VI SA/WA 866/19

Wojewódzki Sąd Administracyjny w WarszawieWarszawa2019-09-05
NSAAdministracyjneWysokawsa
ochrona konsumentówoznakowanie produktówpojemność powerbankuwprowadzanie w błądbadania laboratoryjnekoszty postępowaniaPrawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymiUstawa o Inspekcji HandlowejUstawa o bateriach i akumulatorachRozporządzenie UE

Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki P. S.A. na decyzję Prezesa UOKiK, uznając, że deklarowana przez spółkę pojemność powerbanków była wprowadzająca w błąd, ponieważ nie odzwierciedlała rzeczywistej pojemności dostępnej dla użytkownika przy standardowym napięciu 5V.

Spółka P. S.A. skarżyła decyzję Prezesa UOKiK nakładającą na nią obowiązek uiszczenia równowartości kosztów badań laboratoryjnych powerbanków. Spółka twierdziła, że deklarowana pojemność 7200 mAh przy napięciu 3,7V jest zgodna z prawdą. Sąd uznał jednak, że informacja ta jest wprowadzająca w błąd, ponieważ powerbanki są przeznaczone do ładowania urządzeń przy napięciu 5V, a przy tym napięciu ich rzeczywista pojemność jest niższa (ok. 5200 mAh). Sąd podkreślił, że celem oznakowania pojemności jest dostarczenie konsumentowi użytecznych i porównywalnych informacji.

Sprawa dotyczyła skargi spółki P. S.A. na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, która zobowiązała spółkę do uiszczenia kwoty 1 968 zł stanowiącej równowartość kosztów badań laboratoryjnych powerbanków. Spółka dystrybuowała powerbanki z deklarowaną pojemnością 7200 mAh. Kontrola wykazała, że rzeczywista pojemność próbek przy napięciu 5V była niższa (ok. 5114-5285 mAh), podczas gdy deklaracja odnosiła się do napięcia 3,7V. Spółka argumentowała, że podana pojemność jest zgodna z prawdą dla napięcia 3,7V i nie ma obowiązku podawania pojemności dla napięcia 5V. Prezes UOKiK, opierając się na opinii Stowarzyszenia Elektryków Polskich, uznał, że informacja o pojemności 7200 mAh przy 3,7V jest wprowadzająca w błąd, ponieważ użytkownik korzysta z powerbanku przy napięciu 5V, a przy tym napięciu pojemność jest niższa i nie w pełni dostępna. Sąd administracyjny zgodził się z Prezesem UOKiK, interpretując przepisy Rozporządzenia Komisji (UE) nr 1103/2010 i ustawy o bateriach i akumulatorach. Sąd podkreślił, że celem oznakowania pojemności jest dostarczenie konsumentowi użytecznych i porównywalnych informacji, a podana przez spółkę informacja nie spełniała tego wymogu, wprowadzając w błąd co do realnej możliwości wykorzystania produktu. W konsekwencji, sąd oddalił skargę spółki.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, taka informacja jest wprowadzająca w błąd, ponieważ celem oznakowania pojemności jest dostarczenie konsumentowi użytecznych, łatwych do zrozumienia i porównywalnych informacji, a podana wartość nie odzwierciedla realnej pojemności dostępnej dla użytkownika przy standardowym napięciu pracy.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że definicja pojemności z Rozporządzenia UE nr 1103/2010 oraz cel tego przepisu nakazują podawanie informacji o pojemności, która jest faktycznie dostarczana przez urządzenie w warunkach jego użytkowania. Informacja o pojemności przy napięciu 3,7V, gdy urządzenie pracuje przy 5V i jego pojemność jest niższa, nie jest przydatna ani porównywalna dla konsumenta.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (8)

Główne

p.p.s.a. art. 151

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

ustawa o bateriach art. 9 § ust. 4

Ustawa z dnia 24 kwietnia 2009 r. o bateriach i akumulatorach

Wprowadzane do obrotu baterie przenośne i akumulatory przenośne powinny być zaopatrzone w informację o ich pojemności, zgodnie z rozporządzeniem Komisji (UE) nr 1103/2010.

ustawa o inspekcji art. 30 § ust. 1

Ustawa z dnia 15 grudnia 2000 r. o Inspekcji Handlowej

Jeżeli badania wykażą, że produkt nie spełnia wymagań, kontrolowany jest obowiązany do uiszczenia równowartości kosztów badań.

Rozporządzenie Komisji (UE) nr 1103/2010 art. 2 § ust. 1

Za pojemność baterii lub akumulatora uznaje się wielkość ładunku elektrycznego dostarczanego przez baterię lub akumulator w określonych warunkach.

Pomocnicze

ustawa o bateriach art. 9 § ust. 5

Ustawa z dnia 24 kwietnia 2009 r. o bateriach i akumulatorach

Informacja o pojemności powinna być umieszczona w sposób widoczny, czytelny i trwały.

ustawa o inspekcji art. 3 § ust. 1 pkt 2b

Ustawa z dnia 15 grudnia 2000 r. o Inspekcji Handlowej

Rozporządzenie Komisji (UE) nr 1103/2010 § motyw (3) preambuły

Celem umieszczenia etykiety podającej pojemność jest zapewnienie użytkownikom końcowym przydatnych, łatwych do zrozumienia i porównywalnych informacji.

k.p.a. art. 138 § § 1 pkt 2

Kodeks postępowania administracyjnego

Argumenty

Skuteczne argumenty

Informacja o pojemności powerbanku podana przy napięciu 3,7V, gdy produkt jest przeznaczony do pracy przy 5V i jego rzeczywista pojemność przy tym napięciu jest niższa, jest wprowadzająca w błąd. Celem oznakowania pojemności jest dostarczenie konsumentowi użytecznych i porównywalnych informacji. Obowiązek uiszczenia kosztów badań laboratoryjnych w przypadku negatywnego wyniku kontroli jest bezwzględnie obowiązujący.

Odrzucone argumenty

Deklarowana pojemność 7200 mAh przy napięciu 3,7V jest zgodna z prawdą i nie ma obowiązku podawania pojemności dla napięcia 5V. Przepis art. 2 ust. 1 Rozporządzenia UE nr 1103/2010 nie nakłada obowiązku podawania pojemności dostępnej dla użytkownika, a jedynie pojemności w "określonych warunkach". Preambuła rozporządzenia nie jest prawnie wiążąca i nie może stanowić podstawy rozstrzygnięcia.

Godne uwagi sformułowania

informacja o pojemności jest jedną z kluczowych i zasadniczo wpływających na wybór konsumentów nie stanowi przydatnych, łatwych do zrozumienia i porównywalnych informacji nie można przyjmować z góry, iż deklarowana pojemność ma zawsze odnosić się do napięcia 5 V zgodnie z zacytowanym przepisem, jeżeli przeprowadzone badania wykazały, że produkt nie spełnia wymagań określonych w przepisach odrębnych lub w deklaracji, kontrolowany jest obowiązany do uiszczenia [...] kwoty stanowiącej równowartość kosztów przeprowadzonych badań Przepis art. 30 ust. 1 ustawy o Inspekcji Handlowej ma charakter bezwzględnie obowiązujący nie sposób podzielić postulowanej przez skarżącą wykładni przepisów rozporządzenia nr 1103/2010 skupiającą się na wyłącznie na analizie literalnego brzmienia poszczególnych artykułów, z pominięciem celów samego rozporządzenia ujętych w jego praembule

Skład orzekający

Magdalena Maliszewska

przewodniczący

Tomasz Sałek

sprawozdawca

Barbara Kołodziejczak-Osetek

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących oznakowania pojemności urządzeń elektronicznych, zwłaszcza powerbanków, oraz obowiązek ponoszenia kosztów badań w przypadku stwierdzenia niezgodności produktu z deklaracją."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej interpretacji przepisów UE i krajowych w kontekście oznakowania pojemności powerbanków. Może być mniej bezpośrednio stosowalne do innych produktów, ale zasady interpretacji prawa UE i ochrony konsumenta są uniwersalne.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy powszechnie używanego produktu (powerbanku) i kwestii wprowadzającego w błąd oznakowania, co jest istotne dla wielu konsumentów. Pokazuje, jak ważne jest precyzyjne podawanie informacji technicznych.

Czy Twój powerbank naprawdę ma tyle mocy, ile obiecuje? Sąd wyjaśnia, dlaczego deklarowana pojemność może być myląca.

Dane finansowe

WPS: 5000 PLN

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
VI SA/Wa 866/19 - Wyrok WSA w Warszawie
Data orzeczenia
2019-09-05
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2019-04-19
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Sędziowie
Barbara Kołodziejczak-Osetek
Magdalena Maliszewska /przewodniczący/
Tomasz Sałek /sprawozdawca/
Symbol z opisem
6239 Inne o symbolu podstawowym 623
Hasła tematyczne
Inne
Sygn. powiązane
II GSK 156/20 - Wyrok NSA z 2023-03-15
II GSK 1509/19 - Wyrok NSA z 2023-03-15
VI SA/Wa 1380/19 - Wyrok WSA w Warszawie z 2019-10-16
Skarżony organ
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Treść wyniku
Oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2018 poz 1302
art. 151
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r.  Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity
Dz.U. 2017 poz 1063
art. 30 ust. 1, art. 3 ust. 1 pkt 2b
Ustawa z dnia 15 grudnia 2000 r. o Inspekcji Handlowej - tekst jedn.
Dz.U. 2019 poz 521
art. 8, art. 9, art. 10 ust. 1, art. 11, art. 31 ust. 3, art. 48-50, art. 53, art. 54 ust. 1 i 2
Ustawa z dnia 24 kwietnia 2009 r. o bateriach i akumulatorach - tekst jedn.
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędziowie Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak - Osetek Sędzia WSA Tomasz Sałek (spr.) Protokolant spec. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 września 2019 r. sprawy ze skargi P. S.A. z siedzibą w K. na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia [...] lutego 2019 r. nr [...] w przedmiocie zobowiązania do uiszczenia kwoty stanowiącej równowartość kosztów przeprowadzonych badań oddala skargę
Uzasadnienie
W dniach 31 października 2017 roku i 30 listopada 2017 roku inspektorzy "(...)"Wojewódzkiego Inspektora Inspekcji Handlowej w "(...)" (dalej też jako: ""(...)"WIIH", lub "organ pierwszej instancji") przeprowadzili, na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o Inspekcji Handlowej (tekst jednolity Dz. U. z 2019 roku, poz. 1668 ze zm., dalej też jako "ustawa o inspekcji"), kontrolę w "(...)"S.A. z siedzibą w "(...)" (dalej też jako: "spółka", "strona", lub "skarżąca"), w zakresie m.in. przestrzegania przepisów ustawy z dnia 24 kwietnia 2009 r. o bateriach i akumulatorach (Dz. U. z 2019 r, poz. 521 ze zm.).
W toku kontroli pobrano do badań laboratoryjnych próbkę 5 sztuk dystrybuowanych przez skarżącą powerbanków "(...)" (kod "(...)"), celem sprawdzenia ich pojemności w stosunku do deklarowanej (pobrano również próbkę kontrolną).
Pobrana próbka została przesłana do Laboratorium Badań Chemicznych Źródeł Prądu Instytutu Metali Nieżelaznych Oddział w "(...)"Centralnego Laboratorium Akumulatorów i Ogniw. Wyniki przeprowadzonych badań zostały ujęte w sprawozdaniu z dnia 20 listopada 2017 r., w którym wskazano, że bateria akumulatorowa litowo - jonowa Power Bank, model "(...)", zawiera w opisie: pojemność znamionowa - 7200 mAh, napięcie znamionowe - 5 V. Do badań zastosowano procedurę badawczą LPB-AZ-04 a ładowanie badanej próbki nastąpiło przez złącze USB ze źródła o napięciu 5 V w 5 cyklach. Przeprowadzone badania wykazały, że pojemność [mAh] próbek wyniosła odpowiednio:
1) próbka AZ 376-1: 5114, 5037, 5081 ,5063, 5049 mAh;
2) próbka AZ 376-2: 5182, 5184, 5145, 5142, 5181 mAh;
3) próbka AZ 376-3: 5114, 5039, 5053, 5070, 5118 mAh;
4) próbka AZ 376-4: 5221, 5205, 5209, 5249, 5208 mAh;
5) próbka AZ 376-5: 4864, 4864, 4851, 4847, 4852 mAh;
- przy niepewności pomiaru ±47 mAh. Dlatego też stwierdzono, że zgodnie z wynikiem badań próbka jest niezgodna z deklaracją producenta w zakresie pojemności.
W dniu 15 grudnia 2017 r., w toku kolejnej kontroli, przekazano skarżącej ww. sprawozdanie z badań laboratoryjnych i ustalono, że na stanie firmy znajdują się 362 sztuki powerbanków. Prezes zarządu spółki złożył oświadczenie o wstrzymaniu obrotu wspomnianymi powerbankami do czasu zakończenia czynności kontrolnych. Prezes zarządu nie złożył przy tym wniosku o przeprowadzenie badania próbki kontrolnej oraz odmówił podpisania protokołu ze względu na zapis zgodnie z którym: "Sprawozdanie wykazało, że badana próbka jest niezgodna z deklaracją producenta w zakresie pojemności". Nie zgodził się z powyższym, ponieważ badania przeprowadzono przy napięciu 5 V, natomiast deklarowana jest pojemność 7200 mAh przy napięciu 3,7 V. Jednocześnie w trakcie przesłuchania w charakterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia oświadczył między innymi, że: "Każdy z powerbanków badany był w pięciu cyklach, a ich wynik wahał się od 4847 do 5249 mAh. Badanie przeprowadzono przy napięciu znamionowym wynoszącym 5V co podano w informacji do sprawozdania. Natomiast na powerbankach deklarowana pojemność znamionowa 7200 mAh jest dla napięcia 3,7 V."
Skarżąca pismem z dnia 18 grudnia 2017 r. wystąpiła o weryfikację wyników badań i wzięcie pod uwagę informacji, że pojemność powerbanku 7200 mAh odnosi się do napięcia 3,7 V, co jest wyraźnie zaznaczone na opakowaniu. W środku powerbanku znajdują się 3 akumulatory typu 18650 9.0 Wh każdy, co odpowiada pojemności
7297 mAh. Pojemność opisana na opakowaniu i produkcie jest dla ogniw w powerbanku, które mają napięcie 3,7 V. Napięcie wyjściowe wynosi natomiast 5 V, które jest standardowym dla tabletów, smartfonów itp.
W związku z powyższym, "(...)"WIIH wystąpił do Instytutu Metali Nieżelaznych Oddziału w "(...)"Centralnego Laboratorium Akumulatorów i Ogniw o ustosunkowanie się do powyższych zarzutów. Instytut Metali Nieżelaznych w odpowiedzi oświadczył, że napięcie podane w sprawozdaniu z badań to napięcie znamionowe badanej próbki i nie ma ono wpływu na wynik badania pojemności.
Następnie "(...)"WIIH decyzją z dnia "(...)" marca 2018 r. zarządził usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości dotyczących oznakowania pozostałych z 362 sztuk powerbanków, których spółka jest dystrybutorem, poprzez poprawę informacji o ich pojemności oraz zobowiązał skarżącą do poinformowania o sposobie wykonania wspomnianego zarządzenia w terminie do dnia 20 kwietnia 2018 r.
Po wniesieniu przez skarżącą odwołania od ww. decyzji organu pierwszej instancji, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (dalej też jako "Prezes UOKiK") decyzją z dnia "(...)" maja 2018 r. uchylił zaskarżoną decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. W toku tego postępowania skarżąca poinformowała, że zamieści na opakowaniach przedmiotowych powerbanków dodatkową informację o pojemności przy napięciu wyjściowym 5 V. W związku z powyższym, "(...)"WIIH decyzją z "(...)" lipca 2018 r. umorzył postępowanie w sprawie zarządzenia usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości dotyczących oznakowania powerbanków, uznając je za bezprzedmiotowe.
Następnie "(...)"WIIH, pismem z dnia 28 marca 2018 r. zawiadomił spółkę o wszczęciu postępowania w sprawie obowiązku uiszczenia kwoty stanowiącej równowartość kosztów badań laboratoryjnych próbki produktu.
Decyzją z dnia "(...)" kwietnia 2018 r. nr "(...)", organ pierwszej instancji zobowiązał skarżącą do uiszczenia należności pieniężnej w kwocie 5 000 zł, stanowiącej równowartość kosztów przeprowadzonych badań laboratoryjnych próbki produktu: baterii akumulatorowej litowo - jonowej Power Bank, których rzeczywista pojemność była niezgodna z deklaracją umieszczoną na opakowaniu.
Z powyższą decyzją nie zgodziła się skarżąca, wnosząc odwołanie do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Skarżąca podniosła zarzut naruszenia art. 30 ust. 1 ustawy o inspekcji, poprzez błędne obciążenie jej kosztami badań laboratoryjnych, mimo, iż prawidłowo podała w deklaracji, że przy napięciu 3,7 V pojemność badanego powerbanku wynosi 7200 mAh. Zdaniem skarżącej, skoro z opakowania wynika wyraźnie, że pojemność 7200 mAh odnosi się do napięcia 3,7 V, to potencjalny nabywca ma świadomość, że deklarowana pojemność 7200 mAh ma miejsce w sytuacji, gdy napięcie wynosi 3,7 V, nie zaś 5 V. Nie można więc mówić o podawaniu nieprawdziwych informacji.
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postanowieniem z "(...)"listopada 2018 r. podjął dodatkowe postępowanie w celu uzupełnienia dowodów w sprawie i zlecił przeprowadzenie badań laboratoryjnych próbki kontrolnej przedmiotowego produktu Stowarzyszeniu Elektryków Polskich Oddział Elektroniki, Informatyki, Telekomunikacji w Laboratorium Instytutu Sterowania i Elektroniki Przemysłowej Politechniki "(...)" (dalej też w skrócie jako "SEP").
Wyniki badań SEP zostały ujęte w sprawozdaniu z dnia 13 grudnia 2018 r., w oparciu o które, podmiot przeprowadzający badania opracował opinię również z dnia 13 grudnia 2018 r. Zgodnie z opinią, badane zasilacze wykazywały pojemność elektryczną dla napięcia wyjściowego 5 V od 5225 mAh do 5285 mAh, a więc znacznie mniejszą od deklarowanej na obudowie wartości 7200 mAh, nie spełniając warunków deklarowanej pojemności w odniesieniu do napięcia 5 V. Jednak na odwrocie opakowania deklarowana pojemność była odniesiona do napięcia 3,7 V, a w odniesieniu do napięcia 5 V nie była uwidoczniona żadna deklaracja. Pojemność elektryczna wewnętrznej baterii akumulatorów o napięciu 3,6 V przewyższała natomiast poziom 7200 mAh spełniając deklarowane wymagania. Jednak, zdaniem SEP, nie była ona dostępna dla użytkownika, gdyż wewnętrzny układ elektroniczny odcinał napięcie wyjściowe wcześniej, nie dopuszczając do pełnego rozładowania akumulatorów, w rezultacie czego pojemność elektryczna dla badanych urządzeń dla użytkownika wynosiła 5200 mAh.
Strona, odnosząc się do wyników badań i opinii SEP, podkreśliła w swym stanowisku, że badania laboratoryjne potwierdzając, iż pojemność baterii i akumulatorów przy napięciu 3,7 V przekracza 7200 mAh, a zatem, przy napięciu 3,7 V deklarowana pojemność jest zgodna z prawdą. Spółka zwróciła ponadto uwagę, że na produkcie nie podano, iż pojemność 7200 mAh występuje przy napięciu 5 V, stąd nie sposób twierdzić, że produkt nie spełnia warunków deklarowanej pojemności w odniesieniu do napięcia 5 V. Zdaniem skarżącej brak jest przepisu nakładającego na przedsiębiorcę obowiązek podawania pojemności przy napięciu 5 V. W konsekwencji nie sposób przyjmować z góry, iż deklarowana pojemność ma zawsze odnosić się do napięcia 5 V. Skarżąca podkreśliła, że w opinii błędnie podano, iż powerbank ma pojemność, gdyż jest to zasilacz przenośny, a więc jego parametrów nie można określić pojemnością. Spółka zwróciła uwagę, że na przodzie opakowania badanego produktu liczbę "7200" umieszczono w ramce razem z symbolem baterii, co wskazuje jednoznacznie, że ta pojemność tyczy się baterii. Spółka zakwestionowała również stwierdzenie zawarte w opinii, że dla użytkownika pojemność powerbanku wynosi jedynie 5200 mAh, gdyż wewnętrzny układ elektroniczny odcina napięcie wyjściowe 5 V wcześniej nie dopuszczając do pełnego rozładowania akumulatorów. Zdaniem strony nie można deklarowanej pojemności odnosić jedynie do pojemności dostępnej dla użytkownika, lecz należy uwzględnić, czy dana pojemność faktycznie jest. Tym samym, jeżeli pojemność podana w deklaracji faktycznie występuje, nie można uznać, iż jest ona fałszywa z uwagi na fakt, iż nie jest dostępna w całości dla użytkownika. Skarżąca zwróciła uwagę, że na opakowaniu nie wskazano, iż cała pojemność 7200 mAh jest dostępna dla użytkownika, lecz ile ona faktycznie wynosi. Jej zdaniem przyjęcie założenia, że podawanie pojemności ma dotyczyć jedynie pojemności faktycznie dostępnej, znikąd nie wynika i nie ma na to żadnej podstawy prawnej.
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, decyzją z "(...)" lutego 2019 r. nr "(...)", działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2018 r. poz. 2096, dalej także jako "k.p.a.") oraz art. 1 ust. 3, art. 5 ust. 2 a także art. 30 ust. 1 ustawy o inspekcji, uchylił w całości decyzję "(...)"WIIH "(...)"kwietnia 2018 r. (pkt 1) oraz zobowiązał skarżącą do uiszczenia kwoty 1 968 zł stanowiącej równowartość kosztów przeprowadzonych badań laboratoryjnych próbki produktu: baterie akumulatorowe litowo - jonowe Power Bank, model "(...)", kod EAN 5907595434157, których rzeczywista pojemność była niezgodna z deklaracją umieszczoną na opakowaniu (pkt 2).
Prezes UOKiK wskazał, że stosownie do art. 9 ust. 4 ustawy o bateriach i akumulatorach, wprowadzane do obrotu baterie przenośne i akumulatory przenośne powinny być zaopatrzone w informację o ich pojemności. Przepis prawa krajowego wskazuje przy tym, że niniejsza informacja powinna być zgodna z treścią rozporządzenia Komisji (UE) nr 1103/2010 z dnia 29 listopada 2010 r. ustalającego, na mocy dyrektywy 2006/66/WE Parlamentu Europejskiego i Rady, przepisy dotyczące znakowania baterii i akumulatorów przenośnych, wtórnych (ładowalnych) oraz samochodowych informacjami o ich pojemności (Dz. Urz. UE L z 2010, nr 313, s. 3). Artykuł 2 ust. 2 ww. rozporządzenia reguluje, w jaki sposób określa się pojemność baterii i akumulatorów przenośnych (ładowalnych), tj. na podstawie wskazanych norm - zależnie od zastosowanych w nich substancji chemicznych. Ponadto rozporządzenie Komisji (UE) nr 1103/2010 w motywie (3) preambuły wskazuje, iż "w dyrektywie 2006/66/WE wprowadzono wymóg, aby wszystkie baterie i akumulatory przenośne i samochodowe zostały oznakowane etykietami podającymi ich pojemność. Celem umieszczenia etykiety podającej pojemność jest zapewnienie użytkownikom końcowym przydatnych, łatwych do zrozumienia i porównywalnych informacji w trakcie zakupu baterii i akumulatorów przenośnych i samochodowych.". Zgodnie z art. 2 ust. 1 ww. rozporządzenia, za pojemność baterii lub akumulatora uznaje się wielkość ładunku elektrycznego dostarczanego przez baterię lub akumulator w określonych warunkach. Ponadto zgodnie z art. 6 pkt 19 ustawy o bateriach i akumulatorach użytkownikiem końcowym jest podmiot wykorzystujący energię elektryczną z baterii i akumulatorów.
Z powyższych przepisów Prezes UOKiK wywiódł, że celem umieszczania informacji dotyczącej pojemności na bateriach i akumulatorach przenośnych - w tym także na przedmiotowych produktach - jest zapewnienie użytkownikom końcowym, w tym przypadku konsumentom korzystającym z powerbanków, przydatnych, łatwych do zrozumienia i porównywalnych informacji w chwili podejmowania decyzji o zakupie tego rodzaju wyrobów. W ocenie organu drugiej instancji informacja dotycząca pojemności nabywanego powerbanku jest jedną z kluczowych i zasadniczo wpływających na wybór konsumentów, ponieważ sprawdzając oferty sprzedaży różnych tego typu urządzeń, jednym z podstawowych kryteriów różnicujących, poza ceną, jest właśnie pojemność powerbanku, która w ostateczności przekłada się na ilość naładowanych urządzeń. W niniejszej sprawie oznakowanie przez przedsiębiorcę wprowadzanych do obrotu powerbanków danymi w zakresie pojemności, w ocenie Prezesa UOKiK, nie stanowi przydatnych, łatwych do zrozumienia i porównywalnych informacji. Nieprzydatna użytkownikowi końcowemu a wręcz mogąca wprowadzić go w błąd, jest bowiem - jak w niniejszej sprawie - informacja o pojemności powerbanku 7200 mAh przy napięciu 3,7 V w sytuacji, kiedy - jak wynika to ze zgromadzonego materiału - jest on przeznaczony do urządzeń elektronicznych zasilanych napięciem 5 V, ładowanych za pomocą dołączonego do wyrobu przewodu USB i zawiera na opakowaniu informacje: "przenośny akumulator do ładowania urządzeń elektronicznych + microUSB. Telefony komórkowe, smartfony, tablety i inne urządzenia elektroniczne zasilane napięciem 5V, wejście: 5V/2A oraz wyjście: 5W2.1A 1 port USB". Organ powtórzył treść opinii SEP, że pojemność 7200 mAh nie jest dostępna dla użytkownika, gdyż wewnętrzny układ elektroniczny odcina napięcie wyjściowe 5 V wcześniej, nie dopuszczając do pełnego rozładowania akumulatorów. Użytkownik nie ma możliwości regulacji tego odcięcia, a więc nie ma możliwości wykorzystania pełnej pojemności elektrycznej wewnętrznej baterii akumulatorów. Dla użytkownika pojemność elektryczna badanych urządzeń wynosi więc 5200 mAh.
Prezes UOKiK zwrócił także uwagę na definicję zawartą w art. 6 pkt 3 ustawy o bateriach i akumulatorach, zgodnie z którą za baterię przenośną, akumulator przenośny uważa się baterię i akumulator, w tym ogniwo guzikowe lub zestaw (zespół baterii lub akumulatorów połączonych ze sobą lub otoczonych zewnętrzną osłoną w taki sposób, że nie jest przeznaczony do dzielenia na części ani otwierania przez użytkownika końcowego - art. 6 pkt 25 ww. ustawy), które są szczelnie zamknięte i mogą być przenoszone w ręku oraz nie stanowią baterii przemysłowej i akumulatora przemysłowego albo baterii samochodowej i akumulatora samochodowego. Mając na uwadze powyższą definicję baterii i akumulatorów przenośnych, Prezes UOKiK nie miał wątpliwości, że poddany ocenie powerbank mieści się w powyższej definicji i bezsprzecznie powinien być oznakowany zgodnie z art. 9 ust. 4 ustawy o bateriach i akumulatorach, tj. informacją o jego pojemności. Organ, definiując wzorzec przeciętnego konsumenta, uznał, że nie sposób wymagać od niego, by orientował się, że pojemność 7200 podana przy napięciu 3,7 V nie jest pojemnością dla niego dostępną i ma on prawo przypuszczać, że korzystając z wyrobu zgodnie z zaleceniami przedsiębiorcy, tj. ładując urządzenia zgodnie z przeznaczeniem, za pomocą dołączonego lub dostępnego na rynku przewodu USB (wskazanego w oznakowaniu), uzyska on taką wielkość ładunku elektrycznego, jaka jest deklarowana na wyrobie. Tymczasem przedsiębiorca w żaden sposób nie ostrzegł konsumenta, że ładowanie powerbanku przy użyciu powszechnie dostępnych urządzeń (a za taki należy uznać kabel USB) nie umożliwi osiągnięcia pojemności figurującej na etykiecie. Powyższe pozwala uznać, że przedsiębiorca poprzez zakwestionowane oznakowanie wprowadza konsumenta w błąd. Organ wskazał, że zgodnie z art. 30 ust. 1 ustawy o Inspekcji Handlowej, jeżeli przeprowadzone badania wykażą, że produkt nie spełnia wymagań określonych w przepisach odrębnych lub w deklaracji przedsiębiorcy, kontrolowany jest obowiązany do uiszczenia na wskazany przez odpowiedni organ Inspekcji rachunek Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów albo wojewódzkiego inspektoratu kwoty stanowiącej równowartość kosztów przeprowadzonych badań. W przedmiotowej sprawie koszt przeprowadzonych badań laboratoryjnych, próbek kontrolnych powerbanków, co do zgodności z deklaracją w zakresie pojemności, wyniósł, zgodnie z fakturą wystawioną przez SEP, tysiąc dziewięćset sześćdziesiąt osiem złotych.
W skardze na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z "(...)"lutego 2019 r., (w zakresie punktu 2), wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, skarżąca zarzuciła, że:
1) Prezes UOKiK błędnie uznał, iż z przepisów prawa wynika, że produkt nie spełnia wymagań określonych w deklaracji przedsiębiorcy w rozumieniu art. 30 ust. 1 ustawy o Inspekcji Handlowej, ponieważ z żadnego z przepisów powołanych przez organ II instancji nie wynika, aby istniał obowiązek podania deklarowanej pojemności dostępnej dla użytkownika, a więc przy napięciu 5 V,
2) organ II instancji błędnie powołał się na treść Rozporządzenia Komisji (UE) Nr 1103/2010 z dnia 29 listopada 2010 r., do którego odsyła art. 9 ust. 4 ustawy o bateriach i akumulatorach, ponieważ z zapisu art. 2 ust. 1 rozporządzenia wynika, że nie ma jednej, ściśle określonej definicji pojemności. Tym samym, wielkość ładunku elektrycznego może być różna w zależności od wysokości napięcia,
3) organ II instancji błędnie powołał się na preambułę wspomnianego Rozporządzenia, ponieważ preambuła nie jest prawnie wiążąca i nie może ona stanowić podstawy rozstrzygnięcia.
W uzasadnieniu skargi podkreślono, że zgodnie z art. 2 ust. 1 powyższego Rozporządzenia za pojemność baterii lub akumulatora uznaje się wielkość ładunku elektrycznego dostarczanego przez baterię lub akumulator w określonych warunkach. Z powyższego przepisu wynika więc, zdaniem skarżącej, że pojemnością jest wielkość ładunku elektrycznego w określonych warunkach. Nie jest więc podane w jakich konkretnie warunkach ma być mierzona wielkość ładunku elektrycznego. W szczególności nie wynika z niego, aby przez pojemność rozumieć wielkość ładunku elektrycznego dostępnego dla użytkownika. Ta wielkość ładunku elektrycznego zależy natomiast od określonych warunków. A takim bez wątpienia warunkiem jest też napięcie. Tak więc z art. 2 ust. 1 wyżej wymienionego Rozporządzenia wynika, iż w szczególności przez pojemność rozumie się wielkość ładunku elektrycznego przy określonym napięciu. Podane "określone warunki" to także wielkość napięcia, gdyż, w zależności od wielkości tego napięcia, inna będzie wielkość ładunku elektrycznego. W ocenie skarżącej, z art. 2 ust. 1 Rozporządzenia wynika, że nie ma jednej ścisłe określnej definicji pojemności. Skoro wielkość ładunku elektrycznego zależy od "określonych warunków," mogą to być różne wartości w zależności od owych warunków. W szczególności różna może być wielkość ładunku elektrycznego w zależności od wysokości napięcia. Inna będzie przy napięciu 3.7 V a inna przy napięciu 5 V, właśnie z uwagi na odmiennie określone warunki. Przepis wymaga więc jedynie, aby w tych konkretnych warunkach podać prawdziwe informacje co do wielkości ładunku elektrycznego, a nie, by wielkość ładunku elektrycznego miała być podana jedynie odnośnie pojemności dostępnej dla użytkownika. Świadczy o tym sam fakt, iż użyto sformułowania "określonych warunków" a więc liczby mnogiej. A tym samym mogą to być różne warunki, a więc też mogą być podawane rożne napięcia. Zdaniem skarżącej, skoro podała dla napięcia 3,7 V (czyli dla tych "określonych warunków") prawidłowe wielkości ładunku elektrycznego, wypełniła wymóg z art. 2 ust. 1 Rozporządzenia. W związku z powyższym organ błędnie uznał informację, co do pojemności, za nieprawdziwą.
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddaleniem.
Zarówno skarżąca w kolejnym piśmie procesowym z 5 sierpnia 2019 roku, jak też Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w piśmie z 21 sierpnia 2019 roku, podtrzymali swoje stanowiska.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2018, poz. 2107 ze zm.) kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów lub czynności wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 2018 r., poz. 1392, dalej zwana: "p.p.s.a."), sprawowana jest na zasadzie kryterium zgodności z prawem.
W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) – c) p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.).
Zdaniem Sądu, żadna z wyżej wskazanych przesłanek nie zaszła w sprawie, a zaskarżona decyzja Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, nie narusza prawa. Mając bowiem na uwadze ustalony w sprawie stan faktyczny, Sąd doszedł do przekonania, że zaistniała podstawa do zastosowania przez organ przepisu art. 30 ust. 1 ustawy o Inspekcji Handlowej. Zgodnie z zacytowanym przepisem, jeżeli przeprowadzone badania wykazały, że produkt nie spełnia wymagań określonych w przepisach odrębnych lub w deklaracji, kontrolowany jest obowiązany do uiszczenia, na wskazany przez odpowiedni organ Inspekcji rachunek Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów albo wojewódzkiego inspektoratu, kwoty stanowiącej równowartość kosztów przeprowadzonych badań, którą następnie przekazuje się na rachunek dochodów budżetu państwa, o ile przepisy odrębne nie stanowią inaczej. Jak podkreślił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 15 marca 2017 r. sygn. akt II GSK 1663/15, ukształtowany cytowanym przepisem obowiązek spoczywa na kontrolowanym przedsiębiorcy i wiąże się z negatywnym wynikiem kontroli znajdującego się w jego posiadaniu produktu, zaś ustawodawca nie przewidział żadnych dodatkowych warunków lub przesłanek, których spełnienie prowadziłoby do ograniczenia lub wyłączenia tego obowiązku, nie przyjął także żadnych wyłączeń podmiotowych. Przepis art. 30 ust. 1 ustawy o Inspekcji Handlowej ma charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że wypełnienie przesłanek objętych jego hipotezą stwarza po stronie organu obowiązek wydania rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów badań.
Nie ulega przy tym wątpliwości, że skarżąca, jako dystrybutor, wprowadzała do obrotu badane powerbanki, a zatem jej działalność w tym zakresie podlegała kontroli Inspekcji Handlowej na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 2b ustawy o inspekcji. Zgodnie z powyższym przepisem do zadań Inspekcji należy bowiem kontrola przestrzegania przez sprzedawców detalicznych i sprzedawców hurtowych przepisów art. 8, art. 9, art. 10 ust. 1, art. 11, art. 31 ust. 3, art. 48-50, art. 53 oraz art. 54 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 24 kwietnia 2009 r. o bateriach i akumulatorach (Dz. U. z 2019 r. poz. 521).
Z kolei w myśl art. 9 ust. 4. ustawy o bateriach, wprowadzane do obrotu baterie przenośne i akumulatory przenośne oraz baterie samochodowe i akumulatory samochodowe powinny być zaopatrzone w informację o ich pojemności, zgodnie z rozporządzeniem Komisji (UE) nr 1103/2010 z dnia 29 listopada 2010 r. ustalającym, na mocy dyrektywy 2006/66/WE Parlamentu Europejskiego i Rady, przepisy dotyczące znakowania baterii i akumulatorów przenośnych, wtórnych (ładowalnych) oraz samochodowych informacjami o ich pojemności (Dz. Urz. WE L 313 z 30.11.2010, str. 3-7). Informację powyższą umieszcza się w sposób widoczny, czytelny i trwały (art. 9 ust. 5 ustawy o bateriach). Wspomniane rozporządzenie Komisji (UE) nr 1103/2010 w artykule 2 ust. 1 wskazuje, że za pojemność baterii lub akumulatora uznaje się wielkość ładunku elektrycznego dostarczanego przez baterię lub akumulator w określonych warunkach.
Prezes UOKiK, uzasadniając zasadność zobowiązania skarżącej do uiszczenia kwoty stanowiącej równowartość kosztów przeprowadzonych badań pobranych do kontroli powerbanków, wskazał, że kontrolowany produkt nie spełniał deklarowanych wymagań w zakresie pojemności, ponieważ ich rzeczywista pojemność, ustalona w drodze badań laboratoryjnych próbki kontrolnej, była niezgodna z deklaracją umieszczoną na opakowaniu, co naruszało wymagania statuowane w art. 2 ust. 1 Rozporządzenia Komisji (UE) nr 1103/2010. Prezes UOKiK, interpretując dyspozycję art. 2 ust. 1 Rozporządzenia Komisji (UE) nr 1103/2010, wskazał przy tym na brzmienie motywu (3) preambuły, w myśl którego celem umieszczenia etykiety podającej pojemność jest zapewnienie użytkownikom końcowym przydatnych, łatwych do zrozumienia i porównywalnych informacji w trakcie zakupu baterii i akumulatorów przenośnych i samochodowych. W ocenie organu II instancji przyjęty przez spółkę sposób oznakowania powerbanków, nie stanowi przydatnych, łatwych do zrozumienia i porównywalnych informacji. Powołując się na treść opinii SEP, organ odwoławczy wskazał, ze deklarowana na opakowaniu pojemność 7200 mAh nie jest dostępna dla użytkownika, gdyż wewnętrzny układ elektroniczny odcina napięcie wyjściowe 5 V wcześniej, nie dopuszczając do pełnego rozładowania akumulatorów. Użytkownik nie ma możliwości regulacji tego odcięcia, a więc nie ma możliwości wykorzystania pełnej pojemności elektrycznej wewnętrznej baterii akumulatorów. Dla użytkownika pojemność elektryczna badanych urządzeń wynosi więc 5200 mAh.
Skarżąca nie podważa prawidłowości wyników badań przeprowadzonych przez SEP, kwestionując jednakże sposób ich interpretacji przez Prezesa UOKiK w kontekście umieszonej na produkcie informacji odnośnie pojemności: "7200mAh, 3,7 V", z uwagi na brzmienie art. 2 ust. 1 Rozporządzenia Komisji (UE) nr 1103/2010. Spółka podkreśliła, że w istocie badania laboratoryjne potwierdzają, iż pojemność baterii i akumulatorów przy napięciu 3,7 V przekracza 7200 mAh, a zatem, przy napięciu 3,7 V deklarowana pojemność jest zgodna z prawdą. Jej zdaniem, skoro nie podano, iż pojemność 7200 mAh występuje przy napięciu 5 V, to nie sposób twierdzić, że produkt nie spełnia warunków deklarowanej pojemności w odniesieniu do napięcia 5 V. Zwróciła przy tym uwagę, że zgodnie z art. 2 ust. 1 powyższego Rozporządzenia za pojemność baterii lub akumulatora uznaje się wielkość ładunku elektrycznego dostarczanego przez baterię lub akumulator w określonych warunkach. Skoro nie jest podane, w jakich konkretnie warunkach ma być mierzona wielkość ładunku elektrycznego, to nie ma podstaw do przyjęcia, tak, jak to uczynił organ, aby przez pojemność rozumieć wielkość ładunku elektrycznego dostępnego dla użytkownika. W ocenie skarżącej, organ nie może takiego obowiązku wyinterpretować z samej treści preambuły wspomnianego Rozporządzenia, gdyż nie jest ona prawnie wiążąca.
Z powyższym stanowiskiem skarżącej, dopuszczającym możliwość oznakowania baterii i akumulatorów w zakresie ich pojemności poprzez wskazanie miliamperogodzin w wymiarze, który nie jest dostępny dla użytkownika, nie sposób się zgodzić. Przeczy mu bowiem, już sama literalna wykładnia przepisu art. 2 ust. 1 rozporządzenia Komisji (UE) nr 1103/2010, do którego odsyła, odnośnie informacji o pojemności baterii i akumulatorów, art. 9 ust. 4. ustawy o bateriach. Zgodnie z nim, za pojemność baterii lub akumulatora uznaje się wielkość ładunku elektrycznego dostarczanego przez baterię lub akumulator w określonych warunkach. Zatem, co nie budzi wątpliwości interpretacyjnych Sądu, informacja o pojemności baterii lub akumulatora, zawsze musi odnosić się do wielkości ładunku elektrycznego przez nie dostarczanego. Wbrew twierdzeniom skarżącej, przepis ten, poprzez ujęcie w nim in fine pojęcia "w określonych warunkach", bynajmniej nie wprowadza możliwości podania przez podmiot wprowadzający do obrotu baterię lub akumulator potencjalnej, a nie realnej wartości ładunku elektrycznego, który dane urządzenie mogłoby dostarczać, przy przyjęciu dowolnych hipotetycznych założeń. Wręcz przeciwnie, stanowi ono niezbędne dopełnienie definicji pojemności baterii lub akumulatora, gdyż oczywistym jest, że wielkość ładunku elektrycznego przez nie dostarczanego uzależniona jest właśnie od warunków, w jakich urządzenia te będą pracować. W każdym przypadku jednakże, podawana pojemność urządzenia, winna wskazywać taką wielkość ładunku elektrycznego, jaką ono rzeczywiście dostarcza, a nie taką, jaką mogłoby dostarczać w warunkach, które w realiach użytkowania urządzania nigdy nie wystąpią. Nie ulega przy tym wątpliwości, że napięcie wyjściowe badanych powerbanków wynosi 5 V, co zresztą wprost wynika z ich oznakowania, i jest ono standardowe dla urządzeń, z którymi powerbanki mają współpracować, a więc chociażby tabletów, smartfonów, czy innych tego typu urządzeń. Ze znajdującej się w aktach opinii SEP wynika, czego nie neguje skarżąca, że dla napięcia wyjściowego 5 V, zasilacze wykazywały pojemność elektryczną od 5225 mAh do 5285 mAh. Oczywistym jest zatem, że taka była realna wielkość dostarczanego przez nie ładunku elektrycznego. Powerbanki nie mogły przy tym w żadnych warunkach dostarczyć ładunku elektrycznego o wartości 7200 mAh, ze względu na przyjęte rozwiązania konstrukcyjne, na co wskazuje w swej opinii SEP. Otóż każdy powerbank zbudowany jest z trzech akumulatorków, o napięciu nominalnym 3,6 V każdy, połączonych równolegle w zespół zasilający oraz z płytki przetwornika stałoprądowego DC/CD. Ma ona za zadanie, podwyższenie napięcia akumulatorków 3,6 V do napięcia wyjściowego 5 V a z drugiej strony dopasowanie źródła napięcia ładowania z portu USB (5V) do warunków akceptowalnych przez zespół akumulatorków. W konsekwencji, kwestia wartości pojemności samych akumulatorków – będących jednym z elementów składowych powerbanku, wynoszącej, przy dedykowanym im napięciu 3,7 V - 7200 mAh, nie może być utożsamiana z wielkością pojemności dostarczanej przez sam powerbank. Powerbank nie dostarcza prądu o napięciu 3,7 V, jakie cechuje umieszczane w jego wnętrzu akumulatorki, lecz 5 V - a przy tym napięciu jego pojemność oscyluje wokół 5200mAh. Na skutek zachodzącego we wnętrzu urządzenia procesu konwersji, następuje bowiem podwyższenie napięcia akumulatorków do wyjściowego wynoszącego właśnie 5V, co związane jest zarazem ze zmniejszeniem generowanej przez same akumulatorki wielkości ładunku elektrycznego w związku z działaniem przetwornika stałoprądowego. Tymczasem oznakowanie produktu nie zawierało żadnych informacji o realnie dostarczanej przez powerbank wartości ładunku elektrycznego przy jedynym napięciu, w którym powerbank funkcjonuje, a więc 5V, w zamian przekazując odbiorcom nieprzydatną im informację o pojemności, występującej na jednym z etapów wewnętrznego działania urządzenia, przed podaniem ładunku procesowi konwersji.
Należy przy tym mieć na uwadze, że poddane badaniu powerbanki mieszczą się w zakresie definicji ujętej w art. 6 pkt 3 ustawy o bateriach i akumulatorach, zgodnie z którą za baterię przenośną, akumulator przenośny uważa się baterię i akumulator, w tym ogniwo guzikowe lub zestaw. Z kolei, w myśl art. 6 pkt 25 ustawy o bateriach, zestaw to zespół baterii lub akumulatorów połączonych ze sobą lub otoczonych zewnętrzną osłoną w taki sposób, że nie jest przeznaczony do dzielenia na części ani otwierania przez użytkownika końcowego.
Oznacza to, że dla spełnienia wymagania, statuowanego w art. 2 ust. 1 rozporządzenia Komisji (UE) nr 1103/2010, odnośnie prawidłowego określenia pojemności dostarczanej przez powerbanki, a w dalszej kolejności umieszczenia jej na omawianych produktach, tak jak wymaga tego art. 9 ust. 4 i 5 ustawy o bateriach i akumulatorach, nie ma znaczenia pojemność cechująca wchodzące w skład zestawu wewnętrzne akumulatory, lecz pojemność dostarczana przez samo urządzenie.
Należy mieć na przy tym na uwadze, że przy porcie wyjściowym użytkownik otrzymuje informację, że dla urządzenia (typu smartfon, tablet), które zamierza podpiąć do powerbanku, napięcie wynosi właśnie 5 V a nie 3,7 V. Nie sposób zatem uznać za przydatnej informacji o pojemności powerbanku, która nie jest dostępna dla użytkownika, podpinającego do niego urządzenie o innym napięciu, czyli 5V, niż to, dla którego podana jest wartość pojemności powerbanku, czyli 3,7 V.
Abstrahując od wyżej omówionej literalnej wykładni przepisu art. 2 ust. 1 rozporządzenia Komisji (UE) nr 1103/2010, definiującego pojemność baterii lub akumulatora, poprzez odniesienie się do wielkości ładunku elektrycznego przez nie dostarczanego, prawidłowo Prezes UOKiK, uznał, że celem umieszczenia etykiety podającej pojemność jest zapewnienie użytkownikom końcowym przydatnych, łatwych do zrozumienia i porównywalnych informacji w trakcie zakupu baterii i akumulatorów przenośnych i samochodowych. Wbrew stanowisku skarżącej, właściwa wykładnia przepisu art. 2 ust. 1 rozporządzenia Komisji (UE) nr 1103/2010, wymaga wręcz uwzględnienia brzmienia preambuły samego rozporządzenia. Warto też zauważyć, że preambuła Rozporządzenia wprost odwołuje się do wymagań dyrektywy 2006/66/WE, nakazującej, aby wszystkie baterie i akumulatory przenośne i samochodowe zostały oznakowane etykietami podającymi ich pojemność. W art. 21 ust. 2 ww. dyrektywa zobowiązała przy tym państwa członkowskie do zapewnienia, aby pojemność wszystkich baterii i akumulatorów przenośnych i samochodowych była na nich oznaczona w sposób widoczny, czytelny i nieusuwalny.
Otóż sam Trybunał Sprawiedliwości UE zawsze zmierza do przyjęcia interpretacji, która pozwoli w jak największym stopniu zrealizować cel interpretowanego tekstu prawnego, bez względu na to, czy mamy do czynienia z traktatem, czy z przepisem prawa wtórnego. Cel ten odnajduje poprzez wzięcie pod uwagę kontekstu prawnego przepisu oraz celu, któremu realizacji ma służyć. Interpretacja ma zapewnić efektywność przepisom interpretowanym. W tym ostatnim przypadku szczególną rolę odgrywają preambuły, które stanowią nieodzowny element rozumowania Trybunału, determinując jego wybory interpretacyjne (p. sprawa C-215/88). Jeżeli natomiast chodzi o interpretację systemową, to nie ma ona charakteru jednolitego, a sam Trybunał daleki jest od konsekwencji terminologicznej, ponieważ bardzo często mówiąc o interpretacji systemowej, ma na myśli interpretację celowościową i vice versa. Trybunał podkreśla w szczególności, że interpretacja przepisu musi brać pod uwagę większą całość, której tylko jednym z elementów jest interpretowany przepis. W tym celu odnajdujemy odesłania między innymi do preambuły aktu normatywnego - traktatu, czy też aktu wtórnego (za Tomaszem Tadeuszem Koncewiczem, artykuł: "Jak interpretować prawo europejskie?", Palestra, 5-6 2014). Autor podał przy tym przykład sprawy C-369/89, w której to właśnie odwołanie się do celu dyrektywy zawartego w preambule bezpośrednio ukształtowało sposób rozumowania Trybunału, nawet wbrew literalnej wykładni przepisu. Jak konstatuje autor wspomnianej publikacji, w zasadzie trudno byłoby wskazać przykłady spraw, w których nie występuje rekonstrukcja celu regulacji prawnej podlegającej wykładni. Uwzględniając powyższe, nie sposób podzielić postulowanej przez skarżącą wykładni przepisów rozporządzenia nr 1103/2010 skupiającą się na wyłącznie na analizie literalnego brzmienia poszczególnych artykułów, z pominięciem celów samego rozporządzenia ujętych w jego praembule, w tym, w jej punkcie trzecim. Choć, co jeszcze raz wymaga podkreślenia, odkodowanie normy ujętej w art. 2 ust. 1 cyt. rozporządzenia, w drodze nawet samej wykładni literalnej, sprzeciwia się wprost interpretacji przyjętej przez skarżącą, zgodnie, z którą, wartość podanej na opakowaniu pojemności baterii lub akumulatora, może być oderwana od wartości pojemności dostarczanej przez urządzenie jego użytkownikowi.
Prawidłowo zatem Prezes UOKIK, w punkcie 2 zaskarżonej decyzji, uznał, że wprowadzane do obrotu przez skarżącą powerbanki nie spełniają warunków deklarowanej pojemności, gdyż nie są one wstanie dostarczyć deklarowanej wielkości ładunku elektrycznego, podczas użytkowania urządzenia zgodnie z przeznaczeniem tj. do ładowania urządzeń elektronicznych, takich jak telefony komórkowe, smartfony, tablety i inne urządzenia elektroniczne zasilane napięciem 5V. Niewątpliwie przy tym, możliwość rozstrzygnięcia prowadzonego postępowania i wydania zaskarżonej decyzji, uwarunkowana była wynikami badań, przeprowadzonych przez Stowarzyszenie Elektryków Polskich, oraz wydaną na ich podstawie opinią. Zasadnie zatem zastosowanie w sprawie znalazł przywołany przez organ przepis art. 30 ust. 1 ustawy o Inspekcji Handlowej, w myśl którego, jeżeli przeprowadzone badania wykażą, że produkt nie spełnia wymagań określonych w przepisach odrębnych lub w deklaracji przedsiębiorcy, kontrolowany jest obowiązany do uiszczenia na wskazany przez odpowiedni organ Inspekcji rachunek Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów albo wojewódzkiego inspektoratu kwoty stanowiącej równowartość kosztów przeprowadzonych badań. Sam koszt przeprowadzonych badań laboratoryjnych powerbanków ustalony został prawidłowo, na podstawie znajdującej się w aktach sprawy faktury VAT nr "(...)"z 17 grudnia 2018 r. wystawionej przez SEP i opiewającej (w punkcie 1) na kwotę 1 968 złotych.
W ocenie Sądu nie budzi wątpliwości sposób określenia wysokości opłaty stanowiącej równowartość kosztów przeprowadzonych badań, właśnie w oparciu o wystawioną przez dane laboratorium fakturę (p. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 września 2017 roku sygn. akt II GSK 1088/17).
Reasumując, zdaniem Sądu, wydając zaskarżoną decyzję (w objętym skargą punkcie 2, poddanym kontroli Sądu), Prezes UOKiK, nie dopuścił się naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, jak również przepisów prawa materialnego.
Mając powyższe na uwadze, Sąd, na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, skargę oddalił.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI