VI SA/Wa 2040/22
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na decyzję Prezesa NFZ, potwierdzając, że umowy o prowadzenie zajęć dydaktycznych na uczelni, mimo nazwania ich umowami o dzieło, powinny być traktowane jako umowy o świadczenie usług, co skutkuje obowiązkiem podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Sprawa dotyczyła kwalifikacji umów zawieranych przez uczelnię z wykładowcami. Uczelnia nazwała te umowy umowami o dzieło, jednak organy administracji i sąd uznały, że ze względu na ich przedmiot (prowadzenie zajęć dydaktycznych, konsultacji) i sposób wykonania, powinny być traktowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. W konsekwencji, osoba wykonująca te umowy podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd oddalił skargę uczelni, uznając, że kluczowe jest rzeczywiste wykonanie umowy, a nie jej nazwa, a prowadzenie zajęć dydaktycznych nie spełnia kryteriów umowy o dzieło.
Przedmiotem skargi była decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymująca w mocy decyzję ustalającą podleganie przez M. P. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług na rzecz uczelni, które zostały nazwane umowami o dzieło. Spór dotyczył tego, czy umowy te miały charakter umów o dzieło, czy też umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Uczelnia argumentowała, że umowy te miały charakter dzieła, ponieważ dotyczyły autorskich i niepowtarzalnych wykładów, a ich rezultat był weryfikowalny. Organy administracji oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznały jednak, że przedmiotem umów było świadczenie usług dydaktycznych, a nie wykonanie oznaczonego dzieła. Sąd podkreślił, że kluczowe jest rzeczywiste wykonanie umowy, a nie jej nazwa. Prowadzenie zajęć dydaktycznych, nawet jeśli wymagało staranności i indywidualnego podejścia, nie spełniało kryteriów umowy o dzieło, która wymaga osiągnięcia konkretnego, zindywidualizowanego rezultatu. Sąd oddalił skargę, potwierdzając, że osoba wykonująca tego typu umowy podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Umowy o prowadzenie zajęć dydaktycznych, nawet jeśli nazwane umowami o dzieło, powinny być kwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, ponieważ nie spełniają kryteriów umowy o dzieło (brak oznaczonego dzieła, brak odpowiedzialności za wady).
Uzasadnienie
Sąd analizował kluczowe cechy umowy o dzieło (rezultat, oznaczone dzieło, odpowiedzialność za wady) i umowy zlecenia (staranność działania). Stwierdził, że prowadzenie zajęć dydaktycznych, nawet jeśli wymagało staranności i indywidualnego podejścia, nie prowadziło do powstania oznaczonego dzieła, a jedynie do świadczenia usługi edukacyjnej. Nazwa umowy nie decyduje o jej charakterze prawnym.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (26)
Główne
k.c. art. 627
Kodeks cywilny
k.c. art. 734 § 1
Kodeks cywilny
k.c. art. 750
Kodeks cywilny
u.p.a.p.p. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e
Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych
u.ś.o.z. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
u.s.u.s. art. 6 ust. 1 pkt 4
Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych
u.s.u.s. art. 13 pkt 2
Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych
Pomocnicze
k.p.a. art. 7
Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 8 § 1
Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 77 § 1
Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 80
Kodeks postępowania administracyjnego
k.c. art. 65 § 1 i 2
Kodeks cywilny
k.c. art. 628
Kodeks cywilny
k.c. art. 628 § 1
Kodeks cywilny
k.c. art. 629
Kodeks cywilny
k.c. art. 632
Kodeks cywilny
k.c. art. 353 zn. 1
Kodeks cywilny
u.p.a.p.p. art. 1 ust. 1
Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych
u.p.a.p.p. art. 55 ust. 1
Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych
u.p.a.p.p. art. 69 ust. 1
Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych
u.p.a.p.p. art. 107 ust. 5 pkt 16
Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych
u.p.a.p.p. art. 109
Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych
u.ś.o.z. art. 82 ust. 1
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
u.ś.o.z. art. 85 ust. 4
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
u.s.u.s. art. 93 ust. 2
Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych
u.s.u.s. art. 24 ust. 4
Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych
Argumenty
Skuteczne argumenty
Umowy o prowadzenie zajęć dydaktycznych, mimo nazwy 'umowa o dzieło', są umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Osoby wykonujące umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Odrzucone argumenty
Umowy o prowadzenie zajęć dydaktycznych miały charakter umów o dzieło, ponieważ dotyczyły autorskich i niepowtarzalnych wykładów, a ich rezultat był weryfikowalny. Zajęcia dydaktyczne stanowiły utwór w rozumieniu prawa autorskiego i mogły być przedmiotem umowy o dzieło. Przedawnienie składek na ubezpieczenie zdrowotne powinno skutkować umorzeniem postępowania.
Godne uwagi sformułowania
Nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy. Umowa o dzieło jest umową rezultatu, a nie umową starannego działania. Dzieło musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Wykonywanie zajęć dydaktycznych, nawet jeśli wymagało staranności i indywidualnego podejścia, nie prowadziło do powstania oznaczonego dzieła.
Skład orzekający
Aneta Lemiesz
przewodniczący
Robert Żukowski
sprawozdawca
Sławomir Kozik
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Kwalifikacja umów o świadczenie usług edukacyjnych jako umów o dzieło i ich wpływ na obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji umów o prowadzenie zajęć dydaktycznych na uczelni. Może być stosowane analogicznie do innych umów o świadczenie usług edukacyjnych.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu rozróżnienia między umową o dzieło a umową zlecenia w kontekście umów z wykładowcami, co ma bezpośrednie przełożenie na obowiązki ubezpieczeniowe. Jest to istotne dla wielu podmiotów zatrudniających specjalistów.
“Umowa o dzieło czy zlecenie? Sąd wyjaśnia, kiedy wykładowcy podlegają ubezpieczeniu zdrowotnemu.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyVI SA/Wa 2040/22 - Wyrok WSA w Warszawie Data orzeczenia 2022-10-14 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2022-07-26 Sąd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie Sędziowie Aneta Lemiesz /przewodniczący/ Robert Żukowski /sprawozdawca/ Sławomir Kozik Symbol z opisem 652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych Hasła tematyczne Administracyjne postępowanie Ubezpieczenie społeczne Skarżony organ Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Treść wyniku Oddalono skargę Powołane przepisy Dz.U. 1960 nr 30 poz 168 art. 7, art. 8 § 1, art. 77 § 1, art. 80, art. 8, art. 86, Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego Dz.U. 1964 nr 16 poz 93 art. 627, art. 734, art. 750, art. 734 § 1, art. 65 § 1 i 2, art. 627, art. 734, art. 750, art. 628, art. 628 § 1, art. 629, art. 632, art. 734 § 1, art. 353 zn. 1, Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny. Dz.U. 1994 nr 24 poz 83 art. 55 ust. 1, art. 1 ust. 1, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Dz.U. 2004 nr 210 poz 2135 art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1, art. 107 ust. 5 pkt 16, art. 109, Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych Dz.U. 1998 nr 137 poz 887 art. 24 ust. 4, art. 13 pkt 2, Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Dz.U. 2004 nr 210 poz 2135 art. 93 ust. 2, Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych Sentencja Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Aneta Lemiesz Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik Asesor WSA Robert Żukowski (spr.) Protokolant ref. staż. Krzysztof Włoczkowski po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 października 2022 r. sprawy ze skargi W. z siedzibą w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2022 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Uzasadnienie Przedmiotem skargi [...] (dalej: "skarżąca", "strona") w tej sprawie jest decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 30 maja 2022 r. nr [...] utrzymująca w mocy decyzję Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Poznaniu z dnia 17 lipca 2020 r. nr [...]o ustaleniu podlegania przez Panią M. P. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania zawartych ze Skarżącą umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy - kodeks cywilny zwanej dalej "k.c." mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika składek [...] w okresach: od 1 października 2013 r. do 14 lutego 2014 r., od 1 marca 2014 r. do 18 września 2014 r. oraz od 1 lutego 2015 r. do 24 lipca 2015 r. Rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym oraz prawnym. Pismem z 17 grudnia 2019 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych II Oddział w Poznaniu zwrócił się do Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu przez M. P. (zwaną dalej "zainteresowaną" lub "uczestnikiem postępowania"), z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług na rzecz płatnika składek: [...] (zwanej dalej także "[...]") w okresach: od 1 października 2013 r. do 14 lutego 2014 r., od 1 marca 2014 r. do 18 września 2014 r. oraz od 1 lutego 2015 r. do 24 lipca 2015 r. W piśmie wskazano m.in., iż umowy nazwane przez płatnika składek umową o dzieło w większości nie miały charakteru incydentalnego i były realizowane przez dłuższy okres czasu. Okoliczności wykonywania umów mających za przedmiot powtarzalne i takie same usługi, świadczone systematycznie nie pozwalają jednocześnie uznać, że są wykonywane odrębne (indywidualne) umowy o dzieło. Do wniosku dołączono kopię umów zawartych przez Skarżącą z uczestnikiem postępowania, zastrzeżenia strony skarżącej zgłoszono do protokołu kontroli ZUS oraz informację o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń + aneks do protokołu kontroli. Jak wynika z załączonych dokumentów, ZUS przeprowadził u płatnika składek kontrolę w zakresie m.in. prawidłowości i rzetelności odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne oraz innych składek, do których pobierania zobowiązany jest ZUS oraz zgłaszania do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego. ZUS wskazał, że w wyniku kontroli przeprowadzonej u płatnika składek ustalono, iż płatnik składek nie dokonał zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanej, z którą zawarł ww. umowy cywilnoprawne, nazwane przez płatnika składek "umowami o dzieło", w okresach: od 1 października 2013 r. do 14 lutego 2014 r., od 1 marca 2014 r. do 18 września 2014 r. oraz od 1 lutego 2015 r. do 24 lipca 2015 r.. ZUS wyjaśnił, że umowy nie spełniały definicji art. 627 k.c. i zostały zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług. Jak wynika z protokołu przesłuchania z 12 marca 2018 r. I. K. złożył zeznania w charakterze płatnika składek w trakcie kontroli ZUS (vide: protokół z dnia 12 marca 2018 r.). W zastrzeżeniach do protokołu kontroli ZUS z dnia 17 maja 2018 r., płatnik składek podniósł m.in., że charakter czynności oraz treść umów wskazuje, że są to umowy o dzieło. ZUS w informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli z dnia 4 czerwca 2018 r. podtrzymał swoje stanowisko dotyczące kontroli przeprowadzonej u płatnika składek. W piśmie z dnia 23 stycznia 2020 r. płatnik składek wskazał m.in., że [...] prowadząc działalność w zakresie prowadzenia studiów wyższych i podyplomowych, poza wykładowcami zatrudnionymi na umowę o pracę korzysta również z usług innych pracowników naukowych, prowadzących wykłady dla studentów [...] incydentalnie o ściśle określonym temacie. Takie działanie miało na celu wzbogacenie programu studiów realizowanych na danym kierunku o specjalistyczne wykłady prowadzone przez ekspertów mogących wykazać się odpowiednim dorobkiem naukowym oraz często wieloletnią praktyką w danej dziedzinie. Z takimi właśnie osobami [...] zawierała z takim osobami umowy o dzieło traktując przeprowadzenie wykładu lub cyklu wykładów jako dzieła wytworzonego przez danego wykładowcę. W ocenie płatnika składek osoby realizujące powierzone zadania, miały poprawnie zawarte umowy o dzieło, realizowały je osobiście, wynagrodzenie wypłacane było po osiągnięciu przez nich rezultatu, czyli efektu prac, który był mierzalny i możliwy poddaniu weryfikacji w zakresie istnienia wad. Wielkopolski OW NFZ zawiadomieniami z dnia 13 lutego 2020 r. skierowanymi do płatnika składek oraz zainteresowanej, poinformował o wszczętym postępowaniu w przedmiocie ustalenia obowiązku podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oraz o możliwości zapoznania się i wypowiedzenia, co do zebranego materiału dowodowego przed wydaniem decyzji. Pismem z dnia 10 marca 2020 r. płatnik składek przekazał kopie wyroków Sądu Okręgowego w [...] [...] Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia [...] marca 2020 r., sygn. akt: [...], [...], [...], [...], dotyczących innych zainteresowanych, w których to wyrokach Sąd wyłączył z podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne (emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe) oraz na ubezpieczenie zdrowotne świadczenia wypłacane innym zainteresowanym jako stypendium naukowe. Zainteresowana w protokole z 12 marca 2020 r. (data prezentaty organu) udzieliła odpowiedzi na zawarte w piśmie pytania, wyjaśniła, że wykonywała wskazane przez organ umowy na rzecz strony skarżącej. W ramach realizacji tych umów prowadziła zajęcia z przedmiotu którego nazwy nie pamięta, przed rozpoczęciem wykładów w ramach wytycznych otrzymała tematykę zajęć; prowadząc zajęcia musiała realizować podstawę programową na danym kierunku studiów a szczegóły ustalała sama; nie była zobowiązana przed rozpoczęciem zajęć dostarczyć płatnikowi konspektu zajęć, sylabusa, kart przedmiotu, wykonując pracę w ramach zawartej umowy prowadziła zajęcia i ćwiczenia z zakresu jakiego nie pamięta. Wysokość wynagrodzenia była ustalana przed podpisaniem umowy, zajęcia odbywały się w siedzibie Uczelni [...]; dostosowywała poziom zajęć do poziomu studentów, weryfikowała wiedzę studentów poprzez pracę zaliczeniową, ćwiczenia warsztatowe, nie była zobowiązana w ramach wykonywanych umów odbywać dyżurów dla osób pobierających naukę, nie przenosiła na płatnika jakichkolwiek praw autorskich oraz deklarowała, że celem zwartych umów było wykonanie dzieła, którego konkretnie nie opisywała. Dyrektor Wielkopolskiego OW NFZ decyzją z dnia 17 lipca 2020 r. nr [...] ustalił, że zainteresowana podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z k.c. zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika składek: [...], w okresach: od 1 października 2013 r. do 14 lutego 2014 r., od 1 marca 2014 r. do 18 września 2014 r. oraz od 1 lutego 2015 r. do 24 lipca 2015 r. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ zaznaczył, iż pomiędzy Skarżącą a zainteresowaną zawarto 3 umowy z 1 października 2013 r., 1 marca 2014 r. oraz 1 lutego 2015 r. których przedmiotem było odpowiednio: "Wykłady i Ćwiczenia", "Konsultacje i Wykłady", "Prowadzenie zajęć na studiach". Z treści zawartych umów wynika, że strony ustaliły konkretny termin wykonania ww. "dzieł" i określono umowne wynagrodzenie. Zgodnie z umowami w razie zwłoki w rozpoczęciu pracy lub w przypadku nieukończenia pracy w terminie z winy zleceniobiorcy, zleceniodawca może niezwłocznie cofnąć zlecenie i przekazać je innej osobie. Z tego powodu zleceniodawca ma prawo niewypłacania wynagrodzenia, a także dochodzić przez zleceniobiorcę poniesionych z jego winy strat i ewentualnych kar za zwłokę (pkt 5). W umowach było też zawarte oświadczenie zleceniobiorcy, że korzysta z praw autorskich i rozporządza tymi prawami oraz jako twórca kwalifikuje niniejszą pracę do działalności z 50% kosztów uzyskania i ponosi pełną odpowiedzialność za jej ocenę, ewentualne konsekwencje podatkowe (w tym również odsetki) w razie stwierdzenia przez Urząd Skarbowy dowodów przeciwnych (pkt 9). W ocenie organu badającego sprawę w I instancji stwierdzić należy, że w przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone, a przeprowadzone zajęcia nie miały charakteru swobodnych autorskich monograficznych opracowań, dla których fakt przyswojenia wiedzy przez słuchaczy byłby obojętny. Umowy zawarte ze Stroną nie miały charakteru umów o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów kodeksu cywilnego nie może być świadczenie usług dydaktycznych nakierowanych na wzrost umiejętności słuchaczy/osiągnięcie wysokich wyników nauczania. Odnosząc się do przywołanych przez Płatnika orzeczeń, wskazano, że część z nich dotyczyła zupełnie innego stanu faktycznego, tj. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 września 2013 r. (sygn. akt II UK 39/13) dotyczył sporu pomiędzy Zakładem Ubezpieczeń Społecznych a Płatnikiem, który zawarł z wykonawcą umowę o dzieło na wymalowanie pomieszczeń i gabinetów. Z kolei Sąd Apelacyjny w [...]w wyroku z dnia [...] czerwca 2013 r. (sygn. akt III [...]) rozstrzygnął, że w zawartej umowie na wykonywanie sprzęgieł, łączników i korków na maszynach przeważają cechy charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług. Także Sąd Apelacyjny w [...] w swoim wyroku z dnia [...] stycznia 2006 r. (sygn. akt [...]), orzekając w sprawie, której przedmiotem zawartej umowy było wykonanie usług opiekuńczych wskazał, że w tej sprawie znajdują zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące umów o świadczenie usług a nie umowy o dzieło. Natomiast wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2003 r. (sygn. akt II CKN 269/01) dotyczył naruszenia autorskich praw majątkowych w sprawie gdzie powód i strona pozwana zawarły umowę o dzieło na wykonanie koncepcji urbanistyczno-architektonicznej. Przedmioty umów zawartych ze Stroną, zostały natomiast określone w sposób ogólny. W samej treści umowy nie zostało nawet zawarte z jakiej dziedziny czy z jakiego przedmiotu Strona miała przeprowadzić wykłady/zajęcia. Przedmiot umowy nie został wystarczająco zindywidualizowany. W przypadku wykonanych przez Stronę umów żaden rezultat w myśl przepisów kodeksu cywilnego o umowie o dzieło nie miał miejsca, albowiem w zawartych umowach nie zostało wskazane żadne konkretne dzieło. Brak jest wskazania zindywidualizowanego dzieła posiadającego indywidualne piętno, które mogłoby mieć autonomiczną wartość w obrocie. Sporne umowy nie posiadały wystarczającego stopnia indywidualizacji, niezbędnego do oceny parametru mającego powstać dzieła. Płatnik określił bowiem jedynie ogólnikowo zakres powierzonej Stronie pracy. Jest to o tyle istotne, że umowa o dzieło jako umowa rezultatu musi zawierać kryteria, w oparciu o które możliwa będzie weryfikacja jej wykonania. Wykonujący musi wiedzieć w oparciu o jakie przesłanki dane dzieło ma wykonać. Przesłanki te muszą mieć charakter cech indywidualnych. Analizując zebrany materiał - treść zawartych umów, wyjaśnienia Strony oraz Płatnika, organ doszedł do wniosku, iż zainteresowana w ramach zawartej umowy zobowiązana była do wykonania prac związanych z procesem dydaktycznym z należytą starannością w określonym w umowie terminie. Nie oznacza to natomiast, że realizowany przez Stronę program cyklu zajęć dydaktycznych/ wykładów/ ćwiczeń/ konsultacji miał charakter typowo odtwórczy i że nie mógł być własnym programem, lecz że wykonywane czynności nie doprowadziły do powstania samoistnego, indywidualnie oznaczonego wyniku w postaci dzieła tj. rezultatu. Celem zawartych umów, jak już wcześniej wskazano, było przekazanie wiedzy uczniom/studentom, a więc ich wyedukowanie, a wykłady/zajęcia/ćwiczenia stanowiły jedynie "środek do celu". Oznacza to, że wykonywane przez Stronę czynności nie doprowadziły do powstania samoistnego, indywidualnie oznaczonego wyniku w postaci dzieła tj. rezultatu. Biorąc pod uwagę cały zebrany w sprawie materiał dowodowy, Organ stwierdził także, że zawarte umowy nie były również "umową o dzieło autorskie" z powodu braku cech szczególnych wskazanych w wyroku Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia [...] lutego 2013 r. (sygn. akt [...]). Od decyzji Dyrektora WOW NFZ w Poznaniu z dnia 17 lipca 2020 r. nr [...] płatnik składek wniósł odwołanie. Zażądał zmiany lub ewentualnie uchylenia zaskarżonej decyzji zarzucając nietrafne dokonanie kwalifikacji zawieranych umów o dzieło jako umów zlecenia. Zarzucono również organowi naruszenie przepisów postępowania tj. art. 7, 8 § 1, 77 § 1, 80 kpa oraz 65 § 1 i 2, art. 627 oraz art. 734 w zw. z art. 750 k.c. m.in. poprzez zaniechanie przeprowadzenia wnioskowanych przez stronę dowodów oraz nieprawidłowe ustalenie stanu faktycznego w sprawie. Odwołujący się stwierdził, że konieczne jest uzupełnienie materiału dowodowego przede wszystkim w zakresie precyzyjnego ustalenia przedmiotu umowy o dzieło zawartej z wykonawcą jak również sposobu jej oceny oraz weryfikacji rezultatu jej wykonania. Podkreślono, iż przedmiot rezultatu został przez strony doprecyzowany ustnie. Płatnik składek powołał się na stanowisko zaprezentowane w piśmie Wiceprezesa Rady Ministrów Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 2 października 2018 r., a także na treść interpretacji indywidualnej wydanej przez Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z dnia 22 czerwca 2020 r. w zakresie prawidłowości stosowania przez płatnika składek umowy o dzieło w stosunkach z osobami wykonującymi na rzecz płatnika składek autorskie zajęcia z uczniami i studentami. Rozpoznając wniesione odwołanie Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Decyzją z dnia 30 maja 2022 r. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję wydaną w I instancji. W uzasadnieniu decyzji organ przytoczył treść zastosowanych przepisów prawa oraz dotychczasowy przebieg postępowania. Odnosząc się do oceny charakteru spornych umów organ wskazał, że zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci w jakiej dotychczas nie istniało. Dzieło może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa o dzieło jest umową rezultatu. Natomiast zgodnie z art. 734 § 1 k.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem badanych przez organ umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa o świadczenie usług jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania. Wg organu rozpoznającego sprawę w II instancji w treści zawartych umów nie sposób odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem jakim byłoby: "wykłady i Ćwiczenia" "Konsultacje i Wykłady", "Prowadzenie zajęć na studiach". Trudno wskazać w badanym przypadku weryfikowalny, samoistny wynik umowy, którego oczekiwał Zamawiający w momencie zawierania przez Strony umów. Także brak jest w zapisach umów uregulowań dotyczących kwestii odpowiedzialności wykonawcy za ewentualne wady dzieła. Odnosząc się natomiast do podnoszonej argumentacji dotyczącej przeniesienia praw autorskich czy autorskiego charakteru wykładu, organ II instancji wyjaśnił, iż umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło. Prezes NFZ zauważył, że tylko wykład o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, spełniającym kryteria twórczego i indywidualnego utworu naukowego, jest przedmiotem prawa autorskiego. Działania polegające na wygłoszeniu cyklu wykładów na konkretny temat, mających cechy wykładu monograficznego w znaczeniu kursu - cyklu wykładów traktujących o jednym konkretnym zagadnieniu, mających na celu dokładne i szczegółowe przedstawienie określonej problematyki lub wyczerpanie zagadnienia ujętego w tytule, który ma cechy utworu w pojęciu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, nie jest objęte obowiązkiem ubezpieczenia społecznego. Organ wskazał, że dobrze prowadzone przez specjalistę w danej dziedzinie zajęcia dydaktyczne nie powinny być mechanicznym odtworzeniem tych samych treści, ale na każdych zajęciach dobór słów, przykładów może być inny. Nie zmienia to jednak typowej usługi, w wymagany efekt. Wkład prowadzącego zajęcia w postaci wysiłku umysłowego włożonego w każdorazowe przygotowanie zajęć wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Natomiast w ocenie organu ze zgromadzonego materiału nie wynika, by zajęcia prowadzone przez Zainteresowaną miały charakter niestandardowy, niepowtarzalny oraz spełniający kryteria twórczego i indywidualnego utworu naukowego jako przedmiotu prawa autorskiego. Samego prowadzenia zajęć edukacyjnych w ramach działalności edukacyjnej płatnika składek jako szkoły wyższej, nie sposób zakwalifikować do wykładania specjalistycznej, wąskiej, monotematycznej wiedzy. W treści zawartych z Zainteresowaną umów brak jest zdaniem organu określenia cech umów, charakterystycznych dla umowy o dzieło, albowiem dzieła, w myśl przepisów k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie może stanowić świadczenie usług dydaktycznych. Mając na względzie działalność płatnika składek nie ma wątpliwości, że celem zawartych umów było przekazanie wiedzy w ramach przygotowanych, opracowanych i przeprowadzonych zajęć edukacyjnych. Organ II instancji odnosząc się do pozostałych zarzutów odwołania wskazywał na ich bezzasadność zarówno co do zarzutów naruszenia prawa materialnego jak i zarzutów naruszenia przepisów postępowania administracyjnego. Organ wskazał tutaj m.in., iż w przedmiotowej sprawie nie było konieczności przeprowadzenia dowodu z przesłuchania stron. Organ podkreślił, również że Narodowy Fundusz Zdrowia nie zajmuje się wymierzaniem, pobieraniem i egzekucją składek na ubezpieczenie zdrowotne, które to sprawy należą do właściwości organów ubezpieczeń społecznych, a w tym przypadku do ZUSu a tym samym w odniesieniu do ponoszonego zarzutu przedawnienia składek na ubezpieczenie zdrowotne, stwierdził, że przedawnienie składek nie niweczy tytułu ubezpieczenia i tym samym okresu ubezpieczenia. Nie zgadzając się z powyższą decyzją organu II instancji [...] wniosła w ustawowym terminie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 30 maja 2022 r. nr [...]. Zaskarżonej decyzji skarżąca zarzuciła: 1) naruszenie art. 7 k.p.a. oraz art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niewyczerpujące zebranie oraz rozpatrzenie materiału dowodowego sprawy, w tym zaniechanie przeprowadzenia istotnych dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy dowodów, poprzez: a. zaniechanie przeprowadzenia dowodu z bezpośredniego przesłuchania wykonawcy umowy o dzieło na okoliczność ustalenia treści umowy o dzieło, jej przedmiotu oraz okoliczności jej wykonania i poprzestanie wyłącznie na zwróceniu się do wykonawcy o wypełnienie pisemnej ankiety, co jednak uznać należy za niewystarczające dla prawidłowego ustalenia precyzyjnej treści umowy o dzieło, jej przedmiotu oraz okoliczności jej wykonania, jak również sprzeczne z zasadą bezpośredniości, b. zaniechanie przeprowadzenia dowodu z bezpośredniego przesłuchania rektora [...] – I. K. na okoliczność ustalenia treści umowy o dzieło zawartej pomiędzy, jej przedmiotu oraz okoliczności jej wykonania, c. zaniechanie przeprowadzenie dowodu z treści dokumentów załączonych do odwołania, pomimo złożenia takiego wniosku w treści odwołania, 2. naruszenie art. 8 § 1 k.p.a. poprzez prowadzenie w niniejszej sprawie postępowania w sposób rażąco naruszający zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, w tym do organów administracji publicznej i stanowionego przez nie prawa, 3. naruszenie art. 80 k.p.a., polegające na dokonaniu błędnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, uznaniu za wiarygodne wszelkich dokumentów sporządzonych przez ZUS pomimo uzasadnionych zastrzeżeń co do sposobu prowadzenia kontroli, w tym braku szczegółowych i indywidualnych ustaleń odnośnie umów i wydawania decyzji na podstawie, analizy grupy umów oraz treści wniosków zawartych w protokole kontroli z dnia 30 kwietnia 2018 r., przy jednoczesnym pominięciu niemal całego materiału dowodowego zaoferowanego przez skarżącą, w tym dokumentów podważających ustalenia poczynione przez inspektorów ZUS oraz wskazujących na prawidłowość stosowania umowy o dzieło w stosunkach z osobami wykonującymi na jej rzecz autorskie zajęcia z uczniami i studentami, 4. będący konsekwencją naruszeń powyżej wskazanych przepisów postępowania, błąd w ustaleniach faktycznych stanowiących podstawę wydania zaskarżonej decyzji, w postaci błędnego ustalenia, iż zajęcia prowadzone przez wykonawcę umowy o dzieło nie miały charakteru dzieła w postaci cyklu autorskich zajęć o ściśle określonej tematyce podczas gdy opracowany i przeprowadzony przez wykonawcę cykl zajęć miał charakter oryginalny, autorski i niepowtarzalny, a tym samym może stanowić przedmiot umowy o dzieło, tym bardziej, że prowadzone zajęcia były każdorazowo wysoce specjalistyczne i obejmowały konkretne i zindywidualizowane tematy i zagadnienia, 5. naruszenie art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez dokonanie błędnej wykładni umów o dzieło, pomijającej tak zgodny zamiar stron i cel umowy jak i okoliczności jej zawarcia oraz sposób weryfikacji i oceny wykonania dzieła (indywidualny przy każdej umowie i każdym temacie zajęć), a w konsekwencji błędne zakwalifikowanie umowy o dzieło jako umowy o świadczenie usług, podczas gdy żadna z tych umów nie była umową starannego działania, tylko umową której efektem było zindywidualizowane w umowie lub doprecyzowane ustnie z uwagi na ogólny charakter umowy w formie pisemnej - dzieło, przybierające określoną i weryfikowalną postać, 6. naruszenie art. 627 k.c. oraz art. 734 k.c. w zw. z art. 750 k.c. poprzez błędne przyjęcie, iż zawarte umowy o dzieło obejmujące przeprowadzenie autorskich zajęć należy zakwalifikować jak umowy o świadczenie usług (umowy zlecenia), podczas gdy treść umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób jej wykonywania przemawiają za zakwalifikowaniem przedmiotowej umowy jako umowy o dzieło, albowiem: a. zgodnie z jednoznaczną wolą stron (zasadą swobody umów) wyrażoną w treści umów, strony w sposób ze sobą uzgodniony, zamierzony i świadomy zawierały ze sobą umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia, zobowiązując się do spełnienia świadczeń charakterystycznych dla umów o dzieło, które zdecydowanie lepiej oznaczają stosunek, oczekiwania i sposób działania łączący strony, jest to bowiem umowa, w której jedna strona ma obowiązek doprowadzić do wykonania określonego w umowie dzieła, zaś [...] ma prawne środki weryfikacji efektu końcowego umowy, których to uprawnień i obowiązków nie mają strony w przypadku umowy zlecenia, której ocena sprowadza się do oceny niematerialnej podejmowanych czynności - a nie efektu tych czynności co w przypadku specjalistycznych zajęć edukacyjnych jest koniecznym elementem weryfikacji wykonanej umowy - i to oceny pozostawiającej zbyt daleko idący z punktu widzenia oczekiwań [...] element ocenny, a przez to rodzącą zbyt wiele wątpliwości co do prawidłowości wykonania umowy, b. czynności podjęte przez wykonawcę zmierzały do wytworzenia określonego rodzaju dzieła w postaci sporządzonych przez wykonawcę dokumentów, w tym koncepcji cyklu zajęć, kart przedmiotów, testów czy sprawdzianów oraz przeprowadzenia oryginalnego, specjalistycznego, wysoce zindywidualizowanego w umowie wykładu, cyklu wykładu czy cyklu zajęć na podstawie ww. dokumentów jak i na podstawie doprecyzowanych w formie ustnej uzgodnień stron, c. rezultat wykonania umowy o dzieło miał charakter oryginalny, indywidulany i niepowtarzalny, nie był odtwórczy, ale był efektem tylko i wyłącznie indywidualnych kompetencji prowadzącego wykonawcy umowy, jak i poruszał tematykę nieporuszoną dotychczas w ogólnodostępnych opracowaniach naukowych, czy wręcz stanowił z nim autorską, twórczą i indywidualną polemikę, d. rezultat wykonania umowy (przeprowadzenie cyklu zajęć oraz wytworzenie autorskich dokumentów) stanowił utwór w rozumieniu ustawy - Prawo autorskie, 7. naruszenie art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych poprzez uznanie, że rezultat czynności objętych zawartą przez strony umową nie stanowi utworu, a tym samym, nie może być on przedmiotem umowy o dzieło, w sytuacji kiedy efekt tej czynności spełnia wszelkie wymagane prawem przesłanki do uznania ich za utwór, tj. jest przejawem działalności twórczej, ma indywidualny i wysoce specjalistyczny charakter, a także został ustalony w określonej postaci, 8. naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1, art. 107 ust. 5 pkt 16 i art. 109 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez uznanie, iż wykonawca dzieła z tytułu wykonywania umowy o dzieło był objęty obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, podczas gdy osoba wykonująca umowę o dzieło nie podlega z tego tytułu ubezpieczeniom społecznym. [...] wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, zasądzenie od organu zwrotu kosztów postępowania oraz rozpoznania sprawy na rozprawie. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie oraz podtrzymał twierdzenia zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. W piśmie z dnia 4 sierpnia 2022 r. skarżąca zarzuciła organowi naruszenie art. 93 ust. 2 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych w zw. z art. 24 ust. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, poprzez ich niezastosowanie a w konsekwencji pominięcie okoliczności przedawnienia. W odpowiedzi na pismo z 4 sierpnia organ wniósł o oddalenie skargi odnosząc się do okoliczności przedawnienia jako nie mającej wpływu na sprawę w niniejszym postępowaniu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja jak również utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy umowy zawarte przez [...] jako płatnikiem składek z uczestnikiem – M. P., były umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy - kodeks cywilny stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Istota sprawy sprowadza się więc do stwierdzenia czy uczestnik postępowania podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów. Podstawę prawną wydanych w sprawie rozstrzygnięć stanowi przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami k.c., stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. W art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdzone zostało wprost, że obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Przepis ten wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. Natomiast zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Z kolei według art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Wobec powyższego sam fakt nazwania umowy "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Wobec powyższego ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług", która nie jest regulowana innymi przepisami, pociąga za sobą obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (por. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową w której podstawa jest "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. W umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. Kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie, czyli nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów, nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (por. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Kwestia złożoności interpretacji tego rodzaju umów została wzięta pod uwagę przez organ przy wydawaniu decyzji i poddana analizie także z punktu widzenia bogatego orzecznictwa sądowego. Przytoczyć także należy stanowisko Sądu Najwyższy zawarte w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 zgodnie, z którym "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1 k.c., art. 629 k.c., art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że uczestnik postępowania M. P. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów o świadczenie usług zawartych ze skarżącą, brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że ich przedmiotem były wykłady naukowe wypełniające kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Z treści zawartych umów wynika, że ich przedmiotem były: "Wykłady i Ćwiczenia" (umowa z 1 października 2013 r.), "Konsultacje i Wykłady" (umowa z 1 marca 2014 r.) oraz "Prowadzenie zajęć na studiach" (umowa z 1 lutego 2015 r.). Uczestnik postępowania w toku prowadzonego postępowania nie potrafił odpowiedzieć na pytanie jakie konkretnie prowadził zajęcia w ramach zawartych umów tj. nie pamiętał nawet w ramach jakiego działu nauki były to zajęcia, ale pamiętał, iż wykład opierał w swej podstawie na przyjętym programie studiów. Zdaniem Sądu w omawianej sytuacji mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przeprowadzenie zajęć na uzgodniony ze zleceniodawcą temat związany ściśle z programem studiów. Czynności, do których wykonania zobowiązywał się uczestnik postępowania miały prowadzić do rezultatu w postaci przeprowadzenia zajęć dydaktycznych, jednakże w żadnym razie nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały bowiem z podjęcia określonych czynności niewymagających cech indywidualizacji związanej z powoływaną przez stronę skarżącą profesjonalną wiedzą specjalistyczną uczestnika, lecz jak wynika z treści umów i wyjaśnień uczestnika były to działania de facto oparte na staranności działania w ramach zleconych wykładów, które co do swej treści nie utrwaliły się w pamięci uczestnika. Nie miały one charakteru czynności przynoszących konkretny materialny czy niematerialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem spornych umów było przekazanie określonej wiedzy i to nie wiedzy wyjątkowej w swej istocie (skoro sama uczestniczka nie pamięta czego dotyczyły jej zajęcia a zatem trudno przypisać tu charakter wyjątkowości tych zajęć z jakąś szczególną profesjonalizacją uczestniczki) ale powiązanej z programem studiów a nie kreującej stworzenie konkretnego dzieła. Uprawniona jest również ocena, że zawarte pomiędzy stronami umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów k.c. czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Nadmienić tutaj należy, iż mimo nazwy zawartych umów i twierdzeń strony skarżącej i uczestniczki że miało powstać jakieś dzieło nie można doszukać się tych elementów w treści zawartych umów (identycznej poza nazwą działań) jak również w wypowiedzi uczestniczki czy wyjaśnieniach do protokołu przedstawiciela skarżącej I. K.. Dokonując oceny charakteru prawnego zawartych umów w pierwszej kolejności w oparciu o ich treść wyjaśnić należy, iż nie pozostawia wątpliwości, że miały one cel edukacyjny, dydaktyczny, co determinuje ich charakter prawny, jako umów o świadczenie usług. Zawarte przez strony umowy nie zawierały bowiem żadnych postanowień świadczących o odpowiedzialności za wady dzieła. Uczestnik postępowania w związku z tym, nie podlegał jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła, co jest jedną z cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania. Nadto w umowach, które są w zasadzie identyczne (poza nazwą bardzo ogólną świadczonych powtarzalnych czynności), znajdują się postanowienia dotyczące tego, iż "Zleceniobiorca nie może powierzyć wykonania pracy innej osobie bez zgody zleceniodawcy wyrażonej na piśmie." (pkt 4 umowy z dnia 1 października 2013 r. oraz umowy z dnia 1 lutego 2014 r.). Czy też zastrzeżenia, iż "W razie zwłoki w rozpoczęciu pracy lub w przypadku nieukończenia pracy w ustalonym terminie z winy Zleceniobiorcy, Zleceniodawca może niezwłocznie cofnąć zlecenie i przekazać je innej osobie" (pkt 5 umowy z dnia 1 października 2013 r. oraz umowy z dnia 1 lutego 2014 r.). Jednak postanowienia te dotyczą raczej zastrzeżeń na wypadek braku możliwości osobistego wykonania umowy lub nieterminowego jej wykonania. Nie są to szczegóły określające niepowtarzalność, czy oryginalność działa, skutku umowy. Podkreślić tutaj również należy, iż słuszność trafności oceny organów co do kwalifikacji spornych umów potwierdza także sam język terminologiczny zawartych umów zawierający w powyższych cytatach określenie wprost identyfikujące strony jako "Zleceniobiorca" i "Zleceniodawca" zamiast typowych określeń jakie występują przy umowach o dzieło "Wykonawca" oraz "Zamawiający". W ocenie Sądu treść z treści zawartych umów wynika, iż prowadzenie przez uczestnika zajęć dydaktycznych stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do nauczenia, czy też wytłumaczenia słuchaczom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej szczególnej wiedzy. Wykonując sporne umowy uczestnik postępowania nie miał żadnego wpływu na to, czy słuchacze nabędą wykładaną wiedzę. Umowy nie precyzowały o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. Nie określały efektu jaki miał być ich rezultatem, ani nawet tematu prowadzonych zajęć. Nie przewidywały rezultatu w postaci zagwarantowania, że słuchacze nauczą się wykładanej materii. Uczestnik postępowania mógł zatem jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia zajęć. Tym samym zainteresowany nie przyjął na siebie odpowiedzialności za rezultat jaki określa umowę o dzieło. Sam poziom osiągniętej wiedzy przez studentów nie może być oceniany i traktowany jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 marca 2017 r., sygn. akt II GSK 2954/15). W ocenie Sądu, umowy zawarte z wykładowcami których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych w ramach ustalonych programów studiów, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane co do zasady nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. Nie może stanowić bowiem dzieła, ani samo przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów czy innego rodzaju zajęć choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników. Dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć. Sąd zauważa ponadto, że czynność przeprowadzenia zajęć nie jest niezależna od osoby prowadzącej te zajęcia i trwa tak długo, jak same zajęcia. Nie pozostawia ucieleśnionego, czy też nieucieleśnionego ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu. Aby stwierdzić, że rezultat umowy jest właściwy umowie o dzieło musi ono mieć charakter samoistny względem twórcy. Tym samym dzieło pozostaje niezależne od dalszego działania twórcy i staje się wartością autonomiczną w obrocie. Rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultatu jakim jest przy przeprowadzaniu zajęć, wiedza uzyskana przez uczestników zajęć, nie da się z góry określić w postaci dzieła. Tego rodzaju rezultat nie jest zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy, prowadzącego dane zajęcia. Uzależniony jest w dużej mierze od uczestników zajęć ich chęci oraz możliwości przyswojenia wiedzy. Przy tego rodzaju rezultacie nie można mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła. Zasób zdobytej wiedzy nie poddaje się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. Ponadto dokonując oceny charakteru zawartych umów w oparciu o oświadczenia/wyjaśnienia uczestnika postępowania Pani M. P. wynika, iż na pytanie od czego uzależniona była wysokość wynagrodzenia z tytułu wykonywanych umów, stwierdziła, iż "wysokość wynagrodzenia była stała i ustalana przed zawarcie umowy z możliwością jego obniżenia w przypadku braku realizacji wszystkich wykładów. Zatem również wynagrodzenie uzależnione było od ilości prowadzonych zajęć dydaktycznych – czynności, a nie od wykonania, ukończenia, samodzielnego, oryginalnego działa. Uczestniczka wskazywała tutaj także, iż prowadzone przez nią wykłady oparte były na podstawie autorskiego opracowania. Jednakże uczestniczka nie pamiętała z jakiego przedmiotu prowadziła zajęcia, które polegały na prowadzeniu wykładów i ćwiczeń dla wskazanych grup studentów oraz nie pamiętała ilości wykładów (więc było ich wiele) oraz nie pamiętała dla ilu grup prowadziła zajęcia (więc grup było kilka a wykłady były cykliczne i powtarzalne). Zainteresowana pamiętała, że prowadzone zajęcia oparte były na podstawie programowej uczelni na danym kierunku studiów. Wyjaśnić tutaj należy, iż w przypadku zajęć dydaktycznych na wyższej uczelni dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia jest zindywidualizowany przez osobę wykładowcy co wynika z jego cech osobowych, doświadczenia oraz grupy odbiorców. Jednak nie zmienia to typowej cyklicznej i opartej na programie nauczania usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wysiłek intelektualny oraz indywidualne podejście do prowadzenia zajęć jest z oczywistych względów wymagany przy tego rodzaju pracy umysłowej, należy go zatem zaliczyć do elementów umowy zlecenia związanej z obowiązkiem starannego działania. Z cała pewnością zatem stwierdzić można, iż w przypadku przeprowadzenia cyklu typowych zajęć dydaktycznych skierowanych do różnych grup nie występuje żaden rezultat uwidoczniony w jakiejkolwiek postaci materialnej lub niematerialnej. Nie ma także podstaw do konstruowania ewentualnej odpowiedzialności za wady "dzieła". Wykładowca nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń opanuje przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych, przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, sprawdzać postępy. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników kursów w żadnym razie nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 k.c. Nadto liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter czynności powtarzalnych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 19 czerwca 2013 r. sygn. akt III AUa 1511/12). Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 maja 2016 r., sygn. akt II UK 217/15 uznał, że wykładnia systemowa przepisów ubezpieczeniowych skorelowana z analizą art. 627 k.c. oraz art. 750 k.c. w zw. z art. 734 k.c. prowadzi do wniosku, że umowa dotycząca jednorazowego wykładu lub wykładu przeprowadzonego w czasie krótkotrwałego szkolenia może być przedmiotem umówionego dzieła, jeżeli dotyczy ściśle określonego tematu, a warunki umowy poddają się weryfikacji. Wykłady prowadzone w dłuższym okresie mogą być przedmiotem umowy o dzieło, jeżeli mają autorski charakter i zostaną ucieleśnione na przykład w postaci utworu audio-wizualnego. Jednakże taka sytuacja nie miała miejsca w rozpoznawanej sprawie. W żadnym postanowieniu zawartych umów ani zeznaniach Uczestniczki nie zostały opisane takie warunki prowadzenia zajęć, które można by uznać za określenie wykładu naukowego, niestandardowego i niepowtarzalnego. Przedmiotem umów co wynika z ich treści i zeznań uczestniczki było prowadzenie zajęć, brak zatem jakichkolwiek znamion wypełniających kryteria twórczego, indywidualnego dzieła naukowego. Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowych umów zarówno w oparci o ich treść jak i wyjaśnienia stron oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestnik postępowania podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Sąd podzielił ocenę organu, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie uczestnik jako przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do prowadzenia zajęć. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech essentialia negotii umowy o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. Umowy dotyczące prowadzenia zajęć dydaktycznych, stanowią umowy starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane w ramach tych umów przez osobę prowadzącą zajęcia, niezależnie od charakteru tych zajęć oraz indywidualnego i wyjątkowego sposobu ich prowadzenia, a także nakładu pracy związanego niejednokrotnie z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych. Szczególnego sposobu prowadzenia wykładów, zajęć oraz nakładu pracy związanego z przygotowaniem materiałów szkoleniowych, nie można, zdaniem Sądu, rozpatrywać w kategorii dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Sąd stwierdza zatem, że nie doszło do naruszenia art. 627 k.c. w zw. z art. 1 ust 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, nawet jeżeli przyjąć, że przeprowadzone wykłady stanowiły utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Nie było to bowiem twórcze indywidualne dzieło naukowe, lecz edukacyjne działania mające na celu nauczenie uczestników tych wykładów konkretnej wiedzy na dany temat. Zaklasyfikowanie do umów o dzieło, umów dotyczących świadczenia usług edukacyjnych, których wykonanie wymaga dołożenia należytej staranności, a w których nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego względem wykonawcy rezultatu, sprzeciwiałoby się tego rodzaju stosunkom prawnym. Umowy o dzieło autorskie, nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło. W konsekwencji też nie doszło w niniejszej sprawie do naruszenia art. 750 k.c. w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e, art. 69 ust. 1, art. 107 ust. 5 pkt 16, art. 109 ustawy o świadczeniach, skoro bowiem sporne w niniejszej sprawie umowy stanowiły umowy o świadczenie usług, organy obu instancji, słusznie uznały, że uczestnik postępowania podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu przedmiotowych umów, zawartych ze skarżącą. Nie jest także trafny zarzut naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c., który miałby wpływ na wynik sprawy. Jak wynika z tego przepisu oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (§ 1), w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (§ 2). Biorąc pod uwagę istotę zawartych umów należy zauważyć, że ich celem było przekazanie słuchaczom określonej wiedzy z danej dziedziny, a nie prezentacja dzieła naukowego. Gdyby umowy dotyczyły działa naukowego w jej treści opisane zostały szczegółowo, warunki jakim sprostać powinno to dzieło. Zawarte umowy nie przedstawiały nawet tematu prowadzonych zajęć. Nie można też przychylić się do twierdzeń skarżącej, iż wszystkie szczegóły umów, które dotyczyły twórczego czy niepowtarzalnego charakteru prowadzonych zajęć zostały uzgodnione ustnie. Przeczą temu wskazywane wcześniej zeznania Uczestnika postępowania. Ponadto podejmowanie jedynie ustnych ustaleń co do mającego być przedmiotem umowy dzieła jest, w ocenie Sądu, niekorzystne dla obu stron umowy. Tym bardziej jeśli chodzi o najbardziej kluczowe postanowienia z punktu widzenia umowy o dzieło. W przypadku formy ustnej trudno bowiem dowieść tego co było istotą umowy o dzieło, w przypadku gdy wykonawca umowy im nie sprosta. Jakie były dokładne wymagania odnośnie dzieła, kiedy można uznać, że dzieło nie zostało wykonane. Skarżąca nie wyjaśniła również przyczyny dla, której strony zgodnie zrezygnowały z pisemnej formy określenia najistotniejszych, szczegółowych warunków działa, na rzecz formy ustnej. Należy wziąć też pod uwagę, iż skarżąca zawierała umowy o dzieło z kilkudziesięcioma osobami, które miały prowadzić różnego rodzaju zajęcia. Trudno zatem w ocenie Sądu przyjąć, że z taką ilością osób skarżąca rzeczywiście najistotniejsze elementy umów doprecyzowywała ustnie. Za niezasadny należy także uznać zarzut naruszenia art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 kpa poprzez dowolne i niewyczerpujące ustalenie stanu faktycznego sprawy, w tym nieprzeprowadzenie wnioskowanych dowodów z przesłuchania E. R. - wykonawcy umowy oraz rektora I. K., a także pominięcie dowodów w postaci protokołu rozprawy z dnia [...] grudnia 2019 r. przeprowadzonej przed Sądem Okręgowym w [...] w sprawie sygn. akt [...] dotyczącej podleganiu ubezpieczeniu społecznemu, o podstawę wymiaru składek. Zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do wydania decyzji w przedmiotowej sprawie. W ocenie Sądu najistotniejszym dowodem w sprawie są właśnie zawarte między stronami umowy. Zostały one bowiem sformułowane w sposób pozwalający na zakwalifikowanie ich charakteru prawnego bez potrzeby uzupełniania materiału o kolejne dowody. Przed organem pierwszej instancji, jak i wcześniej przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznych gromadzone były dokumenty, z których w ocenie Sądu wynika pełny obraz tego jaki był przedmiot umów oraz okoliczności ich wykonania. Podkreślić należy, że w aktach administracyjnych sprawy znajduje się protokół przesłuchania I. K. przeprowadzonego w dniu 12 marca 2018 r. Pytania zadawane przez inspektorów kontroli ZUS dotyczyły m.in. przedmiotu umów, ich efektów oraz analizy charakteru prawnego tych umów. I tak pytanie nr 11) opisane w protokole przesłuchania z dnia 12 marca 2018 r. brzmiało: Na czym polegała realizacja umowy o dzieło "prowadzenie wykładów", "zajęcia dydaktyczne", "wykłady dla studentów", "wykłady i ćwiczenia", "wykłady i konsultacje", itp. Zawieranych przez [...] ? Odpowiedz I. K. brzmiała następująco cyt. "Opracowanie wykładu i przeprowadzenie wykładu. Proporcje opracowania i przeprowadzenia są do każdego wykładu, jest inaczej. Inna nazwa umowy jest kwestią nazewnictwa. Prowadzenie zajęć czy wykładów to jest to samo." Kolejne pytanie zadane przez inspektora, pytanie nr 12): "Kto, gdzie, kiedy i w jaki sposób weryfikował efekt ww. umowy czy [...], FE posiada materialne lub zapisane w formie materialnej efekty realizacji umowy? Kto dokonywał odbioru dzieła i na czym to polegało? Odpowiedz I. K. cyt: "Efektem było przeprowadzenie wykładów. Najczęściej ja sprawdzałem rachunek, w przypadku fundacji potwierdzała to jeszcze księgowa. Potwierdzeniem realizacji umowy jest przeprowadzony wykład. Bierze się rachunek od wykładowcy i nic więcej. Ja weryfikowałem umowy. Na niektórych wykładach bywałem. Nie przypominam sobie sytuacji abym kwestionował wykonanie umowy.". I. K., miał zatem możliwość wypowiedzenia się na temat zawieranych umów, ich charakteru czy efektu. Nie zasadny jest zatem stawiany przez skarżąca zarzut niewyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego. W ocenie Sądu, także z tych zacytowanych powyżej wypowiedzi rektora [...] można wywnioskować jaki był efekt, skutek i charakter prawny podpisywanych umów. Jak bowiem stwierdził rektor [...] w odpowiedzi na pytanie 12) inspektora ZUS, efektem było przeprowadzenie wykładów. Zatem sam rektor [...] potwierdził, iż miedzy innymi badane w niniejszym postępowaniu umowy zawierane były w celu prowadzenia zajęć. Miały zatem charakter edukacyjny a co za tym nie były to więc umowy o dzieło. Sąd podziela pogląd organu, iż przesłuchanie stron nie było konieczne, gdyż w zgromadzonym materiale dowodowym znajdują się złożone na piśmie zastrzeżenia do protokołu kontroli z dnia 17 maja 2018 r., czy też zastrzeżenia do informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli. Dowody te zostały ocenione przez organ w ramach posiadanych kompetencji bez przekroczenia granic swobodnej oceny. Gdyby tak jak twierdzi skarżąca umowy dotyczące prowadzenia zajęć miały charakter oryginalny, autorski i niepowtarzalny to byłoby to odzwierciedlone w treści umowy. W formie pisemnej dokonuje się udokumentowania najistotniejszych elementów umowy. Jeśli przedmiot umowy byłby rzeczywiście oryginalny, autorski i niepowtarzalny wtedy wykonawca umowy żądałby stosownego zapisu w umowie bądź aneksie do tej umowy. Określiłby dokładnie i szczegółowo przedmiot prowadzonych zajęć, ich temat oraz wszystkie te elementy, które odróżniają dzieło od innych typowych umów zlecenia. Są to bowiem essentialia negotii umowy o dzieło, jej najistotniejsze części, które stanowią o jej charakterze. Brak było zatem przeszkód do tego, aby bardzo istotne postanowienia umowy zostały zawarte w formie pisemnej. Pamiętać również należy, że zgodnie z art. 86 ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, organ administracji publicznej dla ich wyjaśnienia może przesłuchać stronę. Zgodnie z ww. przepisem organ może przesłuchać stronę postępowania, czyli w niniejszym przypadku rektora I. K. oraz wykonawcę umowy M. P.. Jednak może to uczynić w sytuacji gdy niewyjaśnione pozostały fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, a organ wyczerpał już inne środki dowodowe lub takich innych środków dowodowych w sprawie brakowało. Z art. 86 k.p.a. wynika, że dowód z przesłuchania strony jest dowodem posiłkowym (subsydiarnym), pozostawionym do uznania organu i przeprowadzanym jedynie wówczas, gdy po przeprowadzonym postępowaniu dowodowym pozostają do wyjaśnienia istotne dla sprawy okoliczności (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 lipca 2019 r. sygn. akt I GSK 1362/18). Zaznaczyć też należy, iż dowód z przesłuchania strony jest kwestią kontrowersyjną. Źródłem informacyjnym jest bowiem podmiot bezpośrednio zainteresowany w rozstrzygnięciu danej sprawy. Przesłuchanie stron postępowania jest wobec tego w ocenie Sądu mało wiarygodnym środkiem dowodowym (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 września 2018 r. sygn. akt II GSK 3315/16). Tym bardziej gdy jak w niniejszej sprawie, w ocenie Sądu, organ przeprowadził postępowanie dowodowe w taki sposób, że kwestie istotne dla sprawy zostały wyjaśnione. Sąd podkreśla, również iż zgodnie z art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zawarte w niniejszej sprawie umowy zatytułowane zostały jako "umowami o dzieło" jednak nazwa umowy nie jest elementem decydującym samodzielnie o rodzaju zobowiązania. Nie można zatem dokonać oceny charakteru umowy jedynie na podstawie nazwy umowy, w oderwaniu od oceny rzeczywistego jej przedmiotu i sposobu oraz okoliczności jej wykonania. W badanej sprawie przedmiot świadczenia ze strony uczestnika i okoliczności w jakich jest wykonywany wskazują, wbrew nadanej nazwie, nie na umowę o dzieło, ale umowę o świadczenie usług. Dokonana zatem w tym zakresie ocena przez Prezesa NFZ nie narusza także art. 3531 k.c. W tej sytuacji odmienna ocena ww. dowodów, do której skarżąca była uprawniona, nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Nie doszło zatem w sprawie do naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. Stanowisko skarżącej stanowi jedynie polemikę z oceną dokonaną przez organ, przy czym jej skutecznie nie podważa. Odnosząc się do zawartego w treści pisma procesowego skarżącej z dnia 4 sierpnia 2022 r. wniosku o umorzenie postępowania w przedmiocie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wyjaśnić należy, że instytucja przedawnienia może odnosić się tylko do składki opłacanej na ubezpieczenie zdrowotne. Okoliczność przedawnienia składki na ubezpieczenie zdrowotne nie niweczy tytułu ubezpieczenia i tym samym okresu ubezpieczenia. Zatem przedawnieniu podlega składka nie ubezpieczenie społeczne. Nie można stwierdzić, że w przypadku przedawnienia płatności składek i przedawnienia roszczenia o zwrot nadpłaconych składek istnieje norma, która nie pozwala na wydanie decyzji o ustaniu ubezpieczenia społecznego rolników. Słusznie zatem organ przeprowadził postępowanie i wydał decyzję w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Reasumując Sąd nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornych umów oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zapisów zawartych umów. Na podstawie ich treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione. Wyczerpująco zbadał istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą i wydając rozstrzygnięcie oparł się na materiale prawidłowo zebranym oraz dokonał jego wszechstronnej oceny uzasadniając swoje stanowisko w sposób wymagany przez normę prawa określoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI