VI SA/Wa 2403/18

Wojewódzki Sąd Administracyjny w WarszawieWarszawa2019-04-16
NSAubezpieczenia społeczneWysokawsa
ubezpieczenie zdrowotneumowa o dziełoumowa zleceniaświadczenia opieki zdrowotnejpłatnik składekNFZWSAzajęcia dydaktycznekwalifikacja umowy

Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę płatnika składek, potwierdzając, że umowy o prowadzenie zajęć dydaktycznych, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w rzeczywistości stanowiły umowy o świadczenie usług, podlegające obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Sprawa dotyczyła oceny charakteru prawnego umów zawieranych przez uczelnię z wykładowcą, które zostały nazwane umowami o dzieło. Organy NFZ oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny uznały, że umowy te, dotyczące opracowania programów nauczania i prowadzenia zajęć dydaktycznych, w rzeczywistości stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. W związku z tym, osoba wykonująca te umowy podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako płatnik składek. Sąd podkreślił, że kluczowa jest treść umowy, a nie jej nazwa, a umowy o dzieło wymagają konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, czego brakowało w spornych umowach.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpoznał skargę płatnika składek (uczelni) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, który utrzymał w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ stwierdzającą, że osoba wykonująca umowy o prowadzenie zajęć dydaktycznych podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Spór dotyczył kwalifikacji prawnej umów zawartych z wykładowcą, które zostały nazwane umowami o dzieło. Sąd, podzielając stanowisko organów NFZ, uznał, że kluczowa jest treść umowy, a nie jej nazwa. Analiza przedmiotu umów – opracowania programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenia zajęć – wykazała, że nie prowadziły one do osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, co jest cechą umowy o dzieło. Były to raczej czynności wymagające starannego działania, typowe dla umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Sąd podkreślił, że w odróżnieniu od umowy o dzieło, która jest odpowiedzialnością za rezultat, umowa zlecenia opiera się na zasadzie starannego działania. W związku z tym, że umowy te nie spełniały kryteriów umowy o dzieło, osoba je wykonująca podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd oddalił skargę, uznając, że organy prawidłowo ustaliły stan faktyczny i zastosowały właściwe przepisy prawa.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Umowy o prowadzenie zajęć dydaktycznych, nawet jeśli nazwane umowami o dzieło, w rzeczywistości stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, ponieważ nie prowadzą do osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu.

Uzasadnienie

Sąd podkreślił, że kluczowa jest treść umowy, a nie jej nazwa. Umowa o dzieło wymaga konkretnego rezultatu, podczas gdy umowy o świadczenie usług (zlecenia) opierają się na starannym działaniu. Prowadzenie zajęć dydaktycznych, opracowywanie programów nauczania i materiałów pomocniczych nie generuje samoistnego, weryfikowalnego rezultatu w rozumieniu umowy o dzieło, lecz stanowi świadczenie usług edukacyjnych.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (8)

Główne

u.ś.o.z. art. 66 § 1 pkt 1 lit. e

Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych

Obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.

u.ś.o.z. art. 85 § 4

Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych

Składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający od osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług.

Pomocnicze

k.c. art. 627

Kodeks cywilny

Definicja umowy o dzieło jako zobowiązania do wykonania oznaczonego dzieła.

k.c. art. 750

Kodeks cywilny

Stosowanie przepisów o zleceniu do umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami.

k.c. art. 734 § 1

Kodeks cywilny

Definicja umowy zlecenia jako zobowiązania do dokonania określonej czynności prawnej.

k.p.a. art. 138 § 1 pkt 1

Kodeks postępowania administracyjnego

Ustawa o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw art. 16

u.s.u.s. art. 13 § 2

Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych

Argumenty

Skuteczne argumenty

Umowy o prowadzenie zajęć dydaktycznych, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w rzeczywistości stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, ponieważ nie prowadzą do osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Osoba wykonująca umowy o świadczenie usług edukacyjnych podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Odrzucone argumenty

Sporne umowy były umowami o dzieło, a nie umowami o świadczenie usług. Naruszenie przepisów prawa materialnego, w szczególności art. 627 k.c. poprzez jego niezastosowanie oraz naruszenie przepisów art. 750 k.c. w zw. z art. 734 § 1 k.c. Naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy (art. 7, 77 § 1, 80, 10, 81, 107 § 3, 8 k.p.a., art. 2 Konstytucji RP).

Godne uwagi sformułowania

Nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy między stronami zawierającymi umowę. Umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć. Wykonywanie zajęć dydaktycznych, opracowywanie programów nauczania i materiałów pomocniczych nie generuje samoistnego, weryfikowalnego rezultatu w rozumieniu umowy o dzieło, lecz stanowi świadczenie usług edukacyjnych.

Skład orzekający

Grażyna Śliwińska

przewodniczący sprawozdawca

Małgorzata Grzelak

członek

Sławomir Kozik

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Kwalifikacja prawna umów o prowadzenie zajęć dydaktycznych jako umów o świadczenie usług, a nie umów o dzieło, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego stanu faktycznego i rodzaju umów (zajęcia dydaktyczne). Może być pomocne w ocenie innych umów o podobnym charakterze.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy powszechnego problemu rozróżnienia między umową o dzieło a umową zlecenia, co ma istotne konsekwencje dla ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych. Interpretacja sądu jest kluczowa dla wielu podmiotów zatrudniających wykładowców.

Umowa o dzieło czy zlecenie? Sąd wyjaśnia, kiedy prowadzenie zajęć dydaktycznych podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
VI SA/Wa 2403/18 - Wyrok WSA w Warszawie
Data orzeczenia
2019-04-16
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2018-12-27
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Sędziowie
Grażyna Śliwińska /przewodniczący sprawozdawca/
Małgorzata Grzelak
Sławomir Kozik
Symbol z opisem
652  Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Ubezpieczenie społeczne
Sygn. powiązane
II GSK 1220/19 - Wyrok NSA z 2023-02-17
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Treść wyniku
Oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2017 poz 1938
wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - tekst jedn.
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Sędzia WSA Sławomir Kozik Protokolant spec. Marcin Just po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 kwietnia 2019 r. sprawy ze skargi W. w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2018 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
Uzasadnienie
VI SA/Wa 2403/18
Uzasadnienie
Zaskarżoną decyzją z [...] września 2018 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor OWNFZ") z [...] maja 2015 r. stwierdzającą, że Pan M. M. (dalej "Zainteresowany", "Uczestnik postępowania"), w okresie od dnia 21 lutego 2008 r. do dnia 3 lipca 2008 r., od dnia 1 października 2008 r. do dnia 31 stycznia 2009 r. i od dnia 25 marca 2009 r. do dnia 30 czerwca 2009 r. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów oświadczenie usług, do których odpowiednie zastosowanie mają przepisy o zleceniu, zawartych z W. w W. (dalej "Skarżąca" "Płatnik składek").
Jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2017 r., poz. 1938 ze zm.), dalej "ustawa o świadczeniach", a także art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm.), dalej "k.p.a." w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2017 r., poz. 935).
Powyższa decyzja zapadła w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. (dalej ZUS) pismem z [...] października 2014 r. zwrócił się do [...] Oddziału NFZ z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu zainteresowanego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług zawartych z Płatnikiem składek w okresach: od dnia 21 lutego 2008 r. do dnia 3 lipca 2008 r., od dnia 1 października 2008 r. do dnia 31 stycznia 2009 r. i od dnia 25 marca 2009 r. do dnia 30 czerwca 2009 r. Wraz z wnioskiem wszczynającym postępowanie ustalające podleganie przez Zainteresowanego ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania ww. umów zawartych z Płatnikiem składek ZUS przedłożył kopie następujących dokumentów w części dotyczącej Zainteresowanego:
1. zawarte przez strony umowy o dzieło.
2. protokół kontroli ZUS z dnia [...] stycznia 2012 r.
3. powiadomienie płatnika składek o konieczności dokonania zmian ustaleń w protokole
4. kontroli (pismo z dnia [...] lutego 2012 r.)
5. aneks nr l do protokołu kontroli 2 dnia [...] maja 2012 r.
6. aneks nr 2 do protokołu kontroli 2 dnia [...] czerwca 2012 r.
7. informację ZUS o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli (pismo z dnia [...] lipca 2012 r.).
Dyrektor OWNFZ decyzją z [...] maja 2015 r. ustalił, że Zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na rzecz Płatnika składek na podstawie umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z k.c. zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia w okresie od dnia 21 lutego 2008 r. do dnia 3 lipca 2008 r., od dnia 1 października 2008 r. do dnia 31 stycznia 2009 r. i od dnia 25 marca 2009 r. do dnia 30 czerwca 2009 r.
Od ww. decyzji Płatnik składek wniósł odwołanie.
Rozpatrując odwołanie Prezes NFZ podzielił stanowisko organu I instancji. Organ przytaczając art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 85 ust. 4, art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach oraz art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1778, z późn. zm.- dalej "s.u.s.") wskazał, że zgodnie z zawartymi przez strony "umowami o dzieło " zawartymi za okres:
1. z [...] lutego 2008 r. do 3 lipca 2008 r. Wykonawca zobowiązał się na zamówienie Zamawiającego wykonać dzieło: "Opracowanie w semestrze letnim roku akademickiego 2007/2008 szczegółowych programów nauczania. treści dydaktycznych. Prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla Kierunku Informatyka studia stacjonarne: Kultura obszaru językowego - wykład w liczbie 30 godzin; Historia obszaru językowego - wykład w liczbie 15 godzin";
2. z [...] października 2008 r. do 31 stycznia 2009 r., Wykonawca zobowiązał się na zamówienie Zamawiającego wykonać dzieło: "Opracowanie w semestrze zimowym roku akademickiego 2008/2009 szczegółowych programów nauczania. treści dydaktycznych. prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla Kierunku Filologia studia stacjonarne: Historia kultury amerykańskiej - wykład w liczbie 15 godzin: Historia kultury amerykańskie - ćwiczenia w liczbie 15 godzin";
3. z [...] marca 2009 r. do 30 czerwca 2009 r., Wykonawca zobowiązał się na zamówienie zamawiającego wykonać dzieło: "Opracowanie w semestrze letnim roku akademickiego 2008/2009 szczegółowych programów nauczania. treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla Kierunku Filologia studia stacjonarne: Historia literatury amerykańskiej - wykład w liczbie 15 godzin: Historia literatury amerykańskiej - ćwiczenia w liczbie 15 godzin".
Organ ustalił, że strony określiły w umowach określiły także wynagrodzenie we wskazanych wysokościach brutto; przyjęły, że Wykonawca nie mógł powierzyć wykonania umowy innej osobie bez uprzedniego zezwolenia płatnika składek; odpowiedzialność wobec osób trzecich za wykonane przez Wykonawcę działo przechodzi na Wykonawcę z dniem wykonania umowy; Wykonawca przenosił autorskie prawa majątkowe do dzieła na Zamawiającego (umowy zawarte na okres: od dnia 21 lutego 2008 r. do dnia 3 lipca 2008 r.. od dnia 25 marca 2009 r. do dnia 30 czerwca 2009 r.).
Prezes NFZ ustosunkowując się do zarzutów odwołania oraz dokonując oceny charakteru spornej umowy w kontekście art. 627 k.c. i 734 § 1 k.c. stwierdził, że w orzecznictwie sądowym nie budzi kontrowersji pogląd, iż w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniona osoba ma do wykonania oraz istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Stwierdził, że nie nazwa umowy lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Na poparcie powyższego stanowiska organ przywołał wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 10 stycznia 2012 r. o sygn. akt III AUa 1447/11. Organ zaznaczył, że w judykaturze istnieje zgodność, że umowa o dzieło należy do umów rezultatu, a więc jej przedmiotem jest indywidualnie oznaczony wytwór (rezultat). Jeśli zawarta umowa dotyczy osiągnięcia "rezultatu usługi" - co jest podstawową cechą odróżniającą ją od umowy o pracę oraz od umowy zlecenia (świadczenia usług) - konieczne jest aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego i samoistnego rezultatu w postaci materialnej bądź niematerialnej (wyrok Sąd Apelacyjny w Katowicach w z dnia 6 listopada 2012 r., sygn. akt III AUa 227/12, publikacja: LEX nr 1236509, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 25 kwietnia 2013 r., sygn. akt III AUa 1435112, publikacja: LEX nr 1322013).
Organ odwoławczy analizując wypracowane przez innych niż Zainteresowany - materiały dydaktyczne, koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu zajęć oraz ich dobór – stwierdził, że nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Ocenił, że z załączonych do odwołania przykładowych sylabusów Zainteresowanego wynika, że zawierają treści programowe np.: kultura i historia kultury amerykańskiej, tradycyjne amerykańskie przekonania i wartości, edukację, media. kulturę masową itd.: omawiano system polityczno-prawny, religię, sztukę itd. Celem zajęć z przedmiotu: Historia Stanów Zjednoczonych było zapoznanie studentów z historią USA, podanie ogólnej wiedzy zapewniającej orientację w chronologii USA. przedstawienie procesu tworzenia systemu politycznego itd. Natomiast w ramach przedmiotu: historia kultury amerykańskiej był przedstawiony studentom rozwój literatury amerykańskiej od ery kolonialnej do końca XIX wieku. Zostali wskazani autorzy literaccy, których twórczość miała być omawiana oraz wskazano literaturę przedmiotu, podano tytuły publikacji Zainteresowanego.
Zdaniem organu, przy czynnościach zmierzających najpierw do opracowania, a następnie do wykonania programu nauczania z zakresu danej dziedziny, trudno uznać, że każda umowa ta polegała na "dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.). Dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Nawet jeżeliby uznać, zgodnie z podnoszonymi w odwołaniu argumentami, że wykonawca umów tworzył autorskie dzieło poprzez samodzielne przygotowanie materiałów dydaktycznych/sylabusów/konspektów zajęć to trudno wskazać w spornej umowie indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu).
Organ odwoławczy analizując materiały dydaktyczne, koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu zajęć oraz ich dobór, które zostały przedstawione przez Płatnika składek - stwierdził, że nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Mają one charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowo-dydaktyczna dla wykładowcy bądź studenta. Nie można sobie wyobrazić aby dydaktyk, nauczyciel prowadził zajęcia nie posiadając wcześniej stworzonego programu czy przygotowanych pomocy naukowych, choćby w postaci autorskiego programu nauczania, realizowanego w niniejszym przypadku dla studentów w omawianym wyżej zakresie. Uznał, że zdobytej przez uczniów wiedzy, umiejętności czy informacji pozyskanych przez studentów, nie można również uznać za rezultaty niematerialne, bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy.
W ocenie organu, w przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowy zawarte z Zainteresowanym nie miały charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Mając na względzie zadania szkoły nie ma wątpliwości, że celem każdej zawartej umowy było przekazanie uczestnikom zajęć wiedzy i umiejętności w zakresie przeprowadzonego zajęć dla słuchaczy "Studium". Samo przygotowanie i zaprezentowanie zajęć stanowiło jedynie "środek do celu", jakim była edukacja. Podobnie opracowanie ewentualnych sylabusów, tekstów, prezentacji multimedialnych, zaliczeń i egzaminów oraz ich przeprowadzenie trudno uznać za samoistny rezultat umowy (dzieło), a jedynie za środek, który ma zapewnić przeprowadzenie nauczania na określonym poziomie.
Zdaniem Prezesa NFZ, czynności te mogą również służyć ocenie prowadzącego wykład, do czego zatrudniający (uczelnia wyższa) jest zobowiązany (art. 132 ust. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym Dz. U. z 2017 r. poz. 138. z późń. zm.. zwanej dalej .,ustawą o szkolnictwie''). Uznał, że nawet jeśliby przychylić się do twierdzenia Skarżącego że: "każdy z ww. elementów tj. program nauczania, treści dydaktyczne, prezentacja multimedialna po wykonaniu uzyskują samoistny charakter i mogą ,funkcjonować osobno od swojego twórcy" - to tego typu obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć, choćby w oparciu o samodzielnie przygotowane materiały dydaktyczne, nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu (tak w wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 28 lutego 2013 r. o sygn. akt III AUa 1785/12).
Zdaniem organu, w takich sytuacjach obiektywnie niemożliwe jest bowiem zweryfikowanie rezultatu umowy przez sprawdzenie cech, parametrów lub "wad" indywidualizujących przedmiot umówionego "dzieła" realizowanego starannym działaniem wykładowcy. Innymi słowy, zawarte umowy były umowami o świadczenie usług dydaktycznych polegających na przygotowaniu i zaprezentowaniu wykładów, które w żadnym wypadku nie dotyczą wąskiej i wyspecjalizowanej dziedziny, co ewentualnie mogłoby przesądzać o zakwalifikowaniu ich jako dzieła. Uznał, że w całym zakresie umowy, przedmiot omawianych kontraktów nie koresponduje ze specyfiką umowy o dzieło. Ocenił, że ustalając charakter prawny każdej umowy, strony przekroczyły ustanowione w art. 3531 k.c. granice swobody umów, ponieważ zarówno ich cel i treść sprzeciwiają się w tym przypadku właściwości (naturze) umowy o dzieło. W tym zakresie organ szeroko zacytował orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 lutego 2015 r. o sygn. akt II GSK 568/14. Również poziom opanowania materiału i umiejętności przez uczestników wykładów nie może być oceniany jako rezultat w znaczeniu określonym w art. 627 k.c. (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 30 stycznia 2013 r. sygn. akt: III AUa 880/12).
Organ wskazał, że umowy dydaktyczne "o poprowadzenie zajęć" realizowane przez pracowników naukowych prowadzących zajęcia dydaktyczne z reguły mają formę i cechy umów o pracę (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 18 kwietnia 2012 r. sygn. akt II UK 187/11; 13 czerwca 2012 r. sygn. akt II UK 308/11 oraz z dnia 3 października 2013 r. sygn. akt Il UK 103/13, niepublikowane). Podobnie zatem usługi wykładowców lub nauczycieli noszą konstrukcyjne cechy czynności starannego działania bowiem nie przynoszą konkretnych mierzalnych ani pewnych indywidualnych rezultatów niematerialnych dla kontrahenta takich umów ani dla osób nauczanych, choćby nauka lub dydaktyka były prowadzone według indywidualnych lub .,niepowtarzalnych" metod lub programów nauczania (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2012 r. sygn. akt II UK187/11. OSNP 2013 nr 9-10, poz. 115 i z dnia 13 czerwca 2012 r. sygn. akt II UK 308/11, LEX nr 12358841).
Jednocześnie organ odwoławczy zwrócił uwagę, że co do zasady każda zawarta umowa nie nabywa atrybutów umowy o dzieło poprzez to, że "taki był zgodny zamiar stron i cel umowy". Wbrew twierdzeniom odwołania zgodnie z art. 3531 1 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku. ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z kolei zgodnie z art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna. chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to w niniejszej sprawie, że nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze.
Prezes NFZ ocenił, że strony nie sprecyzowały sposobu wykonania umowy, a jedynie określiły przedmiot świadczenia poprzez wskazanie, że Zainteresowana zobowiązana była do opracowania szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz poprowadzenie zajęć z teorii akwizycji języka w określonym semestrze roku akademickiego we wskazanym wymiarze godzinowym, za ustalonym wynagrodzeniem. Strony nie ustaliły przy tym żadnych norm, standardów jakości, ani nie odwołały się do tematów poszczególnych wykładów i omawianych zagadnień. Tak więc Zainteresowana miała wykonać świadczenie w sposób odpowiadający celowi społeczno-gospodarczemu oraz zwyczajom. Tymczasem w obrocie gospodarczym ogólnie przyjęte jest, że działalność edukacyjną świadczy się w formie usług. Dlatego brak zawarcia przez strony w treści umowy postanowień, które precyzowałyby i indywidualizowały przedmiot wykładów, poprzez wskazanie norm jakości, określenie standardów czy wskazanie, jakie elementy cykl wykładów ma się odróżniać od innych wykładów o podobnej tematyce, determinuje okoliczność, że w rzeczywistości chodziło o przeprowadzenie konwencjonalnego cyklu zajęć na studiach wyższych. Na poparcie swojego stanowiska Prezes NFZ obszernie zacytował orzecznictwo sądowe dotyczące charakteru zawieranych umów o przeprowadzenie zajęć dydaktycznych.
Prezes NFZ nie zgodził się ze stanowiskiem, nie kwestionując dorobku naukowego Zainteresowanej, kwalifikacji czy osobistych właściwości, ze względu na które został zatrudniony przez płatnika składek, że w sprawie prowadząc zajęcia na uczelni wyższej w postaci wygłoszenia przygotowanych wcześniej wykładów zostały stworzone jakieś dzieła. Rozróżnić bowiem należy samo wytworzenie dzieła np. opracowanie jakiejś nowatorskiej koncepcji naukowej i utrwalonej np. w artykule naukowym, czy książce na dany temat. od prowadzenia cyklu wykładów na ten temat w oparciu o stworzoną wcześniej publikację, co potwierdza stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z wyroku z dnia 4 lutego 2015 r., sygn. akt: VI SA/Wa 3191/14.
Organ, powołując się na art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim wskazał, co jest przedmiotem prawa autorskiego. Jednocześnie na gruncie tej ustawy wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Umowy o dzieło autorskie nie są jednak tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, o których mowa w art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło. Akt Paryski Konwencji Berneńskiej o Ochronie Dzieł Literackich i Artystycznych, sporządzony dnia 24 lipca 1971 r., na który błędnie powołuje się płatnik składek odnosi się do dzieł literackich i artystycznych tj. głównie obrazów, filmów, fotografii.
Odnosząc się do zarzutu odwołującego dotyczącego naruszenia art. 7 i 77 § 1 k.p.a. Prezes NFZ uznał, że rozstrzygnięcie zostało wydane na podstawie zebranego materiału dowodowego ze szczególnym uwzględnieniem zawartej przez strony umowy oraz analizy czynności wykonywanych przez Zainteresowanego, protokołu kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wraz z zastrzeżeniami płatnika składek do protokołu kontroli, informacji organu emerytalno-rentowego o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli, a także argumentów podniesionych przez odwołującego oraz przytoczone w podobnych sprawach orzecznictwo sądów.
Odnosząc się do zarzutu o naruszenia art. 8 k.p.a. i art. 2 Konstytucji RP oraz sprzeczności decyzji z opublikowanymi interpretacjami Urzędów Skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów oraz ustaleniami kontroli u Skarżącej przez inne instytucje i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach - organ stwierdził, że nie leży w jego kompetencjach badanie legalności decyzji organu rentowego wydanych w innych postępowaniach dotyczących innych osób, czy innych okresów. Prezes NFZ musi w swoich rozstrzygnięciach działać i kierować się przepisami prawa, a nie kierować się np. interpretacją czy opinią wydaną przez inny organ w innej sprawie w innym czasie i innym stanie faktycznym.
Od powyższej decyzji Płatnik składek wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której zarzucił:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, w szczególności naruszenie przepisu:
a) art. 627 k.c. poprzez jego niezastosowanie oraz naruszenie przepisów art. 750 k.c. w zw. z art. 734 § 1 k.c., polegające na ich błędnym zastosowaniu do zakwestionowanych Decyzją umów o dzieło z nauczycielem akademickim (dalej jako "Umowa" lub "Umowy"), przez co błędnie zastosowano przepisy art. 66 ust.1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164 poz. 1027 ze zm.), w szczególności poprzez przyjęcie, że przedmiot umowy o dzieło musi mieć autorski charakter, w tym naruszenie art. 628 § 1 i art. 629 k.c. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że wynagrodzenie z tytułu wykonania dzieła nie może zostać ustalone według stawki godzinowej, a dzieło nie może zostać wykonywane według harmonogramu, naruszenie art. 633 k.c. i art. 634 k.c. poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że wykonawca nie może wykonywać dzieła przy użyciu materiałów zamawiającego, naruszenie art. 636 § 1 k.c. poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że zamawiający nie może nadzorować sposobu wykonywania dzieła, naruszenie art. art. 642 § 1 k.c. poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że wynagrodzenie z tytułu umowy o dzieło nie może być wypłacane częściami; naruszenie art. 3531 k.c. poprzez przyjęcie, że mimo, iż zdaniem organu programy nauczania i prezentacje multimedialne mogą stanowić przedmiot umowy o dzieło, cała umowa powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług, co jest niezgodne z zasadą swobody umów i konstrukcją umów mieszanych,
b) art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie, tj. niedokonanie wykładni oświadczenia woli zawartego w kwestionowanych umowach z uwzględnieniem zgodnego zamiaru stron umowy i celu umowy,
2. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
a) art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez dowolne i niewyczerpujące ustalenie stanu faktycznego sprawy, w tym nieprzeprowadzenie wnioskowanego dowodu z zeznań M. S. oraz przesłuchania Zainteresowanego, co jest konieczne dla dokonania wykładni oświadczeń woli stron, szczególnie w celu dokonania wykładni innej niż literalne brzmienie umowy oraz nieuwzględnienie oświadczenia Zainteresowanego zawartego w aktach sprawy, jak również pominięcie dowodów świadczących o twórczym charakterze przedmiotu zakwestionowanych Umów i właściwej ich kwalifikacji prawnej przez Płatnika, nieprzeprowadzenie dowodu z sylabusów, szczegółowych programów nauczania i treści dydaktycznych;
b) art. 10 i art. 81 k.p.a., mający istotny wpływ na wynik postępowania, poprzez brak zawiadomienia strony o zamknięciu postępowania dowodowego i brak możliwości zapoznania się z aktami sprawy i całokształtem zgromadzonego materiału dowodowego po zamknięciu postępowania dowodowego przed wydaniem decyzji;
c) art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewskazanie w uzasadnieniu Decyzji przyczyn, z powodu których organ odmówił wiarygodności i mocy dowodowej wyjaśnieniom Płatnika, co do okoliczności wykonywania umowy o dzieło będącej przedmiotem Decyzji oraz charakteru tej umowy;
d) art. 8 k.p.a. i art. 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej - sprzeczność ustaleń Decyzji z opublikowanymi interpretacjami Urzędów Skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów oraz ustaleniami kontroli W. przez inne instytucje i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach;
e) art. 2 Konstytucji RP - zasady państwa prawa polegającej na niczym nie uzasadnionej zmianie stanowiska i zakwestionowaniu wcześniej akceptowanych przez organy państwowe umów o dzieło;
f) pominięcie oceny skutków ewentualnej decyzji administracyjnej oraz okoliczności, że W. działał w zaufaniu do stanowiska prawnego innych organów państwowych;
g) art. 32 Konstytucji RP - zasady równości wobec prawa.
4. błąd w ustaleniach faktycznych, który miał wpływ na wynik sprawy poprzez błędne ustalenie, że przedmiot zakwestionowanych Umów nie może stanowić przedmiotu umowy o dzieło.
Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz poprzedzającej ją decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W obszernym uzasadnieniu skargi strona omówiła stawiane zarzuty.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Istotą sporu w sprawie jest ocena czy sporne umowy, zawarte między Uczestnikiem postępowania (Zainteresowanym) a Skarżącą, jako Płatnikiem składek, były umowami o dzieło, jak zostały nazwane przez strony ją zawierające, czy też – mając na uwadze ich rzeczywistą treść, stanowiły one de facto umowy, co do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia.
Przystępując do rozpoznania niniejszej sprawy podkreślić należy, że obowiązkiem organów NFZ rozstrzygających sprawę z zakresu objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym było ustalenie charakteru prawnego umowy łączącej strony. Organy te były zatem obowiązane ocenić, czy zamiarem stron i celem zawartej umowy nie było uniknięcie dopełnienia ustawowych obowiązków ubezpieczonego oraz płatnika składek - w drodze czynności cywilnoprawnych (zawarcia umowy) - obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
Rolą Sądu jest zatem zweryfikowanie stanowisk stron i udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy w ustalonym stanie faktycznym Uczestnik postepowania, którym w niniejszej sprawie jest Pan M. M. - podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawarcia ze Skarżącą spornych umów.
Sąd, biorąc pod uwagę mające zastosowanie w sprawie przepisy prawa materialnego uznał, że organy obu instancji poczyniły odpowiednie ustalenia faktyczne i przeprowadziły wyczerpującą analizę stanu prawnego, dochodząc do prawidłowych wniosków, że zakwestionowane 3 umowy zawarte na okresy: od 21 lutego 2008 r. do 3 lipca 2008 r., od 1 października 2008 r. do 31 stycznia 2009 r. i od 25 marca 2009 r. do 30 czerwca 2009 r. - były w istocie umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umowami o dzieło.
Rozpoznając zatem skargę Sąd nie dopatrzył się w działaniu Prezesa NFZ nieprawidłowości w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy ani zastosowania do jego oceny przepisów prawa. W ocenie Sądu, motywy podjętych rozstrzygnięć zostały wyjaśnione w uzasadnieniach obu decyzji, a argumentacja organów jest przekonywująca.
Podstawę prawną skarżonych rozstrzygnięć stanowiły przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Zgodnie z treścią 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Podkreślić należy, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Sam fakt nazwania umowy "Umowa o dzieło" nie przesądza o jej charakterze, bowiem decydująca jest treść samej umowy. Nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy między stronami zawierającymi umowę.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego, uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie jest objęty treścią świadczenia.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przedmiotu przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób, nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych, zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 wskazując, że "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania.
Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.).
W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił i ocenił, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornych umów, które były umowami o świadczenie usług. Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat.
Przedmiotem wymienionych niżej umów było:
- w okresie od 21 lutego do 3 lipca 2008 r. "Opracowanie w semestrze letnim roku akademickiego 2007/2008 szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych. Prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla kierunku Informatyka studia stacjonarne z : Kultura obszaru językowego — wykład w liczbie 30 godzin: Historia obszaru językowego - wykład w liczbie 15 godzin
- w okresie od 1 października 2008 r. do 31 stycznia 2009 r. "Opracowanie w semestrze zimowym roku akademickiego 2008/2009 szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla kierunku Filologia studia stacjonarne z: Historia kultury amerykańskiej - wykład w liczbie 15 godzin: Historia kultury amerykańskiej - ćwiczenia w liczbie 15 godzin;
- w okresie od 25 marca do 30 czerwca 2009 r. "Opracowanie w semestrze letnim roku akademickiego 2008/2009 szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć dla kierunku Filologia studia stacjonarne z: Historia literatury amerykańskiej - wykład w liczbie 15 godzin: Historia literatury amerykańskiej — ćwiczenia w liczbie 15 godzin.
Oznacza to, że Uczestnik postepowania, jako wykonawca przedmiotowych umów (wykładowca) wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych prac edukacyjnych.
W ocenie Sądu, powyższe czynności miały prowadzić do rezultatu/skutku w postaci przeprowadzenia zajęć dydaktycznych na uczelni. Jednakże nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło, gdyż wynikały z podjęcia określonych czynności wymagających starannego działania. Były one zatem determinowane starannością działania, a nie konkretnym, sprawdzalnym rezultatem. Z tego powodu za uzasadnioną należy uznać ocenę, że zawarte umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów k.c., czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego.
Sad podziela ocenę organu, że obowiązki Uczestnika postępowania sprowadzały się do wykonywania typowych czynności związanych z pracą wykładowcy akademickiego. Nie budzi bowiem wątpliwości, że ich wykonanie stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych rygorowi starannego działania, zmierzających do nauczenia, czy też wytłumaczenia studentom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej wiedzy. Wykonując sporne umowy, Uczestnik postępowania nie miał wpływu na to, czy uczestnicy jego zajęć nabędą wykładaną wiedzę i umiejętności tłumaczenia. Badane umowy nie precyzowały bowiem, o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. W szczególności umowy te nie przewidywały rezultatu w postaci zagwarantowania, że biorący udział w zajęciach nauczą się wykładanej materii w zadawalającym stopniu. Wykładowca mógł jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności związanych z nauczaniem, czyli przekazania wiedzy i prawidłowego przeprowadzenia zajęć.
W ocenie Sądu, Uczestnik postepowania na mocy przedmiotowych umów nie przyjął na siebie odpowiedzialności za rezultat. Wykładowca nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego student/uczeń z całą pewnością opanuje przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Innymi słowy, co do zasady praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, czy sprawdzać postępy. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników kursów - nie może zostać – i nie został w umowach uznany za rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. Dodatkowa kwestia, jaka jest liczba wykonywanych godzin zajęć, nadaje im nadto charakter czynności powtarzalnych. Poziom osiągniętej wiedzy przez uczestników zajęć nie może być oceniany i traktowany jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. (por. wyrok NSA z 10 marca 2017 r., sygn. akt II GSK 2954/15).
Za oczywiste należy uznać, że w przypadku każdych zajęć dydaktycznych dobór teorii, metod edukacyjnych, czy sposobu prowadzenia zajęć jest zindywidualizowany przez osobę wykładowcy, ale nie prowadzi to do przekształcenia typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania (por. wyrok NSA z 12 kwietnia 2017 r., sygn. akt II GSK 4624/16).
Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w sprawie dotyczącej podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu emerytowanego profesora wyższej uczelni, wykonującego pracę na podstawie umowy nazwanej umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i prowadzenie zajęć dydaktycznych objętych planem studiów (wyrok z 10 maja 2016 r., sygn. akt II UK 217/15). Sąd Najwyższy uznał, że wykładnia systemowa przepisów ubezpieczeniowych skorelowana z analizą art. 627 k.c. oraz art. 750 k.c. w zw. z art. 734 k.c. prowadzi do wniosku, iż umowa dotycząca jednorazowego wykładu lub wykładu przeprowadzonego w czasie krótkotrwałego szkolenia może być przedmiotem umówionego dzieła, jeżeli dotyczy ściśle określonego tematu, a warunki umowy poddają się weryfikacji. Wykłady prowadzone w dłuższym okresie mogą być przedmiotem umowy o dzieło, jeżeli mają autorski charakter i zostaną ucieleśnione na przykład w postaci utworu audio-wizualnego, co nie miało miejsca w rozpoznawanej sprawie.
W konsekwencji powyższego, Sąd doszedł do przekonania, że na gruncie sprawy niniejszej Zainteresowany zobowiązał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich (powtarzalnych) czynności, przy czym fakt przeprowadzenia zajęć objętych zakwestionowanymi umowami na podstawie opracowanych wcześniej materiałów, nie stanowi rezultatu w rozumieniu art. 627 k.c. Tak ukształtowane zobowiązanie nie cechuje się elementami konstruktywnymi umowy o dzieło (por. wyroki NSA z 16 listopada 2012 r., sygn. akt II GSK 1902/12, oraz z 24 czerwca 2014 r., sygn. akt II GSK 683/13 i II GSK 935/13).
W ocenie Sądu, organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 k.p.a.). Także swoje rozstrzygnięcia oparły na prawidłowo zgromadzonym materiale dowodowym, dokonując jego wszechstronnej, pełnej oceny, a wyrażone w spornych decyzjach stanowisko zostało uzasadnione w sposób określony w art. 107 § 3 k.p.a.
Zarówno Prezes NFZ, jak i Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ, wydając obie decyzje administracyjne, prawidłowo zastosowali odpowiednie przepisy prawa materialnego.
W ocenie Sądu, przedmiotowe umowy, których celem jest edukacja (przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych) nie może stanowić umowy o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. W ocenie Sądu nie może stanowić dzieła ani samo przeprowadzenie wykładów, czy innego rodzaju zajęć, choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy, dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jeżeli nie jest to utwór naukowy, który pozostanie w obrocie po jego wygłoszeniu przez wykładowcę. Dzieła nie może również stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć, czy też satysfakcja polegająca na ugruntowaniu wiedzy, wyjaśnieniu wątpliwości, potwierdzeniu prawidłowości postępowania, bądź powzięcia informacji o innych standardach działań.
Z tych względów Sąd uznał, że zarzuty skargi dotyczące naruszenia przepisów Konstytucji RP nie zasługują na uwzględnienie. Zarzuty te bazują na błędnej interpretacji spornych umów jako umów o dzieło. Zdaniem Sądu fakt, że wcześniej umowy te nie zostały zakwestionowane w ramach oceny przedsięwzięcia Skarżącej finansowanego ze środków unijnych nie może być jakimkolwiek dowodem, że owe umowy są umowami o dzieło. Jak słusznie wskazał organ obowiązujące (i cytowane wyżej) przepisy prawa nakazują organom orzekającym ocenę każdej umowy z punktu widzenia przepisów kodeksu cywilnego. Dlatego też organy przeprowadzają własną ocenę konkretnej umowy i nie mogą - jak słusznie uznał Prezes NFZ - kierować się w swoich działaniach np. interpretacją czy opinią wydaną przez inny organ w innej sprawie w innym czasie i innym stanie faktycznym.
Reasumując, Sąd nie dostrzegł takich naruszeń przepisów prawa procesowego lub materialnego, które mogłoby mieć wpływ na wynik sprawy – skargę należało oddalić.
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł jak w sentencji wyroku, działając na podstawie art. 151 p.p.s.a

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI