WA 11/15
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy uchylił wyrok Wojskowego Sądu Okręgowego w sprawie lekarza oskarżonego o narażenie pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania z powodu niewłaściwego wyjaśnienia rozbieżności w opiniach biegłych.
Sąd Najwyższy uchylił wyrok skazujący lekarza mjr. rez. A. B. za narażenie pacjenta J. G. na niebezpieczeństwo utraty życia poprzez niezlecenie badań EKG i elektrolitów. Głównym powodem uchylenia było niespełnienie przez sąd pierwszej instancji wskazań Sądu Najwyższego z poprzedniego postępowania, dotyczących konieczności wyjaśnienia diametralnie sprzecznych opinii biegłych medycznych. Sąd Najwyższy nakazał ponowne rozpoznanie sprawy, podkreślając potrzebę powołania nowych biegłych i skonfrontowania istniejących opinii.
Sąd Najwyższy rozpoznał apelację obrońcy od wyroku Wojskowego Sądu Okręgowego w W., który uznał mjr. rez. A. B. za winnego popełnienia przestępstwa z art. 160 § 3 k.k. Oskarżony lekarz miał narazić pacjenta J. G. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez niezlecenie badań EKG i stężenia elektrolitów, mimo skierowania z rozpoznaniem nasilenia niewydolności serca. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojskowemu Sądowi Okręgowemu w W. Głównym powodem uchylenia było stwierdzenie, że sąd pierwszej instancji nie zastosował się do wiążącego wskazania Sądu Najwyższego z poprzedniego postępowania (sygn. akt WA 1/14), które nakazywało wyjaśnienie rozbieżności między opiniami biegłych z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi i Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Sąd Okręgowy zamiast skonfrontować opinie lub powołać nowych biegłych, zasięgnął jedynie opinii uzupełniającej od jednego z zespołów, uznając ją za przesądzającą. Sąd Najwyższy podkreślił, że sąd pierwszej instancji powinien powołać innych biegłych, aby uzyskać nową opinię, a następnie ocenić ją w kontekście już istniejących dowodów, wszechstronnie uzasadniając swoje stanowisko.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Sąd Najwyższy nie udzielił bezpośredniej odpowiedzi, ale wskazał na konieczność wyjaśnienia tej kwestii przez sąd niższej instancji, podkreślając rozbieżności w opiniach biegłych.
Uzasadnienie
Kluczowe dla sprawy było ustalenie, czy lekarz oskarżony o narażenie pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia powinien był wykonać badania kardiologiczne, mimo że pacjent zgłaszał inne dolegliwości. Opinie biegłych były w tej kwestii sprzeczne, co stanowiło podstawę do uchylenia wyroku.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uchylenie i przekazanie do ponownego rozpoznania
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| mjr. rez. A. B. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| J. G. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
Przepisy (6)
Główne
k.k. art. 160 § § 3
Kodeks karny
Dotyczy narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Pomocnicze
k.p.k. art. 5 § § 2
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy rozstrzygania wątpliwości na korzyść oskarżonego.
k.p.k. art. 7
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy oceny dowodów przez sąd.
k.p.k. art. 442 § § 3
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy wiążących wskazań sądu odwoławczego dla sądu pierwszej instancji.
k.p.k. art. 201
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy konieczności wyjaśnienia wątpliwości co do opinii biegłych.
k.p.k. art. 442 § § 2
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy możliwości ponownego przeprowadzenia postępowania dowodowego przez sąd pierwszej instancji.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Niewłaściwe zastosowanie procedury wyjaśniania rozbieżności w opiniach biegłych przez sąd pierwszej instancji. Niespełnienie przez sąd pierwszej instancji wiążących wskazań Sądu Najwyższego z poprzedniego postępowania.
Odrzucone argumenty
Argumenty obrońcy dotyczące błędu w ustaleniach faktycznych i braku związku przyczynowego między zachowaniem oskarżonego a niebezpieczeństwem dla życia pacjenta (nie zostały rozstrzygnięte z powodu uchylenia wyroku).
Godne uwagi sformułowania
Sąd Najwyższy zawarł wskazanie dla Sądu I instancji, które zgodnie z treścią art. 442 § 3 k.p.k. było dla niego wiążące. Wskazaniem tym była konieczność wyjaśnienia różnic w załączonych do akt sprawy opiniach w sposób jaki reguluje to art. 201 k.p.k., a więc poprzez skonfrontowanie stanowisk ekspertów lub powołanie innych. Sąd nie skonfrontował zatem, jak mu wskazano, obu opinii, nie mówiąc już o powołaniu innych biegłych, a zasięgnął wiadomości specjalnych od jednego tylko zespołu opiniującego, uznając ich ekspertyzę (nie wiadomo dlaczego) za przesądzającą i nie podlegającą konfrontacji z inną, odmienną.
Skład orzekający
Wiesław Błuś
przewodniczący
Marek Pietruszyński
członek
Jerzy Steckiewicz
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Naruszenie przez sąd pierwszej instancji obowiązków procesowych wynikających z art. 442 § 3 k.p.k. w zw. z art. 201 k.p.k. poprzez niewłaściwe wyjaśnienie rozbieżności w opiniach biegłych."
Ograniczenia: Dotyczy specyfiki postępowania karnego w sprawach dotyczących odpowiedzialności zawodowej lekarzy, gdzie kluczowe są opinie biegłych.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy odpowiedzialności lekarza i kluczowej roli opinii biegłych w procesie sądowym, co jest zawsze interesujące dla prawników. Dodatkowo, pokazuje błędy proceduralne sądu niższej instancji.
“Sąd Najwyższy uchyla wyrok lekarzowi: kluczowe błędy proceduralne sądu niższej instancji w ocenie opinii biegłych.”
Sektor
medycyna
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt: WA 11/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 lipca 2015 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Wiesław Błuś (przewodniczący) SSN Marek Pietruszyński SSN Jerzy Steckiewicz (sprawozdawca) Protokolant : Anna Krawiec przy udziale prokuratora Wojskowej Prokuratury Okręgowej w P. delegowanego do Naczelnej Prokuratury Wojskowej w sprawie mjr. rez. A. B. oskarżonego z art. 160 § 3 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Wojskowej na rozprawie w dniu 22 lipca 2015 r., apelacji wniesionej przez obrońcę od wyroku Wojskowego Sądu Okręgowego w W. z dnia 12 marca 2015 r., uchyla zaskarżony wyrok i sprawę mjr. rez. A. B. przekazuje Wojskowemu Sądowi Okręgowemu w W. do ponownego rozpoznania. UZASADNIENIE Wojskowy Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 12 marca 2015 r., uznał mjr. rez. A. B. za winnego tego, że: „w dniu 30 sierpnia 2005 r. w Wojskowym Instytucie Medycznym […], pełniąc dyżur lekarski na Szpitalnym Oddziale […], przez co ciążył na nim obowiązek opieki nad J. G., który jako pacjent został skierowany w tym dniu do Wojskowego Instytutu Medycznego z rozpoznaniem m. inn. nasilenia niewydolności serca (I- 50), wskutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, nie wykonał u wskazanego pacjenta wszystkich niezbędnych badań mających na celu dokonanie pełnej oceny układu krążenia tj. nie zlecił wykonania EKG oraz stężenia elektrolitów – zwłaszcza potasu w surowicy, czym naraził go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowie, mimo że możliwość popełnienia takiego czynu w danej sytuacji mógł przewidzieć” tj. popełnienia przestępstwa określonego w art. 160 § 3 k.k. i za to orzekł karę 10 miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin w stosunku miesięcznym, po czym karę tę warunkowo zawiesił na okres próby w wymiarze roku. W 1984 r. stwierdzono u J. G. chorobę niedokrwienną. W roku 2003 utrwalone migotanie przedsionków, narastającą duszność, a w roku następnym – niewydolność krążenia. W dniu 30 sierpnia 2005 r. J. G. z powodu krwawienia z dolnego odcinka przewodu pokarmowego stawił się u lekarza pierwszego kontaktu, dr J. J. Badająca pacjenta lekarka, obejrzawszy RTG stwierdziła u niego powiększenie sylwetki serca. Wystawiła skierowanie do szpitala z rozpoznaniem: Nasilenie niewydolności serca I - 50, stany gorączkowe, krwawienie z przewodu pokarmowego od ok. trzech dni, utrwalone migotanie przedsionków. Przesłuchana w toku postępowania karnego śwd. J. J. zeznała, że w chwili badania stan pacjenta był dobry, poza krwawieniem z odbytu nie uskarżał się na żadne dolegliwości. Powodem jego wizyty była wyłącznie dolegliwość związana z układem pokarmowym. Zapis, że stwierdziła u pacjenta powiększenie sylwetki serca był wynikiem zapoznania się przez nią z wynikiem prześwietlenia klatki piersiowej, co dowodziło, że cierpi on na przewlekłą niewydolność serca. Świadek kategorycznie twierdziła, że powodem i podstawą skierowania J. G. do szpitala było krwawienie z dolnego odcinka przewodu pokarmowego, zaś umieszczenie zapisu, iż stwierdza się również niewydolność serca, miało oddawać obraz ogólnego stanu zdrowia pacjenta. Lekarzem przyjmującym J. G. był oskarżony A. B., pełniący wówczas dyżur w Szpitalnym Oddziale […]. W wywiadzie lekarz badający J. G. usłyszał, że pacjent jest wyłącznie zaniepokojony krwawieniem, nie uskarżał się na inne dolegliwości, negował dolegliwości związane z sercem, o których była mowa w skierowaniu wystawionym przez dr J. J. Oskarżony zbadał pacjenta pod kątem zgłaszanych dolegliwości. Przypadek skonsultował z innym lekarzem, zaaplikował odpowiednią maść i zalecił zgłoszenie się do szpitala. Pokrzywdzony przewożony samochodem przez rodzinę do miejsca zamieszkania zasłabł w drodze. Doszło do nagłego zatrzymania krążenia w mechanizmie migotania komór (śmierć kliniczna). Dowieziony do najbliższego szpitala J. G. został reanimowany i po około miesiącu wypisany do domu. W dniu 24 lipca 2006 r. zmarł na nowotwór złośliwy jelita grubego. W sprawie zostało powołanych kilka zespołów biegłych, których zadaniem głównym było udzielenie odpowiedzi na pytanie czy postawa oskarżonego lekarza, którą zaprezentował w dniu 30 sierpnia 2005 r. wobec J. G. była zgodna ze sztuką lekarską, a w szczególności, czy w przedstawionych wyżej okolicznościach, był on zobowiązany do przeprowadzenia badań, zwłaszcza EKG oraz czy owe badania mogły wykazać symptomy grożące pacjentowi bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu. Innymi słowy, czy oskarżony naraził J. G. na owe bezpośrednie niebezpieczeństwa. Pomijając opinię wydaną dla potrzeb postępowania dyscyplinarnego, która, co należy zauważyć, była dla oskarżonego korzystna i stała się podstawą umorzenia tego postępowania, dwie dalsze (kilkakrotnie uzupełniane na piśmie i ustnie na rozprawie), wydane przez Katedrę i Zakład Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego oraz Uniwersytet Medyczny w […], różniły się między sobą diametralnie (szczegóły w dalszej części rozważań). Od wskazanego wyroku Wojskowego Sądu Okręgowego w W. apelację złożył obrońca oskarżonego i zarzucił: - rażącą obrazę art. 5 § 2 k.p.k. i art. 7 k.p.k. przez kategoryczne przyjęcie przez sąd, że oskarżony nie wykonał, bądź nie zlecił wykonania badań, o których mowa w zarzucie, - błąd w ustaleniach faktycznych polegający na uznaniu, iż pomiędzy zachowaniem oskarżonego, przy przyjęciu, że badań stanu serca pacjenta nie wykonał, a grożącym niebezpieczeństwem dla jego życia i zdrowia, zachodził związek przyczynowy. Zdaniem obrońcy, powołującego się na opinie biegłych pozostające w aktach sprawy, współczesna medycyna nie potrafi przewidzieć nagłego zatrzymania serca, bowiem jest to zdarzenie nieprzewidywalne. W uzasadnieniu przedstawionych zarzutów obrońca wskazuje na konkretne ustalenia potwierdzające je oraz wytyka Sądowi zbyt ogólne i tym samym nieprzekonujące przyjęcie kwalifikacji prawnej przypisanego czynu. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Wojskowy Sąd Okręgowy w W. prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy i przekonująco wykazał, że oskarżony nie przeprowadził, ani nie zlecił wykonania badań serca u J. G. Powołane na tę okoliczność dowody zostały wyczerpująco uargumentowane (s. 7/8 wyroku). Nie widząc zatem potrzeby powtarzania tych argumentów wskazać jedynie należy na najważniejszy z nich, a mianowicie brak jakiejkolwiek dokumentacji wskazującej na przeprowadzenie (zlecenie) badań o charakterze kardiologicznym. Należy podkreślić, że nie tylko ustalenie, czy badania były zaordynowane jest najistotniejszy, a wykazanie, bądź nie, czy powinny one być wykonane. Okoliczność ta, co jest truizmem, mogła być wyjaśniona wyłącznie przy udziale biegłych. Biegli, posiadający stosowne kwalifikacje zostali powołani z dwóch ośrodków uniwersyteckich, jednak wydane przez nich opinie, co wcześniej zasygnalizowano, różniły się diametralnie prawie we wszystkich kwestiach, przede wszystkim w tych, które przesądzały o winie, lub niewinności oskarżonego. I tak, biegli z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego stwierdzili, że oskarżony krytycznego dnia dysponując skierowaniem wystawionym przez lekarza pierwszego kontaktu, dr J. J., powinien był obowiązkowo przeprowadzić (zlecić) badanie EKG oraz oceniające stężenie elektrolitów, zwłaszcza potasu w surowicy. Zdaniem biegłych skoro na skierowaniu jako pierwsze, a więc w ich ocenie najważniejsze rozpoznanie było wpisane „nasilona niewydolność krążenia”, to lekarz dyżurny powinien ocenić przede wszystkim stan zdrowia pacjenta poprzez wszechstronne „badania kardiologiczne”, głównie badanie EKG. Prawdopodobieństwo uchwycenia zmian serca w badaniu EKG nie było zdaniem biegłych duże, jednak mogło wykryć cechy niedokrwienia mięśnia sercowego lub komorowe zaburzenia rytmu, chociaż i tak nie dawałoby to pewności zapobieżenia migotania komór. Nieprzeprowadzenie badania EKG „skutkowało narażeniem J. G. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu”. Biegli z Uniwersytetu Medycznego w L. w swojej opinii stwierdzili, że wykonanie EKG nie było konieczne, bowiem pacjent nie zgłaszał dolegliwości w klatce piersiowej. Pokrzywdzony przebywając na Izbie Przyjęć nie znajdował się w takim stanie zdrowia, które stwarzało bezpośrednie zagrożenie dla jego życia. W ocenie biegłych badania EKG nie wykonuje się u każdego pacjenta z rozpoznaniem (kiedykolwiek) niewydolności serca, który zgłasza się do lekarza z zupełnie innym problemem. W przypadku J.G. doszło do zatrzymania krążenia, bez zawału serca. Było to zjawisko nagłe i niemożliwe do przewidzenia. W tej sytuacji badanie EKG nie zmieniłoby zaistniałej sytuacji. Biegli z Uniwersytetu Medycznego w L., przeciwnie niż wcześniej powołani biegli z Ł., nie zgodzili się z poglądem, że kolejność schorzeń uwidoczniona na skierowaniu determinuje ważność i kolejność badań. W podsumowaniu opinii biegli z L. nie dopatrzyli się żadnych zaniedbań w postępowaniu oskarżonego, pod warunkiem, że pacjent nie zgłaszał żadnych innych dolegliwości, poza krwawieniem z dolnego odcinka przewodu pokarmowego. Opisane, w niezbędnym zakresie, różnice w treści obu opinii występowały i w poprzednim postępowaniu, w którym zapadł wyrok uniewinniający oskarżonego. Został on uchylony wyrokiem Sądu Najwyższego w dniu 11 marca 2014 r. , sygn. akt WA 1/14 i sprawa przekazana została do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu orzeczenia Sąd Najwyższy zawarł wskazanie dla Sądu I instancji, które zgodnie z treścią art. 442 § 3 k.p.k. było dla niego wiążące. Wskazaniem tym była konieczność wyjaśnienia różnic w załączonych do akt sprawy opiniach w sposób w jaki reguluje to art. 201 k.p.k., a więc poprzez skonfrontowanie stanowisk ekspertów lub powołanie innych. Wskazania tego Wojskowy Sąd Okręgowy nie spełnił. Co prawda zasięgnął opinii uzupełniającej od biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Ł., jednak ekspertom tym zlecił m.inn. „ustosunkowanie się do tez opinii biegłych specjalistów kardiologii Uniwersytetu Medycznego w L”. Sąd nie skonfrontował zatem, jak mu wskazano, obu opinii, nie mówiąc już o powołaniu innych biegłych, a zasięgnął wiadomości specjalnych od jednego tylko zespołu opiniującego, uznając ich ekspertyzę (nie wiadomo dlaczego) za przesądzającą i nie podlegającą konfrontacji z inną, odmienną. Sąd może oczywiście nie zrealizować wskazania sądu odwoławczego, ale jedynie wówczas, gdy staje się ona zbędna w związku z wyjaśnieniem określonej okoliczności w sposób niebudzący wątpliwości za pomocą innych dowodów. Sytuacja taka, w ocenie Sądu Najwyższego nie miała miejsca, z uwagi na wskazane wyżej wątpliwości, a zatem zaskarżony wyrok należało uchylić i sprawę przekazać Wojskowemu Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. Rozpoznając sprawę ponownie Sąd pierwszej instancji powinien możliwie jak najszerzej skorzystać z uprawnienia, które daje mu art. 442 § 2 k.p.k. i w zasadzie zaniechać przesłuchiwania świadków, a dowody materialne, ujawnić. Niezbędne będzie natomiast powołanie innych biegłych, celem wydania opinii ustosunkowującej się do kwestii, co do których wypowiadali się eksperci, których opinie są już w aktach sprawy. Po uzyskaniu nowej opinii Sąd zgodnie z treścią art. 7 k.p.k. dokona jej oceny w odniesieniu do już opracowanych i wskaże, którą z nich uznaje za przekonująca, a swój pogląd wszechstronnie i rzetelnie uzasadni. Mając powyższe okoliczności na uwadze orzeczono, jak na wstępie.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI