VI Ka 620/17
Podsumowanie
Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego skazujący oskarżonego za udział w zbiegowisku o charakterze chuligańskim, oddalając apelację obrońcy.
Sąd Okręgowy rozpoznał apelację obrońcy oskarżonego T. K. od wyroku Sądu Rejonowego w Legionowie, który skazał go za czyn z art. 254 § 1 k.k. w zw. z art. 57a § 1 k.k. (udział w zbiegowisku o charakterze chuligańskim). Obrońca zarzucał m.in. obrazę przepisów postępowania, w szczególności dowolną ocenę dowodów. Sąd Okręgowy uznał apelację za bezzasadną, stwierdzając, że Sąd Rejonowy prawidłowo ocenił zebrany materiał dowodowy, a zeznania świadków, mimo pewnych ułomności w protokołach, były wiarygodne i spójne.
Sąd Okręgowy w Warszawie rozpoznał apelację obrońcy oskarżonego T. K. od wyroku Sądu Rejonowego w Legionowie z dnia 21 marca 2017 r. (sygn. akt II K 554/15), którym oskarżony został uznany za winnego popełnienia czynu z art. 254 § 1 k.k. w zw. z art. 57a § 1 k.k. (udział w zbiegowisku o charakterze chuligańskim) i skazany na karę 6 miesięcy ograniczenia wolności. Obrońca zarzucił m.in. obrazę art. 7 k.p.k. poprzez dowolną ocenę zeznań świadków. Sąd Okręgowy nie podzielił tych zarzutów. Stwierdził, że Sąd Rejonowy prawidłowo zebrał i ocenił dowody, wyjaśniając całokształt okoliczności sprawy. Podkreślono, że zeznania świadków Ł. M. i M. B. (1), mimo wadliwego sporządzenia protokołów w postępowaniu przygotowawczym, były spójne i wiarygodne, zwłaszcza po ich ponownym złożeniu na rozprawie głównej. Sąd odwoławczy uznał, że różnice w zeznaniach świadków miały charakter marginalny i wynikały ze specyfiki ich pracy jako funkcjonariuszy policji. Argumenty obrony dotyczące rzekomej sprzeczności zeznań świadków, możliwości obserwacji sprawcy w umundurowaniu oraz braku komunikatów dźwiękowych zostały uznane za niezasadne. Sąd Okręgowy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, uznając wymierzoną karę za adekwatną i stosunkowo łagodną. Zwolniono również oskarżonego od kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze.
Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.
SprawdźZagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, wadliwe sporządzenie protokołów samo w sobie nie dyskwalifikuje dowodów, jeśli świadkowie złożyli spójne i wiarygodne zeznania na rozprawie głównej, a sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił ich wiarygodność.
Uzasadnienie
Sąd Okręgowy przychylił się do stanowiska Sądu Rejonowego, że mimo wadliwych protokołów, zeznania świadków złożone na rozprawie głównej były samodzielne, swobodne i spójne z ich wcześniejszymi wypowiedziami, co czyniło je wiarygodnymi dowodami.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
utrzymanie w mocy wyroku w zaskarżonej części
Strona wygrywająca
Skarb Państwa (w zakresie utrzymania wyroku)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| P. R. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| T. K. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| Marek Traczyk | inne | prokurator |
| G. F. | inne | obrońca z urzędu |
Przepisy (7)
Główne
k.k. art. 254 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 57a § 1
Kodeks karny
Pomocnicze
k.p.k. art. 7
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 424
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 391 § 1
Kodeks postępowania karnego
k.k. art. 37a
Kodeks karny
k.k. art. 53
Kodeks karny
Argumenty
Skuteczne argumenty
Prawidłowa ocena dowodów przez Sąd Rejonowy. Wiarygodność zeznań świadków mimo wadliwości protokołów. Spójność zeznań świadków co do istoty zdarzenia. Możliwość działania policjantów w umundurowaniu i po pościgu. Nadawanie komunikatów dźwiękowych przez policję.
Odrzucone argumenty
Obraza art. 7 k.p.k. poprzez dowolną ocenę dowodów. Dowolna ocena zeznań świadków. Sprzeczność zeznań świadków. Niemożność obserwacji sprawcy z uwagi na ubiór policjantów. Brak komunikatów dźwiękowych.
Godne uwagi sformułowania
Nie sposób zgodzić się z apelującym, iż doszło do naruszenia reguł zawartych w powyżej wskazanym przepisie Sąd Rejonowy, opierając się na prawidłowo zebranych i ujawnionych dowodach, wyjaśnił w toku rozprawy głównej całokształt okoliczności sprawy protokoły zeznań świadków ... zostały sporządzone niewłaściwie - metodą „kopiuj i wklej” okoliczność ta sama w sobie nie musi automatycznie dyskwalifikować – i nie dyskwalifikuje – tych dowodów obaj świadkowie składali zeznania także w toku postępowania rozpoznawczego, gdzie podczas rozprawy głównej w sposób nie budzący wątpliwości co do samodzielności i swobody wypowiedzi przedstawili przebieg wydarzeń kwestią drugorzędną jest to, który z policjantów pierwszy dokonał tego wytypowania kontrola odwoławcza wykazała, że ocena materiału dowodowego dokonana została przez Sąd Rejonowy z zachowaniem zasad wynikających z art. 4, 5, 7 k.p.k. wymierzona oskarżonemu kara 6 miesięcy ograniczenia wolności została orzeczona przy zastosowaniu art. 37a k.k. i musi być uznana za stosunkowo łagodną
Skład orzekający
Anita Jarząbek - Bocian
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących oceny dowodów w sprawach karnych, w szczególności zeznań świadków, gdy protokoły są wadliwe, ale zeznania na rozprawie są spójne i wiarygodne. Potwierdzenie prawidłowego stosowania zasad swobodnej oceny dowodów."
Ograniczenia: Dotyczy specyfiki spraw karnych związanych z zamieszkami i udziałem w zbiegowiskach. Interpretacja przepisów k.p.k. w kontekście konkretnego stanu faktycznego.
Wartość merytoryczna
Ocena: 5/10
Sprawa pokazuje, jak sąd odwoławczy analizuje zarzuty dotyczące wadliwości dowodów i oceny zeznań świadków, co jest kluczowe dla praktyki prawniczej. Pokazuje też, jak sąd radzi sobie z zarzutami dotyczącymi procedury w kontekście spraw o charakterze chuligańskim.
“Wadliwe protokoły zeznań nie zawsze oznaczają uniewinnienie – Sąd Okręgowy wyjaśnia, kiedy dowody są nadal wiarygodne.”
Sektor
inne
Masz pytanie dotyczące tej sprawy?
Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Warszawa, dnia 13 grudnia 2017 r. Sygn. akt VI Ka 620/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie VI Wydział Karny Odwoławczy w składzie : Przewodniczący: SSO Anita Jarząbek - Bocian protokolant: protokolant sądowy - stażysta Renata Szczegot przy udziale prokuratora Marka Traczyka po rozpoznaniu dnia 13 grudnia 2017 r. sprawy P. R. , syna L. i E. , ur. (...) w W. oskarżonego o czyn z art. 254 § 1 kk w zw. z art. 57a § 1 kk T. K. , syna R. i U. , ur. (...) w W. oskarżonego o czyn z art. 254 § 1 kk w zw. z art. 57a § 1 kk na skutek apelacji wniesionych przez obrońców oskarżonych od wyroku Sądu Rejonowego w Legionowie z dnia 21 marca 2017 r. sygn. akt II K 554/15 wyrok w zaskarżonej części tj. co do oskarżonych P. R. i T. K. utrzymuje w mocy; zasądza od Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Legionowie na rzecz adw. G. F. kwotę 516,60 złotych obejmującą wynagrodzenie za obronę oskarżonego P. R. w instancji odwoławczej w tym podatek VAT; zwalnia oskarżonych od kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, przejmując wydatki na rachunek Skarbu Państwa. Sygn. akt VI Ka 620/17 UZASADNIENIE T. K. został oskarżony o to, że w dniu 15 marca 2015 roku w L. brał czynny udział w zbiegowisku wiedząc, że jego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osobę i mienie w ten sposób, że rzucał kamieniami i innymi przedmiotami w kierunku funkcjonariuszy Policji, przy czym działał w warunkach występku o charakterze chuligańskim, tj. o czyn z art. 254 § 1 k.k. w zw. z art. 57a § 1 k.k. Wyrokiem z dnia 21 marca 2017 roku w sprawie o sygn. akt II K 554/15 Sąd Rejonowy w Legionowie uznał oskarżonego za winnych popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzył mu karę 6 miesięcy ograniczenia wolności, polegającą na wykonywaniu 30 godzin miesięcznie nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne. Na poczet wymierzonej kary zaliczył podsądnemu okres zatrzymania: od 15 do 17 marca 2015 roku i uznał tę karę za wykonaną w wymiarze 6 dni. Orzekł o kosztach sądowych. Od powyższego wyroku apelację wywiódł obrońca T. K. , w której zarzucił obrazę przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny szeregu dowodów tj. z zeznań świadków Ł. M. , M. B. (1) , S. C. , M. B. (2) i K. S. , w zakresie omówionych w poszczególnych punktach odwołania. W konsekwencji wniósł o uniewinnienie oskarżonego ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy zważył, co następuje. Apelacja obrońcy oskarżonego T. K. nie mogła zostać uwzględniona. Nie sposób zgodzić się z apelującym, iż doszło do naruszenia reguł zawartych w powyżej wskazanym przepisie, a to z tego powodu, że Sąd Rejonowy, opierając się na prawidłowo zebranych i ujawnionych dowodach, wyjaśnił w toku rozprawy głównej całokształt okoliczności sprawy, następnie rozważył wszystkie okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego, a dowody ocenił zgodnie z zasadami logiki, wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego. Sąd pierwszej instancji w szczegółowym pisemnym uzasadnieniu wskazał, którym dowodom i w jakim zakresie dał wiarę ustalając stan faktyczny w sprawie, a którym odmówił waloru wiarygodności. Uczynił to w logiczny sposób, przejrzyście i wyczerpująco przedstawiając swój tok rozumowania wywiedziony z ujawnionego w sprawie materiału dowodowego. Uzasadnienie to spełnia, zatem wymogi wyznaczone przez art. 424 kpk . W pierwszej kolejności niewątpliwie trzeba przyznać rację skarżącemu, że protokoły zeznań świadków Ł. M. i M. B. (1) z postępowania przygotowawczego zostały sporządzone niewłaściwie - metodą „kopiuj i wklej”. Sąd Okręgowy przychyla się jednak do stanowiska Sądu Rejonowego, że okoliczność ta sama w sobie nie musi automatycznie dyskwalifikować – i nie dyskwalifikuje – tych dowodów. Trzeba bowiem odwołać się i zwrócić uwagę, że obaj świadkowie składali zeznania także w toku postępowania rozpoznawczego, gdzie podczas rozprawy głównej w sposób nie budzący wątpliwości co do samodzielności i swobody wypowiedzi przedstawili przebieg wydarzeń z dnia 15 marca 2015r. (k. 884v-886v). Obaj opisali wówczas inkryminowane zachowanie oskarżonego, powody dla których został on „wytypowany” do zatrzymania oraz przybliżone okoliczności jego zatrzymania, które były zbieżny z ich zeznaniami zapisanymi w czasie postępowania przygotowawczego, a jeszcze im nie ujawnionymi – w trybie art. 391 § 1 kpk - poprzez odczytanie. Obaj świadkowie nie mieli wątpliwości co do trafności zatrzymania oskarżonego jako jednego ze sprawców opisywanych wydarzeń, a nadto co podkreślił świadek M. B. (1) , iż od wytypowania do zatrzymania nie stracił oskarżonego z pola widzenia (k. 886v). Również kolejny zarzut nie wytrzymuje konfrontacji z analizą zeznań świadków Ł. M. i M. B. (1) składanych przed sądem. Obrońca starał się wykazać, że zeznania te były wzajemnie sprzeczne, lecz nie jest to prawdą. Różniły się one delikatnie w szczegółach, ale co do zasady przedstawiały przedmiotowe zatrzymanie T. K. w sposób tożsamy. Obrońca twierdzi, że zeznania te sprzeczne były w zakresie, w jakim wskazują, kto wytypował osobę do zatrzymania, widoczności na miejscu zdarzenia, możliwości stracenia z oczu osoby wytypowanej do zatrzymania czy możliwości szybkiego biegu i dogonienia uciekających uczestników zgromadzenia. I tak Ł. M. twierdził, że wspólnie wytypowali do zatrzymania oskarżonego, zaś zdaniem M. B. (1) , pierwszy ze świadków nie dokonał tego, a jedynie biegł za nim. Później jednak stwierdził, że mogli go wytypować niezależnie od siebie. Trzeba podkreślić, że opisywane zdarzenia mają gwałtowany przebieg, a zatem także działanie policjantów musi być szybkie i stanowcze. Jak podali obaj wyżej wskazani świadkowie są funkcjonariuszami policji wyspecjalizowanymi do tłumienia zamieszek i z tego powodu są szkoleni do działania w takich właśnie trudnych warunkach, a zatem także jak dokonywać skutecznych, a przede wszystkim trafnych zatrzymań. Jak zeznał nawet Ł. M. okres wspólnej pracy z M. B. (1) w podobnych sytuacjach wyuczył w nich działania, które – wbrew temu czego oczekiwałby skarżący - nie wymaga nawet wyraźnego ich porozumienia, bo mają „określone znaki” (k. 885). Zatem okoliczność, że obecnie nie pamiętają oni dokładnie jak doszło do wspólnego wytypowania oskarżonego T. K. , podczas gdy obaj nie maja wątpliwości, że był on czynnym uczestnikiem opisywanych wydarzeń, pozostaje kwestią dalece drugorzędną. Również w konfrontacji ze zgromadzonym materiałem dowodowym upada argument, że z uwagi na ubiór policjanci nie mogli zaobserwować sprawcy, a następnie zatrzymać go po pościgu. Świadek Ł. M. zeznał, że strój nie ograniczał mu widoczności, zaś M. B. (1) nie wypowiedział się na ten temat (k. 885, 886). Obaj natomiast zgodnie zeznali, że w stroju tym można biegać szybko i że nie krępuje on ruchów. Te relacje znajdują potwierdzenie w dowodach z zeznań innych funkcjonariuszy policji biorących udział w tamtych zdarzeniach. Z zeznań świadków R. O. , Ł. D. , D. K. czy G. C. wynika, że umundurowanie w jakim występowali wówczas policjanci, a przedstawione na fotografiach z kartach 879 i 880, nie uniemożliwiało im, jak stara się tego dowieść obrona, poruszania się, czy biegania, a nadto, że aby być sprawnymi właśnie, w takich sytuacjach i strojach, przechodzą odpowiednie szkolenia: teoretyczne ale przede wszystkim praktyczne (k. 1037v, 1089, 1091). Trzeba także zaznaczyć, iż fakt, że jednak policjanci interweniujący w dniu 15 marca 2015r. „biegali” zatrzymując demonstrantów potwierdza przecież sam współoskarżony P. R. opisując ich działanie właśnie jako „bieganie” (k. 831). Reasumując zatem tę cześć rozważań nie można zgodzić się ze skarżącym, że zeznania świadków Ł. M. i M. B. (1) są ze sobą sprzeczne. Oczywiście różnią się one między sobą pewnymi szczegółami, które jednak niewątpliwie mają marginalny charakter i wynikają zarówno z upływu czasu, jak też z faktu, że świadkowie uczestniczą w podobnych akcjach stosunkowo często, co jest specyfiką ich zawodu. Fakt zaś, że na rozprawie głównej, przed sądem, złożyli zeznania w sposób swobodny, samodzielny i pewny, a zatem nie pozostający wątpliwości co do ich autentyczności, czyni te dowody, zgodnie z oceną dokonaną przez Sąd Rejonowy, wiarygodnymi i mogącymi stanowić podstawę ustaleń faktycznych pomimo ułomności ich spisania w toku dochodzenia. Nie można także zgodzić się z obrońcą, że Sąd Rejonowy dokonał dowolnej oceny zeznań świadka S. C. . W zakresie, w jakim świadek ten zeznał, że protokół przesłuchania Ł. M. został sporządzony zgodnie z wypowiedziami tego świadka, Sąd nie przyznał mu waloru wiarygodności, wyjaśnił również, dlaczego pomimo takiego wadliwego zapisu dowód ten zasługuje jednak na uwzględnienie. Uwagi poczynione wyżej co do dowodów z zeznań świadków Ł. M. i M. B. (1) pozostają tu aktualnymi bez potrzeby ich powtarzania. Na wiarę nie zasługiwały również, co trafnie ocenił Sąd meriti, w znacznej mierze wyjaśnienia oskarżonego T. K. . Pozostawały one bowiem w sprzeczności z zeznaniami Ł. M. i M. B. (1) , które, co wykazano już wyżej, były wiarygodne, wbrew twierdzeniom obrońcy oskarżonego. Nieprawdopodobne jest, aby policjanci zatrzymywali tylko osoby, które nie uciekały, przez co łatwo je było złapać. Wyżej wymienieni świadkowie zgodnie stwierdzili, że widzieli oskarżonego w tłumie, jak rzucał przedmiotami w policjantów, wytypowali go do zatrzymania (przy czym kwestią drugorzędną jest to, który z policjantów pierwszy dokonał tego wytypowania), a następnie ruszyli za nim w pościg, aby go zatrzymać. Również świadek M. B. (2) zeznała, że policjanci zatrzymywali osoby przypadkowe, które nie uciekały, co jednak nie znalazło uznania Sądu Rejonowego, a przyjęcie to podziela Sąd Odwoławczy. Gdyby tak było, to sama M. B. (2) również powinna zostać zatrzymana, skoro była jedynie biernym obserwatorem, a co za tym idzie – łatwym celem dla interweniujących policjantów. Tak się jednak nie stało, co przeczy tezie o nieuzasadnionych zatrzymaniach. Zeznania M. B. (2) i K. S. nie zasługiwały na wiarę również w zakresie, w jakim twierdziły one, że nie było wydawanych komunikatów dźwiękowych nawołujących do rozejścia się. Kłóci się to z zeznaniami innych świadków, w tym m.in. Ł. M. , czy N. Z. , z których wynika, że komunikaty takie były nadawane przez tzw. gigantofon, jak również z wyjaśnieniami oskarżonego P. R. , który również potwierdził, że przez megafon podawane były komunikaty typu „policja, policja” (k. 831, 884v, 887). W świetle powyższych rozważań należy, zatem podsumować, iż kontrola odwoławcza wykazała, że ocena materiału dowodowego dokonana została przez Sąd Rejonowy z zachowaniem zasad wynikających z art. 4, 5, 7 k.p.k. Oceny wartości poszczególnych dowodów dokonano pod względem ich wewnętrznej spójności, wzajemnych relacji, z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, bez wykroczenia poza ramy przysługującej Sądowi swobodnej oceny dowodów. Do takiej konkluzji prowadzić musi analiza pisemnych motywów zaskarżonego orzeczenia, w których Sąd zaprezentował tok swojego rozumowania oraz wskazał, którym dowodom, w jakim zakresie i dlaczego dał wiarę, a którym i na jakiej podstawie tego waloru odmówił. Zwrócić uwagę także należy i na to, że Sąd meriti z dowodami tymi, w tym z dowodami o charakterze fundamentalnym, miał bezpośredni kontakt, co niewątpliwie ułatwiło właściwą ich ocenę. Tak przedstawionemu przez ten Sąd tokowi rozumowania i wyprowadzonym wnioskom nie sposób zarzucić niespójności, rażącej sprzeczności, czy też braku logiki. Stąd też omówione zarzuty i ich uzasadnienie zaprezentowane przez apelującego okazały się nietrafionymi, a twierdzenia skarżącego to wyłącznie projekcja własnych ocen, sugestii i przekonań nieznajdujących jednak koniecznego potwierdzenia w zgromadzonych dowodach. Sama polemika ze stanowiskiem Sądu Rejonowego i przedstawienie subiektywnych zapatrywań, co do oceny dowodów, w dodatku tylko ich części, nie może skutecznie podważyć dowodowych i faktycznych podstaw zaskarżonego wyroku. Wymierzona oskarżonemu kara 6 miesięcy ograniczenia wolności została orzeczona przy zastosowaniu art. 37a k.k. i musi być uznana za stosunkowo łagodną, art. 254 § 1 k.k. przewiduje bowiem zagrożenie karą pozbawienia wolności do lat 3. Sąd Okręgowy nie znalazł przesłanek do dalszego złagodzenia tak orzeczonej kary gdyż Sąd Rejonowy w sposób dostateczny uwzględnił wszystkie dyrektywy wymiaru kary zawarte w art. 53 k.k. , a co za tym idzie, odpowiednio wyważył je we wzajemnym do siebie stosunku, nie dopuszczając się w tym zakresie żadnej dowolności. Jednocześnie Sąd Odwoławczy uznał za zasadne zwolnienie oskarżonego od kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze. Biorąc powyższe pod uwagę, orzeczono jak w części dyspozytywnej wyroku.
Nie znalazłeś odpowiedzi?
Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.
Rozpocznij analizę