VI SA/Wa 11/12
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę O. Sp. z o.o. na decyzję Urzędu Patentowego RP odmawiającą udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "Chocco", uznając go za podobny do zarejestrowanego znaku "Choco-Choco" i mogący wprowadzać w błąd.
Spółka O. złożyła skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP, który odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "Chocco" dla słodyczy, uznając go za podobny do wcześniejszego znaku "Choco-Choco". Skarżąca argumentowała, że znaki różnią się wizualnie, fonetycznie i znaczeniowo, a element "choco" jest powszechny. Urząd Patentowy uznał jednak, że mimo pewnych różnic, podobieństwo elementów słownych i graficznych, w połączeniu z identycznością towarów, stwarza ryzyko wprowadzenia w błąd konsumentów. Sąd administracyjny podzielił stanowisko Urzędu, oddalając skargę.
Sprawa dotyczyła skargi O. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (UP) z dnia [...] października 2011 r., która utrzymała w mocy wcześniejszą decyzję o odmowie udzielenia prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy "Chocco", zgłoszony dla towarów takich jak czekolada i słodycze (klasa 30). Urząd Patentowy uznał, że zgłoszony znak "Chocco" jest podobny do zarejestrowanego wcześniej na rzecz F. znaku towarowego "Choco-Choco", przeznaczonego do oznaczania podobnych towarów. Według UP, podobieństwo to, w połączeniu z identycznością lub podobieństwem towarów, mogło wprowadzać odbiorców w błąd co do pochodzenia produktów. Skarżąca Spółka argumentowała, że znaki różnią się znacząco pod względem wizualnym (styl pisma, grafika, kolorystyka), fonetycznym (długość i wymowa) oraz znaczeniowym. Podkreślała powszechność używania elementu "choco" w oznaczeniach słodyczy, co jego zdaniem obniża jego zdolność odróżniającą i sprawia, że odbiorcy zwracają uwagę na inne elementy znaku. Spółka zarzucała UP nierówne traktowanie i pominięcie istotnych okoliczności sprawy. Urząd Patentowy w uzasadnieniu swojej decyzji szczegółowo analizował porównywane znaki w płaszczyznach słownej, graficznej i znaczeniowej. Stwierdził, że element "choco", niezależnie od zapisu (jedno lub dwa "c"), jest skrótem od angielskiego słowa "chocolate" i jako taki posiada słabą zdolność odróżniającą w kontekście słodyczy. UP uznał, że mimo pewnych różnic, zbieżność elementów słownych, graficznych (kształt pisma, kolorystyka) oraz identyczność towarów stwarzała ryzyko wprowadzenia w błąd. Organ powołał się na orzecznictwo, zgodnie z którym w znakach słowno-graficznych dominującą rolę odgrywają zazwyczaj elementy słowne, a ocena podobieństwa powinna uwzględniać całokształt wrażenia, jakie znak wywiera na odbiorcy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podzielił stanowisko Urzędu Patentowego. Sąd uznał, że podobieństwo towarów (czekolada, słodycze) jest bezsporne, a kryterium oceny podobieństwa znaków powinno być zaostrzone. Sąd zaakceptował analizę UP dotyczącą porównania znaków w poszczególnych płaszczyznach, podkreślając, że ocena znaku jako całości nie wyklucza badania jego poszczególnych elementów. Sąd uznał, że argumentacja UP była logiczna, wyczerpująca i zgodna z przepisami prawa oraz orzecznictwem. Sąd oddalił zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania i nierównego traktowania, wskazując, że każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie, a decyzje w przedmiocie udzielenia prawa ochronnego mają charakter uznaniowy.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Tak, znaki są podobne w stopniu mogącym wprowadzać w błąd.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że mimo pewnych różnic wizualnych i fonetycznych, podobieństwo elementów słownych ("choco"), graficznych (styl pisma, kolorystyka) oraz identyczność towarów (słodycze, czekolada) stwarza ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców. Element "choco" został uznany za posiadający słabą zdolność odróżniającą, a dominującym wrażeniem dla odbiorcy jest wspólny rdzeń słowny i graficzny.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (7)
Główne
p.w.p. art. 132 § ust. 2 pkt 2
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej
Nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Pomocnicze
p.w.p. art. 145 § ust. 1
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej
k.p.a. art. 7
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
Zasada prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do organów państwa, zasada prawdy obiektywnej, zasada przekonywania.
k.p.a. art. 8
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
Zasada przekonywania.
k.p.a. art. 77 § § 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
Obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego.
p.p.s.a. art. 134 § § 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy i nie jest związany zarzutami oraz wnioskami skargi, a także powołaną podstawą prawną.
p.p.s.a. art. 151
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Oddalenie skargi jako bezzasadnej.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Podobieństwo elementów słownych ("choco") i graficznych (styl pisma, kolorystyka) między znakiem "Chocco" a "Choco-Choco". Identyczność towarów (słodycze, czekolada) i podobieństwo ich przeznaczenia, grupy odbiorców oraz metod dystrybucji. Ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów ze względu na podobieństwo znaków.
Odrzucone argumenty
Znaki "Chocco" i "Choco-Choco" różnią się znacząco wizualnie, fonetycznie i znaczeniowo. Element "choco" jest powszechny w oznaczeniach słodyczy i ma niską zdolność odróżniającą. Urząd Patentowy nierówno traktuje skarżącą w porównaniu do innych przedsiębiorców, którym udzielono ochrony na znaki z elementem "choco". Urząd Patentowy nie zebrał i nie rozpatrzył wszechstronnie materiału dowodowego.
Godne uwagi sformułowania
"nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego [...] z wcześniejszym pierwszeństwem [...] jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd" "element "choco" [...] wobec żądanego zakresu ochrony – czekolady i słodyczy nie posiada szczególnej zdolności odróżniającej" "w przypadku znaków słowno – graficznych przy ocenie podobieństwa zasadnicze znaczenie mają z reguły elementy słowne" "całościowe wrażenie, jakie znak złożony pozostawia w pamięci właściwego kręgu odbiorców, może w pewnych okolicznościach zostać zdominowane przez jeden lub kilka jego składników" "towary oznaczone przeciwstawionymi znakami przeznaczone są dla tej samej grupy odbiorców i kierowane za pomocą tych samych metod dystrybucji"
Skład orzekający
Halina Emilia Święcicka
przewodniczący
Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz
sprawozdawca
Zbigniew Rudnicki
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Ocena podobieństwa znaków towarowych, zwłaszcza w branży spożywczej (słodycze, czekolada), analiza dominujących elementów znaku, ryzyko wprowadzenia w błąd konsumentów."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji porównania znaków "Chocco" i "Choco-Choco"; ogólne zasady oceny podobieństwa znaków.
Wartość merytoryczna
Ocena: 5/10
Sprawa dotyczy powszechnego produktu (słodycze) i częstego problemu w prawie znaków towarowych – podobieństwa oznaczeń. Analiza argumentów obu stron i uzasadnienie sądu są pouczające dla prawników specjalizujących się w IP.
“Czy "Chocco" to za mało, by odróżnić się od "Choco-Choco"? Sąd rozstrzyga spór o słodkie znaki towarowe.”
Sektor
żywność i napoje
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyVI SA/Wa 11/12 - Wyrok WSA w Warszawie Data orzeczenia 2012-03-30 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2012-01-03 Sąd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie Sędziowie Halina Emilia Święcicka /przewodniczący/ Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz /sprawozdawca/ Zbigniew Rudnicki Symbol z opisem 6460 Znaki towarowe Hasła tematyczne Własność przemysłowa Skarżony organ Urząd Patentowy RP Treść wyniku Oddalono skargę Powołane przepisy Dz.U. 2003 nr 119 poz 1117 art. 132 ust. 2 pkt 2 Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej Dz.U. 2000 nr 98 poz 1071 art. 7, art. 8 Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r.- Kodeks postępowania administracyjnego - tekst jednolity Sentencja Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Halina Emilia Święcicka Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Protokolant st. sekr. sąd. Iwona Sumikowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 marca 2012 r. sprawy ze skargi O. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2011 r. nr [...] w przedmiocie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę Uzasadnienie Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (nazywany dalej "UP") decyzją z dnia [...] października 2011 r. nr [...], na podstawie art. 245 ust. 1 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 z późn. zm., nazywanej dalej "p.w.p."), po rozpatrzeniu wniosku O. Sp. z o.o. z siedzibą w W. (nazywaną dalej “skarżącą", “Spółką") z dnia [...] czerwca 2011 r. o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją UP z dnia [...] marca 2011 r. o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "Chocco", zgłoszonego w dniu [...] września 2008 r. przez skarżącą za numerem [...], utrzymał w całości decyzję z dnia [...] marca 2011 r. Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy: Pismem z dnia [...] września 2008 r. skarżąca Spółka złożyła podanie o udzielenie prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy Chocco o numerze [...], przeznaczony do oznaczania towarów: czekolada, słodycze - klasa 30. W toku postępowania UP stwierdził, że zgłoszony znak podobny jest w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. do zarejestrowanego na rzecz F. z pierwszeństwem od dnia [...] października 2002 r. pod numerem [...] znaku towarowego Choco-Choco przeznaczonego do oznaczania towarów: wyroby cukiernicze, wyroby czekoladowe, galanteria czekoladowa, słodycze, ciastka, ciasteczka, oraz pozostałych towarów z klasy 30. Pismem z dnia [...] lutego 2010 r. UP powiadomił skarżącą o zaistniałej kolizji i wyznaczył termin do wypowiedzenia się. W piśmie z dnia [...] czerwca 2010 r. skarżąca przedstawiła swoje stanowisko w sprawie, podkreślając, że przeciwstawione znaki w płaszczyźnie wizualnej nie są do siebie podobne. Znak Chocco jest znakiem słowno- graficznym składającym się z jednego słowa pisanego pismem stylizowanym na ręczne. Natomiast znak Choco-Choco jest znakiem słowno-graficzno-przestrzennym składającym się z wielu elementów graficznych, w tym elementu słownego "Choco-Choco", którego pierwsze litery "c" charakteryzują się ozdobnymi zawijasami nadającymi jej staroświecki charakter, oraz z naczynia z czekoladą. Odmienna jest również kolorystyka znaków. Znak zgłoszony posiada kolorystykę biało-brązowo-żółtą, natomiast w znaku Choco-Choco dominuje kolor złoty oraz brązowy w różnych odcieniach. Ponadto, cechą charakterystyczną znaku Choco-Choco [...], która nie występuje w znaku Chocco [...], jest dwukrotne powtórzenie jednego elementu "Chocco". W ocenie skarżącej jedynym elementem wspólnym dla obu znaków jest identyczny początek "Choc", która to cecha nie mogła przesądzać o podobieństwie oznaczeń traktowanych jako całość. Skarżąca zauważyła również, że znaki zawierające element "choco" powszechnie występują w obrocie dla oznaczania słodyczy lub produktów z/lub na bazie czekolady jako naturalny skrót od angielskiego słowa "chocolate". Skarżąca wskazała na znaki zawierające element "Choco", które zostały zarejestrowane dla oznaczania produktów w klasie 30 dla słodyczy. Zdaniem skarżącej, powszechność występowania elementu "Choco" sprawia, że zdolność odróżniająca znaku zależy od innych elementów słownych oraz grafiki. Skarżąca podkreśliła, że w przypadku znaku "Chocco" elementem zwiększającym zdolność odróżniającą znaku jest powtórzenie litery "c" oraz wyraźna grafika. Skarżąca zauważyła również, że znaki nie były podobne na płaszczyźnie fonetycznej. Oznaczenie "Choco-Choco" jest oznaczeniem składającym się z dziesięciu liter oraz czterech sylab, zatem ryzyko pomyłki z oznaczeniem krótkim, bo składającym się tylko z dwóch sylab oraz sześciu liter było mało prawdopodobne. Strona podkreśliła, że oba znaki na płaszczyźnie znaczeniowej były znakami abstrakcyjnymi. W wyniku rozpatrzenia zgłoszenia UP decyzją z dnia [...] marca 2011 r., na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 oraz art. 145 ust. 1 p.w.p. odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "Chocco", uznając, że jest on podobny do zarejestrowanego na rzecz F. pod numerem [...] znaku towarowego "Choco-Choco" z pierwszeństwem od dnia [...] października 2002 r. przeznaczonego do oznaczania w kl. 30: "wyroby cukiernicze, wyroby czekoladowe, galanteria czekoladowa, słodycze, ciastka, ciasteczka, produkty zbożowe". Pismem z dnia [...] czerwca 2011 r. skarżąca Spółka złożyła wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, w uzasadnieniu którego przyznała, że oba znaki przeznaczone są do oznaczania podobnych produktów. Natomiast wadliwość decyzji była konsekwencją nieprawidłowo przeprowadzonej oceny podobieństwa porównywanych znaków, skutkiem której UP nie dostrzegł istotnych różnic występujących pomiędzy znakami. Prawidłowo przeprowadzona ocena podobieństwa znaków pozwoliłaby stwierdzić, że porównywane znaki nie są do siebie podobne w takim stopniu, iż mogą wprowadzać odbiorców w błąd. W ocenie skarżącej, decyzja naruszyła art. 7 oraz 8 k.p.a. poprzez pominięcie istotnych okoliczności sprawy, co doprowadziło do nierównego traktowania skarżącej w stosunku do przedsiębiorców, którym udzielono praw ochronnych na znaki towarowe zawierające elementy uznane przez UP za przeszkodę w udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy skarżącej Spółki. Skarżąca, mając na uwadze treść art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., stwierdziła, że w odniesieniu do znaku "Chocco" nie zachodziło niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, gdyż porównywane oznaczenia były różne w warstwie wizualnej oraz fonetycznej, a w warstwie znaczeniowej miały charakter abstrakcyjny. Nadto, UP, rozpatrując sprawę pominął zasadę, zgodnie z którą podobieństwa znaków należy dokonywać całościowo, oceniając znak towarowy we wszystkich jego elementach. UP bezpodstawnie wziął pod uwagę jedynie jeden z elementów obu znaków - element słowny "Choco", nie analizując pozostałych elementów. Prawidłowa ocena przeciwstawionych oznaczeń powinna natomiast prowadzić do wniosku, że oznaczenia te są różne. Znaki nie są podobne na płaszczyźnie wizualnej. Znak "Chocco" jest znakiem słowno-graficznym składającym się z jednego słowa pisanego pismem stylizowanym na ręczne. Natomiast znak [...] jest znakiem słowno-graficzno-przestrzennym o bogatej grafice, składającym się z wielu elementów graficznych, w tym elementu słownego “Choco-Choco" oraz przedstawienia naczynia z czekoladą, przy czym oba te elementy otoczone są owalnym kształtem przechodzącym na prawą i lewą ścianę znaku. Odmienna jest również kolorystyka obu znaków. Znak “Chocco" tworzą białe litery otoczone kolejno brązową oraz żółtą obwódką. W znaku [...] dominuje kolor złoty oraz brązowy w różnych odcieniach. Znak "Chocco" zalicza się do znaków krótkich, natomiast element słowny znaku [...] - "Choco-Choco" jest elementem słownym długim. Ta znacząca różnica, która w ocenie skarżącej, winna być zauważona nawet przez odbiorcę niemającego możliwości bezpośredniego porównania przeciwstawionych oznaczeń. Skarżąca wskazała, że cechą charakterystyczną znaku [...], która nie występuje w znaku "Chocco" jest dwukrotne powtórzenie jednego elementu "Choco", co powinno zostać zauważone przez odbiorcę produktu oznaczonego tym znakiem. Istotna jest również charakterystyczna forma przestrzenna znaku [...]. niespotykana na rynku. W ocenie skarżącej, jedynym elementem wspólnym dla obu znaków jest identyczny początek "Choc". Jednakże ta wspólna cecha nie mogła przesądzić o podobieństwie oznaczeń traktowanych jako całość. Znaki nie były podobne na płaszczyźnie fonetycznej. Oznaczenia "Chocco" oraz "Choco-Choco" są wymawiane w sposób wyraźny i różny, przy czym oznaczenie "Choco-Choco" jest oznaczeniem składającym się aż z dziesięciu liter oraz czterech sylab, w związku z czym ryzyko pomyłki z oznaczeniem krótkim, bo składającym się tylko z dwóch sylab oraz sześciu liter jest mało prawdopodobne. We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, skarżąca powołała się na swoje pismo z dnia [...] czerwca 2010 r., w którym wskazała na istnienie kilkuset zarejestrowanych znaków towarowych z elementem “Choco", których ochrona obowiązuje na terenie Polski (w liczbie tej mieszczą się również znaki wspólnotowe i międzynarodowe uznane w Polsce) z przeznaczeniem do oznaczania produktów w klasie 30. Z analizy dotychczas zarejestrowanych w Polsce lub uznanych przez UP znaków międzynarodowych zawierających element "choco" wynika, że dotychczasową utrwaloną praktyką UP było udzielanie praw ochronnych lub uznawanie ochrony na znaki towarowe z elementem "Choco", o ile w warstwie fonetycznej lub wizualnej porównywanych znaków występowały różnice, zaś istnienie wcześniejszych znaków zawierających element "Choco" nie stanowiło żadnej przeszkody do udzielenia praw ochronnych znakom późniejszym. Konsekwentne stosowanie powyższej praktyki prowadzi, w ocenie skarżącej, do wniosku, że znak "Choco- Choco" [...] nie powinien stanowić przeszkody do udzielenia praw ochronnych na znak towarowy "Chocco". Skarżąca zauważyła, że w dniu udzielania ochrony na znak "Choco-Choco" [...] istniały znaki słowne mogące, stosownie do stanowiska UP zaprezentowanego w zaskarżonej decyzji, zgodnie z którym niedopuszczalne jest udzielenie ochrony na znak towarowy, jeżeli skutkiem tego powstałoby prawo, którego zakres pokrywałby się choćby w części z zakresem prawa z wcześniejszym pierwszeństwem, stanowić skuteczną przeszkodę w udzieleniu ochrony na znak towarowy "Choco-Choco" [...], tj. znak. słowny M&M's choco [...] czy znak słowny AHA! Choco [...], na które ochrona została udzielona. UP, w wyniku ponownego rozpoznania sprawy, rozstrzygnięciem z dnia [...] października 2011 r. utrzymał w mocy decyzję z dnia [...] marca 2011 r. Uznał, że w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., nie jest możliwe uzyskanie ochrony na znak identyczny lub podobny do znaków już zarejestrowanych, jeżeli znaki te przeznaczone są do oznaczania towarów identycznych lub podobnych i jeżeli w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego znaki te poprzez swoje podobieństwo mogłyby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów (konkretny wytwórca) lub usług (określony usługodawca). Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów jest wypadkową podobieństwa towarów i usług oraz podobieństwa oznaczeń. Organ wyjaśnił, że przy ustalaniu jednorodzajowości towarów bierze się pod uwagę rodzaj, przeznaczenie oraz warunki ich zbytu. Do stwierdzenia podobieństwa nie jest natomiast konieczne rzeczywiste pomylenie oznaczeń przez odbiorców - wystarczy prawdopodobieństwo zaistnienia takiej sytuacji. Przy ocenie jednorodzajowości oznaczeń należy mieć na uwadze nie tylko możliwość uznania znaków za identyczne lub ich rozróżnienia przy stwierdzeniu, że dotyczą towarów tego samego przedsiębiorstwa, ale również uznania, że informują o związkach łączących odrębne przedsiębiorstwa. Zdaniem UP, w rozpoznawanej sprawie kwestią bezsporną była tożsamość towarów, do oznaczania których miały służyć porównywane znaki: ogólnie pojęte czekolady i słodycze. UP zauważył, że towary te wytwarzane są przez przedsiębiorców specjalizujących się w tej samej branży, kierujących swoje wytwory do tej samej grupy odbiorców, które dostępne są w tych samych punktach handlowych. Dodatkowo organ podkreślił, że w toku całego postępowania przed UP, skarżąca nie negowała podobieństwa towarów, przeciwnie potwierdziła je. Odnośnie stwierdzenia podobieństwa porównywanych oznaczeń istotne dla sprawy było ustalenie ich elementów dominujących. W przypadku przedmiotowego oznaczenia bezspornym było, iż to słowo "Chocco" utworzone z białych liter, posiadających brązową, a następnie żółtą obwódkę, było takim właśnie detalem. Oznaczenie opozycyjne jest znakiem słowno-graficzno-przestrzennym, na który składa się owinięta forma mająca powszechnie przyjęty kształt czekoladki, na wierzchu której znajduje się napis "Choco-Choco" poniżej, którego przedstawiono naczynie wypełnione masą. Dominującym elementem, który od razu rzuca się w oczy odbiorcom i przyciąga ich uwagę jest wyrażenie "Choco-Choco". UP podkreślił, że słowo "choco" jest obecne w wielu innych oznaczeniach służących do sygnowania zbieżnego asortymentu - szeroko rozumianych słodyczy - przez co należy uznać go za element posiadający słabą zdolność odróżniającą. Dlatego też sam w sobie nie może stanowić podstawy do odmowy udzielenia prawa ochronnego na oznaczenie mające sygnować tego rodzaju towary. Niewątpliwie jednak charakterystycznym elementem przeciwstawionego oznaczenia był sposób zapisu jego warstwy słownej, z użyciem pierwszej dużej litery i pochylonej czcionki. UP zauważył, że podobny sposób prezentacji swego oznaczenia przyjął także uprawniony do przedmiotowego znaku. UP zanegował stanowisko skarżącej, że oba oznaczenia nie prezentują zbliżonej kolorystyki żółto- brązowej. Barwa złota w znaku przeciwnym jest odcieniem głównego koloru żółtego, i w taki też sposób jest postrzegana przez odbiorców, dla których nieodróżniającą różnicą jest sposób nasycenia tego koloru. Jednym z kolorów, który został zastrzeżony dla tego znaku był kolor jasnożółty, czyli zbieżny z użytym w zgłoszonym oznaczeniu. W opinii UP, także dodatkowy zawijas, jakim zwieńczona jest pierwsza w słowie litera "C" w znaku przeciwnym, oraz podwójne użycie tej litery w środku przedmiotowego oznaczenia nie są wystarczającymi odmiennościami aby móc jednoznacznie stwierdzić o braku możliwości wywołania wśród odbiorców ryzyka wprowadzenia w błąd. Uwzględniając całokształt elementów, UP doszedł do wniosku, że odmienności te wkomponowane w całość znaków ulegają zatarciu i dla mniej wprawnego obserwatora byłyby praktycznie nie do odróżnienia. Odbiorca mógłby uznać, że każdy ze znaków jest rozwinięciem lub inną wersją wcześniejszego, szczególnie, że znaki w zdecydowanej większości pokrywają się, gdyż do stworzenia ich elementu słownego zostały użyte te same litery w tej samej kolejności, a w szczególności wykorzystana została ta sama koncepcja kolorystyczna. Stan ten związany jest z faktem, że odbiorca chcąc nabyć jakiś towar, w większości przypadków nie dokonuje jego dogłębnej analizy (w trakcie pozyskiwania artykułu z reguły nie ma możliwości dokładnego porównania znaków w danej chwili). Chodzi o ocenę pewnego wrażenia jakie wywiera na nabywcy oznaczenie. Dla kupującego decydujące znaczenie mają zbieżne elementy znaków, co związane jest z faktem, iż nabywca zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, które go interesuje. Przy wyborze kieruje się tylko pewnymi charakterystycznymi elementami znaków z pominięciem mniej istotnych różnic. Na powyższą ocenę podobieństwa porównywanych oznaczeń nie wpływa także zasadniczo fakt podwójnego użycia w znaku przeciwnym słowa "choco", które w opinii strony miało wpływać na ich różny odbiór przez konsumentów. Zdaniem UP, odbiorcy mając styczność z wyrażeniem powstałym z powielenia elementu słownego zawsze będą go skracać do pojedynczej wersji podstawowej. Innymi słowy, w rozpatrywanej sprawie, konsument mając styczność ze znakiem "choco- choco", gdzie jak sama skarżąca przyznała słowo "choco" jest synonimem w języku polskim czekolady, nie będzie odbierał tego semantycznie jako "czekolada-czekolada" tylko po prostu skróci do znaczenia "czekolada", które będzie dla niego zbieżne fonetycznie i znaczeniowo, pomimo dwukrotnego użycia w środku litery "c" z przedmiotowym oznaczeniem. Skoro określenie to nie ma szczególnej zdolności odróżniającej dla omawianego zakresu ochrony, istotną różnicą pozwalającą potencjalnemu odbiorcy rozpoznać towary sygnowane tymi oznaczeniami będzie ich graficzna forma przedstawieniowa, która z kolei była zbieżna. W tym stanie rzeczy, zdaniem UP, zasadnym było przyjęcie, że porównywane znaki są podobne na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Dlatego też UP nie podzielił poglądu strony jakoby w treści graficznej znaków dominowały zupełnie inne elementy. UP odwołał się do utrwalonego w doktrynie poglądu, zgodnie z którym przy ocenie podobieństwa znaków słowno-graficznych zasadnicze znaczenie mają z reguły elementy słowne (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 lutego 2001 r. sygn. akt I CKN 1128/98). UP zauważył, że podobną linię prezentuje także orzecznictwo wspólnotowe, gdzie w wyroku z dnia 14 października 2003 r. w sprawie T-292/01 Philips-Van Heuzen Copr. v. OHIM (BASS) Sąd stwierdził, że w przypadku kombinowanych znaków towarowych (znaków słowno-graficznych) ich odróżniającymi dominującymi elementami są zazwyczaj elementy słowne. Tym samym przy ocenie kolizji pomiędzy takimi znakami towarowymi decydujące znaczenie odgrywa podobieństwo elementów słownych. Organ, nie negując stanowiska skarżącej, iż znaki należy rozpatrywać w całości zauważył, że zgodnie z innym, również utrwalonym w orzecznictwie poglądem, stanowiącym niejako rozwinięcie wcześniejszego porównania należy dokonać poprzez analizę danych znaków towarowych postrzeganych jako całość, co nie wyklucza, że całościowe wrażenie wywierane przez złożony znak towarowy w pamięci właściwego kręgu odbiorców może w niektórych przypadkach zostać zdominowane przez jeden lub kilka z jego składników (wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 6 października 2005 r. sprawa C-l20/04, Medion AG przeciwko Thomson multimedia Sales Germany & Austria GmbH, teza 29, patrz także: wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 23 października 2002 r. w sprawie T-6/01 Matratzen Concorde przeciwko OHIM, wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 25 listopada 2003 r. w sprawie T-286/02 Oriental Kitchen przeciwko OHIM, wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 4 maja 2005 r. w sprawie T-359/02 Chum Ltd przeciwko OHIM, wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 11 maja 2005 r. w sprawie T-390/03 CM Capital Markets Holding, SA przeciwko OHIM, wyrok WSA w Warszawie z dnia 12 września 2008 r. sygn. akt VI SA/Wa 1018/08). Zdaniem UP, słowo "choco", niezależnie czy pisane przez jedno czy dwa "c", posiadające zbieżną kolorystykę i formę zapisu, jest takim właśnie składnikiem, który będzie dla odbiorców główną informacją wskazującą na źródło pochodzenia towarów. Dlatego też uzyskanie prawa ochronnego na zbieżne oznaczenie, w sytuacji, gdy podobny asortyment sygnowany jest przez podobne znaki było niemożliwe. UP wskazał, że celem unormowań zawartych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. jest zapewnienie ochrony zarejestrowanych znaków towarowych przez uniemożliwienie rejestracji oznaczeń stanowiących ich imitację, które może prowadzić do pomyłki towarów lub usług pochodzących od różnych przedsiębiorców. Do błędu takiego może dojść gdy zmodyfikowana postać znaku oryginalnego będzie służyła oznaczaniu towarów identycznych lub podobnych, która to sytuacja miała miejsce w rozpatrywanej sytuacji. Zgodnie z orzecznictwem wspólnotowym, przy ocenie ryzyka wprowadzenia w błąd trzeba w szczególności ustalić, jakie są odróżniające i dominujące elementy znaków (wyrok ETS z 11.11.1997 r. w sprawie C-251/95 SABEL BV przeciwko PUMA AG Rudolf Dassler Sport). UP, wskazując na stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 13 kwietnia 2007 r., sygn. akt. I CSK 16/07, zauważył, że potrzeba ustalenia elementu dominującego w znaku uzasadniona jest powszechnie przyjętym faktem, iż przy postrzeganiu znaków składających się z więcej niż jednego elementu (na przykład znaków słowno-graficznych) konsument zwraca uwagę na element dominujący w znaku, który najłatwiej zapada mu w pamięć i stanowi o właściwościach odróżniających znaku. Jeżeli zatem elementem dominującym w obu znakach są ich cechy wspólne, to zachodzi między nimi podobieństwo stwarzające ryzyko kontuzji w znaczeniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. UP uznał, że w rozpatrywanej sprawie przedmiotem oceny były tożsame artykuły "słodycze" (produkty impulsowe czyli takie, których zakup odbywa się pod wpływem nagłego impulsu, por. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 22 października 2008 r. sygn. akt VI Sa/Wa 1313/08) w styczności, z którymi odbiorca najczęściej nie analizuje bliżej znaku i może być stosunkowo łatwo wprowadzony w błąd co do ich pochodzenia. Porównanie znaków kazało UP przyjąć, że przy tak podobnych oznaczeniach i zbieżnych towarach ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd było znaczne. Mając na uwadze przywołane przez stronę rejestracje innych oznaczeń, UP wyjaśnił, że każde zgłoszenie znaku towarowego ocenia się indywidualnie, odnosząc się do konkretnych warunków sprawy i zebranego materiału dowodowego. Dlatego też argument ten nie mógł być decydujący dla wydanego rozstrzygnięcia. Jednakże UP zauważył, że wskazane przez stronę inne oznaczenia mające w swej treści słowo "choco" posiadają dodatkowo inny element słowny i/lub graficzny pozwalający na ich odróżnienie. Natomiast w przedmiotowej sprawie brak było takiego detalu - występuje zarówno zbieżny element słowny jak i graficzny oraz kolorystyczny sposób jego przedstawienia. UP nie zgodził się z zarzutem naruszenia przepisów dotyczących postępowania dowodowego. Pismem z dnia 5 grudnia 2011 r. skarżąca Spółka wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję UP z dnia [...] października 2011 r., wnosząc o jej uchylenie. Zaskarżonej decyzji strona zarzuciła naruszenie: 1. art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. poprzez błędną interpretację i niewłaściwe zastosowanie, przez przyjęcie błędnej oceny podobieństwa pomiędzy znakami "Chocco" [...] oraz "Choco Choco" [...] i w konsekwencji przyjęcie błędnej oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, 2. art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. oraz art. 7 i 8 k.p.a. poprzez nierówne traktowanie skarżącej w stosunku do innych przedsiębiorców, 3. art. 7 i 77 § 1 k.p.a. poprzez brak wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego oraz brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego. Odnośnie naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. skarżąca wskazała, że UP nie zastosował do oceny podobieństwa pomiędzy przeciwstawionymi znakami podstawowej zasady, iż znaki ocenia się w całokształcie, we wszystkich ich elementach. UP bezpodstawnie skoncentrował się na jedynym elemencie, który uznał za dominujący tj. elemencie "choco", pomijając pozostałe elementy porównywanych znaków. Bezpodstawnie przyjął, że podobieństwo w graficznym przedstawieniu elementu "choco" oraz "chocco" było warunkiem wystarczającym do zaistnienia kolizji pomiędzy porównywanymi znakami. W opinii skarżącej, powszechność występowania oznaczeń zawierających element "choco" - skrót od angielskiego słowa "chocolate" (tj. w tłumaczeniu na język polski "czekolada") - przeznaczonych do oznaczania słodyczy wyklucza możliwość przyjęcia, że element ten ma charakter dominujący w porównywanych znakach. Element ten z uwagi na powszechność występowania ma niewielką zdolność odróżniającą, stąd siła zdolności odróżniających znaku zawierającego element "choco" będzie zależała od siły odróżniającej pozostałych elementów tworzących znak, tj. innych elementów słownych, grafiki itd. i na te pozostałe elementy odbiorca będzie zwracał uwagę. Powszechność bowiem używania elementu "choco" w oznaczeniach przeznaczonych do oznaczania słodyczy sprawia, że element ten może być odbierany przez odbiorcę jako ściśle powiązany z cechami towaru. Skarżąca zauważyła, że podniesiony przez nią w pismach z dnia [...] czerwca 2010 r. oraz z dnia [...] czerwca 2011 r. argument powszechności występowania elementu "choco" w oznaczeniach przeznaczonych do oznaczania słodyczy nie został zakwestionowany przez organ administracyjny. Potwierdzeniem prawidłowości prezentowanego przez stronę stanowiska jest, zdaniem skarżącej, orzecznictwo UP, który udzielał praw ochronnych na znaki towarowe zawierające element "choco", opierając się na sile odróżniającej pozostałych elementów znaku towarowego i traktując te elementy jako dominujące. Skarżąca powołała się na zarejestrowane przez organ znaki: M&M´s choco [...], AHA! Choco [...], Choco Max [...], Choco King [...], Choco Diva [...], Spoko Choco [...], zawierające element "choco" i przeznaczone do oznaczania co najmniej podobnych towarów, przy czym znaki M&M´s choco [...] oraz AHA! Choco [...] były znakami słownymi, a więc mogły być przedstawione w każdej grafice, również w ten sposób, że element "Choco" będzie pisany w sposób identyczny i w identycznej kolorystyce jak wyraz “Choco" w znaku “Choco-Choco" [...]. W związku z powyższym, UP w sposób błędny dokonał oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków poprzez nieprawidłowe przyjęcie dominującego charakteru elementu "choco" w porównywanych oznaczeniach, pominięcie pozostałych elementów porównywanych oznaczeń oraz zaniechanie oceny znaków w całokształcie, we wszystkich ich elementach. W konsekwencji UP mylnie uznał, że istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorcy w błąd co do pochodzenia towarów. Co do zarzutu naruszenia przez UP art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. oraz art. 7 i 8 k.p.a., skarżąca podała, że UP pominął zupełnie okoliczność, że zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. UP z urzędu odmawia rejestracji znaków, co do których stwierdzi kolizję z wcześniej zarejestrowanym znakiem, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Poprzez fakt udzielania praw ochronnych na oznaczenia zawierające element "choco" potwierdził, że elementu tego nie traktuje jako oznaczenia posiadającego charakter dominujący. Złamanie tej ustalonej praktyki wobec skarżącej poprzez wydanie decyzji o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "Chocco" sprawiło, że Spółka została przez UP potraktowana w sposób odmienny niż inni przedsiębiorcy, przez co naruszono art. 7 i 8 k.p.a. Wykazując na naruszenie art. 7 i 77 § 1 k.p.a., skarżąca uznała, że UP nie ocenił przeciwstawionych znaków w całokształcie, koncentrując się jedynie na jednym elemencie "choco", nie przeprowadził oceny pozostałych elementów znaków przeciwstawionych oraz nie wziął pod uwagę powszechności używania elementu "choco" dla oznaczania słodyczy. W odpowiedzi na skargę UP wniósł o jej oddalenie, wskazując na bezzasadność skargi i podtrzymując stanowisko zawarte w decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Ocena działalności organów administracji publicznej dokonywana przez właściwy wojewódzki sąd administracyjny sprowadza się do kontroli prawidłowości zarówno materialnych jak i procesowych aspektów stosunku administracyjnoprawnego, skonkretyzowanego w zaskarżonej decyzji. Sąd administracyjny może uchylić zaskarżony akt (lub stwierdzić jego nieważność) tylko wówczas, jeśli stwierdzi, że akt ten narusza prawo materialne - w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy lub procesowe - w stopniu mogącym mieć wpływ istotny. Należy ponadto podkreślić, że w myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270, dalej: "p.p.s.a.") Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy i nie jest związany zarzutami oraz wnioskami skargi, a także powołaną podstawą prawną. Kompetencja sądu wyraża się w możliwości zastosowania środków przewidzianych w ustawie - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności organów administracji publicznej wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne do końcowego jej załatwienia. Rozpatrując przedmiotową sprawę w świetle powołanych kryteriów uznać należy, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżona decyzja nie narusza prawa. Podstawą decyzji odmownej był art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., który stanowi, że nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. W niniejszej sprawie bezsporne jest podobieństwo towarów, na które wskazuje w zaskarżonej decyzji Urząd Patentowy RP, występujące w przeciwstawionych oznaczeniach tj. spornym znaku Chocco oraz znaku z wcześniejszym pierwszeństwem Choco – Choco. Podobieństwo (tożsamość) towarów ujętych w klasie 30 (czekolada, słodycze) nie podlega dyskusji. Ponadto, jak słusznie zwrócił uwagę UP towary oznaczone przeciwstawionymi znakami przeznaczone są dla tej samej grupy odbiorców i kierowane za pomocą tych samych metod dystrybucji. Zresztą skarżąca powyższych ustaleń nie kwestionowała. Strony różniły się co do ustaleń i ich oceny dotyczących przeciwstawionych oznaczeń. Podkreślenia przy tym wymaga, iż w przypadku jednorodzajowości towarów, usług powinno stosować się zaostrzone kryterium odnośnie zachowania dystansu pomiędzy poszczególnymi oznaczeniami, ponieważ im bardziej podobne są towary, tym większa możliwość uznania znaków za podobne (tak: R. Skubisz, Prawo znaków towarowych – komentarz, Wyd. Prawnicze sp. z o. o. 1997, s. 97). W rozpoznawanej sprawie przedmiotem oceny na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. jest określony znak jako integralna całość, co nie oznacza - wbrew twierdzeniom skarżącej - zakazu dokonywania oceny poszczególnych elementów tego znaku. Organ nie odchodząc wprawdzie od zasady oceny ogólnego wrażenia wywieranego przez znak towarowy wskazał, że badając zdolność rejestracyjną znaku towarowego, można wyjść od oceny poszczególnych elementów znaku towarowego. Oznacza to, że w przypadku znaku złożonego z kilku elementów należy rozpatrywać znak jako całość, ale nie stoi to na przeszkodzie badaniu po kolei poszczególnych jego elementów. Urząd Patentowy, na poparcie swego stanowiska odwołał się w zaskarżonej decyzji do orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, Sądu Pierwszej Instancji. Sąd podzielił argumentację organu, zwłaszcza, że była logiczna, wyczerpująca i znajdująca oparcie w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz orzecznictwie. Organ formułując swoje stanowisko, porównał przeciwstawione oznaczenia w trzech płaszczyznach: słownej, graficznej i znaczeniowej. Uwzględnił także, że jest dopuszczalne zróżnicowanie w razie potrzeby znaczenia poszczególnych płaszczyzn mając na względzie rodzaj badanych towarów i usług oraz warunki towarzyszące ich dystrybucji. Badając płaszczyznę słowną, UP przyjął, że element "choco", bez względu czy pisany przez jedno lub dwa "c" w środku, jest skrótem angielskiego słowa "chocolate", oznaczającego w polskim języku "czekoladę". Zatem wobec żądanego zakresu ochrony – czekolady i słodyczy nie posiada szczególnej zdolności odróżniającej. W tej sytuacji element słowny nie mógł być jedyną przesłanką do uznania podobieństwa przeciwstawionych sobie znaków wyłącznie w kontekście znaczeniowym. Następnie UP dokonał analizy elementów graficznych (ich formy przedstawieniowej) występujących w znaku słów i doszedł do wniosku, że elementy te zawierają zbieżne cechy: pierwszą wielką literę w słowie, pochyloną czcionkę oraz kolorystykę. Urząd Patentowy przyjął także, że w przypadku znaków słowno – graficznych przy ocenie podobieństwa zasadnicze znaczenie mają z reguły elementy słowne, zwłaszcza, że sporny znak składał się ze słowa "Chocco", przedstawionego w odpowiedniej formie, bez innych elementów graficznych. W przywoływanym przez organ wyroku z dnia 14 października 2003 r. w sprawie T-292/01 Philips-Van Heuzen Copr. v. OHIM (BASS) Sąd Pierwszej Instancji stwierdził, że "w przypadku kombinowanych znaków towarowych (znaków słowno-graficznych) ich odróżniającymi dominującymi elementami są zazwyczaj elementy słowne. Tym samym przy ocenie kolizji pomiędzy takimi znakami towarowymi decydujące znaczenie odgrywa podobieństwo elementów słownych". Lecz z kolei w wyroku z dnia 23 października 2002 r. w sprawie T-6/01 w sprawie Matratzen Concorde przeciwko OHIM Hukla Germany, Sąd Pierwszej Instancji stwierdził już, że nie należy ograniczać się do uwzględnienia wyłącznie jednego ze składników znaku złożonego i porównania z innym znakiem. Wręcz przeciwnie, porównanie takie należy przeprowadzić, badając znaki w ich całościowym ujęciu. Tym niemniej nie wyklucza to, iż całościowe wrażenie, jakie znak złożony pozostawia w pamięci właściwego kręgu odbiorców, może w pewnych okolicznościach zostać zdominowane przez jeden lub kilka jego składników. Założenie, iż podobieństwo znaków towarowych jest możliwe jedynie wówczas, gdy istnieje zgodność pod względem dominującego składnika, opisuje tylko określoną kategorię sytuacji. Kategoria ta zostaje uściślona poprzez definicję dominującego składnika znaku towarowego, a mianowicie że składnik ten musi być w stanie "sam zdominować wrażenie tego znaku towarowego, jakie właściwy krąg odbiorców zachowuje w pamięci, tak że wszystkie inne składniki tego znaku towarowego są bez znaczenia w całościowym wrażeniu przez niego wywołanym". Tylko wtedy, gdy wszystkie pozostałe składniki znaku towarowego są bez znaczenia, ocena podobieństwa może zależeć wyłącznie od dominującego składnika. Zdaniem UP w niniejszej sprawie słowo "choco", bez względu na to, ile liter "c" zapisane było w środku tego słowa, posiadające do tego zbieżną kolorystykę i formę zapisu było tym składnikiem, który będzie dla odbiorców główną informacją wskazującą na źródło pochodzenia towarów. Inne elementy występujące w znaku "Choco – Choco" nie posiadały takiego waloru. Dlatego organ nie znalazł podstaw do udzielenia prawa ochronnego na zbieżne oznaczenie, albowiem podobny asortyment towarów, nabywanych przez podobną kategorię osób i w podobnych warunkach, został oznaczony podobnym znakiem. Sąd podzielił w pełni argumentację Urzędu Patentowego. W tej sytuacji Sąd nie podzielił stanowiska skarżącej co do naruszenia przepisów postępowania w zakresie zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego. Stanowisko szczegółowo przedstawił w uzasadnieniu decyzji. Zarzuty dotyczące naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w rzeczywistości dotyczyły ustalenia faktycznego. Z wyżej opisanych względów i ten zarzut uznał Sąd za bezzasadny. Sąd także nie uznał za zasadny zarzutu naruszenia art. 7 i 8 k.p.a. polegającego na nierównym traktowaniu skarżącej względem innych przedsiębiorców. Organ przedstawił argumentację, dlaczego dla innych znaków obejmujących także element "choco" udzielił prawa ochronnego. Wskazał, że w tych oznaczeniach sporny element nie występował samodzielnie, lecz zawsze w połączeniu co najmniej z innym elementem słownym. Ponadto każda ze spraw jest sprawą indywidualnie rozpatrywaną. Należy przy tym zauważyć, że decyzje w przedmiocie udzielenia prawa ochronnego są decyzjami uznaniowymi. Z powyższych względów, skargę jako bezzasadną należało na mocy art. 151 p.p.s.a. oddalić.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI