VI SA/Wa 693/11

Wojewódzki Sąd Administracyjny w WarszawieWarszawa2011-07-28
NSAinneŚredniawsa
znaki towaroweprawo własności przemysłowejUrząd Patentowy RPpodobienstwo znakówryzyko konfuzjipreparaty farmaceutyczneklasa 05SYSTEN CONTICONTI

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP odmawiającą udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny SYSTEN CONTI, uznając go za podobny do zarejestrowanego znaku CONTI, co stwarza ryzyko wprowadzenia w błąd.

Skarżąca J. N.V. wniosła o uchylenie decyzji Urzędu Patentowego RP, który odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy SYSTEN CONTI dla preparatów farmaceutycznych, uznając go za podobny do znaku CONTI. Skarżąca argumentowała, że CONTI ma charakter opisowy i jest znakiem rozpoznawalnym. Sąd oddalił skargę, stwierdzając, że towary są jednorodzajowe, a znaki podobne wizualnie, fonetycznie i znaczeniowo, co uzasadnia ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców, zwłaszcza pacjentów.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpatrzył skargę J. N.V. z siedzibą w Belgii na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (UP) z dnia [...] stycznia 2011 r., która utrzymała w mocy decyzję UP z dnia [...] marca 2010 r. o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny SYSTEN CONTI. Znak ten został zgłoszony dla preparatów farmaceutycznych do leczenia dolegliwości menopauzalnych, w tym osteoporozy. Urząd Patentowy uznał, że znak SYSTEN CONTI jest podobny do znaku CONTI zarejestrowanego jako znak wspólnotowy dla preparatów farmaceutycznych, co stwarza ryzyko konfuzji w obrocie. Skarżąca podnosiła, że znak CONTI ma charakter opisowy, a oba znaki różnią się na tyle, by wykluczyć ryzyko wprowadzenia w błąd. Argumentowała również, że odbiorcy leków na receptę (jak SYSTEN CONTI) to głównie specjaliści, którzy wykazują się wysoką uwagą, a płaszczyzna wizualna jest dla nich kluczowa. Sąd oddalił skargę, podzielając stanowisko Urzędu Patentowego. Stwierdził, że towary są jednorodzajowe (klasa 05 - preparaty farmaceutyczne), a znaki są podobne wizualnie, fonetycznie i znaczeniowo. Sąd uznał, że element CONTI nie ma powszechnie rozpoznawalnego charakteru opisowego w kontekście leków, a konotacje z angielskim słowem 'continuous' są zbyt odległe dla przeciętnego odbiorcy. Podkreślono, że ryzyko wprowadzenia w błąd należy oceniać z perspektywy przeciętnego pacjenta, który może nie być specjalistą i wykazać się mniejszą uwagą, a podobieństwo znaków i towarów uzasadnia obawę pomyłki co do pochodzenia produktów. Sąd uznał również, że argumenty dotyczące funkcjonowania znaków na rynku (in concreto) nie mają znaczenia w postępowaniu zgłoszeniowym (in abstracto). Uchybienie dotyczące oceny podobieństwa fonetycznego w kontekście reklamy leków na receptę nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, znaki są podobne wizualnie, fonetycznie i znaczeniowo, a towary (preparaty farmaceutyczne) są jednorodzajowe, co uzasadnia ryzyko konfuzji.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że mimo argumentów skarżącej o opisowym charakterze elementu CONTI i wysokiej uwadze specjalistów, przeciętny pacjent może być wprowadzony w błąd przez podobieństwo znaków i towarów. Konotacje słowa CONTI z 'continuous' nie są powszechnie zrozumiałe, a różnice między lekami na receptę a innymi preparatami nie eliminują ryzyka pomyłki.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (13)

Główne

p.w.p. art. 132 § ust. 2 pkt 2

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

Nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku wcześniejszego, jeśli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd.

Pomocnicze

p.w.p. art. 7

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

p.w.p. art. 8

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

k.p.a. art. 7

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 8

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 77

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 80

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 107 § § 3

Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego

p.p.s.a. art. 134 § § 1

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 151

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Ustawa z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych art. 1 § § 1

Ustawa z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych art. 1 § § 2

Ustawa Prawo farmaceutyczne z dnia 6 września 2001 r. art. 57 § ust. 1 pkt 1

Reklama produktów leczniczych jest niedopuszczalna.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Podobieństwo znaków SYSTEN CONTI i CONTI stwarza ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców. Towary oznaczone tymi znakami (preparaty farmaceutyczne) są jednorodzajowe. Element CONTI nie ma powszechnie rozpoznawalnego charakteru opisowego. Ryzyko konfuzji należy oceniać z perspektywy przeciętnego pacjenta, nie tylko specjalisty.

Odrzucone argumenty

Znak CONTI ma charakter opisowy i odnosi się do sposobu dawkowania leku. Znaki różnią się na tyle, by wykluczyć ryzyko wprowadzenia w błąd. W przypadku leków na receptę kluczowa jest płaszczyzna wizualna, a nie fonetyczna. Ryzyko wprowadzenia w błąd powinno być oceniane z punktu widzenia zakupu, a nie 'post-sale confusion'.

Godne uwagi sformułowania

Ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Przeciętny konsument normalnie postrzega znak towarowy jako całość i nie oddaje się badaniu jego różnych detali, to co do zasady najłatwiej zapamiętywane są dominujące i odróżniające go cechy. W przypadku leków wydawanych na receptę właściwym odbiorcą jest przede wszystkim specjalista medyczny, który dokonuje wyboru leku. W prawie państw zachodnich wykształciła się zasada, że w wypadku kolizji dwóch znaków wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na rzecz uprawnionego do znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem.

Skład orzekający

Grażyna Śliwińska

przewodniczący

Małgorzata Grzelak

członek

Pamela Kuraś-Dębecka

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących podobieństwa znaków towarowych i ryzyka konfuzji w branży farmaceutycznej, zwłaszcza w kontekście leków na receptę."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji porównania znaków SYSTEN CONTI i CONTI; ocena podobieństwa znaków i towarów jest zawsze indywidualna.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy ochrony znaków towarowych w branży farmaceutycznej, co jest istotne dla przedsiębiorców. Analiza podobieństwa znaków i potencjalnego ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców jest kluczowa dla zrozumienia praktyki Urzędu Patentowego i sądów administracyjnych.

Czy lek SYSTEN CONTI mógł zmylić pacjentów? Sąd rozstrzyga spór o podobieństwo znaków towarowych.

Sektor

farmaceutyka

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
VI SA/Wa 693/11 - Wyrok WSA w Warszawie
Data orzeczenia
2011-07-28
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2011-03-28
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Sędziowie
Grażyna Śliwińska /przewodniczący/
Małgorzata Grzelak
Pamela Kuraś-Dębecka /sprawozdawca/
Symbol z opisem
6460 Znaki towarowe
Hasła tematyczne
Własność przemysłowa
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Treść wyniku
Oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2003 nr 119 poz 1117
art. 132 ust. 2 pkt 2;
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej
Dz.U. 2000 nr 98 poz 1071
art. 7; art. 8; art. 77; art. 80; art. 107 par 3;
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r.- Kodeks postępowania administracyjnego - tekst jednolity
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Protokolant ref. staż. Katarzyna Smaga po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 lipca 2011 r. sprawy ze skargi J. N.V. z siedzibą w B., Belgia na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] stycznia 2011 r. nr [...] w przedmiocie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny [...] oddala skargę
Uzasadnienie
Zaskarżoną decyzją z [...] stycznia 2011 r. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (UP) na podstawie art. 245 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej ( Dz. U. z 2003 r. Nr 119, póz. 1117 , z późn.zm.- dalej p.w.p.), po rozpoznaniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy utrzymał w mocy decyzję Urzędu Patentowego z dnia [...] marca 2010 r. o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny SYSTEN CONTI zgłoszony dnia 12 lutego 2008 r. pod numerem Z-[...] na rzecz J. N.V., B. (dawniej J., Stany Zjednoczone Ameryki)- dalej jako skarżąca.
Do powyższego rozstrzygnięcia doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Firma J. z USA złożyła do Urzędu Patentowego RP w dniu 12 lutego 2008 r. wniosek o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy słowny SYSTEN CONTI (nr zgłoszenia Z- [...]) przeznaczony do oznaczania towarów w klasie 05: preparaty farmaceutyczne do leczenia dolegliwości menopauzalnych, między innymi osteoporozy. We wniosku strona powołała się na art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p.
Urząd Patentowy decyzją z dnia [...] marca 2010 r. odmówił udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowy znak, stwierdzając, że jest on podobny w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. do znaku towarowego słownego "SYSTEN" zarejestrowanego w trybie Porozumienia madryckiego o międzynarodowej rejestracji znaków towarowych pod numerem IR-[...] na rzecz: J. P. N.V., B., z pierwszeństwem od dnia 24 października 1991 r. i przeznaczonego do oznaczania towarów w klasie 05: preparaty farmaceutyczne do leczenia dolegliwości menopauzalnych, między innymi osteoporozy oraz podobny do znaku towarowego słownego "CONTI" zarejestrowanego jako znak towarowy wspólnoty pod numerem CTM [...] na rzecz: M. AG. z siedzibą w S., korzystający z daty pierwszeństwa od 6 stycznia 2000 r. i przeznaczonego do oznaczania towarów w klasie 05 : farmaceutyczne preparaty i substancje.
W uzasadnieniu decyzji organ uznał, iż istnieje realna możliwość konfuzji w obrocie znaku spornego ze znakami przeciwstawionymi.
We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy wskazano, iż w wyniku umowy przeniesienia przedmiotowego zgłoszenia przez dotychczasowego wnioskodawcę firmę J. na rzecz uprawnionego do znaku z wcześniejszym pierwszeństwem tj. J. P. N.V., B. (znak IR - [...]), znak ten nie stanowi już przeszkody rejestracyjnej.
Odnośnie podobieństwa do znaku CONTI strona stwierdziła, iż znaki te różnią się dostatecznie, by wykluczyć ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów. Znak zgłoszony składa się z dwóch elementów słownych, przy czym kolizyjny człon znajduje się na drugim miejscu. Przeciwstawione oznaczenia różnią się zarówno w warstwie wizualnej i fonetycznej. Zdaniem strony, wbrew stanowisku Urzędu Patentowego oba elementy słowne znaku są równie fantazyjne i w równym stopniu przyciągają uwagę konsumentów. Element CONTI, powstał jako skrót od angielskiego słowa "continuous", co w tłumaczeniu na język polski oznacza "ciągle, nieprzerwanie, w sposób ciągły" i odnosi się do sposobu dawkowania leku oznaczanego tym znakiem. Jest to skrót, który osobom przeciętnie znającym język angielski, w oczywisty sposób kojarzy się właśnie z tym wyrazem. Przedmiotowe oznaczenie, ma służyć do sygnowania preparatów farmaceutycznych, m.in. preparatów uwalnianych w sposób ciągły, co pozwala stwierdzić, iż słowo CONTI posiada charakter opisowy w stosunku do tych produktów. W konsekwencji należy wykluczyć, iż całościowe wrażenie wywierane przez znak SYSTEN CONTI będzie zdominowane przez wyraz CONTI, tożsamy ze znakiem z wcześniejszym pierwszeństwem. W przedmiotowym znaku to wyraz SYSTEN będzie dominujący, nie tylko ze względu na jego pozycję w znaku, ale także opisowy charakter drugiego członu w odniesieniu do towarów z klasy 05. Strona przytoczyła ponadto przykłady znaków, na które udzielono prawa ochronne, posiadające wspólne elementy i powołała się na orzecznictwo Sądu Unii Europejskiej i Komisji Odwoławczej UP.
Co do podobieństwa towarów, do sygnowania których przeznaczone są porównywane znaki to zdaniem skarżącej należy wziąć pod uwagę, iż mimo podobieństwa towarów, objęte zgłoszeniem produkty pod nazwą SYSTEN CONTI wydawane są wyłącznie na receptę po przepisaniu leku przez lekarza specjalistę. Dystrybucja tych towarów przebiega więc za pośrednictwem lekarzy i farmaceutów. Znak SYSTEN CONTI przeznaczony jest do oznaczania towarów, stosowanych w leczeniu konkretnych chorób, zaś sposób ich użycia, w tym dawkowanie określonego leku oraz szczegółowe wskazania określa lekarz, który przepisuje pacjentowi konkretny preparat. Znaki są skierowane do specjalistów, włączając w to lekarzy i farmaceutów oraz rzeczywistych użytkowników czyli pacjentów. Analizując stopień uwagi odbiorców preparatów farmaceutycznych, należy zauważyć, iż za równo stopień uwagi lekarzy farmaceutów, jak i pacjentów jest bardzo wysoki. Zarówno lekarz jak i farmaceuta to profesjonaliści, którzy posiadają odpowiednią wiedzę, medyczną i farmaceutyczną, a także znają zasady nazewnictwa leków i ich terminologię. Ostateczny odbiorca leków, a wiec pacjent jest również wyjątkowo uważny, ponieważ preparaty farmaceutyczne, nie są zwykłym towarem, ale takim który będzie wywierał określone skutki dla jego zdrowiu. Konsumenci co do zasady, wykazują się przy stosowaniu leków zdecydowanie większą ostrożnością niż w przypadku towarów codziennego użytku, sprawdzając dokładnie czy został im wydany prawidłowy lek.
Skarżąca podniosła ponadto, iż z dostępnych informacji wynika, iż szwajcarska firma M. specjalizuje się w sektorze leków przeciwbólowych. Ze względu na profil tego koncernu, bardzo mało prawdopodobnym jest, aby rozszerzył on swoją działalność o tak odmienną gałąź medycyny, jak preparaty do leczenia dolegliwości menopauzalnych. Ponadto lek o nazwie CONTI nie został dopuszczony do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Natomiast znak SYSTEN CONTI, znany jest polskim odbiorcom, dzięki obecnemu na rynku od 1994 r. lekom SYSTEN 50 i SYSTEN SEQIU, dzięki czemu stał się marką rozpoznawalną i uzyskał uznanie klientów. Zdaniem strony przywołane powyżej argumenty wykluczają możliwość konfuzyjnego podobieństwa analizowanych znaków.
Utrzymując w mocy zaskarżoną decyzję Urząd Patentowy wycofał się z zarzutu podobieństwa spornego znaku, do znaku towarowego SYSTEN zarejestrowanego w trybie Porozumienia madryckiego o międzynarodowej rejestracji znaków towarowych pod numerem IR-[...] na rzecz: J. P. N.V., B. z uwagi z uwagi na fakt przeniesienia zgłoszenia na rzecz uprawnionego do znaku z wcześniejszym pierwszeństwem. W związku z tym, zdaniem organu, w tym zakresie nie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców, co do źródła pochodzenia towarów oznaczonych tymi znakami.
Natomiast co do znaku CONTI, zarejestrowanego jako znak wspólnotowy pod nr CTM -[...] na rzecz M. AG, Urząd Patentowy, cytując treść art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz przytaczając orzecznictwo stwierdził, iż fakt jednorodzajowości towarów z klasy 05 jest bezsporny. Jednocześnie Urząd zaznaczył, że przy ocenie podobieństwa towarów należy uwzględnić wszystkie czynniki charakteryzujące relacje pomiędzy tymi towarami, także warunki ich zbytu i dystrybucji. W rozpoznawanej sprawie gama produktów farmaceutycznych jest bardzo zróżnicowana pod względem swoich właściwości, a przede wszystkim sposobu ich dystrybucji gdyż część z nich wydawana jest jedynie z przepisu lekarza i dostępna w specjalistycznych punktach, inne natomiast można zakupić również w zwykłych sklepach.
Ustalając model przeciętnego odbiorcy preparatów farmaceutycznych organ uznał, że będzie to pacjent czyli grupa mniej uważna niż profesjonaliści- lekarze lub farmaceuci. Co prawda, w ocenie Urzędu, obie grupy zawodowe należy uznać za odpowiedzialne za zdrowie pacjenta, a tym samym z zasady bardziej uważne, jednakże należy podkreślić, iż pacjent a nie lekarz jako ostateczny odbiorca powinien mieć pełne rozeznanie, jeśli chodzi o leki, które przyjmuje bowiem nie można wykluczyć, że pacjent obok leku przepisanego na receptę, będzie zażywać lek o podobnej nazwie dostępny bez recepty, lub w domowej apteczce znajdzie się preparat o podobnie brzmiącej nazwie na zupełnie inne schorzenie , co może doprowadzić do pomyłki a zatem może mieć niekorzystny wpływ na jego zdrowie, a nawet życie pacjenta.
Odnosząc się do zarzutu strony, iż uprawniony do znaku CONTI zajmuje się produkcją leków przeciwbólowych organ stwierdził, że nie bada, w jaki sposób znaki używane są na rynku, poza sytuacjami wymagającymi złożenia dowodów renomy, powszechnej znajomości znaku czy też wtórnej zdolności odróżniającej. W postępowaniu zgłoszeniowym podobieństwo znaków i towarów lub usług ocenia się w oderwaniu od ich obecności na rynku. Natomiast sytuacja, w której uprawniony nie używa znaku na towarach objętych prawem ochronnym, może stać się przedmiotem postępowania o wygaszenie prawa ochronnego w stosunku do tych towarów zgodnie z art.169 ust. 1 pkt 1 p.w.p.
Oceniając podobieństwo oznaczeń, Urząd Patentowy oprócz ogólnego wrażenia uwzględnił fakt, że elementy odróżniające i dominujące danego oznaczenia są łatwiejsze do zapamiętania (wyrok Sądu z dnia 14 października 2003 r. w sprawie T292/01, wyrok SPI z dnia 23 października 2002 r. w sprawie T-104/01). O ile przeciętny konsument normalnie postrzega znak towarowy jako całość i nie oddaje się badaniu jego różnych detali, to co do zasady najłatwiej zapamiętywane są dominujące i odróżniające go cechy. (wyrok Trybunału z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie C-251/95). Dlatego, zdaniem organu, przy dokonywaniu oceny podobieństwa oznaczeń konieczne jest uwzględnienie wrażenia, jakie porównywane znaki wywierają na przeciętnego odbiorcę. Zasada ta opiera się na spostrzeżeniu, że dla konsumenta podstawowe znaczenie mają zbieżne elementy oznaczeń, co jest usprawiedliwione z psychologicznego punktu widzenia, gdyż nabywca z reguły zapamiętuję jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje.
W ocenie organu porównywane znaki są podobne w warstwie słownej bowiem posiadają wspólny człon w postaci słowa CONTI, które ma fantazyjny charakter i może być kojarzone ze znakiem z wcześniejszym pierwszeństwem, mimo iż konsument częściej skupia swoją uwagę na pierwszym elemencie słownym znaku ( ale nie jest to regułą). Urząd podtrzymał swoje stanowisko, iż w zgłoszonym znaku SYSTEN CONTI, oba człony są w równym stopniu fantazyjne i żadnego z nich nie można uznać za dominujący. Urząd nie podzielił argumentacji strony jakoby element CONTI, posiadał opisowy charakter w odniesieniu do wyrobów farmaceutycznych. Nawet jeżeli wyraz CONTI, powstał jako skrót od angielskiego słowa "continuous", co w tłumaczeniu na język polski oznacza "ciągle, nieprzerwanie, w sposób ciągły", i w zamierzeniu zgłaszającego odnosi się do sposobu dawkowania leku oznaczanego tym znakiem, nie można stwierdzić, że takie rozumienie elementu CONTI jest powszechne. Oznaczenie można uznać za pozbawione zdolności odróżniającej w stosunku do danych produktów, jeżeli jego treść będzie jasna i zrozumiała przez odbiorców w sposób natychmiastowy i odnosiła się do jednej z cech towarów. Element CONTI, natomiast nie jest rozumiany przez większość odbiorców, jako cecha preparatów farmaceutycznych odnosząca się do sposobu dawkowania, a jego konotacje ze słowem "continuous" są zbyt dalekie.
Urząd Patentowy wyjaśnił , że każda sprawa ma indywidualny charakter, zatem powoływanie się strony na orzecznictwo organu w innych sprawach nie mogło odniść zamierzonego skutku.
Organ podtrzymał swoje stanowisko, że znaki są podobne w warstwie fonetycznej, w stopniu stwarzającym możliwość wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia znaków. Organ wskazał na szybki rozwój technik multimedialnych oraz wzrost intensywności reklamy radiowej i telewizyjnej co powoduje, że często jego brzmienie decydują o rozpoznawalności danej marki na rynku.
Organ zwrócił uwagę na zasadę sformułowaną przez Trybunał Europejski w orzeczeniu z dnia 29 września 1998 r., w sprawie C-39/97 Canon Kabushiki Kaisha przeciwko Metro-Goldwyn Mayer Inc., w myśl której w ocenie ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców mniejszy stopień podobieństwa między towarami może być zrównoważony przez większy stopień podobieństwa między znakami, jak i odwrotnie, mniejszy stopień podobieństwa między znakami może być zrównoważony przez większy stopień podobieństwa między towarami, w przypadku porównywanych znaków przy identyczności towarów, do oznaczania których są przeznaczone, należy uznać je za na tyle podobne, iż odbiorcy wskazanych znaków mogą uznać, że pochodzą one z tego samego przedsiębiorstwa, albo przedsiębiorstwa pozostającego z nim w związkach gospodarczych, prawnych lub organizacyjnych. Orzecznictwo europejskie potwierdza takie rozumienie mylącego podobieństwa znaków. W sprawie "Lloyd Case" (C-342/97) Europejski Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że mylące podobieństwo wystąpi m.in. wtedy, gdy odbiorca mógłby uznać, że towary/usługi pochodzą od tego samego przedsiębiorcy, bądź z przedsiębiorstwa ekonomicznie z nim powiązanym z uwzględnieniem w szczególności ich znamion odróżniających i dominujących. Ogólnie to właśnie elementy dominujące i odróżniające danego oznaczenia są łatwiejsze do zapamiętania. W ocenie Urzędu na wszystkich płaszczyznach w porównywanych znakach nie zostaje wyeliminowana możliwość pomyłki między znakami, gdyż przedmiotowe oznaczenie wykorzystuje ten sam element słowny, podlegający ochronie na rzecz innego podmiotu działającego w tej samej branży, przez co niemożliwe jest jednoznaczne przypisanie go jednemu z nich. Niebezpieczeństwa tego nie wyeliminuje nawet fakt, że uwaga odbiorcy wyrobów farmaceutycznych, do oznaczania których przeznaczony jest przedmiotowy znak jest wysoka, gdyż różnice pomiędzy znakami na wszystkich płaszczyznach nie eliminują możliwości pomyłki pomiędzy znakami, a ostatecznym odbiorcą jest przyjmujący je pacjent.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji zarzucając naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego w szczególności naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 2 .p.w.p. polegające na błędnym zastosowaniu i interpretacji oraz naruszenie art. 7, k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 77 k.p.a. i art. 80 k.p.a. ,art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 256 p.w.p. przez brak wszechstronnej oceny stanu faktycznego. Co do zasady podtrzymała swoje wcześniejsze stanowisko w sprawie.
Skarżąca wskazała, że towary opatrywane znakiem SYSTEN CONT!, czyli preparaty farmaceutyczne do leczenia dolegliwości menopauzalnych, między innymi osteoporozy, są wydawane jedynie na receptę, o czym świadczy min. załączona do skargi decyzja Ministra Zdrowia przedłużająca okres pozwolenia na dopuszczenie do obrotu produktu leczniczego SYSTEN CONTI. Jak natomiast wynika z art. 57 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo farmaceutyczne z dnia 6 września 2001r. (Dz. U. z dnia 31 października 2001r.) reklama produktów leczniczych jest niedopuszczalna. Natomiast uwagi Urzędu Patentowego dotyczące zwiększonej roli podobieństwa porównywanych znaków w warstwie fonetycznej, ze względu na ich reklamę radiową i telewizyjną, nie mają zastosowania w przedmiotowej sprawie.
Ponadto zdaniem strony skarżącej niezrozumiałe jest stwierdzenie organu, iż oba wyrazy w znaku SYSTEN CONTI są w równym stopniu fantazyjne i żadnego nie można uznać za dominujący, w szczególności organ nie wyjaśnił dlaczego to wyraz CONTI w zgłoszonym znaku będzie łatwiejszy do zapamiętania i dlaczego to za jego pomocą odbiorcy mieliby identyfikować znak. Przypisywanie większego znaczenia ewentualnym podobieństwom w warstwie fonetycznej znaków będzie trafne jedynie w przypadku preparatów farmaceutycznych wydawanych bez recepty. W przypadku leków wydawanych wyłącznie na receptę płaszczyzna wizualna ma dla lekarza czy też farmaceuty większe znaczenie bowiem lekarz wypisuje receptę, zaś farmaceuta przed wydaniem leku musi receptę przeczytać.
Analizując model przeciętnego odbiorcy przyjęty przez organ skarżąca uważa, iż skoro w w przedmiotowej sprawie znak SYSTEN CONTI Z-[...] zgłoszony został do oznaczania "preparatów farmaceutycznych do leczenia dolegliwości menopauzalnych, między innymi osteoporozy", zaś znak CONTI nr [...] zarejestrowany został dla "preparatów i substancji farmaceutycznych" zatem oba znaki przeznaczone są do oznaczania preparatów farmaceutycznych. Jak wynika z dotychczasowego orzecznictwa, odbiorcą produktów farmaceutycznych jest zazwyczaj z jednej strony przeciętny konsument, pacjent, a z drugiej strony profesjonaliści tzn. lekarze i farmaceuci. Ze względu na możliwe skutki pomylenia leków, zarówno jedną, jak i drugą grupę odbiorców cechuje wyjątkowo wysoki stopień uwagi. Specjaliści medyczni charakteryzują się ponadto szeroką wiedzą w danym zakresie. Jednak w przypadku leków wydawanych na receptę (SYSTEN CONTI) właściwym odbiorcą jest przede wszystkim specjalista medyczny, który dokonuje wyboru leku. Wobec tego, to głównie profesjonaliści będą równocześnie mogli mieć styczność z kolidującymi w przedmiotowej sprawie produktami, a co za tym idzie porównywanymi znakami. Zdaniem strony skarżącej organ, oceniając ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd rozszerza je o tzw. post-sale confusion czyli możliwość zaistnienia konfuzji po zakupie produktu. Natomiast w dotychczasowym orzecznictwie, sądy wspólnotowe wielokrotnie podkreślały, że co do zasady ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd powinno być oceniane z punktu widzenia odbiorcy danych towarów w momencie ich zakupu.
Uzasadniając naruszenie prawa procesowego strona wskazuje, że organ dokonał w niniejszej sprawie błędnej i dowolnej oceny dowodów w odniesieniu do słabej zdolności odróżniającej elementu CONTI. W ocenie skarżącej wyraz CONTI pochodzi od angielskiego wyrazu "contiunous", co w tłumaczeniu na język polski oznacza "ciągle, nieprzerwanie" i odnosi się do sposobu dawkowania leku oznaczanego tym znakiem. Jest to skrót, który jest powszechnie znany profesjonalnym odbiorcom (lekarze, farmaceuci), m.in. ze względu na szeroką wiedzę w zakresie terminologii medycznej oraz fakt występowania tego elementu jako element składowy innych znaków. Znak SYSTEN CONTI służy do oznaczania "preparatów farmaceutycznych do leczenia dolegliwości menopauzalnych", czyli między innymi preparatów hormonalnych w postaci plastrów, z których lek uwalniany jest w sposób ciągły. Na te okoliczność do skargi została dołączona ulotka informacyjna dla pacjenta.Taki sposób dawkowania leku różni się od aplikacji jednorazowej, na przykład w postaci zastrzyków czy tabletek. Dlatego wyraz CONTI oznacza sposób stosowania leku i stanowi zarówno dla wyżej wskazanych towarów jak i innych preparatów farmaceutycznych oznaczenie opisowe. Na rynku, poza oznaczeniem SYSTEN CONTI znajduje się wiele preparatów farmaceutycznych oznaczanych znakami, które jako jeden z elementów składowych zawierają wyraz CONTI, np. Elleste Duet Conti, Evorel Conti, Femoston Conti, FemSeven Conti.
Organ nie odniósł się ponadto w zaskarżonej decyzji do twierdzeń skarżącej dotyczących silnej zdolności odróżniającej elementu SYSTEN, co miało istotny wpływ na wynik sprawy. Znak SYSTEN CONTI znany jest polskim odbiorcom nie tylko ze względu na swoją kilkuletnią obecność na polskim rynku, ale także dzięki istnieniu wcześniejszego znaku SYSTEN 50 dostępnego w Polsce już od 1994 r. oraz SYSTEN SEQUI wprowadzonego na rynek polski w 1999 r. Zdaniem strony nie ulega więc wątpliwości, że znajomość znaku SYSTEN, i innych znaków zawierających ten element, wypracowana przez lata używania jest automatycznie przenoszona na znak SYSTEN CONTI, który jest uznawany za odmianę leku oznaczanego znakiem SYSTEN i jest kojarzony z firmą skarżącej.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy wniósł o jej oddalenie i podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wyjaśniając ponownie kwestię pochodzenia wyrazu "conti" organ podniósł, iż nawet jeśli wyraz ten powstał jako skrót od angielskiego "continuous", co w tłumaczeniu na język polski oznacza "ciągle, nieprzerwanie" i odnosi się do sposobu dawkowania leku opatrzonego tym znakiem nie można stwierdzić, że takie rozumienie elementu CONTI jest powszechne. Z materiałów nadesłanych przez skarżącą wynika, iż wyraz "continuous", nie jest jedynym słowem pochodzącym z języka angielskiego, rozpoczynających się od członu "conti" (patrz np. słowa continental, contigency, contigent). Natomiast zgodnie z przyjętą linią orzecznictwa oznaczenie można uznać za pozbawione zdolności odróżniającej w stosunku do danych produktów, jeżeli jego treść będzie jasna i zrozumiała przez odbiorców w sposób natychmiastowy i odnosiła się do jednej z cech towarów. Element CONTI, natomiast nie jest rozumiany przez większość odbiorców, jako cecha preparatów farmaceutycznych odnosząca się do sposobu dawkowania, a jego konotacje ze słowem "continuous" są zbyt dalekie. Rozumienie znaku jest niezależnie od pierwotnego zamysłu odbiorcy znaku, którego często nawet dobrze poinformowany odbiorca, nie jest świadomy. W konsekwencji wyraz CONTI jest słowem fantazyjnym i nie ma charakteru opisowego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269, ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, w grę wchodzi tutaj kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną - art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270, ze zm.; dalej jako: p.p.s.a.).
Kontrolując zaskarżoną decyzję pod kątem powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Stosownie do art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Zgodnie z utrwalonymi poglądami orzecznictwa i doktryny badanie podobieństwa znaków towarowych rozpocząć należy od rozstrzygnięcia kwestii wstępnej, a mianowicie od dokonania oceny czy towary lub usługi, oznaczaniu których służyć ma znak towarowy są identyczne lub podobne. Wykluczenie tej przesłanki, w razie zarzutu naruszenia przy udzieleniu prawa ochronnego art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., czyni dalsze badanie podobieństwa znaku niezasadnym.
W przedmiotowej sprawie Urząd Patentowy ocenił, iż towary, dla oznaczania których przeznaczone zostały przeciwstawione sobie znaki są jednorodzajowe. Taki wniosek organu jest, zdaniem Sądu, całkowicie uzasadniony. O fakcie, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z towarami tego samego rodzaju świadczy okoliczność , iż oba znaki dotyczą towarów z klasy 05 - preparatów farmaceutycznych. Jednocześnie Urząd zaznaczył, że w rozpoznawanej sprawie gama produktów farmaceutycznych jest bardzo zróżnicowana pod względem swoich właściwości, a przede wszystkim sposobu ich dystrybucji gdyż część z nich wydawana jest jedynie z przepisu lekarza i dostępna w specjalistycznych punktach, inne natomiast można zakupić również w zwykłych sklepach.
Przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. W tej materii nie można również zarzucić, aby Urząd Patentowy RP wadliwie ocenił podobieństwo oznaczeń w obu znakach towarowych. Analiza, poczyniona przez organ dotyczyła wszystkich trzech płaszczyzn postrzegania: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej i doprowadziła do prawidłowego wniosku o istnieniu podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń.
Nie sposób podzielić twierdzeń skarżącej co do opisowego znaczenia przypisywanego wyrazowi "conti" , wywodzonego od angielskiego słowa "contiunous", co w tłumaczeniu na język polski oznacza "ciągle, nieprzerwanie" i odnosi się do sposobu dawkowania leku oznaczanego tym znakiem. W ocenie Sądu przekonujące jest stanowisko Urzędu Patentowego, że w kwestii sposobu dawkowania wyraz "conti" nie będzie kojarzony powszechnie ze słowem " contiunous" bowiem takie konotacje lingwistyczne w Polsce są zbyt odległe. Nie można przecież wykluczyć, że z uwagi na różnice lingwistyczne , kulturowe , społeczne i ekonomiczne między Państwami Członkowskimi znak towarowy będzie postrzegany inaczej w każdym z tych Państw ( por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 9 marca 2006 r. sygn. C-421/04).
Zdaniem Sądu, słusznie organ uznał, że w rozpoznawanej sprawie omawiane towary mają ten sam charakter (preparaty farmaceutyczne), wywołują ten sam skutek lub posiadają to samo przeznaczenie ( leczenie problemów zdrowotnych ludzi), skierowane są do tych samych konsumentów ( specjaliści z zakresu medycyny i pacjenci) i jak również sposoby dystrybucji się częściowo pokrywają (apteki).
Rację ma także organ przyjmując, że w wypadku argumentów skarżącej dotyczących funkcjonowania w obrocie na rynku polskim preparatów farmaceutycznych z wykorzystaniem elementu słownego w postaci wyrazu "conti" to badanie organu w przypadku rozpoznania wniosku o rejestrację ogranicza się do badania znaku in abstracto, tymczasem strona skarżąca posługuje się w tej materii argumentami in concreto, które nie podlegają ocenie w tym postępowaniu.
Z kolei niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd jest oceniane z punktu widzenia "modelowego" kupującego, a więc obiektywnego wzorca. Niebezpieczeństwo to jest wypadkową podobieństwa towarów i znaków. Obydwa elementy łączą się ze sobą ściśle i przeciętny odbiorca, dokonując wyboru towarów, w toku porównywania znaku towarowego nie rozdziela ich. Polega ono na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez odbiorcę danego towaru uprawnionemu. Znakiem towarowym może być natomiast jedynie znak, który umożliwi odróżnienie podobnych towarów i przypisanie ich pochodzenia od jednego konkretnego podmiotu. Odmowa udzielenia prawa na znak następuje wtedy, gdy istnieje ryzyko błędu co do pochodzenia, będącego następstwem podobieństwa znaków i towarów. Podobieństwo między znakami jest tym większe, im większa możliwość skojarzenia znaku zgłoszonego ze znakiem z wcześniejszym pierwszeństwem ze względu na siłę odróżniającą drugiego z wymienionych znaków. (por. Urszula Promińska (w:) E. Nowińska, U. Promińska, M. du Vall, Prawo własności przemysłowej, Wydawnictwo Prawnicze Lexis Nexis, Warszawa 2003).
Porównanie podobieństwa towarów i oznaczeń doprowadziło Urząd Patentowy RP do słusznego wniosku, iż istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów polegające w szczególności na skojarzeniu między znakami. W toku ustalania niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd nie jest konieczne wykazanie, że doszło do rzeczywistych pomyłek nabywców towarów. Określenie "ryzyko wprowadzenia w błąd" należy rozumieć jako możliwość wywołania pomyłek co do pochodzenia towarów ( por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 listopada 2007 r. , sygn. akt VI SA/Wa 966/07, Lex nr 438729).
Skarżąca wyraziła pogląd, że w przypadku leków wydawanych na receptę (SYSTEN CONTI) właściwym odbiorcą jest przede wszystkim specjalista medyczny, który dokonuje wyboru leku natomiast organ, oceniając ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd rozszerzył je o tzw. post-sale confusion czyli możliwość zaistnienia konfuzji po zakupie produktu. Natomiast w dotychczasowym orzecznictwie, sądy wspólnotowe wielokrotnie podkreślały, że co do zasady ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd powinno być oceniane z punktu widzenia odbiorcy danych towarów w momencie ich zakupu.
Wbrew tym twierdzeniom skarżącej należy podzielić stanowisko Urzędu Patentowego zajęte w kwestii określenia przeciętnego odbiorcy produktu farmaceutycznego. Znak CONTI nr CTM [...] na rzecz: M. AG. z siedzibą w S. został zarejestrowany dla "preparatów i substancji farmaceutycznych" zatem oba znaki przeznaczone są do oznaczania preparatów farmaceutycznych. Niezależnie od sposobu dystrybucji towarów opatrzonych wspólnotowym znakiem CONTI ( apteka, inne sklepy) nie można ograniczać modelu przeciętnego odbiorcy jedynie do specjalistów ( lekarzy lub farmaceutów) z pominięciem pacjenta. W tym aspekcie sprawy należy mieć na uwadze także wysoki stopień podobieństwa oznaczeń - CONTI i SYSTEN CONTI oraz fakt , iż dzielące je różnice ( lek SYSTEN CONTI dostępny na receptę) nie są na tyle wystarczające aby z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy ( pacjenta, który nie zna fachowych określeń) można było wykluczyć istnienie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd.( por. wyrok Sądu z dnia 17 listopada 2005 r. sygn. T-154/03, Lex nr 225933 oraz wyrok tego Sądu z dnia 28 października 2008 r. w sprawie o sygn. T - 80/08).
W ocenie Sądu zaskarżona decyzja nie narusza również art. 7, art. 8, art. i 77 k.p.a., a także art. 80 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a.
Urząd Patentowy w sposób prawidłowy zgromadził i ocenił materiał dowodowy zebrany w sprawie. Wprawdzie można mieć niewielkie zastrzeżenia co do oceny znaku w warstwie fonetycznej gdyż istotnie ma rację strona skarżąca, iż uwagi Urzędu Patentowego dotyczące zwiększonej roli podobieństwa porównywanych znaków w warstwie fonetycznej ze względu na ich reklamę radiową i telewizyjną, nie mają zastosowania w przedmiotowej sprawie gdyż prawo farmaceutyczne zakazuje reklamy leków na receptę. Jednak w ostateczności uchybienie to nie mogło mieć istotnego wpływu na treść rozstrzygnięcia. Przede wszystkim oddalając skargę Sąd uznał, że przeprowadzona analiza podobieństwa przeciwstawionych znaków była dokonana zgodnie z ustaloną praktyką z uwzględnieniem wszystkich koniecznych elementów tejże analizy.
Reasumując warto podkreślić , że w prawie państw zachodnich wykształciła się zasada, że w wypadku kolizji dwóch znaków wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na rzecz uprawnionego do znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem(...). Powyższa zasada jest konsekwencją przekonania, że przedsiębiorca, który dla towarów tego samego rodzaju wybiera znak towarowy podobny do znaku z wcześniejszym pierwszeństwem działa na własne ryzyko i wątpliwości winny być rozstrzygane na jego niekorzyść (por. R. Skubisz j.w.) Podobnie w orzecznictwie ETS-u ugruntowany jest pogląd, zgodnie z którym prawdopodobieństwo wprowadzenia odbiorców w błąd jest tym większe im bardziej podobne są towary, dla których przeznaczone są znaki i im bardziej podobne do siebie są oznaczenia (tak w wyroku z dnia 22 czerwca 1999 r., w sprawie Lloyd, C-342/97, w wyroku z dnia 29 września 1998 r., w sprawie Canon C-39/97). Takie podejście organu do kwestii rejestracji jest prawidłowe i konieczne bowiem prowadzi do minimalizacji ryzyka późniejszego unieważnienia znaku.
Mając powyższe na uwadze Sąd nie podzielił przekonania skarżącej co do naruszenia przez Urząd Patentowy prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.; dokonana przez organ analiza podobieństwa towarów oraz znaków została dokonana wszechstronnie i prawidłowo bez naruszenia przepisów procesowych.
Z tych względów , Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI