VI Ka 790/16
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Okręgowy zmienił wyrok Sądu Rejonowego, kwalifikując czyn oskarżonego jako nieumyślne spowodowanie obrażeń ciała syna poprzez podrapanie, obniżając jednocześnie wymierzoną grzywnę.
Sąd Okręgowy w Gliwicach rozpoznał apelację obrońcy w sprawie o spowodowanie obrażeń ciała. Zmienił zaskarżony wyrok, przyjmując, że oskarżony D. L. (1) obrażenia syna D. L. (2) spowodował nieumyślnie poprzez podrapanie, wyczerpując znamiona art. 157 § 2 i 3 kk. Obniżono również wysokość grzywny i uchylono rozstrzygnięcie o opłacie. Sąd uznał, że materiał dowodowy nie dawał podstaw do przypisania umyślnego działania oskarżonego, a obrażenia powstały w chaotycznej szarpaninie.
Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy, rozpoznał apelację obrońcy oskarżonego D. L. (1) od wyroku Sądu Rejonowego w Rudzie Śląskiej, który skazał go za spowodowanie obrażeń ciała syna. Sąd Okręgowy zmienił zaskarżony wyrok, przyjmując, że oskarżony obrażenia ciała swojego syna D. L. (2) spowodował działając nieumyślnie poprzez podrapanie pokrzywdzonego, czym wyczerpał znamiona występku z art. 157 § 2 i 3 kk. Jednocześnie obniżono wysokość grzywny wymierzonej w punkcie 1 do 25 stawek dziennych, przyjmując za podstawę prawną art. 157 § 3 kk w zw. z art. 33 § 1 kk. Uchylono również rozstrzygnięcie o opłacie z punktu 2. W pozostałym zakresie wyrok utrzymano w mocy. Sąd Okręgowy stwierdził, że choć Sąd I instancji prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe, to nie w pełni można było zgodzić się z ustaleniami faktycznymi w zakresie umyślności działania oskarżonego. Analiza zeznań świadków i pokrzywdzonego wykazała, że obrażenia w postaci zadrapań szyi i nosa powstały w chaotycznej szarpaninie, zainicjowanej przez pokrzywdzonego, a oskarżony, korzystając ze swojej przewagi, nie zachował się dostatecznie ostrożnie, powodując nieumyślnie obrażenia. Sąd odwoławczy uznał, że czyn charakteryzuje się niższym stopniem zawinienia i szkodliwości społecznej, biorąc pod uwagę genezę zajścia i rolę pokrzywdzonego. Z tego względu obniżono grzywnę i zasądzono od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa wydatki postępowania odwoławczego.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, obrażenia ciała spowodowane w trakcie szarpaniny, w której pokrzywdzony również brał aktywny udział, należy przypisać oskarżonemu jako nieumyślne działanie, jeśli nie można udowodnić umyślności.
Uzasadnienie
Sąd Okręgowy uznał, że materiał dowodowy nie dawał podstaw do przypisania umyślnego działania oskarżonemu. Obrażenia powstały w chaotycznej szarpaninie, zainicjowanej przez pokrzywdzonego, a oskarżony, korzystając z przewagi, nie zachował ostrożności, powodując nieumyślnie obrażenia.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
zmiana wyroku
Strona wygrywająca
oskarżony D. L. (1)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| D. L. (1) | osoba_fizyczna | oskarżony |
| D. L. (2) | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| Paweł Tomaka | osoba_fizyczna | Prokurator Prokuratury Rejonowej w R. |
| M. P. | osoba_fizyczna | świadek |
| M. K. | osoba_fizyczna | świadek |
| D. K. | osoba_fizyczna | świadek |
| E. L. | osoba_fizyczna | świadek |
| R. D. | osoba_fizyczna | świadek |
Przepisy (6)
Główne
kk art. 157 § 2
Kodeks karny
kk art. 157 § 3
Kodeks karny
kk art. 33 § 1
Kodeks karny
Pomocnicze
kpk art. 437
Kodeks postępowania karnego
kpk art. 438
Kodeks postępowania karnego
kpk art. 636 § 1
Kodeks postępowania karnego
Argumenty
Skuteczne argumenty
Obrażenia ciała zostały spowodowane nieumyślnie, a nie umyślnie. Pokrzywdzony również brał aktywny udział w szarpaninie i ją zainicjował. Należy obniżyć wysokość wymierzonej grzywny ze względu na niższy stopień zawinienia i szkodliwości społecznej czynu.
Odrzucone argumenty
Ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego dotyczące umyślności działania oskarżonego.
Godne uwagi sformułowania
obrażenia ciała swego syna D. L. (2) opisane w punkcie 1 spowodował działając nieumyślnie poprzez podrapanie pokrzywdzonego chaotycznej „szarpaniny” pomiędzy ojcem i synem obie strony były tak samo aktywne przewagę miał oskarżony próbując schwycić pokrzywdzonego za szyję „przesadził” w zakresie pacyfikacji syna spowodował nieumyślnie stwierdzone potem u pokrzywdzonego obrażenia mogąc takie następstwa przewidzieć
Skład orzekający
Arkadiusz Łata
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia nieumyślności w kontekście spowodowania obrażeń ciała w sytuacji konfliktu rodzinnego i szarpaniny, gdzie pokrzywdzony również brał udział."
Ograniczenia: Sprawa dotyczy konkretnego stanu faktycznego i relacji rodzinnych, co może ograniczać jej uniwersalne zastosowanie.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa pokazuje, jak sąd odwoławczy może zmienić kwalifikację czynu z umyślnego na nieumyślny, opierając się na analizie dowodów i dynamiki zdarzenia, co jest istotne dla praktyków prawa karnego.
“Ojciec nie pobił, a podrapał syna? Sąd Okręgowy zmienia wyrok w sprawie o uszczerbek na zdrowiu.”
Sektor
inne
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygnatura akt VI Ka 790/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 15 grudnia 2016 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Arkadiusz Łata Protokolant Aleksandra Studniarz po rozpoznaniu w dniu 9 grudnia 2016 r. przy udziale Pawła Tomaki Prokuratora Prokuratury Rejonowej w R. sprawy D. L. (1) ur. (...) w R. , syna K. i A. oskarżonego z art. 157§2 kk na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Rudzie Śląskiej z dnia 13 kwietnia 2016 r. sygnatura akt II K 357/14 na mocy art. 437 kpk , art. 438 kpk , art. 636 § 1 kpk 1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, iż: a. przyjmuje, iż oskarżony D. L. (1) obrażenia ciała swego syna D. L. (2) opisane w punkcie 1 spowodował działając nieumyślnie poprzez podrapanie pokrzywdzonego, czym wyczerpał znamiona ustawowe występku z art. 157 § 2 i § 3 kk ; b. obniża wysokość grzywny wymierzonej w punkcie 1 do 25 (dwudziestu pięciu) stawek dziennych, a za podstawę prawną jej wymierzenia przyjmuje art. 157 § 3 kk w zw. z art. 33 § 1 kk ; c. uchyla rozstrzygnięcie o opłacie z punktu 2; 2. w pozostałym zakresie utrzymuje zaskarżony wyrok w mocy; 3. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa wydatki postępowania odwoławczego w kwocie 239 zł (dwieście trzydzieści dziewięć złotych) i wymierza mu jedna opłatę za obie instancje w kwocie 50 zł (pięćdziesiąt złotych). Sygn. akt VI Ka 790/16 UZASADNIENIE Sąd Okręgowy stwierdził, co następuje Apelacja obrońcy okazała się skuteczna jedynie o tyle, iż w następstwie jej wywiedzenia należało zmienić zaskarżony wyrok poprzez: a) przyjęcie, iż oskarżony D. L. (1) obrażenia ciała swego syna D. L. (2) opisane w pkt. 1 spowodował działając nieumyślnie w wyniku podrapania pokrzywdzonego, czym wyczerpał znamiona ustawowe występku z art. 157§ 2 i 3 kk ; b) obniżenie wysokości grzywny wymierzonej w pkt. 1 do 25 stawek dziennych i przyjęcie za podstawę prawną jej wymierzenia art. 157§3 kk w zw. z art. 33§1 kk ; c) uchylenie rozstrzygnięcia o opłacie z pkt. 2. Sąd Rejonowy bardzo starannie i w prawidłowy sposób przeprowadził postępowanie dowodowe, zaś materiał dowodowy zgromadził wyczerpująco. Jak wynikało z części sprawozdawczej przedmiotowego wyroku dowody te były wystarczające do stwierdzenia, że oskarżony w następstwie popychania D. L. (2) oraz uderzenia go w twarz spowodował u niego obrażenia ciała w postaci licznych zadrapań w obrębie szyi i nosa. Z oceną dowodów i ustaleniami faktycznymi Sądu orzekającego nie w pełni jednak można było się zgodzić. Postępowanie rozpoznawcze nie dostarczyło bowiem – wedle Sądu Okręgowego – dostatecznych podstaw, by ponad wszelką wątpliwość przyjąć, iż wspomniane urazy były efektem umyślnego działania oskarżonego o postaci opisanej w dyspozycji zapadłego orzeczenia. Na wstępie jednak potrzeba z naciskiem podkreślić, że Sąd I instancji ze wszech miar słusznie odrzucił jako niewiarygodne sugestie D. L. (1) (powielane następnie również i w apelacji), jakoby bezpośrednią przyczyną inkryminowanego zdarzenia było „nastawienie” syna przez matkę lub jej konkubenta w toku rozmowy telefonicznej mającej mieć miejsce tuż przed starciem w mieszkaniu. O zaistnieniu takowej rozmowy (po której D. L. (2) podjąć miał słowną agresję względem ojca) relacjonował bowiem wyłącznie oskarżony. Nie potwierdził jej natomiast ani pokrzywdzony, ani też obecny w pokoju kuzyn – świadek M. P. . D. L. (2) telefonował do matki już po szarpaninie z ojcem i ta informacja posiadała pełne oparcie w relacjach procesowych całej trójki wymienionych osób. Rozmowa telefoniczna z matką, gdy zajście się już praktycznie zakończyło, zaś pokrzywdzony przygotowywał się do opuszczenia mieszkania ojca w oczywisty sposób nie mogła spowodować takich skutków, o jakich wyjaśniał D. L. (1) . Bezpośrednia przyczyna wpierw utarczki słowne, a następnie swego rodzaju konfrontacji fizycznej sprowadzała się natomiast do kwestii zjedzenia śniadania. Oskarżony i M. P. podawali, iż D. L. (2) chciał go spożywać w pokoju, grając równocześnie na komputerze, na co nie godził się ojciec. Pokrzywdzony twierdził natomiast, że śniadania nie zamierzał jeść w ogóle, gdyż „śniadań nie lubi”. Wtedy właśnie i na wspomnianym podłożu doszło do gwałtownej dość wymiany zdań pomiędzy ojcem a synem, a potem do starcia fizycznego. Jak wyjaśniał oskarżony – rozpoczął je D. L. (2) , który rzucił się na niego, kiedy ten „zamknął” mu komputer. W zbliżony sposób wypowiedział się M. P. , podając iż D. „leciał na wujka z rękami”. Sam pokrzywdzony tymczasem wskazywał odmiennie – na jednostronny atak oskarżonego. Według wersji D. L. (1) – jego własne działanie ograniczyło się do uchwycenia syna za ręce - za nadgarstki i „posadzeniu” go w tej pozycji na łóżku. Oskarżony stanowczo zaprzeczał, by pokrzywdzonego wówczas szarpał, popychał lub zadawał mu jakiekolwiek ciosy, a zwłaszcza w twarz. Podobnie prezentował omawiany fragment zdarzenia M. P. , dodając iż D. „szarpał się”, gdy go wujek przytrzymywał. Również i on negował popychanie pokrzywdzonego, uderzenie po twarzy oraz upadek D. L. (2) na podłogę. Z kolei pokrzywdzony był zaś w tej mierze bardzo niekonsekwentny, zaś jego zeznania pozostawały zmienne i chaotyczne. Tu w pełnie rację ma obrońca. W pierwotnej relacji (vide: k 27-29) D. L. (2) twierdził, że w toku słownej utarczki ojciec podszedł do niego i „zaczął coś robić, nie wiem, czy było to uderzenie, czy podrapanie w twarz”, (…) potem jeszcze dwa razy mnie popchnął w ramię, ja wtedy się pakowałem, upadłem”. W dalszych partiach tychże zeznań pokrzywdzony mówił już tylko o podrapaniu: „nie wiem, czy był w pokoju [ M. P. ] jak zostałem podrapany”. Podczas ponownego przesłuchania (vide: k 161-164) wedle zeznań świadka oskarżony nalegał, że ma zjeść śniadanie i „zaczął krzyczeć, ja też zacząłem krzyczeć”, a potem „zaczął mnie szarpać, szarpał za koszulkę, złapał za ramię”. „Powiedziałem, by mnie puścił i on mnie szarpał, upadłem na podłogę”. I tym, razem pokrzywdzony nie miał pewności w temacie uderzenia: „nie wiem jak to było, czy mnie uderzył, czy poszarpał, czy podrapał, chyba byłem tylko podrapany”. (…)W sumie chyba dwa razy mnie podrapał. Nie, raz mnie odepchnął i raz mnie podrapał. Najpierw było podrapanie”. Następnie po odczytaniu zeznań poprzednich : „ojciec był bardzo blisko mnie, chyba nie było uderzenia w buzię, na pewno mnie w buzię nie uderzył, nie wiem dlaczego mówiłem o uderzeniu w buzię. (…) Raz było popchnięcie i raz uderzenie – jakby cios, chciał złapać mnie za szyję, ja poczułem jakby ktoś mnie uszczypnął z całej siły.” W omówionym stanie rzeczy wykluczone pozostawało przypisanie D. L. (1) celowego zadania synowi ciosu czy ciosów w twarz. Jak już wspomniano – oskarżony i świadek P. zdecydowanie temu przeczyli, zaś D. L. (2) żadnej pewności w tej mierze nie miał. Z drugiej jednak strony potrzeba było spojrzeć na zdarzenie poprzez pryzmat rodzaju oraz umiejscowienia obrażeń stwierdzonych u pokrzywdzonego, a były to liczne zadrapania w obrębie szyi i nosa. Urazy powyższe mogły oczywiście zaistnieć ubocznie podczas uderzenia ręką lub pięścią w twarz – choćby poprzez przypadkowe zawadzenie owych okolic palcami, czyli w mechanizmie przyjętym przez biegłego lekarza. Stwierdzenie zachowania D. L. (2) tego rodzaju ciosów było jednak – o czym mowa wyżej – dowodowo wyłączone. U pokrzywdzonego nie zdiagnozowano ponadto jakichkolwiek śladów w okolicy twarzy typowych dla uderzenia: zaczerwienienia, sińce, otarcia naskórka, zaś zadrapania znajdowały się w dwóch miejscach. Trudno wyobrazić sobie, by wystąpiły w obrębie nosa i szyi jednocześnie – jako skutek jednego uderzenia. Relacje pokrzywdzonego na temat uderzenia w twarz oraz informacje przekazane przezeń później matce i jej konkubentowi, iż ojciec go pobił – ocenić należało za przesadzone. Tymczasem z zeznań M. P. - w kontekście pozostałych elementów zeznań D. L. (2) a i wyjaśnień oskarżonego – wyłania się obraz chaotycznej „szarpaniny” pomiędzy ojcem i synem, gdzie „ D. się szarpał, a ojciec go przytrzymywał”, zaś (…) „obie strony były tak samo aktywne”. W jej trakcie doszło z całą stanowczością do zadrapań wspomnianych na wstępie, a zadanych przez oskarżonego niecelowo i niejednokrotnie. Tego rodzaju przebieg zajścia ma przy tym oparcie dowodowe – w relacjach kuzyna, lecz także i pokrzywdzonego, gdy mówił on o podejmowanych przez ojca próbach uchwycenia go za szyję oraz odczuciu „jakby uszczypnięcia”. Wprost również wypowiadał się o podrapaniu. Z uwagi na wszystko powyższe nie można było w pełni dać wiary D. L. (2) , a i D. L. (1) , które naprowadzone wcześniej aspekty zajścia przemilczał. Brak zarazem podstaw, aby nie wierzyć P. . Omawianych zadrapań stanowczo nie było przed zdarzeniem – uwzględniając relacje całej trójki osób. Z pewnością natomiast stwierdzono je jeszcze tego samego dnia, po opuszczeniu mieszkania ojca, po godzinie 13:15. W badanym przypadku nie ujawniły się jakiekolwiek dosłownie racjonalne przesłanki, by choćby zakładać, że urazy te zaistniały w odmiennym miejscu, czasie i okolicznościach aniżeli rozpatrywane zdarzenie, a zwłaszcza aby spowodowane zostały „sztucznie” celem pogrążenia oskarżonego. Nie było też przeszkód do oceny ich w kategoriach znamion ustawowych z art. 157§2 kk . Zgromadzony materiał dowodowy uprawniał Sąd odwoławczy do poczynienia odmiennych niźli Sąd orzekający ustaleń faktycznych, jednakże na korzyść oskarżonego. Przyjąć przy tym potrzeba – za zeznaniami M. P. , że fizyczną próbę sił zainicjował pokrzywdzony , skoro – jak podawał świadek D. „leciał na wujka z rękami”, jednakże w dalszym rozwoju wypadków aktywność i uczestnictwo ich obu były porównywalne (nie chodzi tu oczywiście o potencjał i stosunek sił, gdyż przewagę miał oskarżony). D. L. (1) przeważał pod każdym względem nad wciąż dzieckiem i próbując schwycić pokrzywdzonego za szyję „przesadził” w zakresie pacyfikacji syna. Korzystając z przewagi nie zachował się dostatecznie ostrożnie i spowodował nieumyślnie stwierdzone potem u pokrzywdzonego obrażenia mogąc takie następstwa przewidzieć. Sąd Okręgowy zmienił tym samym opis i kwalifikację prawną czynu przypisanego D. L. (1) w kierunku art. 157 § 2 i 3 kk stwierdzając zarazem możliwość prowadzenia postępowania karnego w obliczu złożenia skutecznie wniosku o ściganie przez matkę małoletniego pokrzywdzonego (vide: k-3 verte). Nawiązując jeszcze do apelacji obrońcy, porusza ona cały szereg zagadnień pozbawionych w sprawie znaczenia, bądź odgrywających znaczenie drugorzędne jak skonfliktowanie rodziców pokrzywdzonego i orientacja chłopca w szczegółach tego konfliktu, charakter oraz nawyki D. L. (2) , jego wzajemne relacje z ojcem „nastawianie go przez matkę przeciwko ojcu”, itp. Sąd odwoławczy nie doszukał sie powodów odnoszenia się do tego rodzaju problematyki. W zakresie ustaleń faktycznych i odtworzenia przebiegu oraz realiów i skutków przedmiotowego zdarzenia niewielką rolę przedstawiają zeznania przesłuchanych już w toku postępowania odwoławczego – na wniosek obrońcy – świadków: M. K. i D. K. . Świadkowie ci dysponowali jedynie wiedzą pośrednią - ze słyszenia, a ponadto nie były im znane żadne wręcz szczegóły w zakresie jak wyglądało i przebiegało rozpatrywane zajście, poza nader ogólnikowymi sformułowaniami, że D. L. (2) złożył fałszywe zeznania o pobiciu go przez ojca („z nerwów” lub na skutek przekupywania go pieniędzmi przez matkę) a później mówił, iż to nieprawda, bo ojciec go nie pobił. Pierwszy element owych informacji (pobicie przez ojca) nie odbiegało od danych przekazanych przez pokrzywdzonego E. L. , R. D. i D. L. . Wiarygodność D. L. (2) została przy tym zweryfikowana przez Sąd Okręgowy. Sąd odwoławczy w konsekwencji wszystkiego o czym mowa wyżej zmodyfikował również rozstrzygnięcie o karze. Czyn jakiego faktycznie dopuścił się oskarżony charakteryzuje się bowiem zdecydowanie niższym stopniem zawinienia i szkodliwości społecznej. Nie sposób też było nie mieć na uwadze genezy zajścia, roli odegranej przez pokrzywdzonego i okoliczności, iż to on właśnie zapoczątkował starcie fizyczne. D. L. (1) jest jednak osobą wcześniej prawomocnie karaną, zaś pokrzywdzony to małoletni. Sąd Okręgowy obniżył tym samym orzeczoną grzywnę o połowę – tj. do rozmiaru 25 stawek dziennych oceniając, że taka kara należycie spełni swe cele zapobiegawcze, wychowawcze i w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. W pozostałej, niezmienionej części wyrok ów utrzymany został w mocy. O wydatkach postępowania odwoławczego i opłacie za obie instancje orzeczono jak w pkt. 3 wyroku niniejszego.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI