VI SA/Wa 640/19
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na decyzję Prezesa NFZ, uznając, że umowy o prowadzenie zajęć dydaktycznych, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w rzeczywistości stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Sprawa dotyczyła zakwalifikowania umów o prowadzenie zajęć dydaktycznych jako umów o dzieło lub umów o świadczenie usług. Skarżąca firma nazwała umowy o opracowanie programów nauczania i prowadzenie zajęć umowami o dzieło, jednak organy NFZ uznały je za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. W konsekwencji, osoba wykonująca te umowy podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd administracyjny podzielił stanowisko organów, stwierdzając, że celem umów było świadczenie usług edukacyjnych, a nie wytworzenie konkretnego, samoistnego dzieła, co wyklucza kwalifikację jako umowę o dzieło.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpatrzył skargę W. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ ustalającą, że L. J. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów nazwanych umowami o dzieło. Organy NFZ zakwalifikowały te umowy jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, argumentując, że przedmiotem umów było opracowanie programów nauczania i prowadzenie zajęć dydaktycznych, co nie stanowiło wytworzenia konkretnego, samoistnego dzieła. Skarżąca argumentowała, że umowy te miały charakter umów o dzieło, a wykonane czynności stanowiły twórczą działalność podlegającą ochronie prawnoautorskiej. Sąd administracyjny, analizując przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące umowy o dzieło (art. 627 k.c.) i umowy o świadczenie usług (art. 750 k.c.), a także orzecznictwo, uznał, że czynności wykonywane przez Zainteresowanego miały charakter czynności edukacyjnych, stanowiących zobowiązanie do starannego działania, a nie zobowiązanie do osiągnięcia konkretnego rezultatu. Sąd podkreślił, że wykłady naukowe mogą być uznane za dzieło tylko wtedy, gdy mają charakter niestandardowy i niepowtarzalny, co w tym przypadku nie miało miejsca. W związku z tym, Sąd oddalił skargę, potwierdzając prawidłowość zakwalifikowania umów jako umów o świadczenie usług i tym samym obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (1)
Odpowiedź sądu
Tak, umowy o prowadzenie zajęć dydaktycznych, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w rzeczywistości stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że celem umów było świadczenie usług edukacyjnych, a nie wytworzenie konkretnego, samoistnego dzieła. Czynności edukacyjne stanowią zobowiązanie do starannego działania, a nie do osiągnięcia konkretnego rezultatu, co wyklucza kwalifikację jako umowę o dzieło. Wykłady naukowe mogą być dziełem tylko w specyficznych, niestandardowych przypadkach.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (32)
Główne
u.ś.o.f.ś.p. art. 102 § ust. 5 pkt 24
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
u.ś.o.f.ś.p. art. 107 § ust. 5 pkt 16
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
u.ś.o.f.ś.p. art. 109 § ust. 1 i 2
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
u.ś.o.f.ś.p.
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
Określa kompetencje organów NFZ w sprawach ubezpieczenia zdrowotnego.
k.c. art. 627
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny
Definicja umowy o dzieło jako zobowiązania do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Kluczowe jest określenie dzieła jako rezultatu.
k.c. art. 750
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny
Do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Kluczowe jest, że umowa nie może być umową o dzieło.
k.c. art. 627
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny
k.c. art. 750
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny
Pomocnicze
u.ś.o.f.ś.p. art. 66 § ust. 1 lit. e
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
u.ś.o.f.ś.p. art. 85 § ust. 4
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
u.s.u.s. art. 13 § pkt 2
Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych
p.p.s.a. art. 145 § § 1 pkt 1 lit. a) – c)
Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 145 § § 1 pkt 2
Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.u.s.a. art. 1
Ustawa - Prawo o ustroju sądów administracyjnych
p.p.s.a. art. 151
Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 106 § § 3
Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
k.c. art. 628
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny
Dotyczy wynagrodzenia w umowie o dzieło.
k.c. art. 734
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny
Definicja umowy zlecenia jako zobowiązania do dokonania określonej czynności prawnej. Jest to zobowiązanie starannego działania.
k.c. art. 353[1]
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny
Zasada swobody umów, która nie może jednak naruszać właściwości (natury) stosunku prawnego, ustawy ani zasad współżycia społecznego.
k.c. art. 58
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny
Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna.
k.c. art. 353 indeks 1
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny
k.c. art. 58
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny
k.c. art. 628
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny
k.c. art. 734
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny
k.c. art. 353 indeks 1
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny
k.c. art. 58
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny
p.p.s.a. art. 106 § par 3
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.u.s.a. art. 1
Ustawa z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych
p.p.s.a. art. 3 § § 2
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 145 § § 1 pkt 1 lit. a) – c)
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 145 § § 1 pkt 2
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 151
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Argumenty
Skuteczne argumenty
Umowy o prowadzenie zajęć dydaktycznych, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w rzeczywistości stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Czynności edukacyjne stanowią zobowiązanie do starannego działania, a nie do osiągnięcia konkretnego, samoistnego rezultatu, co wyklucza kwalifikację jako umowę o dzieło. Wykłady naukowe mogą być uznane za dzieło tylko wtedy, gdy mają charakter niestandardowy i niepowtarzalny, co w tym przypadku nie miało miejsca.
Odrzucone argumenty
Umowy o prowadzenie zajęć dydaktycznych powinny być kwalifikowane jako umowy o dzieło, ponieważ ich przedmiotem było twórcze opracowanie programów nauczania i materiałów dydaktycznych, stanowiących utwory w rozumieniu prawa autorskiego.
Godne uwagi sformułowania
Umowa o dzieło jest umową o 'rezultat usługi'. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Umowa zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło [...] jest, więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie Celem spornych umów było, jak prawidłowo ustalił organ, przekazanie wiedzy uczestnikom wykładów – studentom informatyki. W ocenie Sądu, wykonanie przez Zainteresowanego spornych umów było rzeczywiście ciągiem określonych czynności edukacyjnych, czyli starannego działania. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. Materiały takie [...] są jedynie 'środkiem do celu', który pozwala 'lepiej' i 'efektywniej' realizować określone wykłady, czy szkolenia.
Skład orzekający
Grażyna Śliwińska
przewodniczący sprawozdawca
Dorota Dziedzic-Chojnacka
sędzia
Tomasz Sałek
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Kwalifikacja umów o świadczenie usług edukacyjnych jako umów o świadczenie usług (zlecenia) zamiast umów o dzieło, w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznego przypadku umów o prowadzenie zajęć dydaktycznych na uczelni wyższej. Interpretacja może być różna w zależności od szczegółów umowy i charakteru wykładów.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu rozróżnienia między umową o dzieło a umową zlecenia, co ma bezpośrednie przełożenie na obowiązki ubezpieczeniowe. Jest to istotne dla wielu przedsiębiorców i freelancerów.
“Umowa o dzieło czy zlecenie? Sąd wyjaśnia, kiedy wykładowca podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyVI SA/Wa 640/19 - Wyrok WSA w Warszawie Data orzeczenia 2019-08-08 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2019-03-20 Sąd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie Sędziowie Dorota Dziedzic-Chojnacka Grażyna Śliwińska /przewodniczący sprawozdawca/ Tomasz Sałek Symbol z opisem 652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych Hasła tematyczne Ubezpieczenia Sygn. powiązane II GSK 36/20 - Wyrok NSA z 2023-02-17 Skarżony organ Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Treść wyniku Oddalono skargę Powołane przepisy Dz.U. 2017 poz 1938 art. 102 ust. 5 pkt 24; art. 107 ust. 5 pkt 16; art. 109 ust. 1 i 2; Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - tekst jedn. Dz.U. 2018 poz 1025 art. 627; art. 628; art. 750; art. 734; art. 353 indeks 1; art. 58; Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - tekst jednolity Dz.U. 2018 poz 1302 art. 106 par 3 Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Sentencja Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Dorota Dziedzic-Chojnacka Sędzia WSA Tomasz Sałek Protokolant st. spec. Patrycja Kumicz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 sierpnia 2019 r. sprawy ze skargi W. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2019 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Uzasadnienie Zaskarżoną przez W. w W. (dalej także "Skarżąca") decyzją, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ") utrzymał w mocy decyzję [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor OW NFZ"), którą ustalono, że L. J. (dalej także "Zainteresowany"), w okresach od dnia 6 marca 2010 r. do dnia 25 lipca 2010 r., od dnia 1 października 2010 r. do dnia 24 lipca 2011 r. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonania na rzecz Skarżącej pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których, zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny (Dz. U. z 2017 r. poz. 459. ze zm.), dalej "k.c.", zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Jako podstawę prawną skarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1938 ze zm.), dalej "ustawa o świadczeniach", a także art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm.), dalej "k.p.a." w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935). Do wydania niniejszych decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym: Podstawą faktyczną powyższych decyzji było ustalenie organów, że Zainteresowany nie został zgłoszony do ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych przez niego ze Skarżącą umów, nazwanych umowami o dzieło, które organy zakwalifikowały jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy ustawy Kodeks cywilny dotyczące zlecenia (dalej "sporne umowy"). Zgodnie z treścią omawianych umów, Skarżąca zleciła, a Zainteresowany przyjął do wykonania dzieła polegające na: 1. z 5 marca 2011 r. do 24 lipca 2011 r., Wykonawca zobowiązuje się na zamówienie Zamawiającego wykonać dzieło: "Opracowanie w semestrze letnim roku akademickiego 2010/2011 szczegółowych programów nauczania. treści dydaktycznych. Prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla kierunku: Informatyka. studia niestacjonarne: Programowanie - laboratorium w liczbie 36 godzin, Systemy operacyjne — wykład w liczbie 36 godzin"; 2. z 1 marca 2011 r. do 6 lipca 2011 r., Wykonawca zobowiązuje się na zamówienie Zamawiającego wykonać dzieło: "Opracowanie w semestrze letnim roku akademickiego 2010/2011 szczegółowych programów nauczania. treści dydaktycznych. Prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla kierunku Informatyka. studia stacjonarne: Programowanie - laboratorium w liczbie 60 godzin, Systemy operacyjne - wykład w liczbie 30 godzin." 3. z 1 października 2010 r. do 28 lutego 2011 r., Wykonawca zobowiązuje się na zamówienie Zamawiającego wykonać dzieło: "Opracowanie w semestrze zimowym roku akademickiego 2010 2011 szczegółowych programów nauczania. treści dydaktycznych prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla kierunku Informatyka. Studia stacjonarne: Programowanie - laboratorium w liczbie 60 godzin: 4. z 1 października 2010 r. do 20 lutego 2011 r., Wykonawca zobowiązuje się na zamówienie Zamawiającego wykonać dzieło: "Opracowanie w semestrze zimowym roku akademickiego 2010/2011 szczegółowych programów nauczania. treści dydaktycznych prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla kierunku Informatyka. Studia niestacjonarne: Systemy operacyjne - wykład w liczbie 34 godzin. C++ ll - laboratorium w liczbie 18 godzin; 5. z 1 października 2010 r. do 28 lutego 2011 r., Wykonawca zobowiązuje się na zamówienie Zamawiającego wykonać dzieło: "Opracowanie w semestrze zimowym roku akademickiego 2010/2011 szczegółowych programów nauczania. treści dydaktycznych prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć na studiach podyplomowych: zakresu Informatyki: Systemy operacyjne w liczbie 20 godzin; 6. z 6 marca 2010 r. do 25 lipca 2010 r., Wykonawca zobowiązuje się na zamówienie Zamawiającego wykonać dzieło: "Opracowanie w semestrze letnim roku akademickiego 2009/2010 szczegółowych programów nauczania. treści dydaktycznych. Prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla kierunku: Informatyka, studia stacjonarne oraz niestacjonarne: Systemy operacyjne — wykład w liczbie 66 godzin", Programowanie laboratorium w liczbie 36 godzin. W treści spornych umów wskazano wynagrodzenie w wysokości brutto. Ponadto wykonawca nie mógł powierzyć wykonania umowy innej osobie bez uprzedniego zezwolenia płatnika składek, wykonawca zobowiązał się wykonać powierzone dzieło z należytą starannością, odpowiedzialność wobec osób trzecich za wykonane przez Wykonawcę dzieło przechodzić miała z dniem wykonania umowy na Wykonawcę umowy, Wykonawca przenosił autorskie prawa majątkowe do dzieła na rzecz Zamawiającego. Jak wynika z akt sprawy, w 2014 r., Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. (dalej "ZUS") zwrócił się do Dyrektora OW NFZ z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania przez Zainteresowanego ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonania przez niego spornych umów. W ocenie ZUS sporne umowy nie spełniają definicji art. 627 k.c. W tym stanie rzeczy Dyrektor OW NFZ przeprowadził wobec Skarżącej oraz Zainteresowanego postępowanie administracyjne, w ramach którego zawiadomił ich o przysługujących im prawach i ciążących na nich obowiązkach. Dyrektor OW NFZ ostatecznie stanął na stanowisku, że sporne umowy, których przedmiotem było opracowanie oraz przeprowadzenie zajęć – wykładów, były określonymi w art. 750 k.c. umowami o świadczenie usług, do których zastosowanie miały przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a nie umowami o dzieło, jak przyjęły zawierające je strony. Tym samym uznał, że Skarżąca obowiązana była zgłosić Zainteresowanego do ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania przez niego spornych umów, czego nie uczyniła. Wobec tego organ ustalił, że Zainteresowany w okresach obowiązywania spornych umów, od dnia 6 marca 2010 r. do dnia 25 lipca 2010 r. i od dnia 1 października 2010 r. do dnia 24 lipca 2011 r., podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonania na ich podstawie, na rzecz Skarżącej, pracy. Skarżąca, czyniąc to z zachowaniem trybu oraz terminu, od rozstrzygnięcia Dyrektora OW NFZ odwołała się nie zgadzając się z poglądem, że sporne umowy miały charakter umów o świadczenie usług, do których, zgodnie z Kodeksem cywilnym, zastosowanie winny mieć przepisy dotyczące zlecenia. Prezes NFZ ponownie rozpoznając sprawę, przywołując treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2017 r., poz. 1778 ze zm.), dalej "s.u.s.", wyjaśnił kto podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oraz czym są umowa o dzieło i umowa zlecenia. Następnie wskazał, że oceniając charakter spornych umów miał na względzie przepisy art. 627-646 i art. 734-750 k.c. oraz orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów administracyjnych. Z powyższych norm i stanowisk judykatury oraz zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wywiódł, że wykonana przez Zainteresowanego na podstawie spornych umów praca była de facto ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzających do osiągnięcia skutku - rezultatu w postaci opracowanie w roku akademickim 2010/2011 szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla kierunku Informatyka. W takich sytuacjach obiektywnie niemożliwe jest zweryfikowanie rezultatu umowy przez sprawdzenie cech, parametrów lub "wad" indywidualizujących przedmiot umówionego "dzieła" realizowanego starannym działaniem wykładowcy. Zatem zawarte umowy były umowami o świadczenie usług dydaktycznych polegających na przygotowaniu i zaprezentowaniu wykładów na wskazane tematy, które w żadnym wypadku nie dotyczą wąskiej i wyspecjalizowanej dziedziny, co ewentualnie mogłoby przesądzać o zakwalifikowaniu ich, jako umów o dzieła. Prezes NFZ wskazał, że Zainteresowany realizując sporne umowy, których przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładów w ramach studiów na uczelni Skarżącej, wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych, akademickich prac edukacyjnych. Przy tego rodzaju czynnościach, tzn. zmierzających najpierw do opracowania, a następnie do wykonania programu nauczania z zakresu danej dziedziny, trudno w ocenie organu przyjąć, że umowy polegały "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w Kodeksie cywilnym). Organ wskazał, że dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Nawet jeżeliby uznać, że – zgodnie z podnoszonymi przez Skarżącą argumentami zawartymi w odwołaniu, że Zainteresowany, jako wykonawca spornych umów tworzył autorskie dzieło poprzez samodzielne przygotowanie materiałów dydaktycznych/sylabusów/konspektów zajęć, to trudno wskazać w spornych umowach indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). Na poparcie swojego stanowiska skarżąca wskazała argumenty Sądu Najwyższego zawarte w wyroku z dnia 4 czerwca 2014 r, sygn. akt: UK 420/13, iż możliwa jest umowa o dzieło, nieobjęta obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy (ewentualnie cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. Organ odwoławczy analizując przykładowe materiały dydaktyczne, koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu zajęć oraz ich dobór - stwierdził, że nie spełniają one kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Mają one bowiem charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowo-dydaktyczna dla wykładowcy, bądź studenta. Jakkolwiek urzeczywistnione mogły stanowić jedynie środek przekazu, pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartych umów, poprzez przeprowadzenie zajęć, ale trudno byłoby je uznać za samoistny rezultat (dzieło). W ocenie Prezesa NFZ nie można sobie również wyobrazić, aby dydaktyk, nauczyciel, prowadził zajęcia nie posiadając wcześniej stworzonego programu, czy przygotowanych pomocy naukowych, choćby w postaci autorskiego programu nauczania, realizowanego w niniejszym przypadku dla studentów w zakresie zajęć z przedmiotów: programowanie, systemy operacyjne. W powyższym zakresie także zdobytej przez studentów wiedzy i umiejętności, czy pozyskanych przez nich informacji, w ocenie organu nie można postrzegać - uznać za niematerialne rezultaty, bowiem nie były one określone i pewne w momencie zawierania spornych umów. Prezes NFZ stwierdził, że w przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło, w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło, nie zostało oznaczone. Umowy te nie miały charakteru umów o dzieło, albowiem dziełem, w myśl przepisów Kodeksu cywilnego, nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Organ mając na względzie zadania uczelni, za niewątpliwe uznał, że celem spornych umów było przekazanie uczestnikom zajęć – studentom, wiedzy i umiejętności w zakresie przeprowadzonych wykładów z szeroko ujętej informatyki. Podniósł, że samo przygotowanie i zaprezentowanie zajęć stanowiło jedynie "środek do celu", jakim była edukacja. Także opracowanie ewentualnych sylabusów, tekstów, prezentacji multimedialnych, zaliczeń i egzaminów oraz ich przeprowadzenie, trudno - w jego ocenie, uznać za samoistny rezultat umowy (dzieło), gdyż są to jedynie środki, które mają zapewnić przeprowadzenie nauczania na określonym poziomie. Prezes NFZ mając na uwadze powyższe wnioski przyjął, że Skarżąca i Zainteresowany, ustalając charakter prawny spornych umów, przekroczyli granice swobody umów (art. 3531 k.c.). Zarówno cel i treść owych umów sprzeciwiają się bowiem właściwości (naturze) umowy o dzieło. Przyznał jednocześnie, że strony mogły ułożyć stosunek prawny według swego uznania, jednakże treść lub cel takiej umowy – stosunku prawnego, nie mogła sprzeciwiać się właściwości (naturze) stosunku, ustawie, ani zasadom współżycia społecznego. Zgodnie bowiem z art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą, albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna. Powyższe oznacza, że nazwanie spornych umów umowami o dzieło nie przesądza o ich charakterze, gdyż badane umowy w istocie są umowami o świadczenie usług. Prezes NFZ podniósł, że oczywiście możliwa jest umowa o dzieło, nieobjęta obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia jednakże tylko wykład naukowy (ewentualnie cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. Niekwestionując dorobku naukowego Zainteresowany stwierdziła, że przedmiot umów, w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładów z zakresu programowania i systemów operacyjnych, dla studentów na poziomie uczelni wyższej, nie spełnia jednak przesłanek wykładu naukowego, mającego charakter utworu. Organ wyjaśnił, że wykład mający cechy wykładu naukowego, będącego utworem, powinien być jednorazowy, tymczasem na gruncie niniejszego stanu faktycznego mamy raczej do czynienia z odbywającymi się systematycznie zajęciami - wykładami odpowiadającymi programowi kształcenia, o którym mowa w ustawie o szkolnictwie. Powyższe w jego ocenie przeczy zatem tezie, jakoby były to wykłady specjalistyczny, czego nie zmienia także zapis spornych umów, a odnoszący się do przeniesienie autorskich praw majątkowych do utworu. W zakresie przywołanych przez Skarżącą interpretacji Urzędów Skarbowych, oraz innych stanowisk dotyczących realizowania zajęć na uczelni w ramach umów o dzieło, Prezes NFZ wyjaśnił, że jako organ administracji publicznej, rozstrzygając sprawę musiał działać i kierować się wyłącznie przepisami prawa, a nie zasadą słuszności. Podał, że dokumenty przedstawione przez Skarżącą zostały dołączone do materiału dowodowego i są mu znane, lecz na podstawie obowiązujących przepisów prawa oraz przytaczanego orzecznictwa nie mógł był podzielić przedstawionych tam poglądów. Nie uwzględniając wniosków dowodowych Skarżącej organ wyjaśnił, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy był wystarczający do jej rozstrzygnięcia i wydania decyzji. Sporne umowy zostały sformułowane w sposób pozwalający na zakwalifikowanie ich charakteru prawnego, bez potrzeby uzupełniania materiału o kolejne dowody. Ponadto Skarżąca w trakcie prowadzonego postępowania przed organem I instancji, jak i wcześniej przed ZUS-em, składała wyjaśnienia, które zostały uwzględnione oraz dołączone do akt sprawy. Skarżąca, z zachowaniem trybu i terminu, decyzję Prezesa NFZ zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzucając: wadliwą interpretację przepisu art.750 kc. w zw. 628-630 k.c., oraz w zw. Z art. 353[1] i w zw. z art. 56, 60 i 65 kc., oraz art. 1 ust 1 i 3 ustawy prawo autorskie, art. 3, art. 6 ust 1 oraz art. 23 ustawy prawo autorskie, i tym samym wadliwe przyjęcie, że intencje stron umowy zmierzały do celu innego, niż wytwór konkretnego dzieła, składającego się z szeregu utworów podlegających ochronie (tj. zaprezentowanych wykładów, wygłoszonych na postawie indywidualnie ustalonego programu zajęć i opracowanych sylabusów oraz programu nauczania), tj. działalności twórczej, publicznie udostępnionej i nadającej się dodatkowo — poza prawem do ich dozwolonego utrwalenia w rozumieniu art. 23.1 ustawy prawo autorskie — do ich utrwalenia w postaci materiałów naukowych, w tym slajdów z komentarzem, tj. utworu w wersji co najmniej nieukończonej i utrwalonej i nadającej się również do zwielokrotnienia ponownego utrwalenia w innej, prawnie chronionej postaci (np. dodatkowego opracowania książkowego, nie tylko utrwalonego w postaci elektronicznej, jak to ma miejsce aktualnie). Ponadto pominięcie bezspornej okoliczności, że wykonanie wszystkich w/w czynności zajęć było w sposób jednoznaczny umową rezultatu, albowiem bez jej wykonania i oddania weryfikowalnego dzieła, zajęcia nie odbyłyby się, czyni decyzję w sposób oczywisty nietrafną — brak w niej w szczególności uzasadnienia, dla której taki wytwór pracy twórczej miałby nie nosić cech dzieła w rozumieniu powołanych przepisów. Zaskarżona decyzja, pomijając jej błędną kwalifikację, wskazuje, że organ świadomie odstąpił do należytego wyjaśnienia okoliczności sprawy w drodze uzyskania stanowiska samego zainteresowanego, co czyni decyzję wadliwą — a co najmniej przedwczesną i opartą o ogólny schemat w miejsce rzeczowego i konkretnego zbadania sprawy indywidualnej. Wskazując na powyższe wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i uchylenie poprzedzającej ją decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ z dnia [...] maja 2015 r., (nr [...]) i umorzenie postępowania w sprawie — jako bezprzedmiotowego. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi i podtrzymał argumentację zaprezentowaną w uzasadnieniu skarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz. U. z 2018, poz. 2107 ze zm.) kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów lub czynności wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2018 r., poz. 1392, dalej "p.p.s.a.") sprawowana jest na zasadzie kryterium zgodności z prawem. W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) – c) p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Zdaniem Sądu, żadna z wyżej wskazanych przesłanek nie zaszła w sprawie. Przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Prezesa NFZ, utrzymująca w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, stwierdzającą, że Zainteresowany podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonania na rzecz Skarżącej pracy – wygłoszenia wykładów, a to na podstawie spornych umów, nazwanych umowami o dzieło, ale będących w rzeczywistości umowami o świadczenie usług, do których odpowiednie zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Istotą sporu w sprawie jest ocena czy sporne umowy, zawarte między Zainteresowany a Skarżącą są umowami o dzieło, jak zostały nazwane przez strony je zawierające, czy też – mając na uwadze ich rzeczywistą treść, stanowią one de facto umowy, co do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Przystępując do rozpoznania niniejszej sprawy podkreślić należy, że obowiązkiem organów NFZ, rozstrzygających sprawę z zakresu objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jest ustalenie charakteru prawnego umów łączących strony, a zatem organy te zobowiązane są zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było aby uniknięcie dopełnienia ustawowych obowiązków ubezpieczonego oraz płatnika składek, tj. uniknięcia w drodze czynności cywilnoprawnych (zawarcia umowy) obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Rolą Sądu jest zweryfikowanie stanowisk stron i udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy w ustalonym stanie faktycznym Zainteresowany podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawarcia ze Skarżącą spornych umów. W pierwszej kolejności zauważyć należy, że podstawą kompetencyjną dla podejmowania przez organy Funduszu rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie są przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24, art. 107 ust. 5 pkt 16 oraz art. 109 ustawy o świadczeniach, według których organy Narodowego Funduszu Zdrowia - dyrektorzy oddziałów wojewódzkich Funduszu i Prezes Funduszu - wydają indywidualne decyzje w sprawach ubezpieczenia zdrowotnego. Przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 107 ust. 5 pkt 16 ustawy o świadczeniach wskazują, które spośród organów Funduszu wykonują tego rodzaju zadania o charakterze indywidualnym. Według zaś przepisów art. 109 ust. 1 i 2 ustawy do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest, bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest, więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumpcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia w rozumieniu art. 734 k.c. (tak L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Istotą umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., jest natomiast to, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja umowy zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu – dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387). Zatem odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie nastąpił. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo), gdzie wskazano, że: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie)". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy na wstępie przypomnieć, że zgodnie z ustaleniami organów, wynikającymi z akt sprawy, przedmiotem spornych umów było opracowanie przez Zainteresowanego w zakresie omawianymi w decyzji objętym umowami w semestrze letnim i zimowym roku akademickiego 2010/2011 szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla kierunku: informatyka: studia niestacjonarne, studia stacjonarne. prowadzenie zajęć na studiach podyplomowych: programowanie - laboratorium, systemy operacyjne - wykłady. Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat. Czynności te były bowiem w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W rozpoznawanej sytuacji mamy do czynienia z wykonywaniem przez Zainteresowanego czynności faktycznych w postaci czynności edukacyjnych - przygotowania i wygłoszenia cyklicznych wykładów, na uzgodniony ze Skarżącą temat. Przedmiotowe umowy - wbrew nazwie - nie były umowami o dzieło, lecz umowami o świadczenie usług na rzecz Skarżącej. Celem spornych umów było, jak prawidłowo ustalił organ, przekazanie wiedzy uczestnikom wykładów – studentom informatyki. W ocenie Sądu, wykonanie przez Zainteresowanego spornych umów było rzeczywiście ciągiem określonych czynności edukacyjnych, czyli starannego działania. Należy wskazać, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, że tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. Sąd Najwyższy w wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13 opubl. Lex 1480060) wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, jednakże jedynie pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Analizując treść spornych umów oraz wyjaśnienia Skarżącej i Zainteresowanego podnoszone w postępowaniu, Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały sporne umowy do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Przedmiotem wykładów było bowiem omówienie zagadnień związanych z informatyką, w szczególności z systemami operacyjnymi i programowaniem. Oczywiście przeprowadzenie takich wykładów wymagało dysponowania przez wykładowcę odpowiednią wiedzą i przygotowaniem, jednakże tematyka tych wykładów nie daje podstaw do przyjęcia, że wypełniały one kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. W ocenie Sądu, zawarciu spornych umów niewątpliwie przyświecał cel edukacyjny, determinujący tym samym ich charakter prawny, jako umów o świadczenie usług. Umowa, której przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów, laboratorium i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, w tym obejmujące popularyzowanie wiedzy z określonego zakresu, z samej swej istoty, a więc celu dla jakiego została zawarta, nie może stanowić umowy o dzieło, o której mowa w art. 627 k.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. W ocenie Sądu, nie może stanowić dzieła ani samo przeprowadzanie wykładów, czy innego rodzaju zajęć, choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy, dostosowany do wyjątkowych potrzeb studentów, jeżeli nie jest to utwór naukowy, który pozostanie w obrocie po jego wygłoszeniu przez wykładowcę. Dzieła nie może również stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć, czy też satysfakcja polegająca na zdobyciu, ugruntowaniu wiedzy, wyjaśnieniu wątpliwości, bądź powzięcia informacji o nowych rzeczach. Sąd zauważa, że czynność wygłoszenia wykładu, co do zasady nie odrywa się od osoby prowadzącej wykład i trwa tak długo, jak sam wykład, nie pozostawiając ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego, ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu. W doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Skarżąca nie wykazała, nie przedstawiła żadnych dowodów, aby taki właśnie wynik był efektem przeprowadzenia wykładów wygłoszonych przez Zainteresowanego w wykonaniu spornych umów. Odnośnie rezultatu w postaci wiedzy uzyskanej przez studentów - słuchaczy wykładu, czy też satysfakcji polegającej na ugruntowaniu wiedzy, to należy wskazać, że nie sposób z góry, przy zawieraniu umowy, określić w postaci dzieła. Rezultat ten nie jest bowiem zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od studentów, ich zaangażowania oraz indywidualnych predyspozycji i potrzeb, co jest nieprzewidywalne i niemierzalne. Przy omówionym powyżej rodzaju rezultatu, trudno mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady "dzieła". Zasób zdobytej wiedzy, czy też satysfakcja z udziału w wykładzie, nie poddają się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. Nie sposób bowiem poddać wygłoszonego przez Zainteresowanego wykładu ocenie na istnienie wad. W istocie zatem, Zainteresowany nie podlegał jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła, co jest jedną z kluczowych cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania. Z tych względów Sąd stoi na stanowisku, że umowy prowadzenia zajęć edukacyjnych, stanowią umowy starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane w ramach tych umów przez Zainteresowanego, niezależnie od charakteru wykładów, indywidualnego i wyjątkowego sposobu ich wygłaszania, a także nakładu pracy związanego z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych. Szczególnego sposobu prowadzenia wykładów oraz nakładu pracy związanego z przygotowaniem materiałów szkoleniowych, nie można, zdaniem Sądu, rozpatrywać w kategorii dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Stanowią one bowiem o szczególnym rodzaju staranności osoby prowadzącej wykład, lub dane zajęcia, co jest często podyktowane wymogami dużej konkurencji na rynku. Materiały takie, jak słusznie zauważył organ, są jedynie "środkiem do celu", który pozwala "lepiej" i "efektywniej" realizować określone wykłady, czy szkolenia. Uwzględniając treść art. 3531 oraz art. 58 k.c. Sąd stwierdza, że zaklasyfikowanie spornych umów, dotyczących świadczenia usług edukacyjnych, których wykonanie wymagało dołożenia należytej staranności, a w których nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego, względem wykonawcy, rezultatu, do umów o dzieło, sprzeciwiałoby się tego rodzaju stosunku prawnego. Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów prawa, mogących mieć wpływ na ostateczny wynik sprawy. Organy ustaliwszy rzeczywisty stan faktyczny sprawy, mający oparcie w zgromadzonych w aktach dokumentach, dokonały jego prawidłowej subsumpcji do obowiązujących, mających do niego zastosowanie norm. Rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornych umów, których przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładów, organy uwzględnił zarówno wyjaśnienia Skarżącej i Zainteresowanego, jak i w szczególności treści spornych umów. Na żadnym etapie postępowania Skarżąca nie przedstawiła dowodów, z których wynikały by ustalenia przeciwne do tych, które legły u podstaw skarżonej decyzji. W ocenie Sądu skarżone rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione. Odnosząc się natomiast do wniosku dowodowego zawartego w skardze należy wskazać, że celem postępowania dowodowego, o którym stanowi art. 106 § 3 p.p.s.a., nie jest ponowne ustalenie stanu faktycznego sprawy administracyjnej, lecz ocena, czy właściwe w sprawie organy ustaliły ten stan zgodnie z regułami obowiązującymi w procedurze administracyjnej, a następnie czy do tak poczynionych ustaleń prawidłowo zastosowały przepisy prawa materialnego. Przeprowadzenie uzupełniającego postępowania dowodowego z dokumentu przez sąd administracyjny jest zaś dopuszczalne wówczas, gdy postulowany, bądź dopuszczony z urzędu dowód, pozostaje w ścisłym związku z oceną legalności zaskarżonego aktu. Możliwość przeprowadzenia postępowania uzupełniającego rozumieć należy zatem, jako odnoszącą się do sytuacji wystąpienia istotnych wątpliwości związanych z oceną, czy zaskarżony akt jest zgodny z prawem, a nie do sytuacji wystąpienia istotnych wątpliwości związanych ustaleniem zaistniałego w sprawie stanu faktycznego. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które Sąd ma obowiązek badać z urzędu, skargę należało oddalić. Z tych wszystkich powodów Sąd, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI