VI SA/Wa 392/19
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWSA w Warszawie oddalił skargę płatnika, potwierdzając, że umowy z aktorem na przygotowanie i wykonanie roli aktorskiej w spektaklu, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w istocie stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Sprawa dotyczyła kwalifikacji umów zawieranych przez instytucję kultury (Płatnika) z aktorem (Zainteresowanym) na przygotowanie i wykonanie ról aktorskich w spektaklach. Płatnik twierdził, że są to umowy o dzieło, które nie rodzą obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego. Organy NFZ i WSA uznały, że umowy te, mimo nazwy, w rzeczywistości stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, ze względu na brak konkretnego, indywidualnego rezultatu dzieła i skupienie się na starannym działaniu aktora. W konsekwencji, Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpatrywał skargę instytucji kultury (Płatnika) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, który utrzymał w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ stwierdzającą, że aktor (Zainteresowany) podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, mimo że były one nazwane umowami o dzieło. Organy NFZ uznały, że umowy te, dotyczące przygotowania i wykonania ról aktorskich w spektaklach, nie spełniały wymogów umowy o dzieło, ponieważ nie określały konkretnego, indywidualnego rezultatu, a jedynie zobowiązywały do starannego działania. Płatnik argumentował, że umowy te powinny być traktowane jako umowy o dzieło, powołując się na przepisy prawa autorskiego i zasadę swobody umów. Sąd podzielił stanowisko organów NFZ, podkreślając kluczową różnicę między umową o dzieło (umową rezultatu) a umową o świadczenie usług (umową starannego działania). Sąd stwierdził, że sporne umowy nie zawierały precyzyjnego opisu dzieła ani kryteriów jego oceny, a zobowiązanie aktora polegało na starannym wykonaniu roli, a nie na osiągnięciu konkretnego, weryfikowalnego rezultatu. W związku z tym, uznał, że umowy te stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem objęcia Zainteresowanego ubezpieczeniem zdrowotnym. Skarga Płatnika została oddalona.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (1)
Odpowiedź sądu
Tak, umowy te, mimo nazwy, w istocie stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że kluczową różnicą między umową o dzieło a umową o świadczenie usług jest charakter zobowiązania: umowa o dzieło dotyczy rezultatu, podczas gdy umowa o świadczenie usług dotyczy starannego działania. W przypadku umów z aktorem, brak było precyzyjnego określenia rezultatu dzieła, a zobowiązanie polegało na starannym wykonaniu roli, co kwalifikuje je jako umowę o świadczenie usług.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (19)
Główne
ustawa o świadczeniach art. 102 § ust. 5 pkt 24
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
ustawa o świadczeniach art. 107 § ust. 5 pkt 16
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
ustawa o świadczeniach art. 109 § ust. 1 i 2
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
ustawa o świadczeniach art. 66 § ust. 1 pkt 1 lit. e
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
ustawa o świadczeniach art. 85 § ust. 4
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
ustawa o świadczeniach art. 82 § ust. 1
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
k.c. art. 627
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny
k.c. art. 750
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny
k.c. art. 734
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi art. 151
Pomocnicze
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
tekst jedn. Dz.U. 2018 poz 1510
k.c. art. 628
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny
k.c. art. 353 § § 1
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny
k.c. art. 65 § § 2
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny
k.p.a. art. 138 § § 1 pkt 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego
Ustawa z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw art. 16
p.a. art. 85 § ust. 1
Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych
p.a. art. 65
Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych
Ustawa z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej
Argumenty
Skuteczne argumenty
Umowy o przygotowanie i wykonanie roli aktorskiej, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w istocie stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, ze względu na brak konkretnego, indywidualnego rezultatu dzieła i skupienie się na starannym działaniu aktora. Obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.
Odrzucone argumenty
Sporne umowy są umowami o dzieło, które nie rodzą obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego. Kwalifikacja prawna umów powinna uwzględniać przepisy prawa autorskiego i zasadę swobody umów. Przedmiotem umów jest dzieło niematerialne, które powinno być rozpatrywane na gruncie prawa autorskiego. Instytucja kultury działa na podstawie ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, a jej przedsięwzięcia mają charakter dzieła.
Godne uwagi sformułowania
Umowa o dzieło jest umową o 'rezultat usługi'. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Umowa zlecenia jest zobowiązaniem tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Dzieło musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. W przypadku umów z artystami ważne jest właściwe, precyzyjne uregulowanie jej postanowień. To treść umowy jest bowiem podstawą do jej kwalifikacji.
Skład orzekający
Pamela Kuraś-Dębecka
przewodniczący sprawozdawca
Aneta Lemiesz
sędzia
Danuta Szydłowska
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Kwalifikacja prawna umów z artystami, rozróżnienie między umową o dzieło a umową o świadczenie usług w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji umów z aktorem na wykonanie roli w spektaklu, ale zasady interpretacji umów mają szersze zastosowanie.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu rozróżnienia umów o dzieło od umów zlecenia, szczególnie w branży artystycznej, co ma bezpośrednie przełożenie na obowiązki ubezpieczeniowe i podatkowe.
“Czy umowa z aktorem na rolę w spektaklu to umowa o dzieło? Sąd wyjaśnia, kiedy powstaje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyVI SA/Wa 392/19 - Wyrok WSA w Warszawie Data orzeczenia 2019-04-16 orzeczenie nieprawomocne Data wpływu 2019-02-18 Sąd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie Sędziowie Aneta Lemiesz Danuta Szydłowska Pamela Kuraś-Dębecka /przewodniczący sprawozdawca/ Symbol z opisem 652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych Hasła tematyczne Ubezpieczenia Sygn. powiązane II GSK 1321/19 - Wyrok NSA z 2022-10-18 Skarżony organ Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Treść wyniku Oddalono skargę Powołane przepisy Dz.U. 2018 poz 1510 art. 102 ust. 5 pkt 24; art. 107 ust. 5 pkt 16; art. 109 ust. 1 i 2; art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e; art. 85 ust. 4; art. 82 ust. 1; Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - tekst jedn. Dz.U. 2018 poz 1025 art. 627; art. 628; art. 750; art. 734; Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - tekst jednolity Sentencja Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Aneta Lemiesz Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant spec. Iwona Sumikowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 kwietnia 2019 r. sprawy ze skargi Z. w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2018 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Uzasadnienie Zaskarżoną decyzją Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor OW NFZ") z [...] lipca 2015 r., którą stwierdzono, że M. Ż. (dalej "Zainteresowany"), w dniach: 11 stycznia 2009 r., 14 stycznia 2009 r., 25 stycznia 2009 r., 21 marca 2009 r., 28 marca 2009 r., 18 kwietnia 2009 r., 19 kwietnia 2009 r., 23 maja 2009 r., 24 maja 2009 r., 5 października 2009 r., 25 października 2009 r. oraz 28 listopada 2009 r., podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania na rzecz [...] z siedzibą w [...] (dalej "Płatnik") pracy, a to na podstawie umów o świadczenie usług, do których, zgodnie z Kodeksem cywilnym (j.t. Dz.U. z 2018 r. poz. 1025), dalej "k.c.", stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Jako podstawę prawną skarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt I lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2018 r. poz. 1510 ze zm.), dalej "ustawa o świadczeniach", a także art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm.), dalej "k.p.a." w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 935). Skarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktyczno-prawnym. W marcu 2015 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (dalej "ZUS") zwrócił się do Dyrektora OW NFZ z wnioskiem o rozważenie objęcia Zainteresowanego ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania przez niego, na rzecz Płatnika, pracy na podstawie umów zatytułowanych "Umowy o Dzieło". ZUS stwierdził, że umowy zawarte między Zainteresowanym a Płatnikiem, mimo nazwania ich umowami o dzieło, stanowią w istocie umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. W załączeniu wniosku przesłano m.in. kopie protokołu kontroli przeprowadzonej przez ZUS u Płatnika w okresie od stycznia do maja 2011 r. wraz z zastrzeżeniami Płatnika do poczynionych przez ZUS ustaleń i informacją o sposobie rozpatrzenia tych zastrzeżeń, a także kopie sześciu umów zawartych przez Płatnika z Zainteresowanym na dni: 11, 14 i 25 stycznia 2009 r. – umowa z [...] stycznia 2009 r. nr [...]; 21 i 28 marca 2009 r. – umowa z [...] marca 2009 r. r [...]; 18 i 19 kwietnia 2009 r. – umowa z [...] kwietnia 2009 r. nr [...]; 23 i 24 maja 2009 r. – umowa z [...] maja 2009 r. nr [...]; 5 i 25 października 2009 r. – umowa z [...] września 2009 r. nr [...] oraz 28 listopada 2009 r. – umowa z [...] listopada 2009 r. nr [...] (dalej "sporne umowy"). W treści spornych umów wskazano, że ich przedmiotem było "[...]" oraz "[...]". Nadto ustalono, że "Wykonawca zobowiązuje się do wykonania dzieła według swojej najlepszej wiedzy fachowej"; "Wykonawca nie może powierzyć ani w całości ani w części wykonania dzieła innej osobie"; "W przypadku nienależytego lub nieterminowego wykonania dzieła Zamawiający ma prawo odmowy wypłaty całości lub części umownej kwoty"; "Wykonawca zobowiązuje się do naprawienia szkody jaką poniósł zamawiający z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania dzieła", przy czym w umowie z [...] stycznia 2009 r. zapisano, że "Wykonawca zobowiązuje się do pokrycia wszelkich strat wynikłych z powodu niewykonania dzieła". Wg postanowień umownych ich zmiany wymagały formy pisemnej, a w sprawach w nich nieuregulowanych zastosowanie miały mieć przepisy Kodeksu cywilnego. W spornych umowach określono także wysokości przysługujących Zainteresowanemu – Wykonawcy wynagrodzeń w kwotach od 170 do 300 złotych. ZUS poinformował, że Zainteresowany w rozpatrywanych okresach podlegał ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu niż ww. umowy. W tym stanie rzeczy Dyrektor OW NFZ wszczął wobec Płatnika postępowanie administracyjne, o czym poinformował zarówno jego, jak i Zainteresowanego oraz pouczył ich o przysługujących im prawach i ciążących na nich obowiązkach. Jednocześnie organ wezwał obie strony do zajęcia stanowiska w sprawie, w szczególności o podanie na czym polegało: prowadzenie warsztatów; przygotowanie i wykonanie utworów muzycznych, bądź roli aktorskiej oraz przygotowanie i prezentacja poezji. Płatnik w odpowiedzi wskazał, że w ramach spornych umów, które – wbrew stanowisku ZUS, były umowami o dzieło, Zainteresowany, jako aktor-artysta, osoba współtworząca, samodzielnie przygotował i wykonał role aktorskie w spektaklu pt.: "[...]". Był on przy tym osobą kluczową dla powstania i wykonania tego przedsięwzięcia, które stanowiło przedstawienie sceniczne. Nadto przy wykonaniu dzieła nie podlegał on instrukcjom Płatnika co do artystycznej koncepcji roli. Płatnik przywoła przy tym art. 85 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (j.t. Dz.U. z 2018 r., nr 1191), dalej "p.a.", zgodnie z którym "Każde artystyczne wykonanie utworu lub dzieła sztuki ludowej pozostaje pod ochroną niezależnie od jego wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Artystycznymi wykonaniami, w rozumieniu ust. 1, są w szczególności: działania aktorów, recytatorów, dyrygentów, instrumentalistów, wokalistów, tancerzy i mimów oraz innych osób w sposób twórczy przyczyniających się do powstania wykonania." Płatnik wniósł o przesłuchanie Zainteresowanego w charakterze świadka. Dyrektor OW NFZ przedstawiwszy cechy charakterystyczne umowy o dzieło (art. 627 k.c.) oraz umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 734 § 1 i art. 750 k.c.), mając na uwadze art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 69 ust. 1 i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także treści spornych umów stwierdził, że nie spełniają one wymogów umowy o dzieło. Przedmiotem ich nie było bowiem osiągnięcie oznaczonych - określonych w umowach, rezultatów, jako dzieła o indywidualnych, niepowtarzalnych, opisanych z góry cechach. Zainteresowany, jako przyjmujący zamówienia, zobowiązał się na ich postawie nie do osiągnięcia z góry założonych w umowach rezultatów, lecz do starannego działania, polegającego na wykonaniu ról aktorskich. Zdaniem organu, w spornych umowach, sporządzonych na gotowych formularzach, brakuje indywidualizacji dzieł, czyli oznaczenia rezultatów, będących efektem pracy Zainteresowanego. Sporne umowy, jako że sporządzane na gotowych formularzach, wymagały jedynie uzupełniania danych odnoszących się do konkretnej umowy oraz posiadały gotowy zapis "Przedmiotem umowy są prawa autorskie i pokrewne: tak* nie* - niepotrzebne skreślić.". Nie zawierają one zaś stwierdzeń, że - na ich podstawie, Zainteresowany, jako wykonawca dzieła, przenosi na Płatnika, jako zamawiającego, prawa autorskie, przysługujące mu w stosunku do dzieła. Organ wskazał, że umowa o przeniesienie praw autorskich powinna zawierać wyraźne postanowienie, że prawa takie się przenosi (art. 65 p.a.). W ocenie Dyrektora OW NFZ wykonania roli aktorskiej nie można uznać za osiągnięcie rezultatu w postaci dzieła o indywidulanych i niepowtarzalnych, opisanych w umowach cechach i właściwościach. Nadto charakter wykonywanych przez Zainteresowanego czynności wskazuje, że były one powtarzalne. Mając powyższe na względzie Dyrektor OW NFZ stwierdził, że Zainteresowany z tytułu wykonania spornych umów podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, do którego nie został przez Płatnika zgłoszony. Od powyższej decyzji, z zachowaniem trybu i terminu, Płatnik odwołał się zarzucając błąd w ustaleniu, że sporne umowy nie były umowami o dzieło. Podał, że: • "Umowy (...) winny być wyłącznie rozpatrywane na podstawie przepisów wynikających z Ustawy Prawo Autorskie i Prawa Pokrewne", bowiem "Pan M. Ż. w ramach przedmiotowych umów samodzielnie przygotował i wykonał role aktorskie w spektaklu pt. "[...]" oraz "[...]. Osoba współtworząca i wykonująca rolę aktorską jest nieodłącznym elementem całości jaką jest spektakl bez jej udziału rezultat artystyczny nie zostałby osiągnięty". Płatnik wskazał przy tym na rachunek wystawiony przez Wykonawcę i skorzystanie z prawa do 50% kosztów uzyskania przychodów w nawiązaniu do autorskich praw majątkowych. • "Kwalifikację prawną zawartych umów należy przeprowadzić z uwzględnieniem art. 353 § 1 Kodeksu cywilnego ustanawiającego zasadę swobody umów oraz art. 65 § 2 Kodeksu cywilnego, który wskazuje, iż podstawowe znaczenie dla oceny stosunku zobowiązaniowego ma przy tym nie dosłowne, literalne brzmienie umowy, ale przede wszystkim zgodny zamiar stron i cel umowy". • "Przedmiotowe umowy powinny być zakwalifikowane jako umowy o dzieło, gdyż Kodeks cywilny nie wskazuje definicji "dzieła", jednak w doktrynie i w orzecznictwie wskazuje się, że wykonanie dzieła oznacza określony proces pracy lub twórczości o możliwym do ustalenia momencie początkowym i końcowym, którego celem jest doprowadzenie do efektu ustalonego przez strony w momencie zawierania umowy. Zatem nie chodzi tu wyłącznie o staranne działanie, jak w przypadku umów zlecenia, czy umów o świadczenie usług, a rodzaj i intensywność pracy świadczonej w wykonaniu dzieła pozostają bez znaczenia do jego odpowiedzialności umownej." • "W niniejszej sprawie mamy do czynienia z dziełem niematerialnym". • "prowadzi działalność gospodarczą w zakresie wspierania twórczości artystycznej, upowszechniania kultury i sztuki oraz badania, dokumentowania i propagowania dziejów i historycznej roli Z., miasta [...] i województwa [...]". "Z. w [...] jest Instytucją Kultury Samorządu Województwa [...]. Wszystkie organizowane przez Z. koncerty, przedstawienia teatralne, wystawy, konferencje mają charakter dzieła. Z. działa na podstawie ustawy z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej oraz na podstawie statutu Z. iv [...], którego realizacja zadań opiera się na umowach o dzieło z artystami, animatorami kultury". Na potwierdzenie Płatnik przywołał liczne orzecznictwo sądów – Apelacyjnego w [...] i Najwyższego, w jego ocenie wydanych w sprawach podobnych do niniejszej i potwierdzających, że sporne umowy to umowy o dzieło. Prezes NFZ poinformował zarówno Płatnika, jak i Zainteresowanego o przysługujących im prawach czynnego udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji wypowiedzenia się, co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, a ponadto Zainteresowanego, że Płatnik wniósł odwołanie. W uzasadnieniu skarżonej decyzji Prezes NFZ na wstępie zakreślił jej stan prawny, przywołując w tym celu m.in. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 k.c. Następnie wyjaśnił różnice pomiędzy umową o dzieło (umową skutku, rezultatu), a umową zlecenia – umową o świadczenie usług (umową starannego działania) i przypomniał, że przedmiotem spornych umów było przygotowanie i wykonanie ról aktorskich w spektaklach. W ocenie Prezesa NFZ praca wykonana przez Zainteresowanego w ramach spornych umów – zwłaszcza, że był on jedynie jednym z artystów - wykonawców spektaklów, nie mogła zostać zakwalifikowana, jako praca wykonywana na podstawie umowy o dzieło, gdyż polegała ona w istocie na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Podał, że Zainteresowany nie odpowiadał przy tym za wady wykonania spornych umów – rozpatrując kwestię ewentualnej odpowiedzialności nie można bowiem określić, w jakim zakresie Zainteresowany odpowiadać miałby za rezultat. Powyższego daniem organu nie zmieniają zawarte w umowach zapisy, dotyczące nienależytego lub nieterminowego wykonania, czy też zobowiązujące Zainteresowanego do pokrycia wszelkich strat z powodu niewykonania "dzieła" lub "naprawienia szkody" z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania, a to w związku z brakiem zdefiniowania w badanych umowach czym miało być należyte wykonanie dzieła. Prezes NFZ stwierdził, że zapisy spornych umów, wskazując wyłącznie na niewykonanie "dzieła", stwarzały możliwość dowolnego wykonania roli aktorskiej, co znów nie pozwala uznać, by potwierdzał on (ów zapis), że sporne umowy winny zostać zakwalifikowane do umów o dzieło, wobec zbyt ogólnego określenia ich przedmiotu. Organ na potwierdzenie przywołał stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone, w zbliżonej do niniejszej sprawie, w wyroku z 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16, dot. odwołania Płatnika przeciwko ZUS, gdzie oddalono skargę kasacyjną Płatnika w zakresie dot. m.in. umów, których przedmiotem było wykonanie roli aktorskiej w spektaklu. Odnosząc się do twierdzenia Płatnika, że "Umowy (...) winny być wyłącznie rozpatrywane na podstawie przepisów wynikających z Ustawy Prawo Autorskie i Prawa Pokrewne", organ podkreślił, że umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest bowiem dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, regulując kwestie usterek utworu, a nie wad, jak w przypadku umowy o dzieło w oparciu o Kodeks cywilny. Na potwierdzenie Prezes NFZ przywołał stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone, w zbliżonej do niniejszej sprawie Płatnika przeciwko ZUS, w wyroku 10 stycznia 2017 r., sygn. akt III UK 53/16 oraz stanowisko Sąd Apelacyjny w [...] zajęte w wyroku z [...] maja 2012 r., sygn. akt [...]. Mając powyższe na względzie Prezes NFZ stwierdził, że w spornych umowach żadne konkretne dzieło, w myśl przepisów Kodeksu cywilnego regulujących umowę o dzieło, nie zostało oznaczone, w konsekwencji czego umowy te nie miały charakteru umów o dzieło, albowiem dziełem, w myśl przepisów Kodeksu cywilnego nie może być "przygotowanie" i "wykonanie", nawet jeśli dotyczą one przedsięwzięcia w ramach spektaklu w teatrze. Zdaniem organu sporne umowy sprowadzały się do starannych działań Zainteresowanego bez możliwości weryfikacji rezultatu po ich wykonaniu, zwłaszcza, że współtworzenie przez niego stanowiło nieodłączny element całości - przedstawienia scenicznego, a zatem wymagającego współpracy wielu osób. Wszystko to odbywało się zaś w ramach działalności Płatnika, wobec czego rezultat spornych umów nie był całkowicie zależny od działań Zainteresowanego. Na nim spoczywała jedynie odpowiedzialność za staranne wykonanie powierzonych mu czynności, nie zaś za rezultat. Brak rezultatów wykonywanych czynności decydował ostatecznie o tym, że sporne umowy zasadnie zakwalifikowane zostały jako umowy o świadczenie usług, do których zastosowanie znajdują przepisy o zleceniu w rozumieniu art. 750 k.c. Działania podejmowane przez Zainteresowanego stanowiły bowiem jedynie czynności z obszaru działalności Płatnika, który organizował wydarzenia kulturalne, a działalność ta regulowana jest przepisami ustawy z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej oraz na podstawie wewnętrznego statutu Płatnika. Odpowiedzialność za zorganizowane wydarzenie kulturalno-artystyczne nie spoczywała więc na Zainteresowanym, jako wykonawcy spornych umów, ale na Płatniku, co sam pośrednio potwierdził w piśmie z [...] maja 2015 r. podając, że "przygotowuje i organizuje koncerty, przedstawienia teatralne (...). Jako instytucja kultury prowadzi wielokierunkową działalność w zakresie w spierania twórczości artystycznej, upowszechniania kultury i sztuki (...), jako instytucja kultury działa na podstawie: Ustawy z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej (tj. Dz.U. z 2012 r., poz. 406)". Odnosząc się do przywołanych w odwołaniu wyroków organ stwierdził, że zostały one wydane w zupełnie innych stanach faktycznych niż rozpoznawany obecnie przypadek. W analizowanej sprawie Zainteresowany, jako wykonawca, nie uczestniczył w inscenizacji polegającej na wyplataniu wiklinowych koszyków. Przedmiotem spornych umów nie był również układ choreograficzny, ani pantomimiczny, tylko przygotowanie i wykonanie roli aktorskiej w spektaklu. Nadto Zainteresowany posiadał inny tytuł do ubezpieczeń społecznych. Zatem przywołane rozstrzygnięcia sądu nie mogły być wiążące w rozpatrywanym przypadku. W kwestii obowiązującej w polskim systemie prawa zasady swobody umów Prezes NFZ przywołał art. 65 § 2 k.c. i stwierdził, że w przypadku każdej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Powyższe stanowisko potwierdził Sąd Apelacyjny w [...] w wyroku z [...] stycznia 2012 r., sygn. akt [...]. Uznając za niezasadny, zgłoszony przez Płatnika, wniosek o przesłuchanie Zainteresowanego, Prezes NFZ wskazał, że strony tego postępowania miały zapewniony w nim czynny udział i mogły wyrazić swoje stanowiska, a poza tym materiał dowodowy zgromadzony w sprawie był wystarczający dla zbadania spornych umów. W jego ocenie w sprawie zostały podjęte odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego, w oparciu o który Dyrektor OW NFZ wydał, mające oparcie w obowiązującym prawie, rozstrzygnięcie. Płatnik – Z. z siedzibą w [...] (dalej "Skarżący"), niezgadzając się z decyzją Prezesa NFZ, w prawidłowym trybie i terminie, zaskarżył ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzucając naruszenie zarówno przepisów postępowania, jaki i prawa materialnego, tj.: 1. art. 7 w zw. z art. 77 w zw. z art. 80 k.p.a., poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych z punktu widzenia niniejszego postępowania, oparcie się w toku postępowania na materialne dowodowym zgromadzonym przez inny organ administracji i uchylenie się od obowiązku samodzielnego prowadzenia postępowania dowodowego, a w konsekwencji oparcie decyzji na niekompletnym materiale dowodowym; 2. art 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 1 pkt 6 k.p.a., poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego, niezebranie i nierozpatrzenie całości materiału dowodowego oraz zaniechanie zamieszczenia w zaskarżonej decyzji uzasadnienia faktycznego; 3. art. 734 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na wadliwym uznaniu, że sporne umowy są umowami o świadczenie usług pomimo, że spełniają one przesłanki umów o dzieło, co miało istotny wpływ na wynik sprawy; 4. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez niewłaściwe zastosowanie, poprzez objęcie Zainteresowanego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, podczas gdy sporne umowy nie stanowiły tytułu obowiązkowego ubezpieczenia; 5. art. 65 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegającego na niewzięciu pod uwagę woli stron wyrażonej treścią spornych umów. Skarżący wniósł o uchylenie zarówno zaskarżonej decyzji, jak i poprzedzającej ją decyzji Dyrektora OW NFZ. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Zainteresowany – M. Ż., nie zajął stanowiska po wniesieniu skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Przedmiotem skargi jest decyzja Prezesa NFZ, utrzymującą w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, stwierdzającą, że Zainteresowany, we wskazanych w niej dniach, podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, jako osoba wykonująca pracę na podstawie spornych umów, będących umowami o świadczenie usług, do których, zgodnie z Kodeksem cywilnym, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia . W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego spornych umów i rozstrzygnięcia, czy umowy te są, jak twierdzi Skarżący, umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia Zainteresowanego obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też, zgodnie ze stanowiskiem organów NFZ, są to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, których zawarcie i wykonywanie dało podstawę do objęcia ich wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. W pierwszej kolejności podkreślić należy, że podstawą kompetencyjną dla podejmowania przez organy Narodowego Funduszu Zdrowia rozstrzygnięć w przedmiotowej sprawie były przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24, art. 107 ust. 5 pkt 16 oraz art. 109 ustawy o świadczeniach, zgodnie z którymi organy Narodowego Funduszu Zdrowia - dyrektorzy oddziałów wojewódzkich Funduszu i Prezes Funduszu – wydają indywidualne decyzje w sprawach ubezpieczenia zdrowotnego. Przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 107 ust. 5 pkt 16 tej ustawy wskazują, które spośród organów Funduszu wykonują tego rodzaju zadania o charakterze indywidualnym. Według zaś przepisów art. 109 ust. 1 i 2 ustawy do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Przed przystąpieniem do rozpoznania niniejszej sprawy podkreślić należy także, że obowiązkiem organów NFZ, rozstrzygających sprawę z zakresu objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, było ustalenie charakteru prawnego umów łączących strony, a zatem organy te zobowiązane były zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było aby uniknięcie dopełnienia ustawowych obowiązków ubezpieczonego oraz płatnika składek, tj. uniknięcia w drodze czynności cywilnoprawnych (zawarcia umowy) obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Rolą Sądu jest zaś zweryfikowanie stanowisk stron i udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy w ustalonym stanie faktycznym Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawarcia ze Skarżącym spornych umów. W ocenie Sądu, organy NFZ poczyniły prawidłowe założenie, że umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług odróżnia to, że umowa o świadczenie usług sprowadza się do wykonania faktycznej usługi, konkretnej czynności czy też zespołu czynności, które nie muszą jednak zmierzać do osiągnięcia rezultatu. Podstawę prawną rozstrzygnięć wydanych w obu instancjach stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2 (Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym), że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornych umów należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (vide A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c., dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo) stwierdzając, że "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą. ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c ). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Przedmiotem spornych umów było, jak prawidłowo ustaliły organy, przygotowanie i wykonanie roli aktorskiej w spektaklach, które odbyły się we wskazanych w umowach dniach (to nie było w sprawie kwestionowane), w ramach prowadzonej przez Skarżącego, statutowej działalności. Jak wskazał sam Skarżący "Jako instytucja kultury prowadzi wielokierunkową działalność w zakresie wspierania twórczości artystycznej, upowszechniania kultury i sztuki (...), jako instytucja kultury działa na podstawie: Ustawy z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej (tj. Dz.U. z 2012 r., poz. 406)". Sąd podziela stanowisko organu, że obowiązki wynikające ze spornych umów nie miały charakteru dzieła, ponieważ polegały w istocie na dokonywaniu czynności z należytą starannością. To znajduje potwierdzenie w treści samych umów, w których, w pkt 1 postanowień ogólnych, wskazano, że "Wykonawca zobowiązuje się do wykonania dzieła według swojej najlepszej wiedzy fachowej". Bez wątpienia w spornych umowach trudno odnaleźć także opis dzieła, jego cechy indywidualne, a co za tym idzie rezultat, jaki w wyniku ich wykonania miałby powstać, za który Zainteresowany miałby ponosić odpowiedzialność. Nie określono, co stanowić miało należyte wykonanie dzieła. W sprawie nie wiadomym jest także, pomimo umieszczenia takiego zapisu w badanych umowach (pkt 5 postanowień ogólnych), w jaki sposób miałoby nastąpić i w jakich okolicznościach, zobligowanie Zainteresowanego do pokrycia strat wynikłych z powodu niewykonania dzieła. W sytuacji, gdy nie sprecyzowano czym miało być dzieło, trudno ustalić na czym miałaby polegać odpowiedzialność Zainteresowanego za jego wykonanie/niewykonanie/niewłaściwe wykonanie. W umowach nie zostało określone, w jakim zakresie Zainteresowany odpowiadałby za rezultat i w jakich sytuacjach obowiązany byłby ewentualne do pokrycia strat wynikłych z powodu niewykonania "dzieła". Nie określono także sposobu naprawienia ewentualnej szkody, ani też, w jaki sposób miałaby się odbywać weryfikacja, czy doszło do osiągnięcia zamierzonego rezultatu wykonania umów. Nie sprecyzowano co miało stanowić oczekiwany rezultat. Treść spornych umów nie wskazuje również na elementy, które mogłyby zostać zweryfikowane, sprawdzając rezultat przygotowania i wykonania lub nie, gdyż "nienależyte" wykonanie (pkt 4 postanowień ogólnych) nie zostało sprecyzowane. Wobec powyższego, w rozpoznawanym przypadku, trudno przyjąć rezultat działań Zainteresowanego za oznaczony w dniu zawierania spornych umów, a w konsekwencji za oczekiwany, możliwy do przewidzenia. W przypadku wykonania badanych umów, mających na celu przygotowanie i wykonanie przez Zainteresowanego – artystę (będącego jednym z artystów współtworzących spektakl) roli, nie występuje żaden rezultat umowny, wyrażony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłączenie staranne działanie wykonawcy umów, który, stosownie do posiadanej wiedzy, umiejętności, talentu, predyspozycji, ma rzetelnie dokonać określonych czynności starannego działania. W niniejszej sprawie, Zainteresowany, przyjmujący zamówienie, zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich, niezbędnych czynności, wg swojej najlepszej wiedzy fachowej, nie przyjmując przy tym, w żadnym razie, na siebie odpowiedzialności za ich końcowy rezultat. Przygotowanie i wykonanie roli aktorskiej, samo w sobie, nie mogło stanowić rezultatu obiektywnie pewnego, możliwego do określenia w chwili zawarcia umów. Same umowy w żaden sposób nie określają czego Skarżący, jako zamawiający, miałby/mógłby wymagać od Zainteresowanego, jako wykonawcy. Zatem nie można stwierdzić, że przedmiotem spornych umów był rezultat pewny, możliwy do obiektywnej weryfikacji. W przypadku zawierania umów z artystami ważne jest właściwe, precyzyjne uregulowanie jej postanowień. To treść umowy jest bowiem podstawą do jej kwalifikacji. W żadnym razie, przy badaniu umowy, nie ma znaczenia to, co w niej nie zostało ujęte, lub też zapisane w aneksie do umowy. Stąd też nieuprawniona jest sugestia Skarżącego, jakoby organy miały wziąć pod rozwagę zaangażowanie Skarżącego w kontrolę prawidłowości wykonania spornych umów, czy też późniejszą – po ich zawarciu, komunikację stron zmierzającą do uszczegółowienia parametrów zamówionego dzieła. Kluczowe znaczenie dla prawnej kwalifikacji spornych umów miały zapisy w nich zawarte, a te – w ocenie Sądu, nie pozwalają określić, na jakie działo, w chwili ich zawierania, strony się umówiły. Zobowiązanie z art. 627 k.c. polega na wykonaniu nie jakiegokolwiek dzieła, ale realizacji dzieła oznaczonego. W tym miejscu na uwagę zasługuje postanowienie Sądu Najwyższego z 19 kwietnia 2018 r., sygn. akt II UK 315/17, gdzie jednoznacznie stwierdzono, że "Przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, którego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Powinno stanowić rezultat samoistny, który z chwilą ukończenia staje się niezależny od osoby twórcy i może stanowić samodzielny byt posiadający autonomiczną wartość w obrocie prawnym. Przyszły rezultat stanowiący przedmiot umowy o dzieło musi być zatem z góry przewidziany i określony (oznaczony) na podstawie wskazanych w umowie podstaw, co może nastąpić nie tylko poprzez zastosowanie metod opisowych, ale także przez odwołanie się do dostarczonej przez zamawiającego dokumentacji technicznej, projektów czy rysunków. Taka indywidualizacja przedmiotu umowy ma istotne znaczenie dla oceny odpowiedzialności przyjmującego zamówienie z tytułu ewentualnych wad dzieła." (LEX nr 2488070). W konsekwencji treść spornych umów przesądza, że były to umowy o świadczenie usług. Strony wskazując w nich, że umówiły się na "przygotowanie i wykonanie roli aktorskiej w spektaklu (...)", tym samym przedmiot ujęły zbyt ogólnie, nienależycie go zindywidualizowały i jedynie czynnościowo określiły prace powierzone Zainteresowanemu. Z okoliczności, że Zainteresowany jest artystą, a jego rola była znakomita, niepowtarzalna, nie wynika automatycznie fakt, że jego występy na Zamku w ramach zawartych ze Skarżącym umów doprowadziły do powstania zindywidualizowanego dzieła. Z uwagi na przywołaną w skardze "wolę stron", że sporne umowy były umowami o dzieło, a nie innymi umowami, Sąd zauważa, że "Zgodnie z art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą - co do zasady - ułożyć stosunek prawny według swojego uznania. Swoboda stron przy zawieraniu umów nie jest jednak nieograniczona, gdyż jej granice stanowią: właściwość (natura) stosunku prawnego, ustawa oraz zasady współżycia społecznego. Oznacza to, że strony są zobligowane do przestrzegania zasadniczych elementów stosunku zobowiązaniowego, czyli jego części składowych, które decydują o istocie tworzonego węzła prawnego. Zasadom wykładni określonym w art. 65 § 2 k.c. podlega także kwalifikacja prawna umowy wyrażona w nadanej jej przez strony nazwie. Nie ma ona jednak charakteru przesądzającego, gdyż decydująca jest rzeczywista istota umowy determinowana jej treścią, zgodnym zamiarem stron i celem umowy, a nie jej nazwa, która niejednokrotnie może nie oddawać natury łączącego strony stosunku prawnego. Inaczej rzecz ujmując, skoro wola stron nie może zmieniać ustawy, to strony nie mogą nazwać umową o dzieło zobowiązania, którego przedmiotem nie jest dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. Okoliczność, że strony umowy określiły łączący je stosunek prawny jako umowę o dzieło, eksponując w ten sposób jej charakter, nie jest zatem elementem decydującym samodzielnie o rodzaju zobowiązania, które ostatecznie - z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy - określa sąd." (LEX nr 2488070 postanowienie Sądu Najwyższego z 19 kwietnia 2018 r., sygn. akt II UK 315/17). Bez wątpienia, w sytuacji, gdy przedmiotem umowy jest utwór chroniony prawem autorskim, jego zamówieniu tradycyjnie odpowiada umowa o dzieło. W rezultacie tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu formę dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. Jak wskazuje się w literaturze przedmiotu, umowa o dzieło autorskie (obejmującą m.in. utwory muzyczne, sceniczne), powinna posiadać następujące cechy: 1) przedmiotem umowy o dzieło autorskie jest dzieło szczególne, oznaczone jako "utwór"; 2) umowa o dzieło autorskie powinna wskazywać rodzaj utworu, postać jego ustalenia, formę rozporządzania, pola eksploatacji i wynagrodzenie; 3) utwór jest prawidłowo oznaczony, jeżeli przedmiotem umowy o dzieło autorskie jest rezultat działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w określonej przez strony postaci; 4) zagadnienie ucieleśnienia rezultatów niematerialnych w rzeczy, w szczególności z punktu widzenia odpowiedzialności za wady przedmiotu tej umowy, nie ma pierwszoplanowego znaczenia w wypadku umowy o dzieło autorskie. W niniejszej sprawie Zainteresowanemu nie zlecono jednak (nie wynika to z treści spornych umów) wykonania konkretnego dzieła. Zadanie mu powierzone sprowadziło się wyłącznie do starannego działania - odegrania roli w spektaklu. Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania, mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje Skarżący, lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornych umów, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności treści badanych umów. Na tej podstawie dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, a które Sąd ma obowiązek badać z urzędu, skargę należało oddalić. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI