VII.K 31/17

Sąd Rejonowy w OlsztynieOlsztyn2017-11-16
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko życiu i zdrowiuNiskarejonowy
naruszenie nietykalności cielesnejobrona koniecznafestyndziennikarzuszkodzenie ciaławarunkowe umorzenienawiązkakonflikt

Sąd warunkowo umorzył postępowanie karne wobec dziennikarza oskarżonego o naruszenie nietykalności cielesnej i spowodowanie obrażeń u pokrzywdzonego podczas festynu, uznając jego zachowanie za celowe i prowokacyjne, ale nie mieszczące się w obronie koniecznej.

Dziennikarz A. A. został oskarżony o naruszenie nietykalności cielesnej i spowodowanie obrażeń u H. J. podczas festynu. Oskarżony twierdził, że działał w obronie koniecznej, sprowokowany przez brata pokrzywdzonego. Sąd uznał jednak, że zachowanie oskarżonego było celowe i prowokacyjne, a obrażenia nie były wynikiem obrony koniecznej. Mimo to, biorąc pod uwagę, że oskarżony jest osobą niekaraną i wykazał chęć ugodowego zakończenia sporu, sąd warunkowo umorzył postępowanie karne na okres próby.

Sprawa dotyczyła oskarżenia dziennikarza A. A. o naruszenie nietykalności cielesnej i spowodowanie obrażeń u H. J. podczas festynu dożynkowego. Według ustaleń sądu, oskarżony, fotografując uczestników bez wyraźnego oznaczenia swojej roli jako mediów, wszedł w konflikt z D. J., bratem pokrzywdzonego. Po eskalacji słownej i fizycznej, w której oskarżony odepchnął D. J. aparatem, H. J. próbował rozdzielić mężczyzn, a wtedy został uderzony pięścią przez A. A. Sąd uznał, że obrażenia H. J. (tkliwość policzka) nie spełniały kryteriów uszczerbku na zdrowiu trwającego ponad 7 dni, kwalifikując czyn jako naruszenie nietykalności cielesnej (art. 217 § 1 kk). Wyjaśnienia oskarżonego o obronie koniecznej zostały odrzucone jako nielogiczne i sprzeczne z materiałem dowodowym; sąd uznał, że oskarżony celowo prowokował konflikt. Mimo to, sąd warunkowo umorzył postępowanie karne na rok próby, biorąc pod uwagę, że oskarżony jest osobą niekaraną, prowadzi stabilny tryb życia, a czyn nie cechował się szczególnie wysoką szkodliwością społeczną. Zasądzono nawiączkę na rzecz pokrzywdzonego oraz koszty postępowania.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Sąd uznał, że obrażenia nie spełniały kryteriów uszczerbku na zdrowiu trwającego krócej niż 7 dni, kwalifikując czyn jako naruszenie nietykalności cielesnej.

Uzasadnienie

Opinia biegłego z zakresu medycyny sądowej wykazała, że obrażenia nie trwały dłużej niż 7 dni, co wykluczyło zastosowanie art. 157 § 2 kk. Czyn został zakwalifikowany jako naruszenie nietykalności cielesnej na podstawie art. 217 § 1 kk.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

warunkowe umorzenie postępowania

Strona wygrywająca

A. A. (1)

Strony

NazwaTypRola
A. A. (1)osoba_fizycznaoskarżony
H. J.osoba_fizycznapokrzywdzony
D. J. (1)osoba_fizycznaświadek
P. P.osoba_fizycznaświadek
A. P. (1)osoba_fizycznaświadek
A. K. (1)osoba_fizycznaświadek

Przepisy (9)

Główne

k.k. art. 217 § 1

Kodeks karny

Czyn zakwalifikowany jako naruszenie nietykalności cielesnej, gdyż obrażenia nie trwały dłużej niż 7 dni.

k.k. art. 66 § 1

Kodeks karny

Podstawa warunkowego umorzenia postępowania.

k.k. art. 66 § 2

Kodeks karny

Podstawa warunkowego umorzenia postępowania.

k.k. art. 67 § 1

Kodeks karny

Podstawa orzeczenia nawiązki.

k.k. art. 67 § 3

Kodeks karny

Podstawa orzeczenia nawiązki.

k.p.k. art. 627

Kodeks postępowania karnego

Podstawa zasądzenia kosztów sądowych.

k.p.k. art. 629

Kodeks postępowania karnego

Podstawa zasądzenia kosztów sądowych.

Pomocnicze

k.k. art. 157 § 2

Kodeks karny

k.k. art. 25

Kodeks karny

Sąd analizował, czy zachowanie oskarżonego mieściło się w granicach obrony koniecznej.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Oskarżony jest osobą niekaraną. Oskarżony prowadzi stabilny tryb życia i pracuje zawodowo. Czyn nie cechuje się szczególnie wysokim stopniem szkodliwości społecznej. Oskarżony wykazał chęć ugodowego zakończenia sporu (chęć mediacji).

Odrzucone argumenty

Oskarżony działał w obronie koniecznej. Oskarżony działał w błędzie co do zamiarów pokrzywdzonego. Prowodyrem całego zajścia był D. J. (1). Zachowanie oskarżonego było reakcją obronną na agresję.

Godne uwagi sformułowania

jego zachowanie należy uznać, wbrew jego nielogicznym wyjaśnieniom, za celowe i prowokacyjne. nie sposób przyjąć, aby to D. J. (1) był sprawcą sytuacji, która finalnie doprowadziła do naruszenia nietykalności cielesnej pokrzywdzonego. nie sposób uznać, aby wymieniony odpierał w realiach niniejszej sprawy, jakikolwiek atak na swoją osobę, czy to ze strony D., czy też H. J. w rozumieniu art. 25 kk.

Skład orzekający

Anna Szczepańska

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Niska

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących naruszenia nietykalności cielesnej i obrony koniecznej w kontekście prowokacyjnego zachowania."

Ograniczenia: Sprawa dotyczy konkretnego stanu faktycznego i nie stanowi przełomowego orzecznictwa.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje konflikt między dziennikarzem a uczestnikami festynu, podnosząc kwestie granic fotografowania i reakcji na prowokację. Warunkowe umorzenie dla osoby, która celowo prowokowała konflikt, jest interesujące z perspektywy oceny sądu.

Dziennikarz uderzył pokrzywdzonego na festynie – sąd warunkowo umorzył postępowanie.

Dane finansowe

nawiązka: 600 PLN

zwrot kosztów: 826,56 PLN

Sektor

inne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt. VII.K 31/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 16 listopada 2017r. Sąd Rejonowy w Olsztynie w VII Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący SSR Anna Szczepańska po rozpoznaniu dnia 9.05, 3.08, 28.09, 16.11.2017r. sprawy: A. A. (1) , urodz. (...) w D. , syna R. i A. , oskarżonego o to, że: w dniu 28 sierpnia 2016r. w K. , spowodował uszkodzenie ciała H. J. w postaci opuchnięcia policzka lewego oraz siniaka na lewej ręce na skutek zadawania pokrzywdzonemu uderzeń pięścią, co naruszyło prawidłowe funkcjonowanie organizmu w/w na okres przekraczający 7 dni, tj. o przestępstwo z art. 157 § 2 kk , I. ustalając, iż oskarżony A. A. (1) w dniu 28 sierpnia 2016r. w miejscowości K. , gmina P. , woj. (...)- (...) , uderzając pięścią w twarz H. J. naruszył jego nietykalność cielesną i czyn ten wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 217§1 kk - na podstawie art.66§ 1 i 2 kk i art. 67§ 1 kk postepowanie karne wobec oskarżonego A. A. (1) warunkowo umarza na okres próby 1 (jednego) roku, II. na podstawie art. 67§ 3 kk orzeka od oskarżonego A. A. (1) na rzecz pokrzywdzonego H. J. nawiązkę w wysokości 600 (sześćset) złotych, III. na podstawie art. 627 kpk w zw. z art. 629 kpk zasądza od oskarżonego na rzecz oskarżyciela posiłkowego H. J. kwotę 826,56 zł. (osiemset dwadzieścia sześć złotych pięćdziesiąt sześć groszy) tytułem poniesionych wydatków, IV. na podstawie art. 627 kpk w zw. z art. 629 kpk zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sadowe, w tym opłatę w kwocie 100 (sto) złotych. Sygn. akt VIIK 31/17 UZASADNIENIE Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 28 sierpnia 2016 roku na terenie stadionu w K. odbywał się zorganizowany przez władze samorządowe gminy festyn dożynkowy, na którym prezentowane były m.in. występy artystyczne na zorganizowanej scenie. Znajdowały się tam również różne stoiska. Około godziny 18:00 na miejsce festynu przybył A. A. (1) , wydawca i redaktor naczelny czasopisma (...) . Wymieniony w omawianym czasie nie posiadał żadnego identyfikatora, czy też innych rzeczy, które wskazywałyby na fakt, iż jest przedstawicielem mediów. Posiadał natomiast aparat fotograficzny marki C. wraz z teleobiektywem i robił zdjęcia osób uczestniczących w zabawie. W omawianym czasie na terenie boiska znajdowali się, między innymi, D. J. (1) , jego brat H. wraz ze swoją konkubiną i małoletnim dzieckiem, którzy stali w grupie. W pewnym momencie D. J. (1) zauważył, że A. A. (1) fotografuje wymienionych. Podszedł zatem do niego i oświadczył, iż nie życzy sobie robienia zdjęć jego osoby oraz jego bliskich. A. A. (1) nie zwracał uwagi na wyrażane przez wymienionego pretensje. Do interweniującego podszedł H. J. i odciągnął go od mężczyzny, prosząc o powrót do rodziny. A. A. (1) oddalił się i nadal robił zdjęcia. W pewnym momencie podszedł do niego P. P. , uczestniczący w festynie jako wolontariusz Fundacji (...) , która na terenie stadionu prowadziła stoisko. Wymieniony poprosił A. A. (1) o wykonanie kilku zdjęć wolontariuszom biorącym udział w pracach na terenie festynu, jak również o napisanie artykułu, który propagowałby działalność organizacji. A. A. wykonał wspomniane zdjęcia, a następnie powrócił do wykonywania zdjęć innym uczestnikom imprezy. Ponownie skupił się na grupie, w której byli D. J. (1) i H. J. . Wymieniony czynił to ostentacyjnie i w konsekwencji D. J. (1) ponownie postanowił zainterweniować. Początkowo wykonał obraźliwy gest, poprzez okazanie środkowych palców obu dłoni, licząc na to, iż zniechęci wymienionego do robienia zdjęć. Kiedy A. A. nie zareagował i nadal wykonywał fotografie, D. J. (1) podszedł do niego i słownie wyraził swoje niezadowolenie. A. A. zaczął wówczas odpychać od siebie interweniującego w taki sposób, iż używając siły, przyciskał obiektyw aparatu fotograficznego do jego klatki piersiowej, nadto używał wobec niego słów wulgarnych, powszechnie uznanych za obraźliwe. Kiedy zauważył to H. J. postanowił pomóc bratu i rozdzielić przepychających się mężczyzn. Podbiegł do nich i kiedy chciał podjąć próbę ich rozdzielenia, A. A. (1) uderzył go pięścią w twarz. W wyniku tego pokrzywdzony stracił równowagę, doznał urazu twarzy, którego skutkiem była tkliwość (bolesność uciskowa) w okolicy żuchwowo – skroniowej lewej bez powstania obrażeń zewnętrznych. Wolontariuszki powyżej wskazanej już Fundacji – (...) , A. P. (1) i A. K. (1) , widząc zajście ze swojego stoiska, zaczęły alarmować ochronę, która podjęła interwencję. A. A. (1) został poproszony o opuszczenie terenu imprezy, co też uczynił, udając się do swojego samochodu. Po tym zadzwonił on do dyżurnego Komisariatu Policji w B. , któremu zgłosił, iż zostało popełnione na jego szkodę przestępstwo utrudniania wykonywania czynności dziennikarskich, jak również podał, że musiał użyć sprzętu fotograficznego celem obrony. Poprosił o interwencję, przyjazd patrolu Policji do jego domu, jak również przeprowadzenie badania alkomatem. Na miejsce został wysłany patrol Policji w składzie (...) . W dniu 29 sierpnia 2016 roku H. J. złożył zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa przez A. A. (1) . Tego samego dnia udał się on do lekarza W. O. , który stwierdził u wymienionego obecność krwiaka ramienia lewego, który nie był związany z niniejszym zdarzeniem, jak również tkliwość w okolicy skroniowej lewej. W dniu 31 sierpnia 2016 roku A. A. (1) złożył zawiadomienie o popełnieniu przez H. J. przestępstwa z art. 288 § 1 kk . Postępowanie to toczyło się również w sprawie popełnienia przestępstwa z art. 216 § 1 kk i art. 43 ustawy Prawo prasowe i 158 § 1 kk . (dowody: kopia zaświadczenia lekarskiego – k. 7, kopia postanowienia o odmowie wszczęcia dochodzenia – k. 8 – 9, informacja z Krajowego Rejestru Karnego dot. A. A. (1) – k. 30, 196, fotografie – k. 48 – 51, kopia protokołu oględzin rzeczy – k. 84 – 86, 93 – 118, kopia postanowienia o umorzeniu dochodzenia – k. 87 – 88, kopia postanowienia Sądu Rejonowego w Olsztynie z dnia 12 kwietnia 2017 roku w sprawie VII Kp 73/17 – k. 89 – 92, informacja z T – M. – k. 179 – 180, opinia pisemna biegłego z zakresu medycyny sądowej – k. 206 – 208, zeznania świadków: H. J. – k. 56 -56v, P. J. – k. 56v – 57, J. B. – k. 57, K. C. – k. 57 – 57v, S. M. (1) – k. 57v – 58, A. P. (1) – k. 58. A. K. (1) – k. 58 – 58v, 125 – 126, 168 – 168v, A. G. – k. 58v, W. T. – k. 58v, P. P. – k. 58v, W. O. – k. 165 v – 166, J. W. – k. 166, D. J. (1) – k. 166v – 167, G. N. – k. 167v – 168, A. B. – k. 168v, S. B. – k. 193v, M. R. – k. 193v – 194v, częściowo wyjaśnienia oskarżonego A. A. (1) – k. 54v – 55v) A. A. (1) został oskarżony o to, że w dniu 28 sierpnia 2016 roku w K. , spowodował uszkodzenie ciała H. J. w postaci opuchlizny policzka lewego oraz siniaka na lewej ręce na skutek zadawania pokrzywdzonemu uderzeń pięścią, co naruszyło prawidłowe funkcjonowanie organizmu w/w na okres przekraczający 7 dni, tj. o przestępstwo z art. 157 § 2 kk . Oskarżony A. A. (1) nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił, iż w dniu zdarzenia przejeżdżał przez K. , postanowił zatrzymać się, aby zrobić zdjęcia do artykułu w swoim czasopiśmie. Zaraz po wejściu zaczął wykonywać zdjęcia swoim aparatem. W pewnym momencie podszedł do niego D. J. (1) , pytając, kto pozwolił mu na robienie zdjęć. Z uwagi na fakt, iż uprzednio wymieniony negatywnie komentował uprzednio jego działania w Internecie, odebrał on jego zachowanie, jako próbę prowokacji. W jego ocenie wymieniony znajdował się pod wpływem działania środków odurzających. W związku z tym, iż naruszona została jego strefa bezpieczeństwa, odepchnął on D. J. (1) trzymanym w rękach aparatem i odszedł, żeby nie eskalować napięcia, chciał bowiem uniknąć konfliktu za wszelką cenę. Kiedy ponownie wykonywał zdjęcia zauważył D. J. (1) , który był odwrócony w jego stronę i wykonywał gesty obraźliwe, polegające na pokazaniu środkowych palców. Zrobił mu trzy zdjęcia – dwa w trakcie okazywania wskazanych gestów, jedno z zaciśniętymi pięściami. Wymieniony zbliżył się do niego na odległość kilkunastu centymetrów, używając słów wulgarnych, co oskarżony odczytał, jako atak. Dlatego też on użył słów wulgarnych, mając nadzieję, iż agresor odbierze to jako twardą postawę obronną. To jednak nie zadziałało. W związku z naruszeniem przez wymienionego strefy bezpieczeństwa oskarżonego, odepchnął on od siebie D. J. (1) . Całą sytuację obserwował brat wskazanego, który nie reagował na agresję D. , nie próbował go powstrzymać. W momencie odepchnięcia atakującego, oskarżony zauważył na wysokości lewej strony swojej głowy zaciśniętą pięść zmierzającą w jego kierunku. Odruchowo, lewym przedramieniem, zablokował cios, trzymając aparat fotograficzny. Również odruchowo, blokując tenże cios, zadał takowy H. J. . Było to podyktowane tym, iż spodziewał się on ataku ze strony D. J. (1) . W tym momencie zareagowała ochrona. Oskarżony wskazał, iż wyniku zdarzenia uszkodzeniu uległ jego aparat, zaś sam on nie doznał żadnych obrażeń. Po wszystkim od razu się wycofał. Podkreślił, że zna obu braci J. od wielu lat, praktycznie od ich dzieciństwa. Przez wiele lat był policjantem, dbał również o ich bezpieczeństwo. Nie pozostawał w konflikcie z wymienionymi i ich rodzinami. Nie potrafi wyjaśnić ich agresji. Był on przekonany, iż wymienieni dążyli do wyrządzenia mu fizycznej krzywdy. W ocenie oskarżonego, jego zachowanie mieściło się w granicach obrony koniecznej, gdyż dążył on do ochrony swojego życia i zdrowia. W ocenie Sądu wyjaśnienia oskarżonego zasługują na uwzględnienie jedynie w części, w jakiej znajdują one potwierdzenie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, zasługującym na wiarę. W pozostałym zakresie należy uznać je za niepolegające na prawdzie, a tym samym za niewiarygodne i stanowiące jedynie wyraz przyjętej przez wymienionego, na potrzeby niniejszego postępowania, linii obrony, która miała doprowadzić do uniknięcia przez niego odpowiedzialności karnej za popełnione przestępstwo. W pierwszej kolejności, oceniając relację oskarżonego, podkreślić należy, iż Sąd dał wiarę wypowiedziom świadków, przesłuchanych w toku niniejszego postępowania, z zastrzeżeniami omówionymi poniżej. Relacje przesłuchanych osób są spójne, logiczne i wzajemnie się uzupełniają, znajdują również potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym, zgromadzonym w sprawie, w tym w dokumentach. Z uwagi na stan nietrzeźwości, a jakim znajdował się w trakcie przesłuchania świadek R. D. , Sąd doszedł do przekonania, iż jego relację należy pominąć przy dokonywaniu ustaleń istotnych dla niniejszego postępowania. Zaznaczyć należy, iż żadna ze stron ostatecznie nie domagała się ponownego przesłuchania wymienionego. Zeznania świadka D. S. i S. B. okazały się całkowicie nieprzydatne dla niniejszego postępowania, albowiem nie posiadali oni żadnej wiedzy na temat zaistniałego zdarzenia, przy czym pierwszy z nich, nie był również obecny w jego miejscu w czasie, kiedy do niego doszło. Podobnie należy ocenić zeznania świadków A. G. i W. T. . Pierwszy z nich o całym zdarzeniu dowiedział się od oskarżonego, natomiast drugi nie miał żadnej wiedzy na temat zdarzeń z dnia 28 czerwca 2016 roku. Można z ich relacji jedynie wnioskować, iż pomiędzy oskarżonym i pokrzywdzonym uprzednio dochodziło do sytuacji konfliktowych, jednakże w ocenie Sądu, nie miało to wpływu na ocenę zeznań samego H. J. . Trzeba bowiem zważyć, iż jego relacja jest spójna i konsekwentna, znajduje potwierdzenie w pozostałym, zebranym w sprawie materiale dowodowym, któremu Sąd dał wiarę, nadto, w sposób szczegółowy opisał on przebieg całego zdarzenia. Tym samym Sąd doszedł do przekonania, iż nie starał się on w sposób bezpodstawny obciążać oskarżonego. Z tego powodu Sąd dał również wiarę korespondującym z powyższymi i logicznym zeznaniom D. J. (1) . Pomimo podnoszonego przez oskarżonego konfliktu, w jakim pozostaje ze świadkami, będącymi przedstawicielami władz (...) , którego wynikiem miałyby być negatywne oceny ich pracy, wyrażane na łamach prowadzonego przez niego czasopisma, Sąd również nie znalazł żadnych podstaw do kwestionowania ich zeznań i uznania, iż starają się oni w swoich relacjach, w jakikolwiek bezprawny sposób obciążać go odpowiedzialnością za całe zajście. Należy zważyć, iż zeznania G. N. , A. B. są spójne i logiczne, znajdują potwierdzenie w pozostałym, zebranym w sprawie materiale dowodowym, przy czym, świadkowie ci podkreślali, iż wiedzę na temat zdarzenia uzyskali po fakcie od innych osób. G. N. rozmawiał przy tym z D. J. (1) , a jego relacja została potwierdzona przez pozostałe, zgromadzone osoby. Świadek M. R. był natomiast naocznym świadkiem omawianego zdarzenia. Jego zeznania pozostają również zbieżne z relacjami pozostałych, bezpośrednich świadków przedmiotowego wydarzenia, w tym samego pokrzywdzonego. Z powyższych przyczyn Sąd doszedł do przekonania, iż świadkowie ci nie starali się wpłynąć w sposób bezprawny na wynik niniejszego postępowania, zaś ich zeznania nie noszą cech tendencyjnego, fałszywego obciążania oskarżonego. Trzeba zaznaczyć, iż przesłuchani wolontariusze Fundacji (...) : S. M. , A. K. , A. P. , jak również policjanci, którzy w niniejszej sprawie interweniowali na miejscu po zdarzeniu oraz dyżurny KP w B. , a także lekarz W. O. są osobami całkowicie obcymi dla stron postępowania. Wolontariuszki Fundacji starły się mimowolnymi świadkami całej sytuacji, jaka zaistniała między oskarżonym, a D. i H. J. , zaś policjanci i W. O. wiedzę na temat całego zdarzenia pozyskali w toku wykonywania czynności służbowych. Sąd doszedł do przekonania, iż opinia biegłego z zakresu medycyny sądowej B. Z. zasługuje na uwzględnienie. Jest ona pełna, jasna i nie zawiera wewnętrznych sprzeczności, a także została sporządzona na podstawie całego, dostępnego w sprawie materiału dowodowego. Nadto biegły jest osobą całkowicie obcą dla stron, tym samym brak jest podstaw do uznania, iż starał się on wpływać w sposób bezprawny na wynik niniejszego postępowania. Z uwagi na obiektywny charakter dowodów z dokumentów, Sąd dał im wiarę w całości. Zgodnie z dyspozycją art. 157 § 2 kk kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Natomiast w myśl art. 217 § 1 kk kto uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Przenosząc powyższe na grunt niniejszego postępowania, wskazać należy, że bezspornym pozostaje, iż oskarżony uderzył pokrzywdzonego pięścią w twarz. W świetle przedstawionej Sądowi opinii sądowo – lekarskiej nie ulega wątpliwości, iż w wyniku tego zdarzenia, nie nastąpiło naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia pokrzywdzonego trwający nawet krócej niż 7 dni. Tym samym czyn zarzucany A. A. (1) należy analizować przez pryzmat przepisu art. 217 § 1 kk , a więc jako naruszenie nietykalności cielesnej H. J. . Odnosząc się do argumentów przedstawionych przez oskarżonego podkreślić należy, iż jego linia obrony skupiła się praktycznie na trzech, zasadniczych aspektach. W pierwszej kolejności wskazywał on, iż prowodyrem całego zajścia był D. J. (1) , brat pokrzywdzonego, który zachowywał się wobec niego agresywnie i wulgarnie. Po wtóre podkreślał, iż podejmowane przez niego działania, zarówno w stosunku do D. , jak i H. J. , miały służyć jedynie obronie koniecznej, albowiem czuł się zagrożony z ich strony i był przekonany, że zamierzają mu oni wyrządzić krzywdę fizyczną. Po trzecie sugerował również, iż uderzając pokrzywdzonego, działał, pozostając w błędzie co do jego zamiarów, albowiem był przekonany, że ten chciał go uderzyć. W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, nie sposób przyjąć, aby to D. J. (1) był sprawcą sytuacji, która finalnie doprowadziła do naruszenia nietykalności cielesnej pokrzywdzonego. Chociaż oskarżony starał się wykazać, iż istnieje, miedzy nim, a D. J. (1) konflikt, albowiem ten uprzednio negatywnie oceniał jego działania podejmowane w trakcie działalności dziennikarskiej, to jednakże Sąd doszedł do przekonania, iż nie miało to żadnego znaczenia dla przebiegu wydarzeń w inkryminowanym okresie. Należy natomiast zauważyć, iż oskarżony na terenie, na którym odbywał się przedmiotowy festyn dożynkowy, nie wyróżniał się w żaden sposób, od innych osób, które uczestniczyły w zabawie. Nie posiadał identyfikatora, który wskazywałby na to, iż znajduje się w tym miejscu jako przedstawiciel prasy. Miał przy sobie jedynie aparat fotograficzny z teleobiektywem, jednakże nie sposób przyjąć, aby przez fakt posiadania takiego sprzętu, w szczególności, iż dzisiaj jest on powszechnie dostępny, był on, niejako automatycznie, identyfikowany jako przedstawiciel prasy. Dlatego też, w ocenie Sądu, D. J. (1) , nie mając świadomości, czy wymieniony wykonuje fotografie jako osoba prywatna, czy też jako dziennikarz, mógł po prostu nie życzyć sobie, aby wizerunek jego, czy osób jemu najbliższych, był uwieczniany przez wymienionego. Oskarżony w żaden sposób nie zareagował na zarzuty, iż bezprawnie wykonuje zdjęcia prywatnym osobom. Co więcej, zlekceważył protesty D. J. (1) i po krótkim czasie ponownie wrócił do fotografowania wymienionego i towarzyszących mu osób. Miał przy tym wiedzę, iż osoby te nie życzą sobie takiego postępowania, tym samym jego zachowanie należy uznać, wbrew jego nielogicznym wyjaśnieniom, za celowe i prowokacyjne. Nie chcąc nadto zaogniać konfliktu, oskarżony mógł po prostu zaniechać dalszego wykonywania zdjęć wskazanej grupie osób i w konsekwencji nie doszłoby do eskalacji sporu. Nie sposób także nie zauważyć, iż to właśnie oskarżony jako pierwszy użył siły fizycznej wobec wskazanego, odpychając go od siebie aparatem fotograficznym. Jego obecne twierdzenia, iż była to obrona przed agresywnym zachowaniem brata pokrzywdzonego, są przy tym, uwzględniając całokształt powyżej poczynionych rozważań, całkowicie nielogiczne. Oskarżony bowiem zdaje się nie zauważać, iż to jego postępowanie spowodowało reakcję faktycznie obronną ze strony D. J. , który nadto nie podejmował żadnych działań zmierzających do kontaktu fizycznego z oskarżonym, nie uderzał go nawet będąc popychany aparatem fotograficznym, nie wytrącał mu sprzętu z ręki, nie chwytał go za ręce. To oskarżony zainicjował kontakt fizyczny z wymienionym. Do podobnej reakcji ze strony D. J. nie doszło, zaś kiedy H. J. starał się pomóc bratu, rozdzielając go od oskarżonego, otrzymał od niego cios pięścią w twarz. Sąd nie dał wiary oskarżonemu, który twierdził, iż czuł się zagrożony przez obu braci J. . Jak już wykazano, oskarżony świadomie podsycał konflikt i dążył do konfrontacji fizycznej. Pierwszy również używał słów wulgarnych wobec D. J. (1) . Nie sposób więc zasadnie przyjąć, iż oskarżony starał się on w ten sposób łagodzić konfliktową sytuację, na co wskazywał w swoich wyjaśnieniach. Tym samym należy uznać, iż sam starał się powodować sytuację, w której byłby zmuszony się bronić. Nie sposób uznać, aby wymieniony odpierał w realiach niniejszej sprawy, jakikolwiek atak na swoją osobę, czy to ze strony D. , czy też H. J. w rozumieniu art. 25 kk . W ocenie Sądu, wymieniony, mimo dynamizmu całej sytuacji, nie mógł również zakładać, iż H. J. zamierza faktycznie go uderzyć. Oskarżony twierdził, iż odruchowo zablokował ewentualny cios H. J. , a następnie, również odruchowo, wyprowadził cios w kierunku jego głowy. Tłumaczył swoje postępowanie obawą o atak ze strony brata pokrzywdzonego. Jednakże jak wykazano powyżej, D. J. (1) nie używał jakiejkolwiek presji fizycznej, nie przyjmował nawet adekwatnej postawy obronnej wobec zachowania oskarżonego. Tym samym mało prawdopodobnym było, aby nagle zmienił swoje nastawienie i chciał atakować oskarżonego. Nadto oskarżony przyznał, iż miał pełną świadomość, iż na terenie stadionu są funkcjonariusze ochrony. Tym samym mógł i powinien był zakładać, iż w wypadku jakiekolwiek zajścia, podjęliby oni interwencję, co zresztą miało miejsce w przedmiotowym przypadku. Trzeba w tym miejscu zauważyć, iż sam oskarżony podkreślał wielokrotnie, iż jest byłym, wieloletnim funkcjonariuszem Policji. Obecnie już oczywiście służby nie pełni, jednakże fakt ten niewątpliwie ma niebagatelne znaczenie dla oceny jego postępowania. Po pierwsze zważyć należy, iż niewątpliwie doświadczenie nabyte w trakcie służby, dawało oskarżonemu jeszcze lepsze rozpoznanie w tym, do czego może prowadzić jego prowokacyjne zachowanie, a także wiedzę, jak w takiej sytuacji winien postępować, aby uniknąć konfliktu. W żadnym wypadku nie powinien był odpowiadać na uwagi D. J. (1) w sposób w jaki to uczynił, a więc lekceważący, prowokujący i eskalujący agresję. Tym samym sprawstwo oskarżonego w przypisanym mu zakresie nie budzi żadnej wątpliwości Sądu, w którego ocenie, wymieniony działał rozmyślnie, świadomie i z premedytacją. Jego twierdzenia, iż dopuścił się uderzenia pokrzywdzonego, działając warunkach obrony koniecznej lub też błędu co do zamiarów wymienionego i konieczności zastosowania takiej obrony, nie zasługują w żadnym wypadku na uwzględnienie. Trzeba jednakże zwrócić uwagę, iż oskarżony, już w toku postepowania, wykazał się chęcią ugodowego zakończenia sporu. Wyrażał chęć mediacji z pokrzywdzonym, jednakże ta, z uwagi na brak zgody oskarżyciela, nie doszła do skutku. Nadto A. A. (1) jest dotychczas osobą niekaraną. Prowadzi stabilny tryb życia, pracuje zawodowo i nie sposób uznać go, nawet przez pryzmat niniejszej sprawy i jego zachowania wobec pokrzywdzonego, za osobę wysoce zdemoralizowaną. Również czyn, jakiego popełnienia się dopuścił, chociaż naganny i niewątpliwie stanowiący rażące naruszenie porządku prawnego, nie może jednak zostać uznany, za cechujący się szczególnie wysokim stopniem szkodliwości społecznej. Nadto zagrożony jest on karą nie przekraczającą 5 lat pozbawienia wolności. Z powyższych przyczyn Sąd doszedł do przekonania, iż właściwą reakcją karnoprawną na działanie oskarżonego, będzie warunkowe umorzenie postepowania karnego wobec skazanego. Wskazany środek probacyjny będzie, w ocenie Sądu, wystarczającym do osiągnięcia celów prewencyjnych, wychowawczych i resocjalizacyjnych wobec oskarżonego, a także będzie odpowiednią reakcją w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. W ocenie Sądu osiągnięcie tychże będzie możliwe, w wypadku poddania oskarżonego próbie na okres 1 roku. Sąd doszedł do przekonania, iż koniecznym jest również zobowiązania oskarżonego, do uiszczenia na rzecz pokrzywdzonego, który niewątpliwie w wyniku działania A. A. (1) poniósł szkodę, nawiązki w kwocie 600 złotych. Wysokość tego zobowiązania będzie adekwatna do stopnia zawinienia oskarżonego, jak również rozmiarów wyrządzonej pokrzywdzonemu szkody. Sąd rozstrzygając o kosztach postępowania orzekła jak w punkcie III wyroku. Z uwagi na zachodzącą w sprawie konieczność dodatkowego ustalenia wysokości kosztów w zakresie przypadających oskarżycielowi prywatnemu, orzeczenie w tym zakresie zapadło w drodze postanowienia w trybie art. 626 § 2 kpk . Jednocześnie Sąd zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa obowiązek uiszczenia kosztów sądowych, obciążając opłatą w kwocie 100 złotych. Wobec powyższego orzeczono, jak w części dyspozytywnej wyroku.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI