VI SA/Wa 1632/14
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWSA w Warszawie oddalił skargę spółki D. Sp. z o.o. na decyzję Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, utrzymując karę pieniężną za wprowadzenie do obrotu kiełbasy wiejskiej z nieprawidłowym oznakowaniem.
Spółka D. Sp. z o.o. została ukarana karą pieniężną za wprowadzenie do obrotu produktu "Kiełbasa wiejska", który zdaniem organów Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych był nieprawidłowo oznakowany. Organy uznały, że nazwa "wiejska" sugeruje tradycyjny sposób produkcji i naturalny skład, podczas gdy produkt zawierał substancje dodatkowe, takie jak wzmacniacz smaku E621. Spółka argumentowała, że nazwa jest zwyczajowa i nie wprowadza w błąd, a skład jest ujawniony na etykiecie. WSA w Warszawie oddalił skargę, podzielając stanowisko organów, że nazwa "wiejska" w kontekście produktu zawierającego dodatki chemiczne wprowadza konsumenta w błąd i stanowi zafałszowanie.
Sprawa dotyczyła skargi D. Sp. z o.o. na decyzję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, który utrzymał w mocy decyzję o nałożeniu na spółkę kary pieniężnej w wysokości 3.000 zł. Kara została nałożona za wprowadzenie do obrotu artykułu rolno-spożywczego "Kiełbasa wiejska, kiełbasa z kurcząt", który zdaniem organów był zafałszowany z powodu nieprawidłowego oznakowania. Organy Inspekcji uznały, że nazwa "wiejska" sugeruje produkt tradycyjny, wytworzony z prostych surowców, bez dodatku substancji dodatkowych, podczas gdy analizowany produkt zawierał m.in. wzmacniacz smaku E621 (glutaminian sodu), barwnik E11120, przeciwutleniacze E300, E330 oraz regulatory kwasowości E270, E575 i substancję konserwującą E250. Spółka D. Sp. z o.o. kwestionowała decyzję, argumentując, że nazwa "wiejska" jest nazwą zwyczajową, nie zastrzeżoną, nie sugeruje wyjątkowości produktu ani tradycyjnego sposobu produkcji, a pełny skład surowcowy jest ujawniony na etykiecie. Podkreślano, że przepisy prawa nie definiują pojęcia "wiejska" w odniesieniu do produktów spożywczych. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę spółki. Sąd uznał, że organy Inspekcji prawidłowo zinterpretowały przepisy prawa żywnościowego, zarówno krajowe, jak i unijne, które zakazują wprowadzania konsumenta w błąd poprzez oznakowanie produktu. Sąd podzielił stanowisko organów, że nazwa "wiejska" w kontekście produktu zawierającego substancje dodatkowe, takie jak wzmacniacz smaku, może sugerować konsumentom cechy, których produkt nie posiada, wprowadzając ich w błąd co do tradycyjnego charakteru, naturalnego składu i sposobu produkcji. Sąd podkreślił, że nazwa produktu jest kluczową informacją dla konsumenta, a jej niezgodność z rzeczywistym składem i procesem produkcji stanowi zafałszowanie. Sąd uznał również, że kara pieniężna została nałożona zasadnie, biorąc pod uwagę stopień szkodliwości czynu, zawinienia, zakres naruszenia, dotychczasową działalność spółki oraz wielkość obrotów.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, nazwa "kiełbasa wiejska" dla produktu zawierającego substancje dodatkowe, takie jak wzmacniacz smaku, stanowi zafałszowanie, ponieważ wprowadza konsumenta w błąd co do tradycyjnego charakteru, naturalnego składu i sposobu produkcji produktu.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że nazwa "wiejska" sugeruje produkt tradycyjny, naturalny i wolny od substancji dodatkowych. Produkt zawierający m.in. glutaminian sodu nie spełnia tych oczekiwań, co stanowi naruszenie przepisów o wprowadzaniu konsumenta w błąd i zafałszowaniu produktu.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (8)
Główne
u.j.h.a.r.s. art. 40a § ust. 1 pkt 4
Ustawa o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych
u.j.h.a.r.s. art. 3 § pkt 10
Ustawa o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych
u.j.h.a.r.s. art. 4 § ust. 1
Ustawa o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych
u.j.h.a.r.s. art. 6 § ust. 2
Ustawa o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych
u.b.ż.i.ż. art. 46 § ust. 1 pkt 1 lit. a
Ustawa o bezpieczeństwie żywności i żywienia
Pomocnicze
u.b.ż.i.ż. art. 45 § ust. 2
Ustawa o bezpieczeństwie żywności i żywienia
u.j.h.a.r.s. art. 7 § ust. 1 pkt 1
Ustawa o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych
u.j.h.a.r.s. art. 40a § ust. 5
Ustawa o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych
Argumenty
Skuteczne argumenty
Nazwa "kiełbasa wiejska" sugeruje tradycyjny charakter i naturalny skład produktu, co jest sprzeczne z faktycznym składem zawierającym substancje dodatkowe. Wprowadzenie konsumenta w błąd co do cech produktu stanowi zafałszowanie w rozumieniu prawa żywnościowego. Odpowiedzialność za wprowadzenie do obrotu zafałszowanego produktu ma charakter obiektywny.
Odrzucone argumenty
Nazwa "wiejska" jest nazwą zwyczajową, nie zastrzeżoną i nie wprowadza w błąd konsumenta. Pełne ujawnienie składu na etykiecie zwalnia z obowiązku stosowania nazwy zgodnej z prawem. Brak przepisów definiujących pojęcie "wiejska" w odniesieniu do produktów spożywczych. Produkcja przemysłowa nie wyklucza możliwości stosowania nazwy "wiejska".
Godne uwagi sformułowania
nazwa "wiejska" nie jest neutralnym określeniem niepowiązanym w żaden sposób z produktem, w tym przede wszystkim z jego jakością. wszystkie umieszczone w oznakowaniu określenia, w szczególności nazwa produktu, muszą być jednoznaczne, precyzyjne i wykluczać rozbieżne interpretacje. odpowiedzialność za wprowadzenie do obrotu zafałszowanego artykułu rolno-spożywczego ma charakter obiektywny. nazwa "kiełbasa wiejska" sugerująca inną jakość, niż pozostałe produkty oznaczone jako "kiełbasa", a niezawierające dookreślenia "wiejska", stanowi nieuprawnione wyróżnienie tego produktu, przez co wprowadza konsumenta w błąd.
Skład orzekający
Dorota Wdowiak
przewodniczący
Piotr Borowiecki
sprawozdawca
Magdalena Maliszewska
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących wprowadzania konsumenta w błąd poprzez nazewnictwo produktów spożywczych, zwłaszcza w kontekście określeń sugerujących tradycję i naturalność."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej interpretacji nazwy "wiejska" w kontekście produktów mięsnych zawierających dodatki. Może być mniej bezpośrednio stosowalne do innych kategorii produktów, choć ogólne zasady dotyczące wprowadzania w błąd pozostają aktualne.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy powszechnie spożywanego produktu (kiełbasa) i powszechnie używanej nazwy ("wiejska"), co czyni ją zrozumiałą dla szerokiego grona odbiorców. Pokazuje, jak interpretacja prawna może wpływać na marketing produktów spożywczych.
“Czy "kiełbasa wiejska" może zawierać "chemiczne" dodatki? Sąd rozstrzyga.”
Dane finansowe
WPS: 1710,8 PLN
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyVI SA/Wa 1632/14 - Wyrok WSA w Warszawie
Data orzeczenia
2014-12-15
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2014-05-14
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Sędziowie
Dorota Wdowiak /przewodniczący/
Magdalena Maliszewska
Piotr Borowiecki /sprawozdawca/
Symbol z opisem
6239 Inne o symbolu podstawowym 623
Hasła tematyczne
Kara administracyjna
Sygn. powiązane
II GSK 3530/15 - Wyrok NSA z 2017-09-29
Skarżony organ
Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno Spożywczych
Treść wyniku
Oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2005 nr 187 poz 1577
art. 40a ust. 4, art. 3 pkt 10, art. 4 ust. 1, art. 6 ust. 2, art. 40a ust. 1 pkt 4 i ust. 5, att. 7 ust. 1 pkt 1
Ustawa z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych - tekst jednolity
Dz.U. 2010 nr 136 poz 914
art. 45 ust. 2 i art. 46 ust. 1 pkt 1a
Ustawa z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia - tekst jednolity
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Wdowiak Sędziowie Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Protokolant sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 grudnia 2014 r. sprawy ze skargi D. Sp. z o.o. z siedzibą w S. na decyzję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno - Spożywczych z dnia [...] marca 2014 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za wprowadzenie do obrotu artykułu rolno-spożywczego zafałszowanego oddala skargę
Uzasadnienie
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] marca 2014 r., nr [...], Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez spółkę D. sp. z o.o. z siedzibą w S. (dalej także: "skarżąca spółka" lub "strona skarżąca"), utrzymał w mocy decyzję Zachodniopomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z dnia [...] grudnia 2013 r., nr [...] , nakładającą na skarżącą spółkę karę pieniężną w wysokości 3.000 (trzy tysiące) złotych za wprowadzenie do obrotu artykułu rolno-spożywczego zafałszowanego o nazwie:
"Kiełbasa wiejska, kiełbasa z kurcząt, grubo rozdrobniona, parzona, wędzona, podsuszana a'300 g, wielkość partii produkcyjnej: 84,00 kg, wartość partii: 1.710,80 zł, numer partii: 58900290-00 wyprodukowanej przez D. sp. z o.o." (dalej także: "Kiełbasa wiejska").
Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym.
W dniu 21 października 2013 r. inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w S. , działając na podstawie stosownego upoważnienia, przeprowadzili kontrolę w skarżącej spółce D. sp. z o.o z siedzibą w S. , w zakresie jakości handlowej mięsa drobiowego oraz przetworów z mięsa drobiowego (vide: Protokół kontroli nr [...] z dnia [...] października 2013 r. - w aktach administracyjnych).
W toku przeprowadzonej kontroli inspektorzy stwierdzili, że nazwa produktu "Kiełbasa wiejska kiełbasa z kurcząt, grubo rozdrobniona, parzona, wędzona, podsuszana a'300 g, wielkość partii produkcyjnej: 84,00 kg, numer partii: 58900290-0", o wartość partii wynoszącej 1.710,80 złotych, jest nieprawidłowa.
W protokole kontroli wskazano bowiem, że przedmiotową kiełbasę wyprodukowano przy użyciu gotowych mieszanek przyprawowych (specyfikacja wyrobu [...] kod wyrobu 04/DC-0709 oraz 08/DC-0025), w których składzie są dozwolone substancje dodatkowe: wzmacniacz smaku: E621, barwnik: 11120, przeciwutleniacze: E300, E330, regulatory kwasowości: E270, E575, substancja konserwująca: E250. Ponadto, inspektorzy ustalili, że zgodnie z przedłożoną instrukcją technologiczną OLD 517 klasa PV030, indeks: 58900, klasa PM120, indeks 58912 (str. 2 pkt 7), obróbkę termiczną prowadzi się w komorze wędzarniczo-parzelnicznej, gdzie cały proces parzenia, wędzenia i podsuszania odbywa się w czasie 130 minut.
Mając powyższe na uwadze, w protokole kontroli inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w S. uznali, że użycie sformułowania "kiełbasa wiejska" sugeruje, że jest to produkt wytworzony metodami tradycyjnymi, tymczasem wykaz składników widoczny na etykiecie przedmiotowego produktu wskazuje na obecność substancji dodatkowych oraz zamienników mięsa. Jednocześnie inspektorzy zauważyli, że powyższy sposób oznakowania (nazwa produktu - "Kiełbasa wiejska") w stosunku do składu surowcowego przedmiotowego artykułu rolno-spożywczego, może wprowadzać konsumenta w błąd, co jest niezgodne z art. 4 ust. 1 oraz art. 6 ust. 2 ustawy o jakości handlowej w związku z art. 46 ust. 1 lit. a ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia.
W zastrzeżeniach do protokołu kontroli strona skarżąca stwierdziła, że kontrolowany artykuł nie jest wyrobem zafałszowanym, a produkt nie wprowadza w błąd konsumentów. Strona skarżąca podniosła, że brak przepisów prawnych określających wymagania, jakie musi spełniać produkt, aby móc zastosować nazwę "wiejski". Zdaniem skarżącej spółki, nazwa "kiełbasa wiejska" nie jest nazwą zastrzeżoną, stanowi tylko nazwę własną - zwyczajową i nie sugeruje pochodzenia tej kiełbasy ze szczególnej obróbki tego rodzaju asortymentu. Ponadto, strona skarżąca zauważyła, że oznakowanie spornego wyrobu w żadnym miejscu nie zawiera informacji o metodach produkcji, bądź sformułowania o użyciu "prostych surowców".
Ustosunkowując się do powyższych zastrzeżeń strony skarżącej, Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w piśmie skierowanym do strony, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko zawarte w protokole kontroli - wskazał, że aby nie powodować u konsumenta nadmiernych oczekiwań i wyobrażeń odnośnie oferowanego produktu, informacje zawarte w oznakowaniu, w tym w nazwie produktu, powinny być uzasadnione i nie budzić wątpliwości. Organ podkreślił, że nazwa produktu jest pierwszą i najważniejszą informacją trafiającą do świadomości konsumenta podczas procesu decyzyjnego dotyczącego zakupu oferowanego wyrobu, w odróżnieniu od innych informacji o zastosowanych substancjach dodatkowych podanych drobnym drukiem w wykazie składników.
W dniu 13 listopada 2013 r. zostało wszczęte z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie wymierzenia kary pieniężnej wobec skarżącej spółki D. Sp. z o.o. w związku z wprowadzeniem do obrotu artykułu rolno-spożywczego o nazwie: Kiełbasa wiejska, kiełbasa z kurcząt, grubo rozdrobniona, parzona, wędzona, podsuszana a' 300 g, wielkość partii produkcyjnej/magazynowej 84 kg, wartość partii 1710,80 zł., numer partii 58900290-00, niespełniającego wymagań jakości handlowej z uwagi na nieprawidłowe oznakowanie, świadczące o zafałszowaniu produktu.
W toku postępowania administracyjnego strona skarżąca złożyła do akt sprawy opinię z Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego z dnia 25 listopada 2013 r., znak: [...], w ramach której to opinii Zastępca Dyrektora Oddziału Technologii Mięsa i Tłuszczu wskazał, że termin "wiejska" jest nazwą fantazyjną i może być legalnie stosowany w Polsce, o ile określenie to nie jest zastrzeżone w Urzędzie Patentowym. Autor przedłożonej opinii stwierdził, że żadne przepisy prawa żywnościowego nie wskazują wymagań stawianych wobec produktów oznakowanych wyrażeniem: wiejska/wiejski. Z opinii wynikało ponadto, że produkty takie mogą się różnić w zależności od gustów konsumentów, lokalnych tradycji, itp. Osoba opiniując podniosła jednocześnie, że od dziesięcioleci konsumenci używają w domach produktów zawierających substancje dodatkowe, jak np. przyprawa "maggi", która zawiera m.in. glutaminian sodu. Odnosząc się do sposobu produkcji, w przedłożonej opinii stwierdzono, że wiele tradycyjnych sposobów produkcji (np. zabijanie kur bez ogłuszania) nie jest dozwolonych przez współcześnie obowiązujące przepisy prawne. Ponadto opiniujący wskazał, że przepisy prawa żywnościowego odnoszącego się do dodatków do żywności, dopuszczają ich stosowanie również w produktach domowych, czy wiejskich. Zaznaczył, że przepisy unijne przewidują specjalne reżimy odnośnie składu oraz sposobu produkcji jedynie w odniesieniu do produktów oznakowanych jako "gwarantowana tradycyjna specjalność", "chronione oznaczenie geograficzne", ,,jakość i tradycja", itp. Ponadto, w opinii stwierdzono, że "mięso poddawane jest standardowym zabiegom przy produkcji tego typu asortymentów".
W wyniku analizy zgromadzonego materiału dowodowego [...] Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, powołując się na przepisy art. 40a ust. 4 w zw. z art. 3 pkt 10, art. 4 ust. 1, art. 6 ust. 2, art. 40a ust. 1 pkt 4 i art. 40a ust. 5 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych (tekst jednolity Dz. U. z 2005 r. Nr 187, poz. 1577 ze zm.), a także art. 45 ust. 2 i art. 46 ust. 1 pkt 1a ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (tekst jednolity Dz. U. z 2010 r. Nr 136, poz. 914 ze zm.), wydał w dniu [...] grudnia 2013 r. decyzję nr [...] , na mocy której nałożył na skarżącą spółkę karę pieniężną w wysokości 3.000 złotych za wprowadzenie do obrotu artykułu rolno-spożywczego zafałszowanego o nazwie: "Kiełbasa wiejska, kiełbasa z kurcząt, grubo rozdrobniona, parzona, wędzona, podsuszana a' 300 g, wielkość partii produkcyjnej/magazynowej 84 kg, wartość partii 1710,80 zł., numer partii 58900290-00".
W uzasadnieniu decyzji organ pierwszej instancji wskazał, że nazwa produktu "kiełbasa wiejska" wprowadza konsumenta w błąd, sugerując, że przedmiotowy wyrób posiada cechy i właściwości zbliżone do produktu wyprodukowanego w warunkach gospodarstwa wiejskiego z prostych surowców, bez dodatku substancji dodatkowych, takich jak wzmacniacze smaku, barwniki, czy też przeciwutleniacze. Zdaniem Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, sporna nazwa buduje mylne wyobrażenie o produkcie, tym samym ogranicza możliwość swobodnej oceny produktu i może spowodować podjęcie przez konsumenta decyzji o kupnie, której inaczej by nie podjął. Organ pierwszej instancji uznał, że użycie przez producenta nazwy "wiejski", "domowy", "babuni", "spod strzechy", wywołuje u nabywcy jednoznaczne skojarzenia ze zdrową żywnością i taki jest też cel marketingowy zastosowania każdej z powyższych nazw. Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych zauważył, że w nazewnictwie przetworów mięsnych nie obowiązują obecnie szczegółowe regulacje prawne. Ponadto, jak wskazał organ, w obrocie handlowym nie funkcjonuje również jednolity standard jakości dla produktów mięsnych, choć stosowanie polskich norm przez dłuższy czas niewątpliwie wpłynęło na utrwalenie w świadomości konsumentów określonych nazw. Zdaniem organu, nazwa kontrolowanego produktu powinna być przede wszystkim traktowana jako nazwa opisowa środka spożywczego, tak by umożliwić konsumentowi rozpoznanie rodzaju i właściwości środka spożywczego i odróżnienie go od innych produktów. Organ pierwszej instancji stwierdził, że wielość produktów mięsnych na rynku wymusza na producentach stosowanie nazw dokładnie opisujących i identyfikujących produkt.
Mając powyższe na względzie, organ pierwszej instancji stwierdził, że sporna nazwa produktu "Kiełbasa wiejska, kiełbasa z kurcząt, grubo rozdrobniona, parzona, wędzona, podsuszana a '300 g" może wprowadzić konsumenta w błąd.
Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych wskazał jednocześnie, że przy wymierzaniu kary pieniężnej wziął pod uwagę stopień szkodliwości czynu, stopień zawinienia, zakres naruszenia, dotychczasową działalność podmiotu działającego na rynku artykułów rolno-spożywczych oraz wielkość obrotów (art. 40a ust. 5 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych). Organ podniósł, iż oceniając stopień szkodliwości - uznał, że zastosowanie w nazwie określenia "wiejska" wprowadza konsumenta w błąd. Zdaniem organu, jest to na tyle istotne, że pozbawia konsumenta prawa do rzetelnej informacji mogącej mieć zasadniczy wpływ na dokonanie przez konsumenta wyboru określonego produktu. Organ wskazał, że nazwa stanowi pierwszą informację, która dociera do konsumenta. Organ uznał, że wiele osób nie posiada szczegółowej informacji na temat technologii produkcji i używanych surowców. Niemniej, Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych uznał, że brak jest podstaw do stwierdzenia, że skarżąca spółka działała celowo. Zdaniem organu, producent nie dołożył jednak należytej staranności wymaganej od profesjonalisty działającego na rynku spożywczym. Mając na uwadze powyższe, organ pierwszej instancji uznał, że stopień zawinienia jest średni. Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych podkreślił, że przesłanką wymierzenia kary administracyjnej jest samo stwierdzenie - udowodnienie wprowadzenia zafałszowanego artykułu rolno-spożywczego do obrotu handlowego. Zdaniem organu, nie ma zatem znaczenia, czy zafałszowanie nastąpiło z winy skarżącej, czy też nie. Organ stwierdził jednocześnie, że nie dostrzegł innych nieprawidłowości w oznakowaniu. Organ wziął pod uwagę okoliczność, że produkt spełniał wymagania jakościowe deklarowane przez producenta. Przy ocenie dotychczasowej działalności podmiotu wzięto pod uwagę fakt, że w 2012 roku wydano decyzję nakładającą na skarżącą spółkę karę w związku z zafałszowaniem produktu "Parówki z kurcząt". Organ wskazał ponadto, że przy wymierzaniu kary wzięto pod uwagę również wielkość obrotów strony skarżącej.
W piśmie z dnia 23 grudnia 2013 r. skarżąca spółka, reprezentowana przez radcę prawnego, wniosła odwołanie od powyższej decyzji Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z dnia [...] grudnia 2013 r.
Wnosząc o uchylenie spornej decyzji organu pierwszej instancji i umorzenie postepowania, bądź też ewentualnie o uchylenie tej decyzji i przekazanie sprawy organowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, strona skarżąca zarzuciła:
1) rażące naruszenie przepisów prawa, tj. art. 45 ust. 1 w zw. z art. 46 ust. 1 pkt 1a ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia w zw. z art. 6 ust. 2 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych - poprzez ich zastosowanie w realiach niniejszej sprawy i przyjęcie, iż określenie produktu nazwą "kiełbasa wiejska" wprowadza w błąd konsumenta co do składu oraz sposobu jego produkcji wówczas, gdy nazwa ta w żadnym z oznaczeń nie sugeruje konsumentowi wyjątkowości pochodzenia produktu, ponadto zawiera pełny i rzeczywisty skład surowcowy użyty do produkcji tego produktu zgodny z dokumentacją przedłożoną przez stronę skarżącą w toku postępowania (skład surowcowy opisany wyraźnie na opakowaniu), a nadto jest nazwą powszechnie stosowaną w produkcji spożywczej, bez konieczności spełniania wyjątkowości w zakresie składu, jak i procesu produkcyjnego;
2) rażące naruszenie przepisów prawa, tj. art. 3 ust. 10 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych - poprzez jego zastosowanie w niniejszej sprawie polegające na uznaniu, iż produkt o nazwie "kiełbasa wiejska" spełnia przesłanki artykułu rolno-spożywczego zafałszowanego wówczas, gdy oznaczenie "wiejska" jest określeniem powszechnie stosowanym w wielu aspektach produkcji spożywczej i nie oznacza produktu o szczególnym, wyjątkowym charakterze, a nadto na gruncie obowiązujących przepisów (norm krajowych i wspólnotowych), a także orzecznictwa i doktryny nie sposób doszukać się definicji nazwy "wiejska", a tym bardziej jakichkolwiek przesłanek świadczących o szczególnym składzie surowcowym oraz sposobie produkcji takiego produktu;
3) naruszenie przepisów prawa, tj. art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych - poprzez jego zastosowanie w niniejszej sprawie polegające na błędnym uznaniu, iż produkt wprowadzony do obrotu przez stronę skarżącą nie spełnia wymagań w zakresie jakości handlowej wymaganej dla produktów tego rodzaju oraz dodatkowych wymagań, jeżeli ich spełnienie zostało zadeklarowane przez producenta wówczas, gdy w rzeczywistości etykieta produktu zawiera pełny i rzeczywisty skład surowców użytych do produkcji tego wyrobu, co zostało potwierdzone opinią niezależnego instytutu naukowego i powoduje, że konsument ma możliwość zapoznania się ze składem surowcowym produktu;
4) naruszenie przepisów prawa, tj. art. 40a ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 40a ust. 5 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych - poprzez ich błędne zastosowanie w niniejszej sprawie i przyjęcie, iż strona skarżąca, stosując określenie "wiejska", wprowadza w błąd konsumentów co do rzetelnej informacji mogącej mieć wpływ na dokonanie przez konsumenta wybory produktu, a w konsekwencji ustalenie na tej podstawie stopnia zawinienia na poziomie średnim i nałożenie na stronę skarżącą kary pieniężnej w kwocie 3.000 złotych wówczas, gdy w rzeczywistości nie doszło do naruszenia przez skarżącą spółkę przepisów wskazanych w zaskarżanej decyzji co powoduje brak zasadności obciążania skarżącej karą pieniężną,
5) naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 107 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego poprzez jego niezastosowanie w niniejszej sprawie polegające na nie wskazaniu w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji podstawy prawnej "norm prawa wspólnotowego", które strona skarżąca rzekomo naruszyła przy oznakowaniu produktu, powodując tym samym nierzetelne wyjaśnienie sprawy przez organ,
6) naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 w zw. z art. 8 Kodeksu postępowania administracyjnego - polegające na nie przeprowadzeniu dowodu z dokumentu Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego im. prof. Wacława Dąbrowskiego z dnia 25 listopada 2013 r., tj. opinii w przedmiocie ustaleń dotyczących nazewnictwa produktu ze szczególnym wskazaniem na zwrot "wiejska", podstawy prawnej kwestionowania używania tej nazwy, a także wskazań co do składu surowcowego wyrobu i sposobu jego produkcji, powodując braki w uzasadnieniu powodów dla których Organ odmówił wiarygodności tej opinii, a tym samym Organ w sposób rażący naruszył jedną z podstawowych zasad postępowania administracyjnego, jaką jest zaufanie obywateli do organu i sposobu prowadzenia przez niego postępowania w sprawie.
W uzasadnieniu odwołania strona skarżąca zarzuciła, iż organ pierwszej instancji nie ustosunkował się do wszystkich argumentów podniesionych przez skarżącą i tym samym nie wyjaśnił wszystkich okoliczności sprawy w sposób wyczerpujący. Strona wskazała, że sporny produkt zawiera w swym składzie substancje, które są powszechnie stosowane przy produkcji tego typu wyrobów, zaś żadna z zastosowanych substancji nie jest zabroniona, a jej stężenie nie przekracza obowiązujących norm. Jednocześnie strona skarżąca, powołując się na opinię Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego z dnia 25 listopada 2013 r., zauważyła, że do żywności produkowanej "domowym sposobem" dodaje się składniki tożsame do tych, które skarżąca spółka stosuje w produkowanej żywności. Strona skarżąca zarzuciła, iż twierdzenia organu zawarte w spornej decyzji z dnia [...] grudnia 2013 r. nie znajdują żadnego poparcia zarówno w stanie faktycznym, jak i w obowiązujących przepisach prawa. Zdaniem strony skarżącej, brak również w orzecznictwie wykładni określenia nazwy "wiejska". Strona wskazała, iż oznaczenie produktu nazwą handlową "wiejska" w produkowanych wyrobach nie wymaga od producenta zastosowania jakiegokolwiek szczególnego składu surowcowego, a tym bardziej procesu technologicznego. Według skarżącej spółki, nie sposób również doszukać się przepisów, które pośrednio lub bezpośrednio regulują tą materię. Zdaniem strony skarżącej, istotną kwestią w tym zakresie jest to, iż - wbrew zarzutom organu - strona nie sugeruje konsumentom tradycyjnego pochodzenia produktu, a także procesu produkcyjnego innego, niż stosowany przy produkcji tego typu wyrobów. Co więcej, zdaniem strony skarżącej, oznaczenie produktu (etykieta, reklama) nie zawiera żadnego skojarzenia jakoby wyrób był produkowany w sposób wyjątkowy, zawierający cechy charakterystyczne dla produktów danego regionu lub posiadający wyjątkowe walory smakowe. Ponadto, strona skarżąca zauważyła, że z opinii Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego z dnia 25 listopada 2013 r. wynika, że nie istnieją żadne rygory określania produktu nazwą "wiejska", bowiem brak jest przepisów regulujących zarówno skład surowcowy jak i technologię wytwarzania takiego wyrobu. Jednocześnie, skarżąca spółka wskazała, że produkcja w warunkach "wiejskich" w rzeczywistości opiera się na stosowaniu mieszanek przypraw zawierających dodatkowe ulepszacze, jak i różnego rodzaju stabilizatory, czy też barwniki, co świadczy o błędnym stanowisku organu pierwszej instancji. Strona skarżąca nie zgodziła się również z twierdzeniem organu, jakoby wyrób zawierający nazwę "wiejska" winien być produkowany w sposób wyjątkowy, tj. charakterystyczny dla wyrobów produkowanych w warunkach gospodarstwa wiejskiego, z prostych surowców, bez substancji dodatkowych, jak wzmacniacze smaku, barwniki, czy też przeciwutleniacze. Zdaniem skarżącej spółki, w tym zakresie również nie obowiązują jakiekolwiek normy nakazujące stosowanie szczególnej procedury produkcji wyrobu. Ponadto, strona skarżąca nie zgodziła się z twierdzeniem organu pierwszej instancji, który zarzucił skarżącej spółce niewłaściwe oznaczenie produktu. Strona wskazała przede wszystkim, iż etykieta spornego produktu zawiera pełny i rzeczywisty skład surowcowy użyty do jego produkcji. Strona podkreśliła jednocześnie, że w żaden sposób nie zataiła składu surowcowego spornego produktu. W tej sytuacji, zdaniem skarżącej spółki, nieprawdziwym jest stawiany przez organ zarzut, że konsument ma mylne wyobrażenie o jakości produktu, co powoduje ograniczenie konsumenta w swobodnej oceny jakości produktu. Według strony skarżącej, prawdziwość składu surowcowego, w połączeniu ze swobodnym dostępem konsumenta do zaznajomienia się z jakością produktu powoduje, że konsument przed dokonaniem zakupu ma możliwość swobodnego zapoznania się z jego właściwościami. Zdaniem strony skarżącej, należy zauważyć ponadto, iż organ nie wskazał w uzasadnieniu decyzji, jakie przepisy prawa wspólnotowego zostały przez stronę naruszone, pomimo, że organ powołał się na konieczność właściwego oznakowania produktu odpowiadającego "przepisom ustawowym i zasadom wynikającym z norm prawa wspólnotowego". W tej sytuacji, zdaniem skarżącej spółki, organ dopuścił się naruszenia dyspozycji przepisu art. 107 § 1 k.p.a., poprzez nierzetelne wyjaśnienie sprawy. Strona skarżąca zarzuciła również, że organ pierwszej instancji nie przeprowadził dowodu z dokumentu - opinii Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego z dnia 25 listopada 2013 r., a także w żaden sposób nie ustosunkował się do wskazanych w tej opinii argumentów, naruszając przepisy art. 7 k.p.a. w zw. z art. 8 k.p.a. W konsekwencji, skarżąca spółka uznała, iż oferowany przez nią produkt nie nosi znamion produktu zafałszowanego, co świadczy o niewłaściwym zastosowaniu przez organ przepisów art. 40a ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 40a ust. 5 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych i niezasadnym nałożeniu na stronę kary pieniężnej w kwocie 3.000 złotych.
W wyniku rozpatrzenia odwołania strony skarżącej Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno- Spożywczych decyzją z dnia [...] marca 2014 r., nr [...], utrzymał w mocy w/w decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z dnia [...] grudnia 2013 r., nr [...] , nakładającą na skarżącą spółkę karę pieniężną w wysokości 3.000 złotych za wprowadzenie do obrotu artykułu rolno-spożywczego zafałszowanego o nazwie: "Kiełbasa wiejska, kiełbasa z kurcząt, grubo rozdrobniona, parzona, wędzona, podsuszana a'300 g, wielkość partii produkcyjnej: 84,00 kg, wartość partii: 1.710,80 zł, numer partii: 58900290-00 wyprodukowanej przez D. sp. z o.o."
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy, powołując się na stosowne przepisy zarówno krajowe, zawarte w ustawie z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz ustawie z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia, a także na unormowania prawa europejskiego wyrażone przede wszystkim w przepisach rozporządzenia (WE) nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołującego Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiającego procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności (Dz. Urz. WE L 31 z 1 lutego 2002, s. 1 ze zm.; Dz. Urz. - Polskie wydanie specjalne, rozdz. 15, t. 6, s. 463, ze. zm.) - stwierdził, że z powyższych przepisów wynika, iż oznakowanie produktu spożywczego nie może wprowadzać w błąd konsumenta co do nazwy, składu, metod wytwarzania i produkcji, przez przypisywanie środkowi właściwości, których ten nie posiada. Zdaniem organu odwoławczego, producent jest zobowiązany do zapewnienia jakości towaru zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa żywnościowego. Organ zauważył, że oznakowanie artykułów rolno-spożywczych jest istotnym elementem jakości handlowej. W konsekwencji, organ odwoławczy uznał, że obowiązkiem producenta jest wprowadzanie do obrotu produktów oznakowanych w sposób rzetelny i zgodny z przepisami.
Powołując się na treść przepisu art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno- Spożywczych uznał, że wprawdzie z przepisu tego nie wynika wyrażony wprost zakaz stosowania w nazwie określenia "wiejski" dla produktów zawierających w swoim składzie substancje "E", jednak w sposób bezpośredni wskazuje, że oznakowanie środka spożywczego nie może wprowadzać konsumenta w błąd co do charakterystyki środka spożywczego, w tym jego nazwy. Organ odwoławczy, wskazując ponadto na treść przepis art. 7 ust. 2 pkt 1 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, a także przepisów art. 47 ust. 1 i ust. 5 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia, uznał, że w obrocie dopuszczone są nazwy wyznaczone przez przepisy prawne, nazwy zwyczajowe oraz inne nazwy, o ile zawierają precyzyjny opis środka spożywczego. Organ zauważył, że w odniesieniu do produktów mięsnych typu kiełbasa, nie istnieją stosowne przepisy prawne regulujące powyższe zagadnienie. Konieczne jest zatem, jak uznał organ odwoławczy, oparcie się na tradycyjnym nazewnictwie oraz na opisie środka spożywczego. Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno- Spożywczych uznał, że określenie "wiejska" nie mieści się w kategorii nazw zwyczajowych, tj. nie ma ustalonej praktyki stosowania takiej nazwy, w szczególności brak jest określonych parametrów produktu, który mógłby zostać nazwany w powyższy sposób. Zdaniem organu odwoławczego, określenie to nie jest również elementem fantazyjnym. Przede wszystkim, jak podniósł organ, nazwa "wiejski" nie jest neutralnym określeniem niepowiązanym w żaden sposób z produktem, w tym przede wszystkim z jego jakością. W tej sytuacji, zdaniem organu odwoławczego, wykluczone jest uznanie spornego określenia za element wymyślony, o którym mowa w art. 47 ust. 5 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia.
Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno- Spożywczych uznał, że określenie "wiejska" jest elementem opisu środka spożywczego, gdyż może zostać przez konsumentów odczytane jako istotne źródło informacji o produkcie, w tym o sposobie produkcji oraz o użytych składnikach. Według organu, brak określenia w przepisach zakresu znaczeniowego określenia "wiejska" nakazuje tym większą ostrożność. Organ odwoławczy stwierdził, że podanie w oznakowaniu błędnej nazwy lub niezgodnej ze stanem faktycznym uniemożliwia podjęcie przez konsumenta świadomego wyboru i narusza w sposób istotny jego prawo do rzetelnej informacji o cechach produktu. W tej sytuacji, zdaniem organu, wszystkie umieszczone w oznakowaniu określenia, w szczególności nazwa produktu, muszą być jednoznaczne, precyzyjne i wykluczać rozbieżne interpretacje.
Organ odwoławczy podkreślił, że część konsumentów jest zdania, że "wiejska produkcja" żywności wykluczała stosowanie chemicznych dodatków do żywności, a utrwalanie żywności dokonywało się przy zastosowaniu naturalnych metod, takich jak wędzenie, czy też suszenie. Tym samym, jak stwierdził organ, w świadomości części konsumentów ugruntował się pogląd, iż produkty "wiejskie" bądź "domowe" są wolne od substancji dodatkowych, a ich utrwalanie odbywa się na drodze naturalnych procesów. Dodatkowo takie produkty mogą wskazywać na użycie surowców (np. mięsa) z tradycyjnych hodowli. W związku z tym Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno- Spożywczych uznał, że określenie "wiejski" zamieszczone w oznakowaniu produktów spożywczych, może zatem kojarzyć się konsumentom z tradycją, naturalnymi składnikami, brakiem tzw. "ulepszaczy", czy też odpowiednim doborem surowców oraz dobrą jakością. Organ odwoławczy uznał, że mimo licznych zalet, artykuły rolno-spożywcze zawierające w swych składach paletę substancji dodatkowych odbiegają od oczekiwań konsumentów, którzy poszukują produktów naturalnych, wolnych od konserwantów i wzmacniaczy smaku. Zdaniem organu, skład zakwestionowanej partii kiełbasy nie spełnia powyższych oczekiwań stawianych wobec kiełbasy wiejskiej przez część konsumentów.
Organ odwoławczy uznał, że nawet przyjmując, iż część konsumentów nie przywiązuje wagi go określenia "wiejski" lub będąc nieufnym, nie spodziewa się, iż pod powyższym określeniem kryje się produkt o podwyższonej jakości, nie zmienia to faktu, iż przepisy prawa żywnościowego zostały naruszone, albowiem - zdaniem organu - sprzeciwiają się one każdej praktyce mogącej, nawet potencjalnie, wprowadzić konsumentów w błąd (również część konsumentów). Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno- Spożywczych stwierdził bowiem, że na gruncie zarówno ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, jak i ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia należy przyjąć, że oznakowanie wprowadzające w błąd to nie tylko oznakowanie nieprawdziwe czy mylące, ale również niepełne, niewystarczająco precyzyjne, czy też wieloznaczne. Organ odwoławczy wskazał, że za przedstawioną wykładnią przemawia zawarty w art. 46 ust. 1 pkt 1 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia otwarty katalog przypadków wprowadzenia w błąd, a także wykładnia celowościowa tejże ustawy (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 24 września 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 901/10). Zdaniem organu, to na producencie ciąży obowiązek takiego nazwania produktu, by jego oznakowanie, w tym w szczególności nazwa, były jednoznaczne, precyzyjne i nie stawiały konsumenta przed koniecznością żmudnej interpretacji umieszczonej nazwy, w tym szczegółowych oględzin jego składu, badania, czy producent prowadzi wyłącznie masową produkcję, itp.
Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno- Spożywczych uznał, że ze zgromadzonej w sprawie dokumentacji wynika, że producent nie wykazał zasadności użycia określenia "wiejska" w zakwestionowanym produkcie. Zdaniem organu odwoławczego, z przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego wynika, że skład oraz metody produkcji spornego wyrobu jednoznacznie wskazują, iż "Kiełbasa wiejska" jest produktem przemysłowym, zawierającym wiele dodatków funkcyjnych, m.in. glutaminan sodu. Według organu, również z załączonej do akt opinii Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego wynika, że zakwestionowany produkt poddawany jest "standardowym zabiegom przy produkcji tego typu asortymentu". Tym samym, zdaniem organu, należy uznać, że powołana przez stronę skarżącą ekspertyza wskazuje, że sporna "Kiełbasa wiejska" wyprodukowana przez skarżącą spółkę D. sp. z o.o. nie wyróżnia się szczególnymi właściwościami na tle innych produktów. Tym samym, zdaniem organu odwoławczego, nazwa "kiełbasa wiejska" sugeruje inną jakość, niż pozostałe produkty oznaczone jako "kiełbasa", a niezawierające dookreślenia "wiejska", co stanowi nieuprawnione wyróżnienie produktu i wprowadza konsumenta w błąd.
W związku z powyższym, Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno- Spożywczych uznał, że z uwagi na zastosowanie określenia "wiejska" w nazwie artykułu rolno-spożywczego, zawierającego w swoim składzie m.in. glukozę, aromaty, barwniki, czy też wzmacniacz smaku (glutaminian monosodowy), skarżąca spółka dopuściła się naruszenia art. 6 ust. 2 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych w związku z art. 46 ust. 1 lit. a ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, poprzez wprowadzenie konsumenta w błąd co do nazwy produktu oraz składu "Kiełbasy wiejskiej". W ocenie organu odwoławczego, na stwierdzenie powyższego naruszenia nie ma wpływu fakt, iż strona skarżąca zamieściła na etykiecie spornego artykułu "Kiełbasa wiejska" pełny skład tego produktu, albowiem podanie prawidłowej listy składników nie zwalnia producenta z obowiązku stosowania nazwy zgodnej z przepisami prawa i przede wszystkim niewprowadzającej konsumenta w błąd. Zdaniem organu, żadne regulacje nie zwalniają wprawdzie konsumenta z obowiązku czytania składu, niemniej jednak producent jest odpowiedzialny za umieszczenie na etykiecie spójnych informacji. Według organu odwoławczego, nie może być tak, że nazwa produktu nie jest adekwatna do jego składu, gdyż powoduje to w konsumencie niepewność, co do prawdziwości podanych w oznakowaniu informacji. W związku z powyższym, organ odwoławczy uznał, że twierdzenie strony skarżącej, jakoby umieszczenie składu produktu zwalnia ją z odpowiedzialności za podanie nieprawdziwej nazwy nie zasługuje na uwzględnienie.
Ustosunkowując się do przedłożonej przez stronę skarżącą w toku postępowania administracyjnego opinii mgr inż. P. S. z Oddziału Technologii Mięsa i Tłuszczu Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego im. Prof. Wacława Dąbrowskiego z dnia 25 listopada 2013 r., Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno- Spożywczych uznał, że przedstawiona opinia jest opinią prawną, tj. dotyczy interpretacji przepisów, mimo że została sporządzona przez przedstawiciela instytucji zajmującej się co do zasady technologią mięsa, a nie interpretacją przepisów prawa. Organ przyznał, że opinia ta stanowi dowód w sprawie. Organ odwoławczy zauważył, że autor opinii wskazał w niej, że termin "wiejska" jest nazwą fantazyjną i jej używanie jest legalne, gdyż przepisy prawa nie zabraniają używania takiego określenia. Odnosząc się do tego poglądu, organ odwoławczy wskazał, że zgodnie z przytoczonymi w decyzji przepisami nazwa wymyślona nie odnosi się co do zasady do cech produktu, a ponadto nie może zastąpić opisu środka spożywczego. Zdaniem organu, do typowych nazw fantazyjnych można zaliczyć takie określenia, jak "Grzesiek" w odniesieniu do wafelka, czy też "Bakuś" w odniesieniu do serka. Natomiast, zdaniem organu, określenie "wiejski" nie jest określeniem fantazyjnym, lecz stanowi opis produktu, gdyż przez część konsumentów może zostać odebrane jako informacja odnosząca się do specjalnego, tj. odbiegającego od standardowego, sposobu produkcji, czy też składu. Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno- Spożywczych zauważył ponadto, że w przedmiotowej opinii podniesiono również, iż w domowej produkcji oraz w domowej kuchni rozpowszechnione są mieszanki przyprawowe (kostki rosołowe, przyprawa "warzywko"), które zawierają szereg dozwolonych substancji dodatkowych, m.in. glutaminian sodu. Zgadzając się z uwagą opiniującego, organ stwierdził jednakże, iż z drugiej strony należy zauważyć, że na rynku dostępne są produkty pozbawione substancji dodatkowych, zaś konsumenci coraz częściej wybierają żywność, której skład zawiera jedynie niezbędne składniki, a jej smak pochodzi z naturalnych składników, a nie jest pochodną użycia wzmacniaczy smaku (np. glutaminianu sodu wprowadzającego smak mięsny do "Kiełbasy wiejskiej" produkowanej przez skarżącą spółkę D. sp. z o.o.). Zdaniem organu odwoławczego, konsumenci świadomi, iż na rynku znajdują się różnego typu produkty, tj. takie, które zawierają substancje dodatkowe oraz produkty ich pozbawione, mogą stwierdzić, że produkt oznaczony jako "wiejski" należy do tej drugiej kategorii. W świetle powyższych wyjaśnień, mając ponadto na względzie przywołane w uzasadnieniu decyzji przepisy prawa żywnościowego, organ odwoławczy uznał, iż twierdzenia zawarte w przedstawionej przez stronę skarżącą opinii Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego nie zasługują na uwzględnienie.
Biorąc powyższe pod uwagę, Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych stwierdził, iż uzasadnione jest uznanie zakwestionowanego produktu, jako produktu zafałszowanego, w rozumieniu art. 3 pkt 10 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. Zdaniem organu odwoławczego, wspomniany przepis wskazuje przykładowe sytuacje, w których zachodzi zafałszowanie, zaś wśród tych sytuacji wymienia m.in. podanie w oznakowaniu nazwy niezgodnej z prawdą, jak ma to miejsce w niniejszej sprawie. Tym samym, jak uznał organ, producent wprowadził do obrotu produkt zafałszowany, co w konsekwencji daje podstawę do nałożenia na stronę skarżącą kary pieniężnej wskazanej w art. 40a ust. 1 pkt 4 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych.
Odnosząc się do kwestii kary, organ odwoławczy zauważył, iż zafałszowanie produktu nie jest uzależnione od stwierdzenia winy, czy też celowego działania po stronie producenta. Zdaniem organu, odpowiedzialność za zafałszowanie produktu, ustanowiona w przepisie art. 40a ust. 1 pkt 4 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, jest odpowiedzialnością obiektywną, uzależnioną jedynie od wprowadzenia bądź nie danego produktu do obrotu, gdzie pojęcie wprowadzenia do obrotu należy interpretować zgodnie z przepisem art. 3 ust. 8 rozporządzenia (WE) nr 178/2002, który zawiera definicję "wprowadzenia na rynek". Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno- Spożywczych stwierdził, iż w toku kontroli organ pierwszej instancji bezspornie ustalił, iż skarżąca spółka D. sp. z o.o. posiadała zakwestionowane artykuły rolno-spożywcze. Organ odwoławczy uznał, że przedmiotowe artykuły były przez stronę skarżącą posiadane w celu oferowania do sprzedaży, a więc tym samym zostały wypełnione przesłanki do uznania, iż strona skarżąca wprowadziła do obrotu produkt zafałszowany.
Ustosunkowując się do zarzutu naruszenia przepisu art. 107 § 1 k.p.a., poprzez niewskazanie w precyzyjny sposób przepisów prawa unijnego, które zostały naruszone, organ odwoławczy podniósł, iż wprawdzie organ pierwszej instancji nie wskazał w uzasadnieniu spornej decyzji administracyjnej wszystkich stosownych przepisów z dokładnym wskazaniem numeru przywołanego artykułu, niemniej uznał jednocześnie, że uchybienie to nie miało jednak istotnego wpływu na rozstrzygnięcie wydane w niniejszej sprawie, tym bardziej, że powołane przez organ pierwszej instancji przepisy były prawidłowe. Ponadto, organ odwoławczy wskazał, że uzupełnił braki w uzasadnieniu decyzji wydanej w drugiej instancji poprzez przywołanie przepisów art. 8 ust. 1, art. 16 i art. 17 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 178/2002.
Odnosząc się z kolei do zarzutu naruszenia przez organ pierwszej instancji przepisów art. 7 w zw. z art. 8 k.p.a., poprzez pominięcie dowodu z opinii Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego z dnia 25 listopada 2013 r., Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych stwierdził, że organ pierwszej instancji zapoznał się z przedstawionym przez stronę dowodem w postaci wspomnianej opinii i uznał, że dotyczy ona kwestii istotnych dla postępowania, dopuszczając przedmiotową opinię, jako dowód w sprawie. Ponadto, organ odwoławczy zauważył, że na stronie 5 uzasadnienia spornej decyzji organ pierwszej instancji przywołał główne tezy przedstawione we wspomnianej opinii, a następnie odniósł się do nich, wyjaśniając dlaczego twierdzenia zawarte w tej opinii nie znajdują potwierdzenia w przepisach. Tym samym, organ odwoławczy uznał, że nie można się zgodzić z twierdzeniem strony skarżącej, jakoby organ pierwszej instancji nie odniósł się w decyzji do przedstawionej przez spółkę opinii. Ponadto, organ odwoławczy wskazał, że organ pierwszej instancji odniósł się do złożonych przez stronę skarżącą zastrzeżeń do protokołu kontroli z dnia [...] października 2013 r. Zdaniem organu odwoławczego, wszystkie zgłoszone przez stronę skarżącą zastrzeżenia zostały wzięte pod uwagę w postępowaniu w pierwszej instancji, zaś organ pierwszej instancji ustosunkował się do nich, wskazując na nieprawidłowość przyjętego przez stronę skarżącą stanowiska. Tym samym, organ odwoławczy uznał za niezasadny zarzut naruszenia art. 7 i art. 8 k.p.a.
Następnie, Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, powołując się na brzmienie przepisów art. 40a ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 40a ust. 5 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych - podniósł, że ustalając wysokość kary w niniejszej sprawie, uznał, iż stopień szkodliwości należy ocenić za średni, albowiem producent zastosował wprawdzie nazwę wprowadzającą konsumenta w błąd, niemniej jednocześnie umieścił na etykiecie wszystkie użyte do produkcji składniki oraz podał prawidłową nazwę producenta, a więc nie naruszył innych przepisów prawa żywnościowego.
Oceniając z kolei stopień zawinienia, organ odwoławczy stwierdził, zgadzając się w tym zakresie ze stanowiskiem organu pierwszej instancji, że w sprawie nie zgromadzono dowodów świadczących o celowym działaniu skarżącego przedsiębiorcy. Niemniej, organ odwoławczy uznał, że skarżąca spółka nie dołożyła jednak należytej staranności wymaganej od profesjonalnego podmiotu działającego na rynku spożywczym, co w konsekwencji doprowadziło do wprowadzenia do obrotu handlowego artykuły rolno-spożywczego niespełniającego wymagań jakości handlowej. Jednocześnie, organ odwoławczy podkreślił, że przedsiębiorca powinien być świadomy podstawowych obowiązków, jakie na nim spoczywają, jako na profesjonaliście działającym na rynku spożywczym od wielu lat. Ponadto, organ podkreślił, że podmiot działający na rynku spożywczym nie może zasłaniać się nieznajomością prawa powszechnie obowiązującego.
Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych stwierdził również, że przy ocenie zakresu naruszenia wziął pod uwagę okoliczność, że kontrola zakwestionowanej kiełbasy poza nieprawidłowością dotyczącą użycia nazwy "wiejska" nie wykazała innych nieprawidłowości w oznakowaniu. Podobnie, jak zauważył organ, również przeprowadzone badania laboratoryjne nie wykazały nieprawidłowości. Organ odwoławczy podniósł również, że uwzględniono ponadto niewielką ilość i wartość partii. Tym samym, zdaniem organu odwoławczego, zakres naruszenia należy uznać za niewielki.
Oceniając z kolei dotychczasową działalność skarżącego przedsiębiorcy, Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno- Spożywczych stwierdził, iż podmiot był już karany w 2012 r. przez Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno- Spożywczych w S. , który w decyzji zakwestionował nazwę produktu "Parówki z kurcząt". Organ odwoławczy zauważył, że przedmiotowa decyzja została utrzymana następnie przez organ drugiej instancji, zaś skarga spółki oddalona przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyroku z dnia 25 lipca 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 1289/13. Ponadto, organ odwoławczy wskazał, że skarżąca spółka była karana również w 2010 r. w związku z zafałszowaniami artykułów rolno-spożywczych.
Mając na względzie powyższe, organ odwoławczy uznał, że wymierzenie kary na podstawie art. 40a ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 40 ust. 5 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych jest uzasadnione, zaś przesłanki do określenia jej wysokości zostały ocenione prawidłowo. Tym samym, zdaniem organu, zarzut strony skarżącej, jakoby przy ustalaniu wysokości kary pieniężnej doszło do naruszenia wspomnianych przepisów cyt. ustawy, nie jest zasadny.
Pismem z dnia 7 kwietnia 2014 r. skarżąca spółka, reprezentowana przez radcę prawnego, wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na w/w decyzję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z dnia [...] marca 2014 r.
Zaskarżonej decyzji strona zarzuciła:
1) rażące naruszenie przepisów ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych - poprzez ich błędne zastosowanie, w szczególności art. 3 pkt 10 lit. b, art. 4 ust. 1, art. 7 ust. 2 pkt 1, art. 40a ust. 1 pkt 4 oraz art. 40a ust. 5,
2) rażące naruszenie przepisów ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia - poprzez ich błędne zastosowanie, w szczególności art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a, art. 47 ust. 1 oraz art. 47 ust. 5,
3) błędną wykładnię i zastosowanie przepisów rozporządzenia (WE) nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołujące Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiającego procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności, w szczególności art. 8 ust. 1, art. 16 oraz art. 17 ust. 1,
4) naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. przepisów ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego, w szczególności:
- naruszenie art. 7 k.p.a. (zasada prawdy obiektywnej) - zgodnie z którą w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli - co nie zostało spełnione w niniejszym postępowaniu,
- naruszenie art. 77 § 1 k.p.a. - zgodnie z którym organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy - czego organ w rzeczywistości nie dokonał,
- naruszenie art. 8 k.p.a. - zgodnie z którym organy administracji publicznej prowadzą postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej - w tym zakresie organ nie wypełnił dyspozycji tego przepisu.
Mając na względzie powyższe zarzuty, skarżąca spółka wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w S. w całości, a także o zasądzenie od organu na rzecz strony skarżącej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi strona, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w odwołaniu od decyzji wydanej przez organ pierwszej instancji - zarzuciła, iż organ odwoławczy, wydając zaskarżoną decyzję, dokonał dowolnej interpretacji przepisów. Ponadto, zdaniem strony skarżącej, interpretacja przepisów zaprezentowana przez organ odwoławczy jest całkowicie oderwana od rzeczywistości, a także realiów rynku konsumenckiego. Skarżąca spółka uznała przede wszystkim, że na gruncie obowiązujących przepisów brak jest określenia znaczenia słowa "wiejska". Zdaniem strony skarżącej, z uwagi na fakt, iż nie sposób doszukać się przepisów, które regulują tą kwestię, producenci stosują wspomniane słowo w określaniu produktów, które w swej istocie nie mogą mieć żadnego związku z wyjątkowym procesem produkcji, czy też pochodzenia. Strona zauważyła, że niejednokrotnie producenci nazywają swoje produkty "wiejskimi", gdy w rzeczywistości nie można przypisać tym produktom takiego charakteru. Skarżąca spółka wskazała, że na rynku figurują takie produkty, jak "serek wiejski", "pasztet wiejski" czy też "smalec wiejski". W tym miejscu, strona podniosła tytułem przykładu, iż wspomniany serek wiejski nie jest niczym innym, jak twarogiem ziarnistym, który podlega szeregu procesom, daleko odbiegającym od tradycyjnego sposobu produkcji. Zdaniem strony skarżącej, podstawiając powyższy produkt pod dokonaną przez organ interpretację przepisów, nie sposób znaleźć jakiejkolwiek korelacji tego produktu ze znaczeniem nazewnictwa "wiejski". Co więcej, jak podniosła strona skarżąca, przykładowy "serek wiejski" jest towarem masowym, bez użycia wyjątkowego procesu produkcyjnego. Tym samym, zdaniem strony skarżącej, konsumenci pozostają świadomi, iż taki produkt, pomimo stosowanej nazwy, nie wiąże się w żaden sposób z jego wysoką jakością, wyjątkowością, czy też tradycyjnym sposobem produkcji. W ocenie strony skarżącej, trudno zgodzić się z tezą organu, jakoby produkt o nazwie "wiejski" stanowił jednoznacznie o jego wyjątkowości. Niezależnie jednak od powyższego, skarżąca spółka uznała, że nie sposób również stwierdzić, iż znaczenie nazwy "wiejska" (w kontekście produktu - kiełbasy) jest odczytywane przez konsumentów jako pierwsza, najistotniejsza informacja o produkcie. Strona skarżąca uznała, że konsument w pierwszej kolejności dokonuje oceny produktu pod względem organoleptycznym, częstokroć zwracając większość uwagi na kolor, czy też zapach. Ponadto, zdaniem strony, coraz większa świadomość tak prawna, jak i obiektywna, konsumentów powoduje sięgnięcie przez nich do składu surowcowego produktu, który w przedmiotowym przypadku został należycie określony, co zresztą nie było kwestionowane przez organ.
Strona skarżąca zwróciła ponadto uwagę, iż organ odwoławczy, powołując się na przepisy prawa materialnego, wysuwa na tej podstawie twierdzenia, które nie wynikają z tych przepisów. Strona skarżąca uznała, iż dokonując zarówno literalnej, jak i celowościowej interpretacji przepisu art. 46 ust. 1 pkt. 1 lit. a ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia, trudno doszukać się zamysłu ustawodawcy, wedle którego stosowanie w składzie produktu substancji konserwujących, może powodować wprowadzanie konsumentów w błąd. Strona skarżąca wskazała, iż sporny produkt zawiera w swym składzie substancje, które są powszechnie stosowane przy produkcji tego typu wyrobów. Ponadto, strona zauważyła, iż żadna z zastosowanych substancji nie jest zabroniona, a jej stężenie nie przekracza obowiązujących norm. Co więcej, skarżąca spółka podniosła, iż wykazuje w składzie produktu zawartość substancji, których - w świetle obowiązujących przepisów - nie ma obowiązku ujawniać.
Skarżąca spółka nie zgodziła się z twierdzeniem organu, jakoby "część konsumentów jest zdania, że "wiejska produkcja" żywności wykluczała stosowanie chemicznych dodatków do żywności, a utrwalanie żywności dokonywało się przy zastosowaniu naturalnych metod, takich jak wędzenie, suszenie". Po pierwsze, strona skarżąca zarzuciła, iż organ odwoławczy nie powołał na okoliczność uzasadnienia tej tezy jakichkolwiek obowiązujących przepisów prawa. Ponadto, skarżąca spółka zakwestionowała, jakoby taka teoria miała poparcie w przepisach, jak i w orzecznictwie. W ocenie strony skarżącej, organ odwoławczy, uzasadniając swoje stanowisko, oparł się wyłącznie na własnych przemyśleniach i refleksjach, a nie na przepisach. Niemniej jednak, strona skarżąca, ustosunkowując się do powyższego stanowiska organu - wskazała, iż produkt, którego nazwa została zakwestionowana przez organ, nie zawiera w swym składzie dodatków chemicznych, ulepszaczy oraz tzw. zamienników mięsa. Skarżąca przyznała, iż w składzie surowcowym spornej kiełbasy znajdują się takie składniki, jak przeciwutleniacze, regulatory kwasowości, czy też substancja konserwująca, które łącznie niezbędne są do zachowania prawidłowej struktury mikrobiologicznej kiełbasy (m. in. stosowanie substancji E-250 ma zapobiec pojawieniu się niebezpiecznych dla życia konsumenta mikroorganizmów). Niemniej, strona wskazała przy tym również, iż sporna kiełbasa poddawana jest procesowi wędzenia, podczas którego używane są wiórki wędzarnicze. Zdaniem strony, przedmiotowy produkt jest zatem wolny od jakichkolwiek aromatów wędzarniczych lub substancji tego typu. Natomiast, jak zauważyła strona skarżąca, zastosowanie takich składników, jak sole peklujące, jest znane od wielu lat i wykorzystywane nie tylko w produkcji masowej, ale również w produkcji "domowej".
Strona skarżąca zarzuciła, iż nie można zgodzić się z interpretacją organu, jakoby produkcja kiełbasy w warunkach przemysłowych przesądzała o braku możliwości oznaczania jej nazwą "wiejska". W ocenie skarżącej spółki, organ oparł swoją decyzję jedynie na własnych przeświadczeniach, niemających żadnej podstawy prawnej. Zdaniem strony skarżącej, nie można bowiem ustalać, iż produkcja przemysłowa może niweczyć oznaczenie produktu nazwą "wiejski". W konsekwencji, strona uznała, że nazwa ta nie stanowi naruszenia przepisów oraz nie wprowadza konsumenta w błąd, co do tożsamości produktu.
Odnosząc się z kolei do twierdzeń organu, iż produkt oznaczany nazwą "wiejski" może kojarzyć się konsumentom z tradycją, naturalnymi składnikami, brakiem "ulepszaczy", doborem odpowiednich surowców oraz dobrą jakością, strona skarżąca zauważyła, iż - jeśli chodzi o sporną kiełbasę - to uzyskanie 100 gram gotowego produktu wymaga zastosowania 125 gram mięsa z kurcząt, co daje stratę produktową rzędu 25%. Według strony, czyni to wspomnianą kiełbasę jednocześnie produktem niskowydajnym i bardzo dobrym jakościowo.
Ponadto, strona skarżąca uznała, iż - wbrew twierdzeniom organu - oznaczenie produktu nazwą "wiejska" nie ma na celu wyróżnienie produktu, lecz stanowi tzw. nazwę własną produktu.
W konsekwencji, strona skarżąca uznała, iż organ dokonał rażącego naruszenia wskazanych w petitum skargi przepisów ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych - poprzez ich błędne zastosowanie w okolicznościach niniejszej sprawy.
Strona skarżąca uznała również, iż organ odwoławczy jest niekonsekwentny w swej argumentacji, albowiem z jednej strony wskazuje, jakie działania mogą być uznane za zabronione, a z drugiej - posługuje się pojęciem "potencjalnego wprowadzania w błąd - również części konsumentów". Zdaniem strony skarżącej, taka interpretacja przepisów w rzeczywistości pozwala organowi na kwestionowanie jakiegokolwiek produktu, w tym o nazwie "wiejski", albowiem określenie "potencjalne" może zawierać w zasadzie wszystkie desygnaty szeroko rozumianego pojęcia "wątpliwości", co pozwala organowi na dowolność i pełną swobodę w interpretacji.
W związku z powyższym, skarżąca spółka stanęła na stanowisku, iż używanie pojęcia "wiejski" nie powoduje konieczności posiadania przez produkt cech wyjątkowości. Co więcej, strona zauważyła, iż na rynku znajduje się wiele produktów opatrzonych nazwą "wiejski", jednakże produkty te nie cechują się wyjątkowością, czy też specjalnymi właściwościami. Nie istnieją bowiem żadne rygory określania produktu nazwą "wiejska", bowiem brak jest przepisów regulujących zarówno skład surowcowy, jak i technologię wytwarzania takiego wyrobu, a dokonywaną przez organ wykładnię przepisów prawa materialnego należy uznać za dowolną, niemającą oparcia w obowiązującym stanie prawnym.
Ponadto, strona skarżąca nie zgodziła się z argumentacją organu odwoławczego, który twierdził, jakoby skarżąca spółka naruszyła przepisy rozporządzenia (WE) nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r., w szczególności art. 8 ust. 1, art. 16 i art. 17 ust. 1 tego aktu. Strona skarżąca zarzuciła, iż organ dokonał dowolnej interpretacji wspomnianych przepisów europejskich, które nie odnoszą się w żadnej mierze do pojęcia nazwy "wiejska".
Zdaniem strony skarżącej, organ odwoławczy w przedmiotowej sprawie błędnie zastosował przepis art. 3 pkt 10 lit. b ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, uznając, iż oznaczenie produktu nazwą "wiejska" stanowi zafałszowanie, w rozumieniu tego przepisów. Według strony, wbrew zarzutom organu, sporny produkt jest oznakowany dozwoloną nazwą, która nie jest zakazana przez obowiązujące przepisy prawa.
W konsekwencji, zdaniem strony skarżącej, w przedmiotowej sprawie nie było żadnych podstaw tak prawnych, jak i faktycznych do zastosowania przepisów art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia w związku z art. 40a ust. 1 pkt 4 i ust. 5 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, a więc brak był podstaw do nałożenia sankcji za wprowadzenie do obrotu artykułu rolno-spożywczego zafałszowanego, co świadczy o naruszenie prawa materialnego poprzez jego błędną wykładnię.
Uzasadniając zarzut naruszenia prawa procesowego, tj. art. 7 k.p.a. oraz art. 8 k.p.a., strona skarżąca podniosła, iż organ dokonał jedynie interpretacji przepisów, nie popierając swojego stanowiska ani wiarygodnymi dowodami, ani też przekonywującą wykładnią prawa. Strona zarzuciła, iż działanie organu odwoławczego miało jedynie na celu "usprawiedliwienie" organu pierwszej instancji.
Powołując się z kolei na zarzut naruszenia przepisu art. 77 k.p.a., strona skarżąca uznała, że organ odwoławczy ograniczył się jedynie do kwestionowania opinii przedłożonej przez skarżącą spółkę, natomiast nie przeprowadził dowodu chociażby z opinii innego instytutu naukowego lub jednostki, która dokonałaby analizy przedmiotowego stanu faktycznego.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno- Spożywczych wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2014 r. poz. 1647), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., dalej także: "p.p.s.a.").
Należy jednocześnie wyraźnie zaznaczyć, że od dnia wejścia w życie Traktatu Akcesyjnego z dnia 16 kwietnia 2003 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864), na mocy którego Polska stała się państwem członkowskim Unii Europejskiej, kontrola sądu administracyjnego obejmuje również zgodność rozstrzygnięć organów administracji publicznej z prawem wspólnotowym (prawem Unii Europejskiej), rozumianym jako całokształt dorobku prawnego Wspólnoty Europejskiej (acquis communautaire), w tym zasad ogólnych prawa wspólnotowego (prawa Unii Europejskiej), interpretowanych oraz stosowanych w sposób jednolity na całym obszarze Unii Europejskiej. W tej sytuacji, poczynając od dnia 1 maja 2004 r., sąd administracyjny, dokonując analizy legalności zaskarżonego rozstrzygnięcia, zobowiązany jest uwzględnić fakt, iż w systemie prawa stanowionego z pojęciem prawa należy wiązać nie tylko przepisy stanowione w ramach krajowego systemu prawa przez uprawnione polskie organy władzy, ale również przepisy przyjęte przez instytucje Unii Europejskiej. Zgodnie z art. 2 Aktu dotyczącego warunków przystąpienia, będącego integralną częścią wspomnianego wyżej Traktatu podpisanego w dniu 16 kwietnia 2003 r. w Atenach, państwo członkowskie jest związane po pierwsze - postanowieniami traktatów założycielskich (pierwotnym prawem wspólnotowym), po drugie - aktami przyjętymi przez instytucje Unii Europejskiej (wtórnym prawem wspólnotowym), zaś po trzecie - wykładnią i stosowaniem prawa wspólnotowego wynikającą z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Nie ulega wątpliwości, że zarówno wojewódzkie sądy administracyjne, jak i Naczelny Sąd Administracyjny będące sądami wspólnotowymi, jako sądy krajowe państwa członkowskiego są związane wykładnią prawa wspólnotowego (prawa Unii Europejskiej) wynikającą z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej także: "TSUE"), wydanego w celu zapewnienia jednolitego stosowania prawa wspólnotowego we wszystkich państwach członkowskich.
W ocenie Sądu, analizowana pod tym kątem skarga spółki D. sp. z o.o. z siedzibą w S. nie zasługuje na uwzględnienie i podlega oddaleniu, albowiem sporne decyzje administracyjne wydane przez organy obu instancji nie naruszają stosownych przepisów prawa.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, rozstrzygając w niniejszej sprawie - uznał, że zarówno zaskarżona decyzja Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z dnia [...] marca 2014 r., jak również utrzymana nią w mocy decyzja Zachodniopomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z dnia [...] grudnia 2013 r., nr [...] , nakładająca na skarżącą spółkę karę pieniężną w wysokości 3.000 złotych za wprowadzenie do obrotu artykułu rolno-spożywczego zafałszowanego o nazwie: "Kiełbasa wiejska, kiełbasa z kurcząt, grubo rozdrobniona, parzona, wędzona, podsuszana a'300 g, wielkość partii produkcyjnej: 84,00 kg, wartość partii: 1.710,80 zł, numer partii: 58900290-00 wyprodukowanej przez D. sp. z o.o." - nie naruszają zarówno przepisów prawa materialnego, w tym unormowań wskazanych zarówno w ustawie z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, jak również w ustawie z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia, a także nie naruszają stosownych norm prawa europejskiego, o których mowa w przepisach zarówno dyrektywy nr 2000/13/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 marca 2000 r. w sprawie zbliżania ustawodawstw Państw Członkowskich w zakresie etykietowania, prezentacji i reklamy środków spożywczych, jak i rozporządzenia (WE) nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołującego Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiającego procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności.
Zdaniem Sądu, organy Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych obu instancji, wydając sporne decyzje administracyjne, nie dopuściły się również naruszenia przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, w tym w szczególności art. 6 k.p.a., art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 1 i § 3 k.p.a., w stopniu mogącym mieć jakikolwiek istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy.
Podstawę materialnoprawną obu spornych decyzji wydanych w niniejszej sprawie stanowi przepis art. 40a ust. 1 pkt 4 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, zgodnie z którym: "Kto wprowadza do obrotu artykuły rolno-spożywcze zafałszowane, podlega karze pieniężnej w wysokości nie wyższej niż 10% przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary, nie niższej jednak niż 1.000 zł".
Powyższy przepis reguluje administracyjną odpowiedzialność o charakterze obiektywnym za wprowadzenie do obrotu artykułu rolno-spożywczego zafałszowanego. Obiektywizm tej odpowiedzialności wyraża się w tym, że wystarczy samo stwierdzenia zaistnienia okoliczności wprowadzenia do obrotu zafałszowanego artykułu, aby bez przypisywania winy osobie, która dokonuje tej czynności, organ zobligowany był do wymierzenia sankcji przewidzianej w tym przepisie. Obiektywizm ten zakłada zatem automatyzm sankcji za naruszenie ustawowych przepisów. Uzasadnieniem tego typu odpowiedzialności jest przede wszystkim jej funkcja prewencyjna, co nie wyłącza również funkcji dyscyplinująco-represyjnej (vide: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 lipca 2012 r., sygn. akt II GSK 917/11; podobnie: wyrok NSA z dnia 16 grudnia 2014 r., sygn. akt II GSK 2033/13).
Nie ulega wątpliwości, że dla zastosowania niniejszej sankcji muszą być jednak spełnione ustawowe przesłanki zawarte w przywołanym przepisie. Musi mieć miejsce zatem, fakt wprowadzenia do obrotu artykułu rolno-spożywczego i artykuł ten musi spełniać wymóg artykułu zafałszowanego.
Artykułami rolno-spożywczymi, w świetle art. 3 pkt 1 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz art. 2 rozporządzenia (WE) nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołujące Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiające procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności, są środki spożywcze (żywność) oznaczające "jakiekolwiek substancje lub produkty, przetworzone, częściowo przetworzone lub nieprzetworzone, przeznaczone do spożycia przez ludzi lub, których spożycia przez ludzi można się spodziewać".
Wprowadzeniem do obrotu (na rynek) artykułów rolno-spożywczych (żywności), w świetle art. 3 ust. 3 pkt 52 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia oraz art. 3 pkt 8 rozporządzenia (WE) nr 178/2002, "oznacza posiadanie żywności lub pasz w celu sprzedaży, z uwzględnieniem oferowania do sprzedaży lub innej formy dysponowania, bezpłatnego lub nie oraz sprzedaż, dystrybucję i inne formy dysponowania".
Na podstawie powyższych regulacji, bez wątpienia można stwierdzić, iż skarżąca spółka dokonywała wprowadzenia do obrotu artykułu rolno-spożywczego w postaci spornego produktu o nazwie "Kiełbasa wiejska, kiełbasa z kurcząt, grubo rozdrobniona, parzona, wędzona, podsuszana a'300 g, wielkość partii produkcyjnej: 84,00 kg, wartość partii: 1.710,80 zł, numer partii: 58900290-00 wyprodukowanej przez D. sp. z o.o."
Przechodząc do definicji zafałszowanego artykułu rolno-spożywczego należy w pierwszej kolejności wskazać na szereg obowiązków związanych z artykułami rolno-spożywczymi, wynikających z prawa żywnościowego.
Jak wynika zatem z art. 4 ust. 1 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, wprowadzane do obrotu artykuły rolno-spożywcze powinny spełniać wymagania w zakresie jakości handlowej, jeżeli w przepisach o jakości handlowej zostały określone takie wymagania, oraz dodatkowe wymagania dotyczące tych artykułów, jeżeli ich spełnienie zostało zadeklarowane przez producenta.
Zgodnie z przepisem art. 3 pkt 5 cyt. ustawy, jakość handlową stanowią cechy artykułu rolno-spożywczego dotyczące jego właściwości organoleptycznych, fizykochemicznych i mikrobiologicznych w zakreśli technologii produkcji, wielkości lub masy oraz wymagania wynikające ze sposobu produkcji, opakowania, prezentacji i oznakowania, nieobjęte wymaganiami sanitarnymi, weterynaryjnymi lub fitosanitarnymi.
Przepis art. art. 45 ust. 2 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia stanowi, że oznakowanie środka spożywczego obejmuje wszelkie informacje w postaci napisów i innych oznaczeń, w tym znaki towarowe, nazwy handlowe, elementy graficzne i symbole, dotyczące środka spożywczego i umieszczone na opakowaniu, etykiecie, obwolucie, ulotce, zawieszce oraz w dokumentach, które są dołączone do tego środka spożywczego lub odnoszą się do niego.
Zgodnie z art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, oznakowanie środka spożywczego nie może wprowadzać konsumenta w błąd, w szczególności co do charakterystyki środka spożywczego, w tym jego nazwy, rodzaju, właściwości, składu, ilości, trwałości, źródła lub miejsca pochodzenia, metod wytwarzania lub produkcji. Nazwa natomiast środka spożywczego, jak stanowi przepis art. 47 ust. 1 tej ustawy, powinna odpowiadać nazwie ustalonej dla danego rodzaju środków spożywczych w przepisach prawa żywnościowego.
Z powyższymi obowiązkami koresponduje definicja zafałszowanego artykułu rolno-spożywczego zamieszczona w art. 3 pkt 10 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, zgodnie z którą artykuł rolno-spożywczy zafałszowany to: "produkt, którego skład jest niezgodny z przepisami dotyczącymi jakości handlowej poszczególnych artykułów rolno-spożywczych, albo produkt, w którym zostały wprowadzone zmiany, w tym zmiany dotyczące oznakowania, mające na celu ukrycie jego rzeczywistego składu lub innych właściwości, jeżeli niezgodności te lub zmiany w istotny sposób naruszają interesy konsumentów, w szczególności jeżeli:
a) dokonano zabiegów, które zmieniły lub ukryły jego rzeczywisty skład lub nadały mu wygląd produktu zgodnego z przepisami dotyczącymi jakości handlowej,
b) w oznakowaniu podano nazwę niezgodną z przepisami dotyczącymi jakości handlowej poszczególnych artykułów rolno-spożywczych albo niezgodną z prawdą,
c) w oznakowaniu podano niezgodne z prawdą dane w zakresie składu, pochodzenia, terminu przydatności do spożycia lub daty minimalnej trwałości, zawartości netto lub klasy jakości handlowej".
Zgodnie z art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, oznakowanie artykułu rolno-spożywczego zawiera informacje istotne z punktu widzenia jakości handlowej artykułu rolno-spożywczego, w szczególności nazwę, pod którą artykuł rolno-spożywczy jest wprowadzany do obrotu.
W przypadku artykułu rolno-spożywczego, będącego środkiem spożywczym, nazwa powinna odpowiadać wymaganiom określonym we wspomnianym już przepisie art. 47 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, zgodnie z którym nazwa środka spożywczego powinna odpowiadać nazwie ustalonej dla danego rodzaju środków spożywczych w przepisach prawa żywnościowego, a w przypadku braku takich przepisów - powinna być nazwą zwyczajową środka spożywczego lub składać się z opisu tego środka spożywczego lub sposobu jego użycia, tak aby umożliwić konsumentowi rozpoznanie rodzaju i właściwości środka spożywczego oraz odróżnienie go od innych produktów (art. 7 ust. 2 pkt 1 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych).
W świetle przytoczonych wyżej przepisów należy uznać, że producent jest zobowiązany do zapewnienia jakości towaru zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa żywnościowego oraz deklaracją producenta. Przede wszystkim zaś zobowiązany jest nadawać produktowi nazwę, która będzie go w odpowiedni sposób charakteryzować. Oznacza to, iż nazwa powinna oddawać skład, sposób produkcji, właściwości, a przede wszystkim nie może wprowadzać konsumenta w błąd.
Należy zauważyć, że również prawo europejskie zawiera unormowania mające na celu zagwarantowanie spełnienia oczekiwań konsumenta, aby nabywany produkt spełniał wymagania, o których został poinformowany na oznakowaniu produktu.
Zgodnie z art. 8 rozporządzenia (WE) nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z 28 stycznia 2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołującego Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiającego procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności, prawo żywnościowe ma na celu ochronę konsumentów i powinno stanowić podstawę dokonywania przez konsumentów świadomego wyboru oraz przeciwdziałać wszelkim innym praktykom mogącym wprowadzić konsumenta w błąd.
Jak stanowi z kolei przepis art. 16 cyt. rozporządzenia (WE) nr 178/2002, etykietowanie, reklama i prezentacja żywności lub pasz z uwzględnieniem ich kształtu, wyglądu lub opakowania, używanych opakowań sposobu ułożenia i miejsca wystawienia oraz informacji udostępnionych na ich temat w jakikolwiek sposób, nie może wprowadzać konsumentów w błąd.
Ponadto z art. 17 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 178/2002 wynika, że "podmioty działające na rynku spożywczym i pasz zapewniają na wszystkich etapach produkcji, przetwarzania i dystrybucji w przedsiębiorstwach będących pod ich kontrolą, zgodność tej żywności lub pasz z wymogami prawa żywnościowego właściwymi dla ich działalności i kontrolowanie przestrzegania tych wymogów".
W konsekwencji, należy uznać, iż zarówno przepisy prawa krajowego, jak i wspólnotowego (europejskiego) jednoznacznie sprzeciwiają się każdej praktyce mogącej w jakikolwiek sposób wprowadzić konsumentów w błąd. Konsument ma bowiem prawo nabywać produkty zgodnie z jego własnymi oczekiwaniami, świadomie wybierając artykuły o pożądanych przez niego cechach jakościowych. Naruszanie ww. zasad powoduje naruszenie interesu konsumenta.
Jak wynika z ustaleń kontroli przeprowadzonej w dniach [...] października 2013 r. w siedzibie zakładu należącego do skarżącej spółki D. sp. z o.o., analizie poddano próbki reprezentujące partię artykułu rolno-spożywczego o nazwie "Kiełbasa wiejska, kiełbasa z kurcząt, grubo rozdrobniona, parzona, wędzona, podsuszana a'300 g, wielkość partii produkcyjnej: 84,00 kg, wartość partii: 1.710,80 zł, numer partii: 58900290-00 wyprodukowanej przez D. sp. z o.o." (vide: protokół z oględzin oznakowania, nr [...]- w aktach administracyjnych).
W oznakowaniu w/w artykułu rolno-spożywczego stwierdzono nieprawidłowości, które dotyczyły użycia nazwy "kiełbasa wiejska", która - zdaniem organu - wprowadza konsumenta w błąd, sugerując, że przedmiotowy wyrób posiada cechy i właściwości zbliżone do produktu wyprodukowanego w warunkach gospodarstwa wiejskiego z prostych surowców, bez dodatku substancji dodatkowych, takich jak wzmacniacze smaku, barwniki, czy też przeciwutleniacze.
Sąd podziela stanowisko organów kwestionujące jakość handlową partii spornego wyrobu zawierającego nazwę "Kiełbasa wiejska". W ocenie Sądu, organy obu instancji słusznie zauważyły, że określenie "wiejska" nie mieści się w kategorii nazw zwyczajowych, tj. nie ma ustalonej praktyki stosowania takiej nazwy, w szczególności brak jest określonych parametrów produktu, który mógłby zostać nazwany w powyższy sposób. Ponadto, nie sposób nie zgodzić się również z tezą wyrażoną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, iż sporne określenie nie jest również elementem fantazyjnym, albowiem nazwa "wiejska" nie jest neutralnym określeniem niepowiązanym w żaden sposób z produktem, w tym przede wszystkim z jego jakością. Niewątpliwie, przyjąć należy, iż określenie "wiejska" jest elementem opisu środka spożywczego, gdyż może zostać przez część konsumentów odczytane jako istotne źródło informacji o produkcie, w tym o sposobie produkcji oraz o użytych składnikach.
Zdaniem Sądu, należy zgodzić się również z Głównym Inspektorem Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, który uznał w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że na konieczność zastosowania prawidłowej nazwy nie ma wpływu umieszczenie na etykiecie poprawnego wykazu składników, albowiem przedsiębiorca, umieszczając na etykiecie pełną listę składników spornego produktu, nie jest zwolniony z obowiązku umieszczenia prawidłowej nazwy owego wyrobu. Ponadto należy podkreślić, że wszystkie umieszczone w oznakowaniu określenia, w szczególności nazwa produktu, muszą być jednoznaczne, precyzyjne i wykluczać rozbieżne interpretacje.
Sąd uznał, że organ odwoławczy słusznie zauważył, że pewna część konsumentów jest przekonana o tym, iż "wiejska produkcja" żywności wykluczała stosowanie chemicznych dodatków do żywności, a utrwalanie żywności dokonywało się przy zastosowaniu naturalnych metod, takich jak wędzenie, czy też suszenie. Tym samym, jak wskazał organ, w świadomości części konsumentów ugruntował się pogląd, iż produkty "wiejskie", bądź też "domowe" są wolne od substancji dodatkowych, a ich utrwalanie odbywa się na drodze naturalnych procesów, przy czym jednocześnie część z owych konsumentów jest przekonana o tym, iż produkty tak oznaczane mogą wskazywać na użycie surowców (np. mięsa) z tradycyjnych hodowli (tzw. hodowli ekologicznych).
Mając na względzie powyższe, należy - zdaniem Sądu - uznać, iż określenie "wiejski" zamieszczone w oznakowaniu produktów spożywczych, może zatem kojarzyć się konsumentom z tradycją, naturalnymi składnikami, brakiem tzw. "ulepszaczy", odpowiednim doborem surowców oraz dobrą jakością.
Należy zauważyć, że w toku kontroli ustalono, że sporną kiełbasę wyprodukowano przy użyciu gotowych mieszanek przyprawowych, w których składzie znajdowały się dozwolone substancje dodatkowe: wzmacniacz smaku E621, barwnik 11120, przeciwutleniacze: E300 i E330, a także regulatory kwasowości: E270 i E575 oraz substancja konserwująca E250.
Warto w tym miejscu wskazać, że w szczególności, jeśli chodzi o wzmacniacz smaku E621, czyli glutaminian sodu, to należy wskazać, że substancja ta ma charakterystyczny, "mięsny" smak, co oznacza, że do produkcji "Kiełbasy wiejskiej" skarżąca spółka D. sp. z o.o. dodaje substancję, która nadaje w sposób sztuczny kiełbasie smak mięsa. W konsekwencji, należy zgodzić się z organem odwoławczym, iż powyższa praktyka świadczy o tym, iż smak spornego produktu "Kiełbasa wiejska" nie pochodzi wyłącznie z użytych do produkcji surowców mięsnych, ale również z użytych substancji dodatkowych.
Zdaniem Sądu, określenie "wiejska" ("wiejski") sugeruje, iż produkty zostały wyprodukowane przy użyciu tradycyjnych składników stosowanych do tego typu wyrobów. W związku z tym, produkty tak oznaczane charakteryzują się walorami smakowymi typowymi dla produktów wytwarzanych w wiejski prosty sposób bez użycia m.in. dozwolonych substancji dodatkowych (takich, jak m.in. wspomniane wyżej barwniki, regulatory, przeciwutleniacze, czy też wzmacniacze smaku). Ponadto, pojęcie "wiejska" ("wiejski") odnosi się do szeregu cech charakteryzujących produkcję, w której nie stosuje się dozwolonych substancji dodatkowych w celu uzyskania określonego rodzaju wędlin odznaczających się ustalonym przez producenta smakiem, wyglądem i składem.
W tej sytuacji, należy - w ocenie Sądu - za uzasadnione uznać twierdzenie organu odwoławczego, że zamieszczenie w spornym oznakowaniu określania "wiejska" powinno rzeczywiście wyróżniać dany produkt, albowiem niezasadne użycie wspomnianego określenia może sugerować, że sporny produkt posiada szczególne właściwości, podczas gdy tak naprawdę inne podobne produkty znajdujące się na rynku również posiadają takie właściwości.
Zdaniem Sądu, ze zgromadzonej w niniejszej sprawie dokumentacji wynika, że skarżąca spółka, jako producent spornej kiełbasy, nie uzasadniła prawidłowości użycia określenia "wiejska" w zakwestionowanym produkcie. Wręcz przeciwnie, zarówno w odwołaniu, jak i we wniesionej do Sądu skardze, strona skarżąca wskazała wyraźnie, że określenie "wiejska" nie kryje za sobą żadnych szczególnych właściwości, a także nie ma znaczenia dla konsumenta i nadawana jest szeroko produktom przemysłowym, które nie mają nic wspólnego z tradycyjnymi wyrobami mięsnymi. Ponadto, jak jednoznacznie wykazał organ odwoławczy, zarówno skład, jak i metoda produkcji spornego produktu, wyraźnie świadczą o tym, iż "Kiełbasa wiejska" jest produktem przemysłowym, zawierającym wiele dodatków funkcyjnych, m.in. glutaminian sodu. Również z załączonej do akt opinii Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego wynika, że zakwestionowany produkt poddawany jest "standardowym zabiegom przy produkcji tego typu asortymentu". Tym samym, należy uznać, że powołany przez stronę skarżącą ekspert również potwierdza, iż sporna "Kiełbasa wiejska", wyprodukowana przez spółkę D. sp. z o.o., nie wyróżnia się szczególnymi właściwościami na tle innych produktów.
Mając powyższe na uwadze, Sąd uznał, iż nazwa "kiełbasa wiejska" sugerująca inną jakość, niż pozostałe produkty oznaczone jako "kiełbasa", a niezawierające dookreślenia "wiejska", stanowi nieuprawnione wyróżnienie tego produktu, przez co wprowadza konsumenta w błąd.
Mając na względzie powyższe, należy - zdaniem Sądu - stwierdzić, że z uwagi na zastosowanie określenia "wiejska" w nazwie zakwestionowanego artykułu rolno-spożywczego, zawierającego w swoim składzie dodatkowe składniki, w tym m.in. wzmacniacz smaku (glutaminian monosodowy), producent wymieniony produkt nie spełnia wymagań zawartych w regułach prawa żywnościowego, a tym samym strona skarżąca, jako jego producent, narusza normy prawne wyrażone zarówno w przepisach prawa krajowego, w tym m.in. w art. 3 pkt 5 oraz art. 4 ust. 1 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, a także art. 45 ust. 2 i art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia w zw. z art. 6 ust. 2 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, a także (a właściwie przede wszystkim) stosowne normy prawa unijnego, w tym w szczególności wyrażone w przepisach art. 8 ust. 1, art. 16 oraz art. 17 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z 28 stycznia 2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołującego Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiającego procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności.
Strona skarżąca, zarzucając wadliwe zastosowanie wskazanych przepisów art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia w zw. z art. 6 ust. 2 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, argumentowała m.in., że użyte określenie "wiejska", nie nawiązując do metod wytwarzania czy też składu produktu (kiełbasy), nie może wprowadzać w błąd, tym bardziej że na opakowaniu uwidoczniony jest wykaz składników. Zdaniem Sądu, spółka wnosząca skargę jak gdyby nie dostrzega jednak i nie docenia jednoznacznej gry skojarzeń, jakie wywołuje przyjęte oznaczenie, które wskazując na sposób produkcji (skład), w istocie kieruje uwagę konsumenta na słowo "wiejska" i związane z tym konotacje. Zamierzenie to, zdaniem Sądu, nie jest przypadkowe, bowiem posłużenie się przy oznakowaniu produktów pojęciem "wiejski" ("wiejska"), "tradycyjny", "swojski", "domowy", itp. niewątpliwie wyróżnia towar spośród innych tożsamych nieoznaczonych w ten sposób, czyniąc go bardziej pożądanym.
Należy zauważyć ponadto, że zgodnie ze stanowiącym wspólnotową regułę o charakterze ogólnym przepisem art. 2 ust. 1 lit. a pkt i) oraz iii) dyrektywy nr 2000/13/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 marca 2000 r., etykietowanie i zastosowane metody etykietowania nie mogą wprowadzać nabywcy w błąd co do cech produktu lub jego szczególnych właściwości. W sytuacji, gdy producent w odniesieniu do produktu oznaczonego przy wykorzystaniu słów "wiejski", czy też "tradycyjny", nie może wylegitymować się ani wpisem tego produktu na listę produktów tradycyjnych, ani żadnym właściwym dla tego produktu elementem czy to składu tradycyjnego, czy tradycyjnego sposobu produkcji, należy przyjąć, że oznaczenie narusza ustanowiony art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a i c ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia zakaz mylącego oznakowania środka spożywczego, stwarzając tym samym nierówne warunki konkurencji na rynku wobec tych producentów, którzy sprzedają taki sam towar, gdy idzie o skład i sposób produkcji, lecz nie używają mylącego oznaczenia. Sąd uznał, że - wbrew sugestiom strony skarżącej, a także mając dodatkowo na uwadze argumenty odwołujące się do pojęcia "dostatecznie uważnego i ostrożnego konsumenta", przyjąć należy, iż powyższa argumentacja skarżącej spółki jest chybiona, gdyż z porównania składu surowcowego dostatecznie uważny nabywca nie wyprowadziłby żadnych wniosków, lecz właśnie ze względu na to, że jest dostatecznie uważny - wybierze produkt dodatkowo oznaczony w sposób jednoznacznie kojarzony przez każdego, jako produkt posiadający szczególne właściwości, dzięki sposobowi produkcji (tak również: Naczelny Sąd Administracyjny /w:/ wyrok z dnia 27 lutego 2014 r., sygn. akt II GSK 1832/12).
W tej sytuacji, Sąd zgodził się z organami Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych obu instancji i uznał, że w świetle przepisu art. 3 pkt 10 lit. b ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, nazywanie "wiejskim" produktu, który nie spełnia podstawowych kryteriów charakterystycznych dla takiego produktu, jest wprowadzaniem konsumenta w błąd i stanowi zafałszowanie artykułu rolno-spożywczego poprzez nadanie produktowi nazwy niezgodnej z prawdą.
W związku z powyższym, należy stwierdzić, że podnoszony przez stronę skarżącą zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego, w szczególności art. 3 pkt 10, art. 4 ust. 1 i art. 6 ust. 2 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, a także art. 46 ust. 1 i art. 47 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia nie zasługuje na uwzględnienie.
Zdaniem Sądu, nie ulega wątpliwości, że wszelkie działania producenta, które wprowadzają konsumentów w błąd, powinny być eliminowane przez odpowiedni nadzór organów publicznych, albowiem zarówno w świetle unormowań europejskich, jak i krajowych, zadaniem prawa żywnościowego jest ochrona interesów konsumentów, którzy mają pełne prawo do dokonywania świadomego wyboru związanego ze spożywaną przez nich żywnością. W związku z tym, działania stosownych organów administracji publicznej mają na celu zapobieganie m.in. oszukańczym lub podstępnym praktykom, fałszowaniu żywności, a także wszelkim innym praktykom mogącym wprowadzać konsumenta w błąd. Organy te, w ramach swoich działań winny czuwać, aby wprowadzane do obrotu artykuły rolno-spożywcze spełniały wymagania w zakresie jakości handlowej, jeśli w przepisach o jakości handlowej zostały one określone, oraz dodatkowe wymagania dotyczące tych artykułów, jeżeli producent zadeklarował ich spełnienie.
Ustosunkowując się do zarzutów strony skarżącej, należy uznać, że - w świetle nie tylko przepisu art. 77 § 4 k.p.a., ale również zwykłej logiki i doświadczenia życiowego - Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych miał pełne prawo uznać, bez przeprowadzania jakichkolwiek dodatkowych dowodów w tym zakresie, że sporne określenie "wiejska" ("wiejski", "wiejskie") są powszechnie zrozumiałe przez konsumentów i jednoznacznie mogą rodzić u nich skojarzenia z tradycyjnymi metodami produkcji (i tradycyjnego składu) danego wyrobu, gdyż trudno temu określeniu przypisać inne znaczenie, w tym charakter stricte fantazyjny.
Odnosząc się z kolei do zarzutów skarżącej spółki, w ramach których strona wskazywała na wadliwe - jej zdaniem - działanie organów obu instancji polegające na nałożeniu na spółkę obowiązku przedstawienia dowodów na poprawność używanej przez nią nazwy "wiejska", należy stwierdzić, podzielając w tym zakresie stanowisko Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, że w sytuacji, w której - jak twierdzi strona skarżąca - przeciętny konsument, z uwzględnieniem czynników językowych, rozpozna cechy i właściwości omawianego produktu, nie będąc tym samym wprowadzonym w błąd, to na stronie skarżącej leży ciężar udowodnienia tej okoliczność. Natomiast, w niniejszej sprawie należy uznać, że poza własnym przekonaniem, które wyraziła strona, skarżąca spółka nie zaoferowała dowodów potwierdzających, iż przeciętny konsument podziela jej punkt widzenia i nie da się zwieść mylącej nazwie tego produktu. Zdaniem Sądu, warto przywołać w tym zakresie stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażone m.in. w uzasadnieniu wyroku z dnia 18 lipca 2013 r., wydanego w sprawie sygn. akt II GSK 466/12.
Ustosunkowując się do zarzutów strony skarżącej dotyczących rzekomo wybiórczego potraktowania opinii Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego im. Prof. Wacława Dąbrowskiego z dnia 25 listopada 2013 r., należy - zdaniem Sądu - zauważyć, że organy obu instancji, a w szczególności organ odwoławczy, odniosły się do tego dowodu, wskazując na jego znaczenie dla istoty sprawy.
Mając powyższe na uwadze, Sąd uznał, że - wbrew zarzutom naruszenia art. 7 k.p.a., art. 77 k.p.a. i art. 80 k.p.a. - organy Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych obu instancji w sposób prawidłowy rozpatrzyły cały materiał dowodowy oraz dokonały wyjaśnienia wszelkich okoliczności mających znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, odnosząc się w uzasadnieniu obu spornych decyzji administracyjnych do wszystkich argumentów i zastrzeżeń strony skarżącej.
Ponadto, należy uznać, iż organy Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w sposób prawidłowy wykazały w spornych rozstrzygnięciach, dlaczego nazwa "wiejska" nie może zostać użyta dla zakwestionowanego produktu oraz w jaki sposób wprowadza ona konsumenta w błąd. Wnioski zaprezentowane przez organy miały swoje potwierdzenie w zgromadzonym materiale dowodowym.
Jeśli chodzi o wysokość nałożonej na stronę skarżącą kary pieniężnej, należy zauważyć, że zgodnie z art. 40a ust. 5 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, ustalając wysokość kary, wojewódzki inspektor uwzględnia stopień szkodliwości czynu, stopień zawinienia, zakres naruszenia, dotychczasową działalność podmiotu działającego na rynku artykułów rolno-spożywczych i wielkość jego obrotów.
Mając powyższe na względzie, Sąd uznał, że zarówno Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, jak i organ pierwszej instancji zasadnie ocenili zarówno wielkość obrotów skarżącej spółki, stopień szkodliwości czynu, jak i stopień zawinienia, zwracając przy tym uwagę również na dotychczasową działalność producenta, w tym na fakt wymierzonej wcześniej spółce D. sp. z o.o. kary administracyjnej, nałożonej w związku z wprowadzaniem do obrotu partii produktów niespełniających wymagań jakości handlowej.
W związku z tym, należy przyjąć, że w wyniku wnikliwego przeanalizowania całości zgromadzonego materiału dowodowego, organ nakładając na stronę karę pieniężną w wysokości 3.000 złotych, wymierzył ją w wysokości adekwatnej do popełnionego czynu, polegającego na wprowadzeniu do obrotu partii artykułu rolno-spożywczego zafałszowanego.
Należy podkreślić wyraźnie, że informacja o produkcie jest dla konsumenta bardzo ważna i często po analizie składu dokonuje on wyboru konkretnego artykułu rolno-spożywczego spośród innych dostępnych na rynku. Dlatego też oznaczenie produktu powinno zawierać precyzyjne oraz zrozumiałe dla wszystkich informacje o faktycznie zastosowanych składnikach.
Konsument ma prawo oczekiwać, że nabywany przez niego produkt spełnia wymagania jakościowe, o których zostaje poinformowany przez przedsiębiorcę w oznakowaniu produktu, a więc obowiązkiem producenta jest oznakowanie produktu w sposób niebudzący wątpliwości.
Sąd nie znalazł podstaw, aby zakwestionować czynności organów administracji podejmowane w toku niniejszej sprawy, a zmierzające do jej wyjaśnienia. W szczególności, zostały wyczerpująco zbadane istotne w sprawie okoliczności, przeprowadzono w tym celu dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.). Zdaniem Sądu, organy obu instancji oparły się na materiale prawidłowo i wyczerpująco zebranym w toku kontroli, dokonując jego odpowiedniej oceny, a swoje stanowisko uzasadniły zgodnie z wymogami wyrażonymi w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.
Oceniając prawidłowo zakres naruszenia, organy uwzględniły fakt, że niewłaściwe oznakowanie spornego produktu naruszało powszechnie obowiązujące przepisy prawa krajowego i wspólnotowego, istotne z punktu widzenia ekonomicznych interesów konsumenta. Trafnie zatem organy, bez naruszenia powołanych wyżej przepisów art. 40a ust. 1 pkt 4 i art. 40a ust. 5 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych - uznały, iż kara pieniężna została wymierzona zasadnie.
Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie przepisu art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI