VI SA/Wa 2027/24
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę podatnika, potwierdzając, że umowy o przeprowadzenie wykładów, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w rzeczywistości stanowiły umowy o świadczenie usług podlegające ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Skarżący K. N. kwestionował decyzję Prezesa NFZ, która uznała, że umowy o przeprowadzenie wykładów, nazwane przez strony umowami o dzieło, w rzeczywistości były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. W konsekwencji, skarżący podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tego tytułu. Sąd administracyjny, analizując charakter umów, uznał, że nie spełniają one wymogów umowy o dzieło, ponieważ nie gwarantują konkretnego, z góry określonego rezultatu, a jedynie staranne działanie. W związku z tym, skargę oddalono.
Sprawa dotyczyła skargi K. N. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która ustaliła, że skarżący podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów zawartych ze S. w określonych dniach. Prezes NFZ uznał, że umowy te, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w rzeczywistości były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Podstawą prawną była ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Organ argumentował, że umowa o dzieło wymaga osiągnięcia konkretnego rezultatu, podczas gdy w przypadku wykładów mamy do czynienia z czynnościami wykonywanymi ze starannością, a rezultat w postaci wiedzy słuchaczy nie jest gwarantowany ani w pełni zależny od wykładowcy. Sąd administracyjny, kontrolując legalność decyzji, zgodził się z argumentacją Prezesa NFZ. Analizując przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące umowy o dzieło (art. 627 k.c.) i umowy o świadczenie usług (art. 750 k.c. w zw. z przepisami o zleceniu), sąd podkreślił, że o charakterze umowy decyduje jej rzeczywista treść i sposób wykonania, a nie nazwa. Sąd stwierdził, że umowy dotyczące przeprowadzenia wykładów nie spełniają wymogów umowy o dzieło, ponieważ nie gwarantują z góry określonego, samoistnego rezultatu, a materiały pomocnicze (slajdy) mają charakter akcesoryjny. Wiedza przekazana słuchaczom nie jest rezultatem podlegającym ocenie pod kątem wad dzieła. W związku z tym, umowy te zostały prawidłowo zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. Sąd nie dopatrzył się naruszeń prawa materialnego ani procesowego i oddalił skargę.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (1)
Odpowiedź sądu
Tak, umowa o przeprowadzenie wykładu, nawet nazwana umową o dzieło, jeśli nie gwarantuje konkretnego, z góry określonego rezultatu, a jedynie wymaga starannego działania, powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług podlegająca przepisom o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że kluczowe dla odróżnienia umowy o dzieło od umowy zlecenia jest kryterium rezultatu. Umowa o dzieło wymaga osiągnięcia konkretnego, z góry określonego dzieła (materialnego lub niematerialnego), podczas gdy umowa zlecenia opiera się na starannym działaniu. W przypadku wykładów, rezultat w postaci zdobytej wiedzy przez słuchaczy nie jest gwarantowany ani w pełni zależny od wykładowcy, a same materiały pomocnicze mają charakter akcesoryjny. Dlatego umowy te nie spełniają wymogów umowy o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (20)
Główne
u.ś.o.z. art. 66 § ust. 1 pkt 1 lit. e
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
k.c. art. 627
Kodeks cywilny
k.c. art. 750
Kodeks cywilny
k.c. art. 734
Kodeks cywilny
Pomocnicze
u.ś.o.z. art. 102 § ust. 5 pkt 24 i ust. 7
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
u.ś.o.z. art. 69 § ust. 1
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
u.ś.o.z. art. 82 § ust. 1
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
u.ś.o.z. art. 85 § ust. 4
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
u.s.u.s. art. 6 § ust. 1 pkt 4
Ustawa z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych
u.s.u.s. art. 13 § pkt 2
Ustawa z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych
k.p.a. art. 138 § § 1 pkt 1
Kodeks postępowania administracyjnego
k.c. art. 65 § § 2
Kodeks cywilny
k.c. art. 355 § § 1
Kodeks cywilny
k.c. art. 353 § 1
Kodeks cywilny
p.u.s.a. art. 1 § § 1 i § 2
Ustawa – Prawo o ustroju sądów administracyjnych
p.p.s.a. art. 135
Ustawa – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 145 § § 1
Ustawa – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 134
Ustawa – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
k.p.a. art. 156
Kodeks postępowania administracyjnego
p.p.s.a. art. 151
Ustawa – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Argumenty
Skuteczne argumenty
Umowy o przeprowadzenie wykładów, nawet nazwane umowami o dzieło, nie spełniają kryteriów umowy o dzieło (brak gwarancji konkretnego rezultatu, brak elementów odbioru dzieła i rękojmi za wady). Wykłady stanowią czynności wykonywane ze starannością, a nie dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. Rezultat w postaci wiedzy słuchaczy nie jest obiektywnie określony ani w pełni zależny od wykładowcy. Materiały pomocnicze (slajdy) mają charakter akcesoryjny do głównej czynności prowadzenia wykładu.
Odrzucone argumenty
Argumentacja skarżącego, że umowy o wykłady były umowami o dzieło, ponieważ dotyczyły specyficznych problemów i wykorzystywały unikalne doświadczenie zawodowe wykładowcy.
Godne uwagi sformułowania
Umowa o dzieło jest umową o 'rezultat usługi'. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być określony na etapie zawierania umowy, obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. O prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje sama nazwa umowy, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania. Samo przygotowanie i wygłoszenie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem.
Skład orzekający
Honorata Łopianowska
przewodniczący
Szczepan Borowski
asesor
Tomasz Sałek
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Ustalenie kryteriów odróżniających umowę o dzieło od umowy zlecenia w kontekście umów o charakterze edukacyjnym i szkoleniowym, a także ich wpływu na obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego rodzaju umów (wykłady) i może wymagać analizy indywidualnych okoliczności w innych przypadkach.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa jest interesująca dla prawników zajmujących się prawem pracy i ubezpieczeń społecznych, ponieważ precyzuje rozróżnienie między umową o dzieło a umową zlecenia w kontekście umów o charakterze edukacyjnym, co ma bezpośrednie przełożenie na obowiązki składkowe.
“Umowa o dzieło czy zlecenie? Sąd wyjaśnia, kiedy wykłady generują obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyVI SA/Wa 2027/24 - Wyrok WSA w Warszawie Data orzeczenia 2024-10-24 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2024-06-21 Sąd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie Sędziowie Honorata Łopianowska /przewodniczący/ Szczepan Borowski Tomasz Sałek /sprawozdawca/ Symbol z opisem 652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych Skarżony organ Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Treść wyniku Oddalono skargę Sentencja Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Honorata Łopianowska Sędziowie Sędzia WSA Tomasz Sałek (spr.) Asesor WSA Szczepan Borowski po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 24 października 2024 r. sprawy ze skargi K. N. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2024 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Uzasadnienie Decyzją z dnia [...] kwietnia 2024 roku nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej też jako "Prezes NFZ" lub "Organ"), orzekł, że K. N. (dalej też jako "Skarżący" lub "Strona") podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umów zawartych ze S. (dalej też jako "Płatnik" lub "Uczestnik"), w następujących dniach: 19 stycznia 2019 r., 24 stycznia 2019 r., 2 lutego 2019 r., 2 marca 2019 r., 26 marca 2019 r., 9 kwietnia 2019 r., 7 października 2019 r., 9 lipca 2020 r., 5 listopada 2020 r., 19 listopada 2020 r., 11 lutego 2021 r., 20 maja 2021 r., 27 maja 2021 r., 8 października 2021 r., 15 listopada 2021 r. i 23 listopada 2021 r. Wydając zaskarżoną decyzję Organ działał na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i ust. 7 w związku z 109 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 roku o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jednolity Dz. U. z 2024 r., poz. 146 ze zm., zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" lub "u.ś.o.z.") a także art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2024 r., poz. 572 ze zm., dalej też jako "k.p.a."). W uzasadnieniu decyzji Prezes NFZ wskazał, że pomiędzy Skarżącym a Płatnikiem składek zawarto umowy, nazwane przez strony umowami o dzieło, wykonywane w dniach 19 stycznia 2019 r., 24 stycznia 2019 r., 2 lutego 2019 r., 2 marca 2019 r., 26 marca 2019 r., 9 kwietnia 2019 r., 7 października 2019 r., 9 lipca 2020 r., 5 listopada 2020 r., 19 listopada 2020 r., 11 lutego 2021 r., 20 maja 2021 r., 27 maja 2021 r., 8 października 2021 r., 15 listopada 2021 r. i 23 listopada 2021 r., w ramach których to umów Skarżący zobowiązał się przeprowadzić wykłady o tematyce: "zmiany w funkcjonowaniu Rady Gminy obowiązujące od 2019 r.", uchwały planistyczne w M.", "funkcjonowanie rady gminy po zmianach prawa ustrojowego", "raport o stanie gminy", "skargi, wnioski i petycje", "skargi, wnioski i petycje — analiza stadium przypadków ", "nieprawidłowości funkcjonowania Rady Gmin i Powiatów ", "ochrona zwierząt jako zadanie własne gminy, w świetle regulacji ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt", "ustawa o ograniczeniach w działalności gospodarczej wraz z e-poczta adm.", "diety radnych ", "uprawnienie i kontrola Rady Gminy", "zasady techniki legislacyjnej", "prawa i obowiązki radnego", "nowe regulacje w zakresie diet i wynagrodzeń osób na kierowniczych stanowiskach samorządowych". Zdaniem Prezesa NFZ, powyższe umowy, wbrew ich nazwie, były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu Cywilnego o umowie zlecenia. Z kolei, jak zaznaczył Organ, zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o.z., obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu podlegają osoby wykonujące prace na podstawie umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu w rozumieniu kodeksu cywilnego. Jednocześnie Prezes NFZ podkreślił, że obowiązek ten powstaje od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy, na podstawie art. 69 ust. 1 ww. ustawy w związku z art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jednolity Dz. U. z 2024 r., poz. 497). Prezes NFZ wskazał przy tym, że o rodzaju stosunku prawnego przesądza nie sama nazwa umowy, ale faktyczna realizacja przez strony wzajemnych praw i obowiązków. Jednocześnie Organ, powołując się na treść art. 65 § 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (tekst jednolity Dz. U. z 2024 roku, poz. 1061 ze zm., dalej też jako "k.c."), wyjaśnił, że to nie jest możliwe bez zbadania przedmiotu umowy, jej rzeczywistej treści, celu oraz zgodnego zamiaru stron. Kwestią kluczową nie jest tylko samo zawarcie umowy, lecz także ustalenie sposobu i warunków jej realizacji. Organ zaznaczył, że zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami, bądź upodobaniami zamawiającego. Dziełem jest także stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi", a podstawową cechą odróżniającą ją od umowy o pracę oraz od umowy zlecenia jest to, aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu - w postaci materialnej, bądź niematerialnej. Z kolei rezultaty te mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym (rzeczy). Takim nieucieleśnionym w rzeczy rezultatem nie może być jednak sama czynność, ale wynik tej czynności (p. wyrok Sądu Apelacyjnego z [...].05.2016 r., sygn. akt [...]). I zdaniem Prezesa NFZ treść umów zawartych pomiędzy S. a Skarżącym nie nosi cech indywidualnych, zostały one skonstruowane według wzoru, co wynika również z wyjaśnień złożonych przez B. G. - Dyrektora Samorządowego Centrum Doradczo-Konsultacyjnego. Organ zaznaczył, że w umowach strony określiły, m. in. wybrany temat wykładu, wysokość wynagrodzenia oraz termin realizacji "dzieła", przy czym rachunek został wystawiany z tą samą datą, co data wykonania "dzieła". To potwierdza, zdaniem Organu, że jakość wykładu, czy też jego ewentualne wady nie miały wpływu na fakt wypłaty, czy też wysokość wynagrodzenia z tego tytułu. Tymczasem umowa o dzieło jako umowa rezultatu powinna zawierać kryteria, tj. parametry, jednostki w oparciu o które możliwa będzie weryfikacja jej wykonania. W ocenie Organu w treści umów nie było przy tym postanowień dotyczących odbioru dzieła, czy rękojmi za wady, co jest elementem istotnym w przypadku umowy o dzieło. Gdyby faktycznie S. i Skarżący zawarli umowy o dzieło, parametry takie byłyby niezbędne, w szczególności do oceny, czy ich przedmiot został wykonany zgodnie z postanowieniami. Zdaniem Prezesa NFZ Skarżący nie tworzył, ani nie modyfikował nowej dziedziny, nie przekazał odkrytych przez siebie zagadnień, ale szkolił, analizował przepisy z powszechnej dziedziny wiedzy. Samo zaś przeprowadzenie wykładu było bez wątpienia czynnością lub szeregiem czynności realizowanych ze starannością, z kolei ewentualne przygotowane programy, materiały i koncepcje są jedynie "środkiem do celu", który pozwala "lepiej" i "efektywniej" realizować określone szkolenie, czy wykład. W ocenie Organu Skarżący wykonywał czynności w postaci przeprowadzenia wykładów mających na celu podniesienie wiedzy uczestników w określonej dziedzinie wiedzy, czy też wytłumaczenie słuchaczom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej wiedzy. Skarżący nie miał bowiem żadnego wpływu na to, czy słuchacze nabędą wykładaną wiedzę. Umowa nie precyzowała przy tym, o jakie konkretnie dzieło miało chodzić. Prowadzącemu zajęcia trudno w prawnie skuteczny sposób zobowiązać się do tego, że podniesie poziom wiedzy i umiejętności uczestników. Jest to raczej staranie się o podniesienie tego poziomu, gdyż nie może zobowiązać się do tego, że słuchacz opanuje przekazaną wiedzę na zakładanym poziomie, bowiem jest to kwestia jego indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku. Takie zobowiązanie jest z kolei typową cechą umowy zlecenia. Prezes NFZ zaznaczył, że nie kwestionuje dorobku naukowego, kwalifikacji czy osobistych właściwości ze względu na które Skarżący został zatrudniony przez Uczestnika, nie zgadza się jednakże ze stanowiskiem, że wytworzył on jakieś dzieło. Zdaniem Organu rozróżnić należy wytworzenie dzieła, np. opracowanie jakiejś nowatorskiej koncepcji naukowej na dany temat od prowadzenia wykładu z nabytej uprzednio przez siebie wiedzy, doświadczenia, czy praktyki zawodowej. A wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Samo przygotowanie i wygłoszenie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2024 roku K. N. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego: 1/ art. 627 Kodeksu cywilnego poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, gdy strony łączyła umowa o dzieło, poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że umowy, które były przedmiotem badania przez organ nie były umowami o dzieło, a stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego, 2/ art. 734 Kodeksu cywilnego w zw. z art. 750 Kodeksu cywilnego, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że w stanie faktycznym sprawy Skarżący wykonywał czynności na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co w konsekwencji doprowadziło do nieprawidłowego zastosowania art. 66 ust. pkt. 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Wobec tak sformułowanych zarzutów Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania sądowego a w uzasadnieniu skargi przedstawił swoją argumentację na poparcie przywołanych powyżej zarzutów. W ocenie Skarżącego Prezes NFZ nie zwrócił chociażby uwagi, iż przeprowadzone przez niego wykłady (szkolenia) nie odbywały się w ramach powtarzalnego cyklu szkoleń, ale były wykładami (szkoleniami) dla rożnych podmiotów i dotyczyły specyficznych problemów i wiedzy wykładowcy z wykorzystaniem jego unikalnego doświadczenia zawodowego. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując twierdzenia zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2022 roku, poz. 2492), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. W ramach tej kontroli sąd stosuje przewidziane prawem środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2024 r., poz. 935, dalej zwana "p.p.s.a.") Z kolei zgodnie z art. 145 § 1 p.p.s.a. Sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli miało ono istotny wpływ na wynik sprawy, lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 k.p.a. lub innych przepisach. Nie jest przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi (art. 134 p.p.s.a.). W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny, konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) – c) p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Dokonując kontroli w wyżej zakreślonych granicach, Sąd stwierdził, że skarga nie jest zasadna. W działaniu Prezesa NFZ w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca i znajduje oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym oraz w przywołanych przepisach. Podkreślenia wymaga, że istotą sporu w niniejszej sprawie jest ocena, czy Skarżący podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresach wskazanych w decyzji Prezesa NFZ z dnia [...] kwietnia 2024 roku, z tytułu wykonywania umów zawartych ze S., uznanych przez Prezesa NFZ za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu Cywilnego o umowie zlecenia, na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. W tym miejscu podkreślić należy, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi (...), które są osobami wykonującymi pracę na podstawie m.in. umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy o zleceniu. (...). W myśl art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego przywołanych powyżej osób powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach stanowi natomiast, że w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Stosownie do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę zatrudnioną na podstawie jednej z wyżej wskazanych umów składkę, jako płatnik, oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. W myśl art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę m.in. na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Przepis ten wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. Z kolei według art. 13 pkt 2 ustawy o systemie obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania, do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Reasumując, osoba zatrudniona na postawie umowy zlecenia, bądź umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, z mocy prawa (powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych) podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania, do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. W rozpatrywanej sprawie spór dotyczy charakteru umów zawartych między Skarżącym a S. - czy są to umowy o dzieło, jak zakwalifikowały i nazwały je każdorazowo ich strony, czy też są to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, jak przyjął Prezes NFZ. Podkreślenia wymaga, że zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony musi być określony na etapie zawierania umowy, obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego z góry rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa/stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (por. L. Ogiegło [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski [w:] G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 2006, s. 387). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok SN z 4 lipca 2013 r. sygn. II UK 402/12, LEX nr 1350308, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, efekt, dzieło co musi przyjąć postać postrzegalną, pozwalającą nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. np. K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, Warszawa 2004, s. 329-332 oraz A. Brzozowski [w:] K. Pietrzykowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 2005, s. 351-352). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, z góry indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 3 lipca 2012 r. sygn. II UK 60/12, LEX nr LEX nr 1647032). Należy również podkreślić, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje sama nazwa umowy, jej stylistyka, czy też wola stron ją zawierających, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cech charakterystycznych dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Nie może i nie powinno budzić żadnych wątpliwości, że – nawet jeżeli taki był zgodny zamiar kontrahentów, strony umowy nie mogą oświadczeniem woli kształtować swoich publicznoprawnych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 7 lipca 2022 r. sygn. II GSK 840/19 oraz powołane tam orzecznictwo). Zatem - niezależnie od deklaracji stron co do nazwy/charakteru zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k.c. (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 6 sierpnia 2018 r. sygn. II GSK 1630/17). Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszego postępowania, zauważyć należy, że z akt sprawy wynika, iż każdorazowo przedmiotem spornych umów było przeprowadzenie przez Skarżącego wykładu o określonej tematyce: "zmiany w funkcjonowaniu Rady Gminy obowiązujące od 2019 r.", "uchwały planistyczne w M.", "funkcjonowanie rady gminy po zmianach prawa ustrojowego ", "raport o stanie gminy", "skargi, wnioski i petycje", "skargi, wnioski i petycje — analiza stadium przypadków ", "nieprawidłowości funkcjonowania Rady Gmin i Powiatów ", "ochrona zwierząt jako zadanie własne gminy, w świetle regulacji ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt", "ustawa o ograniczeniach w działalności gospodarczej wraz z e-poczta adm. ", "diety radnych ", "uprawnienie i kontrola Rady Gminy", "zasady techniki legislacyjnej", "prawa i obowiązki radnego", "nowe regulacje w zakresie diet i wynagrodzeń osób na kierowniczych stanowiskach samorządowych". Analizując treść spornych umów, mając przy tym na względzie utrwalone orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd doszedł do wniosku, że Organ prawidłowo zakwalifikował badane umowy do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Nie ma bowiem podstaw do przyjęcia, że w wyniku wykonania tych umów powstały, określone na etapie ich zawierania, z góry sprecyzowane i obiektywnie osiągalne w konkretnych warunkach rezultaty, poddające się ocenie z uwzględnieniem konstytutywnej odpowiedzialności za wady dzieła. Wszystkie umowy są sporządzane według pewnych wzorców, bez ich zindywidualizowania, w ramach których zamawiający zamawia a wykonawca przyjmuje do wykonania przykładowe dzieło typu: "diety radnych" (oprócz umowy z dnia 9 lipca 20-20 roku, która to umowa nota bene opisana została jako "umowa zlecenie/dzieło" przy skreśleniu słowa "zlecenie’). Zauważalnym jest przy tym, że żadne z postanowień umownych nie określają - czym miałyby być rezultaty pracy Skarżącego. Z pewnością za rezultat dzieła nie można uznać wszelkiego rodzaju znajdujących się w aktach administracyjnych materiałów sporządzonych przez Skarżącego typu slajdy, gdyż ewidentnie służyły one do jedynie realizacji celu zawartych umów, jakim było przeprowadzenie przez Skarżącego wykładów w ramach adresowanej do osób funkcjonujących w sektorze administracji samorządowej działalności S. Materiały te miały więc charakter akcesoryjny względem podstawowego zajęcia tj. prowadzenia wykładów w oparciu o najlepszą wiedzę i praktykę Skarżącego. Sam Skarżący w trakcie postepowania prowadzonego przez Prezesa NFZ wyjaśnił, że przedmiotem spornych umów było zrealizowanie przez niego wykładów na temat opisany w treści każdej z umów, w dniu i w wymiarze czasowym opisanym w tej umowie. Skarżący podkreślił, że tematy wykładów i ich zakres (szkoleń) uzgadniane były z podmiotem zlecającym wykonanie umowy, a także z ich adresatami, tj. przedstawicielami określonej grupy pracowników samorządowych (np. sekretarzy gmin, kierowników komórek organizacyjnych urzędów), wójtów lub radnych. Zatem zasadnie uznał Prezes NFZ, że w rzeczywistości, w pracy Skarżącego, wykonywanej na podstawie spornych umów, chodziło o wykonanie określonych czynności faktycznych, bez względu na to, jaki rezultat czynności te przyniosą. Z kolei, jeśli chodzi o rezultat w postaci wiedzy uzyskanej przez słuchaczy wykładów, należy podkreślić, że nie da się jej z góry określić w postaci dzieła. Rezultat ten nie jest zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy, prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników zajęć, ich chęci oraz możliwości przyswojenia wiedzy. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła, gdyż zasób zdobytej wiedzy nie poddaje się weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych (p. wyrok WSA w Warszawie z 5 września 2022 r. sygn. VI SA/Wa 1450/22). Sąd stoi zatem na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami, których przedmiotem jest przeprowadzenie prezentacji, czy wykładów, celem przekazania uczestnikom tychże zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. W tego typu umowach nie można z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. Nie może stanowić dzieła, ani samo przeprowadzenie prezentacji/wykładów czy innego rodzaju zajęć choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jak również dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć. Powyższego stanowiska nie zmieniają wyjaśniania Skarżącego, w ocenie którego, prowadzone przez niego wykłady miały niewątpliwie charakter edukacyjny i naukowy, ponieważ dotyczyły kwestii zarówno wynikających z przepisów prawa obowiązującego (często nowelizacji tych przepisów), jak i dokonywanej przez Skarżącego wykładni tych przepisów. W orzecznictwie zasadnie podkreśla się, że samo przygotowanie prezentacji/wykładu/zajęć, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Warunkiem, aby "wykładowi" można było przypisać cechy utworu, jest spełnienie przezeń wyłącznie naukowego, niestandardowego charakteru, niepowtarzalności, wypełnienie kryteriów twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie wykonywanie czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 4 czerwca 2014 r. sygn. II UK 548/13; NSA w wyrokach z: 6 sierpnia 2019 r. sygn. II GSK 2313/17; 24 października 2019 r. sygn. II GSK 2369/17; 24 października 2019 r. sygn. II GSK 2962/17; 18 grudnia 2019 r. sygn. II GSK 2964/17). W rozpatrywanej sprawie sytuacja taka miejsca nie miała. Na podstawie umów zgromadzonych w aktach sprawy stwierdzić należy, że Skarżący przeprowadzał wykłady dla pracowników administracji samorządowej, oczywiście bazując zarówno na swojej wiedzy, jak i doświadczeniu życiowym, co nie zmienia jednakże faktu, że prowadzenie tychże wykładów nie skutkowało powstaniem postrzegalnego i samoistnego wyniku a ich przedmiotem nie był przy tym chociażby wynik nowatorskich na gruncie danej dziedziny badań. A to z kolei przesądziło o kwalifikacji tych umów jako umów starannego działania. W ocenie Sądu, w rozpoznawanym przypadku nie został spełniony żaden z warunków pozwalających na przyjęcie, że prowadzone przez Skarżącego wykłady były efektem wykonania umowy o dzieło. Sporne umowy nie zawierają chociażby postanowień świadczących o tym, że strony, zawierając je, umówiły się na osiągnięcie z góry określonego rezultatu. Ponadto, jak celnie zauważył Organ, a co ma kluczowe w tym przypadku znaczenie, w treści umów brak jest postanowień dotyczących odbioru dzieła, czy rękojmi za jego wady, co jest elementem koniecznym w przypadku umowy o dzieło. Sam Skarżący także przyznaje, że przedmiotem zawartych przez niego umów ze S. umów było prowadzenie wykładów. Ze względu na powyższe okoliczności, w sprawie nie doszło do naruszenia powołanych w skardze przepisów prawa cywilnego, odnoszących się do umowy o dzieło, zlecenia, ani też przepisów regulujących umowę o świadczeniu usług, czy przepisów o oświadczeniach woli i zobowiązaniach oraz przepisów ustawy o świadczeniach. Sąd nie dopatrzył się żadnego istotnego dla wyniku postępowania naruszenia prawa materialnego, w tym zarzucanego w skardze naruszenia art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., ani art. 627 k.c. Sąd nie stwierdził w niniejszej sprawie także uchybień procesowych. Organ zebrał bowiem wystarczający materiał do podjęcia decyzji i należycie go przenalizował, czemu dał wyraz w uzasadnieniu skarżonego rozstrzygnięcia. Zaskarżona decyzja zawiera wyczerpujące i logiczne uzasadnienie, w którym wyjaśniono powody jej podjęcia, z jednoczesnym przywołaniem dowodów, na których się oparto, a także przyczyn zakwestionowania charakteru spornych umów, jako umów o dzieło. Z tych względów Sąd uznał, że zarzuty skargi nie znajdują oparcia w przepisach prawa, a biorąc dodatkowo pod uwagę, że Sąd nie dostrzegł takich naruszeń przepisów prawa procesowego lub materialnego, które mogłyby mieć wpływ na wynik sprawy, skargę należało oddalić. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., oddalił skargę.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI