VI SA/Wa 1765/06

Wojewódzki Sąd Administracyjny w WarszawieWarszawa2007-01-24
NSAinneŚredniawsa
znak towarowyunieważnienienazwa rodzajowazdolność odróżniającaUrząd Patentowyprawo własności przemysłowejnawozyznak słowno-graficzny

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP, uznając, że znak towarowy "B." dla nawozów rolniczych i ogrodniczych nie posiada wystarczających znamion odróżniających, gdyż słowo "b." stanowi nazwę rodzajową.

Sprawa dotyczyła unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "B." dla nawozów. Skarżący twierdzili, że "b." jest nazwą rodzajową. Urząd Patentowy początkowo zarejestrował znak, ale później, po wniosku o unieważnienie, uznał "b." za nazwę rodzajową i unieważnił prawo ochronne. WSA w Warszawie oddalił skargę, podzielając stanowisko Urzędu, że znak nie posiada wystarczających znamion odróżniających, ponieważ słowo "b." jest nazwą rodzajową.

Sprawa dotyczyła skargi J. P. na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] maja 2006 r. w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "B.", używany dla nawozów rolniczych i ogrodniczych. Zgłaszający pierwotnie zarejestrował znak w 1998 r., jednak w 2000 r. wpłynął wniosek o jego unieważnienie, argumentując, że słowo "B." stanowi nazwę rodzajową towaru. Po wieloletnim postępowaniu, Urząd Patentowy RP decyzją z [...] maja 2006 r. unieważnił prawo ochronne, uznając, że termin "b." stanowi nazwę rodzajową towaru. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, rozpoznając skargę, oddalił ją, podzielając stanowisko Urzędu Patentowego. Sąd uznał, że znak towarowy "B." nie posiada wystarczających znamion odróżniających, ponieważ słowo "b." jest nazwą rodzajową nawozu, a element "forte" ma charakter opisowy i nie jest wystarczająco charakterystyczny. Sąd podkreślił, że ocena zdolności odróżniającej znaku powinna być dokonana na dzień zgłoszenia znaku, a zgromadzony materiał dowodowy, w tym literatura fachowa i opinie specjalistów, potwierdzał rodzajowy charakter terminu "b.".

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Znak towarowy "B." nie posiada wystarczających znamion odróżniających, ponieważ słowo "b." stanowi nazwę rodzajową nawozu, a element "forte" ma charakter opisowy i nie jest wystarczająco charakterystyczny.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że zgromadzony materiał dowodowy, w tym literatura fachowa i opinie specjalistów, potwierdza, iż termin "b." był używany jako nazwa rodzajowa nawozu przed datą zgłoszenia znaku. Element "forte" jest opisowy i nie nadaje znakowi wystarczającej zdolności odróżniającej.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (7)

Główne

u.z.t. art. 7 § ust. 2

Ustawa o znakach towarowych

Nie ma dostatecznych znamion odróżniających znak, który stanowi tylko nazwę rodzajową towarów lub informuje jedynie o właściwości, jakości, cenie, przeznaczeniu itp.

u.z.t. art. 4 § ust. 1

Ustawa o znakach towarowych

Znakiem towarowym może być znak nadający się do odróżniania towarów lub usług określonego przedsiębiorstwa od towarów lub usług tego samego rodzaju innych przedsiębiorstw.

p.w.p. art. 315 § ust. 3

Prawo własności przemysłowej

Ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy ocenia się według przepisów obowiązujących w dniu zgłoszenia znaku towarowego.

Pomocnicze

p.p.s.a. art. 153

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność była przedmiotem zaskarżenia.

k.p.a. art. 7

Kodeks postępowania administracyjnego

Organ obowiązany jest do działania w sposób budzący zaufanie jego uczestników.

k.p.a. art. 77 § § 1

Kodeks postępowania administracyjnego

Organ obowiązany jest wyczerpująco zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy.

k.p.a. art. 107 § § 3

Kodeks postępowania administracyjnego

Uzasadnienie decyzji powinno zawierać rozważenie dowodów i okoliczności faktycznych.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Słowo "b." stanowi nazwę rodzajową nawozu. Znak towarowy "B." nie posiada wystarczających znamion odróżniających. Element "forte" w znaku ma charakter opisowy i nie nadaje mu wystarczającej zdolności odróżniającej.

Odrzucone argumenty

Znak towarowy "B." posiada wystarczające znamiona odróżniające. Urząd Patentowy nie ocenił materiału dowodowego wszechstronnie. Urząd Patentowy naruszył przepisy postępowania administracyjnego. Spółka E. S.c. nie mogła być stroną postępowania.

Godne uwagi sformułowania

znak nie może być zarejestrowany, albowiem wskazuje na rodzaj i właściwości towarów do oznaczania których jest przeznaczony "B." to zlepek przedrostka "b.", świadczącego o naturalnym pochodzeniu produktu i słowa "h." określającego próchniczną warstwę uprawną gleby nazwy "B." nie można uznać za nazwę własną produktu połączenie w jeden wyraz "B." terminu "h." i "b." stworzyło nowe oznaczenie, które spełnia warunki wymagane przy rejestracji w charakterze znaku towarowego termin "b." stanowi nazwę rodzajową towaru oznaczenie B. forte jest pozbawione znamion indywidualizacyjnych, które pozwalałyby klientom rozróżnić towar na rynku oznaczenie B. nie posiada zdolności odróżniającej, albowiem jest to oznaczenie pozbawione elementów fantazyjnych i wykorzystujące nazwę rodzajową nawozu "b."

Skład orzekający

Maria Jagielska

przewodniczący

Pamela Kuraś-Dębecka

sprawozdawca

Dorota Wdowiak

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących zdolności odróżniającej znaków towarowych, w szczególności w kontekście nazw rodzajowych i elementów opisowych."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji znaku towarowego dla nawozów, ale zasady oceny zdolności odróżniającej są uniwersalne.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy interesującego zagadnienia prawnego dotyczącego tego, czy nazwa produktu (nawozu) może być zarejestrowana jako znak towarowy, co ma znaczenie dla konkurencji na rynku.

Czy nazwa nawozu "B." mogła być znakiem towarowym? Sąd rozstrzyga spór o zdolność odróżniającą.

Sektor

rolnictwo

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
VI SA/Wa 1765/06 - Wyrok WSA w Warszawie
Data orzeczenia
2007-01-24
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2006-09-28
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Sędziowie
Dorota Wdowiak
Maria Jagielska /przewodniczący/
Pamela Kuraś-Dębecka /sprawozdawca/
Symbol z opisem
6460 Znaki towarowe
Sygn. powiązane
II GSK 235/07 - Wyrok NSA z 2007-12-20
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Treść wyniku
Oddalono skargę
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Maria Jagielska Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś - Dębecka (spr.) Sędzia WSA Dorota Wdowiak Protokolant Iwona Kozłowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 stycznia 2007 r. sprawy ze skargi J. P. na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] maja 2006 r., Nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę
Uzasadnienie
W dniu [...] listopada 1994 r. za nr [...] J. P., prowadzący wówczas działalność gospodarczą pod firmą A. [...] w W. zgłosił do rejestracji znak towarowy słowno-graficzny B., używany dla oznaczania towarów: nawozy rolnicze i ogrodnicze (klasa 1).
W związku z powziętymi wątpliwościami odnośnie zdolności rejestracyjnej zgłoszonego znaku, Urząd Patentowy RP pismem z dnia [...] kwietnia 1997 r. zwrócił się do zgłaszającego, informując go o istniejącej przeszkodzie, wynikającej z art. 7 ust. 2 ustawy o znakach towarowych tj. że znak nie może być zarejestrowany, albowiem wskazuje na rodzaj i właściwości towarów do oznaczania których jest przeznaczony i wezwał do wypowiedzenia się w tej kwestii w terminie 3 miesięcy.
W odpowiedzi na to pismo, zgłaszający wyjaśnił, iż "B." to zlepek przedrostka "b.", świadczącego o naturalnym pochodzeniu produktu i słowa "h." określającego próchniczną warstwę uprawną gleby. Dodatek w postaci słowa "forte" oznacza wzmocniony. Słowo "b." nie jest nazwą nawozu. Nie jest to nazwa rodzajowa ani żadna inna nazwa figurująca przed listopadem 1994 r. w jakichkolwiek fachowych publikacjach, pracach naukowych, a określająca klasę produktów, dla której ma być ona zastrzeżona. Nazwy tej nie można znaleźć ani w słowniku języka polskiego, ani w encyklopediach i podręcznikach biologicznych i rolniczych.
Na potwierdzenie swojego stanowiska, zgłaszający przedstawił opinię, wydaną przez P. we [...] z dnia [...] czerwca 1998 r., z której wynikało, iż produkowany przez zgłaszającego [...] preparat nawozowy jest płynnym ekstraktem związków próchniczych, a stosowana dla niego nazwa "B." nie wskazuje na jego rodzaj i właściwości i nie można jej uznać za nazwę własną tego produktu jak również dołączył opinię z Akademii Rolniczej [...] we [...] z dnia [...] czerwca 1998 roku, z której wynika, że powszechnie znany i stosowany w literaturze naukowej i praktyce rolniczej termin "h." odnosi się do poziomu powierzchniowego (próchniczego) gleb lub do określania występujących w nim swoistych substancji organicznych. Pojęcia tego nie należy utożsamiać z nawozami lub środkami do ochrony i pielęgnacji roślin. Nazwy "B." nie należy traktować jako nazwy rodzajowej ale jako znak handlowy. Nazwa ta nie informuje również o właściwościach czy też przeznaczeniu produktu wytwarzanego przez firmę "A." należącą do zgłaszającego.
W tym stanie rzeczy Urząd Patentowy RP decyzją z dnia [...] września 1998 r. zarejestrował na rzecz A. [...] z siedzibą w W. z pierwszeństwem od dnia [...] listopada 1994 r. znak towarowy słowno-graficzny "B.", przeznaczony do oznaczania nawozów rolniczych, nawozów ogrodniczych.
Po zmianie nazwy obecnie uprawnionym z rejestracji w/w znaku towarowego jest J. P. "A." w W..
W dniu [...] grudnia 2000 r. do Urzędu Patentowego wpłynął wniosek M. Z. i Z. Z. "E." s.c. z siedzibą z D. o unieważnienie w/w znaku towarowego. Żądając unieważnienia na podstawie art. 7 ustawy o znakach towarowych wskazano, że słowo B. nie posiada dostatecznych znamion odróżniających, ponieważ stanowi nazwę rodzajową towaru. Jako dowody o nazwie rodzajowej towaru wnioskodawcy załączyli:
1) opis patentowy [...] do wynalazku zgłoszonego [...] lipca 1989 r., gdzie w treści opisu słowo "b." jest nazwą rodzajową,
1) opis patentowy [...], zgłoszony [...] kwietnia 1992 r., gdzie w stanie techniki mówi się o "b." jako o nawozie biologicznym,
1) kserokopię z encyklopedii powszechnej o genezie słowa "b." jako połączenie członu "b." z "h.",
1) opracowanie "Hodowla dżdżownic – [...]" z roku 1988, gdzie mówi się o b. jako nazwie rodzajowej,
1) kserokopie swoich rachunków z 1994 r., zawierające nazwę "B.",
1) opracowanie A. S. "[...] – odmiany" z 1990 r., gdzie mówi się o b." jako o nazwie rodzajowej,
1) oświadczenie A. S. – że nazwa "b." stosowana była przez niego od przełomu lat 1985/1986, a w latach 70-tych nazwa ta była już stosowana w USA,
1) "ZESZYTY NAUKOWE" Akademii Rolniczej w [...] z 1994 r., gdzie na str. [...] w wykazie literatury, wykorzystanej do opracowania referatu w poz. 1, 2, 4, 5, 7, 8 podaje się tytuły z zastosowaniem słowa "b." jako ogólnie znanej nazwy rodzajowej (z lat 1990-1993),
1) inne – "Kwietnik" z [...],[...], "Działkowiec" z [...], gdzie reklamują się wnioskodawcy z nawozem "b.".
Wnioskodawcy powołali się również na decyzję Urzędu Patentowego nr [...] z dnia [...] listopada 2000 r. o oddaleniu wniosku o ustalenie, że między znakiem zarejestrowanym [...], a znakiem używanym przez nich nie zachodzi podobieństwo grożące naruszeniem prawa z rejestracji.
W późniejszym terminie załączono trzy postanowienia Sądu Apelacyjnego w [...] o wstrzymaniu wykonania wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia [...] czerwca 2000 r. sygn. akt [...].
W odpowiedzi na wniosek uprawniony z rejestracji znaku "B." wnosił o jego oddalenie jako nieuzasadnionego.
W piśmie z dnia [...] stycznia 2001 r. J. P. podniósł, iż "b." nie jest nazwą rodzajową. Decyzją z dnia [...] czerwca 1999 r. Urząd Patentowy oddalił analogiczny wniosek w sprawie nr [...] i zdaniem uprawnionego obecny wniosek o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego "B." jest próbą uniknięcia konsekwencji związanych z permanentnym naruszaniem prawa, wynikającego z rejestracji tegoż znaku towarowego. Pomimo wyroku Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia [...] czerwca 2000 r., wydanego w sprawie [...] zakazującego spółce "E." stosowania znaku towarowego "B." na nawozach, firma ta nadal ignoruje przepisy prawa, wprowadzając na rynek nawozy z zastrzeżonym na rzecz "A." znakiem towarowym.
Natomiast w piśmie z dnia [...] czerwca 2001 r. J. P. powołał się ponownie na decyzję Urzędu Patentowego RP w sprawie [...] z dnia [...] czerwca 1999 r., oddalającą wniosek firmy M. K. w podobnej sprawie, w uzasadnieniu której Urząd Patentowy oparł się na opiniach specjalistów profesorów Akademii Rolniczej [...] we [...] oraz P. we [...], stwierdzających, że znaczenia "B." nie można traktować jako nazwy rodzajowej. Odnosząc się do przedstawionych przez wnioskodawców dowodów J. P. stwierdził, że przytoczone przez wnioskodawców dowody w postaci opisów patentowych [...] i [...] dotyczą sposobu utylizacji odpadów komunalnych w postaci osadów pościekowych, a nie produkcji nawozów. W kwestii publikacji załączonych do wniosku, podniósł, że w polskich przepisach brak jest odpowiednika art. 10 rozporządzenia Rady Unii Europejskiej w sprawie znaku towarowego Wspólnoty o możliwości żądania od wydawców różnego rodzaju publikacji (słowniki, encyklopedie), którzy posłużą się znakiem towarowym o charakterze nazwy rodzajowej znaku – zamieszczenia w następnej edycji informacji, że jest to zarejestrowany znak towarowy. W związku z powyższym w dzienniku "R." została zamieszczona informacja o ochronie znaku towarowego "B.", którą również załączył do akt sprawy. Natomiast oświadczenia pana A. S. nie powinny być brane pod uwagę, ponieważ podobnie jak wnioskodawcy jest w stosunku do jego firmy konkurencją. W zeszytach naukowych Akademii Rolniczej w [...], autorzy wyraźnie wskazują na nieprawidłowości stosowania nazwy "b." dla produktu dżdżownic, według nich prawidłowa nazwą rodzajową odchodów dżdżownic jest termin wermikompost. Nazwa ta jest stosowana na całym świecie we wszystkich fachowych publikacjach naukowych. Ponadto wyrokiem Sądu Apelacyjnego w [...], zakazano wnioskodawcom naruszania praw do zarejestrowanego znaku towarowego oraz nakazano usunięcie znaku "B." z opakowań nawozów. Złożenie kasacji do tego wyroku było powodem wstrzymania wykonania poszczególnych punktów wyroku, do czasu jego uprawomocnienia. Wnioskodawcy sami złożyli w dniu [...] grudnia 2000 r. podanie o rejestrację znaku towarowego "B." [...], a jednocześnie wykazują, że nazwa B. jest nazwą rodzajową. Złożenie wniosku o zarejestrowanie znaku "B." jest dowodem, że wnioskodawcy nie traktują nazwy B. za nazwę rodzajową.
Urząd Patentowy RP, działając w trybie postępowania spornego decyzją z dnia [...] czerwca 2001 r. na podstawie art. 49 ust. 1 pkt 3 w związku z art. 7 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 roku o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, poz. 17 z późn. zm.- dalej jako u.z.t.) oddalił zgłoszony przez M. Z. i Z. Z., wspólników spółki cywilnej "E." w D.wniosek o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego słowno-graficznego "B.", przysługującego J. P. "A." w W..
W uzasadnieniu decyzji Urząd Patentowy podniósł, iż przedmiotowy znak jest znakiem towarowym słowno – graficznym z napisem "B.", przy czym ostatni wyraz jest pisany odmienną czcionką. W znaku słowo "B." nie jest nazwą rodzajową nawozów rolniczych i nawozów ogrodniczych tj. towarów, dla których znak "B." został zarejestrowany. Znany i stosowany termin "h." odnoszący się do próchnicy nie może być utożsamiany z nawozem.
Opinie, znajdujące się w aktach sprawy znaku towarowego B., pochodzące od specjalistów z Akademii Rolniczej [...] we [...] oraz z P. we [...] jednoznacznie potwierdzają, że nazwy "B." nie można uznać za nazwę własna produktu. Podobnej oceny dokonał Urząd Patentowy RP rozpatrując wniosek o unieważnienie prawa z rejestracji tego znaku z wniosku opartego na tej samej podstawie prawnej innego wnioskodawcy (decyzja [...] z dnia [...] czerwca 1999 roku). Zdaniem Urzędu, połączenie w jeden wyraz "B." terminu "h." i "b." stworzyło nowe oznaczenie, które spełnia warunki wymagane przy rejestracji w charakterze znaku towarowego.
Organ zaznaczył, że nie zawsze posłużenie się cudzym znakiem towarowym w charakterze nazwy rodzajowej może być dowodem, że rejestracja jest nieprawidłowa, użycie takie może być wyrazem braku informacji czy świadomości, że jest to chroniony znak towarowy lub wręcz dowodem naruszenia prawa z rejestracji. Uprawniony z rejestracji może podejmować działania przeciwstawiające się traktowaniu jego znaku jako nazwy rodzajowej np. poprzez ogłoszenie w prasie, że dane oznaczenie jest znakiem towarowym, tak uczynił uprawniony z rejestracji znaku "B.". W Polsce brak jest odpowiednika przepisu art. 10 rozporządzenia Rady Unii Europejskiej w sprawie znaku towarowego Wspólnoty, który daje właścicielowi zarejestrowanego znaku towarowego, prawo żądania opublikowania przez wydawcę informacji o tym, że jest to znak zarejestrowany, w przypadku, gdy w poprzedniej edycji zamieszczono reprodukcję znaku mającą wywołać wrażenie, że stanowi on nazwę rodzajową. Wprawdzie Polska nie należy jeszcze do Unii Europejskiej, niemniej na podstawie Układu Stowarzyszeniowego z 1991 roku, Polska zobowiązała się do zapewnienia poziomu ochrony w zakresie prawa własności przemysłowej analogicznej jak w krajach Unii.
Od decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] czerwca 2001 r. skargę wnieśli M. Z. i Z. Z., wspólnicy spółki cywilnej "E." w D., domagając się jej uchylenia.
Skarżący podnieśli, że Urząd Patentowy, niezgodnie z prawdą uzasadnił, że termin "h." nie może być utożsamiany z nawozami, bowiem według małego Słownika języka polskiego, (wyd. PWN w Warszawie 1969 r.) na str. 228 pod hasłem "h." określono "składowa część niektórych gleb, warunkująca ich urodzajność", zaś na str. [...] pod hasłem "n." określono "substancja zawierająca składniki potrzebne roślinom do wzrostu, dostarczana glebie w celu użyźnienia jej". Ponieważ nawóz jest to substancja użyźniająca glebę, zaś h. jest składnikiem gleby warunkującym jej urodzajność, należy zatem uznać, że h. jest rodzajem nawozu.
Zdaniem skarżących, skoro Urząd Patentowy RP powołuje się na opinie specjalistów, w świetle których "b." nie jest nazwą rodzajową, to powinien wziąć pod uwagę, że nazwa "b." używana jest od wielu lat, a zatem nie jest to znak towarowy, który odróżnia towary danego producenta od towarów innych producentów. W świetle powyższego Urząd Patentowy błędnie ocenił zdolność rejestrową przedmiotowego znaku. Stwierdzenie Urzędu Patentowego, że połączenie w jeden wyraz "B." terminu "h." z "b." stworzyło nowe oznaczenie, które spełnia warunki wymagane przy rejestracji w charakterze znaku towarowego jest błędne, albowiem to połączenie nie jest nowe, o czym świadczą dowody załączone do wniosku do Urzędu Patentowego RP, a mianowicie opisy patentowe z użytą nazwą, zeszyty Instytutów – do dowodów tych Kolegium Orzekające w swym uzasadnieniu nie odniosło się.
O tym, że wbrew twierdzeniom Urzędu Patentowego RP "B." jest nawozem i nazwą rodzajową skarżący dołączyli dodatkowe dowody:
1) opinię z Instytutu Warzywnictwa w [...] z dnia [...] września 2001 r., w której prof. S. K. stwierdza o rodzajowości nazwy "b.",
1) opinię z Instytutu Warzywnictwa w [...] z dnia [...] grudnia 2000 r., w której prof. O. N. stwierdza, że termin "b." jako nazwa rodzajowa był już używany w latach 80-tych,
1) opinię prof. S. K. z Akademii [...], iż "b." jest to ogólnie stosowana nazwa rodzajowa dla tego produktu w języku polskim, jak i w fachowej literaturze światowej z tego zakresu,
1) opinię mgr inż. A. K. z Akademii Rolniczej w [...] z dnia [...] września 2001 r., że słowo "b." jest nazwą rodzajową,
1) stronę z "Roczniki Akademii Rolniczej w [...]" 1998, gdzie mgr inż. A. K. i M. S. piszą, że "b." jest nawozem,
1) wydruki z Internetu, gdzie w wielu krajach świata jest używana nazwa "b." jako nazwa rodzajowa,
1) postanowienie Sądu Rejonowego dla [...] z [...] stycznia 2001 r., gdzie mówi się o "b." jako o nazwie rodzajowej i gdzie występuje mgr inż. A. K. jako biegła w zakresie produkcji b.,
1) opinię prof. D. z Uniwersytetu [...] z [...] października 2001 r., że słowo "b." jest nazwą pospolitą, notowaną przez słowniki wyrazów obcych,
1) opinię z-cy Głównego Inspektora Skupu i Przetwórstwa Artykułów Rolnych M. K. z [...] października 2001 r., gdzie pisze, że "b." jest nawozem organicznym,
1) stronę encyklopedyczną z Internetu – gdzie jest określona encyklopedycznie nazwa "b.".
W piśmie z dnia [...] marca 2004 r., stanowiącym uzupełnienie do złożonej skargi, strona skarżąca ponownie podniosła, iż Urząd Patentowy niedostatecznie rozważył i nie ustosunkował się do dowodu, jaki stanowią opisy patentowe o numerach [...] i [...] z datami zgłoszenia do Urzędu Patentowego w roku 1989 i 1992. Te zgłoszenia są o 10 lat wcześniejsze niż opinie z 1998 roku, na których oparł się Urząd Patentowy. Wiarygodność opinii, które zostały przedstawione przez zgłaszającego znak towarowy została podważona przez złożone przez wnioskodawców opisy patentowe. W opisach patentowych słowo "b." funkcjonuje już jako znane słowo określające nazwę rodzajową, należące do stanu techniki, z tego zaś wynika, że znane było jako nazwa rodzajowa jeszcze wcześniej.
Zdaniem skarżących, Urząd Patentowy nie odniósł się również do pozostałych dowodów załączonych do wniosku powoda z dnia [...] grudnia 2000 r. o unieważnienie przedmiotowej rejestracji.
Jako nowe dowody skarżący dołączyli Ekspertyzę Filologiczną z dnia [...] lutego 2002 r. pochodzącą od dr J. L., z której wynika, iż pod względem kategorialnym nazwa "b." zalicza się do nazw rodzajowych oraz Ekspertyzę Filologiczną prof. dr hab. S. M. z dnia [...] lipca 2002 r.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie, albowiem skarżący nie wykazał naruszenia prawa w zaskarżonej decyzji.
Wyrokiem z dnia 23 marca 2004 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu Sąd ten stwierdził, iż organ nie ustosunkował się do dowodów załączonych do wniosku o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego słowno-graficznego "B." wbrew wymogom art. 7, 77 §1 i 107 § 3 k.p.a., jednostronnie przyjmując opinie z Akademii Rolniczej we [...] z dnia [...] czerwca 1998 r. i z P. we [...] z dnia [...] czerwca 1998 r., które zostały złożone przez zgłaszającego znak towarowy podczas postępowania rejestracyjnego są wystarczające.
Sąd zalecił, iż ponownie rozpoznając sprawę, Urząd Patentowy RP dokonał oceny całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie w celu ustalenia, czy słowo "b." na datę zgłoszenia znaku "B." do rejestracji stanowiło nazwę rodzajową towaru, o co wnoszą M. Z. i Z. Z. we wniosku o unieważnienie znaku towarowego z dnia [...] grudnia 2000 r.. W przypadku, gdy Urząd Patentowy RP dojdzie do przekonania, iż "b." jest to nazwa nawozu, dokona oceny znaku towarowego słowno-graficznego "B." jako całości w kontekście czy znak ten posiada dostateczne znamiona odróżniające.
Skarga kasacyjna złożona przez J. P. została oddalona wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 listopada 2004 r.(sygn. akt GSK 1046/04).
Ponownie rozpoznając sprawę decyzją z dnia [...] maja 2006 r. Urząd Patentowy RP, działający w trybie postępowania spornego po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] kwietnia 2006 r. sprawy z wniosku M. Z. i Z. Z. E. z siedzibą w D. o unieważnienie prawa ochronnego udzielonego na znak towarowy B.o numerze [...] na rzecz J. P. A. z siedzibą w W., na podstawie art. 7 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych ( Dz. U. z 1985 r., Nr 5 poz. 17 z późn. zm.) w związku z art. 1 i 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.- dalej jako p.w.p.) oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. p.w.p. unieważnił prawo ochronne udzielone na znak towarowy B. forte o numerze [...].
Rozpatrując materiał dowodowy zgromadzony w sprawie organ doszedł do przekonania, że termin "b." stanowi nazwę rodzajową towaru, do oznaczania którego znak towarowy B. forte jest przeznaczony. Zdaniem organu używanie wyrazu "b." czy innego wyrażenia jako nazwy rodzajowej nie oznacza jeszcze, że dane wyrażenie jest w rzeczywistości nazwą rodzajową. Dotyczy to sytuacji gdy wyraz (nazwa) zaistniał w obrocie gospodarczym w takim rozumieniu już po dacie zgłoszenia znaku towarowego i który to znak uzyskał prawo ochronne. W takiej sytuacji używanie oznaczenia jako nazwy rodzajowej może być skutkiem działalności konkurencyjnych podmiotów, których celem jest degeneracja zarejestrowanego znaku i uczynienie z pierwotnie fantazyjnego oznaczenia nazwę rodzajową towaru. Innym przykładem jest ewidentne odmawianie takiemu wyrazowi charakteru nazwy rodzajowej przez przedstawicieli nauki, specjalizujących się w dziedzinie obejmującej wiedzę z zakresu owej nazwy (oznaczenia).
Analizując przedstawione przez uprawnionego opinie prof. J. D. z P. z [...] z 1998 r. oraz prof. M. L. z I. we [...], z których wynika, że "nazwy "b." (...) nie należy traktować jako nazwy rodzajowej, ale jako znak komercyjny. Urząd Patentowy dokonał konfrontacji tych materiałów z materiałem dowodowym wnioskodawcy. Zdaniem organu to właśnie złożony przez wnioskodawcę materiał dowodowy świadczy zarówno o używaniu nazwy B. jako nazwy rodzajowej w obrocie gospodarczym przed datą zgłoszenia spornego znaku, jak i o stosowaniu tego terminu w publikacjach naukowych. Spośród tych ostatnich w pierwszej kolejności organ wymienił tytuły publikacji zawarte w wykazie literatury zamieszczonej pod artykułem (referatem) zamieszczonym w Zeszytach Naukowych Akademii Rolniczej im. [...] w [...] oznaczonych numerem [...] z 1994 r. (akta sprawy - karta 7-8) poświęcone konferencji dotyczącej "ekologicznego i gospodarczego znaczenia dżdżownic". Są to następujące pozycje:
-M. J., ".". Materiały z konferencji: Hodowla dżdżownicy kalifornijskiej i wykorzystanie biohumusu w nawożeniu roślin, S., 1990.
-M. J., J. M. "B.". Materiały konferencji: Nawozy organiczne, S. 1992.
-D. K., K. K., K. M., A. G. "Z.".( Zeszyty Probl. Post. Nauk. Roln. 1993).
- S. K., D. K., K. M. "S.".( Zeszyty. Probl. Post. Nauk. Roln.1993).
Organ uznał, iż tytuły powyższych publikacji odnoszą się do "b." jako nazwy rodzajowej. Świadczy o tym kontekst w jakim zostały użyte, zapis wyrazu małą literą, wskazanie określeń synonimicznych (kompost koprolitowy) oraz stosowanie terminu w liczbie mnogiej. Uprawniony w piśmie z dnia [...] czerwca 2001 r. stwierdził, że autorzy powyższych publikacji wskazywali na nieprawidłowe stosowanie terminu "b.". Natomiast, w ocenie organu, okoliczności tej uprawniony nie udowodnił bowiem, pomimo wezwania na rozprawie w dniu [...] grudnia 2005 r. do dnia wydania decyzji nie przedstawił przeciwnego materiału dowodowego.
Natomiast dokonując szczegółowej analizy treści artykułów dołączonych przez wnioskodawców do pisma z dnia [...] grudnia 2005 r. Urząd Patentowy doszedł do przekonania, iż b. jest synonimem w., zaś żadna ze stron nie kwestionuje, iż w. jest nawozem (vide str. 11-12 uzasadnienia decyzji). Zgodnie z definicją "w. (b.) jest nawozem organicznym powstającym w wyniku intensywnego przetwarzania materii organicznej przez dżdżownice kalifornijskie Eisenia fetida" (artykuł A. K. i M. S., Roczniki Akademii Rolniczej w [...] z 1998 r. pod tytułem " M."). Jednocześnie organ stwierdził, że materiały i dowody przedstawione przez uprawnionego nie są wystarczające do uznania okoliczności przeciwnej, iż termin "b." nie jest nazwą rodzajową.
Zdaniem Urzędu, powyższe dowody bezpośrednio świadczą o używaniu spornego oznaczenia jako nazwy rodzajowej. Fakt, że termin ten nie jest powszechnie stosowany lub ma charakter "żargonowy" nie wpływa na ocenę rodzajowości hasła. Z załączonego materiału wynika, że termin ten nadal jest stosowany, a autorzy publikacji naukowych nie wycofali się czy też nie uznali dotychczasowej terminologii za błędną. Ponadto w tekstach naukowych unika się języka potocznego, gdyż charakter omawianych zeszytów oraz tematyka świadczy o adresowaniu powyższych publikacji do czytelnika posiadającego określoną wiedzę z danej, specjalistycznej dziedziny.
Urząd Patentowy przyjął, że dodatkowym materiałem dowodowym świadczącym na korzyść wnioskodawców są ekspertyzy filologiczne, które potwierdzają rodzajowy charakter nazwy "b.". Słowo "b." ma kilka odpowiedników synonimicznych: w., kompost koprolitowy, kompost dżodżownicowy, h. biologiczny (ekspertyza dr J. L. z Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu im. [...] w [...]). Jednocześnie uznaniu nazwy "b." za nazwę rodzajową nie stoi na przeszkodzie fakt, iż termin ten nie występuje w publikacjach encyklopedycznych (wyjątek stanowi encyklopedia internetowa portalu Onetpl).
Odnosząc się do opisów patentowych przywołanych w sprawie organ stwierdził, że wbrew stanowisku uprawnionego autorzy opisów bez wątpienia posługiwali się terminem "b." w rozumieniu nazwy rodzajowej, a zgodnie z przywołanymi definicjami osady ściekowe są jednym z wielu "materiałów" służących do uzyskania b. (w.).
Autor opracowania "[...]" z roku 1988 p. A. S. używa tego terminu "b." jako nazwy rodzajowej (rozdział 4 p.t.: "Nawożenie b."). Autor ten złożył jednocześnie oświadczenie, że nazwa ta stosowana była w Stanach Zjednoczonych już w latach 70-tych. Zdaniem organu świadczy to o prowadzonej przez A. S. działalności związanej z wytwarzaniem b. już w latach osiemdziesiątych, co potwierdza także umowa z dnia [...] września 1989 r. pomiędzy p. A. S. (sprzedawcą) a uprawnionym (kupującym), zawarta celem uruchomienia hodowli dżdżownic u kupującego. Uregulowanie § 6 powyższej umowy mówi, że "sprzedający gwarantuje kupującemu najmniej 12-krotne rozmnożenie zakupionych łóż w okresie 1 roku oraz produkcję biohumusu minimum 500 kg/rok z każdego łoża pod warunkiem przestrzegania reżimu technologicznego".
Opiniom złożonych przez prof. S. K. i O. N. z Instytutu Warzywnictwa w [...] oraz p. A. K. z Akademii Rolniczej [...] nie można zarzucić braku bezstronności bowiem autorzy wskazują na literaturę, w której wykorzystano termin "b. "jako nazwę rodzajową i która to literatura (wprawdzie tylko wybrana) znajduje się w aktach sprawy.
Potwierdzeniem stanowiska Urzędu Patentowego są dokumenty wystawione przez organy administracji państwowej i sądy. Są to: pismo Zastępcy Głównego Inspektora Skupu i Przetwórstwa Artykułów Rolnych M. K. z [...] października 2001 r., w którym informuje się, że "producenci b. jako nawozu organicznego, jak i nawozowych cieczy użytkowych w formie odżywek mogą wprowadzać te produkty na podstawie zezwolenia ministra właściwego do spraw rolnictwa" oraz postanowienie Sądu Rejonowego dla [...] - II Wydział Cywilny, w którym powołuje się p. A. K. w celu wydania opinii "na okoliczność czy sporna hodowla dżdżownic kalifornijskich i produkcji b. była prowadzona prawidłowo oraz jakie ewentualnie popełniono uchybienia". Powyższe dokumenty wydane zostały już w trakcie trwania prawa ochronnego i świadczą jedynie o tym, że używanie terminu "b." jako nazwy rodzajowej nadal miało miejsce nie tylko w publikacjach naukowych, ale również w dokumentach sądowych oraz korespondencji urzędowej. Również Rozporządzenie Komisji (WE) NR 771/2004 z dnia 23 kwietnia 2004 r. ustanawiające środki przejściowe w odniesieniu do dalszego stosowania środków ochrony roślin zawierających niektóre substancje czynne po przystąpieniu nowych Państw Członkowskich do Unii Europejskiej zawiera w załączniku listę nazw rodzajowych, gdzie obok takich terminów jak: węglan wapnia, kazeina, kumylofenol, wyciąg z krzewu herbacianego znajduje się termin "b.".
Odnosząc się natomiast do dołączonych do akt sprawy wyroków sądów powszechnych organ stwierdził, że wyrok Sądu Apelacyjnego w [...] z [...] czerwca 2000 r. złożony przez uprawnionego został uchylony przez Sąd Najwyższy. Z kolei wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2004 r. przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpatrzenia. Wyrok Sądu Apelacyjnego w [...] z [...] czerwca 2004 r. o ochronę znaku towarowego został dołączony do akt przez wnioskodawcę. Wyrok ten potwierdza ustalenia organu. Sąd Apelacyjny przywołuje w wyroku opinie językoznawców (wymienionych w niniejszej decyzji) oraz dr hab. W. T. uznając je za "wiarygodne, należycie umotywowane i bezstronne". Na szczególną uwagę zasługuje następujące twierdzenie Sądu: "Analizując tę opinię (prof. J. B.) należy wskazać, iż bez znaczenia dla oceny sprawy pozostaje wadliwość semantyczna wyrazu
"b." (jego wewnętrzna pleonastyczność). Istotne jest bowiem, że wyraz ten, choćby błędnie stworzony, jest szeroko używany przez naukowców i coraz częściej w obrocie powszechnym i prawnym jako określający nawóz wytworzony przez dżdżownice kalifornijskie".
Natomiast brak b. w klasyfikacjach oraz spisie terminów Polskiego Komitetu Normalizacyjnego, w ocenie organu, nie jest dowodem na to, że b. nie jest nazwą rodzajową. Wynika to choćby z faktu, że dokumenty te nie wymieniają również wermikompostu co do którego nie ma wątpliwości, że jest to nawa rodzajowa. Również wyniki badań produktu "b." dotyczą składników i właściwości tego produktu. Przedstawione ekspertyzy nie zawierają rozważań dotyczących terminu "b." ani żadnych stwierdzeń w tym względzie. Ekspertyzy te dotyczą więc konkretnego towaru występującego jedynie pod nazwą handlową "b.". Z kolei załączone certyfikaty uprawniające do oznaczania nawozu znakiem bezpieczeństwa pochodzą z 2004 r. i potwierdzają jedynie, że zostały wydane na rzecz podmiotu, który legitymuje się prawem ochronnym uzyskanym w Urzędzie Patentowym. Inż. A. Z. z Katedry Gleboznawstwa i Geologii ze [...] Uniwersytetu Rolniczego w [...]. w swej opinii stwierdza, że "w nomenklaturze nawozowej termin "b." nie występuje", nie wskazuje jednak na żadne publikacje i stosowną literaturę, która pozwalałaby odnieść powyższy termin do nawozów.
W ocenie organu w rozpatrywanej sprawie zachodzą przesłanki uzasadniające unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy na podstawie art. 7 u.z.t. gdyż znak towarowy B. składa się wyłącznie z dwóch elementów słownych wskazujących na rodzaj i właściwości towaru (nawozów) oraz charakterystycznej czcionki, którą zapisany jest wyraz "forte". Wyraz forte odwołuje się w swej treści do mocy wskazując na charakter produktu, który jest wzmocniony, bardziej stężony czy też wzbogacony o określone elementy. Określenie takie jako opisowe, popularne jest dla produktów chemicznych, farmaceutycznych czy innych, w których producent dzięki odpowiedniemu przetworzeniu (tak jak ma to miejsce w niniejszej sprawie z uwagi na to, że b. występuje w obrocie zazwyczaj jako substancja płynna) uzyskuje pożądane stężenie produktu. Wyraz "b." zapisany jest jedną z wielu standartowych czcionek, charakteryzującą się pogrubionymi elementami liter, których kształt nie zachowuje się w pamięci. Bardziej charakterystyczna jest czcionka zastosowana dla zapisu wyrazu "forte". Mając jednak na uwadze charakter i wielkość wyrazu (w stosunku do wyrazu b.) czcionka ta stanowi zbyt mały wyróżnik, który pozwalałby identyfikować towar jako pochodzący od określonego producenta. Przeciętny odbiorca z reguły zapamiętuje ogólny zarys oznaczenia i szczególny typ czcionki użyty dla zapisu wyrazu opisowego, mającego drugorzędne znaczenie w stosunku do elementu słownego b. z pewnością nie utrwali się w pamięci. Oznaczenie B. forte jest pozbawione znamion indywidualizacyjnych, które pozwalałyby klientom rozróżnić towar na rynku. Zakaz udzielania praw ochronnych na tego typu oznaczenia jest uzasadniony tym, że każdy podmiot uprawniony jest do zamieszczania informacji na towarach znajdujących się w obrocie gospodarczym. Przyznanie praw ochronnych na takie oznaczenie naruszałoby prawa innych podmiotów gospodarczych o tożsamym zakresie działalności i uniemożliwiło prawidłowe funkcjonowanie rynku.
Od powyższej decyzji Urzędu Patentowego RP uprawniony wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Skarżący zarzucił:
1) naruszenie art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez jego niezastosowanie;
2) naruszenie przepisów postępowania administracyjnego mającego istotny wpływ na wynik sprawy, w szczególności: art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., art. 107 § 1 i 2 k.p.a., art. 8 i 11 k.p.a. w związku z art. 256 ust. 1 p.w.p., art. 10 k.p.a.;
3) naruszenie przepisów postępowania w sprawach spornych przed Urzędem Patentowym RP, w tym art. 255 ust. 4 p.w.p.;
4) naruszenie art. 7 u.z.t. w związku. z art. 315 ust. 3 p.w.p. poprzez błędne przyjęcie, że znak towarowy B. forte stanowi nazwę rodzajową.
Zdaniem skarżącego Urząd Patentowy nie zastosował się do wskazań Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego odnośnie oceny całokształtu materiału dowodowego, uznając bezpodstawnie, iż uchylenie jego wcześniejszej decyzji jest równoznaczne z nakazem podjęcia decyzji odmiennej. Urząd Patentowy rozważając inne kwestie niż ocena, czy "b." jest nazwą rodzajową wyszedł poza wskazania wyrażone w orzeczeniu Sądu. Skarżący podkreślił, że wnioskodawcy kwestionowali znak słowno-graficzny B. stawiając mu zarzut braku dostatecznych znamion odróżniających polegający tylko na twierdzeniu, że stanowi on nazwę rodzajową. Nie uzasadniali braku dostatecznych znamion odróżniających żadnym innym twierdzeniem, zatem Urząd Patentowy winien rozpoznać wniosek tylko w jego granicach.
Ponadto, Urząd Patentowy dokonał oceny uznania oznaczenia "b." za nazwę rodzajową nawozu (nie wskazując, czy nawozu rolniczego czy ogrodniczego) wyłącznie w oparciu o opinie, zeznania świadków, będących naukowcami, specjalistami w dziedzinie nawozów, żaden dowód nie dotyczył stosowania oznaczenia "b." w obrocie, na rynku, przez różnych producentów. Skoro, "b." jest nazwą rodzajową, to podstawowym dowodem świadczącym, iż jest to nazwa rodzajowa towaru winien być rynek, na którym producenci nawozów stosują ją w charakterze nazwy rodzajowej. Jedynym używającymi są wnioskodawcy, którzy sami dokonali zgłoszenia tego określenia do rejestracji w celu uzyskania ochrony (wniosek o rejestrację znaku towarowego "B.", zgłoszonego za numerem [...]). Skarżący na poparcie niewykonania wyroku Sądu zwraca ponadto uwagę, iż Urząd Patentowy dokonując oceny zdolności odróżniającej (co do posiadania przez znak słowno-graficzny B. forte dostatecznych znamion odróżniających) dokonał jej wbrew zasadom, obowiązkom, jakie wynikają z przepisów prawnych, orzecznictwa, wieloletniej praktyki Urzędu Patentowego. Konwencja Paryska o ochronie własności przemysłowej z dnia 20 marca 1883 r. (Dz. U. z 1975 r. Nr 9, poz. 51 ze zm.) nakazuje przy odmowie rejestracji i unieważnieniu uwzględniać wszystkie okoliczności faktyczne, a zwłaszcza okres używania znaku. Znak B.wskazuje na pochodzenie towarów z firmy skarżącego od prawie 20 lat.
Zdaniem skarżącego na poparcie swojego stwierdzenia o braku konkretnej zdolności odróżniającej organ nie dokonał żadnych rozważań dotyczących wykazu towarów, tj. towarów do oznaczania których znak został zarejestrowany, przez co naruszył art. 107 § 3 k.p.a.
Skarżący stwierdził, iż, wbrew twierdzeniom Urzędu, określenie "forte" ma charakter fantazyjny i nie zawiera treści, jaką przypisuje mu Urząd Patentowy. Fantazyjność podkreśla dodatkowo fantazyjny krój czcionki. Określenia "forte" dla nawozów nie używa żaden inny na świecie producent nawozów prócz skarżącego. Skarżący korzystając z ochrony znaków towarowych takich jak "B.", "P.", ".", "G." wprowadza do obrotu serię nawozów do roślin z charakterystycznym członem "FORTE".
Uzasadniając zarzut naruszenia art. 7, art. 77 § l, art. 107 § 1 i 3, art. 8 i art. 11 k.p.a. w zw. art. 256 ust.1 p.w.p. i art. 10 k.p.a. skarżący zarzucił, że Urząd Patentowy bezpodstawnie pominął wszystkie materiały i dowody przedkładane przez skarżącego, zaś decyzję uzasadnił w oparciu o dowody przedłożone przez wnioskodawców. Skarżący powołał się na swoje pismo z dnia [...] grudnia 2005 r. w którym wskazywał na fakt używania znaku B. od blisko 20 lat, podnosił, że przy zaangażowaniu dużych środków finansowych, przeznaczonych na wieloletnią promocję marki, a zwłaszcza dzięki bardzo wysokiej jakości tego produktu, marka ta stała się jedną z najbardziej identyfikowalnych marek nawozów na rynku hobbystycznym. Dla stworzenia tak wysokiej renomy, poprzez utrzymanie najwyższej jakości produktów z marką B., firma A. poniosła ogromne koszty na budowę i wyposażenie jednego z najnowocześniejszych laboratoriów analitycznych w Polsce. Wskazywał, iż marka B. stała się przedmiotem umowy licencyjnej na rzecz firmy A. Sp. z o.o. Firma ta zrealizowała wiele bardzo kosztownych akcji promocyjnych w prasie i telewizji. Promocja marki realizowana jest poprzez publikację folderów, katalogów, ulotek, sam znak zamieszczony na milionach opakowań produktów, wprowadzanych zarówno na rynku tradycyjnym jak i przez sieć super i hipermarketów. Urząd Patentowy całkowicie pominął te twierdzenia i nie żądał żadnych dowodów na potwierdzenie powyższych okoliczności. Bezspornym jest, że powyższe zaniedbanie Urzędu Patentowego miało istotny wpływ na wynik sprawy.
Urząd Patentowy uniemożliwił skarżącemu zapoznanie się z materiałami przesłanymi Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie wraz ze skargą. Chodzi tu o materiał dowodowy, w ilości 11 pozycji, które nie były znane skarżącemu, nie otrzymał ich od Sądu ani od organu.
Organ naruszył art. 255 ust. 4 p.w.p. bowiem przekroczył granice wniosku rozszerzając go o nowe zarzuty: braku dostatecznych znamion odróżniających z powodu wskazania na rodzaj i właściwości towaru.
Skarżący podkreślił, iż z treści art. 7 ust. 1 u.z.t. wynika, iż oceny co do posiadania dostatecznych znamion odróżniających dokonuje się na rynku, w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego. Urząd Patentowy uznał oznaczenie B. za nazwę rodzajową w oderwaniu od rynku. W orzecznictwie i literaturze podkreśla się, że przy ocenie posiadania dostatecznych znamion odróżniających bierze się pod uwagę zwykłe warunki obrotu, a zatem odsyła się do opinii uczestników tego obrotu, konsumentów i przedsiębiorców konkurentów (Ryszard Skubisz Prawo znaków towarowych Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze Sp. z 0.0. Warszawa 1997, str. 56 i następne). Urząd Patentowy winien dokonać oceny w warunkach zwykłego obrotu gospodarczego a więc ocenić warunki, w jakich znak jest używany także pod kątem, że na skutek używania znaku jako całość: znaku słowno-graficznego B. pełni on funkcję pochodzenia towarów. Znak posiada dwa charakterystyczne elementy: oznaczenie B. pisany jest inną czcionką, oznaczenie FORTE inną charakterystyczną czcionką co wzmacnia zdolność odróżniającą całego znaku towarowego.
W piśmie uzupełniającym skargę z dnia [...] listopada 2006 r. dodatkowo strona skarżąca podniosła następujące zarzuty;
- spółka E. S.c. nie mogła być stroną postępowania administracyjnego przed Urzędem Patentowym, a kwestia legitymacji wnioskodawcy do występowania w charakterze strony nie została należycie zbadana i wyjaśniona przez organ administracji.
- podmiot, wymieniany jako wnioskujący o unieważnienie przedmiotowego znaku towarowego, tj. przedsiębiorca działający pod firmą E. z siedzibą w D. nie istnieje, co wynika z zaświadczenia wydanego przez Urząd Miasta i Gminy w D..
Skutkiem powyższego, zdaniem strony, zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem art. 29 k.p.a., skierowanie do osoby nie mogącej być i (nie będącej stroną w sprawie) tj. spółki cywilnej E. "E." uzasadnia także rozważenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny zarzutu nieważności decyzji z uwagi na brzmienie przepisu art. 156 § 1 ust. 4 k.p.a.
W opinii skarżącego uzasadnioną jest teza, iż w dacie orzekania w przedmiocie unieważnienia znaku towarowego B. wnioskodawca nie miał interesu prawnego w rozumieniu art. 30 u.z.t.
- Urząd Patentowy bezpodstawnie uznał, iż przedmiotowy znak towarowy winien zostać unieważniony. Przedłożone wydruki internetowe, korespondencje, materiały promocyjne, czy analizy językoznawcze pochodzą z okresu po dacie zgłoszenia w żadnym razie nie dowodzą przesłanki unieważnienia przedmiotowego znaku. Sprzed daty zgłoszenia zaś pochodzi jedynie niewielka liczba materiałów, w których wprawdzie użyty zostaje termin "b.", lecz ich analiza nie pozwala jednoznacznie ustalić, czym właściwie jest b..
- Nie można stwierdzić, żeby b. uznawany był przez literaturę fachową za nawóz rolniczy bądź ogrodniczy. W żadnej z cytowanych przez Urząd publikacji b. nie występuje jako synonim słowa nawóz, lecz, w zależności od źródła jest definiowany jako "biologiczna próchnica" (bio - biologiczna, naturalna; h.) lub jako produkt przemiany materii dżdżownic. Ani "biologiczna próchnica" ani też produkt przemiany materii dżdżownic (podobnie jak każdy inny produkt przemiany każdego innego organizmu żywego) w żadnym razie nie mogą być utożsamiane z nawozami. Z jednej bowiem strony termin "b." rozumiany jako efekt słowotwórstwa zestawienia słów b. i h. (próchnica) nie posiada, podobnie jak wyrażenie "biologiczna próchnica" żadnej wartości informującej w szczególności w odniesieniu do nawozów.
- Nawóz jest terminem ustawowym określonym w przepisach ustawy z dnia 24 października 2004 r. o nawozach i nawożeniu. Przepisy tego aktu wymieniają jako rodzaje nawozów nawozy naturalne, mineralne i organiczne. Niewyjaśnienie kwestii faktycznego znaczenia słowa b. i jego relacji do szeregu różnych rodzajów nawozów sprawia, iż unieważnienie znaku towarowego B. dla wszelkich nawozów rolniczych i ogrodniczych z uwagi na jego rzekomą rodzajowość dla każdego z nich jest bezpodstawne i narusza przepisy art. 7 i 77 kpa.
- Urząd Patentowy nie zbadał każdej przesłanki art. 7 u.z.t. czyli zdolności odróżniającej słowa "b." w zwykłych warunkach obrotu nawozami w 1994 r., brak jest podstaw, aby uznać, że w 1994 r. przeciętny rolnik lub przeciętny ogrodnik, "b." traktował je jako synonim słowa "nawóz", czego dowodem jest protest do Prezesa Urzędu Patentowego prof. dr hab. S. G., prof. dr hab. J. W., B. D. oraz dr E. J..
- Dowolne jest ustalenie Urzędu Patentowego co do roli wyrazu forte przez przyjęcie że "wyraz forte odwołuje się w swej treści do mocy, wskazując na charakter produktu, który jest wzmocniony, bardziej stężony, czy też wzbogacony o określone elementy". To ustalenie pozostaje w oderwaniu od materiału dowodowego niniejszej sprawy. Jeżeli bowiem Urząd Patentowy zamierzał ocenić dystynktywny charakter wyrażenia FORTE jako elementu sporego oznaczenia winien był się skupić, nie na obecnym postrzeganiu tego wyrazu na rynku farmaceutycznym, czy innym, lecz na postrzeganiu wyrazu FORTE przez przeciętnego, odbiorcę nawozów rolniczych i nawozów ogrodniczych w 1994r., czyli w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko i wniósł o oddalenie skargi jako bezzasadnej. Organ nie zgodził się z zarzutem naruszenia przepisów art. 7, art. 77, art. 80 k.p.a., uznając, że w przedmiotowej sprawie został zebrany cały materiał dowodowy, który następnie został prawidłowo oceniony w świetle przepisów art. 7 u.z.t.
Uczestnicy postępowania M. Z. i Z. Z. zgodnie wnosili o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm.).
W ocenie Sądu analizowana pod tym kątem skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP z dnia [...] maja 2006 r. nie narusza prawa.
Zdaniem Sądu, unieważniając prawo ochronne na znak towarowy B. [...] Urząd Patentowy RP nie dopuścił się zarówno naruszenia przepisów prawa materialnego, w tym art. 7 u.z.t., jak również nie uchybił przepisom postępowania, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., oraz art. 86 k.p.a., w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy.
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej w art. 315 ust. 3 stanowi, iż ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy ocenia się według przepisów obowiązujących w dniu zgłoszenia znaku towarowego w Urzędzie Patentowym. Przepis ten wyraża więc zasadę, w myśl której zdolność ochronną znaków towarowych zarejestrowanych lub zgłoszonych do rejestracji przed dniem [...] sierpnia 2001 r. ocenia się na podstawie dotychczasowych przepisów. W związku z tym organ zasadnie przyjął, iż przepisami, stanowiącymi podstawę do oceny zdolności rejestracyjnej znaku towarowego, będącego przedmiotem niniejszego postępowania, są przepisy ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych, skoro zgłoszenie spornego znaku nastąpiło w dniu [...] listopada 1994 r.
Stosownie do wytycznych Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zawartych w uzasadnieniu wyroku z dnia 23 marca 2004 r., przy ponownym rozpoznaniu sprawy, Urząd Patentowy RP był obowiązany dokonać oceny całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie w celu ustalenia, czy słowo "b." na datę zgłoszenia znaku "B." do rejestracji stanowiło nazwę rodzajową towaru. W przypadku, gdy Urząd Patentowy RP dojdzie do przekonania, iż "b." jest to nazwa nawozu, dokona oceny znaku towarowego słowno-graficznego "B." jako całości w kontekście czy znak ten posiada dostateczne znamiona odróżniające.
W myśl przepisu art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność była przedmiotem zaskarżenia.
Zgodnie z przepisem art. 4 ust. 1 u.z.t. znakiem towarowym może być znak nadający się do odróżniania towarów lub usług określonego przedsiębiorstwa od towarów lub usług tego samego rodzaju innych przedsiębiorstw.
Powyższy przepis jest wyrazem funkcji znaku towarowego jako właściwego gospodarce instrumentu komunikacji między przedsiębiorcą a konsumentem towarów lub usług. Znak towarowy, pozostając w fizycznym lub jedynie pojęciowym związku z konkretnym egzemplarzem towaru, przekazuje bowiem nabywcom informację, że wszystkie towary tak oznaczone pochodzą z jednego i tego samego źródła podporządkowanego przedsiębiorcy, który jest uprawniony do używania znaku towarowego. Z przepisu art. 4 ust. 1 ustawy o znakach towarowych wynika także, że wskazaną funkcję wyróżniania towarów i usług na podstawie ich pochodzenia może realizować tylko taki znak, który ma zdolność odróżniającą w odniesieniu do konkretnych towarów lub usług. Wyróżniający charakter znaku polega na wyposażeniu znaku w takie cechy, które w świadomości uczestników obrotu gospodarczego w sposób niebudzący wątpliwości wskazują, że towar w ten sposób oznaczony pochodzi od określonego, tego samego przedsiębiorstwa (tak np. w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 marca 2002 r., sygn. akt II SA 3847/01, Monitor Prawniczy z 2002, nr 10, poz. 436).
Z kolei, przepis art. 7 ust. 1 u.z.t. przewiduje, że powyższą zdolnością odróżniania (dostatecznymi znamionami odróżniającymi) znak towarowy powinien legitymować się w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego. Należy przyjąć, że zdolnością odróżniania w rozumieniu cytowanych przepisów ustawy jest zdolność danego oznaczenia do przekazywania informacji o pochodzeniu towaru z określonego przedsiębiorstwa.
Przepis art. 7 ust. 2 ustawy o znakach towarowych przewiduje, że nie ma dostatecznych znamion odróżniających znak, który stanowi tylko nazwę rodzajową towarów lub informuje jedynie o właściwości, jakości, liczbie, ilości, masie, cenie, przeznaczeniu, sposobie, czasie lub miejscu wytworzenia, składzie, funkcji, przydatności towaru, bądź inne podobne oznaczenie niedające wystarczających podstaw odróżniających pochodzenie towaru. Wymienione oznaczenia mogą jednak być zarejestrowane jako znaki towarowe, jeżeli nie będą stanowić jedynie nazwy rodzajowej towaru lub informacji o jego właściwościach. W wyroku z dnia 10 grudnia 1996 r., III RN 50/96 (OSNAPiUS 1997 nr 15, poz. 263), Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że przepis art. 7 ust. 2 nie przesądza, czy wszystkie lub tylko niektóre z wymienionych w tym przepisie oznaczeń mogą nabyć zdolność odróżniania wskutek używania w obrocie gospodarczym. Przy ocenie, czy oznaczenie posiada zdolność odróżniania, należy jednak uwzględniać interes uczestników obrotu gospodarczego, który wyraża się w swobodnym dostępie do wszystkich oznaczeń informujących o nazwie lub cechach towarów lub usług. Taki interes można potwierdzić tak długo, jak długo dany znak jest odbierany jako nazwa produktu lub informacja o właściwościach towaru lub usługi. W przypadku wielu takich oznaczeń, nawet długotrwałe używanie w charakterze znaku towarowego, w celu wskazania na pochodzenie towaru z przedsiębiorstwa, nie może doprowadzić do zmiany pierwotnej informacji odnoszącej się do produktu jako takiego w nośnik informacji właściwej znakowi towarowemu. Dlatego też takie oznaczenia nie mogą być rejestrowane jako znaki towarowe. Interes uczestników obrotu gospodarczego nakazuje wyłączenie od rejestracji takich oznaczeń, ponieważ ich rejestracja prowadziłaby do monopolizacji używania tych oznaczeń przez poszczególnych przedsiębiorców, co w rezultacie stanowiłoby bardzo poważne i nieuzasadnione ograniczenie działalności innych przedsiębiorców (tak również m.in. w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 2002 r., III RN 218/01, OSNP z 2004 nr 2, poz. 23). Pogląd ten jest aktualny również w rozpoznawanej sprawie.
Przedstawione wyżej stanowisko wyraźnie wskazuje, iż podstawową przesłanką udzielenia praw ochronnych jest zdolność odróżniająca danego oznaczenia. W doktrynie rozróżnia się tzw. abstrakcyjną zdolność odróżniania i konkretną zdolność odróżniania. Znak towarowy charakteryzuje się abstrakcyjną zdolnością odróżniania, gdy oznaczenie oceniane abstrakcyjnie (w oderwaniu od konkretnych towarów lub usług) nadaje się do odróżniania towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa. Znak towarowy ma konkretną zdolność odróżniania, gdy nadaje się do odróżniania towarów lub usług zawartych w zgłoszeniu do Urzędu Patentowego RP od towarów lub usług innego przedsiębiorstwa. Niewątpliwie znak towarowy musi służyć do identyfikacji produktu, w związku z którym wnosi się o rejestrację jako pochodzącego z konkretnego przedsiębiorstwa, a więc znak ma służyć odróżnianiu tego produktu od produktów pochodzących z innych przedsiębiorstw.
Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie należy uznać, iż Urząd Patentowy RP zasadnie przyjął, iż oznaczenie B., nie posiada zdolności odróżniającej, albowiem jest to oznaczenie pozbawione elementów fantazyjnych i wykorzystujące nazwę rodzajową nawozu "b." jako dominującą w znaku, a zatem nie spełniające prawidłowo funkcji odróżniającej w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego. Według Sądu, taki znak nie ma żadnych cech (znamion), które utkwiłyby w pamięci odbiorcy i pozwoliły zindywidualizować dany towar na rynku wśród towarów tego samego rodzaju, ale pochodzących z różnych przedsiębiorstw.
Nie można podzielić zarzutu skargi odnośnie niewyjaśnienia kwestii znamion odróżniających znaku w zwykłych warunkach obrotu w dacie zgłoszenia znaku do rejestracji czyli w listopadzie 1994 r. .
Jak wynika z uzasadnienia decyzji za podstawę uznania nazwy "b." jako nazwy rodzajowej dla nawozu pochodzącego z odchodów dżdżownic kalifornijskich przyjęto m.in. literaturę fachową pochodzącą z lat 1990 do 1993. Organ wskazał, że nazwa b. jest nazwą rodzajową i w takim znaczeniu nazwa ta była (przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego) i nadal jest używana w takim charakterze w publikacjach naukowych, mimo iż terminem częściej stosowanym i lepiej opisującym (oddającym charakter) towaru jest w.. Ponadto przed zgłoszeniem termin "b." był używany w obrocie gospodarczym, o czym świadczy umowa z dnia 4 września 1989 r. Wystarczające jest też ustalenie organu, iż b. jako towar jest nawozem, bez potrzeby określania czy jest to nawóz rolniczy czy ogrodniczy.
Zasadnie też organ przyjął, iż słowo "forte" będące składnikiem znaku nie jest fantazyjne, ma jedynie znaczenie opisowe, czcionka nie jest charakterystyczna tylko standartowa i stanowi zbyt mały wyróżnik, który pozwalałby na zidentyfikowanie towaru jako pochodzącego od określonego producenta. Sam skarżący w piśmie dnia [...] lipca 1997 r. skierowanym do Urzędu Patentowego wskazał, że "Dodatek w postaci słowa "forte" oznacza wzmocniony - mocny...", co pokrywa się ze stanowiskiem Urzędu Patentowego. Potwierdzeniem argumentów o braku dostatecznych znamion odróżniających spornego znaku jest także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 2001 r. w sprawie II CKN 1440/00, który uchylając do ponownego rozpoznania sprawę cywilną toczącą się pomiędzy stronami wskazał, iż "Nazwa rodzajowa lub element tej nazwy zawarte w zarejestrowanym znaku towarowym mogłyby - gdyby podzielić zapadłe rozstrzygnięcie - prowadzić do monopolizacji produkcji lub zbytu danego towaru . Byłoby to sprzeczne z szeroko omówionym w literaturze przedmiotu i orzecznictwie funkcjami realizowanymi przez znak towarowy".
Bez wpływu na ostateczne rozstrzygniecie pozostaje też podnoszona przez skarżącego okoliczność, iż znak przez ostatnie 20 lat zdobył renomę na rynku oraz jest częścią większej serii produktów z dodatkiem słowa "forte"(.....) Po pierwsze, Urząd dokonywał badania znaku na dzień zgłoszenia i na tą datę strona skarżąca nie przedstawiła żadnych dowodów świadczących o istnieniu tej renomy. Po drugie, seria wyrobów produkowanych przez skarżącego składa się z nazw kończących się charakterystycznym dodatkiem "wit" (P., D., G.), w odróżnieniu od słowa "b." wykorzystanego w nazwie produktu bez końcówki "wit"
W tej sytuacji nie jest trafne stanowisko skarżącego kwestionujące ustalenia faktyczne dokonane przez Urząd Patentowy, stanowiące podstawę do rozstrzygnięcia sprawy. Urząd Patentowy słusznie uznał, iż całe oznaczenie B. forte jest pozbawione znamion, które pozwalałoby rozróżnić klientom towar na rynku. Ustalenia te jednocześnie dotyczą czasu zgłoszenia znaku do rejestracji czyli przed [...] listopada 1994 r. Logiczną konsekwencją tych ustaleń jest zatem wniosek, że dokonano oceny całości znaku zgodnie z wymogami art. 7 u.z.t.
Odnosząc się kolejno do następnych zarzutów skargi należy stwierdzić, że nie ma racji skarżący kwestionując legitymację M. Z. i Z. Z. do złożenia wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy B. forte. Stosownie bowiem do art. 29 i 30 § 1 k.p.a. stronami mogą być osoby fizyczne i osoby prawne, a gdy chodzi o państwowe i samorządowe jednostki organizacyjne i organizacje społeczne - również jednostki nie posiadające osobowości prawnej, zaś zdolność prawną i zdolność do czynności prawnych stron ocenia się według przepisów prawa cywilnego, o ile przepisy szczególne nie stanowią inaczej. Niewątpliwie osoby fizyczne mogą prowadzić działalność gospodarczą w formie spółki cywilnej i przybrać stosowną nazwę dla tej spółki. Całkowicie błędny jest wniosek skarżącego, że stroną postępowania w rozpoznawanej sprawie była spółka cywilna bowiem oznaczenie strony w postępowaniu administracyjnym zawsze składało się z imion i nazwisk wspólników oraz dodatkowo wskazywano formę prawną tej działalności ( spółka cywilna - w skrócie s.c.) oraz nazwę firmy "E.". Zdolności sądowej w nawiązaniu do spółek prawa cywilnego poświęcony jest punkt III uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 1996 r., III CZP 111/95 (OSNC 1996, z. 5, poz. 63). Sąd Najwyższy wskazał w niej na wynikającą z art. 64 § 1 k.p.c. zasadę, że zdolność sądową ma każda osoba fizyczna i prawna, co przy braku osobowości prawnej spółek cywilnych oznacza, że nie ma jej spółka cywilna. Powyższe uwagi dotyczą w równej mierze toczącego się równocześnie z postępowaniem administracyjnym postępowania cywilnego z powództwa J. P. - właściciela przedsiębiorstwa "A." w W. przeciwko M. Z. i Z. Z., wspólnikom spółki cywilnej "E." w D. pozwanym o ochronę znaku towarowego w ramach nieuczciwej konkurencji. Fakt, że postępowanie cywilne, które stanowiło podstawę do uznania interesu prawnego M. Z. i Z. Z. do złożenia wniosku o unieważnienie prawa ochronnego zostało ostatecznie zakończone przed prawomocnym zakończeniem postępowania administracyjnego nie powoduje automatycznie utraty przez uczestników przymiotu strony oraz nie niweluje ich interesu prawnego bowiem decydujące znaczenia dla ustalenia bytu tego interesu na stan faktyczny istniejący w chwili złożenia wniosku o unieważnienie prawa ochronnego.
Nie jest zasadny zarzut skargi dotyczący przekroczenia przez Urząd Patentowy granic wniosku o unieważnienie prawa ochronnego gdyż stosownie do przepisów art. 61 i 63 § 1 k.p.a. granice sprawy administracyjnej wyznacza zgłoszone do organu żądanie strony. Zakres żądania strony identyfikujący sprawę administracyjną, w tym przedmiot postępowania administracyjnego, a w konsekwencji także granice sprawy sądowoadministracyjnej (art. 1 i art. 134 § 1 p.p.s.a.) wynika przede wszystkim z podstawy faktycznej żądania opisanej w podaniu strony, natomiast wskazana przez stronę podstawa prawna nie ma w zasadzie, tj. w ramach ogólnego postępowania administracyjnego regulowanego przepisami k.p.a. dla organu rozpatrującego żądanie strony charakteru determinującego, co przekłada się później także na postępowanie sądowoadminstracyjne (por. wyrok NSA z dnia 16 grudnia 1987 r. IV SA 757/87, ONSA 1988 r., nr 1, poz. 20). Prawidłowa podstawa prawna żądania strony wynika z przedstawionej przez nią podstawy faktycznej żądania, co oznacza, że błędne zakwalifikowanie pod względem prawnym, zarówno przez stronę, jak i przez organ administracji ( wskazanie nieprawidłowej podstawy prawnej rozstrzygnięcia sprawy nie wiąże wojewódzkiego sądu administracyjnego w rozumieniu art. 134 § 1 p.p.s.a.(por. wyrok NSA z dnia 19 stycznia 2006 r., II GSK 320/05, nie publ.). W rozpoznawanej sprawie, żądając unieważnienia wnioskodawcy wskazali, że słowo B. nie posiada dostatecznych znamion odróżniających, ponieważ stanowi nazwę rodzajową towaru.
Wbrew twierdzeniom strony skarżącej Sąd nie dopatrzył uchybień pozwalających na skuteczne zakwestionowanie ustaleń Urzędu Patentowego w przedmiocie uznania określenia "b." jako nazwy rodzajowej w rozumieniu art. 7 ust. 2 u.z.t. Na tę okoliczność przeprowadzone zostało szczegółowe i obszerne postępowanie dowodowe przed Urzędem Patentowym. Organ ten odniósł się do wszystkich zgłoszonych dowodów i dokonał ich oceny. Sąd nie znalazł wystarczających podstaw aby tę ocenę zakwestionować. W obszernym uzasadnieniu decyzji Urząd Patentowy dokładnie wyjaśnił powody dla których uznał, że nazwa "b." jest to nazwa rodzajowa i powołał się na literaturę fachową, cytując jej obszerne fragmenty. Większość uzasadnienia decyzji poświęcono też dokładnej analizie dowodów przedstawionych przez strony i wskazano okoliczności, dla których jedne dowody uznano za bardziej wiarygodne od innych. Dlatego dokonanej oceny dowodów nie można uznać za dowolną.
Powołanie się przez organ na dowody z daty późniejszej niż zgłoszenie spornego oznaczenia do rejestracji nie jest błędne jeśli się zważy, iż opisują one stan rzeczy istniejący w chwili zgłoszenia w dniu [...] listopada 1994r. Dotyczy to także kwestionowanego przez skarżącego oświadczenia A. S. (bez daty), autora opracowania Hodowla Dżdżownic -[...] z 1988 r. Z pisma tego skierowanego do PPH Z., załączonego przez uczestników do wniosku o unieważnienie wynika, iż nazwy "b." zaczęto używać w Ameryce w latach 70-tych, zaś w Polsce od lat 1985/86. Autorzy publikacji wymienionych w uzasadnieniu decyzji organu posługiwali się terminem "b." w rozumieniu nazwy rodzajowej nawozu. Wniosku tego strona skarżąca, w ocenie Sądu, skutecznie nie zakwestionowała, jedynie zmarginalizowała znaczenie tej literatury fachowej, przyjętej przez organ jako podstawa rozstrzygnięcia, uwypuklając z kolei znaczenie dowodów świadczących na jej korzyść. Jednakże organ w myśl art. 107 § 3 k.p.a. wskazał przyczyny, dla których tym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej.
Kolejnym zarzutem skierowanym wobec zaskarżonej decyzji jest naruszenie czynnego udziału strony w postępowaniu, związane z nowym materiałem dowodowym przesłanym przez M. i Z. Z. do Sądu wraz ze skargą na poprzednią decyzję Urzędu Patentowego z dnia [...] czerwca 2001 r. Sąd podziela w całości stanowisko organu zawarte w odpowiedzi na skargę, iż nie doszło do naruszenia przepisu art. 10 k.p.a. w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy, mimo faktycznego nie doręczenia skarżącemu tychże dokumentów. Skarżący miał możliwość zapoznania się z tymi materiałami przy okazji złożenia skargi kasacyjnej lub też w toku ponownego rozpoznawania sprawy przed Urzędem Patentowym. Skarżący wcześniej nie sygnalizował też tego uchybienia, a w swych pismach procesowych wypowiadał się na temat tych dowodów przez co można przyjąć, że zapoznał się z nimi we własnym zakresie.
Z tej przyczyny należy stwierdzić, iż w zaskarżonej decyzji brak jest jakichkolwiek istotnych uchybień formalnych, które Urząd poczyniłby w toku postępowania administracyjnego, a które uniemożliwiłyby Sądowi dokonania prawidłowej oceny zarzutów skargi i wypowiedzenia się co do zasadności podjętego rozstrzygnięcia pod względem materialno-prawnym.
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI