VI SA/Wa 6254/23
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Urzędu Patentowego RP w sprawie sprzeciwu dotyczącego znaku towarowego IBUMAX, uznając potrzebę ponownej analizy kwestii renomy znaków IBUM i podobieństwa znaków w świetle przepisów prawa własności przemysłowej.
Sprawa dotyczyła sprzeciwu firmy H. wobec decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy IBUMAX. H. powoływała się na podobieństwo znaku IBUMAX do swoich renomowanych znaków IBUM oraz na zgłoszenie w złej wierze. Po serii postępowań i wyroków sądowych, WSA w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego, wskazując na konieczność ponownej analizy kwestii renomy znaków IBUM oraz podobieństwa znaków w kontekście art. 132 ust. 2 pkt 3 Prawa własności przemysłowej, zgodnie z wcześniejszymi wytycznymi NSA.
Przedmiotem skargi była decyzja Urzędu Patentowego RP oddalająca sprzeciw firmy H. wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy IBUMAX. H. argumentowała, że znak IBUMAX jest podobny do jej renomowanych znaków IBUM, co narusza jej prawa majątkowe i zostało dokonane w złej wierze. Po uchyleniu przez WSA pierwszej decyzji Urzędu, a następnie wyroku WSA przez NSA, sprawa wróciła do ponownego rozpoznania. Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie podkreślał konieczność prawidłowej analizy kwestii renomy znaków towarowych oraz podobieństwa znaków w kontekście art. 132 ust. 2 pkt 3 Prawa własności przemysłowej, wskazując na potrzebę oceny, czy rejestracja późniejszego znaku przynosi nienależną korzyść lub szkodzi renomie znaku wcześniejszego. W obecnym postępowaniu WSA, związany wcześniejszymi wytycznymi NSA, uznał, że Urząd Patentowy nie przeprowadził prawidłowej analizy przesłanek z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., w szczególności nie zbadał wystarczająco kwestii renomy znaków IBUM i ich wpływu na ocenę podobieństwa znaku IBUMAX. Sąd stwierdził, że znaki IBUM zostały prawidłowo uznane za renomowane, ale dalsza analiza w kontekście art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. była wadliwa. WSA uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego, nakazując ponowne rozpatrzenie sprawy z uwzględnieniem wskazówek sądu, w tym prawidłowej oceny podobieństwa znaków renomowanych do znaku spornego.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Sąd uznał, że Urząd Patentowy nie przeprowadził prawidłowej analizy przesłanek z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., w szczególności nie zbadał wystarczająco kwestii renomy znaków IBUM i ich wpływu na ocenę podobieństwa znaku IBUMAX. Wymaga to ponownego rozpatrzenia sprawy.
Uzasadnienie
Sąd wskazał na konieczność oceny podobieństwa znaków renomowanych do znaku spornego w sposób "łagodniejszy", uwzględniając możliwość czerpania nienależnych korzyści lub szkodzenia renomie znaku wcześniejszego, co nie zostało należycie zbadane przez organ.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uchylono_decyzję
Przepisy (10)
Główne
p.w.p. art. 132 § 2
Ustawa Prawo własności przemysłowej
Analiza podobieństwa znaków towarowych, w tym w kontekście znaków renomowanych (pkt 3) oraz identycznych lub podobnych towarów (pkt 2).
Pomocnicze
p.w.p. art. 131 § 1
Ustawa Prawo własności przemysłowej
Ochrona innych praw majątkowych lub osobistych.
p.w.p. art. 131 § 2
Ustawa Prawo własności przemysłowej
Zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze.
p.p.s.a. art. 153
Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Związanie sądu i organu oceną prawną i wskazaniami sądu w poprzednim orzeczeniu.
p.p.s.a. art. 190
Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Związanie sądu pierwszej instancji wykładnią prawa dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny.
p.p.s.a. art. 145
Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Podstawa do uchylenia zaskarżonej decyzji.
k.p.a. art. 7
Ustawa Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 77 § 1
Ustawa Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 80
Ustawa Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 107 § 3
Ustawa Kodeks postępowania administracyjnego
Argumenty
Skuteczne argumenty
Niewłaściwa analiza renomy znaku towarowego i jej wpływu na ocenę podobieństwa znaków w kontekście art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Naruszenie przepisów postępowania przez organ i sądy niższych instancji w poprzednich etapach.
Odrzucone argumenty
Zgłoszenie znaku IBUMAX w złej wierze. Naruszenie praw majątkowych H. przez rejestrację znaku IBUMAX.
Godne uwagi sformułowania
Ocena podobieństwa znaków renomowanych powinna być dokonana przy pomocy innych, względniejszych kryteriów, niż ocena dokonana na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Prawidłowa wykładnia art. 132 ust. 2 pkt 3 ustawy (...) wymaga, w zakresie badania identyczności lub podobieństwa znaków towarowych, już na wstępie ustalenia przez Urząd Patentowy, czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego Związek myślowy pomiędzy znakami towarowymi, przy czym odbiorcy wcale nie muszą mylić tych znaków.
Skład orzekający
Magdalena Maliszewska
przewodniczący
Tomasz Sałek
sędzia
Justyna Żurawska
asesor (sprawozdawca)
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących renomy znaków towarowych, oceny podobieństwa znaków w kontekście art. 132 ust. 2 pkt 3 Prawa własności przemysłowej, oraz zasady związane z art. 153 i 190 p.p.s.a. w postępowaniach administracyjnosądowych."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji sporów o znaki towarowe w branży farmaceutycznej, ale zasady oceny renomy i podobieństwa są uniwersalne dla prawa znaków towarowych.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy długotrwałego sporu o znaki towarowe w branży farmaceutycznej, z licznymi zwrotami akcji i skomplikowaną historią orzeczniczą, co czyni ją interesującą dla prawników specjalizujących się w prawie własności intelektualnej.
“Długi bój o markę leku: Jak renoma znaku towarowego decyduje o jego ochronie?”
Sektor
farmaceutyczny
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyVI SA/Wa 6254/23 - Wyrok WSA w Warszawie Data orzeczenia 2024-03-01 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2023-12-07 Sąd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie Sędziowie Justyna Żurawska /przewodniczący sprawozdawca/ Symbol z opisem 6460 Znaki towarowe Sygn. powiązane II GSK 2297/24 - Wyrok NSA z 2025-02-18 Skarżony organ Urząd Patentowy RP Treść wyniku Uchylono zaskarżoną decyzję Sentencja Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędziowie Sędzia WSA Tomasz Sałek Asesor WSA Justyna Żurawska (spr.) Protokolant spec. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 lutego 2024 r. sprawy ze skargi H. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k. z siedzibą w [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 6 grudnia 2016 r. nr Sp.510.2014 w przedmiocie sprzeciwu od decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej H. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k. z siedzibą w [...] kwotę 2217 (dwa tysiące dwieście siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Uzasadnienie Przedmiotem skargi H. z siedzibą w W. (dalej także: "Skarżąca", "Wnosząca sprzeciw", "H.") jest decyzja Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] grudnia 2016 r. oddalająca sprzeciw w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy IBUMAX o nr [...] udzielonego na rzecz V. z siedzibą w H., Finlandia. Decyzja ta została wydana w następującym stanie sprawy: H. w W. (w dniu składnia sprzeciwu H.) wniosła sprzeciw wobec udzielenia na rzecz V. z siedzibą w H., Finlandia (dalej: "Uprawniona"), prawa ochronnego na znak towarowy IBUMAX o nr [...]. Jako podstawę prawną wskazała art. 132 ust. 2 pkt 2, art. 132 ust. 2 pkt 3, art. 131 ust. 1 pkt 1 i art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1410 ze zm.), dalej "p.w.p.". Powołała się na wcześniejsze prawa do znaków towarowych wskazując, że wszystkie przeznaczone są do oznaczania towarów w klasie 5. Zdaniem H., sporny znak towarowy IBUMAX jest podobny do znaku towarowego IBUM, a porównywane znaki są chronione dla identycznych towarów. Nie tylko istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd konsumentów co do pochodzenia towarów, ale takie pomyłki się już zdarzają. Wskazała, że produkt leczniczy oznaczany znakiem IBUM został wprowadzony do obrotu w 2002 roku. Jest znakiem o silnej zdolności odróżniającej, a stała obecność na polskim rynku i intensywna reklama oraz dobra jakość produktów, dla których jest stosowany, spowodowała, że znak IBUM jest renomowany. H. zarzuciła, że uprawniony, poprzez wprowadzenie łudząco podobnego znaku towarowego, wykorzystuje zdobytą przez znak IBUM renomę do promocji własnego produktu. Znak towarowy IBUM jako składnik przedsiębiorstwa H. jest jej prawem majątkowym, w związku z tym, z uwagi na podobieństwo obu znaków, udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy IBUMAX narusza jej prawa majątkowe. Ponadto zgłoszenie znaku towarowego IBUMAX dokonane zostało w złej wierze, gdyż nie miało na celu uzyskania ochrony dla oznaczenia indywidualizującego towary uprawnionego, ale zostało dokonane w celu wykorzystania renomy znaku towarowego IBUM. Uprawniona uznała sprzeciw za bezzasadny, wskazując że ocena podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych dokonana przez H. uwzględnia wyłącznie element słowny IBUM. Znak towarowy IBUMAX nie jest podobny do oznaczenia IBUM. Urząd Patentowy RP (dalej także "organ", "organ patentowy", "Urząd") decyzją z dnia [...] maja 2013 r.: unieważnił prawo ochronne na znak towarowy IBUMAX o nr [...] w zakresie preparatów farmaceutycznych i weterynaryjnych, substancji dietetycznych do celów medycznych, w pozostałym zakresie ochrony sprzeciw oddalił oraz orzekł o kosztach. Zdaniem organu sporny znak nie jest podobny do znaku IBUM, ale jest podobny w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. do znaku towarowego wnoszącego sprzeciw IBUMIX o nr [...] w zakresie preparatów farmaceutycznych i weterynaryjnych oraz substancji dietetycznych do celów medycznych. Oceniając różnicę między spornym znakiem IBUMAX oraz przeciwstawionym IBUMIX stwierdzono, że jest ona na tyle mała, że występuje ryzyko pomylenia tych znaków nawet przez profesjonalistów, z uwagi na niespełnienie niezbędnej przesłanki do zastosowania przepisu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., tj. podobieństwa samych znaków towarowych Urząd Patentowy nie badał renomy znaków towarowych wnoszącego sprzeciw. Na skutek skarg Wnoszącej sprzeciw oraz Uprawnionej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 17 września 2014 r. VI SA/Wa 3234/13 uchylił decyzję zaskarżoną, uznając obydwie skargi za zasadne. W ocenie Sądu, organ w prezentowanym w decyzji wywodzie o podobieństwie oznaczenia "IBUMAX" z oznaczeniem "IBUMIX" oraz z brakiem kolizji z oznaczeniami ze słowem "IBUM" popada w sprzeczność twierdząc z jednej strony, że są to pod względem znaczeniowym wyrażenia fantazyjne, a z drugiej strony, że mogą się one kojarzyć z nazwą rodzajową "ibuprofen" ze względu na zawarty w porównywanych znakach człon "IBU". Lakoniczne ustalenia organu w powyższym zakresie uznać należy za pominięcie badania znaków w płaszczyźnie znaczeniowej, co powoduje iż ocena podobieństwa znaków jest niepełna. Organ w tym zakresie zaniechał także całościowej oceny niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do towarów z oznaczeniem "IBUM". Co prawda podkreślił, że człon "IBU" może się kojarzyć odbiorcom z substancją czynną "ibuprofen", jednakże nie odniósł się w żaden sposób do argumentów skarżącej H., iż na rynku znajdują się produkty rozpoczynające się od członu IBU, ale zawierające inną substancję czynną niż "ibuprofen", a zatem nie ma żadnych dowodów na to, że odbiorcy będą jednoznacznie kojarzyć człon IBU z "ibuprofenem". Zdaniem Sądu, dla prawidłowego zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p konieczne było zbadanie, czy znaki Skarżącej H. są renomowane, a odstąpienie od badań w tym zakresie skutkuje uznaniem naruszenia przez organ przepisów postępowania art. 7, art. 77 § 1 k.p.a. Organ nie odniósł się do podnoszonych przez H. zarzutów złej wiary Uprawnionej ze spornego znaku towarowego. Wyrok stał się prawomocny. Po powrocie sprawy do ponownego rozpatrzenia, organ wydał zaskarżoną w sprawie decyzję z dnia [...] grudnia 2016 r. nr [...], którą oddalił sprzeciw Skarżącej. W uzasadnieniu organ wskazał przede wszystkim, że sporny znak towarowy IBUMAX o nr [...] jest znakiem słownym i służy do oznaczania towarów w klasie 5, tj.: preparaty farmaceutyczne i weterynaryjne, środki sanitarne do celów medycznych, substancje dietetyczne do celów medycznych, żywność dla niemowląt, plastry, materiały opatrunkowe, materiały do plombowania zębów, wosk dentystyczny, środki dezynfekujące, środki do zwalczania szkodników, fungicydy, herbicydy. Organ przywołał także znaki wnoszącej sprzeciw oraz klasę i towary, dla których zostały zarejestrowane. W efekcie uznał, że towary chronione spornym znakiem są identyczne wzglądem towarów w wykazie znaku towarowego IBUM FORTE - NAJSILNIESZY IBUM NA RYNKU o nr [...]. Zakres ochrony spornego znaku towarowego w zakresie produktów - preparatów farmaceutycznych, leków jest także identyczny z towarami znajdującymi się w wykazie pozostałych znaków towarowych wskazanych przez wnoszącego sprzeciw, tj.: nr [...], ponieważ w tych wykazach znajdują się sformułowania dotyczące bezpośrednio preparatów, produktów farmaceutycznych leków i takie też nazwy towarów znajdują się w wykazie znaku spornego o nr [...]. Ponadto, towary z wykazu spornego znaku towarowego są podobne do towarów ujętych w wykazach towarów znaków [...], ponieważ w istocie, wykazy ww. znaków towarowych zawierają nazwy konkretnych produktów (np. kapsułki, czopki, tabletki), które są towarami farmaceutycznymi, lekami. Dokonując oceny podobieństwa na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. organ ocenił podobieństwo towarów wskazując, że sporny znak został przeznaczony do oznaczania towarów w klasie 5. W ocenie organu, towary objęte ochroną spornego znaku towarowego o nr [...] są identyczne i wysoce podobne do towarów chronionych znakami towarowymi, na które powołał się wnoszący sprzeciw. Okoliczność stwierdzenia identyczności i podobieństwa towarów ocenianych znaków towarowych nie determinuje podobieństwa znaków towarowych. Porównując znaki Urząd wskazał, że w płaszczyźnie wizualnej sporny znak towarowy ogranicza się wyłącznie do zapisu sekwencji sześciu liter odzwierciedlających głoski użyte w tym słowie, tj.: l, B ,U, M, A, X. W płaszczyźnie fonetycznej słowo IBUMAX jest trzysylabowe l-BU-MAX, w którym akcent pada na drugą sylabę od końca "-BU-" słowo rozpoczyna wyraźnie słyszalna samogłoska "I-" oznaczająca "zwykle w danym języku samogłoskę przednią wysoką" a kończy litera "-X" "litera oznaczająca spółgłoskę x, odpowiadającą połączeniu głosek ks". Odczytanie przez polskich odbiorców litery "-X" jako głoski "-KS" nie powoduje trudności i jest naturalne, mimo, że "X" nie należy do polskiego alfabetu. W warstwie znaczeniowej, zdaniem Urzędu słowo IBUMAX jest fantazyjne względem oznaczanych nim towarów, niemiej nie można nie uwzględnić, że początkowy element tego słowa, tj. "IBU-" może budzić skojarzenia ze słowem ibuprofen, który jest nazwą substancji czynnej preparatu farmaceutycznego, natomiast część znaku "-MAX" można skojarzyć ze słowem w języku łacińskim maximus oznaczającym przymiotnik największy, tym bardziej, że przyjęte jest powszechne używanie skrótu tego słowa max/maks. Tym samym okoliczność aluzyjnego charakteru oznaczenia nie wyklucza, iż jest to oznaczenie fantazyjne. Znaki przeciwstawione są znakami słownymi ([...]) oraz słowno-graficznymi (R. [...]). W ww. znakach elementem dominującym i wyróżniającym jest słowo IBUM, znajdujące się na początku tych znaków, a w warstwie graficznej ww. znaków słowno-graficznych stanowiące proporcjonalnie największy element słowny tych znaków. Organ przeprowadził także analizę znaku IBUMIX. Oceniając całościowo oznaczenia IBUMAX (sporny znak towarowy) oraz IBUM i IBUMIX (znaki wcześniejsze) organ podkreślił, że mimo istniejącego wspólnego elementu "IBU", oceniane znaki zawierają takie odmienne elementy, które w całości dostatecznie różnicują oba oznaczenia. Ta różnica jest zauważalna w zapisie obu słów - w długości zapisu słów oraz odmienności w użytych samogłoskach "-I-" i "-A-" jak również w ich brzmieniu, tj. długości brzmienia słów, różnicy brzmieniowej samogłosek "I" i "A" oraz odmiennych akcentowanych sylab. Elementy identyczne w porównywanych znakach wstępują i jest to "IBUM-", stanowiące samodzielnie znak wnoszącego sprzeciw, a w znaku spornym będące jedynie jego początkowym elementem i pomimo zarzucanej inkorporacji znaku wcześniejszego w spornym znaku, to dodatkowe elementy wpływają dostatecznie na zróżnicowanie znaków towarowych w każdej z ocenianych płaszczyzn. Przeprowadzona ocena podobieństwa znaków wykazała, w ocenie Urzędu, brak konfuzyjnego podobieństwa między nimi, mimo istniejących wspólnych elementów. W tej sytuacji twierdzenia H. zawarte w sprzeciwie jak i skardze o odbiorze przez przeciętnych odbiorców znaku IBUMAX jako IBUM MAX (produktu o maksymalnej zawartości czynnej, a więc kolejnego z serii znaków IBUM) nie znajdują potwierdzenia, ponieważ Wnoszący sprzeciw nie wykazał, aby słowo IBUMAX było odbierane jako, w istocie, dwa słowa IBUM i MAX. Wnoszący sprzeciw nie wykazał jaki fonetyczny proces zachodzi w brzmieniu dwusylabowego słowa IBUMAX, aby powstały dwa słowa w sumie trzysylabowe l-BUM-MAX. Ponadto, zdaniem Urzędu, podział dokonany przez wnoszącego sprzeciw na słowa IBUMAX na części IBUM-AX jest nienaturalny, nie odpowiada również fonetycznym lub morfologicznym zasadom podziału słów (w tym zakresie organ powołał się na istniejące dwa kryteria przenoszenia wyrazów w tekście pisanym: fonetyczne i morfologiczne). Kierując się powyższym organ uznał, że podział słowa IBUMAX dokonany przez H. należy uznać za wymuszony przedmiotową sprawa, nie mający związku z przyjętymi regułami podziału fonetycznego słów w języku polskim. Organ dokonał również oceny znaku IBUMIX o nr [...], który jest znakiem słownym, w warstwie wizualnej składa się z sześciu liter I, B, U, M, I, X, odpowiadających głoskom. W warstwie fonetycznej znak IBUMIX jest trzysylabowy - l-BU-MIX z akcentem na sylabie "-BU-". Artykulacja i odbiór tego słowa jest zgodny z jego zapisem, a odbiór przez polskich odbiorców litery "-X" jako głoski "-KS" nie powoduje trudności, mimo, że "X" nie jest literą polskiego alfabetu. W warstwie znaczeniowej słowo IBUMIX jest fantazyjne względem oznaczanych nim towarów, niemiej nie można nie uwzględnić, że początkowy element tego słowa, tj. "IBU-" może budzić skojarzenia ze słowem ibuprofen, który jest nazwą substancji czynnej preparatu farmaceutycznego, natomiast drugą część znaku "-MIX" można skojarzyć ze słowem w języku angielskim mix oznaczającym czasownik mieszać, a uwzględnić także należy, że słowo MIX jest powszechne używane w tym właśnie znaczeniu. Tym samym okoliczność aluzyjnego charakteru oznaczenia nie wyklucza, iż jest oznaczenie fantazyjne. Oceniając całościowo oznaczenia IBUMAX (sporny znak towarowy) oraz IBUM i IBUMIX (znaki wcześniejsze) należy podkreślić, że mimo istniejącego wspólnego elementu "IBU", oceniane znaki zawierają takie odmienne elementy, które w całości dostatecznie różnicują oba oznaczenia. Ta różnica jest zauważalna w zapisie obu słów - w długości zapisu słów oraz odmienności w użytych samogłoskach "-I-" i "-A-" jak również w ich brzmieniu, tj. długości brzmienia słów, różnicy brzmieniowej samogłosek "I" i "A" oraz odmiennych akcentowanych sylab. Niewątpliwe elementy identyczne w porównywanych znakach wstępują i jest to "IBUM-", stanowiące samodzielnie znak Wnoszącego sprzeciw, a w znaku spornym będące jedynie jego początkowym elementem i pomimo zarzucanej inkorporacji znaku wcześniejszego w spornym znaku, to dodatkowe elementy wpływają dostatecznie na zróżnicowanie znaków towarowych w każdej z ocenianych płaszczyzn. Podnoszona przez H. kwestia oznaczania produktów w taki sposób, że nie zawierają ww. substancji czynnej, pozostaje bez wpływu na prawidłowość oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, ponieważ w przedmiotowej sprawie H. podniósł zarzut podobieństwa znaków towarowych (art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.), a nie zarzut wprowadzenia odbiorców w błąd np. co do właściwości tak oznaczanych towarów (art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p.). Analizowanie przeciwstawionych w niniejszej sprawie oznaczeń według ich cechy wspólnej dowodzi zatem, że cecha ta nie prowadzi do pomylenia znaków, gdyż oznaczenia postrzegane jako całość nie wywołują wrażenia wspomnianego podobieństwa. W tej sytuacji, podnoszona przez sprzeciwiającego inkorporacja jego znaku w znaku spornym nie może determinować podobieństwa między takimi znakami, skoro Urząd wykazał, że oceniane znaki charakteryzuje w całości samodzielność wynikająca z różnicy fonetycznej i wizualnej. Na gruncie niniejszej sprawy, mając na względzie należytą uwagę jaką powinien wykazać przeciętny odbiorca leków oznaczonych przeciwstawionymi znakami towarowymi, należy uznać, iż nie mogą zostać pomylone. W przedmiotowej sprawie, ma miejsce sytuacja nawiązywania nazwy preparatu farmaceutycznego do nazwy substancji czynnej zawartej w leku czy preparacie farmaceutycznym, ponieważ nazewnictwo medyczne w większości opiera się na słownictwie łacińskim i greckim. Sporny znak zawiera element "IBU-", a substancją czynną jest ibuprofen. W tym kontekście podnoszona przez Wnoszącego sprzeciw kwestia oznaczania produktów w taki sposób, że nie zawierają ww. substancji czynnej, pozostaje bez wpływu na prawidłowość oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, ponieważ w przedmiotowej sprawie Wnoszący sprzeciw podniósł zarzut podobieństwa znaków towarowych (art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp), a nie zarzut wprowadzenia odbiorców w błąd np. co do właściwości tak oznaczanych towarów (art. 131 ust. 1 pkt 3 pwp). Analizowanie przeciwstawionych w niniejszej sprawie oznaczeń według ich cechy wspólnej dowodzi zatem, że cecha ta nie prowadzi do pomylenia znaków, gdyż postrzegane jako całość nie wywołują wrażenia wspomnianego podobieństwa. W tej sytuacji, podnoszona przez sprzeciwiającego inkorporacja jego znaku w znaku spornym nie może determinować podobieństwa między takimi znakami, skoro Urząd wykazał, że oceniane znaki charakteryzuje w całości samodzielność wynikająca z różnicy fonetycznej i wizualnej. Oceniając znaki dalej organ stwierdził, że w zakresie podobieństwa towarów, przeciwstawione znaki towarowe służą do oznaczania identycznych i podobnych towarów. Przeznaczone do oznaczania tych towarów znaki, mimo iż posiadają identyczny początkowy element "IBU-", dzięki odmiennej części końcowej są na tyle zróżnicowane by dostatecznie eliminować podobieństwo. Nie sposób zatem uznać, że obecność w obrocie przeciwstawionych znaków towarowych kreuje ryzyko wprowadzenia przeciętnego odbiorcy w błąd, przy uwzględnieniu warunków rynku farmaceutyków oraz uczestników tego rynku. Odnosząc to do pojęcia przeciętnego konsumenta jako osoby dobrze poinformowanej i uważnej organ wskazał, że nie pozostaje bez znaczenia fakt, że produkty farmaceutyczne są towarem szczególnym, wymuszającym uwagę przy ich zakupie. Wynika to z ich przeznaczenia oraz różnych wskazań i przeciwwskazań związanych z ich stosowaniem. Odbiorcą leków są zarówno pracownicy sektora medycznego jak i pacjenci. Pierwsi z nich mają zaostrzone kryteria staranności w zakresie wiedzy i dbałości przy nabywaniu i korzystaniu z produktów farmaceutycznych. Z uwagi na charakter leków bez wątpienia także pacjentom nie można przypisać cech odbiorcy nieuważnego. Mając na względzie należytą uwagę jaką powinien wykazać przeciętny odbiorca leków oznaczonych przeciwstawionymi znakami towarowymi, organ uznał, że znaki nie mogą zostać pomylone. W tym też kontekście należy zauważyć, że finalni odbiorcy tak oznaczonych produktów zachowują uwagę i ostrożność w przyjmowaniu leków przeciwbólowych także ze względu na rodzaj substancji czynnej zawartej w leku, z powodu niekorzystnego działania (nadwrażliwość, alergia na taką substancję) lub też przeciwwskazań (np. choroby układu pokarmowego, astma, niewydolność nerek). W sprawie ma miejsce sytuacja nawiązywania nazwy preparatu farmaceutycznego do nazwy substancji czynnej zawartej w leku czy preparacie farmaceutycznym, ponieważ nazewnictwo medyczne w większości opiera się na słownictwie łacińskim i greckim. Sporny znak zawiera element "IBU-", a substancją czynną jest ibuprofen (łac. Ibuprofenum). Skoro H. rejestrując znak towarowy IBUM i kombinacje z tym oznaczeniem nie dąży do monopolu członu "IBU-", to w takiej sytuacji powinien tolerować oznaczenia z tym elementem oraz z takimi dodatkowymi elementami, które w dostateczny sposób eliminują podobieństwo między chronionym na rzecz sprzeciwiającego znakiem IBUM i przedmiotowym znakiem towarowym IBUMAX. Wnoszący sprzeciw, podniósł zarzut naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. i stwierdził, że sporny znak narusza jego prawo do znaku renomowanego IBUM o nr [...]. Na okoliczność renomowanego charakteru znaku IBUM o nr [...] i o nr [...], Skarżący przedłożył przy piśmie z dnia 22 czerwca 2012 r. oraz przy piśmie złożonym podczas rozprawy w dniu 24 kwietnia 2013 r. szereg dokumentów, wymienionych w decyzji przez organ. Dalej organ wskazał, że w obowiązującym ustawodawstwie brak jest ustawowej definicji renomowanego znaku towarowego, dlatego też w tym aspekcie należy odwołać się do stanowiska doktryny oraz orzecznictwa. Organ oceniając czy znak jest renomowany korzystał z ustalonych przez orzecznictwo europejskie wskaźników oceny znaku renomowanego testem na renomę znaku towarowego, poza jego znaczącą znajomością, jest także: udział znaku towarowego w rynku, intensywność oraz geograficzny zasięg używania, intensywność kojarzenia towarów z tym znakiem, wielkość nakładów poniesionych na reklamę i promocję znaku. W zakresie materiałów dowodowych przedłożonych przez Wnoszącego sprzeciw organ stwierdził, że przedłożone materiały są niepełne, wyrywkowe, nie tłumaczone na język polski, niektóre materiały zostały powtórzone w postępowaniu nr [...], przedstawione kopie nagród i wyróżnień dotyczą w dużej mierze przedsiębiorstwa Wnoszącego sprzeciw nie zaś produktu oznaczonego IBUM. Dokument dopuszczenia do obrotu produktu oznaczanego znakiem IBUM stanowi informacje jedynie o jego dopuszczeniu i nie ma wpływu na ocenę renomowanego charakteru. Dalej wskazał, że z przedłożonych przez Wnoszącego sprzeciw materiałów wynika, że na rynku środków przeciwbólowym istniało i istnieje stosunkowo wiele produktów pochodzących od różnych przedsiębiorców. Przedłożone materiały pochodzą sprzed daty zgłoszenia spornego znaku (dnia 30 marca 2010 r.) lub też z daty późniejszej, niemniej w ocenie organu materiały późniejsze przedstawiają ciągłość wcześniejszych działań i zdarzeń. Wszystkie dowody pochodzą z terytorium Polski, wyznaczając w ten sposób zasięg używania znaków, dla których żąda ochrony wnoszący sprzeciw w niniejszym postępowaniu. Należy uwzględnić dane, które dotyczą produktu z oznaczeniem IBUM albo reklam tak oznaczanego produktu. Ustalenia w zakresie przyznania renomy znakom, na które powołał się H. warunkują ocenę podobieństwa spornego znaku towarowego IBUMAX wobec znaków IBUM, ponieważ w sytuacji oceny podobieństwa spornego znaku towarowego do znaku renomowanego nie jest istotne ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, ale wystarczające jest wykazanie, że rejestracja spornego znaku towarowego IBUMAX przynosi uprawnionemu nienależną korzyść lub szkodzi odróżniającemu charakterowi lub renomie znaków IBUM, na które powołał się Wnoszący sprzeciw. W przedmiotowej sprawie, Skarżąca podniosła, że towary oznaczane spornym znakiem towarowym IBUMAX o nr [...] nie były obecne na polskim rynku przed 2011 rokiem, mimo że przedsiębiorstwo uprawnionego prowadziło swoją działalność w Polsce od 2005 r. i wcześniej, w roku 2003 zgłosiło do Urzędu Patentowego znak towarowy IBUMAX, który nie uzyskał ochrony. Przedstawione przez Wnoszącego sprzeciw powyższe okoliczności, potwierdzają jego zdaniem, że Uprawniony nie mógł nie wiedzieć, że na polskim rynku od dawna był obecny produkt leczniczy IBUM. W tym też kontekście Wnoszący sprzeciw podniósł, że uprawniony nie wykazał, aby podjął wysiłki mające na celu promocję i reklamę znaku IBUMAX. Zdaniem Wnoszącego sprzeciw jego produkt był intensywnie reklamowany i osiągnął wysoką sprzedaż i w tym porównaniu produkt Uprawnionego jest niszowy. Utrzymanie ochrony na sporny znak towarowy IBUMAX może zachęcić innych do wykorzystania znanego i popularnego znaku towarowego IBUM, doprowadzi do rozmycia marki i utraty zdolności odróżniającej. Zdaniem Skarżącej poniesione wydatki na reklamę i promocję "pójdą na marne", co bezsprzecznie spowoduje szkodę. Wnoszący sprzeciw podniósł także, iż brak jest usprawiedliwionych przyczyn używania spornego znaku IBUMAX, na które powołał się Uprawniony twierdząc, że znak IBUMAX to informacja, że chodzi o produkt leczniczy zawierający ibuprofen w podwyższonej dawce (maksymalnej). W sprawie występuje chęć Uprawnionego do upodobnienie się, a nie do odróżnienia od znaku renomowanego, zatem nie można mówić o usprawiedliwionych przyczynach używania spornego znaku towarowego. W ocenie organu, znak IBUM uzyskał znaczącą znajomość wśród odbiorców przed zgłoszeniem spornego znaku do ochrony w dniu 31 marca 2010 r. oraz, że znajomość ta utrzymuje się na stałym wysokim poziomie, nawet po zgłoszeniu spornego znaku do ochrony. Zdaniem organu H. przedłożył materiał dowodowy potwierdzający tezę o renomowanym charakterze znaków towarowych IBUM o nr [...] i o nr [...]. W sytuacji oceny podobieństwa spornego znaku towarowego do znaku renomowanego nie jest istotne ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, ale wystarczające jest wykazanie, że rejestracja spornego znaku towarowego IBUMAX przynosi uprawnionemu nienależną korzyść lub szkodzi odróżniającemu charakterowi lub renomie znaków IBUM, na które powołał się Wnoszący sprzeciw. Wnoszący sprzeciw podniósł także naruszenie przez sporny znak jego praw osobistych i majątkowych (art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p.) oraz sformułował zarzut zgłoszenia ww. znaku towarowego w złej wierze (art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p.). Zdaniem Wnoszącego sprzeciw znak IBUM jest składnikiem jego przedsiębiorstwa, a zatem posiada majątkowy charakter, co wobec podobieństwa przeciwstawionych znaków, tj. IBUM - IBUMAX udzielenie prawa na sporny znak towarowy narusza jego prawa majątkowe. Powołanie się jednak na majątkowy charakter prawa do znaku towarowego, będącego składnikiem przedsiębiorstwa Wnoszącego sprzeciw prowadzi do wniosku, że w istocie chodzi o prawo ochronne do znaku towarowego IBUM, do którego, wg. sprzeciwiającego jest podobny sporny znak towarowy IBUMAX. Zarzut ten wnoszący sprzeciw oparł zatem na podobieństwie, które zgodnie z podstawą sprzeciwu było przedmiotem oceny w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W tym kontekście należy podkreślić, że przepis art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. dotyczy ochrony innych praw majątkowych lub osobistych niż znak towarowy. Ponadto H. nie wykazał używania spornego znaku w sposób naruszający jego prawa o majątkowym charakterze. Również podniesiony zarzut wynikający z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., tj. zgłoszenia spornego znaku towarowego IBUMAX w złej wierze celem uzyskania ochrony nie zasługuje na uwzględnienie. W uzasadnieniu tego zarzutu Wnoszący sprzeciw stwierdził, że Uprawniony wiedział o istnieniu renomowanego znaku towarowego IBUM, wykorzystał pozycję rynkową znaku IBUM, nie poniósł nakładów marketingowych i zgłosił do ochrony łudząco podobny znak towarowy IBUMAX. Wobec braku definicji złej wiary organ podjął próbę jej rekonstrukcji, wskazując w tym zakresie na orzecznictwo. Niemniej jednak wskazał, że Wnoszący sprzeciw poza postawieniem zarzutu zgłoszenia spornego znaku towarowego w złej wierze, która polegała na wiedzy Uprawnionego o renomowanym znaku wnoszącego sprzeciw i podobieństwie znaku spornego do znaku wnoszącego sprzeciw nie powołał innych okoliczności, które w swoim całokształcie pozwalałyby na stwierdzenie, że zgłoszenie znaku towarowego IBUMAX było naganne. Nie można także przyjąć, że sam fakt istnienia wcześniejszych znaków towarowych wnoszącego sprzeciw z elementem "IBUM-" ich rozpoznawalność na rynku mogą świadczyć o złej wierze Uprawnionego, skoro sprzeciwiający nie udowodnił żadnych innych okoliczności, które obiektywnie potwierdziłyby intencjonalne działania Uprawnionego, w szczególności, że uprawniony świadomie nawiązał do znaków wnoszącego sprzeciw. Tym bardziej, że sam fakt wiedzy o używaniu danego oznaczenia przez innego przedsiębiorcę nie wystarcza do postawienia zarzutu zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze. Ponadto, Uprawniony oznaczał spornym znakiem towary pochodzące z jego przedsiębiorstwa, a Wnoszący sprzeciw nie przedstawił dowodów, z których wynika aby uprawniony podejmował względem sprzeciwiającego działania mające spekulacyjny czy blokujący charakter, które w jednoznaczny sposób potwierdziłyby intencjonalność zgłoszenia znaku towarowego IBUMAX. Skargę na powyższą decyzję wniosła H. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k., zaskarżając ją w całości i zarzucając jej naruszenie: 1) przepisów prawa materialnego tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. poprzez ich błędną interpretację oraz niewłaściwe zastosowanie, a także 2) przepisów prawa formalnego tj. art. 6, art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 256 ust. 1 p.w.p. 3) oraz art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi tj. z dnia 10 maja 2016 r. (Dz.U. z 2016 r. poz. 718), dalej "p.p.s.a.". W uzasadnieniu Skarżąca podniosła argumenty na poparcie przytoczonych wyżej zarzutów. W odpowiedzi na skargę Organ wniósł o jej oddalenie. Wyrokiem z dnia 22 marca 2018 r. VI SA/Wa 1684/17 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na powyższą decyzję, uznając decyzję organu za prawidłową. Kolejno, na skutek skargi kasacyjnej H. Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 1 lutego 2022 r. II GSK 1567/18 uchylił wyrok Sądu I instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. NSA wskazał, że Sąd ten nie zastosował się w sposób prawidłowy do wskazań Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zamieszczonych w wyroku z dnia 17 września 2014 r. Brak jest szczegółowego i wnikliwego stanowiska Sądu I instancji co do oceny kwestii renomy posiadanych przez Skarżącą znaków towarowych i przedstawionych przez nią dowodów na istnienie tejże renomy, mimo że organ patentowy dość obszernie odniósł się do tego zagadnienia na s. 25-28 uzasadnienia decyzji z dnia [...] grudnia 2016 r. NSA wyjaśnił, że w literaturze przedmiotu i orzecznictwie sądowym jednolicie przyjmuje się, iż: "Prawidłowa wykładnia art. 132 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (...) wymaga, w zakresie badania identyczności lub podobieństwa znaków towarowych, już na wstępie ustalenia przez Urząd Patentowy, czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego, gdyż w przypadku stwierdzenia takiej okoliczności, ocena podobieństwa powinna zostać dokonana przy pomocy innych, względniejszych kryteriów, niż ocena dokonana na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Okoliczność taka stanowi zatem przesłankę zastosowania szerszej ochrony, właściwej dla znaków o ustalonej renomie. Dokonana przez organ wykładnia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. - w przypadku, gdy organ całkowicie pominął podniesioną w ramach sprzeciwu okoliczność renomy przyjmując, że przy badaniu istnienia względnych przesłanek odmowy rejestracji znaku towarowego wskazanych w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., wystarczy odwołać się do oceny podobieństwa dokonanej na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., abstrahując przy tej ocenie od statusu przeciwstawionego znaku wcześniejszego, jako znaku renomowanego - jest wadliwa.". Dalej NSA podniósł, że przepisy unijne, a także przepisy krajowe nie zawierają definicji renomowanego znaku towarowego. Istnienie renomy znaku towarowego bądź jej brak sprowadza się do ustaleń faktycznych w postępowaniu sprzeciwom (lub unieważnieniowym). Uprawniony do znaku wcześniejszego, powołując się na renomę, musi ją wykazać, czyli przedstawić dowody potwierdzające uzyskanie renomy. Zarówno w unijnym, jak i krajowym systemie znaków towarowych znakom renomowanym została zagwarantowana szersza ochrona w razie kolizji ze znakiem późniejszym, jest ona niezależna od identyczności lub podobieństwa towarów objętych porównywanymi znakami, a ponadto nie jest wymagane zaistnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do handlowego pochodzenia towarów. Znaki renomowane korzystają zatem z ochrony nie tylko w odniesieniu do identycznych lub podobnych towarów (usług), ale także w odniesieniu do niepodobnych towarów (usług). Warunkiem skorzystania z tej szerszej ochrony jest, aby znak przeciwstawiony zakwestionowanemu znakowi późniejszemu był znakiem renomowanym i oba oznaczenia były identyczne lub podobne, przy spełnieniu jeszcze dodatkowych warunków, które wymienia przepis art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Przyznanie szerszej ochrony znakom renomowanym wiąże się z tym, że znaki renomowane niejako "zapracowały" na swój status, poprzez czynione przez właścicieli tych znaków nakłady na reklamę i promocję towarów sygnowanych tymi znakami. Znak renomowany wskazuje nie tylko na źródło pochodzenia towarów, pełni także funkcję gwarancyjną, reklamową oraz inwestycyjną. W wyroku w sprawie L. Trybunał wskazał, że znak towarowy może pełnić nie tylko podstawową funkcję znaku towarowego, jaką jest zagwarantowanie konsumentom wskazania pochodzenia towarów lub usług, lecz również inne funkcje, w szczególności funkcję polegającą na zagwarantowaniu jakości tych towarów lub usług (np. towarów luksusowych), czy też funkcję komunikacyjną, inwestycyjną lub reklamową (wyrok TS z 18.06.2009 r., C-487/07, L., EU:C:2009:378, pkt 58). Znaki takie w odczuciu konsumentów stanowią przekaz dobrej jakości, wyjątkowości, a nawet luksusu. W związku z tym inni przedsiębiorcy, ograniczając wysiłki i nakłady finansowe na wypromowanie własnych produktów i usług, często chcą wykorzystywać istniejącą już renomę wcześniejszych znaków towarowych, przenosząc ją na swoje znaki. Ponadto znak renomowany kreuje wizerunek marki, co przekłada się często na znaczną wartość ekonomiczną znaków renomowanych. Znakom renomowanym została zagwarantowana szersza ochrona w razie kolizji ze znakiem późniejszym, jest ona niezależna od identyczności lub podobieństwa towarów objętych porównywanymi znakami, a ponadto nie jest wymagane zaistnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do handlowego pochodzenia towarów. Znaki renomowane korzystają zatem z ochrony nie tylko w odniesieniu do identycznych lub podobnych towarów (usług), ale także w odniesieniu do niepodobnych towarów (usług). Warunkiem skorzystania z tej szerszej ochrony jest, aby znak przeciwstawiony zakwestionowanemu znakowi późniejszemu był znakiem renomowanym i oba oznaczenia były identyczne lub podobne, przy spełnieniu jeszcze dodatkowych warunków, które wymienia przepis art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Wnoszący sprzeciw dla wykazania renomy przeciwstawionego znaku powinien zatem przedstawić dowody wskazujące na: znajomość znaku wśród znacznej części odbiorców, na stosunkowo wysoki udział w rynku, miejsce w rankingach dotyczących pozycji i wartości znaku, intensywne używanie znaku, długoletnie używanie i jego zasięg, znaczącą wielkość sprzedaży (liczbę sprzedanych sztuk) oraz wysokość obrotów (całkowitą roczną wartość sprzedaży w poszczególnych latach), znaczne nakłady na reklamę i promocje (także w poszczególnych latach), prowadzone kampanie reklamowe (m.in. telewizyjne, prasowe o zasięgu ogólnokrajowym) oraz uzyskane nagrody i certyfikaty, a także korzystanie ze znaku na podstawie udzielonych licencji, merchandisingu i sponsoringu, jak i innych dowodów. W analizowanej sprawie zabrakło wnikliwego i szczegółowego stanowiska Sądu I instancji co do kwestii prawidłowości oceny, dokonanej przez organ patentowy w zaskarżonej decyzji, zagadnienia renomy znaku Wnoszącej sprzeciw i szczegółowego odniesienia się do dowodów na istnienie renomy, które przedstawiła skarżąca kasacyjnie. Badając sprawę ponownie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 11 sierpnia 2022 r. VI SA/Wa 1190/22 uwzględnił skargę H. i uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego, orzekając jednocześnie o kosztach postępowania. Sąd I instancji w pierwszej kolejności przypomniał poprzednio wydane w sprawie wyroki, podkreślając zasady związania oceną prawną i wskazaniami, jakie wynikają z art. 153 i art. 190 p.p.s.a., które wiążą ponownie orzekające sądy i organy. Uznał przy tym, że rozpoznając ponownie sprawę organ nie zastosował się do zaleceń Sądu. Zdaniem Sądu, zaskarżone orzeczenie zostało wydane z naruszeniem prawa procesowego. Urząd Patentowy nie rozpoznał sprawy w sposób zgodny z zaleceniami Sądu, a tym samym naruszył art. 153 p.p.s.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. WSA nie przesądził jednak o treści decyzji wydanej po ponownym rozpoznaniu sprawy, albowiem uchylając zaskarżoną decyzję nie może nakazać organowi wydania decyzji o określonej treści. Jednakże rozpoznając ponownie sprawę organ weźmie pod uwagę przedstawione rozważania i w pierwszej kolejności rozstrzygnie kwestię posiadania bądź nie renomy spornego znaku, a następnie dopiero, w drugiej kolejności, oceni podobieństwo przeciwstawionych oznaczeń w świetle przesłanek określonych w art. 132 ust. 2 p.w.p. Skargę kasacyjną od ww. wyroku wywiódł Urząd Patentowy RP. Skarga ta została uwzględniona, a Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 11 sierpnia 2022 r. II GSK 2102/22 uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu wyroku Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że Sąd I instancji nie zastosował się do zaleceń wskazanych w wyroku NSA z dnia 1 lutego 2022 r. II GSK 1567/18, czym naruszył przede wszystkim art. 190 p.p.s.a. Nie może być wątpliwości, że wyrok WSA z dnia 17 września 2014 r. kwestionował wcześniejszą decyzję Urzędu Patentowego z uwagi na brak całościowej (pełnej) oceny podobieństwa znaków towarowych, brak rozważenia wszystkich znaków i ich elementów istotnych w kontekście warstwy znaczeniowej (zwłaszcza czy cząstka IBU ma charakter fantazyjny czy tylko sugeruje główny składnik towarów tj. ibuprofen), wreszcie braku całościowej oceny niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, a także wykazywanej przez Wnoszącą sprzeciw renomy jej znaków, czy też zgłoszenia znaku spornego w złej wierze. Podstawą uchylenia poprzedniego orzeczenia WSA (z 22 marca 2018 r. VI SA/Wa 1684/17) był brak wnikliwego i szczegółowego stanowiska co do prawidłowości dokonanej przez organ patentowy oceny zagadnienia renomy znaków Wnoszącej sprzeciw i szczegółowego odniesienia się do dowodów na istnienie renomy, które przedstawiono w sprawie i które były przedmiotem analizy Urzędu Patentowego RP. Naczelny Sąd Administracyjny dokonał zatem oceny wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego przez pryzmat wypowiedzi Urzędu zawartej w decyzji z dnia [...] grudnia 2016 r. stwierdzając, że rozstrzygnięcie to zawiera stanowisko odnośnie do renomy, ocenia dowody przedłożone przez stronę, jednakże Wojewódzki Sąd Administracyjny ustaleń w tym zakresie nie poddał weryfikacji sądowej. Sąd pierwszej instancji pominął zatem zarzut sformułowany w poprzednim wyroku NSA względem wcześniejszego rozstrzygnięcia, którym był brak wnikliwego i szczegółowego stanowiska co do prawidłowości dokonanej przez organ patentowy oceny zagadnienia renomy znaków Wnoszącej sprzeciw i szczegółowego odniesienia się do dowodów na istnienie owej renomy, które w sprawie organ przecież zrelacjonował i przeanalizował, dokonując stosownej oceny zjawiska renomy, przesądzając ją w określonym zakresie i odnosząc następnie do wpływu na sprawę. Znaczenie zastrzeżeń, jakie NSA sformułował względem poprzedniego wyroku WSA, tkwi więc przede wszystkim w braku dokonania przez Sąd I instancji merytorycznej oceny kwestii renomy, którą zaprezentował organ. NSA podkreślił bowiem, że Urząd Patentowy szeroko odniósł się do tego zagadnienia i dokonaną w tym zakresie ocenę Sąd I instancji ma zweryfikować merytorycznie. Nie jest realizacją tej wytycznej, ograniczenie w ponownym postępowaniu kontroli sądowej, wyłącznie do kwestii - w założeniu WSA - swoistej formalnej kolejności procedowania w sprawie przez organ przy ustalaniu renomy i jej wpływu na całą sprawę. Zwrócić należy uwagę, na końcowe podkreślenie jakiego użył NSA w wyroku z 2022 r., że "Dokonana przez organ wykładnia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. - w przypadku, gdy organ całkowicie pominął podniesioną w ramach sprzeciwu okoliczność renomy przyjmując, że przy badaniu istnienia względnych przesłanek odmowy rejestracji znaku towarowego wskazanych w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., wystarczy odwołać się do oceny podobieństwa dokonanej na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., abstrahując przy tej ocenie od statusu przeciwstawionego znaku wcześniejszego, jako znaku renomowanego - jest wadliwa.", co nie oznacza, że przesądzono o potrzebie formalistycznej analizy tej akurat sprawy - najpierw renoma, potem podobieństwo. Niewątpliwie organ wydając decyzję z dnia [...] grudnia 2016 r. przedstawił analizę porównawczą oznaczeń jako pierwszą, na co wskazuje jej treść. Nie można jednak przyjąć, że dokonana w dalszej kolejności analiza renomy (którą notabene organ przesądził w odniesieniu do dwóch przeciwstawionych oznaczeń), nie powinna zostać zbadana pod kątem jej poprawności merytorycznej, tym bardziej, że wyniki i wpływ ustalenia owej renomy organ wyraźnie odnosi do sytuacji Skarżącej, oznaczeń jakie bada oraz wpływu na całokształt sprawy, nie znajdując podstaw do uznania, że może ona przemawiać za eliminacją spornego znaku. W konsekwencji WSA, mylnie odczytując wytyczne i powód uchylenia przez NSA wcześniejszego wyroku, naruszył je nie rozpoznając istoty sprawy. Naruszono zatem art. 190 p.p.s.a., bowiem wykładnia prawa o jakiej mowa w tym przepisie (materialnego i formalnego) musi uwzględniać ustalenia faktyczne jakie były podstawą oceny w zakresie owej wykładni przepisów postępowania. W tym zatem sensie to kontekst stanu faktycznego przyjętego przez NSA przy dokonywaniu wykładni prawa, może związać WSA przy ponownym rozpoznaniu sprawy, co do oceny tych ustaleń. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie przesądzając wyników oceny kwestii renomy i jej wpływu na sprawę należy wskazać, że ponownie badając skargę WSA powinien skontrolować zaskarżoną decyzję w jej całokształcie, tj. w odniesieniu do kwestii podobieństwa oznaczeń i ich konfuzyjnego charakteru, uwzględniając w tym zakresie ustalenia i oceny organu dotyczące renomy znaków H. i to w jaki sposób została ona uwzględniona z punktu widzenia zasygnalizowanego przez NSA w poprzednim wyroku "łagodniejszego" potraktowania oznaczeń renomowanych. WSA, w miarę potrzeby, powinien także ocenić sprawę w kontekście pozostałych przesłanek wskazanych w sprzeciwie, na jakie powołała się strona środek ten wnosząca (m.in. zła wiara, naruszenie spornym znakiem praw osobistych i majątkowych wnioskodawcy). Wadliwe było bowiem przyjęcie założenia, że z wyroku NSA wynikał nakaz zbadania renomy bezwzględnie jako pierwszej. Na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie w dniu 16 lutego 2024 r. H. poparło skargę, natomiast Uprawniona wniosła o jej oddalenie. Rozpoznając sprawę po przekazaniu jej do ponownego rozpoznania, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga zasługiwała na uwzględnienie. W pierwszej kolejności zauważyć trzeba, że zaskarżona decyzja została wydana w związku z wyrokiem WSA w Warszawie z dnia 17 września 2014 r. VI SA/Wa 3234/13, który uchylił poprzednio wydaną w sprawie decyzję z dnia [...] maja 2013 r. unieważniającą prawo ochronne na znak towarowy IBUMAX o nr [...] w zakresie preparatów farmaceutycznych i weterynaryjnych, substancji dietetycznych do celów medycznych, w pozostałym zakresie ochrony sprzeciw oddalającą. Wyrok ten stał się prawomocny (żadna ze stron nie wywiodła skargi kasacyjnej). A zatem organ administracji rozpoznający sprawę ponownie był związany oceną prawną zawartą w powołanym wyroku WSA w Warszawie. W szczególności przy ponownym rozpoznawaniu sprawy miał w sprawie zastosowanie przepis art. 153 p.p.s.a. W świetle tego przepisu ocena prawna i wskazania, co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia. Przepis art. 153 p.p.s.a. ma charakter bezwzględnie obowiązujący. Oznacza to, że ani organ administracji publicznej ani sąd, orzekając ponownie w tej samej sprawie, nie mogą nie uwzględnić oceny prawnej i wskazań wyrażonych wcześniej w orzeczeniu sądu (chyba, że zmienił się stan faktyczny lub stan prawny sprawy, co nie nastąpiło w rozpoznawanej sprawie). Nieprzestrzeganie przepisu art. 153 p.p.s.a. podważa bowiem obowiązującą w demokratycznym państwie prawnym zasadę sądowej kontroli działalności organów administracji i prowadzi do niespójności działania systemu władzy publicznej. Przez ocenę prawną należy rozumieć wyjaśnienie istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich stosowania w rozpoznawanej sprawie, przy czym ocena ta i wskazania, co do dalszego postępowania zostają sformułowane w uzasadnieniu orzeczenia, które w tym zakresie wykazuje moc wiążącą. Wskazania, co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencje oceny prawnej i dotyczą sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy przez organ administracji. Ocena prawna jest wiążąca, o ile odnosi się do tych samych okoliczności faktycznych i prawnych. Natomiast traci ona moc wiążącą: 1) w razie zmiany stanu prawnego, 2) w przypadku zmiany (po wydaniu orzeczenia sądowego) istotnych okoliczności faktycznych sprawy, 3) oraz po wzruszeniu tego orzeczenia w przewidzianym do tego trybie. Naruszenie przez organ administracji publicznej art. 153 p.p.s.a. w razie złożenia skargi powoduje konieczność uchylenia zaskarżonego aktu. W toku instancji zostały także wydane dwa wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego – pierwszy z dnia 1 lutego 2022 r. II GSK 1567/18, a drugi – z dnia 12 października 2023 r. II GSK 2102/22. Rozpoznanie sprawy po raz trzeci w sprawie niniejszej poprzedzał bezpośrednio wyrok NSA z dnia 12 października 2023r. II GSK 2102/22. Stosownie do treści art. 190 p.p.s.a., sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Artykuł 190 p.p.s.a. znajduje zastosowanie, gdy doszło do wydania orzeczenia, o którym mowa w art. 185 § 1 p.p.s.a., a mianowicie gdy zaszła konieczność ponownego rozpoznania sprawy przez wojewódzki sąd administracyjny. Zasada związania wykładnią ustaloną w sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny zachowuje bezpośrednią moc wiążącą w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, któremu sprawa została przekazana. Związanie sądu administracyjnego w rozumieniu art. 190 p.p.s.a. oznacza, że nie może on formułować nowych ocen prawnych - sprzecznych z wyrażonym poglądem Naczelnego Sądu Administracyjnego, lecz zobowiązany jest do podporządkowania się orzeczeniu w pełnym zakresie oraz konsekwentnego reagowania w razie stwierdzenia braku zastosowania się do wskazań w zakresie dalszego postępowania przed organami administracji publicznej. Przyjmuje się, że "związanie wykładnią prawa" oznacza wykładnię przepisów prawa materialnego i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego, jak i kwestii zastosowania określonego przepisu prawa jako podstawy do wydania właśnie takiej decyzji. Przez ocenę prawną rozumie się powszechnie wyjaśnienie istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich stosowania w rozpoznawanej sprawie, zaś wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencje oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości w postaci np. braków w materiale dowodowym lub innych uchybień procesowych (por. wyrok NSA z 6.02.2023 r. II OSK 2726/21). W konsekwencji należy uznać, iż związanie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w rozumieniu art. 190 p.p.s.a., oznacza, iż nie może on formułować nowych ocen prawnych - sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem, a zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie oraz konsekwentnego reagowania poprzez treść nowego wyroku. Nadto należy mieć na uwadze, że stosownie do treści art. 170 p.p.s.a. "Orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i inne organy państwowe, a w przypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby.". Przedmiotem skargi w sprawie niniejszej jest decyzja Urzędu Patentowego z dnia [...] grudnia 2016 r. oddalająca sprzeciw H. (w dacie sprzeciwu H.) wobec udzielenia na rzecz Uprawnionej prawa ochronnego na znak towarowy IBUMAX o nr [...]. Przechodząc do badania zaskarżonej decyzji pod kątem jej legalności, Sąd orzekający w sprawie miał przede wszystkim na uwadze wytyczne NSA sformułowane w wyroku wydanym w sprawie II GSK 2102/22 wskazujące, iż "ponownie badając skargę WSA powinien skontrolować zaskarżoną decyzję w jej całokształcie, tj. w odniesieniu do kwestii podobieństwa oznaczeń i ich konfuzyjnego charakteru, uwzględniając w tym zakresie ustalenia i oceny organu dotyczące renomy znaków wnoszącej sprzeciw i to w jaki sposób została ona uwzględniona z punktu widzenia zasygnalizowanego przez NSA w poprzednim wyroku "łagodniejszego" potraktowania oznaczeń renomowanych. WSA, w miarę potrzeby, powinien także ocenić sprawę w kontekście pozostałych przesłanek wskazanych w sprzeciwie, na jakie powołała się strona środek ten wnosząca (m.in. zła wiara, naruszenie spornym znakiem praw osobistych i majątkowych wnioskodawcy). Wadliwe było bowiem przyjęcie założenia, że z wyroku NSA wynikał nakaz zbadania renomy bezwzględnie jako pierwszej.". W złożonym sprzeciwie został podniesiony m.in. zarzut oparty o przepis art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. (tekst jedn. Dz.U. z 2013 r. poz. 1410). W sprawie bezspornie organ ustalił, że dwa znaki IBUM mają charakter znaków renomowanych. W ocenie Sądu, okoliczność renomy znaków IBUM o nr [...], [...], co do których H. wykazywała renomę (zob. protokół rozprawy z 24.04.2013 r. [...]; zob. także pismo H. z 24.08.2015 r. str. 9, gdzie Skarżąca dowodzi renomy znaków [...], [...]), została przez organ patentowy oceniona prawidłowo w oparciu przedłożone przez Skarżącą dowody w postaci przede wszystkim: badania Pentor Research pt. "Badanie znajomości środków przeciwbólowych i ich reklam" ze stycznia 2009 r., badania Pentor Research pt. "Badanie znajomości i postrzegania środków przeciwbólowych" z lutego 2008 r., badania MEC pt. "Środki przeciwbólowe – raport z badania" z czerwca 2012 r., badania Beeline pt. "Wizerunek matki IBUM na tle konkurencji Znajomość marki" z 15 września 2015 r. oraz dokumentu IMS Health dotyczących danych sprzedażowych produktów pod marką IBUM od roku 2001 do roku 2015. Z badania z 2009 r. wynika, że wzrost znajomości marki IBUM w okresie od lutego 2008 do stycznia 2009 r. osiągnął 56,7%. Natomiast z badania z czerwca 2012 r. wynika, że znajomość wspomagana marki została osiągnięta na poziomie 83%, zaś z września 2015 r. – 69%. Trafnie zatem wskazał organ, że przed zgłoszeniem spornego znaku w roku 2010 r. znajomość marki IBUM wśród odbiorców była znaczna i utrzymuje się ona na stałym wysokim poziomie. Powyższe potwierdzają dokumenty dotyczące sprzedaży produktów IBUM, w tym kapsułek oraz przedłożone przez Skarżącą obszerne dokumenty obrazujące wydatki na reklamę produktów oznaczanych znakiem IBUM. Wobec ustalenia, że przynajmniej dwa znaki wcześniejsze IBUM mają charakter renomowany, należało zbadać, czy zgłoszenie spornego znaku nie nastąpiło z naruszeniem art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. (tekst jedn. Dz.U. z 2013 r. poz. 1410). Przepis ten stanowi, że nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do renomowanego znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego z wcześniejszym pierwszeństwem do rejestracji (o ile znak taki zostanie zarejestrowany) na rzecz innej osoby dla jakichkolwiek towarów, jeżeli mogłoby to przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Przepis ten stosuje się odpowiednio do znaku powszechnie znanego. Znak renomowany jest oznaczeniem, które w odróżnieniu od znaków zwykłych pełniących tylko funkcje wskazywania pochodzenia towaru, realizuje funkcję przyciągania konsumentów towarów oznaczanych takim znakiem. Atrakcyjność takiego znaku towarowego wiąże się z ustaloną wśród odbiorców bardzo dobrą opinią o cechach towaru opatrzonego tym znakiem. Renoma jest więc utrwalonym w świadomości konsumentów wyobrażeniem o wyjątkowych walorach towaru, oczekiwanych i niezawodnie spełnianych pożądane cechach. Okoliczność ustalenia renomy znaków wcześniejszych ma zatem istotne znaczenie dla zastosowania właściwych kryteriów oceny podobieństwa takiego znaku do oznaczenia późniejszego, co wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wydanym w sprawie wyroku z dnia 1 lutego 2022 r. (zob. także wyrok NSA z 24.09.2014 r. II GSK 1195/13). Wystarczający jest taki stopień podobieństwa pomiędzy znakami towarowymi aby z jego powodu dany krąg odbiorców kojarzył oznaczenie ze znakiem. Wymagane jest więc podobieństwo obydwu znaków, które skutkuje łączeniem oznaczenia ze znakiem wcześniejszym przez właściwych odbiorców i dochodzi do powstania w świadomości odbiorców towarów związku myślowego pomiędzy obydwoma znakami towarowymi, przy czym odbiorcy wcale nie muszą mylić tych znaków (por. wyrok NSA z 22.01.2014 r. II GSK 1600/12). Dla prawidłowej oceny czy doszło do naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. niezbędnym było najpierw przedstawienie sposobu rozumienia zawartych w tym przepisie przesłanek: 1) identyczności lub podobieństwa do renomowanego znaku towarowego oraz sytuacji, że 2) mogłoby to przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Co do pierwszej przesłanki – identyczności lub podobieństwa do renomowanego znaku towarowego, w orzecznictwie oraz doktrynie przyjmuje się, że wystarczający jest taki stopień podobieństwa pomiędzy znakiem towarowym a oznaczeniem, aby z jego powodu dany krąg odbiorców kojarzył oznaczenie ze znakiem. Owo kojarzenie sprowadza się do przyjęcia związku między tymi oznaczeniami. Wystarczy bowiem, że stopień podobieństwa skutkuje wywołaniem u danego kręgu odbiorców przekonania, że między oznaczeniem a znakiem występuje pewien związek. Wymagane jest więc podobieństwo obydwu znaków, które skutkuje łączeniem oznaczenia ze znakiem wcześniejszym przez właściwych odbiorców i dochodzi do powstania w świadomości odbiorców towarów związku myślowego pomiędzy obydwoma znakami towarowymi. Odbiorcy wcale nie muszą mylić tych znaków (por. wyrok TSUE z 10.04.2008 r. C-102/07, pkt 40; wyrok TSUE z 27.11.2008 r. C-252/07, pkt 30; wyrok TSUE z 18.06.2009 r. C-487/07). W sprawie C-252/07 TSUE stwierdził: "fakt, że późniejszy znak towarowy przywodzi przeciętnemu właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu i rozsądnemu konsumentowi na myśl wcześniejszy znak towarowy, jest jednoznaczny z istnieniem takiego związku" (pkt 60). Nie jest natomiast wymagane, aby stopień podobieństwa między znakiem towarowym a oznaczeniem używanym przez osobę trzecią był na tyle duży, by wywoływać prawdopodobieństwo wprowadzenia danego kręgu odbiorców w błąd (pkt 36 wyroku w sprawie C-487/07 i powołane tam orzecznictwo). Punkt odniesienia do oceny związku myślowego pomiędzy późniejszym znakiem towarowym a wcześniejszym renomowanym znakiem towarowym stanowi pogląd właściwych odbiorców towarów zbywanych aktualnie bądź w przyszłości pod późniejszym znakiem. Występowanie takiego związku należy oceniać całościowo, biorąc pod uwagę wszystkie mające znaczenie czynniki. Jako właściwych odbiorców określa się przeciętnych odbiorców danych towarów, dobrze poinformowanych, uważnych i racjonalnych (pkt 33 wyroku w sprawie C-252/07). Przy czym nie można odmówić zasadniczo racji organowi, że przeciętny odbiorca produktów farmaceutycznych jako towarów mających wpływ na zdrowie, charakteryzuje się wyższą uważnością, jednakże nie można pominąć i tego, na co wskazuje Skarżąca, że produkty farmaceutyczne takie jak oznaczone znakiem IBUM dostępne są nie tylko w punktach typu apteki, gdzie możliwe jest skorzystanie z pomocy profesjonalisty, ale i np. w supermarketach. Z kolei przy ocenie podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, z których wcześniejszy jest znakiem renomowanym, jako podstawy omawianego związku myślowego właściwe są metody analogicznie stosowane przy ocenie niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd czyli ocena musi być całościowa przy uwzględnieniu wszystkich istotnych czynników stanu faktycznego (por. wyrok NSA z 12.10.2010 r. II GSK 849/09). W świetle art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. przeszkodą uzasadniającą odmowę udzielenia prawa wyłącznego na oznaczenie identyczne lub podobne do wcześniejszego znaku renomowanego jest prawdopodobieństwo uzyskania nienależnej korzyści ze znaku towarowego cieszącego się renomą. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku w sprawie II GSK 849/09 "Uprawniony z rejestracji renomowanego (rozpoznawalnego lub znanego) znaku towarowego powinien przeprowadzić dowód, że używanie znaku późniejszego zachwieje pozycją rynkową jego znaku lub też spowoduje wzrost znaczenia rynkowego znaku późniejszego." Jednocześnie za stanowiskiem doktryny wskazał, że "Uprawniony z rejestracji renomowanego znaku towarowego w toku postępowania o unieważnienie prawa ochronnego może mieć obiektywnie uzasadnione trudności w wykazaniu rzeczywistego istnienia tych okoliczności." Dlatego Trybunał dopuszcza przeprowadzenie dowodu na wykazanie prawdopodobieństwa (podkr. NSA) powstania szkody (przez osłabienie stopnia zdolności odróżniającej znaku towarowego lub jego renomy) lub uzyskania nienależnych korzyści (przez wykorzystanie charakteru odróżniającego lub renomy znaku) w przyszłości (R. Skubisz: Glosa do wyroku NSA z dnia 27 lutego 2008 r., sygn. akt II GSK 359/07 – Przegląd Sądowy 2009, kwiecień, s.138-150).". Wykazanie prawdopodobieństwa to, znane procedurze administracyjnej "uprawdopodobnienie", które jest czymś mniej niż udowodnienie, określa się go jako "surogat dowodu", a w doktrynie np. w odniesieniu do postępowania cywilnego podkreśla się, że uprawdopodobnienie jest środkiem zastępczym dowodu w znaczeniu ścisłym, nie dającym pewności, lecz tylko wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o jakimś fakcie. W wyroku dotyczącym sprawy L. (C-487/07) Trybunał wskazał, jakie okoliczności powinny być brane pod uwagę przy ocenie czy występuje ryzyko czerpania nienależnych korzyści z cudzej renomy, stwierdzając, że: "W celu ustalenia, czy używanie oznaczenia powoduje czerpanie nienależnej korzyści z charakteru odróżniającego lub renomy znaku towarowego, należy dokonać całościowej oceny, która będzie uwzględniać wszystkie czynniki mające znaczenie w okolicznościach danej sprawy, wśród których możemy wyróżnić między innymi intensywność renomy i stopień charakteru odróżniającego znaku towarowego, stopień podobieństwa między kolidującymi ze sobą znakami oraz charakter danych towarów lub usług i istniejący między nimi stopień pokrewności. W odniesieniu do intensywności renomy i stopnia charakteru odróżniającego znaku towarowego Trybunał orzekał już w przeszłości, że im bardziej odróżniający będzie ten znak i im większa renoma, którą się on cieszy, tym łatwiej będzie przyjąć istnienie naruszenia. Z orzecznictwa wynika również, że im szybciej i silniej oznaczenie przywołuje na myśl znak towarowy, tym większe prawdopodobieństwo, że aktualne i przyszłe używanie oznaczenia będzie skutkować czerpaniem nienależnej korzyści z charakteru odróżniającego lub renomy znaku towarowego bądź też działać na ich szkodę.". Dalej Trybunał podkreślił, iż: "W tym względzie należy sprecyzować, że kiedy osoba trzecia próbuje, poprzez używanie oznaczenia podobnego do renomowanego znaku towarowego, działać w jego cieniu w celu skorzystania z jego atrakcyjności, reputacji i prestiżu oraz wykorzystać, bez żadnej rekompensaty finansowej i bez podjęcia ze swej strony żadnego wysiłku w tym kierunku, wysiłek handlowy włożony przez właściciela znaku towarowego w wykreowanie i utrzymanie jego wizerunku, odnoszenie korzyści z takiego używania winno zostać uznane za czerpanie nienależnej korzyści z charakteru odróżniającego lub renomy wspomnianego znaku.". Stanowisko to Sąd orzekający w sprawie podziela. Natomiast w wyroku z dnia 17 kwietnia 2019 r. VI SA/Wa 2002/18 trafnie WSA w Warszawie wskazał, że związek przyczynowy pomiędzy szkodliwym działaniem późniejszego znaku towarowego na renomowany znak towarowy powinien być oceniony całościowo, przy uwypukleniu wszystkich czynników mających znaczenie w okolicznościach danej sprawy, a w szczególności stopnia podobieństwa pomiędzy kolidującymi między sobą znakami, charakteru towarów lub usług, dla których kolidujące ze sobą znaki zostały zarejestrowane intensywnie używane i renomy wcześniejszego znaku towarowego, stopnia samoistnego lub uzyskanego w następstwie używania charakteru odróżniającego wcześniejszego znaku towarowego. Przy ocenie sytuacji prawdopodobieństwa przyniesienia zgłaszającemu spornego znaku nienależnej korzyści lub bycia szkodliwym dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego, przyjmuje się, że używanie spornego znaku, który budzi skojarzenia, gdyż zawiera identyczny element oraz prawie identyczny jak znak renomowany, może przynieść uprawnionemu ze spornego znaku nienależną korzyść przez zwrócenie uwagi klienta na swoje towary i usługi oznaczane spornym znakiem wśród oferty innych konkurentów. Istotne znaczenie ma bowiem okoliczność, że oba znaki przeznaczone są do oznaczania asortymentu tego samego rodzaju towarów, kierowanych przy tym do tego samego kręgu odbiorców. Organ winien zatem rozważyć w tym kontekście, czy potencjalni odbiorcy towarów oznaczanych spornym znakiem towarowym, należący jednocześnie do ogólnej kategorii klientów nabywających środki farmaceutyczne (przeciwbólowe), mogą przenosić pozytywne wyobrażenia związane ze znakami przeciwstawionymi na towar oznaczony spornym znakiem towarowym, przy uwzględnieniu że znaki dotyczą identycznych lub wysoce podobnych towarów. Ewentualne istnienie związku skojarzeniowego między porównywanymi znakami towarowymi sprawia, że siła przyciągania wcześniejszych znaków towarowych może zostać przeniesiona na sporny znak towarowy. A zatem ocenę argumentów H. podniesionych w toku postępowania wywołanego sprzeciwem, organ patentowy winien ocenić, mając na uwadze przedstawione wyżej rozumienie treści art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Zauważyć dodatkowo należy, w odniesieniu do argumentacji organu zawartej w decyzji, że nie tyle Skarżąca wskazuje na spadek sprzedaży swoich towarów, ile na wzrost sprzedaży produktów oznaczonych spornych znakiem przy niewielkim nakładzie finansowym Uprawnionej na reklamę, z uwagi na korzystanie z popularności marki IBUM (zob. na pismo H. na k. 76 t. V akt administracyjnych, stanowiące załącznik do rozprawy; por. także pismo H. z 24.08.2015 r.). Okoliczność ta również winna zostać przez organ patentowy oceniona w kontekście przesłanki "przyniesienia uprawnionemu nienależnej korzyści". Tymczasem organ ocenił, że Skarżąca nie wykazała spełnienia przesłanek z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., nie przedstawiając jednakże sposobu ich rozumienia i nie odnosząc dokonanej wykładni do argumentacji H. Tak dokonana konstatacja organu musiała zostać uznana za przedwczesną. W ocenie Sądu, organ patentowy nie przeprowadził w sposób prawidłowy analizy przesłanek wskazanych w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., w tym analizy podobieństwa przedmiotowych znaków towarowych. Obszerne wywody organu w treści decyzji dotyczą podobieństwa o którym mowa w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., a zatem podobieństwa ocenianego z większym rygoryzmem. Zarzut skargi w tym zakresie Sąd uznał za trafny. W tym kontekście organ naruszył także przepis art. 153 p.p.s.a. WSA w Warszawie w wyroku z dnia 17 września 2014 r. wskazał bowiem wprost, że dla prawidłowego zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. konieczne było zbadanie czy znaki H. są renomowane. Przy czym samo stwierdzenie przez organ, że dwa znaki IBUM są renomowane, nie wyczerpuje badania w tym zakresie. Niezbędne było bowiem zbadanie zaistnienia przesłanek z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. W związku z powyższym w tym istotnym dla wyniku sprawy zakresie, zaskarżona decyzja zawiera deficyty, które wymagają uzupełnienia – przeanalizowania podobieństwa znaków renomowanych ze spornym znakiem IBUMAX przez pryzmat podobieństwa ocenianego "łagodniej", z uwzględnieniem wywodów Sądu zawartych powyżej oraz całokształtu argumentacji H. podniesionej na poparcie naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. W ocenie Sądu, w sprawie doszło do naruszenia przepisów postępowania tj. art. 7, 77 § 1 i 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. w powiązaniu z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Mając na uwadze powyższe, w oparciu o przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. Sąd uchylił zaskarżoną decyzję. Mając zaś na uwadze przyczyny uchylenia decyzji zaskarżonej, za przedwczesne Sąd uznał odnoszenie się do zarzutu naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Odnosząc się zaś do zarzutu naruszenia przez organ patentowy przepisu art. 132 ust. 2 pkt 1 p.w.p., zgodnie z którym "Nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli: 1) zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony", Sąd wskazuje, że stanowisko organu nie jest niezgodne z prawem. Zdaniem Strony, zgłoszenie spornego znaku nastąpiło w złej wierze. W ocenie Sądu, trafnie wskazał organ, że w sprawie nie zostało wykazane by sporny znak został zgłoszony przez Uprawnioną w złej wierze. Kryterium decydującym, świadczącym o złej lub dobrej wierze uprawnionego, jest całokształt okoliczności dotyczący stanu świadomości uprawnionego w dacie zgłoszenia spornego znaku. Tylko zła wiara istniejąca w dacie zgłoszenia znaku do rejestracji jest podstawą do jego unieważnienia, bowiem tylko wtedy można mówić o istnieniu negatywnej przestanki rejestracyjnej. Dla oceny złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma zamiar naganny z punktu widzenia zasad uczciwości. W doktrynie i judykaturze wskazuje się różne formy zjawiskowe zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze. Jest tak przede wszystkim wówczas, gdy zgłoszenie znaku jest dokonywane w celu zablokowania zgłoszenia lub zablokowania używania oznaczenia podmiotowi używającemu to oznaczenie na rynku, bądź wyeliminowania konkurenta z zamiarem przechwycenia jego klienteli. O złej wierze można mówić także wtedy, gdy zgłoszenie znaku nastąpiło w celach spekulacyjnych bez zamiaru używania znaku, a po to, by uzyskać korzyści od podmiotu posiadającego znak (zob. wyrok NSA z 21.10.2015 r. II GSK 1912/14). Zła wiara wiąże się z powzięciem przez zgłaszającego informacji, które racjonalnie ocenione, powinny skłonić go do refleksji, że jego zgłoszenie może naruszać prawa w wykonywanej działalności gospodarczej przez inną osobę (por. wyrok NSA z 19.10.2017 r. II GSK 1701/17). Badanie złej wiary dokonywane jest według daty dokonania zgłoszenia oznaczenia do ochrony. Jednakże przy jej badaniu należy wziąć pod uwagę również okoliczności, które miały miejsce już po zgłoszeniu, a nawet po zarejestrowaniu znaku towarowego. Nieuczciwy zamiar zgłaszającego jest możliwy do odczytania przez ocenę konkretnych okoliczności sprawy, które zaistniały zarówno przed datą zgłoszenia, jak i po tej dacie (zob. wyrok NSA z 4.07.2019 r. II GSK 2477/17). W sprawie takie okoliczności nie zostały wykazane. H. wskazywało, że o złej wierze Uprawnionego świadczą następując okoliczności: pierwsza próba zarejestrowania spornego znaku w roku 2003 zakończona decyzją odmowną. Dopiero złożenie wniosku po raz wtóry, spowodowało, że sporny znak towarowy uzyskał ochronę. Przy czym Uprawniona wiedziała o istnieniu znaków IBUM, a zgłoszenie spornego znaku po raz wtóry odbyło się w toku intensywnej kampanii reklamowej znaku IBUM. W ocenie Sądu, okoliczność że Uprawniona wiedziała o funkcjonowaniu na rynku znaku należącego do H., będącym już wówczas znakiem rozpoznawalnym oraz że pierwsza próba uzyskania ochrony na sporny znak nie powiodła się, nie świadczy w świetle przedstawionych wyżej rozważań, o złej wierze Uprawnionej. Zaś do zakresu przeszkody z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. należą wszystkie prawa majątkowe i osobiste, które mogłyby być naruszone przez wykonywanie prawa ochronnego na znak towarowy. Ta szczególna przeszkoda ma znaczenie na etapie postępowania o unieważnienie prawa, bowiem dopiero wówczas możliwe jest wykazanie naruszenia danego prawa majątkowego osoby trzeciej w następstwie używania spornego znaku. W sprawie Wnosząca sprzeciw podniosła, że znak IBUM jest składnikiem przedsiębiorstwa, zatem posiada majątkowy charakter. Zdaniem Sądu, wskazany wyżej przepis dotyczy innych kwestii majątkowych niż znak towarowy, co trafnie wskazał organ patentowy. Mając na uwadze powyższe, w oparciu o przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 § 1 i 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., a także art. 153 p.p.s.a. i w powiązaniu z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., orzeczono jak w sentencji o uchyleniu decyzji zaskarżonej. Ponownie rozpoznając sprawę organ patentowy weźmie pod uwagę wyżej sformułowane wskazania co do dalszego postępowania. Na rozprawie w dniu 16 lutego 2024 r. Sąd oddalił wniosek dowodowy strony Skarżącej zawarty w piśmie z dnia 13 lutego 2024 r., albowiem w ocenie Sądu, nie została spełniona dyspozycja art. 106 § 3 p.p.s.a. Przeprowadzenie dowodu z dokument objęty wnioskiem o pn. Raport z badania ilościowego dot. znaków towarowych IBUM oraz IBUMAX przygotowanego dla H. nie jest niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości w sprawie. Zauważyć należy, że Sąd nie ustala okoliczności faktycznych sprawy. Dowody mające na celu wykazanie: stopnia znajomości i renomy znaku IBUM, stopnia znajomości znaku IBUMAX, stopnia podobieństwa między nimi i ryzyka pomyłek organ winien przedkładać organowi patentowemu. Zaś sąd administracyjny co do zasady orzeka na podstawie akt sprawy. Sąd nie uwzględnił wniosku Uprawnionej o odroczenie rozprawy. Pełnomocnik Uprawnionej formułując ww. wniosek wskazał, że nie otrzymał pisma Skarżącej z dnia 13 lutego 2024 r. W tym miejscu zauważyć należy, że na rozprawie udostępniono Uprawnionej ww. pismo celem zapoznania się z argumentacją tam zawartą. A zatem prawo Uprawnionej do zaznajomienia się z argumentacją strony przeciwnej w kontekście prawa do obrony nie zostało naruszone. Dodać przy tym należy, że załączony do pisma raport nie stanowi okoliczności nowej, ale w toku postępowania był już składany przez Stronę. Nadto wskazać trzeba, że przepisy ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w art. 109 i 110 p.p.s.a. wskazują, w jakich warunkach sąd ma obowiązek odroczenia rozprawy. Są to przede wszystkim nieprawidłowości w zawiadomieniu którejkolwiek ze stron, konieczność zawiadomienia o toczącym się postępowaniu osób, które dotychczas nie brały udziału w sprawie oraz nieobecność strony lub jej pełnomocnika wywołana nadzwyczajnym wydarzeniem lub inną znaną sądowi przeszkodą. W sprawie takie okoliczności nie miały miejsca. Na zasadzie art. 200 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. Sąd zasądził na rzecz H. zwrot kosztów postępowania obejmujący uiszczoną opłatę od skargi, opłatę karbowa od pełnomocnictwa i wynagrodzenie pełnomocnika, wedle § 14 ust. 1 pkt 1 lit. b rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r. poz. 1800).
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI