VIII Ca 1022/19
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Okręgowy zmienił wyrok sądu niższej instancji, zasądzając od ubezpieczyciela na rzecz ubezpieczonego pełną kwotę odszkodowania za skradziony pojazd, uznając, że błąd w wycenie wartości pojazdu leży po stronie ubezpieczyciela.
Powód dochodził zapłaty odszkodowania za skradziony pojazd od ubezpieczyciela. Sąd pierwszej instancji zasądził jedynie symboliczną kwotę, uznając, że wartość pojazdu została zawyżona. Sąd Okręgowy, rozpoznając apelację powoda, zmienił wyrok, zasądzając pełną kwotę odszkodowania. Sąd odwoławczy uznał, że ubezpieczyciel jako profesjonalista ponosi odpowiedzialność za błędy w wycenie pojazdu, zwłaszcza gdy umowa przewidywała stałą wartość pojazdu, a ubezpieczony nie zataił informacji, o które ubezpieczyciel pytał.
Sprawa dotyczyła roszczenia o zapłatę odszkodowania za skradziony pojazd, wniesionego przez powoda Ł. M. przeciwko (...) S.A. w W. Sąd Rejonowy w Grudziądzu wyrokiem z dnia 16 października 2019 r. (sygn. akt I C 1766/18) zasądził od pozwanego na rzecz powoda jedynie kwotę 300 zł, oddalając powództwo w pozostałej części. Powód złożył apelację, kwestionując ocenę wartości pojazdu przez sąd pierwszej instancji. Sąd Okręgowy w Toruniu, rozpoznając sprawę w drugiej instancji (sygn. akt VIII Ca 1022/19), podzielił ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji, ale dokonał odmiennej oceny prawnej. Kluczowym elementem sporu była wartość pojazdu ustalona w umowie ubezpieczenia, która przewidywała stałą wartość przez cały okres trwania umowy, za dodatkową opłatą. Sąd Okręgowy uznał, że nawet jeśli wartość pojazdu została zawyżona przez ubezpieczyciela, to negatywne skutki tej błędnej wyceny nie mogą obciążać ubezpieczonego, chyba że ten celowo zataił informacje, o które ubezpieczyciel pytał. Sąd podkreślił, że ubezpieczyciel jako profesjonalista ma obowiązek starannego ustalenia wartości pojazdu i ponosi ryzyko błędnej wyceny, jeśli nie udowodni, że ubezpieczony wprowadził go w błąd poprzez zatajenie istotnych informacji. Ponieważ pozwany ubezpieczyciel nie wykazał, aby powód zataił informacje, o które pytał ubezpieczyciel przy zawieraniu umowy, Sąd Okręgowy zmienił zaskarżony wyrok, zasądzając na rzecz powoda pełną kwotę odszkodowania (40.358 zł) oraz zwrot kosztów postępowania w obu instancjach.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, ubezpieczyciel nie może kwestionować ustalonej w umowie stałej wartości pojazdu w sytuacji, gdy sam dokonał błędnej wyceny, a ubezpieczony nie zataił informacji, o które pytał ubezpieczyciel. Negatywne skutki błędnej wyceny obciążają profesjonalistę.
Uzasadnienie
Sąd Okręgowy uznał, że ubezpieczyciel jako profesjonalista ma obowiązek starannego ustalenia wartości pojazdu. Jeśli umowa przewiduje stałą wartość pojazdu, a ubezpieczyciel dokonał błędnej wyceny, nie może przerzucać negatywnych skutków tej błędnej oceny na ubezpieczonego, chyba że ten celowo zataił informacje, o które ubezpieczyciel pytał. Ciężar udowodnienia zatajenia informacji spoczywa na ubezpieczycielu.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
zmiana wyroku sądu pierwszej instancji
Strona wygrywająca
powód Ł. M.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Ł. M. | osoba_fizyczna | powód |
| (...) S.A. w W. | spółka | pozwany |
| M. M. | osoba_fizyczna | współwłaściciel pojazdu (upoważniła powoda do odbioru części świadczenia) |
Przepisy (7)
Główne
k.p.c. art. 98 § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Zasada odpowiedzialności za koszty procesu.
k.p.c. art. 98 § 3
Kodeks postępowania cywilnego
Zakres zasądzanych kosztów procesu.
k.c. art. 6
Kodeks cywilny
Ciężar dowodu.
Pomocnicze
k.c. art. 824 § 1
Kodeks cywilny
Suma pieniężna wypłacona przez ubezpieczyciela nie może być wyższa od poniesionej szkody, z zastrzeżeniem dopuszczalnych odstępstw.
k.c. art. 805 § 1
Kodeks cywilny
Podstawowe zasady dotyczące świadczenia ubezpieczyciela.
k.c. art. 815 § 1
Kodeks cywilny
Zastosowanie przepisu w kontekście zatajenia informacji przez ubezpieczającego.
k.c. art. 815 § 3
Kodeks cywilny
Możliwość zastosowania przepisu w przypadku zatajenia istotnych informacji.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Umowa ubezpieczenia przewidywała stałą wartość pojazdu, która miała być niezmienna przez cały okres ubezpieczenia. Ubezpieczyciel jako profesjonalista ponosi odpowiedzialność za błędną wycenę pojazdu. Brak dowodów na zatajenie przez ubezpieczonego informacji, o które pytał ubezpieczyciel. Ciężar dowodu w zakresie zatajenia informacji spoczywa na ubezpieczycielu.
Odrzucone argumenty
Wartość pojazdu ustalona w umowie była zawyżona z powodu braku wiedzy ubezpieczyciela o wypadkowej przeszłości pojazdu. Powód celowo wprowadził ubezpieczyciela w błąd co do wartości pojazdu.
Godne uwagi sformułowania
negatywnych skutków niestarannej czy powierzchownej oceny i zawyżenia stałej wartości pojazdu nie można przerzucać na ubezpieczonego. ubezpieczyciel – jako profesjonalista, powinien szczególnie ostrożnie oceniać ubezpieczane pojazdy, szacować ich wartość w sposób precyzyjny, a co za tym idzie – dokładnie określać wysokość sumy ubezpieczenia. nie zasługuje na akceptację praktyka odmowy wypłaty umówionej sumy ubezpieczenia AC z powodu nieprawidłowej wyceny pojazdu w momencie zawierania umowy.
Skład orzekający
Rafał Krawczyk
przewodniczący-sprawozdawca
Marek Paczkowski
sędzia
Włodzimierz Jasiński
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Ubezpieczyciele nie mogą przerzucać odpowiedzialności za błędną wycenę pojazdu na ubezpieczonego, jeśli nie udowodnią zatajenia informacji. Podkreślenie roli profesjonalisty w procesie wyceny."
Ograniczenia: Dotyczy umów z klauzulą stałej wartości pojazdu i sytuacji, gdy ubezpieczyciel nie udowodni zatajenia informacji przez ubezpieczonego.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa pokazuje, jak ważne jest dokładne ustalanie wartości pojazdu przez ubezpieczycieli i że błędy w tym procesie mogą być kosztowne dla firmy ubezpieczeniowej. Jest to praktyczny przykład ochrony konsumenta przed nieuczciwymi praktykami.
“Ubezpieczyciel zapłaci pełne odszkodowanie za skradziony samochód, mimo błędnej wyceny. Sąd: błąd profesjonalisty kosztuje!”
Dane finansowe
WPS: 40 358 PLN
odszkodowanie: 40 358 PLN
zwrot kosztów procesu (sąd I instancji): 5635 PLN
zwrot kosztów procesu (sąd II instancji): 3803 PLN
Sektor
ubezpieczenia
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt VIII Ca 1022/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 sierpnia 2020 r. Sąd Okręgowy w Toruniu VIII Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący- Sędzia: Rafał Krawczyk (spr.) Sędziowie: Marek Paczkowski Włodzimierz Jasiński Protokolant: st. sekr. sąd. Magdalena Konczewska po rozpoznaniu w dniu 26 sierpnia 2020 r. w Toruniu na rozprawie sprawy z powództwa Ł. M. przeciwko (...) S.A. w W. o zapłatę na skutek apelacji powoda od pkt II wyroku Sądu Rejonowego w Grudziądzu z dnia 16 października 2019 r. sygn. akt I C 1766/18 1) zmienia zaskarżony wyrok: a) w punkcie I (pierwszym) i II (drugim) sentencji tylko o tyle, że w miejsce kwoty 300 zł zasądza od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz powoda Ł. M. kwotę 40.358 zł (czterdzieści tysięcy trzysta pięćdziesiąt osiem złotych); b) w punkcie III (trzecim) sentencji w ten sposób, że zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 5.635 zł (pięć tysięcy sześćset trzydzieści pięć złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu; 2) zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3.803 zł (trzy tysiące osiemset trzy złote) tytułem zwrotu kosztów procesu za instancję odwoławczą. /Sędzia Marek Paczkowski/ /Sędzia Rafał Krawczyk/ /Sędzia Włodzimierz Jasiński/ Sygn. akt VIII Ca 1022/19 UZASADNIENIE Apelacja zasługiwała na uwzględnienie. Sąd Okręgowy podzielił ustalenia faktyczne Sądu I instancji znajdujące się w pisemnym uzasadnieniu k. 127 i nast., przyjmując je za własne i czyniąc podstawą własnego rozstrzygnięcia. W związku z tym nie istniała potrzeba ich szczegółowego powtarzania. Sąd Okręgowy dokonał natomiast odmiennej oceny warunków łączącej strony umowy ubezpieczenia. Wydane przez Sąd I instancji orzeczenie zaskarżone zostało przez powoda w części, tj. co do pkt II w zakresie oddalającym powództwo ponad kwotę 300 zł (apelacja k. 133 i nast.). Pozwany domagał się oddalenia apelacji i zasądzenia na swoją rzecz kosztów procesu. W pierwszej kolejności wskazać należy, że powód był współwłaścicielem skradzionego pojazdu razem z M. M. (polisa ubezpieczeniowa – k. 5 akt dochodzenia). Z akt szkody wynika jednak, że M. M. upoważniła powoda do odbioru należnej jej części świadczenia przyznanego od ubezpieczyciela (k. 15 i nast. akt szkody). Dlatego też legitymacja procesowa powoda nie budzi wątpliwości, nie była ona także kwestionowana przez pozwanego. Po wymianie psim procesowych, która nastąpiła wtoku postepowania apelacyjnego wątpliwości nie budził także wariant umowy ubezpieczenia (...) 100%. Odnosząc się do zarzutów apelacji stwierdzić należy, że są one zasadne w zakresie w jakim kwestionują ocenę Sądu Rejonowego, co do podważenia ustalonej przez strony wartości pojazdu, w sytuacji gdy strony w umowie ubezpieczenia, za dodatkową opłatą przewidziały, że wartość ta jest niezmienna w całym okresie, na jaki zawarto umowę. Klauzula ta miała gwarantować, inaczej niż ma to miejsce przy ubezpieczeniu standardowym, , że w przypadku kradzieży ubezpieczonemu wypłacona zostanie oznaczona w umowie kwota. Stanowi to dopuszczane przez art. 824 1 k.c. odstępstwo od zasad ogólnych ( art. 805 § 1 k.c. .), że suma pieniężna wypłacona przez ubezpieczyciela nie może być wyższa od poniesionej szkody. Sąd Rejonowy uznał, że skoro pozwany nie dysponował wiedzą na temat wypadkowej przeszłości objętego ubezpieczeniem pojazdu, to zasadne jest podważenie jego wartości, ustalonej przez ubezpieczyciela w umowie. Sąd ten przyjął przy tym, że powód celowo wprowadził ubezpieczyciela w błąd. Powyższa ocena nie znajduje jednak oparcia w ustaleniach faktycznych sprawy. Sąd Rejonowy odwołał się w nich do postanowień ogólnych warunków umowy, które jednak nie definiują wartości pojazdu (ta została ustalona przez ubezpieczyciela), lecz wskazują wyłącznie kryteria stosowane przy jego wycenie. Innymi słowy, mają one znaczenie jedynie w momencie zawierania umowy ubezpieczenia, podczas ustalania wartości pojazdu, która – przy wybranej, dodatkowej opcji stałej wartości pojazdu – pozostaje niezmienna w całym okresie ubezpieczenia (co wynika jedynie z umowy, a w oczywisty sposób nie musi znajdować odzwierciedlenia w rzeczywistej wartości pojazdu, która – chociażby z uwagi na upływ czasu – będzie co do zasady niższa w dalszym okresie obowiązywania umowy). W sprawie niniejszej oceny wymagało, jakie są konsekwencję błędnego określenia przez ubezpieczyciela w umowie, wartości pojazdu (np. z pominięciem powołanych w OWU kryteriów). Poza sporem jest bowiem fakt, że zgodnie z warunkami umowy, to na ubezpieczycielu spoczywał obowiązek określenia wartości pojazdu. Zdaniem Sądu Okręgowego, mając na względzie ugruntowane w tym zakresie orzecznictwo, nie budzi wątpliwości, że jeżeli z ogólnych warunków ubezpieczenia wynika, że wartość pojazdu ustala zakład ubezpieczeniowy, i to na nim spoczywa obowiązek jej określenia zgodnie z zasadami tam określonymi, przy dołożeniu staranności właściwej profesjonalistom, to negatywnych skutków niestarannej czy powierzchownej oceny i zawyżenia stałej wartości pojazdu nie można przerzucać na ubezpieczonego. Jedynie w sytuacji, gdy zawyżenie stałej wartości było wynikiem zatajenia znanych ubezpieczającemu (ubezpieczonemu) informacji o stanie pojazdu, o które ubezpieczyciel pytał w formularzu oferty albo przed zawarciem umowy w innych pismach ( art. 815 § 1 k.c. ), w rachubę wchodziłoby zastosowanie art. 815 § 3 k.c. W drodze wykładni rozszerzającej należałoby bowiem uznać, że w takim przypadku różnica między rzeczywistą wartością rynkową pojazdu a „stałą wartością” ustaloną przez ubezpieczyciela i związany z tym obowiązek zapłaty odszkodowania w wysokości wyższej od poniesionej szkody stanowi następstwo zatajenia istotnych informacji, o którym mowa tym przepisie. Alternatywą byłoby dopuszczenie - z odwołaniem do szczególnej natury ubezpieczenia - możliwości uchylenia się przez ubezpieczyciela od skutków oświadczenia woli w części, w jakiej wartość pojazdu została zawyżona, ze względu na błąd co do treści czynności prawnej, co jednak nie powinno dotyczyć sytuacji, w której ubezpieczający (ubezpieczony) udzielił fałszywej informacji zgodnie ze swoim przekonaniem co do rzeczywistego stanu rzeczy (zob. wyrok SN z 24 kwietnia 2018 r., V CSK 305/17 Legalis). Powyższy pogląd znajduje w niniejszej sprawie odzwierciedlenie w ogólnych warunkach zawartej przez strony umowy, w których jednoznacznie wskazano, że rygor odstąpienia od wartości pojazdu ustalonej na dzień zawarcia umowy, może znaleźć zastosowanie w sytuacji, gdy do jej ustalenia ubezpieczający podał niezgodne ze stanem faktycznym informacje o pojeździe, o które (...) pytał przy zawarciu umowy. Chodzi zatem nie o jakiekolwiek, nawet istotne informacje o pojeździe, a jedynie takie, o które ubezpieczyciel pytał przy zawarciu umowy. Mając na uwadze powyższe, dla przyjęcia, że to powód odpowiedzialny jest za nieprawidłowe ustalenie wartości pojazdu, koniecznym byłoby udowodnienie przez pozwanego, że pozwany określone informacje, o które był pytany przy zawieraniu umowy, podał niezgodnie ze stanem faktycznym. Takich dowodów w sprawie jednak brak – pozwany nie zgłosił bowiem na tę okoliczność żadnych środków dowodowych. Jednocześnie Sąd Rejonowy ustalił jedynie, że powód nie przekazał pozwanemu informacji o wcześniejszej szkodzie pojazdu ani o jego naprawie, nie wskazując jednak, aby pozwany pytał o te kwestie. Również zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw dla tego rodzaju ustaleń. W istocie nie podnosił tego także pozwany, który wprost w odpowiedzi na pozew wskazywał na ograniczone kompetencje agenta zawierającego umowę, który ustala wartość pojazdu posługując się ogólnymi danymi podanymi przez ubezpieczającego. Przyznał zatem brak należytej staranności i kompetencji przy ustalaniu wartości pojazdu, przy jednoczesnej skrupulatnej weryfikacji wartości pojazdu w postępowaniu likwidacyjnym, gdy miało dojść do wypłaty należnego z tytułu umowy świadczenia. Skoro pozwany ubezpieczyciel decyduje się na zawieranie polis, i to zawierających klauzule przewidujące, stałą wartość pojazdu, winien szczególnie ostrożnie oceniać ubezpieczane pojazdy, precyzyjnie szacować ich wartość oraz dokładnie określać wysokość sumy ubezpieczenia. Tymczasem z przedłożonych dokumentów nie wynika nawet o jakie dokładnie kwestie związane z samochodem pytał ubezpieczyciel, brak było także dowodu z zeznań chociażby agenta, z którym powód zawierał umowę na tę okoliczność. Te braki dowodowe uniemożliwiają przyjęcie, że to powód zataił przez pozwanym informacje dotyczące pojazdu, o które pozwany pytał w chwili zawierania umowy. Skoro zatem ubezpieczyciel zaproponował, na podstawie rozmowy z ubezpieczającym, konkretną sumę ubezpieczenia, to powinien obecnie wypłacić świadczenie odpowiadające wartości pojazdu ustalonej przez strony w chwili zawierania umowy ubezpieczenia, która to opcja wiązała się z zapłatą wyższej składki wynikającej chociażby z przyjęcia wyższej wartości pojazdu. Nie można w takich okolicznościach obciążać właściciela pojazdu, pozywającego firmę ubezpieczeniową, obowiązkiem udowadniania, że suma ubezpieczenia, wpisywana do polisy, była prawidłowa. Stwierdzić należy zatem, że to ubezpieczyciel – jako profesjonalista, powinien szczególnie ostrożnie oceniać ubezpieczane pojazdy, szacować ich wartość w sposób precyzyjny, a co za tym idzie – dokładnie określać wysokość sumy ubezpieczenia. Jeżeli ubezpieczający dostarczył ubezpieczycielowi wszystkie wymagane przez niego dokumenty i informacje, to ubezpieczyciel powinien ponieść skutki błędnej wyceny. Stanowisko takie jest tym bardziej uzasadnione, iż ubezpieczający decyzję o zawarciu umowy AC podejmuje w oparciu o konkretne zaproponowane przez ubezpieczyciela warunki. W konsekwencji powyższego nie zasługuje na akceptację praktyka odmowy wypłaty umówionej sumy ubezpieczenia AC z powodu nieprawidłowej wyceny pojazdu w momencie zawierania umowy. Odmienna ocena byłaby możliwa, jak już wskazano, gdyby pozwany – to na nim bowiem spoczywał w tym zakresie ciężar dowodu ( art. 6 k.c. ) – wykazał, że rozbieżność między rzeczywistą wartością pojazdu, a przyjęta w umowie, była następstwem wprowadzenia w błąd przez powoda poprzez zatajenie informacji, leczy jedynie takich, o które pytał ubezpieczyciel. Nie jest bowiem uprawnionym przyjęcie, że ubezpieczający powinien przewidywać jakie informacje są dla ubezpieczającego ważne, tym bardziej, iż ubezpieczyciele korzystają obecnie z wielu baz danych, programów eksperckich, w których można znaleźć liczne informacje na temat danego pojazdu. Ustalenie szkodowości pojazdu w oparciu o dane powszechnie dostępne w internecie nie nastręcza zwykle problemów nawet osobom nie posiadającym dostępu do wyspecjalizowanych baz danych, tym prostsze jest zatem dla profesjonalistów. Ubezpieczający ma prawo zatem pozostawać w usprawiedliwionym przekonaniu, że ubezpieczyciel zapyta o rzeczy istotne lub te, co do których nie ma informacji. Rzeczą ubezpieczyciela jest taka organizacja procesu ustalania wartości pojazdu, w tym dokumentowania informacji podanych przez ubezpieczającego, aby nie było wątpliwości, co do jakich kwestii związanych z właściwościami, cechami danego samochodu ubezpieczający się wypowiedział, a odnośnie jakich ustalenia zostały poczynione o dane pozyskane w inny sposób (np. poprzez podanie ubezpieczającemu formularza do wypełnienia, w którym należy wskazać informacje m.in. co do wypadkowej przeszłości pojazdu). Tego rodzaju dowodów pozwany w sprawie niniejszej nie zaoferował. W polisie wpisano bowiem dane pojazdu, nie ma jednak w ogóle mowy o tym czy pojazd był bezwypadkowy czy wypadkowy (choć wskazano np., że samochód pochodzi z importu), co może sugerować, iż kwestia ta nie była poruszana przez ubezpieczającego. Mając na uwadze powyższe stwierdzić trzeba, że negatywnych skutków niestarannej czy powierzchownej oceny i zawyżenia stałej wartości pojazdu nie może przerzucać na ubezpieczonego. Do tego zaś prowadzi stanowisko Sądu Rejonowego. W konsekwencji uznać należało, że przeprowadzenie przez Sąd Rejonowy dowodu z opinii biegłego było bezprzedmiotowe. Wywiedzione na jej podstawie ustalenia dotyczące wartości pojazdu, w świetle w/w ustaleń, pozostawały bowiem obojętne dla rozstrzygnięcia sprawy, wobec związania stron wartością pojazdu przyjętą w umowie i nieudowodnieniu przez pozwanego, że pozwany naruszył ogólne warunki umowy dotyczące wyceny pojazdu, co uzasadniałoby weryfikację spornej wartości. Sąd Okręgowy zmienił w konsekwencji zaskarżony wyrok, zgodnie z żądaniem apelacji, jak w pkt 1 sentencji. Zmianie podlegało także orzeczenie o kosztach procesu przed Sądem I instancji. Stosownie do art. 98 k.p.c. należało zasądzić z tego tytułu od pozwanego na rzecz powoda kwotę 5.635 zł, w tym 3.600 zł wynagrodzenia reprezentującego powoda pełnomocnika, 2018 zł opłaty sądowej od pozwu oraz 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. O kosztach za instancję odwoławczą także orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. zasądzając od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3803 zł obejmującą zwrot kosztów zastępstwa procesowego oraz opłaty od apelacji z uwzględnieniem opłaty za sporządzenie uzasadnienia wyroku. /Sędzia Włodzimierz Jasiński/ /Sędzia Rafał Krawczyk/ /Sędzia Marek Paczkowski/
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI