VI SA/Wa 1895/18

Wojewódzki Sąd Administracyjny w WarszawieWarszawa2019-03-19
NSAinneWysokawsa
znaki towaroweprawo własności przemysłowejopisowość znakupochodzenie geograficzneunieważnienie prawa ochronnegoUrząd Patentowy RPWSA Warszawa

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP, uznając, że znak towarowy słowny "[...]" nie ma charakteru opisowego i może być chroniony.

Sprawa dotyczyła skargi na decyzję Urzędu Patentowego RP odrzucającą wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowny "[...]". Skarżący argumentował, że znak jest opisowy i wskazuje na pochodzenie towarów z miasta [...]. Sąd administracyjny, podzielając stanowisko Urzędu Patentowego, uznał, że znak nie ma charakteru opisowego w rozumieniu przepisów prawa własności przemysłowej. Sąd podkreślił, że etymologia słowa nie budzi wątpliwości, a dowody przedstawione przez skarżącego nie wykazały, aby znak był jednoznacznie kojarzony z miejscem pochodzenia towarów.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpoznał skargę S. Sp. z o.o. na decyzję Urzędu Patentowego RP, która oddaliła wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowny "[...]". Skarżący twierdził, że znak jest opisowy i wskazuje na pochodzenie towarów z miasta [...], co narusza zasadę swobody działalności gospodarczej. Urząd Patentowy uznał te argumenty za niezasadne, wskazując, że słowo "[...]" jest przymiotnikiem od słowa "[...]" (oznaczającego sąd lub instytucję o szczególnym znaczeniu historycznym), a nie nazwą miasta. Sąd administracyjny, kontrolując legalność zaskarżonej decyzji, stwierdził, że Urząd Patentowy prawidłowo ocenił materiał dowodowy i argumentację stron. Sąd odwołał się do wcześniejszego prawomocnego wyroku w podobnej sprawie, który również oddalił zarzut opisowości znaku. Podkreślono, że dla oceny opisowości kluczowa jest data zgłoszenia znaku, a przedstawione przez skarżącego dowody, w tym opinia językoznawcy, nie wykazały jednoznacznego i bezpośredniego związku między znakiem a miejscem pochodzenia towarów dla właściwego kręgu odbiorców. Sąd uznał, że znak nie jest opisowy w rozumieniu art. 129 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej, a tym samym oddalił skargę.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, znak towarowy słowny "[...]" nie jest opisowy w rozumieniu art. 129 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej, ponieważ nie wskazuje jednoznacznie na pochodzenie towarów z miasta [...].

Uzasadnienie

Sąd uznał, że słowo "[...]" jest przymiotnikiem od słowa "[...]" (oznaczającego sąd), a nie nazwą miasta. Dowody przedstawione przez skarżącego nie wykazały, aby dla właściwego kręgu odbiorców istniał bezpośredni i konkretny związek między znakiem a miejscem pochodzenia towarów. Nawet jeśli znak mógłby być w przyszłości interpretowany jako wskazujący na pochodzenie, nie wynika to jednoznacznie z aktualnych warunków obrotu.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (19)

Główne

p.w.p. art. 129 § 1 pkt 1

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

p.w.p. art. 129 § 1 pkt 2

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

p.w.p. art. 129 § 2 pkt 2

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

Pomocnicze

p.p.s.a. art. 145 § 1 pkt. 1 lit a-c

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 134 § 1

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 170

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 151

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.w.p. art. 164

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

p.w.p. art. 131 § 1 pkt 3

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

p.w.p. art. 131 § 3

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

p.w.p. art. 131 § 2 pkt 1

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

k.p.c. art. 98

Kodeks postępowania cywilnego

p.w.p. art. 256 § 2

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

Konstytucja RP art. 20

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

u.s.d.g. art. 6

Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej

k.p.a. art. 7

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 77 § 1

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 8

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 107 § 3

Kodeks postępowania administracyjnego

Argumenty

Skuteczne argumenty

Znak towarowy słowny "[...]" nie ma charakteru opisowego w rozumieniu art. 129 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej. Słowo "[...]" jest przymiotnikiem od słowa "[...]" (oznaczającego sąd), a nie nazwą miasta [...]. Dowody przedstawione przez skarżącego nie wykazały, że dla właściwego kręgu odbiorców istnieje bezpośredni i konkretny związek między znakiem a miejscem pochodzenia towarów. Prawomocny wyrok w sprawie VI SA/Wa 2925/14 przesądził o braku opisowości znaku. Opinia językoznawcy dr hab. K. S. nie była miarodajna, ponieważ dotyczyła okresu po dacie zgłoszenia znaku i była stanowiskiem strony.

Odrzucone argumenty

Znak towarowy słowny "[...]" jest opisowy i wskazuje na pochodzenie towarów z miasta [...]. Rejestracja znaku narusza zasadę swobody działalności gospodarczej. Urząd Patentowy RP wadliwie ocenił materiał dowodowy i argumentację skarżącego. Znak posiada informacyjny charakter dla towarów klasy 32. Należy uwzględnić "przyszłościowy" aspekt oceny opisowości znaku.

Godne uwagi sformułowania

nie można podzielić stanowiska skarżącej, że stanowiące sporny znak towarowy słowo [...] jest traktowane przez polskich odbiorców jako oznaczenie wskazujące na miejsce pochodzenia towarów oznaczanych tym znakiem towarowym, tj. że towary te pochodzą z [...] prawomocne wyroki, które zostały wydane w tamtych sprawach z mocy art. 170 p.p.s.a. wiążą strony i sąd, który je wydał oraz inne sądy a więc także Sąd rozpoznający niniejszą sprawę jak każdy zakaz – w tym przypadku - wyłączający możliwość ochrony znaków towarowych opisowych, wzmiankowany przepis powinien być rozumiany ściśle wymogu aktualnej opisowości nie należy rozumieć w ten sposób, że omawiany zakaz obejmuje jedynie znaki towarowe składające się z oznaczeń , które aktualnie służą do opisu towarów lub usług, ale również te, które takiemu opisowi mogą służyć w przyszłości na gruncie rozpatrywanej sprawy, organ nie dokonał błędnej interpretacji art. 129 ust.1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. wyrażającej się w przyjęciu wadliwych zasad, i tym samym wadliwej metodyki oceny opisowości znaku przy ocenie oznaczeń, które takiemu opisowi mogą służyć w przyszłości nie da się uniknąć ustaleń będących prognozami, ale muszą one się jawić, jako oczywiste wnioski, które uzasadniają aktualne okoliczności rynkowe Związek pomiędzy znakiem a oznaczanymi towarami (usługami), z punktu widzenia właściwie ustalonego przeciętnego odbiorcy musi być wystarczająco bezpośredni i konkretny. ekspertyza bazowała na ustaleniach dokonywanych nie w dacie zgłoszenia ale w dacie sporządzenia ekspertyzy, co w oczywisty sposób obniża jej wiarygodność

Skład orzekający

Ewa Frąckiewicz

przewodniczący

Małgorzata Grzelak

sprawozdawca

Aneta Lemiesz

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących opisowości znaków towarowych, znaczenie prawomocnych orzeczeń sądów administracyjnych, ocena dowodów w sprawach o unieważnienie znaków towarowych, w tym opinii językoznawczych."

Ograniczenia: Dotyczy konkretnego znaku towarowego i specyficznego kontekstu faktycznego. Ocena opisowości jest zawsze indywidualna.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy ważnego zagadnienia w prawie własności przemysłowej – oceny opisowości znaku towarowego i jego potencjalnego związku z pochodzeniem geograficznym. Pokazuje, jak sądy analizują dowody i interpretują przepisy w kontekście ochrony znaków.

Czy nazwa piwa może zdradzać jego pochodzenie? Sąd rozstrzyga spór o znak towarowy "[...]"

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
VI SA/Wa 1895/18 - Wyrok WSA w Warszawie
Data orzeczenia
2019-03-19
orzeczenie nieprawomocne
Data wpływu
2018-10-04
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Sędziowie
Aneta Lemiesz
Ewa Frąckiewicz /przewodniczący/
Małgorzata Grzelak /sprawozdawca/
Symbol z opisem
6460 Znaki towarowe
Hasła tematyczne
Własność przemysłowa
Sygn. powiązane
II GSK 905/19 - Wyrok NSA z 2022-12-06
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Treść wyniku
Oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2018 poz 1302
art.145 par. 1 pkt. 1 lit a-c, art. 134 par 1, art. 170, art. 151
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r.  Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity
Dz.U. 2017 poz 776
art. 129 ust. 1 pkt 1, ust. 2 pkt 2
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej.
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Grzelak (spr.) Sędzia WSA Aneta Lemiesz Protokolant st. sekr. sąd. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 marca 2019 r. sprawy ze skargi S. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] kwietnia 2018 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę
Uzasadnienie
S. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w [...] (dalej: skarżący, wnioskodawca), reprezentowany przez radcę prawnego, złożył do tutejszego Sądu skargę na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: UP) z [...] kwietnia 2018r. nr [...] o oddaleniu wniosku skarżącego o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowny [...] o numerze [...] (dalej: sporny znak) na podstawie art. 129 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 129 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity: Dz. U. z 2013r., poz. 1410 z późniejszymi zmianami, dalej p.w.p.), udzielonego decyzją UP z [...] kwietnia 2012r., z pierwszeństwem od [...] czerwca 2010r. na rzecz P. Spółka Akcyjna z siedzibą w [...] (dalej: uprawniony, uczestnik). Nadto, na podstawie art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. przyznał uprawnionemu od skarżącego 1600 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie.
Sporny znak towarowy jest znakiem słownym składającym się z jednego słowa "[...]". Został zgłoszony do ochrony w dniu [...] czerwca 2010r. (a nie "[...] czerwca 2010 r." jak wskazano oczywiście omyłkowo na str. 7 zaskarżonej decyzji) i jest przeznaczony do oznaczania następujących towarów z klasy 32: piwo, wyciąg chmielowy do wytwarzania piwa, wody mineralne, napoje bezalkoholowe, syropy i esencje do napojów, soki owocowe, warzywne, napoje witaminizowane. Odbiorcami tych towarów jest ogół polskich konsumentów (niesporne między stronami).
Z przyjętego przez organ stanu faktycznego i prawnego wynika, że we wniosku S. z dnia 30 listopada 2015r., jako podstawę prawną żądania skarżący wskazał art. 164 w związku z art. 129 ust 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust 2 pkt 2 p.w.p. Interes prawny uzasadnił tym, że od decyzji o udzieleniu na jego rzecz prawa ochronnego na znak towarowy [...] o numerze [...]uprawniony złożył sprzeciw z uwagi na kolizję ze spornym znakiem towarowym [...]. Ponadto skarżący podniósł, że jego interes prawny uzasadnia opisowy charakter znaku spornego oraz to, że rejestracja spornego znaku towarowego stoi w sprzeczności z zasadą swobody działalności gospodarczej wynikającą z art. 20 Konstytucji RP oraz art. 6 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Według Wnioskodawcy, sporny znak towarowy posiada informacyjny charakter względem towarów do oznaczania których jest przeznaczony, bowiem konsumenci mogą kojarzyć te towary z P. Wskazał, że nabywca "np. piwa oznaczonego znakiem [...] odbierze ten znak jako wskazówkę, że ma do czynienia z towarem pochodzącym z [...].", z uwagi na to, że słowo [...] jest używane w związku z miastem [...]. i wskazuje wprost na to miasto.
Uprawniony wniósł o umorzenie postępowania w sprawie z uwagi na brak interesu prawnego wnioskodawcy. Jednocześnie wskazał, że w toku postępowań administracyjnych zarówno UP jak i WSA w Warszawie wypowiedziały się jednoznacznie, co do braku związku pomiędzy słowem "[...]" a nazwą miasta [...].Podniósł, że oznaczenie "[...]" nie jest i nigdy nie było traktowane jako oznaczenie geograficzne i nie służyło jako wskazanie pochodzenia geograficznego towaru, a dla przeciętnego odbiorcy słowo "[...]" będzie odnosiło się do słowa "[...]". Ponadto podkreślił rolę i historię trybunałów koronnych w Królestwie Polskim w XV1-XVIII wieku. Podsumowując wskazał, że oznaczenie "[...]" było nazwą stosowaną od kilkudziesięciu lat przez poprzedników prawnych uprawnionego jako marka piwa browarów [...].
W pismach składanych w toku postępowania przed UP strony podtrzymywały swoje dotychczasowe stanowiska.
Wnioskodawca podnosił, że dostateczną podstawą dla stwierdzenia jego interesu prawnego w żądaniu unieważnienia spornego znaku jest opisowy charakter znaku [...], więc okoliczność, iż odbiorcy mogą odebrać towary nim oznaczane, jako pochodzące z [...]. Wskazał, że opisowy charakter spornego blokuje dostęp do niego innym przedsiębiorcom. Zaakcentował, że cytowane przez uprawnionego orzeczenia nie są prawomocne, zatem nie mogą być brane pod uwagę w przedmiotowej sprawie. Podkreślił, że znak sporny został w innym postępowaniu przeciwstawiony należącemu do niego znaku [...]. Na okoliczność tego, że znak "[...]"[...] jest oznaczeniem informacyjnym wobec towarów z klasy 32 przedłożył ekspertyzę dr hab. K. S. z [...] pt. "Rekonstrukcja znaczenia słowa [...] na etykiecie napoju bezalkoholowego lub piwa w rozumieniu przeciętnego użytkownika języka oraz dokument pt. "Polemika z zarzutami [...] S.A. dotyczącymi metodologii etnolingwistycznej oraz jakości materiałów wywołanych wykorzystanych w analizie pr. Rekonstrukcja znaczenia słowa [...] na etykiecie napoju bezalkoholowego lub piwa w rozumieniu przeciętnego użytkownika języka" autorstwa dr hab. K. S. na poparcie zarzutu o informacyjnym charakterze spornego znaku towarowego.
Z kolei uprawniony konsekwentnie stał na stanowisku, że wnioskodawca nie posiada interesu prawnego z uwagi brak jego aktualności i realności. Ponadto wskazał, że określenie "[...]" nigdy nie wskazywało i nie wskazuje na żadne cechy odnoszące się do towarów w postaci piwa. Jednocześnie stwierdził, iż słowo [...] może być jedynie wiązane z trybunałem. Wskazał, że określeniem i przymiotnikiem od P. jest słowo "[...]" a nie "[...]". Przy tym uprawniony podkreślił, że miasto [...]."od wieków funkcjonowało pod nazwą [...] i dopiero w XX wieku dodano do tej nazwy człon [...]. Zanegował prawidłowość opinii K. S. sporządzonej na zlecenie wnioskodawcy. Uprawniony podkreślił, że pomiędzy stronami toczyły się już postępowania administracyjne i sądwoadministracyjne, w których zostały wydane orzeczenia jednoznacznie potwierdzające okoliczność, iż słowo "[...]" pochodzi od trybunału i nie jest związane z miastem [...].Wskazał również, że oznaczenie "[...]" od ponad kilkudziesięciu lat jest związane z uprawnionym i jego poprzednikami prawnymi.
Oddalając wniosek spółki S. Urząd Patentowy stwierdził na wstępie, iż podziela w całości argumentację skarżącego, że wnioskodawca ma interes prawny w zainicjowaniu niniejszego postępowania dotyczącego unieważnienia prawa z rejestracji - według strony - opisowego znaku towarowego. Odnosząc się natomiast do zarzutów wskazanych, jako podstawa wniosku a mianowicie art. 129 ust 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo własności przemysłowej, UP uznał je za niezasadne. Organ wyjaśnił, że przepis art. 129 ust. 1 pkt 2 ustawy p.w.p. wyłącza możliwość udzielenia praw ochronnych na oznaczenia, które nie mają dostatecznych znamion odróżniających. Z kolei art. 129 ust. 2 p.w.p. wskazuje trzy grupy znaków, które nie odpowiadają temu przymiotowi. Zgodnie z art. 129 ust. 2 p.w.p. nie mają dostatecznych znamion odróżniających oznaczenia, które nie nadają się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostały zgłoszone (pkt 1); składają się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności (pkt 2); weszły do języka potocznego lub są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych (pkt 3). Przy czym, powołując się w tym zakresie na pogląd wyrażony w piśmiennictwie, UP stwierdził, że pomiędzy hipotezami norm wyrażonych w art. 129 ust. 2 pkt 1-3 Prawa własności przemysłowej nie zachodzi stosunek wykluczenia. Oznacza to, iż w stosunku do jednego oznaczenia możliwa będzie więcej niż jedna kwalifikacja jako oznaczenia pozbawionego znamion odróżniających. Dalej organ wywodzi, że wskazany jako podstawa prawna przepis art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p, ma na celu wyeliminowanie z ochrony tych oznaczeń, które ze względu na swój charakter, uważane są za niezdolne do pełnienia podstawowej funkcji znaku towarowego, czyli zagwarantowania konsumentowi lub końcowemu odbiorcy określenia pochodzenia towaru nim oznaczonego. Zgodnie natomiast z art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. za niezdolne do pełnienia ww. funkcji, z wyjątkiem wypadku uzyskania dostatecznych znamion odróżniających w następstwie używania, należy uznać znaki, które pozbawione są dostatecznych znamion odróżniających w odniesieniu do towarów dla których wnosi się o rejestrację.
UP przypomniał, że wnioskodawca istotę swoich zarzutów oparł na twierdzeniu, iż słowo [...], będące jednocześnie jedynym elementem spornego oznaczenia wskazuje na pochodzenie towarów z miasta P.. Kolegium Orzekające nie zgodziło się z powyższym wskazując, że sporny znak towarowy składa się bowiem z jednego słowa, przymiotnika [...], a nie oznaczenia [...] będącego nazwą miasta. Odwołując się do definicji zawartej w "Słowniku nazw miejscowości i mieszkańców" (Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2007), UP stwierdził, że przymiotnikiem od nazwy miasta [...] jest słowo "[...]" a nie "[...]". Ponadto, w słownikach języka polskiego, których kserokopie przedłożył uprawniony do akt przedmiotowej sprawy wskazano, iż słowo [...] stanowi przymiotnik od słowa [...]. Przy czym [...] to sąd o specjalnych kompetencjach lub szczególnym znaczeniu. W dawnej Polsce był to najwyższy sąd apelacyjny dla szlachty utworzony w 1578r. rozpatrujący odwołania od wyroków sądów ziemskich, grodzkich i podkomorskich. Ponadto z lekcji historii wiadomo, wskazuje dalej UP, że w czasach Rzeczpospolitej Szlacheckiej działał Trybunał Koronny. Dla prowincji wielkopolskiej zbierał się w [...], a dla prowincji małopolskiej zbierał się w [...].
Organ zaakcentował, że ponadto pomiędzy stronami przedmiotowej sprawy toczyło się już postępowanie w sprawie o unieważnienie spornego prawa ochronnego. W prawomocnym wyroku, który został wydany w dniu 26 marca 2015r. w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 2925/14 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie jednoznacznie wskazał, że "nie można podzielić stanowiska skarżącej, że stanowiące sporny znak towarowy słowo [...] jest traktowane przez polskich odbiorców jako oznaczenie wskazujące na miejsce pochodzenia towarów oznaczanych tym znakiem towarowym, tj. że towary te pochodzą z [...]". Przy czym, w ocenie Kolegium Orzekającego, nie ma znaczenia podnoszona przez wnioskodawcę okoliczność, iż ww. postępowanie było prowadzone w oparciu o art. 131 ust. 1 pkt 3, art. 131 ust. 3 i art. 131 ust 2 pkt 1 p.w.p. istotne jest natomiast powyższe stwierdzenie sądu, które wprost przesądza o tym, że słowo [...] nie jest rozumiane przez polskich odbiorców, jako oznaczenie wskazujące na miejsce pochodzenia towarów, a tym samym nie można go uznać za oznaczenie opisowe w rozumieniu art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. względem towarów do oznaczania których jest przeznaczone.
Następnie organ przywołał w dziesięciu punktach przedłożone przez wnioskodawcę materiały dowodowe na okoliczność tego, że sporne oznaczenie wskazuje wprost na miejsce pochodzenia towarów nim oznaczanych. Podkreślając, że dla zgodności udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy miarodajny jest dzień zgłoszenia znaku towarowego do ochrony organ stwierdził (odwołując się w tym zakresie również do orzecznictwa), że późniejsze zdarzenia mogą rzucać światło na stanowisko w dacie zgłoszenia, jednakże sytuację należy rozpatrywać zasadniczo z perspektywy daty zgłoszenia tj. w tej sprawie na dzień [...] czerwca 2010r. UP odniósł się kolejno do każdego z przedstawionych dowodów i podsumował, że analiza powyższego materiału nie dowodzi, iż wzmiankowany znak [...] na datę zgłoszenia był oznaczeniem opisowym w rozumieniu art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Kolegium Orzekające stwierdziło, że dokumenty wskazane w pkt. 1 i 5 (odpowiednio: wydruk z internetowej dyskusji z 2011r. dotyczącej piwa P. (karty 116-107); wydruk z forum internetowego dyskusji rozpoczętej w dniu 4 października 2013r. pt. [...] (karty 125-123) stanowią wydruki z forów internetowych i dotyczyły jakości piwa o nazwie P. (pkt 1) oraz zawodów strzeleckich (pkt 5). Organ wskazał, że dyskusje na tych forach były przeprowadzone przez internautów po dacie zgłoszenia do ochrony spornego znaku, a zatem nie stanowią dowodów w postępowaniu spornym o unieważnienie prawa. Prawidłowość swojego stanowiska UP poparł wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z 27 sierpnia 2014r. sygn. akt II GSK 873/13, w którym wyrażono w tej kwestii stanowisko całkowicie zbieżne z aktualnym stanowiskiem organu.
Odnosząc się do artykułu opisanego w pkt 2 wykazu dowodów (wydruk artykułu z dnia 20.09.2015r. ze strony internetowej [...] pt. "[...]" - karty 118-117) UP wskazał, że dotyczy on imprezy sportowej odbywającej się w [...] pięć lat po dacie zgłoszenia znaku spornego i nie ma związku ani z uprawnionym ani znakiem spornym.
Z kolei wydruk artykułu, o którym mowa w pkt 3 ww. wykazu (wydruk artykułu z dnia 26 stycznia 2012r. ze strony internetowej [...] dotyczący plebiscytu "[...]" - karty 120-119) również dotyczy wydarzenia, które odbyło się po dacie zgłoszenia spornego znaku. Został w nim opisany plebiscyt dla przedsiębiorców, który nie jest związany ze spornym znakiem towarowym oraz towarami do oznaczania których ten znak został przeznaczony.
Wskazany natomiast w pkt 4 wykazu artykuł (wydruk ze strony internetowej [...] zawierającej artykuł z dnia 24.12.2014r. pt. XIV [...] - karty 122-121) dotyczy wydarzenia, które odbyło się 4 lata po dacie zgłoszenia do ochrony znaku spornego i nie ma z tym oznaczeniem żadnego związku.
Natomiast wymieniony w pkt 6 wykazu - wydruk z Centrum Informacji Turystycznej (wydruk z Centrum Informacji Turystycznej pt. "[...]" - karty 210-209) dotyczy browarów i szlaku browarniczego w [...], co wynika wprost z tytułu publikacji - "[...]". Jednakże wydruk ten nie został opatrzony datą i stanowi publikację dla turystów. Nie wynika z jej treści, aby słowo "[...]" będące znakiem spornym kojarzyło się z [...]. Wynika z niej natomiast, że w [...] mieści się między innymi browar należący do wnioskodawcy.
UP zwrócił uwagę, że wymieniony w pkt 7 ww. wykazu wydruk ze strony internetowej ([...] zawierający artykuł pt. "[...]" (karty 213-211) także nie został opatrzony datą. Zawiera on treści historyczne i wprost nawiązuje do [...],[...] (a nie do określenia "[...]"). Zamieszczono w nim również sformułowanie "[...]" (karta 211). Zatem z materiału tego wynika wprost, że określeniem dla browaru z [...] jest "[...]" a nie "[...]", co jest zgodne ze wskazanymi powyżej definicjami słownikowymi przedłożonymi przez uprawnionego.
Następny dowód (pkt 8 wykazu) tj. wydruk ze strony internetowej ([...] zawierającej artykuł pt. "[...][...]" - karty 222-214) również nie jest opatrzony datą i zawiera informacje dla turystów dotyczące jednego z browarów: "[...]". W tej publikacji zamieszczono również wyrażenie "[...]", a nie "[...]" (karta 222).
Natomiast opinia lingwistyczna dr hab. K. S. wskazana w pkt 9 wykazu dowodów pt. "Rekonstrukcja znaczenia słowa [...] na etykiecie napoju bezalkoholowego lub piwa w rozumieniu przeciętnego użytkownika języka" wraz załącznikami, sporządzona w dniu 20 lutego 2017r. (karty 287-248) oraz dokument autorstwa Pani dr hab. K. S. z 14 listopada 2017r. wskazana w pkt 10 wykazu pt. "Polemika z zarzutami P. S.A. dotyczącymi metodologii etnolingwistycznej oraz jakości materiałów wywołanych wykorzystanych w analizie pt. Rekonstrukcja znaczenia słowa [...] na etykiecie napoju bezalkoholowego lub piwa w rozumieniu przeciętnego użytkownika języka" wraz z załącznikami (karty 477-446) potraktowane zostały przez organ, jako stanowisko strony postępowania.
Oceniając zaprezentowane stanowisko Urząd Patentowy wskazał, że przedłożone materiały dotyczą konkretnie badań przeprowadzonych w okresie [...] lutego 2017r. (karta 286) oraz sposobu wyboru metody opracowania opinii. UP zauważył, że z ww. aneksu wynika, iż prawie połowa respondentów, co prawda kojarzy słowo "[...]" z [...], jednakże część z nich jednocześnie kojarzy to słowo z trybunałem, sądem, czymś o wysokiej randze. Organ podniósł, że aneks ten zawiera również "Wyniki kwerendy Internetu" dokonanej w dniu 12 lutego 2017r., która dotyczyła poszukiwań słowa "trybunalskie". Zawarte w niej zostały wyniki wyszukiwań z pierwszych trzech stron wyszukiwarki Google i wynika z nich, że słowo "[...]" jest obecnie używane przy oznaczeniu piwa, restauracji w [...], biura turystycznego w [...], pensjonatu w [...], Hotelu w [...], społeczności [...] wydawanej w [...], hasła w Wikipedii: [...], artykułów prasowych dotyczących Trybunału Konstytucyjnego, Trybunału Głównego Koronnego w Leksykonie [...], na oficjalnym portalu miejskim [...] , na stronie Sanktuarium Matki Bożej [...] w [...], w nazwie tygodnika Tydzień [...] wydawanego w [...], dla nazwy placu Rynek [...] w [...], dla [...] Forum Trzeźwościowego w [...], dla nazwy konkursu strzeleckiego: [...] Towarzyski Konkurs Strzelecki organizowanego przez Towarzystwo Przyjaciół Zabytków Ziemi [...] i Polski Związek Łowiecki w [...], w odniesieniu do plebiscytu [...] Firma Roku z [...], dla imprezy sportowej [...]i Bieg z OSIR-em w [...], wypowiedzi internautów w dyskusji przeprowadzonej w 2011r. oraz w wypowiedzi internauty w 2015r.
Urząd Patentowy zauważył, że wszystkie te wyniki oraz artykuły ich dotyczące powstały po dacie zgłoszenia spornego oznaczenia do ochrony. Wyniki te dotyczą sytuacji istniejącej w dniu 12 lutego 2017r. i w wielu przypadkach dotyczą słowa "[...]" jako członu nazwy miasta [...], gdzie słowa te występują razem. Badająca ograniczyła się do jednej z wyszukiwarek internetowych, podczas gdy Google nie jest jedynym narzędziem poszukiwań w Internecie. Ww. aneks został oparty także na materiałach pozyskanych z korpusów języka polskiego w dniu 12 lutego 2017r. W 52 wynikach poszukiwań słowo "[...]" występuje w połączeniu ze słowem [...], w różnych odmianach przez przypadki (tworząc pełną nazwę tego miasta - [...]) 50 razy; 1 raz w wyrażeniu "stary gród [...]" oraz 1 raz w wyrażeniu "Rynek [...]", bez odniesienia do jakiegokolwiek miasta. W wynikach znalezionych w Narodowym
Korpusie Języka Polskiego w dniu 13 lutego 2017r. badająca przedstawiła 29 wyników. Dwanaście z nich w sposób nie budzący wątpliwości dotyczy rodzaju sądów a jeden [...]. Pozostałe wyniki nie wskazują jednoznacznie czego dotyczy użyte słowo "trybunalskie". Organ wskazał, że do kolejnego dokumentu językoznawcy Dr hab. K. S. "Polemika z zarzutami P. S.A. (....)"zostały dołączone kserokopie ankiet oraz wydruki e-mail, które zostały opisane w ww. ankiecie i zostały już powyżej przeanalizowane przez Kolegium Orzekające. Według UP, na podstawie zatem ww. opinii, która dotyczy okresu 7 lat po zgłoszeniu znaku [...][...] do ochrony, nie sposób uznać, aby w dacie zgłoszenia znak ten wskazywał wprost na pochodzenie towarów nimi oznaczanych. Nie wynika z niego bowiem w sposób jednoznaczny i nie budzący wątpliwości, aby w dacie zgłoszenia spornego znaku osoby nabywające towary oznaczane znakiem "[...]" uważały, że towary te pochodzą z [...]. Co więcej, podkreśla Kolegium Orzekające, należy podzielić opinię uprawnionego, że grupa odbiorców badana przez sporządzającą opinię była nieliczna. Ponadto należy wskazać, że są to dokumenty sporządzone na potrzeby niniejszego postępowania i na wniosek strony. Zatem należy je potraktować, jak już powiedziano wcześniej, jako stanowisko strony postępowania, co potwierdza orzecznictwo i praktyka sądowa. Przykładowo w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 2012r. (sygn. akt II CNP 41/12) sąd wyraźnie stwierdził, iż w przypadku gdy "strona dołącza do pisma procesowego ekspertyzę pozasądową i powołuje się na zawarte w niej twierdzenia i wnioski, ekspertyzę tę należy traktować jako część argumentacji faktycznej i prawnej przytaczanej przez stronę".
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższą decyzję S. zarzucił:
I. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy to jest: art. 7, 77 § 1, 8 oraz 107 § 3 k.p.a. poprzez brak podjęcia wszelkich niezbędnych kroków do dokładnego wyjaśnienia sprawy, błędne ustalenia faktyczne, dowolną ocenę materiału dowodowego oraz uzasadnienie zaskarżonej decyzji w sposób, który nie spełnia wymogów uzasadnienia decyzji administracyjnej, w zakresie w jakim organ przeprowadził wadliwą ocenę informacyjnego charakteru znaku "[...]" ([...]) dla oznaczanych towarów, wyrażającą się w:
a) przypisaniu kluczowego znaczenia okolicznościom, które faktycznie nie stanowiły przeszkody w kwalifikacji spornego znaku jako informacyjnego (opisowego);
b) zaniechaniu właściwej oceny ekspertyzy językoznawcy Dr hab. K. S. (prof. nadzw. [...] w [...]) pt. "Rekonstrukcja znaczenia słowa [...] na etykiecie napoju bezalkoholowego lub piwa w rozumieniu przeciętnego użytkownika języka" i stanowiska uzupełniającego do tej ekspertyzy;
c) zaniechaniu właściwej oceny innych materiałów (wydruków z Internetu) przedłożonych przez Skarżącego a w konsekwencji ww. uchybień - błędnie zanegował informacyjny charakter znaku Uczestnika, w rozumieniu art. 129 ust. 1 pkt 2 w zw. z 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
II. naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy to jest: art. 129 ust. 1 pkt 2 w zw. z 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez błędną interpretację, wyrażającą się w przyjęciu wadliwych zasad, i tym samym wadliwej metodyki oceny opisowości znaku, na tle powoływanych norm.
W związku z powyższymi naruszeniami wniesiono o uchylenie zaskarżonej w całości oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi oraz na rozprawie przed WSA w dniu 19 marca 2019r. (v. załącznik skarżącego do protokołu rozprawy) skarżący przedstawił argumenty na poparcie postawionych zarzutów oraz odniósł się do odpowiedzi organu na wniesioną skargę.
Zarówno organ, jak i uczestnik postępowania wnieśli o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Kontrola sądowa sprawowana jest na zasadzie kryterium zgodności z prawem.
W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) – c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U.2018, poz. 1302, zwaną dalej: p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.).
Zdaniem Sądu, żadna z wyżej wskazanych przesłanek w sprawie nie zachodzi.
Dokonując oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, działając w granicach sprawy, nie będąc przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U.2018, poz. 1302), zwaną dalej: p.p.s.a.), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (WSA) stwierdza, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa.
Zdaniem WSA, wbrew poglądowi skarżącej spółki, Urząd Patentowy RP w sposób wyczerpujący i wszechstronny rozpatrzył zgromadzony materiał dowodowy oraz odniósł się do argumentów skarżącej trafnie wskazując, że znak uczestnika postępowania "[...]"[...] nie ma informacyjnego charakteru dla towarów, dla których został przeznaczony w rozumieniu art. 129 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 pkt 2 p.w.p. i w konsekwencji zasadnie oddalił wniosek o unieważnienie tego znaku. Skarżąca podnosi, że znak ten, nawet jeśli nie obejmuje w całości nazwy [...]- jak tego niezasadnie, zdaniem strony, wymaga organ – może być łatwo skojarzony przez przeciętnego odbiorcę z tym miastem. Według skarżącej, co najmniej część konsumentów mogłaby dostrzec w treści spornego czytelną "wskazówkę", co do pochodzenia geograficznego towarów tzn. uznać, że np. piwo pochodzi z [...] (str. 6 skargi). Odnosząc się do powyższego należy w pierwszej kolejności przypomnieć, że pomiędzy stronami niniejszego postępowania toczyły się spory sądowe, które związane były z przedmiotowym znakiem. Była w nich również rozważana kwestia opisowości oznaczenia "[...]". W szczególności na uwagę zasługuje prawomocny wyrok WSA w Warszawie (nie wniesiono skargi kasacyjnej) z dnia 26 marca 2015r. sygn. akt VI SA/Wa 2925/14 (dostępny w CBOiS). Sąd stwierdził wówczas, co już było cytowane w części historycznej niniejszego uzasadnienia, że "nie można podzielić stanowiska skarżącej, że stanowiące sporny znak towarowy słowo [...] jest traktowane przez polskich odbiorców jako oznaczenie wskazujące na miejsce pochodzenia towarów oznaczanych tym znakiem towarowym, tj. że towary te pochodzą z [...]". Lektura tego orzeczenia w aspekcie stanowiska stron oraz organu pozwala na stwierdzenie, że prezentowane wówczas argumenty odnośnie opisowego charakteru spornego znaku są zbieżne z argumentami podawanymi w niniejszym postępowaniu. Zaakcentować przy tym należy, że prawomocne wyroki, które zostały wydane w tamtych sprawach z mocy art. 170 p.p.s.a. wiążą strony i sąd, który je wydał oraz inne sądy a więc także Sąd rozpoznający niniejszą sprawę. Niezależnie od powyższego, zdaniem WSA w sprawie niniejszej skarżąca nie wykazała, że dla właściwego kręgu odbiorców istnieje bezpośredni i konkretny związek między spornym oznaczeniem słownym a towarami dla których został zgłoszony. W ocenie Sądu, przedstawione w aktualnie rozpatrywanej sprawie dodatkowe argumenty skarżącej (związane z opinią sporządzoną przez Panią dr hab. K. S.) również nie podważają prawidłowego stanowiska organu w zakresie braku informacyjnego charakteru spornego oznaczenia. Etymologia słowa "[...]" nie budzi żadnych wątpliwości (rzeczownik [...]- przymiotnik [...]). Zresztą w piśmie z 19 marca 2019r. S. akcentuje, że istoty tej sprawy nie można sprowadzać do prostej kwestii istnienia/nieistnienia związku wskazanych części mowy, gdyż bezspornym jest, że taki związek istnieje. Zdaniem skarżącej, judykatura unijna sprzeciwia się interpretacji pojęcia opisowość znaku w sposób restrykcyjny. Strona podnosi, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, opisowy charakter znaku towarowego należy potwierdzić nie tylko wtedy, gdy w dacie zgłoszenia znak stanowi, w oczach właściwego kręgu odbiorców, opis towarów/usług lub ich cech. Taka kwalifikacja wchodzi w rachubę również wówczas, gdy można przyjąć, że w przyszłości tj. po dacie zgłoszenia, odbiorcy odczytają w znaku informacje, co do oznaczanych cech towarów. Ten "przyszłościowy" aspekt oceny opisowości znaku został wielokrotnie podkreślony w orzecznictwie natomiast organ na gruncie niniejszej sprawy pominął tę kluczową zasadę oceny opisowości , w toku kwalifikacji art. 129 ust.2 pkt 2 p.w.p. Odnosząc się do powyższego należy wskazać, że jak każdy zakaz – w tym przypadku - wyłączający możliwość ochrony znaków towarowych opisowych, wzmiankowany przepis powinien być rozumiany ściśle. Nie ulega przy tym wątpliwości, jak słusznie podkreśla skarżąca, że wymogu aktualnej opisowości nie należy rozumieć w ten sposób, że omawiany zakaz obejmuje jedynie znaki towarowe składające się z oznaczeń , które aktualnie służą do opisu towarów lub usług, ale również te, które takiemu opisowi mogą służyć w przyszłości. Tym niemniej, zdaniem WSA, na gruncie rozpatrywanej sprawy, organ nie dokonał błędnej interpretacji art. 129 ust.1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. wyrażającej się w przyjęciu wadliwych zasad, i tym samym wadliwej metodyki oceny opisowości znaku , na tle powoływanych norm (pkt II skargi). Należy bowiem wskazać, że podkreślany przez skarżącą aspekt "przyszłościowy" musi wynikać jednoznacznie z aktualnych warunków obrotu. Innymi słowy przy ocenie oznaczeń, które takiemu opisowi mogą służyć w przyszłości nie da się uniknąć ustaleń będących prognozami, ale muszą one się jawić, jako oczywiste wnioski, które uzasadniają aktualne okoliczności rynkowe (v. Wojciech Włodarczyk, pkt. 3.3. Zasady aktualnej , konkretnej i bezpośredniej opisowości /w:/ Zdolność odróżniająca znaku towarowego, wyd. Verba 2001). Innymi słowy, choć czasowym punktem odniesienia oceny opisowości znaku jest data zgłoszenia znaku do rejestracji to nie jest wymagane, aby w tej dacie znak, z punktu widzenia właściwych odbiorców, stanowił opis cech towarów (usług). Jest wystarczające, gdy z perspektywy wskazanej daty można racjonalnie przyjąć, że tak będzie w okresie późniejszym (po tej dacie). Jednakże, jak już powiedziano, muszą ku temu zaistnieć określone warunki. Jak wskazuje się w piśmiennictwie, znaczenie ma przykładowo ustalenie, że po dacie zgłoszenia danego znaku inni przedsiębiorcy zaczęli stosować analogiczne oznaczenia w celach informacyjnych (zwłaszcza w związku z tymi samymi towarami). Znaczenie ma także stopień jasności znaczenia znaku, uzasadniający jego dobrą "podatność" na wykorzystywanie w celach informacyjnych (v. Michał Mazurek "Informacyjny charakter oznaczenia , jako przeszkoda rejestracji wspólnotowego znaku towarowego" oraz podane tam orzecznictwo i piśmiennictwo). Informacyjny charakteru znaku jest równoznaczny z powstaniem w percepcji właściwych odbiorców, dostatecznego związku myślowego pomiędzy tym znakiem a oznaczanymi towarami (usługami). Związek pomiędzy znakiem a oznaczanymi towarami (usługami), z punktu widzenia właściwie ustalonego przeciętnego odbiorcy musi być wystarczająco bezpośredni i konkretny. W świetle tej przesłanki (wyznacza ona granice pojęcia znaku opisowego) właściwy przeciętny konsument musi zatem być w stanie – bez głębszej refleksji – zrozumieć dany znak, jako informacje o samym towarze (usłudze) lub jednej z ich cech. Tymczasem w świetle materiału dowodowego przedłożonego przez skarżącą (w tym dokumentach sygnowanych przez Panią dr hab. K. S.) brak jest podstaw, do przyjęcia, że stanowiące sporny znak towarowy słowo "[...]" jest traktowane przez właściwy krąg polskich odbiorców, jako oznaczenie wskazujące na miejsce pochodzenia towarów oznaczonych tym znakiem towarowym tj. że towary te (w szczególności piwo) pochodzą z [...]. Opinie językoznawcy, będące stanowiskiem skarżącej, były ocenione przez Urząd Patentowy w drobiazgowy sposób, czego wyrazem jest treść uzasadnienia zaskarżonej decyzji a wnioski z nich wyprowadzone przez organ Sąd podziela w pełnej rozciągłości. Należy podkreślić, że ekspertyza bazowała na ustaleniach dokonywanych nie w dacie zgłoszenia ale w dacie sporządzenia ekspertyzy, co w oczywisty sposób obniża jej wiarygodność, jak bowiem już powiedziano, punktem odniesienia powinna być data zgłoszenia spornego znaku do ochrony. Zdaniem WSA, w świetle przesłanek z art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. znak towarowy należy uważać za opisowy, jeżeli jasno i jednoznacznie przekazuje dane rzeczowe o zgłoszonych towarach i usługach. Natomiast za tego rodzaju znak nie można uznać tego, który ze względu na zgłoszone towary lub usługi zawiera treść niejasną, przez co pozwala się interpretować w stosunku do nich całkowicie różnie. Pomijając nawet brak odniesienia się w aspekcie granicznej daty tj. daty zgłoszenia [...] czerwca 2010r., na gruncie tej sprawy należy zaakcentować, że w świetle zgormadzonego materiału dowodowego należy przyjąć, iż dla stwierdzenia, że sporny znak ma charakter opisowy konieczna jest czynność uczestników obrotu polegająca na transferze znaczenia w rozumieniu wysiłku interpretacyjnego a to eliminuje możliwość uznania spornego znaku za opisowy.
Powołane okoliczności determinują jej wynik.
Mając na uwadze przedstawiony stan rzeczy, podniesione w skardze zarzuty dotyczące naruszenia przez Urząd Patentowy RP przepisów prawa, tak procesowego, jak i materialnego nie mogą być uwzględnione.
Orzec zatem należało o oddaleniu skargi na podstawie art.151 p.p.s.a.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI