VI SA/Wa 966/17

Wojewódzki Sąd Administracyjny w WarszawieWarszawa2017-10-04
NSAinneŚredniawsa
znak towarowyprawo własności przemysłowejUrząd Patentowy RPznaki opisowezdolność odróżniającacinkciarzusługi finansoweklasa 36słowno-graficzny

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP dotyczącą unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "€$ CINKCIARZ", uznając, że znak ten posiada wystarczające znamiona odróżniające i nie jest opisowy ani sprzeczny z dobrymi obyczajami.

Sprawa dotyczyła skargi na decyzję Urzędu Patentowego RP odmawiającą unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "€$ CINKCIARZ". Skarżąca argumentowała, że znak jest opisowy, sprzeczny z porządkiem publicznym i dobrymi obyczajami, a także zawiera urzędowo uznane symbole walut. Sąd administracyjny oddalił skargę, stwierdzając, że słowo "cinkciarz", mimo historycznego znaczenia związanego z nielegalnym handlem walutą, w obecnym kontekście prawnym i rynkowym ma charakter aluzyjny lub fantazyjny, a nie opisowy. Sąd uznał, że znak jako całość posiada wystarczające znamiona odróżniające i nie narusza przepisów prawa własności przemysłowej.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpatrzył skargę C. S.A. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (UP RP) z dnia [...] października 2016 r., która oddaliła sprzeciw spółki wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "€$ CINKCIARZ". Skarżąca domagała się unieważnienia prawa ochronnego, argumentując, że oznaczenie "cinkciarz" ma charakter opisowy w stosunku do usług finansowych, jest sprzeczne z porządkiem publicznym i dobrymi obyczajami ze względu na pejoratywne konotacje związane z nielegalnym handlem walutą, a także zawiera symbole euro i dolara. UP RP, po analizie obszernego materiału dowodowego, w tym opinii językoznawczych i materiałów historycznych, uznał, że słowo "cinkciarz", choć historycznie związane z nielegalnym handlem walutami, obecnie funkcjonuje jako termin o charakterze historycznym i fantazyjnym, a nie opisowym dla usług finansowych. Sąd administracyjny podzielił stanowisko organu, podkreślając, że znak towarowy należy oceniać jako całość. Stwierdzono, że "cinkciarz" w połączeniu z symbolami walut ma charakter aluzyjny lub fantazyjny, a nie opisowy, co pozwala mu na pełnienie funkcji odróżniającej. Sąd uznał, że znak nie narusza przepisów dotyczących braku dostatecznych znamion odróżniających, opisowości, sprzeczności z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami, ani nie zawiera niedozwolonych symboli. W konsekwencji, skarga została oddalona.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (4)

Odpowiedź sądu

Znak towarowy "€$ CINKCIARZ" posiada wystarczające znamiona odróżniające i nie jest znakiem opisowym.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że słowo "cinkciarz", mimo historycznego znaczenia związanego z nielegalnym handlem walutą, w obecnym kontekście prawnym i rynkowym ma charakter aluzyjny lub fantazyjny, a nie opisowy. W połączeniu ze stylizowanymi symbolami walut, znak jako całość nie wskazuje bezpośrednio na rodzaj, cechy czy pochodzenie usług finansowych, lecz pozwala na ich identyfikację jako pochodzących od konkretnego przedsiębiorstwa.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (19)

Główne

u.z.t. art. 129 § ust. 1 pkt 2

Ustawa o znakach towarowych

Nie można udzielić prawa ochronnego na znak, który nie ma dostatecznych znamion odróżniających.

u.z.t. art. 129 § ust. 2 pkt 1

Ustawa o znakach towarowych

Nie można udzielić prawa ochronnego na znak, który nie nadaje się do odróżniania w obrocie towarów.

u.z.t. art. 129 § ust. 2 pkt 2

Ustawa o znakach towarowych

Nie można udzielić prawa ochronnego na znak, który składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności.

u.z.t. art. 129 § ust. 2 pkt 3

Ustawa o znakach towarowych

Nie można udzielić prawa ochronnego na znak, który wszedł do języka potocznego lub jest zwyczajowo używany w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych.

u.z.t. art. 131 § ust. 1 pkt 2

Ustawa o znakach towarowych

Nie można udzielić prawa ochronnego na znak, który jest sprzeczny z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami.

u.z.t. art. 131 § ust. 2 pkt 2

Ustawa o znakach towarowych

Nie można udzielić prawa ochronnego na znak, który zawiera symbole lub inne oznaczenia o charakterze heraldycznym, weksylologicznym lub innym, które mogłyby wprowadzać w błąd lub naruszać porządek publiczny.

u.z.t. art. 131 § ust. 2 pkt 3

Ustawa o znakach towarowych

Nie można udzielić prawa ochronnego na znak, który zawiera elementy mogące służyć w obrocie do wskazania rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności.

u.z.t. art. 131 § ust. 2 pkt 4

Ustawa o znakach towarowych

Nie można udzielić prawa ochronnego na znak, który zawiera elementy mogące wprowadzać w błąd odbiorców, w szczególności co do charakteru, jakości lub pochodzenia towarów albo usług.

Konwencja Paryska art. 6 ter

Konwencja Paryska o ochronie własności przemysłowej

Zakaz rejestracji znaków zawierających symbole heraldyczne, weksylologiczne itp.

Pomocnicze

u.z.t. art. 120 § ust. 1

Ustawa o znakach towarowych

Podstawowa funkcja znaku towarowego to odróżnienie towarów/usług jednego przedsiębiorcy od towarów/usług innego przedsiębiorcy.

k.p.c. art. 98

Kodeks postępowania cywilnego

Dotyczy kosztów postępowania.

k.p.a. art. 7

Kodeks postępowania administracyjnego

Obowiązek działania w celu prawdy obiektywnej.

k.p.a. art. 8

Kodeks postępowania administracyjnego

Obowiązek prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do organów państwa.

k.p.a. art. 77

Kodeks postępowania administracyjnego

Obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego.

k.p.a. art. 80

Kodeks postępowania administracyjnego

Obowiązek oceny materiału dowodowego na podstawie własnego przekonania.

k.p.a. art. 107 § § 3

Kodeks postępowania administracyjnego

Wymogi dotyczące uzasadnienia decyzji.

p.u.s.a. art. 1 § § 1 i 2

Prawo o ustroju sądów administracyjnych

Zakres kontroli sądów administracyjnych nad działalnością administracji publicznej.

p.p.s.a. art. 134 § § 1

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Sąd rozstrzyga w granicach sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi.

p.p.s.a. art. 151

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Orzeczenie w przypadku nieuwzględnienia skargi.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Znak towarowy "€$ CINKCIARZ" posiada wystarczające znamiona odróżniające. Słowo "cinkciarz" ma charakter aluzyjny lub fantazyjny, a nie opisowy w kontekście usług finansowych. Znak nie jest sprzeczny z porządkiem publicznym ani dobrymi obyczajami. Stylizowane symbole walut nie naruszają przepisów dotyczących urzędowych oznaczeń. Brak dowodów na wejście słowa "cinkciarz" do języka potocznego jako nazwy usług finansowych.

Odrzucone argumenty

Znak towarowy "€$ CINKCIARZ" jest opisowy w stosunku do usług finansowych. Znak jest sprzeczny z porządkiem publicznym i dobrymi obyczajami ze względu na pejoratywne konotacje. Znak zawiera urzędowo uznane oznaczenia i symbole walut, które mogą wprowadzać w błąd. Słowo "cinkciarz" weszło do języka potocznego i jest używane w praktykach handlowych.

Godne uwagi sformułowania

Słowo "cinkciarz" ma charakter historyczny i fantazyjny, a nie opisowy. Znak towarowy należy oceniać jako całość. Oznaczenie "cinkciarz" jest oznaczeniem aluzyjnym, które bezpośrednio nie wskazujące na opis, jakość lub rodzaj produktów, a jedynie może budzić takie skojarzenia. Słowo "cinkciarz" może wręcz kojarzyć się w odbiorze społecznym także pozytywnie, w sposób wzbudzający uśmiech na twarzy.

Skład orzekający

Izabela Głowacka-Klimas

sprawozdawca

Joanna Kruszewska-Grońska

członek

Magdalena Maliszewska

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia \"opisowości\" znaku towarowego, ocena znaków aluzyjnych i fantazyjnych, znaczenie słowa \"cinkciarz\" w kontekście prawa znaków towarowych, ocena symboli walut w znakach towarowych."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej interpretacji słowa "cinkciarz" i jego konotacji w kontekście usług finansowych. Może być mniej relewantne dla innych branż.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy znanego słowa "cinkciarz" i jego zastosowania jako znaku towarowego dla usług finansowych, co budzi ciekawość ze względu na historyczne i potoczne znaczenie tego terminu.

Czy "cinkciarz" może być znakiem towarowym dla usług finansowych? Sąd rozwiewa wątpliwości.

Sektor

finanse

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
VI SA/Wa 966/17 - Wyrok WSA w Warszawie
Data orzeczenia
2017-10-04
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2017-04-27
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Sędziowie
Izabela Głowacka-Klimas /sprawozdawca/
Joanna Kruszewska-Grońska
Magdalena Maliszewska /przewodniczący/
Symbol z opisem
6460 Znaki towarowe
Hasła tematyczne
Własność przemysłowa
Sygn. powiązane
II GSK 137/18 - Wyrok NSA z 2019-05-30
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Treść wyniku
Oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2013 poz 1410
art. art. 120 ust. 1, 129 ust. 1 pkt 2, ust. 2 pkt 2 i pkt 3, 131 ust. 1 pkt 2
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej - tekst jednolity
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas (spr.) Asesor WSA Joanna Kruszewska-Grońska Protokolant sekr. sąd. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 października 2017 r. sprawy ze skargi C. S.A. z siedzibą w P. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2016 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę
Uzasadnienie
Urząd Patentowy Rzeczpospolitej Polskiej (dalej: UP RP, organ) decyzją
z [...] października 2016 r., nr [...], na podstawie art. 246 i art. 247 ust. 2
w związku z art. 129 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 pkt 1-3, art. 131 ust. 1 pkt 2 i pkt 3 oraz
art. 131 ust. 2 pkt 2-4 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (j.t. Dz.U. z 2013 r. poz. 1410 ze zm.; dalej "p.w.p.") oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. oddalił sprzeciw [...] S.A. z siedzibą
w P[...] (dalej: spółka, skarżąca, sprzeciwiający się), uznając za bezzasadne żądanie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny €$ CINKCIARZ o nr [...] udzielonego na rzecz [...] sp. z o.o. z siedzibą w [...] (dalej: uprawniony, uczestnik).
Do wydania powyższej decyzji doszło w następującym stanie sprawy.
W dniu [...] sierpnia 2015 r. do UP RP wpłynął sprzeciw [...] S.A.
z siedzibą w [...] wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "€$CINKCIARZ" o nr [...] na rzecz [...] sp. z o.o. z siedzibą w [...], przeznaczonego do oznaczania usług z klasy 36, tj.: doradztwo finansowe, informacje finansowe, operacje finansowe, usługi finansowe, banki z dostępem bezpośrednim np. przez Internet (home banking), operacje walutowe, wymiana pieniędzy, transakcje finansowe, wymiana waluty, zarządzanie majątkiem.
Spółka jako podstawę prawną swojego sprzeciwu wskazała następujące przepisy ustawy – Prawo własności przemysłowej, a mianowicie art. 246 w związku
z art. 129 ust. 1 pkt 2 oraz ust. 2 pkt 1-3, art. 131 ust. 1 pkt 2 i 3 oraz art. 131 ust. 2 pkt 2-4 p.w.p.
W uzasadnieniu wnosząca sprzeciw wskazała, że oznaczenie cinkciarz ma charakter opisowy w stosunku do wszystkich oznaczanych usług, sporne oznaczenie jest sprzeczne z porządkiem publicznym i dobrymi obyczajami, gdyż z uwagi na to, że oznacza kogoś działającego nielegalnie ma charakter pejoratywny. Stwierdziła ponadto, że sporne oznaczenie mogłoby wprowadzać odbiorców w błąd
w szczególności co do charakteru towaru, sugerując jego nielegalność, pokątny czy wręcz kryminalny charakter. Spółka uznała, że sporne oznaczenie zawiera urzędowo uznane oznaczenia przyjęte do stosowania w obrocie, czyli symbole euro i dolara.
Uprawniony w piśmie z [...] października 2015 r. wniósł o oddalenie sprzeciwu. Stwierdził, że słowo "cinkciarz" nie ma opisowego charakteru w stosunku do usług objętych spornym prawem ochronnym. Ponadto wskazał, że określenie "cinkciarz" nie obraża żadnych norm społecznych. Wskazał, że brak jest podstaw
do stwierdzenia, że sporny znak może wprowadzać w błąd oraz sugerować "nielegalność" bądź "pokątność" świadczonych usług. Podał również, że nawiązanie do symbolu walut w elemencie graficznym znaku jest w pełni dopuszczalne.
Na rozprawie w dniu [...] marca 2016 r. spółka podtrzymała swoje stanowisko
w sprawie. Przedłożyła "Ekspertyzę lingwistyczną dotyczą zakresu znaczeniowego wyrazu Cinkciarz we współczesnym języku polskim" autorstwa J. P. oraz "Wspólny komunikat dotyczący wspólnej praktyki w zakresie charakteru odróżniającego - znaków graficznych zawierających słowa o charakterze opisowym/pozbawione charakteru odróżniającego" z [...] października 2015 r. Zakwestionowała materiał dowodowy przedłożony przez uprawnionego, w tym opinie lingwistyczne i badania opinii publicznej M.
Uprawniony podtrzymał swoje stanowisko w sprawie.
Na rozprawie w dniu [...] września 2016 r. strony podtrzymały swoje stanowiska w sprawie. Spółka przedłożyła wydruki z Narodowego Korpusu Języka Polskiego, liczne artykuły prasowe oraz kopie stron ze słowników języka polskiego.
UP RP w uzasadnieniu wydanej decyzji, wskazując na przepis art. 129 ust. 1
pkt 2 p.w.p., wyjaśnił, że przepis ten wyłącza możliwość udzielenia praw ochronnych na oznaczenia, które nie mają dostatecznych znamion odróżniających. Są to oznaczenia, które oceniane w całości nie nadają się do odróżniania towarów (usług), dla których zostały przeznaczone, gdyż struktura znaku nie wykazuje wobec nich znamion odróżniających. Potwierdzeniem powyższego rozumienia zdolności odróżniającej znaku towarowego jest art. 129 ust. 2 p.w.p. wskazujący trzy grupy znaków, które nie mają dostatecznych znamion odróżniających. Jak podał organ, nie mają dostatecznych znamion odróżniających oznaczenia, które nie nadają się
do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostały zgłoszone (pkt 1); składają się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności (pkt 2); weszły do języka potocznego lub są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych
(pkt 3).
Organ wyjaśnił, że poszczególne wyżej wymienione przesłanki należy oceniać oddzielnie, niemniej "pomiędzy hipotezami norm wyrażonych w art. 129 ust. 2 pkt 1-3 Prawa własności przemysłowej nie zachodzi stosunek wykluczenia. Oznacza to zatem, iż w stosunku do jednego oznaczenia możliwa będzie więcej niż jedna kwalifikacja jako oznaczenia pozbawionego znamion odróżniających" (Łukasz Żelechowski w: "Glosa. Prawo gospodarcze w orzeczeniach i komentarzach"
nr 3 (123) lipiec 2005 s. 76).
UP RP, odnosząc się do przedłożonych przez strony postępowania dokumentów, stwierdził w szczególności, że akta niniejszej sprawy obejmują obszerny materiał dowodowy wystarczający do określenia jakie znaczenie niesie słowo "cinkciarz" od czasu jego powstania do chwili obecnej. Stąd zbędne było,
w ocenie organu, przeprowadzanie, zawnioskowanego przez wnoszącą sprzeciw spółkę, dowodu z opinii biegłego z zakresu językoznawstwa na okoliczność aktualnego znaczenia ww. słowa we współczesnej polszczyźnie oraz odpowiedzi na pytanie, czy słowo to oznacza konkretny podmiot (uprawnionego), czy też jest aktualnie rozumiane jako słowo opisujące kategorię podmiotów zajmujących się wymianą walut, bowiem można określić znaczenie słowa "cinkciarz" na podstawie zgromadzonego w aktach sprawy materiału dowodowego.
Jak podał organ, przedłożony materiał dowodowy wskazuje, że cinkciarze przestali istnieć z chwilą wejścia w życie ustawy dewizowej 15 marca 1989 r. Zgodził z opinią prof. dr. hab. J. B. przedłożoną przez uprawnionego, że
"w sensie fizycznym nie można uznać istnienia cinkciarzy - jednak nie można powiedzieć, że brak takiego sposobu istnienia desygnatu eliminuje słowo ze słownika jako wyraz pospolity, powszechnie rozumiany. Nie ma już żywych przedstawicieli wielu zawodów, nie ma balwierzy, powroźników i snycerzy - ale byli i słowa ich oznaczające funkcjonują nadal w świadomości językowej wielu użytkowników. Słowa oznaczające dawne relacje, dawnych ludzi, dawne przedmioty bywają określane terminem >archaizmy rzeczowe<". Jak wskazał, również dr J. P. – biegła sądowa w zakresie językoznawstwa, w swojej opinii przedłożonej przez spółkę przyznała, że "wyraz cinkciarz nadal funkcjonuje we współczesnej polszczyźnie jako nazwa pospolita, która częściowo zachowała swoje znaczenie pierwotne, czyli wywodzące się z czasów, gdy cinkciarze pokątnie handlowali walutami." Jednakże, jak wyjaśnił organ, w niniejszej sprawie najistotniejsze jest określenie, jakie było znaczenie słowa "cinkciarz" na dzień zgłoszenia spornego znaku towarowego
do ochrony. Wszyscy bowiem opiniodawcy zgodzili się, że "język żyje, zmieniają się realia, w których on funkcjonuje, na przestrzeni lat zmienia się też w jakimś stopniu znaczenie wyrazów, ich społeczne konotacje itp." (por. opinia J. P.). Zdaniem
dr J. P., trzeba całkowicie pominąć elementy znaczeniowe obecne w dawniejszej definicji słownikowej słowa "cinkciarz", która odnosiła się do tego, że była to działalność pokątna, prowadzona w tajemnicy, nieoficjalnie, niezgodna z prawem. Obecnie działalność prowadzona przez takie firmy jest legalna, oficjalna i zgodna z prawem.
UP RP stanął na stanowisku, że konkluzja zawarta w opinii dr J. P. wysnuta na podstawie przywołanych przykładów zastosowania słowa "cinkciarz" budzi wątpliwości i nie przekonuje do uznania, że wspomniane słowo oznacza obecnie legalną działalność organizacyjną (firmę, spółkę) polegającą na handlu walutą. Jednocześnie organ zauważył, że zarówno opinia przedłożona przez wnoszącą sprzeciw, jak i te przedłożone przez uprawnionego są sporządzone
na zlecenie stron, nie pochodzą ze źródeł niezależnych. Pomimo tego, że wszystkie opierają się na źródłach niezależnych: korpusach, słownikach i wyszukiwarkach internetowych, to opinie sformułowane na ich podstawie są prywatne, a walor dowodowy tych wszystkich opinii jest ten sam, tj. nieprzesądzający o wyniku sprawy. Jednakże akta niniejszej sprawy obejmują również wydruki z Narodowego Korpusu Języka Polskiego oraz wydruki publikacji lub ich fragmentów z Internetu, które stanowiły podstawę do analiz przeprowadzonych przez wynajętych przez strony językoznawców.
UP RP stwierdził, że nawet jeśli zdarza się użycie słowa "cinkciarz"
w znaczeniu innym niż nielegalnego handlarza walutą, to jest to w stopniu znikomym, który nawet nie pozwala na uznanie, iż jednym ze znaczeń tego słowa jest osoba handlująca walutą w sposób legalny w obecnych realiach rynkowych. Natomiast materiały przedłożone przez spółkę dotyczące książek i filmów wskazują na pojęcie tego słowa w jego znaczeniu słownikowym. Wydarzenia opisane w tych książkach
i ukazane w filmach miały bowiem miejsce w epoce PRL-u, a ich bohaterami są cinkciarze, tj. osoby nielegalnie handlujące walutami w realiach PRL-u.
UP RP podkreślił, że współcześnie słowo "cinkciarz" ma wydźwięk jednoznacznie negatywny i przywołał na tę okoliczność szereg przykładów z wydań prasowych i stron internetowych. Wskazał, że w niektórych artykułach współczesnych używa się słowa "cinkciarz" w nawiązaniu do jego pejoratywnego znaczenia wiążącego się z oszustwem i naciąganiem.
UP RP wyjaśnił, że charakter odróżniający znaku należy analizować
w odniesieniu do towarów i usług, dla których jest on przeznaczony oraz postrzegania go przez odbiorców na rynku. Usługi z klasy 36, tj.: doradztwo finansowe, informacje finansowe, operacje finansowe, usługi finansowe, banki
z dostępem bezpośrednim np. przez Internet (home banking), operacje walutowe, wymiana pieniędzy, transakcje finansowe, wymiana waluty, zarządzanie majątkiem, do oznaczania których przeznaczony jest sporny znak towarowy należą do szerokorozumianych usług finansowych, skierowanych do szerokiej grupy odbiorców, tj. zainteresowanych tego typu usługami. Przeciętnym odbiorcą będzie zarówno profesjonalista, podmiot zawodowo zajmujący się finansami, jak i osoba fizyczna. Przeciętny odbiorca jest osobą należycie poinformowaną, dostatecznie uważną
i rozsądną, z kolei profesjonalista jest odbiorcą posiadającym wiedzę specjalistyczną lub zawodową w dziedzinie finansów. Brak opisowości oznacza, że dane oznaczenie pozwala wyżej wymienionym odbiorcom identyfikować towary i usługi nim opatrzone jako pochodzące z konkretnego przedsiębiorstwa, a tym samym umożliwia odróżnianie towarów/usług od towarów/usług pochodzących od innych podmiotów.
Jak podał organ, sporny znak składa się z wyrazu "cinkciarz" i stylizowanych symboli walut "$" i "€." Słowo "cinkciarz" ma znaczenie słownikowe, oznacza osobę prowadzącą nielegalny obrót walutami. Z materiałów przedłożonych przez spółkę dodatkowo można stwierdzić, że cinkciarze funkcjonowali w rzeczywistości w PRL-u, do 1989 r. Obecnie cinkciarze nie występują, gdyż jest dozwolony prywatny obrót walutami. Jednakże słowo "cinkciarz" nie zmieniło swojego znaczenia w sposób, który eliminowałby z jego znaczenia pokątny handel walutami. Słowo "cinkciarz" zachowało swoje znaczenie pozostając zjawiskiem historycznym w realiach polskiego rynku.
Jak stwierdził organ, materiały dowodowe przedłożone do akt niniejszej sprawy nie dowodzą, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego,
tj. [...] września 2013 r. oznaczenie "cinkciarz" było oznaczeniem opisowym wskazującym na usługi ujęte w zakresie ochrony spornego znaku, tj.: doradztwo finansowe, informacje finansowe, operacje finansowe, usługi finansowe, banki
z dostępem bezpośrednim np. przez Internet (home banking), operacje walutowe, wymiana pieniędzy, transakcje finansowe, wymiana waluty, zarządzanie majątkiem. Materiały dowodowe przedłożone w niniejszej sprawie wskazują, że cinkciarz to osoba nielegalnie obracająca walutami, a zatem wobec usług wskazanych
w zakresie ochrony spornego znaku oznaczenie cinkciarz wywołuje efekt przewrotności i żartu.
Zdaniem organu, spółka nie przedstawiła żadnych dowodów na okoliczność używania spornego oznaczenia w obrocie jako nazwy rodzajowej przez konkurencyjne podmioty w okresie poprzedzającym zgłoszenie znaku towarowego. Wprawdzie swoje znaczenie posiada wyraz cinkciarz to jednak należy je uznać za fantazyjne wobec świadczonych legalnie usług. Określenia takie pozostają więc nazwami fantazyjnymi choć są to nazwy sugerujące. Zatem znak towarowy zawierający słowo "cinkciarz" jest znakiem o charakterze jedynie zbliżonym
do znaków opisowych, a taki - zgodnie z przyjętym w doktrynie stanowiskiem może korzystać z ochrony (m.in. R.Skubisz: "Prawo znaków towarowych. Komentarz", Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1997 r. s. 58). W. Włodarczyk (w: "Zdolność odróżniająca znaku towarowego", Oficyna Wydawnicza VERBA, Lublin 2001, s. 81) stwierdza, że "nie mogą być uznane za niedystynktywne znaki tylko dlatego, że sugerują one określone cechy zgłoszonych towarów lub usług (znaki towarowe sugerujące) lub stanowią aluzję (znaki towarowego aluzyjne). Z kolei U. Promińska (w: "Prawo własności przemysłowej, Difin, Warszawa 2005 r., wyd. II s. 211), stwierdza, że "zakaz rejestracji znaków (...) nie dotyczy oznaczeń tylko pośrednio opisowych względem zgłoszonych znaków towarów lub usług, a zatem tych oznaczeń, które dopiero drogą skojarzenia myślowego mogą, jako rezultat dedukcji, naprowadzić odbiorcę na cechy towarów lub usług (...)".
Jak stwierdził UP RP, ustalenie, że sporny znak towarowy nie wskazuje wprost na nazwę rodzajową oraz przeznaczenie usługi, determinuje w niniejszej sprawie rozstrzygnięcie w zakresie zarzutu naruszenia art. 129 ust. 2 pkt 1 p.w.p. W ocenie organu, sporny znak towarowy nadaje się do odróżniania w obrocie usług doradztwa finansowego, informacji finansowych, usług finansowych, banków z dostępem bezpośrednim np. przez Internet (home bankig), operacji walutowych, wymiany pieniędzy, transakcji finansowych, wymiany waluty, zarządzania majątkiem. Określenie "cinkciarz" w świetle zgromadzonego materiału nie było używane przez inne, konkurencyjne podmioty przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego
do ochrony. Oznaczenie powyższe nie było ani oficjalną, ani uznawaną, ani praktykowaną nazwą takiej usługi po przemianach gospodarczych w 1989 r. Zatem, zdaniem organu, sporny znak towarowy z elementem słownym "cinkciarz" może spełniać prawidłowo funkcję odróżniającą, ponieważ ma cechy, które pozwalają zindywidualizować daną, konkretną usługę na rynku wśród usług tego samego rodzaju, ale pochodzących z różnych przedsiębiorstw.
Organ nie stwierdził również naruszenia art. 129 ust. 2 pkt 3 p.w.p., wskazując, że na poparcie zarzutu naruszenia tego przepisu nie przedstawiono żadnego materiału dowodowego potwierdzającego, że na dzień zgłoszenia
do UP RP spornego znaku towarowego oznaczenie to weszło do języka potocznego lub było zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych jako nazwa usług objętych zakresem ochrony spornego znaku towarowego. Wręcz przeciwnie, jak podał organ, zarówno dr J. P., jak i językoznawcy, których opinie przedłożył uprawniony, zgodnie przyznają, że obecnie słowo "cinkciarz"
w kontekście legalnie świadczonych usług wymiany walut dość często pojawia się jako nazwa firmy [...] – czyli uprawnionego.
W związku z powyższym organ podkreślił, że wyraz "cinkciarz" wobec usług zawartych w zakresie ochrony spornego znaku towarowego nie spełnia przesłanek do odmowy udzielenia prawa ochronnego zawartych w przepisach art. 129 ust. 2
pkt 1, pkt 2 i pkt 3 p.w.p. Jak wskazał, pomimo tego, że stylizowane symbole zawarte w znaku sugerują rodzaj waluty, to oznaczenie jako całość, z jego głównym elementem – słowem "cinkciarz" – może spełniać funkcję odróżniania usług jednego przedsiębiorstwa od usług innego przedsiębiorstwa.
Dalej organ stwierdził, że choć słowo "cinkciarz" obecnie ma znaczenie pejoratywne i oznacza osobę niegodną zaufania oraz naciągacza, to wykorzystanie tej nazwy w roli znaku towarowego nie wywołuje oburzenia, jest to raczej nazwa przewrotna. W opinii organu, w obecnej sytuacji wolnego rynku i możliwości prowadzenia prywatnego kantoru, nałożenie na tego typu usługi znaku towarowego
z elementem słownym "cinkciarz" to zabieg marketingowy, który nie godzi w uczucia religijne ani w normy obyczajowe.
W ocenie UP RP, nazwa cinkciarz dla kantoru internetowego nie sugeruje kryminalnego charakteru świadczonych usług. Klienci korzystający z usług finansowych oczekują pewności, stabilności i wiarygodności. Nazwa cinkciarz natomiast nie odstrasza klientów, wręcz przeciwnie, jest chwytliwa i wywołuje raczej uśmiech. Dowodzą tego materiały dowodowe przedłożone przez uprawnionego. Wynika z nich, iż kantor internetowy [...] cieszy się dużą ilością klientów
i odnosi sukcesy. Zatem, w ocenie organu, w niniejszej sprawie nie wystąpi rozdźwięk pojęciowy z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy.
Jak wyjaśnił UP RP, celem przepisu art. 131 ust. 2 pkt 2-4 p.w.p. jest niedopuszczenie do błędnego przekonania odbiorców, iż towary czy usługi oznaczane znakiem zawierającym symbole walut euro czy dolara, są
np. wprowadzane pod patronatem instytucji finansowych sprawujących pieczę nad obrotem tymi walutami na obszarach gospodarczych, gdzie euro i dolar są środkami płatniczymi. Jednakże symbole "€" i "$" zostały zamieszczone w spornym znaku
w formie stylizowanej, co wyklucza sugestię, że działalność prowadzona pod tym znakiem ma związek z instytucjami finansowymi Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych Ameryki. Powyższe symbole w połączeniu ze słowem "cinkciarz" mają charakter sugerujący działalność finansową, lecz wskazują raczej
na działalność prywatną. Zdaniem organu, nieadekwatna w niniejszej sprawie jest również powołana przez spółkę sprawa T-3/12, w której oznaczenie będące jej przedmiotem ewidentnie nawiązuje do oznaczeń Unii Europejskiej. Nie można tego natomiast powiedzieć o spornym znaku towarowym. Nie można też uznać, jak stwierdził organ, że przedstawiciel prawny Wspólnego Centrum Badawczego Komisji Europejskiej I. G. w korespondencji z pracownikiem kancelarii prawno-patentowej obsługującej spółkę przesądziła, że sporny znak towarowy narusza przepis o zakazie umieszczenia symbolu Euro w znaku towarowym. Wskazała jedynie, iż oceniając sporny znak towarowy warto oprzeć się o wytyczne zawarte
w powołanym wyroku w sprawie T-3/12, co organ czyniąc, uznał, że nie ma analogii pomiędzy znakiem spornym a oznaczeniem będącym przedmiotem sprawy T-3/12.
UP RP odniósł się także do postanowienia z [...] kwietnia 2016 r.
w przedmiocie oddalenie wniosku spółki o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka R. G. na okoliczności wskazane w treści pisma spółki z [...] marca 2016 r. Wskazał, że zarówno UP RP, jak i uprawniony nie kwestionuje okoliczności, iż na wyniki wyszukiwarki Google można oddziaływać za pomocą wpływania
na lepsze pozycjonowanie konkretnej strony. Skoro kwestia ta nie była sporna między stronami, a zarazem oczywista dla składu orzekającego, przesłuchiwanie świadka nie przyczyniłoby się do wyjaśnienia sprawy. Okoliczność ta ponadto,
w ocenie organu, nie miała znaczenia dla sprawy, bowiem, opinia prof. zw. dr. hab. P. W., kwestionowana przez spółkę, została przez organ uznana
za nieprzesądzającą o wyniku sprawy, bo nie pochodzącą ze źródła niezależnego.
W skardze na wskazaną na wstępie decyzję UP RP skarżąca postawiła zarzut naruszenia następujących przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 129
ust. 1 pkt 2 w związku z art. 130, a także art. 129 ust. 2 pkt 1-3 oraz art. 131 ust. 1 pkt 2 i pkt 3, art. 131 ust. 2 pkt 3 i pkt 4 p.w.p. oraz art. 6 ter Konwencji Paryskiej
o ochronie własności przemysłowej (dalej Konwencja Paryska), poprzez:
- błędne uznanie, że sporny znak posiada zdolność odróżniającą, tj. nadawał się
do odróżniania w chwili jego zgłoszenia do oznaczania m.in. usług wymiany walut, (wbrew stwierdzeniu, iż znaczenie słowa mieści się bezspornie w zakresie przedmiotowym spornego znaku),
- błędną wykładnię polegającej na błędnym zrozumieniu przesłanki "sprzeczne
z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami" lub też błędnym przyjęciu, iż związek pomiędzy faktami a przepisem nie zachodzi, w szczególności na błędnym uznaniu, iż sporne oznaczenie nie narusza żadnych norm obyczajowych oraz błędnym przyjęciu, iż koniecznym jest wywołanie oburzenia przez oznaczenie,
a także błędnym uznaniu, iż takiego oburzenia oznaczenie nie wywołuje;
- błędne uznanie, że nie składa się wyłącznie z elementów mogących służyć
w obrocie do wskazania rodzaju usługi, pochodzenia, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, funkcji lub przydatności,
- błędne uznanie, że ochronie podlegają symbole walut euro oraz dolara tylko
w "formie niestylizowanej" lub też błędnym przyjęciu, iż związek pomiędzy użyciem
w znaku symbolu walut a przepisem nie zachodzi,
- błędną wykładnię pojęcia "weszło do języka potocznego", a w zasadzie
na pominięciu dokonania wykładni,
- błędną ocenę materiału dowodowego, a w zasadzie jego pominięcie, polegającą
na przyjęciu, że skarżąca nie wykazała, iż oznaczenie weszło do języka potocznego jako nazwa usług objętych zakresem spornego znaku,
- błędne uznanie, że w znaku nie zawarte są symbole wyłączone z rejestracji lub nie zachodzą przesłanki wyłączające możliwość rejestracji takich symboli.
Sformułował również zarzut naruszenia prawa procesowego, które, w jej ocenie, miało istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 7, art. 8, art. 77,
art. 80 oraz art. 107 § 3 Kpa., poprzez:
- niewyjaśnienie istotnej treści przepisów prawnych - art. 129 ust. 1 pkt 2 w związku
z art. 130, a także art. 129 ust. 2 pkt 1-3 oraz art. 131 ust. 1 pkt 2, art. 131 ust. 2
pkt 2-4 p.w.p. i sposobu ich stosowania w rozpoznawanej sprawie, w tym przyjętej definicji, wykładni i podstaw rozróżnienia przyjętego przez urząd pomiędzy opisowością a sugestią, definicji "weszło do języka potocznego",
- brak szczegółowego uzasadnienia przez organ swego stanowiska w odniesieniu
do wszystkich zarzutów i argumentów skarżącej, które mogły wpłynąć na zmianę orzeczenia, brak uzasadnienia motywów rozstrzygnięcia co do konieczności desygnatu, pomimo przyjęcia, iż słowo "cinkciarz" ma konkretne znaczenia
i to opisowe, stwierdzenia ich wykazania w przedłożonym materiale, bezsporności,
iż jest to słowo "słownikowe" a uznanie w konsekwencji, iż jest fantazyjne dla usług związanych z handlem walutą; przy czym bez uzasadnienia pominięcia innych znaczeń niż "nielegalna wymiana walut", w tym takich jak po prostu wymiana walut, waluciarz, hohsztapler, spekulat czy cwaniak,
- błędne wyciągnięcie wniosków z ustalonego stanu faktycznego - pomimo przyjęcia w decyzji, iż słowo "cinkciarz" ma konkretne znaczenia słownikowe powiązane
z wymianą walut, z transakcjami finansowymi, w tym specyficznymi, tj. oszustwami finansowymi - uznanie w konsekwencji, iż jest oryginalne dla usług związanych z handlem walutą,
- niewyjaśnienie, dlaczego dla opisowości oznaczenia, jego przynależności do zasobów języka potocznego jakiekolwiek istotne znaczenie miałoby mieć niewystępowanie profesji cinkciarza, czy fakt występowania/niewystępowania waluciarzy w formie legalnej,
- brak odniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji do istotnych twierdzeń i argumentacji strony skarżącej opartych na art. art. 129 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 130, a także art. 129 ust. 2 pkt 1-3 oraz art. 131 ust. 1 pkt 2, art. 131 ust. 2
pkt 2-4 p.w.p., w tym pominięcia wyraźnego wskazania znaczenia słownikowego, przynależności do języka potocznego, mówionego,
- nierozpatrzenie przez organ w sposób wyczerpujący zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności całkowitego pominięcia przedłożonych dowodów
na okoliczność wejścia oznaczenia cinkciarz do języka potocznego, w tym wszystkim dowodów ze słowników, Korpusu Języka Polskiego, artykułów, filmów, książek, blogów i stron internetowych; bowiem, jak wskazała skarżąca, wszystkie te dowody potwierdzały obecność słowa o określonych znaczeniach w języku potocznym,
- przekroczenie przez organ granic swobodnej oceny zgromadzonego w toku postępowania materiału dowodowego, w szczególności poprzez wybiórcze oparcie się na zgromadzonych dokumentach podczas rozstrzygania sprawy, ocenę dowolną materiału;
- zlekceważenie mocy dowodowej dokumentów, w tym różnorodnych słowników, dokumentów z artykułów potwierdzających opisowość oznaczenia "cinkciarz",
- brak rozpatrzenia całości sprawy oraz zignorowanie istotnych dowodów zgromadzonych w aktach sprawy.
Wobec postawionych wyżej zarzutów skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji UP RP. W obszernym uzasadnieniu skargi rozwinęła argumentację towarzyszącą sformułowanym w niej zarzutom.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie jako bezzasadnej, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
W piśmie procesowym z [...] września 2017 r., stanowiącym odpowiedź uczestnika na wniesioną w niniejszej sprawie skargę, uprawniony wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2016 r. poz. 1066), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 718 - dalej także: "p.p.s.a.").
Podkreślenia wymaga również, iż stosownie do powołanych wyżej przepisów Sąd nie bada zaskarżonej decyzji pod względem jej celowości czy słuszności.
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Rozstrzygnięcie dokonane przez Urząd Patentowy jest prawidłowe i nie narusza obowiązującego w tym zakresie prawa, a argumenty zawarte w skardze zasadności tego rozstrzygnięcia nie podważają. W niniejszej sprawie podstawą rozstrzygnięcia sprawy o unieważnienie znaku słowno-graficznego "€$CINKCIARZ" były art. 129 ust. 1 pkt 2, art. 129 ust. 2 pkt 1 i pkt 2 i pkt 3 oraz art. 131 ust. 1 pkt 2 i 3 p.w.p. i art. 131 ust. 2 pkt 2, pkt 3 i pkt 4 p.w.p.
Na wstępie rozważań w niniejszej sprawie należy poczynić kilka uwag o charakterze formalnym. Podstawową funkcją znaku towarowego, która wynika już z samej jego definicji jest odróżnienie towarów/usług jednego przedsiębiorcy od towarów/usług innego przedsiębiorcy tzn. że znakiem towarowym może być każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób graficzny, jeżeli oznaczenie takie nadaje się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa (art. 120 ust. 1 p.w.p.).
Konsekwencją powyższego rozwiązania jest dyspozycja art. 129 ust. 1 pkt 2 i art. 129 ust. 2 pkt 2 i 3 p.w.p., który stanowi, że nie może być udzielone prawo ochronne na znak, który nie ma dostatecznych znamion odróżniających oraz składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności, weszły do języka potocznego lub są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych Poszczególne wyżej wymienione przesłanki należy oceniać oddzielnie. Niemniej "pomiędzy hipotezami norm wyrażonych w art. 129 ust. 2 pkt 1-3 Prawa własności przemysłowej nie zachodzi stosunek wykluczenia, co oznacza, iż w stosunku do jednego oznaczenia możliwa będzie więcej niż jedna kwalifikacja jako oznaczenia pozbawionego znamion odróżniających" (Łukasz Żelechowski w: "Glosa. Prawo gospodarcze w orzeczeniach i komentarzach" nr 3 (123) lipiec 2005 s. 76).
W wyroku WSA w Warszawie z dnia 13 kwietnia 2007 r., sygn. akt VI SA/Wa 227/07 odnosząc się do powołanego wyżej przepisu stwierdzono m.in., że "1. Artykuł 129 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej, odnosi się do znaków wyłącznie opisowych, a więc takich, których bezpośrednią i jedyną funkcją jest przekazywanie informacji o towarze, a nie o jego pochodzeniu. Opisowy charakter znaku wyraża się tym, że jedyną i bezpośrednio przekazywaną informacją jest ta, która wskazuje na cechę towaru. Nie mają natomiast opisowego charakteru te znaki, które dopiero drogą pośredniego wnioskowania mogą stanowić oznaczanie takich cech." (LEX nr 320119).
Z powołanych przepisów wynika, że nie należy udzielać praw ochronnych na oznaczenia nie mające dostatecznych znamion odróżniających, przy czym w literaturze (red. U. Promińska, Prawo własności przemysłowej, Difin, wyd.ll, Warszawa 2005, str. 210 i n.) podkreśla się, że "...nie ma normatywnej definicji zdolności odróżniającej. Treść tego pojęcia może być jedynie zrekonstruowana na podstawie przepisów, które wskazują znaki pozbawione zdolności odróżniającej ze względu na brak dostatecznych znamion odróżniających".
Zgodnie z powołanym wyżej art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie mają dostatecznych znamion odróżniających oznaczenia, które składają się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności. Są to więc znaki wyłącznie opisowe, których bezpośrednią i jedyną funkcją jest przekazywanie informacji o towarze, a nie o jego pochodzeniu. Podkreśla się przy tym (por. A. Kisielewicz, Prawo własności przemysłowej w zarysie, Przemyśl 2008, wyd. III, str. 49), że tego rodzaju oznaczenia nie mogą być rejestrowane jako znaki, jeżeli składają się wyłącznie z elementów opisowych. Wyłączenie nie dotyczy zatem oznaczeń, które składają się z elementów opisowych i nieopisowych. Wówczas o zdolności odróżniającej oznaczenia przesądza jego całościowa ocena, ogólne wrażenie przeciętnego odbiorcy. W tej kwestii w wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 30 grudnia 2008 r., sygn. akt I ACa 1047, stwierdzono, że "1. Nie mają charakteru odróżniającego znaki opisowe, które przekazują informację o towarze, jego cechach, a nie jego pochodzeniu od oznaczonego przedsiębiorcy. Elementy opisowe mogą stanowić jeden ze składników znaku, np. szczególna oprawa słowa lub symbolu wskazującego na pewną cechę towaru. Wówczas znak ocenia się jako całość, a więc nie tylko przez pryzmat jednego elementu - słowa opisowego, ale i pozostałych towarzyszących mu elementów. Wszystkie symbole (znaki) używane w obrocie jako opisowe, aby nabrać mocy odróżniającej muszą mieć ponadto taki wyraz, aby w świadomości zbiorowej odbiorców produktu wykształciło się jednoznaczne skojarzenie między danym oznaczeniem a towarem, wyróżniające go jako pochodzący od danego przedsiębiorcy" (LEX nr 519268). Podobnie w wyroku WSA w Warszawie z dnia 25 września 2008 r., sygn. akt VI SA/Wa 1144/08, (LEX nr 513878) uznano, że "Opisowy charakter znaku wyraża się tym, że jedyną i bezpośrednio przekazywaną informacją jest ta, która wskazuje na cechę towaru. Nie mają natomiast opisowego charakteru te znaki, które dopiero drogą pośredniego wnioskowania mogą stanowić oznaczanie takich cech". W konsekwencji w wyroku WSA w Warszawie z dnia 14 listopada 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 1705/06, LEX nr 299601, uznano, nawiązując wprost do sformułowań ustawowych, że: "3. Wyłączenie od rejestracji znaków kwalifikowanych jako opisowe nie oznacza pozbawienia zdolności rejestracyjnej każdego znaku, który zawiera elementy opisujące towar, jego cechy lub właściwości. Za znaki opisowe w rozumieniu ustawy o znakach towarowych należy uznać takie znaki towarowe, które składają się wyłącznie z oznaczeń mogących służyć w obrocie do przekazywania informacji o cechach towarów".
Dalej, jak uznaje się w literaturze przedmiotu (U. Promińska, op. cit., str. 212) za wskazaniem znaków opisowych jako znaków pozbawionych zdolności odróżniającej przemawiają dwa argumenty. Po pierwsze, rolą znaku towarowego jest przekazywanie informacji o pochodzeniu towaru z oznaczonego przedsiębiorstwa, a nie o towarze. Po drugie, zasada swobodnego dostępu wszystkich przedsiębiorców do oznaczeń służących przekazywaniu informacji o towarach i ich cechach lub właściwościach nie zezwala na ich monopolizację przez jednego tylko uczestnika rynku. Nabycie podmiotowego prawa wyłącznego do znaku towarowego nie może pozbawiać konkurentów możliwości przekazywania kupującym informacji o towarze. Odnosząc się z kolei do tej kwestii w powołanym wyżej wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu uznano, że "2. Znak towarowy, który korzysta z ochrony udzielonej z uwagi na fakt jego rejestracji, nie może stanowić o monopolizacji rynku, gdyż nie daje on przedsiębiorcy żadnej możliwości uzyskania wyłączności na wytwarzanie czy oferowanie jakiegokolwiek towaru, a jedynie pozwala na wyłączność w zakresie określonego nazewnictwa oferowanych towarów". Podobnie w wyroku WSA w Warszawie z dnia 30 kwietnia 2008 r., sygn. akt VI SA/Wa 262/08, stwierdzono, że "Przy ocenie zdolności rejestracyjnej znaku towarowego należy brać również pod uwagę interesy wszystkich podmiotów prowadzących działalność gospodarczą. Przyznanie zdolności rejestracyjnej nie może służyć monopolizacji przez jednego przedsiębiorcę oznaczeń należących do domeny publicznej." (LEX nr 512901). Teza ta została powtórzona m.in. w wyroku WSA w Warszawie z dnia 9 października 2007 r., sygn. akt VI SA/Wa 1451/07, (LEX nr 395425).
Na podstawie art. 129 ust. 2 pkt 2 P.w.p. ochrony na znak towarowy należy odmówić, jeśli przynajmniej w jednym z jego możliwych znaczeń opisuje właściwość danych towarów lub usług /wyrok Trybunału z dnia 23 października 2003r. w sprawie C 191/01 P OHIM przeciwko Wrigley, Ree. str. 112447, pkt 32 oraz z dnia 22 czerwca 2005 r. w sprawie T 19/04 Metso Paper Automation przeciwko OHMI (PAPERLAB), Zob. Orz. str. II 2383, pkt 34/. Wystarczy, że oznaczenia lub wskazówki mogą służyć celom opisowym, a więc przekazywać wiedzę o jakiś cechach produktu i nie jest konieczne, by oznaczenia i wskazówki składające się na znak towarowy, o którym mowa w tym przepisie, były faktycznie stosowane w czasie złożenia wniosku o rejestrację w celu opisu towarów i/lub usług albo charakterystyki towarów i/lub usług, w odniesieniu do których dokonane zostało zgłoszenie /zob. ww. wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE w sprawie C 191/01 (Wrigley), pkt.32 i wyrok SPI z dnia 20 lipca 2004 roku, T— 311/02, Vitaly Lissotschenko, Joachim Henrze przeciwko OHIM (LIMO), pkt 32.
Zarówno w literaturze przedmiotu, jak i orzecznictwie sądów administracyjnych, uznaje się w szczególności, że znakiem opisowym jest znak, który ma cechy aktualnej, konkretnej i bezpośredniej opisowości.
Aktualność oznaczeń podlega ocenie obiektywnej i sprowadza się do ustalenia, czy z punktu widzenia aktualnych warunków rynku oznaczenie jest przydatne do opisu towaru i jako takie powinno być dostępne dla wszystkich jego uczestników.
Reguła konkretnej opisowości wskazuje, że wyłączony z rejestracji jako opisowy może być tylko taki znak, który wskazuje na konkretne cechy tego towaru, dla którego oznaczania jest przeznaczony.
Bezpośredniość opisu ma miejsce wtedy, gdy znak opisowy przekazuje informację o cechach konkretnego towaru wprost, wyraźnie i jednoznacznie, tak że może być ona również do odczytania wprost, a nie drogą skojarzeń.
W ocenie Sądu istota problemu prawnego przedmiotowej sprawy sprowadza się do oceny, czy sporny znak słowno-graficzny "€$CINKCIARZ" posiada na tyle dostateczne znamiona odróżniające w obrocie, że nie jest oznaczeniem opisowym, uniemożliwiającym pełnienie dystynktywnej funkcji przez znak towarowy.
W rozpoznawanej sprawie sprzeciwiający się stwierdził, iż sporne oznaczenie "Cinkciarz" ma charakter opisowy w stosunku do usług objętych ochroną. Ponadto w jego ocenie sporne oznaczenie jest sprzeczne z porządkiem publicznym i dobrymi obyczajami, gdyż oznacza kogoś działającego nielegalnie, ma charakter pejoratywny. Wnoszący sprzeciw ponadto stwierdził, że sporne oznaczenie mogłoby wprowadzać odbiorców w błąd w szczególności co do charakteru towaru, sugerując jego nielegalność, pokątny czy wręcz kryminalny charakter. Wnoszący sprzeciw ponadto uznał, iż sporne oznaczenie zawiera urzędowo uznane oznaczenia przyjęte do stosowania w obrocie, czyli symbole euro i dolara. Stwierdził, iż słowo cinkciarz jest opisowe dla usług finansowych związanych z wymianą walut i jako takie funkcjonuje w obrocie w użyciu powszechnym. Wskazał, iż oznaczenie to jest przez przeciętnego konsumenta rozpoznawane jako należące do normalnych zasobów słownika języka polskiego oraz podkreślił, że słowo "cinkciarz" funkcjonuje w słownikach języka polskiego. Wnoszący sprzeciw wskazał, iż wszystkie elementy zawarte w znaku to elementy opisowe, zarówno element słowny cinkciarz jak i symbole walut. Ich związek z treścią opisową jest konkretny i bezpośredni. Na poparcie swoich twierdzeń sprzeciwiający się przedłożył strony ze słowników języka polskiego, liczne opinie, wydruki z prasy, materiały dotyczące książek i filmów, wydruki wyników wyszukiwania z Narodowego Korpusu Języka Polskiego. Zdaniem wnioskodawcy z powyższych materiałów wynika, iż słowo to opisuje usługę o charakterze finansowym, usługi pośrednictwa i usługę wymiany walut, a zatem ma charakter opisowy. Sprzeciwiający się wskazał, że sporne oznaczenie jest i było rozpoznawalne w dacie zgłoszenia spornego znaku bowiem osoby, weszło do języka potocznego. Ponadto wskazał, iż pozostałe elementy spornego znaku także są opisowe. Symbole walut $ i € służą bowiem w obrocie do wskazania rodzaju walut.
Według przedłożonych przez wnoszącego sprzeciw kopii stron słowników cinkciarz to: człowiek pokątnie handlujący obcymi walutami, w czasach PRL-u człowiek nielegalnie wymieniający walutę, lub szerzej: facet trzaskający dziwne interesy, "drobny cwaniaczek", nie zawsze godny zaufania, nielegalny handlarz walutą, waluciarz, osoba nielegalnie handlująca na ulicy obcą walutą, człowiek uprawiający nielegalny handel obcymi walutami, spekulant, człowiek handlujący obcymi walutami poza oficjalnymi kanałami wymiany dewiz oraz według "Słownika Gwary Uczniowskiej" (karta 893) człowiek, który ładnie, elegancko się ubiera, uczeń popisujący się. Jako synonimy wskazane są takie słowa jak: hochsztapler, kombinator, macher, naciągacz, spekulant, cwaniak.
Artykuły przedłożone przez sprzeciwiającego się wskazują, że profesja ta funkcjonowała w PRL-u, do roku 1989, do czasu kiedy wprowadzono w życie nowe prawo dewizowe, które zalegalizowało prywatny obrót walutami obcymi w prywatnych kantorach walutowych.
Zdaniem Sądu powyższa argumentacja nie dowodzi, iż sporne oznaczenie ma charakter opisowy, lecz że posiada jedynie elementy sugestywne, które w zestawieniu całościowym, w formie znaku towarowego słowno-graficznego, mogą i realizują jego funkcję dystynktywną. Słowo "cinkciarz "ma swoje znaczenie językowe i wskazuje wprost na osobę zajmującą się nielegalnie handlem walutą. Jak wyżej wskazano profesja ta zanikła wraz z rokiem 1989, kiedy to dopuszczono legalny obrót walutą. Tak więc desygnatem słowa cinkciarz jest osoba zajmującą się nielegalnym handlem walutą. W tym miejscu należy wskazać, że w ocenie Sądu oznaczenie "cinkciarz" jest oznaczeniem aluzyjnym, które bezpośrednio nie wskazujący na opis, jakość lub rodzaj produktów, którymi ma być sygnowany, a jedynie może budzić takie skojarzenia. Odbiorca oznaczenia aluzyjnego musi poczynić pewien szczególny wysiłek intelektualny, aby przekształcić tą informację w racjonalną ocenę.
W tym miejscu należy zauważyć, że zarówno na gruncie poprzednio obowiązującej ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych, jak i w świetle obecnie obowiązującej ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej, a przede wszystkim na gruncie prawa europejskiego przyjmuje się zgodnie, iż oznaczenia nie mogą być uznane za niedystynktywne tylko dlatego, że sugerują one określone cechy zgłoszonych towarów lub usług (znaki towarowe sugerujące) lub stanowią aluzję do tych cech (znaki aluzyjne) (por. W. Włodarczyk, Zdolność odróżniająca znaku towarowego, Oficyna Wydawnicza VERBA, Lublin 2001, s. 81). Również na gruncie unormowań prawa europejskiego podkreśla się, że pomiędzy oznaczeniami a towarami musi wystąpić związek o charakterze bezpośrednim i rzeczywistym. Taki związek będzie istniał wtedy, jeżeli właściwy krąg odbiorców natychmiast i bez namysłu rozpoznaje w takim oznaczeniu opis towarów lub ich cech. Tym samym opisowość takiego oznaczenia musi być oczywista i niewątpliwa z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy danych towarów (por. K. Szczepanowska-Kozłowska /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck i Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, s. 584-585, a także powołane tam orzecznictwo oraz literatura). W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazuje się również, iż informacja o cechach towaru musi mieć charakter bezpośredni, co wyłącza opisowość tych oznaczeń, które są zdolne taką informację przekazać, ale w drodze pośredniego wnioskowania (tak: m.in. wyrok NSA z dnia 16 grudnia 2009 r., sygn. akt II GSK 214/09, niepublik). Tak więc, oznaczeniami opisowymi są tylko takie oznaczenia, w przypadku których wskazane powyżej skojarzenie z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy występuje bez głębszej refleksji (por. R. Skubisz, Zdolność odróżniająca znaku towarowego w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, /w:/ Wynalazczość i Ochrona Własności Intelektualnej, zeszyt 29).
W ocenie Sądu również symbole "E" "S" maja jedynie charakter aluzyjny, gdyż z uwagi na swą stylizację budzą skojarzenie z symbolem odpowiednich walut.
W tym miejscu należy przypomnieć, że znak towarowy winien być oceniany jako całość. Tak więc należy wskazać, że również w niniejszej sprawie Sąd dokonał analizy przedmiotowego znaku jako całości "€$CINKCIARZ", analizując przedmiotowy znak w odniesieniu do usług do których sygnowania został przeznaczony tj. usług z klasy 36: doradztwo finansowe, informacje finansowe, operacje finansowe, usługi finansowe, banki z dostępem bezpośrednim np. przez Internet (home banking), operacje walutowe, wymiana pieniędzy, transakcje finansowe, wymiana waluty, zarządzanie majątkiem. Wyżej wymienione usługi zdaniem Sądu należą do szeroko rozumianych usług finansowych, tak więc ich odbiorca będzie zarówno profesjonalista jak i osoba fizyczna. Sąd podziela w tym miejscu stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji przez Urząd Patentowy RP, że brak opisowości przedmiotowego znaku, jego aluzyjny, czy fantazyjny charakter pozwala wyżej wymienionym odbiorcom identyfikować towary i usługi nim opatrzone jako pochodzące z konkretnego przedsiębiorstwa, a tym samym umożliwia odróżnianie towarów/usług od towarów/usług pochodzących od innych podmiotów.
Mając powyższe na uwadze, należy uznać, iż umieszczenie oznaczenia słowno - graficznego "€$CINKCIARZ" na usługach wskazanych w wykazie towarów objętych spornym prawem ochronnym - nie wskazuje jednoznacznie, natychmiastowo i konkretnie przeciętnemu odbiorcy, iż jest to szeroko rozumiana usługa finansowa. W ocenie Sądu, sporne oznaczenie nie wywołuje jednoznacznego skojarzenia w kontekście usługi, do których sygnowania służy, można zatem uznać sporne oznaczenie za fantazyjne, czy też za wyłącznie aluzyjne, Bez wątpienia sporne oznaczenie nie ma charakter opisowego (informacyjnego), albowiem w przypadku tego oznaczenia wskazane powyżej skojarzenie z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy występuje dopiero po głębszej refleksji. Oznaczenie to również nie wskazuje na nazwę rodzajową. Sporny znak towarowy nadaje się do odróżniania w obrocie usług doradztwa finansowego, informacji finansowych, usług finansowych, banków z dostępem bezpośrednim np. przez Internet (home bankig),operacji walutowych, wymiany pieniędzy, transakcji finansowych, wymiany waluty, zarządzania majątkiem, znak towarowy z elementem słownym "cinkciarz" może spełniać prawidłowo funkcję odróżniającą, ponieważ ma cechy, które pozwalają zindywidualizować daną, konkretną usługę na rynku wśród usług tego samego rodzaju, ale pochodzących z różnych przedsiębiorstw. Jeśli bowiem sporne oznaczenie jest oznaczeniem fantazyjnym (choć sugerującym) to nie można twierdzić, że odbiorca nie będzie rozpoznawał danego oznaczenia jako pochodzącego od określonego przedsiębiorcy.
Reasumując Sąd nie dopatrzył się w niniejszej sprawie naruszenia art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p.
Sąd nie dopatrzył się również naruszenia art. 129 ust. 2 pkt 3 p.w.p. gdyż Urząd słusznie uznał, że wnioskodawca nie przedstawił żadnego materiału dowodowego potwierdzającego, że na dzień zgłoszenia do Urzędu Patentowego spornego znaku towarowego oznaczenie to weszło do języka potocznego lub było zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych jako nazwa usług objętych zakresem ochrony spornego znaku towarowego.
Zdaniem Sądu także zarzut skargi sugerujący, że charakter spornego oznaczenia jest sprzeczny z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami - w myśl art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. oraz zawiera wymienione w art. 131 ust. 2 pkt 2-4 p.w.p. niedozwolone elementy jest niezasadny, co organ jednoznacznie wykazał w skarżonej decyzji.
W kwestii naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. Sąd podziela stanowisko organu, iż wyraz "cinkciarz" ma aktualnie historyczny i fantazyjny charakter i nie można stwierdzić, w szczególności na podstawie przedłożonego na tę okoliczność przez skarżącą materiału dowodowego, iż godzi w porządek publiczny czy w dobre obyczaje. Jak słusznie wskazuje uprawniony ze znaku, słowo "cinkciarz" może wręcz kojarzyć się w odbiorze społecznym także pozytywnie, w sposób wzbudzający uśmiech na twarzy, zwłaszcza wśród ludzi pamiętających okres PRL, jako forma oporu wobec autorytarnej władzy, czego dobrym przykładem jest film "80 milionów", gdzie osoby parające się taką działalnością zostały przedstawione w pozytywnym świetle, jako współpracujący z ówczesną opozycją.
Także nie można uznać za zasadny zarzut naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 2- 4 p.w.p. bowiem sporny znak nie zawiera żadnych z wymienionych w tych przepisach elementów, ze względu na użycie symboliki adekwatnej do wykonywanej działalności uprawnionego, jednoznacznie sugerującej w odbiorze spornego znaku wymianę walut, nie zaś jakąś formę współpracy lub powoływania się na instytucje unijne lub amerykańskie. Istotne znaczenie ma w tym przypadku fakt, iż symbole walut euro i dolara przedstawione w spornym znaku są tylko podobne, a nie tożsame z oficjalnymi symbolami tych walut, gdyż zawierają graficzną i autorską ich stylizację, co w kontekście działalności prowadzonej przez skarżącą, którą obrazuje sporny znak słowno-graficzny, trudno o inne skojarzenia, nie związane z taką działalnością (patrz wyrok TSUE z dnia 10 lipca 2013 r. w sprawie T-3/12, gdzie wskazano, że ochrona symbolu "€" przedstawionego w kolorach złotym oraz niebieskim przed rejestracją dotyczy wyłącznie sytuacji, w której dane oznaczenie "sprawia na odbiorcach wrażenie, że owe towary lub usługi cieszą się aprobatą lub korzystają z gwarancji organizacji, do której nawiązuje zawarte w tym znaku godło, lub też są one w jakikolwiek inny sposób powiązane z tą organizacją.").
Należy także podkreślić, iż sporny znak towarowy w istocie inkorporuje nazwę firmy uprawnionego - [...] pod którą jak wynika z akt sprawy prowadzi on od wielu lat działalność gospodarczą, a skarżący nie przedstawił żadnych dowodów na okoliczność używania spornego oznaczenia w obrocie jako nazwy rodzajowej przez konkurencyjne podmioty w okresie poprzedzającym zgłoszenie znaku towarowego "€ $ cinkciarz" o numerze [...].
Konkludując, wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które Sąd ma obowiązek badać z urzędu, skargę należało oddalić.
W ocenie Sądu organ w niezbędnym zakresie zbadał wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz ustalił stan faktyczny zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej, co koresponduje z treścią art. 7 i art. 77 k.p.a. Zaskarżona decyzja zawiera wszystkie elementy wymagane art. 107 § 1 k.p.a., w szczególności decyzja zawiera uzasadnienie prawne i faktyczne skonstruowane zgodnie z przepisem art. 107 § 3 k.p.a. Stan faktyczny opisany w decyzji nie wymagał w ocenie Sądu czynienia dodatkowych ustaleń, natomiast w uzasadnieniu prawnym przytoczono przepisy prawa i wyjaśniono podstawy prawne decyzji obu instancji.
Mając powyższe na uwadze Sąd, na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI