III SA/Kr 182/24

Wojewódzki Sąd Administracyjny w KrakowieKraków2024-05-29
NSAtransportoweWysokawsa
transport drogowykara pieniężnaprzewóz osóbbiletyulgiprotokół kontrolipostępowanie administracyjneWSAuchylenie decyzji

Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję o nałożeniu kary pieniężnej za naruszenia w transporcie drogowym, wskazując na błędy proceduralne i niewystarczające dowody.

Sąd uchylił decyzję o nałożeniu kary pieniężnej na przewoźnika drogowego za niewydawanie biletów i nieudzielanie ulg. Wskazał na błędy w postępowaniu dowodowym, w tym na niejasności dotyczące protokołu kontroli oraz brak dowodów na okazanie dokumentów uprawniających do ulgi. Sąd podkreślił, że organy nie wykazały w sposób niebudzący wątpliwości popełnienia zarzucanych naruszeń.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji, nakładające na skarżącego karę pieniężną w wysokości 12 000 zł za naruszenia przepisów o transporcie drogowym. Sąd uznał, że postępowanie dowodowe było wadliwe, a zebrane dowody nie były wystarczające do potwierdzenia zarzucanych naruszeń. W szczególności, organ nie wykazał w sposób niebudzący wątpliwości, czy kontrolerzy okazali kierowcy dokumenty uprawniające do ulgi dla honorowego dawcy krwi. Ponadto, kwestia niewydawania biletów nie została wystarczająco wyjaśniona w protokole kontroli, a twierdzenia kierowcy o odmowie przyjęcia biletów przez pasażerów nie zostały należycie uwzględnione. Sąd zwrócił uwagę na niejasności dotyczące poprawek w protokole kontroli i brak stwierdzenia ich w sposób zgodny z przepisami k.p.a. Wobec powyższych uchybień procesowych, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, Sąd uchylił zaskarżone decyzje.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (4)

Odpowiedź sądu

Nie, protokół kontroli z niejasnościami, potencjalnymi poprawkami i brakiem wystarczających dowodów nie może stanowić wystarczającej podstawy do nałożenia kary pieniężnej, jeśli nie wyjaśniono wszystkich istotnych okoliczności.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że protokół kontroli był niejasny, zawierał potencjalne poprawki, a dowody nie były wystarczające do potwierdzenia naruszeń. Brak było dowodów na okazanie dokumentów uprawniających do ulgi, a kwestia niewydawania biletów nie została wystarczająco wyjaśniona.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylono_decyzję

Przepisy (14)

Główne

u.t.d. art. 18b § ust. 1 pkt 4

Ustawa o transporcie drogowym

Niewydanie pasażerowi przed rozpoczęciem przewozu wymaganego potwierdzenia wniesienia opłaty w postaci biletu.

u.t.d. art. 18b § ust. 1 pkt 6

Ustawa o transporcie drogowym

Niewydanie uprawnionemu pasażerowi przed rozpoczęciem przewozu wymaganego potwierdzenia wniesienia opłaty za przejazd, uwzględniającego ustawową zniżkę.

k.p.a. art. 145 § par. 1 pkt 1 lit. a i c

Kodeks postępowania administracyjnego

Podstawa do uwzględnienia skargi przez sąd administracyjny (naruszenie prawa materialnego lub procesowego).

P.p.s.a. art. 145 § par. 1 pkt 1 lit. c

Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Uchylenie decyzji z powodu naruszenia przepisów postępowania.

Pomocnicze

u.t.d. art. 92a § ust. 3

Ustawa o transporcie drogowym

Zastosowanie przepisu dotyczącego ustalania wysokości kar pieniężnych.

k.p.a. art. 7

Kodeks postępowania administracyjnego

Obowiązek podejmowania wszelkich niezbędnych czynności w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego.

k.p.a. art. 77 § par. 1

Kodeks postępowania administracyjnego

Obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego.

k.p.a. art. 107 § par. 1

Kodeks postępowania administracyjnego

Elementy uzasadnienia decyzji.

k.p.a. art. 107 § par. 3

Kodeks postępowania administracyjnego

Odpowiedź organu odwoławczego na zarzuty odwołania.

P.p.s.a. art. 134 § par. 1

Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Zakres kontroli sądu administracyjnego.

P.p.s.a. art. 135

Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Środki stosowane przez sąd w celu usunięcia naruszenia prawa.

Ustawa Prawo o ustroju sądów administracyjnych art. 1 § § 1 i § 2

Zakres kognicji sądów administracyjnych.

Rozporządzenie Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii w sprawie wymagań technicznych dla kas rejestrujących

Wymagania techniczne dla kas rejestrujących, w tym kas specjalnych.

Rozporządzenie Ministra Finansów w sprawie kas rejestrujących

Przepisy dotyczące kas rejestrujących, w tym treść paragonu fiskalnego.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Nierzetelność protokołu kontroli z powodu potencjalnych przeróbek i braku stwierdzenia poprawek. Brak dowodów na okazanie przez kontrolerów dokumentów uprawniających do ulgi dla honorowego dawcy krwi. Niewystarczające wyjaśnienie przez organy, na czym polegało 'niewydanie' biletów pasażerom, zwłaszcza w kontekście odmowy ich odbioru. Naruszenie przepisów k.p.a. dotyczących sporządzania protokołów (art. 71 k.p.a.). Brak wykazania przez organy, że skarżący dopuścił się zarzucanych naruszeń.

Odrzucone argumenty

Argumenty organów oparte na protokole kontroli jako dowodzie niepodważalnym. Stanowisko organów, że niewydanie biletu jest naruszeniem niezależnie od woli pasażera. Interpretacja przepisów dotyczących kar pieniężnych jako sumujących się za każde niewydanie biletu.

Godne uwagi sformułowania

nie budzi wątpliwości nie zostało wystarczająco wyjaśnione nie wykazały w sposób niebudzący wątpliwości nie można interpretować na niekorzyść skarżącego nierzetelność przeprowadzonej kontroli

Skład orzekający

Ewa Michna

przewodniczący

Renata Czeluśniak

sprawozdawca

Magdalena Gawlikowska

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "WSA w Krakowie uchylił decyzję o nałożeniu kary pieniężnej za naruszenia w transporcie drogowym z powodu błędów proceduralnych i niewystarczających dowodów, podkreślając znaczenie rzetelności protokołu kontroli i obowiązku wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności."

Ograniczenia: Dotyczy konkretnego stanu faktycznego i interpretacji przepisów ustawy o transporcie drogowym oraz k.p.a. w kontekście kontroli administracyjnej.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy praktycznych aspektów kontroli transportu drogowego i potencjalnych nadużyć ze strony organów kontrolnych, co jest interesujące dla przewoźników i prawników specjalizujących się w tej dziedzinie.

Sąd uchyla karę 12 tys. zł za błędy kontrolerów: Niejasny protokół i brak dowodów kluczowe w sporze o bilety.

Sektor

transport

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
III SA/Kr 182/24 - Wyrok WSA w Krakowie
Data orzeczenia
2024-05-29
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2024-02-16
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie
Sędziowie
Ewa Michna /przewodniczący/
Magdalena Gawlikowska
Renata Czeluśniak /sprawozdawca/
Symbol z opisem
6037 Transport drogowy i przewozy
Hasła tematyczne
Transport
Skarżony organ
Samorządowe Kolegium Odwoławcze
Treść wyniku
uchylono zaskarżoną decyzję i poprzedzającą decyzję I instancji
Powołane przepisy
Dz.U. 2022 poz 2201
ART. 92 A
Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym - t.j.
Dz.U. 2023 poz 775
Art. 7  w zw. z art. 77 par. 1  w zw. z art. 107  par. 1  w zw. z par. 3
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t. j.)
Dz.U. 2023 poz 1634
Art. 145  par. 1  pkt 1  lit. a  i c
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j.
Sentencja
| | [pic] W Y R O K W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 maja 2024 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, w składzie następującym:, Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Michna, Sędziowie: Sędzia WSA Renata Czeluśniak (spr.), Asesor WSA Magdalena Gawlikowska, , Protokolant: Starszy Referent Monika Kostecka, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 maja 2024 r., sprawy ze skargi M. K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie z dnia 30 listopada 2023 roku, nr SKO.TS/4123/29/2023 w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji; II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie na rzecz skarżącego M. K. 4 017 (cztery tysiące siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Uzasadnienie
Marszałek Województwa Małopolskiego decyzją z dnia 25 sierpnia 2023 r. nr TK-III.8072.21.2023 nałożył na skarżącego M. K. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą: "M." karę pieniężną w wysokości 12 000,00 zł za wykonywanie krajowego drogowego przewozu osób z naruszeniem obowiązków i warunków dotyczących tego przewozu.
W uzasadnieniu organ wskazał, że w dniu 5 kwietnia 2023 r. upoważnieni pracownicy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego, przeprowadzili kontrolę wykonywania krajowego drogowego przewozu osób przez ww. firmę. W wyniku przeprowadzonej kontroli stwierdzono naruszenie: 1) art. 18b ust. 1 pkt 4 u.t.d. w zw. z l.p. 2.7. załącznika nr 3 do u.t.d. (Niewydanie pasażerowi przed rozpoczęciem przewozu wymaganego potwierdzenia wniesienia opłaty za przejazd, z wyłączeniem taksówki), za co wymierzono karę: 9 x 2 000,00 zł. Powyższe naruszenie polegało na tym, że kierujący pojazdem przewoźnika nie wydał 9 pasażerom potwierdzenia wniesienia opłaty w postaci biletu; 2) art. 18b ust. pkt 6 a) u.t.d. w zw. z l.p. 2.8. załącznika nr 3 do u.t.d. (Niewydanie uprawnionemu pasażerowi przed rozpoczęciem przewozu wymaganego potwierdzenia wniesienia opłaty za przejazd, uwzględniającego ustawową zniżkę;) za co wymierzono karę 2 x 1 000,00 zł. Naruszenie to polegało na tym, że kierujący pojazdem przewoźnika nie uwzględnił dwóm pasażerom należnej im ulgi ustawowej dla honorowego dawcy krwi.
Dodatkowo, podczas kontroli drogowej stwierdzono, że znajdująca się w pojeździe kasa rejestrująca nie była kasą rejestrującą specjalną zgodną z Rozporządzeniem Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii z dnia 12 września 2021 r. w sprawie wymagań technicznych dla kas rejestrujących. Organ wskazał też, że protokół kontroli drogowej stwierdzający powyższe naruszenia został podpisany przez kierowcę bez uwag. Wyjaśnił nadto, że w dniu 24 kwietnia 2023 r. przeprowadził dowód z przesłuchania skarżącego, który zeznał, iż na początku stycznia 2023 r. został poinformowany o tym, że musi posiadać kasy rejestrujące specjalne i nabył je, jednak nie mógł z nich jeszcze korzystać gdyż brakowało do nich oprogramowania, a czas oczekiwania na ich montaż wynosił ok. pół roku. Na rynku tylko jedna firma sprzedawała kasy dostępne od ręki. Ponadto, wskazał, że jego kierowca nie znał ulgi dla Honorowego Dawcy Krwi, gdyż została wprowadzona dopiero w 2021 r. oraz zwrócił uwagę, że ww. ulga nie została zawarta w wykazie ulg dołączonym do jego wniosku o zawarcie umowy o przekazywanie przewoźnikowi dopłat z tytułu stosowania przez niego obowiązujących ustawowych ulg w 2023 r. Wykaz ten został zaakceptowany przez Urząd Marszałkowski. Ponadto, skarżący przesłał do organu pisemne wyjaśnienia wykonującego kontrolowany przewóz kierowcy - z dnia 22 kwietnia 2022 r., który podał, że fiskalizował wszystkie bilety kupowane przez pasażerów, jednak niektórzy z nich oddalali się nie zabierając biletu, bilet ten wisiał "na kasie" i kierowca wyrzucał go do kosza, kiedy sprzedawał kolejny bilet. Kierowca zeznał też, że przekazał kontrolerom wyrzucone do kosza bilety. Ponadto wskazał, że protokół w obecnej formie różni się od tego, który on podpisał. Zdaniem kierowcy, po podpisaniu przez niego protokołu - umieszczone na nim zostały dopiski zmieniające jego sens. Przyznał także że nie znał i nie stosował ulgi dla honorowego dawcy krwi.
Organ podkreślił, że wobec faktu, że znajdująca się w pojeździe kasa rejestrująca nie była kasą rejestrującą specjalną zgodną z ww. rozporządzeniem -pasażerowie nie otrzymywali potwierdzenia wniesienia opłaty w postaci biletu wydanego zgodnie z przepisami o kasach rejestrujących zgodnie z art. 18b ust. 1 pkt 4. Organ zwrócił uwagę, że zgodnie z art. 111 ust. 3d ustawy o podatku od towarów i usług w przypadku gdy dla danego rodzaju czynności, zgodnie z przepisami wydanymi na podstawie ust. 7a pkt 1, są przewidziane kasy rejestrujące o zastosowaniu specjalnym - podatnik jest obowiązany stosować te kasy. Natomiast, ww. rozporządzenie uszczegóławia, że do prowadzenia ewidencji przy świadczeniu usług w zakresie transportu pasażerskiego należy stosować kasy o zastosowaniu specjalnym, których konstrukcja i program pracy kasy uwzględniają szczególne zastosowanie tych kas i odpowiadają szczególnym wymaganiom technicznym określonym w rozporządzeniu.
Organ wskazał, że brak jest podstaw do umorzenia postępowania i zasadne jest nałożenie kary pieniężnej, wyjaśniając, że suma kar za opisane wyżej naruszenia wynosi 20 000 zł, w związku z tym zastosował art. 92a ust. 3 u.t.d.
W odwołaniu skarżący nie zgodził się z ww. decyzją i wniósł o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadka L. P. na okoliczności dotyczące wydawania potwierdzenia opłaty za przejazd i przebiegu kontroli oraz przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego grafologa na okoliczność wyjaśnienia, czy słowa "niefiskalizując" i "niezafiskalizował" były od razu napisane jednym ciągiem, czy też najpierw słowa te brzmiały "fiskalizując" i "zafiskalizował", a następnie zostały przerobione. Wniósł o uchylenie decyzji i umorzenie postępowania w sprawie.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Krakowie decyzją z dnia 30 listopada 2023 r. nr SKO.TS/4123/29/2023 utrzymało w mocy decyzję organu I instancji.
Odnosząc się do zarzutu odwołania dotyczącego oparcia się przez organ I instancji na sfałszowanym dokumencie protokołu kontroli, w którym po podpisaniu go przez kierowcę kontrolerzy mieli przerabiać słowa "fiskalizując", "zafiskalizował" na słowa "niefiskalizując", "niezafiskalizował" – Kolegium uznało go za nieuzasadniony. Wskazało, że skarżący - który posiadał przekazaną mu przez kierowcę kopię protokołu, a później otrzymał kolejną wraz z zawiadomieniem o wszczęciu postępowania - nie podnosił żadnych zarzutów co do rzetelności przedmiotowego protokołu (ani na piśmie, ani składając zeznania przed pracownikami organu). Zarzuty te pojawiły się dopiero w przesłanych do organu pisemnym oświadczeniu kierowcy. Niezależnie od powyższego, brak jest jakichkolwiek przesłanek by uznać przedmiotowy protokół za "podrobiony". Aby można było mówić o takiej sytuacji, treść protokołu musiałaby zostać zmieniona po jego podpisaniu. Poprawki przed podpisaniem nie mają takiego charakteru. Ponadto organ zwrócił uwagę, że zarzucana zamiana słów "fiskalizując", "zafiskalizował" na słowa "niefiskalizując", "niezafiskalizował" nie miałaby sensu gdyż naruszenie przypisywane przewoźnikowi nie polega na niefiskalizowaniu należności, ale na niewydawaniu biletów. Na 9 opisanych w protokole przypadków niewydania biletu tylko przy dwóch mowa jest o niezafiskalizowaniu opłaty, natomiast przy kolejnych dwóch wyraźnie mowa, że kierowca "zafiskalizował" należność, a przy pozostałych nie precyzuje się tej okoliczności. Dlatego organ nie uwzględnił wnioskowanego dowodu z opinii biegłego grafologa. Uznał, że naruszenie przypisywane przewoźnikowi nie polega bowiem na niefiskalizowaniu należności, ale na niewydawaniu biletów i ustalanie, czy słowa "niefiskalizując" oraz "niezafiskalizował" były od razu napisane jednym ciągiem, czy też nie - nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Ponadto nawet ustalenie, że ww. słowa nie zostały napisane "jedynym ciągiem" nie świadczy jeszcze o tym, że do nakreślenia tych słów doszło po podpisaniu protokołu.
Odnośnie zarzutu błędnego przyjęcia, iż przewoźnik nie wydał biletów pasażerom (w tym kontrolerom), podczas gdy bilety zostały wydane, Kolegium podkreśliło, że tylko wydanie pasażerowi "biletu wydanego zgodnie z przepisami o kasach rejestrujących" stanowi realizację opisanej ww. art. 18b ust. 1 pkt 4 u.t.d. zasady i uniemożliwia przypisanie przewoźnikowi naruszenia opisanego w l.p. 2.7 załącznika nr 3 do ustawy. W niniejszej sprawie nie ulega wątpliwości (przyznał to sam przewoźnik), że znajdująca się w pojeździe kasa rejestrująca nie była wymaganą w tym przypadku kasą rejestrującą specjalną zgodną z Rozporządzeniem z dnia 12 września 2021 r. w sprawie wymagań technicznych dla kas rejestrujących. Już tylko z tego powodu pasażerom nie były wydawane bilety "zgodnie z przepisami o kasach rejestrujących", co stanowi naruszenie opisane w l.p. 2.7 załącznika nr 3 do ustawy. Ponadto z pisemnych wyjaśnień kierowcy, wynika, że w czasie kontrolowanego przewozu pasażerowie najpierw uiszczali należność, a później następowało drukowanie biletu. W takiej sytuacji niektórzy pasażerowie nie czekali na wydrukowanie biletu i zajmowali miejsca w pojeździe. Wydrukowane bilety wisiały na kasie do czasu drukowania biletów dla kolejnego pasażera. Wtedy to kierowca odrywał stary bilet, wyrzucał go do kosza na śmieci i drukował nowy. Powyższe, w ocenie SKO, świadczy o tym, że w momencie uiszczania należności przez pasażera bilet nie był dla niego jeszcze dostępny. Tymczasem, w świetle przepisów mających zastosowanie w sprawie, zasadą powinno być, że wydanie biletu/paragonu następuje najpóźniej równocześnie z przyjęciem należności od pasażera. Doświadczenie życiowe wskazuje, że taka też praktyka jest przez przewoźników stosowana, tj. pasażer wsiadając do pojazdu wskazuje dokąd chce jechać, kierowca informuje o należności i drukuje bilet, który wręcza równocześnie z przyjmowaną opłatą za przejazd. W niniejszej sprawie praktyka stosowana u przewoźnika była odmienna, co w ocenie Kolegium prowokowało "uciekanie" pasażerów bez biletu. W praktyce przewozów pasażerskich, gdzie sprzedaż biletów z reguły dokonuje się w pośpiechu, brak udostępnienia biletu pasażerowi w chwili uiszczania przez niego należności i bierne zachowanie kierowcy, który ograniczał się do wydrukowania biletu bez wyraźnego oferowania biletów pasażerom - nie stanowi w ocenie Kolegium prawidłowej realizacji obowiązku "wydawania" biletów pasażerom.
Odnośnie zarzutu ustalenia wysokości kary jako iloczynu ustalonych przez kontrolerów przypadków niewydania biletu i kwoty 2 000 zł podczas gdy kara ta powinna wynosić 2 000, gdyż ustalone w protokole zachowanie kierowcy jest jednym naruszeniem u.d.t., SKO wskazało, że zgodnie z ustawą kara należy się za każde naruszenie obowiązku, a nie za naruszenie każdego obowiązku. O ile więc kolejne niewydania biletu cały czas naruszają ten sam obowiązek, to stanowią kolejne jego naruszenia, za które należy się kara. Zdaniem Kolegium, nieprzekonywujące jest zawarte w odwołaniu twierdzenie, że do kilkukrotnego popełnienia tego samego naruszenia może dojść jedynie w przypadku tych naruszeń, w których opisie pojawia się słowo "każdy" (np. 1.12. Niewyposażenie kierowcy w dokumenty, o których mowa w art. 87 ustawy o transporcie drogowym - za każdy dokument). Ustawodawca posłużył się bowiem dodatkowo przy opisie niektórych naruszeń słowem "każdy" gdy uznał, że opis bez tego słowa niewystarczająco precyzyjnie wskazuje jakie zachowanie jest karalne. W przypadku naruszenia z l.p. 2.7. taka wątpliwość nie zachodzi gdyż wyraźnie wskazuje się tu, że kara nakładana jest za "niewydanie" potwierdzenia wniesienia opłaty za przejazd (tj. za każdy przypadek "niewydania").
Za nieuzasadnione organ uznał również twierdzenie skarżącego, że naruszenie z l.p. 2.8. (Niewydanie uprawnionemu pasażerowi przed rozpoczęciem przewozu wymaganego potwierdzenia wniesienia opłaty za przejazd, uwzględniającego ustawowa zniżkę, za które kara pieniężna wynosi 1000 zł) konsumuje naruszenie z l.p. 2.7. (Niewydanie pasażerowi przed rozpoczęciem przewozu wymaganego potwierdzenia wniesienia opłaty za przejazd, z wyłączeniem taksówki - kara pieniężna wynosi 2000 zł). Organ podkreślił bowiem, że naruszenia te są od siebie niezależne. Można popełnić tylko naruszenie z l.p. 2.7. (niewydanie biletu osobie, której nie przysługuje ustawowa zniżka), tylko naruszenie z l.p. 2.8. (wydanie biletu niebędącego biletem uwzględniającym ustawową zniżkę osobie, której ta zniżka przysługuje), albo oba te naruszenia łącznie (niewydanie żadnego biletu osobie, której przysługuje ustawowa zniżka). Ponadto, przyjęcie toku rozumowania skarżącego oznaczałoby, że niższa kara nakładana jest za niewydanie biletu osobie, która uprawniona jest do ustawowej zniżki, a wyższa za niewydanie biletu osobie, której taka zniżka nie przysługuje. Tymczasem, nie ulega wątpliwości, że szkodliwość naruszenia większa jest w tym pierwszym przypadku i celem wprowadzenia l.p. 2.8. była możliwość zwiększenia kary o 1000 zł w przypadku gdy nie dość, że dochodzi do niewydania biletu to jeszcze nie jest przez to realizowane uprawnienie pasażera do ustawowej zniżki.
Nietrafny jest też, w opinii Kolegium, zarzut niewyjaśnienia przez organ I instancji, czy kontrolerzy w rzeczywistości podczas kontroli mieli przy sobie i przedstawili kierowcy ważne uprawnienie do zniżki z tytułu honorowego dawcy krwi w sytuacji gdy tak z protokołu, jak i pisemnych wyjaśnień kierowcy wynika, że kierowca wprost odmówił każdemu z dwóch kontrolujących sprzedaży bilety dla honorowych dawców krwi nie dlatego, że nie okazali kierowcy dokumentów uprawniających do zniżki, ale dlatego, że te ulgi nie były w kontrolowanej firmie w ogóle stosowane.
W ocenie Kolegium, opisane wyżej okoliczności stwierdzone dokumentem urzędowym w postaci protokołu kontroli (w znacznej części zgodnego z zeznaniami skarżącego, jak i nawet pisemnym oświadczeniem kierowcy) - nie budzą wątpliwości i przeprowadzanie wnioskowanych przez skarżącego dowodów z zeznań świadków takich jak pasażerowie kontrolowanego przewozu, czy też kierowca - nie byłoby potrzebne do celu rozstrzygnięcia sprawy, a prowadziłoby jedynie do przedłużenia postępowania. Zdaniem organu, w sprawie tej nie występują też "niedające się usunąć wątpliwości", które mogłyby być rozstrzygnięte na korzyść skarżącego, zgodnie z art. 81a k.p.a.
Zdaniem Kolegium, nie ulega wątpliwości, że przewoźnik dopuścił się naruszeń opisanych w decyzji Marszałka Województwa. Podkreśliło ponadto, że skarżący nie przedstawił żadnych dowodów, które mogłyby obalić domniemanie odpowiedzialności przedsiębiorcy na stwierdzone naruszenia. Co więcej, to wskutek zaniechania stosowania przez przewoźnika kasy rejestrującej o zastosowaniu specjalnym - pasażerom nie były wydawane bilety "zgodnie z przepisami o kasach rejestrujących". Ponadto, sposób sprzedaży biletów w firmie przewoźnika powodował, że w momencie uiszczania należności przez pasażerów bilety nie były dla nich jeszcze dostępne.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie skarżący zarzucił:
- naruszenie art. 7 i 8 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania administracyjnego, które nie budzi zaufania obywateli do organów państwa w szczególności poprzez prowadzenie postępowania dowodowego w sposób wybiórczy z pominięciem okoliczności przemawiających na korzyść skarżącego oraz niewyjaśnienie stanu faktycznego sprawy, przez co naruszono interes społeczny i słuszny interes skarżącego, poprzez:
a. oparcie decyzji na sfałszowanym przez kontrolerów dokumencie protokołu kontroli, w którym po podpisaniu go przez kierowcę kontrolerzy przerabiali słowa "fiskalizując’', "zafiskalizowal" na słowa "niefiskalizując", "niezafiskalizował", na co skarżący zwracał uwagę w toku postępowania, podobnie jak kierowca w złożonym do akt sprawy oświadczeniu, a co już na pierwszy rzut oka widać z treści tego protokołu;
b. rażąco nierzetelną i niezgodną z prawdą ocenę treści oświadczenia uzupełniającego protokół, złożonego przez kierowcę,
c. akceptowanie dokonywania przez kontrolerów poprawek i uzupełnień na protokole z kontroli, po jego podpisaniu przez kierowcę, nieodniesienie się w decyzji co do podnoszonych w tym zakresie zarzutów, zaniechanie postępowania dowodowego w kierunku oceny prawdziwości i rzetelności protokołu kontroli;
d. niewyjaśnienie jak zachowanie pasażerów, którzy wprost lub w sposób konkludentny odmawiają przyjęcia potwierdzenia opłaty za przejazd (biletu) wpływa na odpowiedzialność przewoźnika i obowiązki kierowcy;
e. niewyjaśnienie, czy kontrolerzy w rzeczywistości podczas kontroli mieli przy sobie i przedstawili kierowcy ważne uprawnienie do zniżki z tytułu Honorowego Dawcy Krwi, gdyż z protokołu nie wynika, aby przedstawili oni stosowne zaświadczenia kierowcy, a tylko pytali o ulgę dla Honorowego Dawcy Krwi;
- naruszenie art. 61 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. poprzez wszczęcie postępowania administracyjnego z urzędu bez uzasadnionych podstaw - na podstawie nierzetelnie przeprowadzonej kontroli, podczas której kontrolerzy oprócz przerobienia protokołu, nie zabezpieczyli zeznań ani nie ustali tożsamości osób, którym rzekomo nie wydano biletów, co uniemożliwia przeprowadzenie należytego postępowania dowodowego i udowodnienia odpowiedzialności przewoźnika;
- naruszenie art. 81 a k.p.a. poprzez brak rozstrzygnięcia uzasadnionych wątpliwości powstałych w toku postępowania na korzyść skarżącego;
- naruszenie art. 92c u.t.d., poprzez jego niezastosowanie i tym samym wszczęcie postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w treści art. 92a u.t.d., gdy nawet w przypadku stwierdzenia, że doszło do jakiegokolwiek naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym odpowiedzialnością za powyższe nie można obarczać skarżącego z uwagi na fakt, iż kierowca nie mógł zmusić pasażerów do odbioru wystawionych dla nich biletów, a zatem przewoźnik nie miał wpływu na powstanie naruszenia;
- naruszenie art. 18b ust. 1 pkt 4 u.t.d.. w zw. z l.p. 2.7 załącznika nr 3 do tej ustawy poprzez:
a. niewłaściwe zastosowanie w sytuacji, gdy to pasażer z własnej woli nie odbiera od kierowcy zafiskalizowanego i wydrukowanego dla niego biletu;
b. ustalenie wysokości kary jako iloczyn ustalonych przez kontrolerów przypadków niewydania biletu i kwoty 2 000 zł, podczas gdy kara ta powinna wynosić 2 000, gdyż ustalone w protokole zachowanie kierowcy jest jednym naruszeniem u.t.d.
- naruszenie art. 18b ust. 1 pkt 4 u.t.d. w zw. z l.p. 2.8 załącznika nr 3 do tej ustawy, poprzez:
a. ukaranie przewoźnika dwukrotnie za to samo naruszenie, jeżeli bowiem organ zarzuca, że przewoźnik nie wydał obu kontrolerom w ogóle biletu (l.p. 2.7), to nie mogło dojść równocześnie do naruszenia opisanego pod l.p. 2.8, które ma miejsce, gdy bilet zostaje wydany, ale nie uwzględnia ustawowej zniżki;
b. ustalenie wysokości kary jako iloczyn ustalonych przez kontrolerów przypadków niewydania biletu ze zniżką i kwoty 1 000 zł, podczas gdy kara ta powinna wynosić 1 000, gdyż ustalone w protokole zachowanie kierowcy jest jednym naruszeniem u.t.d.
c. ukaranie przewoźnika podczas gdy kontrolerzy nie mieli przy sobie dokumentów uprawniających do zniżki, a jedynie pytali o ulgę; ulga przysługuje jedynie osobom, które posiadają odpowiednie dokumenty, które mogą okazać przed rozpoczęciem podróży, a z protokołu kontroli nie wynika, aby osoby te miały wymagane dokumenty podczas przejazdu;
- błąd w ustaleniach faktycznych sprawy polegający na:
a. wadliwym przyjęciu, iż przewoźnik nie wydał biletów pasażerom (w tym kontrolerom), podczas gdy bilety zostały wydane, jednakże pasażerowie odmówili ich przyjęcia — albo wprost żądając ich wyrzucenia do śmieci, albo w sposób dorozumiany (konkludentny), poprzez oddalenie się i zajęcie miejsca w pojeździć, nie czekając na zakończenie drukowania biletu;
b. wadliwym przyjęciu, że podczas kontroli wykryto 11 naruszeń, podczas gdy z protokołu z kontroli wynika, że kontrolerzy wykryli jedynie 2 naruszenia (pierwsza strona protokołu);
c. wadliwym przyjęciu, iż kontrolerzy okazali kierowcy dokumenty uprawniające do przejazdu ze zniżką dla Honorowego Dawcy Krwi i posiadali te dokumenty podczas kontroli, podczas gdy z treści protokołu z kontroli okoliczność ta nie wynika.
- naruszenie art. 7 w zw. z art 77 § 1 w zw. z art 107 § 1 w zw. z § 3 k.p.a., poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych czynności zmierzających do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i pominięcie dowodów z wnioskowanych przez skarżącego dowodu z przesłuchania kierowcy i dowodu z opinii biegłego grafologa, oraz uznanie tych dowodów za zbędne do wyjaśnienia sprawy;
- naruszenie art 107 § 3 w zw. z art 140 k.p.a. poprzez:
a. brak odniesienia się przez organ II instancji do zarzutów zawartych w odwołaniu od decyzji organu I instancji, a dotyczących:
- wadliwego przyjęcia, że podczas kontroli wykryto 11 naruszeń, podczas gdy z protokołu z kontroli wynika, że kontrolerzy wykryli jedynie 2 naruszenia (pierwsza strona protokołu);
- nieodniesienie się do kwestii zarzutu naruszenia art. 8 ust 2 k.p.a., w zakresie zmiany dotychczasowej praktyki i interpretacji sumowania kar (pkt IV uzasadnienia odwołania);
b. powołania i przytoczenia w uzasadnieniu niewłaściwej treści przepisów § 6 oraz 7 Rozporządzenia Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii z dnia 12 września 2021 r. w sprawie wymagań technicznych dla kas rejestrujących - przepisy te nie mają treści wskazanej w uzasadnieniu decyzji II instancji (strona 9 i 10), skarżący nie wie zatem jaka jest podstawa prawna przepisów, które służą zdaniem SKO interpretacji jego powinności prawnej.
- błąd w ustaleniach faktycznych, polegających na ustaleniu, że:
c. protokół z kontroli został przerobiony jeszcze przed podpisaniem go przez kierowcę i kontrolującego — wobec jednoznacznej przeciwnej treści wyjaśnień kierowcy;
d. z wyjaśnień kierowcy wynika, że drukował bilety pasażerom dopiero po jakimś czasie od odebrania od nich należności, choć okoliczność ta z wyjaśnień ww. nie wynika - przeciwnie - wynika z nich, że wystawiał i wydawał paragony fiskalne z chwilą otrzymania należności;
- naruszenie § 6 pkt 1) i 2) Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 29 kwietnia 2019 r. w sprawie kas rejestrujących, poprzez jego bezzasadne zastosowanie przy wykładni obowiązków skarżącego;
- naruszenie art. 18b ust 1 pkt 4 u.td, w zw. z l.p. 2.7 i 2.8 załącznika nr 3 do tej ustawy, poprzez jego niewłaściwą wykładnię, polegającą na uznaniu, że sankcjonowane karą przez ten przepis jest każde wydanie potwierdzenia opłaty za przejazd w sytuacji, gdy kasa fiskalna przewoźnika nie spełnia jakiegokolwiek z wymogów określonych w Rozporządzeniu Ministra Finansów z dnia 29 kwietnia 2019 r. w sprawie kas rejestrujących i Rozporządzenia Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii z dnia 12 września 2021 r. w sprawie wymagań technicznych dla kas rejestrujących;
- naruszenie art 18b ust 1 pkt 4 u.td, w zw. z l.p. 2.8 załącznika nr 3 do tej ustawy, poprzez jego niewłaściwą wykładnię, pomijającą znamię czynu sankcjonowanego w postaci "bycia uprawnionym do zniżki" i zastępującym je "brakiem wiedzy o obowiązku zastosowania zniżki".
Powołując się na powyższe zarzuty skarżący wniósł o przeprowadzenie dowodu uzupełniającego z: przesłuchania świadka - kierowcy, na wykazanie faktu prawidłowego wydawania pasażerom potwierdzenia opłaty za przejazd i przebiegu kontroli w dniu 5 kwietnia 2023 r.; opinii biegłego grafologa, celem wyjaśnienia, czy słowa "niefiskalizując" oraz "niezafiskałizował" były od razu napisane jednym ciągiem, czy też najpierw słowa te brzmiały "fiskalizując" i "zafiskalizował", a następnie zostały przerobione; przeprowadzenie dowodu polegającego na zobowiązaniu Marszałka do przedstawienia ostatnich 15 decyzji o nałożeniu kar pieniężnych za niewydanie potwierdzeń wniesienia opłaty za przejazd na wykazanie faktu zmiany wobec skarżącego dotychczasowej praktyki organu I instancji w zakresie nakładania i sumowania kar pieniężnych; przeprowadzenie dowodu uzupełniającego z przesłuchania skarżącego oraz świadka P. K. - obu na wykazanie faktu, że skarżący osobiście na spotkaniu w Urzędzie Marszałkowskim w dniu 24 kwietnia 2023 r. zgłaszał nieprawidłowości i dopiski w treści protokołu z kontroli przeprowadzonej w dniu 5 kwietnia 2023 r., co z resztą stało się powodem surowszego niż w przypadku innych przewoźników ukarania skarżącego. Skarżący wniósł ponadto o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz o zasądzenie od organu zwrotu kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi skarżący wskazał, że kontrola z 5 kwietnia 2023 r., która zakończyła się stwierdzeniem naruszeń ustawy o transporcie drogowym, przeprowadzona była nierzetelnie i jak się wydaje nakierowana była na ujawnienie z góry ustalonych uchybień. Równocześnie organ administracji bezrefleksyjnie, a także wbrew zebranemu materiałowi dowodowemu, wydał decyzję którą ukarał go karą 12 000 zł.
Organ przyjął w poczet materiału dowodowego oświadczenie do protokołu złożone przez kierowcę, a analiza tego oświadczenia, wg organu potwierdza ustalenia protokołu, choć oświadczenie to nie tylko jest z nim sprzeczne, a wręcz wskazuje, że protokół został przerobiony po jego podpisaniu. Organ uznał, że kierowca nie wydał potwierdzenia opłaty za przejazd (biletu) dziewięciu pasażerom i niezafiskalizował dwóch opłat za przejazd, choć nie jest to prawda. Kierowca za każdym razem fiskalizował opłatę, drukował bilet i oczekiwał na jego odbiór przez pasażerów, podczas gdy niektórzy z nich odmawiali jego przyjęcia traktując go jako śmieć i prosząc o jego wyrzucenie, a inni (tak jak kontrolerzy) oddalali się nie czekając na wydrukowanie biletu i zajmowali wolne miejsce w pojeździć.
Skarżący podkreślił, że pasażer, który płaci za przejazd i natychmiast odchodzi od stanowiska, w którym wydaje się bilet i zajmuje miejsce, jednoznacznie wyraża wolę jego nieodbierania. Natomiast żądanie wyrzucenia biletu do śmieci już werbalnie wskazuje na taką wolę. Nie zawsze więc wydanie biletu to wręczenie go pasażerowi, gdyż to od woli pasażera zależy, czy taki bilet odbierze. Jeżeli kontrolerzy poczekaliby na bilet przy kasie fiskalnej, to by go otrzymali, a skoro natychmiast udali się w głąb pojazdu, to wyraźnie dali do zrozumienia kierowcy, że biletu nie chcą odebrać. Co ważne bilet nie został zniszczony po wydrukowaniu, a mógł zostać odebrany aż do zakończenia przejazdu. Wykładnia art. 18b ust. 1 pkt 4 u.t.d. w zw. z l.p. 2.7 załącznika nr 3 do tej ustawy, w ten sposób, że kierowca musi wręczyć bilet goniąc za pasażerem, lub żądać jego obowiązkowego odebrania - wobec odmownej woli pasażera, wyrażonej wprost, lub w sposób dorozumiany - jest nieprawidłowa. Restrykcyjna, literalna i oderwana od stanu faktycznego niniejszej sprawy interpretacja powołanego wyżej przepisu jest krzywdząca dla przewoźnika, zwłaszcza że to kontrolerzy wykorzystali ją dla osiągnięcia celu kontroli, tj. ustalenia uchybień. Ratio legis obowiązku o którym mowa, wiąże się z ochroną praw pasażera, np. w razie wypadku, spóźnienia do pracy, wykazania odbycia podróży służbowej, czy roszczeń odszkodowawczych, dlatego ma to znaczenie dla interpretacji treści tego obowiązku. Pasażerowie, którym nie zależy na bilecie mogą go zostawić kierowcy, inni czekają na jego wydrukowanie i odbierają. Kontrolerzy zresztą nie ustalili danych adresowych podróżnych, którym rzekomo nie wydano biletu, trudno więc zweryfikować ich stanowisko, co do sposobu zachowania kierowcy. Mamy w sprawie do czynienia z groźną sankcją administracyjną za naruszenie obowiązku, które należy przewoźnikowi należycie wykazać, a organ nie podołał temu obowiązkowi.
Ponadto już na pierwszy rzut oka widać, zdaniem skarżącego, że protokół został przez kontrolerów przerobiony, kontrolerzy po podpisaniu protokołu przez kierowcę dopisali nieudolnie partykułę "nie" przed słowem "fiskalizując" i słowem "zafiskalizował", co oczywiście stanowi przestępstwo, ale i poddaje w wątpliwość rzetelność całego postępowania administracyjnego, które jak się wydaje ukierunkowane było na surowe ukaranie przewoźnika. Nie sposób wyjaśnić (bo nie ma jakiegokolwiek logicznego wytłumaczenia) dlaczego kontroler najpierw pisze w protokole, że doszło do fiskalizacji należności za bilet, a później w sposób jaskrawy przerabia sens zdania na zupełnie przeciwny. Jeżeli protokół ma odzwierciedlać przebieg kontroli i stanowić podstawę decyzji administracyjnej to na pewno nie taki. Organ nie podjął się wyjaśnienia tej kwestii przesłuchując choćby kontrolerów. Omawiana kwestia ma istotne znaczenie dla skarżącego nie tylko w sferze karnoskarbowej, ale i w niniejszej sprawie. Brak zafiskalizowania wpłaty uniemożliwia fizyczne wydrukowanie biletu i wydanie go pasażerowi, a zatem bez znaczenia pozostaje tu wola pasażera, skoro biletu nie mógłby dostać. Przerobienie protokołu miało więc istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia o karze pieniężnej, jak i dla oceny rzetelności i prawidłowości działań kontrolerów.
Skarżący wyjaśnił, że nie zapoznał się ze zmianą przepisów w zakresie zmian ustawowych co do ulgi przysługującej Honorowym Dawcom Krwi. Niemniej z protokołu nie wynika, aby kontrolerzy przy sobie wymagane prawem dokumenty uprawniające do zniżki. Tylko w takim wypadku kierowca był zobligowany wydać bilet ulgowy. W aktach sprawy nie ma żadnych dowodów, aby kontrolerzy mieli wówczas przy sobie wymagane prawem dokumenty, a zatem nie mogli się domagać wydania biletów ulgowych. Przepis art. 18b ust. 1 pkt 6 u.t.d. w zw. z l.p. 2.8 załącznika nr 3 do tej ustawy nie nakłada sankcji za brak wiedzy, ale za brak wykonania obowiązku, jeżeli istnieją podstawy prawne do jego wykonania.
Rażącym naruszeniem prawa jest ukaranie skarżącego odrębnie za naruszenia obowiązków opisanych pod l.p. 2.7 i 2.8 w załączniku do u.t.d. W konsekwencji organ ukarał skarżącego dwukrotnie za ten sam czyn. Jeżeli kierowca dokonał naruszenia obowiązku, o którym mowa pod l.p. 2.7 załącznika do u.t.d. to nie mógł dokonać równocześnie naruszenia opisanego pod l.p. 2.8. i odwrotnie. Można bowiem albo w ogóle nie wydać biletu, albo wydać bilet nieuwzględniający zniżki. Poza tym w orzecznictwie sądowoadministracyjnym funkcjonuje utrwalone stanowisko, że niedopuszczalna jest praktyka sumowania kar w stosunku do jednego naruszenia przepisów transportu drogowego.
Nawet przyjmując, zdaniem skarżącego, że doszło do opisanych w protokole kontroli naruszeń, to nie sposób przyjąć, aby organ ustalił karę pieniężną w prawidłowej wysokości. Za ustalone przez kontrolerów naruszenie obowiązku, o którym mowa w art. 18b ust. 1 pkt 4 u.t.d. w zw. z l.p. 2.7 załącznika nr 3 do tej ustawy, maksymalna kara wynosi 2 000 zł, a za naruszenie obowiązku z art. 18b ust. 1 pkt 6 u.t.d. w zw. z l.p. 2.8 załącznika nr 3 do tej ustawy maksymalna kara wynosi 1000 zł, niezależnie ile biletów nie zostało pasażerom wydanych lub ile biletów wydano bez zniżki. Gdyby było inaczej ustawodawca posłużyłby się inną formą ustalenia wysokości sankcji, tak jak np. pod l.p. 6.3.14. załącznika do u.t.d., gdy wysokość kary jest faktycznie uzależniona od ilości ustalonych działań/zaniechań obowiązanego. Na potwierdzenie swojego stanowiska, że naruszenie opisane pod l.p. 2.7 czy 2.8 załącznika ma charakter niezwiązany z ilością pasażerów którym nie wydano biletu, skarżący przywołał w tym miejscu liczne orzeczenia sądów administracyjnych. Co więcej, podkreślił, że z protokołu z dnia 5 kwietnia 2023 r. wynika, że kontrolerzy stwierdzili jedynie dwa naruszenia (strona pierwsza protokołu) i w takiej formie protokół został podpisany przez kierowcę. Zdarzenia opisane na drugiej stronie protokołu stanowią więc dwa naruszenia w rozumieniu u.t.d. Organ administracji bezpodstawnie je rozmnożył, wbrew treści protokołu stanowiącego dokument urzędowy, będący podstawą wydanej decyzji.
Skarżący podkreślił, że organ II instancji na wstępie merytorycznych rozważań mocno akcentuje znaczenie protokołu z przeprowadzonej kontroli, wskazując na jego charakter jako dokumentu urzędowego, który stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Ma on stanowić obraz stanu faktycznego, który może być w przyszłości trudny do odtworzenia. Niemniej w żadnym miejscu swojego uzasadnienia organ II instancji nie odniósł się do zarzutu, zgodnie z którym kontrolerzy na pierwszej stronie protokołu wskazali, że miały miejsce jedynie dwa naruszenia. W takim kształcie protokół został podpisany (jak organ II instancji zauważa - bez uwag). W rezultacie kierowca, jak i przewoźnik mogli się spodziewać kary co najwyżej za dwa naruszenia, a nie za 11. Kierowca oraz skarżący zostali wprowadzeni w błąd, gdyż na pewno kierowca nie podpisałby protokołu, gdyby wiedział, że z jego treści mogą płynąć inne wnioski, niż te które zostały odzwierciedlone na pierwszej stronie protokołu. Być może myślał, że naruszeniem skutkującym karą, było tylko niewydanie biletów dla Honorowego Dawcy Krwi, lub mógł zrozumieć to jeszcze inaczej. Nie można tego ustalić, gdyż organ zaniechał przesłuchania kierowcy. Co jednak ważne, w opinii skarżącego, organy I i II instancji wydały decyzję sprzeczną z treścią protokołu kontroli oraz z dotychczasową praktyką, co celowo jednak zostało przemilczane (zapewne wobec braku argumentów) w uzasadnieniu decyzji, choć uwypuklił on ten zarzut zarówno w petitum, jak i w uzasadnieniu odwołania od decyzji organu I instancji. Skarżący wskazał, że jest przekonany, że dotychczasowa praktyka Marszałka Województwa Małopolskiego, poparta wyrokiem WSA w Krakowie z dnia 9 stycznia 2017 r. sygn. akt III SA/Kr 1496/16, odzwierciedla zachowanie kontrolerów, którzy stwierdzili wyłącznie dwa naruszenia: jedno dotyczące wadliwego wydawania biletów, a drugie dotyczące niewydawania biletów z należytą ulgą ustawową. Organ II instancji nie zasięgnął informacji od Marszałka Województwa Małopolskiego, co do dotychczasowej praktyki w tego typu sprawach, z przywołaniem konkretnych decyzji dotyczących transportu drogowego. Skarżący podkreślił, że został potraktowany gorzej od innych przewoźników w analogicznej sytuacji, przy uwzględnieniu, że organ zgodnie z zasadą zaufania, nie mógł nałożyć na niego kary wyższej niż za dwa naruszenia stwierdzone w protokole kontroli. Organ administracji nie może bowiem zastawiać na kontrolowanych pułapek na podstawie treści protokołu kontroli.
Skarżący wskazał, że przepisy prawa nie nakładają na stronę postępowania administracyjnego obowiązku niezwłocznego wnoszenia zarzutów do protokołu kontroli. Jednakże swoje zarzuty co do treści protokołu zgłoszono na spotkaniu w Urzędzie Marszałkowskim już w dniu 24 kwietnia 2023 r., czego następnie efektem były wyjaśnienia do protokołu napisane osobiście przez kierowcę. W spotkaniu tym uczestniczył również syn skarżącego, który także prowadzi przewozy osób. Skarżący podkreślił, że on i jego syn spotkali się z bardzo negatywną i opresyjną reakcją urzędników, która w konsekwencji doprowadziła do wydania decyzji o karze administracyjnej, zawierającej – w odróżnieniu od innych decyzji Marszałka Województwa Małopolskiego — mechanizm sumowania kar, za każdy rzekomo niewydany bilet. Stanowiło to dla skarżącego tym bardziej zaskoczenie, że na spotkaniu omawiano dwa naruszenia u.t.d. zagrożone łącznie karą 3 000 zł.
Niezależnie od powyższego za nieprawidłowe należy uznać, w opinii skarżącego, ustalenie organu II instancji, że protokół został zmieniony jeszcze przed jego podpisaniem przez kierowcę. Organ okoliczność tę wywodzi - jak się wydaje – z samej treści przerobionego protokołu. Kierowca w piśmie będącym w aktach sprawy administracyjnej wyjaśniał natomiast, że gdy podpisywał dokument, to nie było na nim przeróbek, a pojawiły się one dopiero po złożeniu na nim jego podpisu. Z kwestią tą również organ II instancji się nie rozprawił, tj. nie wyjaśnił dlaczego nie uznał oświadczenia kierowcy za wiarygodne. Myli się również organ II instancji wskazując, że kwestia odnotowania w protokole fiskalizacji (bądź niefiskalizacji) należności za przejazd nie ma znaczenia w sprawie bowiem brak fiskalizacji oznacza niewydrukowanie biletu, co oznaczałoby faktyczne niewydanie go podróżnemu. Jest to więc kwestia immanentnie związania z zarzutami wobec przewoźnika. Natomiast kwestia zachowania kierowcy podczas drukowania biletu to kwestia następcza, która nie jest tak jednoznaczna. Inaczej mówiąc w przypadku stwierdzonej niefiskalizacji brak biletu przesądzałby o zasadności kary, bez potrzeby dalszej analizy zachowania kierowcy.
Skarżący wskazał, że organ II instancji do wykładni obowiązków opisanych w art. 18b ust 1 pkt 4 u.t.d. w zw. z l.p. 2.7 i 2.8 załącznika nr 3 do tej ustawy, stosuje przepisy - jak się wydaje - § 6 Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 29 kwietnia 2019 r. w sprawie kas rejestrujących (Dz. U. z 2021 r. poz. 1625 z późn. zm.), a nie jak błędnie wskazano w uzasadnieniu decyzji Rozporządzenia Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii z dnia 12 września 2021 r. w sprawie wymagań technicznych dla kas rejestrujących (Dz. U. poz. 1759 z późn. zm.). Wadliwość w tym zakresie - wprowadzająca w błąd stronę postępowania — sama w sobie stanowi zarzut, gdyż strona bez pomocy prawnika nie potrafiłaby ustalić źródła prawa,
stanowiącego podstawę stanowiska SKO wyrażonego w decyzji. Skarżący podkreślił, że przepisy § 6 pkt 1) i 2) Rozporządzenia z dnia 29 kwietnia 2019 r. są nieprzydatne, do analizy treści powinności kierowcy autobusu, a z pewnością nie były uchwalone z myślą o uszczegółowieniu treści takiej powinności. Są to przepisy fiskalne, o charakterze technicznym, a ich ustawowa delegacja (tj. art. 111 ust 7a oraz art 145a ust 15 ustawy o podatku od towarów i usług), nie zawiera jakiejkolwiek treści mogącej wskazywać na to by mogły się stać, choćby pośrednio, źródłem obowiązków zagrożonych karą administracyjną grożącą za nieprzestrzeganie ustawy o transporcie drogowym. Zastosowanie tych przepisów — o randze podustawowej — w sprzeczności z treścią uchybienia opisanego pod liczbą porządkową 2.7 i 2.8 załącznika nr 3 do u.t.d. stanowi rażące naruszenie prawa. Organ II instancji skupia się w uzasadnieniu na bezpodstawnej, kazuistycznej analizie czasokresu, w którym następuje wydanie paragonu i uiszczenie ceny za bilet. Jest to analiza bardzo drobiazgowa, gdyż dotyczy ona nie więcej niż 8-10 sekund, podczas których następuje przekazanie należności i wydrukowanie paragonu. Zdaniem SKO zachowanie kierowcy podczas tych 8-10 sekund (przy niezmienionym efekcie końcowym, polegającym na wydrukowaniu paragonu i pozostawieniu go pasażerowi do odbioru) determinuje, czy doszło do wydania biletu, czy też nie. Jeżeli bowiem pasażer poda pieniądze kierowcy, a ten chwyci je przed naciśnięciem przycisku wydruku paragonu, to nie dojdzie do wydania biletu, a jeżeli
wciśnie przycisk wydruku przed tym, gdy chwyci pieniądze, to dojdzie do wydania tego biletu. Organ II instancji stwierdził bowiem, że tylko gdy wydanie biletu lub paragonu następuje najpóźniej równocześnie z przyjęciem należności, to mamy do czynienia z dostępnością biletu dla pasażera. W przeciwnym wypadku tej dostępności nie ma. Organ II instancji przecenia jednak znaczenie tych kilku sekund, dla analizy spełnienia obowiązków przewoźnika. Przyjęcie stanowiska SKO opartego na technicznych, fiskalnych i niedotyczących przedmiotu sprawy przepisach rozporządzenia z dnia 29 kwietnia 2019 r. prowadziłoby do wniosku, że błąd kierowcy w czasie analizowanych 8 sekund powodowałby, iż nawet gdyby później pobiegł za pasażerem i wręczył mu paragon, a pasażer ten paragon
odebrał, to i tak nie uniknąłby kary administracyjnej, gdyż do naruszenia prawa już doszło. Podobnie na pewno uniknąłby kary, gdyby wydał paragon prawidłowo, ale po chwili odebrał go pasażerowi i wyrzucił przez okno. Skoro argumentację organu administracji można łatwo sprowadzić do absurdu, to nie
powinna ona znaleźć się w uzasadnieniu decyzji administracyjnej i choć rozważania w tym względzie mogą wydawać się zabawne, to jednak ostatecznie dotykają poważnych sankcji finansowych. Nie można stosować przepisów lub raczej zasłaniać się przepisami nieznajdującymi zastosowania do oceny działań kierowcy w kontekście jego obowiązków określonych w u.t.d., a mającymi znaczenie jedynie dla ustalenia powinności fiskalnych. Obie te sytuacje w płaszczyźnie prawnej są nieprzystające, w związku z czym ostatecznie stanowisko organu II instancji prowadzi do wniosków nieakceptowalnych. Naruszenie opisane w art. 18b ust. 1 pkt 4 u.t.d w zw. z l.p. 2.7 i 2.8 załącznika nr 3 do tej ustawy polega na niewydaniu pasażerowi przed rozpoczęciem przewozu wymaganego potwierdzenia wniesienia opłaty za przejazd lub niewydanie uprawnionemu pasażerowi przed rozpoczęciem przewozu wymaganego potwierdzenia wniesienia opłaty za przejazd, uwzględniającego ustawową zniżkę. Skoro potwierdzeniem wniesienia opłaty za
przejazd jest paragon fiskalny, a zgodnie z powołanym przez SKO wyrokiem NSA z dnia 29 sierpnia 2019 r., I FSK 734/17, kupujący nie ma obowiązku odbioru wydrukowanego dokumentu fiskalnego, a obowiązkiem sprzedawcy (podatnika) jest jedynie zaoferowanie mu jego odbioru, to rekonstrukcja powinności kierowcy jest dość oczywista.
Skarżący podkreślił, że ustawa o transporcie drogowym jasno określa ramy
czasowe, w których bilet ma zostać udostępniony pasażerowi. Nie jest to 8 sekund
podczas przekazywania należności za bilet, ale czas do chwili rozpoczęcia przewozu. Bilet musi być dostępny, gdy kierowca rusza z przystanku. Jeżeli pasażer nie jest zainteresowany odbiorem biletu i idzie zająć miejsce w autobusie mimo, że jego paragon został wydrukowany do chwili odjazdu, to obowiązek kierowcy (przewoźnika) zostaje spełniony. Być może organ II instancji nie dostrzegł, że kontrolerzy nie przeprowadzali kontroli skarbowej. Nie kontrolowali oni procedury wystawiania paragonów (czego skrupulatną analizę przeprowadził organ II instancji), ale procedurę wydawana potwierdzeń wniesienia opłaty za przejazd. Jest to co prawda ten sam dokument, ale przesłanki kontroli, właściwe przepisy i sankcje zupełnie inne. Pracownicy Urzędu Marszałkowskiego złożyli nawet donosy do Urzędu Skarbowego w S. i do Marszałka Województwa Śląskiego (dotyczące również firmy syna skarżącego), skutkujące kolejnymi kontrolami. Kontrole te nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Z ostrożności skarżący zasygnalizował, że w żadnym wypadku z oświadczenia kierowcy nie wynikało, że wydawał bilet dopiero po otrzymaniu pieniędzy od pasażera. Przeciwnie, już w jednym z pierwszych zdań kierowca napisał: "odbierając pieniądze
fiskalizowałem na kasie". A zatem wydawanie biletu następowało najpóźniej równocześnie z przyjęciem należności. Trudno również wyjaśnić w jaki sposób kierowca "prowokował" uciekanie pasażerów bez odbioru biletu. Na tym tle warto zatem powtórzyć, że kwestia zafiskalizowania biletu ma istotne
znaczenie z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy. Niezafiskalizowanie biletu oznacza jego niewydrukowanie i nieudostępnienie go pasażerowi przed rozpoczęciem przejazdu. W tym kontekście przerobienie tych istotnych słów w protokole kontroli ma znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, a organ administracji nie powinien czynić ustaleń na podstawie tak wątpliwego materiału dowodowego.
Skarżący podniósł, że faktycznie w dorobku orzecznictwa sądów administracyjnych nie ma najprawdopodobniej co do sumowania kar za niewydanie przez przewoźnika potwierdzeń wniesienia opłaty za przejazd. Niemniej nie ma także żadnego orzeczenia, w którym kary te byłyby zsumowane, pomimo wielokrotności naruszeń. W uzasadnieniu odwołania przedstawił on szereg orzeczeń, w których przewoźnicy nie zostali obciążeniu sumą kar za poszczególne naruszenia (a zatem zostali potraktowani inaczej - lepiej), w tym nawet orzeczenie zapadłe na skutek złożenia środka odwoławczego od decyzji Marszałka Województwa Małopolskiego. Do licznych orzeczeń w tym względzie należy dołączyć także wyrok NSA z dnia 20 listopada 2020 r., II GSK 77/18.
Jeżeli chodzi o użycie przez ustawodawcę sformułowania "za każde naruszenie", to SKO, w ocenie skarżącego, wybiórczo posługuje się jako przykładem dla potwierdzenia swojej tezy, naruszeniem obowiązków, o których mowa pod liczbą porządkową 1.12 załącznika do u.t.d., gdzie faktycznie sformułowanie może być uznane za niejednoznaczne. Jednakże np. naruszenie pod liczbą porządkową 7.9 (Zastosowanie wykresówki nieposiadającej świadectwa homologacji typu lub nieprzeznaczonej dla danego typu tachografu) jest zupełnie jednoznaczne, a i tak zostało opatrzone przez ustawodawcę stosownym sformułowaniem "za każdą wykresówkę". Zgodnie z zasadami prawidłowej wykładni ustawodawca nie stosuje sformułowań, które nie mają żadnego znaczenia, a jeżeli już stosuje jakieś sformułowania, to ma w tym określony cel. Jako że tylko przy niektórych naruszeniach ustawodawca wskazał na ich każdorazową sankcjonowalność, to należy uznać, że pozostałe naruszenia sankcjonowane są jednorazowo, niezależnie od ilości poszczególnych składających się na nie zachowań. Sankcjonowanie karą 2 000 zł (a czasem jak wskazuje SKO nawet 3 000 zł) każdego odrębnego zachowania kierowcy polegającego na niewydaniu biletu, byłoby ponadto działaniem nazbyt surowym, nieproporcjonalnym oraz automatycznym. Jak wyjaśnił skarżący, stanowisko sądów administracyjnych dotyczące sumowania kar (do limitowanej wysokości) wskazane w uzasadnieniu decyzji organu II instancji (s.ll) jest oczywiście uzasadnione, jednakże nie dotyczy ono w ogóle omawianego problemu. Sądy administracyjne skupiały się w powołanych przez organ orzeczeniach na sumowaniu kar za odrębne naruszenia, tj. naruszenia zdefiniowane pod różnymi liczbami porządkowymi załącznika nr 3 do u.t.d. Analiza tej kwestii doprowadziła sądy administracyjne do słusznego wniosku, że jeżeli byt naruszenia z jednej pozycji załącznika nr 3 do ustawy, zależy od popełnienia naruszenia z innej pozycji załącznika nr 3 do ustawy, to naruszenie to nie ma charakteru niezależnego i z tego względu nie może stanowić podstawy do nałożenia odrębnej kary pieniężnej. W tym wypadku więc teza powołanego orzeczenia tylko z pozoru stanowi argument popierający stanowisko organu II instancji, a tak naprawdę nie wnosi niczego do rozważań (w tym akurat temacie).
Organ II instancji, w ocenie skarżącego, myli się co do oceny współkaralności naruszeń z l.p. 2.7 i 2.8 załącznika nr 3 do ustawy. Organy administracyjne obu instancji zarzucają przewoźnikowi, że nie wydał 11 osobom potwierdzeń wniesienia opłaty za przejazd, w tym dwóm osobom uprawnionym do ustawowej zniżki. Uprawnieni do zniżki nie otrzymali - wg organów administracji - żadnego dokumentu. Problem sumowania kar nie ma tu więc zastosowania, gdyż jest to tylko pozorny zbieg naruszeń. Przewoźnikowi w istocie zarzuca się naruszenie z l.p. 2.7 załącznika nr 3. Nie ma bowiem znaczenia, czy któryś z pasażerów był uprawniony do zniżki, gdyż żaden nich nie dostał jakiegokolwiek dokumentu (oczywiście wg organów administracji). Natomiast naruszenia z l.p. 2.8 załącznika można dokonać, zdaniem skarżącego, jedynie wydając potwierdzenie wniesienia opłaty za przejazd nieuwzględniające ustawowej zniżki. Taki jest sens omawianych przepisów, w innym przypadku, z jakichś nieustalonych logicznie przyczyn niewydanie żadnego biletu studentowi sankcjonowane byłoby karą łącznie 3 000 zł, a osobie nieuprawnionej do zniżek 2 000 zł. Wbrew temu co stara się sugerować SKO, "szkodliwość naruszenia obowiązku " (o ile w ogóle dopuszczalna jest tu jakakolwiek tego ocena) jest tu taka sama, gdyż treść naruszenia w ogóle nie odnosi się do kwestii, czy ktoś skorzystał z ustawowej zniżki czy nie. Pasażer mógłby skorzystać ze zniżki, ale nie dostać żadnego biletu. Mógłby nawet jechać za darmo, istotą jest że nie dostałby żadnego potwierdzenia wniesienia opłaty za przejazd i to podlega karze administracyjnej. Organ drugiej instancji po raz kolejny odbiega od rzeczywistego przedmiotu postępowania. Ponadto, zdaniem strony, gdyby ustawodawca chciał z jakichś przyczyn nałożyć wyższą sankcję za niewydanie żadnego biletu osobie uprawnionej do zniżki, to zachowanie takie stypizowałby odrębnie. Niemniej można również przyjąć, że niewydanie uprawnionemu pasażerowi przed rozpoczęciem przewozu wymaganego potwierdzenia wniesienia opłaty za przejazd, uwzględniającego ustawową zniżkę (2.8), jest oczywistą konsekwencją niewydania temu pasażerowi przed rozpoczęciem przewozu żadnego potwierdzenia wniesienia opłaty za przejazd (2.7). W tym znaczeniu naruszenie z l.p. 2.8 jest niesamodzielne, gdyż jest wyłączną przyczyną popełnienia naruszenia z l.p. 2.7. Wnioskowanie to jest tak oczywiste i wpisujące się w powołany przez SKO schemat opisany przez sądy administracyjne, że obrona przeciwnego stanowiska przez organ II instancji musi budzić zdumienie.
Organ II instancji zupełnie bezpodstawnie, w opinii skarżącego, rozszerzył tezę art. 18b ust. 1 pkt 4 u.t.d. na wszystkie sytuacje, gdy przewoźnik wydając bilet jednocześnie nie spełnia jakiegokolwiek z wymogów wynikających z Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 29 kwietnia 2019 r. w sprawie kas rejestrujących i Rozporządzenia Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii z dnia 12 września 2021 r. w sprawie wymagań technicznych dla kas rejestrujących. Do tych bowiem rozporządzeń odsyła art. 18b ust. 1 u.t.d. Ponownie organ administracji chce sankcjonować karą administracyjną zdarzenia, nieobjęte tezą przepisu sankcjonującego. Dla wydania prawidłowego biletu należy bowiem ocenić jego treść, nie ma znaczenia natomiast, czy kasa fiskalna która go wydała może wydawać faktury w formie elektronicznej z kodem graficznym podpisu cyfrowego dokumentu, lub czy może być połączona z taksometrem. Sformułowanie "bilet wydany zgodnie z przepisami o kasach rejestrujących", oznacza tyle co bilet wydany na podstawie tych przepisów. Przepisy te bowiem opisują także co powinien zawierać dokument wydany z kasy rejestrującej będącej kasą biletową. Przepis art. 18b ust. 1 pkt 4 u.t.d. z oczywistych względów odsyła więc do § 27 Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 29 kwietnia 2019 r. w sprawie kas rejestrujących, określającego treść paragonu fiskalnego przy prowadzeniu ewidencji przy użyciu kas z elektronicznym lub papierowym zapisem kopii w przypadku świadczenia usług w zakresie transportu pasażerskiego oraz do § 22 pkt 7) Rozporządzenia Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii z dnia 12 września 2021 r. w sprawie wymagań technicznych dla kas rejestrujących, dotyczącego pozycji w paragonach fiskalnych dla kasy biletowej. Tylko bowiem te przepisy dotyczą treści wydawanego biletu. Organ administracji nie przeprowadził analizy treści wydawanych biletów (zwłaszcza, że uznał, że ich w ogóle nie wydano). Ponadto, jak podniósł skarżący, aż do czasu wydania orzeczenia II instancji nikt nie formułował przeciwko niemu zarzutów dotyczących wadliwości wydanych biletów, nie było to nawet przedmiotem kontroli, ani przedmiotem postępowania administracyjnego. Faktycznie nie znając zniżki ustawowej dla Honorowych Dawców Krwi nie przeszkolił odpowiednio kierowcy. Nie oznacza to, że kierowca nie mógł wydać pasażerowi biletu uwzględniającego zniżkę. Bynajmniej, mógł to zrobić, pomimo, że kasa powinna zostać wymieniona, wobec nowelizacji niektórych przepisów, nieznajdujących w sprawie zastosowania i niemających znaczenia dla ostatecznego rozstrzygnięcia. Jeżeli natomiast omawiana kwestia ma zgodnie ze stanowiskiem organu II instancji charakter przesądzający o zasadności kary, to organ kwestę tę rażąco zbagatelizował, kwitując ją kilkoma ogólnymi zdaniami, bez konkretnej analizy: 1. jakich dokładnie (konkretnie) wymogów wskazanych wyżej rozporządzeń nie spełniała użyta kasa fiskalna, a w konsekwencji jakie konkretnie przepisy tych rozporządzeń zostały naruszone; 2. jak te wymogi przekładały się na proces wydawania biletu oraz jego treść; 3. czy naruszenie tych przepisów miało wpływ na prawidłowość wydania biletu; 4. czym różniłby się bilet wydany przez nową kasę od biletu wydanego przez kasę używaną i jakie to miałoby znaczenie dla przewoźnika i pasażera w kontekście obowiązku wydania potwierdzenia wniesienia opłaty za przejazd. Zdaniem skarżącego, bez tych ustaleń stanowisko organu II instancji jest pozbawione merytorycznego uzasadnienia, a on sam nie może odnieść się do ogólnikowych zarzutów.
Skarżący wyjaśnił, że na 12 stronie uzasadnienia (in fine) organ II instancji podał, że kara pieniężna z l.p. 2.8 załącznika nr 3 do u.t.d. została zastosowana dlatego, że nie stosował on ulgi ustawowej z powodu niewiedzy o takim obowiązku, a nie dlatego, że nie wydał on stosownego dokumentu uwzględniającego zniżkę osobie uprawnionej. W związku z powyższym organ w ogóle zaniechał ustalenia, czy kontrolerzy byli uprawnieni do ustawowej zniżki i czy posiadali podczas kontroli stosowne dokumenty uprawniające do jej uzyskania. Według skarżącego jest to rażące naruszenie prawa, gdyż czyn objęty sankcją administracyjną stypizowany został jako "niewydanie uprawnionemu pasażerowi przed rozpoczęciem przewozu wymaganego potwierdzenia wniesienia opłaty za przejazd, uwzględniającego ustawową zniżkę". Skoro mamy do czynienia z sankcją administracyjną,
to w żadnym wypadku nie można rozszerzać karalności na inne niestypizowane w ustawie zachowania lub stan wiedzy, czy zamiary przewoźnika. Gdyby o bilet dla Honorowego Dawcy Krwi poprosiła osoba, która nie ma odpowiednich dokumentów potwierdzających uprawnienie do zniżki (a zatem nie jest uprawniona), a kierowca nie wydałby jej dokumentu nawet z powodu niewiedzy o tym, że taka zniżka powinna być uwzględniona, to w żadnym przypadku nie można przewoźnikowi
przypisać naruszenia, o którym mowa pod l.p. 2.8 załącznika nr 3 do u.t.d. Przeciwny pogląd prezentowany przez SKO jest wprost niezgodny z przepisami prawa.
Stanowisko skarżącego, który z jednej strony przyznaje, że nie stosował zniżki, a z drugiej strony sprzeciwia się poniesieniu konsekwencji karno-administracyjnych nie jest "pójściem w zaparte". Skarżący podkreślił, że miał prawo do tego, by organ administracji zbadał wszystkie znamiona czynu sankcjonowanego karą, wobec jego wątpliwości. Organ miał szansę, a właściwie obowiązek, aby przekonać skarżącego do zasadności zastosowanej wobec niego kary. Organ jednak zamiast tego zastosował niezgodną z prawem wykładnię przepisu prawa materialnego nakładającego sankcję, co powoduje, że w tym zakresie decyzja powinna podlegać uchyleniu.
Reasumując, w opinii skarżącego, organ administracji usiłuje go ukarać w niniejszym postępowaniu: 1. za nieprawidłowe wystawianie paragonów fiskalnych,
2. za uniemożliwianie pasażerom korzystania ze zniżek ustawowych (oceniał nawet przy tym "społeczną szkodliwość" zaniechań przewoźnika), 3. za nieposiadanie aktualnego modelu kasy fiskalnej, 4. za brak wiedzy o zniżce dla Honorowego Dawcy Krwi. Jednocześnie jednak organ nie podjął rzetelnej oceny, koniecznej do rozpoznania istoty sprawy, a mianowicie kwestii wypełnienia przez skarżącego znamion czynów stypizowanych pod l.p. 2.7 i 2.8 załącznika nr 3 do u.t.d. Tylko bowiem za te zachowania mógłby zostać ukarany. Zdaniem skarżącego, w niniejszej sprawie nie ma uzasadnionych podstaw, by kara taka została na niego nałożona.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Na rozprawie w dniu 29 maja 2024 r. Sąd oddalił wnioski dowodowe zawarte w skardze, a dotyczące przesłuchania świadków, dopuszczenia dowodu z opinii biegłego grafologa, zobowiązania Marszałka Województwa Małopolskiego do przedstawienia ostatnich 15 decyzji o nałożeniu kar pieniężnych. Ponadto pełnomocnik skarżącego podtrzymała skargę i podkreśliła, że kontrolujący wywierali presję na kierowcę, żeby podpisał protokół, bo i tak karę będzie płacił przedsiębiorca. Wskazała również, że przeprowadzona u skarżącego kontrola skarbowa nie wykazała uchybień. Na pytanie Sądu skarżący wyjaśnił, że przeprowadzona kontrola skutkująca ostatecznie nałożeniem 12.000 złotych kary pieniężnej w rzeczywistości spowodowała wypowiedzenie umowy, Urząd Marszałkowski odmówił refundacji udzielanych ulg za przejazd, a skarżący zrezygnował z linii i zamknął tę linię. Skarżący na okoliczność "dopisywania" fragmentów w protokole kontroli okazał kserokopię otrzymanej kopii protokołu, na której to mniej widoczne są dopisywane fragmenty – słowa "nie". Sąd postanowił dopuścić dowód ze sporządzonej kserokopii wyżej wymienionego dokumentu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2022 r., poz. 2492 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości między innymi przez kontrolę administracji publicznej, pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej.
Zgodnie z brzmieniem art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2023 r., poz. 1634, dalej: "P.p.s.a.") sąd administracyjny uwzględnia skargę na decyzję, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy; naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy albo stwierdza nieważność zaskarżonej decyzji w całości lub części, jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 k.p.a. Zakres kontroli sprawowanej przez sądy wynika z treści art. 134 § 1 p.p.s.a. Zgodnie z tą regulacją, sąd rozpoznając skargę nie jest związany zarzutami, podstawą prawną ani formułowanymi przez strony wnioskami. W świetle przywołanych regulacji, sąd administracyjny dokonując kontroli rozstrzygnięć organów administracji kieruje się wyłącznie kryterium legalności, czyli zgodności z przepisami prawa materialnego i procesowego. Oznacza to, że w ramach takiej kontroli sąd nie może kierować się względami słuszności czy zasadami współżycia społecznego.
W ocenie Sądu, skarga zasługuje na uwzględnienie, gdyż decyzje organów obu instancji zostały wydane z naruszeniem przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na jego wynik.
Podstawę materialnoprawną zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego utrzymującej w mocy decyzję organu pierwszej instancji stanowiły przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. z 2022 r. poz. 2201 ze zm.) – dalej u.t.d.
Przedmiotem kontroli Sądu była decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławcze w Krakowie, którą utrzymano w mocy decyzję Marszałka Województwa Małopolskiego z dnia 25 sierpnia 2023 r., nr TK-III. 8072.21.2023 nakładającą na skarżącego karę pieniężną w wysokości 12 000,00 zł za wykonywanie krajowego drogowego przewozu osób z naruszeniem obowiązków i warunków dotyczących tego przewozu, zarzucając, że kierujący pojazdem przewoźnika nie wydał 9 pasażerom potwierdzenia wniesienia opłaty w postaci biletu i nie uwzględnił 2 pasażerom należnej im ulgi ustawowej dla honorowego dawcy krwi.
Zdaniem Sądu zarzuty skargi są uzasadnione.
Nałożenie kary pieniężnej nie zostało bowiem poprzedzone prawidłowo przeprowadzonym postępowaniem dowodowym, w wyniku którego ustalono by niebudzące wątpliwości, istotne dla rozstrzygnięcia okoliczności wskazujące na zarzucone naruszenia przez skarżącego obowiązków wynikających z ww. ustawy.
W protokole kontroli stwierdzono dwa rodzaje naruszeń: nieudzielenie ulgi i niewydanie biletów pasażerom.
Odnosząc się do pierwszego naruszenia stwierdzić należy, iż zostało ono ustalone na podstawie protokołu kontroli pomimo że nie zawarto w nim informacji o okazaniu kierowcy zaświadczeń Honorowego Dawcy Krwi przez kontrolerów, co z kolei – nie wiadomo na jakiej podstawie - zostało stwierdzone w uzasadnieniu decyzji I instancji. "Okazane" zaświadczenia nie znajdują się w aktach sprawy. Oznacza to, że organy nie wyjaśniły w ogóle, czy kontrolerzy w rzeczywistości podczas kontroli mieli przy sobie i przedstawili kierowcy ważne uprawnienie do zniżki z tytułu Honorowego Dawcy Krwi, skoro z protokołu, który sami sporządzili nie wynika, aby przedstawili oni stosowne zaświadczenia kierowcy, a tylko pytali o ww. ulgę. Jak słusznie zarzucono w skardze brak udzielenia ulgi wiąże się nie z brakiem wiedzy kierowcy, ale przede wszystkim z wykazaniem prawa do uzyskania ulgi. Przepis art. 18b ust. 1 pkt 6 u.t.d. w zw. z l.p. 2.8 załącznika nr 3 do tej ustawy nie nakłada sankcji za brak wiedzy, ale za brak wykonania obowiązku, jeżeli istnieją podstawy prawne do jego wykonania, tj. wykazanie dokumentami prawa do zniżki.
Drugie naruszenie polegające na niewydaniu przez kierowcę biletów nie zostało z kolei w ogóle wyjaśnione. Nie zostało bowiem opisane w protokole i to pomimo słusznego podkreślenia mocy dowodowej protokołu z kontroli, na czym polegało niewydanie biletów: czy nie zostały one wydrukowane (chociaż zarzut braku "fiskalizacji" dotyczył dwóch biletów), czy nie zostały podane przez kierowcę pasażerom. Ustalenie to miało istotne znaczenie wobec twierdzenia kierowcy, że pasażerowie po zapłaceniu za bilet od razu kierowali się do autobusu nie zabierając biletu lub wprost mówili, aby on wyrzucił bilet. Kontrolerzy nie tylko nie opisali, na czym polegało "niewydanie" im biletu, ale też nie opisali zachowania kierowcy i innych pasażerów. Co do pierwszego kontrolującego kierowca oświadczył, że po zapłaceniu za bilet kontrolująca od razu poszła "do tyłu autobusu" nie zabierając biletu, a drugiemu kontrolującemu podał bilet "bo był w zasięgu jego ręki" i zajęła wolne miejsce w pojeździe. Wprawdzie stwierdzono, że drukowane bilety nie były odrywane (stanowiły ciąg), ale nie wskazano, czy miała miejsce sytuacja, w której pasażer po wyciągnięciu ręki po bilet spotkał się z odmową jego uzyskania. Nie omówiono ani jednego przypadku, z którego wynikałoby, że wydrukowany bilet nie był dostępny. Ponadto na zdjęciu stanowiącym załącznik do protokołu w kasie znajduje się jeden wydrukowany bilet, a nie ciąg biletów, co oznacza, że pozostałe bilety zostały jednak odłączone od taśmy biletowej. Nawet gdyby zaakceptować stanowisko SKO, że samo wydrukowanie biletu w kasie fiskalnej i pozostawienie go nieoderwanego na kasie, nawet jeżeli bilet jest dostępny dla pasażerów, nie stanowi jeszcze wydania biletu, to w przedmiotowej sprawie nie opisano ani jednego przypadku, z którego wynikało by, że bilet nie został oderwany od taśmy, a przez to nie był dostępny dla pasażera. Kontrolerzy nie kwestionując drukowania biletów przez kierowcę nie wyjaśnili też, co stało się z pozostałymi biletami (z wyjątkiem tego na zdjęciu) skoro nie było ich na kasie. Potwierdza to dodatkowo, że w protokole kontroli zabrakło dokładnego opisu przebiegu wydarzeń.
W tym miejscu należy przypomnieć, że sądowa kontrola każdej zaskarżonej decyzji opiera się na materiale dowodowym zebranym przez organ. W przedmiotowej sprawie środki dowodowe w postaci protokołu kontroli, zdjęć i braku zdjęć zaświadczeń Honorowego Dawcy Krwi, które miały zostać okazane kierowcy oraz braku zdjęcia biletów "w jednym ciągu" nie są wystarczające dla potwierdzenia ustaleń organu.
Organ w żaden sposób nie ustosunkował się do twierdzeń kierowcy, że pasażer, który płaci za przejazd i natychmiast odchodzi od stanowiska, w którym wydaje się bilet i zajmuje miejsce, jednoznacznie wyraża wolę jego nieodbierania. Natomiast żądanie wyrzucenia biletu do śmieci już werbalnie wskazuje na taką wolę. Nie zawsze więc wydanie biletu to wręczenie go pasażerowi, gdyż to od woli pasażera zależy, czy taki bilet odbierze. Wg kierowcy gdyby kontrolerzy poczekaliby na bilet przy kasie fiskalnej, to by go otrzymali, a skoro natychmiast udali się w głąb pojazdu, to wyraźnie dali do zrozumienia kierowcy, że biletu nie chcą odebrać. Kierowca oświadczył, że bilet nie został zniszczony po wydrukowaniu, a zatem mógł zostać odebrany aż do zakończenia przejazdu. Odbierając wyjaśnienia od kontrolerów co do dokonanych w protokole poprawek, nie wyjaśniono przy okazji zachowania samych kontrolerów, tj. na czym polegało niewydanie im biletu przez kierowcę. Jak bowiem wskazano wyżej kwestia ta nie została opisana w protokole kontroli.
Rację ma skarżący, że prawidłowa wykładnia art. 18b ust. 1 pkt 4 u.t.d. w zw. z l.p. 2.7 załącznika nr 3 do tej ustawy nie polega na tym, aby obowiązek wydania biletu był równoznaczny ze skutecznym wręczeniem go przez kierowcę pasażerowi, gdyż to od pasażera zależy czy weźmie od niego wydrukowany bilet.
Wobec powyższego należy uznać, że organy obu instancji nie wykazały aby skarżący dokonał naruszenia, za które nałożoną na niego karę pieniężną.
Odrębną kwestią jest brak wyjaśnienia sprawy "sprostowania" protokołu kontroli. Wg kierowcy został on poprawiony po podpisaniu przez niego protokołu, a przed wydaniem mu jego kopii, a zdaniem kontrolerów poprawki naniesione zostały przed podpisaniem protokołu przez kierowcę. W sytuacji sprzecznych oświadczeń, organ nie zdecydował się na przesłuchanie chociaż tylko kierowcy, po pouczeniu go o odpowiedzialności karnej. Nie wyjaśnił też, dlaczego dokonane poprawki nie zostały omówione w protokole, dlaczego pomimo dopisania słowa "nie", nie poprawiono całego sformułowania, w wyniku czego, po dokonaniu poprawek te dwie części protokołu nie są poprawne co do formy i brzmią : "niezafiskalizował opłatę", zamiast "niezafiskalizował opłaty", "niezafiskalizował ją" zamiast "niezafiskalizował jej". Wprawdzie organ odwoławczy stwierdził, że to nie brak fiskalizacji biletu ale jego niewydanie ma znaczenie dla nałożenia kary, lecz wskazać należy, że brak wydrukowania biletu oznacza niemożność jego wydania, więc nie jest to okoliczność bez znaczenia. W przypadku stwierdzonej niefiskalizacji, brak biletu przesądzałby o zasadności kary bez potrzeby dalszej analizy zachowania kierowcy.
Skoro zatem w przedmiotowej sprawie doszło do sporządzenia tak niejasnego protokołu z kontroli, to nie może być on interpretowany na niekorzyść skarżącego. Zarówno forma, treść, jak i brak opisu zachowania kierowcy i pasażerów, brak odnotowania okazania kierowcy dokumentów uprawniających do wydania biletów ze zniżką świadczy o nierzetelności przeprowadzonej kontroli oraz niezachowaniu wymogów, o których mowa w art. 71 k.p.a. Zgodnie z tym przepisem skreśleń i poprawek w protokole należy tak dokonywać, aby wyrazy skreślone i poprawione były czytelne. Skreślenia i poprawki powinny być stwierdzone w protokole przed jego podpisaniem. W przedmiotowej sprawie natomiast wbrew wymogom wynikającym z art. 71 zdanie drugie k.p.a., protokół nie zawiera stwierdzenia odnoszącego się do dokonanych skreśleń i poprawek, pomimo że nie były to korekty drobne, czy oczywiste. Wprost przeciwnie - prowadziły one do zmiany ustaleń. Pomimo to dokonane "poprawki" stały się podstawą ustaleń faktów przez organy, mających wpływ na stwierdzenie naruszeń i wymierzenie za nie kary.
Wskazane uchybienia procesowe są wystarczające do stwierdzenia, że mogły mieć one wpływ na wynik sprawy, przez co uzasadniają uchylenie decyzji organu I instancji i utrzymującej ją decyzji II instancji.
Ze względu na zarzuty skargi dodać też należy, że jest ona zasadna także w tej części w której zarzuca bezsensowność analizy chronologii czynności kierowcy przy pobieraniu opłaty za bilet i jego wydaniu, przy jednoczesnym braku opisu, na czym ten brak wydania biletu polegał, mając na uwadze że pasażer nie ma obowiązku odbioru biletu. Nie wiadomo też z jakich względów – w nin. postępowaniu – organy omawiają brak kasy specjalnej, nie ustosunkowując się do innych postanowień umowy zawartej ze skarżącym przedsiębiorcą (np. braku wymienienia ulgi dla Honorowych Dawców Krwi w wykazie ulg przekazanych skarżącemu). Niezrozumiałe jest też zarzucanie skarżącemu, że sam nie zgłosił zastrzeżeń do protokołu, pomimo że uzyskał jego kopię, skoro przy sporządzeniu protokołu był kierowca, a nie skarżący i to on szczegółowo opisał przebieg kontroli i zastrzeżenia do protokołu. Ponadto czytelność oryginału protokołu (k. 37 akt adm.), a jego kopii (k.32 akt sąd.) jest znacząco różna, jeżeli chodzi o widoczność dopisanych słów "nie".
Zgodnie z art. 135 P.p.s.a. sąd stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa, w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga jeżeli jest to niezbędne dla końcowego załatwienia sprawy. Oznacza to zatem, że w przypadku zaistnienia takiej konieczności, uchylone może zostać nie tylko orzeczenie organu wydane w postępowaniu odwoławczym, które zostało zaskarżonego do wojewódzkiego sądu administracyjnego, ale i orzeczenie wydane na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego.
Wobec naruszenia przepisów postępowania, które miało wpływ na jego wynik, tj. art. 7 w zw. z art. 77 § 1 w zw. z art. 107 § 1 w zw. z § 3 k.p.a. poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych czynności zmierzających do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i pominięcie dowodów wnioskowanych przez skarżącego w postaci dowodu z przesłuchania kierowcy L. P., orzeczono jak w pkt I sentencji wyroku na podstawie art.145 § 1 pkt 1c P.p.s.a
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy obowiązkiem organów będzie zatem ustalenie – wszelkimi możliwymi, na obecnym etapie postępowania, środkami dowodowymi – przebiegu kontroli i czy doszło do zarzucanych naruszeń prawa, przy uwzględnieniu ww. stanowiska Sądu na podstawie art. 153 P.p.s.a Uzasadnienie rozstrzygnięcia winno nie tylko opisywać przebieg postępowania, ale przede wszystkim wskazywać, jakie fakty zostały ustalone i na podstawie jakich dowodów, a następnie przedstawienie ich oceny w świetle przepisów prawa materialnego
O kosztach postępowania Sąd orzekł zgodnie z art. 200, art. 205 § 2 P.p.s.a. oraz § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2023, poz. 1935) zasądzając na rzecz skarżącego od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie kwotę 4017 zł (punkt II sentencji wyroku).

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI