Sygn. akt VII AGa 6/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 listopada 2019 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie VII Wydział Gospodarczy w składzie: Przewodniczący:SSA Maciej Dobrzyński (spr.) Sędziowie:SA Tomasz Wojciechowski SO del. Tomasz Szczurowski Protokolant:protokolant sądowy Paulina Krzykowska po rozpoznaniu w dniu 21 października 2019 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa A. M. (1) i J. M. przeciwko (...) o ukształtowanie, zapłatę, ewentualnie o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli na skutek apelacji powodów od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 10 lutego 2015 r., sygn. akt XXVI GC 586/12 1. zmienia zaskarżony wyrok: a) w punkcie pierwszym częściowo w ten sposób, że zasądza od (...) na rzecz małżonków A. M. (1) i J. M. kwotę 19.375.024,60 zł (dziewiętnaście milionów trzysta siedemdziesiąt pięć tysięcy dwadzieścia cztery złote sześćdziesiąt groszy) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 2 września 2011 r. do dnia zapłaty, b) w punkcie drugim w ten sposób, że ustala, iż strony ponoszą koszty procesu zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sporu, pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu, przy przyjęciu iż powodowie wygrali sprawę w 46%, a pozwany w 54%, 2. oddala apelację w pozostałej części, 3. ustala, że strony ponoszą koszty procesu w postępowaniu apelacyjnym zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sporu, pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu w sądzie pierwszej instancji, przy przyjęciu iż powodowie wygrali sprawę w 46%, a pozwany w 54%. VII AGa 6/18 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 1 września 2011 r. A. M. (1) i J. M. wnieśli o zasądzenie solidarnie na ich rzecz od (...) w W. kwoty 42 254 155 zł tytułem zwiększenia świadczenia należnego powodom od pozwanego, dokonanego na podstawie Umowy Inwestycyjnej zawartej pomiędzy stronami w dniu 11 grudnia 2009 r. oraz na podstawie kolejnych umów zawartych w wykonaniu Umowy Inwestycyjnej, w tym na podstawie Porozumienia Akcjonariuszy zawartego pomiędzy stronami w dniu 26 marca 2010 r. W przypadku nieuwzględnienia powyższego roszczenia, powodowie zgłosili roszczenie ewentualne o zasądzenie solidarnie na ich rzecz kwoty 42 254 155 zł tytułem zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia, ewentualnie - na wypadek nieuwzględnienia powyższych roszczeń - wnieśli o zobowiązanie pozwanego do złożenia oświadczenia woli o następującej treści: „ (...) (...) w imieniu, którego działa (...) Spółka Akcyjna, przenosi własność wszystkich akcji spółki (...) Spółka Akcyjna zarejestrowanej pod numerem Krajowego Rejestru Sądowego: (...) , w ten sposób, że na rzecz A. M. (1) przenosi 2000 akcji serii (...) o numerach od 000 000 001 do 000 002 000, a na rzecz J. M. przenosi: (i) 531 173 akcje serii (...) o numerach od 000 002 001 do 000 533 173; (ii) 2 125 000 akcji serii (...) ; ( (...) ) 4 276 111 akcji serii (...) ; (iv) 1 000 000 akcji serii (...) ; (v) 10 315 150 akcji serii (...) ”. A. M. (1) i J. M. wnieśli także o zasądzenie na ich rzecz od (...) w W. kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych. W odpowiedzi na pozew z dnia 24 listopada 2011 r. strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od strony powodowej kosztów postępowania. Wyrokiem z dnia 10 lutego 2015 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo oraz zasądził solidarnie od A. M. (1) oraz J. M. na rzecz (...) w W. kwotę 7 217 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Sąd I Instancji oparł swoje rozstrzygnięcie na następujących ustaleniach faktycznych oraz rozważaniach prawnych: (...) S.A. (dalej: Spółka lub T. ) została utworzona na bazie zakupionej przez powodów w 2000 r. części upadłego przedsiębiorstwa Huta (...) . Powodowie są osobami fizycznymi, które w latach 2000-2009 pozostawały wyłącznymi akcjonariuszami T. . Pełnili oni także w Spółce funkcje członków zarządu. W 2005 r. właściciele T. stanęli przed koniecznością podjęcia strategicznych decyzji odnośnie dalszego rozwoju Spółki, w szczególności odnośnie remontów kapitalnych pieców szklarskich i wykorzystywanych maszyn, bądź ich całkowitej wymiany. W celu realizacji planów inwestycyjnych pozyskano około 37 mln zł dotacji unijnych z Ministerstwa Gospodarki oraz z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, kredyt inwestycyjny wraz z pomostowym (do czasu rozliczenia otrzymanej dotacji), zaangażowano też 12 mln zł ze środków własnych. Dokończenie realizacji planu rozwoju Spółki zaburzył kryzys na rynkach finansowych z 2008 r. Powiązana z kryzysem gwałtowna aprecjacja euro spowodowała po stronie T. niedomknięcie budżetu inwestycyjnego na poziomie 3 mln zł. W tym samym czasie komercyjne banki praktycznie zamroziły akcję kredytową, co na przełomie 2008/2009 r. uniemożliwiło pozyskanie przez T. środków koniecznych do zakończenia inwestycji. Sytuacja ta uniemożliwiła spełnienie warunków otrzymania w planowanym terminie przyznanej dotacji ze środków wspólnotowych, co było powiązane z koniecznością utrzymywania kredytu pomostowego, generującego dodatkowe koszty po stronie Spółki. Poza kryzysem na rynku finansowym, ogólnie negatywna sytuacja gospodarcza rzutowała na dekoniunkturę na rynku, na jakim T. plasowała swoje wyroby. Wspomniana dekoniunktura związana była ze spadkiem popytu konsumenckiego na świecie w latach 2008-2009, co miało bezpośredni wpływ na spadek zamówień na produkty T. w II kwartale 2009 r. Powyższa sytuacja była przyczyną trudności z upłynnieniem zapasów gotowych, skutkowała deficytem środków koniecznych do bieżącego funkcjonowania Spółki. T. został m.in. zmuszony do wyłączenia jednego z nowo wybudowanych pieców do produkcji szkła cienkościennego. Chwilowym wyjściem z sytuacji były zawarte przez T. ugody z największymi wierzycielami, odraczającymi w czasie spłatę przeterminowanych zobowiązań Spółki. T. utracił możliwość bieżącego regulowania należności podatkowych, składek na ZUS, rat zaciągniętych na inwestycje kredytów oraz rachunków za energię elektryczną, co stwarzało realne zagrożenie przymusowego wstrzymania produkcji oraz upadłości zmodernizowanego zakładu. Wszystkie zawarte przez T. umowy kredytowe były zabezpieczone poręczeniami oraz deklaracjami wekslowymi do pełnej wysokości przez oboje powodów, ówcześnie jedynych akcjonariuszy, którzy swoim majątkiem poręczyli za zobowiązania Spółki. W maju 2009 r. zdiagnozowano u J. M. nowotwór - tzw. torbiel pajęczówki. Wiadomość ta negatywnie wpłynęła na stan psychiczny powodów, szczególnie J. M. . Wobec powyższych okoliczności powodowie podjęli decyzję o poszukiwaniu inwestora finansowego. W tym celu zwrócili się do (...) , którego byli członkami, z prośbą o wskazanie rzetelnego, uczciwego doradcy finansowego, który miał wspierać powodów, jak i Spółkę w wyborze inwestora. W lipcu 2009 r. Spółka reprezentowana przez powodów podpisała umowę z (...) Centrum sp. z o.o. (dalej jako: (...) ), reprezentowaną przez A. M. (2) . Powodowie poinformowali A. D. M. o trudnej sytuacji finansowej Spółki, podkreślając, że proces pozyskania inwestora powinien zakończyć się najpóźniej do połowy września 2009 r. W trakcie realizacji terminowej umowy z (...) , A. D. M. poinformował powodów, że zamierza kontynuować dalszą działalność zawodową w (...) sp. z o.o. (dalej jako: I. ). Chcąc zachować kontynuację zainicjowanych przez dotychczasowego doradcę działań, Spółka, w imieniu której działali powodowie, po wygaśnięciu umowy z (...) oraz po przejściu A. D. M. do I. , 12 października 2009 r. zawarła umowę z I. . Nowo zawarta umowa została oparta na analogicznych założeniach jak wcześniejsza umowa z (...) doradca miał pomóc w znalezieniu inwestora dla T. . Poszukiwania inwestora odbywały się pod presją niespłacanych przez T. zobowiązań wobec wierzycieli, w szczególności w stosunku do zakładu energetycznego oraz banków. Doradca spółki A. D. M. osobiście podejmował kroki mające w sposób koncyliacyjny rozwiązać trudną sytuację, w jakiej znalazł się T. . W tym czasie Spółka znajdowała się w skrajnie złej sytuacji finansowej ze względu utratę płynności finansowej. Ze sprawozdania finansowego Spółki za 2009 r. wynikało, że od 2005 r. systematycznie spadały jej przychody ze sprzedaży produktów, a rosły koszty operacyjne. W rezultacie w 2008 r. Spółka wykazała ponad 4 mln zł straty (4 012 716,73 zł), zaś w 2009 r. już prawie 7 mln zł (6 976 451,33 zł). Na załamanie się finansów Spółki wpływ miały - obok kryzysu na rynkach finansowych - błędy powodów w zarządzaniu T. . Przede wszystkim powodowie doprowadzili do „przeinwestowania” Spółki, tj. ponad miarę zwiększyli koszty działalności Spółki, nie zapewniając przy tym wystarczającej dynamiki sprzedaży, która pozwoliłaby sfinansować ten wzrost kosztów. W marcu 2008 r. T. uruchomił elektrodowy piec do produkcji naczyń cienkościennych, charakteryzujący się wprawdzie dużo wyższym poziomem mocy wytwórczych niż piec gazowy zastąpiony przez piec elektrodowy, lecz jednocześnie znacznie wyższym poziomem kosztów stałych. Wskutek braku zapewnienia przez powodów zbytu na produkty z nowego pieca, musiał być on pośpiesznie wygaszony we wrześniu 2009 r., tak aby ograniczyć bieżące koszty oraz zniwelować trudności z zapewnieniem powierzchni magazynowej na nadwyżkę produkcji. Jednocześnie jednak wygaszenie jednego z dwóch pieców funkcjonujących w Spółce spowodowało ograniczenia asortymentu, który mógł być zaoferowany klientom. W oczywisty sposób skutkowało to zmniejszeniem przychodów Spółki. Powstała zatem paradoksalna sytuacja, w której Spółka potrzebowała środków finansowych na uruchomienie pieca, ale ich nie mogła zdobyć, bo nie zapewniała odpowiedniej sprzedaży wskutek m.in. właśnie wyłączenia pieca. Problem z osiągnięciem odpowiedniego poziomu sprzedaży wynikał również z faktu, że dokonane w Spółce inwestycje nie zostały wsparte zbudowaniem właściwego potencjału sprzedażowego. W Spółce sprzedażą de facto osobiście zajmowali się sami powodowie, nie został stworzony odpowiedni dział sprzedaży. Skutkowało to brakiem właściwej organizacji tego procesu i utratą kontraktów. Jako przykład błędnej polityki sprzedażowej Sąd Okręgowy wskazał fakt, że zaledwie miesiąc przed zawarciem Umowy Inwestycyjnej powodowie wypowiedzieli wszelkie stosunki handlowe z firmą (...) . W memorandum informacyjnym autorstwa (...) firma ta została wymieniona jako jeden z dwóch największych krajowych odbiorców, których łączny udział w przychodach z krajowej sprzedaży wynosił ok. 55%. Ponadto bank kredytujący działalność T. uznał, że Spółka nie ma majątku gwarantującego spłatę kolejnych zobowiązań i odmówił udzielenia dalszych kredytów bądź zmiany warunków (np. odroczenie spłaty) istniejących zobowiązań kredytowych. Powyższe okoliczności przełożyły się na sytuację finansową Spółki, która w 2009 r. przestała na bieżąco regulować swoje zobowiązania. W 2009 r. istniało m.in. wymagalne zobowiązanie w wysokości 2 mln zł wobec zakładu energetycznego, pod koniec 2009 r. Spółka wypłacała pracownikom wynagrodzenia z opóźnieniem około 1 do 2 miesięcy. W tym też okresie Spółka miała niespłacone zobowiązania publicznoprawne, w szczególności zobowiązanie podatkowe na około 0,5 mln zł, wymagalne około 2 lata wcześniej. Spółka nie miała środków pieniężnych na zakup opakowań i nie była w stanie prowadzić sprzedaży. W rezultacie T. zaprzestał spłacania bieżących zobowiązań pieniężnych i stał się podmiotem niewypłacalnym, stanął u progu upadłości. Dla powodów najważniejszym warunkiem zgody na wejście nowego akcjonariusza do T. było zachowanie przez nich większościowego pakietu akcji, o czym został poinformowany A. D. M. . Tenże nie dotrzymał umówionego z reprezentującymi Spółkę powodami harmonogramu działań i do połowy września 2009 r. nie zdołał pozyskać inwestora dla T. . Doradca Spółki przygotował ostateczną wersję oferty inwestycyjnej dopiero 15 października 2009 r., przy czym do jej treści wprowadził zapis, zgodnie z którym I. oczekuje na oferty zakupu akcji T. do 20 września 2009 r. Tym samym obiektywnie nie było szans na przyjęcie tej oferty przez żaden z rzetelnie funkcjonujących podmiotów. Zainteresowanie inwestycją kapitałową w T. wykazały (...) Fundusz Inwestycyjny Zamknięty w W. (dalej jako: (...) lub Fundusz) oraz fundusze (...) i W. (...) . Potrzeba dokapitalizowania T. była pilna. Sfinalizowanie transakcji z (...) okazało się niemożliwe w krótkim czasie, z uwagi na długi proces decyzyjny w funduszu, wynoszący ponad pół roku. W dniu 26 października 2009 r. powodowie otrzymali ofertę od (...) , zgodnie z którą (...) gotowa była do nabycia 49% udziałów w T. za kwotę 15 mln zł. W pierwszej połowie listopada, za namową A. D. M. , powodowie umożliwili przedstawicielowi Funduszu M. L. wgląd do umów kredytowych T. . Dzięki temu pozwany uzyskał informacje m.in. o tym, że wszystkie umowy kredytowe Spółki są zabezpieczone osobistymi poręczeniami oraz wekslami in blanco wystawionymi przez powodów. Równolegle zainteresowanie inwestycją w Spółkę przejawiał i podtrzymywał W. (...) . W dniu 23 listopada 2009 r. (...) złożyła powodom nową poprawioną ofertę nabycia akcji huty. Docelowy pakiet akcji, jaki chciał nabyć Fundusz, został zmniejszony z 49% do 40%, przy podtrzymaniu oferty opiewającej na płatność kwoty 15 mln zł. Z pierwotnej oferty został przy tym wykreślony warunek nominacji przez (...) jednego z trzech członków Rady Nadzorczej T. . W treści oferty Funduszu pojawił się dodatkowy warunek, który brzmiał: „ zważywszy na obecną sytuację finansową Spółki warunkujemy naszą ofertę przyznaniem wyłączności dla Opera (...) na prowadzenie negocjacji dotyczących potencjalnej inwestycji w spółkę ”. Decyzje co do dalszych inwestycji w T. należałyby wyłącznie do inwestora. W listopadzie 2009 r. W. (...) wycofał się ze złożenia oferty zakupu akcji T. . W tym okresie powodowie dysponowali jedynie skonkretyzowaną ofertą (...) na zakup części z należących do nich akcji T. , przy pilnej potrzebie zapewnienia Spółce dodatkowego finansowania. Równolegle powodowie podejmowali kroki zmierzające do prolongaty wymagalnych, a niespłacanych przez T. zobowiązań, w szczególności wobec jednego z największych wierzycieli spółki - Banku (...) S.A. - informując, iż podjęte zostały rozmowy z potencjalnymi inwestorami finansowymi zainteresowanymi współpracą celem zapewnienia wzmocnienia kapitałowego Spółki. W kształtowaniu treści projektu Umowy Inwestycyjnej z (...) aktywny udział ze strony powodów brał A. D. M. , weryfikujący zarówno jej założenia biznesowe, jak również konsultując kształt umowy z prawnikiem. Wstępne badanie Spółki przeprowadzone zostało w listopadzie 2009 r. Badanie to prowadził pracownik grupy OPERA (...) . Badanie to ograniczone zostało do analizy sprawozdań finansowych, dokumentacji kredytów udzielonych Spółce i podstawowych dokumentów korporacyjnych. Ponadto przedstawiciele pozwanego spotkali się z powodami na terenie zakładu produkcyjnego Spółki. Przedstawiciele pozwanego otrzymali również sporządzone przez powodów w formie pliku E. zestawienie określone jako (...) . Wedle powyższego (...) wartość sprzedaży w 2010 r. była prognozowana na 55,6 mln zł, z czego przeszło 41 mln zostało określone przez powodów jako sprzedaż „zakontraktowana” i „realna”. Pozostała sprzedaż o wartości 14,682 mln zł została określona jako „potencjalna (w trakcie rozmów/negocjacji)”. Zestawienie nie zawierało wskazania konkretnych klientów i dystrybutorów. Pozwany nie miał zatem żadnych możliwości weryfikacji przedmiotowego (...) . W dniu 9 grudnia 2009 r. powodowie otrzymali informację z (...) o przygotowaniu ostatecznej wersji Umowy Inwestycyjnej. W dniu 11 grudnia 2009 r. powodowie zawarli z Operą (...) . Umowa przyznała Funduszowi wyłączność w zakresie wyboru ewentualnych dodatkowych inwestorów, powodowie zostali zobowiązani do niezbywania i nieobciążania należących do nich akcji T. . Umowa (...) określała następujące warunki zakupu przez (...) należących do powodów akcji T. : 1/ powodowie zobowiązali się do zbycia na rzecz (...) 5 331 734 akcji T. za cenę w wysokości 1 zł za akcję, tj. łącznie za 5 331 734 zł (art. 4 ust. 1 Umowy Inwestycyjnej), co stanowiło 28,45% w kapitale Spółki, 2/ z umówionej ceny kwota 501 734 zł została przeznaczona dla powodów (art. 4 ust. 5 pkt 1 Umowy Inwestycyjnej), 3/ pozostała część ceny w wysokości 4,83 mln zł miała trafić do T. (art. 4 ust. 5 pkt 2 Umowy Inwestycyjnej), w związku z zobowiązaniem powodów do nabycia nowej emisji akcji T. w liczbie 1 mln za cenę 4,83 zł za akcję (art. 3 ust. 4 pkt 2 Umowy Inwestycyjnej), 4/ (...) zobowiązała się dodatkowo do objęcia nowej emisji akcji T. w ilości 4 276 111 akcji za cenę w wysokości 1 zł za akcję (art. 1 Umowy Inwestycyjnej), przy czym (...) zobowiązała się do bezpośredniej zapłaty jedynie połowy umówionej ceny za nową emisję akcji, tj. kwoty 2 138 055,50 zł (art. 3 ust. 4 pkt 1 Umowy Inwestycyjnej), druga połowa umówionej kwoty miała trafić do T. w terminie późniejszym (art. 2 ust. 2 pkt 1 załącznika nr 8 do Umowy Inwestycyjnej - umowa objęcia akcji), 5/ po zawarciu Umowy Inwestycyjnej (...) miała przeprowadzić szczegółowy audyt T. - due dilligence (art. 5 Umowy Inwestycyjnej), którego pozytywny wynik warunkować miał utrzymanie w mocy rozrządzeń dokonanych mocą Umowy Inwestycyjnej, 6/ w przypadku pozytywnego wyniku badania księgowo-prawnego due dilligence , strony zobowiązały się do zawarcia porozumienia, określającego szczegółowe ich prawa i obowiązki, zakres kompetencji organów T. i udział (...) w organach T. (art. 6 ust. 1 Umowy inwestycyjnej), 7/ (...) uzyskała uprawnienie do powołania dwóch z trzech członków Rady Nadzorczej T. (art. 6 ust. 1 pkt 4 Umowy Inwestycyjnej). W wyniku zawarcia Umowy Inwestycyjnej doszło do następujących przesunięć w majątku stron: (1) powodowie uzyskali od (...) kwotę 501 734 zł, (2) udział powodów w T. spadł do poziomu 60%, (3) kapitał T. został zasilony kwotą 6 968 055,50 zł, przy docelowym zwiększeniu tej kwoty do poziomu 9 106 111 zł (po zapłacie przez (...) na rzecz T. drugiej połowy wkładu za obejmowaną nową emisję akcji, w kwocie 2 138 055,50 zł), (4) (...) uzyskała 40% akcji w T. , (5) (...) przekazała na rzecz powodów kwotę 501 734 zł, natomiast na rzecz T. kwotę 6 968 055,50 zł (docelowo 9 106 111 zł). Przewidziane w art. 5 Umowy Inwestycyjnej badanie stanu prawnego, ekonomicznego i podatkowego ( due dilligence ) Spółki zostało przeprowadzone pomiędzy styczniem a marcem 2010 r. Badanie stanu ekonomicznego i podatkowego przeprowadził P. H. , zaś badanie prawne Kancelaria (...) , W. , G. i Wspólnicy. Współpraca z powodami w trakcie due dilligence była trudniona; badający nie otrzymywali na czas wszystkich dokumentów, do niektórych informacji nie było dostępu, pracownicy Spółki odmawiali współdziałania. Bieżące informacje o nieprawidłowościach księgowych odkrytych w trakcie tego badania były przekazywane powodom na bieżąco. Pełny raport due dilligence pozwany uzyskał również dopiero bezpośrednio przed spotkaniem. Badanie to było robione dla pozwanego, a nie dla powodów. W trakcie due dilligence ujawniony został cały szereg istotnych kwestii wpływających negatywnie na ocenę stanu finansowego Spółki, m.in.: (1) sprawozdania finansowe T. na koniec 2008 r. oraz na koniec 2009 r. (w tym przypadku zapewne projekt sprawozdania finansowego) nie uwzględniały wyniku wycen transakcji instrumentami pochodnymi (...) oraz (...) , oszacowanych przez banki na odpowiednio ok. 8 mln zł i 7 mln zł (na minusie), (2) brak było umów gwarantujących zakładaną w Umowie Inwestycyjnej sprzedaż produktów Spółki w 2010 r. na poziomie 55 mln zł, (3) brak było dokumentacji wyliczania wskaźników dotacji udzielonej Spółce przez Państwową Agencję (...) i Ministerstwo Gospodarki, (4) przychody ze sprzedaży produktów faktycznie osiągnięte w 2009 r. - 27 352 682 zł były o ponad 5 mln zł niższe niż zakładane przez powodów w Umowie Inwestycyjnej (a więc trzy tygodnie przed końcem 2009 r.) 32 583 747 zł, (5) nie była prowadzona funkcjonalna rachunkowość zarządcza opisująca sprzedaż dokonywaną przez Spółkę; stwierdzono również nieprawidłowości w rachunku kosztów produkcji poprzez zawyżenie wartości zapasów o 7 mln zł, (6) nieprawidłowo ujęto w przychodach transakcji sprzedaży i odkupu produktów z umowy zawartej z (...) S.A. na kwotę ok. 2 mln zł, (7) przedstawiana przez powodów prognoza ponownego uruchomienia kluczowego dla działalności Spółki pieca elektrodowego do produkcji naczyń cienkościennych w ciągu dwóch miesięcy za 0,5 mln zł była nierealistyczna: brak było szczegółowej ewidencji elementów pieca, które muszą być wymienione, brak było uzgodnień z dostawcami odnośnie realizacji konkretnych zamówień, brak było ustaleń z wykonawcami odnośnie realizacji konkretnych etapów instalacji, (ostatecznie piec uruchomiono w styczniu 2011 r. za kwotę ok. 3,5 mln zł, w związku z koniecznością wymiany dodatkowych w stosunku do pierwotnych planów bloków ceramicznych przedłużających czas pracy pieca). W dniu 4 marca 2010 r. odbyło się spotkanie powodów w siedzibie (...) z przedstawicielami inwestora: M. K. (1) , R. L. , M. O. i M. L. , dotyczące przeprowadzonego badania due dilligence i jego negatywnego wyniku. M. K. (1) przedstawił wyniki due dilligence i jego konsekwencje w postaci konieczności ponownej wyceny wartości Spółki i weryfikacji założeń inwestycji. Komunikat nie był przyjemny dla powodów, jak i dla pozwanego , którego przedstawiciele wskazali na konsekwencje prawne tych wyników w postaci naruszenia przez powodów oświadczeń i zapewnień z Umowy Inwestycyjnej oraz wynikające z tego możliwe scenariusze dalszej współpracy. Atmosfera spotkania była bardzo poważna i napięta. Wskazywana przez przedstawicieli pozwanego możliwość odstąpienia od Umowy Inwestycyjnej była jednym z możliwych scenariuszy wynikających z postanowień tej umowy. Pozwany zażądał od powodów przekazania (...) dalszej transzy akcji - do poziomu 60%, za pierwotnie umówione wynagrodzenie, a ostateczna struktura właścicielska uwarunkowana byłaby realizacją przedstawianych przez powodów prognoz finansowych i ekonomicznych. Pozwany wskazał na przysługujące mu uprawnienie do odstąpienia od Umowy Inwestycyjnej i żądania zwrotu zainwestowanych środków. Oświadczył również, że złożenie nieprawdziwych oświadczeń skutkuje zastosowaniem kar umownych przewidzianych w art. 11 Umowy. Powodowie mieli możliwość przedstawienia propozycji własnego rozwiązania zaistniałej sytuacji. J. M. oświadczył, że zwróci pozwanemu zainwestowane środki i poszuka innego inwestora. Powodowie nie zgodzili się z przedstawionymi im konkluzjami badania due dilligence i nie wyrazili zainteresowania zmienionymi zasadami inwestycji. Poinformowali, że w takiej sytuacji zakończą współpracę z pozwanym i poszukają innego inwestora. Spotkanie zakończyło się bez jakichkolwiek konstruktywnych ustaleń. Dnia 18 marca 2010 r. o godz. 22:00 odbyło się kolejne spotkanie stron w siedzibie (...) . W jego wyniku doszło do podpisania aneksu nr (...) do Umowy Inwestycyjnej. Aneks ten przesunął do 23 marca 2010 r. obowiązek (...) do przedstawienia powodom na piśmie wyników badania księgowo-prawnego ( due dilligence ). Z inicjatywy powodów strony powróciły do rozmów dotyczących warunków dalszej inwestycji pozwanego w T. . W ramach tych negocjacji strony uzgodniły, że pozwany zwiększy swoje zaangażowanie kapitałowe w Spółce, a w stosunku do Umowy Inwestycyjnej rozszerzeniu ulegnie mechanizm uzależnienia rozliczeń pomiędzy stronami od wyników finansowych, które Spółka faktycznie osiągnie. Z uwagi na obawy pozwanego wobec możliwości wystąpienia potrzeb finansowych Spółki przekraczających potrzeby prognozowane przez powodów, strony uzgodniły dodatkowy mechanizm rozliczeń na wypadek konieczności zapewnienia przez pozwanego dalszego finansowania Spółki. W dniu 26 marca 2010 r. strony podpisały Porozumienie Akcjonariuszy, na mocy którego: 1/ Spółka nabyła od powodów nieodpłatnie tytułem umorzenia 8 006 566 przysługujących powodom akcji, co doprowadzić miało do spadku udziału powodów w T. do 40% (art. 2 ust. 3 w zw. z art. 1 pkt 7 Porozumienia), 2/ w przypadku dofinansowania T. przez (...) , rozumianego jako nabycie od T. obligacji przez dowolny podmiot wskazany przez (...) , (...) uzyskała uprawnienie do zwiększenie udziału w kapitale zakładowym T. o 3% za każdy milion koniecznego dofinansowania (art. 5 ust. 1 Porozumienia), 3/ zwiększenie udziału (...) w kapitale zakładowym T. , o którym mowa w pkt 2 powyżej, miało następować albo poprzez nieodpłatne umorzenie akcji powodów (art. 5 ust. 2 Porozumienia), albo poprzez sprzedaż przez powodów na rzecz pozwanych akcji T. za cenę 10 000 zł (art. 5 ust. 4 i 5 Porozumienia). W art. 5 Porozumienia strony wprowadziły mechanizm zmian w akcjonariacie na wypadek realizacji lub braku tzw. satysfakcjonującego wyniku finansowego za rok 2010 i 2011. W sytuacji rażącego nierealizowania przez Spółkę prognozowanych przez powodów wyników finansowych, skutkującego brakiem środków na bieżącą działalność, zastosowanie miał mieć mechanizm z art. 5 uzależniający dalsze finansowanie Spółki przez pozwanego od zwiększenia jego udziału w kapitale zakładowym Spółki - 3% za każdy dodatkowy milion złotych koniecznego dofinansowania. Mechanizm z art. 5 Porozumienia Akcjonariuszy miał mieć zastosowanie jedynie w sytuacji rażącego nierealizowania przez Spółkę prognozowanych przez powodów wyników finansowych skutkującego brakiem środków na bieżącą działalność. Przedmiotowe warunki Porozumienia Akcjonariuszy uwzględniały interesy obu stron. Po zawarciu Porozumienia Akcjonariuszy, na jego podstawie doszło do następujących przesunięć majątkowych pomiędzy stronami niniejszego procesu: (1) nieodpłatne umorzenie 8 006 566 akcji T. przysługujących powodom, o wartości 25 941 273,84 zł, (2) po stronie powodów pozostało 6 405 200 akcji T. , (3) wartość udziału (...) w T. wzrosła do poziomu 60%. Po uzyskaniu pakietu większościowego i uzyskaniu przez (...) kontroli nad T. (poprzez objęcie 60% akcji), oraz na mocy Porozumienia Akcjonariuszy, pozwany mianował na kluczowe stanowiska osoby wskazane przez siebie: P. H. - na członka zarządu Spółki i dyrektora finansowego; R. L. - Przewodniczącego Rady Nadzorczej i dyrektora handlowego, M. K. (2) jako prokurenta. Już pod koniec maja 2010 r. okazało się, że nierealne jest osiągnięcie przez Spółkę powołanych w Porozumieniu Akcjonariuszy wyników finansowych. Spowodowane to było drastycznym spadkiem sprzedaży produktów. Spadek tych wyników miał tak duży zakres, że Spółka ponownie stanęła na granicy niewypłacalności. W tej sytuacji konieczne stało się zapewnienie dofinansowania Spółki kwotą 17 mln zł, z czego 12 mln zł już w czerwcu 2010 r. W czerwcu 2010 r., w związku z niewypłacalnością Spółki, P. H. jako dyrektor finansowy T. , zgłosił zapotrzebowanie na dofinansowanie Spółki. W związku z jego rekomendacją Rada Nadzorcza T. w składzie dwóch przedstawicieli (...) ( R. L. i M. O. ) oraz A. D. M. podjęła 10 czerwca 2010 r. uchwałę wyrażającą zgodę i rekomendującą Zgromadzeniu Akcjonariuszy podjęcie uchwały o emisji obligacji na kwotę 17 mln zł. T. wyemitował na warunkach komercyjnych obligacje na rzecz podmiotów trzecich za 17 mln zł. W dniu 10 czerwca 2010 r., w tej samej dacie, w której doszło do zawarcia umowy objęcia obligacji przez podmioty powiązane z (...) , Fundusz działając na podstawie art. 5 ust. 4 i 5 Porozumienia Akcjonariuszy, w związku z dokonanym dofinansowaniem, złożył powodom ofertę kupna 5 764 696 akcji T. za cenę 10 000 zł, która to oferta została przez powodów przyjęta tego samego dnia. W wyniku realizacji opisywanej oferty powodowie zbyli na rzecz (...) 5 764 696 akcji T. za cenę 10 000 zł, a po stronie powodów pozostało 640 504 akcje T. (4% kapitału zakładowego). Fatalna sytuacja finansowa Spółki spowodowała, że czerwcowe dofinansowanie T. okazało się niewystarczające. We wrześniu Zarząd Spółki ponownie musiał wystąpić z wnioskiem do Rady Nadzorczej o wyrażenie zgody na „ dofinansowanie działalności Spółki w wysokości nie niższej niż 3.800.0000 PLN ”. Również w tym przypadku stosowne uchwały organów Spółki zapadły jednogłośnie. W wykonaniu postanowień Porozumienia Akcjonariuszy pozwany zapewnił Spółce finansowanie w kwocie łącznie 15,8 mln zł. W wyniku zastosowania mechanizmów uzgodnionych przez strony w Porozumieniu Akcjonariuszy oznaczało to równocześnie przejęcie przez pozwanego pozostałych akcji Spółki za kwotę 20 000 zł. We wrześniu 2010 r. (...) dokonała w T. dodatkowego dofinansowania polegającego na zaciągnięciu przez Spółkę nowych zobowiązań w formie emisji obligacji na komercyjnych warunkach, żądając zbycia przez powodów ostatniego pakietu akcji, na podstawie art. ust. 4 i 5 Porozumienia Akcjonariuszy. Ostatecznie pozwany zapewnił objęcie akcji Spółki na łączna kwotę 15,8 mln zł w wyniku zastosowania mechanizmów uzgodnionych w Porozumieniu Akcjonariuszy, oznaczało to równocześnie przejęcie przez pozwanego pozostałych akcji Spółki za kwotę 20 000 zł. W dniu 8 września 2010 r. (...) złożyła powodom ofertę kupna pozostałego im pakietu akcji w liczbie 640 504, za cenę 10 000 zł, a powodowie złożyli oświadczenie o przyjęciu powyższej oferty. W wyniku realizacji tej oferty powodowie zbyli na rzecz Funduszu 640 504 akcje T. za cenę 10 000 zł, tracąc udziały w Spółce. (...) przejmując 100% stała się jedynym właścicielem T. . Sąd Okręgowy stwierdzi, że w wyniku opisanych czynności prawnych powodowie zbyli 100% akcji Spółki otrzymując łączne wynagrodzenie za zbyte akcje w wysokości 521 734 zł. (...) nabyła 100% udziałów w T. przekazując bezpośrednio 9 106 111 zł (zwiększenie kapitału zakładowego T. ze środków pochodzących z (...) ) i przejmując kontrolę nad Spółką. W październiku i listopadzie 2010 r. pozwany był zmuszony zapewnić Spółce jeszcze jedno dofinansowanie, tym razem w kwocie 10,2 mln zł. Łącznie z finansowaniem zapewnionym T. przez (...) na podstawie Umowy Inwestycyjnej była to kwota 35 668 265 zł tylko w 2010 r. W związku z realizacją obowiązków spoczywających na Funduszu na podstawie ustawy z dnia 27 maja 2004 r. o funduszach inwestycyjnych , pozwany opublikował 12 sierpnia 2010 r. sprawozdanie finansowe za okres od stycznia 2010 r. do 30 czerwca 2010 r., aktualne na 30 czerwca 2010 r. Sprawozdanie to zostało zweryfikowane przez niezależnego (...) sp. z o.o. (...) wyceniła ówcześnie posiadany pakiet 96% akcji T. na kwotę 49 807 000 zł, co dawało łączną wycenę T. na poziomie 51,8 mln zł. Sąd I instancji wskazał, że powyższy stan faktyczny ustalił na podstawie przywołanych w uzasadnieniu dokumentów, kopii i wydruków, których prawdziwości żadna ze stron nie kwestionowała. Pozostałe dokumenty złożone do akt sprawy zostały pominięte, jako nie mające istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Zdecydowana większość załączonych dokumentów dotyczyła okoliczności nieistotnych w sprawie lub nie miała wartości dowodowej np. kopie artykułów prasowych. Stan faktyczny Sąd ustalił także na podstawie okoliczności bezspornych, przyznanych przez strony ( art. 230 k.p.c. w zw. z art. 229 k.p.c. ). Podstawą ustaleń faktycznych były również zeznania świadków. Sąd dał wiarę w całości zeznaniom świadków: M. P. (1) , R. P. , M. K. (3) , M. K. (4) , M. K. (2) , P. H. , M. O. , A. M. (2) , M. L. , P. W. , R. R. , M. B. , R. L. , z tym, że świadek ten wielu okoliczności nie pamiętał. Zeznania tych osób ocenione zostały przez Sąd jako stanowcze, zgodne i spójne. Ponadto stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie zeznań reprezentanta pozwanego M. K. (1) , uznając je za spójne z pozostałymi dowodami, na jakich Sąd się oparł w szczególności z zeznaniami powyżej powołanych świadków; a także częściowo na podstawie zeznań powódki A. M. (1) . Sąd odmówił wiarygodności zeznaniom powódki w zakresie w jakim wskazywała, że powodowie nie mieli żadnej wiedzy o wynikach badania, a także, iż podczas spotkań z przedstawicielami pozwanego dochodziło do stosowaniu wobec powodów jakichkolwiek gróźb, przymusu bądź szantażu. Zeznaniom strony powodowej w tym zakresie przeczyły zeznania świadków: P. W. , M. O. , A. M. (2) , R. L. , M. L. i P. H. , którzy nie potwierdzili, aby na powodach była wywierana jakakolwiek dodatkową presja, czy też zastraszanie odpowiedzialnością karną bądź złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości Spółki. Zdaniem Sądu, trudno było także uznać za wiarygodną sytuację, w której przez przeszło dwa miesiące badania rachunkowości i finansów Spółki, zadawanych pytań co do prawidłowości ujęcia w księgach Spółki określonych zdarzeń rachunkowych, rezygnacji z pracy głównej księgowej Spółki z powodu konfliktu z prowadzącym due dilligence , okoliczności te nie były przedmiotem jakichkolwiek dyskusji bądź pytań ze strony powodów. Pozwany nie kwestionował, że powodowie nie znali przed 4 marca 2010 r. ostatecznego raportu z due dilligence, nie znali go również przedstawiciele pozwanego, ale nie budziło wątpliwości Sądu, że jako członkowie zarządu Spółki mieli lub co najmniej mogli (powinni) mieć wiedzę o kluczowych zastrzeżeniach wynikających z due dilligence, mieli także obowiązek mieć wiedzę co do nieprawidłowości w ujęciu lub braku ujęcia w księgach Spółki niektórych zdarzeń prawnych. W pozostałej części, dotyczącej złej sytuacji finansowej Spółki już w latach 2008-2009 i istnienia przesłanek ogłoszenia upadłości związanych z zaprzestaniem wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych, Sąd uznał zeznania powódki za w pełni wiarygodne. Zeznania świadków: A. J. , J. P. i W. S. , w ocenie Sądu, zasadniczo nie dotyczyły okoliczności istotnych w sprawie. Pozostałe wnioski dowodowe zostały pominięte albo jako nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy (m.in. wnioski z pkt 3-7 z pisma powodów z dnia 9 grudnia 2011 r.), albo jako niesprecyzowane, mające tzw. charakter poszukiwawczy, czyli niedopuszczalny (m.in. wnioski powodów o zobowiązanie strony pozwanej oraz A. D. M. i M. K. (1) , na podstawie art. 248 § 1 k.p.c. , do złożenia całości korespondencji, w szczególności wymienianej w okresie od 22 września 2009 r. do 8 września 2010 r., pomiędzy: (1) D. M. (2) , a (2) M. K. (1) , P. H. , M. O. , M. L. , a także wszystkimi pracownikami oraz zarządzającymi (...) , jak i (...) S.A.). Powodowie nie określili przy tym w żaden sposób jaka miałaby być teza dowodowa tak szeroko określonego wniosku, nie sprecyzowali nawet czy żądana korespondencja miała dotyczyć jedynie inwestycji pozwanego w Spółkę. Okoliczności współpracy pomiędzy A. D. M. a pozwanym nie dotyczyły okoliczności istotnych dla ustalenia przesłanek wyzysku w relacji pomiędzy powodami a pozwanym. Również szczegółowe warunki rozliczeń i umów zawartych pomiędzy A. D. M. a pozwanym miały znaczenie tylko w relacjach prawnych pomiędzy tymi podmiotami, zaś sam fakt zapłaty wynagrodzenia przez pozwanego na rzecz A. D. M. z tytułu jego zaangażowania w transakcję dokonaną przez (...) z powodami został przyznawany przez stronę pozwaną. Wniosek powodów o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego był w ocenie Sądu bezprzedmiotowy wobec ustalenia braku możliwości zastosowania instytucji wyzysku do podstaw faktycznych żądań powodów, a także wobec braku spełnienia pozostałych koniecznych przesłanek wyzysku oraz bezpodstawnego wzbogacenia po stronie pozwanego (poza rażącą dysproporcją świadczeń). Sąd zauważył nadto, że wniosek ten, z uwagi na zakreśloną tezę dowodową, nie był właściwie skonstruowany, bowiem nie prowadził do ustalenia „ nieekwiwalencji wzajemnych świadczeń ”, jak tego chciała strona powodowa powołując się na art. 58 § 2 k.c. Wniosek nie zmierzał do wyjaśnienia, czy była rażąca dysproporcja świadczeń. Po pierwsze, teza wniosku wskazywała, iż dowód miałby obejmować badanie godziwej wartości rynkowej Spółki, co nie wyjaśniało istoty zagadnienia. Ponadto, nawet brak ustalenia, iż wartość nie była „godziwa”, nie stanowił automatycznie o rażącej dysproporcji świadczeń. Strona powodowa nie sprecyzowała, które świadczenia stron (w odniesieniu do poszczególnych transakcji zawartych przez strony) miałyby podlegać porównaniu. Po drugie strona powodowa nieprawidłowo określiła przedmiot roszczenia, kwota jakiej dochodzą w niniejszej sprawie powodowie - jak twierdzą świadczenie wzajemne pomiędzy nimi a pozwanym - jest w istocie wierzytelnością Spółki, na rzecz której pozwany świadczył zgodnie z zawartymi umowami. Ponadto, w ocenie Sądu wniosek powyższy był spóźniony w rozumieniu art. 479 ( 12) § 1 k.p.c. , na co zasadnie wskazywała strona pozwana. Zdaniem Sądu Okręgowego powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie w zakresie żadnego ze zgłoszonych w pozwie roszczeń. Sposób formułowania kolejnych roszczeń „ na wypadek nieuwzględnienia roszczenia ” wskazywał, że były to roszczenia ewentualne, w ramach tych żądań powodowie domagali się na podstawie przesłanek dotyczących wyzysku zwiększenia świadczenia należnego powodom, a w efekcie zasądzenia solidarnie od pozwanego wskazanej kwoty, ewentualnie zasądzenia solidarnie spornej kwoty na podstawie bezpodstawnego wzbogacenia, ewentualnie zobowiązanie pozwanego do złożenia oświadczenia woli o wskazanej w pozwie treści. Zgodnie z art. 388 § 1 k.c. , jeżeli jedna ze stron, wyzyskując przymusowe położenie, niedołęstwo lub niedoświadczenie drugiej strony, w zamian za swoje świadczenie przyjmuje albo zastrzega dla siebie lub dla osoby trzeciej świadczenie, którego wartość w chwili zawarcia umowy przewyższa w rażącym stopniu wartość jej własnego świadczenia, druga strona może żądać zmniejszenia swego świadczenia lub zwiększenia należnego jej świadczenia, a w wypadku gdy jedno i drugie byłoby nadmiernie utrudnione, może ona żądać unieważnienia umowy. W pierwszym rzędzie Sąd Okręgowy wskazał, że podziela stanowisko strony pozwanej w zakresie nieprawidłowego określenia przedmiotu roszczenia, a także braku udowodnienia przesłanek wyzysku w stosunku do poszczególnych umów zawieranych przez strony. Przede wszystkim powodowie nie wykazali, że zawarte pomiędzy stronami umowy - Umowa (...) z 11 grudnia 2009 r. i Porozumienie Akcjonariuszy z 26 marca 2010 r., mają charakter umów wzajemnych opartych o zasadę ekwiwalentności świadczeń. Głównym i docelowym beneficjentem świadczeń przewidzianych Umową Inwestycyjną i Porozumieniem Akcjonariuszy, w sensie prawnym i ekonomicznym, był T. , a nie powodowie. Zasadniczym przedmiotem obydwu umów było bowiem dofinansowanie Spółki, która przynajmniej od 2008 r. znajdowała się w fatalnej sytuacji finansowej. Zasadniczym zobowiązaniem stron wynikającym z Umowy Inwestycyjnej było objęcie akcji w ramach podwyższenia kapitału zakładowego Spółki (emisja akcji imiennych serii (...) i D), zgodnie zaś z art. 2 Porozumienia Akcjonariuszy Spółka nabyła bez wynagrodzenia od powodów tytułem umorzenia 8 006 566 akcji. Również mechanizm przeniesienia na pozwanego akcji za cenę 10 000 zł oznaczał jednocześnie powstanie zobowiązania pozwanego do dokapitalizowania T. w formie nabycia wyemitowanych obligacji. Powodowie jako akcjonariusze znajdującej się w złej sytuacji finansowej Spółki, w zamian za dofinansowanie T. przez Fundusz, zobowiązali się do przeniesienia na pozwanego swoich akcji. Typową formułą biznesową jest zapewnienie inwestorowi korzyści majątkowych w związku z zainwestowaniem w spółkę. Niemniej korzyść pozwanego nie miała charakteru ekwiwalentu korzyści powodów, tylko przede wszystkim korzyści Spółki, która miała przynosić w przyszłości zysk inwestorowi i rekompensować mu środki zainwestowane w Spółkę. Kwota, jakiej dochodzili w niniejszej sprawie powodowie - jak twierdzili, świadczenie wzajemne pomiędzy nimi a pozwanym - była w istocie wierzytelnością Spółki, na rzecz której pozwany świadczył zgodnie z zawartymi umowami. W przypadku Umowy Inwestycyjnej i Porozumienia Akcjonariuszy pomiędzy pozwanym a powodami nie zachodził stosunek ekwiwalentności świadczeń. Rację miał pozwany wskazując, że powodowie błędnie utożsamiali siebie - osoby fizyczne, byłych akcjonariuszy posiadających 100% akcji - ze Spółką. Spółka jest bowiem odrębnym podmiotem prawnym obydwu umów i zasadniczym wierzycielem powodów i pozwanego. Powodowie nie podważyli również wskazywanej przez pozwanego tezy, że nawet uznanie obu zawartych umów za umowy wzajemne nie oznaczało, że są to umowy dwustronnie zobowiązujące (niekonieczne wzajemne), do których można stosować instytucję wyzysku. Wskutek zawarcia Umowy Inwestycyjnej, jak i Porozumienia Akcjonariuszy, dzięki dokonanemu dofinansowaniu Spółka na stałe została wyposażona przez pozwanego w środki finansowe, niemniej jednak ze strony beneficjenta tych środków nie został zaoferowany ekwiwalent. Niewątpliwie pozwany inwestował, licząc w przyszłości na zysk, ale zyski mogły się w ogóle nie pojawić, bądź pojawić w takim odstępie czasowym i kwocie, która w ogóle byłaby nieporównywalna do wartości świadczenia pieniężnego pozwanego w T. . Natomiast zobowiązanie powodów do przeniesienia na pozwanego w różnych formułach prawnych swoich akcji zostało dokonane w celu dofinansowania Spółki (causa Umowy Inwestycyjnej). Tym samym powodowie nie oczekiwali „ekwiwalentu” dla siebie tylko dla Spółki poprzez jej dokapitalizowanie. Analogicznie zatem, beneficjentem zobowiązań i świadczeń powodów była Spółka, a nie pozwany. Umowy miały charakter trójstronny, a ich zasadniczym celem było zapewnienie dofinansowania Spółce i zagwarantowanie jej rozwoju. W tym celu, na podstawie Umowy Inwestycyjnej i Porozumienia Akcjonariuszy, został wprowadzony cały szereg odrębnych stosunków umownych i zobowiązań trójstronnych charakterystycznych dla poszczególnych etapów inwestycji pozwanego w Spółkę i wynikających z określonych okoliczności zaistniałych w trakcie tej inwestycji. Każda z czynności prawnych podjętych w ramach inwestycji pozwanego w T. powinna być odrębnie oceniona pod kątem ewentualnej „rażącej dysproporcji świadczeń”. Każda z tych czynności miała bowiem odrębny charakter prawny i ekonomiczny i odnosiła się do różnych świadczeń o odmiennej wartości majątkowej. Sąd I instancji wyjaśnił także, iż powodowie nie wykazali przesłanek wyzysku w stosunku do poszczególnych umów zawieranych przez strony. C. sine qua non stwierdzenia wyzysku w rozumieniu art. 388 § 1 k.c. jest istnienie stosunku umownego o charakterze wzajemnym, tj. przewidującego ekwiwalentność dóbr świadczonych przez strony. Przy zastrzeżeniu istnienia przedmiotowego warunku podstawowego, do stwierdzenia wyzysku muszą być spełnione łącznie kolejne trzy przesłanki: jedna obiektywna, jedna subiektywna i jedna o charakterze mieszanym. W sprawie przesłanki te nie zostały spełnione. Przesłanka obiektywna wyraża się w istnieniu, w chwili zawarcia umowy, dysproporcji między świadczeniami stron polegającej na tym, że jedna ze stron w zamian za swoje świadczenie przyjmuje lub zastrzega dla siebie lub osoby trzeciej świadczenie o wartości rażąco wyższej niż wartość świadczenia spełnianego przez tę stronę. Przesłanka o charakterze mieszanym zakłada istnienie w momencie zawierania umowy przymusowego położenia, niedołęstwa lub niedoświadczenia pokrzywdzonego kontrahenta. Natomiast trzecia przesłanka, o charakterze subiektywnym, wyraża się w nagannym zachowaniu kontrahenta, który świadomie wykorzystuje okazję uzyskując zastrzeżenie szczególnej korzyści dzięki określonej sytuacji drugiej strony. Sąd Okręgowy podkreślił, że powodowie pomimo że Spółka w 2009 r. była podmiotem niewypłacalnym w rozumieniu art. 10 w zw. z art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe i naprawcze (dalej jako: puin ), nie wystąpili z wnioskiem o ogłoszenie upadłości T. , powodowie nie zgłosili tego wniosku ani w tzw. czasie właściwym, ani później, czym uchybili spoczywającemu na nich bezwzględnemu obowiązkowi ustawowemu. Powodowie jako uzasadnienie sytuacji przymusowej, w jakiej znaleźli się w 2009 r., powoływali przede wszystkim złą sytuację finansową Spółki. Z twierdzeń powodów wynikało, że najpóźniej w połowie 2009 r. Spółka posiadała niespłacone wymagalne zobowiązania pieniężne wobec więcej niż jednego wierzyciela, co w sprawie pozostawało okolicznością bezsporną. Spółka zatem w 2009 r. była podmiotem niewypłacalnym przynajmniej z uwagi na okoliczności wskazane w art. 11 ust. 1 puin . Zgodnie z art. 10 puin , upadłość ogłasza się w stosunku do dłużnika, który stał się niewypłacalny. Zgodnie z art. 11 ust. 1 i 2 ww. ustawy, dłużnika uważa się za niewypłacalnego, jeżeli nie wykonuje swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Dłużnika będącego osobą prawną uważa się za niewypłacalnego także wtedy, gdy jego zobowiązania przekroczą wartość jego majątku, nawet wówczas, gdy na bieżąco te zobowiązania wykonuje. W myśl art. 21 ust. 1 puin , dłużnik jest obowiązany, nie później niż w terminie dwóch tygodni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości, zgłosić w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości. W stosunku do osób prawnych wniosek taki ma obowiązek zgłosić także każdy, kto ma prawo reprezentować osobę prawną sam lub łącznie z innymi osobami ( art. 20 ust. 2 pkt 2 puin ). Uchybiając powyższemu obowiązkowi powodowie nie skorzystali z istniejących rozwiązań prawnych, w szczególności podjęcia próby restrukturyzacji zobowiązań Spółki w drodze układu z wierzycielami oraz przywrócenia jej płynności finansowej wskutek pozyskania inwestora w postępowaniu upadłościowym, a zatem pod nadzorem i przy pomocy organów państwowych. W sytuacji, kiedy istnieje możliwość zachowania przedsiębiorstwa i spłaty zadłużenia spółki bez konieczności jej likwidacji, ustawa przewidziała możliwość ogłoszenia upadłości z możliwością zawarcia układu z wierzycielami ( art. 14 puin ). Pozyskiwanie inwestora jest typowym elementem postępowania w przypadku układu z wierzycielami w postępowaniu upadłościowym prowadzonym z opcją układową lub układu z wierzycielami w postępowaniu naprawczym. Co istotne, odbywa się to pod nadzorem i kontrolą, a jednocześnie przy pomocy wyspecjalizowanych organów sądowych. Sąd I instancji podkreślił, że w przypadku zaprzestania spłaty zobowiązań pieniężnych przez przedsiębiorcę, członek zarządu ma obowiązek wystąpienia z wnioskiem o ogłoszenie jej upadłości, a gdy termin płatności zobowiązań nie nadszedł lub też gdy wymagalne zobowiązania pieniężne są niewysokie, jednakże stan zagrożenia niewypłacalnością istnieje - wszczęcia postępowania naprawczego ( art. 492 ust. 1 i 2 puin ). Powyższe nakazy ustawowe podyktowane są koniecznością zabezpieczenia interesów wierzycieli danego przedsiębiorcy, któremu grozi niewypłacalność lub który uzyskał już taki status. Powodowie nie skorzystali z powyższych możliwości, co z racji pełnienia funkcji w zarządzie T. , stanowiło ich prawny obowiązek obwarowany odpowiedzialnością nie tylko na płaszczyźnie cywilnoprawnej. Powodowie podjęli starania pozyskania inwestora poza upadłościowym postępowaniem sądowym, czyli „na własną rękę”, co zapoczątkowało szereg zdarzeń i czynności prawnych, których zniweczenia skutków prawnych powodowie obecnie się domagają, wskazując na przymusowy tryb zawarcia z pozwanym niekorzystnych dla nich transakcji. Przepisy powołanej ustawy, w szczególności art. 21 puin , są przepisami bezwzględnie obowiązującymi. Stanowią o obowiązkach osób powołanych do organów osób prawnych. Jednocześnie rozwiązania prawne zawarte w powołanej ustawie to swoiste dobrodziejstwo dla podmiotów, które popadły w kłopoty finansowe i potrzebują wsparcia w restrukturyzacji zobowiązań, a w przypadku braku takiej możliwości - pomoc w równomiernym zaspokojeniu wierzycieli w miarę posiadanych funduszów po likwidacji składników majątkowych. Dopełnienie powyższych obowiązków stanowi jednocześnie zapewnienie prawne zwolnienia się od odpowiedzialności osobistej w związku ze szkodą wyrządzoną wierzycielowi w przypadku braku możliwości zaspokojenia jego wierzytelności w całości. Powodowie, skoro podjęli się pełnienia funkcji członków zarządu spółki kapitałowej, mieli obowiązek znać powyższe regulacje prawne i ich bezwzględnie przestrzegać. Skoro T. przestał regulować zobowiązania pieniężne, zobowiązani byli postawić Spółkę w stan upadłości, podejmując starania w kierunku zawarcia układu z wierzycielami i jego wykonania po pozyskaniu inwestora. Powodowie w pierwszej kolejności mieli obowiązek zabezpieczyć interesy wierzycieli Spółki, a dopiero potem własne osobiste interesy majątkowe. Interesy powodów (obawa przed realizacją przez banki zabezpieczeń istniejących na ich osobistym majątku) stanowiły kwestie drugorzędne. Należy także wskazać, że zgoda na ustanowienie zabezpieczeń wierzytelności podmiotów wobec Spółki na osobistym majątku powodów stanowiła przejaw ryzyka gospodarczego, jakie przyjęli wcześniej. Brak respektowania powyższych obowiązków ustawowych, brak przestrzegania powołanych przepisów, wykluczał obecnie możliwość skutecznego powoływania się przez powodów na przymusowe położenie „w związku z grożącą spółce upadłością”. Możliwość zasłaniania się niewiedzą i nieznajomością powołanych przepisów Prawa upadłościowego i naprawczego nie wchodziła w rachubę. Zaniechanie złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości niewypłacalnego podmiotu w czasie właściwym wiąże się z odpowiedzialnością członków zarządu takiego przedsiębiorcy, nie tylko na płaszczyźnie cywilnoprawnej. Możliwość i obowiązek wystąpienia z wnioskiem o ogłoszenie upadłości spółki, która zaprzestała spłacania wymagalnych zobowiązań pieniężnych, wykluczały kwalifikację sytuacji, w jakiej powodowie znaleźli się w 2009 r. jako położenia przymusowego. Wykluczały przyjęcie przymusu, w którym powodowie nie mogli postąpić inaczej, jak tylko przystąpić do Umowy Inwestycyjnej z pozwanym. Wykluczały przyjęcie przymusu pod wpływem którego powodowie zawarli szereg czynności prawnych skutkujących ostatecznie wyzbyciem się akcji spółki. Sąd I instancji podzielił argumentację prawną pozwanego w zakresie braku zaistnienia przesłanek wyzysku w przypadku poszczególnych umów zawieranych przez strony. Uzupełniająco wskazał, że powodowie nie udowodnili zasadniczej swojej tezy, że za przymusową sytuację, w jakiej się znaleźli, należało uznać trudną sytuację ekonomiczną samej Spółki. Fatalna sytuacja finansowa podmiotu, w którym dana osoba posiada akcje nie oznacza, że ta osoba jest w „przymusowym położeniu”. Posiadanie akcji w spółce kapitałowej jest bowiem uprawnieniem a nie obowiązkiem. Powodowie ponadto nie udowodnili, że przymus dotyczył ich bezpośrednio, tj. że trudna sytuacja finansowa Spółki przekładała się bezpośrednio na ich trudną, nadzwyczajną sytuację osobistą, której nie mogli uchylić inaczej niż zawierając transakcje z pozwanym. W szczególności powodowie nie wykazali, że ewentualna upadłość T. skutkowałaby jakimikolwiek konsekwencjami innymi niż utrata wartości posiadanych przez nich akcji. Przede wszystkim strona powodowa w żaden sposób nie wykazała, że powoływane osobiste zabezpieczenia kredytów były lub mogłyby być wyegzekwowane przez Bank (...) S.A. Zeznania świadka M. P. (2) (pracownika Banku) nie tylko nie potwierdziły tej tezy, ale wskazały na ograniczone ryzyko egzekucji kredytu z majątku osobistego. Dowody w postaci zeznań, w szczególności świadka R. R. i strony powodowej, potwierdziły że zagrożenie upadłością Spółki wynikało wyłącznie z braku spłaty bieżących zobowiązań i nie wiązało się z drugą ustawową przesłanką ogłoszenia upadłości, tj. brakiem majątku na pokrycie zobowiązań. Istnienie majątku Spółki wystarczającego na zaspokojenie zobowiązań kredytowych potwierdzały dane ze sprawozdania finansowego T. za 2009 r. Suma zobowiązań Spółki i rezerw na zobowiązania wynosiła wówczas 132 005 270,78 zł i była niższa niż suma aktywów wynosząca 143 823 904,40 zł. Stąd uzasadniony był wniosek, że różnica wynosząca 11 818 183,62 zł stanowiła zabezpieczenie dla powodów przed uruchomieniem poręczeń osobistych przez banki kredytujące Spółkę. Oznaczało to, że nawet w przypadku upadłości T. jego majątek wystarczał na pokrycie zobowiązań kredytowych wobec banków. Powodowie nie wskazali nawet jaka była wysokość zobowiązań kredytowych wobec banku, które potencjalnie mogłyby spowodować wszczęcie egzekucji z ich majątku. Ograniczyli się do załączenia dokumentów zabezpieczeń uznając, że wystarcza to do wykazania ich przymusowej sytuacji. Zdaniem Sądu Okręgowego, powyższe rozważania wskazywały także na to, że stan zdrowia J. M. nie mógł zostać uwzględniony jako uzasadnienie przymusowej sytuacji powodów w rozumieniu art. 388 k.c. Postępowanie dowodowe nie potwierdziło także powoływanych przez powodów okoliczności, że miało miejsce stosowanie przez przedstawicieli pozwanego przymusu fizycznego bądź psychicznego wobec nich, w tym zastraszanie, w szczególności podczas spotkania stron 4 marca 2010 r. Zeznania osób, które prowadziły badanie due dilligence potwierdziły, że bieżące informacje o nieprawidłowościach księgowych odkrytych w trakcie tego badania były przekazywane powodom na bieżąco. Powodowie byli członkami zarządu T. , powinni znać sytuację finansową Spółki. Przy założeniu, że sytuacja finansowo-majątkowa Spółki była im znana, należało przyjąć, że powodowie powinni spodziewać się, że wyniki due dilligence nie będą pokrywać się z zapewnieniami powodów przedstawionymi dla potrzeb badania wstępnego. Powodowie nie wykazali również przesłanki braku doświadczenia z ich strony. Przy zawieraniu Umowy Inwestycyjnej korzystali z profesjonalnego doradztwa, zasięgali porady w Business (...) , prestiżowej organizacji zrzeszającej przedsiębiorców, której są członkami. Jako członkowie zarządu spółki korzystali następnie z usług profesjonalnego doradcy (...) . D. M. , zawierając w tym celu umowę z (...) Centrum sp. z o.o. , a następnie z kolejnymi podmiotami, w strukturach których ww. działał. Ponadto ocena istnienia przesłanki „niedoświadczenia” dotyczyć powinna nie tyle samego procesu inwestycyjnego co mechanizmów ekonomicznych i instytucji prawnych, które w tym procesie miały zastosowanie. Niewątpliwie zapisy analizowanych transakcji były skomplikowane, niemniej jednak w sprawie brak było podstaw, aby przyjąć że powodowie nie dysponowali ani wiedzą ani doświadczeniem niezbędnym do zrozumienia mechanizmów ekonomicznych i instytucji prawnych wprowadzonych w Umowie Inwestycyjnej i Porozumieniu Akcjonariuszy. Zasadnie pozwany powoływał się na fakt wieloletniego doświadczenia w zarządzaniu przez powodów przedsiębiorstwem (...) i dokonywania przekształceń jego podmiotowości prawnej, by ostatecznie nadać mu formę spółki akcyjnej. Nie sposób podejmować takie działania bez znajomości choćby podstaw prawa spółek, zakresu uprawnień i obowiązków akcjonariuszy bądź zasad obrotu kapitałowego. Prowadząc przedsiębiorstwo Spółki powodowie musieli też rozumieć funkcję i znaczenie podstawowych wskaźników ekonomicznych i rachunkowych, które były wyznacznikiem kluczowych mechanizmów wprowadzonych do obu umów zawartych pomiędzy powodami a pozwanym, w tym wskaźników (...) (ang. E. before I. , T. , D. and A. ) - zysk przedsiębiorstwa przed potrąceniem odsetek od zaciągniętych kredytów, podatków oraz amortyzacji), wysokość zobowiązań bilansowych i warunkowych, wysokość sprzedaży etc. Wskaźniki te kształtowały zasadnicze uprawnienia i obowiązki stron zawarte w Umowie Inwestycyjnej i Porozumieniu Akcjonariuszy. Ewentualny brak rozeznania w tym przedmiocie obciążał powodów. Postępowanie dowodowe nie potwierdziło również spełnienia przesłanki subiektywnej zarzutu wyzysku w postaci moralnie nagannego zachowania pozwanego, który miałby świadomie wykorzystać przymusową sytuację A. M. (1) i J. M. . Powodowie nie skorzystali z prawnej możliwości podjęcia próby zrestrukturyzowania przedsiębiorstwa Spółki i pozyskania inwestora w ramach procedury naprawczej albo upadłościowej. Nieuprawnione były w takiej sytuacji twierdzenia strony powodowej, zgodnie z którymi to pozwany w nagannym zamiarze „zmusił” ich do przyjęcia swojej oferty i zawarcia Umowy Inwestycyjnej, a potem „doprowadził ich” do podpisania Porozumienia Akcjonariuszy. To strona powodowa podnosiła, że inwestycja pozwanego była jedynym możliwym ratunkiem dla Spółki. Paradoksalnie ratunek dla Spółki powodowie utożsamiali z uniknięciem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości T. . Z twierdzeń przedstawionych przez stronę powodową wynikało, że w przypadku, gdyby pozwany nie złożył oferty, Spółka by upadła jako, że przesłanki do ogłoszenia jej upadłości istniały zarówno w momencie zawierania Umowy Inwestycyjnej, jak i potem przy Porozumieniu Akcjonariuszy. Propozycja zainwestowania w T. wyszła w 2009 r. od powodów i działającego w imieniu Spółki A. D. M. . Wbrew zatem twierdzeniom strony powodowej, z treści oferty pozwanego wynikało, że (...) jako inwestor finansowy była zainteresowana objęciem wyłącznie pakietu mniejszościowego akcji Spółki. Ponadto, zgodnie z pierwotnymi intencjami pozwanego, pełne due dilligence Spółki miało być przeprowadzone jeszcze przed wejściem inwestycyjnym do Spółki. Już na wstępnym etapie pozwany wskazywał również na konieczność dotrzymania przez Spółkę i powodów określonych wyników finansowych opartych na (...) . Niedotrzymanie tych wyników miało skutkować przejęciem przez pozwanego pakietu kontrolnego w Spółce. Ze względu na ponaglenia i prośby ze strony powodów i sygnalizowaną przez nich presję czasu związaną z dramatyczną sytuacją finansową Spółki, pozwany zdecydował się na złożenie oferty zakładającej rozpoczęcie inwestycji i dokapitalizowanie T. jeszcze przed przeprowadzeniem pełnego due dilligence. W zakresie istotnych danych dotyczących Spółki pozwany miał bazować na oświadczeniach i zapewnieniach złożonych przez powodów. W związku z sytuacją finansową Spółki i podkreśloną przez powodów presją czasu, pozwany uwarunkował swoją ofertę przyznaniem wyłączności na prowadzenie negocjacji. Oferty przedstawione przez pozwanego były jedynymi konkretnymi propozycjami zainwestowania w Spółkę w całym okresie przedstawiania oferty inwestycyjnej. Pozostałe wskazywane przez powodów przykłady zainteresowania innych inwestorów ( (...) , (...) ) nie zmaterializowały się w żadną formalnie złożoną ofertę. Jedyny podmiot, który podjął z powodami bardziej konkretne rozmowy dotyczące ewentualnej inwestycji - W. (...) proponował warunki inwestycji mniej korzystne od pozwanego (pakiet większościowy, pełne due dilligence jeszcze przed inwestycją), powodowie nie podjęli z tym podmiotem dalszych rozmów. U założeń treści zobowiązań umownych leżały warunki finansowe zaproponowane przez pozwanego w zmienionej ofercie skorygowane wynikami wstępnej analizy dokumentacji przedstawionej przez Spółkę. Szczegółowy due dilligence Spółki miał zostać przeprowadzony już po zawarciu umowy i zapewnieniu T. natychmiastowego finansowania niezbędnego dla uniknięcia upadłości. Na bieżącym etapie odnośne dane finansowe i prawne dotyczące Spółki miały zostać przedstawione w formie zapewnień i gwarancji powodów. W szczególności, w ten właśnie sposób uwzględnione zostały prognozy powodów co do wolumenu sprzedaży Spółki na rok 2010 - w treści umowy przyjęto kwotę 55 mln zł przedstawioną przez powodów, co potwierdzała korespondencja mailowa z 13 listopada 2009 r. Powodowie nie przedstawili żadnych dowodów, które wskazywałyby, że treść zapewnienia umownego dotyczącego wysokości sprzedaży w 2010 r. została w jakikolwiek sposób im „narzucona” przez przedstawicieli pozwanego. Przy założeniach inwestycji pozwany miał prawo wprowadzenia mechanizmu odstąpienia od niej za zwrotem zaangażowanych środków, w sytuacji gdyby due dilligence nie potwierdziło wyników finansowych i danych prawnych przedstawianych przez powodów. Ostatecznie, 11 grudnia 2009 r. pomiędzy powodami, pozwanym i Spółką została zawarta Umowa (...) . Zasadnicza konstrukcja inwestycji pozwanego w T. zakładała nabycie przez Fundusz od powodów 5 331 734 akcji stanowiących 28,45% w kapitale Spółki za cenę 5 331 734 zł oraz podwyższenie kapitału zakładowego Spółki i objęcie w tym podwyższonym kapitale przez powodów 1 000 000 akcji po 4,83 zł za akcje, zaś przez pozwanego 4 276 111 akcji po 1 zł za akcję. Zróżnicowanie pomiędzy stronami kwot objęcia akcji w podwyższonym kapitale zakładowym Spółki miało swoje uzasadnienie w przyjęciu przez strony określonej wartości Spółki na poziomie 15 mln zł. Propozycja ta uwzględniała jednocześnie asymetrię informacji na temat Spółki (pozwany nie znał ryzyka przedsiębiorstwa) i wynikającą z tego konieczność zainwestowania środków przez pozwanego bez szczegółowego due dilligence oraz istnienie dodatkowego zobowiązania pozwanego do zapewnienia Spółce finansowania dłużnego w postaci objęcia obligacji. (...) była jedynym funduszem, który złożył ofertę. Powodowie nie byli ograniczeni w wyborze inwestora. Oferty pozwanego nie były ograniczone czasowo, powodowie mieli pełną możliwość skonfrontowania ich z innymi dostępnymi alternatywnymi propozycjami i dokonania swobodnej oceny ich atrakcyjności. Zastrzeżenie wyłączności na etapie negocjacji szczegółów Umowy Inwestycyjnej - już po przyjęciu oferty inwestora - jest standardem w tego typu transakcjach. Inwestor, decydując się ponieść koszty rozpoczęcia procesu negocjacji umów inwestycyjnych, ma prawo uzyskać zapewnienie możliwości prowadzenia przez zainteresowany podmiot negocjacji wyłącznie z nim. Ze względu na opisane powyżej założenia inwestycji, badanie wstępne Spółki przeprowadzone w listopadzie 2009 r. ograniczone zostało do analizy sprawozdań finansowych, dokumentacji kredytów udzielonych Spółce i podstawowych dokumentów korporacyjnych. Ponadto przedstawiciele pozwanego spotkali się z powodami na terenie zakładu produkcyjnego Spółki. Przedstawiciele pozwanego otrzymali również sporządzone przez powodów w formie pliku E. zestawienie określone jako (...) . Według tego planu wartość sprzedaży w roku 2010 była prognozowana na 55,6 mln zł, z czego przeszło 41 mln zł została określona przez powodów jako sprzedaż „zakontraktowana” i „realna”. Pozostała sprzedaż o wartości 14,682 mln zł została określona jako „potencjalna”. Zestawienie nie zawierało wskazania konkretnych klientów i dystrybutorów. W trakcie due dilligence ujawniony został cały szereg istotnych kwestii wpływających negatywnie na ocenę stanu finansowego Spółki. Ustalone zastrzeżenia oznaczały jednocześnie, że miały miejsce istotne odstępstwa stanu faktycznego i sytuacji Spółki przedstawionych w oświadczeniach i zapewnieniach złożonych w Umowie Inwestycyjnej przez powodów i Spółkę przez nich reprezentowaną. Najistotniejsze były dwa zastrzeżenia: wśród kwot wskazanych w oświadczeniu dotyczącym zobowiązań bilansowych, zawartym w art. 8 ust. 1 pkt 22 Umowy Inwestycyjnej nie ujęto zobowiązań z transakcji (...) i (...) wynikających z umów zawartych z bankami (...) S.A. (...) Bank (...) S.A. , w zawartych umowach handlowych nie było pisemnych zobowiązań gwarantujących przychód 55 mln zł w roku 2010 (art. 8 ust. 1 pkt 38 Umowy Inwestycyjnej). Te rozbieżności między stanem stwierdzonym a oświadczeniami i zapewnieniami powodów zawartymi w art. 8 Umowy Inwestycyjnej dawały pozwanemu możliwość skorzystania z uprawnienia do odstąpienia od Umowy Inwestycyjnej i dochodzenia kar umownych. Pod koniec maja 2010 r. okazało się, że nierealne jest osiągnięcie przez Spółkę powołanych w Porozumieniu Akcjonariuszy wyników finansowych, co było spowodowane drastycznym spadkiem poziomu sprzedaży produktów .. (...) pierwszym półroczu 2010 r. za sprzedaż w dalszym ciągu odpowiadał J. M. . Niezasadny był zatem zarzut, że niska sprzedaż wynikała z działań osób desygnowanych przez przedstawicieli pozwanego. Sprzedaż produktów Spółki w newralgicznym okresie pierwszych miesięcy 2010 r. pozostawała w gestii powodów i to oni mieli bezpośredni wpływ na ten element wyników finansowych T. . Sąd I instancji nie dopatrzył się w sprawie podstaw do przyjęcia za powodami, że pozwany celowo doprowadził do udzielenia Spółce dofinansowania w zamiarze przejęcia akcji powodów. Taka teza zakładałaby, że pozwany - poprzez fundusze z grupy (...) - dodatkowo wydał (zainwestował) łącznie ponad 15 mln zł po to tylko, aby przejąć akcje warte wówczas znacznie mniej. Taka interpretacja działań pozwanego zakładałaby brak po jego stronie jakiejkolwiek racjonalności biznesowej i faktycznie działanie na własną niekorzyść. W sytuacji braku zaistnienia ww. przesłanek wyzysku, bezprzedmiotowe było badanie kolejnej przesłanki wyzysku co do rażącej dysproporcji świadczeń. Przede wszystkim - zdaniem Sądu Okręgowego - nie było dopuszczalne zastosowanie instytucji wyzysku do analizowanych umów trójstronnych zawartych przez powodów, Spółkę i pozwanego. Dowody z dokumentów, w szczególności treść Umowy Inwestycyjnej i Porozumienia Akcjonariuszy, nie potwierdzały istnienia „rażącej dysproporcji” świadczeń stron przewidzianych w ww. umowach. Sąd I instancji odwołał się przy tym do analizy przedstawionej przez pozwanego, w szczególności w kwestii niewłaściwego określenia w pozwie wartości świadczenia powodów, rzeczywistej wartość Spółki w momencie zawarcia Umowy Inwestycyjnej oraz wyceny Spółki przyjętej przez strony przy zawieraniu Umowy Inwestycyjnej. Przedstawione w sprawie dowody nie potwierdziły tezy strony powodowej o wartości świadczenia po ich stronie - utożsamianego przez powodów z wartością 100% udziału w kapitale akcyjnym Spółki, czyli w kwocie co najmniej 51 882 000 zł. Przeciwnie, zgromadzony materiał dowodowy wskazywał, że wartość rynkowa Spółki w momencie zawierania Umowy Inwestycyjnej była wielokrotnie niższa od kwoty powoływanej przez powodów. Co więcej, przedstawione dowody, a także twierdzenia samych powodów o fatalnej sytuacji Spółki, potwierdzały, że cena Spółki przyjęta przez strony i oparta na zapewnieniach powodów złożonych przy zawieraniu Umowy Inwestycyjnej, a które później zostały zweryfikowane negatywnie w trakcie due dilligence , była znacznie zawyżona w stosunki do ówczesnej realnej (rynkowej) wartości Spółki. Zeznania świadków strony powodowej, w tym zeznania powódki, potwierdzały, że ze względu na ogromne problemy z płynnością finansową i zagrożeniem upadłością, rzeczywista wartość Spółki była na przełomie 2009/2010 r. bardzo niska. Okoliczność tę potwierdzała również ekspertyza R. E. . Powyższa opinia jest dokumentem prywatnym, jednakże zdaniem Sądu Okręgowego przedstawione w niej oceny były wiarygodne, w szczególności w porównaniu do wszelkich wycen przygotowywanych w czasie zawierania Umowy Inwestycyjnej i Porozumienia Akcjonariuszy. Wyceny tego eksperta zostały bowiem wypracowane, gdy znane już były rzeczywiste wyniki finansowe Spółki. Autor ekspertyzy dysponował danymi w zakresie realnie osiągniętych przez Spółkę wartości. Miał zatem możliwość wyliczenia obiektywnej, rynkowej wartości świadczenia powodów w postaci akcji Spółki, a nie jedynie szacunków opartych na prognozach, modelach i zapewnieniach członków zarządu T. (powodów). Przeprowadzone postępowanie dowodowe pozwoliło również wskazać dodatkowy argument negujący możliwość przypisania pozwanemu nagannych zamiarów przy prowadzeniu inwestycji w Spółce. Przypisanie pozwanemu złych intencji miałoby bowiem jakikolwiek sens tylko wówczas, gdyby w wyniku tych działań pozwany zyskał kosztem powodów korzyści majątkowe i osiągnął z inwestycji przychód. Tymczasem inwestycja pozwanego w T. została oceniona jednoznacznie jako nieudana, uznana wręcz za porażkę inwestycyjną. Osoby odpowiadające za tę inwestycję, w tym również osoby, które już nie współpracują z grupą (...) , przyznały post factum, że inwestycja ta opierała się na błędnych założeniach i bezkrytycznym przyjęciu optymistycznych prognoz powodów co do stanu i perspektyw Spółki. Z twierdzeń pozwanego, popartych zeznaniami świadków M. L. i R. L. , wynikało że do chwili obecnej Spółka wymaga ciągłego dokapitalizowania, nie osiąga zysków, jakie były zakładane przy rozpoczęciu inwestycji, a koszty jej prowadzenia kilkakrotnie przewyższyły zakładaną w 2009 r. ekspozycję inwestycyjną pozwanego. W świetle powyższych okoliczności argument o rzekomym nadmiernym przysporzeniu po stronie pozwanego poprzez przejęcie Spółki należało uznać za chybiony. Brak było podstaw, aby stwierdzić przysporzenia po stronie pozwanego, a już z pewnością takie, które przewyższałyby wartość środków łącznie zainwestowanych przez niego w Spółkę. Zdaniem Sądu I instancji, dla merytorycznej oceny niniejszej sprawy nie miały istotnego znaczenia okoliczności i warunki współpracy pomiędzy powodami a (...) Centrum sp. z o.o. , (...) sp. z o.o. oraz działającym w imieniu tych spółek (...) i sposób wykonywania przez te podmioty usług doradczych. Bez znaczenia pozostawały również ustalenia pomiędzy A. M. (2) a powodami odnośnie oczekiwań wobec potencjalnego inwestora i zasad jego wejścia do Spółki i okoliczności pośrednictwa pomiędzy powodami a pozwanym wykonywanego przez A. M. (2) przed zawarciem Porozumienia Akcjonariuszy. Powodowie, jako uzasadnienie żądań opartych na instytucji wyzysku, powołali szereg zarzutów co do rzetelności działań A. M. (2) jako doradcy Spółki przed podpisaniem Umowy Inwestycyjnej, jak i następnie nierzetelność jego zachowań podczas kolejnych transakcji zawieranych z pozwanym. A. M. (2) nie był stroną pozwaną w sprawie, a powodowie nie formułowali roszczeń z tytułu nienależytego wykonania umów, których stroną pozwaną pozostawałby A. M. (2) , w tym roszczeń odszkodowawczych, podstawą żądań pozwu nie były także przepisy o wadach oświadczenia woli w postaci np. błędu w rozumieniu art. 84 k.c. A. M. (2) nie był doradcą powodów, a Spółki. Powodowie nie przedstawili jakiejkolwiek umowy zawartej pomiędzy nimi a A. M. (2) , bądź którąkolwiek ze spółek w ramach, których ww. świadczył usługi. Umowa pomiędzy spółką a (...) sp. z o.o. , reprezentowaną przez Prezesa Zarządu w osobie A. M. (2) wygasła w grudniu 2009 r. wskutek pozyskania inwestora, co nastąpiło w drodze zawarcia Umowy Inwestycyjnej. Wygaśnięcie Umowy w grudniu 2009 r. nastąpiło zgodnie z regulacją art. 15 ust. 1 Umowy I. . Ze wskazanych względów roszczenie pozwu zawarte w pkt 1 podlegało oddaleniu wobec braku podstaw do zastosowania w sprawie art. 388 § 1 k.c. Sąd Okręgowy nie dopatrzył się również w sprawie podstaw do uwzględnienia żądania zgłoszonego ewentualnie w przedmiocie unieważnienia analizowanych umów w oparciu o art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. oraz art. 405 k.c. W zakresie tego żądania aktualna pozostawała argumentacja przedstawiona powyżej. Powodowie nieprawidłowo sformułowali przedmiot żądania, badanie ekwiwalentności świadczeń, jakie otrzymali, nie wyjaśniłoby sprawy. Rozważania co do nieprawidłowo sformułowanego przedmiotu żądania pozostawały aktualne przy analizie przesłanek z art. 58 § 2 k.c. Kwota, jakiej dochodzili powodowie od pozwanego - jak twierdzili świadczenie wzajemne pomiędzy nimi a pozwanym - była w istocie wierzytelnością Spółki (a nie powodów), na rzecz której pozwany świadczył zgodnie z zawartymi umowami. Strona nie przytoczyła chociażby twierdzeń uzasadniających zgłoszone żądanie ewentualne na podstawie bezpodstawnego wzbogacenia ( art. 405 k.c. ). W konsekwencji za bezpodstawne Sąd I instancji uznał także pozostające w związku z żądaniami z pkt 1 i 2 pozwu, kolejne żądanie ewentualne - zobowiązanie do złożenia oświadczenie woli o określonej, wskazanej w pkt 3 pozwu, treści. Powód nie wskazał podstawy prawnej, z której wywodził żądanie do powyższego zobowiązania pozwanego, Sąd Okręgowy nie stwierdził natomiast w sprawie przesłanek do zastosowania art. 1047 k.p.c. O kosztach procesu Sąd I instancji orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz art. 99 k.p.c. , zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy. Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wnieśli powodowie, zaskarżając go w całości. Orzeczeniu zarzucili: 1/ naruszenie art. 217 § 1 k.p.c. , art. 227 k.p.c. , art. 278 § 1 k.p.c. i art. 479 12 k.p.c. poprzez: bezpodstawne niedopuszczenie dowodu z opinii biegłego na istotną dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczność wartości przedsiębiorstwa (...) przy jednoczesnym dokonaniu ustaleń, co do wartości przedsiębiorstwa (...) - co wymagało wiadomości specjalnych - na podstawie zeznań świadków, z bezpodstawnym pominięciem dowodu z opinii biegłego, 2/ naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie błędnych ustaleń faktycznych w sprawie oraz pominięcie istotnych dowodów zgromadzonych w sprawie, co skutkowało: a/ brakiem ustalenia wartości przedsiębiorstwa (...) na poszczególnych etapach transakcji realizowanej przez strony oraz błędnego ustalenia, że strony przyjęły wartość T. na poziomie 15 mln zł, b/ bezpodstawnym pominięciu dowodów w postaci wycen wartości T. wykonanych przez (...) S.A. na zamówienie pozwanego, c/ brakiem ustalenia: - rzeczywistej roli A. M. (2) w transakcji realizowanej przez strony; - faktu ujawnienia (...) we wrześniu 2009 r. poufnych informacji istotnych z punktu widzenia negocjacji z powodami; - faktu zawarcia przez A. M. (2) umowy z pozwanym (zatajonego przed powodami), której celem było doprowadzenie do przejęcia kontroli nad Spółką bez wynagrodzenia dla powodów, za co A. M. (2) otrzymał od pozwanego kwotę 125 000 zł; - faktu, iż A. M. (2) przez okres przynajmniej od lipca 2009 r. do końca marca 2010 r. był doradcą powodów i jednocześnie korzystając z ich zaufania został wybrany do Rady Nadzorczej T. z ich wskazania, d/ błędnym ustaleniem, że: - we wrześniu 2010 r. (...) dokonała w T. dodatkowego dofinansowania, polegającego na zaciągnięciu przez Spółkę nowych zobowiązań w formie emisji obligacji na komercyjnych warunkach; - pozwany zapewnił objęcie akcji T. na łączną kwotę 15,8 mln zł w wyniku zastosowania mechanizmów uzgodnionych w Porozumieniu Akcjonariuszy; - w październiku i listopadzie 2010 r. pozwany był zmuszony zapewnić spółce dofinansowanie w kwocie 10,2 mln zł, a łącznie z finansowaniem zapewnionym T. przez Fundusz na podstawie Umowy Inwestycyjnej była to kwota 35 668 265 zł; - pozwany (poprzez fundusze z grupy (...) ) wydał (zainwestował w spółkę) łącznie ponad 15 mln zł, e/ błędnym uznaniem za wiarygodne zeznań świadka A. M. (2) oraz bezkrytycznym uznaniem za w pełni wiarygodne zeznań świadków R. R. i R. L. oraz M. K. (1) przesłuchanego w charakterze strony pozwanej, 3/ naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 245 k.p.c. oraz art. 278 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie istotnych ustaleń w oparciu o prywatną ekspertyzę R. E. zamówioną przez pozwanego na potrzeby niniejszej sprawy, 4/ naruszenie art. 233 § 2 k.p.c. poprzez bezzasadne niezastosowanie tego przepisu i brak oceny Sądu I instancji w przedmiocie znaczenia odmowy przedstawienia przez pozwanego następujących dowodów: a/ dowodu z korespondencji e-mail dotyczącej inwestycji w T. wymienianej pomiędzy M. K. (1) , R. L. , R. R. , A. M. (2) , b/ posiadanego przez pozwanego dowodu z dokumentu pt. „Raport z przeprowadzonego przeglądu - D. D. ” z 26 lutego 2010 r. autorstwa P. H. , który go przygotował na zlecenie pozwanego, 5/ naruszenie art. 388 § 1 k.c. w zw. z art. 487 § 2 k.c. oraz art. 353 k.c. poprzez: a/ bezpodstawne przyjęcie, że konstrukcja wyzysku nie znajduje zastosowania w stanie faktycznym niniejszej sprawy, ponieważ stwierdzenie wyzysku może nastąpić tylko w odniesieniu do stosunku umownego o charakterze wzajemnym, b/ bezpodstawne przyjęcie, że Umowa (...) z 11 grudnia 2009 r., Porozumienie Akcjonariuszy z 26 marca 2010 r. oraz umowy zawarte w wyniku przyjęcia ofert pozwanego z 10 czerwca 2010 r. oraz z 8 września 2010 r. nie były umowami o charakterze wzajemnym, zaś dwie pierwsze z wymienionych umów nie były umowami o charakterze dwustronnie zobowiązującym, c/ bezpodstawne przyjęcie, że w sprawie nie wystąpiły określone w art. 388 k.c. przesłanki warunkujące stwierdzenie wyzysku, 6/ naruszenie art. 58 § 2 k.c. poprzez: bezpodstawne przyjęcie, że w świetle przesłanki sprzeczności z zasadami współżycia społecznego przewidzianej w art. 58 § 2 k.c. , ocena rzeczywistej wartości świadczeń wymienionych między powodami a pozwanym na podstawie: Umowy Inwestycyjnej z 11 grudnia 2009 r., Porozumienia Akcjonariuszy z 26 marca 2010 r. oraz umów zawartych w wyniku przyjęcia ofert pozwanego z 10 czerwca 2010 r. oraz z 8 września 2010 r. nie mogłaby mieć wpływu na zastosowanie art. 58 § 2 k.c. i w konsekwencji na rozstrzygnięcie w tym zakresie o roszczeniach powodów. Wskazując na powyższe zarzuty powodowie wnieśli o: - zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości; - ewentualnie, o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania; - nadto, zasądzenie solidarnie na rzecz powodów od pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację z dnia 16 września 2015 r. strona pozwana wniosła o oddalenie apelacji oraz zasądzenie od powodów kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: apelacja zasługiwała na uwzględnienie w części. Sąd Apelacyjny, podzielając trafność części zarzutów przedstawionych w apelacji powodów, uznał za konieczne uzupełnienie postępowania dowodowego i rozszerzenie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, do czego Sąd II instancji jako Sąd merytorycznie rozpoznający spór, a nie tylko rozstrzygający o zasadności zarzutów apelacyjnych, jest w pełni uprawniony ( vide art. 382 k.p.c. ). Mając na względzie przedstawione przez powodów na uzasadnienie swoich roszczeń okoliczności faktyczne, a także mogące mieć zastosowanie w sprawie przepisy prawa materialnego (o czym szczegółowo będzie mowa w dalszej części uzasadnienia), za istotną w sprawie okoliczność uznać należało ustalenie realnej, tj. rynkowej, wartość przedsiębiorstwa (...) w datach, w których dochodziło do zmian w akcjonariacie Spółki z udziałem powodów i pozwanego, tj. według stanu na 11 grudnia 2009 r., 26 marca 2010 r., 10 czerwca 2010 r. oraz 8 września 2010 r. Okoliczność ta nie została ustalona przez Sąd Okręgowy, a ponieważ była sporna między stronami i wymagała wiadomości specjalnych, konieczne było dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, o co zresztą powodowie wnosili już w toku postępowania przed Sądem I instancji. Argumentacja Sądu Okręgowego przytoczona w celu uzasadnienia oddalenia powyższego wniosku dowodowego nie mogła zostać uznana za trafną. Po pierwsze, nawet ustalenie w drodze analizy prawnej przez Sąd I instancji, że w sprawie nie zachodziły podstawy do uwzględnienia żądań powodów w oparciu o przepisy o wyzysku, nie przesądzało jeszcze o niezasadności powództwa, a to w świetle potrzeby rozważenia zgłoszonych roszczeń na podstawie innych, możliwych do zastosowania, podstaw prawnych, w tym chociażby wprost przywołanych przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Po drugie, wbrew odmiennemu zapatrywaniu Sądu Okręgowego, ustalenie godziwej wartości rynkowej przedsiębiorstwa (...) miało istotne znaczenie w sprawie, chociażby w świetle oceny czynności prawnych, jakie zostały dokonane pomiędzy powodami a pozwanymi, przez pryzmat zasad współżycia społecznego ( art. 58 § 2 k.c. ). Jeżeli nawet Sąd I instancji miał pewne zastrzeżenia co do sposobu sformułowania przez stronę powodową tezy dowodowej, to nic nie stało na przeszkodzie, aby ją skorygować w kierunku ustalenia tych okoliczności, które zdaniem Sądu winny zostać wyjaśnione w drodze dowodu z opinii biegłego. Po trzecie, nie można było zgodzić się z oceną Sądu Okręgowego, iż wniosek powodów o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego był spóźniony w rozumieniu art. 479 12 § 1 k.p.c. Przepis ten mógłby znaleźć zastosowanie w sprawie z uwagi na datę wytoczenia powództwa - 1 września 2011 r. ( vide art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 16 września 2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw - Dz. U. z 2011 r. Nr 233, poz. 1381), jednakże sprawa niniejsza nie podlegała w ogóle przepisom działu Postępowanie w sprawach gospodarczych, bowiem nie miała charakteru sprawy gospodarczej w rozumieniu art. 479 1 k.p.c. Sprawy niniejszej nie można było w szczególności uznać za sprawę ze stosunku spółki. Stosunek spółki to powstały na podstawie umowy spółki stosunek prawny między spółką w wspólnikami, a także stosunek prawny między wspólnikami na tle członkostwa w spółce i wynikających z tych stosunków praw i obowiązków spółki oraz wspólników. W niniejszej sprawie spór nie odnosi się do członkostwa w spółce wynikającego z umowy spółki, a do sporu na tle czynności prawnych, które przede wszystkim dotyczyły przeniesienia praw do akcji (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 10 maja 1995 r., I ACr 769/94, Pr. Gosp. 1995, Nr 12, s. 54, w którym przyjęto, że nie jest sprawą ze stosunku spółki sprawa dotycząca umowy sprzedaży udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością). Gdyby nawet jednak w powyższej kwestii zająć stanowisko odmienne i uznać, że znajdował zastosowanie w sprawie art. 479 12 k.p.c. , to nie było podstaw do przyjęcia, że zgłoszenie wniosku dowodowego w piśmie procesowym z dnia 9 grudnia 2011 r., w bezpośredniej reakcji na stanowisko strony pozwanej przedstawione w odpowiedzi na pozew, powinno zostać uznane za objęte prekluzja dowodową, co stanowiłoby podstawę do oddalenia takiego wniosku dowodowego. Zarzut apelacji dotyczący naruszenia art. 217 § 1 k.p.c. , art. 227 k.p.c. , art. 278 § 1 k.p.c. i art. 479 12 k.p.c. należało zatem uznać za uzasadniony. Sąd Apelacyjny postanowieniem z dnia 12 grudnia 2016 r. dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu wyceny przedsiębiorstw w celem ustalenia godziwej wartości rynkowej przedsiębiorstwa (...) w datach: 11 grudnia 2009 r., 26 marca 2010 r., 10 czerwca 2010 r. oraz 8 września 2010 r. oraz godziwej wartości rynkowej jednej akcji tego przedsiębiorstwa w ww. datach (k. 2655). Pierwszą opinię sporządził biegły sądowy G. S. , który wycenił wartość przedsiębiorstwa Spółki na 11 grudnia 2009 r. na kwotę 18 777 599,73 zł (przed transakcją), na 26 marca 2010 r. na kwotę 22 548 643,24 zł (przed transakcją), na 10 czerwca 2010 r. na kwotę 18 058 366,71 zł, a na 8 września 2010 r. na kwotę 17 613 857,96 zł. Wartość jednej akcji biegły ustalił na, odpowiednio: 1 zł (przed transakcją) i 0,78 zł (po transakcji); 0,94 zł (przed transakcją) i 1,41 zł (po transakcji); 1,13 zł; 1,10 zł (k. 3149-3197 - opinia biegłego G. S. ). Opinia ta nie mogła jednak zostać uznana za w pełni wiarygodną i przekonującą, bowiem nie została oparta na całościowej analizie materiału koniecznego do jej wydania. Biegły w piśmie z dnia 27 kwietnia 2017 r. wskazał, że do opracowania opinii konieczne jest przedstawienie mu uzupełniającej dokumentacji finansowej T. (k. 3115), jednakże ostatecznie biegły sporządził opinię przed doręczeniem mu żądanych przez niego, a przedstawionych przez T. dokumentów. Co prawda, biegły w piśmie z dnia 5 września 2017 r. wyjaśnił, że otrzymana po wykonaniu opinii dodatkowa dokumentacja finansowa Spółki nie wpłynęła na przedstawione w opinii wnioski i tym samym nie skutkowała potrzebą jej aktualizacji (k. 3260), jednakże w toku ustnego wysłuchania na rozprawie w dniu 17 maja 2018 r. wskazał jednak, że dokumenty te miały charakter istotny (k. 3317v). Jednocześnie, odpowiadając na szczegółowe pytania strony pozwanej, biegły stwierdził, że niektóre dokumenty mogłyby pozwolić na bardziej precyzyjne określenie stanu majątku, zobowiązań i wyniku finansowego Spółki na konkretny dzień, np. zestawienie obrotów i sald kont księgi głównej (dostarczone przez T. już po sporządzeniu opinii przez biegłego), a nadto powoływał się na brak bardziej szczegółowych danych co do pewnych kwestii, np. amortyzacja za 2009 r. - nota bene na konsekwencje tej niedokładności zwrócił uwagę kolejny biegły sądowy (k. 3320, 3322, 3360-3361). W tych okolicznościach, mając też na względzie, iż opinia biegłego G. S. była generalnie kwestionowana przez pozwanego, Sąd Apelacyjny uznał za konieczne przeprowadzenie dowodu z kolejnej opinii biegłego z zakresu wyceny przedsiębiorstw na te same okoliczności co wskazane w postanowieniu z dnia 12 grudnia 2016 r. (k. 3323). Opinię sporządził biegły sądowy B. M. (k. 3346-3443 - opinia). Biegły, wskazując na trudności finansowe T. w latach 2009-2010 (pogłębiająca się strata na działalności, spadek przychodów, koszty finansowe), wyjaśnił że z jednej strony eliminowało to możliwość zastosowania metod wyceny opartych na pomiarze dochodów, z drugiej zaś wskazywało na zasadność zastosowania metod majątkowych jako właściwych dla oszacowania wartości rynkowej Spółki, w pierwszym zaś rzędzie metody skorygowanych aktywów netto. Według tej metody wartość przedsiębiorstwa ujmuje się jako sumę wartości rynkowej jego aktywów sprzedawanych „po kawałku”, pomniejszoną o zobowiązania. Co do metod porównawczych, to zdaniem biegłego B. M. , ich zastosowanie powinno być poprzedzone wnikliwą analizą i namysłem. Za możliwe do zastosowania biegły uznał metody wyceny oparte na mnożniku P/ (...) (odzwierciedla zdolność potencjału wytwórczego przedsiębiorstwa do generowania „czystej” nadwyżki pieniężnej, tj. tej, która pozostaje po odliczeniu obciążeń związanych z odtwarzaniem istniejącego majątku produkcyjnego oraz spłacaniem kredytów) oraz MC/S (odzwierciedla potencjał rynkowy przedsiębiorstwa). Biegły zwrócił jednocześnie uwagę na pewne problemy wiążące się z wyceną według tej metody związane z brakiem precyzyjnych danych śródrocznych, uznał jednak za potrzebne sięgnięcie również do tych metod wyceny. Po dokonaniu wycen poszczególnymi, przedstawionymi, metodami, biegły wskazał, że oszacowanie ostatecznej wartości rynkowej T. stanowić będzie średnią ważoną poszczególnych wycen, przy przyznaniu im odpowiednich wag, tj. 0,40 dla wyceny według wartości skorygowanych aktywów netto, 0,35 dla wyceny według mnożnika P/ (...) i 0,25 dla wyceny według mnożnika MC/S. Ostatecznie biegły ustalił wartość rynkową T. na dzień 11 grudnia 2009 r. na kwotę 27 708 805,11 zł, na dzień 26 marca 2010 r. na kwotę 28 391 044,26 zł, na dzień 10 czerwca 2010 r. na kwotę 23 896 025,49 zł oraz na dzień 8 września 2010 r. na kwotę 21 981 266,10 zł. Wartość jednej akcji biegły ustalił na, odpowiednio: 1,48 zł (przed transakcją) i 1,15 zł (po transakcji); 1,18 zł (przed transakcją) i 1,77 zł (po transakcji); 1,49 zł; 1,37 zł (k. 3373). W opinii uzupełniającej z marca 2019 r. biegły sądowy B. M. , uwzględniając zastrzeżenia powodów co do „podwójnego” liczenia kosztów zawarcia umów (...) i (...) , skorygował swoje wyliczenia co do określenia wartości rynkowej T. . Biegły ustalił te wartości na następującym poziomie: na dzień 11 grudnia 2009 r. na kwotę 30 409 406,17 zł, na dzień 26 marca 2010 r. na kwotę 28 459 466,90 zł, na dzień 10 czerwca 2010 r. na kwotę 24 919 013,03 zł oraz na dzień 8 września 2010 r. na kwotę 23 899 183,46 zł. Wartość jednej akcji biegły ustalił na, odpowiednio: 1,62 zł (przed transakcją) i 1,27 zł (po transakcji); 1,18 zł (przed transakcją) i 1,78 zł (po transakcji); 1,56 zł; 1,49 zł (k. 3589-3606 - opinia uzupełniająca biegłego sądowego B. M. ). Sąd Apelacyjny uznał opinię biegłego sądowego B. M. za wiarygodną i na jej podstawie ustalił zarówno godziwą wartość rynkową przedsiębiorstwa (...) w datach: 11 grudnia 2009 r., 26 marca 2010 r., 10 czerwca 2010 r. oraz 8 września 2010 r., jak i godziwą wartość rynkową jednej akcji tego przedsiębiorstwa w ww. datach. Wartości te należało przyjąć w wielkościach wskazanych w opinii uzupełniającej z marca 2019 r., w całości podtrzymanych w toku ustnego wysłuchania biegłego B. M. . Dowód z opinii biegłego jest specyficznym środkiem dowodowym, którego celem jest udzielenie sądowi wyjaśnień w kwestiach wymagających wiadomości specjalnych (wykraczających poza zakres wiedzy i doświadczenia życiowego osób posiadających ogólne wykształcenie), a tym samym ułatwienie sądowi wyciągnięcia właściwych wniosków co do oceny i rozstrzygnięcia sprawy. Jakkolwiek opinia biegłego także podlega ocenie w oparciu o kryteria wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. , to jednak z uwagi na wskazaną powyżej jej specyfikę ocena ta koncentruje się na jej weryfikacji przez sąd pod kątem jej zgodności - przy uwzględnieniu jej przedmiotu - z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy, kompetencji, doświadczenia biegłego, podstaw teoretycznych opinii, a także sposobu motywowania oraz stopnia stanowczości wyrażonych w niej wniosków (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2000 r., I CKN 1170/98, OSNC 2001/4/64). Sąd nie może natomiast sam oceniać merytorycznych poglądów biegłego, w szczególności zaś zastępować ich własnymi twierdzeniami. Ocenianą zgodnie z powyższymi zasadami opinię biegłego B. M. uznać należało za dowód wiarygodny. Biegły sporządził opinię w oparciu o całość zgromadzonego w sprawie materiału, wyjaśnił szczegółowo zastosowane metody wyceny godziwej wartości rynkowej przedsiębiorstwa (...) . Wyjaśnienia te były w pełni przekonujące i w zasadzie w tym względzie strony nie kwestionowały założeń biegłego, które legły u podstaw zastosowania metody majątkowej (skorygowanych aktywów netto) oraz metody porównawczej (P/ (...) i MC/S). Na marginesie zauważyć należało, że w zasadzie podobne założenia co do zastosowanych metod wyceny przyjął także biegły G. S. . Biegły B. M. wskazał na czym polegają poszczególne metody wyceny, precyzyjnie opisał sposób dojścia do ostatecznego wyniku, umożliwiając tym samym kontrolę opinii. Nie budziły też wątpliwości kompetencje i doświadczenie biegłego, który w toku ustnego wysłuchania wskazał, że sporządził ponad sto wycen przedsiębiorstw, w tym o podobnej do T. sytuacji (k. 3643). Biegły odniósł się do zastrzeżeń stron w opinii uzupełniającej, a następnie w toku ustnego wysłuchania na rozprawie apelacyjnej w dniu 16 maja 2019 r. W ocenie Sądu Apelacyjnego wyjaśnienia biegłego były przekonujące i nie można było podzielić zastrzeżeń pozwanego do opinii, które prowadziłyby do podważenia jej wniosków, w tym przedstawionych przez biegłego wyliczeń wartości rynkowej przedsiębiorstwa (...) . Zastrzeżenia strony pozwanej w pierwszym rzędzie dotyczyły sposobu uwzględnienia w bilansie Spółki zobowiązania z tytułu uzyskanej dotacji w celu sfinansowania zakupu środków trwałych. Należało jednak w tym względzie zgodzić się ze stanowiskiem biegłego, iż opracowana przez niego opinia nie obejmowała sporządzenia sprawozdania finansowego T. , ale ustalenie godziwej wartości rynkowej Spółki. W tej sytuacji kwestia zgodności ujęcia dotacji ze standardami sprawozdawczości finansowej M. nie miała istotnego znaczenia i nie mogła przesądzać o błędności opinii sporządzonej przez biegłego. Nie można było także zgodzić się z pozwanym, iż w przypadku wyceny na dzień 9 grudnia 2009 r. należało uwzględnić sytuację Spółki jaka istniała przed jej dofinansowaniem przez obejmującego część akcji inwestora, tj. przy założeniu istnienia realnej groźby upadłości T. , co z kolei wpływało na ocenę ryzyka zwrotu otrzymanej przez Spółkę dotacji. Przedmiotem opinii było ustalenie godziwej wartości rynkowej przedsiębiorstwa, racjonalne było zatem założenie, że szczególnie nabywca części jego akcji inwestuje nie w celu doprowadzenia do likwidacji przedsiębiorstwa, czy tym bardziej jego upadłości, ale w celu zapewnienia jego dalszego funkcjonowania, co redukowało tym samym ryzyko obowiązku zwrotu dotacji przez Spółkę. Abstrahując zatem od szczegółowych wywodów biegłego na temat umownych zapisów odnoszących się do zasad zwrotu dotacji, zgodzić należało się z konkluzją biegłego, że przy wycenie wartości przedsiębiorstwa przyjąć należało, że nie istnieje realne ryzyko zwrotu dotacji. Tym samym kwota dotacji nie musiała zostać uwzględniona po stronie zobowiązań Spółki wpływających na zmniejszenie jej wyceny. Nie zasługiwały również na podzielenie zastrzeżenia pozwanego co do wyliczenia wskaźnika P/ (...) . Biegły w opinii uzupełniającej wyjaśnił przekonująco dlaczego przy wyliczaniu wskaźnika (...) ( (...) = wynik operacyjny + amortyzacja) nie należało usunąć z pozycji pozostałych przychodów operacyjnych rozliczanej w danym okresie kwoty dotacji. Z ekonomicznego punktu widzenia rozliczona dotacja stanowi przychód i z tego powodu, na gruncie rachunkowości, zaliczana jest do pozostałych przychodów operacyjnych. Amortyzacja jest natomiast kosztem, zatem rozliczona dotacja nie jest amortyzacją. Po trzecie, pozwany zgłosił zastrzeżenia co do ostatecznego oszacowania wartości rynkowej Spółki poprzez przyjęcie określonych wag poszczególnych wycen. W ocenie Sądu Apelacyjnego stanowisko strony pozwanej miało w tym zakresie charakter wyłącznie polemiczny i nie prowadziło do podważenia argumentów biegłego, które przedstawił on na uzasadnienie przyjętych przez siebie wag poszczególnych wycen, tj. tj. 0,40 dla wyceny według wartości skorygowanych aktywów netto, 0,35 dla wyceny według mnożnika P/ (...) i 0,25 dla wyceny według mnożnika MC/S. Zauważyć należało, że jakkolwiek biegły przyznał największą wagę metodzie wyceny według skorygowanych aktywów netto (szczegółowo to uzasadniając), to jednak całościowo rzecz oceniając, większą wagę przyznano metodom porównawczym (sumarycznie 0,6, przy wadze wyceny według skorygowanych aktywów netto 0,4). Biegły wyjaśnił przy tym, że uzasadnieniem dla przyjęcia takich wag była faktyczna sytuacja Spółki, w jakiej znalazła się ona w 2009 r. i dążenie do urealnienia wyceny wartości rynkowej przedsiębiorstwa (...) ze względu na istnienie ryzyka niemożności pełnego wykorzystania istniejącego w Spółce majątku produkcyjnego, nawet pomimo jej dokapitalizowania. Po czwarte, za również nieprzekonujące uznać należało zastrzeżenia pozwanego co do braku zastosowania przez biegłego korekty za brak płynności. Biegły wyjaśnił, że brak było metodologicznego, jak również faktycznego uzasadnienia dla zastosowania takiej korekty. Wskazał nadto, że wskaźnik (...) sam w sobie odzwierciedla stan płynności spółki, zaś w przypadku wyceny metodą skorygowanych aktywów netto została ona skorygowana wskaźnikiem szybkiej sprzedaży w wysokości 20%. Zastosowanie tego wskaźnika wynikało właśnie z braku płynności finansowej Spółki powodującej pilną potrzebę jej dokapitalizowania. Oznaczało to, że w sposób pośredni brak płynności finansowej Spółki został odzwierciedlony w jej wycenach. Podsumowując, zastrzeżenia strony pozwanej do opinii biegłego B. M. uznać należało za nieuzasadnione i tym samym niepodważające jej wniosków. Jedynie na marginesie zauważyć należało, że wycena wartości rynkowej przedsiębiorstwa (...) według stanu na dzień 11 grudnia 2009 r. na poziomie ok. 30,5 mln zł, pozostawała w zasadzie zbieżna z wartością Spółki jaką przyjmowały same strony w negocjacjach, które prowadziły jesienią 2009 r., np. we wstępnej ofercie z 26 października 2009 r. (...) zaoferowała 15 mln zł na 49% pakiet akcji T. (k. 332). Z kolei w ofercie z 23 listopada 2009 r. Fundusz zaproponował 15 mln za 40% akcji T. (k. 337). Podstawa faktyczna rozstrzygnięcia wymagała także uzupełnienia i uszczegółowienia w zakresie relacji jakie w trakcie procesu inwestycji (...) w akcje T. ukształtowały się pomiędzy powodami, A. M. (2) , Spółką oraz Funduszem. Sąd I instancji ograniczył się w tym zakresie w zasadzie do ustalenia okoliczności zawarcia w lipcu 2009 r., a następnie 12 października 2009 r., umów pomiędzy T. (reprezentowanym przez powodów) a (...) Centrum sp. z o.o. , a następnie z (...) sp. z o.o. , umów, których przedmiotem było świadczenie usług polegających przede wszystkim na pozyskaniu dla Spółki inwestora (finansowego lub strategicznego). Dodatkowego ustalenia wymagało, że inwestycją w T. A. M. (2) zainteresował M. K. (1) w e-mailu z 22 września 2009 r. W wiadomości tej przedstawił kilka ogólnych informacji na temat Spółki, w tym wskazał na jej problemy z płynnością. Wyjaśnił, że Spółka pilnie potrzebuje partnera, który ją dokapitalizuje. A. M. (2) podał, że właściciele oddadzą 51% udziałów za 15 mln zł (k. 538 - e-mail z 22 września 2009 r.). W dniu 11 grudnia 2009 r. pomiędzy (...) a (...) sp. z o.o. (poprzednio (...) sp. z o.o. ) zawarte zostało porozumienie w sprawie umowy o świadczenie usług zawartej w dniu 12 października 2009 r. Na podstawie ww. porozumienia I. oświadczyło m.in., iż na żądanie (...) zawrze z T. porozumienie zmieniające umowę z 12 października 2009 r. w zakresie warunków i terminów płatności wynikających z tej umowy. W porozumieniu określono warunki, od których zaistnienia uzależniono zawarcie porozumienia zmieniającego umowę z 12 października 2009 r., jego treść, w tym wysokość wynagrodzenia prowizyjnego. Strony porozumienia oświadczyły także, że wartość inwestycji (...) w T. nie wyniesie więcej niż 14,5 mln zł i od tej też kwoty liczone będzie wynagrodzenie prowizyjne (k. 1547-1548 - porozumienie w sprawie umowy o świadczenie usług zawartej w dniu 12 października 2009 r.). W dniu 15 lutego 2010 r. pomiędzy (...) , reprezentowaną przez R. L. i R. R. (zleceniodawca), a A. M. (2) prowadzącym działalność gospodarczą pod firmą (...) (zleceniobiorca) zawarta została umowa, na podstawie której zleceniodawca zlecił zleceniobiorcy wykonanie usługi polegającej na doradztwie w prowadzeniu negocjacji z akcjonariuszami Huty (...) S.A. (tj. powodami) i podejmowaniu innych czynności prawnych i faktycznych, zmierzających do: a) powołania przez Spółkę w skład zarządu osoby wskazanej przez Fundusz - P. H. , b) uzyskania wzrostu udziału Funduszu w kapitale zakładowym Spółki do poziomu ponad 50% kapitału zakładowego w sposób nie wymagający zainwestowania dodatkowych środków finansowych przez Fundusz - w terminie do 30 czerwca 2010 r. Tytułem wynagrodzenia za świadczone usługi zleceniodawca miał zapłacić zleceniobiorcy wynagrodzenie w wysokości 125 000 zł powiększone o kwotę podatku VAT (k. 1516-1517 - umowa z 15 lutego 2010 r.). W dniu 8 czerwca 2010 r. (...) zapłaciła A. M. (2) kwotę 152 500 zł tytułem należności ujętej na fakturze (...) (k. 1051-1052 – wyciąg z rachunku bankowego). Powyższe ustalenia dokonane zostały w oparciu o przywołane dokumenty, których wiarygodność i moc dowodowa nie były kwestionowane przez strony niniejszego sporu, zatem winny one zostać uwzględnione przy konstruowaniu podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Pominięcie ich przez Sąd I instancji trafnie zostało podniesione w apelacji przez powodów i w tym zakresie zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. należało uznać za uzasadniony. Zgodnie z treścią wskazanego przepisu, sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, a zatem z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w sprawie, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzeniu poszczególnych dowodów, mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności. Ramy swobodnej oceny dowodów wyznaczone są wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Już w tym miejscu zauważyć jednak należało, że część uchybień, których dopuścił się Sąd Okręgowy przy przeprowadzeniu postępowania dowodowego, a następnie przy ocenie dowodów, była konsekwencją przyjętej materialnoprawnej koncepcji rozstrzygnięcia, która zdaniem Sądu Apelacyjnego była błędna, a czego konsekwencją była potrzeba rozszerzenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Kwestie te poruszone zostaną bardziej szczegółowo w dalszej części uzasadnienia, przy rozważaniach odnoszących się do konkretnych podstaw materialnoprawnych roszczeń dochodzonych przez powodów. Niezależnie jednak od powyższego, już w tym miejscu należało zauważyć, iż dokonana przez Sąd I instancji ocena niektórych środków dowodowych nie była trafna, bowiem naruszała kryteria oceny dowodów wynikające z art. 233 § 1 k.p.c. Odnieść to w pierwszym rzędzie należy do oceny osobowych środków dowodowych, których Sąd Okręgowy nie poddał bardziej szczegółowej analizie, szczególnie z zakresie spornych, a istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, jak sposób przeprowadzenia badania due dilligence i jego wynik, rola A. M. (2) w procesie inwestycji (...) w akcje T. . Szczególne wątpliwości budziło uznanie zeznań świadka A. M. (2) oraz przesłuchanego w charakterze strony pozwanej M. K. (1) za w pełni wiarygodne, mimo jednoznacznych niespójności w porównaniu z resztą zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Po drugie, Sąd Okręgowy nie rozważył okoliczności nieprzedstawienia przez stronę pozwaną w toku niniejszego procesu dokumentu [... tekst skrócony ...]
Pełny tekst orzeczenia
VII AGA 6/18
Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.