II GSK 1227/19

Naczelny Sąd Administracyjny2023-02-17
NSAubezpieczenia społeczneWysokansa
ubezpieczenie zdrowotneumowa o dziełoumowa o świadczenie usługumowa zleceniaNSANFZZUSklasyfikacja umówobowiązek ubezpieczenia

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną uczelni, potwierdzając, że umowy z wykładowcami dotyczące prowadzenia zajęć powinny być traktowane jako umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.

Sprawa dotyczyła kwalifikacji umów zawieranych przez uczelnię z wykładowcami. Uczelnia traktowała je jako umowy o dzieło, podczas gdy ZUS i NFZ uznały je za umowy o świadczenie usług, podlegające obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę uczelni, a Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał ten wyrok w mocy, uznając, że wykłady i prowadzenie zajęć dydaktycznych stanowiły świadczenie usług, a nie wykonanie konkretnego dzieła. Sąd podkreślił, że umowy te miały charakter powtarzalny i były częścią procesu edukacyjnego uczelni.

Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną uczelni dotyczącą decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Spór koncentrował się na tym, czy umowy zawierane przez uczelnię z wykładowcami, nazwane umowami o dzieło, powinny być kwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Uczelnia argumentowała, że wykłady stanowiły utwory w rozumieniu prawa autorskiego i były umowami o dzieło. Organy administracji oraz WSA uznały jednak, że czynności te miały charakter świadczenia usług, a nie wykonania konkretnego, samoistnego dzieła. Sąd administracyjny podkreślił, że umowy te miały charakter powtarzalny, były częścią programu studiów i nie gwarantowały osiągnięcia konkretnego rezultatu w postaci wiedzy studentów. NSA oddalił skargę kasacyjną, podzielając stanowisko WSA i organów, że umowy te należy traktować jako umowy o świadczenie usług, co skutkuje obowiązkiem objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. Sąd odrzucił argumenty uczelni dotyczące naruszenia przepisów prawa materialnego i procesowego, w tym powoływanie się na interpretacje innych organów czy zasady demokratycznego państwa prawnego, wskazując na odrębność postępowania w sprawach ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych od prawa cywilnego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Umowy te powinny być kwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a nie jako umowy o dzieło.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że czynności wykładowcy w ramach prowadzenia zajęć dydaktycznych miały charakter powtarzalny, były częścią procesu edukacyjnego uczelni i nie prowadziły do powstania samoistnego, weryfikowalnego rezultatu w postaci dzieła. Brak było precyzyjnego określenia konkretnego dzieła, a obowiązki wykładowcy polegały na starannym działaniu, a nie na osiągnięciu konkretnego rezultatu.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

odrzucono_skargę

Przepisy (26)

Główne

k.p.a. art. 66 § ust. 1 pkt 1 lit. e

Kodeks postępowania administracyjnego

u.ś.o.z. art. 66 § ust. 1 pkt 1 lit. e

Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych

Pomocnicze

k.c. art. 627

Kodeks cywilny

k.c. art. 353(1)

Kodeks cywilny

k.c. art. 627 § par. 1 i 2

Kodeks cywilny

k.c. art. 734

Kodeks cywilny

k.c. art. 750

Kodeks cywilny

k.c. art. 6

Kodeks cywilny

k.c. art. 7

Kodeks cywilny

k.c. art. 8

Kodeks cywilny

k.c. art. 10 § par. 1

Kodeks cywilny

k.c. art. 77 § par. 1

Kodeks cywilny

k.c. art. 80

Kodeks cywilny

k.p.a. art. 109 § ust. 1, 3, 3a, 6

Kodeks postępowania administracyjnego

u.ś.o.z. art. 3 § par. 1

Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych

p.p.s.a. art. 3 § par. 1

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 145 § § 1 pkt 1 lit c

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 151

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 174 § pkt 1 i 2

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 183 § § 1

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 184

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

u.p.a. art. 1 § ust. 1

Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych

u.p.a. art. 2

Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych

u.p.a. art. 7

Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Konstytucja RP art. 2

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Konstytucja RP art. 32

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Argumenty

Skuteczne argumenty

Umowy z wykładowcami dotyczące prowadzenia zajęć dydaktycznych są umowami o świadczenie usług, a nie umowami o dzieło. Obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego wynika z ustawy i jest niezależny od kwalifikacji umów przez strony. Postępowanie w sprawach ubezpieczenia zdrowotnego podlega przepisom prawa publicznego, a nie cywilnego w zakresie wykładni oświadczeń woli.

Odrzucone argumenty

Wykłady i prowadzenie zajęć dydaktycznych stanowią umowy o dzieło, a nie umowy o świadczenie usług. Organy administracji powinny kierować się wcześniejszymi interpretacjami i stanowiskami innych organów. Naruszenie zasady równości wobec prawa poprzez odmienne traktowanie uczelni. Niewłaściwe przeprowadzenie postępowania dowodowego przez organy administracji.

Godne uwagi sformułowania

granica między usługami, a dziełem może 'bywać płynna' nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego podleganie ex lege ubezpieczeniom społecznym należy do norm o charakterze ius cogens

Skład orzekający

Mirosław Trzecki

przewodniczący sprawozdawca

Andrzej Skoczylas

sędzia

Jacek Boratyn

sędzia del. WSA

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Kwalifikacja umów z wykładowcami i innymi osobami świadczącymi usługi edukacyjne jako umów o świadczenie usług, a nie umów o dzieło, w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego. Potwierdzenie prymatu przepisów prawa publicznego nad wolą stron w zakresie publicznoprawnych obowiązków."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji umów z wykładowcami w ramach procesu edukacyjnego uczelni. Interpretacja może być różna dla innych rodzajów umów o dzieło.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy powszechnego problemu rozróżnienia między umową o dzieło a umową o świadczenie usług, co ma istotne konsekwencje finansowe (ubezpieczenia). Wyrok NSA jasno określa kryteria i utrwala linię orzeczniczą.

Umowa o dzieło czy zlecenie? NSA rozstrzyga, kiedy wykładowca podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II GSK 1227/19 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2023-02-17
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2019-10-07
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Andrzej Skoczylas
Jacek Boratyn
Mirosław Trzecki /przewodniczący sprawozdawca/
Symbol z opisem
652  Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Ubezpieczenia
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 616/19 - Wyrok WSA w Warszawie z 2019-06-18
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2018 poz 1025
art. 65 par. 1 i 2, art. 353(1), art. 627, art. 638 par. 1, art. 734, art. 750
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - tekst jednolity
Dz.U. 2017 poz 1257
art. 6, art. 7, art. 8, art. 10 par. 1, art. 77 par. 1, art. 80
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - tekst jednolity
Dz.U. 2018 poz 1510
art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 109 ust. 1, 3, 3a, 6
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - tekst jedn.
Dz.U. 2018 poz 1302
art. 3 par. 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r.  Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity
Dz.U. 2020 poz 1575
art. 1
Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego - t.j.
Dz.U. 2021 poz 1062
art. 1 ust. 1
Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych - t.j.
Dz.U. 1997 nr 78 poz 483
art. 2, art. 7
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. uchwalona przez Zgromadzenie  Narodowe w dniu 2 kwietnia 1997 r., przyjęta przez Naród w referendum konstytucyjnym w dniu  25 maja 1997 r., podpisana przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 16 lipca 1997 r.
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Mirosław Trzecki (spr.) Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia del. WSA Jacek Boratyn po rozpoznaniu w dniu 17 lutego 2023 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej W. we W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 czerwca 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 616/19 w sprawie ze skargi W. we W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 13 grudnia 2018 r. nr 1724/2018/Ub w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od W. we W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 ( dwieście czterdzieści ) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: WSA, Sąd pierwszej instancji) wyrokiem z 18 czerwca 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 616/19 oddalił skargę W. we W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) z 13 grudnia 2018 r. nr 1724/2018/Ub w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych (dalej: ZUS) Oddział we Wrocławiu wystąpił do Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: DOW NFZ) z wnioskiem o stwierdzenie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego przez W.S. (dalej: zainteresowany, uczestnik) z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług zawartych ze skarżącą w okresach od 1 października 2007 r. do 21 lipca 2008 r., od 1 października 2008 r. do 20 lipca 2009 r., od 1 sierpnia 2009 r. do 28 lutego 2010 r., od 6 marca 2010 r. do 25 lipca 2010 r., od 1 października 2011 r. do 24 lipca 2011 r., których przedmiotem było opracowanie programów, treści dydaktycznych i poprowadzenie zajęć oaz prowadzenie zajęć z rekreacji i usprawnienia fizycznego. ZUS wyjaśnił, że w wyniku kontroli przeprowadzonej u skarżącej ustalono, że uczelnia, będąc płatnikiem składek, nie dokonała zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanego, z którym zawarła umowy cywilnoprawne, nazwane "umowami o dzieło", do których zastosowanie powinny mieć przepisy o świadczeniu usług w rozumieniu art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny (Dz. U. z 2018 r. poz. 1025; dalej: k.c.).
Decyzją z 17 lipca 2015 r. Dyrektor OW NFZ orzekł, że W.S. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako osoba wykonująca zawarte z płatnikiem składek umowy o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 k.c. we wskazanych szczegółowo w decyzji okresach.
Zaskarżoną decyzją Prezes NFZ , działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1510 ze zm.; dalej: u.ś.o.z. lub ustawa o świadczeniach) utrzymał w mocy decyzję Dyrektora NFZ.
Prezes NFZ uznał, że czynności ujęte w analizowanych umowach były częścią procesu edukacyjnego i są typowe dla usług dydaktycznych wykonywanych na rzecz podmiotu zajmującego się kształceniem, nie stanowiły natomiast konkretnego rezultatu w postaci wyodrębnionego dzieła (obiektywnie weryfikowalnego). Zdaniem organu, nawet jeżeliby uznać, że – zgodnie z argumentacją płatnika – wykonawca umów tworzył autorskie dzieło poprzez samodzielne przygotowanie materiałów dydaktycznych (sylabusów, konspektów zajęć) to trudno wskazać w spornych umowach indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). W ocenie Prezesa NFZ, wykonywanie przez zainteresowanego każdej z kontrolowanych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzających do celu w postaci nauczenia/wytłumaczenia/zaprezentowania zagadnień związanych z wykładaną materią, dlatego sporne umowy powinny zostać zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia (art. 734 § 1 k.c.).
Nie zgadzając się z tym rozstrzygnięciem skarżąca wniosła skargę, w której domagała się uchylenia zaskarżonej decyzji w całości, a także zasądzenia kosztów postępowania.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
WSA oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2018 r., poz. 1302; dalej: p.p.s.a.) uznając, że jest ona niezasadna.
Sąd pierwszej instancji podzielił stanowisko organów, że zakwestionowane umowy zawarte przez skarżącą z uczestnikiem były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umowami o dzieło. Dołączone do skargi materiały dydaktyczne służyły sprawdzeniu wiedzy studentów wyniesionej po zakończeniu zajęć z określonej partii materiału. Były skierowane do studentów, miały charakter powtarzalny i były ze sobą powiązane, co istotne z uwagi na fakt, że zainteresowany realizował omawiane umowy przez kilka lat. Mieściły się też w programie studiów, które skarżąca jako uczelnia ma obowiązek realizować.
WSA rozpoznając skargę nie dopatrzył się w działaniu Prezesa NFZ nieprawidłowości w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy ani zastosowania do jego oceny przepisów prawa. Zdaniem WSA, motywy podjętych rozstrzygnięć zostały wyjaśnione w uzasadnieniach obu decyzji, a argumentacja organów była wyczerpująca.
Sąd stwierdził, że podstawę prawną wydanych w sprawie rozstrzygnięć prawidłowo stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o.z., zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie m.in. umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia. Z kolei w myśl art. 85 ust. 4 u.ś.o.z. za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
W ocenie WSA określone w spornych umowach obowiązki były czynnościami starannego działania a nie wykonaniem konkretnego rezultatu. Sąd zaakceptował ocenę organu, że zawarte umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów k.c. czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Obowiązki zainteresowanego sprowadzały się do wykonywania typowych czynności związanych z pracą wykładowcy akademickiego i nie budzi wątpliwości, że ich wykonanie stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych rygorowi starannego działania, zmierzających do wytłumaczenia studentom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej wiedzy. Wykonując sporne umowy, zainteresowany nie miał wpływu na to, czy uczestnicy zajęć nabędą wykładaną wiedzę i umiejętności. Dodatkowo, zdaniem WSA, badane umowy nie precyzowały, o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. W ocenie sądu, nie może być nim poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników zajęć. Ponadto liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter czynności powtarzalnych. WSA wskazał, że w przypadku każdych zajęć dydaktycznych dobór teorii, metod edukacyjnych, czy sposobu prowadzenia zajęć jest zindywidualizowany przez osobę wykładowcy, co nie prowadzi jednak do przekształcenia typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu.
Za niezasadne WSA uznał zarzuty naruszenia przepisów postępowania, w tym art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm.; dalej: k.p.a.) poprzez dowolne i niewyczerpujące ustalenie stanu faktycznego sprawy, w tym nieprzeprowadzenie wnioskowanych w toku postępowania dowodów wskazując, że zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do wydania decyzji w przedmiotowej sprawie.
W skardze kasacyjnej skarżąca zaskarżyła powyższy wyrok WSA w całości wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji, rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie, a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi, na podstawie art., 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., skarżąca zarzuciła naruszenie:
I. prawa materialnego poprzez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie:
a. art. 627 k.c. i art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych poprzez ich niezastosowanie oraz naruszenie przepisów art. 750 k.c. w zw. z art. 734 § 1 k.c. polegające na ich błędnym zastosowaniu do zakwestionowanych decyzją umów o dzieło z wykładowcą, przez co błędnie zastosowano przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o.z. poprzez nietrafne przyjęcie przez WSA, że umowa nie stanowi umowy o dzieło autorskie;
b. art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie, tj. niedokonanie wykładni oświadczenia woli zawartego w zakwestionowanych umowach z uwzględnieniem zgodnego zamiaru stron tych umów i ich celu, poprzez pominięcie przez WSA zgodnego zamiaru stron umowy i jej celu (jak wskazał sąd pierwszej instancji w skarżonym orzeczeniu: "Zarówno w judykaturze jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawa rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna, LEX 2014, komentarz do art. 627 k.c., t. 38)";
c. art. 2 Konstytucji (zasady demokratycznego państwa prawnego) poprzez jego niezastosowanie, tj. nieuwzględnienie, że ustalenia decyzji są sprzeczne z opublikowanym wyjaśnieniem Ministra Finansów z 16 sierpnia 1995 r., PO 5/8-7371-01609/95 ("wykład jako utwór jest przedmiotem prawa autorskiego wobec spełnienia kryteriów z art. 1 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, w związku z czym przychód z tytułu wynagrodzenia za przygotowanie i wygłoszenie wykładu przez jego autora podlega opodatkowaniu po potrąceniu kosztów uzyskania w wysokości 50%."), interpretacjami Urzędów Skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów oraz ustaleniami kontroli skarżącej przez inne instytucje i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach (w demokratycznym państwie prawnym nie powinna mieć miejsca sytuacja, że płatnik zaskakiwany jest zmianą stanowiska organów administracji publicznej, ze skutkami za okres poprzedzający zmianę tego stanowiska i naliczeniem odsetek za ten okres – organ uznaje przy tym, że kierowanie się tymi stanowiskami oznaczałoby orzekanie na zasadach słuszności, a nie na podstawie przepisów prawa – podczas gdy Konstytucja RP jest obowiązującym prawem, a nie zasadą słuszności);
d. art. 32 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej – zasady równości wobec prawa – poprzez jego niezastosowanie, tj. nieuwzględnienie, że wskutek decyzji organu skarżąca została nierówno potraktowana przez organ jako władzę publiczną (skoro wszystkie umowy o dzieło z wykładowcami powinny być zdaniem organu zakwalifikowane jako umowy zlecenia, bez potrzeby prowadzenia postępowania dowodowego, dlaczego przekwalifikowanie takie nie miało miejsca w odniesieniu do wszystkich uczelni w Polsce, a jedynie niektórych, w tym skarżącej, skoro wszystkie uczelnie takie umowy stosowały ze względu na oficjalne stanowiska organów potwierdzające prawidłowość zatrudniania wykładowców na podstawie umowy o dzieło);
II. przepisów postępowania; które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy:
a. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 77 § 1, art. 80 i art. 10 k.p.a., polegające na tym, że WSA w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie uchylił decyzji zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., mimo że zebrany przez organ materiał dowodowy był niewystarczający i budzący wątpliwości, a jego uzupełnienie mogło przechylić szalę na korzyść skarżącej. Sąd pierwszej instancji nie uchylił decyzji organu wydanej właściwie bez przeprowadzenia postępowania dowodowego. WSA nie dostrzegł, że materiał dowodowy mógłby i powinien zostać uzupełniony m.in. o przesłuchanie zainteresowanego wykładowcy na okoliczność autorskiego charakteru wykładu oraz o przesłuchanie pracownika skarżącej na okoliczność zamiaru stron objęcia umową rezultatu, a także o dowód z sylabusów, szczegółowych programów nauczania, prezentacji multimedialnych i treści dydaktycznych na okoliczność autorskiego charakteru wykładu, skonkretyzowania przedmiotu umowy o dzieło i właściwej kwalifikacji prawnej spornych umów przez skarżącą. Sąd pierwszej instancji tymczasem przyjął, że wystarczające było podjęcie przez organ decyzji o innym charakterze prawnym umowy niż ustalony przez strony jedynie na podstawie treści umowy (sformułowanej przez strony jako umowa o dzieło autorskie), co oznacza de facto przyzwolenie WSA na zbyt dużą arbitralność i dowolność decyzji administracyjnej. Wątpliwości dotyczące stosunku prawnego łączącego zainteresowanego ze skarżącą – co do charakteru prawnego łączącej ich umowy – powinny zostać usunięte przez przesłuchanie stron umowy i wyczerpujące postępowanie dowodowe; ponadto zdaniem sądu pierwszej instancji, umowy – sprzecznie z zebranym materiałem dowodowym – nie przewidywały określonego rezultatu – gdy tymczasem rezultat opisany był w sylabusie;
b. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a w zw. z art. 8 k.p.a., polegające na tym, że sąd pierwszej instancji w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie uchylił decyzji organu zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., pomimo, że organ – niezgodnie z zasadą pogłębiania zaufania do organów administracji – dokonał w decyzji ustaleń sprzecznych z opublikowanym wyjaśnieniem Ministra Finansów, interpretacjami Urzędów Skarbowych, Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów oraz ustaleniami kontroli skarżącej przez inne instytucje i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach (zarzut związany z naruszeniem prawa materialnego, o którym mowa w pkt I c i d powyżej);
W uzasadnieniu skarżąca wskazała argumenty mające przemawiać za trafnością zarzutów postawionych w petitum skargi kasacyjnej.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ (zastępowany przez radcę prawnego) wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej w całości i zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów, stosownie do wydanego na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2021 r. poz. 2095) zarządzenia z 18 maja 2022 r. Przewodniczącej Wydziału II Izby Gospodarczej NSA o skierowaniu niniejszej sprawy na posiedzenie niejawne w dniu 9 lutego 2023 r., o czym zostali poinformowani telefonicznie lub mailowo strony i uczestnicy postępowania.
Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny (dalej: NSA, sąd drugiej instancji) rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej biorąc z urzędu pod uwagę przyczyny nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły okoliczności wskazane w art. 183 § 2 p.p.s.a., skutkujące nieważnością postępowania, zatem spełnione zostały warunki do rozpoznania skargi kasacyjnej.
Zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego, które może polegać na błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu albo na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na rozstrzygnięcie.
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw, dlatego nie mogła prowadzić do uchylenia zaskarżonego wyroku.
Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska sądu pierwszej instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Prezesa NFZ w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego stwierdził, że decyzja ta jest zgodna z prawem, co uzasadniało oddalenie skargi wniesionej na tę decyzję na podstawie art. 151 p.p.s.a. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że niewadliwie przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały przyjęcie ich za podstawę wyrokowania oraz oceny, że do umów zawartych przez skarżącą z uczestnikiem postępowania, należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, bowiem były to umowy o świadczenie usług, nie zaś umowy o dzieło, co uzasadniało wniosek, że z tytułu wykonywania tych umów zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Jak zaznaczono, postępowanie administracyjne w rozpatrywanej sprawie było prowadzone w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a podstawą rozstrzygania był art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e u.ś.o.z. Przepis ten stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Norma prawa materialnego rekonstruowana z przywołanego przepisu wyznaczała przedmiot postępowania w sprawie, a tym samym ramy oraz zakres postępowania wyjaśniającego oraz koniecznych do przeprowadzenia w tym postępowaniu ustaleń. Wymagało więc rozstrzygnięcia podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu albo niepodleganie temu ubezpieczeniu przez uczestnika we wskazanych w zaskarżonej decyzji okresach, w związku z wykonywaniem przez niego pracy na podstawie zawartych ze skarżącą umów. Przy tak zakreślonych ramach niezbędnych ustaleń postępowania za niezasadny należało uznać zarzut z pkt II lit. a petitum skargi kasacyjnej, w oparciu o który skarżąca podważa akceptację przez WSA ustaleń faktycznych oraz ich wybiórczą ocenę dokonaną przez organ niezgodnie z wymogami określonymi w art. 80 k.p.a. i z naruszeniem zasady czynnego udziału strony, wyrażonej w art. 10 § 1 k.p.a. wskutek nieprzeprowadzenia w zasadzie postępowania dowodowego i oparcie się jedynie na treści umów.
Stanowiska skarżącej nie można podzielić. Należy zauważyć, że zgodnie z art. 109 ust. 3 ustawy o świadczeniach wniosek o rozpatrzenie sprawy, o której mowa w ust. 1 (czyli indywidualnej sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, do której zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń) zgłasza ubezpieczony, a w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wniosek może zgłosić w szczególności Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego lub członek rodziny ubezpieczonego, także w zakresie dotyczącym objęcia ubezpieczeniem w okresie poprzedzającym złożenie wniosku. Z kolei na mocy ust. 3a art. 109 cytowanej ustawy w przypadku, gdy wnioskodawcą jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych albo Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, do wniosku, o którym mowa w ust. 3, wnioskodawca dołącza kopie posiadanych dokumentów i informacje uzasadniające treść żądania.
Zatem na Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, który w niniejszej sprawie był wnioskodawcą, spoczywał przede wszystkim obowiązek przedłożenia dowodów uzasadniających treść żądania i ZUS z tego obowiązku się wywiązał. Przedłożył umowy, które w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o.z. wiążącego podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu z wykonywaniem pracy na podstawie określonych w nim umów, miały zasadniczy walor. Ponadto ZUS przedłożył dodatkowe dokumenty, potwierdzające wyniki kontroli przeprowadzonej u płatnika przez ZUS, które to ustalenia stanowiły podstawę wystąpienia do Dyrektora DOW NFZ o stwierdzenie objęcia uczestnika obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Analiza przedłożonych umów zawieranych przez płatnika z wykładowcami prowadzącymi zajęcia ze studentami wskazuje, że skarżąca posługiwała się szablonami umów. W tej sytuacji zbędnym był dowód z przesłuchania w charakterze świadka pracownika płatnika, tym bardziej, że oceniane umowy zawierał rektor – jednoosobowy organ uczelni. Należy przy tym podkreślić, że organy NFZ nie były zwolnione od stosowania reguł postępowania zakreślonych przez k.p.a., skoro sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego załatwia się decyzją i na mocy art. 109 ust. 6 u.ś.o.z. w sprawach tych, w zakresie nieuregulowanym ustawą, stosuje się przepisy k.p.a. (i to wprost).
Ponadto, gdy chodzi o inne dowody, o które nie został uzupełniony materiał dowodowy, to były przede wszystkim dowody znajdujące się u płatnika. Jak wynika z treści zaskarżonej decyzji i potwierdzającej ją analizy akt administracyjnych sprawy, skarżąca nie została pozbawiona przez organy możliwości wypowiedzenia się w sprawie oraz przedłożenia dowodów przemawiających za zasadnością podnoszonych przez nią twierdzeń i argumentacji. Ponadto z art. 7 k.p.a. wynika obowiązek strony do przedstawiania dowodów na poparcie jej żądań, aby można było ustalić prawidłowo stan faktyczny. Zarówno w toku postępowania prowadzonego przez organy obu instancji skarżąca oraz uczestnik byli informowani o możliwości zapoznania się oraz wypowiedzenia odnośnie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego przed wydaniem decyzji w danej instancji. Ponadto w toku postępowania przed Dyrektorem DOW NFZ strony zostały wezwane do zajęcia stanowiska w sprawie, zaś w toku postępowania prowadzonego przez Prezesa NFZ strony, przed wydaniem decyzji powiadomione zostały także, w oparciu o art. 10 § 1 k.p.a., o możliwości zgłoszenia swoich żądań. Zresztą w aktach sprawy znajdował się autorski program nauczania, który został oceniony przez Prezesa NFZ, jak i WSA. W takim stanie sprawy, nie sposób uznać, ze w sprawie doszło do naruszenia przepisów procedury administracyjnej, które powinno skutkować uchyleniem przez sąd decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. Ponadto, co istotniejsze, za pomocą dowodów, które nie zostały przeprowadzone, a zwłaszcza przesłuchania stron, skarżąca kasacyjnie nie podważała ustaleń faktycznych, a charakter prawny ocenianych umów – jaki był zgodny zamiar stron umowy, czy wynikał z nich charakter autorski wykładów – co już należy do zagadnienia stosowania prawa materialnego, np. art. 65 k.c., art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim.
W tej sytuacji, kwestionując ocenę WSA, a co za tym idzie również organów administracji publicznej odnośnie prawnego charakteru spornych umów, skarżąca niezasadnie upatrywała wadliwości tej oceny w naruszeniu wskazywanych w skardze kasacyjnej przepisów postępowania.
Nie doszło także do naruszenia art. 3 § 1 p.p.s.a., gdyż do uchybienia temu przepisowi mogłoby dojść wyłącznie wówczas, gdyby skarga w ogóle nie została przez sąd rozpoznana lub wbrew ustalonym w tym przepisie wymogom sąd administracyjny uchylił się od kontroli działalności administracji publicznej bądź też zastosował w ramach tej kontroli środki nieprzewidziane w ustawie, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca.
Z zarzutem naruszenia przepisów k.p.a. (art. 7, art. 77 § 1, art. 80) wiąże się zarzut sformułowany w pkt I. lit. b petitum skargi kasacyjnej., podnoszący pominięcie jako wzorca kontroli zgodności z prawem w zaskarżonym wyroku art. 65 § 1 i 2 k.c., wskutek nieuwzględnienia zgodnego zamiaru stron ocenianych umów i celu tychże umów, co zdaniem skarżącej miało mieć także wpływ na wadliwość przeprowadzonych ustaleń.
NSA stwierdza, że przede wszystkim zamiar stron w jasny sposób wynikał z samej treści umów i nie nasuwał wątpliwości, jaki był ich cel.
Należy podkreślić, że kontrolując zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, sąd pierwszej instancji nie był zobowiązany, aby legalność wymienionej decyzji kontrolować z pozycji oraz przy uwzględnieniu kryteriów, o których mowa w art. 65 § 1 i 2 k.c., tj. zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu. Przywołana regulacja jednoznacznie i wprost odnosi się bowiem do reguł wykładni oświadczeń woli, co jakkolwiek ma swoje uznane i ustalone znaczenie dla potrzeb rozstrzygania sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego (w tym zwłaszcza, jeżeli nie przede wszystkim, między stronami zawartej umowy, co w rozpatrywanej sprawie nie ma przecież miejsca, albowiem spór przebiega na innej zupełnie płaszczyźnie), to jednak pozbawione jest tego znaczenia w sprawach ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a więc w sprawach zupełnie innej, bo publicznoprawnej natury (por. wyroki NSA z: 20 sierpnia 2021 r., sygn. akt II GSK 403/21; 27 maja 2022 r. sygn. akt II: GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19 oraz II GSK 86/19; te i kolejne cytowane orzeczenia dostępne na stronie internetowej CBOSA). Tym samym, wskazany "wzorzec kontroli", którego brak zastosowania w rozpatrywanej sprawie zarzuca skarżąca, nie mógł być uznany za adekwatny, ani też przydatny w procesie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestnika w związku z wykonywaniem przez niego pracy na podstawie zawartych z płatnikiem spornych umów.
Przepis art. 65 § 2 k.c. w zakresie, w jakim przy badaniu umów daje pierwszeństwo kryterium zgodnego zamiaru stron, nie znajduje zastosowania przy kwalifikowaniu umów dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Nie może i nie powinno bowiem budzić wątpliwości, że – nawet jeżeli taki byłby zgodny zamiar kontrahentów – strony umowy nie mogą oświadczeniem woli kształtować swych publicznoprawnych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może bowiem prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew jej treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter (zob. wyroki NSA z 3 lutego 2021 r., sygn. akt II GSK 1492/18 oraz w sprawach: II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19).
Przedstawione podejście koresponduje ze stanowiskiem prezentowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki z: 2 września 2020 r., sygn. akt I UK 96/19; 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16; 10 stycznia 2017 r., sygn. akt II UK 518/15 ), które sąd w składzie orzekającym podziela. Wynika z nich, że zasada podlegania ex lege ubezpieczeniom społecznym należy do norm o charakterze ius cogens, co prowadzi do wniosku o podleganiu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z mocy prawa i z tej przyczyny czynność prawna nie może zniwelować powstających na tym tle obowiązków publicznoprawnych. Oznacza to też, że w kontekście podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym decydującej wagi nie można przypisać treści oświadczeń woli stron, zwłaszcza że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi jedynie w ujęciu formalnym (art. 1 k.p.c.), w ujęciu materialnym mają natomiast charakter spraw z zakresu prawa publicznego, a nie prywatnego, co wyklucza możliwość stosowania do relacji prawnych regulowanych prawem ubezpieczeń społecznych przepisów prawa prywatnego (np. Kodeksu cywilnego). Dlatego nawet w przypadku wątpliwości co do rzeczywistej konstrukcji umów w sprawach, jak kontrolowane, podstawą ich wyjaśnienia nie jest art. 65 k.c. Z przedstawionych powodów rozpoznawany zarzut należało uznać za nieusprawiedliwiony.
Przechodząc do oceny zarzutu sformułowanego w pkt I. lit. a petitum skargi kasacyjnej, należy jeszcze raz zaznaczyć, że w rozpatrywanej sprawie – z uwagi na jej przedmiot – zakres postępowania wyznaczał art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o.z., zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniami społecznymi rolników, które są osobami wykonującymi prace na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego (k.c.) dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Wobec treści przywołanego przepisu zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie wyznaczały również stosowne przepisy k.c.
Z przepisów regulujących umowę o dzieło (art. 627 k.c. i nast.) wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego), bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności. Oznacza to, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje. Ponadto istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło.
Z kolei z przepisów k.c. odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c. i nast.) wynika, że przedmiotem tychże umów jest wykonywanie lub wykonanie czynności dla innej osoby (osób) i w jej (ich interesie), które polega na zobowiązaniu się do starannego działania, z czym łączy się jednocześnie brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę (stąd jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu), jak i na osobistym spełnieniu świadczenia przez wykonawcę (usługobiorcę; zleceniobiorcę). Umowy te charakteryzuje oparcie ich na szczególnym zaufaniu do wykonującego usługę.
Tak określone prawne ramy postępowania, w których zobowiązany był rozstrzygać organ administracji, zwłaszcza że granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00) powodowały, iż ocena umów z punktu widzenia art. 353¹ k.c. (którego nie zaskarżył płatnik) wymagała skutecznego wykazania przez organ, że umowa o dzieło, którą zawarły strony nie odpowiada właściwości tego stosunku prawnego, a strony łączył inny stosunek prawny (por. wyrok SN z 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13).
W ocenie NSA, stanowisko płatnika nie podważyło oceny sądu pierwszej instancji, że sporne umowy nie są umowami o dzieło – umowami o rezultat usług, lecz umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia.
Należy wyjaśnić, że oprócz cech porównywanych umów, również przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz że cechą konstytutywną dzieła jest jednorazowość, samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu, który jest weryfikowalny, a przy tym w każdym przypadku jest wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje (w odniesieniu do spełniania warunku rezultatu, por. również wyrok Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2020 r., sygn. akt III UK 369/19).
Uwzględniając znaczenie tego charakterystycznego (i dystynktywnego) elementu umowy o dzieło, o istnieniu którego należy wnioskować na podstawie normatywnej treści art. 638 § 1 k.c., a w przypadku konkretnej umowy – jej treści, czy strony określiły w umowie cechy i parametry indywidualizujące dzieło, albowiem brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. W przypadku umowy o dzieło autorskie w postaci utworu naukowego (wykładu) zaś przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki, albowiem tak szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14) W świetle powyższego nie powinno budzić wątpliwości, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła, które jednocześnie nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego.
NSA nie podważa stanowiska skarżącej, że możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, z zastrzeżeniem, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek zaś – co trzeba podkreślić w stosunku do przedmiotu spornych w sprawie umów – spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, co ma przecież swoje dalej jeszcze idące konsekwencje, nie zaś działania polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 548/13 i sygn. akt II UK 543/13; 18 czerwca 2003 r., sygn. akt IICKN 269/01; por. również wyroki NSA z: 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2369/17; 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2313/17; 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17 oraz wyroki w sprawach II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19).
Nie można też tracić z pola widzenia i tego, że obiektywnie nauczyciel akademicki podlega jednak pracodawcy w zakresie prowadzenia dydaktyki. To bowiem uczelnia, co do zasady, zobowiązuje go do prowadzenia zajęć w określonym wymiarze rocznym (pensum), nakazując powtarzalne prowadzenie zajęć w określonych dniach i godzinach oraz precyzując ich miejsce. Nauczyciel akademicki zakresie prowadzonych zajęć podlega także obowiązkom realizacji programu nauczania, co w pewnej mierze zbliża się do podporządkowania organizacyjnego pracodawcy (podległości aktom wewnętrznym, w szczególności regulaminowi pracy).
Jeżeli tak, to za kolejną cechę odróżniającą umowę o dzieło od umowy zlecenia (świadczenia usług) należałoby uznać, że stosunek prawny wynikający z umowy o dzieło nie ma charakteru zobowiązania trwałego (ciągłego). Stanowi bowiem zobowiązanie do świadczenia jednorazowego i to po obu stronach tego stosunku zobowiązaniowego. Zarówno świadczenie zamawiającego, jak i wykonawcy dzieła uznawane są za świadczenia jednorazowe, a jego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Czas ten jest zatem z zasady warunkowany właściwościami samego dzieła, determinowany przez jego wykonawcę a nie zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest bowiem doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok SN z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14).
W świetle przedstawionych argumentów oraz wobec tematów wykładów (§ 1 umów), których przygotowanie i wygłoszenie/przeprowadzenie zostało zlecone uczestnikowi za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że podjęte w wykonaniu wymienionych czynności działania nie miały cech twórczych indywidualizujących dzieło, jako ich rezultat. Jakkolwiek bowiem faktem jest, że podczas wspomnianych zajęć dobór słów, przykładów może być inny – podobnie, jak różny może być zbiór samodzielnie wybranych i przystosowanych materiałów dydaktycznych, to jednak nie zmienia to typowej usługi w wymagany efekt, albowiem wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Jakkolwiek więc wykładowca do swej pracy wnosi czynnik twórczy, począwszy od sposobu ujęcia tematu, doboru literatury, metody przeprowadzania zajęć, to jednak nie stanowi to elementu dostatecznie wyróżniającego umowę o dzieło od innych umów o świadczenie pracy (por. np. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 19 lipca 2012 r., sygn. akt III AUa 612/12; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 28 lutego 2013 r., sygn. akt III AUa 1785/12).
W kontekście powyższego należy podkreślić, że ochronie prawa autorskiego, w myśl art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, nie podlegają działania o charakterze odtwórczym, polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazywania. Te warunki spełnia tylko wykład naukowy (cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego.
Z punktu widzenia celu umowy o dzieło, określonego w art. 627 k.c., za ustalony, oczekiwany i wcześniej nieistniejący rezultat umożliwiający zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego, nie sposób jest uznać przeprowadzenia cyklu wykładów, albowiem nie stanowi to żadnego ucieleśnionego rezultatu. W kontrolowanej sprawie, wykłady/prowadzenie zajęć stanowiące przedmiot spornych w sprawie umów, a tym bardziej obrony prac dyplomowych, zważywszy na miejsce, terminy ich przeprowadzenia, sposób płatności wynagrodzenia charakteryzujący się regularnością oraz ich przedmiot, stanowiły cykl powtarzających się czynności, a ściślej rzecz ujmując cykl usystematyzowanych i powtarzających się zajęć dydaktycznych z przedmiotu, co uzasadnia wniosek, że ich celem było przekazywanie wiedzy z danej dziedziny oferowane w ramach programu kształcenia (oferty edukacyjnej) realizowanej przez skarżącą (studia stacjonarne i niestacjonarne, podyplomowe).
W świetle powyższych argumentów uzasadniony jest wniosek, że wykładom przygotowanym i przeprowadzonym przez uczestnika na podstawie spornych w sprawie umów nie można przypisać cech utworów, albowiem spełniać je może tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego.
Również niezasadne okazały się zarzuty dotyczące nieuwzględnienia stanowisk organów: Ministra Finansów, urzędów skarbowych, Ministra Kultury, wcześniejszych kontroli ZUS w innych placówkach, jako naruszenie art. 2 Konstytucji RP oraz art. 8 k.p.a.
Jak już podnoszono, na mocy art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach organy NFZ wcześniej, a obecnie Prezes NFZ, rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, do których zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Przepis art. 109 u.ś.o.z. ma charakter przepisu proceduralno-kompetencyjnego (por. wyroki NSA z 20 marca 2007 r., sygn. akt II GSK 318/06, 27 maja 2022 r., sygn. akt II GSK 135/19). Ponadto decyzja dotycząca podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu ma charakter deklaratoryjny, a nie konstytutywny. Podleganie obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika bowiem z ustawy (po spełnieniu warunków określonych w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej), a nie z decyzji właściwego organu NFZ. Ta ostatnia może jedynie potwierdzić podleganie przez daną osobę obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z określonego tytułu.
Wskazane przez skarżącą organy nie posiadają zatem kompetencji w zakresie stwierdzenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Zresztą podstawą ich działania są inne akty prawne, np. organy finansowe rozstrzygają na podstawie art. 22 ust. 9 pkt 3 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2021, poz. 1128), w którym mowa jest o kosztach uzyskania przychodu dla celów podatkowych z tytułu korzystania przez twórców z praw autorskich i artystów wykonawców z praw pokrewnych, w rozumieniu odrębnych przepisów, lub rozporządzania przez nich tymi prawami – w wysokości 50% uzyskanego przychodu, z zastrzeżeniem ust. 9a i 9b, z tym że koszty te oblicza się od przychodu pomniejszonego o potrącone przez płatnika w danym miesiącu składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe oraz na ubezpieczenie chorobowe, o których mowa w art. 26 ust. 1 pkt 2 lit. b, których podstawę wymiaru stanowi ten przychód (należy zauważyć, że SN w wyroku w sprawie II UK 548/13 podniósł, że "w obowiązującej wykładni przepisów prawa podatkowego przyjmuje się znaczne obniżenie kosztów uzyskania przychodów z tytułu honorariów autorskich za wygłoszony wykład kwalifikowany, jako przedmiot praw autorskich"). Zasadą zaś jest, że organy administracji publicznej działać mają na podstawie przepisów prawa, co jednoznacznie nakazuje art. 6 k.p.a., który na gruncie postępowania administracyjnego odpowiada zasadzie praworządności wyrażonej w art. 7 Konstytucji RP, zgodnie z którą organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Uwzględnienie zarzutów skarżącego prowadziłoby do naruszenia przepisów, wiążących organy NFZ, a w konsekwencji wspomnianych zasad, jak i zasady z art. 8 k.p.a., skoro podstawową zasadą organu jest działanie na podstawie przepisów prawa. Dlatego nie można mówić w tej sytuacji o nieuprawnionej zmianie stanowiska właściwego organu, bo ten wcześniej w tej kwestii co do skarżącej nie wypowiadał się.
Co do nierównego traktowania skarżącej przez organy NFZ, jak i ZUS, które przeprowadzały kontrolę u płatnika i w innych uczelniach, a następnie przyjęły, że skarżąca powinna była zawrzeć z wykładowcami umowy o świadczenie usług podlegające obowiązkowi ubezpieczeń zdrowotnych, a nie umowy o dzieło, co nie miało miejsca w odniesieniu do innych uczelni, skarżąc wskazała tylko ogólne twierdzenia w zarzucie sformułowanym w pkt I. lit. d petitum skargi kasacyjnej, a jej twierdzenia wymagałyby przeprowadzenia dowodów na te okoliczność. Ponadto sam płatnik w szeregu spraw dotyczących wykładowców nie zaskarżył niekorzystnych dla siebie, bo oddalających jego skargi, ponad dwudziestu wyroków WSA (np. w sprawach o sygn. VI SA/Wa 743/19, VI SA/Wa 1753/18, VI SA/Wa 1460/18, VI SA/Wa 1696/18, VI SA/Wa 2106/19, VI SA/Wa 2084/19, VI SA/Wa 200/19, VI SA/Wa 2065/19, VI SA/Wa 2073/19, VI SA/Wa 135/19).
Nadto co do kwalifikacji umów o przeprowadzenie wykładów, konwersatoriów na uczelniach wyższych w ramach procesu edukacyjnego stanowisko NSA jest utrwalone i traktuje tego rodzaju umowy jako umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło (por. np. wyroki z 28 czerwca 2022 r., sygn. akt: II GSK 699/19, II GSK 294/19, II GSK 575/19, 21 stycznia 2021 r. sygn. akt II GSK 1236/18; z 27 maja 2022 r. sygn. akt: II GSK 115/19, II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 295/19, II GSK 76/19; z 28 czerwca 2022 r. sygn. akt II GSK 356/19; z 4 lutego 2015 r. sygn. akt: II GSK 333/14, II GSK 87/14, II GSK 332/14; z 12 stycznia 2021 r. sygn. akt: II GSK 700/18, II GSK 1237/18, II GSK 1122/18; z 7 sierpnia 2019 r. sygn. akt II GSK 334/19; z 25 października 2018 r. sygn. akt: II GSK 703/18, II GSK 817/18, II GSK 1200/18).
Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a. (pkt 1 sentencji).
O kosztach postępowania kasacyjnego w punkcie 2 sentencji wyroku orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 265). Zasądzona kwota 240 zł stanowi wynagrodzenie pełnomocnika organu, który reprezentował organ również w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji, za sporządzenie i wniesienie w terminie przewidzianym w art. 179 p.p.s.a. odpowiedzi na skargę kasacyjną (por. uchwałę NSA z dnia 19 listopada 2012 r., II FPS 4/12

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI