VIII PA 195/25

Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w ŁodziŁódź
SAOSPracywynagrodzenie za pracęWysokarejonowy
godziny nadliczboweczas pracysystem zadaniowywynagrodzeniekodeks pracyorganizacja pracysąd pracyroszczenie pracownicze

Sąd zasądził na rzecz pracownika ponad 98 tys. zł wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, uznając, że system pracy narzucony przez pracodawcę wymuszał pracę ponad normatywny czas.

Pracownik dochodził wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, twierdząc, że narzucony przez pracodawcę system pracy, obejmujący stałe kontakty z klientami i doradcami, telekonferencje, analizę raportów oraz pracę w terenie, uniemożliwiał wykonanie obowiązków w standardowym 8-godzinnym dniu pracy. Sąd Rejonowy przychylił się do stanowiska pracownika, uznając, że pracodawca akceptował pracę w godzinach nadliczbowych i zasądził ponad 98 tys. zł tytułem wynagrodzenia. Sąd Okręgowy oddalił apelację pracodawcy, potwierdzając ustalenia sądu pierwszej instancji.

Pracownik, zatrudniony na stanowisku kierownika ds. sprzedaży i relacji z klientem, dochodził od pracodawcy wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w okresie od stycznia 2021 r. do grudnia 2022 r. Twierdził, że narzucony przez pracodawcę system pracy, obejmujący liczne obowiązki terenowe, administracyjne, analityczne oraz stały kontakt z doradcami i klientami, uniemożliwiał wykonanie zadań w ramach standardowego 8-godzinnego dnia pracy. Sąd Rejonowy, analizując szczegółowo obowiązki pracownika i organizację pracy w spółce, uznał, że system pracy stworzony przez pracodawcę wymuszał pracę w godzinach nadliczbowych. Sąd ustalił, że pracownik pracował średnio 11 godzin dziennie w dni powszednie oraz dodatkowo w weekendy, a pracodawca miał świadomość tej sytuacji i ją akceptował. W związku z tym zasądzono na rzecz pracownika ponad 98 tys. zł tytułem wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych wraz z odsetkami oraz zwrot kosztów procesu. Pracodawca wniósł apelację, zarzucając m.in. błędy w ustaleniach faktycznych, naruszenie przepisów procesowych i materialnych oraz niewłaściwe zastosowanie art. 322 k.p.c. Sąd Okręgowy oddalił apelację, uznając wyrok sądu pierwszej instancji za trafny i zgodny z prawem. Sąd Okręgowy podkreślił, że pracodawca nie wykazał, aby praca w godzinach nadliczbowych nie miała miejsca lub miała inny rozmiar, a także nie udowodnił, że premie wypłacane pracownikowi stanowiły rekompensatę za pracę w godzinach nadliczbowych. Sąd Okręgowy oddalił również wnioski dowodowe pozwanego zgłoszone w apelacji jako spóźnione.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, pracownikowi przysługuje wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, jeśli pracodawca stworzył system pracy, który wymusza przekraczanie normatywnego czasu pracy, a pracodawca miał świadomość tej sytuacji i ją akceptował.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że narzucony przez pracodawcę system pracy, obejmujący liczne obowiązki terenowe, administracyjne i stały kontakt z klientami, uniemożliwiał wykonanie zadań w ramach 8-godzinnego dnia pracy. Pracodawca miał świadomość tej sytuacji i ją akceptował, co uzasadniało przyznanie pracownikowi wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

zasądzenie

Strona wygrywająca

Z. A.

Strony

NazwaTypRola
Z. A.osoba_fizycznapowód
(...) (...) w L.spółkapozwany

Przepisy (7)

Główne

k.p. art. 151 § 1

Kodeks pracy

Praca wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy stanowi pracę w godzinach nadliczbowych.

k.p. art. 151 § 1

Kodeks pracy

Za pracę w godzinach nadliczbowych pracownikowi przysługuje dodatek we wskazanej w przepisie wysokości.

Pomocnicze

k.p. art. 140

Kodeks pracy

W przypadkach uzasadnionych rodzajem pracy lub jej organizacją albo miejscem wykonywania pracy może być stosowany system zadaniowego czasu pracy.

k.c. art. 481 § 1

Kodeks cywilny

Jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia.

k.p.c. art. 98 § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony.

k.p.c. art. 322

Kodeks postępowania cywilnego

Jeżeli w sprawie o naprawienie szkody, o dochody, o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia lub o świadczenie z umowy o dożywocie sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe, nader utrudnione lub oczywiście niecelowe, może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy.

k.p.c. art. 233 § 2

Kodeks postępowania cywilnego

Sąd ocenia, czy dowody te są wiarygodne i czy mają moc dowodową, według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Sąd ocenia również, czy dowody te są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy.

Argumenty

Skuteczne argumenty

System pracy narzucony przez pracodawcę wymuszał pracę ponad normatywny czas. Pracodawca miał świadomość i akceptował pracę pracownika w godzinach nadliczbowych. Premie motywacyjne nie stanowiły rekompensaty za pracę w godzinach nadliczbowych. Brak ewidencji czasu pracy przez pracodawcę nie zwalnia go z obowiązku zapłaty za nadgodziny. Praca w weekendy była konieczna i akceptowana przez pracodawcę.

Odrzucone argumenty

Praca w godzinach nadliczbowych wymagała pisemnego polecenia pracodawcy. Premie wypłacane pracownikowi powinny być zaliczone na poczet wynagrodzenia za nadgodziny. Pracodawca nie prowadził ewidencji czasu pracy, co uniemożliwiało ustalenie nadgodzin. Praca w weekendy nie była konieczna i nie była akceptowana przez pracodawcę.

Godne uwagi sformułowania

system egzekwowania wykonania obowiązków przez powoda i doradców wymuszał pracę powoda w godzinach nadliczbowych, bo tak został przez pozwaną Spółkę skonstruowany nie jest to zarzut pod adorem podmiotu gospodarczego prowadzącego ten akurat rodzaj działalności. Zarzut dotyczy systemowej odmowy podzielenia się tym zyskiem z powodem – w takim wymiarze, jaki gwarantuje mu ustawa Kodeks pracy Świadomość podmiotu zarządzającego zakładem pracy, co do świadczenia pracy przez pracowników w wymiarze ponadnormatywnym stanowi wystarczającą przesłankę dla uznania, iż rodzi to po ich stronie roszczenie o wynagrodzenie z tego tytułu

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Uzasadnienie roszczeń o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych w systemie zadaniowym, w którym pracodawca narzuca obowiązki uniemożliwiające wykonanie pracy w normatywnym czasie."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego systemu organizacji pracy i obowiązków pracownika, co może ograniczać jego bezpośrednie zastosowanie w innych branżach.

Wartość merytoryczna

Ocena: 8/10

Sprawa pokazuje, jak system pracy narzucony przez pracodawcę może prowadzić do nadgodzin i jak sąd ocenia takie sytuacje, podkreślając znaczenie świadomości pracodawcy i braku możliwości wykonania zadań w normalnym czasie pracy.

Czy Twój szef może zmusić Cię do pracy po godzinach, nawet jeśli formalnie masz "zadaniowy" czas pracy? Sąd mówi jasno!

Dane finansowe

WPS: 98 250,8 PLN

wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych: 98 250,8 PLN

zwrot kosztów procesu: 9130,2 PLN

Sektor

finanse

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygnatura akt VIII Pa 195/25 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 6 czerwca 2025 r. w sprawie o sygn. akt X P (...) /24 Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi X Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu w dniu 7 maja 2025 roku w E. na rozprawie sprawy z powództwa Z. A. przeciwko (...) (...) w L. o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych I. zasądził od (...) (...) w L. na rzecz Z. A. kwotę 98.250,80 złotych (dziewięćdziesiąt osiem tysięcy dwieście pięćdziesiąt 80/100) tytułem wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi do dnia zapłaty od kwot: 1. 13.736,64 złotych (trzynaście tysięcy siedemset trzydzieści sześć 64/100) od 12 kwietnia 2021 roku; 2. 8.170,49 złotych (osiem tysięcy sto siedemdziesiąt 49/100) od 12 lipca 2021 roku; 3. 11.297,16 złotych (jedenaście tysięcy dwieście dziewięćdziesiąt siedem 16/100) od 11 października 2021 roku; 4. 12.094,83 złotych (dwanaście tysięcy dziewięćdziesiąt cztery 83/100) od 11 stycznia 2022 roku; 5. 14.464,04 złotych (czternaście tysięcy czterysta sześćdziesiąt cztery 04/100) od 11 kwietnia 2022 roku; 6. 12.177,47 złotych (dwanaście tysięcy sto siedemdziesiąt siedem 47/100) od 11 lipca 2022 roku; 7. 12.525,81 złotych (dwanaście tysięcy pięćset dwadzieścia pięć 81/100) od 11 października 2022 roku; 8. 13.784,36 złotych (trzynaście tysięcy siedemset osiemdziesiąt cztery 36/100) od 11 stycznia 2023 roku; II. zasądził od (...) (...) w L. na rzecz Z. A. kwotę 9.130,20 złotych (dziewięć tysięcy sto trzydzieści 20/100) tytułem zwrotu kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty; III. nakazał pobrać od (...) (...) w L. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi kwotę 4.913,00 złotych (cztery tysiące dziewięćset trzynaście 00/100) tytułem kosztów sądowych; IV. nadał wyrokowi w punkcie I. (pierwszym) rygor natychmiastowej wykonalności do kwoty 7.137,00 złotych (siedem tysięcy sto trzydzieści siedem 00/100). Przedmiotowe rozstrzygnięcie Sąd Rejonowy oparł na następujących ustaleniach faktycznych i rozważaniach prawnych: Z. A. był zatrudniony w pozwanej spółce od 2 października 2000 r. na podstawie umowy o pracę zawartej początkowo na okres próbny, a od 1 stycznia 2001 r. – na czas nieokreślony. Powód został zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku kierownika ds. rozwoju. Głównym zadaniem pracownika było udzielanie pomocy w tworzeniu infrastruktury spółki umożliwiającej świadczenie usług na rzecz klientów w Polsce oraz wdrażanie procedur operacyjnych w zakresie realizacji tych zadań, jak również zadań określonych w umowie o pracę. Pracownik podlegał kierownikowi regionalnemu. Normalnym miejscem pracy wg umowy była Polska, rejon woj. (...) , pracownik miał co jakiś czas podróżować w miejsca wskazane przez pozwaną spółkę. Zgodnie z umową powoda obowiązywał nienormowany czas pracy. Na mocy porozumienia stron dot. zmiany warunków pracy począwszy od 27 stycznia 2016 r. powód był zatrudniony na stanowisku kierownika ds. sprzedaży i relacji z klientem. Powód był na tym stanowisku odpowiedzialny za motywowanie, stosowanie coachingu wspierającego realizację wyników, wspieranie i rozwój doradców klienta przypisanych do jego zespołu. Spoczywała na nim odpowiedzialność za jakościowy wzrost biznesu poprzez zespół doradców, który przełoży się na zwiększenie potencjału długoterminowego oraz zrównoważone wyniki, zapewniające stały wzrost bazy klientów, ich wysoką satysfakcję oraz realizację jakościowych celów sprzedażowych. Miał budować partnerskie relacje i zasady współpracy z doradcami klienta oraz inspirować ich do osiągania wysokich wyników biznesowych. Pracownik był w szczególności odpowiedzialny za następujące sprawy: • Wyniki biznesowe, rekrutację oraz dobór (...) , przeprowadzanie szkoleń produktowych oraz wspieranie Doradców w zakresie ich zadań biznesowych (w tym wdrażanie zmian biznesowych); • Zapewnienie tego, aby wszystkie siły i uwaga były skierowane na pozyskiwanie i utrzymanie klientów w obrębie własnego zespołu (...) ; budowanie pozytywnego wizerunku marki O. wśród (...) oraz klientów; • Współpracę z zespołami (...) przy opracowywaniu planów dot. realizacji wzrostu tak, aby zespół w pełni wykorzystywał swój potencjał wzrostowy - w tym pozyskiwanie zgłoszeń oraz dystrybuowanie ich na swoim obszarze; • Dbałość o to, aby zespół (...) stosował skuteczne standardy zbiórkowe, co przyczyni się do realizacji dobrej jakości wzrostu. Standardy obejmują wizyty ukierunkowane na zarządzanie zaległościami, których celem jest uregulowanie przez klientów zaległości; • Dopilnowanie tego, aby zarządzanie zgłoszeniami od nowych i obecnych klientów było wdrażane zgodnie z polityką, poprzez skuteczną konwersję nowych zgłoszeń oraz wykorzystanie aktualnych komunikatów sprzedażowych; • Przygotowywanie i realizacja planów zapewniających zasoby i odpowiadające na zidentyfikowane potrzeby operacyjne i biznesowe w zespole (...) ; plany te w szczególności powinny uwzględniać rejonizację oraz alokację zasobów; w sytuacji pojawienia się wakatu na stanowisku Doradcy, do obowiązków mogło także należeć pełnienie obowiązków Doradcy; • Identyfikowanie sytuacji powodujących spadek jakości pracy lub spadek wyniku oraz odpowiednie na nie reagowanie i stosowanie planów naprawczych; • Aktywne stosowanie coachingu w celu wspierania realizacji celów, przekazywanie Doradcom informacji zwrotnej oraz zapewnianie im wsparcia poprzez organizowanie spotkań indywidualnych i zespołowych, zapewnianie pomocy ze strony Doradcy Opiekuna lub bieżące przekazywanie informacji w trakcie obserwacji wykonywanych zadań - z myślą o poprawie i realizacji wyników; • (...) Doradcami (...) , Doradcami Kurierami, ich rekrutacja, motywowanie, kontrolowanie oraz rozwój; • Realizację i promowanie założeń polityki bezpieczeństwa osobistego na podległym obszarze; przeprowadzanie oceny bezpieczeństwa osobistego w zespole Doradców, stosowanie się do polityki bezpieczeństwa i dbanie o to, aby każdy Doradca również jej przestrzegał; • Zapewnienie zgodności z polityką i procedurami firmowymi i wynikającymi z tym zadaniami na stanowisku, w tym mechanizmami bezpieczeństwa, oraz postępowanie zgodnie z procesami w celu zminimalizowania możliwości wystąpienia deficytu w każdym zespole w ramach swojej sekcji; • Skuteczną obsługę reklamacji klientów, zgodnie z polityką firmy, oraz w razie konieczności podejmowanie działań naprawczych; • Współpracę z Kierownikiem ds. Zapobiegania Stratom w zakresie zarządzania ryzykiem w ramach swojej sekcji; • Skuteczną komunikację oraz przekazywanie zespołowi istotnych informacji, w tym informowanie każdego Doradcy o celach i dbanie o jego zaangażowanie w wykonywanie swoich zadań. Zgodnie z modelem pracy na stanowisku kierownika ds. sprzedaży i relacji z klientem został zdefiniowany procentowy czas przeznaczony na realizację poszczególnych grup czynności: ⚫ zarządzanie doradcami klienta – 28,50%, ⚫ zarządzanie sprzedażą i zaległościami sekcji – 45%, ⚫ raporty i analizy – 5%, ⚫ rozmowy telefoniczne i osobiste z pracownikami – 5%, ⚫ podróże inne – 9%, ⚫ inne czynności służbowe – 5%, ⚫ dokumenty/autoryzacje – 2,5%. Łącznie tygodniowo 40 godzin (100 %). Na  zarządzanie doradcami klienta składało się: - Rekrutacja i rozwój Doradców A. (zarządzanie procesem rekrutacji Doradców w sekcji oraz ich zwalnianie); - Wdrożenie Doradcy Klienta do obowiązków, w tym coaching; - Usamodzielnienie i zawieszenie/odwieszenie w czynnościach Doradcy Klienta; - Przygotowanie do tygodniowego spotkania z Doradcami A. omawiające sytuację w rejestrze oraz cele operacyjne do realizacji na kolejny tydzień (w tym planowanie działań wspierających dla Doradców A. ); - Spotkanie z Doradcami A. i rozmowy z Doradcami Klienta (zbieranie dodatkowych informacji, motywowanie, odpowiadanie na pytania np. dot. wynagrodzeń, wdrażanych zmian, promocji itp.); - Podróż do Doradcy Klienta; - Dostarczanie/odbieranie dokumentów rozliczeniowych Doradcy Klienta; - Dostarczenie gotówki/czeków dla Doradców oraz zarządzanie ich limitami gotówkowymi; - (...) Doradcami Opiekunami (rekrutacja i rozwój); - (...) Doradcami Kurierami (rekrutacja); - (...) i wybór Doradcy Dyżurnego; - Wizyty kontrolne u Doradców (np. kontrola zaliczki) lub A. (w przypadku deficytów lub wyjątków sprzedażowych). Nazarządzanie sprzedażą i zaległościami w sekcji składało się : - Planowanie działań w ramach miesiąca operacyjnego zmierzających do realizacji celów oraz ich wykonanie (w tym rozliczenie się z planowanych działań przed Przełożonym) - Odbywanie wizyt u A. oraz odnotowywanie ich w dostępnych narzędziach typu V. (wizyty samodzielne oraz wizyty z Doradcami, w tym wypełnianie dokumentacji sprzedażowej i zaległościowej); - Analiza kontaktów zaległościowych (w tym (...) ) oraz ich wykonywanie; - Rozmowa osobista z A. (zaległościowa/sprzedażowa); - Rozmowa telefoniczna z A. (zaległościowa/sprzedażowa); - Podróże do A. ; - Weryfikacja A. przez sms ( (...) ; - Działania marketingowe w terenie; - Kontrola działalności marketingowej Doradcy; - (...) zgłoszeniami z infolinii oraz odnotowywanie ich wyników w aplikacji C. lub SMS; - Analiza wyników sekcji na podstawie dostępnych raportów. Raporty i analizy obejmowały analizę raportów wyników sekcji na platformie raportowej oraz analizę raportów przesyłanych przez wsparcia analitycznego z (...) Rozmowy telefoniczne i osobiste z pracownikami obejmowały rozmowy z: pracownikami departamentu, przełożonym, LP-em, pracownikiem administracji, pracownikami biura głównego, pracownikiem innych urzędów / firm. Podróże inne obejmowały : - Podróże z/do Filii / pokoju rozliczeń; - Podróże z/do oddziału / Z. oddziału/centrum rozliczeniowego; - Podróże/wizyty do banku (wpłaty/wypłaty); - Podróże na policję, do innych instytucji. Na inne czynności służbowe składało się : - (...) słabymi rejestrami (identyfikacja słabych rejestrów i planowanie działań wsparcia dla Doradcy oraz ich wykonanie); - Spotkania z Kierownikiem Zespołu Sprzedażowego lub S. Sprzedaży Makroregionu; - (...) zastępstwami Doradców w sekcji; - Akceptacja pożyczek w obsługiwanych na konto A. (przelewem); - Przegląd/przygotowanie dokumentacji roszczeniowej odebranej od A. (jeśli występuje); - Przekazanie dowodów wpłat do S. Administracji (np. w przypadku deficytów); - Sporządzanie raportu incydentu; - Planowanie tygodnia/dnia pracy; - Zapoznanie się ze zmianami w Polityce/ procedurach spółki, komunikacja zmian do Doradców; - Przegląd otrzymanej poczty mailowej; - Inne czynności biurowe (w tym niszczenie dokumentów, archiwizacja itp.); - Aktualizacja danych A. ; - Przyjmowanie skarg i reklamacji oraz zarządzanie nimi; - Autoryzacja usunięcia opłaty za zwłokę. Dokumenty/autoryzacje obejmowały : - Tygodniowe rozliczenie własne; - Autoryzacje limitów zaliczek w podległym zespole Doradców; - Autoryzacje pożyczek; - Autoryzacje transferów; - Dokumenty zatrudnienia, zwolnienia, zawieszenia Doradcy. W modelu pracy na stanowisku kierownika ds. sprzedaży i relacji z klientem dodatkowo wyszczególniono czynności/ zadania mające/mogące mieć wpływ na standardowy tydzień pracy, tj: 1. 
        Ustalanie i sporządzanie planu nieobecności Doradców 2. 
        Prowadzenie konkursów wewnętrznych w oddziale/filii (informowanie, wręczanie materiałów) 3. (...) deficytem Doradcy 4. (...) pracowników wskazanych przez Przełożonego 5. 
        Zastępstwo za Przełożonego 6. (...) procesami wspierającymi (w tym odkupu debitu na poziomie Doradcy, tereny wiejskie itp.) 7. 
        Inne czynności służbowe. U pracodawcy obowiązywał regulamin pracy. Na podstawie zapisów regulaminu wynagrodzenie było wypłacane pracownikom w dniu 28. każdego miesiąca, a w przypadku gdy jest to dzień wolny od pracy, w dniu poprzedzającym. W przypadku braku możliwości ustalenia pełnej wysokości wynagrodzenia przed tym terminem w indywidualnych przypadkach wynagrodzenie miało być wypłacone do 10. dnia następnego miesiąca (§ 7 ust. 2 regulaminu pracy). Czasem pracy był czas, w którym pracownik pozostawał do dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do jej wykonywania (§ 15 ust 1 regulaminu pracy). W spółce obowiązywał trzymiesięczny okres rozliczeniowy (§ 15 ust. 2 regulaminu pracy). Zadaniowym czasem pracy był czas pracy określony wymiarem zadań pracownika ustalonych w taki sposób, aby czas potrzebny na realizację zadań wynosił 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy (§ 15 ust. 3 regulaminu pracy). Pracodawca w porozumieniu z pracownikiem zatrudnionym w ramach zadaniowego czasu pracy miał ustalać czas niezbędny do wykonania powierzonych zadań uwzględniając wymiar czasu pracy pracownika (§ 15 ust. 4 regulaminu pracy). Zadaniowym czasem pracy objęci byli pracownicy, których treść umów o pracę zawierały stosowne postanowienia (§ 15 ust. 5 regulaminu pracy). Zgodnie z regulaminem, praca w godzinach nadliczbowych była możliwa wyłącznie na podstawie pisemnego polecenia przełożonego na formularzu obowiązującym w spółce, wystawionym zgodnie z obowiązującymi zasadami (§ 15 ust. 16 regulaminu pracy). Udzielenie czasu wolnego za pracę w godzinach nadliczbowych mogło nastąpić na wniosek pracownika lub bez jego wniosku zgodnie z decyzją pracodawcy. W takim przypadku wskazany przez przełożonego czas wolny za pracę w godzinach nadliczbowych powinien być wykorzystany najpóźniej do końca okresu rozliczeniowego w wymiarze o połowę wyższym, niż liczba przepracowanych nadgodzin (§ 15 ust. 17 regulaminu pracy). Dopuszczalny limit nadgodzin w roku kalendarzowym wynosił 416 (§ 15 ust. 18 regulaminu pracy). W zależności od rodzaju wykonywanej pracy pracownik miał potwierdzać swoją obecność w pracy odbyciem wizyty w terenie lub poinformowaniem przełożonego o przybyciu do pracy. (§ 18 ust. 2 regulaminu pracy). Dla pracowników zatrudnionych w ramach zadaniowego czasu pracy przyjmowano, że ich czas pracy określony był wymiarem ich zadań. Przerwy w wykonywaniu pracy pracowników objętych zadaniowym czasem pracy, z wyjątkiem przerwy w określonej w § 16 regulaminu (15 minut jeżeli dobowy wymiar czasu pracy pracownika wynosił co najmniej 6 godzin) nie były wliczane do czasu pracy (§ 18 ust. 4 regulaminu pracy). Zgodnie z regulaminem wynagradzania obowiązującym w pozwanej spółce pracownikom, poza wynagrodzeniem zasadniczym, przysługiwały m. in.: dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych, dodatek za pracę w porze nocnej, nagrody, premie. Dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych przysługiwał w wysokości 100% wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w nocy, w niedziele i święta nie będące dla pracownika dniami pracy, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy, w dniu wolnym od pracy udzielonym pracownikowi w zamian za pracę w niedzielę lub święto. Za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w każdym innym dniu przysługiwał dodatek w wysokości 50% wynagrodzenia. Dodatek w wysokości 100% wynagrodzenia przysługiwał także za każdą godzinę pracy nadliczbowej z tytułu przekroczenia przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym, chyba że przekroczenie tej normy nastąpiło w wyniku pracy w godzinach nadliczbowych, za które pracownikowi przysługuje prawo do dodatku w wysokości 100% wynagrodzenia. W § 11 regulaminu określono, iż kierownicy wyodrębnionych komórek organizacyjnych spółki wykonują, w razie konieczności, pracę poza normalnymi godzinami pracy bez prawa do wynagrodzenia oraz dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych, poza godzinami nadliczbowymi przypadającymi w niedzielę i święto, jeżeli w zamian nie otrzymali innego dnia wolnego od pracy. Ustalanie liczby przepracowanych godzin nadliczbowych w przyjętym okresie rozliczeniowym miało następować na podstawie ewidencji czasu pracy. Pracownicy mogli otrzymywać nagrody uznaniowe, bądź premie - na zasadach określonych w regulaminie premiowania. Pracownicy mogli otrzymać premię z tytułu zrealizowania założonych celów. Prawo do nabycia premii uzależnione było od spełnienia następujących warunków: - przepracowanie pełnego okresu rozliczania premii, z zastrzeżeniem, iż w przypadku premii o okresie rozliczeniowym dłuższym niż miesiąc, przedmiotowy warunek nabycia prawa do premii może być każdorazowo ustalony odmiennie w drodze decyzji; - posiadanie przydzielonych celów; - zrealizowanie warunków otrzymania premii, w tym przydzielonych celów. Premia miała być wypłacona pracownikowi po potwierdzeniu realizacji celów przez S. odpowiedzialnego za dany Departament/Centrum/Biuro. Pracownicy Departamentu Sprzedaży informowani byli o obowiązujących na dany okres rozliczania premii wskaźnikach i kryteriach, których osiągnięcie uprawniało do otrzymania premii, nie później niż na 3 dni robocze przed rozpoczęciem tego okresu, chyba, że wskaźniki i kryteria nie ulegają zmianie w stosunku do poprzedniego okresu rozliczania premii. Od 30 września 2020 r. miejscem pracy powoda były powiaty: (...) , (...) , (...) , (...) , (...) , (...) , (...) , (...) , (...) , (...) , (...) , (...) , (...) , F. , (...) , (...) , (...) , (...) zachodni, (...) , (...) , (...) , (...) , (...) , (...) , L. , (...) , (...) , (...) , O. , (...) wschodni, E. . Pracodawca nie ustalał czasu wykonania pracy. Po likwidacji działu administracji na osoby zajmujące stanowisko powoda przeszły obowiązki takie jak weryfikacja umów i dokumentów, podpisywanie aneksów, procedur oraz szkolenia doradców. Pomimo, iż stanowisko powoda określono w nomenklaturze pracodawcy mianem „kierownik”, stanowisko to oznaczało de facto terenowego sprzedawcę usług finansowych. Obowiązki nakładane przez pracodawcę na osoby będące na stanowisku powoda wymagały pracy od godzin porannych do godzin wieczornych, w tym także wymagały pracy w weekendy i święta. Zadania takie były niemożliwe do wykonania w trakcie 8 godzin. Pracodawca określał limity wizyt u klientów – średnio 40 wizyt tygodniowo. Jeżeli kierownicy nie osiągnęli limitu wizyt, musieli tłumaczyć się swoim przełożonym, z jakich przyczyn nie udało się osiągnąć wskazanego limitu. Zaliczane były przy tym wyłącznie wizyty zastane, tj. takie, podczas których udało się zastać klienta i z nim porozmawiać. Kierownik ds. sprzedaży i relacji z klientem przejmował obowiązki doradcy w przypadku jego nieobecności spowodowanej chorobą lub urlopem. Za wykonywanie tych czynności nie przysługiwało mu dodatkowe wynagrodzenie, chyba że okres zastępstwa wynosił co najmniej tydzień – dopiero wtedy możliwe było uzyskanie wynagrodzenia ryczałtowego z tego tytułu. Praca na stanowisku powoda polegała na pracy w terenie z klientami oraz na pracy biurowej (analiza raportów, rekrutacja doradców). W poniedziałki odbywały się telekonferencje z przełożonymi o podsumowaniu wyników, planach na kolejny dzień, wydarzeniach z weekendu, a w środy następowało rozliczenie doradców. W terenie powód przeprowadzał wizyty sprzedażowe i ponaglające (zaległościowe). Powodowi podlegało od 9 do 12 doradców klienta. Przełożony powoda wydawał polecenia, aby w przypadku, gdy doradca nie sprzedał usług dodatkowych ( D. Z. ), to kierownik ds. relacji sprzedaży i relacji z klientem miał się kontaktować z każdym takim klientem i pytać dlaczego na taki produkt się nie zdecydował. W poniedziałki powód rozpoczynał pracę o godzinie 7:00 - 7:30. Powód od godziny 7:00, bądź jeszcze w niedzielę przesyłał wiadomości za pomocą platformy WhatsApp przypominające o obowiązku dostarczenia przez doradców wskazanych informacji. Następnie udawał się do biura, gdzie był koło godziny 8:00. Jednym z pierwszych zadań kierownika była analiza danych otrzymywanych od doradców klienta. Następnie za pośrednictwem aplikacji C. powód obsługiwał zgłoszenia pożyczkowe nowych klientów oraz weryfikował raporty z działu loss prevention oraz te znajdujące się na tzw. platformie wynikowej, na podstawie której powód oceniał efektywność działań podejmowanych zarówno przez siebie, jak i jego zespół. Czynności te zajmowały powodowi ok. 4-5 godzin. Po wykonanej analizie dokumentacji powód wraz z innymi kierownikami mieli zaplanowaną telekonferencję z przełożonymi w celu omówienia przyjętych ustaleń i zaplanowania strategii mającej zwiększyć skuteczność podejmowanych przez zespół działań, zmierzających do osiągnięcia narzucanego przez pracodawcę wyniku. Konferencja taka trwała średnio 30-90 minut. Powód wykonywał także zlecone mu telefony generowane przez system oraz realizował inne polecenia przełożonego wydane podczas telekonferencji (jak np. wykonanie 15 telefonów i wysyłanie kilkudziesięciu wiadomości SMS dotyczących oferty sprzedaży pożyczki). Jeżeli nie było zaplanowanych spotkań z przełożonym na B. powód dzwonił do doradców, omawiał z nimi szczegółowo czynności wykonane i te, które pozostały do wykonania. Informował ich ile brakuje do wykonania celu tygodniowego, miesięcznego i całej sekcji. Po godzinie 14:00 powód udawał się na wizyty zaplanowane do klientów. Z reguły były to wizyty samodzielne, choć czasem z doradcą. Były to wizyty wpłatowe – celem pobrania rat pożyczki, sprzedażowe i zaległościowe – w przypadku gdy klient nie płacił na bieżąco rat pożyczki. Wizyta sprzedażowa trwała od kilkudziesięciu minut do nawet półtorej godziny. Wizyta zaległościowa była zaliczana kiedy powód zastał klienta i zanim porozmawiał lub jeżeli wprawdzie nie zastał klienta, ale obecny domownik zapłacił jakąś kwotę należności. Niejednokrotnie powód nie zastawał nikogo w mieszkaniu. Musiał wtedy wykonać więcej wizyt, aby osiągnąć wymagany cel wizyt zastanych. Wizyty odbywały się w różnych porach, najczęściej wieczorem po godzinie 16-17:00, albowiem w tym czasie dyspozycyjni byli doradcy, z którymi powód jeździł do klientów, a także o tej porze łatwiej można było zastać w domu klientów. Jeżeli powód zastępował doradcę to wykonywał także wizyty zbiórkowe. Powód zazwyczaj wracał z terenu około 19:30-21.00. Jeżeli zastępował doradcę to zazwyczaj bliżej 21. Powód był zobowiązany odbywać wizyty systemowe, tj. wizyty narzucane przez system pracodawcy. Każdą wizytę powód musiał wprowadzić do systemu i opisać jej przebieg. Powód starał się dokonywać opisu jeszcze u klienta, ale zazwyczaj musiał uzupełniać opisy wizyt wieczorem, po powrocie do domu. Zazwyczaj w poniedziałki pracodawcy zdarzało się nakładać dodatkowe obowiązki na kierowników, tzw. obowiązki ad hoc. Nakładając zadania ad hoc pracodawca nie płacił za godziny nadliczbowe. Do zadań ad hoc należały polecenia natychmiastowej realizacji np. 10 wizyt zastanych i 20 połączeń telefonicznych. Polecenia takie wymuszały na powodzie modyfikację planu dnia, bowiem przełożeni oczekiwali wykonywania narzuconych zadań natychmiast, nie uwzględniali innych zadań kierownika. We wtorki powód wykonywał analogiczne czynności jak w poniedziałki. Dodatkowo powód rozpoczynał procedurę rozliczenia doradców, które było zaplanowane na środę. W ramach tych przygotowań powód we wtorki od godziny 19:00 odbierał od doradców pakiety. W środy powód wyjeżdżał z domu po godzinie 7:00, kontynuował zbieranie pakietów od doradców po czym zawoził zebrane dokumenty do oddziału pozwanej znajdującego się w O. . Następnie powód, około 10:00 udawał się do biura aby rozliczyć się z doradcami, o ile doradcy byli wówczas dyspozycyjni. Starał się zaczynać rozliczenia od godziny 11:00. Rozliczenie z doradcą zajmowało około godziny na osobę. Rozliczenie z doradcą ekspertem trwało zazwyczaj do półtorej godziny. Powód co tydzień osobiście rozliczał doradcę klienta ekspert ( (...) ), a co dwa tygodnie doradcę klienta (DK). W międzyczasie powód przygotowywał listy przewozowe dla kuriera. Powód i inni kierownicy otrzymywali informacje dotyczące klientów potrzebne do ich rozliczenia. Informacje te dotyczyły od kilkudziesięciu do ponad 100 klientów. Rozliczenia były wykonywane elektronicznie za pośrednictwem tabletów na podstawie dostępnych raportów. Powód w środy wracał do domu koło godziny 20:00. Często wieczorem odbierał telefony od doradców, którzy pytali go o warunki nowych promocji, zgłaszali problemy techniczne z przydzielonym sprzętem. W czwartki powód rozpoczynał pracę ok. godziny 8:00. Pracę zaczynał od zbierania korekt do wyników, a następnie dzwonił do doradców z zapytaniem czy doszły jeszcze jakieś korekty. Jeżeli powód nie zdążył wykonać pełnego rozliczenia w środę, był zmuszony dokończyć je właśnie w czwartek. Popołudniami umawiał się na wspólne wizyty z doradcami. Wizyty odbywały się w różnych porach, najczęściej wieczorem po godzinie 16-17:00, albowiem w tym czasie dyspozycyjni byli doradcy, z którymi powód jeździł do klientów, a także o tej porze łatwiej można było zastać w domu klientów. Wizyty zajmowały zazwyczaj 3-4 godziny. Na wizyty powód jeździł z doradcą jednym autem. Zazwyczaj odwoził doradcę do domu ze względów bezpieczeństwa. Po wizytach doradcy mieli ze sobą pieniądze firmowe, niekiedy kilkanaście tysięcy złotych. Powód wracał do domu między godziną 19, a 21. Po powrocie do domu spisywał podsumowanie dnia na tablecie. W piątki powód udawał się z doradcą ze słabym wynikiem sprzedażowym w teren celem wsparcia i podniesienia wyników sprzedażowych. Pod względem godzin świadczonej pracy i wykonywanych czynności piętki wyglądały podobnie do czwartku. W weekendy powód był pod telefonem celem wsparcia doradców klienta. Dodatkowo powód otrzymywał zgłoszenia z infolinii centralnej pozwanej dotyczące nowych i aktywnych klientów. Doradcy dzwonili do powoda z pytaniami odnośnie promocji, w celu sprawdzenia, czy dany klient jest na liście, z pytaniami, czy danemu klientowi można udzielić pożyczki ze zniżką, a także z problemami technicznymi. Nie było weekendu aby powód nie musiał nadawać klientom kodów autoryzacyjnych do umów, bądź zwiększać limitów gotówkowych. Powód miał obowiązek codziennego rozliczenia się z tego co wykonał w dniu poprzednim. Rozliczenie następowało poprzez przesłanie do przełożonego poprzez komunikator WhatsApp wiadomości z wynikami. Jeśli przełożeni powoda ocenili osiągnięty wynik jako niezadowalający, zwoływali spotkania wszystkich kierowników z regionu w formie telekonferencji. Spotkania odbywały się 2-3 razy w tygodniu. Nagłe telekonferencje dezorganizowały pracę powoda. Pierwsze telekonferencje odbywały się o godzinie 9:00, ostatnie kończyły się po godzinie 17:00. Średnio takie spotkania trwały od 30 minut do nawet 2 godzin. Przełożony podczas tych spotkań sygnalizował pracownikom jakie negatywne konsekwencje ich czekają w przypadku nieosiągnięcia założonych planów sprzedażowych. Powód miał obowiązek przekazania tych informacji doradcom podczas rozliczenia. W przypadku nowego klienta kierownik miał obowiązek wykonać tzw. welcome call, tj. przywitać się z klientem, poinformować o ofercie, zapytać na jaki cel jest potrzebna pożyczka. Powód musiał się skontaktować z takim klientem w ciągu godziny od zgłoszenia. Na zamknięcie zgłoszenia powód miał 48 godzin. Powód wykonywał ok. 10 takich telefonów tygodniowo. Powód przy tym musiał wprowadzić do systemu datę wykonania telefonu i informację czy pożyczka została udzielona. W przypadku odmowy udzielenia pożyczki, powód musiał szczegółowo opisać w aplikacji C. z jakich względów nie doszło do podpisania umowy. W pozwanej spółce obowiązuje procedura zastępstw w departamencie sprzedaży, określająca zasady dotyczące powierzania zastępstwa pracownikom spółki na stanowiskach równoległych, wyższych oraz niższych oraz sprawowania przez nich zastępstwa w powierzonym zakresie. Zgodnie z powyższa regulacją zastępstwo co do zasady powinno być realizowane przez pracownika zatrudnionego na stanowisku równoległym. W uzasadnionych okolicznościach dopuszczono możliwość powierzenia zastępstwa pracownikowi zatrudnionemu na stanowisku wyższym. Ostateczną decyzję w sprawie miał podejmować bezpośredni przełożony pracownika nieobecnego, działając w porozumieniu z przełożonym wyższego szczebla. W przypadku sprawowania zastępstwa, którego czas nie obejmował pełnego tygodnia kalendarzowego pracownik zastępujący, w zakresie sprawowania zastępstwa miał podejmował działania uzgodnione ze swoim bezpośrednim przełożonym z zastrzeżeniem, że podejmowane zadania powinny zostać ustalone w sposób umożliwiający ich wykonanie z uwzględnieniem obowiązujących danego pracownika norm czasu pracy. Z tytułu sprawowania zastępstwa pracownik zastępujący nie otrzymywał w takim przypadku dodatkowego wynagrodzenia. W przypadku sprawowania zastępstwa, którego czas obejmował pełny tydzień kalendarzowy lub jego wielokrotność pracownik zastępujący miał otrzymywać za każdy pełny tydzień kalendarzowy sprawowania zastępstwa wynagrodzenie za prace w godzinach nadliczbowych (ryczałt) skalkulowane zgodnie z wykazem czynności wymagających podjęcia. W przypadku sprawowania zastępstwa, którego czas obejmował pełny miesiąc operacyjny lub jego wielokrotność pracownik miał otrzymywać premię operacyjną wypracowaną przez sekcję/region, w którym sprawował zastępstwo, z zastrzeżeniem, iż spełniony zostanie warunek dotyczący zrealizowania celów operacyjnych. Premia nie była wypłacana w sytuacji zastępstwa na stanowisku niższym, tj. pełnienia zastępstwa przez (...) (...) na stanowisku (...) z A. . Do procedury zastępstw w departamencie sprzedaży dołączono wykaz czynności wymagających podjęcia w przypadku sprawowania zastępstwa na stanowiskach (...) z A. oraz (...) (...) . Pracodawca zdefiniował przewidywany wymiar czasowy czynności wymagających podjęcia przy zastępowaniu pracownika zatrudnionego na stanowisku kierownika ds. sprzedaży i relacji z klientem na 10 godzin tygodniowo, w tym: 3 godziny na zarządzanie doradcami klienta (spotkania z doradcami, w tym tygodniowe i miesięczne rozliczenia z doradcami, rozmowa z doradcami, w tym zbieranie dodatkowych informacji, motywowanie, odpowiadanie na pytania, podróż do doradcy, dostarczanie/odbieranie dokumentów rozliczeniowych doradcy, czynności związane z przekazaniem zaliczki doradcom, inne czynności służbowe), 3 godziny na zarzadzanie sprzedażą i zaległościami (w tym planowanie działań w ramach miesiąca operacyjnego zmierzających do realizacji celów oraz ich wykonanie, podróże do klienta, rozmowa osobista z klientem, rozmowa telefoniczna z klientem weryfikacja klientów przez sms, zarządzanie zgłoszeniami z infolinii oraz odnotowywanie ich wyników w aplikacji C. lub SMS, inne czynności służbowe), 2 godziny na raporty i analizy (analiza raportów wyników sekcji na platformie raportowej, analiza raportów przesyłanych przez zespół wsparcia analitycznego z (...) i inne czynności służbowe), 45 minut na rozmowy telefoniczne i osobiste z pracownikami (z pracownikami departamentu sprzedaży/przełożonym, z (...) em, z pracownikiem administracji), 45 minut na podróże inne (z/do filii/ pokoju rozliczeń, z do oddziału/ Z. oddziału/centrum rozliczeniowego, wizyty do banku/bankomatu, inne czynności służbowe), 30 minut na inne czynności służbowe (w tym zarządzanie zastępstwami doradców w sekcji, kontrolę zaliczki doradcy, obsługę aplikacji i narzędzi wspierających departament sprzedaży właściwych na stanowisku oraz inne czynności służbowe). Powód pomagał doradcom, gdy ci byli niedyspozycyjni. Często zadania przydzielone doradcom klienta, powód musiał wykonywać osobiście, aby wyrobić wynik. Zdarzało się, że doradcy dzwonili do powoda celem wypełnienia przez niego umowy ze względu na problemy techniczne. Kierownicy nie dostawali dodatkowego wynagrodzenia za przejmowanie obowiązków doradców. Doradcy dzwonili do powoda z prośbą o akceptację zaliczki, gdyż doradcy mieli określony nieprzekraczalny limit gotówkowy, zaś przekroczenie tego limitu wymagało akceptacji kierownika ds. sprzedaży i relacji z klientem. Doradcy dzwonili do powoda celem uzyskania kodów autoryzacyjnych, za sprawą których można było uzupełnić umowę z poziomu aplikacji pracodawcy. Doradcy zwracali się do powoda z prośbą o wykonanie scoringu klienta w sytuacjach, gdy przeprowadzona przez nich ocena skutkowała wydaniem negatywnej decyzji pożyczkowej. Doradcy klienta dzwonili w sprawach zawodowych do powoda w godzinach wieczornych, a także w weekendy. Z. A. był dostępny dla podległych sobie doradców klienta praktycznie przez całą dobę. Powód kontrolował w weekendy umowy podpisywane przez doradców klienta. W weekendy doradcy dzwonili, aby dopytać w jaki sposób wypełnić druk w sytuacjach, gdy zawieszała się aplikacja, dzwonili z prośbą o pomoc przy wypełnianiu dokumentów dot. pożyczek. Powód weryfikował umowy przedkładane przez doradców. Czasem błędy mogli poprawiać sami doradcy, a czasami musiał to robić powód. Gdy brakowało doradcom poszczególnych dokumentów, powód jeździł do doradców, aby dostarczyć im potrzebne dokumenty, bądź też doradca przyjeżdżał do domu powoda celem odbioru potrzebnych dokumentów. W przypadku pojawienia się błędów krytycznych w umowie, powód musiał jechać do klienta celem naprawienia takiego błędu. Powód zobowiązany był do kontrolowania zaliczek udzielanych doradcom. Dział kontroli wysyłał nazwiska doradców, których powód musiał skontrolować w nieoczekiwanym dla nich momencie, czy mają przy sobie służbowe pieniądze i czy nie wykorzystują ich do celów prywatnych. Powód przeprowadzał wizyty rekrutacyjne i szkoleniowe. Po zatrudnieniu doradcy powód miał 16 tygodni aby usamodzielnić doradcę. Pozwana następnie skróciła ten okres do 8 tygodni. W przypadku szkolenia nowego doradcy powód w dalszym ciągu musiał wykonywać pozostałe obowiązki. W tym okresie czas pracy powoda wynosił od 8:00 do nawet 22:00. Powód musiał wyposażyć nowo zatrudnionego doradcy w sprzęt niezbędny do pracy (tablet, telefon) oraz przedstawić oprogramowanie, system i aplikacje. Gdy doradca był zwalniany powód musiał go rozliczyć – odbierał od niego wszystkie narzędzia do pracy uzupełniał dokumenty potrzebne do rozwiązania umowy oraz musiał dopilnować rozliczenia się doradcy z posiadanej gotówki firmowej. W przypadku zawieszenia doradcy w pełnieniu obowiązków służbowych powód przyjmował jego obowiązki na czas zawieszenia, jeżeli nie było innych osób na jego zastępstwo. Powód przeprowadzał cykliczne szkolenia z doradcami, przeważnie wtedy, gdy wchodziły do oferty pracodawcy nowe produkty bądź promocje. W trakcie szkoleń powód instruował podległych sobie doradców, by nie było błędów krytycznych, a także jak sprzedawać dodatkowe usługi. Pozwana zalecała przeprowadzenie takiego szkolenia raz na 1,5 miesiąca. Ponadto powód musiał na bieżąco reagować na zgłoszenia klientów z infolinii centralnej pozwanej. Do powoda codziennie przychodziły SMSy z infolinii. Infolinia była czynna od godziny 7:00 do 21:00, również w weekendy i święta. Po otrzymaniu SMSa powód miał obowiązek oddzwonić do danego klienta w przeciągu godziny. Brak reakcji na zgłoszenia wiązał się z wysyłaniem monitów na telefon powoda. W weekendy powód nie rozstawał się z telefonem oraz służbowym tabletem. Każde zgłoszenie musiało być obsłużone. Każde zgłoszenie weekendowe lub z piątkowego popołudnia powinno być odznaczone i przekazane do doradcy. Powód w okresie objętym sporem pozostawał w regularnym kontakcie ze swoim przełożonym, A. Z. , który komunikował się z nim za pośrednictwem grupy WhatsApp, do której powód należał. Przełożony przesyłał wiadomości zarówno w dni powszednie – w godzinach porannych i wieczornych (także po godzinie 18:30) – jak i w weekendy oraz dni ustawowo wolne od pracy. Powód był także zobowiązany do stawiennictwa w oddziale w O. lub F. na spotkania regionu podsumowujące miesiąc. Spotkania takie zajmowały cały dzień, a mimo to cel obowiązkowych do zrealizowania wizyt nie był redukowany przez pozwaną. Na żądanie przełożonego powód musiał uczestniczyć w zespołowych spotkaniach które odbywały się w oddziale w F. od 2 do 4 razy w miesiącu i trwały od godziny do 3 godzin. Pracodawca ustalił, iż powód w styczniu 2021 r. przepracował 152 godziny. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 12.001,79 zł brutto w tym m.in. 6.360 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 5.388,56 zł tytułem premii. Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 8.093,69 zł. Pracodawca ustalił, iż powód w lutym 2021 r. przepracował 128 godzin oraz że korzystał z 32 godzin urlopu wypoczynkowego. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 8.523,85 zł brutto w tym m.in. 6.360 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 1.224,22 zł tytułem premii. Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 5.704,23 zł. Pracodawca ustalił, iż powód w marcu 2021 r. przepracował 152 godziny oraz że korzystał z 32 godzin urlopu wypoczynkowego. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 12.322,46 zł brutto w tym m.in. 6.360 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 5.036,62 zł tytułem premii oraz 113,57 zł tytułem ryczałtu za nadgodziny. Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 8.326,49 zł. Pracodawca ustalił, iż powód w kwietniu 2021 r. przepracował 152 godziny oraz że korzystał z 16 godzin urlopu wypoczynkowego. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 12.790,50 zł brutto w tym m.in. 6.360 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 5.897,41 zł tytułem premii. Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 8.626,99 zł. Pracodawca ustalił, iż powód w maju 2021 r. przepracował 152 godziny. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 11.409,02 zł brutto w tym m.in. 6.360 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 4.795,45 zł tytułem premii. Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 7.630,11 zł. Pracodawca ustalił, iż powód w czerwcu 2021 r. przepracował 160 godzin oraz że korzystał z 8 godzin urlopu wypoczynkowego. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 12.264,27 zł brutto w tym m.in. 6.360 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 4.257,18 zł tytułem premii. Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 8.244,30 zł. Pracodawca ustalił, iż powód w lipcu 2021 r. przepracował 96 godzin oraz że korzystał z 80 godzin urlopu wypoczynkowego. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 17.879,39 zł brutto w tym m.in. 6.360 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 7.656,22 zł tytułem premii. Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 12.090,20 zł. Pracodawca ustalił, iż powód w sierpniu 2021 r. przepracował 136 godzin oraz że korzystał z 40 godzin urlopu wypoczynkowego. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 9.031,19 zł brutto w tym m.in. 6.360 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 1.160,82 zł tytułem premii. Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 6.010,23 zł. Pracodawca ustalił, iż powód we wrześniu 2021 r. przepracował 152 godziny oraz że korzystał z 24 godzin urlopu wypoczynkowego. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 11.171,75 zł brutto w tym m.in. 6.360 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 4.351,22 zł tytułem premii. Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 7.053,25 zł. Pracodawca ustalił, iż powód w październiku 2021 r. przepracował 152 godziny oraz że korzystał z 16 godzin urlopu wypoczynkowego. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 13.352,32 zł brutto w tym m.in. 6.360 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 6.230,45 zł tytułem premii. Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 7.237,92 zł. Pracodawca ustalił, iż powód w listopadzie 2021 r. przepracował 128 godzin oraz że korzystał z 32 godzin urlopu wypoczynkowego. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 8.415,79 zł brutto w tym m.in. 6.360 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 840 zł tytułem premii. Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 4.483,28 zł. Pracodawca ustalił, iż powód w grudniu 2021 r. przepracował 160 godzin oraz że korzystał z 16 godzin urlopu wypoczynkowego. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 10.918,74 zł brutto w tym m.in. 6.360 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 1.635,18 zł tytułem premii oraz 596,25 zł tytułem ryczałtu za nadgodziny (10 godzin nadliczbowych). Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 5.598,65 zł. Pracodawca ustalił, iż powód w styczniu 2022 r. przepracował 152 godziny. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 12.339,61 zł brutto w tym m.in. 6.360 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 2.982,73 zł tytułem premii oraz 542,05 zł tytułem ryczałtu za nadgodziny (10 godzin nadliczbowych). Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 7.852,95 zł. Pracodawca ustalił, iż powód w lutym 2022 r. przepracował 136 godzin oraz że korzystał z 24 godzin urlopu wypoczynkowego. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 7.793,76 zł brutto w tym m.in. 6.360 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 433,33 zł tytułem premii. Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 5.146,29 zł. Pracodawca ustalił, iż powód w marcu 2022 r. przepracował 184 godziny. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 7.339,08 zł brutto w tym m.in. 6.488 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 596,25 zł tytułem ryczałtu za nadgodziny (10 godzin nadliczbowych). Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 4.884,35 zł. Pracodawca ustalił, iż powód w kwietniu 2022 r. przepracował 144 godzin oraz że korzystał z 16 godzin urlopu wypoczynkowego. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 13.205,54 zł brutto w tym m.in. 6.488 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 1.611,38 zł tytułem premii oraz 2.115,65 zł tytułem ryczałtu za nadgodziny (40 godzin nadliczbowych). Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 8.097,59 zł. Pracodawca ustalił, iż powód w maju 2022 r. przepracował 120 godzin oraz że korzystał z 24 godzin urlopu wypoczynkowego. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 11.024,84 zł brutto w tym m.in. 6.055,47 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 2.253,95 zł tytułem premii oraz 608,25 zł tytułem ryczałtu za nadgodziny (10 godzin nadliczbowych). Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 7.457,62 zł. Pracodawca ustalił, iż powód w czerwcu 2022 r. przepracował 160 godzin oraz że korzystał z 8 godzin urlopu wypoczynkowego. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 8.231,94 zł brutto w tym m.in. 6.488 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 516,17 zł tytułem premii. Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 5.457,36 zł. Pracodawca ustalił, iż powód w lipcu 2022 r. przepracował 80 godzin oraz że korzystał z 80 godzin urlopu wypoczynkowego. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 12.355,57 zł brutto w tym m.in. 6.488 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 4.063,30 zł tytułem premii. Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 8.243,93 zł. Pracodawca ustalił, iż powód w sierpniu 2022 r. przepracował 176 godzin. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 7.160,42 zł brutto w tym m.in. 6.488 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 166,49 zł tytułem premii. Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 4.546,39 zł. Pracodawca ustalił, iż powód we wrześniu 2022 r. przepracował 128 godzin. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 11.840,16 zł brutto w tym m.in. 5.839,20 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 3.982,02 zł tytułem premii. Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 7.895,69 zł. Pracodawca ustalił, iż powód w październiku 2022 r. przepracował 168 godzin. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 8.152,80 zł brutto w tym m.in. 6.488 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 1.358,56 zł tytułem premii. Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 5.406,91 zł. Pracodawca ustalił, iż powód w listopadzie 2022 r. przepracował 160 godzin. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 9.136,65 zł brutto w tym m.in. 6.488 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 1.053,92 zł tytułem premii oraz 1.158,57 zł tytułem ryczałtu za nadgodziny (20 godzin nadliczbowych). Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 6.062,79 zł. Pracodawca ustalił, iż powód w grudniu 2022 r. przepracował 144 godzin oraz że korzystał z 24 godzin urlopu wypoczynkowego. Za ten miesiąc otrzymał wynagrodzenie 11.321,22 zł brutto w tym m.in. 6.488 zł tytułem wynagrodzenia zasadniczego oraz 1.216,50 zł ryczałtu za nadgodziny (20 godzin nadliczbowych). Wypłata netto po dokonanych potrąceniach wyniosła 7.256,51 zł. Powód pracował średnio 11 godzin dziennie w dni powszednie oraz średnio 3 godziny w soboty i 2 godziny w niedziele. Inni pracownicy będący na równorzędnym stanowisku co powód, pracowali w podobnym wymiarze. Obowiązywały ich te same wymogi regulaminowe co do reagowania na kontakt z klientem i terminy oraz monity systemowe w razie zaniechania kontaktu z klientem. Praca w weekendy zarówno powoda, jak i pracowników na równorzędnych stanowiskach, koncentrowała się wokół kontaktów telefonicznych. Do powoda dzwonili zarówno doradcy ze swoimi problemami, np. przy wypełnianiu dokumentów pożyczki z klientem, jak i sami klienci. Doradcy dzwonili także aby otrzymać kody aktywacyjne przy określonej wartości zawieranych z klientem umów. W weekendy klienci chcą otrzymać pożyczkę natychmiast ze względu na weekendowe zakupy, stąd obowiązek ich obsługi przez pracowników pozwanego niezwłocznie, aby nie skorzystali z usług konkurencji. W weekendy przychodziły też smsy obsługi infolinii w sprawach obsługi klientów. Doradcy podlegli powodowi kontaktowali się w weekendy z powodem w ww. wymienionych sprawach związanych z obsługą klientów, zwłaszcza umów pożyczek. Za wykonanie założonych celów wskazani pracownicy, w tym powód, otrzymywali premie. Przełożeni kierowników ds. sprzedaży i relacji z klientem byli świadomi tego, że podlegli im pracownicy, aby wykonać założone zadania i plany muszą pracować powyżej 8 godzin. Przełożeni akceptowali świadczenie przez kierowników pracy w weekendy. Wymagali, aby byli oni do dyspozycji doradców także w soboty i niedziele. Jeżeli cel nie został osiągnięty, kierownicy ds. sprzedaży i relacji z klientem byli wzywani na rozmowę ze swoimi przełożonymi w celu wyjaśnienia, dlaczego nie osiągnięto celu. Spotkanie te (tzw. poor performance) były bardzo stresujące dla pracowników, w tym także dla powoda. Na tych spotkaniach wytykano błędne działania i niedociągnięcia, omawiano terminy kolejnych spotkań, działań na przyszłość by poprawić wyniki. Pracownicy pozwanej byli rankingowani w praktycznie wszystkich aspektach związanych ze sprzedażą. Niska lokata w rankingu wiązała się z koniecznością aktywizacji, spotkaniami poor performance, dodatkowymi rozliczeniami. (...) Pracy w O. interweniowała u pracodawcy w sprawie przebiegu spotkań tzw. poor performance. W styczniu 2021 roku powód przepracował 82 godziny nadliczbowe i winien z tego tytułu otrzymać 5 699,87 złotych. W lutym 2021 roku powód przepracował 63 godziny nadliczbowe i winien z tego tytułu otrzymać 3 998,51 złotych. W marcu 2021 roku powód przepracował 72 godziny nadliczbowe i winien z tego tytułu otrzymać 4 038,26 złotych. W kwietniu 2021 roku powód przepracował 75 godzin nadliczbowych i winien z tego tytułu otrzymać 3 505,13 złotych. W maju 2021 roku powód przepracował 19 godzin nadliczbowych i winien z tego tytułu otrzymać 361,88 złotych. W czerwcu 2021 roku powód przepracował 80 godzin nadliczbowych i winien z tego tytułu otrzymać 4 303,48 złotych. W lipcu 2021 roku powód przepracował 51 godzin nadliczbowych i winien z tego tytułu otrzymać 3 053,69 złotych. W sierpniu 2021 roku powód przepracował 66 godzin nadliczbowych i winien z tego tytułu otrzymać 3 671,25 złotych. We wrześniu 2021 roku powód przepracował 77 godzin nadliczbowych i winien z tego tytułu otrzymać 4 572,22 złotych. W październiku 2021 roku powód przepracował 77 godzin nadliczbowych i winien z tego tytułu otrzymać 4 487,08 złotych. W listopadzie 2021 roku powód przepracował 52 godziny nadliczbowe i winien z tego tytułu otrzymać 3 420,25 złotych. W grudniu 2021 roku powód przepracował 86 godzin nadliczbowych i winien z tego tytułu otrzymać 4 187,50 złotych. W styczniu 2022 roku powód przepracował 90 godzin nadliczbowych i winien z tego tytułu otrzymać 5 673,08 złotych. W lutym 2022 roku powód przepracował 66 godzin nadliczbowych i winien z tego tytułu otrzymać 4 276,88 złotych. W marcu 2022 roku powód przepracował 89 godzin nadliczbowych i winien z tego tytułu otrzymać 4 514,09 złotych. W kwietniu 2022 roku powód przepracował 72 godziny nadliczbowe i winien z tego tytułu otrzymać 2 619,55 złotych. W maju 2022 roku powód przepracował 93 godziny nadliczbowe i winien z tego tytułu otrzymać 5 149,21 złotych. W czerwcu 2022 roku powód przepracował 69 godzin nadliczbowych i winien z tego tytułu otrzymać 4 408,70 złotych. W lipcu 2022 roku powód przepracował 56 godzin nadliczbowych i winien z tego tytułu otrzymać 3 559,05 złotych. W sierpniu 2022 roku powód przepracował 86 godzin nadliczbowych i winien z tego tytułu otrzymać 5 172,48 złotych. We wrześniu 2022 roku powód przepracował 63 godziny nadliczbowe i winien z tego tytułu otrzymać 3 794,28 złotych. W październiku 2022 roku powód przepracował 88 godzin nadliczbowych i winien z tego tytułu otrzymać 5 614,86 złotych. W listopadzie 2022 roku powód przepracował 80 godzin nadliczbowych i winien z tego tytułu otrzymać 4 156,83 złotych. W grudniu 2022 roku powód przepracował 83 godziny nadliczbowe i winien z tego tytułu otrzymać 4 012,67 złotych. Zasadnicze miesięczne wynagrodzenie powoda w okresie marzec 2021 – luty 2022 r. wynosiło 6.360 zł; w okresie marzec 2022 – marzec 2023 r. wynosiło 6.488 zł, a od 1 kwietnia 2023 r. – 7.137 zł. Stosunek pracy powoda z pozwaną ustał z końcem stycznia 2025 r. Stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił w oparciu o zebrany w sprawie materiał dowodowy w postaci przedstawionych przez strony dokumentów, przede wszystkim na podstawie akt osobowych pracownika (powoda), gdyż nie były one kwestionowane przez strony i nie budziły wątpliwości Sądu meriti w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Sąd I instancji oparł się również na zeznaniach świadków, których depozycje są jasne, logiczne i korelują zresztą materiału dowodowego. Fakt, że niektórzy ze świadków pozostają w sporze sądowym z pozwaną, w ocenie Sądu a quo, nie dyskwalifikuje ich zeznań, albowiem ich zeznania nie były sprzeczne z zeznaniami świadków, którzy w takim sporze nie biorą udziału, czy też dalej są zatrudnieni u pozwanej. Sąd I instancji uwzględnił także zeznania powoda, ponieważ znajdują one potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie. Depozycje powoda były obiektywne i korelowały z zeznaniami innych świadków. Sąd I instancji zauważył pewną nieścisłość pomiędzy zeznaniami E. L. , I. C. i E. R. a zeznaniami A. A. i A. F. w zakresie jakim podawali okres przez jaki należało pracować zastępując doradcę, aby dostać wynagrodzenie za takie zastępstwo. E. L. podawał, iż zastępstwo miało trwać minimum 2 tygodnie, I. C. i E. R. , iż miało trwać tydzień, zaś A. A. i A. F. – 5 dni. Sąd Rejonowy wskazał, że z przedstawionego przez stronę pozwaną dokumentu opisującego procedurę zastępstw w sposób jednoznaczny wynika, iż zastępstwo skutkujące prawem do dodatkowego wynagrodzenia musiało trwać minimum tydzień kalendarzowy. Sąd meriti nie dał wiary zeznaniom A. Z. w zakresie, w jakim wskazywał, iż godziną graniczną kontaktowania się z pracownikami pozwanej oraz wykonywania obowiązków służbowych była godzina 18:30. W ocenie Sądu meriti zeznania te pozostają w sprzeczności z pozostałym zgromadzonym materiałem dowodowym, który jednoznacznie wskazuje, że powód był angażowany do pracy także po tej godzinie. W szczególności istotne znaczenie miały, według Sądu a quo, przedstawione przez stronę powodową zrzuty ekranów i wydruki z korespondencji prowadzonej za pośrednictwem aplikacji WhatsApp, z których jednoznacznie wynika, że sam A. Z. wysyłał wiadomości służbowe do swoich podwładnych, w tym do powoda, po godzinie 18:30. Wiadomości te miały charakter służbowy – dotyczyły bieżących spraw zespołu, zadań, wyników lub przypomnień dotyczących kontaktu z klientami – co potwierdza, że graniczna godzina 18:30 nie była rzeczywiście przestrzegana jako stała cezura kończąca aktywność zawodową pracowników. Dodatkowo, z zeznań innych świadków oraz analizy przedstawionej dokumentacji wynika, że kontakt z pracownikami, a także realizacja zadań służbowych, często miały miejsce również po godzinie 18:30, co w sposób istotny podważa wiarygodność twierdzeń A. Z. . Tym samym Sąd Rejonowy uznał, że zeznania świadka w tym zakresie są niewiarygodne, albowiem pozostają w sprzeczności z obiektywnie potwierdzonym stanem faktycznym i zmierzają raczej do przedstawienia przebiegu pracy w sposób korzystny dla strony pozwanej, niż do wiernego odtworzenia rzeczywistości. Zeznania świadka H. A. okazały się, w ocenie Sądu a quo, nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ świadek rozpoczęła pracę u pozwanej dopiero w 2023 roku, a więc po okresie objętym pozwem, który dotyczy dochodzenia wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych za okres od stycznia 2021 r. do grudnia 2022 r. Co więcej, sama świadek wprost wskazała, że nie posiada wiedzy na temat modelu organizacji pracy obowiązującego w spornym okresie, co dodatkowo ogranicza wartość dowodową jej zeznań w kontekście ustalenia faktycznych warunków pracy powoda w latach objętych roszczeniem. Jeśli chodzi o przedłożoną przez powoda prywatną ekspertyzę – opinię kadrowo - płacową – którą załączył w celu wykazania sposobu wyliczenia roszczeń oraz ich wysokości, Sąd meriti nie uznał jej za dowód, lecz za podstawę ostatecznej wysokości roszczenia strony powodowej. Sąd Rejonowy przypomniał, iż zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, jeżeli strona dołącza do pisma procesowego ekspertyzę pozasądową i powołuje się na zawarte w niej twierdzenia i wnioski, ekspertyzę tę należy traktować jako część argumentacji faktycznej i prawnej przytaczanej przez stronę. Jeżeli strona składa taką ekspertyzę z intencją uznania jej przez sąd za dowód w sprawie, istnieją podstawy do przypisania jej znaczenia dowodu z dokumentu prywatnego ( art. 245 k.p.c. ). Sąd I instancji wyjaśnił, że oznacza to, że pozasądowa opinia rzeczoznawcy stanowi jedynie dowód tego, że osoba, która ją podpisała wyraziła zawarty w niej pogląd, nie korzysta natomiast z domniemania zgodności z prawdą zawartych w niej twierdzeń (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 2012 r., sygn. akt II CNP 41/12). Godzi się przy tym zauważyć, iż pozwana nie zgłosiła zastrzeżeń co do metodologii sporządzenia przedmiotowej opinii w zakresie matematycznych obliczeń hipotetycznej wysokości żądania ( pismo procesowe pozwanej – k. 1333-1339v. ) jak wskazał pełnomocnik powoda, wyliczenia zawarte w omawianej opinii zostały opracowane na podstawie kart płacowych wydanych powodowi przez samą pozwaną i uwzględniają dni absencji powoda, a także wypłacony mu ryczałt za przepracowane godziny nadliczbowe podczas zastępowania innego pracownika. W związku z powyższym, Sąd Rejonowy uwzględnił zawarte w opinii wyliczenia przy ustalaniu liczby przepracowanych przez powoda godzin nadliczbowych oraz wysokości należnego z tego tytułu wynagrodzenia. Pomimo, że dokument ten nie posiada waloru opinii biegłego, Sąd meriti nie dopuścił własnego dowodu z rachunkowości, ze względu na oświadczenie strony pozwanej, że samego sposobu wyliczenia wysokości roszczenia nie kwestionuje. Sąd meriti rekonstruując stan faktyczny nie uwzględnił dokumentacji zawartej na kartach 472-494 oraz 527-581, a także 662-793v. oraz (...) - (...) , albowiem dotyczy ona powiadomień i wiadomości datowanych na okres nieobjęty pozwem, a zatem nie mogą stanowić dowodu na to, że powód świadczył pracę w godzinach nadliczbowych w okresie od stycznia 2021 r. do grudnia 2022 r. Sąd Rejonowy pominął wnioski dowodowe pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego A. Z. (2) , D. F. i Z. V. wobec stwierdzenia ich nieprzydatności do rozstrzygnięcia i naruszające zasady bezpośredniości. Przede wszystkim Sąd Rejonowy wskazał, iż opinie te zostały sporządzone w toku innych, odrębnych postępowań sądowych, a nie w ramach niniejszej sprawy. Tym samym nie odnoszą się bezpośrednio do przedmiotu sporu aktualnie rozpoznawanego, ani do konkretnych okoliczności faktycznych właściwych dla tej sprawy. W szczególności opinia biegłego A. Z. (2) została sporządzona w 2014 roku, podczas gdy sporny okres w niniejszym postępowaniu obejmuje lata 2021–2022. Co istotne, w 2016 roku doszło do istotnego przeorganizowania struktury pracodawcy, co w sposób oczywisty wpływa na ocenę warunków i organizacji pracy, a tym samym na relewantność wcześniejszych ustaleń biegłego. Tym samym opinia ta, w ocenie Sądu meriti, utraciła aktualność, a jej ustalenia nie mogą stanowić miarodajnej podstawy dla rozstrzygnięcia sprawy dotyczącej zupełnie innego stanu faktycznego i prawnego. W ocenie Sądu a quo uwzględnienie takich dowodów naruszałoby również zasadę bezpośredniości, zgodnie z którą sąd powinien opierać swoje rozstrzygnięcie na dowodach przeprowadzonych w toku danego postępowania, a nie na materiale dowodowym wytworzonym w ramach innych spraw, dotyczących innych stanów faktycznych i innych uczestników postępowania. Z uwagi na powyższe, Sąd I instancji uznał, iż przedłożone przez pozwanego opinie biegłych nie są przydatne do wyjaśnienia istotnych okoliczności niniejszej sprawy, wobec czego wnioski dowodowe w tym zakresie zostały pominięte. Sąd I instancji pominął również wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu audytu wewnętrznego i organizacji pracy na okoliczność ilości zadań przewidzianych do wykonania na stanowisku wykonywanym przez powoda przy uwzględnieniu charakteru tejże pracy i organizacji systemu czasu pracy oraz przy dołożeniu przez pracownika należytej staranności była możliwa do wykonania w czasie 8 godzin pracy dziennie (40 godzin pracy tygodniowo). W ocenie Sądu Rejonowego przeprowadzenie tego dowodu było niecelowe, albowiem nie przyczyniłoby się do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a jedynie prowadziłoby do nieuzasadnionego przedłużenia postępowania. Sąd meriti uznał, że biegły nie byłby w stanie w sposób miarodajny i obiektywny ustalić czasochłonności realizacji obowiązków służbowych przez powoda, ze względu na znaczne zróżnicowanie czynności podejmowanych przez niego w ramach obowiązków służbowych oraz zmienność uwarunkowań wpływających na ich realizację. Powód uczestniczył w licznych spotkaniach o różnym charakterze i przebiegu, co uniemożliwia przyjęcie jednolitych i stałych ram czasowych ich trwania. Zakres jego obowiązków był szeroki i niemożliwy do ustandaryzowania pod względem czasowym. Czas potrzebny na wykonanie poszczególnych czynności, takich jak przygotowanie rozliczeń czy prowadzenie rozmów, mógł ulegać zmianie w zależności od konkretnej sytuacji. W związku z tym biegły nie byłby w stanie precyzyjnie określić, ile czasu było powodowi potrzebne na realizację konkretnych zadań. Sąd I instancji wskazał, że ewentualna opinia biegłego miałaby w tym przypadku jedynie charakter poglądowy, oparty na teoretycznych założeniach i ogólnym modelu stanowiska pracy, a nie na indywidualnych realiach wykonywania obowiązków przez powoda. Tym samym nie stanowiłaby wiarygodnego materiału dowodowego w sprawie. Nadto w ocenie Sądu Rejonowego ustalenie wymiaru czasu pracy powoda w godzinach nadliczbowych przez biegłego byłoby niedopuszczalne. Zlecenie biegłemu analizy zgromadzonych w sprawie dowodów celem ustalenia rzeczywistego czasu pracy powoda skutkowałoby de facto przekazaniem biegłemu prerogatywy i obowiązku sądu do dokonania oceny dowodów w tym zakresie. Biegły mógłby ewentualnie wyliczyć ilość nadgodzin na podstawie wskazań sądu określających ilość godzin przepracowanych przez powoda w ciągu okresu rozliczeniowego, a także wyliczyć na tej podstawie należne z tego tytułu wynagrodzenie. Wobec złożenia przez powoda prywatnej opinii kadrowo-płacowej, niekwestionowanej przez stronę pozwaną co do metodologii sporządzenia przedmiotowej opinii, w tym matematycznych obliczeń przeprowadzenie dowodu w tym zakresie jest według Sądu I instancji zbędne. W tak ustalonym stanie faktycznym, w ocenie Sądu Rejonowego, powództwo zasługiwało na uwzględnienie. Sąd I instancji przypomniał, iż zgodnie z treścią art. 151 § 1 k.p. praca wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy, a także praca wykonywana ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy, wynikający z obowiązującego pracownika systemu i rozkładu czasu pracy, stanowi pracę w godzinach nadliczbowych. W myśl art. 151 1 § 1 k.p. za pracę w godzinach nadliczbowych, oprócz normalnego wynagrodzenia, pracownikowi przysługuje dodatek we wskazanej w tym przepisie wysokości. Alternatywnie, w zamian za czas przepracowany w godzinach nadliczbowych pracodawca może udzielić pracownikowi w tym samym wymiarze czasu wolnego od pracy ( art. 151 2 k.p. ). W myśl art. 22 § 1 k.p. pracownik, zawierając umowę o pracę, zobowiązuje się do wykonywania pracy podporządkowanej, to znaczy pracy określonego rodzaju i pod kierownictwem pracodawcy. Wprawdzie przepis art. 151 i nast. k.p. nie uzależniają przyznania pracownikowi wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych od wyraźnego zlecenia jej przez pracodawcę, lecz nie ulega wątpliwości, że pracodawca powinien o niej przynajmniej wiedzieć, tym bardziej, gdy praca ta nie ma charakteru sporadycznego, lecz jest wykonywana systematycznie przez dłuższy czas, i ten fakt akceptować. Ponadto konieczność wykonywania takiej pracy powinna wynikać z obiektywnych warunków pracy, nie pozwalających pracownikowi na wykonywanie należących do niego zadań w ustawowej normie czasu pracy, lub wynikających z nagłych, nieprzewidzianych okoliczności. Wreszcie trzeba też zauważyć, że ocena celowości prowadzenia przez pracodawcę określonej działalności i w związku z tym podejmowania odpowiednich decyzji jest zawsze zastrzeżona dla pracodawcy. Dalej Sąd Rejonowy podkreślił, że przepisy prawa pracy nie przewidują obowiązku pracodawcy wcześniejszego zawiadomienia (uprzedzenia) pracownika o konieczności świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych. Polecenie wykonywania takiej pracy nie wymaga zachowania szczególnej formy i może być wydane w jakikolwiek sposób przez każde zachowanie przełożonego ujawniające w dostateczny sposób jego wolę, a także wynikać z okoliczności faktycznych danego przypadku. Samo pozostawanie przez pracownika w zakładzie pracy poza obowiązującymi go godzinami pracy za wiedzą i zgodą pracodawcy, a nawet w razie braku sprzeciwu z jego strony, celem wykonywania koniecznej pracy nie mogącej być zrealizowaną w normalnym czasie pracy stanowi wystarczającą podstawę do wysunięcia żądania zapłaty wynagrodzenia za godziny nadliczbowe (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 1998 r., I PKN 122/98). Aprobata wykonywanej pracy jest konieczną przesłanką powstania po stronie pracodawcy obowiązku zapłaty wynagrodzenia wraz z dodatkiem za godziny nadliczbowe. Warunkiem przyjęcia dorozumianej zgody pracodawcy na pracę w godzinach nadliczbowych jest zatem świadomość pracodawcy, że pracownik ją wykonuje (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 26 maja 2000 r., I PKN 667/99; postanowienie Sądu Najwyższego z 18 sierpnia 2021 r., II PSK 129/21). Przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe bezsprzecznie, zdaniem Sądu meriti, wykazało, iż powód w spornym okresie wykonywał swoje obowiązki ponad podstawowy wymiar czasu pracy, tylko pozornie nazwany przez pracodawcę „zadaniowym”. Wymiar nałożonych przez pracodawcę obowiązków na powoda nie pozwalał na ich wykonanie w normalnym czasie pracy, co skutkowało koniecznością pracy w godzinach nadliczbowych. Sąd Rejonowy w tym miejscu podkreśla rzecz fundamentalną – to sam system egzekwowania wykonania obowiązków przez powoda i doradców wymuszał pracę powoda w godzinach nadliczbowych, bo tak został przez pozwaną Spółkę skonstruowany. Monity, telefony, smsy, obowiązujące terminy reakcji na zgłoszenie klienta – wszystkie te elementy opisane w stanie faktycznym zeznaniami, wydrukiem korespondencji z komunikatorów i dokumentami (w tym regulaminami wewnętrznymi), stanowiły „szkielet” wokół którego pracownik, w tym powód, musiał funkcjonować wykonując umowę o pracę. Z tego względu zdaniem Sądu meriti, nie ma mowy o choćby hipotetycznie możliwej pracy w wymiarze: godz. 08-16.00, od poniedziałku do piątku. To nie okoliczność incydentalna, podyktowana jednostkową sytuacją, wymuszała nadgodziny, tylko stworzony, zorganizowany i usankcjonowany regulaminami i praktyką system Spółki (...) . Motywacja takiego właśnie systemu – jak celnie punktował pełnomocnik powoda – jest oczywista: zysk. Nie jest to zarzut pod adresem podmiotu gospodarczego prowadzącego ten akurat rodzaj działalności. Zarzut dotyczy systemowej odmowy podzielenia się tym zyskiem z powodem – w takim wymiarze, jaki gwarantuje mu ustawa Kodeks pracy . Według Sądu I instancji pozwana niewątpliwie akceptowała fakt wykonywania przez powoda obowiązków pracowniczych poza obowiązującym go czasem pracy. Powszechnie wiadomym było, iż doradcy podlegający kierownikom wykonują wizyty przede wszystkim w weekendy. Powód, jako zwierzchnik przedstawicieli musiał w tym czasie być do ich dyspozycji w razie potrzeby. W ocenie Sądu Rejonowego nie ma przy tym żadnego znaczenia, iż powód nie przedkładał pracodawcy wniosków o zgodę na świadczenie pracy w godzinach nadliczbowych. Świadomość podmiotu zarządzającego zakładem pracy, co do świadczenia pracy przez pracowników w wymiarze ponadnormatywnym stanowi wystarczającą przesłankę dla uznania, iż rodzi to po ich stronie roszczenie o wynagrodzenie z tego tytułu, niezależnie od braku stosownych wniosków w tym przedmiocie – zwłaszcza w sytuacji, gdy pracodawca tworzy takie rygory terminowości pracy, które oznaczają pracę od poniedziałku do niedzieli. Sąd a quo wskazał, że należy pamiętać, iż organizowanie czasu pracy należy do pracodawcy i jego obciąża ryzyko z tym związane. O zakresie obowiązków pracownika decyduje nie tylko rodzaj wykonywanej pracy, ale również rozmiar wynikających z nich zadań, które powinny być tak określone, by ich wykonanie w normalnym czasie pracy było obiektywnie możliwe (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 1977 roku, I (...) 86/77). Realizacja tego obowiązku powinna zapewniać pełne wykorzystanie czasu pracy i być zgodna z obowiązującymi przepisami o czasie pracy. Także uwzględnienie faktu, iż powód był objęty zadaniowym systemem czasu pracy, nie powoduje automatyczne, w ocenie Sądu Rejonowego, uchylenia ochronnych norm dotyczących dopuszczalnego czasu pracy. Sąd Rejonowy przypomniał, iż zgodnie z art. 140 k.p. w przypadkach uzasadnionych rodzajem pracy lub jej organizacją albo miejscem wykonywania pracy może być stosowany system zadaniowego czasu pracy. Pracodawca, po porozumieniu z pracownikiem, ustala czas niezbędny do wykonania powierzonych zadań, uwzględniając wymiar czasu pracy wynikający z norm określonych w art. 129 k.p. Samo nazwanie czasu pracy „zadaniowym” nie wyłącza stosowania przepisów o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych (wyrok SN z dnia 4 sierpnia 1999 roku, I PKN 181/99). Z zasady powierzanie pracownikowi stałej pracy przekraczającej podstawowy czas pracy powinno prowadzić do zmniejszenia ilości tych zadań w sposób umożliwiający ich wykonanie w powszechnie obowiązujących normach czasu pracy (wyrok SN z dnia 25 sierpnia 1998 roku, I PKN 114/98). Jeżeli sposób organizacji pracy przez pracodawcę powoduje konieczność stałego wykonywania przez kierownika pracy ponad normę pracy, to ma on prawo do dodatkowego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych (wyrok SN z dnia 14 grudnia 2004 roku, II PK 106/04). Jeżeli więc zakres czy rodzaj przydzielonych pracownikowi zadań pozwoli na ustalenie, iż nie są one możliwe do wykonania w normalnym czasie pracy, lecz wymagają stałego jego przekraczania, wówczas może się okazać, że także pracownikowi zajmującemu kierownicze stanowisko i pracującemu w „zadaniowym” systemie czasu pracy będzie przysługiwało wynagrodzenie za nadgodziny. Określenie czasu pracy wymiarem zadań nie pozbawia możliwości dochodzenia wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, nawet w przypadku kierowników średniego szczebla, jeśli zadania zostaną wyznaczone w taki sposób, że nie można ich wykonywać bez przekroczenia normy czasu pracy (wyrok SN z 25 sierpnia 2004 roku, III PK 22/04). Sąd meriti zauważył, że pozwany utrzymywał, iż to niewłaściwa organizacja czasu pracy przez samego powoda powodowała, iż powstawała po jego stronie konieczność pracy w godzinach nadliczbowych. W ocenie Sądu meriti z tym poglądem pozwanego nie sposób się zgodzić. O stworzonym systemie pracy była już w rozważaniach mowa. Nadto – powód i większość świadków, będących zatrudnionymi w pozwanej Spółce, zgodnie zeznali, że rozmiar ciążących na nim obowiązków, uniemożliwiał ich realizację w czasie formalnie wskazanym w treści umowy o pracę łączącej go z pozwanym przedsiębiorcą. Powód co prawda miał pewną swobodę w planowaniu swoich obowiązków, jednak podkreślenia według Sądu a quo wymaga okoliczność, że w cotygodniowym funkcjonowaniu firmy występowały także elementy stałe, determinowane sztywnym czasem wykonania określonych czynności, zwłaszcza w środy, które powód musiał spędzać w biurze. Sąd Rejonowy podkreślił także, iż obowiązki powoda nie wyczerpywały się jedynie w codziennej formule przydzielonych zadań, ale były intensyfikowane poprzez szereg czynności dodatkowych, z założenia o nadzwyczajnym charakterze, ale poprzez swoją regularność i częstość pozbawionych w istocie tego przymiotu. Mowa tu o nie tylko o kontrolach przedstawicieli, których nadzorował, ale także konieczności osobistego zbierania od nich wyników oraz o wzmożonej ilości czynności w związku z zastępowaniem nieobecnych pracowników. W ocenie Sądu I instancji, żaden z przesłuchanych w sprawie świadków nie wskazał, które czynności wykonywane przez powoda można by uznać za zbędne, i z których mógłby zrezygnować aby bardziej efektywnie wykorzystywać swój czas pracy. Powyższe prowadzi do wniosku, iż to nie niewłaściwa samodzielna organizacja pracy, a nałożony na powoda wymiar obowiązków nie pozwalał na ich wykonanie w normatywnym czasie pracy. Jednocześnie Sąd meriti zauważył, że roszczenie o wynagrodzenie przysługuje pracownikowi tylko wtedy, gdy przyczyna pracy w godzinach nadliczbowych leży po stronie pracodawcy – ustalony w niniejszej sprawie rozmiar zadań ciążących na kadrze kierowniczej w połączeniu z nakładanymi planami, pozwala na przyjęcie, że przesłanka ta została spełniona. Jednocześnie pracodawca nie zadośćuczynił, według Sądu meriti, ciążącemu na nim obowiązkowi dowodzenia w przedmiocie rozmiaru zadań obciążających powoda, zaś w razie stosowania systemu zadaniowego pracy to pracodawca powinien wykazać, że powierzał pracownikowi zadania możliwe do wykonania w czasie pracy wynikającym z norm określonych w art. 129 k.p. (i art. 135 k.p. ) (wyrok SN z dnia 15 marca 2006 roku, II PK 165/05; wyrok SN z dnia 16 października 2009 r., I PK 89/09). Sąd I instancji podniósł, iż ponieważ w niniejszej sprawie ustalono, iż powód świadczył pracę ponad obowiązujący go wymiar czasu pracy, a pozwany aprobował ten fakt, najistotniejszą kwestią było u stalenie ilości przepracowanych przez powoda godzin nadliczbowych oraz ustalenie, czy pracodawca wpłacił mu z tego tytułu należne wynagrodzenie, bądź udzielił w zamian dni wolnych od pracy. Sąd Rejonowy przypomniał, iż zgodnie z art. 6 k.c. w związku z art. 300 k.p. na pracowniku spoczywa ciężar udowodnienia tego, iż wykonywał pracę w godzinach nadliczbowych. W niniejszej sprawie pracodawca nie miał obowiązku prowadzić dokumentacji pracowniczej powoda. Po stronie pracownika powstała zatem możliwość udowodnienia wszelkimi sposobami tego, że pracował w godzinach nadliczbowych, w tym za pomocą dowodów z zeznań świadków, czy też własnych depozycji. Pracodawca, który nie prowadzi ewidencji czasu pracy pracowników zatrudnionych na kierowniczych lub samodzielnych stanowiskach pracy, bezprawnie zakazuje lub uniemożliwia im dokumentowanie rzetelnej ewidencji czasu albo wymusza potwierdzanie fikcyjnej ewidencji czasu pracy pod bezprawnym rygorem rozwiązania stosunków pracy, nie może racjonalnie podważać obarczającego go przeciwdowodu, że pracownicy nie świadczyli stale pracy w ilości godzin nadliczbowych ustalonej na podstawie przeprowadzonych dowodów, które Sąd uznał za wiarygodne (wyrok SN z dnia 3 wrześni 2010 r., I PK 39/10). Przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe, według Sądu a quo, bezsprzecznie wykazało, iż powód w dochodzonym okresie świadczył u pozwanej pracę, bez przerw w zatrudnieniu. Zebrane dowody wskazują również na fakt, że wykonywał on swoje obowiązki w systemie czasu pracy polegającym na pracy średnio po 11 godzin dziennie w dni powszednie, 3 godziny w soboty oraz 2 godziny w niedziele - i w każdym miesiącu pracy następowało przekroczenie norm czasu pracy. Sąd I instancji zauważył, że niniejszej sprawie nie było też kwestionowane, aby w okresie zatrudnienia miała kiedykolwiek miejsce sytuacja, aby powód w ramach obowiązującego go rzeczywiście systemu pracy – nie realizował swoich obowiązków pracowniczych lub czynił to w sposób nienależyty, doprowadzając przez swoje zawinione działanie do przedłużenia czasu pracy. Sąd meriti ustalił rzeczywisty dobowy wymiar czasu pracy strony powodowej na podstawie zeznań świadków, powoda oraz załączonych przez powoda wyliczeń. Nie ma przy tym, w ocenie Sądu Rejonowego, znaczenia okoliczność, iż ani zeznania świadków oraz samego powoda nie odnosiły się szczegółowo do poszczególnych dni pracy i konkretnych dat, co zresztą byłoby nadmiernym utrudnieniem wobec rozciągłości okresu, za który powód dochodzi swych roszczeń. Nie można zaakceptować według Sądu meriti stanowiska, zgodnie z którym mimo ustalenia, że pracownicy wykonywali swoje świadczenie w godzinach nadliczbowych, nie można byłoby im przyznać dodatkowego wynagrodzenia z tego tytułu tylko dlatego, że nie byli w stanie udowodnić dokładnie w jakich konkretnie dniach i ściśle w jakim rozmiarze świadczyli tego rodzaju prace. Komplikacje dowodowe w zakresie dokładnego wskazania dat i rozmiaru wykazywanej przez powoda pracy w godzinach nadliczbowych mogą być rozwiązane przez Sąd przez zasądzenie odpowiedniego wynagrodzenia według oceny opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy ( art. 322 k.p.c. ) (zob. wyrok SN z dnia 23 listopada 2001 roku, I PKN 678/00). Niemożność ścisłego ustalenia wysokości wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych nie uzasadnia oddalenia powództwa (wyrok SN z dnia 5 maja 1999 roku, I PKN 665/98). Sprawa o wynagrodzenie za pracę jest sprawą o dochód; dochód przysługujący pracownikowi w postaci zapłaty za świadczoną na rzecz pracodawcy pracę w ramach stosunku pracy, a jeśli tak, to brak możliwości ścisłego udowodnienia wysokości żądania lub nadmiernej trudności w udowodnieniu tejże wysokości, uprawnia i zarazem zobowiązuje Sąd do zasądzenia odpowiedniej sumy według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy (wyrok SN z dnia 5 czerwca 2007 roku, I PK 61/07; wyrok SN z dnia 16 grudnia 1999 r., I PKN 465/99). Sąd Rejonowy zaznaczył, że strona pozwana nie wykazała, aby godziny nadliczbowe powoda zostały zrekompensowane poprzez odbiór dni wolnych, czy godzin wolnych i nie przedstawiła żadnych dokumentów na tę okoliczność. Sąd I instancji nie podziela stanowiska strony pozwanej, jakoby kwoty wypłacone powodowi tytułem premii powinny być uwzględniane przy ocenie zasadności jego roszczenia o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych. Taka możliwość istniałaby jedynie w sytuacji, gdyby premie te były wypłacane bezpośrednio z tytułu przekroczenia normatywnego czasu pracy, a więc stanowiły rekompensatę za pracę w godzinach nadliczbowych. Premie przyznane pracownikowi na podstawie regulaminu wynagradzania nie stanowią wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych – inna jest ich funkcja i konstrukcja normatywna. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego, dopuszczalne jest, by praca w godzinach nadliczbowych była wynagradzana poprzez inne składniki wynagrodzenia, nawet jeśli nie zostały one formalnie nazwane dodatkiem za pracę w godzinach nadliczbowych (por. wyrok SN z dnia 13 czerwca 2013 r., I PK 31/13). Jednakże, aby uznać, że dany składnik wynagrodzenia pełni w istocie funkcję rekompensaty za nadgodziny, konieczne jest zbadanie przesłanek jego przyznawania i ustalenie, czy spełniają one warunki właściwe dla dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych. Ponadto, nawet w sytuacji, gdyby uznać daną premię za mającą charakter zbliżony do dodatku za nadgodziny, nie zwalniałoby to pracodawcy z obowiązku wypłaty wynagrodzenia za rzeczywiście przepracowane godziny nadliczbowe, jeżeli świadczenie to nie pokrywało ich w pełnym zakresie (por. wyrok SN z dnia 3 września 2013 r., I PK 33/13). W rozpoznawanej sprawie, jak zauważył Sąd meriti, premie otrzymywane przez powoda były uzależnione od wyników osiąganych w pracy oraz realizacji celów wyznaczanych przez przełożonego – a więc niezwiązane były z czasem pracy w rozumieniu Kodeksu pracy . Miały one charakter motywacyjny i zadaniowy, a nie rekompensacyjny, przez co nie pozostawały w związku z ilością przepracowanego czasu, lecz z oceną efektywności pracy. Tym samym nie mogą one być, w ocenie Sądu Rejonowego, traktowane jako ekwiwalent wynagrodzenia za godziny nadliczbowe. Spółka chciałaby „skredytować” dług należny wobec powoda z tytułu czasu pracy zapłaconą już wierzytelnością za jego efektywność. Zasłanianie się przez pracodawcę, iż wypłacał pracownikom wysokie premie nie ma znaczenia dla oceny zasadności roszczenia o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych w sytuacji, gdy pracodawca wiedział o pracy w nadgodzinach i z pełną świadomością tak zorganizował pracę powoda i innych kierowników, że wykonanie tej samej pracy w ramach dopuszczalnego w systemie zadaniowym czasu pracy było faktycznie niemożliwe . W ocenie Sądu I instancji nie znajduje oparcia w prawie postawa, w której pracodawca wypłaca pracownikowi kwoty tytułem premii zadaniowej, regulowanej w obowiązującym regulaminie premiowania, a w sytuacji kiedy pracownik dochodzi od niego zapłaty wynagrodzenia za pracę w ścisłym znaczeniu (za przepracowany czas), pracodawca dokonuje zaliczenia wypłaconych premii na poczet należnego wynagrodzenia. Wobec ustalenia rzeczywistego wymiaru czasu pracy powoda Sąd Rejonowy zasądził na jego rzecz kwotę stanowiącą wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych w okresie od stycznia 2021 r. do grudnia 2022 r. w wysokości żądanej przez powoda. Sąd meriti podniósł, iż z uwagi na brak ewidencji czasu pracy powoda ustalenia faktyczne co do wymiaru godzin nadliczbowych w spornym okresie należało oprzeć o dostępny materiał dowodowy. Sąd a quo oparł się więc przede wszystkim na zeznaniach świadków oraz dokonanych przez pełnomocnika powoda wyliczeniach. Sąd meriti zauważył, że pozwana nie zgłosiła zastrzeżeń co do metodologii sporządzenia wskazanych wyliczeń, w tym matematycznych obliczeń. Co więcej, pozwana nie wykonała zobowiązania Sądu ( k. 418 ) do złożenia za okres sporny objęty pozwem wydruków w aplikacji, z których korzystał powód w swojej pracy, wskazujących na czas wykonywania czynności przez powoda. Niewykonanie przez stronę pozwaną powyższego zobowiązania Sąd, zgodnie z art. 233 § 2 k.p.c. , ocenił negatywnie dla strony, przyjmując, że pozwany nieskutecznie zaprzeczył twierdzeniom powoda. Konsekwencją powyższego stało się uwzględnienie powództwa w całości. W zakresie żądania zasądzenia odsetek Sąd I instancji zważył, iż, stosownie do przepisu art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. , stanowiącego – zgodnie z dyspozycją art. 359 § 1 k.c. – formalne, ustawowe źródło odsetek, jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, choćby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Zgodnie z art. 476 k.c. dłużnik dopuszcza się zwłoki, gdy nie spełnia świadczenia w terminie, a jeżeli termin nie jest oznaczony, gdy nie spełnia świadczenia niezwłocznie po wezwaniu przez wierzyciela. W niniejszej sprawie zobowiązanie pozwanego do wypłaty wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych winno być zapłacone na koniec okresu rozliczeniowego, który w pozwanej spółce wynosił trzy miesiące. Zasadnym zatem było zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie zgodnie z żądaniem pozwu, tj. od kwoty: 13.736,64 zł od 12 kwietnia 2021 r.; 8.170,49 zł od 12 lipca 2021 r.; 11.297,16 zł od 11 października 2021 r.; 12.094,83 zł od 11 stycznia 2022 r.; 14.464,04 zł od 11 kwietnia 2022 r.; 12.177,47 zł od 11 lipca 2022 r.; 12.525,81 zł od 11 października 2022 r.; 13.784,36 od 11 stycznia 2023 r. O kosztach procesu Sąd I instancji orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. zasądzając obowiązek ich zwrotu od pozwanej spółki, jako strony przegrywającej na rzecz Z. A. . Na koszty poniesione przez powoda złożyły się koszty zastępstwa procesowego w kwocie 4.050 zł (§ 9 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie) w podwójnej stawce ze względu na nadzwyczajny nakład pracy pełnomocnika (wniosek – k.1396), wraz z wykazanymi kosztami dojazdu i opinii prywatnej (400 zł) służącej wyliczeniu wysokości żądania. Stopień złożoności wyliczeń i długość okresu za który powód dochodził roszczenia uzasadniały profesjonalne przygotowanie takiego wyliczenia, więc koszty w tym zakresie zostały poniesione dla celowego dochodzenia roszczeń. O odsetkach za opóźnienie orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. O kosztach sądowych w postaci nieuiszczonej przez powoda opłaty od pozwu Sąd meriti orzekł na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (dalej: u.k.s.c.) w zw. z art. 98 k.p.c. W myśl art. 96 ust. 1 pkt 4 u.k.s.c. pracownik objęty jest zwolnieniem podmiotowym od kosztów sądowych. Zgodnie z art. 13 ust. 2 u.k.s.c. opłata od pozwu w niniejszej sprawie wyniosła 4.913 zł (98.251 zł x 5%). Dlatego też, Sąd a quo w pkt. 3. wyroku nakazał pobrać od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi kwotę 4.913 zł tytułem opłaty od pozwu, od uiszczenia której powód był zwolniony. Sąd Rejonowy na podstawie art. 477 2 § 1 k.p.c. nadał wyrokowi w punkcie 1. rygor natychmiastowej wykonalności co do kwoty 7.137 zł, tj. w części nieprzekraczającej pełnego jednomiesięcznego wynagrodzenia pracownika. Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana, zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzucono: 1. 
        mający wpływ na treść zaskarżonego wyroku błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za jego podstawę poprzez uznanie, że w weekendy powód był pod telefonem celem wsparcia doradców klienta. Dodatkowo powód otrzymywał zgłoszenia z infolinii centralnej pozwanej dotyczące nowych i aktywnych klientów. Doradcy dzwonili do powoda z pytaniami odnośnie promocji, w celu sprawdzenia, czy dany klient jest na liście, z pytaniami, czy danemu klientowi można udzielić pożyczki ze zniżką, a także z problemami technicznymi. Nie było weekendu, aby powód nie musiał nadawać klientom kodów autoryzacyjnych do umów, bądź zwiększać limitów gotówkowych złożonych do akt sprawy przez pracodawcę na wniosek strony powodowej; 2. 
        naruszenie przepisów prawa procesowego, a w szczególności art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważania i dokonanie oceny materiału dowodowego z pominięciem istotnej części materiału dowodowego, tj. z zeznań świadków A. Z. (1) oraz H. A. , jak również skrzynek mailowych powoda złożonych do akt sprawy przez pracodawcę na wniosek strony powodowej; 3. 
        naruszenie przepisów prawa procesowego, a w szczególności art. 235 2 § 2 k.p.c. , poprzez pominięcie dowodu z korespondencji mailowej powoda złożonej do akt sprawy wraz z pismem pełnomocnika pozwanego z dnia 30 kwietnia 2025 r. bez wydawania w tym zakresie postanowienia; 4. 
        naruszenie przepisów prawa procesowego, a w szczególności art. 235 2 § 1 pkt 3) k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. , poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie polegającego na oddaleniu wniosku dowodowego strony pozwanej w przedmiocie dopuszczenia dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu audytu wewnętrznego i organizacji czasu pracy złożonego w odpowiedzi na pozew i konsekwentnie podtrzymywanego w toku postępowania, podczas gdy nie istniały przesłanki określone w powołanych przepisach, 5. 
        naruszenie przepisów prawa procesowego, a w szczególności art. 322 k.p.c. , poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że w okolicznościach niniejszej sprawy zachodzą przesłanki do jego zastosowania i zasądzenie odpowiedniej sumy według oceny Sądu I instancji; 6. 
        naruszenie przepisów prawa procesowego, a w szczególności art. 322 k.p.c. , poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie na rzecz powoda wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych z pominięciem rozważania wszystkich okoliczności sprawy; 7. 
        naruszenie przepisów prawa materialnego mającego istotny wpływ na treść orzeczenia, a to art. 151 § 1 k.p. , poprzez wadliwe jego zastosowanie polegające na przyjęciu, iż powód świadczył pracę w godzinach nadliczbowych i należy mu się z tego tytułu wynagrodzenie, mimo braku polecenia ze strony pracodawcy i mimo braku zgody pracodawcy co do ewentualnej pracy ponad wymiar czasu pracy, jak również z pominięciem okoliczności wypłacania na rzecz powoda zryczałtowanego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w sytuacji pełnienia zastępstw oraz premii uzależnionych od osiągnięcia określonego wyniku; 8. 
        naruszenie przepisów prawa procesowego, a w szczególności art. 109 § 2 k.p.c. , poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że w okolicznościach niniejszej sprawy zachodzą przesłanki do zasądzenia na rzecz powoda zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności minimalnego wynagrodzenia zawodowego pełnomocnika; 9. 
        naruszenie przepisów prawa materialnego, a w szczególności art. 415 w zw. z art. 361 § 2 k.c. , poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że w okolicznościach niniejszej sprawy zachodzą podstawy do zasądzenia na rzecz powoda zwrotu kosztów wydania prywatnej opinii biegłego w wysokości 400,00 zł, podczas gdy strona powoda nie wykazała, by taki wydatek został faktycznie poniesiony i by w związku z poniesieniem tego wydatku doszło do uszczerbku majątku po stronie powoda. W konsekwencji wniesiono o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów zastępstwa procesowego postępowania za obie instancje według norm przepisanych. Ewentualnie wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz pozostawienie temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania za II instancję. Ponadto wniesiono o uzupełnienie postępowania dowodowego poprzez dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z: I. 
        opinii biegłego z zakresu audytu wewnętrznego i organizacji pracy i zobowiązanie biegłego do udzielenia odpowiedzi na następujące pytania:  czy ilość zadań przewidzianych do wykonania na stanowisku zajmowanym przez powoda w okresie objętym sporem przy uwzględnieniu charakteru pracy wykonywanej na stanowisku kierownika ds. sprzedaży i relacji z klientem i organizacji systemu czasu pracy oraz przy dołożeniu przez pracownika należytej staranności była możliwa do zrealizowania w czasie średnio 8 godzin pracy dziennie (40 godzin pracy tygodniowo)?;  w przypadku negatywnej odpowiedzi na poprzednie pytanie, jaka ilość pracy w godzinach nadliczbowych dziennie pozwoliłaby na zrealizowanie wszystkich zadań powierzonych kierownikowi ds. sprzedaży i relacji z klientem i czy wymagałoby to świadczenia pracy również w soboty, niedziele i święta, a jeżeli tak, to w jakiej ilości?; II. 
        wiadomości e-mail otrzymywanych oraz wysyłanych przez powoda w okresie objętym sporem, celem wykazania faktu godzin w jakich powód otrzymywał wiadomości służbowe oraz ich treści, a także częstotliwości wysyłania przez powoda wiadomości mailowych; III. 
        wiadomości e-mail kierowanych do powoda z platformy L. , celem wykazania faktu aktywności fizycznej podejmowanej przez powoda w okresie objętym sporem i powiadomień ze wspomnianej aplikacji podsumowujących tydzień kalendarzowy i zsumowany czas aktywności fizycznej podejmowanej przez powoda; IV. 
        zestawienia danych pochodzących z aplikacji biznesowych pozwanej spółki (My G. , My F. , My K. , C. , V. , (...) , G. (...) , G. ) celem wykazania dat i godzin ich obsługiwania przez powoda w okresie objętym roszczeniem, jak również liczby i częstotliwości podejmowanych aktywności służbowych. W odpowiedzi na apelację pełnomocnik powoda m.in. wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej, o pominięcie wniosku pozwanej o przeprowadzenie dowodu z opracowania rzekomych danych z aplikacji firmowych jako spóźnionego i niedopuszczalnego w postępowaniu apelacyjnym, nieprzydatnego do wykazania faktu, który nie został przez pozwaną nawet wyraźnie oznaczony, a także z uwagi na jego niekompletność oraz o zasądzenie na rzecz powoda od pozwanej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według tej samej podstawy stawki, jaką przyjął w swoim wyroku Sąd I instancji. W piśmie procesowym z dnia 21 stycznia 2026 r. (data wpływu) pełnomocnik powoda m.in. podtrzymał wniosek o pominięcie „dowodów” złożonych przez pozwaną w apelacji, co do których pozwana była zobowiązana do ich przedstawienia już w I instancji. Natomiast, w przypadku gdyby z jakichś względów, Sąd II instancji nie uwzględnił wniosku o pominięcie tego materiału, wniósł - na zasadzie równości stron - o przesłuchanie w postępowaniu apelacyjnym ponownie wszystkich świadków dla wykazania braku wiarygodności, wybiórczości i nieautentyczności przedstawionego przez pozwaną materiału, jak ma to miejsce w tych postępowaniach przed Sądami Rejonowymi, gdzie pozwana materiał ten przedstawia. W piśmie procesowym z dnia 26 stycznia 2026 r. (data wpływu) pełnomocnik pozwanej m.in. odniósł się do twierdzeń pełnomocnika powoda, załączył dane z aplikacji biznesowych, z których korzystał powód (na nośniku DVD), wnosząc o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z nich zgodnie z tezą dowodową wyrażoną w apelacji, a także przedstawił obszerną analizę danych złożonych do akt sprawy z wyszczególnieniem najważniejszych okoliczności z nich wynikających, wskazując na błędy znajdujące się w przedłożonej w toku trwania I instancji opinii kadrowo-płacowej. W piśmie procesowym z dnia 27 stycznia 2026 r. (data wpływu) pełnomocnik powoda wniósł o pominięcie, na zasadzie art. 381 k.p.c. , kolejnych wniosków dowodowych pozwanej złożonych na płycie DVD oraz twierdzeń pozwanej z tym związanych jako skrajnie spóźnionych, szczególnie w świetle przebiegu rozprawy przed Sądem I instancji w dniu 10 lutego 2025 r., ewentualnie o pominięcie tych materiałów na zasadzie art. 235 2 § 1 pkt 3) k.p.c. Jednocześnie wobec zakwestionowania przez pozwaną na 3 dni robocze przed wyznaczoną rozprawą apelacyjną, opinii biegłej sądowej H. J. z postępowania przez Sądem I instancji, wniósł o pominięcie tych twierdzeń jako spóźnionych, a także bezzasadnych w świetle sumarycznej prawidłowości dochodzonych przez powoda kwot na podstawie art. 322 k.p.c. Na potwierdzenie powyższego pełnomocnik powoda przedstawił dodatkową opinię dr. O. E. , która przy ponownym przeliczeniu wynagrodzenia powoda wskazuje na wyższą wartość wynagrodzenia za pracę niż dochodziła go strona powodowa w I instancji. Na rozprawie apelacyjnej w dniu 28 stycznia 2026 r. pełnomocnik strony pozwanej podtrzymał apelację i zgłoszone wnioski dowodowe wywiedzione w apelacji i w kolejnych pismach. Natomiast pełnomocnik powoda wniósł o oddalenie apelacji oraz o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej stawce, ponadto - po zamknięciu rozprawy - wniósł o zwrot kosztów podróży związanych ze stawiennictwem na rozprawie, zobowiązując się do przedłożenia zestawienia w tym zakresie. W piśmie procesowym z dnia 9 lutego 2026 r. (data wpływu) pełnomocnik powoda wniósł o przyznanie kwoty 202,20 zł tytułem koszów podróży na trasie (...) oraz 120,00 tytułem noclegu. Ponadto pełnomocnik podtrzymał wniosek o zasądzenie na rzecz strony powodowej kosztów zastępstwa procesowego według stawki podwójnej. Jednocześnie, z najdalej idącej ostrożności procesowej, gdyby Sąd uwzględnił częściowo apelację względem zarzutów podniesionych w piśmie złożonym na 3 dni robocze przed rozprawą - wniósł o zasądzenie pełnej stawki kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje na rzecz powoda, albowiem tego rodzaju zastrzeżenia strona pozwana była zobowiązana przez Sąd - rozważyć w zakreślonym jej terminie w I instancji, czego nie uczyniła. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja jako bezzasadna nie zasługuje na uwzględnienie. W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd I instancji wydał trafne orzeczenie znajdujące oparcie w zebranym w sprawie materiale dowodowym i obowiązujących przepisach prawa. Badając niniejszą sprawę, Sąd II instancji nie dopatrzył się, wbrew przeciwnym twierdzeniom apelanta, aby w postępowaniu pierwszoinstancyjnym wystąpiły uchybienia skutkujące koniecznością zmiany zaskarżonego wyroku w postulowanym przez stronę skarżącą kierunku, ani też Sąd Okręgowy nie znajduje jakichkolwiek podstaw by uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu. Wskazać także należy w tym miejscu, że nie jest bezwzględnym warunkiem prawidłowego rozpoznania sprawy przez Sąd II instancji odniesienie się oddzielnie do każdego z zarzutów podniesionych w apelacji, albowiem wynikający z art. 378 § 1 k.p.c. obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie oznacza konieczności odrębnego omówienia przez sąd odwoławczy w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu apelacji. Za całkowicie wystarczające uznać należy odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (zob. postanowienie SN z 23 lutego 2017 r., I CSK 578/16, Legalis nr 1577914). W wyniku przeprowadzonej kontroli zaskarżonego rozstrzygnięcia Sądu I instancji, Sąd Odwoławczy stwierdził, że aprobuje w całości ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy i przyjmuje je za własne, co oznacza, że z mocy art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. zbędne jest ich ponowne przywoływanie w uzasadnieniu wyroku Sądu odwoławczego (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z 24.02.2021 r., III USK P 33/21, C. ) . Uwzględniając sformułowane przez powoda zarzuty apelacyjne i powołaną na ich uzasadnienie argumentację, wskazać należy, że sąd drugiej instancji jako sąd apelacyjny, ma nie tylko prawo, lecz i obowiązek rozważenia na nowo całokształtu okoliczności oraz ich własnej swobodnej i samodzielnej oceny, przy czym może także uwzględnić cały materiał zgromadzony w sprawie bez względu na to, czy sąd pierwszej instancji wykorzystał go w wydanym przez siebie orzeczeniu. Mając na uwadze powyższe, po samodzielnym zapoznaniu się z całą zawartością akt sprawy oraz pisemnymi motywami zaskarżonego wyroku, Sąd II instancji doszedł do przekonania, że w realiach badanej sprawy Sąd Rejonowy przede wszystkim prawidłowo ustalił stan faktyczny w zakresie istotnym dla przedmiotu zaskarżonego rozstrzygnięcia, którego dotyczy złożona apelacja. Należy w tym miejscu podkreślić, że wbrew zarzutom apelacyjnym, Sąd I instancji po wyczerpującym przeprowadzeniu postępowania dowodowego, wyprowadził logiczne wnioski ze zgromadzonego materiału dowodowego, na podstawie którego bezbłędnie odtworzył pełne spektrum istotnych dla tego rozstrzygnięcia okoliczności, których dopiero całościowa analiza pozwoliła temu Sądowi w sposób obiektywny, z uwzględnieniem słusznych interesów prawnych każdej za stron sporu, na dokonanie właściwej oceny jurydycznej zasadności żądania powoda dotyczącego przyznania wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w okresie objętym pozwem. Podkreślić należy, że prawidłowe rozstrzygnięcie każdej sprawy cywilnej uzależnione jest od spełnienia przez sąd orzekający dwóch naczelnych obowiązków procesowych: przeprowadzenia postępowania dowodowego w sposób zgodny z przepisami procedury cywilnej oraz dokonania wszechstronnej oceny wszystkich okoliczności ujawnionych w toku procesu, zaś rozstrzygnięcie sądu winno znajdować swoje oparcie w przepisach prawa materialnego, odpowiednio zastosowanych ustalonej podstawy faktycznej. Celem kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia jest zbadanie, czy w sprawie będącej przedmiotem rozpoznania sąd pierwszej instancji sprostał przedstawionym założeniom. Przeprowadzona przez Sąd II instancji kontrola zaskarżonego wyroku prowadzi zaś do wniosku, że Sąd a quo uczynił zadość powyższym wymogom, albowiem przeprowadził postępowanie dowodowe w pełnym zakresie i bezbłędnie wyjaśnił wszystkie istotne okoliczności dla zaskarżonego rozstrzygnięcia w przedmiocie roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, dokonując oceny racjonalnej i wszechstronnej. Przechodząc do zarzutów podniesionych w apelacji, w pierwszej kolejności Sąd Okręgowy rozważył zarzuty prawa procesowego, ponieważ ocena zasadności naruszenia prawa materialnego może być dokonana dopiero po stwierdzeniu, że ustalenia stanowiące podstawę faktyczną zaskarżonego orzeczenia zostały dokonane zgodnie z przepisami prawa procesowego. Nie jest bowiem możliwe prawidłowe zastosowanie prawa materialnego bez zgodnego z prawem procesowym ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z 7 maja 2002 r., I CKN 105/00, LEX nr 55169; I PK 164/05, M.P. Pr. 2006, nr 10, poz. 541, z 26 lipca 2007 r., V CSK 240/07, LEX nr 515708) . W najistotniejszych dla przedmiotu sporu elementach, do których Sąd II instancji odniesie się poniżej, podstawa faktyczna wyroku znajduje swoje uzasadnienie w treści przeprowadzonych w sprawie dowodów, które Sąd meriti, wbrew przeciwnym wywodom apelacji, właściwie ocenił i powołał, odtwarzając poszczególne fakty. W wyniku kontroli instancyjnej Sąd Odwoławczy stwierdza, że Sąd Rejonowy nie dopuścił się żadnego z zarzucanych mu uchybień procesowych dotyczących naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. , art. 235 2 § 2 k.p.c. , art. 235 2 § 1 pkt 3) k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. art. 322 k.p.c. , jak również art. 109 § 2 k.p.c. Odnosząc się do powyższego na wstępie przypomnienia wymaga, iż zgodnie z treścią art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów, według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. Z kolei w świetle art. 328 § 2 k.p.c. , uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarogodności i mocy dowodowej, oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Oznacza to, że wszystkie ustalone w toku postępowania fakty powinny być brane pod uwagę przy ocenie dowodów, a tok rozumowania Sądu powinien znaleźć odzwierciedlenie w pisemnych motywach wyroku. W ocenie Sądu Okręgowego skuteczny zarzut przekroczenia granic swobody w ocenie dowodów może mieć miejsce tylko w okolicznościach szczególnych. Dzieje się tak w razie pogwałcenia reguł logicznego rozumowania bądź sprzeniewierzenia się zasadom doświadczenia życiowego (por. wyrok SN z 6.11.2003 r. II CK 177/02 niepubl.). Dla skuteczności zarzutu naruszenia swobodnej oceny dowodów nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest bowiem wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie Sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać jakie kryteria oceny dowodów naruszył Sąd przy ocenie konkretnych dowodów uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając. Ponadto jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to dokonana ocena nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego można było wysnuć wnioski odmienne (postanowienie SN z 23.01.2001 r. IV CKN 970/00, niepubl. wyrok SN z 27.09.2002 r. II CKN 817/00). W ocenie Sądu Okręgowego dokonana przez Sąd I instancji ocena zgromadzonego w postępowaniu materiału dowodowego jest – wbrew twierdzeniom strony apelującej – prawidłowa. Zarzuty skarżącej sprowadzają się w zasadzie jedynie do polemiki ze stanowiskiem Sądu I instancji i interpretacją dowodów dokonaną przez ten Sąd i jako taka nie mogą się ostać. Apelująca przeciwstawia bowiem ocenie dokonanej przez Sąd I instancji swoją analizę zgromadzonego materiału dowodowego. Jednocześnie jednak w apelacji strona pozwana skutecznie nie wykazała, że materiał dowodowy w sprawie był oceniony nieprawidłowo, a ostatecznie wywiedzione przez Sąd wnioski były nielogiczne i wewnętrznie sprzeczne. Wskazać należy, że w niniejszej sprawie Sąd Rejonowy przeprowadził obszerne postępowanie dowodowe, dokonał wyczerpujących i szczegółowych ustaleń faktycznych, które w konsekwencji skutkowały wyprowadzeniem logicznie prawidłowych, a przy tym trafnych i niesprzecznych wniosków. Oceniając sumarycznie argumentację strony apelującej stwierdzić trzeba, że apelacja ma w istocie charakter wyłącznie polemiczny - ogranicza się ona bowiem do zaprezentowania w sposób subiektywny własnej wersji i wybiórczej oceny materiału w relacji do ustaleń i oceny dowodów Sądu I instancji, akcentując te okoliczności, które według strony skarżącej wskazują na prawdziwość forsowanego przez nią stanowiska, lecz jednocześnie całkowicie ignorując inne okoliczności, które były przedmiotem całościowej oceny Sądu a quo. Fragmentaryczna ocena materiału dowodowego nie może dać jednak pełnego obrazu spornych okoliczności. Zadaniem Sądu Rejonowego – prawidłowo przez ten Sąd wykonanym – było przeprowadzenie całościowej oceny zebranego w sprawie materiału, ponieważ tylko taka mogła posłużyć do ustalenia, czy powód zasadnie wnosi o przyznanie mu wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w okresie objętym sporem. Przede wszystkim wskazać należy, że Sąd I instancji trafnie ustalił, że w weekendy powód był pod telefonem celem wsparcia doradców klientów, otrzymywał zgłoszenia z infolinii centralnej pozwanej dotyczące nowych i aktywnych klientów, doradcy, dzwonili do powoda z pytaniami odnośnie promocji, w celu sprawdzenia, czy dany klient jest na liście, z pytaniami, czy danemu klientowi można udzielić pożyczki ze zniżką, a także z problemami technicznymi. W rezultacie nie było weekendu, aby powód nie musiał nadawać klientom kodów autoryzacyjnych do umów, bądź zwiększać limitów gotówkowych złożonych do akt sprawy przez pracodawcę na wniosek strony powodowej. Natomiast twierdzenia strony pozwanej, iż powyższemu przeczą dane zgromadzone w aplikacjach biznesowych złożonych przez stronę pozwaną wraz z apelacją, należy uznać za całkowicie niezrozumiałe. Przypomnieć w tym miejscu należy, iż strona pozwana w toku trwania postępowania przed Sądem I instancji była zobowiązana do złożenia za okres sporny objęty pozwem wydruków w aplikacji, z których korzystał powód w swojej pracy, wskazujących na czas wykonywania czynności przez powoda (k. 418) - pod rygorem potraktowania, że strona pozwana stawia przeszkody w zakresie przedstawienia dowodów w sprawie w trybie art. 233 k.p.c. Powyższe nie zostało jednak wykonane przez stronę. Co przy tym istotne, pozwana nawet nie wskazywała Sądowi Rejonowemu na trudności w zgromadzeniu tego materiału, ani nie wnosiła o przedłużenie terminu do wykonania zobowiązania. Stwierdzenia zatem wymaga, iż pozwana całkowicie zignorowała zobowiązanie Sądu Rejonowego, bezpodstawnie uznając, że dowody te może przedłożyć dopiero na etapie postępowania apelacyjnego, wskazując jedynie na trudności w ich uzyskaniu. Niewykonanie przez stronę pozwaną powyższego zobowiązania Sąd Rejonowy, zgodnie z art. 233 § 2 k.p.c. , ocenił negatywnie dla strony, przyjmując, że pozwany nieskutecznie zaprzeczył twierdzeniom powoda, z czym Sąd Okręgowy w pełni się zgadza. Należy mieć bowiem na względzie, iż nieuzasadniona odmowa strony, stwarzająca przeszkodę stawianą przez nią w przeprowadzeniu dopuszczonego dowodu, może być przez Sąd oceniona bardzo negatywnie dla strony odmawiającej przy analizowaniu w sprawie ostatecznego wyniku postępowania dowodowego, przy czym nie można art. 233 § 2 k.p.c. tłumaczyć w ten sposób, że usprawiedliwiona subiektywnie odmowa już sama przez się nie może mieć ujemnego wpływu na wynik procesu dla strony odmawiającej (por. wyrok SA w Krakowie z 18.10.2023 r., I AGa 29/22, LEX nr 3761298) . Uwzględniając również piśmiennictwo dotyczące procedury cywilnej m.in. komentarz do k.p.c. pod red. Piaskowska J. Z. ( C. -el.) podkreślić należy, że: " artykuł 233 w § 2, odsyłając do § 1 , nakazuje sądowi ocenić znaczenie odmowy przedstawienia przez stronę dowodu lub przeszkód stawianych przez stronę w przeprowadzeniu dowodu wbrew postanowieniu sądu według tych samych zasad, zgodnie z którymi sąd dokonuje oceny dowodów. Odmowę przedstawienia przez stronę dowodu lub stawiane przez nią przeszkody w jego przeprowadzeniu sąd ocenia według swojego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Stanowi to rozszerzenie granic swobodnej oceny dowodów, ujętej w art. 233 § 1 k.p.c. , i jest wyrazem tego, że ustalenia faktyczne sądu nie tylko mogą być konsekwencją przeprowadzonych dowodów, lecz także mogą wynikać z innych źródeł, w tym zachowań stron w toku postępowania, które w świetle zasad doświadczenia życiowego i logiki pozwalają na weryfikację prawdziwości twierdzeń faktycznych. Sąd powinien badać wpływ tych zachowań na ustalenia faktyczne według tych samych reguł, które znajdują zastosowanie przy ocenie wiarygodności i mocy dowodów, co powoduje, że § 2 na równi z § 1 , którego stanowi rozwinięcie, jest związany z podstawą faktyczną orzekania”. Zaznaczyć przy tym należy, że strony mają obowiązek współdziałania w postępowaniu, a bezpodstawna odmowa dostarczenia dowodu z dokumentu może prowadzić do negatywnych dla strony konsekwencji. W analizowanym kontekście dodać należy, że wobec treści art. 3 k.p.c. i art. 232 k.p.c. na każdej stronie spoczywa obowiązek aktywności procesowej. Stosownie do art. 3 k.p.c. , strony obowiązane są dokonywać czynności procesowych zgodnie z dobrymi obyczajami, dawać wyjaśnienia co do okoliczności sprawy zgodnie z prawdą i bez zatajania czegokolwiek oraz przedstawiać dowody. Przepis ten nakłada na strony określone w nim obowiązki o charakterze moralnym, etycznym oraz procesowym i przenosi na strony obowiązek dążenia do wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy. Stosownie zaś do treści art. 232 k.p.c. strony obowiązane są wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Sąd może dopuścić dowód niewskazany przez stronę. Rolą sądu jest zatem jedynie ocena stanowisk i materiału dowodowego zaoferowanego przez strony. W konsekwencji stwierdzenia wymaga, że to właśnie szeroka i prawidłowa ocena dowodów zaoferowanych Sądowi Rejonowemu na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego pozwoliła na przyjęcie twierdzeń o permanentnej pracy powoda również w weekendy. Natomiast zachowanie pozwanej związane z przedkładaniem kluczowych dowodów dopiero na etapie postępowania apelacyjnego należy uznać za taktykę procesową zmierzającą jedynie do przedłużenia postępowania. Zaznaczyć należy, że zgodnie z art. 381 k.p.c. sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wynikła później. Co istotne, przepis art. 381 k.p.c. nie służy wykrywaniu i zbieraniu nowych okoliczności faktycznych i środków dowodowych, a jedynie otwarciu się możliwości dowodzenia okoliczności wyłącznie faktycznych, wcześniej niemożliwych do wykazania z przyczyn obiektywnych. Występujący w art. 381 k.p.c. zwrot: "potrzeba powołania się na nowe fakty i dowody wynikła później" nie może być pojmowany w ten sposób, że "potrzeba" ich powołania może wynikać jedynie z tego, iż rozstrzygnięcie Sądu pierwszej instancji jest dla strony niekorzystne, gdyż takie pojmowanie art. 381 k.p.c. przekreślałoby jego sens i rację istnienia (por. wyrok SA w Łodzi z 17.02.2020 r., I ACa 308/19, LEX nr 3106306 ). W tym zakresie Sąd Okręgowy wypowie się szerzej w dalszej części uzasadnienia. Abstrahując od powyższego zauważenia wymaga, że mając na względzie obszerny materiał dowodowy zgromadzony przez Sąd I instancji, Sąd nie mógłby ustalać godzin pracy powoda w weekendy opierając się jedynie o dane widniejące w aplikacjach, czego oczekiwała strona pozwana. Nieuprawnionym jest też twierdzenie, że Sąd a quo dopuścił się braku wszechstronnego rozważania i dokonania oceny materiału dowodowego z pominięciem istotnej części materiału dowodowego, tj. z zeznań świadków A. Z. (1) oraz H. A. , jak również skrzynek mailowych powoda złożonych do akt sprawy przez pracodawcę na wniosek strony powodowej. Otóż Sąd Okręgowy pragnie zauważyć, że wspomniany dowód z zeznań A. Z. (1) nie został pominięty, bowiem Sąd I instancji poddał go rzetelnej analizie i odmówił mu wiarygodności w konkretnej, wskazanej części. Temu właśnie służy zasada sędziowskiej swobodnej oceny dowodów. Ponadto Sąd I instancji prawidłowo ustalił, iż zeznania H. A. okazały się nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ świadek rozpoczęła pracę u pozwanej dopiero w 2023 roku, a więc po okresie objętym pozwem, który dotyczy dochodzenia wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych za okres od stycznia 2021 r. do grudnia 2022 r. Tym bardziej, że świadek wprost wskazała, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd meriti, że nie posiada wiedzy na temat modelu organizacji pracy obowiązującego w spornym okresie. Co prawda Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku nie odniósł się do przedłożonych przez pozwaną wiadomości e-mail, jednak nie sposób nie zauważyć, że zakres obowiązków powoda był bardzo szeroki, zatem samo wysyłanie i odbieranie wiadomości e - mail nie obrazuje całej jego aktywności zawodowej. Brak jest zatem podstaw by opierać się jedynie na tym dowodzie przy ustalaniu wymiaru czasu pracy powoda w godzinach nadliczbowych w spornym okresie. Chybionym jest również zarzut naruszania przez Sąd I instancji art. 235 2 § 1 pkt 3) k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. , poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie polegające na oddaleniu wniosku dowodowego strony pozwanej w przedmiocie dopuszczenia dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu audytu wewnętrznego i organizacji czasu pracy. Zaznaczyć należy, że Sąd Okręgowy również pominął ten wniosek dowodowy zgłoszony ponownie na etapie postępowania apelacyjnego. W ocenie Sądu II instancji, podobnie jak Sądu meriti, kwestia możliwości wykonania zadań w normowanym czasie pracy należy do sfery ustaleń faktycznych, a zatem do oceny Sądu w świetle zebranego materiału dowodowego. Ustalenie to nie wymaga natomiast wiadomości specjalnych, co czyni zbędnym powoływanie w tym zakresie biegłego. Wskazać również należy, iż przeprowadzenie tego dowodu wyłącznie na podstawie modeli pracy i założeń czasu pracy stworzonych przez pracodawcę miałoby wyłącznie znaczenie teoretyczne i faktycznie prowadziłoby do potwierdzenia tezy stawianej przez pozwaną spółkę. Do ewentualnego przeprowadzenia takiego dowodu koniecznym było przeprowadzenie eksperymentu procesowego polegającego faktycznie na udziale biegłego w normalnym dniu pracy powoda, na jego terenie i z udziałem podległych mu doradców oraz przypisanych klientów. Dopiero wówczas teoretycznie biegły byłby w stanie faktycznie odwzorować dzienny czas pracy powoda. Z oczywistych względów przeprowadzenie takich czynności jest niemożliwe (powód nie jest już pracownikiem). Sąd Okręgowy uznał także, że biegły nie byłby w stanie w sposób miarodajny i obiektywny ustalić czasochłonności realizacji obowiązków służbowych przez powoda, ze względu na znaczne zróżnicowanie czynności podejmowanych przez niego w ramach obowiązków służbowych oraz zmienność uwarunkowań wpływających na ich realizację. Powód uczestniczył w licznych spotkaniach o różnym charakterze i przebiegu, co uniemożliwia przyjęcie jednolitych i stałych ram czasowych ich trwania. Zakres jego obowiązków był szeroki i niemożliwy do ustandaryzowania pod względem czasowym. Czas potrzebny na wykonanie poszczególnych czynności, takich jak przygotowanie rozliczeń czy prowadzenie rozmów, mógł ulegać zmianie w zależności od konkretnej sytuacji. W związku z tym biegły nie byłby w stanie precyzyjnie określić, ile czasu było powodowi potrzebne na realizację konkretnych zadań. Wskazać trzeba, że ewentualna opinia biegłego miałaby w tym przypadku jedynie charakter poglądowy, oparty na teoretycznych założeniach i ogólnym modelu stanowiska pracy, a nie na indywidualnych realiach wykonywania obowiązków przez powoda. Tym samym nie stanowiłaby wiarygodnego materiału dowodowego w sprawie. Nadto w ocenie Sądu ustalenie wymiaru czasu pracy powoda w godzinach nadliczbowych przez biegłego byłoby niedopuszczalne. Zlecenie biegłemu analizy zgromadzonych w sprawie dowodów celem ustalenia rzeczywistego czasu pracy powoda skutkowałoby de facto przekazaniem biegłemu prerogatywy i obowiązku sądu do dokonania oceny dowodów w tym zakresie. Nie jest również zasadny zarzut naruszenia art. 322 k.p.c. , zgodnie z którym jeżeli w sprawie o naprawienie szkody, o dochody, o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia lub o świadczenie z umowy o dożywocie sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe, nader utrudnione lub oczywiście niecelowe, może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy. Wbrew twierdzeniom apelacji Sąd I instancji słusznie uznał, że w okolicznościach niniejszej sprawy, po uwzględnieniu wszystkich okoliczności, zachodzą przesłanki do zastosowania tego przepisu i zasądzenia na rzecz powoda odpowiedniej sumy pieniężnej - wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Przede wszystkim zauważyć należy, iż dopuszcza się ustalenie wynagrodzenia należnego za pracę w godzinach nadliczbowych z zastosowaniem art. 322 k.p.c. do ustalenia wersji czasu pracy pracownika i w konsekwencji należnego wynagrodzenia, czyli z uwzględnieniem właściwych norm i przepisów prawa materialnego (por. postanowienie SN z 7.11.2023 r., I PSK 151/22, LEX nr 3623639). Co więcej, dopuszczalne jest zasądzenie przez sąd pracy - także przy zastosowaniu art. 322 k.p.c. - nawet całości dochodzonej przez pracownika należności z tytułu wynagrodzenia za pracę, obliczonej na podstawie sporządzonego przez tego pracownika szczegółowego zestawienia czasu pracy w spornym okresie, zawierającego wyliczenie przepracowanych nadgodzin (w poszczególnych miesiącach, tygodniach i dniach, a nawet poszczególnych godzinach każdego dnia) oraz należnego z tego tytułu wynagrodzenia za każdy miesiąc spornego okresu, jeżeli zastawienie takie znajduje potwierdzenie w całości zebranego w sprawie materiału dowodowego oraz w ustaleniach faktycznych poczynionych przez sąd na jego podstawie, a pracodawca zgodnie z obowiązującymi w sprawach o wynagrodzenie regułami w zakresie rozkładu ciężaru dowodu ( art. 6 k.c. , art. 232 zdanie pierwsze k.p.c. ) nie wykaże, że praca w godzinach nadliczbowych nie miała miejsca (lub miała miejsce w innym rozmiarze) albo że przedstawione przez pracownika wyliczenie należnego mu wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych sporządzone zostało nierzetelnie (por. wyrok SN z 19.02.2010 r., II PK 217/09, LEX nr 584743) . Sąd Rejonowy w sposób szczegółowy i jasny wyjaśnił, na jakiej podstawie ustalił rzeczywisty wymiar czasu powoda i brak jest podstaw do zbędnego powielania prawidłowej argumentacji tego Sądu w tym zakresie. Jedynie raz jeszcze, za Sądem Rejonowym, podkreślenia wymaga, że pozwana w trakcie postępowania pierwszoinstancyjnego nie zgłosiła żadnych zastrzeżeń co do metodologii sporządzenia przez powoda opinii kadrowo-płacowej, w tym matematycznych obliczeń, określających wymiar czasu pracy powoda w godzinach nadliczbowych. Na marginesie zaznaczenia również wymaga, że ewidencja czasu pracy pracownika to podstawowy obowiązek pracodawcy. Zwolnienie z prowadzenia ewidencji czasu pracy w przypadku zadaniowego czasu pracy ( art. 149 § 2 k.p. ) nie zwalnia z obowiązku wykazania rzeczywistej wersji czasu pracy pracownika, gdyż formuła zadaniowego czasu pracy nie jest właściwa do stałego przekraczania czasu pracy przez pracownika. Sporny okres nie był krótki i powód stale pracował ponad zwykły czas pracy. W takiej sytuacji normy czasu pracy w systemie zadaniowego czasu pracy były przekraczane, stąd brak ewidencji czasu pracy powoda nie składał się na zwolnienie pozwanego od zapłaty za pełny czas pracy powoda (por. postanowienie SN z 7.11.2023 r., I PSK 151/22, LEX nr 3623639) . Akceptacja powyższego rzutuje na ocenę zarzutów naruszenia prawa materialnego, tj. art. 151 § 1 k.p. W ocenie apelującego Sąd Rejonowy naruszył ten przepis poprzez wadliwe jego zastosowanie polegające na przyjęciu, iż powód świadczył pracę w godzinach nadliczbowych i należy mu się z tego tytułu wynagrodzenie, mimo braku polecenia ze strony pracodawcy i mimo braku zgody pracodawcy co do ewentualnej pracy ponad wymiar czasu pracy, jak również z pominięciem okoliczności wypłacania na rzecz powoda zryczałtowanego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w sytuacji pełnienia zastępstw oraz premii uzależnionych od osiągnięcia określonego wyniku. Z materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania przed Sądem Rejonowym nie wynika, aby procedura zgłaszania pracy w godzinach nadliczbowych w zakładzie pracy była stosowana. W sposób bezsprzeczny wynika natomiast, że powód regularnie wykonywał swoje obowiązki pracownicze poza obowiązującym go czasem pracy. Poza tym, jak słusznie wyjaśnił Sąd a quo, nie ma przy tym żadnego znaczenia, iż powód nie przedkładał pracodawcy wniosków o zgodę na świadczenie pracy w godzinach nadliczbowych. Świadomość podmiotu zarządzającego zakładem pracy, co do świadczenia pracy przez pracowników w wymiarze ponadnormatywnym stanowi wystarczającą przesłankę dla uznania, iż rodzi to po ich stronie roszczenie o wynagrodzenie z tego tytułu, niezależnie od braku stosownych wniosków w tym przedmiocie. Uznaniu za pracę w godzinach nadliczbowych ( art. 151 § 1 pkt 1 k.p. ) pracy, którą pracodawca zlecił pracownikowi i godził się na jej wykonywanie po normalnych godzinach pracy, nie przeszkadza niezachowanie reguł porządkowych wynikających z regulaminu pracy, uzależniającego podjęcie takiej pracy od pisemnego polecenia przełożonych pracownika lub wymagającego późniejszej akceptacji jej wykonania (por. wyrok SN z 10.11.2009 r., II PK 51/09, OSNP 2011, nr 11-12, poz. 150) . Wbrew twierdzeniom pozwanej, spółka niewątpliwie wiedziała o pracy powoda w nadgodzinach i z pełną świadomością tak zorganizowała jego pracę i innych kierowników, że wykonanie tej samej pracy w ramach dopuszczalnego w systemie zadaniowym czasu pracy było faktycznie niemożliwe. Powyższe wiąże się zaś z koniecznością wypłaty powodowi odpowiedniego wynagrodzenia. Co istotne, Sąd Okręgowy, podobnie jak Sąd Rejonowy, nie podziela stanowiska strony pozwanej, jakoby kwoty wypłacone powodowi tytułem premii powinny być uwzględniane przy ocenie zasadności jego roszczenia o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych. Powyższe wynika już samo z wywodów apelacji. Pozwana, powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, wskazywała bowiem, że do uznania, by składniki wynagrodzenia, nienazwane formalnie dodatkiem za pracę w godzinach nadliczbowych kompensowały tę pracę, konieczne jest zbadanie warunków ich przyznania i ustalenie, czy warunki te odpowiadają warunkom przysługiwania dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych. Ponadto zauważono, że wypłata takiej premii nie zwalnia pracodawcy z obowiązku zapłaty za faktycznie przepracowane godziny nadliczbowe, jeżeli nie zostały pokryte w całości za pomocą przepracowanej premii. W niniejszej sprawie, co bezsporne, premia wypłacana była powodowi z tytułu osiągnięcia zakładanych przez pozwanego wyników. Niemniej jednak dążenie do ich uzyskania nie może wiązać się ze stałym świadczeniem pracy ponad normy czasu pracy. Premia jest rodzajem nagrody przyznawanej pracownikowi za ponadprzeciętne wykonywanie obowiązków służbowych za określone rezultaty, a nie za „normalnie” wykonywaną pracę. Pozwana nie wykazała też – choć to na niej w tym zakresie spoczywał ciężar dowodu – art. 6 k.p.c. - iż wskazana premia była stricte związana z pracą w nadgodzinach i miała kompensować zwiększony wymiar czasu pracy. Natomiast uzyskanie wynagrodzenia ryczałtowego z tytułu pełnienia zastępstw było możliwe tylko jeśli okres zastępstwa innego pracownika wynosił co najmniej tydzień. Nadto Sąd Okręgowy podkreśla, że w wyniku kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia nie znalazł podstaw do uwzględnienia stanowiska apelanta, iż brak jest podstaw do zasądzenia na rzecz powoda zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności minimalnego wynagrodzenia zawodowego pełnomocnika. W art. 109 § 2 k.p.c. określone zostały kryteria, które sąd powinien brać pod uwagę rozstrzygając o wysokości kosztów procesu. Z treści tego przepisu wynika, że należy brać pod uwagę celowość i niezbędność kosztów z uwagi na charakter sprawy. Przy czym charakter sprawy obejmuje szeroki katalog okoliczności, do których zaliczyć należy: wartość przedmiotu sporu, tryb rozpoznania sprawy, zakres materiału dowodowego, złożoną konfigurację podmiotową, ilość żądań podlegającą rozpoznaniu czy stopień skomplikowania pod względem prawnym (zob. M. Uliasz, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, C.H. Beck, wyd. 2) a także przedmiot sporu, prostotę lub złożoność stanu faktycznego, trudności dowodzenia lub ich brak, precedensowy charakter sprawy. Uszczegółowienie tych kryteriów stanowi art. 109 § 2 zd. 2 k.p.c. stanowiący, iż przy ustalaniu wysokości kosztów poniesionych przez stronę reprezentowaną przez zawodowego pełnomocnika sąd bierze pod uwagę niezbędny nakład pracy pełnomocnika oraz czynności podjęte przez niego w sprawie, a także charakter sprawy i wkład pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia. Powyższe unormowanie wiąże się z przepisami rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 215). Cytowane wyżej rozporządzenie określa stawki opłat tytułem wynagrodzenia pełnomocnika procesowego. W myśl § 16 w/w rozporządzenia wniosek o zasądzenie kosztów zastępstwa prawnego i kosztów adwokackich może zawierać oświadczenie o wysokości kosztów obciążających stronę z tytułu wynagrodzenia adwokata. W braku takiego oświadczenia, opłatę ustala się w wysokości odpowiadającej stawce minimalnej, chyba że okoliczności określone w § 15 ust. 3 przemawiają za innym jej ustaleniem. Stosownie zaś do treści § 15 ust. 3 ww. rozporządzenia opłatę ustala się w wysokości przewyższającej stawkę minimalną, która nie może przekroczyć sześciokrotności tej stawki ani wartości przedmiotu sprawy, jeśli uzasadnia to wkład pracy adwokata w przyczynienie się do wyjaśnienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, jak również do wyjaśnienia i rozstrzygnięcia istotnych zagadnień prawnych budzących wątpliwości w orzecznictwie i doktrynie. Za trafne należy uznać stanowisko Sądu Najwyższego, wedle którego, jeżeli przemawia za tym niezbędny nakład pracy pełnomocnika, charakter sprawy oraz jego wkład w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia, wówczas sąd może zasądzić opłatę wyższą, która nie może jednak przewyższyć sześciokrotnej stawki minimalnej ani wartości przedmiotu sprawy (por. post. SN z dnia 21 grudnia 2010 r., III CZ 64/10, Lex nr 1223593) . W przedmiotowej sprawie Sąd Rejonowy zasądzając na rzecz powoda koszty zastępstwa procesowego w podwójnej stawce wziął pod uwagę nadzwyczajny nakład pracy pełnomocnika, wraz z wykazanymi kosztami dojazdu i opinii prywatnej (400 zł) służącej wyliczeniu wysokości żądania, a także stopień złożoności wyliczeń i długość okresu za który powód dochodził roszczenia. Z powyższą argumentacją Sądu I instancji nie sposób się nie zgodzić. Należy mieć na względzie, iż koszt prywatnej opinii był tylko jednym z elementów, na który wskazywał Sąd I instancji (aczkolwiek prawidłowo powołanym). Zauważyć przede wszystkim jednak należy, że sprawa była wielowątkowa pod względem okoliczności spornych i zakresu twierdzeń podnoszonych przez strony. Zarówno zaś jej charakter, jak i liczne czynności dokonane przez pełnomocnika powoda przemawiały za przyznaniem wynagrodzenia w podwójnej wysokości. Tym samym zarzut naruszenia przez Sąd meriti art. 109 § 2 k.p.c. , jak również art. 415 w zw. z art. 361 § 2 k.c. nie zasługuje na uwzględnienie. Jednocześnie wskazania w tym miejscu wymaga, iż Sąd Okręgowy na podstawie art. 381 k.p.c. , pominął wnioski dowodowe strony pozwanej zgłoszone w apelacji i w piśmie procesowym z dnia 22 stycznia 2026 r. (data wpływu 26 stycznia 2026 r.). Jak już powyżej zasygnalizowano w procesie cywilnym obowiązuje system tzw. apelacji pełnej, w którym postępowanie apelacyjne jest dalszym stadium postępowania przed sądem pierwszej instancji, a sąd apelacyjny ma prawo i często obowiązek ponownego badania sprawy, przeprowadzania w niezbędnym zakresie postępowania dowodowego oraz orzekania na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji i w postępowaniu apelacyjnym. Postępowanie apelacyjne jest zatem kontynuacją postępowania merytorycznego. Sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji, a nie apelację. Użyte w art. 378 § 1 k.p.c. sformułowanie, że sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę "w granicach apelacji", oznacza w szczególności, iż sąd odwoławczy dokonuje własnych ustaleń faktycznych, prowadząc lub ponawiając dowody albo poprzestając na materiale zebranym w pierwszej instancji ( art. 381 i art. 382 k.p.c. ) i kontroluje prawidłowość postępowania przed sądem pierwszej instancji. Odmienna ocena prawna żądania przez sąd drugiej instancji, nawet jeśli łączy się z potrzebą dokonania ustaleń uzupełniających, nie uzasadnia zarzutu nierozpoznania przez sąd pierwszej instancji istoty sprawy, lecz wskazuje jedynie, że - zdaniem sądu odwoławczego - istota sprawy została rozpoznana nieprawidłowo. W takim wypadku sąd drugiej instancji, orzekając na podstawie art. 382 k.p.c. , powinien naprawić dostrzeżone wadliwości i należycie zastosować prawo materialne. Jest to konsekwencją systemu apelacji pełnej, w której druga instancja ma charakter merytoryczny, czyli służy rozpoznaniu sprawy, a nie tylko środka odwoławczego. Nie można zatem twierdzić, że o nierozpoznaniu istoty sprawy świadczy potrzeba dokonania nowych ustaleń co do okoliczności faktycznych sprawy, choćby decydujących z punktu widzenia kierunku jej rozstrzygnięcia (por. postanowienie SN z 17.10.2023 r., I USK 191/23, LEX nr 3616809) . Chociaż dopuszczalność nowego materiału procesowego przed sądem apelacyjnym jest regułą to doznaje ona ograniczenia właśnie poprzez unormowanie z przepisu art. 381 k.p.c. Sąd drugiej instancji jest zatem zobowiązany na wniosek strony materiał ten uzupełnić, jeżeli jest to konieczne dla rozstrzygnięcia sprawy, lecz równocześnie jest uprawniony do pominięcia nowych faktów i dowodów zgłoszonych dopiero w postępowaniu apelacyjnym, gdy zachodzą przesłanki określone wymienionym przepisem. W myśl art. 382 k.p.c. postępowanie apelacyjne ma charakter merytoryczny i w tym znaczeniu jest przedłużeniem postępowania przeprowadzonego przed sądem pierwszej instancji, jednakże konieczne jest zapewnienie instancyjności postępowania, gwarantowanej przez art. 176 ust. 1 Konstytucji RP . Oznacza to, że sąd drugiej instancji nie może zastępować własnym orzeczeniem orzeczenia sądu pierwszej instancji, gdyż mogłoby to doprowadzać do sytuacji, w których sąd odwoławczy orzekałby jako jedna i ostateczna instancja (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 2007 r. III UK 20/07) . Na tle art. 368 § 1 pkt 4 i art. 381 k.p.c. Sąd ma władzę dyskrecjonalną w zakresie każdorazowej oceny czy całokształt okoliczności sprawy (w szczególności przyczyny spóźnionego zaofiarowania nowych faktów i dowodów) uzasadnia dopuszczenie nowych faktów lub dowodów (por. wyrok SN z 13.06.2024 r., II CSKP 2406/22, LEX nr 3728158) . Celem regulacji zawartej w art. 381 k.p.c. jest potrzeba skoncentrowania postępowania dowodowego w pierwszej instancji. Za nowe fakty i dowody w rozumieniu art. 381 k.p.c. należy uznać takie, które nie istniały wcześniej lub o których istnieniu stronie nie było wiadomo w toku postępowania przed sądem pierwszej instancji. W świetle uregulowań art. 381 k.p.c. strona, która powołuje w postępowaniu apelacyjnym nowe fakty lub dowody powinna wykazać, że nie mogła ich powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji lub że potrzeba powołania się na nie wynikła później. Niemożność skorzystania w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji z określonych okoliczności faktycznych lub środków dowodowych nie ma miejsca, gdy istniała obiektywna możliwość powołania ich w tym postępowaniu, a tylko na skutek opieszałości, zaniedbań, zapomnienia lub błędnej oceny potrzeby ich powołania strona tego nie uczyniła (por. wyrok SA w Szczecinie z 5.04.2024 r., I AGa 129/23, LEX nr 3828320) . Jednocześnie w wyroku z dnia 10 maja 2017 r., I UK 184/16 (LEX nr 2305920) , Sąd Najwyższy wyjaśnił, iż ciężar udowodnienia (onus probandi) wchodzi w rachubę dopiero wówczas, gdy pewne twierdzenia okażą się nieudowodnione, a nie już wtedy, gdy strona nie przedstawiła środków dowodowych na potwierdzenie lub zaprzeczenie danej okoliczności. Oznacza to, że rozkład ciężaru dowodu stanowi regułę wskazującą stronę, która ma ponieść negatywne skutki nieudowodnienia określonych twierdzeń. Na tym polega funkcja ciężaru dowodowego. Pozwala rozstrzygnąć sprawę merytorycznie, także wówczas, gdy sąd nie zdołał w ogóle albo w pewnej części wyjaśnić stanu faktycznego sprawy (por. postanowienie SN z 01.07.2025 r., II USK 38/25, C. nr (...) ) . W tym kontekście należy także wskazać, że zgodnie z art. 230 k.p.c. , gdy strona nie wypowie się co do twierdzeń strony przeciwnej o faktach, sąd, mając na uwadze wyniki całej rozprawy, może fakty te uznać za przyznane. Jak trafnie wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 12.04.2024 r., II CSKP 1551/22, według art. 230 k.p.c. , gdy strona nie wypowie się co do twierdzeń strony przeciwnej o faktach, sąd, mając na uwadze wyniki całej rozprawy, może fakty te uznać za przyznane. Przepis ten pozwala sądowi przyjąć pewne fakty za ustalone bez prowadzenia postępowania dowodowego, gdy przeciwnik nie wypowiedział się co do faktów wskazanych przez stronę, a mógł to uczynić (zob. wyrok SN z 12.04.2024 r., II CSKP 1551/22, Legalis) . W toku trwania postępowania przez Sądem I instancji powód w oparciu o przedstawiony materiał dowodowy wykazał, iż wbrew twierdzeniom pozwanej w spornym okresie pracował w godzinach nadliczbowych i nie był za to wynagradzany. Okoliczności przeciwnych pozwana spółka nie wykazała. Należy mieć przy tym na względzie, iż pozwana nie tylko nie wykonała zobowiązania Sądu Rejonowego do złożenia za okres sporny objęty pozwem wydruków ze wszystkich w aplikacji, z których korzystał powód, ale również na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego nie kwestionowała samego sposobu wyliczenia wysokości roszczenia ustalonego w oparciu o przedłożoną przez powoda opinię kadrowo - płacową. Co więcej, strona pozwana nie kwestionowała tych wyliczeń także w apelacji, kwestionując powództwo cały czas co do zasady – nie zaś co do samej wysokości należności – wyraźnie odpowiadając w taki sposób na wcześniej pytanie Sądu I instancji. W związku z powyższym Sąd Rejonowy słusznie uwzględnił zawarte w opinii wyliczenia przy ustalaniu liczby przepracowanych przez powoda godzin nadliczbowych oraz wysokości należnego z tego tytułu wynagrodzenia (jako fakt przyznany). Dopiero zaś na etapie postępowania apelacyjnego strona pozwana zdecydowała się zaprezentować szereg nowych twierdzeń i dowodów, mających wykazać, że roszczenie powoda nie jest zasadne, ewentualnie zasądzona na jego rzecz kwota pieniężna nie została ustalona w sposób prawidłowy. Przy czym w przeważającej części twierdzenia te zostały zawarte w piśmie procesowym przedłożonym na trzy dni przed rozprawą apelacyjną. Za całkowicie niezrozumiałe należy uznać takie działanie strony pozwanej, tym bardziej, że od chwili wytoczenia powództwa przez powoda była reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika. Raz jeszcze podkreślenia wymaga, że celem postępowania przed II instancją nie jest prowadzenie postępowania od samego początku. Procedura cywilna nie dopuszcza przedkładania nowych dowodów na dowolnym, wybranym przez siebie etapie postępowania – bez negatywnych skutków takiego postępowania. Strona pozwana, choć była do tego zobowiązana, świadomie i celowo nie przedłożyła w/w dowodów na etapie postępowania przed Sądem I instancji. Jednocześnie, chociaż miała możliwość zapoznania się z przedłożoną przez powoda opinią kadrowo-płacową nie złożyła do niej zastrzeżeń, czekając z tym do ostatniej chwili w postępowaniu drugoinstancyjnym. W konsekwencji stwierdzenia wymaga, że wszystkie nowe dowody zgłoszone dopiero na etapie postępowania przed Sądem II instancji były skrajnie spóźnione i brak było podstaw do ich przeprowadzania. Przychylając się bowiem do takiego stanowiska strony pozwanej, należałoby uznać, że strona postępowania zawsze mogłaby oczekiwać na rozstrzygnięcie Sądu – bez dowodzenia swoich twierdzeń i dopiero po zapoznaniu się z wyrokiem i jego pisemnym uzasadnieniem – w apelacji inicjować dowody w sprawie, żądając ich przeprowadzenia przez Sąd II instancji. Takie stanowisko strony skarżącej nie znajduje jednak podstawy prawnej w procedurze cywilnej. Na marginesie wskazać należy, w odniesieniu do zestawień pozwanego, co do „efektywnego czasu pracy”, że takie zestawienie zostało sporządzone w oparciu o dokumenty i informacje z aplikacji, które jednak nie obejmują wszystkich czynności należących do obowiązków powoda, o czym szeroko rozwodził się Sąd I instancji, wskazując jakie czynności należały do obowiązków powoda. Reasumując stwierdzenia wymaga, że zaskarżony wyrok odpowiada prawu. Mając wszystko powyższe na uwadze Sąd Okręgowy, zgodnie z treścią art. 385 k.p.c. , orzekł, jak w sentencji. O zwrocie kosztów zastępstwa procesowego za II instancję Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. zasądzając obowiązek ich zwrotu od pozwanej spółki, jako strony przegrywającej na rzecz Z. A. . Na koszty poniesione przez powoda złożyły się koszty zastępstwa procesowego w kwocie 4.050 zł ustalone w oparciu o § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 9 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 215) w podwójnej stawce ze względu na nadzwyczajny nakład pracy pełnomocnika. Sąd Okręgowy miał bowiem na względzie, iż w toku trwania postępowania przed Sądem II instancji pełnomocnik powoda złożył nie tylko odpowiedź na apelację, ale również dwa obszerne pisma procesowe na bieżąco i szczegółowo odnosząc się do nowych twierdzeń i wniosków dowodowych strony pozwanej, jak również wziął udział w rozprawie apelacyjnej. Podkreślić należy, że w ocenie Sądu II instancji nakład pracy pełnomocnika był znaczny, bowiem w postępowaniu apelacyjnym w związku z podniesieniem przez apelującego nowych zarzutów, dokonania analiz poszczególnych czynności wykonywanych przez powoda i czasu, które w ocenie skarżącego te czynności mu zajmowały, pełnomocnik powoda składał obszerne pisma w odpowiedzi na powyższe twierdzenia, odnosząc się do tych okoliczności. Zaznaczyć należy, iż w każdym piśmie procesowym pełnomocnik powoda skrupulatnie, rzeczowo, analitycznie i merytorycznie odnosił się do wszystkich zarzutów strony pozwanej i podnoszonych twierdzeń. Powyższe wykraczało poza zwykłą staranność - profesjonalne działanie i jednocześnie było podyktowane działaniem strony pozwanej, która w postępowaniu przed Sądem II instancji podnosiła nowe okoliczności w związku z przedłożeniem na tym etapie danych z aplikacji biznesowych. Istotnym jest więc duży nakład pracy pełnomocnika, jakość jego pracy, wyjaśnienie spornych okoliczności pod względem faktycznym jak i prawnym. Przy czym Sąd Okręgowy nie uwzględnił wniosku pełnomocnika powoda o zwrot kosztów dojazdu na rozprawę apelacyjną oraz zwrot kosztów noclegu, mając na względzie, iż zostały złożone już po zamknięciu rozprawy. Wniosek o przyznanie kosztów od strony przeciwnej może zostać zgłoszony jedynie do chwili zakończenia postępowania. W razie natomiast niezgłoszenia takiego wniosku roszczenie o zwrot kosztów wygasa ( art. 109 § 1 zd. 1 in principio k.p.c ). Zgodnie zaś z art. 98 § 1 1 k.p.c. od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego. Jeżeli orzeczenie to jest prawomocne z chwilą wydania, odsetki należą się za czas po upływie tygodnia od dnia jego ogłoszenia do dnia zapłaty, a jeżeli orzeczenie takie podlega doręczeniu z urzędu - za czas po upływie tygodnia od dnia doręczenia wyroku zobowiązanemu do dnia zapłaty. O obowiązku zapłaty odsetek sąd orzeka z urzędu.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI