VI Pa 51/24
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Okręgowy oddalił apelację pracodawcy w sprawie o mobbing, potwierdzając zasadność zasądzenia odszkodowania i zadośćuczynienia na rzecz pracownicy.
Pracownica dochodziła od pracodawcy odszkodowania i zadośćuczynienia za mobbing, który miał doprowadzić do rozstroju zdrowia i rozwiązania umowy o pracę. Sąd Rejonowy zasądził dochodzone kwoty. Pracodawca wniósł apelację, zarzucając błędy w ustaleniach faktycznych i obrazę prawa materialnego. Sąd Okręgowy oddalił apelację, uznając ustalenia faktyczne i ocenę prawną sądu pierwszej instancji za prawidłowe, a zachowania pracodawcy za spełniające znamiona mobbingu.
Sprawa dotyczyła powództwa pracownicy U. O. przeciwko pracodawcy G. B. o zapłatę 10 000 zł zadośćuczynienia za krzywdę doznaną w związku z rozstrojem zdrowia wywołanym przez mobbing oraz 5 000 zł odszkodowania za mobbing, który stanowił przyczynę rozwiązania umowy o pracę. Sąd Rejonowy w B. zasądził obie kwoty wraz z odsetkami oraz koszty zastępstwa procesowego. Sąd ustalił, że pracodawca stosował wobec powódki działania mobbingowe, takie jak poniżanie, ośmieszanie, izolowanie, krytykowanie pracy i wyglądu, a także nękanie poza godzinami pracy i wymuszanie stawiennictwa w pracy w czasie zwolnienia chorobowego. Działania te doprowadziły u powódki do rozstroju zdrowia psychicznego (zaburzenia depresyjno-lękowe) i trwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 5%. Pracodawca wniósł apelację, kwestionując ustalenia faktyczne i ocenę prawną sądu pierwszej instancji. Sąd Okręgowy w B. oddalił apelację, podzielając ustalenia i rozważania prawne sądu pierwszej instancji. Sąd Okręgowy uznał, że zachowania pozwanego, zwłaszcza po marcu 2020 r., przybrały na tyle intensywną skalę, że spełniały znamiona mobbingu, a dowody w postaci zeznań świadków (w tym nieprzychylnego powódce W. J.) oraz korespondencji pisemnej potwierdziły te ustalenia. Sąd odwoławczy odrzucił zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego, w tym pozbawienia pozwanego prawa do obrony, wskazując na celowe działania pozwanego mające na celu przedłużenie postępowania. Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego na rzecz powódki zwrot kosztów zastępstwa procesowego za drugą instancję.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, zachowania pracodawcy nosiły znamiona mobbingu.
Uzasadnienie
Sąd Rejonowy i Sąd Okręgowy uznały, że pracodawca stosował wobec pracownicy działania polegające na poniżaniu, ośmieszaniu, izolowaniu, krytykowaniu pracy i wyglądu, a także nękaniu poza godzinami pracy, co wywołało u niej rozstrój zdrowia psychicznego.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie apelacji
Strona wygrywająca
powódka
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| U. O. | osoba_fizyczna | powódka |
| G. B. | osoba_fizyczna | pozwany |
Przepisy (7)
Główne
k.p. art. 94³ § § 2 i 3
Kodeks pracy
Definicja mobbingu wymaga spełnienia łącznie cech uporczywego i długotrwałego nękania lub zastraszania, wywołującego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, poniżenie, ośmieszenie, izolowanie lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.
k.p. art. 94³ § § 3
Kodeks pracy
Pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
k.p. art. 94³ § § 4
Kodeks pracy
Pracownik, który doznał mobbingu lub wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę, ma prawo dochodzić od pracodawcy odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę.
Pomocnicze
k.p. art. 94³ § § 1
Kodeks pracy
Pracodawca jest obowiązany przeciwdziałać mobbingowi.
k.p.c. art. 98 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Strona przegrywająca sprawę jest zobowiązana zwrócić przeciwnikowi koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony.
k.p.c. art. 379 § pkt 5
Kodeks postępowania cywilnego
Nieważność postępowania zachodzi m.in. w przypadku pozbawienia strony możności działania.
k.p.c. art. 214 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Sąd odracza rozprawę w razie nieobecności strony lub jej pełnomocnika, jeżeli ich stawiennictwo jest obowiązkowe, a przyczyna nieobecności jest usprawiedliwiona.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Zachowania pracodawcy nosiły znamiona mobbingu. Rozstrój zdrowia pracownicy był następstwem mobbingu. Pracodawca naruszył obowiązki pracownicze, nie przeciwdziałając mobbingowi. Postępowanie pozwanego w toku procesu stanowiło nadużycie prawa procesowego.
Odrzucone argumenty
Pracodawca nie dopuścił się mobbingu. Stan zdrowia pracownicy nie był spowodowany mobbingiem. Postępowanie sądowe było dotknięte nieważnością z powodu pozbawienia pozwanego prawa do obrony.
Godne uwagi sformułowania
zachowania pozwanego, mające miejsce w czasie trwania stosunku pracy, miały charakter nękający i zastraszający powódkę działania pozwanego skutkowały u powódki rozstrojem zdrowia, zaniżonym poczuciem przydatności zawodowej i niemożliwością dalszego wykonywania pracy zachowania mobbera muszą być naganne, niemające usprawiedliwienia w normach moralnych, czy zasadach współżycia społecznego nie wystarczy jednokrotne lub kilkakrotne stosowanie mobbingu w krótkim okresie, gdyż cechą relewantną mobbingu jest uporczywe i długotrwałe nękanie lub zastraszanie pracownika podane wyżej przykłady zachowań stanowią wręcz podręcznikowy przykład mobbingu zachowania, które w ramach niniejszego postępowania strona pozwana usiłowała przedstawiać jako „ żarty „ [...] z pewnością dopuszczalne granice przekraczały były to zabiegi mające prowadzić tylko i wyłącznie do wydłużania postępowania, a zatem stanowiące ewidentny wyraz nadużycia prawa ze strony pozwanego
Skład orzekający
Maciej Flinik
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Potwierdzenie znamion mobbingu, związek przyczynowo-skutkowy między mobbingiem a rozstrojem zdrowia, odpowiedzialność pracodawcy za przeciwdziałanie mobbingowi, a także kwestie procesowe związane z nadużywaniem praw procesowych przez strony."
Ograniczenia: Konkretne ustalenia faktyczne są specyficzne dla tej sprawy, ale ogólne zasady interpretacji przepisów o mobbingu i odpowiedzialności pracodawcy mają szersze zastosowanie.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu mobbingu w miejscu pracy i jego poważnych konsekwencji zdrowotnych, a także pokazuje, jak sąd ocenia zachowania pracodawcy i pracownika w kontekście prawnym.
“Pracodawca poniżał i nękał fryzjerkę. Sąd: to był mobbing, który zrujnował jej zdrowie.”
Dane finansowe
WPS: 15 000 PLN
zadośćuczynienie: 10 000 PLN
odszkodowanie: 5000 PLN
Sektor
praca
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt VI Pa 51/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 marca 2026 r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący Sędzia Maciej Flinik Protokolant – starszy sekretarz sądowy Marta Walińska po rozpoznaniu w dniu 25 lutego 2026 r. w B. na rozprawie sprawy z powództwa: U. O. przeciwko: G. B. o odszkodowanie i zadośćuczynienie na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego VII Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w B. z dnia 18 grudnia 2023r. sygn. akt VII P 768/20 1.
oddala apelację, 2.
zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 1800 ( tysiąc osiemset) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za II instancje wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty. Sędzia Maciej Flinik Sygn. akt VI Pa 51 /24 UZASADNIENIE Powódka U. O. , reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, wniosła do tutejszego Sądu pozew, w którym domagała się zasądzenia od pozwanego G. B. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą (...) (...) z siedzibą w B. kwoty 10.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 11 czerwca 2020 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia za krzywdę doznaną w związku z rozstrojem zdrowia wywołanym przez mobbing oraz kwoty 5.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 11 czerwca 2020 r. do dnia zapłaty tytułem odszkodowania w związku z mobbingiem stanowiącym przyczynę rozwiązania umowy o pracę przez powódkę, a nadto zasądzenia zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu powódka wskazała, iż pozostawała zatrudniona u pozwanego na podstawie umowy o pracę na stanowisku fryzjera. Stosunek pracy rozwiązała w dniu 10 czerwca 2020 r. na mocy oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracodawcy. Powódka podała, że od stycznia/lutego 2020 r. pracodawca rozpoczął w jej kierunku wrogie i zwielokrotnione działania o charakterze mobbingowym. Zachowania pozwanego, mające miejsce w czasie trwania stosunku pracy, miały charakter nękający i zastraszający powódkę. Ponadto wymuszał obecność powódki w miejscu pracy w trakcie jej zwolnienia chorobowego, np. pod pozorem odbioru wynagrodzenia. Powódka podniosła również, że pozwany ją poniżał i ośmieszał w miejscu pracy przy innych pracownikach oraz klientach. W rezultacie działania pozwanego skutkowały u powódki rozstrojem zdrowia, zaniżonym poczuciem przydatności zawodowej i niemożliwością dalszego wykonywania pracy. Pozwany w przepisanym terminie nie złożył odpowiedzi na pozew, jednakże w piśmie z dnia 29 listopada 2021 r. pełnomocnik pozwanego sformułował wnioski dowodowe oraz przytoczył okoliczności, które zdaniem pozwanego przemawiały za oddaleniem powództwa. Pozwany w swojej ocenie nie dopuścił się bowiem mobbingu względem powódki, nie nękał jej i nie zastraszał, nie wymuszał na niej obecności w pracy, ani też nie poniżał jej i ośmieszał. Ponadto jego działania nie miały wpływu na rozstrój zdrowia psychicznego powódki, gdyż już wcześniej leczyła się psychiatrycznie, a nadto okres pandemii nie pozostawał bez wpływu na stan zdrowia psychicznego wielu osób, w tym również powódki. Wyrokiem z dnia 18 grudnia 2023 r. sygn. akt VII P 768/20 Sąd Rejonowy w B. zasądził od pozwanego na rzecz powódki : - 10 000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę doznaną w związku z rozstrojem zdrowia wywołanym przez mobbing wraz z odsetkami - 5 000 zł tytułem odszkodowania za mobbing stanowiący przyczynę rozwiązania umowy o pracę przez powódkę - 3600 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego Sąd ustalił, iż powódka U. O. w okresie od 9 października 2019 r. do 10 czerwca 2020 r. zatrudniona była u pozwanego G. B. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą (...) z siedzibą w B. na podstawie umowy o pracę na czas określony do dnia 8 października 2021 r. na stanowisku fryzjera w wymiarze 1/2 etatu i wynagrodzeniem zasadniczym w kwocie 1.125,00 zł brutto. Stosunek pracy ustał w wyniku rozwiązania umowy o pracę przez pracownika bez zachowania okresu wypowiedzenia z winy pracodawcy. Zatrudniając się u pozwanego powódka była doświadczoną fryzjerka, miała wieloletni staż pracy w zawodzie, a nadto wcześniej współpracowała z poprzednim właścicielem salonu fryzjerskiego (...) . Po przejęciu zakładu pracy przez pozwanego początkowo współpraca układała się poprawnie. Wyraźna zmiana w zachowaniu pozwanego względem powódki nastąpiła w 2020 r., kiedy to rozpoczął działania mające na celu jej poniżenie i ośmieszenie. Bezpodstawnie krytykował powódkę przy pracownikach oraz klientach salonu, potrafił wtrącać się w jej prace, np. zabierając farby do koloryzacji samemu je mieszać i następnie kazać powódce wykonać koloryzacje ze sporządzonych przez siebie mieszanek farb. Ponadto wyszydzał jej prace pomimo tego, że zdjęcia fryzur wykonanych przez powódkę publikował w internecie. Krytyka pozwanego nie ograniczała się jedynie do wykonywanej przez nią pracy, ale również wyglądu fizycznego oraz życia prywatnego. W obecności innych współpracowników, klientów, ale również osobiście pozwany naśmiewał się z wykonania przez powódkę zabiegu powiększania ust, jej wagi, wieku oraz posiadania czwórki dzieci. Pozwany również izolował powódkę z zespołu pracowników oraz podejmował konkretne działania w tym celu, takie jak zrzucanie na nią winy za atmosferę w salonie, czy planował przeniesienie jej do drugiego, nowo otwartego salonu, w którym miała świadczyć obowiązki sama. Pozwany ponadto kilkukrotnie próbował wymusić na powódce określone zachowanie np. stawiennictwo w zakładzie pracy pomimo orzeczonej niezdolności do pracy pod pretekstem odbioru wynagrodzenia, zmiany godzin pracy, umawiania w jej imieniu klientek, które oczekiwały na usługę. Również w czasie zwolnienia chorobowego zapowiadał, iż będzie je kontrolować. Nękanie pozwanego przejawiało się również w wielokrotnym dzwonieniu o późnych porach, wysyłaniu jej wiadomości na temat pracy w jej czasie wolnym. Natomiast od marca 2020 r., kiedy ogłoszono w Polsce stan epidemii, pozwany chciał zmusić powódkę do wykonywania usług fryzjerskich w mieszkaniach klientów, a gdy powódka nie wyraziła zgody, to kazał wykonywać jej obowiązki sprzątania w salonie oraz zapleczu. Powódka nie mając innej alternatywy sprzątała salon po innych, mniejszych stażem pracownikach. Nie unikała jednak dalszej krytyki ze strony pozwanego. Dodatkowo straszył powódkę naganą, której ostatecznie nie nałożył, jednak celowo wprowadził ją w błąd okłamując, że wystawioną naganę wysłał do niej pocztą. Działania pozwanego spowodowały u powódki rozstrój zdrowia. Od dnia 28 kwietnia 2020 r. była niezdolna do pracy z uwagi na zaburzenia depresyjne i lękowe mieszane. W czasie zwolnienia lekarskiego, dnia 10 czerwca 2020 r. złożyła oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracodawcy. Problemy zdrowotne powódki miały związek z sytuacją i atmosferą w miejscu pracy i w następstwie tych wydarzeń doznała długotrwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 5%. Powódka w dniu 2 czerwca 2020 r. złożyła do Państwowej Inspekcji Pracy skargę na pozwanego pracodawcę. W toku kontroli wykazano m. in., że u pozwanego nie obowiązywała procedura antymobbingowa. Stwierdzono również inne naruszenia prawa pracy, w tym opóźnienie w wypłacie powódce wynagrodzenia, czy brak prawidłowej ewidencji czasu pracy. Powyższy stan faktyczny ustalono na podstawie przedłożonych w sprawie dokumentów, których prawdziwości i wiarygodności strony nie kwestionowały w toku procesu, a także na podstawie zeznań świadków: A. B. , T. K. , M. B. , M. K. , P. M. , D. K. , A. P. , W. J. i O. K. , które w ocenie Sądu okazały się wiarygodne w całości. Były bowiem jasne, spójne i logiczne, korelowały ze sobą i z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w niniejszej sprawie. Sąd wskazuje jednak, iż zeznania O. K. w zasadniczych kwestiach były odosobnione. Nie zauważyła ona dopuszczania się przez pozwanego mobbingu wobec powódki, ani innego niestosownego zachowania, jednakże mając na uwadze zeznania pozostałych świadków oraz fakt, iż wykonywała ona praktyki w okresie od listopada 2019 r. do stycznia 2020 r., tj. w okresie, w którym relacje stron były jeszcze poprawne, to naturalnym będzie brak konkretnych spostrzeżeń przez świadka. W ocenie Sądu zatem, chociaż jej zeznania były wiarygodne, tak z ww. względów nie były przydatne przy ustalaniu stanu faktycznego niniejszej sprawy. Za wiarygodne Sąd uznał także zeznania złożone przez powódkę, gdyż były one logiczne, spójne, rzeczowe, konsekwentne i korelowały z pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Sąd ponadto kierował się wnioskami płynącymi z opinii sporządzonych przez biegłych sądowych psychiatrę i psychologa, albowiem opinie te były spójne, rzeczowe, logiczne oraz kategorycznie uzasadnione. Z zeznań większości przesłuchanych świadków wynika przy tym jednoznacznie, iż pozwany stosował mobbing wobec powódki U. O. i wywołało to u niej rozstroj zdrowia psychicznego oraz zmusiło ją do rozwiązania stosunku pracy. Zeznania świadków, w tym w szczególności byłych pracownic salonu fryzjerskiego również wskazywały na takie działania pozwanego względem powódki, jak nadmierna, nieuzasadniona krytyka, wyszydzanie, ocena życia prywatnego, wyglądu. Ponadto nękał powódkę poza godzinami pracy, nierzadko o późnych porach, pisząc wiadomości, dzwoniąc, domagając się stawienia w zakładzie pracy w czasie jej niezdolności do pracy. Świadkowie przedstawiali jednoznacznie pozwanego jako osobę o zmiennych nastrojach, manipulującą ludźmi, apodyktyczną oraz pragnącą kontroli nad innymi osobami. Przyznać również należy, że pozwany jako pracodawca miał również inne, lepsze oblicze i potrafił wykazywać się wobec pracowników zrozumieniem, poczuciem humoru, a nawet wręczaniem prezentów. Jednak gdy coś nie szło po jego myśli, to zmieniał zupełnie swoje nastawienie, obrażał się, krzyczał i nadmiernie krytykował. Faktem również jest to, że pozwany umieszczał zdjęcia pracy wykonanych przez powódkę w internecie pochlebnie opisując rezultaty jej pracy, jednakże w miejscu pracy otwarcie krytykował powódkę. Świadczy to więc nie tylko o labilności charakteru pozwanego, ale również jego dwulicowości i instrumentalnym wykorzystywaniu innych osób wyłącznie w swoim partykularnym interesie. Przechodząc do omówienia kwestii prawnej Sąd pragnie wyjaśnić, iż zgodnie z treścią art. 94 (
3) § 2 i 3 Kodeksu pracy mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. Treść ustawowej definicji mobbingu wskazuje, że określone w niej ustawowe cechy powinny być spełnione łącznie (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 11 lutego 2014 r., I PK 165/13; z dnia 8 grudnia 2005 r., I PK 103/05, OSNP 2006 nr 21-22, poz. 321). Z ustawowej definicji wynika więc, że mobbing polega na wrogim i nieetycznym zachowaniu, które jest kierowane w sposób systematyczny przez jedną lub więcej osób, głównie przeciwko jednej osobie, która na skutek mobbingu staje się bezradna i bezbronna, pozostając w tej pozycji poprzez działania mobbingowe o charakterze ciągłym. Zachowania mobbera muszą być naganne, niemające usprawiedliwienia w normach moralnych, czy zasadach współżycia społecznego, a taki charakter mogą mieć również niebędące bezprawnymi w rozumieniu innych przepisów zachowania polegające na realizacji uprawnień względem podwładnych czy współpracowników, np. przez zastosowanie kary porządkowej, czy wydawanie poleceń. Również w orzecznictwie sądów apelacyjnych przyjmuje się, że do zakwalifikowania określonego zachowania za mobbing nie jest konieczne ani stwierdzenie po stronie prześladowcy działania ukierunkowanego na osiągnięcie celu, ani wystąpienie skutku. Zdaniem sądów apelacyjnych do uznania określonego zachowania za mobbing wystarczy, że pracownik był obiektem oddziaływania, które według obiektywnej miary może być ocenione za wywołujące skutki określone w art. 94 (
3) § 2 k.p. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 21 stycznia 2013 r., III APa 29/12, wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 15 grudnia 2006 r., III APa 170/05, czy wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 22 września 2005 r., III Pa 60/05). Trzeba także wskazać, że definicja kodeksowa mobbingu nie określa granic czasowych ani częstotliwości występowania zachowań kwalifikowanych, jako mobbing. Wynika z niej jednak bezsprzecznie, że nie wystarczy jednokrotne lub kilkakrotne stosowanie mobbingu w krótkim okresie, gdyż cechą relewantną mobbingu jest uporczywe i długotrwałe nękanie lub zastraszanie pracownika. W judykaturze przyjęto, że długotrwałość nękania lub zastraszania pracownika w rozumieniu art. 94 (
3) § 2 k.p. musi być rozpatrywana w sposób zindywidualizowany i uwzględniać okoliczności konkretnego przypadku. Nie jest zatem możliwe sztywne wskazanie minimalnego okresu niezbędnego do zaistnienia mobbingu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 stycznia 2007 r., I PK 176/06, OSNP 2008, nr 5-6, poz. 58). Ponadto zgodnie z art. 94 (
3) § 1 k.p. pracodawca jest obowiązany przeciwdziałać mobbingowi. Jak wskazuje się w doktrynie, obowiązek przeciwdziałania mobbingowi jest zobowiązaniem starannego działania. Jeżeli zatem pracodawca wykaże, iż podjął realne działania mające na celu przeciwdziałanie mobbingowi i oceniając je z obiektywnego punktu widzenia da się potwierdzić ich potencjalną pełną skuteczność, pracodawca może uwolnić się od odpowiedzialności. Jeśli mimo rzeczywistego wprowadzenia właściwych środków zaradczych doszło do mobbowania, to albo sam mobbowany nie korzystał z możliwości przeciwdziałania zjawisku uruchamiając procedury antymobbingowe. albo mobberzy naruszali swoje obowiązki pracownicze, świadomie działając wbrew przyjętym regułom, albo zbiegły się – co najbardziej prawdopodobne – oba te elementy, to pracodawca nie może ponosić odpowiedzialności w ramach regulacji z art. 94 (
3) . Trudno bowiem obowiązek przeciwdziałania mobbingowi uważać za obowiązek rezultatu. Znaczy to tyle, że gdy pracodawca wykaże się dostateczną ilością działań z zakresu prewencji antymobbingowej, do odpowiedzialności za to zjawisko pociągnięty być może jedynie jego sprawca. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 sierpnia 2011 r. I PK 35/11, OSNP 2012 nr 19-20, poz. 238, str. 814). Nie budzi przy tym wątpliwości, iż ciężar wykazania mobbingu oraz jego skutków spoczywa na pracowniku (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 października 2007 r., II PK 31/07, MOPR 2008 nr 10 str. 509; postanowienie Sąd Najwyższego z dnia 24 lutego 2012 r., II PK 276/11, LEX nr 1215147). W ocenie Sądu Rejonowego powód w niniejszej sprawie temu sprostał. Zeznania niemal wszystkich świadków potwierdziły, iż pracodawca wobec powódki stosował mobbing. Były to w szczególności następujące sytuacje: izolowanie powódki z zespołu pracowników poprzez planowane przeniesienie jej do nowo otwartego salonu, w którym miała wykonywać obowiązki sama, komentowanie i wyszydzanie jej wyglądu fizycznego, krytykowanie jej pracy w obecności klientów i współpracowników, wtrącanie się w jej obowiązki, czy wymuszanie wykonywania ich poza godzinami pracy, czy podczas szczególnego okresu lockdownu w marcu 2020 r. Z kolei przekazanie powódce obowiązków poniżej swoich kwalifikacji z pewnością wywoływało u niej poczucie zaniżonej przydatności zawodowej. Natomiast nękanie poza godzinami pracy poprzez dzwonienie i wysyłanie wiadomości na temat pracy, czy groźby dotyczące kontroli zwolnienia lekarskiego oraz wystawienia nagany wprowadzały powódkę w nieuzasadnione poczucie zagrożenia. Podane wyżej przykłady zachowań stanowią wręcz podręcznikowy przykład mobbingu, któremu pracodawca pomimo nałożonego na niego prawnego obowiązku, nie zdołał zapobiec. Na marginesie Sąd wskazuje również, że zgodnie z ustaleniami Państwowej Inspekcji Pracy, u pozwanego nie obowiązywała procedura zapobiegania mobbingowi. Ponadto kontrola wykazała również inne naruszenia prawa pracy i chociaż kwestie te są pomijalne w sprawie o mobbing, tak tym bardziej świadczą o tolerowaniu przez pozwanego nadużyć i stwarzaniu pola do dalszych bezprawnych działań. Skoro zatem doszło do stosowania wobec powódki mobbingu, a powódka w tym czasie stała się niezdolna do pracy Sąd dopuścił dowód z opinii biegłych psychiatry psychologa w celu stwierdzenia, czy problemy zdrowotne, z powodu których powódka zgłosiła się do lekarza psychiatry dra P. K. i z powodu których korzystała z ochrony od pracy, miały związek z sytuacją i atmosferą w miejscu pracy oraz czy stan zdrowia powódki, z powodu którego zgłosiła się po poradę do lekarza psychiatry może być spowodowany innymi zdarzeniami z życia powódki, a także czy powódka doznała trwałego uszczerbku na zdrowiu. W opinii sądowo psychiatryczno-psychologicznej biegli wskazali, iż roztrój zdrowia psychicznego powodu spowodowany był stresorami w życiu zawodowym i z tego powodu korzystała z ochrony od pracy. Były to pierwszoplanowe przyczyny pogorszenia się jej stanu psychicznego. Po analizie akt sprawy i życiorysu powódki biegli orzekli, iż w przedmiotowym okresie nie było silniejszego stresora sytuacyjnego, który mógłby być intensywniejszy niż stres w pracy zawodowej i spowodować wystąpienie objawów opisywanych przez psychiatrę. W omawianym okresie w środowisku pracy były obecne czynniki silnie stresujące. Działania te dawały badanej poczucie obniżonej przydatności zawodowej, stanowiły zagrożenie dla jej zatrudnienia, a w rezultacie doprowadziły do zakończenia współpracy. W ocenie biegłych rozpoznane u powódki dolegliwości mogły powstać w skutek domniemanego mobbingu w miejscu pracy. Wystąpienie takiego związku jest sytuacją typową z medycznego punktu widzenia. Biorąc pod uwagę obraz kliniczny zaburzeń u badanej – nasilenie i częstość objawów, dotychczasowy przebieg choroby, obecny stan zdrowia – biegli stwierdzili, że w wyniku leczenia osiągnięto poprawę stanu psychicznego. W konkluzji swojej opinii biegli wskazali, iż w następstwie zdarzeń stresujących w miejscu pracy u badanej stwierdzono wystąpienie zaburzeń depresyjno-lękowych, które spowodowały 5% długotrwałego uszczerbku na zdrowiu. Do powyższej opinii zarzuty wniosła strona pozwana wskazując w nich, że podczas przeprowadzania badań przez biegłych powódka nie wspominała o istotnych zdarzeniach ze swojego życia, które w ocenie pozwanego mogły mieć wypływ na jej aktualne zdrowie psychiczne. W opinii uzupełniającej biegli wyjaśnili, iż uwzględniono dane z wywiadu, przebiegu leczenia i na tej podstawie dokonano oceny stanu psychicznego. Biegli potwierdzili u badanej rozpoznanie i wnioski wymienione poprzednio. Z przedstawionymi wyżej wnioskami wynikającymi z opinii głównej oraz uzupełniających biegłych psychiatry i psychologa Sąd zgadza się w całej rozciągłości, akceptuje je i uznaje jako własne. Wnioski pełnomocnika pozwanego o przesłuchanie biegłych na rozprawie były oczywiście bezzasadne. Wnioskowanie przez pełnomocnika pozwanego o dopuszczenie dowodu z uzupełniającej ustnej opinii biegłych zmierzało jedynie do przedłużenia postępowania. Rzeczowe opinie potwierdziły, iż u powódki wystąpił rozstrój zdrowia psychicznego mający związek z przyczynowo – skutkowy z pracą u pozwanego i schorzenie to mogło powstać w następstwie mobbingu. Pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. ( Art. 94 (
3 ) § 3 k .p). Podkreślić należy, że kwota przyznanego zadośćuczynienia za mobbing powinna być ustalona tak, by na przyszłość pracodawca wystrzegał się tolerowania niedopuszczalnych zachowań w zakładzie pracy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 sierpnia 2017 r., I PK 206/16, MOPR 2018 nr 9 str. 7). Ponadto przy ocenie „odpowiedniego charakteru” zadośćuczynienia mają znaczenia okoliczności które wystąpią w przyszłości. Należy też mieć na uwadze, że przepis art. 94 (
3 ) k.p. chroni szczególnie cenne dobro, jakim jest zdrowie, wobec tego zasądzanie przez sąd zbyt niskich kwot zadośćuczynienia w przypadkach doznania przez osobę zatrudnioną uszczerbku na zdrowiu prowadzi do niepożądanej deprecjacji tego dobra. W niniejszej sprawie Sąd uznał, że ze względu na charakter zdrowia psychicznego i fizycznego zasądzenie kwoty 15.000 zł będzie adekwatne ze względu na całokształt doznanej krzywdy i taką kwotę zasądził w punkcie 1 sentencji wyroku. Kwota ta stanowi odczuwalną wartość ekonomiczną zarówno dla pracownika, jak i pracodawcy, przy tym nie jest wygórowana i nie doprowadzi do nieuzasadnionego wzbogacania się powódki. Ponadto należało mieć na względzie również aktualne uwarunkowania ekonomiczne – wzrost wynagrodzeń oraz inflację. Żądana przez powoda kwota obecnie jest realnie mniejsza, niż 4 lata temu, kiedy wystąpił mobbing. Sąd w punkcie 2 wyroku zasądził również na rzecz powoda kwotę 5.000 zł tytułem odszkodowania w związku z mobbingiem. Zgodnie z art. 94 3 § 4 k.p. pracownik, który doznał mobbingu lub wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę, ma prawo dochodzić od pracodawcy odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, ustalane na podstawie odrębnych przepisów. Żądana w pozwie kwota nie była minimalną kwotą odszkodowania, którą Sąd mógł zasądzić na rzecz powódki, jednakże odszkodowanie dochodzone na podstawie art. 94 3 § 4 k.p. ma skompensować każdą szkodę, która pozostaje w związku przyczynowym z mobbingiem. Odszkodowanie to nie ogranicza się zatem do naprawienia szkody powstałej w związku z rozwiązaniem umowy o pracę z powodu mobbingu (w postaci na przykład zarobków utraconych po rozwiązaniu umowy o pracę),lecz ma na celu kompensatę wszelkich negatywnych dla pracownika skutków majątkowych, jakie wywołał stosowany wobec niego mobbing, w tym wydatków na koszty leczenia związane z rozstrojem zdrowia będącym następstwem mobbingu. Ponadto Sąd pracy powinien zasądzić zryczałtowane odszkodowanie z art. 94 3 § 4 k.p. , biorąc pod uwagę minimalne wynagrodzenie za pracę obowiązujące w chwili orzekania ( art. 316 k.p.c. w zw. z art. 363 § 2 k.c. i art. 300 k.p. ), a nie w chwili rozwiązania przez pracownika umowy o pracę z powodu mobbingu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 września 2021 r., I PSKP 20/21, MoPr 2022 nr 1, str. 39). W niniejszej sprawie kwota 5.000 zł była więc adekwatna, biorąc pod uwagę rozmiar wyrządzonej powódce szkody oraz wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę. O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie 3 wyroku z uwzględnieniem wyniku sprawy, którą pozwany przegrał w całości. Zgodnie z treścią art. 98 § 1 k.p.c. strona przegrywająca zobowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Na koszty procesu, które poniosła powódka składało się wynagrodzenie ustanowionego w sprawie profesjonalnego pełnomocnika i z tego tytułu zasądzono od pozwanego na rzecz powódki kwotę 3.600 zł. Wysokość przyznanych powódce kosztów zastępstwa procesowego Sąd ustalił na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 9 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 1804 ze zm.). Natomiast o kosztach sądowych orzeczono w punkcie 4 wyroku na podstawie art. 97 w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jedn. Dz. U. z 2022 r. poz. 1125 z zm.) oraz stosowanego odpowiednio art. 98 k.p.c. Powódka była z mocy prawa zwolniona od ponoszenia kosztów sądowych, w związku z czym zaistniała konieczność orzeczenia o nich w wyroku. Zgodnie z art. 113 ust. 1 cytowanej ustawy kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator lub prokurator Sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w danej instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Taka sytuacja zaistniała właśnie w niniejszej sprawie, stąd nakazano pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w B. kwotę 750 zł tytułem nieuiszczonej w opłaty od pozwu ustaloną na podstawie art. 13 ust. 1 pkt 6 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Sąd Okręgowy zważył i ustalił co następuje : Apelacja pozwanego nie zasługiwała na uwzględnienie. W oparciu o co do zasady prawidłowo ustalony stan faktyczny sąd pierwszej instancji dokonał właściwej oceny prawnej zaistniałego stanu rzeczy. Sąd Okręgowy podziela w całości rozważania prawne sądu pierwszej instancji, które uznaje za własne. Nie występuje zatem potrzeba ich ponownego przywoływania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lutego 2013r. II CSK 292/12 – LEX nr 1318346). Uzupełniony przez sąd odwoławczy ( o zeznania pozwanego oraz świadka ) materiał dowodowy nie wpływa na ocenę trafności zaskarżonego rozstrzygnięcia. Przechodząc do argumentacji apelującego i konkretnych zarzutów apelacyjnych , w tym w pierwszej kolejności tego dotyczącego błędu w ustaleniach fatycznych ( błędnego przyjęcia przez Sąd Rejonowy , że pozwany dopuścił się zachowań mobbingowych ) i będącej tego następstwem obrazy prawa materialnego , o ile należy się zgodzić z tym, iż przez większość okresu zatrudnienia powódki U. O. jej relacje z pozwanym G. B. były co najmniej poprawne, by nie rzec zażyłe , a w każdym razie ewentualne niestosowne zachowania tegoż pracodawcy nie przekraczały pewnych granic bądź też były akceptowane przez powódkę ( czy też były niwelowane niewątpliwie pozytywnymi zachowaniami pozwanego wobec powódki np. pomoc jej synowi ) , o tyle w marcu 2020 r. , kiedy zaczęła ona korzystać ze zwolnienia lekarskiego ( opieki ) , a wcześniej odmówiła pracy jako mobilna fryzjerka ( wobec lockdownu i zamknięcia salonu ), powstał pomiędzy nimi poważny konflikt, zaś prawdopodobnie charakterologiczne cechy pozwanego doprowadziły do jego znaczącej intensyfikacji. Stopień intencjonalnego działania pozwanego skierowanego przeciwko powódce ( zmierzającego ujmując to potocznie do „ uprzykrzenia „ jej życia lub do zdezawuowania jej osoby w oczach innych ) , jego „złośliwości „ pod adresem powódki przybrały taką skalę, iż w istocie nabrały cechy jej nękania, ośmieszania, czy wręcz poniżania , spełniającego już znamiona działań mobbingowych w rozumieniu art. 94 (
3) k.p. . Kluczowym dowodem były tu nie zeznania samej zainteresowanej ( tym bardziej z natury rzeczy przeczenia pozwanego roztaczającego wizję świetnych koleżeńskich stosunków panujących między stronami ) czy świadków , którzy nie mieli bezpośredniego i równoczesnego kontaktu ze skonfliktowaną już powódką i pozwanym ( z tego powodu chybionym jest również przypisywanie przez skarżącego istotnego znaczenia pominięciu przez sąd I instancji wniosków dowodowych pozwanego o przesłuchanie świadków nie będących pracownikami salonu ) , a zeznania na tamten czas nieprzychylnego powódce drugiego pracownika pozwanego – W. J. oraz przedłożone dowody na piśmie ( korespondencja sms- owa czy mailowa pomiędzy powódką, a pozwanym , lub korespondencja odnosząca się do powódki, a przesyłana przez pozwanego pracodawcę innym osobom ) . Wymieniona wyżej świadek potwierdziła nie tylko to, iż sama była darzona przez pozwanego znacznie większą sympatią aniżeli powódka ( powódki pozwany zwyczajnie nie lubił, albo przestał ją lubić ) , ale również zdecydowanie negatywne postępowanie i nastawienie G. B. wobec powódki, zwłaszcza po wybuchu pandemii i odmowie świadczenia przez powódkę pracy fryzjera mobilnego . W. J. przyznała, iż pozwany podważał umiejętności fryzjerskie powódki, kpił z jej relacji rodzinnych , kazał jej przez kilka dni sprzątać ( niewielki jako można wnosić po fakcie zatrudniania jedynie dwóch pracowników i wielkość pomieszczenia socjalnego ) salon w okresie , w którym był on zamknięty ( co miało charakter szykany stanowiącej odpowiedź na wspomnianą odmowę świadczenia usług fryzjerskich w domach klientów ). Przedłożone do sprawy przesłane jej przez pozwanego zdjęcie obcej osoby z podpisem (...) ( k. 426 akt ) niewątpliwie miało na celu ( z uwagi na sposób przedstawienia i określone cechy fizjonomiczne osoby na zdjęciu, w powiazaniu z faktem zabiegu medycyny estetycznej, jakiemu poddała się powódka za pieniądze uzyskane od pozwanego ) ośmieszenie powódki w oczach drugiego z pracowników. Ewidentnie złośliwy charakter miały kierowane przez pozwanego do powódki sms – owe groźby dotyczące kontroli jej zwolnienia lekarskiego , czy nałożenia na nią nagany, przy pełnej świadomości tegoż pracodawcy, iż w pierwszym przypadku nie ma do tego uprawnień ( jako zatrudniający poniżej 20 pracowników ) zaś w drugim, że tego nie uczynił ( kary nagany nigdy bowiem na powódkę nie nałożył ). Zachowania, które w ramach niniejszego postępowania strona pozwana usiłowała przedstawiać jako „ żarty „ pomiędzy pozostającymi w zażyłych kontaktach pracodawcą i pracownikiem ( np. zdjęcie rozpaczającej kobiety z wyeksponowanymi ustami ) z pewnością dopuszczalne granice przekraczały i mając na uwadze datę ich przesłania , w której powódka przebywała już na zwolnieniu ( 30 kwiecień 2020 r. k. 36 akt ) , były nakierowane na zwyczajne dokuczenie powódce. O ile w normalnych warunkach przeniesienie powódki do innego nowo otwieranego salonu nie byłoby niczym nagannym ( należałoby je uznać za uprawnienie pracodawcy, z którego w odniesieniu do W. J. później skorzystał ), o tyle w realiach pogłębiającego się konfliktu i nierównej pozycji stron w relacji pracodawca – pracownik ) muszą być postrzegane jako celowa próba wyizolowania jej z zespołu pracowniczego ( w nowym salonie miała pracować sama ) . Całokształt postępowania pozwanego ( również w stosunku do innych osób – byłych pracowników ) wydaje się potwierdzać prawdziwość relacji powódki, że w środowisku uchodzi on za osobę wyjątkowo „złośliwą” ( a przez to zapewne konfliktową ) oraz że w stosunku do niej tego typu negatywnymi emocjami się kierował. O powyższym świadczy również jego postępowanie na etapie postępowania przed sądem I instancji , gdzie notorycznie ( począwszy od niezłożenia odpowiedzi na pozew w terminie ) stosował obstrukcję procesową , czego apogeum stanowiło złożenie obok wniosku o wyłączenie sędziego , również zawiadomienia o podejrzeniu przez sędziego przestępstwa, a także próba wyłączenia od orzekania w jego sprawie wszystkich sędziów tego sądu. Jeżeli dodać do tego opinię biegłych , którzy stwierdzili, iż to nieprawidłowe relacje w środowisku pracy mogły spowodować u powódki rozstrój zdrowia ( z którego to powodu przebywała na zwolnieniu lekarskim ) , okoliczność spełnienia przesłanek mobbingu nie powinna już budzić wątpliwości. Odnośnie zarzutu pozbawienia pozwanego prawa do obrony prowadzącego do rzekomej nieważności postępowania ( jako konsekwencji naruszenia przez sąd art. 214 § 1 k.p.c. oraz naruszenia innych przepisów prawa procesowego to jest art. 302 k.p.c. , 235 (
2) § 1 k.p.c. , art. 233 i art. 9 § 1 k.p.c. , po pierwsze należy zauważyć, iż zarówno informacja o wystawieniu e - zwolnienia na okres od 14 marca do 20 marca 2022r. , jak i przedłożony w postępowaniu apelacyjnym ( i dopiero na wyraźne zobowiązania sadu ) wydruk e - zwolnienia nie potwierdzają , iż zostało ono wystawione G. B. jako osobie niezdolnej w tym czasie z powodu choroby do pracy ( na drugim z tych wydruków widnieje jedynie NIP płatnika ) . Pozwany nie potrafił również przekonująco wyjaśnić, dlaczego na drugim z tych dokumentów widnieje placówka medyczna z W. . Wracając do całej sekwencji zdarzeń, pozwany nie stawił się na termin rozprawy wyznaczony na 10 lutego 2022r. pomimo odebrania wezwania z rygorem pominięcia przesłuchania w przypadku niestawiennictwa ( patrz – wezwanie k. 444, zpo - k. 446 akt sprawy ) . Na tym terminie jego pełnomocnik przedłożył skierowanie jego mocodawcy na test covidowy i przebywanie na kwarantannie. W dniu 15 marca 2022r. ( dzień kolejnej rozprawy, na którą G. B. ponownie został wezwany do osobistego stawiennictwa pod rygorem pominięcia przesłuchania ) wpłynął do sądu wspomniany nie pozwalający ustalić kogo dotyczy skan - „ konsultacja na E – zwolnienie „ ( k. 465 ) , a pełnomocnik pozwanego na rozprawie w tym dniu złożył wniosek o odroczenie rozprawy , w reakcji na co sąd I instancji zauważył, iż „ po wywołaniu rozprawy o godzinie 9 30 jeszcze nie było zwolnienia i uznaje nieobecność pozwanego jako celową i nieusprawiedliwioną na moment wywołania sprawy „ ( k. 468 ). W tym samym dniu wpłynęły do sądu niepodpisane wnioski pozwanego o wyłączenie sędziego i zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa ( oparte na zarzucie braku bezstronności ) . Przy czym wezwanie na termin rozprawy w dniu 15 marca 2022r. nie zostało przez pozwanego w ogóle odebrane ( było dwukrotnie awizowane – k. 460 – 461 ) , co pozwala sądzić, iż pozwany również tego dnia nie miał zamiaru stawić się w sądzie ( niezależnie od ewentualnego uzyskania przez niego w tej dacie e – zwolnienia ) . Na rozprawie w dniu 18 grudnia 2023 r. ( a zatem po ponad półtora roku – na skutek złożonych przez pozwanego bezzasadnych, celowo w ocenie sądu odwoławczego nie podpisywanych wniosków ) tenże pozwany G. B. również się nie stawił , choć mógł to uczynić pomimo powiadomienia o rozprawie jedynie jego pełnomocnika. Pełnomocnik pozwanego wniósł zastrzeżenia podnosząc, iż pominięcie dowodu z przesłuchania jego mocodawcy stanowić będzie naruszenie prawa stron do równego traktowania w procesie. Mając na uwadze całokształt wskazanego powyżej postępowania G. B. , wydaje się oczywistym, iż były to zabiegi mające prowadzić tylko i wyłącznie do wydłużania postępowania, a zatem stanowiące ewidentny wyraz nadużycia prawa ze strony pozwanego . Nie może tu być mowy o pozbawieniu go prawa do obrony w postaci braku możliwości złożenia zeznań, z którego to prawa w/w- ny nie chciał w istocie skorzystać. Jak przyjmuje się w orzecznictwie ( przykładowo postanowienie SN z 14 listopada 2024r. III CZ 238/24 ) „ nieodroczenie rozprawy na podstawie art. 214 § 1 k.p.c. , nawet jeżeli stanowiło uchybienie procesowe sądu, nie zawsze skutkuje nieważnością postępowania - art. 379 pkt 5 k.p.c. W orzecznictwie Sądu Najwyższego ustalone jest stanowisko, że strona zostaje pozbawiona możności działania w rozumieniu art. 379 pkt 5 k.p.c. i ze skutkiem prowadzącym do nieważności postępowania tylko wtedy, gdy doszło do całkowitego pozbawienia jej możności obrony jej praw, a więc gdy znalazła się w takiej sytuacji, która uniemożliwia, a nie tylko utrudniła lub ograniczyła popieranie przed sądem dochodzonych żądań (zob. np. postanowienia SN: z 25 lipca 2013 r., II CZ 19/13, i z 5 września 2024 r., I CSK 2770/23) „. Przechodząc na grunt niniejszej sprawy na moment rozprawy z dnia 15 marca 2022r. nieobecność pozwanego nie była usprawiedliwiona ( vide – bezimienna E – konsultacja ) . Dalej , w orzecznictwie wskazuje się, że wyjątkowo nieobecność strony wywołana chorobą nie uzasadnia odroczenia rozprawy, jeżeli w okolicznościach sprawy wniosek o odroczenie rozprawy stanowi nadużycie uprawnień procesowych (uchwała SN z 11 grudnia 2013 r., III CZP 78/13, OSNC 2014, Nr 9, poz. 87) lub zabezpieczenie ochrony praw strony jest możliwe w innej drodze (w szczególności przez zapewnienie udziału w rozprawie jej pełnomocnika), przy równoczesnym uwzględnieniu konieczności zagwarantowania stronie przeciwnej prawa do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie. Jak wskazał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 11 grudnia 2013 r., III CZP 78/13 (OSNC 2014 Nr 9, poz. 87), nieobecność strony wywołana długotrwałą chorobą nie uzasadnia odroczenia rozprawy, jeżeli w okolicznościach sprawy wniosek o odroczenie rozprawy stanowi nadużycie praw procesowych . W uzasadnieniu tej uchwały Sąd Najwyższy stwierdził między innymi, że jedną z najczęstszych przyczyn przedłużania postępowania, uniemożliwiających rozpatrzenie sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki, jest odraczanie rozpraw na podstawie art. 214 § 1 k.p.c. z powodu nieobecności strony wywołanej długotrwałą chorobą. Powołanie się na taką przyczynę odroczenia rozprawy jest niewątpliwie uprawnieniem procesowym strony, co jednak nie wyłącza możliwości dokonania przez sąd kontroli pod kątem ewentualnego nadużycia tego uprawnienia, dokonanej w kontekście całościowej postawy strony w postępowaniu . W każdym przypadku istotne znaczenie ma to, czy korzystanie z tej przyczyny odroczenia następuje dla realizacji celu, jakiemu przepis ten służy, czyli prawa do wysłuchania oraz czy nieodroczenie rozprawy w takiej sytuacji procesowej spowoduje naruszenie tego prawa. Należy w związku z tym stwierdzić, że prawo do bycia wysłuchanym to przede wszystkim prawo do przedstawienia swoich racji, możliwość powołania argumentów i dowodów oraz wypowiedzenia się co do argumentów i dowodów drugiej strony, a także ustosunkowanie się do decyzji procesowych sądu. Jeżeli choroba strony stanęła na przeszkodzie jedynie jej obecności na rozprawie, a nie ograniczyła aktywności w postępowaniu, wyrażającej się w składaniu pism przedstawiających stanowisko w sprawie, w zgłaszaniu wniosków i dowodów oraz wypowiadaniu się co do twierdzeń i dowodów drugiej strony, to można zasadnie twierdzić, że jej prawo do wysłuchania zostało zrealizowane. Należy mieć również na uwadze i to, że dowód z przesłuchania stron ( art. 299 k.p.c. ) ma charakter subsydiarny. Sąd może go dopuścić, jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Poza wskazanymi w ustawie wypadkami, dopuszczenie dowodu nie ma charakteru obligatoryjnego i to od decyzji sądów meriti zależy, czy z uwagi na okoliczności sprawy dowód jest przydatny dla jej rozstrzygnięcia. O ewentualnym pozbawieniu możności obrony praw nie świadczy zatem nieprzesłuchanie pozwanego jako strony. Ocena, czy zachodzi potrzeba przeprowadzenia tego dowodu należy do sądu. Pominięcie przy tym wniosku dowodowego nie prowadzi do nieważności postępowania, może jedynie stanowić uchybienie procesowe, którego znaczenie uzależnione jest od jego wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. W przedmiotowej sprawie pozwany nie był długotrwale chory . Nawet gdyby powyższe ( to jest pominięcie przez sąd I instancji jego przesłuchania ) kwalifikować jako uchybienie procesowe, to zostało ono konwalidowane na etapie postępowania apelacyjnego, które stanowi przecież kontynuację postępowania przed sądem pierwszej instancji. Pozwany został przesłuchany przed Sądem Okręgowym. Ewentualne braki dowodowe dotyczące postępowania - wspomniany już brak przesłuchania pozwanego czy oddalenie jego wniosków dowodowych zostały uzupełnione w ramach postępowania odwoławczego . Reasumując, nie zaistniały przesłanki dla stwierdzenia nieważności postępowania przed sądem I instancji ( art. 379 pkt 5 k.p.c. ) , w konsekwencji uchylenia zaskarżonego w wyroku, jak domagała się tego strona pozwana w apelacji. Sąd II instancji jako sąd meritii odebrał obszerne zeznania od G. B. , jak i zawnioskowanej przezeń świadek M. K. . Nie wniosły one nic do sprawy. W przypadku pozwanego twierdzenia tegoż uznał za niewiarygodne, albowiem przeczy im pozostały materiał dowodowy zgromadzony w sprawie. Pozwany pracodawca starał się minimalizować znaczenie swoich negatywnych działań podejmowanych wobec powódki, przyznając się nawet do określonych zachowań, ale sytuując je jako dopuszczalne w ramach panujących między nim , a powódka , rzekomo do końca dobrych relacji. Zeznania świadka M. K. niczego do sprawy natomiast nie wnoszą, albowiem opierają się na okazjonalnych kontaktach tegoż świadka ze stronami ograniczonymi do „ wspólnego wypalenia papierosa” lub półtoragodzinnej wizyty świadka w salonie w związku z wykonywaną na jej rzecz usługą fryzjerską. Powyższy uzupełniony przez sąd materiał dowodowy nie wpływa w rezultacie na ocenę zasadności powództwa i nie zmienia faktu, że zaskarżony wyrok sądu I instancji odpowiada prawu. Oddalenie przez sąd I instancji pozostałych wniosków dowodowych pozwanego o przesłuchanie świadków dotyczyło ( jak i w przypadku wymienionego wyżej świadka ) osób, które nie przebywały na co dzień w salonie fryzjerskim, a zatem nie mogły mieć miarodajnej wiedzy na temat relacji panujących pomiędzy stronami, tym bardziej nie mogły posiadać jakichkolwiek rzeczowych informacji co do korespondencji mailowej stron , wiadomości przesyłanych przez pozwanego do innych pracowników ( „ poza plecami „ powódki ) czy też co do okoliczności sprzątania przez powódkę salonu w okresie jego zamknięcia z powodu pandemii ( i faktycznych motywów za tym stojących w postaci swoistego „ ukarania” jej za odmowę świadczenia pracy fryzjerki mobilnej ). W odniesieniu do oddalenia przez sąd I instancji wniosku strony pozwanej o dopuszczenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłych poprzez przesłuchanie biegłych na rozprawie, decyzja sądu w tym przedmiocie była słuszna. Racje przeciwko uwzględnieniu takiego wniosku w sposób precyzyjny i dobitny przedstawiła strona powodowa w piśmie z dnia 21 września 2023r. , wskazując, że wniosek ten jest spóźniony ( strona pozwana w zastrzeżonym terminie do ustosunkowania się oświadczyła, że nie zgłasza pisemnych zastrzeżeń do opinii ) i wykazując, że twierdzenia strony dotyczące rzekomego powzięcia określonej wiedzy przez pozwanego w późniejszym okresie ( co miałoby uzasadniać zgłoszenie takiego wniosku mimo wcześniejszego oświadczenia ) były zwyczajnie nieprawdziwe ( pozwany wspominał o okolicznościach śmierci ojca powódki w pismach i podnosił tą okoliczność na rozprawie ) . Odnosząc się do zarzutu dotyczącego naruszenia art. 9 k.p.c. należy wskazać, iż sąd I instancji oddalając wniosek pozwanego o wykonanie kserokopii całych akt ( będący zdaniem sądu odwoławczego – w kontekście bardzo aktywnego reprezentowania tegoż pozwanego w toku całego procesu przez profesjonalnego pełnomocnika oraz notorycznego utrudniania procesu przez samego G. B. - przejawem kolejnego nadużycia prawa ze strony tego drugiego nakierowanej wyłącznie na przysporzenie niepotrzebnej pracy sądowi i wygenerowanie dodatkowych kosztów przy braku faktycznej potrzeby pozyskania kserokopii całych akt - każdej ich strony ) postanowieniem z dnia 30 stycznia 2024r. udostępnił akta pozwanemu w czytelni z możliwością wykonania fotokopii akt sprawy. Pozwany nie został zatem w najmniejszym stopniu pozbawiony możliwości kontroli rozstrzygnięcia , składając apelację w marcu 2024r. ( a zatem ponad miesiąc później - w międzyczasie mógł zapoznać się dokładnie z każdą stroną akt ). Nadto należy wskazać na wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 20 września 2017 r. I ACa 364/17 w którym stwierdzono , iż przepis art. 9 § 1 k.p.c. nie daje stronie prawa do żądania kopii całości akt sprawy , a jedynie do otrzymania kopii konkretnie wskazanych dokumentów w tych aktach zawartych ( pogląd taki wyraził również SN z wyroku z 3 kwietnia 2001 r. I PKN 818/00 ) Na marginesie należy jedynie zauważyć, iż niezasadnym było powoływanie się przez sąd I instancji ( jako na jedną z przyczyn nie uwzględnienia wniosku pełnomocnika pozwanego o przesłuchanie tegoż w charakterze strony ) na brak przedłożenia przez pozwanego zwolnienia od biegłego sądowego ( najpewniej chodziło o lekarza sądowego ) . Do 2023r. ( zakończenia - odwołania stanu epidemicznego ) obowiązek usprawiedliwienia niemożności stawienia się na rozprawie wyłącznie poprzez przedłożenie zaświadczenia od lekarza sądowego został okresowo zawieszony . Zgodnie bowiem z treścią art. 91 ustawy z dnia 16 kwietnia 2020r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa (...) w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu (...) usprawiedliwienie niestawiennictwa przed sądem z powodu choroby nie wymaga przedstawienia zaświadczenia lekarza sadowego , o którym mowa w art. 2 ust. 2 ustawy o lekarzu sądowym . Tym samym wystarczającym dowodem niemożności stawienia się na rozprawie było zwykłe zaświadczenie ZUS ZLA ( wystawione przez lekarza nie będącego lekarzem sądowym ). Okoliczność ta z wcześniej wskazanych względów nie ma jednak wpływu na ocenę skutków pominięcia przez tenże sąd dowodu z przesłuchania G. B. . W świetle powyższego , Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną . O kosztach zastępstwa prawnego za II instancję orzeczono w oparciu o przepis art. 98 k.p.c. w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych / Dz. U. 2015.1804 / . Sąd oddalił apelację, w konsekwencji należna z tego tytułu stronie powodowej i zasądzona od pozwanego kwota kosztów zastępstwa prawnego w postępowaniu odwoławczym wyniosła połowę stawki minimalnej za I instancję , czyli 1800 zł. Sędzia Maciej FlinikPotrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI