VIII K 769/15
Podsumowanie
Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok skazujący oskarżoną za poświadczenie nieprawdy i oszustwo, uznając jej apelację za bezzasadną.
Sąd Okręgowy w Toruniu rozpoznał apelację oskarżonej E. C. oraz jej obrońcy od wyroku Sądu Rejonowego, który skazał ją za poświadczenie nieprawdy (art. 233 § 1 kk) i oszustwo (art. 238 kk w zw. z art. 11 § 2 kk). Oskarżeni kwestionowali ocenę dowodów przez sąd pierwszej instancji. Sąd Okręgowy uznał apelacje za bezzasadne, szczegółowo analizując dowody i wyjaśnienia oskarżonej, uznając je za niewiarygodne w świetle zeznań świadków G. i E. Ś. oraz opinii biegłego grafologa. Utrzymano w mocy zaskarżony wyrok.
Sąd Okręgowy w Toruniu, rozpoznając apelację oskarżonej E. C. i jej obrońcy od wyroku Sądu Rejonowego w Toruniu z dnia 25 maja 2016 r. (sygn. akt VIII K 769/15), utrzymał zaskarżony wyrok w mocy. Oskarżona została skazana za popełnienie przestępstw z art. 233 § 1 kk (poświadczenie nieprawdy) i art. 238 kk w zw. z art. 11 § 2 kk (oszustwo). Apelujący zarzucali sądowi pierwszej instancji brak należytej weryfikacji wyjaśnień oskarżonej. Sąd Okręgowy uznał te zarzuty za niezasadne, szczegółowo analizując materiał dowodowy. Sąd meriti prawidłowo oparł ustalenia na zeznaniach świadków G. i E. Ś., odrzucając wyjaśnienia oskarżonej. Sąd odwoławczy podkreślił, że wersja oskarżonej o sfałszowaniu podpisu na oświadczeniu pojawiła się zbyt późno i była niewiarygodna w świetle opinii biegłego grafologa, który potwierdził autentyczność podpisu. Analiza treści oświadczenia i okoliczności jego powstania również przemawiała przeciwko wersji oskarżonej. Sąd odwoławczy nie dopatrzył się również uchybień proceduralnych ani bezwzględnych przyczyn odwoławczych. Na podstawie art. 634 § 1 kpk w zw. z art. 624 kpk, oskarżona została zwolniona z kosztów postępowania odwoławczego ze względu na jej trudną sytuację materialną.
Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.
SprawdźZagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, sąd pierwszej instancji prawidłowo przeanalizował materiał dowodowy i słusznie przyjął jako podstawę ustaleń zeznania świadków G. i E. Ś., odrzucając sprzeczne z nimi wyjaśnienia oskarżonej.
Uzasadnienie
Sąd odwoławczy uznał wyjaśnienia oskarżonej za niewiarygodne w świetle zeznań świadków i opinii biegłego grafologa, wskazując na późne pojawienie się wersji o sfałszowaniu podpisu oraz niespójności w jej relacji.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
utrzymanie wyroku w mocy
Strona wygrywająca
Skarb Państwa
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| E. C. | osoba_fizyczna | oskarżona |
| G. Ś. | osoba_fizyczna | świadek |
| E. Ś. | osoba_fizyczna | świadek |
| J. Z. | osoba_fizyczna | pokrzywdzona/świadk |
| Prokuratura Rejonowa Toruń-Wschód w Toruniu | organ_państwowy | prokurator |
Przepisy (5)
Główne
k.k. art. 233 § § 1
Kodeks karny
Dotyczy poświadczenia nieprawdy.
k.k. art. 238
Kodeks karny
Dotyczy oszustwa.
k.k. art. 11 § § 2
Kodeks karny
Dotyczy kumulacji przepisów przy zbiegu.
Pomocnicze
k.p.k. art. 634 § § 1
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy kosztów postępowania odwoławczego.
k.p.k. art. 624
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy zwolnienia od kosztów sądowych.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Prawidłowa ocena materiału dowodowego przez sąd pierwszej instancji. Niewiarygodność wyjaśnień oskarżonej w świetle zeznań świadków i opinii biegłego. Późne zgłoszenie przez oskarżoną wersji o sfałszowaniu podpisu. Autentyczność podpisu potwierdzona przez biegłego grafologa. Brak obowiązku dowodzenia z urzędu przez sąd pierwszej instancji.
Odrzucone argumenty
Zarzut braku należytej weryfikacji wyjaśnień oskarżonej przez sąd meriti. Konieczność przesłuchania świadków A. P. i H. Z. w celu uzupełnienia materiału dowodowego.
Godne uwagi sformułowania
Kwestionując niekorzystne dla E. C. rozstrzygnięcie, obaj skarżący twierdzili, że sąd meriti uznał ją za winną dopuszczenia się zarzucanego jej przestępstwa bez należytej weryfikacji jej wyjaśnień. Okoliczność, że J. Z. była zadowolona z opieki, jaką sprawowała nad nią E. C. , nie miała do niej zastrzeżeń i nie była przez nią izolowana od rodziny, do wykazania której w istocie zmierzał wniosek obrony o przesłuchanie J. Z. , nie budziła wątpliwości w świetle całokształtu ocenianych logicznie we wzajemnym powiązaniu ze sobą dowodów... Jako niewiarygodna rzeczywiście jawiła się natomiast przedstawiona przez nią wersja wydarzeń, z której wynikało, że powstało ono bez jej udziału i że w związku z tym, że ona go nie sporządzała, zeznając, że jej podpis został podrobiony, pozostawała w dobrej wierze. Z opinii biegłego grafologa wynikało wszak, że podpis nakreślony był w taki sposób, że nie miał on żadnych wątpliwości, że sporządziła go własnoręcznie E. C. Czynienie zarzutu apelacyjnego z braku przesłuchania w/w osób, które miałoby w gruncie rzeczy służyć tylko sprawdzeniu, czy nie jest im coś wiadomo o sprawie, świadczyło o nielojalności procesowej obrońcy...
Skład orzekający
Rafał Sadowski
przewodniczący-sprawozdawca
Grzegorz Waloch
sędzia
Barbara Plewińska
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Niska
Powoływalne dla: "Potwierdzenie zasad oceny dowodów w sprawach o poświadczenie nieprawdy i oszustwo, w szczególności w kontekście wiarygodności wyjaśnień oskarżonego i znaczenia opinii biegłego."
Ograniczenia: Sprawa dotyczy specyficznego stanu faktycznego i nie wprowadza nowych, przełomowych interpretacji prawa.
Wartość merytoryczna
Ocena: 5/10
Sprawa ilustruje typowe problemy dowodowe w sprawach karnych, dotyczące oceny wiarygodności zeznań i wyjaśnień, a także znaczenia opinii biegłego grafologa. Jest to interesujące dla prawników procesowych.
“Czy sąd musi weryfikować każde słowo oskarżonego? Sąd Okręgowy wyjaśnia zasady oceny dowodów.”
Masz pytanie dotyczące tej sprawy?
Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Sygn. akt – IX Ka 584/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26. stycznia 2017 r. Sąd Okręgowy w Toruniu w składzie: Przewodniczący – S.S.O. Rafał Sadowski (spr.) Sędziowie: S.S.O. Grzegorz Waloch S.S.O. Barbara Plewińska Protokolant – st. sekr. sąd. Katarzyna Kotarska przy udziale Prokuratora Prokuratury Rejonowej Toruń-Wschód w Toruniu Marcina Mazura, po rozpoznaniu w dniu 26. stycznia 2017 r. sprawy E. C. – oskarżonej z art. 233§1 kk i art. 238 kk w zw. z art. 11§2 kk oraz z art. 233§1 kk , na skutek apelacji wniesionych przez oskarżoną oraz przez jej obrońcę, od wyroku Sądu Rejonowego w Toruniu z dnia 25. maja 2016 r., sygn. akt VIII K 769/15 , I. zaskarżony wyrok w całości utrzymuje w mocy; II. zwalnia oskarżoną z obowiązku uiszczenia kosztów sądowych w postępowaniu odwoławczym, a wydatkami tego postępowania obciąża Skarb Państwa. Sygn. akt IX Ka 584/16 UZASADNIENIE Skierowane przeciwko całości wyroku apelacje oskarżonej i jej obrońcy nie zasługiwały na uwzględnienie. Kwestionując niekorzystne dla E. C. rozstrzygnięcie, obaj skarżący twierdzili, że sąd meriti uznał ją za winną dopuszczenia się zarzucanego jej przestępstwa bez należytej weryfikacji jej wyjaśnień. Ze stanowiskiem tym nie sposób było się zgodzić. Sąd meriti wnikliwie przeanalizował cały materiał dowodowy i powołując się na wyniki tej analizy słusznie przyjął jako podstawę ustaleń zeznania G. i E. Ś. , odrzucając sprzeczne z nimi wyjaśnienia oskarżonej. Okoliczność, że J. Z. była zadowolona z opieki, jaką sprawowała nad nią E. C. , nie miała do niej zastrzeżeń i nie była przez nią izolowana od rodziny, do wykazania której w istocie zmierzał wniosek obrony o przesłuchanie J. Z. , nie budziła wątpliwości w świetle całokształtu ocenianych logicznie we wzajemnym powiązaniu ze sobą dowodów, pośród których znajdowały się dotyczące m.in. tej kwestii wcześniejsze zeznania J. Z. , i - jako wykazana zgodnie z wnioskiem obrony - nie wymagała w istocie dalszego dowodzenia. Z uwagi na to, że z w/w zeznań wprowadzonych do podstawy orzekania przez sąd, który odwołał się do nich na rozprawie, wynikało jasno, że nie widziała ona ani momentu przekazania gotówki, ani podpisania spornego oświadczenia, przesłuchiwanie jej przez sąd nie było niezbędne dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. Trafny był również wniosek, że bez przeprowadzenia pozostałych dowodów, o których mowa była w apelacji obrońcy oskarżonej, możliwe było jednoznaczne stwierdzenie, że oskarżona wskazała, że jej podpis został sfałszowany ze świadomością tego, że jej twierdzenia są nieprawdziwe. Fakt, że na spornym oświadczeniu widniał jej autentyczny podpis był bezsporny. Jako niewiarygodna rzeczywiście jawiła się natomiast przedstawiona przez nią wersja wydarzeń, z której wynikało, że powstało ono bez jej udziału i że w związku z tym, że ona go nie sporządzała, zeznając, że jej podpis został podrobiony, pozostawała w dobrej wierze. Za przyjęciem, że – tak, jak mówili G. i E. Ś. - oskarżona jednak złożyła ów podpis w zamiarze złożenia w/w oświadczenia, przemawiał fakt, że wersja o podrobieniu dokumentu przy wykorzystaniu pustej kartki z jej podpisem - mimo, że już wcześniej utrzymywała ona, że podpis został sfałszowany - pojawiła się dopiero przed sądem. Gdyby rzeczywiście ów dokument miał powstać w taki sposób, nieprawdopodobne było, by stając pod zarzutem przedstawienia niezgodnych z prawdą twierdzeń co do autentyczności widniejącego na oświadczeniu podpisu, oskarżona nie wspomniała o tym, że oświadczenie opatrzone jej podpisem mogło zostać sfałszowane przy wykorzystaniu jej podpisu in blanco . Z opinii biegłego grafologa wynikało wszak, że podpis nakreślony był w taki sposób, że nie miał on żadnych wątpliwości, że sporządziła go własnoręcznie E. C. . Nie była to więc nieudolna podróbka pozwalająca osobie, od której rzekomo miał pochodzić, na pierwszy rzut oka stwierdzić, że doszło to fałszerstwa. W oskarżonej - jako osobie, która przecież (jak każdy inny dorosły człowiek posługujący się pismem ręcznym) doskonale zna swój podpis – od razu po jego oględzinach musiało się zatem zrodzić podejrzenie, że jest on „prawdziwy”. Skoro w związku z opatrzonym nim oświadczeniem nie tylko miała ona mieć problemy w Urzędzie Skarbowym (prawdziwość oświadczenia stwarzała sytuację grożącą jej konsekwencjami finansowymi), ale stanęła pod zarzutem popełnienia przestępstwa, racjonalnym byłoby niezwłoczne ujawnienie tego, że oświadczenie mogło powstać poprzez wykorzystanie pustej kartki z jej podpisem. Zaskoczeniem można by ewentualnie tłumaczyć fakt, że oskarżona nie wspomniała o tym w postępowaniu podatkowym, ale wykluczone było rozsądne przyjęcie, że zaskoczenie pojawieniem się dokumentu, którego nie sporządziła, mogło usprawiedliwiać ujawnienie przez nią tej okoliczności dopiero przed sądem w postępowaniu karnym toczącym się po upływie pewnego czasu od zapoznania się przez nią z oświadczeniem w Urzędzie Skarbowym, i to nie na pierwszym przesłuchaniu, ale dopiero w toku postępowania, po złożeniu zeznań przez świadków Ś. . Jako kompletnie nieprawdopodobne jawiły się również same okoliczności, w których według oskarżonej G. Ś. miała wejść w posiadanie pustej kartki z jej podpisem. Trudno uwierzyć, że wychodząc do lekarza w terminie spodziewanego przybycia przedstawiciela C. (...) przygotowywała ona tyle pustych kartek opatrzonych własnym podpisem, że zniknięcie jednej z nich mogło ujść jej uwadze. Rzecz jednak przede wszystkim w tym, że w rzeczywistości nie było potrzeby, by musiała ona uciekać się do tak nadzwyczajnych działań. Skoro oświadczenia wydawane pracownikom C. (...) miały potwierdzać wyłącznie fakt ich pobytu w mieszkaniu J. Z. mógł je przecież bez problemu wystawić osobiście obecny podczas nich, w jej zastępstwie, syn oskarżonej. Pracownicy C. (...) nie mieli żadnego interesu w tym, by przystawać na taki równoznaczny w rzeczywistości z poświadczeniem nieprawdy sposób wypełnienia oświadczenia. Wątpliwości co do tego, czy oskarżona podpisała oświadczenie w domu Ś. nie stwarzała też – wbrew temu, co twierdziła obrona – treść tego dokumentu. Zapis o zwrocie całej kwoty w razie zgłoszenia chęci zajęcia się J. Z. przez członków najbliższej rodziny rzeczywiście był niekorzystny dla oskarżonej. Mogła ona jednak – jak to często ma miejsce przy podpisywaniu dokumentów - podpisując oświadczenie akurat na ten jego fragment nie zwrócić uwagi albo po prostu uważać ziszczenie się tego warunku za nierealne. Wykluczone było natomiast logiczne uznanie, że gdyby G. Ś. zadała sobie tyle trudu, by sfabrykować - przy wykorzystaniu pustej kartki z jej podpisem, zabranej z jej mieszkania pod jej nieobecność - oświadczenie o przyjęciu przez nią gotówki, po to, by uwiarygodnić swój donos na nią do Urzędu Skarbowego, to zawarłaby w jego treści zapis o tym, że pieniądze przeznaczone były „na koszty związane z utrzymaniem J. Z. ”, zamiast wskazać wyraźnie, że stanowiły wynagrodzenie oskarżonej. Również eksponowany przez oskarżoną odstęp kilku lat między przyjęciem przez nią pod opiekę J. Z. , a powstaniem oświadczenia paradoksalnie przemawiał bardziej za wiarygodnością twierdzeń G. Ś. , niż oskarżonej. G. Ś. wyjaśniła logicznie, dlaczego dokument nie został sporządzony od razu. Doświadczenie życiowe uczy wszak, że pozostające ze sobą w dobrych stosunkach strony czynności dotyczących nawet poważnych sum nie dbają o formalności. Natomiast gdyby sfabrykowała ona oświadczenie na potrzeby postępowania podatkowego, wykorzystując kartkę in blanco opatrzoną podpisem oskarżonej, to wskazywanie, że dokument powstał kilka lat po przekazaniu opieki nad J. Z. nie miałoby żadnego sensu. Spodziewać należałoby się, że wówczas jako datę jego powstania poda ona właśnie tę datę zamiast niepotrzebnie komplikować sytuację. Zważywszy na powyższe i bez uzupełniania materiału o dowód z przesłuchania A. P. i H. Z. można było stwierdzić, że oskarżona dopuściła się popełnienia zarzucanego jej czynu. Z zeznań G. i E. Ś. nie wynikało wcale, by któraś z w/w osób była świadkiem podpisywania przez oskarżoną spornego oświadczenia, tylko tyle, że przebywały one po prostu wówczas w ich mieszkaniu, a więc nic nie wskazywało, aby miał to być dowód istotny dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd orzekający nie miał zatem obowiązku z urzędu go przeprowadzać. Obrona najwyraźniej na etapie postępowania przed sądem I instancji również w podobny sposób oceniała jego przydatność dla dokonania ustaleń, skoro mając wiedzę o tym, że w/w osoby gościły wówczas u Ś. nie wnioskowała o przesłuchanie ich i zgodziła się na zamknięcie przewodu sądowego, twierdząc, że nie wymaga on uzupełnienia o żadne istotne dowody. Czynienie zarzutu apelacyjnego z braku przesłuchania w/w osób, które miałoby w gruncie rzeczy służyć tylko sprawdzeniu, czy nie jest im coś wiadomo o sprawie, świadczyło o nielojalności procesowej obrońcy, który najwyraźniej nie zgłaszał tego wniosku dowodowego przed sadem 1-szej instancji gdyż rezerwował go na etap ewentualnego postępowania odwoławczego. Pozostałe dowody, oceniane logicznie we wzajemnym powiązaniu ze sobą, pozwalały zaś na poczynienie jednoznacznych ustaleń co do tego, że sporne oświadczenie powstało z udziałem oskarżonej. W ich świetle - niezależnie od tego, z jakich powodów G. Ś. je ujawniła - nie ulegało wątpliwości, że było ono autentyczne, a oskarżona ze świadomością tego faktu, składając zeznania, wskazała na to, że widniejący na nim podpis o treści (...) został sfałszowany. Zastrzeżeń – jako ukształtowane zgodnie z regułami wynikającymi z art. 53 kk – nie budziło rozstrzygnięcie o karze. Sąd odwoławczy nie dopatrzył się też w zaskarżonym orzeczeniu żadnych uchybień mogących stanowić bezwzględne przyczyny odwoławcze, będących podstawą do uchylenia wyroku z urzędu, dlatego też – jako słuszny – został on w całości utrzymany w mocy. Na podstawie art. 634 § 1 kpk w zw. z art. 624 kpk sąd odwoławczy zwolnił oskarżoną z obowiązku ponoszenia kosztów sądowych w postępowaniu odwoławczym, a wydatkami poniesionymi w tym postępowaniu obciążył Skarb Państwa, uznając, że przemawiała za tym sytuacja materialna utrzymującej się z emerytury w kwocie 800 zł.
Nie znalazłeś odpowiedzi?
Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.
Rozpocznij analizę