VI SA/Wa 1527/06

Wojewódzki Sąd Administracyjny w WarszawieWarszawa2007-01-25
NSAtransportoweWysokawsa
transport drogowylicencjakara pieniężnaprzewóz na potrzeby własneumowa zleceniapracownikKodeks pracytachografdokumentacja kierowcykontrola drogowa

Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę firmy transportowej na decyzję o nałożeniu kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, uznając, że umowa zlecenia nie czyni kierowcy pracownikiem w rozumieniu przepisów.

Firma Z. Sp. j. została ukarana karą pieniężną za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, naruszenie warunków dotyczących dokumentacji pracy kierowcy oraz nieprawidłowe działanie urządzenia rejestrującego. Kluczowym zarzutem było wykonywanie przewozu przez kierowcę zatrudnionego na umowę zlecenia, co zdaniem organów administracji wykluczało kwalifikację przewozu jako "na potrzeby własne". Firma argumentowała, że umowa zlecenia jest wystarczająca, a definicja pracownika powinna być interpretowana szerzej. Sąd administracyjny oddalił skargę, potwierdzając, że umowa zlecenia nie czyni kierowcy pracownikiem w rozumieniu Kodeksu pracy, a tym samym przewóz nie spełniał warunków transportu na potrzeby własne, co skutkowało koniecznością posiadania licencji.

Sprawa dotyczyła skargi firmy Z. Sp. j. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, która utrzymała w mocy decyzję Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 10.100,00 zł. Kara została nałożona za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, naruszenie warunków dotyczących dokumentacji pracy kierowcy (brak aktualnych badań lekarskich i psychologicznych, brak zaświadczenia o zatrudnieniu) oraz nieprawidłowe działanie urządzenia rejestrującego (tachografu). Kluczowym zagadnieniem prawnym była interpretacja pojęcia "pracownik" w kontekście art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym, który definiuje przewóz na potrzeby własne. Warunkiem uznania przewozu za transport na potrzeby własne jest m.in. prowadzenie pojazdu przez przedsiębiorcę lub jego "pracowników". Firma Z. Sp. j. argumentowała, że kierowca P. S., zatrudniony na umowę zlecenia, powinien być traktowany jako pracownik w szerokim rozumieniu tego terminu, a forma zatrudnienia nie ma znaczenia. Podkreślano, że umowa zlecenia jest często stosowana jako forma sprawdzenia przydatności do pracy i ma charakter umowy na okres próbny. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę. Sąd uznał, że pojęcie "pracownik" użyte w ustawie o transporcie drogowym powinno być interpretowane zgodnie z definicją zawartą w art. 2 Kodeksu pracy, która obejmuje jedynie osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Umowa zlecenia nie tworzy stosunku pracy w rozumieniu Kodeksu pracy. W związku z tym, że jeden z kierowców nie był pracownikiem w rozumieniu Kodeksu pracy, przewóz nie spełniał warunków określonych w art. 4 pkt 4 ustawy, co oznaczało, że był to transport drogowy wymagający uzyskania licencji. Brak licencji skutkował nałożeniem kary pieniężnej. Sąd potwierdził również prawidłowość ustaleń organów administracji w zakresie naruszeń dotyczących dokumentacji pracy kierowcy i nieprawidłowego działania tachografu, wskazując, że strona skarżąca nie przedstawiła rzeczowych argumentów kwestionujących te ustalenia.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, kierowca zatrudniony na podstawie umowy zlecenia nie jest "pracownikiem" w rozumieniu art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym. Pojęcie to należy interpretować zgodnie z definicją zawartą w art. 2 Kodeksu pracy.

Uzasadnienie

Ustawa o transporcie drogowym nie zawiera własnej definicji pracownika, dlatego należy odwołać się do definicji legalnej zawartej w Kodeksie pracy. Kodeks pracy definiuje pracownika jako osobę zatrudnioną na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Umowa zlecenia nie jest jedną z tych podstaw.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (10)

Główne

u.t.d. art. 4 § pkt 4

Ustawa o transporcie drogowym

Definicja przewozu na potrzeby własne, w tym warunek prowadzenia pojazdu przez przedsiębiorcę lub jego pracowników. Pojęcie pracownika interpretowane wąsko, zgodnie z Kodeksem pracy.

u.t.d. art. 5

Ustawa o transporcie drogowym

Wymóg posiadania licencji na wykonywanie transportu drogowego.

u.t.d. art. 92 § ust. 1

Ustawa o transporcie drogowym

Kara pieniężna za naruszenie przepisów ustawy.

k.p. art. 2

Kodeks pracy

Definicja pracownika.

Pomocnicze

u.t.d. art. 4 § pkt 3

Ustawa o transporcie drogowym

Definicja transportu drogowego.

u.t.d. art. 93 § ust. 1

Ustawa o transporcie drogowym

Podstawa nałożenia kary pieniężnej.

u.t.d. art. 39e § ust. 1 pkt 6

Ustawa o transporcie drogowym

Wymóg wystawiania kierowcy zaświadczenia poświadczającego zatrudnienie i spełnienie wymagań.

Rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 art. 15 § ust. 3 i 4

Obowiązki kierowców dotyczące urządzenia rejestrującego (tachografu).

p.p.s.a. art. 134 § ust. 1

Ustawa – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Zakres kontroli sądu administracyjnego.

p.p.s.a. art. 151

Ustawa – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Orzeczenie sądu w przypadku nieuwzględnienia skargi.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Pojęcie "pracownik" w ustawie o transporcie drogowym należy interpretować wąsko, zgodnie z definicją Kodeksu pracy. Umowa zlecenia nie jest równoznaczna z umową o pracę i nie czyni kierowcy pracownikiem w rozumieniu przepisów. Przewóz wykonywany przez kierowcę na umowie zlecenia, bez posiadania licencji, stanowi transport drogowy podlegający karze.

Odrzucone argumenty

Szeroka interpretacja pojęcia "pracownik", obejmująca umowy cywilnoprawne. Forma zatrudnienia kierowcy (umowa zlecenia) jest bez znaczenia dla kwalifikacji przewozu jako "na potrzeby własne". Zaświadczenie wydane przez Starostę jest wystarczające do wykonywania przewozów na potrzeby własne. Kary są nadmierne i nieadekwatne do wykroczenia.

Godne uwagi sformułowania

Pojęcie "pracownik" użyte w art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym powinno być rozumiane wąsko, zgodnie z literalnym brzmieniem, odpowiadającym określeniu tego pojęcia w art. 2 Kodeksu pracy. W polskim systemie prawa obowiązuje prymat wykładni językowej. Umowa zlecenia w oparciu o obowiązujące przepisy nie czyni z p. P. S. pracownika tego przedsiębiorstwa. Wymierzenie kary pieniężnej nie ma żadnego związku z winą lub jej brakiem po stronie przedsiębiorcy.

Skład orzekający

Zbigniew Rudnicki

przewodniczący sprawozdawca

Stanisław Gronowski

członek

Pamela Kuraś-Dębecka

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia \"pracownik\" w kontekście transportu drogowego i przewozu na potrzeby własne, rozróżnienie między umową o pracę a umową zlecenia w kontekście przepisów transportowych."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji wykonywania transportu drogowego i definicji pracownika w ustawie o transporcie drogowym. Nie wyklucza innych interpretacji w innych gałęziach prawa.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy powszechnego problemu rozróżnienia między umową o pracę a umową zlecenia, co ma istotne implikacje finansowe i prawne dla przedsiębiorców. Interpretacja sądu jest kluczowa dla firm transportowych.

Umowa zlecenia to nie umowa o pracę – Sąd wyjaśnia, dlaczego firmy transportowe mogą stracić tysiące złotych.

Dane finansowe

WPS: 10 100 PLN

Sektor

transportowe

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
VI SA/Wa 1527/06 - Wyrok WSA w Warszawie
Data orzeczenia
2007-01-25
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2006-08-18
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Sędziowie
Pamela Kuraś-Dębecka
Stanisław Gronowski
Zbigniew Rudnicki /przewodniczący sprawozdawca/
Symbol z opisem
6037 Transport drogowy i przewozy
Skarżony organ
Inspektor Transportu Drogowego
Treść wyniku
Oddalono skargę
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki (spr.) Sędziowie Sędzia NSA Stanisław Gronowski Sędzia WSA Pamela Kuraś – Dębecka Protokolant Jadwiga Rytych po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 stycznia 2007 r. sprawy ze skargi Z. Sp. j. z siedzibą w D. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2006 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji oddala skargę
Uzasadnienie
Decyzją [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] marca 2006 r., Nr [...], wydaną na podstawie art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2004 r. Nr 204, poz. 2088, z późn. zm.) oraz zgodnie z ustaleniami protokołu kontroli z dnia 17 stycznia 2006 r. nałożono na przedsiębiorcę – Z. Sp. j., z siedzibą w D., karę pieniężną w kwocie: 10.100,00 zł.
Powyższą karę nałożono za następujące naruszenia:
- wykonywanie transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne z naruszeniem warunków dotyczących dokumentacji pracy kierowcy w zakresie: wystawiania kierowcy zaświadczenia poświadczającego jego zatrudnienie oraz spełnienie wszystkich wymagań określonych ustawą, (art. 39 e pkt 6 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym; na podstawie art. 92 ust. 1, art. 92 ust. 4 oraz na podstawie lp. 1.8. ust. 3 załącznika do powołanej ustawy nałożono karę w wysokości 1000,00 zł;
- wykonywanie transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne z naruszeniem warunków dotyczących dokumentacji pracy kierowcy w zakresie kierowania kierowcy na badania lekarskie lub psychologiczne; na podstawie art. 92 ust. 1, art. 92 ust. 4 ustawy o transporcie drogowym oraz na podstawie lp. 1.8. ust. 1 załącznika do powołanej ustawy wymierzono karę w wysokości 1000,00 zł;
- wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, z wyłączeniem taksówek; na podstawie art. 92 ust. 1, art. 92 ust. 4 ustawy o transporcie drogowym oraz na podstawie lp. 1.1. załącznika do powołanej ustawy nałożono karę w wysokości 8000,00 zł;
- nieprawidłowe działanie urządzenia rejestrującego: 4) nieprawidłowe operowanie przełącznikiem grup czasowych (selektorem); na podstawie art. 92 ust. 1 pkt 2, 7 i 8, art. 92 ust. 4 ustawy o transporcie drogowym oraz na podstawie lp. 11.2 ust. 4 załącznika do powołanej ustawy nałożono karę w wysokości 100,00 zł (na podstawie art. 15 ust. 3 i 4 rozporządzenia Rady (EWG) 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L 370 z 31.12.1985).
W uzasadnieniu przypomniano, iż w dniu 17 stycznia 2006 r. w miejscowości B. ([...]) przeprowadzono kontrolą drogową zespołu pojazdów: pojazdu samochodowego marki RENAULT o nr rej. [...] wraz z przyczepą marki DOLL o nr rej. [...], wykonywającego przewóz żywych zwierząt w ramach przewozu na potrzeby własne, który był prowadzony w podwójnej obsadzie przez pp. L C. oraz P. S. Do kontroli kierowcy nie okazali wymaganych przepisami zaświadczeń o spełnieniu wymagań określonych ustawą o transporcie drogowym (badania lekarskie, psychologiczne oraz zatrudnienie kierowcy). Obaj kierowcy zostali przesłuchani w charakterze świadków, będąc wcześniej pouczonymi o konsekwencjach związanych ze składaniem fałszywych zeznań i oświadczyli w protokołach zeznania świadka, że nie posiadają aktualnych badań lekarskich ani psychologicznych oraz że do chwili kontroli nie zostały im wystawione zaświadczenia o spełnieniu wymagań określonych ustawą. P. S. okazał świadectwo kwalifikacji, które utraciło ważność w dniu 30 marca 2004 r.
W czasie przeprowadzonego postępowania administracyjnego strona przesłała aktualne badania lekarskie oraz psychologiczne kontrolowanych kierowców. Strona podniosła, że uchybienie nastąpiło w wyniku nie zgłoszenia przez pracowników utraty terminu ważności dokumentów. Strona przesłała także zaświadczenia o spełnieniu przez kierowców wymagań określonych ustawą, wystawione na podstawie wykonanych przez kierowców badań po kontroli, tzn. dnia 20 stycznia 2006 r. oraz dnia 3 lutego 2006 r. (art. 39c ust. 1-4, art. 39d ust. 1 - 3, art. 39e ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym).
W trakcie kontroli stwierdzono kolejne naruszenie przepisów. Mianowicie p. P. S. zeznał do protokółu przesłuchania świadka, że do chwili kontroli nie została z nim zawarta umowa o pracę lecz umowa zlecenia, którą też okazał do kontroli. Kierowcy rozpoczęli jazdę w podwójnej obsadzie w dniu 16 stycznia 2006 r., natomiast w umowie zlecenia jako datę zawarcia tej umowy podano datę 17 stycznia 2006 r. Umowa zlecenia została zawarta na okres 17 – 31 stycznia 2006 r. między firmą Z. sp. j. a p. P. S.
Przepis art. 4 pkt 3 ustawy o transporcie drogowym mówi wyraźnie, co należy rozumieć pod pojęciem transportu drogowego. Przepis ten wskazuje, że każdy przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do podstawowej działalności gospodarczej, nie spełniający warunków, o których mowa w art. 4 pkt 4 ustawy, definiującym pojęcie niezarobkowego przewozu drogowego, należy traktować jako transport drogowy, którego wykonywanie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest możliwe po uzyskaniu licencji.
W czasie przeprowadzonego postępowania administracyjnego strona przesłała wyjaśnienia, w których podniosła, że "o zakwalifikowaniu transportu z licencją – przewóz na potrzeby własne, decyduje przewożony ładunek, natomiast forma zatrudnienia kierującego jest bez znaczenia." Dalej w tym samym piśmie strona podniosła, iż kierowca p. P. S. nie jest stałym pracownikiem firmy, a jego forma zatrudnienia to umowa zlecenia. Art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym definiuje niezarobkowy przewóz drogowy – przewóz na potrzeby własne jako każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych, z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego lub międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności, spełniającego m.in. warunek, iż pojazdy używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników. W przypadku objętym kontrolą warunek ten nie został spełniony, gdyż jeden z kierowców (p. P. S.) nie był pracownikiem w rozumieniu przepisów Kodeksu pracy. Zgodnie z art. 2 K.p. pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę, natomiast jeden z kontrolowanych kierowców wykonywał przewóz na podstawie umowy zlecenia. Formę zatrudnienia tego kierowcy potwierdził także kierowca w protokole przesłuchania świadka. Z analizy wskazanych do kontroli wykresówek oraz okazanej umowy zlecenia, a także z protokółu przesłuchania świadka wynika, że p. P. S. wykonywał w dniu 16 stycznia 2006 r. pracę na rzecz firmy Z. sp. j., natomiast umowa zlecenia została z nim zawarta w dniu następnym, tj. 17 stycznia 2006 r. Wynika stąd, że z w/w kierowcą w dniu 16 stycznia 2006 r., kiedy to prowadził pojazd firmy Z. sp. j., nie była zawarta żadna umowa, nawet umowa zlecenia.
Jednocześnie w toku postępowania ustalono, że dla firmy Z. sp. j., nie została udzielona licencja na wykonywanie krajowego bądź międzynarodowego transportu drogowego rzeczy (art. 5 ustawy o transporcie drogowym oraz art. 3 rozporządzenia Rady (EWG) Nr 881/92).
Ponadto w czasie dalszej kontroli stwierdzono kolejne naruszenie przepisów, polegające na nieprawidłowej pracy selektorem grup czasowych. Naruszenie to stwierdzono na jednej wykresówce p. P. S. z dnia 16/17 stycznia 2006 r. Gdy w godzinach 3.45 – 4.15 prowadził p. L. C., to na wykresówce p. P. S. rejestrowany był wypoczynek. Przepisy mówią wyraźnie, iż czas spędzony przez drugiego kierowcę, który nie prowadzi, w pojeździe będącym w ruchu jest dyspozycyjnością i selektor tego kierowcy powinien być ustawiony właśnie w tej pozycji (przekreślona koperta). Kierowcy oświadczyli, że zapomnieli przełączyć selektor grup czasowych.
Odwołanie od powyższej decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] marca 2006 r. złożyła firma Z. sp. j., wnosząc o połączenie ze sprawami zakończonymi decyzjami: Nr [...] z dnia [...] lutego 2006 r., Nr [...] z dnia [...] lutego 2006 r., Nr [...] z dnia [...] kwietnia 2006 r. oraz o uchylenie lub zmianę zaskarżonej decyzji:
I. - jako sprzecznej z prawem, a w szczególności z ustawą o transporcie drogowym i przepisami wykonawczymi przez błędną wykładnię art. 4 pkt 4 lit. a ustawy i przyjęcie, że słowa "lub jego pracowników" oznaczają tylko i wyłącznie kierowców zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, w szczególności przy transporcie na potrzeby własne; ponadto skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonych decyzji w zakresie maksymalnej kary pieniężnej 4 razy po 8000 zł za brak umowy o pracę,
II. – opartej na bezpodstawnych ustaleniach dotyczących dnia 16 marca 2006 r., tj. przed kontrolą w dniu 17 marca 2006 r., a więc bezpodstawnego ustalenia, że w dniu poprzedzającym kontrolę kierowca nie miał ważnej pisemnej umowy zlecenia. Kodeks Pracy, jak również kodeks cywilny uznaje formę pisemną tylko dla celów dowodowych (ad probationem, a nie pod rygorem nieważności ad solemnitatem). W konsekwencji ustalenia protokołu są sprzeczne z wykładnią prawa pracy i kodeksu cywilnego,
III. - nakładającej nadmierne kary, nieadekwatne do wykroczenia, których wysokość powinna być zmniejszona.
W uzasadnieniu skarżący powołali się na orzecznictwo sądów i poglądy doktryny prawniczej, które dostrzegają płynną granicę między umową zlecenia a umową o pracę, które w istocie oceniać może tylko Sąd na wniosek (pozew o ustalenie) pracownika. Kwestia terminowości pisemnego sporządzenia umów zlecenia jako umów w istocie na okres próbny, jak też czasu sporządzenia pisemnej umowy o pracę jest kwestią oceny przez ZUS, przez Sąd, a nie przez inspektorów WITD. W ocenie skarżącej umowa zlecenia różni się od umowy o pracę tylko bezpośrednim podporządkowaniem osobistym i ustalonym czasem pracy, a ponadto ZUS - em i ubezpieczeniem zdrowotnym. Umowy zlecenia praktykowane są jako forma sprawdzenia przydatności do pracy, mają w istocie charakter umowy na okres próbny, choć najbardziej istotny powód zatrudniania "dorywczego" na umowę zlecenia jest związany z rodzajem prowadzonej działalności gospodarczej i potrzeby transportu własnego tylko od czasu do czasu. Nie ma zatem potrzeby zatrudniania na stałą umowę o pracę.
Domniemaniem prawidłowości działań przedsiębiorcy jest, w ocenie skarżącej, zakres decyzji - zaświadczenia wydanego przez Starostę Powiatu L. nr [...], które określa przedsiębiorcę, jego samochody i objaśnienia nie zawierające żadnych klauzul dotyczących koniecznych stosunków pracy. Nie jest zatem prawdziwe ustalenie Inspekcji Transportu Drogowego, że kierowca nie miał licencji na transport drogowy, bo miał odpowiednie zaświadczenie wydane przez Starostę. Prawo pracy zakłada także obowiązek zapewnienia bezpiecznych warunków pracy wobec osób zatrudnianych na innych niż stosunek pracy podstawach. Obecnie normuje to art. 304 § 1 K.p., a przed jego zmianą w 1996 r. i w 2002 r. regulowało rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 18 sierpnia 1967 r. w sprawie stosowania przepisów ustawy o bezpieczeństwie i higienie pracy do osób stale wykonujących pracę na innej podstawie niż stosunek pracy (Dz. U. Nr 35, poz. 177), które po wejściu w życie Kodeksu pracy uznawano za obowiązujące z mocy art. XXIV przepisów wprowadzających ten kodeks w związku z art. 303 § 2 K.p. Na poparcie tej tezy skarżący przywołał obszerną literaturę z zakresu prawa pracy, zgodnie z którą przez pracę stałą rozumie się pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy o dzieło lub agencyjnej trwającą przynajmniej 3 miesiące lub jednorazowo krócej, ale odnawialnie, w zakładzie pracy lub poza nim, za pomocą narzędzi, urządzeń lub innych środków zatrudniającego.
Ponadto strona skarżąca przywołała obszerne orzecznictwo Sądu Najwyższego, potwierdzające m.in., że przy ocenie charakteru stosunku prawnego łączącego strony (umowa o pracę; umowa zlecenia) należy uwzględniać specyfikę funkcjonowania podmiotu zatrudniającego. Umowa zlecenia z reguły określa rodzaj wykonywanych czynności i w zasadzie nie może polegać na pozostawaniu w dyspozycji zlecającego i wykonywaniu stosownie do jego potrzeb czynności zlecanych na bieżąco. O rodzaju zawartej umowy rozstrzyga więc przede wszystkim zgodna wola stron, gdyż art. 22 § 11 K.p. nie stwarza prawnego domniemania zawarcia umowy o pracę. Zakwalifikowanie umowy o świadczenie usług jako umowy o pracę wymaga uwzględnienia reguł wykładni oświadczeń woli (art. 65 K.c. w związku z art. 300 K.p.), zwłaszcza wówczas, gdy nie występują zachowania stron sprzeczne z postanowieniami zawartej umowy cywilnoprawnej. Wola stron co do charakteru łączącego je stosunku prawnego może być także odzwierciedlona w nazwie umowy, zwłaszcza wobec wykazywania wspólnych cech dla umowy o pracę i umowy prawa cywilnego z jednakowym ich nasileniem. W tym zakresie należy stwierdzić, że strony nigdy nie nazwały wyraźnie łączącej je umowy, ale ze sformułowań używanych przez stronę pozwaną (choćby w potocznym znaczeniu) wynikało raczej, że chodzi o umowę o pracę niż umowę typu zlecenia.
Strona skarżąca przedstawiła też własną interpretację art. 39 ustawy o transporcie drogowym, z której – w jej ocenie - wynika wprost, że osoba wykonująca osobiście przewozy na rzecz tego przedsiębiorcy nie musi być zatrudniona na podstawie umowy o pracę. Na poparcie tej tezy strona przytoczyła również, wraz z własną interpretacją, przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 22 grudnia 2003 r. w sprawie postępowania z dokumentacją związaną z pracą kierowcy (w szczególności § 1, § 2, § 3 i § 5), które – jej zdaniem - przesądzają kwestię dowolności formy stosunku prawnego zatrudnienia kierowcy.
Nadto skarżąca przytoczyła treść przepisu 39 f ustawy, odwołującego się do wymagań określonych w art. 39a-39e oraz art. 39a ust. 1 pkt 2, 4 i 5 oraz art. 39c – 39e, a także art. 92 ustawy o transporcie drogowym.
Decyzją Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2006 r., Nr [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a., art. 5, rozdział 7a (art. 39a - 39f), art. 92 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 204, poz. 2088 z późn. zm.) oraz lp. 1.8. ust. 1 i 3, lp. 1.1. i lp. 11.2 ust. 4 załącznika do powołanej ustawy, art. 15 ust. 3 i 4 rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L370 z 31 grudnia 1985 r. ze zm.) w związku z art. 26 ust. 4 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającej rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. WE L102 z 11.04.2006), po rozpatrzeniu odwołania strony od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] marca 2006 r. o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 10.100,00 zł, utrzymano zaskarżoną decyzję w całości w mocy.
W uzasadnieniu, po przedstawieniu stanu sprawy stwierdzono, że w odwołaniu od decyzji skarżący podnosi, iż jest ona sprzeczna z prawem. Ustawa o transporcie drogowym nie określa, że pod pojęciem "pracownik" należy rozumieć tylko i wyłącznie osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę. Skarżący wnosi także o zmniejszenie pozostałych kar jako nieadekwatnych do stwierdzonych naruszeń. Skarżący powołuje się na orzecznictwo z końca lat 90 - tych oraz przytacza przepisy ustawy o transporcie drogowym.
Główny Inspektor Transportu Drogowego po analizie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie odniósł się do podniesionych zarzutów kolejno.
Stosownie do art. 92 ust. 1 pkt 8 ustawy o transporcie drogowym, kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy lub przepisów wspólnotowych dotyczących przewozów drogowych, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 15.000 złotych. Konsekwencją tego rozwiązania są:
- treść lp. 1.8. ust. 1 załącznika do w/w ustawy, która sankcjonuje karą wysokości 500 zł wykonywanie transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne z naruszeniem warunków dotyczących dokumentacji pracy kierowcy w zakresie kierowania kierowcy na badania lekarskie lub psychologiczne.
- treść lp. 1.8. ust. 3 załącznika do w/w ustawy, która sankcjonuje karą w wysokości 500 złotych wykonywanie transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne z naruszeniem warunków dotyczących dokumentacji pracy kierowcy w zakresie wystawiania kierowcy zaświadczenia poświadczającego jego zatrudnienie oraz spełnienie wszystkich wymagań określonych ustawą;
- przepis lp. 1.1. załącznika do w/w ustawy, który sankcjonuje karą pieniężną w wysokości 8.000 złotych wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji z wyłączeniem taksówek;
- treść lp. 1.1.2. ust. 4 załącznika do w/w ustawy, która karą w wysokości od 100 złotych za każdą wykresówkę do maksymalnie 1.000 złotych sankcjonuje nieprawidłowe działanie urządzenia rejestrującego - nieprawidłowe operowanie przełącznikiem grup czasowych (selektorem). (odnośnie naruszenia z lp. 1.8. ust. 1 i ust. 3).
Odnosząc się do naruszenia lp. 1.8. ust. 1 i ust. 3. organ odwoławczy przytoczył na wstępie treść art. 39a – 39f stwierdzając następnie, iż ze zgromadzonego materiału dowodowego w sprawie bezsprzecznie wynika, iż obaj kierowcy w chwili kontroli nie posiadali dokumentów potwierdzających odbycie badań lekarskich i psychologicznych oraz nie dysponowali zaświadczeniami potwierdzającymi zatrudnienie i spełnianie wszystkich wymagań określonych ustawą.
Znajduje to potwierdzenie w protokołach przesłuchania obu kierowców. Również w toku postępowania wyjaśniającego przedsiębiorca nie nadesłał wymaganych dokumentów oraz zaświadczeń.
Odnosząc się do naruszenia lp. 1.1. organ odwoławczy przypomniał, że stosownie do art. 5 ustawy o transporcie drogowym, podjęcie i zarobkowe wykonywanie transportu drogowego wymaga uzyskania odpowiedniej licencji na wykonywanie transportu drogowego.
Z zebranego w sprawie materiału dowodowego jednoznacznie wynika, iż wykonywany w dniu kontroli transport nie mógł zostać zaklasyfikowany jako wykonywanie przewozu na potrzeby własne, ponieważ nie spełniał on jednego z warunków określonych w art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym. Zgodnie z art. 4 pkt 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, niezarobkowy przewóz drogowy, czyli przewóz na potrzeby własne, to każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki:
a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników,
b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi,
c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin,
d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych.
W niniejszej sprawie nie został spełniony warunek określony w podpunkcie a) powoływanego przepisu, gdyż jeden z dwójki kierowców – p. P. S. - w chwili kontroli nie był pracownikiem przedsiębiorstwa Z. Sp. j. Zgodnie z przesłanymi w toku postępowania wyjaśniającymi dokumentami był on zatrudniony przez w/w spółkę na podstawie umowy zlecenia z dnia 17 stycznia 2006 r. Umowa zlecenia w oparciu o obowiązujące przepisy nie czyni z p. P. S. pracownika tego przedsiębiorstwa.
Zgodnie z definicją pracownika, wynikającą z art. 2 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks Pracy, pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. W związku z tym, iż przewóz wykonywany w dniu kontroli nie spełniał wymogów art. 4 pkt 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, nie można uznać go za niezarobkowy transport drogowy, a co za tym idzie do jego wykonania niezbędne było uzyskanie licencji przewozowej.
Do powyższego stanowiska przychylił się również Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 11 maja 2005 r. w sprawie o sygnaturze VI SA/Wa 2136/04 (nie publ.) - "(...) użyty w cytowanej ustawie przez ustawodawcę termin "jego pracowników" jest jednoznaczny i nie pozostawia wątpliwości interpretacyjnych obligujących do zastosowania innej niż gramatyczna wykładnia przepisów. (...) ustawa z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym używając terminu pracownik nie definiuje tego pojęcia specyficznie dla tej gałęzi prawa, i z tego powodu należało się oprzeć na legalnej definicji tego pojęcia".
Główny Inspektor Transportu Drogowego wyjaśnił też, iż zgodnie z treścią art. 4 pkt 3 ustawy o transporcie drogowym, transportem drogowym jest krajowy transport drogowy lub międzynarodowy transport drogowy, a także każdy przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do działalności gospodarczej niespełniający warunków, o których mowa w art. 4 pkt 4 cytowanej ustawy.
Dlatego w świetle powyższych regulacji zaświadczenie nr [...] na przewozy na potrzeby własne oraz okazany podczas kontroli wypis nr 5 z zaświadczenia nr [...] na przewozy na potrzeby własne nie są wystarczającymi dokumentami uprawniającymi przedsiębiorcę do wykonywania przewozu drogowego. W zaistniałej sytuacji strona winna posiadać licencję uprawniającą ją do wykonywania transportu drogowego. Natomiast zawarcie umowy o pracę w dniu 2 lutego 2006 r. nie ma wpływu na podjęte rozstrzygnięcie, bowiem umowa ta została zawarta już po dniu kontroli drogowej, a organ orzekając kierował się wyłącznie stanem faktycznym istniejącym w chwili kontroli.
Odnosząc się do naruszenia lp. 11.2. ust. 4 organ odwoławczy wymienił obowiązki kierowców określone w art. 15 ust. 3 i 4 rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85, w brzmieniu obowiązującym w chwili kontroli.
Główny Inspektor podkreślił, iż zapisy art. 26 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 nie mają zastosowania w niniejszej sprawie bowiem nakładają one na przedsiębiorcę dodatkowe obowiązki i wymogi, których nie mógł on spełnić w chwili kontroli drogowej, gdyż wówczas przepisy te nie obowiązywały w polskim systemie prawnym.
Bezsprzecznym jest, że obaj kierowcy okazali do kontroli wykresówki z dnia 16 stycznia 2006 r., których analiza wykazała nieprawidłowe operowanie selektorem grup czasowych. Potwierdzeniem tego są załączone do akt kserokopie niniejszych wykresówek oraz protokół kontroli nr [...] podpisany przez obu kierowców. Analiza wykresówki p. P. S. wykazała, że w okresie między godz. 03:45 a godz. 04:15 dnia 17 stycznia 2006 r. selektor ustawiony był w pozycji "odpoczynek", a faktycznie winien być ustawiony w pozycji "dyspozycyjność", bowiem kierowca pozostawał w pojeździe kierowanym przez drugiego z kierowców.
Argumenty skarżącego, w świetle powołanych przepisów, nie stanowią podstawy do zmiany decyzji. Jak wynika z akt niniejszej sprawy, kierowcy w chwili kontroli nie posiadali ani badań psychologicznych, ani badań lekarskich, ani zaświadczeń potwierdzających ich zatrudnienie i spełnienie innych wymogów określonych ustawą o transporcie drogowym. Zgodnie z powoływanymi przepisami ustawy o transporcie drogowym, kierowca winien posiadać zaświadczenie wystawione na podstawie art. 39 e ust. 1 pkt 6 ustawy o transporcie drogowym w chwili kontroli, co oznacza, że pozostałe badania winny być przeprowadzone przed wystawieniem zaświadczenia i rozpoczęciem wykonywania pracy na stanowisku kierowcy. Naruszone zostały także przepisy dotyczące wykonywania transportu drogowego bez wymaganej licencji, co zostało wykazane powyżej. Także zapis analizowanych tarczek z tachografu wskazuje, iż kierowcy w sposób nieprawidłowy operowali selektorem grup czasowych.
Ponadto podkreślono, iż wymierzenie kary pieniężnej nie ma żadnego związku z winą lub jej brakiem po stronie przedsiębiorcy. Kary te nakładane są bowiem za naruszenie przepisów administracyjnych i to niezależnie od przyczyn, które leżą u podstawy tych naruszeń. Tak więc kwestie winy lub jej braku, szkodliwości czynu, etc. leżą poza zakresem badania i orzekania przez organy inspekcyjne. Zasadza się to na regule, iż przedsiębiorca powinien być profesjonalistą, od którego należy oczekiwać znajomości podstawowych przepisów bezpośrednio go dotyczących.
Organ odwoławczy wyjaśnił też, iż kary w transporcie drogowym określono w sposób sztywny w ramach poszczególnych przewinień, a decyzja wydawana na podstawie tych przepisów ma związany, a nie uznaniowy charakter. Natomiast, gdy strona znajduje się w sytuacji uniemożliwiającej poniesienie kary w orzeczonej wysokości może - w oparciu o rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 16 stycznia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad i trybu umarzania, odraczania lub rozkładania na raty spłat należności pieniężnych, do których nie stosuje się przepisów ustawy Ordynacja podatkowa (Dz. U. Nr 6, poz. 54) - wystąpić ze stosownym wnioskiem w tym trybie.
Skargę na powyższą decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2006 r. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie firma Z. sp. j. wnosząc o uchylenie lub zmianę zaskarżonej decyzji, zarzucając jej niewłaściwą interpretację art. 4 pkt 4 lit a ustawy o transporcie drogowym, tj. brak wyjaśnienia, czy pod pojęciem zatrudnienie w ustawie o transporcie drogowym rozumie się zatrudnienie w rozumieniu kodeksu pracy, czy też chodzi o jakiekolwiek zatrudnienie również na podstawie kodeksu cywilnego (art. 734, 735, 750 kc.), zwłaszcza, że Z. sp. j. nie działa jako przewoźnik zawodowy, lecz wykonuje transport tylko i wyłącznie pod doraźne potrzeby własne i na podstawie zgłoszenia i potwierdzenia Starosty, w którym brak jest warunku - polecenia zawarcia umowy o pracę.
W ocenie skarżącego Generalny Inspektor narusza prawo dokonując interpretacji sprzecznej z Konstytucją, ustawą branżową, kodeksem cywilnym (zasada swobody umów), a nawet Kodeksem pracy, przymuszając wolnego przedsiębiorcę do zawierania umowy o prace.
Ponadto w uzasadnieniu skargi powtórzono argumenty przedstawione już w odwołaniu od decyzji organu I instancji.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie i podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji oraz biorąc pod uwagę treść skargi odwołał się do obowiązków wynikających z treści art. 5 ust. 1 oraz art. 4 pkt 4 i 3 w związku z art. 92 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, a także podtrzymał swoje stanowisko dotyczące obowiązku zatrudnienia kierowcy na podstawie umowy o pracę – jako niezbędnego warunku uznania przewozu za przewóz na potrzeby własne.
W ocenie organu w rozpatrywanej sprawie stan faktyczny jest oczywisty. Zebrany w trakcie postępowania materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że pomiędzy stronami zawarta była umowa zlecenia, a nie umowa o pracę. Biorąc pod uwagę taki a nie inny sposób ukształtowania łączącego strony stosunku prawnego należało przyjąć, że przesłanka z art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym nie została spełniona.
W tym stanie rzeczy skarga nie znajduje uzasadnienia, a to powinno skutkować jej oddaleniem.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi).
Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że nie zasługuje ona na uwzględnienie.
Przedmiotem rozpoznania przez Sąd była skarga na decyzję Głównego Inspektora Transport Drogowego z dnia [...] lipca 2006 r., utrzymującą w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] marca 2006 r., która nałożono na przedsiębiorcę – Z. karę pieniężna w kwocie 10.100,00 zł.
Oceniając na wstępie wniosek strony skarżącej o łączne rozpoznanie spraw (art. 111 p.p.s.a.) Sąd zauważył, iż przewidziana w tym przepisie instytucja łącznego rozpoznania spraw odnosi się do spraw już toczących się przed Sądem. Tymczasem wniosek strony dotyczy łącznego rozpoznania sprawy niniejszej, toczącej się przed Sądem, oraz innych spraw, dopiero zakończonych przywołanymi decyzjami Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (o nieustalonej właściwości), co do których Sądowi nawet nie wiadomo, czy zostały one zaskarżone do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W tym stanie rzeczy Sąd uznał, że nie ma podstaw do odrzucenia skargi, bo przepis art. 58 p.p.s.a. dotyczy odrzucenia właśnie skargi, a nie zamieszczonego w niej wniosku proceduralnego, i pozostawił wniosek bez rozpoznania.
W toku kontrolowanego postępowania strona skarżąca nie podniosła innych wniosków i zrzutów proceduralnych.
Podstawowy zarzut podniesiony wobec zaskarżonej decyzji odnosi się do interpretacji pojęcia pracownika, użytej w art. 4 pkt 4 ppkt a ustawy o transporcie drogowym, przesadzającej o charakterze przewozu (przewóz na potrzeby własne – transport drogowy). W ocenie strony skarżącej pojecie to jest, przynajmniej w rozpatrywanej sprawie, zbieżne z pojęciem zatrudnionego, w tym również na podstawie umowy cywilnoprawnej (zlecenia, umowy o dzieło, umowy agencyjnej itp.). Strona skarżąca przyjmuje więc tzw. szerokie rozumienie pojęcia pracownika. Organy inspekcji drogowej reprezentują natomiast stanowisko, że użyte w art. 4 pkt 4 lit a ustawy o transporcie drogowym pojęcie pracownika powinno być rozumiane wąsko, zgodnie z literalnym brzmieniem, odpowiadającym określeniu tego pojęcia w art. 2 Kodeksu pracy.
Jak zauważył Główny Inspektor Transportu Drogowego, zasady odpowiedzialności za naruszenie przepisów regulujących sprawy transportu drogowego mają charakter szczególny, a jak podnosi strona skarżąca – kary stosowane w takich przypadkach są szczególnie dotkliwe.
Dotkliwość tę pogłębia też charakter wydawanych w tych sprawach decyzji, mających z założenia charakter decyzji związanych, nie pozostawiających organowi administracji żadnych "luzów interpretacyjnych", żadnej możliwości uznania. Wiąże się z tym ustalona w jednolity sposób, sztywna wysokość kar, które są nakładane w zasadzie niezależnie od winy przedsiębiorcy i nie podlegają miarkowaniu. Stąd w tym postępowaniu tak istotne znaczenie ma ścisłe ustalenie stanu faktycznego, który ma stanowić przesłankę do nałożenia kary; w istocie przede wszystkim (jeśli nie wyłącznie) na tym, wstępnym etapie postępowania przedsiębiorca ma wpływ na ewentualne nałożenie kary. Stąd precyzyjne uregulowanie w przedmiotowej ustawie zasad postępowania kontrolnego, posługiwanie się ustalonymi wzorami protokołów kontroli, itp.
W rozpatrywanej sprawie stan faktyczny ustalony w wyniku kontroli (stwierdzone naruszenia) nie jest kwestionowany przez stronę skarżącą, a Główny Inspektor Transportu Drogowego w odpowiedzi na skargę uważa wręcz, że jest on oczywisty. Sąd podziela ten pogląd stron postępowania.
Nie ulega też wątpliwości, że zgodnie z art. 87 ustawy o transporcie drogowym kierowca pojazdu samochodowego jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać na żądanie uprawnionego organu kontroli odpowiednie dokumenty, w tym również – w przypadku przewozu drogowego wykonywanego na potrzeby własne – dokumenty związane ze statusem kierowcy (art. 87 ust. 1a w związku z art. 39e ust. 1 pkt 6 mówi, że kierowca pojazdu samochodowego używanego do tego rodzaju transportu jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać na żądanie uprawnionego organu kontroli zaświadczenie, o którym mowa w powołanym przepisie art. 39e ust. 1 pkt 6, tzn. zaświadczenie potwierdzające jego zatrudnienie oraz spełnianie wszystkich wymagań określonych ustawą). Elementem konstytutywnym pojęcia przewozu na potrzeby własne jest bowiem prowadzenie pojazdu przez przedsiębiorcę lub jego pracowników
Ustalenie stanu faktycznego w przypadku kontroli drogowej dokonuje się przede wszystkim na podstawie okazanych w toku kontroli dokumentów (dowodów). W rozpatrywanej sprawie oznacza to, że w momencie kontroli kierowca powinien posiadać przy sobie umowę o pracę, w każdym zaś przypadku umowę taką (lub jej poświadczony odpis) dostarczyć organowi uprawnionemu do dokonywania kontroli. Należy zatem przyjąć, inaczej niż uważa strona skarżąca, iż w przypadku transportu drogowego, a w szczególności – transportu niezrobkowego, wykonywanego na potrzeby własne, umowa pisemna potwierdzająca charakter zatrudnienia kierowcy nie ma wyłącznie celu dowodowego.
Jak już wskazano, podstawowy problem prawny w sprawie polega na określeniu charakteru dokonanego przejazdu – za uznanie go już to za przewóz na potrzeby własne, już to zakwalifikowanie jako wykonywanie transportu drogowego; ta ostatnia kwalifikacja niejako automatycznie oznacza, że był on wykonywany bez wymaganej licencji.
Określenie charakteru przedmiotowego przejazdu jest w rozpatrywanej sprawie bezpośrednią pochodną pojęcia pracownika. W ocenie strony skarżącej pojęcie to powinno być rozumiane szeroko, obejmując również zatrudnienie na podstawie umowy zlecenia lub innej umowy cywilno-prawnej, natomiast zdaniem organów orzekających w sprawie właściwe było wąskie rozumienie pojęcia pracownika, odpowiadające treści art. 2 Kodeksu pracy.
Rozpoznając sprawę Sąd nie uznał argumentów przedstawionych przez skarżącą za zasadne. Przepis art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym uznaje za przewóz na potrzeby własne każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie warunki m. in. polegający na tym, że pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników. Z uwagi na fakt, iż w sprawie kwestionowany jest tylko jeden warunek, a więc prowadzenie pojazdu przez pracownika przedsiębiorcy, rozważanie innych przesłanek jest niezasadne. W ocenie Sądu przy analizie zaistniałego stanu faktycznego przyjęte do jego oceny i rozstrzygnięcia przepisy prawne zostały prawidłowo zinterpretowane i zastosowane przez organ. Zastosowanie w tej sytuacji innej niż gramatyczna wykładni przepisów byłoby nieuzasadnione.
Wbrew twierdzeniom skargi odwołanie się w niniejszej sprawie do tzw. "szerokiej" definicji pracownika nie jest słuszne. W wypadku, jeżeli dany akt prawny nie zawiera definicji określonego pojęcia, jak to ma miejsce w rozpatrywanej sprawie należy, jak słusznie zauważył organ administracji, odwołać się do kodeksowego znaczenia powyższego pojęcia (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 18 października 1994 r., sygn. akt K 2/94). Kodeks pracy w art. 2 zawiera definicję pracownika, stosownie do której pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Pracownikiem w znaczeniu prawnym jest wyłącznie osoba fizyczna, która - jak to określa Kodeks pracy - jest zatrudniona. Termin "zatrudnienie" występuje w różnym znaczeniu. Biorąc pod uwagę treść całego przepisu, nie ma wątpliwości co do tego, że art. 2 K.p. pojęcie "zatrudnienie" odniósł do więzi prawnej nazywanej prawnym stosunkiem pracy, gdyż wskazane podstawy kreujące stosunek prawny typowe są dla prawa pracy, a więc gałęzi prawa regulującej zatrudnianie pracowników. Osoba zatrudniona - w rozumieniu art. 2 K.p. - jest osobą pozostającą w stosunku pracy i tym samym jest stroną tego stosunku.
Pojęcie pracownika określone zostało w Kodeksie pracy poprzez wskazanie różnych podstaw nawiązania stosunku pracy (zatrudnienia). Zgodnie z art. 2 k.p., za pracowników uznaje się osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Pierwsza z wymienionych podstaw, a mianowicie umowa o pracę, jest najczęściej spotykana. W przeszłości stanowiła jedyne źródło nawiązania stosunku pracy. Aktualnie umowie tej nadal można przypisać rolę wiodącą z dwóch podstawowych względów. Po pierwsze - najliczniejsza rzesza pracujących zatrudniona jest właśnie na podstawie umowy o pracę. Po drugie, przepisy dotyczące umowy o pracę mają niekiedy zastosowanie pomocnicze w odniesieniu do stosunków pracy, które nawiązały się na innych podstawach, wymienionych w art. 2 K.p., obok umowy o pracę.
Powołanie, co do zasady, stanowi podstawę nawiązania stosunku pracy z pracownikami zatrudnianymi na stanowiskach kierowniczych (patrz komentarz do art. 68-72 K.p.). Kolejne podstawy nawiązania stosunku pracy (wybór, mianowanie, spółdzielcza umowa o pracę) zawierają szereg charakterystycznych cech nie tylko w chwili kreowania więzi prawnej, ale także kształtowania elementów treści stosunku pracy oraz sposobu jego ustania.
Mimo, że Kodeks pracy zdefiniował pojęcie "pracownika" poprzez wskazanie podstaw nawiązania stosunku pracy, czynnikiem decydującym o uznaniu osoby fizycznej za pracownika jest ustalenie, że dana osoba jest stroną stosunku pracy. Oceny stanu faktycznego nie można ograniczyć jedynie do stwierdzenia, na jakiej podstawie dana osoba jest zatrudniona. Konieczne jest poddanie analizie elementów treści stosunku prawnego. Zwłaszcza praktyka ostatnich lat dostarcza wielu przykładów nazywania umowy zawieranej z osobą świadczącą pracę "umową zlecenia", mimo że de facto osoba ta traktowana jest jak pracownik i odnoszą się do niej wszelkie przepisy prawa pracy, zarówno w zakresie praw, jak i obowiązków.
Występowanie cech właściwych prawnemu stosunkowi pracy przesądza o uznaniu danej osoby za pracownika, bez względu na nazwanie umowy z nią zawartej. Równocześnie jednak podkreślić trzeba, na co również wskazała strona skarżąca, że Sąd Najwyższy przypisuje znaczenie nazwania umowy umową zlecenia, a nie umową o pracę, bowiem sposób nazwania wskazywać może, jaki był cel umowy i zgodny zamiar stron (orzeczenie SN z 20 marca 1965 r., III FU 28/64, OSN 1965/6/157). Nazwa umowy może być pomocna w ocenie stanu faktycznego, ale decydujące znaczenie ma całokształt jej postanowień i zgodny zamiar stron co do jej zawarcia.
W aktach administracyjnych sprawy znajdują się materiały, z których wynika jednoznacznie, że kierowca, który w chwili kontroli prowadził pojazd, nie był pracownikiem przedsiębiorcy. Na dowód tego przedstawiono zawartą z kierowcą umowę zlecenia oraz uzyskano jego oświadczenie w tej sprawie. W ocenie organów obu instancji nie było w konsekwencji żadnego przekonującego dowodu, który byłby w stanie potwierdzić, iż przesłanka określona w art. 4 pkt 4 lit a ustawy o transporcie drogowym, tzn. prowadzenia pojazdu przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, była spełniona. Wobec powyższego Główny Inspektor Transportu Drogowego uznał, że rozstrzygnięcie wydane przez [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego jest prawidłowe.
Biorąc powyższe pod uwagę należy podzielić pogląd organu, że nie zostały spełnione warunki przewozu na potrzeby własne, o którym mowa w art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym, gdyż pojazd samochodowy używany do przewozu nie był prowadzony przez przedsiębiorcę lub jego pracownika. W związku z powyższym organ słusznie przyjął, że wykonywany był w chwili kontroli transport drogowy bez wymaganej licencji, co w konsekwencji skutkowało naruszeniem art. 5 i 92 ustawy o transporcie drogowym i nałożeniem kary pieniężnej w kwocie 8000 zł.
W wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 grudnia 2006 r., sygn. akt I OSK 141/06, odnoszącym się do pojęcia pracownika jednoznacznie wskazano, że w polskim systemie prawa obowiązuje prymat wykładni językowej, która nakazuje ustalić znaczenie normy prawnej ze względu na język prawny, w którym jest ona formułowana. Wykładnia językowa powinna zostać zastosowana w pierwszej kolejności i jeżeli uzyskany na jej gruncie rezultat interpretacyjny nie budzi wątpliwości, to nie ma potrzeby odwoływania się do reguł wykładni celowościowej czy systemowej.
Taka właśnie sytuacja występuje w rozpoznawanej sprawie. Mający w niej zastosowanie przepis art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym posługuje się pojęciem "pracownik", które to pojęcie zostało zdefiniowane w Kodeksie pracy. W takiej sytuacji należało się odwołać do dyrektywy wykładni językowej dotyczącej sposobu uwzględniania tzw. definicji legalnych. Przyjmuje ona, że jeżeli istnieje w systemie prawnym wiążące ustalenie znaczenia zwrotów zawartych w normach prawnych tego systemu, to należy używać odpowiednich zwrotów w tym właśnie znaczeniu, chyba że z interpretowanej normy wynika, że należy użyć zwrotu w znaczeniu odmiennym od ustalonego. Z przepisu art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym nie wynika potrzeba takiej odmiennej interpretacji.
Za całkowicie bezpodstawny, zwłaszcza w świetle art. 33 ustawy o transporcie drogowym Sąd uznał argument strony skarżącej dotyczący treści zaświadczenia potwierdzającego zgłoszenie przez przedsiębiorcę prowadzenia przewozów drogowych jako działalności pomocniczej w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej. Zaświadczenie takie w żadnym przypadku nie daje podstaw do zmiany, a nawet interpretacji pojęcia niezarobkowego przewozu drogowego – przewozu na potrzeby własne, zawartego w art. 4 pkt 4 powołanej ustawy.
W odniesieniu do pozostałych zarzutów podniesionych przez stronę skarżącą, związanych z wykonywaniem transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne z naruszeniem warunków dotyczących dokumentacji pracy kierowcy w zakresie: - wystawiania kierowcy zaświadczenia poświadczającego jego zatrudnienie oraz spełnienie wszystkich wymagań określonych ustawą; - kierowania kierowcy na badania lekarskie lub psychologiczne; - a także nieprawidłowe działanie urządzenia rejestrującego, a w szczególności nieprawidłowe operowanie przełącznikiem grup czasowych (selektorem), to stwierdzić należy, że strona skarżąca nie podniosła rzeczowych argumentów odnoszących się do tych naruszeń, a argumentację Głównego Inspektora Transportu Drogowego w tym zakresie Sąd uznał za prawidłową – opartą na wyczerpująco ustalonym stanie faktycznym, z zastosowaniem odnoszących się do tych naruszeń przepisów prawnych.
Ponadto oceniając zaskarżoną decyzję Sąd nie stwierdził żadnych innych uchybień, których istnienie powinien uwzględnić z urzędu.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.u. Nr 153, poz. 127, z późn. zm.) orzekł jak w sentencji wyroku.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI