VI SA/Wa 925/10

Wojewódzki Sąd Administracyjny w WarszawieWarszawa2011-05-31
NSAinneŚredniawsa
znaki towaroweprawo własności przemysłowejUrząd Patentowy RPpodobieństwo znakówryzyko konfuzjiklasyfikacja towarówochrona prawnaznak słowno-graficzny

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP odmawiającą udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "M.", uznając jego podobieństwo do znaku wcześniejszego i ryzyko konfuzji.

Skarżący domagał się prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "M." dla towarów z klas 29 i 30. Urząd Patentowy RP odmówił, wskazując na podobieństwo do zarejestrowanego wcześniej znaku "M." i ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd co do pochodzenia towarów. Skarżący argumentował brakiem podobieństwa i nieużywaniem znaku wcześniejszego. Sąd administracyjny oddalił skargę, potwierdzając istnienie ryzyka konfuzji ze względu na podobieństwo znaków i jednorodzajowość towarów, a także uznając, że kwestia nieużywania znaku wcześniejszego nie miała wpływu na postępowanie zgłoszeniowe.

Sprawa dotyczyła skargi C. M. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej, która utrzymała w mocy decyzję odmawiającą udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "M.". Znak ten, zgłoszony do oznaczania towarów w klasach 29 i 30 (m.in. konserwy, makarony), składał się z białego napisu "M." na czerwonym tle. Urząd Patentowy RP odmówił rejestracji, powołując się na art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej, ponieważ zgłoszony znak był podobny do zarejestrowanego wcześniej znaku "M." (z pierwszeństwem od 2001 r.), również przeznaczonego do oznaczania towarów z klas 29 i 30. Organ uznał, że podobieństwo znaków, zwłaszcza dominującego elementu słownego "M.", rodzi ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd co do pochodzenia towarów, sugerując powiązania między przedsiębiorstwami lub różne wersje tego samego znaku. Skarżący kwestionował istnienie podobieństwa i ryzyka konfuzji, argumentując, że szata graficzna znaków jest odmienna, a samo ryzyko skojarzenia, bez niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, nie jest wystarczającą przesłanką do odmowy. Podniósł również zarzut nieużywania znaku wcześniejszego w obrocie od ponad pięciu lat, co mogłoby stanowić podstawę do wygaśnięcia prawa ochronnego. Urząd Patentowy RP podtrzymał swoje stanowisko, podkreślając jednorodzajowość towarów i dominujący element "M." w obu znakach, a także wskazując, że postępowanie zgłoszeniowe nie pozwala na badanie kwestii nieużywania znaku wcześniejszego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę. Sąd potwierdził, że porównywane znaki są podobne, a towary, do których się odnoszą, są jednorodzajowe i adresowane do tego samego kręgu odbiorców (przeciętnych konsumentów). Sąd uznał, że dominujący element "M." na czerwonym tle w obu znakach, mimo różnic w pozostałych elementach graficznych, prowadzi do ryzyka skojarzenia i potencjalnej pomyłki co do pochodzenia towarów. Sąd podkreślił, że wystarczające jest samo ryzyko skojarzenia, a kwestia faktycznego używania znaku wcześniejszego nie miała znaczenia w postępowaniu zgłoszeniowym, które dotyczyło jedynie prawa skarżącego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, podobieństwo znaków i jednorodzajowość towarów rodzą ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, polegające na skojarzeniu znaków i błędnym przypisaniu pochodzenia towarów.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że dominujący element słowny "M." na czerwonym tle w obu znakach, przy jednorodzajowości towarów z klas 29 i 30, prowadzi do ryzyka skojarzenia i pomyłki co do pochodzenia towarów, co jest wystarczające do odmowy rejestracji.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (4)

Główne

p.w.p. art. 132 § ust. 2 pkt 2

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

Zakazuje udzielania prawa ochronnego na znaki towarowe, których używanie mogłoby wprowadzać potencjalnych odbiorców w błąd, polegający w szczególności na skojarzeniu ze znakiem chronionym.

Pomocnicze

P.p.s.a. art. 151

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.w.p. art. 169 § ust. 1 pkt 1

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

Wskazuje nieużywanie znaku w obrocie jako przesłankę wygaśnięcia prawa ochronnego.

p.w.p. art. 120 § ust. 1

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

Dotyczy zdolności odróżniającej znaku towarowego.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Podobieństwo znaku zgłoszonego do znaku wcześniejszego. Jednorodzajowość towarów oznaczanych przez oba znaki. Ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów (ryzyko skojarzenia).

Odrzucone argumenty

Brak podobieństwa znaków w warstwie graficznej. Samo ryzyko skojarzenia, bez niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, nie jest przesłanką do odmowy. Nieużywanie znaku wcześniejszego w obrocie od ponad pięciu lat powinno skutkować ponownym rozpoznaniem sprawy.

Godne uwagi sformułowania

ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, polegający w szczególności na skojarzeniu ze znakiem chronionym niebezpieczeństwo to polega na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisaniu danego towaru i/lub usług uprawnionemu z prawa ochronnego wystarczającym dla spełnienia dyspozycji art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. jest wystąpienie sytuacji hipotetycznej polegającej na "ryzyku skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym" nie ma zatem znaczenia okoliczność zakresu faktycznego posługiwania się danym oznaczeniem w stosunkach obrotu gospodarczego przeciętny konsument. Wiadomo także, iż jest to grupa mniej uważna, podchodząca do zakupów z obniżonym poziomem uwagi

Skład orzekający

Andrzej Wieczorek

przewodniczący

Pamela Kuraś-Dębecka

sprawozdawca

Urszula Wilk

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia podobieństwa znaków towarowych i ryzyka konfuzji w kontekście jednorodzajowości towarów oraz znaczenia dominującego elementu znaku."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji porównania dwóch znaków "M." dla towarów spożywczych; ogólne zasady oceny podobieństwa i konfuzji.

Wartość merytoryczna

Ocena: 5/10

Sprawa ilustruje praktyczne zastosowanie przepisów o znakach towarowych i wyzwania związane z podobieństwem oznaczeń, co jest interesujące dla prawników specjalizujących się w tej dziedzinie.

Znak towarowy "M." – czy podobieństwo graficzne i słowne zawsze oznacza ryzyko dla konsumenta?

Sektor

nieruchomości

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
VI SA/Wa 925/10 - Wyrok WSA w Warszawie
Data orzeczenia
2011-05-31
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2010-05-05
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Sędziowie
Andrzej Wieczorek /przewodniczący/
Pamela Kuraś-Dębecka /sprawozdawca/
Urszula Wilk
Symbol z opisem
6460 Znaki towarowe
Hasła tematyczne
Własność przemysłowa
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Treść wyniku
Oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2003 nr 119 poz 1117
art. 132 ust. 2 pkt 2;
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędzia WSA Urszula Wilk Protokolant st. sekr. sąd. Paulina Paczkowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 31 maja 2011 r. sprawy ze skargi C. M. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2010 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy [...] oddala skargę
Uzasadnienie
Decyzją z [...] lutego 2010 r. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (dalej Urząd Patentowy RP) utrzymał w mocy własną decyzję z [...] lutego 2009 r., którą odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "M.", zgłoszony przez C. M. (dalej skarżący) dnia [...] stycznia 2007 r., pod numerem [...].
Do powyższych rozstrzygnięć doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Skarżący w dniu [...] stycznia 2007 r. złożył do Urzędu Patentowego RP podanie o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "M.", do oznaczania towarów w klasach 29 i 30, tj. konserwy owocowe i warzywne (klasa 29); makarony; sosy; płatki zbożowe, owsiane, jęczmienne, kukurydziane; dania gotowe na bazie produktów zbożowych i mąki; pierogi; ravioli; pizza; ciasta przekładane mięsem (lasagne); naleśniki (klasa 30). Znak ten składa się z białego napisu "M.", zapisanego charakterystyczną czcionką na czerwonym tle.
Pismem z [...] listopada 2008 r. Urząd Patentowy RP wezwał skarżącego do zajęcia stanowiska, wobec stwierdzenia przez organ, że pod nr [...] został zarejestrowany, na rzecz innego podmiotu, znak towarowy słowno-graficzny "M." (dalej jako znak wcześniejszy), z pierwszeństwem od [...] grudnia 2001 r., przeznaczony do oznaczania produktów z tych samych klas, tj. 29 i 30. W ocenie organu powyższe okoliczności sprawiły, że zgłoszony przez skarżącego znak towarowy jest podobny do znaku wcześniejszego, w rozumieniu art. 132 ust.2 pkt 2 ustawy Prawo własności przemysłowej z dnia 30 czerwca 2000 r. (Dz. U. z 2003r., Nr 119. poz. 1117 ze zm.), dalej jako p.w.p.
W odpowiedzi skarżący wskazał, że jego zdaniem pomiędzy znakami towarowymi nie zachodzi podobieństwo w rozumieniu art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p. Uznał, że konsument nie będzie wprowadzony w błąd, co do pochodzenia towarów oznaczonych zgłoszonym przez niego znakiem towarowym, gdyż podmiot uprawniony z prawa ochronnego na znak wcześniejszy nigdy nie używał tego znaku w obrocie gospodarczym. Skarżący wskazał przy tym, że to nieużywanie znaku w obrocie jest przesłanką wygaśnięcia prawa ochronnego na znak wcześniejszy, wskazaną w art. 169 ust. 1 pkt 1 p.w.p.
Urząd Patentowy RP odmawiając skarżącemu udzielenia prawa ochronnego powołał się na przesłankę z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i stwierdził, że rejestracja zgłoszonego przez niego znaku towarowego "M." jest niedopuszczalna. Wskazał, że przeciwstawione znaki towarowe (skarżącego i wcześniejszy) są podobne w takim stopniu, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku skarżącego ze znakiem wcześniejszym. Dowodząc swojego stanowiska organ wskazał, że znak wcześniejszy jest chroniony bezsprzecznie od [...] grudnia 2001 r., a skarżący swój znak zgłosił później, bo dopiero w 2007 r. Nadto znak skarżącego byłby przeznaczony do oznaczania towarów objętych tymi samymi klasami, co objęte znakiem wcześniejszym tj. klasami 29 i 30. Są to towary podobne, jednorodzajowe, niedrogie, oferowane w sklepach obok siebie, masowo nabywane przez konsumentów, którzy winni mieć możliwość jednoznacznego stwierdzenia źródła ich pochodzenia. Zdaniem organu w tym przypadku warunek ten nie jest spełniony, gdyż omawiane znaki są podobne w warstwie zarówno pisemnej, jak i fonetycznej – najistotniejszej w komunikacji międzyludzkiej. W obu znakach dominującym ich elementem jest słowo "M.", co powoduje, że łatwo o pomyłkę. Po pierwsze klient może nie być w stanie utożsamić przedsiębiorstwa, z którego pochodzi produkt. Z drugiej strony – nawet gdy utożsami prawidłowo źródło pochodzenia produktu, to będzie podejrzewał, że obie firmy (uprawnionego ze znaku wcześniejszego oraz skarżącego) pozostają w związkach organizacyjno-prawnych lub gospodarczych, a takie podejrzenie w obydwu przypadkach byłoby niesłuszne i bardzo mylące. Zdaniem Urzędu Patentowego RP istnieje również możliwość, że klient może pomyśleć, że są to różne wersje znaku towarowego pochodzącego od tej samej firmy, co także byłoby niedopuszczalne. Reasumując organ wskazał, ze dokonując porównania znaku towarowego wcześniejszego ze znakiem towarowym zgłoszonym przez skarżącego miał przede wszystkim na uwadze ogólne, całościowe wrażenie, jakie znaki te wywierają na odbiorcy. Porównanie to jego zdaniem dowiodło, że między tymi oznaczeniami istnieje ryzyko konfuzji w znaczeniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Odnosząc się zaś do kwestii nieużywania w obrocie znaku wcześniejszego organ wskazał, że skarżący miał prawo wystąpić o wygaśnięcie prawa ochronnego na znak wcześniejszy, jednakże tego nie uczynił.
Wnosząc o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżący podniósł, że w szacie graficznej przeciwstawionych znaków dominują inne elementy, zatem w jego ocenie nie zachodzi ryzyko konfuzji, o której mówił organ. Podkreślił przy tym, że przeszkoda w udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy, stosownie do art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. występuje w sytuacji, gdy badane znaki towarowe: są identyczne, ale służą do oznaczania towarów jedynie podobnych; są podobne, ale służą do oznaczania towarów identycznych; bądź są podobne i służą do oznaczania towarów podobnych, a we wszystkich wskazanych trzech przypadkach używanie znaku może spowodować wśród odbiorców błąd, polegający w szczególności na skojarzeniu między znakami. Zdaniem skarżącego samo ryzyko skojarzenia znaków, bez niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, nie stanowi wystarczającej przesłanki do odmowy udzielenia prawa ochronnego. Uznał, że Urząd Patentowy RP nie wykazał istnienia konfuzji w odniesieniu do zgłoszonego przez niego znaku towarowego. Za wykazanie istnienia konfuzji nie może być uznane ani stwierdzenie organu, że znak skarżącego jest podobny do znaku wcześniejszego w warstwie pisemnej i fonetycznej, ponieważ zawiera jedyny fantazyjny element w postaci słowa "M.", jak również, wskazanie co do możliwości pomylenia źródła pochodzenia towarów oznaczonych przeciwstawionymi znakami. Skarżący podkreślił przy tym, że znak wcześniejszy nie jest używany w jakikolwiek sposób od 2003 r., zatem od ponad pięciu lat, co stanowi przesłankę do unieważnienia praw z jego rejestracji oraz konieczność ponownego rozpoznania niniejszej sprawy.
W uzasadnieniu skarżonej decyzji Urząd Patentowy RP podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wskazał, że kwestią bezsporną - nienegowaną przez skarżącego, jest jednorodność towarów, do oznaczania których służy znak wcześniejszy oraz miałby służyć znak zgłoszony przez skarżącego. Towary te są wytwarzane przez przedsiębiorców specjalizujących się w tej samej branży, którzy kierują je do tej samej grupy odbiorców – klientów. Odnosząc się zaś do budowy przeciwstawionych znaków oraz do ich elementów dominujących organ podał, że znak skarżącego składa się z napisu "M." pisanego białą czcionką na czerwonym tle. Natomiast znak wcześniejszy - wprawdzie bardziej rozbudowany (składa się z większej ilości elementów), także zawiera napis "M.", który to napis jest jego elementem dominującym i przyciągającym wzrok odbiorców. W ocenie organu pozostałe elementy znaku wcześniejszego są tylko tłem napisu "M." i są mniej widoczne niż sam napis, a co za tym idzie słabiej zapamiętywane. Powyższe dowodzi, że znaki są podobne w takim stopniu, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż konsumenci widząc towary opatrzone nimi będą utożsamiać je jako pochodzące od tego samego podmiotu, względnie od podmiotów ze sobą powiązanych. Odnośnie zarzutu skarżącego tyczącego nieużywania znaku wcześniejszego Urząd Patentowy RP wskazał, że skarżący nie wszczął procedury prowadzonej w trybie spornym, zmierzającej do wydania decyzji stwierdzającej wygaśnięcie prawa ochronnego. Niniejsze postępowanie jest postępowaniem zgłoszeniowym, a nie spornym.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżący wniósł o uchylenie decyzji z [...] lutego 2011 r. i zarzucił jej naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W uzasadnieniu powtórzył argumenty wcześniej prezentowane w odpowiedzi na wezwanie organu z [...] listopada 2008 r. i we wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy. Podkreślił, że Urząd Patentowy RP błędnie przyjął, że używanie zgłoszonego przez niego znaku towarowego z uwagi na wizualne podobieństwo do znaku wcześniejszego oraz ze względu na tożsamość towarów, które oznaczane są tymi znakami rodzi niebezpieczeństwo spowodowania wśród odbiorców błędu polegającego na skojarzeniu przeciwstawionych znaków. Zdaniem skarżącego zdolność odróżniająca znaku towarowego jest spełniona, gdy znak odróżnia się w stopniu dostatecznym (art. 120 ust. 1 p.w.p.), i z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie. W znaku towarowym zgłoszonym przez niego, w zestawieniu ze znakiem wcześniejszym nie występują podobieństwa w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., bowiem wbrew twierdzeniu organu w treści graficznej tych znaków dominują inne elementy, co z kolei nie stwarza ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, obejmujący w szczególności ryzyko skojarzenia znaku jego ze znakiem wcześniejszym. Na potwierdzenie braku zarzucanego ryzyka skarżący podał, że znak wcześniejszy nie jest od ponad pięciu lat używany w obrocie dla towarów objętych prawem ochronnym.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o oddalenie skargi, prezentujące stanowisko wyrażone w uzasadnieniu skarżonej decyzji. Raz jeszcze podkreślił, że przeciwstawione znaki są przeznaczone do oznaczania towarów z tych samych klas - 29 i 30, a także są podobne zarówno w warstwie pisemnej, jak i fonetycznej – najistotniejszej, bo najbardziej zapamiętywanej dla odbiorcy. Wskazał, że dominującymi elementami w przeciwstawionych znakach towarowych są napisy "M.". Powyższe ustalenia dowodzą więc istnienia konfuzji określonej w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Nadto organ stwierdził, że na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy – prowadzonej w trybie zgłoszeniowym, a nie spornym, nie mogło mieć wpływu to, że znak wcześniejszy nie jest używany w obrocie od ponad pięciu lat.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje.
Sąd administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji lub postanowienia. Sąd nie bada przy tym celowości, czy też słuszności zaskarżonego aktu. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Oceniając skargę pod kątem powyższych zasad, Sąd doszedł do przekonania, że jest ona bezzasadna.
Przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Urzędu Patentowego RP, którą odmówiono udzielenia prawa ochronnego na zgłoszony przez skarżącego znak "M.". Znak ten ma postać czerwonego kwadratu, w który wpisane jest słowo "M.", pisane dużymi, białymi literami.
Przeciwstawiony znak - chroniony od 2001 r. na rzecz innego podmiotu, ma zaś postać niebieskiej etykiety, w którą wpisane są słowa: "[...]"; "M." - pisane dużymi, białymi literami na czerwonym tle; "[...]" oraz "[...]". W znaku tym znajdują się także elementy graficzne w postaci słońca i kłosów pszenicy.
Postać tych znaków jest bezsporna, podobnie jak niekwestionowanym jest, że znaki te mają służyć do oznaczania towarów w klasach 29 i 30, tj. konserwy owocowe i warzywne (klasa 29); makarony; sosy; płatki zbożowe, owsiane, jęczmienne, kukurydziane; dania gotowe na bazie produktów zbożowych i mąki; pierogi; ravioli; pizza; ciasta przekładane mięsem (lasagne); naleśniki (klasa 30).
Kwestią sporną w sprawie jest natomiast czy istnieje podobieństwo pomiędzy opisanymi znakami, a jeżeli tak, to czy podobieństwo to rodzi możliwość powstania konfuzji wskazanej w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Nadto rozstrzygnięcia wymaga, czy zarzucany przez skarżącego fakt nieużywania znaku wcześniejszego, mógł/powinien mieć wpływ na ostateczną decyzję Urzędu Patentowego RP.
Zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. nie jest możliwe udzielenie prawa ochronnego na znaki towarowe, których używanie mogłoby wprowadzać potencjalnych odbiorców w błąd, polegający w szczególności na skojarzeniu ze znakiem chronionym. Niedopuszczalne jest zatem udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy, jeśli skutkiem tego powstałoby prawo, którego zakres pokrywałby się choćby w części z zakresem prawa z wcześniejszym pierwszeństwem. O tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw ochronnych, a zatem czy przeciwstawione znaki są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów i/lub usług. Niebezpieczeństwo to polega na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisaniu danego towaru i/lub usług uprawnionemu z prawa ochronnego.
Podobieństwo znaków wskazanego przepisu powinno być rozpatrywane jednocześnie w dwóch aspektach: w aspekcie podobieństwa samych znaków oraz w aspekcie podobieństwa towarów i/lub usług, do oznaczenia których znak został przeznaczony. Przy ocenie podobieństwa towarów i/lub usług należy wziąć pod uwagę wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują relacje pomiędzy tymi towarami i usługami, w tym takie jak ich rodzaj, przeznaczenie, sposób użytkowania, oraz to czy konkurują ze sobą lub są względem siebie komplementarne (wyrok Trybunału z dnia 29 września 1998 r. w sprawie C-39/97 Canon). O jednorodzajowości towarów i usług decyduje również to, czy nabywcy mogą sądzić, że towary i/lub usługi są wytwarzane lub świadczone przez to samo przedsiębiorstwo.
Należy zwrócić uwagę na to, że wystarczającym dla spełnienia dyspozycji art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. jest wystąpienie sytuacji hipotetycznej polegającej na "ryzyku skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym". Nie ma zatem znaczenia okoliczność zakresu faktycznego posługiwania się danym oznaczeniem w stosunkach obrotu gospodarczego.
W przedmiotowej sprawie fakt jednorodzajowości towarów z klas 29 i 30 - jak już wcześniej wskazano, jest bezsporny. Towary, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki, są identyczne i adresowane do tych samych odbiorców. Porównywane oznaczenia miałyby sygnować: konserwy owocowe i warzywne (klasa 29); makarony; sosy; płatki zbożowe, owsiane, jęczmienne, kukurydziane; dania gotowe na bazie produktów zbożowych i mąki; pierogi; ravioli; pizza; ciasta przekładane mięsem (lasagne); naleśniki (klasa 30).
Zgodnie z poglądami utrwalonymi w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich (por. wyrok ETS z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie, SABEL BV i Puma AG, sygn. C-251/95), ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd winno być oceniane całościowo, z uwzględnieniem wszystkich czynników istotnych w danej sprawie. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd, co do pochodzenia towarów występuje wtedy, gdy odbiorcy mogą sądzić, iż towary pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub przedsiębiorstw ekonomicznie ze sobą powiązanych. Podstawowym elementem oceny istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia oznaczanych towarów jest ustalenie kręgu odbiorców, dla których przeznaczone są towary oznaczane spornym znakiem towarowym.
Wobec powyższego, przy ustalaniu tego, jakie osoby należą do docelowej grupy odbiorców, należy wziąć pod uwagę ogół towarów objętych spornym prawem i przeciwstawionym mu znakiem. Z uwagi na fakt, iż porównywane znaki dotyczą towarów jednego rodzaju, krąg ich odbiorców będzie się pokrywał, a towary te będą sprzedawane w tych samych miejscach – w sklepach, na tych samych stoiskach. W literaturze przedmiotu prezentowany jest pogląd, iż ocena czy niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd istnieje, musi być dokonywana w kontekście dwóch istotnych czynników: podobieństwa oznaczeń i jednorodzajowości (podobieństwa) towarów. Za łączną oceną całokształtu okoliczności składających się na niebezpieczeństwo omyłek wśród odbiorców (podobieństwo towarów i podobieństwo oznaczeń) przemawia zwłaszcza konieczność uwzględnienia wspólnego dla obu analizowanych pojęć elementu. Elementem tym jest punkt widzenia odbiorcy towaru wyróżnionego znakiem, który to punkt widzenia przesądza zarówno o rozstrzygnięciu w sprawie podobieństwa oznaczeń, jak i podobieństwa towarów. Odbiorca nie rozdziela bowiem obu aspektów zagadnienia dokonując wyboru. Sytuacja jest jasna, gdy towary są całkowicie innego rodzaju. Natomiast, gdy nie są one całkowicie innego rodzaju tzn. gdy różnice nie są tak duże, aby wykluczały się same przez się możliwość wprowadzenia odbiorcy w błąd, to ryzyko pomyłek nie jest wykluczone i dlatego też obok podobieństwa towarów należy badać również podobieństwo oznaczeń. O jednorodzajowości towarów decyduje przede wszystkim to, czy nabywcy mogą sądzić, że towary wytwarzane są przez to samo przedsiębiorstwo, a jednym z istotnych kryteriów określania przynależności towarów do jednego rodzaju są warunki zbytu towarów (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 18 listopada 2002 r., sygn. akt II SA 4031/01, M. P. 2003/1/5). Towary, do oznaczania których przeznaczono porównywalne znaki, można uznać za towar występujący w każdym gospodarstwie domowym, a ich odbiorcą jest przeciętny konsument. Wiadomo także, iż jest to grupa mniej uważna, podchodząca do zakupów z obniżonym poziomem uwagi, przeciwnie niż jak profesjonaliści, którzy bardzo często nawiązują stałą współpracę gospodarczą z określonymi producentami i dobrze znają wszystkie podmioty na danym rynku (a tym samym i znaki towarowe). Towary z klas 29 i 30 można nabyć w każdym sklepie spożywczy, zarówno w "małych sklepach osiedlowych", jak i w sklepach wielko-powierzchniowych – supermarketach.
Podobieństwo porównywanych znaków w niniejszej sprawie wynika z faktu, iż identyczny jest ich element dominujący: słowo "M.", zapisane dużymi, białymi literami, umieszczone w obu przypadkach na czerwonym tle. Zdaniem Sądu - mając na względzie całościowy wygląd znaku wcześniejszego, wyraz ten najbardziej "rzuca się w oko" potencjalnego nabywcy i to on – wyraz "M.", najszybciej utkwi w świadomości odbiorcy, co spowoduje, że skojarzy się on z oznaczanym w ten sposób towarem.
W konsekwencji Urząd Patentowy RP prawidłowo ocenił podobieństwo przeciwstawionych znaków oraz oznaczanych nimi towarów jako znaczne, rodzące ryzyko takiego skojarzenia pomiędzy oznaczanymi, że z dużym prawdopodobieństwem może dojść do pomyłki po stronie odbiorcy, co do ich pochodzenia. Oznacza to niespełnienie podstawowej funkcji odróżniającej znaku towarowego, co stanowi tzw. względną przeszkodę do jego rejestracji. Wobec powyższego za nietrafny należy uznać zarzut naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Zdaniem Sądu Urząd Patentowy RP właściwie przyjął także, że w niniejszej sprawie na ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów, nie miało, i nie mogło mieć wpływu to, że znak wcześniejszy nie jest od ponad pięciu lat używany w obrocie. Słusznie organ wskazał, że postępowania w niniejszej sprawie jest postępowaniem toczącym się w trybie zgłoszeniowym, a nie spornym. Oznacza to, że w postępowaniu tym stroną jest jedynie skarżący. Wobec tego nie ma możliwości odnoszenie się – wzruszania, prawa ochronnego innego podmiotu, który o niniejszym postępowaniu nie ma wiedzy i w nim nie bierze udziału. Nie można zatem w niniejszej sprawie skutecznie zarzucić, że nieużywanie znaku wcześniejszego powinno mieć wpływ na ostateczną decyzję w przedmiocie udzielenia, bądź odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy zgłoszony przez skarżącego.
Sąd doszedł do przekonania, iż zaskarżona decyzja nie narusza prawa procesowego. Organ w sposób właściwy zgromadził materiał dowodowy, dający podstawę do przyjęcia, że w niniejszym przypadku zachodzi konieczność odmowy udzielenia prawa ochronnego. Subsumpcja stanu faktycznego nastąpiła przy właściwej interpretacji i zastosowaniu przepisów prawa materialnego.
W tym stanie rzeczy Sąd uznał zarzuty skargi za bezzasadne i na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2002 r. nr 153, poz. 1270 ze zm.) orzekł jak w wyroku.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI