VII PA 219/15

Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w ŁodziŁódź
SAOSPracystosunki pracyŚredniarejonowy
spółdzielnia socjalnaumowa o pracęstosunek członkostwawynagrodzeniewymiar czasu pracyminimalne wynagrodzeniestatut spółdzielniapelacja

Sąd Okręgowy oddalił apelację pracownicy spółdzielni socjalnej, uznając, że praca świadczona ponad ustalony minimalny wymiar etatu nie podlegała wynagrodzeniu jako praca w ramach spółdzielczej umowy o pracę, lecz jako świadczenie wynikające ze stosunku członkostwa.

Powódka, pracownica spółdzielni socjalnej, dochodziła wyrównania wynagrodzenia za pracę świadczoną ponad ustalony w umowie wymiar 1/16 etatu, twierdząc, że pracowała w rzeczywistości na pełen etat. Sąd Rejonowy oddalił powództwo, uznając, że dodatkowa praca wynikała ze stosunku członkostwa w spółdzielni, a nie z umowy o pracę. Sąd Okręgowy oddalił apelację powódki, podzielając stanowisko sądu pierwszej instancji i podkreślając zgodną wolę stron co do podziału pracy i wynagrodzenia.

Sprawa dotyczyła roszczenia pracownicy spółdzielni socjalnej o wyrównanie wynagrodzenia za pracę świadczoną ponad ustalony w spółdzielczej umowie o pracę wymiar 1/16 etatu. Powódka twierdziła, że pracowała w rzeczywistości na pełen etat i powinna otrzymać wynagrodzenie odpowiadające minimalnemu wynagrodzeniu za pracę. Sąd Rejonowy oddalił powództwo, ustalając, że powódka, będąc członkiem założycielem spółdzielni, świadczyła pracę zarówno na podstawie umowy o pracę, jak i w ramach stosunku członkostwa, a dodatkowy nakład pracy wynikał z jej woli rozwoju spółdzielni i nie podlegał dodatkowemu wynagrodzeniu. Sąd Okręgowy, oddalając apelację powódki, potwierdził, że zgodna wola stron, wyrażona w statucie i organizacji pracy, pozwalała na świadczenie pracy w ramach umowy o pracę (1/16 etatu) oraz w ramach stosunku spółdzielczego (dodatkowe godziny). Podkreślono, że dodatkowe kwoty otrzymywane z dochodów z targów traktowano jako podział zysku, a nie wynagrodzenie za pracę w pełnym wymiarze. Sąd uznał, że nie doszło do naruszenia przepisów o minimalnym wynagrodzeniu, gdyż praca była świadczona w ramach różnych stosunków prawnych, zgodnie z wolą stron.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Praca świadczona ponad wymiar określony w spółdzielczej umowie o pracę, jeśli wynika ze zgodnej woli stron i realizacji zadań statutowych spółdzielni, może być traktowana jako świadczenie wynikające ze stosunku członkostwa, a niekoniecznie jako praca w ramach umowy o pracę podlegająca dodatkowemu wynagrodzeniu.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że w przypadku spółdzielni socjalnej istnieją dwa rodzaje więzi między członkiem a spółdzielnią: umowa o pracę oraz stosunek członkostwa. Dodatkowa praca świadczona przez powódkę ponad ustalony wymiar 1/16 etatu wynikała ze zgodnej woli stron i miała na celu rozwój spółdzielni, co wpisuje się w obowiązki członka spółdzielni. Nie było podstaw do uznania, że cała praca była świadczona wyłącznie w ramach umowy o pracę i powinna być wynagradzana według jej zasad, zwłaszcza że strony nie poczyniły wiążących ustaleń co do zwiększenia wymiaru etatu.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie apelacji

Strona wygrywająca

pozwana Spółdzielnia

Strony

NazwaTypRola
M. P.osoba_fizycznapowódka
Spółdzielnia (...) w likwidacjispółkapozwana
A. K.osoba_fizycznapełnomocnik z urzędu

Przepisy (10)

Główne

u.s.s. art. 2 § 1

Ustawa o spółdzielniach socjalnych

Przedmiotem działalności spółdzielni socjalnej jest prowadzenie wspólnego przedsiębiorstwa w oparciu o osobistą pracę członków.

u.s.s. art. 12

Ustawa o spółdzielniach socjalnych

Stosunek pracy między spółdzielnią socjalną a jej członkiem nawiązuje się na podstawie spółdzielczej umowy o pracę oraz w formach określonych w art. 201 Prawa spółdzielczego.

pr. spółdz. art. 18

Prawo spółdzielcze

Prawa i obowiązki wynikające z członkostwa w spółdzielni są dla wszystkich członków równe. Członek spółdzielni ma obowiązek dbania o dobro i rozwój spółdzielni oraz uczestniczenia w realizacji jej zadań statutowych.

Pomocnicze

k.p.c. art. 233 § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału.

k.p.c. art. 328 § 2

Kodeks postępowania cywilnego

Uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia.

pr. spółdz. art. 185

Prawo spółdzielcze

Stosuje się odpowiednio do spółdzielni socjalnych.

k.p. art. 10 § 2

Kodeks pracy

Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz pracodawca do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.

k.p. art. 80

Kodeks pracy

Wynagrodzenie za pracę płatne jest z dołu.

u.m.w.p. art. 6 § 1

Ustawa o minimalnym wynagrodzeniu za pracę

Określa wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę.

k.p. art. 300

Kodeks pracy

W sprawach nieunormowanych przepisami prawa pracy do stosunku pracy stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Praca świadczona przez członka spółdzielni socjalnej ponad wymiar etatu wynikający z umowy o pracę, jeśli jest zgodna z wolą stron i służy rozwojowi spółdzielni, stanowi świadczenie w ramach stosunku członkostwa, a niekoniecznie umowy o pracę. Statut spółdzielni pozwala na rozróżnienie wynagrodzenia za pracę w ramach umowy o pracę i wynagrodzenia za pracę w ramach stosunku członkostwa. Brak wiążących ustaleń między członkami spółdzielni co do zwiększenia wymiaru etatu lub wynagrodzenia ponad to wynikające z umowy o pracę. Dodatkowe kwoty otrzymywane z dochodów z targów były traktowane jako podział zysku, a nie wynagrodzenie za pracę w pełnym wymiarze. Ocena dowodów przez Sąd Rejonowy była prawidłowa i zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego.

Odrzucone argumenty

Powódka pracowała w pełnym wymiarze czasu pracy i powinna otrzymać wynagrodzenie nie niższe niż minimalne wynagrodzenie za pracę. Zakres obowiązków powódki w umowie o pracę obejmował czynności wykonywane w rzeczywistości w pełnym wymiarze czasu pracy. Nie było możliwości rozdzielenia pracy w kawiarni świadczonej na rzecz spółdzielni od pracy w ramach spółdzielczej umowy o pracę. Kwoty uzyskane z targów były premiami za pracę wykonywaną w kawiarni, a nie dodatkowym dochodem. Sprzeczność między zeznaniami świadków a dokumentami finansowymi pozwanej w zakresie wysokości wypłacanych wynagrodzeń.

Godne uwagi sformułowania

Praca ponad wymiar 1/16 etatu, była pracą odrębną – co do sposobu wynagradzania – od pracy wykonywanej na podstawie zawartej umowy. Drugi [stosunek prawny] wynika z samego członkostwa w spółdzielni socjalnej. Członkowie założyciele Spółdzielni (...) zgodnie i uprzednio uznali, iż dla ograniczenia kosztów i celem rozwoju Spółdzielni będą wykonywali pracę w ramach umowy o pracę jedynie w wymiarze 1/16 etatu z wynagrodzeniem określonym w 2013 roku na 100 zł brutto, a w 2014 roku na 105 zł brutto. Powódka natomiast dobrowolnie przystała na rzeczywiste jej świadczenie w warunkach pracowniczych bez wszystkich obostrzeń z tego wynikających wyłącznie w ramach osobistych starań.

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja stosunku pracy i stosunku członkostwa w spółdzielniach socjalnych, zwłaszcza w kontekście wynagrodzenia za pracę świadczoną ponad ustalony wymiar etatu."

Ograniczenia: Dotyczy specyfiki spółdzielni socjalnych i zgodnej woli stron co do podziału pracy i wynagrodzenia.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje złożoność relacji pracowniczych w nietypowych formach zatrudnienia, jakimi są spółdzielnie socjalne, oraz jak ważna jest zgodna wola stron w kształtowaniu tych relacji.

Pracujesz w spółdzielni socjalnej? Uważaj, bo praca 'ponad etat' może nie być dodatkowo płatna!

Dane finansowe

WPS: 15 221,36 PLN

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt VII Pa 219/15 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 10 czerwca 2015 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi X Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych oddalił powództwo M. P. w sprawie przeciwko Spółdzielni (...) w likwidacji z siedzibą w Ł. o wynagrodzenie za pracę oraz przyznał i nakazał wypłacić ze Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi na rzecz radcy prawnego A. K. kwotę 2.214 zł, zawierającą podatek od towarów i usług, tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu. Powyższe orzeczenie zapadło w oparciu o następujące ustalenia faktyczne. Powódka M. P. była zatrudniona w pozwanej Spółdzielni (...) na podstawie spółdzielczej umowy o pracę zawartej w dniu 14 marca 2013 roku na czas nieokreślony, w wymiarze 1/16 wymiaru dobowego w rozkładzie czasu pracy za wynagrodzeniem w wysokości 100 zł. W umowie wskazano, że powódka zostaje zatrudniona na stanowisku pracownika – księgowej. Zakres obowiązków na tym stanowisku obejmuje: produkcję wyrobów cukierniczych, obsługę gości, utrzymanie czystości stanowiska pracy, współpracę w zakresie pozyskiwania klientów, prowadzenie pełnej rachunkowości spółdzielni zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa, kontakt z urzędami ZUS, GUS, US i Urząd Miasta. Powódka była członkiem założycielem spółdzielni, wiceprezesem Zarządu do dnia 31 marca 2014 roku. Pozwana jest spółdzielnią socjalną. Zgodnie z planem założenia i działalności spółdzielni socjalnej, podpisanym w dniu 13 listopada 2012 roku, przedmiotem działalności pozwanej prowadzenie cukiernio-kawiarni „ M. ludzie” i prowadzenie działalności w branży gastronomicznej i kulturalnej. Członkami założycielami spółdzielni była powódka, U. G. , T. H. , E. S. i B. J. . Członkowie założyciele zakładali rozszerzenie działalności na sprzedaż pamiątek/gadżetów promujących miasto, kulturę, historię, zabytki, sprzedaż zabawek biżuterii, prowadzenie usług księgowych przez powódkę, sprzedaż przetworów własnej produkcji (dżemy, powidła), usługi cateringowe. W dniu 25 lutego 2013 roku została podpisana umowa o udzielenie finansowego wsparcia pomostowego na założenie spółdzielni socjalnej pomiędzy pozwaną a PL (...) S.A. z siedzibą w Ł. . W tym samym została podpisana umowa o udzielenie wsparcia finansowego dla spółdzielni socjalnej tworzonej przez osoby fizyczne. Zgodnie ze statutem spółdzielni, uchwalonym w dniu 1 grudnia 2012 roku, przedmiotem działalności Spółdzielni jest prowadzenie wspólnego przedsiębiorstwa w oparciu o osobistą pracę członków. W rozdziale VI statutu dotyczącym pracy w spółdzielni wskazano, że spółdzielnia i członek spółdzielni mają obowiązek nawiązania i pozostawania ze sobą w stosunku pracy bądź niepracowniczego stosunku zatrudnienia. Stosunek pracy pomiędzy spółdzielnią a jej członkami nawiązuje się poprzez zawarcie spółdzielczej umowy o pracę bądź umowę o pracę. Spółdzielnia ma obowiązek równomiernie rozdzielać pracę wśród członków z uwzględnieniem kwalifikacji zawodowych członków, a członkowie mają obowiązek powierzone im prace wykonywać terminowo i z należytą starannością. Spółdzielnia faktycznie rozpoczęła działalność w dniu 17 lipca 2013 roku. Kawiarnia była otwarta w godzinach od 10.00 do 22.00 od poniedziałku do czwartku i w godzinach od 10.00 do 24.00 od piątku do soboty. Członkowie spółdzielni zobowiązali się do rozpoczynania pracy każdego dnia od 8.00, następnie od 7.00 rano, w celu przygotowania produktów do sprzedaży oraz do sprzątania lokalu po jego zamknięciu. Praca w kawiarni związała się z obsługą klienta. Członkowie spółdzielni pracowali w kawiarni zgodnie z grafikiem, który akceptowali co do wymiaru czasu, rozkładu zmian. Wszyscy członkowie - założyciele, w tym powódka, podejmowali decyzje wspólnie. Ustalenia dotyczące organizacji pracy w spółdzielni, zapisów w umowie o pracę, wysokości wynagrodzenia, zapisów w statucie były podejmowane wspólnie, na etapie tworzenia spółdzielni. Członkowie założyciele mieli nadzieję zwiększać wymiar etatu z umowy o pracę. Uzależniali to od zwiększenia przychodów. Godziny pracy faktycznie świadczonej przez każdego z członków wynikały w biznesplanu – godzin otwarcia kawiarni i zakresu czynności, który był podzielony pomiędzy wszystkich członków spółdzielni. Nie było ustaleń, że za dodatkowy poświęcony czas - ponad wymiar z umowy, członkowie otrzymają dodatkowe wynagrodzenie. W trakcie działalności, pozwana zaczęła uczestniczyć w ekotargach. Dochód z tej działalności był dzielony po równo pomiędzy wszystkich członków. Dochód z sobotnich targów nie był ewidencjonowany. Wszyscy spółdzielcy zostali zatrudnieniu na podstawie umowy o pracę w wymiarze 1/16 etatu z wynagrodzeniem określonym w 2013 roku na 100 zł brutto, a w 2014 roku na 105 zł brutto. Powódka pracowała ponad wymiar czasu wskazany w umowie o pracę, ponieważ chciała by spółdzielnia dobrze się rozwijała. Nie było ustalone, że powódka otrzyma dodatkowe wynagrodzenie za dodatkową pracę i poświęcony czas. Powódka nie zgłaszała pracodawcy, że nie chce pracować ponad wymiar czasu wynikający z umowy o pracę. Powódka pracowała w kawiarni średnio 8-10 godzina dziennie. Po tyle samo godzin pracowali pozostali członkowie spółdzielni. Powódka nie zgłaszała pracodawcy, że pracuje w kawiarni ponad wymiar 7 godzin zmiany. Powódka nie oczekiwała dodatkowego wynagrodzenia. Nikt nie kazał powódce zostawać w pracy. Powódka nie zgłaszała pracodawcy potrzeby zwiększenia wymiaru etatu, ani wysokości wynagrodzenia. Powódka zajmowała się prowadzeniem księgowości spółdzielni. Na ten zakres obowiązków powódka miała przeznaczony jeden dzień w tygodniu, w którym zwolniona była od pracy w kawiarni. Powódka pracowała wówczas w domu. Pozwana nie prowadziła ewidencji czasu pracy. Powódka tytułem wynagrodzenia za pracę otrzymała: - za marzec 2013 roku kwotę 57,14 zł brutto, - od kwietnia do grudnia 2013 roku kwoty po 100 zł miesięcznie brutto, - od stycznia do marca 2014 roku kwoty po 105 zł miesięcznie brutto, - za kwiecień 2014 roku kwotę 266,18 zł, obejmującą także ekwiwalent pieniężny za niewykorzystany urlop wypoczynkowy. Powódka dodatkowo otrzymała w dniu: - 29 marca 2014 roku kwotę 112,50 zł, - 22 marca 2014 roku kwotę 114 zł, - 15 marca 2014 roku kwotę 120 zł, - 8 marca 2014 roku kwotę 200 zł, - 4 stycznia 2014 roku kwotę 100 zł, - 2 stycznia 2014 roku kwotę 100 zł, - 22 grudnia 2013 roku kwotę 150 zł, - 17 grudnia 2013 roku kwotę 100 zł, - 26 listopada 2013 roku kwotę 100 zł, - 30 listopada 2013 roku kwotę 100 zł, - 16 listopada 2013 roku kwotę 200 zł, - 11 listopada 2013 roku kwotę 200 zł, - 28 października 2013 roku kwotę 200 zł, - 24 października 2013 roku kwotę 100 zł, - 14 października 2013 roku kwotę 100 zł, - 11 października 2013 roku kwotę 100 zł, - 7 października 2013 roku kwotę 100 zł, - 30 września 2013 roku kwotę 200 zł, - 23 września 2013 roku kwotę 200 zł, - 16 września 2013 roku kwotę 200 zł, - 9 września 2013 roku kwotę 200 zł, - 5 września 2013 roku kwotę 100 zł, - 26 sierpnia 2013 roku kwotę 300 zł, - 5 sierpnia 2013 roku kwotę 250 zł. Wszyscy członkowie spółdzielni mieli wynagrodzenie w tej samej wysokości i otrzymywali dodatkowe wynagrodzenie w tej samej wysokości, co powódka. Rozliczenia księgowe w ramach dochodów i wydatków spółdzielnie były prowadzone przez powódkę w formie zeszytu i raportów kasowych. Uchwałą z dnia 30 marca 2014 roku członkowie spółdzielni podjęli decyzję o wykluczeniu powódki ze spółdzielni. Uchwała nie jest prawomocna. Okoliczności faktyczne Sąd ustalił na podstawie zeznań stron, świadków i złożonych dokumentów. Twierdzenia stron co do okoliczności istotnych – ustalenia członków założycieli, podział pracy, zasady rozdzielania obowiązków, równy podział dochodu z ekotargów - nie były sporne. Sąd pominął zeznania M. W. , ponieważ świadek nie miała wiedzy odnośnie ustaleń dotyczących wymiaru czasu pracy, wynagradzania pracy. Świadek nie potrafiła także powiedzieć w jakim wymiarze pracę świadczyła powódka. Sąd pominął także dokumenty złożone przez powódkę na rozprawie w dniu 6 maja 2015 roku z uwagi na to, że zostały one przygotowane na potrzeby mniejszej sprawy, co przyznała powódka. Nadto dotyczyły one okoliczności nieistotnych lub bezspornych. W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Rejonowy uznał powództwo za nie zasługujące na uwzględnienie i poczynił następujące rozważania prawne. Powódka w przedmiotowym postępowaniu dochodziła wyrównania wynagrodzenia za okres od marca 2013 roku do marca 2014 roku do wysokości minimalnego wynagrodzenia, podnosząc, że pracowała w wymiarze pełnego etatu, pomimo zapisu w spółdzielczej umowie o pracę wskazującego na zatrudnienie w wymiarze 1/16 etatu. Do okoliczności bezspornych, co należy podkreślić, należy stwierdzenie, że powódka, jak i pozostali członkowie spółdzielni, pracowali na rzecz spółdzielni w wymiarze co najmniej pełnego etatu, wykonując ten sam rodzaj obowiązków i dzieląc się obowiązkami i przychodami po równo. Powódka zajmowała się także prowadzeniem księgowości pozwanej, z tym, że pozostali członkowie wyrazili zgodę by powódka w zamian miała jeden dzień wolny – z przeznaczeniem na sprawy związane z prowadzeniem księgowości. Należy także podkreślić, że pozwana nie prowadziła ewidencji czasu pracy. Rozkład pracy był regulowany za pomocą grafików akceptowanych przez wszystkich członków. Nadto wszyscy członkowie otrzymywali wynagrodzenie w tej samej wysokości, za pracę wykonywaną w tym samym wymiarze co powódka. Do okoliczności bezspornych należy także stwierdzenie, że powódka nie oczekiwała wyższego wynagrodzenia, nie zgłaszała sprzeciwu wobec pracy przekraczającej wymiar 1/16 etatu, traktując ją jako pracę na rzecz spółdzielni, służącą jej rozwojowi. Sąd w całości podzielił argumentację strony pozwanej, iż praca powódki ponad wymiar 1/16 etatu, była pracą odrębną – co do sposobu wynagradzania, od pracy wykonywanej na podstawie zawartej umowy. Ta odrębność wynika z samego charakteru stosunku prawnego, jaki nawiązał się między powódką, a spółdzielnią, przy czym, co należy podkreślić, powódka była członkiem założycielem spółdzielni, współautorem jej planu działalności i rozwoju, statutu, sposobu organizacji pracy. Powódka przystępując do spółdzielni znała warunki pracy, oczekiwania co do nakładu pracy. Stosunek pracy oparty na spółdzielczej umowie o pracę w ocenie Sądu jest jednym elementem więzi między powódką, a pozwaną. Drugi wynika z samego członkostwa w spółdzielni socjalnej. Stosownie bowiem do przepisów ustawy z dnia 27 kwietnia 2006 roku o spółdzielniach socjalnych (Dz.U. za 2006 r., Nr 94, poz. 651 ze zm.) przedmiotem działalności spółdzielni socjalnej jest prowadzenie wspólnego przedsiębiorstwa w oparciu o osobistą pracę członków. Spółdzielnia socjalna działa na rzecz: 1) społecznej reintegracji jej członków, przez co należy rozumieć działania mające na celu odbudowanie i podtrzymanie umiejętności uczestniczenia w życiu społeczności lokalnej i pełnienia ról społecznych w miejscu pracy, zamieszkania lub pobytu, 2) zawodowej reintegracji jej członków, przez co należy rozumieć działania mające na celu odbudowanie i podtrzymanie zdolności do samodzielnego świadczenia pracy na rynku pracy - a działania te nie są wykonywane w ramach prowadzonej przez spółdzielnię socjalną działalności gospodarczej (art. 2 ust. 1 i 2). Zgodnie z art. 12 ustawy stosunek pracy między spółdzielnią socjalną a jej członkiem nawiązuje się na podstawie spółdzielczej umowy o pracę oraz w formach określonych w art. 201 ustawy z dnia 16 września 1982 r. - Prawo spółdzielcze . Przepis art. 185 ustawy Prawo spółdzielcze stosuje się odpowiednio. Prawo do wynagrodzenia przysługujące członkowi spółdzielni socjalnej nie obejmuje prawa do udziału w nadwyżce bilansowej. W sprawach nieuregulowanych w ustawie do spółdzielni socjalnej stosuje się przepisy ustawy z dnia 16 września 1982 r. - Prawo spółdzielcze (Dz.U. za 2013 r., poz. 1443 ze zm.). Zgodnie z art. 18 ustawy prawa i obowiązki wynikające z członkostwa w spółdzielni są dla wszystkich członków równe. Członek spółdzielni ma obowiązek: 1) przestrzegania przepisów prawa, postanowień statutu i opartych na nich regulaminów; 2) dbania o dobro i rozwój spółdzielni oraz uczestniczenia w realizacji jej zadań statutowych. Członek spółdzielni wykonuje również inne obowiązki określone w ustawie lub w statucie. Przepisy ustawy, statut oraz umowy zawierane przez spółdzielnię z jej członkami określają prawa i obowiązki członków wynikające ze stosunków prawnych pochodnych od członkostwa w spółdzielni. Statut pozwanej spółdzielni uchwalony w dniu 1 grudnia 2012 roku wskazuje natomiast, iż członek spółdzielni ma prawo pobierania za swoją pracę wynagrodzenia zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami ustawowymi oraz postanowieniami statutu. Do obowiązków członka spółdzielni należy m.in. czynne uczestniczenie w realizacji zadań Spółdzielni, w tym podjęcia i wykonywania w niej pracy, zgodnie z przepisami Prawa spółdzielczego , Kodeksu pracy , Statutu. Zgodnie z § 35 ust. 5 statutu spółdzielnia ma obowiązek równomiernie rozdzielać pracę wśród członków z uwzględnieniem kwalifikacji zawodowych członków, a członkowie ci mają obowiązek powierzone im prace wykonywać terminowo i z należytą starannością. Stosownie do § 35 ust. 7 w Spółdzielni do wynagrodzenia podstawowego przysługującego członkowi spółdzielni może być przyznana premia i/lub nagroda. Zasady przyznawania premii i nagród określa Regulamin Premiowania uchwalany przez Zarząd i zatwierdzony przez Walne Zgromadzenie. Paragraf 37 statutu stanowi, że „za pracę w Spółdzielni członek otrzymuje wynagrodzenie” (ust.1). „Wynagrodzenie członka Spółdzielni zatrudnionego na podstawie spółdzielczej umowy o pracę, umowy o pracę, korzysta z ochrony, jaką prawo pracy zapewnia wynagrodzeniu pracownika” (ust.2). Zdaniem Sądu zapis § 37 statutu dokonuje zatem rozróżnienia wynagrodzenia za pracę w spółdzielni i wynagrodzenia przysługującego na podstawie spółdzielczej umowy o pracę. W przedmiotowej sprawie bezsporne jest, że powódka otrzymała wynagrodzenie z tytułu spółdzielczej umowy o prace w terminach i wysokości wynikającej z umowy. Pozostały zaś nakład pracy powódki, zdaniem Sądu należy traktować zaś jako nakład pracy członka spółdzielni na rzecz spółdzielni. Podstawowe znaczenie w tym zakresie ma wola wszystkich członków spółdzielni, przede wszystkim powódki, która wprost wskazała, że pracowała dla rozwoju spółdzielni, nie oczekując większego wynagrodzenia i nie zgłaszając żadnych roszczeń. Do okoliczności bezspornych należy także stwierdzenie, że członkowie mieli nadzieję na zwiększenie wymiaru etatu w zatrudnieniu pracowniczym, ale nie uczynili w tym zakresie żadnych uzgodnień, z których powódka mogłaby wywodzić roszczenia, w szczególności o zapłatę wynagrodzenia. Mając powyższe na względzie, Sąd ocenił, iż powódka nie ma prawa żądać wyrównania wynagrodzenia. Dodatkowe kwoty, które otrzymała z podziału dochodu z ekotargów, należy potraktować jako dodatkowe wynagrodzenie za pracę w spółdzielni (o którym mowa w § 37 ust. 1 statutu), wypłacone zgodnie z ustaleniami członków spółdzielni. Powódka zaznaczyła, iż nie dochodzi premii, czy nagrody (protokół rozprawy - k. 226), lecz uznania, że praca przez nią wykonywana wynikała z zawartej spółdzielczej umowy o pracę i powinna być wynagradzana na zasadach określonych w umowie. W ocenie Sądu zebrany materiał dowodowy nie pozwala na takie stwierdzenie. O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu Sąd orzekł na podstawie § 2, § 19 i § 20 oraz § 12 ust. 1 pkt 2 w związku z § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 461 ze zm.). Wynagrodzenie pełnomocnika z urzędu zostało ustalone od pierwotnej wartości dochodzonego roszczenia (1.800 zł) i uwzględnia wartość podatku VAT (414 zł). Łącznie kwota 2.214 zł została przyznana ze Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi. Apelację od powyższego orzeczenia w zakresie oddalającym powództwo wniosła strona powodowa. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła: 1. naruszenie przepisów postępowania mających wpływ na wynik postępowania tj. art. 233 kpc poprzez poczynienie przez Sąd ustaleń stanowiących podstawę wyrokowania sprzecznych z zebranym materiałem dowodowym, czym Sąd I instancji dokonał dowolnej, a nie swobodnej oceny zebranego materiału dowodowego, w zakresie: a) ustalenia, że Powódka pracując w kawiarni (...) w wymiarze ponad 1/16 etatu wykonywała pracę na rzecz spółdzielni, a nie w ramach spółdzielczej umowy o pracę, w sytuacji, gdy w spółdzielczej umowie o pracę wyraźnie zapisany jest zakres obowiązków Powódki, w który wchodziło produkcja wyrobów cukierniczych, obsługa gości, utrzymanie czystości stanowiska pracy, współpraca w zakresie pozyskiwania klientów i prowadzenie księgowości, a te czynności właśnie wykonywała Powódka w pełnym wymiarze czasu pracy, a nie jedynie w 1/16 etatu, przy czym Sąd pominął, że Powódka wykonywała pracę polegającą na opracowywaniu kwestii finansowych i sprawozdawczych w związku z realizowanym projektem unijnym jako pracę na rzecz rozwoju spółdzielni, b) przyjęcie, że w przedmiotowej sprawie praca powódki ponad wymiar 1/16 etatu, byłą pracą odrębną - co do sposobu wynagradzania - od pracy wykonywanej na podstawie zawartej spółdzielczej umowy pracę, w sytuacji, gdy ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że nie ma możliwości rozdzielenia pracy w kawiarni świadczonej na rzecz spółdzielni, od pracy w ramach spółdzielczej umowy o pracę, szczególnie, że zakres wykonywanej pracy przez Powódkę w kawiarni był jeden, c) wskazania przez Sąd I instancji, że Powódka nie oczekiwała wyższego wynagrodzenia i, że nie zgłaszała sprzeciwu wobec pracy przekraczającej wymiar 1/16 etatu, traktując ją jako pracę na rzecz spółdzielni, służącą jej rozwojowi, w sytuacji, gdy rozmowy o zwiększeniu wynagrodzenia dla członków spółdzielni były przedmiotem obrad podczas spotkań spółdzielców i liczyli oni, w tym Powódka, na zwiększenie wynagrodzenia i wypłatę go w formie premii za pracę wykonaną, jak to miało miejsce w przypadku utargów w (...) Targu, d) wskazania, że Powódka otrzymała kwotę 266,18 zł za kwiecień 2014 roku, gdzie z zeznań zarówno Powódki i Prezesa zarządu Pani U. G. wynikało, że tej kwoty Powódka nie otrzymała od Pozwanej, e) uznania, że kwoty uzyskiwane z (...) targu były wypłacane, jako wynagrodzenie za pracę na rzecz spółdzielni, a nie w ramach spółdzielczej umowy o pracę, w sytuacji, gdy z żadnego z przeprowadzonych dowodów nie wynika, że były takie ustalenia między spółdzielcami, przeciwnie z zeznań świadków wynika, że były to „premie” za pracę wykonywaną w kawiarni, a każdy ze spółdzielców miał w spółdzielczej umowie o pracę opisany taki sam zakres obowiązków, a na początku działalności jak to wynika, z zeznań świadków, ustalano, że wynagrodzenie ponad opisane w umowie będzie wypłacane w dochodów spółdzielni w formie „premii uznaniowych”, przy czym nie było podziału na pracę wykonywaną w kawiarni świadczoną w ramach spółdzielczej umowy o pracę i pracę na rzecz spółdzielni wynikającą ze faktu członkostwa w spółdzielni, f) pominięcia przez Sąd, że istnieje sprzeczność między zeznaniami Prezesa Zarządu U. G. i Członka zarządu J. P. , świadka B. J. o wysokości wynagrodzenia jakie wypłacano Powódce oraz zaświadczeniami o wysokości zarobków złożonymi przez Pozwaną, a dokumentami złożonymi przez Pozwaną tj. rachunkiem wyników oraz rachunkiem zysków i strat (zał. nr 4 i 5 do pisma Pozwanej z dnia 24 lutego 2015 roku), bowiem z twierdzeń strony Pozwanej i zeznań świadków wynika, że pracownicy, w tym Powódka, w 2013 r otrzymywali wynagrodzenie miesięczne w wysokości 100 zł brutto, a w 2014 r. w wysokości 105 zł brutto, tj. łącznie w 2013 r. na wynagrodzenia Pozwana powinna była przeznaczyć kwotę 6 tys. zł. na wszystkich pracowników, natomiast z załączonego przez stronę pozwaną rachunku zysków i strat - tj. pkt 5 wynika, że w 2013 r. pozwana wydatkowała kwotę 36.734,46 zł. tytułem wynagrodzeń, co oznacza, że pozostali pracownicy dostawali wyższe wynagrodzenia niż powódka, pomimo świadczenia takiej samej pracy i w takim samym wymiarze czasu pracy kawiarni przez Powódkę. 2. naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie: a) art. 10 § 2 KP , art. 80 KP w zw. z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę , poprzez pominięcie okoliczności, że Powódka pracowała jak w pełnym wymiarze czasu pracy i wykonywała obowiązki określone w spółdzielczej umowie o pracę, a zatem winna otrzymać wynagrodzenie za pracę faktycznie wykonaną w pełnym wymiarze czasu pracy i nie mniejsze niż minimalne wynagrodzenie za pracę, przyjęcie zaś innego stanowiska stanowi w istocie ominięcie przepisów dotyczących minimalnego wynagrodzenia za pracę, bowiem w każdym przypadku pracy w spółdzielni pracy, można by było zatrudniać członków spółdzielni na część etatu np. 1/16, którzy wykonywaliby pracę jak na pełen etat, a praca ponad 1/16 była by traktowana jako praca nieodpłatna na rzecz spółdzielni, a nie w ramach stosunku pracy z gwarantowanym przez Państwo wynagrodzeniem minimalnym, b) art. 65 w zw. z art. 300 k.p. w zw. z art. 199 prawa spółdzielczego poprzez błędną interpretację § 37 ust. 1 i 2 w zw. z § 35 ust. 1 i 2 statutu spółdzielni i wskazanie, że z § 37 ust. 1 i 2 statutu wynika rozróżnienie co do wynagrodzenia otrzymywanego przez członka spółdzielni wypłacanego za pracę na rzecz spółdzielni i wypłacanego za pracę wykonaną w ramach spółdzielczej umowy o pracę, w sytuacji, gdy z § 37 ust. 1 stanowi jedynie o tym, że za pracę w spółdzielni członkowi przysługuje wynagrodzenie, zaś ust. 2 stanowi, że wynagrodzenie wypłacane na podstawie umowy o pracę i spółdzielczej umowy o pracę korzysta z ochrony, jaką prawo pracy zapewnia wynagrodzeniu pracownika, przy czym przepis § 37 ust. 2 statutu jest uzupełnieniem § 35 ust. 1 i 2 statutu i w żadnym razie nie można wywodzić, że przepis § 37 ust. 2 statutu dotyczy innego wynagrodzenia niż to o którym mowa w ust. 1 tego paragrafu. Wobec powyższego skarżący wniósł o zmianę pkt 1 zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie na rzecz powódki od pozwanej kwoty łącznie 15.221,36 zł wraz z odsetkami liczonymi od kwoty: a. 742,86 zł za miesiąc marzec 2013 roku z odsetkami ustawowymi od dnia 1 kwietnia 2013 roku do dnia zapłaty, b. 1.500 zł za miesiąc kwiecień 2013 roku z odsetkami ustawowymi od dnia l maja 2013 roku do dnia zapłaty, c. 1.500 zł za miesiąc maj 2013 roku z odsetkami ustawowymi od dnia 1 czerwca 2013 roku do dnia zapłaty, d. 1.500 zł za miesiąc czerwiec 2013 roku z odsetkami ustawowymi od dnia 1 lipca 2013 roku do dnia zapłaty, e. 1.500 zl za miesiąc lipiec 2013 roku z odsetkami ustawowymi od dnia 1 sierpnia 2013 roku do dnia zapłaty, f. 950 zł za miesiąc sierpień 2013 roku z odsetkami ustawowymi od dnia 1 września 2013 roku do dnia zapłaty, g. 600 zł za miesiąc wrzesień 2013 roku wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 października 2013 roku do dnia zapłaty, h. 800 zł za miesiąc październik 2013 roku wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 listopada 2013 roku do dnia zapłaty, i. 900 zł za miesiąc listopad 2013 roku wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 grudnia 2013 roku do dnia zapłaty, j. 1.250 zł za miesiąc grudzień 2013 roku wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 stycznia 2014 roku do dnia zapłaty, k. 1.375 zł za miesiąc styczeń 2014 roku wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 lutego 2014 roku do dnia zapłaty, l. 1.575 zł za miesiąc luty 2014 roku wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 marca 2014 roku do dnia zapłaty, m. 1.028,50 zł za miesiąc marzec 2014 roku wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 kwietnia 2014 roku do dnia zapłaty. Nadto skarżący wniósł o zasądzenie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu wg norm przepisanych za II instancję oświadczając, że koszty te nie zostały opłacone ani w całości, ani w części. Sąd Okręgowy w Łodzi zważył co następuje. Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie. W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd pierwszej instancji wydał trafne orzeczenie, znajdujące oparcie zarówno w zebranym w sprawie materiale dowodowym, jak i obowiązujących przepisach prawa. Zgodnie z przepisem art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów, według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Z kolei w myśl art. 328 § 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Oznacza to, że wszystkie ustalone w toku postępowania fakty powinny być brane pod uwagę przy ocenie dowodów, a tok rozumowania sądu powinien znaleźć odzwierciedlenie w pisemnych motywach wyroku. W ocenie Sądu Okręgowego skuteczny zarzut przekroczenia granic swobody w ocenie dowodów może mieć zatem miejsce tylko w okolicznościach szczególnych. Dzieje się tak w razie pogwałcenia reguł logicznego rozumowania bądź sprzeniewierzenia się zasadom doświadczenia życiowego (por. wyrok SN z 6.11.2003 r. II CK 177/02 niepubl.). Podkreślenia wymaga także fakt, że dla skuteczności zarzutu naruszenia swobodnej oceny dowodów nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Koniecznym jest bowiem wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać jakie kryteria oceny dowodów naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając. Ponadto jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to dokonana ocena nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego można było wysnuć wnioski odmienne (post. SN z 23.01.2001 r. IV CKN 970/00, niepubl. wyrok SN z 27.09.2002 r. II CKN 817/00). Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga zatem wykazania, iż sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Natomiast zarzut dowolnego i fragmentarycznego rozważenia materiału dowodowego wymaga dla swej skuteczności konkretyzacji, i to nie tylko przez wskazanie przepisów procesowych, z naruszeniem których apelujący łączy taki skutek, lecz również przez określenie, jakich dowodów lub jakiej części materiału zarzut dotyczy, a ponadto podania przesłanek dyskwalifikacji postępowania sądu pierwszej instancji w zakresie oceny poszczególnych dowodów na tle znaczenia całokształtu materiału dowodowego oraz w zakresie przyjętej podstawy orzeczenia. W ocenie Sądu Okręgowego przedmiotowa apelacja tych wymogów nie spełnia. Zarzuty skarżącego sprowadzają się w zasadzie jedynie do polemiki ze stanowiskiem Sądu i interpretacją dowodów dokonaną przez ten Sąd i jako takie nie mogą się ostać. Apelujący przeciwstawia bowiem ocenie dokonanej przez Sąd pierwszej instancji swoją analizę zgromadzonego materiału dowodowego i własny pogląd na sprawę, z pominięciem okoliczności dla niego niewygodnych lub nie odpowiadających jego wersji zdarzeń. Tymczasem, prawidłowo zrealizowanym, zadaniem Sądu Rejonowego było przeprowadzenie całościowej oceny zebranego w sprawie materiału, ponieważ tylko taka mogła dać pełny obraz spornych okoliczności i pozwalała na prawidłowe zastosowanie prawa materialnego. W szczególności nie sposób zgodzić się z zarzutem błędnego uznania przez Sąd Rejonowy, że pracując w kawiarni (...) w wymiarze ponad 1/16 etatu powódka wykonywała pracę na rzecz Spółdzielni, a nie w ramach spółdzielczej umowy o pracę, w sytuacji, gdy w spółdzielczej umowie o pracę wyraźnie zapisany jest jej zakres obowiązków, w który wchodziła produkcja wyrobów cukierniczych, obsługa gości, utrzymanie czystości stanowiska pracy, współpraca w zakresie pozyskiwania klientów i prowadzenie księgowości, a te czynności były wykonywane właśnie w pełnym wymiarze czasu pracy, a nie jedynie w 1/16 etatu, przy czym Sąd pominął, że powódka wykonywała pracę polegającą na opracowywaniu kwestii finansowych i sprawozdawczych w związku z realizowanym projektem unijnym, jako pracę na rzecz rozwoju Spółdzielni. Nieuprawnionymi są też sugestie apelacji co do rzekomo wadliwego przyjęcia przez Sąd Rejonowy, że praca powódki ponad wymiar 1/16 etatu, była pracą odrębną - co do sposobu wynagradzania - od pracy wykonywanej na podstawie spółdzielczej umowy o pracę, podczas gdy nie było możliwości rozdzielenia pracy w kawiarni świadczonej na rzecz spółdzielni, od pracy w ramach spółdzielczej umowy o pracę, szczególnie, że zakres wykonywanej pracy przez powódkę w kawiarni był jeden. W odniesieniu do tak określonych zarzutów dostrzec przede wszystkim należy, że apelujący nie kwestionuje faktu, iż praca na rzecz Spółdzielni (...) może mieć swoją podstawę zarówno w spółdzielczej umowie o pracę, jak i w stosunku zobowiązaniowym - stosunku spółdzielczym. Co słusznie dostrzegł Sąd Rejonowy, zgodnie z art. 18 ustawy Prawo spółdzielcze członek spółdzielni ma obowiązek: przestrzegania przepisów prawa, postanowień statutu i opartych na nich regulaminów; oraz dbania o dobro i rozwój spółdzielni oraz uczestniczenia w realizacji jej zadań statutowych. Członek spółdzielni wykonuje również inne obowiązki określone w ustawie lub statucie. Przepisy ustawy, statut oraz umowy zawierane przez spółdzielnię z jej członkami określają prawa i obowiązki członków wynikające ze stosunków prawnych pochodnych od członkostwa w spółdzielni. Tym samym bezsprzecznie z samego faktu istnienia stosunku spółdzielczego (bez zawarcia spółdzielczej umowy o pracę), mogą wynikać dla spółdzielcy określone obowiązki związane z realizacją jej zadań statutowych. W ocenie Sądu II instancji z okoliczności, że w ramach całego wymiaru świadczonej pracy powódka wykonywała w praktyce te same obowiązki – bez rozgraniczenia poszczególnych czynności, nie sposób wywieść wniosku, iż wszystkie zadania wiązały się tylko i wyłącznie z realizacją spółdzielczej umowy o pracę. Zdaniem Sądu Okręgowego nie istnieje żadna podstawa prawna pozwalająca na uznanie, że obowiązki wynikające ze stosunku spółdzielczego członka spółdzielni muszą się różnić od obowiązków realizowanych na podstawie spółdzielczej umowy o pracę. Zarówno spółdzielca, jak i pracownik zatrudniony w ramach spółdzielczej umowy o pracę zobligowani są - w ramach podejmowanych czynności różnego rodzaju - do działania w szeroko rozumianym interesie spółdzielni. Jednorodzajowość czynności podejmowanych przez powódkę nie może być zatem decydująca dla oceny, w ramach jakiego stosunku prawnego były one wykonywane. Znamienna i decydująca w tej materii jest natomiast wola stron. Jak wynika z niekwestionowanego przez stronę skarżącą w tej części materiału dowodowego członkowie założyciele Spółdzielni (...) zgodnie i uprzednio uznali, iż dla ograniczenia kosztów i celem rozwoju Spółdzielni będą wykonywali pracę w ramach umowy o pracę jedynie w wymiarze 1/16 etatu z wynagrodzeniem określonym w 2013 roku na 100 zł brutto, a w 2014 roku na 105 zł brutto. W pozostałym zaś zakresie ustalenia dotyczące organizacji pracy w Spółdzielni były takie, iż dla do rozwoju Spółdzielni każdy z członków założycieli miał wykonywać na jej rzecz pracę w wymiarze 8-10 godzin. Były to założenia początkowe służące realizacji wspólnych planów inwestycyjnych i biznesowych. Jednocześnie – co nie podważa zasadności powyższych ustaleń - członkowie założyciele mieli nadzieję zwiększać wymiar zatrudnienia w ramach umowy o pracę. Uzależniali to od zwiększenia przychodów. Jednocześnie jednak w tej materii nie poczynili żadnych wiążących ustaleń. Powódka miała tego pełną świadomość. Będąc członkiem założycielem Spółdzielni współdecydowała o takich postanowieniach statutu Spółdzielni i o takiej organizacji działalności spółdzielczej. Nigdy w trakcie tak wykonywanej pracy nie zgłaszała do tego zastrzeżeń i nie domagała się odmiennych rozliczeń. W procesie nie udowodniła też, iż wspólne ustalenia były odmienne i w konsekwencji pozwana w istocie zatrudniała pracowników w pełnym etacie. Z tych też względów z samego faktu wykonywania przez nią pracy w wymiarze 8-10 godzin na warunkach pracowniczych nie sposób twierdzić o woli stron zatrudnienia jej w pełnym wymiarze czasu pracy w oparciu wyłącznie o spółdzielczą umowę o pracę. Bez znaczenia jest przy tym, iż powódka wykonywała pracę polegającą na opracowywaniu kwestii finansowych i sprawozdawczych w związku z realizowanym projektem unijnym, jako pracę na rzecz rozwoju Spółdzielni, która nie była zastrzeżona w ramach jej obowiązków pracowniczych. Powódka bowiem nie wykazała, że okoliczność ta w jakikolwiek sposób modyfikowała wolę stron opisaną powyżej. W ocenie Sądu II instancji oceny zasadności twierdzeń powódki w przedmiocie faktycznego zatrudnienia na umowę o pracę w pełnym wymiarze czasu pracy nie przesądza też rachunek zysków i strat /-k. 221/, a konkretnie jego pkt 5, z którego wynika, że w 2013 r. pozwana wydatkowała kwotę 36.734,46 zł. tytułem wynagrodzeń. W związku z tym co podnosi skarżący pozostali pracownicy mieli dostawać wyższe wynagrodzenia niż powódka, pomimo świadczenia takiej samej pracy i w takim samym wymiarze. Twierdzenia te, zdaniem Sądu Okręgowego, świadczą o wybiórczej ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego dokonanej przez apelującą. Podnosząc powyższe skarżący zdaje się nie dostrzegać, iż zgodne w tym przedmiocie zeznania pozwanej i świadków oraz załączone do akt sprawy listy płac wskazują, iż wszyscy pracownicy spółdzielni w ramach umów o pracę otrzymywali takie samo wynagrodzenie co powódka (100 i 105 zł miesięcznie). Natomiast okoliczność, że pozwana w 2013 r. wydatkowała kwotę 36.734,46 zł. tytułem wynagrodzeń, ubezpieczeń społecznych i innych świadczeń nie oznacza, że ustalenia poczynione w tej materii są nieprawidłowe. W procesie bowiem nie udowodniono, że na kwotę tę składały się de facto tylko wypłacane wynagrodzenia w ramach spółdzielczych umów o pracę. Strona powodowa, na której zaś w świetle art. 6 k.c. spoczywał ciężar udowodnienia tej okoliczności nie domagała się uzupełnienia materiału dowodowego w tym zakresie. Jej twierdzenia w tej materii są zatem w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego gołosłowne. Odnosząc się z kolei do apelacyjnych zarzutów dotyczących charakteru kwot uzyskiwanych z (...) Targu wskazać należy, iż w świetle zeznań pozwanej, jak i świadków były one dodatkowym zyskiem dzielonym równo pomiędzy członków założycieli Spółdzielni. Bez względu na to, jak zeznający w procesie nazywali powyższe kwoty: premią czy dodatkowym dochodem, bezspornym było, iż nie traktowali ich jako elementu wynagrodzenia z umowy o pracę. Były to kwoty „ekstra”, czyli wypłacane po równo pod warunkiem wypracowania nadwyżki. Przy czym - uznając, iż nie było podziału na pracę wykonywaną w kawiarni świadczoną w ramach spółdzielczej umowy o pracę i pracę na rzecz Spółdzielni wynikającą z faktu członkostwa, obowiązków tych zarówno co do ich charakteru, jak i godzin pracy nie sposób było odróżnić- nie można stwierdzić, że pracujący na jej rzecz otrzymywali wyłącznie wynagrodzenie za pracę choć składające się z różnych elementów. Skoro bowiem wskazany dochód (co bezsporne) nie był ewidencjonowany oczywistym było, że jego wypłata musiała następować poza stosunkiem formalnym - wymagającym uzasadnienia w zakresie wszystkich elementów wynagrodzenia - jakim był stosunek pracy. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia w przedmiocie, czy powódka świadczyła pracę wyłącznie w ramach spółdzielczej umowy o pracę, czy również w ramach stosunku spółdzielczego, pozostaje też podnoszona w apelacji okoliczność, że powódka nie otrzymała kwoty 266,18 zł tytułem wynagrodzenia za kwiecień 2014 roku. Ewentualny brak wypłaty tego świadczenia - który nie znajduje jednak potwierdzenia w świetle załączonych do akt sprawy zaświadczeń o zarobkach - nie przesądza bowiem o słuszności twierdzeń stron niniejszego procesu. Dodatkowo podnieść należy, iż żądaniem apelacji nie jest objęta wypłata jakiegokolwiek wynagrodzenia za kwiecień 2014 r. W ocenie Sądu Okręgowego nie można również zgodzić się z apelującym, iż Sąd Rejonowy dokonał błędnej interpretacji § 37 ust. 1 i 2 w zw. z § 35 ust. 1 i 2 statutu Spółdzielni co doprowadziło do nieuprawnionych wniosków, iż ze statutu wynika rozróżnienie co do wynagrodzenia otrzymywanego przez członka Spółdzielni wypłacanego za pracę na rzecz Spółdzielni i wypłacanego za pracę wykonaną w ramach spółdzielczej umowy o pracę, co pośrednio usprawiedliwiało twierdzenia strony pozwanej o podstawie prawnej świadczenia pracy i opłacania pracy powódki. Zdaniem skarżącego, z § 37 ust. 1 wynika jedynie, że za pracę w Spółdzielni członkowi przysługuje wynagrodzenie, zaś ust. 2 stanowi, że wynagrodzenie wypłacane na podstawie umowy o pracę i spółdzielczej umowy o pracę korzysta z ochrony, jaką prawo pracy zapewnia wynagrodzeniu pracownika. Wobec tego w żadnym razie nie można wywodzić, że przepis § 37 ust. 2 statutu dotyczy innego wynagrodzenia niż to, o którym mowa w ust. 1 tego paragrafu. Zgodnie z § 35 ust. 1 i 2 statutu pozwanej Spółdzielnia i członek Spółdzielni mają obowiązek nawiązania i pozostawania ze sobą w stosunku pracy bądź niepracowniczego zatrudnienia. Stosunek pracy pomiędzy Spółdzielnią a jej członkami nawiązuje się poprzez zawarcie spółdzielczej umowy o pracę bądź umowy o pracę. Postanowienie § 37 statutu stanowi, że „za pracę w Spółdzielni członek otrzymuje wynagrodzenie” (ust.1). „Wynagrodzenie członka Spółdzielni zatrudnionego na podstawie spółdzielczej umowy o pracę, umowy o pracę, korzysta z ochrony, jaką prawo pracy zapewnia wynagrodzeniu pracownika” (ust.2). W ocenie Sądu Okręgowego wskazane postanowienia statutu pozwanej nie wykluczają możliwości zapłaty członkowi Spółdzielni wynagrodzenia za pracę wykonaną w ramach wyłącznie spółdzielczego stosunku członkostwa. Skoro zaś - czego nie kwestionuje skarżący - statut w § 37 ust. 1 przewiduje też zapłatę za niepracowniczy stosunek zatrudnienia (w ramach umowy o dzieło lub zlecenia), nie można przyjąć, iż jego zapisy w ust. 2 – dotyczące tylko umowy o pracę lub spółdzielczej umowy o pracę nie dotyczą innego wynagrodzenia, niż to określone w ust. 1 tego paragrafu. Z tych też względów wywody Sądu Rejonowego dotyczące szerokiego rozumienia pojęcia wynagrodzenia z ust. 1 § 37 statutu w ramach, którego członkowi Spółdzielni za zgodą stron może należeć się również zapłata za pracę w ramach spółdzielczego stosunku członkostwa odrębnie od wynagrodzenia za spółdzielczą umowę o pracę zasługują na pełną akceptację. Chybione jest też twierdzenie skarżącego, iż zaskarżone rozstrzygnięcie narusza przepis art. 10 § 2 k.p. , art. 80 k.p. w zw. z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę , poprzez pominięcie okoliczności, że powódka pracowała jak w pełnym wymiarze czasu pracy i wykonywała obowiązki określone w spółdzielczej umowie o pracę, a zatem winna otrzymać wynagrodzenie za pracę faktycznie wykonaną w pełnym wymiarze czasu pracy i nie mniejsze niż minimalne wynagrodzenie za pracę, przyjęcie bowiem innego stanowiska stanowi w istocie ominięcie przepisów dotyczących minimalnego wynagrodzenia za pracę. Jeszcze raz podkreślenia wymaga, iż powódka wykonywała pracę w pełnym wymiarze czasu pracy. Jednakże w świetle zgodnej woli stron świadczenie pracy odbywało się zarówno na podstawie spółdzielczej umowy o pracę (w wymiarze 1/16), jak i na podstawie spółdzielczego stosunku członkowskiego (w pozostałej części). Powyższy podział był zgodny z wolą członków założycieli i stanowił najmniej kosztową formę realizacji wspólnego przedsięwzięcia. Stosunek pracy nie jest jedyną podstawą prawną świadczenia pracy. Powódka natomiast dobrowolnie przystała na rzeczywiste jej świadczenie w warunkach pracowniczych bez wszystkich obostrzeń z tego wynikających wyłącznie w ramach osobistych starań. Członkowie założyciele Spółdzielni (...) nie zakładali w związku z taką organizacją pracy żadnych innych korzyści, niż te związane ze świadczeniem pracy w ramach spółdzielczej umowy o pracę na 1/16 etatu. Priorytetowym był „sukces” Spółdzielni, który w perspektywie mógłby zagwarantować im pełne zatrudnienie pracownicze. Przyjęcie takich założeń nie wiązało się z naruszeniem żadnych przepisów prawa. Wobec tego twierdzenie, że powódce w takich okolicznościach faktycznych należy się co najmniej zagwarantowane prawem minimalne wynagrodzenie za pracę odpowiadające pełnemu wymiarowi zatrudnienia pracowniczego nie może zostać zaakceptowane. Reasumując - w kontekście powyższych rozważań - Sąd Okręgowy przyjął, iż prezentowana w apelacji argumentacja w całości jest chybiona i jako taka nie może się ostać. Sąd Rejonowy w sposób właściwy przeprowadził postępowanie, dokonał prawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i na tej podstawie trafnie wywiódł, iż brak podstaw do przyznania powódce wynagrodzenia za pracę w pełnym wymiarze czasu pracy ramach spółdzielczej umowy o pracę. Zaskarżony wyrok odpowiada zatem prawu. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację strony powodowej, jako bezzasadną. O zwrocie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu za II instancję orzeczono na podstawie § 15 i 16 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U.2013.490 ze zm) uwzględniając zwrot stawki podatku VAT.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI