X C 3742/17

Sąd Rejonowy w ToruniuToruń2018-12-18
SAOSCywilnezobowiązaniaŚredniarejonowy
ubezpieczeniaOCkolizja drogowaregresodpowiedzialność cywilnasprawcaposzkodowanykoszty procesu

Sąd Rejonowy oddalił powództwo ubezpieczyciela o zwrot wypłaconego odszkodowania, uznając, że sprawca kolizji nie zbiegł z miejsca zdarzenia, mimo oddalenia się z niego.

Powód TUZ Towarzystwo ubezpieczeniowe dochodziło od pozwanego zwrotu kwoty 1398,49 zł z tytułu regresu ubezpieczeniowego, argumentując, że pozwany zbiegł z miejsca kolizji drogowej. Pozwany przyznał, że doszło do kolizji, ale nie miał jej świadomości w chwili zdarzenia i nie został zatrzymany przez poszkodowanego. Policja nie zakwalifikowała jego zachowania jako ucieczki z miejsca zdarzenia, a jedynie nałożyła mandat za nieprawidłowy manewr. Sąd oddalił powództwo, uznając, że powód nie udowodnił przesłanki zbiegnięcia z miejsca zdarzenia, która jest podstawą regresu.

Powód TUZ Towarzystwo ubezpieczeniowe wniosło pozew o zapłatę kwoty 1398,49 zł z tytułu regresu ubezpieczeniowego przeciwko pozwanemu J. M., wskazując, że pozwany zbiegł z miejsca kolizji drogowej z dnia 17 kwietnia 2013 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa wydał nakaz zapłaty, który utracił moc na skutek sprzeciwu pozwanego. Pozwany przyznał, że doszło do kolizji, ale twierdził, że nie miał świadomości uszkodzenia innego pojazdu w chwili zdarzenia i nie został zatrzymany przez poszkodowanego. Policja, która interweniowała, nie zakwalifikowała jego zachowania jako ucieczki z miejsca zdarzenia, a jedynie nałożyła mandat za nieprawidłowy manewr. Sąd Rejonowy w Toruniu, rozpoznając sprawę, ustalił stan faktyczny na podstawie dokumentów i zeznań świadka policjanta. Sąd uznał, że mimo oddalenia się pozwanego z miejsca zdarzenia, nie można tego utożsamiać ze zbiegnięciem w rozumieniu przepisów o regresie ubezpieczeniowym. Powód nie udowodnił, że pozwany zbiegł z miejsca zdarzenia, co było podstawą jego roszczenia. W związku z tym, powództwo zostało oddalone. Sąd zasądził od powoda na rzecz pozwanego zwrot kosztów procesu w kwocie 377 zł oraz nakazał pobranie od powoda kosztów postępowania dowodowego na rzecz Skarbu Państwa.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (1)

Odpowiedź sądu

Nie, oddalenie się z miejsca zdarzenia nie jest równoznaczne ze zbiegnięciem z miejsca zdarzenia w rozumieniu przepisów o regresie ubezpieczeniowym, jeśli sprawca nie miał świadomości spowodowania kolizji i nie został zatrzymany przez poszkodowanego, a policja nie zakwalifikowała jego zachowania jako ucieczki.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że kluczowe jest udowodnienie przez powoda, że pozwany faktycznie zbiegł z miejsca zdarzenia. W tym przypadku, mimo oddalenia się pozwanego, brak było dowodów na świadomość spowodowania kolizji w chwili zdarzenia oraz na kwalifikację jego zachowania przez policję jako ucieczki. Mandat nałożony na pozwanego dotyczył nieprawidłowego manewru, a nie ucieczki.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie powództwa

Strona wygrywająca

J. M.

Strony

NazwaTypRola
TUZ Towarzystwo (...) w W.instytucjapowód
J. M.osoba_fizycznapozwany

Przepisy (3)

Główne

u.u.o. art. 43

Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych

Zakładowi ubezpieczeń przysługuje prawo dochodzenia od kierującego zwrotu wypłaconego odszkodowania, jeżeli kierujący zbiegł z miejsca zdarzenia. Sąd zinterpretował "zbiegnięcie z miejsca zdarzenia" jako celowe oddalenie się w celu uniknięcia odpowiedzialności, a nie każde opuszczenie miejsca zdarzenia.

Pomocnicze

k.c. art. 6

Kodeks cywilny

Ciężar dowodu spoczywa na stronie, która z danego faktu wywodzi skutki prawne. Powód winien był wykazać, że pozwany zbiegł z miejsca zdarzenia.

k.p.c. art. 98 § § 1 i 3

Kodeks postępowania cywilnego

Podstawa do zasądzenia od strony przegrywającej na rzecz strony wygrywającej zwrotu kosztów procesu.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Pozwany nie zbiegł z miejsca zdarzenia w rozumieniu przepisów o regresie ubezpieczeniowym, mimo oddalenia się z niego, gdyż nie miał świadomości spowodowania kolizji w chwili zdarzenia i nie został zatrzymany przez poszkodowanego, a policja nie zakwalifikowała jego zachowania jako ucieczki.

Odrzucone argumenty

Pozwany zbiegł z miejsca zdarzenia, co uzasadnia regres ubezpieczeniowy na podstawie art. 43 pkt 4 u.u.o.

Godne uwagi sformułowania

nie jest to jednak równoznaczne ze zbiegnięciem z miejsca zdarzenia nie sposób przypisać mu ucieczki z miejsca zdarzenia nie uznali go natomiast za winnego innego wykroczenia-zbiegnięcia z miejsca zdarzenia

Skład orzekający

Stanisław Sadowski

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia \"zbiegnięcia z miejsca zdarzenia\" w kontekście regresu ubezpieczeniowego, gdzie kluczowe są świadomość sprawcy i kwalifikacja zdarzenia przez organy ścigania."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji, gdzie sprawca nie miał świadomości kolizji w momencie jej wystąpienia i nie został zatrzymany na miejscu.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje subtelne rozróżnienie między oddaleniem się z miejsca zdarzenia a "zbiegnięciem", co ma istotne konsekwencje finansowe dla ubezpieczycieli i kierowców.

Czy każde oddalenie się z miejsca kolizji to "ucieczka"? Sąd wyjaśnia.

Dane finansowe

WPS: 1398,49 PLN

zwrot kosztów procesu: 377 PLN

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt: X C 3742/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 grudnia 2018 r. Sąd Rejonowy w Toruniu X Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR Stanisław Sadowski Protokolant: sekretarz sądowy Martyna Kulkowska po rozpoznaniu w dniu 6 grudnia 2018 r. w Toruniu sprawy z powództwa TUZ Towarzystwa (...) w W. przeciwko J. M. o zapłatę orzeka: I.oddala powództwo; II.zasądza od powoda TUZ Towarzystwo (...) w W. na rzecz pozwanego J. M. kwotę 377 zł /słownie: trzysta siedemdziesiąt siedem złotych/ tytułem zwrotu kosztów procesu; III.nakazuje pobrać od powoda TUZ Towarzystwo (...) w W. na rzecz Skarbu Państwa-Sądu Rejonowego w Toruniu kwotę 354,60 zł /słownie: trzysta pięćdziesiąt cztery złote i sześćdziesiąt groszy/ tytułem zwrotu kosztów postępowania dowodowego. S. n. akt X C 3742/17 UZASADNIENIE Powód TUZ Towarzystwo (...) dnia 27 listopada 2015 r. wniosło pozew przeciwko J. M. o zapłatę kwoty 1398,49 zł wraz z odsetkami, która wynikać miała z regresu ubezpieczeniowego, jaki przysługiwać miał powodowi wobec pozwanego w odniesieniu do następstw zdarzenia drogowego z dnia 17 kwietnia 2013 r. (k. 2–21). Wskazywano, że pozwany zbiegł z miejsca zdarzenia, wobec czego ubezpieczycielowi przysługuje wobec niego roszczenie o zwrot kwoty wypłaconego poszkodowanemu odszkodowania. Do pozwu dołączono dokumenty zawartej umowy ubezpieczenia oraz związane ze zdarzeniem drogowym (zaświadczenie policyjne) i likwidacją szkody. Rozpoznający sprawę Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w W. dnia 10 grudnia 2015 r. wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym godny z żądaniem pozwu. Orzeczenie to utraciło swą moc na skutek sprzeciwu, jaki wniosła strona pozwana (k. 56–59). W piśmie z dnia 6 czerwca 2017 r. pozwany przyznał, że doszło do wskazanego w pozwie zdarzenia drogowego, którego sprawstwo zostało mu przypisane. Wskazywał jednak, że kolizja była na tyle delikatna, że on sam w danej chwili nie miał jej świadomości. O fakcie uszkodzenia innego pojazdu dowiedział się później, podczas interwencji policji, dlatego też nie sposób przypisać mu ucieczki z miejsca zdarzenia. Jednocześnie w sprzeciwie podniesiono zarzut niewłaściwości miejscowej sądu w Warszawie. W konsekwencji postanowieniem z dnia 14 lipca 2017 r. sprawa została przekazana do tutejszego Sądu. Sąd ustalił, co następuje Pozwany w okresie od 28 kwietnia 2012 r. do 27 kwietnia 2013 r. ubezpieczony był od odpowiedzialności cywilnej kierowcy w ruchu drogowym w przedsiębiorstwie powoda. Dnia 17 kwietnia 2013 r. w T. na ul. (...) w warunkach korku drogowego pozwany wykonywał manewr zmiany pasa ruchu, w trakcie którego doszło do niewielkiego kontaktu pomiędzy zderzakiem jego pojazdu a pojazdem przed który pozwany wjeżdżał. Kolizja była na tyle lekka, że pozwany w chwili zdarzenia jej nie zauważył. Pozwany sprawca kolizji kontynuował jazdę, zaś za nim w swoim pojeździe podążał poszkodowany. Kierowcy nawiązali kontakt wzrokowy, jednak pozwany nie był przez drugiego z kierujących zatrzymywany. W tej sytuacji pozwany udał się do domu. Tego samego dnia doszło do interwencji policji, w czasie której pozwany dowiedział się, że był sprawcą kolizji. Został ukarany mandatem karnym z uwagi na „nieprawidłowy manewr skrętu”. Mandat ten przyjął. Funkcjonariusze policji nie uznali go natomiast za winnego innego wykroczenia-zbiegnięcia z miejsca zdarzenia. W zaświadczeniu o zdarzeniu drogowym zastrzeżono, że nie ustalono trzeźwości sprawcy z uwagi na fakt, że oddalił się on z miejsca zdarzenia. Poszkodowany zgłosił następnie szkodę w powodowym towarzystwie ubezpieczeniowym, które w maju 2013 r. wypłaciło mu kwotę 1398,49 zł tytułem odszkodowania. W międzyczasie pozwany w swoim oświadczeniu sprawcy kolizji drogowej zaznaczył, że nie poczuwa się do spowodowania kolizji, załączając zdjęcia mające dowodzić niewielkiego stopnia ewentualnych uszkodzeń. W październiku 2015 r. powód wystosował do pozwanego wezwanie do zapłaty wypłaconej kwoty, które oparto o zasadę regresu ubezpieczeniowego względem sprawców kierujących pojazdami pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających bądź też zbiegłych z miejsca zdarzenia. Jako że wezwanie to kierowane była na nieaktualny już adres pozwanego, ten nie ustosunkował się do tak sformułowanego wezwania, a powód skierował sprawę na drogę sądową. Sąd zważył, co następuje Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie w pełni wiarygodnych dowodów z dokumentów. Ponadto istotne okazało się także przesłuchanie świadka P. G. , policjanta, który w dniu zdarzenia zajmował się przedmiotową sprawą. Dowody te tworzyły spójną i logiczną całość, dzięki czemu dowód z przesłuchania strony pozwanej miał znaczenie jedynie drugorzędne; można go było uznać za dotyczący okoliczności już wcześniej ustalonych Powód swoje roszczenie oparł o art. 43 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Fundusz Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003 r., nr 124, poz. 1152, dalej „u.u.o.”). Zgodnie z tym przepisem zakładowi ubezpieczeń przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem mechanicznym zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych odszkodowania, jeżeli kierujący: wyrządził szkodę umyślnie, w stanie po użyciu alkoholu lub w stanie nietrzeźwości albo po użyciu środków odurzających, wszedł w posiadanie pojazdu wskutek popełnienia przestępstwa, nie posiadał wymaganych uprawnień lub zbiegł z miejsca zdarzenia. W rozpoznawanym przypadku argumentacja powoda opierała się na zbiegnięciu pozwanego z miejsca zdarzenia. Jak wykazano we wcześniejszej części uzasadnienia pozostaje kwestią bezsporną, że pozwany nie pozostał na miejscu zdarzenia bezpośrednio po jego zaistnieniu. W ocenie Sądu nie jest to jednak równoznaczne ze zbiegnięciem z miejsca zdarzenia. Faktem jest, że przedłożone przez powoda policyjne zaświadczenie o zdarzeniu drogowym wskazuje, że stan trzeźwości sprawcy (pozwanego) nie został sprawdzony z uwagi na jego oddalenie się z miejsca zdarzenia. Jednak jak ponad wszelką wątpliwość ustalono na podstawie zeznań świadka P. G. , zdarzenie to nie zostało zakwalifikowane przez policję jako ucieczka z miejsca zdarzenia. Takie zachowanie kierującego obligowało funkcjonariusza policji do wystawienia mandatu karnego w wysokości 500 zł niezależnie od pozostałych okoliczności zdarzenia. Tymczasem pozwany otrzymał mandat karny w wysokości 300 zł, to jest – wedle słów świadka – zgodny ze standardową stawką za niebezpieczne zachowanie na drodze pod postacią kolizji wywołanej nieprawidłowym manewrem skrętu. Ciężar dowodu spoczywa na stronie, która z danego faktu wywodzi skutki prawne. Przekładając zasadę tę na okoliczności niniejszej sprawy, to powód winien był wykazać, że pozwany faktycznie zbiegł z miejsca zdarzenia, ewentualnie iż spełnione zostały inne przesłanki pozwalające na obciążenie go odpowiedzialnością finansową z tytułu regresu ubezpieczeniowego. W ocenie Sądu w świetle całokształtu zebranego materiału dowodowego powód ciężarowi temu nie podołał. W tych okolicznościach Sąd doszedł do przekonania, że roszczenie powoda utraciło swoją podstawę faktyczną i wobec czego jako nieudowodnione należało oddalić na podstawie art. 43 pkt 4 u.u.o. w zw. z art. 6 k.c. O kosztach sądowych Sąd orzekł po myśli art. 98 § 1 i 3 k.p.c. , w pkt. II zasądzając od strony przegrywającej (powodowej) na rzecz pozwanego sumę 377 zł. Złożyły się na nią następujące kwoty: 360 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego oraz 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. W pkt. III orzeczono o obowiązku zwrotu kosztów postępowania dowodowego-stawiennictwa świadka na rozprawę.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI