VI SA/Wa 4/24
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Stowarzyszenia na decyzję Prezesa NFZ, uznając umowy o prowadzenie wykładów za umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Sprawa dotyczyła skargi Stowarzyszenia na decyzję Prezesa NFZ, która utrzymała w mocy decyzję o objęciu A. L. obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług. Stowarzyszenie twierdziło, że zawarte umowy były umowami o dzieło, ponieważ dotyczyły opracowania i wygłoszenia autorskich wykładów. Sąd uznał jednak, że charakter tych umów, polegający na przekazaniu wiedzy i wymagający starannego działania, a nie konkretnego rezultatu, kwalifikuje je jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia.
Przedmiotem skargi Stowarzyszenia była decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymująca w mocy decyzję o objęciu A. L. obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług. Stowarzyszenie argumentowało, że zawarte umowy, nazwane umowami o dzieło, dotyczyły opracowania i wygłoszenia autorskich wykładów, które powinny być traktowane jako utwory w rozumieniu prawa autorskiego. Sąd administracyjny, analizując charakter umów, odwołał się do przepisów Kodeksu cywilnego dotyczących umowy o dzieło (wymagającej konkretnego rezultatu) i umowy zlecenia (wymagającej starannego działania). Sąd, opierając się na bogatym orzecznictwie, uznał, że przygotowanie i przeprowadzenie wykładów, nawet z wykorzystaniem własnych materiałów, stanowi świadczenie usług dydaktycznych, a nie wykonanie dzieła. Kluczowe było stwierdzenie, że celem umów było przekazanie wiedzy, a nie osiągnięcie konkretnego, samoistnego rezultatu, który można by ocenić pod kątem wad. Poziom opanowania materiału przez słuchaczy nie jest rezultatem w rozumieniu umowy o dzieło. W związku z tym, Sąd uznał, że umowy te podlegały przepisom o umowie zlecenia, a co za tym idzie, osoba wykonująca te umowy podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Skarga Stowarzyszenia została oddalona.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (1)
Odpowiedź sądu
Umowy o opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów na kursach stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia, a nie umowy o dzieło.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że kluczowe dla rozróżnienia umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest charakter zobowiązania: umowa o dzieło wymaga konkretnego, samoistnego rezultatu, podczas gdy umowa o świadczenie usług wymaga starannego działania. Przygotowanie i prowadzenie wykładów, nawet z autorskimi materiałami, jest czynnością starannego działania zmierzającą do przekazania wiedzy, a nie wytworzenia dzieła w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Poziom opanowania wiedzy przez słuchaczy nie jest rezultatem umowy o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (13)
Główne
ustawa o świadczeniach art. 66 § 1 pkt 1 lit. e
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
Obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.
k.c. art. 750
Kodeks cywilny
Do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
k.c. art. 627
Kodeks cywilny
Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Umowa o dzieło jest umową rezultatu.
k.c. art. 734
Kodeks cywilny
Przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowa zlecenie jest umową starannego działania.
Pomocnicze
ustawa o świadczeniach art. 109 § ust. 1-3 i 6
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
ustawa o świadczeniach art. 85 § 4
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
Składkę na ubezpieczenie zdrowotne od umów zlecenia i podobnych oblicza, pobiera i odprowadza zamawiający.
u.p.a. art. 1 § 1
Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych
Definicja utworu jako rezultatu twórczej działalności człowieka.
k.p.a. art. 7
Kodeks postępowania administracyjnego
Obowiązek organów administracji publicznej do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego.
k.p.a. art. 77 § 1
Kodeks postępowania administracyjnego
Obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego.
k.p.a. art. 86
Kodeks postępowania administracyjnego
Dowód z przesłuchania strony jako dowód posiłkowy.
p.u.s.a. art. 1 § 1
Ustawa - Prawo o ustroju sądów administracyjnych
Sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej.
p.p.s.a. art. 134 § 1
Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Sąd rozstrzyga w granicach sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi.
p.p.s.a. art. 151
Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Oddalenie skargi przez sąd administracyjny.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Umowy o prowadzenie wykładów są umowami o świadczenie usług, a nie umowami o dzieło, ponieważ nie prowadzą do wytworzenia konkretnego, samoistnego rezultatu, lecz wymagają starannego działania.
Odrzucone argumenty
Zawarte umowy o opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów są umowami o dzieło, ponieważ ich przedmiotem jest utwór w rozumieniu prawa autorskiego, a strony miały na celu osiągnięcie określonego rezultatu.
Godne uwagi sformułowania
Umowa o dzieło jest umową o 'rezultat usługi'. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie. Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (...) jak i dla umów o świadczenie usług (...). Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania.
Skład orzekający
Jakub Linkowski
przewodniczący
Danuta Szydłowska
sędzia
Justyna Żurawska
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Kwalifikacja umów o prowadzenie wykładów i szkoleń jako umów o świadczenie usług (zlecenia) zamiast umów o dzieło, w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego stanu faktycznego i interpretacji przepisów dotyczących ubezpieczeń społecznych i cywilnego prawa umów.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu rozróżnienia między umową o dzieło a umową zlecenia, co ma bezpośrednie przełożenie na obowiązki składkowe i ubezpieczeniowe. Interpretacja sądu jest kluczowa dla wielu wykonawców i zleceniodawców.
“Umowa o dzieło czy zlecenie? Sąd wyjaśnia, kiedy wykłady oznaczają obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyVI SA/Wa 4/24 - Wyrok WSA w Warszawie Data orzeczenia 2024-05-14 orzeczenie nieprawomocne Data wpływu 2024-01-03 Sąd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie Sędziowie Danuta Szydłowska Jakub Linkowski /przewodniczący/ Justyna Żurawska /sprawozdawca/ Symbol z opisem 652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych Skarżony organ Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Treść wyniku Oddalono skargę Sentencja Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jakub Linkowski Sędziowie Sędzia WSA Danuta Szydłowska Asesor WSA Justyna Żurawska (spr.) Protokolant spec. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 maja 2024 r. sprawy ze skargi S. w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2023 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Uzasadnienie Przedmiotem skargi S. w K. (dalej: "Strona", "Skarżący, "Stowarzyszenie") jest decyzja nr [...] Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2023r. utrzymująca w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2018 r. ustalającą objęcie A. L. obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Podstawę prawną decyzji stanowiły: art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5, 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2022 r. poz. 2561, ze zm.), dalej także: "ustawą o świadczeniach", art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz.U. poz. 1493) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz.U. z 2022 r. poz. 2000, ze zm.), dalej: "k.p.a.". Decyzja ta została wydana w następującym stanie sprawy: Na skutek wniosku Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (pismo z 24.01.2018r.) o rozpatrzenie sprawy w zakresie zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego A. L. (dalej: "Zainteresowana"), Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "organ I instancji") wszczął postępowanie. Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, decyzją z dnia [...] maja 2018 r., na podstawie art. 109 ust. 1-3 i 6 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2018 r., poz. 1510, ze zm.), organ I instancji stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanej z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług w okresach/dniach: 9.01.2013 r. - 11.01.2013 r., 25.01.2013 r., 13.02.2013 r., 15.02.2013 r., 7.10.2013 r.-18.10.2013r. oraz 7.10.2013 r. -17.10.2013 r. Odwołanie od powyższej decyzji wniosło Stowarzyszenie, wskazując że łączące Stowarzyszenie i Zainteresowaną umowy to umowy o dzieło, a nie umowy o świadczenie usług. Ustalenie to leży u podstaw wadliwości decyzji. Decyzją z dnia [...] października 2023 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ", "organ odwoławczy") utrzymał w mocy decyzję organu I instancji z dnia [...] maja 2018 r. W uzasadnieniu Prezes NFZ wyjaśnił, że w okresie objętym decyzją organu I instancji miały zastosowanie przepisy ustawy o świadczeniach. Następnie przytoczył przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz.U. z 2022 r. poz. 1009, ze zm.), dalej: "ustawa systemowa", art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach oraz art. 627 i art. 734 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz.U. z 2022 r. poz. 1360, ze zm.), dalej "k.c.". Dalej organ odwoławczy wskazał, że Stowarzyszenie zawarło z Zainteresowaną, objęte wnioskiem ZUS, następujące umowy nazwane umowami o dzieło: 1) nr [...] zawarta w dniu 1 stycznia 2013 r., której przedmiotem było: "opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów na kursie dla kandydatów na głównego księgowego [...]". 2) nr [...] zawarta w dniu 15 stycznia 2013 r., której przedmiotem było: "opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów na kursie dla kandydatów na głównego księgowego [...]" 3) nr [...] z dnia 11 lutego 2013 r., której przedmiotem było: "opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów na kursie dla kandydatów na głównego księgowego [...]" 4) nr [...] z dnia 11 lutego 2013 r., której przedmiotem było: "opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów na kursie dla kandydatów na głównego księgowego [...]", 5) nr [...] z dnia 7 października 2013 r., której przedmiotem było: "opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów na kursie Dyplomowanego księgowego – [...] dnia 11, 18 październik 2013 (16 godzin)", 6) nr [...] z dnia 7 października 2013 r., której przedmiotem było: "opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów na kursie Dyplomowany księgowy – [...] dnia 10, 17 październik 2013 (16 godzin)". Zdaniem Prezesa NFZ w zawartych przez strony umowach nie sposób odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Przygotowanie oraz przeprowadzenie wykładów na określony temat jest szeregiem czynności, wykonywanych z należytą starannością przez Zainteresowaną. Trudno wskazać w badanym przypadku weryfikowalny, samoistny wynik analizowanych umów. Także brak jest w zapisach spornych umów uregulowania kwestii odpowiedzialności Zainteresowanej za ewentualne wady dzieła charakterystycznego dla umów o dzieło. Prezes NFZ nie podzielił stanowiska Strony, z którego wynika, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zawarte umowy są umowami o dzieło, należy uznać za chybione. Wyjaśnił, że na gruncie obowiązujących przepisów ww. ustawy wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Jednakże umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło. Nadto, zdaniem organu, możliwa jest umowa o dzieło, nieobjęta obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy (ewentualnie cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. Organ nie zgodził się ze stanowiskiem Strony, iż w przedmiotowej sprawie Zainteresowana prowadząc wykłady na kursach wytworzyła jakieś dzieło. Rozróżnić należy samo wytworzenie dzieła np. opracowanie jakiejś nowatorskiej koncepcji naukowej i utrwalonej np. w artkule naukowym, czy książce na dany temat, od prowadzenia cyklu wykładów na ten temat w oparciu o stworzoną wcześniej publikację. W przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło w myśl przepisów dot. umów o dzieło nie zostało oznaczone. Umowy zawarte z Zainteresowaną nie miały charakteru umów o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów Kodeksu cywilnego nie może być świadczenie usług dydaktycznych. W sprawie przedmiotem działania Zainteresowanej był cały proces, na który składało się m.in. przygotowanie i przeprowadzenie wykładów na określonych w umowach kursach. Sposób czy zasady przedstawiania wygłaszanych treści nie mogą być utożsamiane z rezultatem, który byłby samoistny, weryfikowalny i niezależny od dalszego działania twórcy. Wykonywanie przez Zainteresowaną umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci m.in wygłoszenia/wytłumaczenia zagadnień związanych z wykładaną materią. Innymi słowy zawarte umowy były umowami o świadczenie usług dydaktycznych polegających na przeprowadzeniu wykładów na kursach dotyczących zagadnień księgowych. Umowa o świadczenie usług jak i umowa zlecenie są przykładem umów starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Dokonując oceny stanu faktycznego przedmiotowej sprawy, Prezes NFZ uznał, iż czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów mają charakter czynności właściwych dla umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zainteresowana na mocy zawartych umów wykonywała obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych umów edukacyjnych. Zainteresowana przygotowała stosowne opracowania, a następnie w oparciu o przygotowany projekt przeprowadziła cykl szkoleń, w wymiarze i zgodnie z planem realizacji cyklu szkoleń. Przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach, tzn. zmierzających najpierw do opracowania, a następnie do wykonania programu nauczania z danego zakresu trudno uznać, że umowy te polegały "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.). Zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Trudno wskazać w ww. umowach indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). Po analizie ogólnego charakteru materiałów dydaktycznych, znajdujących się w aktach sprawy Prezes NFZ uznał, że powyższe materiały jakkolwiek urzeczywistnione, stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartych umów poprzez przeprowadzenie szkoleń i trudno je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Wypracowane materiały dydaktyczne, poradniki i programy, czy też koncepcje przeprowadzenia zajęć oraz ich dobór, nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. W przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowy zawarte z Zainteresowaną wbrew treści odwołania, nie miały charakteru umów o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Zdaniem Prezesa NFZ przygotowanie i zaprezentowanie szkoleń/zajęć stanowiło jedynie "środek do celu" jakim była edukacja. Organ wypowiedział się także co do przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego, wskazując że zostało ono przeprowadzone prawidłowo. Skargę na powyższą decyzję Prezesa NFZ wniosło Stowarzyszenie, zaskarżając ją i domagając się jej uchylenia w całości oraz uchylenia decyzji organu I instancji, a nadto o zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie: 1) przepisów postępowania, tj.: a) art. 7 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach poprzez dokonanie dowolnej oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego przyjęcia charakteru prawnego każdej zawartej przez strony umowy jako umowy o świadczenie usług, podczas gdy zgodnie z wolą stron i treścią każdej umowy - przedmiotem umów łączących strony było opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów, będących utworem w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych; b) art. 7 k.p.a. w zw. z art. 75 k.p.a. w zw. z art. 86 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie i nieprzesłuchanie przez organ A. L. oraz ze strony płatnika K. J. i B. K., podczas gdy dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z ich przesłuchania prowadziłoby do wniosku, iż wolą stron było zawarcie i realizowanie umów o dzieło; 2) przepisów prawa materialnego, tj.: a) art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 3531 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i niesłuszne zakwalifikowanie przez organ odwoławczy - w ślad za organem I instancji, że płatnika składek i Zainteresowaną łączyły umowy o świadczenie usług, do których na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenie, a tym samym pominięcie zgodnego zamiaru i woli stron zawartych umów w zakresie kwalifikacji prawnej dokonanych przez strony czynności w ramach zasady swobody umów, a także niedokonanie wykładni oświadczeń woli stron oraz całkowite pominięcie przez organ, iż strony zawarły umowy o dzieło w sposób odpowiadający właściwościom oraz cechom charakterystycznym dla owego stosunku obligacyjnego; b) art. 627 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że charakter czynności polegających m.in. na opracowywaniu i wygłoszeniu autorskich wykładów, przynoszących określony efekt nie doprowadził do nawiązania przez strony umowy o dzieło, a co za tym idzie powstania rezultatu wymaganego dla owego stosunku prawnego, a także niesłuszne przyjęcie, iż oczekiwanie stron towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu umowy o dzieło mogło zostać zrealizowane wyłącznie jako element umowy o świadczenie usług, do której na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zleceniu, c) art. 734 k.c. w zw. z art. 750 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie, polegające na przyjęciu, że Stowarzyszenie łączyły z Zainteresowaną umowy o świadczenie usług, do których na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zleceniu, podczas gdy pogłębiona analiza okoliczności faktycznych sprawy powinna prowadzić do ustalenia, iż celem i efektem zawartych umów o dzieło było osiągnięcie przez jej strony określonego rezultatu, d) art. 65 pkt 1, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1 oraz art. 107 ust. 5 i art. 109 ustawy o świadczeniach poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że Zainteresowana jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów o dzieło podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, tak jak osoba wykonująca pracę w oparciu o umowę zlecenie czy umowę o świadczenie usług; e) art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy systemowej poprzez ich błędną wykładnię, a mianowicie poprzez uznanie, iż zgodnie z przepisami ustawy systemowej należałoby stwierdzić obowiązek płatnika w zakresie zgłoszenia i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego osób wykonujących realizację procesu dydaktycznego w oparciu o umowę o dzieło. W uzasadnieniu skargi Stowarzyszenie przedstawiło argumenty na poparcie ww. podstaw. Podkreśliło, że strony łączyły umowy o dzieło. Zdaniem Skarżącego każdy, kto ma najmniejsze doświadczenia dydaktyczne wykonywane inaczej niż jednorazowo wie, że zarówno ze względów obiektywnych (zmiany programowe, zmiany w stanie prawnym, zmiany w praktyce itp.), jak i subiektywnych (doskonalenie techniki i sposobu prowadzenia zajęć, zróżnicowanie zajęć ze względu na różne grupy słuchaczy) konieczne jest ciągłe doskonalenie wykonywania zajęć dydaktycznych. Na ogół nie jest możliwym tylko powielanie zajęć, bez wnoszenia do nich nowych, twórczych elementów. Organ na żadnym etapie postępowania administracyjnego nie zajmował się tą kwestią, czego rezultatem jest brak odniesienia się do tychże zagadnień także w zaskarżonej decyzji. Strona wskazała nadto, że celem każdej umowy łączącej jej strony było uzyskanie określonego rezultatu w postaci opracowania koncepcji i przeprowadzenie wykładów o tematyce określonej w umowach lub uzyskania informacji na temat wyniku z egzaminów. Wykłady zostały wygłoszone na konkretny temat i miały cechy wykładów monograficznych o konkretnym zagadnieniu określonym w umowie, mających na celu dokładne i szczegółowe przedstawienie przedmiotowej problematyki. Wykłady zostały przygotowane i wygłoszone według oryginalnej, opracowanej przez twórcę metody na podstawie planu szkolenia przygotowanego przez Stowarzyszenie. Wykłady miały charakter utworu, gdyż były wytworem niematerialnym, spełniającym przesłanki wymienione w przepisie art. 1 pkt 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a więc stanowiącym rezultat twórczej działalności człowieka, wygłoszony słowem o indywidualnym charakterze. Zdaniem Strony, za rezultat odpowiadający pojęciu dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. uważać należy także realizację programu, prowadzenie i zakończenie cyklu wykładów, a zatem celem umowy łączącej strony może być uzyskanie określonego rezultatu w postaci cyklu wykładów, który w świetle prawa autorskiego stanowi utwór podlegający także ochronie tego prawa. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie. Na rozprawie Stowarzyszenie podtrzymało dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz.U. 2023 r. poz. 1615, ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2023 r. poz. 1634, ze zm.) dalej "p.p.s.a.", sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Kontrola zaskarżonej decyzji przeprowadzona z uwzględnieniem powyższych reguł doprowadziła do uznania, że zaskarżona decyzja odpowiada prawu. Zdaniem Sądu, w sprawie stan faktyczny został ustalony w sposób prawidłowy. Zatem ustalony przez organ stan faktyczny stał się stanem faktycznym przyjętym przez Sąd. W sprawie przedmiotem kontroli jest decyzja Prezesa NFZ nr [...] z dnia [...] października 2023 r. utrzymująca w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2018 r. ustalająca, że A. L. jest objęta obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług na rzecz strony Skarżącej w okresach: 9-11.01.2013 r., 25.01.2013 r., 13.02.2013 r., 15.02.2013 r., 7-18.10.2013 r. oraz 7-17.10.2013 r. Podstawę prawną decyzji stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Kwestia sporna sprowadza się do oceny, czy umowy zawarte pomiędzy Stowarzyszeniem, a Zainteresowaną były umowami o dzieło, jak nazwały je strony, czy też innymi umowami tj. umowami o świadczenie usług dydaktycznych, do których, zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, zastosowanie winny znaleźć przepisy dotyczące zlecenia. Jak wynika z akt sprawy strony zawarły 6 umów obejmujących opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów na kursie dla kandydatów na głównych księgowych lub dyplomowanego księgowego. Stosownie do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Przepis art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach przewiduje zaś, że za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania przez strony umowy "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy stron. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenie zalicza się do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował on wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. wyrok WSA w Warszawie z 11.12.2023 r. VI SA/Wa 3806/23). W dotychczasowym orzecznictwie sądów administracyjnych, w tym Naczelnego Sądu Administracyjnego, na gruncie podobnych spraw sądy rozważały problematykę kwalifikacji umów których przedmiotem było – jak w sprawie niniejszej – opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów bądź przygotowanie i przeprowadzenie zajęć tematycznych w ramach szkoleń, studiów podyplomowych czy kursów z określonych dziedzin. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące umowy zlecenia przeprowadził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 4 lutego 2015 r. II GSK 203/14. NSA przywołał między innymi wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 2013 r. II UK 402/12, gdzie wskazano, że: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 1999 r. sygn. akt: IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski [w:] Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski [w:] K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 3 lipca 2012 r. sygn. akt: II UK 60/12 - niepublikowane)". Podobne stanowisko zajęły także Sądy Apelacyjne. Sąd Apelacyjny w [...] w wyroku z dnia [...] lutego 2013 r. [...] (LEX nr [...]) wyjaśnił, że "Obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć - choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne, a nie narzucony z góry program - nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu. Określony rezultat umowy o dzieło, powinien mieć indywidualny charakter i niezależny od działania wykonawcy byt, wiążący się z możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi przy tym istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Powyższego z całą pewnością nie można powiedzieć o przedmiocie umów zawartych przez skarżącą z zainteresowaną. W przypadku przeprowadzenia zajęć szkoleniowych z języka obcego, nawet w oparciu o samodzielnie przygotowany program i pomoce naukowe, nie występuje rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać kursantom.". Natomiast w wyroku z dnia 30 sierpnia 2012 r. [...] Sąd Apelacyjny w [...] wyjaśnił, że "Stwierdzić należy, że w przypadku przeprowadzenia cyklu wykładów/zajęć dydaktycznych, nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać uczniom. Poziom wiedzy uczniów po takich wykładach nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem, nadto liczba wykonywanych godzin zajęć, nadaje im charakter powtarzalnych czynności, nawet jeżeli zajęcia te podzielono na części. Oczywiste jest, że na każdym wykładzie dobór słów, przykładów może być inny, ale nie zmienia to typowej usługi w wymagany efekt. Wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Czynnością końcową było przeprowadzenie przez zainteresowanych zajęć dydaktycznych, a więc typowych usług dydaktycznych i to na rzecz podmiotu zajmującego się kształceniem. Rzeczą typową dla każdego etapu edukacji jest przygotowanie przez nauczyciela programu, konspektu, materiałów, w oparciu o które realizuje on program nauczania. Czynności te, nawet jeśli zostaną zmaterializowane na piśmie, czy nośniku elektronicznym (prezentacja multimedialna) nie mogą, zdaniem Sądu Apelacyjnego, być utożsamiane z dziełem którego dotyczy umowa, bowiem ta dotyczyła przeprowadzenia zajęć.". Podobne stanowisko wyrażono również w wyroku z dnia [...] września 2012 r. [...] "Jakkolwiek na gruncie obowiązujących przepisów prawa wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa kwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym, tak z taką sytuacją nie mamy do czynienia w sprawie. Zauważyć bowiem należy, że niewątpliwie wykłady posiadają walory twórcze, ale tylko wtedy będą mogły stanowić dzieło, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem.". Mając na uwadze powyższe Sąd orzekający w sprawie uznał, że organy obu instancji prawidłowo uznały, że łączące strony umowy, przedstawione przez ZUS wraz z wnioskiem, to umowy o świadczenie usług do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a nie umowy o dzieło, jak określiły je strony. Zdaniem Sądu, w sprawie zadaniem Zainteresowanej było wykonywanie czynności faktycznych w postaci przeprowadzenia zajęć na uzgodniony ze Skarżącym temat (przedmiot: opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów na kursach dla kandydatów dla głównego księgowego bądź na kursach dyplomowanego księgowego). Czynności, do których wykonania zobowiązywała się Zainteresowana miały prowadzić do rezultatu w postaci przeprowadzenia zajęć dydaktycznych, jednakże w żadnym razie nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały bowiem z podjęcia określonych czynności niewymagających cech indywidualizacji, lecz staranności działania. Nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem spornych umów było przekazanie określonej wiedzy, a nie stworzenie dzieła. Zawarte pomiędzy stronami, a wyszczególnione we wstępnej części uzasadnienia, umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego czy też utworu w rozumieniu przepisów ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych. W ocenie Sądu, prowadzenie przez Zainteresowaną zajęć dydaktycznych stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do nauczenia, czy też wytłumaczenia słuchaczom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej wiedzy. Wykonując sporną umowę, Zainteresowana nie miała żadnego wpływu na to, czy słuchacze nabędą wykładaną wiedzę. Umowa nie precyzowała o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. Nie przewidywała rezultatu w postaci zagwarantowania, że słuchacze nauczą się wykładanej materii. Zainteresowana mogła jedynie zobowiązać się do starannego przygotowania, a następnie przeprowadzenia zajęć. Zatem Zainteresowana nie przyjęła na siebie odpowiedzialności za rezultat. Natomiast poziom osiągniętej wiedzy przez kursantów/uczestników szkoleń nie może być oceniany i traktowany jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. Analiza zawartych w aktach sprawy umów prowadzi do wniosku, że ich celem było przekazanie wiedzy uczestnikom zajęć/wykładów, a wykonywane przez Zainteresowaną umowy były ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci przybliżenia uczestnikom zagadnień będących przedmiotem zajęć. Przedmiotem umów był cały proces, na który składało się przygotowanie wykładów/zajęć na określony temat oraz osobiste wygłoszenie słuchaczom tych wykładów lub przeprowadzenie zajęć. Zatem zadaniem było staranne, osobiste działanie wykonawcy, który miał przekazać wiedzę studentom/kursantom w postaci wykładów/zajęć tematycznych, a nie rezultat w jakiejkolwiek postaci. Innymi słowy były to umowy o świadczenie usług dydaktycznych, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Jak wyjaśnił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 20 lipca 2023 r. II GSK 277/20 praca wykładowcy/prowadzącego zajęcia polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom szkoleń, kursów czy studiów. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników zajęć lub wykładów w żadnym razie nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 Kodeksu cywilnego. Istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie z góry określonego rezultatu, będącego efektem samodzielnych działań wykonującego dzieło. W przypadku zajęć szkoleniowych, takich jak wykład z zakresu prawa podatkowego, nie sposób przyjąć, że ich przeprowadzenie ma doprowadzić do uzyskania konkretnego rezultatu (wykonania dzieła). Jest rzeczą oczywistą, że przeprowadzenie wykładu poprzedzone jest jego przygotowaniem przez osobę prowadzącą, jednak poziom i zakres przyswojonej wiedzy zależy od uczestników wykładu. Oznacza to, że efekt zajęć dydaktycznych w postaci opanowania wiedzy zależny jest w znacznym stopniu od uczestnika wykładu, co niewątpliwie przemawia za uznaniem, że działania wykładowcy musi cechować należyta staranność. Za oczywiste należy uznać, że w przypadku każdych zajęć dydaktycznych dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia wykładu itp. jest zindywidualizowany przez osobę wykładowcy, ale nie zmienia to typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania. Mając na uwadze powyższe, w sytuacji gdy w sprawie, przedmiotem umów było przeprowadzenie wykładów/zajęć tematycznych, to nie budzi wątpliwości, że ich wykonanie przez wykładowcę stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do przekazania uczestnikom niezbędnej wiedzy. Wykonująca umowę nie miała jednak wpływu na nabycie przez słuchaczy wiedzy z zakresu tego wykładu/zajęć tematycznych i osiągnięcie takiego celu nie było objęte treścią postanowień umowy. Nie stanowiło również przedmiotu świadczenia. Wobec powyższe uzasadnione jest stanowisko, że treścią umów z prowadzącą wykłady/zajęcia tematyczne nie było osiągnięcie rezultatu w postaci opanowania wiedzy, gdyż taki rezultat byłby obiektywnie nieosiągalny. Zainteresowana mogła jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności niezbędnych do prawidłowego przygotowania oraz przeprowadzenia wykładów/zajęć. Jednak prowadząca zajęcia dydaktyczne nie przyjęła na siebie odpowiedzialności za ich rezultat, tj. zdobycie przez uczestników kursów wiedzy i umiejętność jej wykorzystania. Poziom opanowania wiedzy przekazanej podczas zajęć i umiejętności nabyte przez słuchaczy nie mogą być oceniane i traktowane jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. Dla kwalifikacji rzeczonych umów nie ma znaczenia ich nazwa. Przy ich ocenie należało mieć na uwadze także ich charakter i istotę. Analiza treści zawartych umów, a także stanowiska Skarżącej w toku postępowania wyjaśniającego, bezsprzecznie prowadzi do wniosku, że są to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego w części dotyczącej umowy zlecenia. Umowom tym przyświecał cel edukacyjny. Analiza treści wszystkich umów nie pozostawia wątpliwości, że miały one cel edukacyjny, dydaktyczny. Powyższe determinuje ich charakter prawny jako umów o świadczenie usług. Zdaniem Sądu orzekającego w sprawie, trafnie organy uznały, że przedmiotowe umowy nie obejmowały wykonania dzieł autorskich. Zdaniem Sądu, bez znaczenia pozostaje fakt, że w umowach, których przedmiotem było przeprowadzenie wykładów znalazły się zapisy dotyczące praw autorskich. Należy podkreślić, że w zawartych umowach strony w żaden sposób nie zindywidualizowały wykładów, w sposób pozwalający na odróżnienie ich od innych wykładów o podobnej tematyce. Żaden z postanowień umowy nie pozwala na potwierdzenie tezy, jakoby poszczególne wykłady miały mieć charakter niestandardowy, niepowtarzalny, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. Brak oznaczenia przez strony jakichkolwiek cech szczególnych wykładów/zajęć pozwala przyjąć, że jedynym elementem na jakim zależało Stowarzyszeniu było poprowadzenie standardowego wykładu z danej dziedziny. Taką tezę (o nie naukowym, a edukacyjnym charakterze wykładu/zajęć) potwierdzają okoliczności zawarcia spornych umów. W orzecznictwie podkreśla się, że wykłady posiadają walory twórcze, ale będą mogły stanowić dzieło tylko wtedy, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z oryginalnym dziełem. Dodać przy tym należy, że w treści zawartych umów, strony nie wskazały jakie i w jakiej postaci zmaterializowane prawa autorskie, miałyby zostać przeniesione na Stowarzyszenie. Ta część umów, zdaniem Sądu, służy jedynie podbudowaniu elementów umowy o dzieło w oderwaniu od realiów sprawy. Zaś przedłożone do akt sprawy materiały dydaktyczne, nie stanowią "dzieła", a jedynie środek przekazu mający na celu lepsze przeprowadzenie wykładów/zajęć. Zdaniem Sądu, w rozpoznawanej sprawie w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i przeprowadzenia wykładów/zajęć na uzgodniony ze Stowarzyszeniem temat. Czynności, do których wykonania zobowiązała się Zainteresowana miały wprawdzie prowadzić do rezultatu w postaci przeprowadzenia zajęć dydaktycznych, jednakże w żadnym razie nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały bowiem z podjęcia określonych czynności niewymagających cech indywidualizacji, lecz staranności działania. Nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem spornych umów było przekazanie określonej wiedzy, a nie stworzenie dzieła. Uprawniona jest zatem ocena, że zawarte pomiędzy stronami umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanych dzieł w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, czy też utworów w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. W ocenie Sądu nie doszło w sprawie do naruszenia art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach. W sprawie wnioskodawcą był Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który na mocy art. 109 ust. 3a ustawy o świadczeniach, zobowiązany był załączyć do wniosku kopię posiadanych dokumentów uzasadniających treść żądania. W sprawie ZUS wywiązał się z powyższego, albowiem do wniosku załączył kopie umów łączących Stowarzyszenie z Zainteresowaną wraz z rachunkami oraz sprawozdanie z postępowania wyjaśniającego przeprowadzonego u płatnika składek (Stowarzyszenia). W toku postępowania kopie tożsamych umów wraz z rachunkami oraz m.in. dziennikami zajęć dotyczących poszczególnych kursów i materiałami szkoleniowymi przedłożyło Stowarzyszenie. A zatem organy zebrały i rozpatrzyły w sposób wyczerpujący cały materiał dowodowy, stosownie do art. 77 § 1 k.p.a. W sprawie organy nie naruszyły przepisów art. 7 w zw. z art. 75 w zw. z art. 86 k.p.a. Naruszenie tych przepisów Stowarzyszenie wiąże z nieprzeprowadzeniem przesłuchania stron. Przepis art. 7 k.p.a. stanowi, że w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Przepis art. 75 § 1 zdanie pierwsze k.p.a. stanowi zaś, że jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Natomiast, stosownie do treści art. 86 k.p.a., jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, organ administracji publicznej dla ich wyjaśnienia może przesłuchać stronę. Z treści art. 86 k.p.a. wynika, że dowód z przesłuchania strony jest dowodem posiłkowym (subsydiarnym), pozostawionym do uznania organu i przeprowadzanym z urzędu jedynie wówczas, gdy po przeprowadzonym postępowaniu dowodowym pozostają do wyjaśnienia istotne dla sprawy okoliczności (por. wyrok NSA z 10.07.2019 r. I GSK 1277/18). Dopuszczalność zastosowania tego dowodu wymaga spełnienia łącznie dwóch przesłanek: pierwsza – wyczerpanie innych środków dowodowych lub ich brak w ogóle, druga – pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Przesłuchanie stron jest więc dopuszczalne w świetle przesłanki pierwszej tylko w przypadku, gdy organ administracji rozpoznając sprawę nie ma możliwości ustalenia stanu faktycznego za pomocą innych środków dowodowych. W sprawie takie okoliczności nie miały miejsca. Stan faktyczny został ustalony przede wszystkim w oparciu o zawarte w aktach sprawy dokumenty w postaci: umów łączących strony wraz z rachunkami, dzienników zajęć czy materiałów dydaktycznych. W ocenie Sądu, organy prawidłowo, na podstawie zebranego i całościowo rozpatrzonego materiału dowodowego, jak również dokładnie wyjaśnionego stanu faktycznego, zakwalifikowały sporne umowy do umów o świadczenie usług, słusznie stwierdziły podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanej z tytułu pracy wykonywanej na ich podstawie. Zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do prawidłowej kwalifikacji spornych umów, w związku z czym organy obu instancji miały podstawy faktyczne i prawne do odmowy przeprowadzenia wnioskowanych przez Skarżącego dowodów. Zdaniem Sądu, organy zebrały wystarczający materiał do podjęcia decyzji i należycie go przenalizowały, czemu wyraz dały w uzasadnieniach swoich rozstrzygnięć. Postępowanie przeprowadzone zostało w sposób rzetelny, z zapewnieniem czynnego udziału jego stronom, bez naruszenia obowiązku ustalenia prawdy obiektywnej. Zaskarżona decyzja zawiera obszerne i logiczne uzasadnienie, w którym wyjaśniono powody jej podjęcia, z jednoczesnym przywołaniem dowodów, na których się oparto, oraz których nie wzięto pod uwagę i z jakiego powodu, a także przyczyn zakwestionowania charakteru spornych umów, jako umów o dzieło. Podsumowując, zdaniem Sądu, organy nie naruszyły zarzuconych przez Stronę przepisów prawa materialnego, tj. art. 7, 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach oraz art. 7 w zw. z art. 75 i art. 86 k.p.a., a także naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 3531 k.c., art. 627 k.c., art. 734 w zw. z art. 750 k.c., art. 65 pkt 1, 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1 oraz art. 170 ust. 5 i art. 109 ustawy o świadczeniach, a także art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy systemowej. Sąd nie dopatrzył się także naruszenia przez organ innych przepisów postępowania czy prawa materialnego, mogącego usprawiedliwiać wyeliminowanie z obrotu prawnego decyzji zaskarżonej w oparciu o przepis art. 145 § 1 p.p.s.a. Z powyższych przyczyn, na podstawie art. 151 p.p.s.a., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie skargę oddalił.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI