VI SA/Wa 222/19
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę płatnika, potwierdzając, że umowa o przygotowanie i prowadzenie warsztatów artystycznych stanowiła umowę o świadczenie usług, a nie umowę o dzieło, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Sprawa dotyczyła kwalifikacji prawnej umowy zawartej między płatnikiem a artystką na przygotowanie i prowadzenie warsztatów. Płatnik twierdził, że była to umowa o dzieło, która nie rodzi obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego. Organy NFZ i Sąd uznały jednak, że umowa ta, ze względu na brak oznaczonego rezultatu i charakter czynności starannego działania, stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. W konsekwencji, wykonawca podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpatrywał skargę płatnika (instytucji kultury) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, który utrzymał w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ stwierdzającą, że artystka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o przygotowanie i prowadzenie warsztatów artystycznych. Płatnik argumentował, że umowa ta była umową o dzieło, powołując się na twórczy charakter pracy artystki i swobodę umów. Organy NFZ oraz Sąd uznały jednak, że umowa nie spełniała wymogów umowy o dzieło, ponieważ nie określała konkretnego, weryfikowalnego rezultatu, a jedynie zobowiązywała do starannego działania. Sąd podkreślił, że kluczowa jest treść umowy, a nie jej nazwa, i że przygotowanie i prowadzenie warsztatów, nawet o charakterze artystycznym, stanowi świadczenie usług, a nie wytworzenie dzieła w rozumieniu Kodeksu cywilnego. W związku z tym, że umowa była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, wykonawca podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd oddalił skargę płatnika, podzielając stanowisko organów administracji.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Umowa o przygotowanie i prowadzenie warsztatów artystycznych, ze względu na brak oznaczonego, weryfikowalnego rezultatu i charakter czynności starannego działania, stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a nie umowę o dzieło.
Uzasadnienie
Sąd analizował kluczowe różnice między umową o dzieło (umowa rezultatu) a umową o świadczenie usług (umowa starannego działania). Stwierdził, że sporna umowa nie określała konkretnego dzieła ani rezultatu, a jedynie zobowiązywała do starannego działania, co jest cechą umowy zlecenia. Podkreślono, że nazwa umowy nie jest decydująca, a istotna jest jej rzeczywista treść i cel.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (18)
Główne
u.ś.o.z. art. 102 § ust. 5 pkt 24
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
u.ś.o.z. art. 107 § ust. 5 pkt 16
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
u.ś.o.z. art. 109 § ust. 1 i 2
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
u.ś.o.z. art. 66 § ust. 1 pkt 1 lit. e
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
u.ś.o.z. art. 85 § ust. 4
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
u.ś.o.z. art. 82 § ust. 1
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
Pomocnicze
u.ś.o.z.
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
k.c. art. 627
Kodeks cywilny
k.c. art. 750
Kodeks cywilny
k.c. art. 628
Kodeks cywilny
k.c. art. 734 § § 1
Kodeks cywilny
k.c.
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny
k.p.a. art. 138 § § 1 pkt 1
Kodeks postępowania administracyjnego
Ustawa z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw art. 16
k.c. art. 353 § § 1
Kodeks cywilny
k.c. art. 65 § § 2
Kodeks cywilny
Ustawa z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej
p.p.s.a. art. 151
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Argumenty
Skuteczne argumenty
Umowa o przygotowanie i prowadzenie warsztatów artystycznych nie jest umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Osoba wykonująca pracę na podstawie umowy o świadczenie usług podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Odrzucone argumenty
Umowa o przygotowanie i prowadzenie warsztatów artystycznych jest umową o dzieło. Artysta-wykonawca nie podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
Godne uwagi sformułowania
Umowa o dzieło jest umową o 'rezultat usługi'. Przedmiotem umowy o dzieło jest przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie. Umowa zlecenia jest zobowiązaniem tzw. starannego działania, a nie zobowiązaniem rezultatu. Nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy.
Skład orzekający
Pamela Kuraś-Dębecka
przewodniczący sprawozdawca
Aneta Lemiesz
członek
Danuta Szydłowska
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Kwalifikacja prawna umów o charakterze artystycznym, rozróżnienie między umową o dzieło a umową o świadczenie usług, a także konsekwencje tych kwalifikacji dla obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego stanu faktycznego, gdzie kluczowe było ustalenie charakteru umowy o przygotowanie i prowadzenie warsztatów. Interpretacja może być różna w zależności od szczegółów konkretnej umowy.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu rozróżnienia między umową o dzieło a umową zlecenia, co ma bezpośrednie przełożenie na obowiązki ubezpieczeniowe. Interpretacja sądu w kontekście umów z artystami jest szczególnie istotna dla branży kreatywnej.
“Umowa z artystą: dzieło czy zlecenie? Sąd wyjaśnia, kiedy zapłacisz składki.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyVI SA/Wa 222/19 - Wyrok WSA w Warszawie Data orzeczenia 2019-04-16 orzeczenie nieprawomocne Data wpływu 2019-01-30 Sąd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie Sędziowie Aneta Lemiesz Danuta Szydłowska Pamela Kuraś-Dębecka /przewodniczący sprawozdawca/ Symbol z opisem 652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych Hasła tematyczne Ubezpieczenia Sygn. powiązane II GSK 980/19 - Wyrok NSA z 2022-10-11 Skarżony organ Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Treść wyniku Oddalono skargę Powołane przepisy Dz.U. 2018 poz 1510 art. 102 ust. 5 pkt 24; art. 107 ust. 5 pkt 16; art. 109 ust. 1 i 2; art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e; art. 85 ust. 4; art. 82 ust. 1; Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - tekst jedn. Dz.U. 2018 poz 1025 art. 627; art. 750; art. 628; art. 734; Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - tekst jednolity Sentencja Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Aneta Lemiesz Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant spec. Iwona Sumikowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 kwietnia 2019 r. sprawy ze skargi Z. w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2018 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Uzasadnienie Zaskarżoną decyzją Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor OW NFZ") z [...] stycznia 2016 r., którą stwierdzono, że M. J. (obecnie S., dalej "Zainteresowana"), w okresie od 20 czerwca 2009 r. do 21 czerwca 2009 r. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania na rzecz [...] z siedzibą w [...] (dalej "Płatnik") pracy, a to na podstawie umów o świadczenie usług, do których, zgodnie z Kodeksem cywilnym (j.t. Dz.U. z 2018 r. poz. 1025), dalej "k.c.", stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Jako podstawę prawną skarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt I lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2018 r. poz. 1510 ze zm.), dalej "ustawa o świadczeniach", a także art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm.), dalej "k.p.a." w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 935). Skarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktyczno-prawnym. W marcu 2015 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (dalej "ZUS") zwrócił się do Dyrektora OW NFZ z wnioskiem o rozważenie objęcia Zainteresowanej ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania przez niego, na rzecz Płatnika, pracy na podstawie umowy zatytułowanej "Umowa o Dzieło". ZUS stwierdził, że umowa zawarta między Zainteresowaną a Płatnikiem, mimo nazwania jej umową o dzieło, stanowi w istocie umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. W załączeniu wniosku przesłano m.in. kopie protokołu kontroli przeprowadzonej przez ZUS u Płatnika w okresie od stycznia do maja 2011 r. wraz z zastrzeżeniami Płatnika do poczynionych przez ZUS ustaleń i informacją o sposobie rozpatrzenia tych zastrzeżeń, a także kopie umowy zawartej przez Płatnika z Zainteresowaną na okres od 20 do 21 czerwca 2009 r. – umowa z 19 czerwca 2009 r. (dalej "sporna umowa"). W treści spornej umowy wskazano, że jej przedmiotem było "[...]". Nadto ustalono, że "Wykonawca zobowiązuje się do wykonania dzieła według swojej najlepszej wiedzy fachowej"; "Wykonawca nie może powierzyć ani w całości ani w części wykonania dzieła innej osobie"; "W przypadku nienależytego lub nieterminowego wykonania dzieła Zamawiający ma prawo odmowy wypłaty całości lub części umownej kwoty"; "Wykonawca zobowiązuje się do naprawienia szkody jaką poniósł zamawiający z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania dzieła". Wg postanowień umowy jej zmiana wymagała formy pisemnej, a w sprawach w niej nieuregulowanych zastosowanie miały mieć przepisy Kodeksu cywilnego. W spornej umowie określono także wysokości przysługującego Zainteresowanej – Wykonawcy wynagrodzenia w kwocie 900 złotych. ZUS poinformował, że Zainteresowana w rozpatrywanym okresie podlegała ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu niż ww. umowa. W tym stanie rzeczy Dyrektor OW NFZ wszczął wobec Płatnika postępowanie administracyjne, o czym poinformował zarówno jego, jak i Zainteresowanego oraz pouczył ich o przysługujących im prawach i ciążących na nich obowiązkach. Płatnik w odpowiedzi wskazał, że w ramach spornej umowy, która – wbrew stanowisku ZUS, była umową o dzieło, Zainteresowana, jako artysta, samodzielnie przygotowała i wykonała scenariusz indywidualnego przedstawienia w ramach plenerowego spektaklu – prezentację rzemiosła dawnego, opartego na dawnej kulturze Słowian. Zainteresowana wniosła twórczy wkład w przedstawienie "Noc Kupały", które jest widowiskiem plenerowym, stanowiącym przedstawienie sceniczno-muzyczne i każda osoba, która zastała zatrudniana, była osobą niezbędną do przekazania wartości historycznych. Nadto Płatnik oświadczył, że Zainteresowana nie podlegała jego instrukcjom przy wykonaniu spornej umowy. Płatnik wniósł o przesłuchanie Zainteresowanej w charakterze świadka. Dyrektor OW NFZ, przedstawiwszy cechy charakterystyczne umowy o dzieło (art. 627 k.c.) oraz umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 734 § 1 i art. 750 k.c.), mając na uwadze art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 69 ust. 1 i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także treści spornej umowy stwierdził, że nie spełnia ona wymogów umowy o dzieło. Przedmiotem jej nie było bowiem osiągnięcie oznaczonego - określonego w umowie rezultatu, jako dzieła o indywidualnych, niepowtarzalnych, opisanych z góry cechach, poddającego się sprawdzianowi na istnienie wad. Zainteresowana, jako przyjmujący zamówienia, zobowiązał się na jej postawie do starannego działania, polegającego na prezentacji dawnych zwyczajów i technik wyrobu rzemiosła. Przez określenie "warsztaty artystyczne" rozumie się charakterystyczny dla twórcy zespół metod i środków wyrazu stosowanych w pracy artystycznej lub naukowej. Przygotowanie i przeprowadzenie warsztatów, samo w sobie, nie stanowi dzieła, nie można mówić tu o stworzeniu wyodrębnionego dzieła, które wcześniej nie istniało. Przygotowanie i przeprowadzenie warsztatów to szereg czynności o charakterze szkoleniowym, mających na celu zapoznanie uczestników z przewodnim jego tematem - zwyczaje i techniki dawnego rzemiosła. Czynności Zainteresowanej, podjęte w ramach wykonania spornej umowy, były zatem czynnościami starannego działania. Mając powyższe na względzie Dyrektor OW NFZ stwierdził, że Zainteresowany z tytułu wykonania spornej umowy podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, do którego nie został przez Płatnika zgłoszony. Od powyższej decyzji, z zachowaniem trybu i terminu, Płatnik odwołał się zarzucając błąd w ustaleniu, że sporne umowy nie były umowami o dzieło. Podał, że: • "Umowa o dzieło zawarta z Panią M. S. czyli artystką-animatorką kultury, winna być wyłącznie rozpatrywana na podstawie przepisów wynikających z Ustawy Prawo Autorskie i Prawa Pokrewne"; • "działanie cechowało się indywidualnym charakterem, uzależnionym od jej osobistej wrażliwości twórczej (...) nie podlegała ona instrukcjom płatnika co do artystycznej koncepcji, a więc sposobu odtworzenia wiersza oraz jak najbardziej twórczego i unikatowego przekazu dla publiczności", • "Kwalifikację prawną zawartej umowy należy przeprowadzić z uwzględnieniem art. 353 § 1 Kodeksu cywilnego ustanawiającego zasadę swobody umów oraz art. 65 § 2 Kodeksu cywilnego, który wskazuje, iż podstawowe znaczenie dla oceny stosunku zobowiązaniowego ma przy tym nie dosłowne, literalne brzmienie umowy, ale przede wszystkim zgodny zamiar stron i cel umowy"; • "Przedmiotowa umowa powinna być zakwalifikowana jako umowa o dzieło. Kodeks cywilny nie wskazuje definicji ..dzieła", jednak w doktrynie i iv orzecznictwie wskazuje się, że wykonanie dzieła oznacza określony proces pracy lub twórczości o możliwym do ustalenia momencie początkowym i końcowym, którego celem jest doprowadzenie do efektu ustalonego przez strony w momencie zawierania umowy. Zatem nie chodzi tu wyłącznie o staranne działanie, jak iv przypadku umów zlecenia czy umów o świadczenie usług, a rodzaj i intensywność pracy świadczonej w wykonaniu dzieła pozostają bez znaczenia do jego odpowiedzialności umownej"; • "W niniejszej sprawie mamy do czynienia z dziełem niematerialnym. Zgodnie z brzmieniem umów o dzieło, przedmiotem dzieła iv tym przypadku przygotowanie i poprowadzenie warsztatów podczas imprezy Noc Kupały, a w konsekwencji tworzenie określonego wydarzenia artystycznego. Sam wynik, czyli określone wydarzenie artystyczne, jest określony charakterem działalności Płatnika, który organizuje takie wydarzenia. Szczegółowe określenie iv umowie jak ma wyglądać to artystyczne wykonanie, czyli rezultat niematerialny nie jest w pełni możliwe. Mimo to. zawarta umowa miała na celu uzyskanie konkretnego rezultatu istotnego z punktu działalności Płatnika i jest umową o dzieło". W odwołaniu wskazano również na rachunek wystawiony przez Zainteresowanego - wykonawcę oraz skorzystanie z prawa do 50% kosztów uzyskania przy chodów w nawiązaniu do autorskich praw majątkowych. Na potwierdzenie Płatnik przywołał liczne orzecznictwo sądów – Apelacyjnego w [...] i Najwyższego, w jego ocenie wydanych w sprawach podobnych do niniejszej i potwierdzających, że sporne umowy to umowy o dzieło. W uzasadnieniu skarżonej decyzji Prezes NFZ na wstępie zakreślił jej stan prawny, przywołując w tym celu m.in. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 k.c. Następnie wyjaśnił różnice pomiędzy umową o dzieło (umową skutku, rezultatu), a umową zlecenia – umową o świadczenie usług (umową starannego działania) i przypomniał, że przedmiotem spornej umowy było przygotowanie i poprowadzenie warsztatów podczas organizowanej przez Płatnika imprezy. W jego ocenie wykonywanie tego typu czynności nie może zostać zakwalifikowane, jako praca wykonywana na podstawie umowy o dzieło, gdyż polegała ona na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Artystyczne wykonanie, o jakim mowa w art. 85 ust. 1 prawa autorskiego, może stanowić przedmiot umowy o dzieło, ale nie jest tożsame z pojęciem dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Organ stwierdził, że w niniejszym przypadku strony nie oznaczyły przedmiotu umowy w sposób określony w przepisie art. 627 k.c. W jego ocenie potwierdza to nie tylko treść spornej umowy, ale także argumentacja odwołania, w której wskazano, że: "Pani M. S. w ramach przedmiotowej umowy samodzielnie stworzyła dzieło - warsztaty rzemiosła średniowiecznego podczas imprezy pt. [...], będące w istocie widowiskiem plenerowym, które należy odebrać w ramach przedstawienia sceniczna- muzycznego. Osoba prowadząca warsztaty artystyczne literackie jest nieodłącznym elementem całości jaką stanowiła impreza pt. [...], bez jej udziału rezultat artystyczny nie zostałby osiągnięty. Efektem działań M. . było widowisko wg jej autorskiego programu. M. S. w ramach zawartej umowy samodzielnie przygotowała i wykonała program warsztatów. IV oparciu o autorski program wykorzystała ona swoje osobiste umiejętności jako artystki i animatorki kultury. Osoba taka musi być nie tylko animatorem interaktywnie uczestniczącym w prezentacji dawnych zwyczajów i technik wyboru dawnego rzemiosła, ale musi także wytwarzać w czasie rzeczywistym konkretne "dzieła" (np. ulepić garnek, wypleść koszyk, przygotować wyrób ze skóry). Jest ona elementem niezbędnym całości, jaką była impreza plenerowa pt. "[...]"". Tak określony rezultat dotyczył przyszłych czynności osób innych niż Zainteresowana - wykonawca umowy, tj. uczestników warsztatów, czyli działań osób, za które odpowiedzialność nie mogła, w ramach umowy o dzieło, spoczywać na Zainteresowanej. Ponadto warsztaty zostały przeprowadzone w ramach całości, jaką stanowiła impreza pt. "[...]", organizowana przez Płatnika, który to w istocie ponosił odpowiedzialność za całokształt tej imprezy. Zainteresowana - wbrew twierdzeniom Płatnika, odpowiadała jedynie za zachowanie należytej staranności w ramach powierzonych jej do wykonania czynności, nie zaś za rezultat. Organ na potwierdzenie przywołał stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone, w zbliżonej do niniejszej sprawie, w wyroku z 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16, dot. odwołania Płatnika przeciwko ZUS, gdzie oddalono skargę kasacyjną Płatnika w zakresie dot. m.in. umów, których przedmiotem było wykonanie roli aktorskiej w spektaklu. Odnosząc się do twierdzenia Płatnika, że "Umowa (...) winna być wyłącznie rozpatrywana na podstawie przepisów wynikających z Ustawy Prawo Autorskie i Prawa Pokrewne", organ podkreślił, że umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest bowiem dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, regulując kwestie usterek utworu, a nie wad, jak w przypadku umowy o dzieło w oparciu o Kodeks cywilny. Na potwierdzenie Prezes NFZ przywołał stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone, w zbliżonej do niniejszej sprawie Płatnika przeciwko ZUS, w wyroku 10 stycznia 2017 r., sygn. akt III UK 53/16 oraz stanowisko Sąd Apelacyjny w [...] zajęte w wyroku z [...] maja 2012 r., sygn. akt [...]. Mając powyższe na względzie Prezes NFZ stwierdził, że w spornej umowie żadne konkretne dzieło, w myśl przepisów Kodeksu cywilnego regulujących umowę o dzieło, nie zostało oznaczone, w konsekwencji czego umowa ta nie miała charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem, w myśl przepisów Kodeksu cywilnego, nie może być "przygotowanie" i "prowadzenie", nawet jeśli dotyczą one przedsięwzięcia w ramach wydarzenia artystycznego. Zdaniem organu sporna umowa sprowadzała się do starannych działań Zainteresowanej bez możliwości weryfikacji rezultatu po jej wykonaniu. Wszystko odbywało się w ramach działalności Płatnika, wobec czego rezultat spornej umowy nie był całkowicie zależny od działań Zainteresowanej. Na niej spoczywała jedynie odpowiedzialność za staranne wykonanie powierzonych mu czynności, nie zaś za rezultat. Brak rezultatów wykonywanych czynności decydował ostatecznie o tym, że sporna umowa zasadnie zakwalifikowana została jako umowa o świadczenie usług, do której zastosowanie znajdują przepisy o zleceniu w rozumieniu art. 750 k.c. Działania podejmowane przez Zainteresowaną stanowiły bowiem jedynie czynności z obszaru działalności Płatnika, który organizował wydarzenia kulturalne, a działalność ta regulowana jest przepisami ustawy z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej oraz na podstawie wewnętrznego statutu Płatnika. Odpowiedzialność za zorganizowane wydarzenie kulturalno-artystyczne nie spoczywała więc na Zainteresowanej, jako wykonawcy spornej umowy, ale na Płatniku, co sam pośrednio potwierdził w piśmie z 29 maja 2015 r. podając, że "przygotowuje i organizuje koncerty, przedstawienia teatralne (...). Jako instytucja kultury prowadzi wielokierunkową działalność w zakresie w spierania twórczości artystycznej, upowszechniania kultury i sztuki (...), jako instytucja kultury działa na podstawie: Ustawy z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej (tj. Dz.U. z 2012 r., poz. 406)". Odnosząc się do przywołanych w odwołaniu wyroków organ stwierdził, że zostały one wydane w zupełnie innych stanach faktycznych niż rozpoznawany obecnie przypadek. Zatem przywołane rozstrzygnięcia sądu nie mogły być wiążące. W kwestii obowiązującej w polskim systemie prawa zasady swobody umów Prezes NFZ przywołał art. 65 § 2 k.c. i stwierdził, że w przypadku każdej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Powyższe stanowisko potwierdził Sąd Apelacyjny w [...] w wyroku z [...] stycznia 2012 r., sygn. akt [...]. Uznając za niezasadny, zgłoszony przez Płatnika, wniosek o przesłuchanie Zainteresowanej, Prezes NFZ wskazał, że strony tego postępowania miały zapewniony w nim czynny udział i mogły wyrazić swoje stanowiska, a poza tym materiał dowodowy zgromadzony w sprawie był wystarczający dla zbadania spornych umów. W jego ocenie w sprawie zostały podjęte odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego, w oparciu o który Dyrektor OW NFZ wydał, mające oparcie w obowiązującym prawie, rozstrzygnięcie. Płatnik - [...]z siedzibą w [...] (dalej "Skarżący"), niezgadzając się z decyzją Prezesa NFZ, w prawidłowym trybie i terminie, zaskarżył ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzucając naruszenie zarówno przepisów postępowania, jaki i prawa materialnego, tj.: 1. art. 7 w zw. z art. 77 w zw. z art. 80 k.p.a., poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych z punktu widzenia niniejszego postępowania, oparcie się w toku postępowania na materialne dowodowym zgromadzonym przez inny organ administracji i uchylenie się od obowiązku samodzielnego prowadzenia postępowania dowodowego, a w konsekwencji oparcie decyzji na niekompletnym materiale dowodowym; 2. art 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 1 pkt 6 k.p.a., poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego, niezebranie i nierozpatrzenie całości materiału dowodowego oraz zaniechanie zamieszczenia w zaskarżonej decyzji uzasadnienia faktycznego; 3. art. 734 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na wadliwym uznaniu, że sporna umowa jest umową o świadczenie usług pomimo, że spełnia przesłanki umów o dzieło, co miało istotny wpływ na wynik sprawy; 4. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez niewłaściwe zastosowanie, poprzez objęcie Zainteresowanej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, podczas gdy sporna umowa nie stanowiła tytułu obowiązkowego ubezpieczenia; 5. art. 65 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegającego na niewzięciu pod uwagę woli stron wyrażonej treścią spornej umowy. Skarżący wniósł o uchylenie zarówno zaskarżonej decyzji, jak i poprzedzającej ją decyzji Dyrektora OW NFZ. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Zainteresowana – M. S., nie zajęła stanowiska po wniesieniu skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Przedmiotem skargi jest decyzja Prezesa NFZ, utrzymującą w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, stwierdzającą, że Zainteresowana, we wskazanym w niej okresie, podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, jako osoba wykonująca pracę na podstawie spornej umowy, będącej umową o świadczenie usług, do której, zgodnie z Kodeksem cywilnym, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia . W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego spornej umowy i rozstrzygnięcia, czy umowa ta jest, jak twierdzi Skarżący, umową o dzieło, która nie dają podstaw do objęcia Zainteresowanej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też, zgodnie ze stanowiskiem organów NFZ, umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, której zawarcie i wykonywanie dało podstawę do objęcia jej wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. W pierwszej kolejności podkreślić należy, że podstawą kompetencyjną dla podejmowania przez organy Narodowego Funduszu Zdrowia rozstrzygnięć w przedmiotowej sprawie były przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24, art. 107 ust. 5 pkt 16 oraz art. 109 ustawy o świadczeniach, zgodnie z którymi organy Narodowego Funduszu Zdrowia - dyrektorzy oddziałów wojewódzkich Funduszu i Prezes Funduszu – wydają indywidualne decyzje w sprawach ubezpieczenia zdrowotnego. Przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 107 ust. 5 pkt 16 tej ustawy wskazują, które spośród organów Funduszu wykonują tego rodzaju zadania o charakterze indywidualnym. Według zaś przepisów art. 109 ust. 1 i 2 ustawy do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Przed przystąpieniem do rozpoznania niniejszej sprawy podkreślić należy także, że obowiązkiem organów NFZ, rozstrzygających sprawę z zakresu objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, było ustalenie charakteru prawnego umów łączących strony, a zatem organy te zobowiązane były zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było aby uniknięcie dopełnienia ustawowych obowiązków ubezpieczonego oraz płatnika składek, tj. uniknięcia w drodze czynności cywilnoprawnych (zawarcia umowy) obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Rolą Sądu jest zaś zweryfikowanie stanowisk stron i udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy w ustalonym stanie faktycznym Zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawarcia ze Skarżącym spornej umowy. W ocenie Sądu, organy NFZ poczyniły prawidłowe założenie, że umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług odróżnia to, że umowa o świadczenie usług sprowadza się do wykonania faktycznej usługi, konkretnej czynności czy też zespołu czynności, które nie muszą jednak zmierzać do osiągnięcia rezultatu. Podstawę prawną rozstrzygnięć wydanych w obu instancjach stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2 (Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym), że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornych umów należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (vide A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c., dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo) stwierdzając, że "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą. ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c ). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Przedmiotem spornej umowy było, jak prawidłowo ustaliły organy, przygotowanie i przeprowadzenie warsztatów w ramach prowadzonej przez Skarżącego, statutowej działalności. Jak wskazał sam Skarżący "Jako instytucja kultury prowadzi wielokierunkową działalność w zakresie wspierania twórczości artystycznej, upowszechniania kultury i sztuki (...), jako instytucja kultury działa na podstawie: Ustawy z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej (tj. Dz.U. z 2012 r., poz. 406)". Sąd podziela stanowisko organu, że obowiązki wynikające ze spornej umowy nie miały charakteru dzieła, ponieważ polegały w istocie na dokonywaniu czynności z należytą starannością. To znajduje potwierdzenie w treści samej umowy, gdzie, w pkt 1 postanowień ogólnych, wskazano, że "Wykonawca zobowiązuje się do wykonania dzieła według swojej najlepszej wiedzy fachowej". Bez wątpienia w spornej umowie trudno odnaleźć także opis dzieła, jego cechy indywidualne, a co za tym idzie rezultat, jaki w wyniku jej wykonania miałby powstać, za który Zainteresowana miałaby ponosić odpowiedzialność. Nie określono, co stanowić miało należyte wykonanie dzieła. W sprawie nie wiadomym jest także, pomimo umieszczenia takiego zapisu w badanych umowach (pkt 5 postanowień ogólnych), w jaki sposób miałoby nastąpić i w jakich okolicznościach, zobligowanie Zainteresowanej do pokrycia strat wynikłych z powodu niewykonania dzieła. W sytuacji, gdy nie sprecyzowano czym miało być dzieło, trudno ustalić na czym miałaby polegać odpowiedzialność Zainteresowanej za jego wykonanie/niewykonanie/niewłaściwe wykonanie. W umowie nie zostało określone, w jakim zakresie Zainteresowana odpowiadałaby za rezultat i w jakich sytuacjach obowiązany byłby ewentualne do pokrycia strat wynikłych z powodu niewykonania "dzieła". Nie określono także sposobu naprawienia ewentualnej szkody, ani też, w jaki sposób miałaby się odbywać weryfikacja, czy doszło do osiągnięcia zamierzonego rezultatu. Nie sprecyzowano co miało stanowić oczekiwany rezultat. Treść spornej umowy nie wskazuje również na elementy, które mogłyby zostać zweryfikowane, sprawdzając rezultat przygotowania i przeprowadzenia lub nie, gdyż "nienależyte" wykonanie (pkt 4 postanowień ogólnych) nie zostało sprecyzowane. Wobec powyższego, w rozpoznawanym przypadku, trudno przyjąć rezultat działań Zainteresowanej za oznaczony w dniu zawierania spornej umowy, a w konsekwencji za oczekiwany, możliwy do przewidzenia. W przypadku wykonania badanej umowy, mających na celu przygotowanie i przeprowadzenie przez Zainteresowanej – artystę warsztatów, nie występuje żaden rezultat umowny, wyrażony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłączenie staranne działanie wykonawcy umowy, który, stosownie do posiadanej wiedzy, umiejętności, talentu, predyspozycji, ma rzetelnie dokonać określonych czynności starannego działania. W niniejszej sprawie, Zainteresowana, przyjmujący zamówienie, zobowiązywała się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich, niezbędnych czynności, wg swojej najlepszej wiedzy fachowej, nie przyjmując przy tym, w żadnym razie, na siebie odpowiedzialności za ich końcowy rezultat. Przygotowanie i przeprowadzenie warsztatów, samo w sobie, nie mogło stanowić rezultatu obiektywnie pewnego, możliwego do określenia w chwili zawarcia umowy. Sama umowa w żaden sposób nie określa czego Skarżący, jako zamawiający, miałby/mógłby wymagać od Zainteresowanej, jako wykonawcy. Zatem nie można stwierdzić, że przedmiotem spornej umowy był rezultat pewny, możliwy do obiektywnej weryfikacji. W przypadku zawierania umów z artystami ważne jest właściwe, precyzyjne uregulowanie jej postanowień. To treść umowy jest bowiem podstawą do jej kwalifikacji. W żadnym razie, przy badaniu umowy, nie ma znaczenia to, co w niej nie zostało ujęte, lub też zapisane w aneksie do umowy. Stąd też nieuprawniona jest sugestia Skarżącego, jakoby organy miały wziąć pod rozwagę zaangażowanie Skarżącego w kontrolę prawidłowości wykonania spornych umów, czy też późniejszą – po ich zawarciu, komunikację stron zmierzającą do uszczegółowienia parametrów zamówionego dzieła. Kluczowe znaczenie dla prawnej kwalifikacji spornej umowy miały zapisy w niej zawarte, a te – w ocenie Sądu, nie pozwalają określić, na jakie działo, w chwili jej zawierania, strony się umówiły. Zobowiązanie z art. 627 k.c. polega na wykonaniu nie jakiegokolwiek dzieła, ale realizacji dzieła oznaczonego. W tym miejscu na uwagę zasługuje postanowienie Sądu Najwyższego z 19 kwietnia 2018 r., sygn. akt II UK 315/17, gdzie jednoznacznie stwierdzono, że "Przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, którego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Powinno stanowić rezultat samoistny, który z chwilą ukończenia staje się niezależny od osoby twórcy i może stanowić samodzielny byt posiadający autonomiczną wartość w obrocie prawnym. Przyszły rezultat stanowiący przedmiot umowy o dzieło musi być zatem z góry przewidziany i określony (oznaczony) na podstawie wskazanych w umowie podstaw, co może nastąpić nie tylko poprzez zastosowanie metod opisowych, ale także przez odwołanie się do dostarczonej przez zamawiającego dokumentacji technicznej, projektów czy rysunków. Taka indywidualizacja przedmiotu umowy ma istotne znaczenie dla oceny odpowiedzialności przyjmującego zamówienie z tytułu ewentualnych wad dzieła." (LEX nr 2488070). W konsekwencji treść spornej umowy przesądza, że była to umowa o świadczenie usług. Strony wskazując w niej, że umówiły się na "przygotowanie i poprowadzenie warsztatów (...)", tym samym przedmiot ujęły zbyt ogólnie, nienależycie go zindywidualizowały i jedynie czynnościowo określiły prace powierzone Zainteresowanej. Z okoliczności, że Zainteresowana jest artystką, a jej praca była znakomita, niepowtarzalna, nie wynika automatycznie fakt, że wykonana przez nią praca doprowadziła do powstania zindywidualizowanego dzieła. Z uwagi na przywołaną w skardze "wolę stron", że sporna umowa była umową o dzieło, a nie inną umową, Sąd zauważa, że "Zgodnie z art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą - co do zasady - ułożyć stosunek prawny według swojego uznania. Swoboda stron przy zawieraniu umów nie jest jednak nieograniczona, gdyż jej granice stanowią: właściwość (natura) stosunku prawnego, ustawa oraz zasady współżycia społecznego. Oznacza to, że strony są zobligowane do przestrzegania zasadniczych elementów stosunku zobowiązaniowego, czyli jego części składowych, które decydują o istocie tworzonego węzła prawnego. Zasadom wykładni określonym w art. 65 § 2 k.c. podlega także kwalifikacja prawna umowy wyrażona w nadanej jej przez strony nazwie. Nie ma ona jednak charakteru przesądzającego, gdyż decydująca jest rzeczywista istota umowy determinowana jej treścią, zgodnym zamiarem stron i celem umowy, a nie jej nazwa, która niejednokrotnie może nie oddawać natury łączącego strony stosunku prawnego. Inaczej rzecz ujmując, skoro wola stron nie może zmieniać ustawy, to strony nie mogą nazwać umową o dzieło zobowiązania, którego przedmiotem nie jest dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. Okoliczność, że strony umowy określiły łączący je stosunek prawny jako umowę o dzieło, eksponując w ten sposób jej charakter, nie jest zatem elementem decydującym samodzielnie o rodzaju zobowiązania, które ostatecznie - z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy - określa sąd." (LEX nr 2488070 postanowienie Sądu Najwyższego z 19 kwietnia 2018 r., sygn. akt II UK 315/17). Bez wątpienia, w sytuacji, gdy przedmiotem umowy jest utwór chroniony prawem autorskim, jego zamówieniu tradycyjnie odpowiada umowa o dzieło. W rezultacie tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu formę dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. Jak wskazuje się w literaturze przedmiotu, umowa o dzieło autorskie (obejmującą m.in. utwory muzyczne, sceniczne), powinna posiadać następujące cechy: 1) przedmiotem umowy o dzieło autorskie jest dzieło szczególne, oznaczone jako "utwór"; 2) umowa o dzieło autorskie powinna wskazywać rodzaj utworu, postać jego ustalenia, formę rozporządzania, pola eksploatacji i wynagrodzenie; 3) utwór jest prawidłowo oznaczony, jeżeli przedmiotem umowy o dzieło autorskie jest rezultat działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w określonej przez strony postaci; 4) zagadnienie ucieleśnienia rezultatów niematerialnych w rzeczy, w szczególności z punktu widzenia odpowiedzialności za wady przedmiotu tej umowy, nie ma pierwszoplanowego znaczenia w wypadku umowy o dzieło autorskie. W niniejszej sprawie Zainteresowanej nie zlecono jednak (nie wynika to z treści spornych umów) wykonania konkretnego dzieła, a wyłącznie wykonanie czynności, które sprowadzały się do starannego wykonania zespołu czynności, niezbędnych do wykonania zadania określonego w przedmiotowej umowie. Ze spornej umowy nie wynika by, przygotowując i przeprowadzając warsztaty Zainteresowana stworzyła nowe dzieło, wcześniej nie istniejące. Zadanie mu powierzone sprowadziło się wyłącznie do starannego działania. Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania, mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje Skarżący, lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornej umowy, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności treści badanej umowy. Na tej podstawie dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, a które Sąd ma obowiązek badać z urzędu, skargę należało oddalić. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI