VI Ka 818/14
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok skazujący za niealimentowanie syna, uznając apelację obrońcy za bezzasadną i odrzucając argumenty o rzekomym wsparciu finansowym.
Sąd Okręgowy w Gliwicach rozpoznał apelację obrońcy w sprawie o niealimentowanie dziecka. Sąd odwoławczy uznał apelację za oczywiście bezzasadną, utrzymując w mocy wyrok Sądu Rejonowego. Uzasadnienie podkreśla prawidłowość ustaleń faktycznych i prawnych sądu pierwszej instancji, odrzucając argumenty obrony dotyczące rzekomego wsparcia finansowego dla dziecka i jego matki.
Sąd Okręgowy w Gliwicach rozpoznał sprawę z apelacji obrońcy oskarżonego R. G., skazanego za przestępstwo niealimentowania syna (art. 209 § 1 kk). Sąd odwoławczy uznał apelację za oczywiście bezzasadną i utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego w Gliwicach. W uzasadnieniu podkreślono, że sąd pierwszej instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny, nie naruszył prawa procesowego ani materialnego, a kara pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania jest adekwatna. Sąd odwoławczy odrzucił argumentację obrony, która próbowała wykazać, że oskarżony częściowo wywiązywał się z obowiązku alimentacyjnego poprzez zakupy i prezenty dla syna. Analiza materiału dowodowego, w tym sprzecznych wyjaśnień oskarżonego i zeznań świadka K. S., wykazała, że oskarżony nie płacił alimentów w okresie objętym aktem oskarżenia (sierpień-listopad 2011 r.), a jego rzekome wsparcie finansowe było sporadyczne i nie stanowiło wywiązania się z obowiązku. Sąd wskazał, że dziecko było utrzymywane głównie przez matkę, a pomoc dziadków była niezbędna, co potwierdzało narażenie na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, oskarżony nie wywiązywał się z obowiązku alimentacyjnego.
Uzasadnienie
Sąd odwoławczy uznał, że rzekome wsparcie finansowe oskarżonego w postaci zakupów i prezentów dla syna nie stanowiło wywiązania się z obowiązku alimentacyjnego, zwłaszcza w kontekście sprzecznych wyjaśnień oskarżonego i zeznań świadka K. S., które potwierdzały brak systematycznych wpłat i narażenie dziecka na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku
Strona wygrywająca
Skarb Państwa (w zakresie kosztów obrony z urzędu)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| R. G. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| Andrzej Zięba | inne | Prokurator Prokuratury Okręgowej |
| adw. S. K. | inne | obrońca z urzędu |
Przepisy (4)
Główne
k.k. art. 209 § § 1
Kodeks karny
Pomocnicze
kpk art. 437 § § 1
Kodeks postępowania karnego
kpk art. 624 § § 1
Kodeks postępowania karnego
kpk art. 389 § § 1
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy odczytania wyjaśnień oskarżonego z postępowania przygotowawczego na rozprawie głównej.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Prawidłowość ustaleń faktycznych i prawnych sądu pierwszej instancji. Bezzasadność zarzutów apelacji dotyczących rzekomego wywiązywania się z obowiązku alimentacyjnego. Narażenie dziecka na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych z uwagi na brak alimentacji ze strony oskarżonego. Adekwatność orzeczonej kary.
Odrzucone argumenty
Oskarżony częściowo wywiązywał się z obowiązku alimentacyjnego poprzez zakupy i prezenty dla syna. Uprawniony nie został narażony na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych z uwagi na wsparcie ze strony dziadków, matki i ojca.
Godne uwagi sformułowania
apelacja okazała się bezzasadna i to w stopniu wręcz oczywistym nie naruszył w żadnym stopniu prawa procesowego, a i prawa materialnego wymierzona kara pozbawienia wolności utrzymana w dolnych granicach ustawowego zagrożenia (...) z dobrodziejstwem warunkowego zawieszenia jej wykonania – za rażąco surową uchodzić nie może Tok rozumowania i sposób wnioskowania Sądu I instancji (...) jest prawidłowy i zgodny ze wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia życiowego wersja wypadków lansowana przez autora apelacji (...) nie znajdowała oparcia ani w ustaleniach faktycznych Sądu orzekającego (...) ani też w tych partiach materiału dowodowego, które zasługiwały na wiarygodność głęboka wręcz, a niewytłumaczonej w żadnym dosłownie stopniu, wewnętrzna sprzeczność w wyjaśnieniach R. G. kompletne pozbawienie takiego waloru wersji pochodzącej z rozprawy, jaką skarżący bezkrytycznie powielił w swej argumentacji nadmierny wysiłek jednej tylko osoby zobowiązanej ustawowo (...) przy całkowitej bierności drugiej osoby zobowiązanej – tak jak w rozpatrywanym przypadku – znamienia narażenia uprawnionego na wspomnianą niemożność oczywiście nie eliminuje, gdyż ma ono charakter abstrakcyjny
Skład orzekający
Grzegorz Kiepura
przewodniczący
Arkadiusz Łata
sprawozdawca
Agata Gawron-Sambura
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Niska
Powoływalne dla: "Potwierdzenie standardowej interpretacji przepisów dotyczących przestępstwa niealimentowania oraz oceny dowodów w takich sprawach."
Ograniczenia: Dotyczy konkretnego stanu faktycznego i oceny dowodów, nie wprowadza nowych zasad prawnych.
Wartość merytoryczna
Ocena: 5/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu niealimentowania, a uzasadnienie szczegółowo analizuje dowody i sprzeczne wersje wydarzeń, co może być interesujące dla prawników praktyków.
“Czy zakupy i prezenty to wywiązanie się z obowiązku alimentacyjnego? Sąd rozstrzyga.”
Sektor
praca
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygnatura akt VI Ka 818/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 grudnia 2014 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Grzegorz Kiepura Sędziowie SSO Arkadiusz Łata (spr.) SSO Agata Gawron-Sambura Protokolant Aleksandra Studniarz przy udziale Andrzeja Zięby Prokuratora Prokuratury Okręgowej po rozpoznaniu w dniu 12 grudnia 2014 r. sprawy R. G. syna K. i B. , ur. (...) w G. oskarżonego z art. 209 § 1 kk na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 26 czerwca 2014 r. sygnatura akt IX K 983/12 na mocy art. 437 § 1 kpk , art. 624 § 1 kpk 1. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelację za oczywiście bezzasadną; 2. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. S. K. kwotę 516,60 zł (pięćset szesnaście złotych i sześćdziesiąt groszy) obejmującą kwotę 96,60 zł (dziewięćdziesiąt sześć złotych i sześćdziesiąt groszy) podatku VAT, tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów obrony oskarżonego z urzędu w postępowaniu odwoławczym; 3. zwalnia oskarżonego od zapłaty kosztów sądowych postępowania odwoławczego, obciążając wydatkami Skarb Państwa. Sygn. akt VI Ka 818/14 UZASADNIENIE Sąd Okręgowy stwierdził, co następuje. Apelacja obrońcy okazała się bezzasadna i to w stopniu wręcz oczywistym i jako taka uwzględniona zostać nie mogła. Sąd orzekający dokonał bowiem prawidłowych ustaleń faktycznych oraz wbrew zarzutom skarżącego nie naruszył w żadnym stopniu prawa procesowego, a i prawa materialnego. Najmniejszych wątpliwości nie nasuwa też rozstrzygniecie w kwestii sprawstwa i winy oskarżonego oraz kwalifikacji prawnej przypisanego mu występku. Również wymierzona kara pozbawienia wolności utrzymana w dolnych granicach ustawowego zagrożenia przewidzianego w sankcji przepisu art. 209 § 1 kk z dobrodziejstwem warunkowego zawieszenia jej wykonania – za rażąco surową uchodzić nie może. Sąd merytoryczny starannie i w prawidłowy sposób przeprowadził postępowanie dowodowe, a wyczerpująco zgromadzony materiał dowodowy poddał następnie wszechstronnej i wnikliwej analizie oraz ocenie wyprowadzając trafne oraz logiczne wnioski końcowe. Tok rozumowania i sposób wnioskowania Sądu I instancji przedstawiony w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku jest prawidłowy i zgodny ze wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia życiowego. Nie przekroczono przy tym ram swobodnej oceny dowodów, jak i nie popełniono uchybień tego rodzaju, że mogłyby one spowodować konieczność uchylenia orzeczenia i przekazania sprawy do rozpoznania ponownego. Sąd jurysdykcyjny wskazał na jakich oparł się dowodach, dlaczego dał im wiarę oraz należycie wytłumaczył w jakich zakresach i z jakich przyczyn dał wiarę wyjaśnieniom R. G. i zeznaniom świadka K. S. , w jakich zaś wiary im odmówił. Sąd odwoławczy nie doszukał się najmniejszych podstaw do odmiennej aniżeli Sąd Rejonowy oceny przeprowadzonego na rozprawie głównej materiału dowodowego, ani też do podważenia ustaleń faktycznych i ocen prawnych poczynionych w postępowaniu rozpoznawczym. Także część sprawozdawcza przedmiotowego wyroku w pełni odpowiada wszelkim wymogom formalnym zakreślonym przez obowiązujące przepisy prawa, co umożliwia kontrolę instancyjną. Wersja wypadków lansowana przez autora apelacji w jej uzasadnieniu – jakoby oskarżony częściowo wywiązywał się ze swych obowiązków alimentacyjnych, zaś uprawniony nie został narażony na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, gdyż „niejednokrotnie” w okresie objętym aktem oskarżenia (tj. od sierpnia 2011r. do listopada 2011r.) wspierał finansowo swego syna W. i konkubinę K. S. między innymi poprzez robienie zakupów spożywczych, a także wręczanie dziecku drobnych prezentów – nie znajdowała oparcia ani w ustaleniach faktycznych Sądu orzekającego (jakkolwiek zarzut błędu w tych ustaleniach podnoszony nie był) ani też w tych partiach materiału dowodowego, które zasługiwały na wiarygodność. Dość bowiem przypomnieć, iż R. G. przyznawał się do zarzuconego mu przestępstwa już w przygotowawczej fazie procesu (vide: k 55-56). Potwierdzał wówczas, że pomiędzy 1 październikiem 2010r. a 11 styczniem 2012r. (czyli w czasie wręcz szerszym aniżeli przyjęty potem w akcie oskarżenia i w zapadłym wyroku) nie płacił alimentów na rzecz syna. Jedynie w początkach wspomnianego przez siebie okresu (choć nie potrafił precyzyjnie wskazać kiedy konkretnie miało to miejsce) utrzymywał z dzieckiem kontakty. Spotykał się z nim, wręczał „jakieś” drobne prezenty – „niedrogie”. Oskarżony przyznawał jednak, iż „nie przekazywał pieniędzy jego matce”. Następnie w dniu 12 stycznia 2012r. został tymczasowo aresztowany. Odmiennej treści relacje pojawiły się dopiero na rozprawie głównej (vide: k 181-182). R. G. tym razem utrzymywał (twierdząc zarazem, że konkubinat z K. S. trwał do około 2011 – 2012r.), iż w okresie objętym zarzutem przekazywał matce dziecka pieniądze, a to w formie zakupów. W skali miesięcznej miał dokonywać zakupów za kwotę rzędu 1000-1500 zł. Według tej wersji oskarżonego nabywać miał wszystko, co było dziecku potrzebne – od pieluszek, przez jedzenie do zabawek. G. wyjaśniał, że w omawianym okresie zamieszkiwali jeszcze razem i wspólnie jeździli na zakupy. Po odczytaniu uprzednich relacji w trybie art. 389 § 1 kpk wymieniony podtrzymywał aktualną wersję, nie próbując nawet tłumaczyć diametralnej jej odmienności od jego wypowiedzi z postępowania przygotowawczego. Obrońca formułując swe zarzuty apelacyjne i przytaczając niektóre tylko fragmenty wyjaśnień oskarżonego jakby nie zauważał naprowadzonej wyżej głębokiej wręcz, a niewytłumaczonej w żadnym dosłownie stopniu, wewnętrznej sprzeczności w wyjaśnieniach R. G. . Tymczasem był osobiście obecny na rozprawie w dniu 7 kwietnia 2014r., kiedy to przesłuchiwano oskarżonego i miał okazję dokładnie zapoznać się tak z odczytywanymi jego wcześniejszymi relacjami, jak i dostrzec kompletny brak wyjaśnienia odmienności w wykonaniu G. . Zaskarżając wyrok bazował wyłącznie na gruncie wersji „zmienionej”, gdy natomiast w najmniejszym stopniu na wiarę ona nie zasługiwała. Poza faktem braku racjonalnego i przekonującego wytłumaczenia powodów zmiany wyjaśnień, wersji tej wprost przeczyły konsekwentne zeznania świadka K. S. złożone w śledztwie (vide: k 20, 68, 94). Przede wszystkim – w świetle ówczesnych wypowiedzi S. – konkubinat z oskarżonym trwał jedynie (i to z przerwami) do grudnia 2009r. i do tego momentu R. G. łożył na utrzymanie „rodziny”. W grudniu 2009r. oskarżony się wyprowadził, lecz nadal łożył na utrzymanie dziecka, przekazując kwoty pieniężne. Taki stan rzeczy trwał do momentu aresztowania R. G. w dniu 26 maja 2010r. Oskarżony odzyskał wolność 10 sierpnia 2010r. i po tej dacie rzeczywiście utrzymywał dalej kontakty z synem w formie zabierania go na place zabaw, basen, wspólne wycieczki. Kupował mu też zabawki i słodycze na kwotę około 100-zł miesięcznie. Nie miało już jednak miejsca systematyczne przekazywanie byłej konkubinie pieniędzy w ramach obowiązku alimentacyjnego (ugoda sądowa z dnia 5 lutego 2010r.) jak przed majem 2010r. Te ostatnie aktywności R. G. ustały na początku sierpnia 2011r. (moment początkowy okresu ujętego w akcie oskarżenia). Oskarżony – jak opisywała świadek – „zniknął z uwagi na to, że był poszukiwany”. Nie spotykał się już z synem, nie kupował mu żadnych prezentów i nie dawał pieniędzy na jego utrzymanie. „Pojawił się ponownie dopiero w październiku 2011r.”, lecz ze względu na ukrywanie się przed organami ścigania z dzieckiem spotykał się najwyżej jeden raz w miesiącu, co trwało do ponownego zatrzymania w styczniu 2012r. W powyższym przedziale czasowym R. G. zaniechał nawet kupowania prezentów i zabawek. Jedynie w grudniu tegoż roku nabył dla syna prezent świąteczny na kwotę około 200-zł. Świadczenia alimentacyjne regulowane natomiast nie były. Porównanie zeznań K. S. z pierwotnymi wyjaśnieniami oskarżonego jednoznacznie wskazywało na ich wzajemną zgodność i pełną korespondencję. Oboje byli zgodni, że pomiędzy sierpniem 2011r., a listopadem 2011r. G. nie płacił poszczególnych rat alimentacyjnych. Nie przejawiał też działań polegających na osobistych i bezpośrednich staraniach o wychowanie i utrzymywanie oraz zaspokajanie potrzeb dziecka. Za takowe bowiem nie sposób było potraktować sporadycznych z nim spotkań w październiku i listopadzie 2011r., które poza odwiedzeniem i „widzeniem” syna z niczym innym się już nie wiązały. Należało natomiast odrzucić twierdzenia oskarżonego o utrzymywaniu z dzieckiem kontaktów i kupowaniu mu prezentów „w początkach tego okresu”. R. G. nie miał, co do tego pewności i nie był precyzyjny, a nadto przeczyła mu S. . Obrońca wywodząc apelację znów pominął i przemilczał duży fragment materiału dowodowego w postaci zeznań świadka. One tymczasem nakazywały wiarygodność – co do zasady – wyjaśnień oskarżonego składanych w postępowaniu przygotowawczym i kompletne pozbawienie takiego waloru wersji pochodzącej z rozprawy, jaką skarżący bezkrytycznie powielił w swej argumentacji. W okresie objętym zaskarżonym wyrokiem nie mogło być zatem mowy o finansowym wspieraniu byłej partnerki, o wspólnym dokonywaniu zakupów, o wręczaniu dziecku prezentów, organizowaniu mu zajęć i zabaw, a przede wszystkim o dalszym trwaniu konkubinatu. Miesiąc grudzień 2011r. nie wchodził zaś w skład przedziału czasowego, jakiego dotyczyło kwestionowane orzeczenie. R. G. przed Sądem Rejonowym zupełnie pomylił okresy czasowe i swe wcześniejsze działania „przeniósł” na okres objęty postępowaniem karnym. Brak wywiązywania się z obowiązku alimentacyjnego uwarunkowany był z kolei ukrywaniem się oskarżonego, czyli przyczynami obciążającymi go, nie zaś obiektywną i niezależną od G. niemożliwością. Stanowiska obrońcy nie można było zaakceptować. Podobnie – wywodów, iż nie doszło do narażenia W. G. na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych z uwagi na „wsparcie ze strony dziadków, matki i ojca”. Ze strony ojca ono – o czym mowa wyżej – nie istniało. Dziecko na przestrzeni sierpień – listopad 2011r. utrzymywane i wychowywane było wyłącznie wysiłkiem zarabiającej 1000-zł miesięcznie matki, przy udziale dziadków, których obowiązek taki nie obciążał. K. S. wyraźnie podkreślała, że jej dochody „to było zbyt mało żeby utrzymać się razem z dzieckiem”. Pomoc dziadków pozostawała przeto dla niej niezbędna. Nadmierny wysiłek jednej tylko osoby zobowiązanej ustawowo do wychowywania i utrzymywania dziecka w zaspokajaniu jego potrzeb życiowych oraz udział w tego rodzaju działaniach osób trzecich, niezobowiązanych do tego, przy całkowitej bierności drugiej osoby zobowiązanej – tak jak w rozpatrywanym przypadku – znamienia narażenia uprawnionego na wspomnianą niemożność oczywiście nie eliminuje, gdyż ma ono charakter abstrakcyjny, o czym wszystkim apelujący zdaje się zapominać. Świadek S. w toku rozprawy sądowej również modyfikowała swe zeznania, częściowo też zasłaniała się niepamięcią. Po przytoczeniu w oparciu o art. 391 § 1 kpk relacji ze śledztwa – w przeciwieństwie do oskarżonego - w pełni je jednak potwierdzała. O niekonsekwencji bądź o sprzecznościach w jej wersji nie było zatem mowy (vide: k-188 verte). Ze wszech miar słusznie stwierdzono sprawstwo i winę oskarżonego. Sąd I instancji prawidłowo też ustalił, wskazał oraz ocenił wszystkie okoliczności wpływające na wybór rodzaju i rozmiaru kary, a nadto na określenie czasu trwania okresu próby. Orzeczona kara należycie uwzględnia stopień zawinienia R. G. i adekwatna jest do stopnia szkodliwości społecznej popełnionego przezeń czynu. Należycie również spełni swe cele zapobiegawcze, wychowawcze i w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Mając to wszystko na uwadze i uznając zaskarżony wyrok za trafny Sąd II instancji utrzymał go w mocy. O kosztach sądowych za postępowanie odwoławcze orzeczono jak w pkt 3 wyroku niniejszego, zaś o należnościach obrońcy z urzędu – jak w pkt 2.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI