VIII K 178/18
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd uniewinnił właściciela firmy od zarzutu niewskazania komu powierzył pojazd służbowy do kierowania, uznając, że w danych okolicznościach było to obiektywnie niemożliwe.
Sąd Rejonowy w Toruniu rozpoznał sprawę przeciwko J. G., właścicielowi firmy, oskarżonemu o wykroczenie z art. 96 § 3 kw w zw. z art. 78 ust. 4 Prawa o Ruchu Drogowym, polegające na niewskazaniu komu powierzył pojazd służbowy do kierowania. Obwiniony tłumaczył, że ze względu na dużą liczbę pracowników i pojazdów w firmie, a także upływ czasu, nie był w stanie precyzyjnie wskazać kierowcy z konkretnego dnia. Sąd uznał, że obowiązek wskazania kierowcy zakłada obiektywną możliwość jego realizacji, a w tym przypadku stan ten nie zachodził, co doprowadziło do uniewinnienia.
Sąd Rejonowy w Toruniu rozpoznał sprawę z wniosku Straży Miejskiej przeciwko J. G. (1), właścicielowi firmy, oskarżonemu o wykroczenie polegające na niewskazaniu komu powierzył pojazd służbowy do kierowania w dniu 23 grudnia 2017 roku. Straż Miejska wezwała J. G. (1) do wskazania kierowcy, jednak obwiniony odpowiedział, że nie jest w stanie tego ustalić, ponieważ w jego firmie pracuje 20 osób, które użytkują łącznie 15 pojazdów, a on sam nie prowadzi szczegółowej ewidencji użytkowników. Sąd, analizując przepisy art. 96 § 3 kw i art. 78 ust. 4 Prawa o Ruchu Drogowym, uznał, że obowiązek wskazania kierowcy jest warunkowany obiektywną możliwością jego spełnienia. W ocenie sądu, w sytuacji, gdy właściciel firmy zatrudnia wielu pracowników i dysponuje wieloma pojazdami, a także gdy upłynął znaczący okres czasu od zdarzenia, nie można od niego wymagać precyzyjnego wskazania konkretnej osoby, zwłaszcza że prawo nie nakłada obowiązku prowadzenia takiej ewidencji. Sąd podkreślił, że zasada "impossibilium nulla obligatio est" (niemożliwe nie jest obowiązkiem) ma zastosowanie w tej sytuacji. W związku z tym, że obwiniony podjął próbę udzielenia informacji w granicach swoich możliwości, a stan faktyczny uniemożliwiał dokładne wskazanie kierowcy, sąd uniewinnił J. G. (1) od zarzucanego mu czynu, a kosztami postępowania obciążył Skarb Państwa.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (1)
Odpowiedź sądu
Nie, jeśli obiektywnie nie jest w stanie tego ustalić z przyczyn od niego niezależnych.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że obowiązek wskazania kierowcy pojazdu jest warunkowany obiektywną możliwością jego realizacji. W sytuacji, gdy właściciel firmy nie prowadzi ewidencji użytkowników, zatrudnia wielu pracowników i dysponuje licznymi pojazdami, a także upłynął znaczący okres czasu od zdarzenia, nie można od niego wymagać precyzyjnego wskazania kierowcy, stosując zasadę "impossibilium nulla obligatio est".
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uniewinnienie
Strona wygrywająca
J. G. (1)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Straż Miejska w T. | instytucja | oskarżyciel publiczny |
| J. G. (1) | osoba_fizyczna | obwiniony |
| Marcin Gajewski | osoba_fizyczna | oskarżyciel publiczny |
Przepisy (3)
Główne
k.w. art. 96 § § 3
Kodeks wykroczeń
p.r.d. art. 78 § ust. 4
Ustawa Prawo o Ruchu Drogowym
Pomocnicze
k.p.w. art. 119 § § 2 pkt 1
Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia
Argumenty
Skuteczne argumenty
Obiektywna niemożliwość ustalenia kierowcy pojazdu ze względu na liczbę pracowników, pojazdów i upływ czasu. Brak obowiązku prowadzenia szczegółowej ewidencji użytkowników pojazdów firmowych. Zastosowanie zasady "impossibilium nulla obligatio est".
Godne uwagi sformułowania
obowiązek ten zakłada potencjalną obiektywną możliwość jego realizacji zachodzi sytuacja zbliżona do wyrażonej – i znanej w prawie cywilnym – zasadzie imposibilium nulla obligatio est nie sposób wymagać od właściciela przedsiębiorstwa, aby wiedział, kto konkretnie i o której godzinie korzystał z firmowych pojazdów
Skład orzekający
Krzysztof Dąbkiewicz
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja obowiązku wskazania kierowcy pojazdu przez właściciela firmy w sytuacji obiektywnej niemożliwości ustalenia tej osoby."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji firmy z wieloma pracownikami i pojazdami, gdzie nie jest prowadzona szczegółowa ewidencja.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa pokazuje praktyczne problemy związane z odpowiedzialnością właścicieli firm za wykroczenia drogowe popełnione przez pracowników, a także interpretację przez sąd zasady "niemożliwe nie jest obowiązkiem".
“Czy szef musi wiedzieć, kto jeździł firmowym autem? Sąd rozstrzyga.”
Sektor
transport
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt: VIII K 178/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 października 2018 roku Sąd Rejonowy w Toruniu VIII Wydział Karny w składzie: Przewodniczący: SSR Krzysztof Dąbkiewicz Protokolant: sekr.sądowy Justyna Wierzbicka po rozpoznaniu w dniu 4 października 2018 roku sprawy z oskarżenia Straży Miejskiej w T. w obecności oskarżyciela publicznego Marcina Gajewskiego przeciwko J. G. (1) , s. M. i I. z domu U. , ur. (...) w T. obwinionemu o to, że: w dniu 13 lutego 2018 roku, w T. na ul. (...) w Straży Miejskiej, będąc użytkownikiem pojazdu marki S. o numerze rejestracyjnym (...) , nie udzielił informacji komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie i miejscu, tj. w dniu 23 grudnia 2017 roku około godziny 08:45 w T. na ul. (...) tj. o wykroczenie z art. 96§3 kw w zw. z art. 78 ust. 4 Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym orzeka: I. Uniewinnia obwinionego J. G. (1) od popełnienia czynu zarzuconego mu we wniosku o ukaranie; II. Kosztami postępowania obciąża Skarb Państwa. UZASADNIENIE J. G. (1) jest właścicielem firmy (...) z siedzibą w T. . Firma ta w ramach umowy leasingu użytkuje pojazd osobowy marki (...) (...) o nr rej. (...) . W dniu 5 lutego 2018 r. na adres ww. firmy doręczone zostało skierowane do J. G. (1) , pismo Straży Miejskiej w T. z żądaniem wskazania w terminie 7 dni, czy w dniu 23 grudnia 2017 r. osobiście użytkował należący do jego przedsiębiorstwa pojazd, względnie czy użyczył go innej osobie. (dowód: wezwanie oraz zwrotne potwierdzenie odbioru k. 4-5 akt). W odpowiedzi na powyższe J. G. (1) przesłał do Straży Miejskiej w T. pismo, w którym wskazał, że nie jest w stanie wskazać zarówno faktycznego kierowcy jak i osoby, której w tym dniu pojazd został powierzony do użytkowania i korzystania. Podniósł, że nie prowadzi ewidencji osób które korzystają z pojazdów należących do prowadzonego przez niego przedsiębiorstwa. W konsekwencji niemożliwym jest, jednoznaczne wskazanie kierowcy, któremu samochód marki (...) został powierzony w dniu 23 grudnia 2017 r. Jak podkreślił okres czasu jaki upłynął od daty popełnienia wykroczenia - przez osobę użytkującą ww. pojazd - do dnia doręczenia wezwania ze Straży Miejskiej, w powiązaniu z faktem, że w firmie pracuje 20 osób, które użytkują łącznie 15 pojazdów, powoduje, że nie jest w stanie wskazać osoby kierującej (...) o nr rej. (...) w dniu 23 grudnia 2017 r. (dowód: pismo obwinionego z dnia 22 marca 2018 r. k. 8 akt). Obwiniony J. G. (1) nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu. Przed Sądem podtrzymał swoje uprzednie stanowisko, dodatkowo wskazał, że już po zaistnienie przedmiotowej sytuacji i w związku z nią zawarł umowę o świadczenie usług monitoringu (...) m.in. pojazdu osobowego (...) o nr rej. (...) . Celem jaki przyświecał zwarciu tej umowy, była chęć uniknięcia sytuacji jaka wystąpiła w niniejszej sprawie, gdy nie mógł precyzyjnie wskazać kierowcy użytkującego m.in. ww. pojazd w dniu 23 grudnia 2017 r. (vide: wyjaśnienia obwinionego zarejestrowane na rozprawie w dniu 4 października oraz umowa świadczenia usług monitoringu (...) 34-42 akt). Ustalony w sprawie stan faktyczny był bezsporny. Wyjaśnienie obwinionego nie wzbudzały żadnych wątpliwości. Powyższą uwagę należy też odnieść co do dowodów z dokumentów, zostały bowiem one sporządzone we właściwej formie przez odpowiednie, prawnie umocowane do tego organy. W tej sytuacji jedyne co pozostało to ocena zachowania obwinionego przez pryzmat ustawowych znamion typu czynu zabronionego określonego w art. 96 § 3 k.w. Stosownie do tego przepisu odpowiedzialności podlega ten, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie. Obowiązek taki wynika art. 78 ust. 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – prawo ruchu drogowym (Dz.U. 2012, poz. 1137), zgodnie z którym właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec. Obwiniony J. G. (2) został skutecznie wezwany w trybie ww. przepisów do wskazania kto prowadził należący do jego przedsiębiorstwa pojazd w dniu 23 grudnia 2017 r. Na skierowane do niego zapytanie Straży Miejskiej w T. , obwiniony udzielił stosownej i – jak należy ocenić w warunkach przedmiotowej sprawy - wyczerpującej odpowiedzi. W tej sytuacji nie sposób uznać, iż swoim postępowaniem wyczerpał on znamiona wymienionego wyżej wykroczenia, skoro w granicach swych faktycznych i obiektywnych możliwości udzielił informacji jedynej, jaka była w danej sytuacji możliwa. Fakt, iż w pismach tych nie wskazywał, zgodnie z oczekiwaniem oskarżyciela publicznego osoby prowadzącej pojazd w dniu 23 grudnia 2017 r. nie wpływa na powyższą ocenę. Zobowiązanie podmiotu na podstawie art. 78 ust. 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – prawo o ruchu drogowym (Dz. U. 2012, poz. 1137), do udzielenia stosownej informacji, nie może być interpretowane w taki sposób, że niewskazanie osoby prowadzącej pojazd, zawsze bez wyjątku rodzi odpowiedzialność prawną i konsekwencje przewidziane w art. 96 § 3 k.w. Przeciwnie obowiązek ten zakłada potencjalną obiektywną możliwość jego realizacji przez zobowiązany podmiot, w przeciwnym wypadku zachodzi sytuacja zbliżona do wyrażonej – i znanej w prawie cywilnym – zasadzie imposibilium nulla obligatio est. Innymi słowy zachodzi sytuacja w której mamy do czynienia ze stanem niemożliwości wykonania obowiązku w danych okolicznościach przez zobowiązany podmiot, przy czym jest to sytuacja w której realizacja obowiązku jest obiektywnie niemożliwa z przyczyn niezależnych i leżących poza zobowiązaną osobą. Taka sytuacja występowała właśnie w realiach niniejszej sprawy. Nie wymaga też szerszego uzasadnienia twierdzenie, iż nie sposób wymagać od właściciela przedsiębiorstwa, aby wiedział, kto konkretnie i o której godzinie korzystał z firmowych pojazdów, zwłaszcza w sytuacji gdy zatrudnia dużą liczbę osób, którym pozostawiono do dyspozycji - w ramach wykonywanych obowiązków zawodowych - znaczną liczbę pojazdów. Żaden z przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - prawo o ruchu drogowym (Dz. U. 2017, poz. 1260) nie nakłada na właściciela ani na posiadacza samochodu, obowiązku w postaci prowadzenia ewidencji osób korzystających z danego pojazdu. Ponadto, nie ulega też najmniejszej wątpliwości, że po upływie określonego czasu właściciel pojazdu nie ma w zasadzie możliwości ustalenia, jaka osoba kierowała nim w konkretnej chwili, zwłaszcza gdy stałych użytkowników samochodu jest kilku. Nie sposób przy tym wymagać od właściciela, by fakt powierzenia pojazdu innej osobie każdorazowo rejestrował, na wypadek gdyby osoba ta w trakcie prowadzenia pojazdu popełniła jakieś wykroczenie drogowe, zaś sam właściciel zostałby po kilku tygodniach lub miesiącach wezwany przez organy ścigania do precyzyjnego wskazania, komu powierzył pojazd w danym czasie. Stawianie przed właścicielem takich wymogów stanowiłoby oczywiste podważenie konstytucyjnie zagwarantowanych mu możliwości swobodnego dysponowania jego rzeczą oraz prowadziłoby do niczym nieuzasadnionego ograniczenia w korzystaniu z jednej z podstawowych wolności demokratycznego państwa prawnego. Z tych wszystkich względów, uznając, iż swoim zachowaniem obwiniony nie wyczerpał ustawowych znamion typu czynu zabronionego określonego w art. 96 § 3 k.w., Sąd uniewinnił J. G. (2) od zarzutu popełnienia czynu zarzuconego mu we wniosku o ukaranie. O kosztach postępowania orzeczono po myśli art. 119 § 2 pkt 1 k.p.w.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI