VI SA/WA 1917/06
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP odmawiającą prawa ochronnego na znak towarowy "[...]" dla usług finansowych, uznając go za oznaczenie opisowe i pozbawione cech odróżniających.
Skarżąca spółka A. S.A. wniosła o prawo ochronne na znak towarowy "[...]" dla usług finansowych. Urząd Patentowy RP odmówił rejestracji, uznając znak za opisowy i pozbawiony cech odróżniających, powołując się na analizę poszczególnych elementów słownych oraz orzecznictwo ETS. Sąd administracyjny utrzymał w mocy decyzję Urzędu, stwierdzając, że znak jest ogólnoinformacyjny i nie spełnia podstawowej funkcji znaku towarowego, jaką jest odróżnianie pochodzenia usług.
Sprawa dotyczyła skargi A. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] sierpnia 2006 r., utrzymującą w mocy wcześniejszą decyzję o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "[...]". Znak został zgłoszony w dniu [...] stycznia 2001 r. dla usług w klasie 36, obejmujących m.in. prowadzenie rachunków bankowych, udzielanie kredytów i wydawanie kart płatniczych. Urząd Patentowy uznał, że oznaczenie "[...]" jest połączeniem słów o charakterze ogólnoinformacyjnym i opisowym, nieposiadającym dostatecznych znamion odróżniających. Wskazano, że element "[...]" jest nazwą rodzajową usługi finansowej, "[...]" oznacza "interes, przedsięwzięcie, handel", a "[...]" jest popularnym chwytem marketingowym sugerującym ulepszenie. Urząd powołał się na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) w sprawie "Postkantoor", zgodnie z którym zwykłe połączenie elementów opisowych skutkuje dalszą opisowością znaku. Skarżąca spółka argumentowała, że Urząd dokonał niedopuszczalnej interpretacji przepisów, a połączenie elementów nie musi być przeszkodą do rejestracji. Kwestionowano również twierdzenie o rodzajowości elementu "[...]". Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę, podzielając stanowisko Urzędu Patentowego. Sąd uznał, że oznaczenie "[...]" jest pozbawione cech fantazyjnych, bezpośrednio kojarzy się z rynkiem finansowym i nie posiada dodatkowych elementów odróżniających, co uniemożliwia mu pełnienie podstawowej funkcji znaku towarowego. Sąd podkreślił, że ocena znaku musi być indywidualna i zgodna z przepisami prawa, a nie oparta na dotychczasowej praktyce Urzędu, która może ewoluować, o ile jest uzasadniona.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, oznaczenie "[...]" jest opisowe, ogólnoinformacyjne i nie posiada dostatecznych znamion odróżniających, co uniemożliwia jego rejestrację jako znaku towarowego.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że poszczególne elementy znaku ("[...]") są opisowe lub ogólnoinformacyjne w odniesieniu do usług finansowych. Ich połączenie nie nadaje oznaczeniu cech oryginalności czy fantazyjności, a jedynie informuje o rodzaju i cechach usług, nie spełniając podstawowej funkcji znaku towarowego, jaką jest odróżnianie pochodzenia.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (9)
Główne
u.z.t. art. 7
Ustawa o znakach towarowych
p.w.p. art. 245 § 1
Ustawa - Prawo własności przemysłowej
Pomocnicze
Ustawa - Prawo o ustroju sądów administracyjnych art. 1 § 1 i 2
Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi art. 134 § 1
Ustawa - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi art. 151
k.p.a. art. 7
Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 77 § 1
Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 80
Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 107 § 3
Kodeks postępowania administracyjnego
Argumenty
Skuteczne argumenty
Oznaczenie "[...]" jest połączeniem słów o charakterze ogólnoinformacyjnym i opisowym. Znak nie posiada dostatecznych znamion odróżniających, co uniemożliwia jego rejestrację jako znaku towarowego. Zwykłe zestawienie opisowych elementów nie nadaje znakowi cech oryginalności czy fantazyjności. Znak nie spełnia podstawowej funkcji odróżniającej pochodzenie usług.
Odrzucone argumenty
Znak "[...]" jest znakiem fantazyjnym. Połączenie elementów, nawet jeśli niektóre są opisowe, nie stanowi przeszkody do rejestracji. Urząd Patentowy RP dokonał niedopuszczalnej interpretacji przepisów prawa. Zmiana interpretacji przepisów przez Urząd, bez zmiany przepisów, jest szkodliwa i prowadzi do nierównego traktowania podmiotów. Urząd nie odniósł konkretnego zarzutu do konkretnej usługi, naruszając przepisy k.p.a.
Godne uwagi sformułowania
"generalną zasadą jest, że zwykłe połączenie elementów, z których każdy jest opisowy w stosunku do towarów lub usług, dla których zgłoszono znak, dalej skutkuje ich opisowością (...). Zwyczajne zestawienie takich elementów razem, bez wprowadzenia jakiejkolwiek zmiany, w szczególności składniowej lub znaczeniowej, nie może skutkować niczym innym jak tym, że znak zawiera wyłącznie oznaczenia mogące służyć w obrocie do określania cech towarów i usług" "to, czy znak może zostać zarejestrowany powinno być oceniane na podstawie przepisów prawa, interpretowanych przez sądy, nie zaś na podstawie dotychczasowej praktyki Urzędu" "znak towarowy jest całością i jako całość należy go rozpatrywać indywidualnie i w jego konkretnych uwarunkowaniach" "nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego"
Skład orzekający
Pamela Kuraś-Dębecka
przewodniczący sprawozdawca
Ewa Frąckiewicz
sędzia
Agnieszka Łąpieś-Rosińska
asesor
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja art. 7 ustawy o znakach towarowych w kontekście oceny opisowości i zdolności odróżniającej znaków towarowych, zwłaszcza w sektorze finansowym. Znaczenie orzecznictwa ETS dla oceny znaków."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznego oznaczenia i usług finansowych. Ocena zdolności odróżniającej jest zawsze indywidualna.
Wartość merytoryczna
Ocena: 5/10
Sprawa ilustruje kluczowe zasady prawa znaków towarowych dotyczące opisowości i zdolności odróżniającej, co jest istotne dla prawników i przedsiębiorców. Analiza słów i ich znaczenia marketingowego jest ciekawa.
“Czy nazwa Twojej firmy finansowej może być znakiem towarowym? Sąd wyjaśnia, kiedy opisowość wyklucza ochronę.”
Sektor
bankowość
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyVI SA/Wa 1917/06 - Wyrok WSA w Warszawie
Data orzeczenia
2006-12-14
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2006-10-24
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Sędziowie
Agnieszka Łąpieś-Rosińska
Ewa Frąckiewicz
Pamela Kuraś-Dębecka /przewodniczący sprawozdawca/
Symbol z opisem
6460 Znaki towarowe
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Treść wyniku
Oddalono skargę
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś - Dębecka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Asesor WSA Agnieszka Łąpieś - Rosińska Protokolant Krzysztof Wierzbicki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 grudnia 2006 r. sprawy ze skargi A. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] sierpnia 2006 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "[...]" oddala skargę
Uzasadnienie
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] sierpnia 2006 r. Urząd Patentowy RP – działając na podstawie art. 245 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr119, poz.1117 z późn. zm.) po rozpatrzeniu wniosku z dnia [...] listopada 2005 r. o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją Urzędu Patentowego z dnia [...] sierpnia 2005 r. o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oznaczeniu "[...]", zgłoszonemu dnia [...] stycznia 2001 r. pod numerem [...] przez A. S.A z siedzibą w W. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Z akt sprawy wynika, iż w dniu w dniu [...] stycznia 2001 r. został zgłoszony przez A. SA pod numerem [...] znak towarowy słowno-graficzny "[...]", przeznaczony do oznaczania następujących usług w klasie 36: "prowadzenie rachunków bankowych, przyjmowanie wkładów oszczędnościowych i lokat terminowych, udzielanie i zaciąganie kredytów i pożyczek pieniężnych, wykonywanie operacji czekowych i wekslowych, przyjmowanie i dokonywanie lokat w bankach krajowych, udzielanie przyjmowanie poręczeń i gwarancji bankowych, dokonywanie rozliczeń pieniężnych, wydawanie kart płatniczych oraz wykonywanie operacji przy ich użyciu, emitowanie papierów wartościowych i dokonywanie obrotu tymi papierami".
W związku z dokonanym zgłoszeniem Urząd Patentowy RP w piśmie z dnia [...] kwietnia 2005 r. poinformował zgłaszającego o braku bezwzględnej zdolności rejestracyjnej przedmiotowego oznaczenia.
W uzasadnieniu decyzji z dnia [...] sierpnia 2005 r. Urząd stwierdził, że art. 7 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, poz. 17 z późn. zm. – dalej jako u.z.t.) stanowi, że jako znak towarowy może być zarejestrowane tylko oznaczenie, które ma dostateczne znamiona odróżniające w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego oraz, iż znak towarowy nie posiada cech odróżniających m.in. jeżeli jest nazwą rodzajową towaru, bądź informuje jedynie o właściwości, jakości, ilości, masie, cenie, funkcji, przydatności czy składzie towaru/usługi. Natomiast przedmiotowy znak towarowy zgłoszony do oznaczania ww. usług w klasie 36 ma charakter opisowy oraz nie posiada dostatecznych znamion odróżniających do oznaczania tych usług.
Zdaniem organu znak towarowy "[...]" jest połączeniem słów o charakterze ogólnoinformacyjnym:
- wyraz "[...]", dla usług z klasy 36, nie posiada żadnej siły odróżniającej, gdyż jest to nazwa rodzajowa jednej z podstawowych usług finansowych.
- słowo "[...]" pochodzi z języka angielskiego i oznacza "interes, przedsięwzięcie, handel", które weszło do języka polskiego i jest używane zarówno w języku potocznym , jak i oficjalnym (figuruje w słowniku języka polskiego). Słowo "[...]" wskazuje więc na przeznaczenie usługi - dla "[...]" lub też pośrednio na odbiorcę dla którego ta usługa jest skierowana czyli dla przedsiębiorców.
- słowo "[...]" przekazuje zaś swoistą zachętę do zakupu usługi. Ma wywoływać u odbiorcy skojarzenia, wskazujące na pewną wartość dodaną. Mówiąc wprost, oznaczenie to sugeruje, że dana usługa jest w jakiś sposób ulepszona w stosunku do odpowiednika "[...]", Dodawanie wyrazów typu "plus", "extra", "super", "max" itp. jest jednym z najprostszych i najpopularniejszych chwytów marketingowych, są używane tak często i powszechnie, że nie posiadają pierwotnej zdolności odróżniającej bodaj dla wszystkich towarów i usług.
Organ powołał się w tym zakresie na tezę Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) w sprawie "Postkantoor" (nr C-363/99 z dnia 12.02.2004, dalej cytowanym jako "Postkantoor") stanowiącą, iż "generalną zasadą jest, że zwykłe połączenie elementów, z których każdy jest opisowy w stosunku do towarów lub usług, dla których zgłoszono znak, dalej skutkuje ich opisowością (...). Zwyczajne zestawienie takich elementów razem, bez wprowadzenia jakiejkolwiek zmiany, w szczególności składniowej lub znaczeniowej, nie może skutkować niczym innym jak tym, że znak zawiera wyłącznie oznaczenia mogące służyć w obrocie do określania cech towarów i usług" ("Postkantoor", ust. 98).
Analizując zatem przedmiotowe oznaczenie przez pryzmat ww. wytycznych ETS-u Urząd doszedł do wniosku, że poszczególne słowa tworzą kombinację nie powodującą, że oznaczenie nabiera cech oryginalności czy fantazyjności, nie zmienia się także znaczenie poszczególnych słów w stosunku do jego elementów składowych rozpatrywanych osobno. Zestawienie poszczególnych, opisowych wyrazów w znaku "[...]" skutkuje dalej opisowością cech usług.
Zdaniem Urzędu, podnoszony przez stronę fakt, że inni przedsiębiorcy otrzymali prawa ochronne na oznaczenia podobne w sensie ich zdolności odróżniającej do przedmiotowego oznaczenia, nie ma w niniejszej sprawie żadnego znaczenia bowiem każdy znak towarowy, ze względu na swój indywidualny charakter musi być oceniany samodzielnie. Według Sądu Pierwszej Instancji tę kwestię, można ująć w słowach: "to, czy znak może zostać zarejestrowany powinno być oceniane na podstawie przepisów prawa, interpretowanych przez sądy, nie zaś na podstawie dotychczasowej praktyki Urzędu" (SPI T-127/02 z 21.04.2004 r. ust. 71). Urząd musi kierować się przepisami prawa czyli "zasadą legalizmu, zgodnie z którą nikt nie może powołać się, w celu podtrzymywania swoich racji, na fakt działania niezgodnego z prawem, a korzystnego dla innej osoby" (Sąd Pierwszej Instancji T-289/02 z 08.07.2004 L, ust. 59).
W prawem przewidzianym terminie skarżąca spółka złożyła wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. W uzasadnieniu wniosku zarzucono organowi niedopuszczalną interpretację przepisów prawa. Strona zwróciła uwagę, że jeżeli, zdaniem Urzędu, elementy znaku mają charakter opisowy, bądź ogólno informacyjny, bądź stanowią nazwę rodzajową, to należy wskazać konkretną usługę, której ten zarzut dotyczy. Bez sprecyzowania tego zarzutu trudno jest z nim polemizować. Skarżący nie zgodził się także z twierdzeniem, że element "[...]" jest nazwą rodzajową dla jednej z podstawowych usług finansowych. Zdaniem strony, gdyby nawet uznać, że jeden z elementów znaku stanowi element opisowy lub nazwę rodzajową jakiś wymienionych usług, zaś inny element spełnia te kryteria w stosunku do innych usług, to już zestawienie takich elementów nie będzie przeszkodą wskazaną w art. 7 u.z.t., gdyż zgodnie z tym przepisem, znak towarowy nie ma dostatecznych znamion odróżniających gdy jedynie stanowi nazwę rodzajową tych cech. Skarżący podnosi, że dotychczasowa praktyka Urzędu, (potwierdzona wykazem zarejestrowanych znaków, którym można postawić podobne zarzuty) wskazywała na określoną interpretację przepisów. Natomiast zmiana interpretacji przepisów, bez zmiany samych przepisów, powinna być merytorycznie uzasadniona, co w przedmiotowej sprawie nie miało miejsca. W przeciwnym wypadku można by twierdzić, że stosowanie przez Urząd prawa prowadzi do nierównego traktowania podmiotów. Według strony oznaczenie "[...]" dla takich usług jak wymienione w klasie 36 jest znakiem fantazyjnym bowiem nie jest tożsame z treścią tych usług.
W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy Urząd Patentowy RP decyzją z dnia [...] sierpnia 2006 r., działając na podstawie art. 245 ust. 1 p.w.p. - utrzymał w mocy swoją wcześniejszą decyzję z dnia [...] sierpnia 2005 r. w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na zgłoszone oznaczenie.
Zdaniem Urzędu wyliczanie zawarte w art. 7 u.z.t., nie stanowi zamkniętej listy przesłanek uniemożliwiających rejestrację znaku, ma jedynie charakter przykładowy. Nie podlega rejestracji w charakterze znaku towarowego również znak będący jedynie oznaczeniem ogólnoinformacyjnym, jedynie słowem często używanym w mowie potocznej, będący powszechnie używanym określeniem właściwości towaru/usługi itp. Wyłączenie od rejestracji oznaczeń ogólnoinformacyjnych jest przejawem przyjętej w prawie znaków towarowych zasady swobody informowania - w interesie uczestnika obrotu - o istotnych właściwościach towarów lub usług. Przyznanie wyłącznego prawa do oznaczenia ogólnoinformacyjnego prowadziłoby w gruncie rzeczy do przyznania jednemu z przedsiębiorstw monopolu na używanie takiego oznaczenia, co niewątpliwie zakłóciłoby prawidłowy obrót gospodarczy i ograniczyłoby swobodę posługiwania się oznaczeniami powszechnie używanymi na określenie np. właściwości towaru/usługi.
Oznaczenie słowne "[...]" dla usług przedstawionych przez stronę w klasie 36 jest oznaczeniem ogólnoinformacyjnym, opisowym. Wyraz "[...]" jest bowiem popularnym i powszechnym określeniem operacji bankowej (finansowej), "[...]" określa obszar działania tej usługi, natomiast słowo "[...]" jest łącznikiem pomiędzy słowem "[...]" a słowem "[...]" czyli oznaczeniem ogólnodostępnym (jako określenie [...]) w jakiś sposób ulepszona w stosunku do odpowiednika bez "[...]". Są to terminy bardzo często stosowane, a zmonopolizowanie ich przez jeden podmiot gospodarczy byłoby czynem wielce niepożądanym, prowadzącym do znacznego zakłócenia gospodarczego obrotu na tym rynku. Ponadto oznaczenie "[...]", jako określenie ogólnoinformacyjne nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego. Określenia takie należą do określeń ogólnodostępnych, z których korzystać mogą wszyscy uczestnicy obrotu rynkowego ( w tym wypadku finansowego, bankowego). Zakaz ich rejestrowania wynikający z art. 7 wyżej powołanej ustawy uzasadniony jest tym, że potencjalnie, prawo do używania tego typu oznaczeń przysługuje więcej niż jednemu podmiotowi. Nie jest zatem możliwe, by przedmiotowe oznaczenie mogło prawidłowo odróżniać pochodzenie poszczególnych usług, a więc nie jest możliwe by spełniało podstawową funkcję znaku towarowego, tj. odróżnianie ze względu na pochodzenie.
Ustosunkowując się do zarzutu istnienia wielu rejestracji znaków towarowych o podobnym jak znak zgłoszony statusie należy stwierdzić, że istotnie słowa takie jak "[...]" "[...]", "[...]" niewątpliwie posiadają użyteczność informacyjną i są nadal w swobodnym użyciu przez wszystkich uczestników obrotu gospodarczego pomimo udzielenia praw ochronnych na przykładowe znaki towarowe.
Organ podkreślił, iż znak towarowy jest całością i jako całość należy go rozpatrywać indywidualnie i w jego konkretnych uwarunkowaniach z zachowaniem obowiązujących przepisów prawa i istniejącego stanu faktycznego. Organ zaznaczył, że ustawa o znakach towarowych przewiduje możliwość unieważnienia prawa z rejestracji w szczególnym postępowaniu tj. przed Urzędem Patentowym RP w trybie spornym.
Zdaniem Urzędu wielkie znaczenie dla przedmiotowej sprawy ma powoływane w I instancji orzeczenie Sądu Pierwszej Instancji (SPI) (SPI T-I27/02 z 21.04.2004 r. ust.71) odnośnie kwestii oceny znaków: "to, czy znak może zostać zarejestrowany powinno być oceniane na podstawie przepisów prawa, interpretowanych przez sądy, nie zaś na podstawie dotychczasowej praktyki Urzędu". Oznaczenie "[...]" nie jest abstrakcyjne (fantazyjne), a ponadto bezpośrednio kojarzy się z całokształtem działania rynku finansowego, bankowego, a więc nie spełnia cech jakie należy przypisać znakowi towarowemu. Powyższe oznaczenie nie posiadając dodatkowych walorów odróżnialności np. choćby w postaci dodatkowych, fantazyjnych słów czy też wyróżniającej grafiki, które niewątpliwie mogą dostarczyć oznaczeniu cech odróżniających fantazyjnych, a tym samym i indywidualnych, a składając się jedynie ze słownego napisu ogólnoinformacyjnego, a więc ogólnodostępnego, nie spełnia funkcji jaką powinien pełnić na rynku znak towarowy i jako takie, nie może uzyskać prawa ochronnego na znak towarowy.
Od powyższej decyzji Urzędu Patentowego RP zgłaszający wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Skarżący zarzucił, iż zgłoszony znak "[...]" nie spełnia negatywnych przesłanek zawartych w przepisach art. 7 u.z.t. Znak towarowy "[...]" zawiera elementy, z których element "[...]" nie jest elementem opisowym, ani nie stanowi nazwy rodzajowej dla żadnej ze zgłoszonych usług, nie jest też elementem ogólnoinformacyjnym. Zaś element "[...]" nie jest elementem opisowym, ani nazwą rodzajową, ani elementem ogólnoinformacyjnym dla większości ze zgłoszonych usług, tak jak element "[...]". Z tego względu połączenie tych dwóch elementów nie może spełniać negatywnych przesłanek przepisów art. 7 u.z.t.
Nietrafnie też został wskazany przez Urząd Patentowy przypadek [...]. Sytuacja taka nie ma miejsca w przypadku zgłoszonego znaku "[...]" dla podanych usług. Element "[...]" nie jest także elementem ogólno informacyjnym.
Zdaniem skarżącego obecna praktyka Urzędu, polegająca na przyjmowaniu dowolnej, niezwykle szerokiej interpretacji art. 7 u.z.t.. jest praktyką szkodliwą, gdyż zamiast wytyczania granic interpretacyjnych tego przepisu, które mogłyby stanowić niejako drogowskaz dla zgłaszających znaki towarowe, powoduje rozmycie zasad, do których nie sposób się zastosować. Efektem jest niespójność rejestracyjna powodująca, że zgłaszający nie ma żadnych szans przewidzieć przed zgłoszeniem znaku i poniesieniem kosztów, czy jego znak ma zdolność rejestracyjną. Zmiana jedynie interpretacji przepisów, bez zmiany samych przepisów, powinna być merytorycznie uzasadniona. W przeciwnym wypadku można by twierdzić, że stosowanie przez Urząd prawa prowadzi do nie równego traktowania podmiotów. Ocena Urzędu jest niewłaściwa i z tego powodu, że operuje na przemian stwierdzeniami, że dany element jest albo opisowy, albo stanowi nazwę rodzajową, albo jest elementem ogólno informacyjnym, nie precyzując za jaki ten element uważa, oraz nie odnosząc konkretnego stwierdzenia do konkretnej usługi, jak to wynika z cytowanej zasady generalnej w sprawie [...]. Tym samym postępowanie Urzędu Patentowego narusza przepisy art. 7, 77, 80, 107 k.p.a., które to naruszenie ma istotny wpływ na wydaną decyzję. Urząd Patentowy nie odnosząc konkretnego zarzutu do konkretnej zgłoszonej usługi nie wyjaśnił tym samym stanu faktycznego sprawy, czym nie dopełnił wymagań określonych wart. 7 i 77 i 80 kpa.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko i wniósł o oddalenie skargi jako bezzasadnej. Organ nie zgodził się ponadto z zarzutem naruszenia przepisów art. 7, art. 77, art. 80 i art. 86 k.p.a., uznając, że w przedmiotowej sprawie został zebrany cały materiał dowodowy, który następnie został prawidłowo oceniony w świetle przepisów art. 7 ustawy o znakach towarowych.
Organ zwrócił uwagę, że podane przez skarżącego przykłady dokonanych rejestracji znaków, nie są przykładami adekwatnymi w sprawie. Zgłaszający błędnie rozkłada przytoczone przykłady znaków "na czynniki pierwsze", zapominając o tym, że w różnych zestawieniach i dla różnych towarów/usług zestawienia te zyskują pewien stopień fantazyjności a więc i odróżnialności, jak np. [...],[...],[...], [...],[...],[...], itp., dla towarów i usług w klasach 9,35,38, które nie są ( i nie muszą być) tego samego rodzaju, mimo, że sygnowane są tym samym numerem klasy i uznaje, że są w takiej samej sytuacji co znak zgłoszony, gdyż zawierają np. takie samo słowo (tu: słowo "[...]") . I tu należy podkreślić, że znak towarowy jest całością i jako całość należy go rozpatrywać indywidualnie i w jego konkretnych uwarunkowaniach, w ścisłym powiązaniu z towarami/usługami, do oznaczania których został przeznaczony, z zachowaniem obowiązujących przepisów prawa i istniejącego stanu faktycznego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm.).
W ocenie Sądu analizowana pod tym kątem skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP nie narusza prawa.
Zdaniem Sądu, Urząd Patentowy RP nie dopuścił się zarówno naruszenia przepisów prawa materialnego w tym art. 7 u.z.t. jak również nie uchybił przepisom postępowania, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., oraz art. 86 k.p.a., w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy.
Nie można podzielić zarzutów strony skarżącej, iż Urząd Patentowy dokonał dowolnej interpretacji art. 7 u.z.t. w przypadku spornego oznaczenia "[...]". Niewątpliwie rację na organ stwierdzając, iż oznaczenie "[...]" nie jest fantazyjne, a ponadto bezpośrednio kojarzy się z rynkiem finansowym czy też bankowym i oferowanymi na tym rynku usługami, a więc nie spełnia cech jakie należy przypisać znakowi towarowemu. Oznaczenie to nie posiada też dodatkowych elementów odróżniających, w szczególności wyróżniającej grafiki oraz innych cech charakterystycznych.
W ocenie Sądu, przedmiotowe oznaczenie zostało poddane właściwej i wszechstronnej analizie z punktu widzenia przepisów ustawy o znakach towarowych, a zatem nie sposób dopatrzyć się uchybień organu w tym zakresie.
Przepis art. 7 ust. 2 ustawy o znakach towarowych przewiduje, że nie ma dostatecznych znamion odróżniających znak, który stanowi tylko nazwę rodzajową towarów lub informuje jedynie o właściwości, jakości, liczbie, ilości, masie, cenie, przeznaczeniu, sposobie, czasie lub miejscu wytworzenia, składzie, funkcji, przydatności towaru, bądź inne podobne oznaczenie nie dające wystarczających podstaw odróżniających pochodzenie towaru. Wymienione oznaczenia mogą jednak być zarejestrowane jako znaki towarowe, jeżeli nie będą stanowić jedynie nazwy rodzajowej towaru lub informacji o jego właściwościach. W wyroku z dnia 10 grudnia 1996 r., III RN 50/96 (OSNAPiUS 1997 nr 15, poz. 263), Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że przepis art. 7 ust. 2 nie przesądza, czy wszystkie lub tylko niektóre z wymienionych w tym przepisie oznaczeń mogą nabyć zdolność odróżniania wskutek używania w obrocie gospodarczym. Przy ocenie, czy oznaczenie posiada zdolność odróżniania, należy jednak uwzględniać interes uczestników obrotu gospodarczego, który wyraża się w swobodnym dostępie do wszystkich oznaczeń informujących o nazwie lub cechach towarów lub usług. Taki interes można potwierdzić tak długo, jak długo dany znak jest odbierany jako nazwa produktu lub informacja o właściwościach towaru lub usługi. W przypadku wielu takich oznaczeń, nawet długotrwałe używanie w charakterze znaku towarowego, w celu wskazania na pochodzenie towaru z przedsiębiorstwa, nie może doprowadzić do zmiany pierwotnej informacji odnoszącej się do produktu jako takiego w nośnik informacji właściwej znakowi towarowemu. Dlatego też takie oznaczenia nie mogą być rejestrowane jako znaki towarowe. Interes uczestników obrotu gospodarczego nakazuje wyłączenie od rejestracji takich oznaczeń, ponieważ ich rejestracja prowadziłaby do monopolizacji używania tych oznaczeń przez poszczególnych przedsiębiorców, co w rezultacie stanowiłoby bardzo poważne i nieuzasadnione ograniczenie działalności innych przedsiębiorców (tak również m.in. w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 2002 r., III RN 218/01, OSNP z 2004 nr 2, poz. 23). Pogląd ten jest aktualny również w rozpoznawanej sprawie.
W związku z powyższym należy uznać, iż Urząd Patentowy RP zasadnie przyjął, iż zgłoszone przez stronę skarżącą oznaczenie "[...]" nie posiada zdolności odróżniającej dla towarów w klasie 36, albowiem, jest to oznaczenie słowne pozbawione jakichkolwiek elementów fantazyjnych, posiadające jedynie charakter informacyjny, wskazujący na rodzaj usług oferowanych przez zgłaszającego. Element "[...]" oznacza dodatkową informację podkreślającą jakość usługi, zaś element "[...]" oznacza grupę osób dla których kierowana jest usługa [...]. Według Sądu, taki znak nie spełnia prawidłowo funkcji odróżniającej, ponieważ nie ma żadnych cech (znamion), które utkwiłyby w pamięci odbiorcy i pozwoliły zindywidualizować dany towar na rynku wśród towarów tego samego rodzaju, ale pochodzących z różnych przedsiębiorstw. Uwagi te dotyczą w równej mierze proponowanej grafiki znaku, które nie posiada cech odróżniających i stanowi jedynie odzwierciedlenie graficzne słów "[...]" pisanych pogrubioną czcionką. W tej sytuacji, wbrew twierdzeniom skarżącego, w przedmiotowej sprawie Sąd nie dopatrzył się dowolności organu w interpretacji treści przepisu art. 7 u.z.t.
Odnosząc się do stanowiska skarżącego krytykującego zmienność poglądów organu należy zauważyć, iż w orzecznictwie istnieje ugruntowane stanowisko co do tego, iż nieuzasadniona zmienność poglądu organu stanowi naruszenie art. 8 k.p.a. a co za tym idzie także naruszenie art. 32 Konstytucji RP. Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie podkreślał, iż organy administracji mogą zmieniać pogląd co do treści prawidłowego rozstrzygnięcia, które powinno zapaść w danego typu sprawach, ale musi taką zmianę dokładnie uzasadnić zwłaszcza wtedy, gdy dotyczy tego samego adresata (wyrok NSA z dnia 8 kwietnia 1998r., I SA/Łd 65/97). Również Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w swoim wyroku z dnia 5 października 2004 r. (sygn. akt II SA 3196/03) potwierdził, iż orzecznictwo organu może ewoluować i podlegać zmianom, o ile organ wykaże, że są ku temu uzasadnione przyczyny. W ocenie Sądu organ wyczerpująco uzasadnił swoje stanowisko a zatem brak jest wystarczających podstaw do kwestionowania przyjętej argumentacji i wniosków organu co do rzeczywistego charakteru spornego oznaczenia. Dlatego też nie można uznać, że zaskarżone decyzje noszą cechy szkodliwej praktyki, co jest sugerowane w skardze
Zdaniem Sądu, przeciwstawione przez stronę przykłady zarejestrowanych przez Urząd znaków nie są adekwatne do stanu faktycznego istniejącego w rozpoznawanej sprawie i dlatego nie mogą stanowić uzasadnionej podstawy do kwestionowania wydanych decyzji. Organ słusznie wskazał, iż w zależności od klasy towarowej różne oznaczenia zyskiwać mogą pewien stopień fantazyjności, mimo iż używają tego samego słowa np. "[...]" ("[...]").
Jednocześnie należy - zdaniem Sądu - podkreślić, iż Urząd Patentowy RP wydając obie zaskarżone decyzje administracyjne w sprawie odmowy udzielenia prawa ochronnego co do zasady uwzględnił wszelkie rygory procedury administracyjnej, określające jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy. Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza, że Urząd Patentowy RP jest obowiązany m.in. do przestrzegania zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa (art.8 k.p.a.). Zdaniem Sądu organ uwzględniając powyższą zasadę zobowiązany jest dokładnie wyjaśnić okoliczności sprawy, konkretnie ustosunkować się do żądań i twierdzeń strony oraz uwzględnić w decyzji zarówno interes społeczny, jak i słuszny interes strony. Organ administracji jest ponadto obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i ocenić cały materiał dowodowy (art. 7, art.77 § 1 i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie według wymagań określonych w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.
Z tej przyczyny należy stwierdzić, iż w obu zaskarżonych decyzjach brak jest jakichkolwiek istotnych uchybień formalnych, które Urząd poczyniłby w toku postępowania administracyjnego, a które uniemożliwiłyby Sądowi dokonania prawidłowej oceny zarzutów skargi i wypowiedzenia się co do zasadności podjętego rozstrzygnięcia pod względem materialno-prawnym.
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI