VII Ua 26/24

Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w WarszawieWarszawa2025-03-07
SAOSubezpieczenia społecznezasiłki choroboweŚredniaokręgowy
zasiłek chorobowyniezdolność do pracyokres zasiłkowyubezpieczenie społeczneZUSzwolnienie lekarskieorzecznictwoprawo pracy

Sąd Okręgowy oddalił apelację ubezpieczonej od wyroku Sądu Rejonowego, który oddalił jej odwołania od decyzji ZUS odmawiających prawa do zasiłku chorobowego za okres po wyczerpaniu 182-dniowego okresu zasiłkowego.

Sprawa dotyczyła prawa do zasiłku chorobowego po wyczerpaniu 182-dniowego okresu zasiłkowego. Ubezpieczona twierdziła, że w dniu 21 lutego 2018 roku, po wyczerpaniu okresu zasiłkowego, nastąpiło zaostrzenie dolegliwości bólowych kręgosłupa szyjnego, co spowodowało niezdolność do pracy i otwarcie nowego okresu zasiłkowego. Sąd Rejonowy, opierając się na opinii biegłego M. G., uznał, że niezdolność do pracy istniała od 21 lutego 2018 roku, tworząc nieprzerwany ciąg niezdolności do pracy. Sąd Okręgowy, analizując apelację, podzielił ustalenia Sądu Rejonowego, odrzucając zarzuty dotyczące oceny dowodów i naruszenia prawa materialnego, w tym kwestii związanych z opiniami biegłych oraz znaczenia urlopu na żądanie.

Sąd Okręgowy w Warszawie rozpoznał apelację E. R. (1) od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ, który oddalił jej odwołania od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych odmawiających prawa do zasiłku chorobowego. Spór dotyczył ustalenia, czy ubezpieczona była niezdolna do pracy w dniu 21 lutego 2018 roku, co miałoby skutkować otwarciem nowego okresu zasiłkowego po wyczerpaniu poprzedniego (trwającego do 20 lutego 2018 roku). Sąd Rejonowy, opierając się głównie na opinii biegłego ortopedy traumatologa M. G., ustalił, że dolegliwości bólowe kręgosłupa szyjnego ubezpieczonej nasiliły się 21 lutego 2018 roku, powodując niezdolność do pracy, co skutkowało nieprzerwanym ciągiem niezdolności do pracy i brakiem podstaw do otwarcia nowego okresu zasiłkowego. Sąd Okręgowy, rozpoznając apelację, szczegółowo analizował zarzuty dotyczące oceny dowodów, w tym opinii biegłych. Odnosząc się do zarzutów naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., sąd uznał, że Sąd Rejonowy prawidłowo ocenił dowody, w szczególności opinię biegłego M. G., odrzucając opinie innych biegłych jako niepełne lub nieodpowiadające standardom rzetelności. Sąd Okręgowy podkreślił, że brak formalnego zwolnienia lekarskiego z dnia 21 lutego 2018 roku nie wyklucza obiektywnej niezdolności do pracy, a udzielenie urlopu na żądanie w tym dniu nie jest równoznaczne ze zdolnością do pracy. Sąd odrzucił również zarzuty naruszenia prawa materialnego (art. 8 i 9 ustawy zasiłkowej), potwierdzając, że nie doszło do otwarcia nowego okresu zasiłkowego z powodu braku jednodniowej przerwy między okresami niezdolności do pracy. W konsekwencji, apelacja została oddalona.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, nie powoduje otwarcia nowego okresu zasiłkowego, jeśli niezdolność do pracy nastąpiła bez jednodniowej przerwy od poprzedniej niezdolności do pracy.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że niezdolność do pracy od 21 lutego 2018 roku stanowiła kontynuację niezdolności do pracy trwającej do 20 lutego 2018 roku, tworząc jeden, nieprzerwany ciąg niezdolności. Brak jednodniowej przerwy uniemożliwił otwarcie nowego okresu zasiłkowego, nawet jeśli nowa niezdolność była spowodowana inną chorobą lub zaostrzeniem istniejących dolegliwości.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie apelacji

Strona wygrywająca

Zakład Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w W.

Strony

NazwaTypRola
E. R. (1)osoba_fizycznaodwołująca się
Zakład Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w W.instytucjaorgan rentowy

Przepisy (9)

Główne

u.ś.p.u.s. art. 6 § 1

Ustawa o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa

u.ś.p.u.s. art. 8

Ustawa o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa

u.ś.p.u.s. art. 9

Ustawa o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa

Pomocnicze

k.p.c. art. 233 § 1

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 285

Kodeks postępowania cywilnego

k.p. art. 165

Kodeks pracy

k.p. art. 166

Kodeks pracy

k.p. art. 14

Kodeks pracy

Konstytucja RP art. 66

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Argumenty

Skuteczne argumenty

Niezdolność do pracy od 21 lutego 2018 roku stanowiła kontynuację nieprzerwanego okresu niezdolności do pracy, a nie otwarcie nowego okresu zasiłkowego. Brak formalnego zwolnienia lekarskiego nie wyklucza obiektywnej niezdolności do pracy. Udzielenie urlopu na żądanie w okresie niezdolności do pracy jest prawnie niedopuszczalne i nie świadczy o zdolności do pracy.

Odrzucone argumenty

Ubezpieczona była zdolna do pracy w dniu 21 lutego 2018 roku, a niezdolność nastąpiła dopiero 22 lutego 2018 roku. Urlop na żądanie udzielony 21 lutego 2018 roku świadczy o zdolności do pracy. Opinie biegłych K. K., L. J. oraz Instytutu (...) były rzetelne i potwierdzały zdolność do pracy w dniu 21 lutego 2018 roku. Doszło do otwarcia nowego okresu zasiłkowego z powodu jednodniowej przerwy w niezdolności do pracy.

Godne uwagi sformułowania

Niezdolność do pracy jest okolicznością obiektywną i utrzymuje się niezależnie od tego, czy została stwierdzona zaświadczeniem lekarskim. Udzielenie urlopu w okresie niezdolności do pracy jest prawnie niedopuszczalne, także wówczas, gdy pracownik wyraził na to zgodę. Sama okoliczność, jaki podmiot wydał opinię oraz jej zgodność z opiniami innych biegłych, nie jest przesądzająca, tym bardziej że te inne opinie również nie odpowiadają standardom opinii rzetelnej.

Skład orzekający

Agnieszka Stachurska

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Ustalanie prawa do zasiłku chorobowego po wyczerpaniu okresu zasiłkowego, znaczenie opinii biegłych w postępowaniu sądowym, interpretacja pojęcia nieprzerwanej niezdolności do pracy, skutki prawne udzielenia urlopu na żądanie w okresie niezdolności do pracy."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji medycznej i proceduralnej, ale ogólne zasady dotyczące okresu zasiłkowego i niezdolności do pracy są uniwersalne.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy powszechnego problemu prawa do zasiłku chorobowego po wyczerpaniu okresu zasiłkowego, z elementami sporu o interpretację stanu faktycznego (niezdolność do pracy) i dowodów (opinie biegłych). Jest to interesujące dla prawników zajmujących się prawem pracy i ubezpieczeń społecznych.

Czy urlop na żądanie chroni przed utratą zasiłku chorobowego? Sąd rozstrzyga.

Sektor

ubezpieczenia społeczne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt VII Ua 26/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7 marca 2025 roku Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: sędzia Agnieszka Stachurska po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 7 marca 2025 roku w Warszawie sprawy E. R. (1) przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w W. o zasiłek chorobowy w związku z odwołaniami E. R. (1) od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w W. z dnia 28 czerwca 2018r., znak: (...) z dnia 23 lipca 2018r., znak: (...) z dnia 2 sierpnia 2018r., znak: (...) z dnia 8 sierpnia 20-18r., znak: (...) z dnia 26 września 2018r., znak: (...) na skutek apelacji E. R. (1) od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi- Północ w Warszawie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 23 lutego 2024 roku, sygn. akt VI U 272/18 oddala apelację. sędzia Agnieszka Stachurska UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 23 lutego 2024r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi – Północ w Warszawie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych oddalił odwołania E. R. (1) od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w Warszawie z dnia 28 czerwca 2018r., znak: (...) , z dnia 23 lipca 2018r., znak: (...) z dnia 2 sierpnia 2018r., znak: (...) , z dnia 8 sierpnia 20-18r., znak: (...) i z dnia 26 września 2018r., znak: (...) Sąd Rejonowy ustalił, że odwołująca się była leczona w Szpitalu na S. , w związku z problemami ortopedycznymi, na odcinek lędźwiowy kręgosłupa. Trwało to od października 2016r. do kwietnia 2017r. i na ten okres miała zwolnienie lekarskie oraz odbywała rehabilitację. Następnie od 2017r. w leczyła się w (...) , co trwało do 20 lutego 2018 roku. W dniu 20 lutego odbyła wizytę u dr L. , w godzinach wieczornych, w (...) przy ul. (...) . Zostało tam wystawione zaświadczenie o zdolności do pracy, aby mogła z nim pójść do lekarza medycyny pracy. Nie dotarła tam jednak, ponieważ 21 lutego 2018 roku, jadąc po skierowanie na badanie, niefortunnie wyskoczyła z autobusu, wystąpił u niej ból w okolicy szyi i nie była w stanie tam dotrzeć. Tego dnia nie udała się do lekarza, licząc że ból się ustabilizuje. W dniu 22 lutego 2018 roku pojechała na (...) do szpitala przy ul. (...) . Poinformowała lekarza co się stało oraz że nie może poradzić sobie z bólem w szyi. Był on odczuwalny na kilka dni przez zdarzeniem z dnia 21 lutego 2018 roku, nie był to jednak silny ból. W karcie informacyjnej zapisano, że odwołująca się zgłosiła się z powodu bólu karku od kilku dni, bardzo nasilonego od wczoraj. Negowała uraz, podawała, że bóle wystąpiły bez urazu, a w przeszłości występowały u niej bóle odcinka lędźwiowego kręgosłupa. Stwierdzono objawy ograniczonej ruchomości i objawy bólowe w kręgosłupie szyjnym. Rozpoznano bóle grzbietu i karku. Podawała, że w przeszłości leczyła się z powodu bólu odcinka lędźwiowego, ale nigdy wcześniej w odcinku szyjnym nie było dolegliwości. Schorzenia o symbolu M54, a więc bóle grzbietu, bóle karku i bóle odcinka lędźwiowego występowały u odwołującej się także przed dniem 20 lutego 2018 roku. Były to zarówno bóle kręgosłupa, jak i dysfunkcja kręgosłupa szyjnego i lędźwiowego, co znajduje odzwierciedlenie w zapisie z poradni ortopedycznej, w którym lekarz wskazał, że E. R. (1) od marca 2017 roku leczy się z powodu dyskopatii szyjnej, a od października 2016 roku z powodu dyskopatii lędźwiowej. Zapis ten koreluje z faktem wykonania badania MR kręgosłupa szyjnego w marcu 2017 roku. Tak więc 21 lutego 2018 roku odwołująca się nie była zdolna do pracy, właśnie z powodu schorzeń o symbolu M54. Nasilenie dolegliwości bólowych wystąpiło co najmniej 21 lutego 2018 roku i to bez urazu, a bóle kręgosłupa szyjnego odwołująca się odczuwała już od kilku dni, przed 22 lutego 2018 roku. W czasie wyskakiwania z autobusu nie jest możliwe, aby doszło do powstania urazu skrętno-przeciążeniowego kręgosłupa szyjnego. W takich okolicznościach złe stąpnięcie nie może powodować urazu kręgosłupa szyjnego. Większe nasilenie bólu musiało nastąpić od 21 lutego 2018 roku, a skoro bóle kręgosłupa szyjnego powodowały niezdolność do pracy w dniu 22 lutego 2018 roku i były bardziej nasilone już od 21 lutego 2018 roku, to także w dniu 21 lutego 2018 roku powodowały u odwołującej się niezdolność do pracy. W trakcie wyskakiwania z autobusu mogło dojść do wystąpienia bólu kręgosłupa szyjnego, nie mogło dojść do jego urazu, natomiast dolegliwości bólowe mogły się wówczas nasilić. Odwołująca się w dniu 20 lutego 2018 roku wyczerpała liczący 182 dni okres zasiłkowy. W okresie od 22 lutego 2018 roku do 22 sierpnia 2018 roku była niezdolna do pracy z powodu choroby o symbolu M54 - przyczyny ortopedyczne. Powyższy stan faktyczny Sąd pierwszej instancji ustalił na podstawie faktów przyznanych (bezspornych), dokumentacji medycznej odwołującej się, na której bazował biegły ortopeda traumatolog M. G. , przesłuchania odwołującej się, jak również w oparciu o opinię oraz opinie uzupełniające biegłego ortopedy traumatologa M. G. . W ocenie Sądu Rejonowego opinie te są logiczne, spójne oraz nie budzą wątpliwości co do przyjętej metodologii, poprawności, rzetelności i prawidłowości rozumowania. Są one zgodne z wymaganiami z art. 285 k.p.c. , tj. zawierają uzasadnienie i są wyczerpujące. Dalej Sąd I instancji wskazał, że z orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, iż integralnymi elementami każdej prawidłowo sporządzonej opinii są: sprawozdanie z dokonanych czynności i spostrzeżeń, odpowiedzi na postawione biegłemu pytania, udzielone w sposób kategoryczny, jego wnioski oraz uzasadnienie pozwalające na sprawdzenie przez sąd logicznego toku rozumowania biegłego (vide: wyrok SN z dnia 15 czerwca 1970r., 1 CR 224/70, LEX nr 6750; postanowienie SN z dnia 20 listopada 1973r., I CR 646/73, LEX nr 7340, wyrok SN z dnia 7 grudnia 2011r., IICSK141/11, LEX nr 1110969). W ocenie Sądu Rejonowego przedstawione w sprawie opinie spełniały ww. wymagania. Sąd podzielił więc ustalenia dokonane przez biegłego, przyjmując je za własne. Jako nieprzydatne dla rozstrzygnięcia ocenił natomiast opinie i opinie uzupełniające biegłych ortopedów traumatologów K. K. i L. J. oraz opinię (...) Instytutu (...) , Reumatologii i (...) im. prof. dr hab. (...) . E. R. (2) w W. . Pierwszy z wymienionych biegłych wywodził, że z dokumentacji medycznej wynika, że odwołująca się była zdolna do pracy w dniu 21 lutego 2018 roku, a następnie, że doznała urazu szyi w drodze do pracy. Odpowiedzi zbieżnej z tymi wskazaniami udzielił biegły L. J. , który podnosił, iż według dostępnej dokumentacji medycznej przed 20 lutego 2018 roku odwołująca się była niezdolna do pracy z powodu innej choroby niż schorzenie kręgosłupa (M54), w dniu 21 lutego 2018 roku była zdolna do pracy z powodu choroby oznaczonej symbolem M54 oraz wcześniej nie była niezdolna do pracy z powodu tego schorzenia. Biegli wskazali przy tym, że odwołująca się przed dniem 20 lutego 2018 roku odczuwała dolegliwości bólowe w obrębie kręgosłupa, ale o tak nikłym natężeniu, iż nie powodowały one, w świetle dostępnych dokumentów, niezdolności do pracy. Według biegłych samo istnienie dolegliwości bólowych nie przesądza, że są to dolegliwości uniemożliwiające wykonywanie obowiązków zawodowych (biegły L. J. ) oraz że przed zdarzeniem z dnia 21 lutego 2018 roku odwołująca się miała dolegliwości bólowe szyi, jednak znacznie mniejsze. W dniu 21 lutego 2018 roku doznała urazu w drodze do pracy, fakt zaś, że przed 21 lutego 2018 roku miała dolegliwości bólowe szyi, nie świadczy automatycznie o niezdolności do pracy z tego powodu (biegły K. K. ). Z kolei z opinii Instytutu wynika, że niezdolność do pracy nie mogła powstać 21 lutego 2018 roku, ponieważ E. R. (1) nie występowała o nią w tym dniu, niezdolność do pracy jest zaś liczona od chwili, kiedy pacjent występuje o nią i po stwierdzeniu zespołu objawów przemawiających za udzieleniem zwolnienia. W ocenie Sądu Rejonowego opisane wywody biegłych są oderwane od tego, co zostało wskazane w karcie informacyjnej (...) z dnia 22 lutego 2018 roku, gdzie zapisano, że odwołująca się zgłosiła się z powodu bólu karku od kilku dni, bardzo nasilonego od wczoraj. Negowała uraz i podawała, że bóle wystąpiły bez urazu. Biegli i Instytut poprzestali na powiązaniu daty powstania niezdolności do pracy z datą zgłoszenia się na (...) , jak również ze zdarzeniem, jakiego doznać miała powódka dzień wcześniej podczas wyskakiwania z autobusu. To jednak, że nie została orzeczona niezdolność do pracy w dniu 21 lutego 2018 roku nie świadczy, że tej niezdolności nie było. Rzeczą biegłych było ustalenie w sposób logiczny i klarowny, czy stan taki miał miejsce, czy też nie. Wywody biegłych do takiego rezultatu nie prowadzą, skoro pomijają, że dolegliwości bólowe zaostrzyły się dzień przed zgłoszeniem na (...) . Zgodzić należy się ze stwierdzeniem, że samo istnienie dolegliwości bólowych nie przesądza, że są to dolegliwości uniemożliwiające wykonywanie obowiązków zawodowych. W ustalonym stanie faktycznym doszło jednak do zaostrzenia takich dolegliwości do poziomu powodującego powstanie niezdolności do pracy. I skoro niezdolność taka została orzeczona 22 lutego 2018 roku, a zaostrzenie o takim stopniu nastąpiło już dzień wcześniej, to logicznym staje się, że niezdolność z powodu choroby o symbolu M54 istniała co najmniej od 21 lutego 2018 roku i tworzyło to nieprzerwany ciąg niezdolności do pracy z wcześniej orzekaną niezdolnością w okresie 182 dni. Sąd Rejonowy podkreślił także, że z powodu nasilonych dolegliwości bólowych E. R. (1) w dniu 21 lutego 2018r. nie stawiła się w pracy i skorzystała z urlopu na żądanie. Urlop na żądanie zamiast zwolnienia lekarskiego nie oznacza jednak, że w dniu 21 lutego 2018r. była ona zdolna do pracy. Istotna jest przyczyna skorzystania z takiego urlopu, tj. nasilone dolegliwości bólowe w stopniu, który skłonił odwołującą do niestawienia się w pracy i na badaniach okresowych/kontrolnych. To z kolei, uzupełnione o dokumentację medyczną, prowadzi do logicznego wniosku o niezdolności do pracy w dniu 21 lutego 2018r. Nawet więc, jeśli przed dniem 20 lutego 2018 roku odwołująca odczuwała dolegliwości bólowe w obrębie kręgosłupa o tak nikłym natężeniu, iż nie powodowały one, w świetle dostępnych dokumentów, niezdolności do pracy, to już 21 lutego 2018 roku doszło do zaostrzenia tych dolegliwości, powodującego niezdolność do pracy. Fakt zgłoszenia się na (...) dzień później nie uchyla tego, że niezdolność do pracy istniała już w dniu poprzedzającym, skoro wtedy wystąpiło zaostrzenie objawów. Było natomiast możliwym, na co wskazał biegły M. G. , że zaostrzenie mogło nastąpić w związku ze zdarzeniem z dnia 21 lutego 2018 roku. Charakter źródła niezdolności do pracy był jednak taki, że nie był to uraz, a rozpoznane podczas wizyty na (...) bóle grzbietu i karku. Jak z resztą wyjaśnił biegły M. G. - powołując się na kartę informacyjną (...) E. R. (1) negowała uraz, podawała, że bóle wystąpiły bez urazu. Logicznym w tym kontekście jest, na co wskazał również biegły M. G. , że w czasie wyskakiwania z autobusu nie jest możliwe, aby doszło do powstania urazu skrętno - przeciążeniowego kręgosłupa szyjnego. W takich okolicznościach, jak wyskoczenie z autobusu na przystanku, złe stąpnięcie nie może powodować urazu kręgosłupa szyjnego. Złe stąpnięcie może prowadzić do urazu nogi, nie zaś kręgosłupa. Zapatrywania przeciwne, na jakie wskazał biegły K. K. , nie zostały uzasadnione w sensowny sposób. Dokonując analizy prawnej, Sąd Rejonowy zacytował art. 6 ust. 1, art. 8 i 9 ustawy z dnia 25 czerwca 1999r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa , w brzmieniu obowiązującym przed wprowadzeniem zmiany z 1 stycznia 2022 roku (tekst jedn. Dz.U. 2021r., poz. 1133). Następnie podkreślił, że odnośnie pojęcia tej samej i innej choroby Sąd Najwyższy wskazał, że odnoszenie pojęcia „ta sama choroba” do tych samych numerów statystycznych, zgodnych z Międzynarodową Klasyfikacją Chorób i Problemów Zdrowotnych (...) 10, jest mylące, gdyż nie chodzi o identyczne objawy odpowiadające tym numerom statystycznym, lecz o opis stanu klinicznego konkretnego układu lub narządu, który - choć daje różne objawy, podpadające pod różne numery statystyczne - wciąż stanowi tę samą chorobę, skoro dotyczy tego samego narządu lub układu (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 2008r., II UK 86/09). Analizując rozpatrywaną sprawę, Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, że nie doszło u odwołującej się do otwarcia nowego okresu zasiłkowego od dnia 22 lutego 2018 roku. Wystąpiła bowiem niezdolność do pracy w dniu 21 lutego 2018 roku, która spowodowała, że wystąpił jeden, nieprzerwany ciąg niezdolności do pracy z niezdolnością z przyczyn psychiatrycznych, trwającą do 20 lutego 2018 roku. Tego dnia odwołująca się bezspornie wyczerpała okres zasiłkowy, a sporne okresy, za które wnosiła o zasiłek chorobowy, znajdują się w ciągu nieprzerwanej niezdolności do pracy trwającej po 20 lutego 2018 roku. Bezsporne było także to, że odwołująca się była niezdolna do pracy nieprzerwanie w okresie od 22 lutego 2018 roku do 22 sierpnia 2018 roku, nie doszło więc do jednodniowej przerwy pozwalającej na otwarcie nowego okresu zasiłkowego z powodu innej choroby w stosunku do tej trwającej do dnia 20 lutego 2022 roku. Sąd Rejonowy podkreślił, że nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia to, czy do zaostrzenia dolegliwości u odwołującej się do stopnia powodującego niezdolność do pracy doszło w związku ze zdarzeniem z dnia 21 lutego 2018 roku, czy też bez takiego związku. Nawet jeśli odwołująca się wyszła z domu tego dnia zdolna do pracy i do zaostrzenia doszło przy wysiadaniu z autobusu, to niezdolność do pracy (zaostrzenie dolegliwości) wystąpiła 21 lutego 2018 roku. Nie doszło więc do powstania dnia przerwy pomiędzy niezdolnościami do pracy, jeden dzień jest zaś odstępem minimalnym. W przeciwnym wypadku doszłoby do sytuacji, gdzie odwołująca się była 183 dni z rzędu niezdolna do pracy i mimo tego ma prawo do zasiłku chorobowego (otwiera się nowy okres zasiłkowy). Sąd Rejonowy wskazał, że nie ma znaczenia także to, kiedy odwołująca się zgłosiła się na (...) ze swoimi dolegliwościami. Niezdolność do pracy jest okolicznością obiektywną, występuje albo nie, niezależnie od działań osoby niezdolnej do pracy. Tak samo udzielenie urlopu na żądanie nie tworzy fikcji, zgodnie z którą pracownika niezdolnego do pracy uznajemy za zdolnego, gdyż pracodawca udzielił mu urlopu. Natomiast zaświadczenie o zdolności do pracy nie miało znaczenia dla sprawy, gdyż odnosi się ono do przyczyn psychiatrycznych, tymczasem o niezdolności do pracy od 21 lutego 2018 roku decydowały przyczyny ortopedyczne (wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi – Północ z 23 lutego 2024r. wraz z uzasadnieniem, k. 262 i k. 266 – 274 a.s.). Apelację od powyższego wyroku złożyła ubezpieczona E. R. (1) , zaskarżając go w całości i zarzucając naruszenie przepisów prawa procesowego, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, tj.: 1) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczność poczynionych ustaleń z treścią zebranego materiału dowodowego, poprzez: a) uznanie, że ubezpieczona w dniu 21 lutego 2018r. nie była zdolna do pracy, podczas gdy w tym dniu ubezpieczona była zdolna do pracy i w godzinach porannych zmierzała do pracy, a niezdolność do pracy nastąpiła w wyniku nasilenia się objawów bólowych dopiero w dniu 22 lutego 2018r.; b) uznanie, że ubezpieczona w dniu 21 lutego 2018r. nie była zdolna do pracy, podczas gdy w tym dniu został jej udzielony urlop na żądanie, a lekarz (...) wystawił jej zwolnienie dopiero w dniu 22 lutego 2018r., bez wystawienia go z datą wsteczną, co oznacza, że w dniu 21 lutego 2018r. ubezpieczona była zdolna do pracy; c) brak uznania, że ubezpieczona cierpi na bolesność uciskową wyrostków kolczystych kręgów szyjnych C5, C6, C7 - zmiany zwyrodnieniowe o największym nasileniu na poziomie C5, C6, dyskopatia - i odczuwa stale bóle zwyrodnieniowe, a więc bóle w dniu 21 lutego 2018r. były dla niej konsekwencją urazu oraz dyskopatii, a nasiliły się dopiero w nocy i w dniu 22 lutego 2018r., co zmusiło ją do pójścia na oddział (...) ; d) uznanie przez Sąd, że: „Wyżej opisane wywody biegłych były całkowicie oderwane od tego, co zostało wskazane w karcie informacyjnej (...) z dnia 22 lutego 2018 roku, gdzie zapisano, że powódka zgłosiła się z powodu bólu karku od kilku dni, bardzo nasilonego od wczoraj. Negowała uraz, podawała, że bóle wystąpiły bez urazu", podczas gdy pozostali biegli w opinii odnosili się do tego faktu: w opinii biegłego K. K. z dnia 25 kwietnia 2019r. wskazano: „Fakt, że przed 21 lutego 2018r. miała dolegliwości bólowe szyi, nie świadczy automatycznie o niezdolności do pracy z tego powodu", w opinii L. J. z dnia 21 lutego 2020r. wskazano: „Nadal podtrzymuję stwierdzenie zawarte w opinii zasadniczej, że samo istnienie dolegliwości nie przesądza, że są to dolegliwości uniemożliwiające wykonywanie obowiązków zawodowych - jak w tym przypadku - kiedy natężenie bólu stało się nieznośne - ubezpieczona zasięgnęła porady lekarskiej”, w opinii (...) Instytutu (...) , Reumatologii i (...) im. prof. dr hab. med. E. R. (2) w W. wskazano: „Uraz na który wskazuje Pani E. R. (1) mógł nałożyć się na zmiany zwyrodnieniowe powodując wystąpienie dolegliwości bólowych. Opierając się jednak na dokumentacji medycznej stwierdzam, że początek niezdolności do pracy rozpoczął się dnia 22.02.2018 r. tzn. w dniu w którym natężenie objawów zmusiło pacjentkę do poszukiwania pomocy podczas wizyty (...) szpitala na S. . (...) Stan funkcjonowania pacjenta z zespołami bólowymi może być dynamiczny w funkcji czasu trwania tych dolegliwości"; e) oddalenie odwołań ubezpieczonej w sytuacji, gdy w przedmiotowej sprawie nie zostały spełnione przesłanki, o których mowa w art. 8 i 9 ustawy z dnia 25 czerwca 1999r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa - w brzmieniu sprzed zmiany z dnia 1 stycznia 2022 roku - pozwalające na uznanie, że choroby do 20 lutego 2018r. oraz od 22 lutego 2018r. były współistniejące, gdyż ubezpieczona w dniu 21 lutego 2018r. przerwała nieprzerwany wcześniej okres niezdolności do pracy; 2) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przy analizie zebranego materiału dowodowego i wyprowadzenie z niego nielogicznych i sprzecznych z zasadami doświadczenia życiowego wniosków, poprzez uznanie, że ubezpieczona, będąc zdolna do pracy i zmierzając do pracy w dniu 21 lutego 2018r., nie była zdolna do pracy pomimo, że w drodze do pracy wysiadając z autobusu zabolała ją część kręgosłupa szyjnego i wystąpiła do pracodawcy o udzielenie jej urlopu na żądanie, który został jej udzielony, a narastający ból części kręgosłupa szyjnego dopiero w dniu 22 lutego 2018r. zmusił ubezpieczoną do udania się do szpitala na (...) i dopiero w tym dniu lekarz uznał, że nie jest zdolna do pracy, wystawiając jej zwolnienie od dnia 22 lutego 2018r., a więc nie uznał, że w dniu 21 lutego 2018r. ubezpieczona nie była niezdolna do pracy, gdyż w innym przypadku wystawiłby zwolnienie z datą wsteczną; 3) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przy analizie zebranego materiału dowodowego i wyprowadzenie z niego nielogicznych i sprzecznych z zasadami doświadczenia życiowego wniosków poprzez uznanie, że jakiekolwiek dolegliwości bólowe, które wystąpiły w dniu 21 lutego 2018r. można uznać za stan niezdolności do pracy, podczas gdy ubezpieczona od wielu lat choruje (i chorowała przed 21 lutego 2018r.) na bolesność uciskową wyrostków kolczystych kręgów szyjnych C5, C6, C7 - zmiany zwyrodnieniowe o największym nasileniu na poziomie C5, C6, dyskopatia - i odczuwa stale bóle zwyrodnieniowe, co uzasadnia niezgłoszenie się przez nią do lekarza (...) w dniu 21 lutego 2018r., a dopiero nasilenie objawów bólowych, które nastąpiły w dniu 22 lutego 2018r. (a konkretnie w nocy z 21 na 22 lutego 2018r.), zmusiło ubezpieczoną do udania się na oddział (...) , a lekarz uznał, że jest niezdolna do pracy od dnia 22 lutego 2018r.; 4) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przy analizie zebranego materiału dowodowego i wyprowadzenie z niego nielogicznych i sprzecznych z zasadami doświadczenia życiowego wniosków, poprzez danie wiary jedynie opinii biegłego M. G. , uznając pozostałe trzy opinie biegłych, w tym opinie (...) Instytutu (...) , Reumatologii i (...) im. prof. dr hab. med. E. R. (2) w W. za nieprzydatne dla rozstrzygnięcia, nielogiczne i nieklarowne, podczas gdy opinie te były spójne, logiczne i jasno, i jednoznacznie z nich wynikało, że ubezpieczona była zdolna do pracy w dniu 21 lutego 2018r., a niezdolność wystąpiła dopiero w dniu 22 lutego 2018r. Apelująca zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła również naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 8 i 9 ustawy z dnia 25 czerwca 1999r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa - w brzmieniu sprzed zmiany z dnia 1 stycznia 2022 - poprzez ich błędne zastosowanie i uznanie, że nie doszło w dniu 22 lutego 2018r. do otwarcia nowego okresu zasiłkowego, podczas gdy ubezpieczona w dniu 21 lutego 2018r. była zdolna do pracy i w związku z tym przerwała poprzedni okres zasiłkowy, który upłynął w dniu 20 lutego 2018r. Wskazując na powyższe odwołująca się wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zmianę decyzji i przyznanie zasiłku chorobowego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za okresy wskazane w zaskarżonych decyzjach oraz o zasądzenie od organu rentowego na jej rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wraz z uiszczoną opłatą skarbową, według norm przepisanych za postępowanie przed I i II instancją (apelacja, k. 280 – 282 a.s.). Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja E. R. (1) nie zasługiwała na uwzględnienie. Sąd I instancji poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, przeprowadził wystarczające postępowanie dowodowe, a następnie dokonał poprawnej oceny zebranych dowodów i wyciągnął właściwe wnioski, które legły u podstaw wydania zaskarżonego wyroku. W związku z powyższym Sąd Okręgowy zaaprobował w pełni ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego, przyjmując je za własne, co z kolei oznacza, że zbędne jest ich szczegółowe powtarzanie. Stanowisko powódki wyrażone w apelacji – choć rozbudowane – koncentrowało się w istocie na zarzucie oparcia się przez Sąd Rejonowy na opiniach biegłego sądowego M. G. , a pominięciu trzech pozostałych opinii, w tym tej, którą wydał (...) Instytutu (...) , Reumatologii i (...) im. prof. dr hab. med. E. R. (2) w W. . Dodatkowo odwołująca się akcentowała inne okoliczności, budując na nich zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy przed dokonaniem analizy zarzutów odnoszących się wprost do wydanych w sprawie opinii biegłych oraz opinii ww. Instytutu, w pierwszej kolejności podkreśla, iż nie podziela wyrażonej w uzasadnieniu apelacji nie merytorycznej i pozbawionej podstaw oceny o działaniu Sądu Rejonowego ze z góry powziętym zamiarem nieuwzględnienia odwołań E. R. (1) . Tego rodzaju stanowisko pomija okoliczność, że Sąd Rejonowy w przeprowadzonym postępowaniu, trwającym przez 6 lat, gromadził materiał dowodowy, w tym zasięgał opinii biegłych, uwzględniając zastrzeżenia i wnioski stron. Gdyby, jak sugeruje apelacja, od początku zmierzał do wykazania niezasadności stanowiska odwołującej się, to poprzestałby na wydanych w początkowej fazie procesu opiniach M. G. , bez potrzeby zasięgania opinii innych ortopedów i Instytutu. Okoliczność, że Sąd Rejonowy takie opinie pozyskał, nie jest wyrazem zamiaru wydania orzeczenia niekorzystnego dla odwołującej się, lecz wnikliwości i dążenia do jak najszerszego wyjaśnienia wszystkich aspektów, które są w sprawie istotne, a zarazem sporne. Analizując argumenty apelacji odwołujące się do tego, że lekarz (...) wystawił E. R. (1) zwolnienie lekarskie dopiero w dniu 22 lutego 2018r., na początku przypomnieć należy, że ustawa z dnia 25 czerwca 1999r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (ustawa zasiłkowa) konsekwentnie odróżnia stan niezdolności do pracy od zaświadczenia lekarskiego, które ma ten stan potwierdzać. Przecież ustawodawca nie posłużył się w ustawie zasiłkowej pojęciem „orzeczona niezdolność do pracy” ani nie posługuje się sformułowaniem „niezdolność do pracy stwierdzona zaświadczeniem lekarskim” (por. uzasadnienie do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 2016r., III UZP 15/15, OSNP 2016 Nr 8, poz. 106 czy z dnia 16 czerwca 2021r., III UZP 2/21, niepubl. oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2008r., I UK 249/07, OSNP 2009 nr 11-12, poz. 152). Poza tym prawo do zasiłku chorobowego nie jest uzależnione wyłącznie od potwierdzonej zaświadczeniem lekarskim niezdolności do pracy, która może być przecież ustalona w postępowaniu sądowym za pomocą wszelkich dostępnych środków dowodowych, w tym m.in. opinii biegłego. W czasie obowiązywania poprzedniej ustawy zasiłkowej zwrócił na to uwagę Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 23 kwietnia 1996r. ( III AUr 370/96) , wskazując, że nie można utożsamiać niezdolności do pracy ze zwolnieniem lekarskim od pracy, wystawionym przez lekarza z uwagi na niezdolność do pracy, gdyż zwolnienie lekarskie (zaświadczenie lekarskie) stanowi tylko dowód pomocny do ustalenia czasowej niezdolności do pracy z powodu choroby, a tym samym do ustalenia prawa do zasiłku chorobowego. Oznacza to, że brak zaświadczenia lekarskiego o czasowej niezdolności do pracy (zwolnienia lekarskiego) nie jest tożsamy z brakiem niezdolności do pracy i może być w razie sporu zastąpiony innym dowodem potwierdzającym istnienie czasowej niezdolności do pracy. Stanowisko takie wyrażane było przez Sąd Najwyższy we wcześniejszych uchwałach z 14 maja 1977r. (II UZP 1/77 i II UZP 3/77) , jak również w wyroku z 17 listopada 2000r. (II UKN 53/00) , w którym wskazano, że prawo do zasiłku chorobowego nie jest uzależnione od tego, czy zakład zdrowia wystawił na właściwym formularzu zaświadczenie o czasowej niezdolności do pracy z powodu choroby. Sąd władny jest na podstawie opinii biegłych dokonywać ustaleń co do okoliczności, od których zależy prawo do zasiłku chorobowego, a taką okolicznością bez wątpienia jest "nieprzerwana niezdolność do pracy", o której mowa w art. 9 ust. 1 ustawy zasiłkowej. Niezdolność do pracy jest bowiem okolicznością obiektywną i utrzymuje się niezależnie od tego, czy została stwierdzona zaświadczeniem lekarskim. W związku z powyższym, choć odwołująca się na dzień 21 lutego 2018r. nie uzyskała zaświadczenia lekarskiego, to okoliczność ta – wbrew przekonaniu, jakie wynika z apelacji – nie oznacza, że we wskazanym dniu nie była niezdolna do pracy. Sąd Rejonowy takiemu, słusznemu stanowisku, dał zresztą wyraz z uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Apelacja, kwestionując stanowisko Sądu Rejonowego i opierając zarzuty na przepisach rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 10 listopada 2015 roku w sprawie trybu i sposobu orzekania o czasowej niezdolności do pracy, wystawiania zaświadczenia lekarskiego oraz trybu i sposobu sprostowania błędu w zaświadczeniu lekarskim ( Dz. U. z 2015r., poz. 2013), nie ma racji. Cytowany w uzasadnieniu apelacji § 7 rozporządzenia określa datę początkową, od której może być wystawione zaświadczenie lekarskie. W ust. 1 wskazuje, że zaświadczenie lekarskie wystawia się na okres od dnia, w którym przeprowadzono badanie, lub od dnia bezpośrednio następującego po dniu badania. Ust. 2 określa sytuacje, w których zaświadczenie lekarskie może być wystawione na okres rozpoczynający się po dniu badania, nie później jednak niż 4. dnia po dniu badania. Z kolei w ust. 3 i 4 ustawodawca przewidział możliwość, by okres orzeczonej czasowej niezdolności do pracy mógł obejmować okres nie dłuższy niż 3 dni poprzedzające dzień, w którym przeprowadzono badanie albo nawet okres jeszcze wcześniejszy, o ile zostaną spełnione warunku w tych przepisach określone. W powołanych przepisach, tam gdzie przewidziano wystawienie zaświadczeń lekarskich obejmujących okres wcześniejszy niż dzień badania, wskazano na taką możliwość. Ustawodawca w § 7 ust. 2-4 rozporządzenia posłużył się sformułowaniem „może być wystawione” lub „może obejmować”, co oznacza, że lekarz nie zawsze, mimo niezdolności do pracy istniejącej wcześniej niż dzień badania, musi fakt ten uwzględnić w wystawionym pacjentowi zaświadczeniu lekarskim. Wola pacjenta może być w tym zakresie decydująca i nie musi oznaczać to naruszania czy obejścia przepisów cytowanego rozporządzenia. Pacjent może być zainteresowany uzyskaniem zaświadczenia lekarskiego tylko od daty badania, na przykład jeśli w dniach poprzedzających wizytę lekarską świadczył pracę. Wówczas pracodawca ma obowiązek wypłaty wynagrodzenia i fakt wystawienia zaświadczenia lekarskiego z datą wsteczną, obejmującą dni, w których praca została już wykonana, nie będzie miał znaczenia. Koreluje to z treścią art. 53 ust. 1 ustawy zasiłkowej, z którego wynika, że zaświadczenie lekarskie jest jedynie dowodem potrzebnym do ustalenia prawa do zasiłku chorobowego. W związku z powyższym szeroko analizowany w apelacji fakt, iż lekarz (...) nie wystawił ubezpieczonej zaświadczenia o niezdolności do pracy na dzień 21 lutego 2018r. nie jest okolicznością przesądzającą w sprawie. Okoliczność, że Sąd Rejonowy faktu tego nie potraktował, jako istotnego w sprawie, i na jego podstawie nie wyciągnął takich wniosków, jakie prezentuje apelacja, nie doprowadziła do naruszeń zarzuconych w apelacji. Sąd Okręgowy nie stwierdził takowych także w związku z podniesionymi w środku zaskarżenia okolicznościami, że zapis w karcie informacyjnej z wizyty w (...) jest uproszczony, doba ma 24 godziny, a fakt, że – jak wskazywała odwołującą się – ból nasilił się wieczorem/w nocy, nie oznacza, że trwał on cały dzień 21 lutego 2018r. Odnosząc się do tego, podkreślić należy, że fakt, iż niezdolność do pracy nie występowała w danym dniu przez całą dobę, a tylko przez jej część – zakładając, że w przypadku ubezpieczonej tak właśnie było – nie jest równoznaczny z brakiem możliwości jej stwierdzenia w tym właśnie dniu. Sytuacje takie nie są zresztą odosobnione, bo w rzeczywistości sytuacja, w której niezdolność do pracy powstaje w takim momencie doby, by trwała 24 godziny, nie mogą być częste. Wskazuje na to logika, bez potrzeby sięgania do wiedzy medycznej. Poza tym w aspekcie prawnym, zgodnie z zasadami orzekania o niezdolności do pracy, okres czasowej niezdolności do pracy zawsze jest określany liczbą dni (§ 4 ust. 1 rozporządzenia w sprawie trybu i sposobu orzekania o czasowej niezdolności do pracy, wystawiania zaświadczenia lekarskiego oraz trybu i sposobu sprostowania błędu w zaświadczeniu lekarskim) i tak też – bez względu na moment doby, w której zaistniała niezdolność do pracy – zostało to ustalone w przedmiotowej sprawie przez biegłego sądowego M. G. . Okoliczność więc, że odwołująca się mogła poczuć się gorzej np. wieczorem w dniu 21 lutego 2021r., nie jest istotna. Nie ma ona znaczenia przede wszystkim z punktu widzenia tego, czy w przypadku E. R. (1) doszło do otwarcia nowego okresu zasiłkowego, a to dlatego, że w świetle przywoływanego również w apelacji art. 9 ustawy zasiłkowej w brzmieniu obowiązującym w okresie, za który odwołująca się domaga się zasiłków chorobowych, nowy okres zasiłkowy rozpoczynał się, jeżeli w niezdolności do pracy wystąpiła choćby jednodniowa przerwa, a powstała po przerwie niezdolność do pracy była spowodowana inną chorobą niż wcześniejsza niezdolność do pracy. W związku z tym, nawet jeśli by przyjąć, że ubezpieczona czuła się gorzej nie przez cały dzień 21 lutego 2018r., a tylko przez część tego dnia i przez tę część była niezdolna do pracy, nie zaś przez całą dobę, to i tak nie zaistniała sytuacja pozwalająca na otwarcie nowego okresu zasiłkowego. Niezdolność do pracy trwająca do 20 lutego 2018r. pozostawała w ciągłości z niezdolnością do pracy trwającą od 21 lutego 2018r., bez przerwy (jednodniowej), jakiej wymaga ustawa zasiłkowa. Przechodząc do zarzutów apelacji, odwołujących się wprost do wydanych w sprawie opinii, Sąd drugiej instancji podkreśla na wstępie, że o możliwości uwzględnienia przez Sąd określonego stanowiska decyduje nie to, ile opinii to stanowisko potwierdza, lecz to, jaką wartość mają opinie. Strona apelująca tymczasem eksponowała, że aż trzech biegłych (w tym Instytut) w wydanych opiniach potwierdziło stanowisko odwołującej się, podczas gdy przeciwną ocenę przedstawił tylko jeden biegły. Sąd Okręgowy, mimo słuszności wniosku strony odwołującej się co do liczby opinii wspierających twierdzenie o braku niezdolności do pracy E. R. (1) w dniu 21 lutego 2018r., jako słuszne ocenił stanowisko Sądu Rejonowego, który opinii tych nie zaaprobował. Ocena taka nie jest jednak dowolna i niczym niepoparta. Sąd pierwszej instancji dokładnie przeanalizował to, co poszczególni biegli wskazali, eksponując elementy, które nie dały podstaw do uwzględnienia ich opinii. Odwołująca się podjęła w apelacji polemikę z taką ocenę, cytując fragmenty opinii poszczególnych biegłych. Sąd drugiej instancji, analizując je, nie stwierdził wadliwości w ocenie, jakiej dokonał Sąd Rejonowy. Analizę należy rozpocząć od opinii (...) Instytutu (...) , Reumatologii i (...) im. prof. dr hab. med. E. R. (2) w W. , której fragment zacytowała odwołująca się, formułując zarzuty w apelacji. Wynika z niego, że Instytut opierając się na dokumentacji medycznej stwierdził, że początek niezdolności do pracy odwołującej się nastąpił 22 lutego 2018r. Nie ma jednak w opinii informacji, jakie dane medyczne, na jakie wskazuje dokumentacja, skłoniły autorów opinii do sformułowania wskazanego wniosku. Jest natomiast fragment, którego nie zacytowała w apelacji strona odwołującą się, a który potwierdza, że opiniujący nie brali pod uwagę obiektywnie istniejącego stanu zdrowia odwołującej się, lecz to w jakim dniu wystąpiła o orzeczenie niezdolności do pracy, wskazali bowiem „Niezdolność do pracy nie mogła powstać 21.02.2018, ponieważ pani E. R. (1) nie występowała o nią w tym dniu. Niezdolność do pracy jest liczona od chwili, kiedy pacjent występuje o nią i oczywiście po stwierdzeniu zespołu objawów skłaniających lekarza do wystawienia zwolnienia.”. Na podstawie tego właśnie fragmentu i braku w opinii Instytutu samodzielnej analizy danych medycznych, wynikających z dokumentacji, choć informacja o takiej analizie jest w niej zamieszczona, Sąd Rejonowy słusznie pominął to, co z niej wynika. Sąd drugiej instancji takie stanowisko podziela, wskazując iż nie wnioski, ale argumentacja je uzasadniająca, jest dla oceny opinii kluczowa. Sąd oceniając opinię biegłego czy opinię instytutu powinien uwzględnić takie kryteria jak zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej wniosków (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2000r., I CKN 1170/98, OSNC 2001 Nr 4, poz. 64). W sytuacji, gdy opinie dwóch lub więcej biegłych są ze sobą sprzeczne, ocena i ewentualne przyznanie przewagi jednej z opinii nad drugą powinno być oparte na gruntownej i wnikliwej analizie treści uzasadnienia każdej z tych opinii, nie może opierać się wyłącznie na przewadze autorytetu jednego z biegłych nad drugim (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 czerwca 1970r., I CR 224/70, LEX nr 6750; postanowienia Sadu Najwyższego: z dnia 20 stycznia 2016r., I UK 114/15, LEX nr 3533116 i z dnia 25 kwietnia 2024r., III USK 82/23). Uwzględniając wskazane poglądy, Sąd Okręgowy ocenił, że Sąd Rejonowy zasadnie nie uwzględnił analizowanej opinii, choć została wydana przez instytut. Sama jednak okoliczność, jaki podmiot ją wydał oraz jej zgodność z opiniami innych biegłych, nie jest przesądzająca, tym bardziej że te inne opinie również nie odpowiadają standardom opinii rzetelnej. Biegły sądowy K. K. , do którego opinii odwołuje się apelacja, na potrzeby udzielenia odpowiedzi na kilka pytań, z których tylko jedno, dotyczące niezdolności do pracy w dniu 21 lutego 2018r., było w istocie kluczowe w przedmiotowej sprawie, skoncentrował się na opisaniu danych z wywiadu z odwołującą się oraz na zrelacjonowaniu wyników badania MR kręgosłupa szyjnego z 17 marca 2017r. i z 8 października 2018r. Nie uwzględnił natomiast informacji pochodzących z wywiadu przeprowadzonego w (...) w dniu 22 lutego 2018r., co wskazuje, że wydana opinia jest niepełna. Nie ma w niej zestawienia informacji, których udzieliła biegłemu odwołująca się, wskazując na nasilenie dolegliwości bólowych w dniu następnym po wypadku z informacjami, jakie wynikają z karty informacyjnej z (...) , gdzie lekarz badający E. R. (1) zapisał w dniu 22 lutego 2018r., że pacjentka zgłosiła się z powodu bólu karku od kilku dni, bardzo nasilonego od wczoraj. Również opinia uzupełniająca biegłego K. K. nie odnosi się do powyższych danych i rozbieżności w informacjach o stanie zdrowia odwołującej się w dniu 21 lutego 2018r., a to one właśnie były kluczowe dla oceny, czy we wskazanej dacie odwołująca się była zdolna do pracy. W opinii uzupełniającej ww. biegły wskazał jedynie, że fakt występowania dolegliwości bólowych przed 21 lutego 2018r. nie świadczy o niezdolności do pracy z tego powodu. Sąd godząc się z takim wnioskiem biegłego, wskazuje jednak, że w przedmiotowej sprawie z relacji odwołującej się wynikało, że powodem nasilonego bólu w odcinku szyjnym kręgosłupa od 21 lutego 2018r. miało być zdarzenie, które biegły K. K. określał jako wypadek w drodze do pracy i to w jego następstwie doszło do pogorszenia stanu odwołującej się. W związku z tym okoliczność, że odwołująca się przed 21 lutego 2018r. leczyła się z powodu problemów z kręgosłupem, które wcześniej mogły nie powodować niezdolności do pracy, nie jest kluczowa i przesądzająca. Biegły natomiast na tej właśnie okoliczności koncentrował swoje wypowiedzi w obu wydanych opinii, nie analizując z należytą starannością – a więc nie tylko w oparciu o wywiad z E. R. (1) , lecz także na podstawie dokumentacji medycznej – czy zdarzenie, które odwołująca się opisywała, i jego następstwa wpłynęły na pogorszenie stanu zdrowia, powodujące niezdolność do pracy od 21 lutego 2018r. czy od dnia następnego. Z powyższych względów, które zostały wzięte pod uwagę również przez Sąd Rejonowy, opinie biegłego sądowego K. K. nie mogły być uwzględnione jako rzetelne. Takiej oceny nie zmienia fragment opinii, jaki zacytowano w apelacji. Jak już wcześniej zostało wskazane, akcentuje on to tylko, że dolegliwości bólowe szyi występujące przed 21 lutego 2018r. nie świadczą o niezdolności do pracy z tego powodu. Wniosek ten jest oczywiście słuszny i trudno się z nim nie zgodzić, należy jednak raz jeszcze podkreślić, iż stwierdzenie o niezdolności odwołującej się do pracy w dniu 21 lutego 2018r., oparte na tym, co w opiniach wskazał biegły sądowy M. G. , bazuje na tym, że odwołująca się od 21 lutego 2018r. – w wyniku zdarzenia, jakie opisywała – doznała nasilenia dolegliwości bólowych. Oczywiście nie można negować okoliczności, że dopiero w dniu 22 lutego 2018r. zgłosiła się z tego powodu w (...) , jednak obiektywnie oceniając jej stan zdrowia, należało zgodzić się z biegłym M. G. w tym, że nasilenie dolegliwości bólowych, występujące w dniu wizyty w (...) , pojawiło się dzień wcześniej i już wówczas powodowało niezdolność do pracy. Wnioski przeciwne do wskazanych zaprezentował w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji biegły sądowy L. J. , na którego opinie apelacja także powołuje się. Jednak z opinii z 18 września 2021r. nie wynika, by analizował dokumentację medyczną. Do takiego wniosku skłania nie tylko brak odwołania się do dokumentów medycznych, ale także ostatnie zdanie opinii, gdzie biegły napisał „W dniu badania w (...) odwołująca się była zdolna do pracy – nie miała zwolnienia, tylko została skierowana na konsultację neurologiczną lub ortopedyczną celem dalszego leczenia”. Tymczasem, jak wskazuje karta informacyjna, E. R. (1) w dniu, kiedy odbyła wizytę w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym otrzymała zaświadczenie o niezdolności do pracy od dnia wizyty, czyli od 22 lutego 2018r. W tej sytuacji rodzi się pytanie o wnikliwość biegłego w analizowaniu dokumentów, a poza tym istotne jest, że opinia z 18 września 2021r. w zasadzie nie zawiera uzasadnienia w odniesieniu do kwestii zdolności do pracy w dniu 21 lutego 2018r. Biegły na to pytanie wprawdzie udzielił odpowiedzi, ale w tej części opinii, którą określił jako uzasadnienie, najpierw zamieścił fragment dotyczący stanu zdrowia odwołującej się przed 20 lutego 2018r. i podał ogólne informacje, powszechnie znane, o problemach z kręgosłupem każdego człowieka po 40 roku życia. Dalej wskazał, ale bez żadnego uzasadnienia, że zgadza się z opinią biegłego K. K. , podjął natomiast polemikę z biegłym M. G. . Przy czym, jako uzasadnienie tej polemiki wskazał na będące truizmem stwierdzenie, że istnienie dolegliwości nie stanowi o niezdolności do pracy. Następnie zaś zamieścił to zdanie, które wcześniej zostało zacytowane, niemające pokrycia w tym, co wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Jeśli chodzi natomiast o opinię uzupełniającą, to L. J. ponownie żadnej analizy medycznej nie przeprowadził. Zdanie z tej opinii, które zostało zacytowane w apelacji, wskazuje że kluczowe dla ww. biegłego było to, a jakiej dacie odwołująca się zdecydowała się skorzystać z pomocy w (...) , nie to zaś, jaki był obiektywnie stan jej zdrowia w dniu 22 lutego 2018r. oraz dzień wcześniej. Tymczasem z karty informacyjnej z (...) wprost wynika, że dolegliwości bólowe występowały u pacjentki od kilku dni, a bardzo nasilone były od dnia poprzedniego. W związku z powyższym żadnej ze wskazanych opinii, na których opiera się w dużej części argumentacja strony odwołującej się, nie można było uwzględnić. Ocena, jaką przedstawił Sąd Rejonowy, okazała się prawidłowa, a polemika z nią, przedstawiona w apelacji, nieskuteczna, także w części, w której apelacja kwestionuje opinie biegłego M. G. . Należy zwrócić uwagę, że biegły oparł się na dokumentacji medycznej, a wnioski, jakie przedstawił w kilku wydanych w sprawie opiniach, są przekonujące. Nieprzekonujące jest natomiast stwierdzenie, jakoby uwzględnienie przez biegłego danych z karty informacyjnej (...) było powodem wadliwości opinii z tego względu, że informacja znajdująca się w tej karcie, o bólu nasilonym od wczoraj, jest uproszczona. Jeśli chodzi o uzasadniające ten argument okoliczności odnoszące się do tego, że ból nie trwał przez cały dzień 21 lutego 2018r., to stanowisko Sądu Okręgowego w tym względzie zostało już przedstawione. Wesprzeć należy jej jeszcze, w związku z tym, że odwołująca się wydaje się kwestionować zapisy karty informacyjnej (...) , powołując się na okoliczność, że udzieliła lekarzowi informacji, umieszczonych w karcie, jako osoba cierpiąca, która nie zawsze jest w stanie podać precyzyjne informacje. Trzeba jednak pamiętać, że u odwołującej się – osoby, która wcześniej też zmagała się z problemami z kręgosłupem – nie doszło do takiej istotnej zmiany w stanie zdrowia, która uzasadniałaby choćby przypuszczenie o niezdolności do właściwego i precyzyjnego opisania własnego stanu zdrowia, rodzaju dolegliwości, ich nasilenia i czasu, od jakiego to nasilenie występuje. Nie ma więc podstaw, by przyjąć, że zapis lekarza (...) nie oddaje tego, co odwołująca się w dniu wizyty przekazała. Nawet jeśli nie poinformowała precyzyjnie o momencie, w którym dolegliwości się nasiliły, podając godzinę czy porę dnia, to jasno określiła, że dolegliwości bólowe występowały u niej od kilku dni, a ich nasilenie nastąpiło w dniu poprzedzającym wizytę w (...) . Biegły sądowy M. G. zasadnie tę informację potraktował jako istotną i na jej podstawie w sposób przekonujący i uzasadniony ocenił, że E. R. (1) w dniu 21 lutego 2018r., tak jak i w dniu kolejnym, była niezdolna do pracy. To zaś, że był jedynym spośród biegłych sądowych, którego opinie zostały ocenione jako rzetelne, nie jest istotne. Strona odwołująca się ten aspekt akcentowała, ale jak już wcześniej zostało zasygnalizowane, to treść opinii, a nie ich ilość, jest podstawą do zaaprobowania wniosków biegłego bądź biegłych i tak stało się w analizowanym przypadku. Biegły M. G. , jako jedyny spośród opiniujących, nie przygotował opinii w sposób uproszczony, a swoje stanowisko uzasadnił. Inni biegli, jak wynika z analizy Sądu Rejonowego, wspartej argumentacją Sądu Okręgowego, albo bazowali na okoliczności, kiedy odwołująca się zdecydowała się na skorzystanie z porady w (...) , albo prezentując swoje wnioski, nie przedstawili wspierającej je argumentacji. W tym aspekcie tylko opinie biegłego M. G. mają cechy pogłębionych i przekonujących opinii. Nie zmienia tego zacytowany w uzasadnieniu apelacji fragment ustnej uzupełniającej opinii ww. biegłego. Strona odwołująca się wskazała, że jest on dla niej korzystany, ale zdaniem Sądu Okręgowego można ocenić go tylko w taki sposób, że przedstawia pewne treści, które nie wpływają ani na ocenę samej opinii, ani na zasadność środka zaskarżenia. Biegły – w przeciwieństwie choćby do biegłego K. K. - ocenił, że podczas wysiadania z autobusu, u odwołującej się nie mogło dojść do urazu kręgosłupa, co wydaje się zbieżne z tym, co odwołująca się wskazała podczas wizyty w (...) . Sama przecież wyjaśniła lekarzowi, że dolegliwości, z którymi się zgłosiła, nie powstały wskutek urazu. Nie wyklucza to jednak tego, co wskazał biegły sądowy M. G. i na co także powoływała się E. R. (1) , tj. że w trakcie wysiadania z autobusu mogła poczuć ból. Dalej, w cytowanym w apelacji fragmencie, biegły M. G. wyjaśnił, że w przypadku choroby zwyrodnieniowej kręgosłupa, która jest chorobą przewlekłą, o ile nie ma takiego bólu, to nie występuje niezdolność do pracy. U odwołującej się rzeczywiście ona nie występowała z powodu choroby oznaczonej symbolem M54 przed 20 lutego 2018r., gdyż odwołująca się w okresie bezpośrednio poprzedzającym tę datę leczyła się psychiatrycznie. To nie oznacza jednak, że w dniu 21 lutego 2018r. – co właśnie stwierdził biegły M. G. – nie stała się niezdolna do pracy. Stało się tak, bo przy wysiadaniu z autobusu poczuła ból, z którym zgłosiła się na (...) w dniu następnym. Odwołująca się z zacytowanego, w jej przekonaniu korzystnego dla niej, fragmentu opinii biegłego M. G. , wywodziła że skoro nie doznała urazu, to przebywała na urlopie wypoczynkowym na żądanie, udzielonym przez pracodawcę, a skoro tak, to nie mogła być niezdolna do pracy. Zdaniem Sądu drugiej instancji przedstawione wnioski są wadliwe przede wszystkim dlatego, że choć E. R. (1) nie doznała urazu podczas wysiadania z autobusu, to i tak była niezdolna do pracy z uwagi na nasilone od 21 lutego 2018 roku dolegliwości bólowe. Uraz nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na wystąpienie niezdolności do pracy. Jeśli chodzi natomiast o kwestię urlopu na żądanie, to odwołująca się myli się, wskazując się, że fakt udzielenia jej takiego urlop wyklucza niezdolność do pracy. W wyroku z dnia 28 października 2009 roku (II PK 123/09) Sąd Najwyższy wskazał przeciwnie, że to niezdolność do pracy wyłącza możliwość korzystania z urlopu zgodnie z jego przeznaczeniem, w związku z czym udzielenie urlopu w okresie niezdolności do pracy jest prawnie niedopuszczalne, także wówczas, gdy pracownik wyraził na to zgodę. Wynika to z tego, że niezdolność do pracy z powodu choroby pozostaje w opozycji do zwolnienia urlopowego. Przepis art. 165 k.p. niezdolność do pracy z powodu choroby uznaje za przeszkodę w rozpoczęciu urlopu wypoczynkowego, zaś sformułowanie zawarte w art. 166 k.p. o niewykorzystaniu części urlopu z powodu niezdolności do pracy z powodu choroby jest równoznaczne ze stwierdzeniem, że okres choroby nie jest i nie może być okresem wykorzystywania okresu wypoczynkowego. Tego rodzaju regulacja prawna jest w sposób oczywisty związana z celem urlopu, który jest jedną z instytucji zabezpieczających prawo pracownika do wypoczynku ( art. 14 k.p. ), gwarantowane w art. 66 Konstytucji . Niezdolność do pracy wyłącza możliwość korzystania z urlopu zgodnie z jego przeznaczeniem, w związku z czym udzielenie urlopu w okresie niezdolności do pracy jest prawnie niedopuszczalne, także wówczas, gdy pracownik wyraził na to zgodę. Poza tym, jeśli chodzi o urlop na żądanie, to swoisty sposób jego udzielania nie czyni go odrębnym od urlopu wypoczynkowego, a zatem nie ma podstaw, aby twierdzić, że tej części urlopu pracodawca obowiązany jest udzielić pracownikowi także w sytuacji, w której udzielenie urlopu wypoczynkowego jest prawnie nieskuteczne, a taką jest niezdolność pracownika do pracy z powodu choroby. W związku z powyższym z faktu udzielenia odwołującej się przez pracodawcę urlopu na żądanie w dniu 21 lutego 2018r. nie można wywodzić wniosków, na jakie wskazuje apelacja, a raczej takie, jakie przedstawił Sąd Rejonowy. Wskazał, że okoliczność wystąpienia przez odwołującą się do pracodawcy z wnioskiem o taki urlop jest argumentem wspierającym twierdzenie o takim nasileniu dolegliwości bólowych w dniu 21 lutego 2018r., że odwołująca się nie mogła świadczyć pracy i była już wtedy do niej niezdolna. Sąd Okręgowy taką ocenę w pełni podziela, przyjmując że apelacja tak w zakresie odnoszącym się do kwestii urlopu na żądanie, jak i w pozostałej części, nie zawiera argumentów zasadnych, skutkujących zmianą bądź uchyleniem zaskarżonego wyroku. Odnosi się to także do zarzutów naruszenia prawa materialnego, tj. art. 8 i 9 ustawy zasiłkowej. Sąd Rejonowy prawidłowo je zastosował, przyjmując że nie doszło do otwarcia nowego okresu zasiłkowego od dnia 22 lutego 2018 roku, wystąpiła bowiem niezdolność do pracy w dniu 21 lutego 2018 roku, która spowodowała, że powstał jeden, nieprzerwany ciąg niezdolności do pracy obejmujący niezdolność do pracy trwającą do 20 lutego 2018 roku z przyczyn psychiatrycznych oraz tę, która rozpoczęła się, bez przerwy, od 21 lutego 2018r. z powodu innego schorzenia i trwała nieprzerwanie do dnia 22 sierpnia 2018 roku. Otwarcie nowego okresu zasiłkowego możliwe jest w sytuacji, gdy albo po upływie minimum jednego dnia od ustania poprzedniej niezdolności do pracy powstanie kolejna niezdolność do pracy spowodowana inną chorobą albo też gdy taka kolejna niezdolność do pracy powstanie po upływie okresu przekraczającego 60 dni od ustania poprzedniej niezdolności do pracy. Wówczas nie ma już znaczenia dla otwarcia się nowego okresu zasiłkowego, czy niezdolność do pracy spowodowana jest inną czy tą samą chorobą. Jednocześnie inna choroba, która wystąpi w trakcie nieprzerwanej niezdolności do pracy nie powoduje otwarcia się nowego okresu zasiłkowego. Taka wykładnia nie budzi wątpliwości w orzecznictwie (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 kwietnia 2018r., III BU 2/17). Wobec całokształtu powyższych rozważań, zarzuty apelacji dotyczące nieprawidłowej oceny dowodów okazały się niezasadne. W konsekwencji, jako chybiony należało ocenić również zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego. Sąd pierwszej instancji, po prawidłowym ustaleniu stanu faktycznego, prawidłowo przepisy te zastosował, oceniając że E. R. (1) nie spełniła wymienionych w nich przesłanek do uzyskania zasiłku chorobowego za sporne okresy. Mając na względzie powyższego Sąd Okręgowy, stosując normę art. 385 k.p.c. , orzekł o oddaleniu apelacji. sędzia Agnieszka Stachurska

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI