VI Ka 584/14

Sąd Okręgowy w GliwicachGliwice2014-12-12
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko wierzycielomŚredniaokręgowy
art. 300 kkudaremnienie egzekucjisprzedaż majątkumajątek wspólnywierzycielepostępowanie karneapelacjauchylenie wyrokuponowne rozpoznanie

Sąd Okręgowy uchylił wyrok uniewinniający oskarżonego od zarzutu udaremnienia egzekucji, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania z powodu błędów proceduralnych i niewłaściwej oceny materiału dowodowego przez sąd niższej instancji.

Sąd Okręgowy w Gliwicach uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Gliwicach, który uniewinnił J. G. od zarzutu z art. 300 § 2 kk. Sąd odwoławczy uznał apelację prokuratora za zasadną, stwierdzając, że sąd pierwszej instancji nie uwzględnił istotnych okoliczności faktycznych i prawnych, co mogło mieć wpływ na treść orzeczenia. W szczególności, sąd rejonowy nieprawidłowo ocenił zamiar oskarżonego co do sprzedaży mieszkania, uznając, że miało to na celu spłatę długów, a nie udaremnienie egzekucji.

Sąd Okręgowy w Gliwicach, rozpoznając apelację prokuratora, uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Gliwicach uniewinniający J. G. od zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 300 § 2 kk (udaremnienie lub uszczuplenie zaspokojenia wierzyciela). Sąd odwoławczy uznał, że sąd pierwszej instancji dopuścił się obrazy prawa procesowego, w szczególności art. 410 kpk, poprzez nierozważenie i nieuwzględnienie szeregu istotnych okoliczności wynikających z materiału dowodowego. Sąd Rejonowy błędnie przyjął, że sprzedaż mieszkania przez oskarżonego nie miała na celu udaremnienia egzekucji, a jedynie spłatę długów, uznając wyjaśnienia oskarżonego za wiarygodne. Sąd Okręgowy wskazał jednak, że zebrany materiał dowodowy, w tym wyjaśnienia samego oskarżonego i zeznania świadków, sugerują, iż oskarżony miał świadomość skali zadłużenia i realnej perspektywy utraty mieszkania w drodze egzekucji. Działania oskarżonego, polegające na zatajaniu części długów i stopniowym ich ujawnianiu, a także sposób dysponowania środkami ze sprzedaży mieszkania, wskazują na próbę ratowania majątku przed egzekucją, a nie na szczere dążenie do zaspokojenia wierzycieli. Sąd Okręgowy nakazał sądowi pierwszej instancji ponowne rozpoznanie sprawy z uwzględnieniem wskazanych uwag, zwłaszcza w zakresie strony podmiotowej czynu.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, jeśli zamiar udaremnienia egzekucji lub uszczuplenia zaspokojenia wierzycieli zostanie udowodniony, a działania dłużnika wskazują na próbę ochrony majątku przed egzekucją, a nie na rzeczywistą wolę spłaty długów.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy wskazał, że sąd pierwszej instancji nieprawidłowo ocenił zamiar oskarżonego. Działania oskarżonego, takie jak zatajanie długów, stopniowe ich ujawnianie oraz sposób dysponowania środkami ze sprzedaży mieszkania, mogą świadczyć o próbie ratowania majątku przed egzekucją, a nie o chęci spłaty wierzycieli. Kluczowe jest ustalenie, czy oskarżony działał z zamiarem udaremnienia egzekucji.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania

Strona wygrywająca

oskarżyciel publiczny

Strony

NazwaTypRola
J. G.osoba_fizycznaoskarżony
Prokuratura Okręgowaorgan_państwowyoskarżyciel publiczny

Przepisy (5)

Główne

k.k. art. 300 § § 2

Kodeks karny

Przepis dotyczy udaremnienia lub uszczuplenia zaspokojenia wierzyciela poprzez usunięcie, ukrycie, zbycie, darowiznę, niszczenie, rzeczywiste lub pozorne obciążenie majątku.

Pomocnicze

k.p.k. art. 437

Kodeks postępowania karnego

Przepis regulujący możliwość uchylenia orzeczenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

k.p.k. art. 438

Kodeks postępowania karnego

Przepis określający podstawy odwoławcze w postępowaniu karnym.

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

Przepis nakazujący sądowi uwzględnienie wszystkich okoliczności popełnienia czynu.

k.p.k. art. 632 § pkt 2

Kodeks postępowania karnego

Przepis dotyczący obciążenia Skarbu Państwa kosztami postępowania w przypadku uniewinnienia.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Sąd pierwszej instancji nie uwzględnił istotnych okoliczności faktycznych i prawnych. Ocena zamiaru oskarżonego była błędna. Działania oskarżonego mogły mieć na celu udaremnienie egzekucji. Zatajanie długów i sposób dysponowania środkami ze sprzedaży mieszkania wskazują na próbę ochrony majątku.

Odrzucone argumenty

Argumenty sądu pierwszej instancji przemawiające za uniewinnieniem oskarżonego (brak zamiaru bezpośredniego, sprzedaż mieszkania na spłatę długów).

Godne uwagi sformułowania

nie wziął pod rozwagę i nie uwzględnił w swych ocenach (tak faktycznych, jak i prawnych) jak i w przyjętych ustaleniach szeregu istotnych okoliczności nie przekonują oraz budują poważne i zasadnicze wątpliwości Wyrok wydany tym samym został z obraza prawą procesowego, a to art. 410 kpk, która mogła mieć wpływ na jego treść brak przesłanki sine qua non czynu z art. 300 § 2 kk w postaci zamiaru bezpośredniego sprzedaż mieszkania (...) nie miała na celu wyzbycie się go dla udaremnienia ewentualnej z niego egzekucji, a pozyskanie środków na pokrycie zobowiązań finansowych oskarżonego rzeczywista, a zatajona intencja J. G. sprowadzała się jednak (...) do próby uchronienia lokalu przed taką utratą – w stopniu możliwym do realizacji – niejako obok autentycznej nawet woli uregulowania choćby części zaległości Zasadą jest tymczasem równomierność zaspokajania wszystkich wierzycieli, zaś wiążące decyzje w tej mierze przysługują komornikowi, nie zaś dłużnikowi.

Skład orzekający

Arkadiusz Łata

przewodniczący-sprawozdawca

Agata Gawron-Sambura

sędzia

Grzegorz Kiepura

sędzia

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja znamion przestępstwa z art. 300 § 2 kk, zwłaszcza w kontekście zamiaru sprawcy i oceny jego działań przy sprzedaży majątku w obliczu zadłużenia i grożącej egzekucji."

Ograniczenia: Dotyczy konkretnego stanu faktycznego, wymaga analizy wszystkich dowodów w sprawie.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje, jak ważne jest dokładne badanie zamiaru sprawcy w kontekście przestępstw przeciwko wierzycielom i jak łatwo sąd pierwszej instancji może popełnić błąd proceduralny, który prowadzi do uchylenia wyroku.

Czy sprzedaż mieszkania, by spłacić długi, może być przestępstwem? Sąd Okręgowy analizuje zamiar dłużnika.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygnatura akt VI Ka 584/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 grudnia 2014 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Arkadiusz Łata (spr.) Sędziowie SSO Agata Gawron-Sambura SSO Grzegorz Kiepura Protokolant Aleksandra Studniarz przy udziale Andrzeja Zięby Prokuratora Prokuratury Okręgowej po rozpoznaniu w dniu 5 grudnia 2014 r. sprawy J. G. syna A. i A. , ur. (...) w Z. oskarżonego o przestępstwo z art. 300§2 kk na skutek apelacji wniesionej przez oskarżyciela publicznego od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 7 kwietnia 2014 r. sygnatura akt IX K 503/12 na mocy art. 437 kpk i art. 438 kpk uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Rejonowemu w Gliwicach do ponownego rozpoznania. Sygn. akt VI Ka 584/14 UZASADNIENIE Sąd Okręgowy stwierdził, co następuje. Apelacja oskarżyciela publicznego okazała się w pełni zasadna, a zarazem skuteczna o tyle, iż w następstwie jej wywiedzenia należało uchylić zapadły wyrok, a sprawę przekazać do rozpoznania ponownego Sądowi I instancji. Sąd ów bowiem ferując zaskarżone orzeczenie nie wziął pod rozwagę i nie uwzględnił w swych ocenach (tak faktycznych, jak i prawnych) jak i w przyjętych ustaleniach szeregu istotnych okoliczności wynikających ewidentnie z przeprowadzonego na rozprawie głównej materiału dowodowego. W efekcie wspomniane oceny i ustalenia, jak również końcowe rozstrzygniecie – nie przekonują oraz budzą poważne i zasadnicze wątpliwości. Wyrok wydany tym samym został z obraza prawą procesowego, a to art. 410 kpk , która mogła mieć wpływ na jego treść. Jak wynikało z części sprawozdawczej kontrolowanego orzeczenia Sąd Rejonowy uznał, „iż w działaniu oskarżonego J. G. brak jest przesłanki sine qua non czynu z art. 300 § 2 kk w postaci zamiaru bezpośredniego, z którym wymieniony miałby działać, gdyż w świetle ujawnionych w toku przewodu sądowego faktów, sprzedaż mieszkania należącego do majątku małżeńskiego J. G. nie miała na celu wyzbycie się go dla udaremnienia ewentualnej z niego egzekucji, a pozyskanie środków na pokrycie zobowiązań finansowych oskarżonego.” Sąd jurysdykcyjny podkreślał przy tym, że „sprzedaż mieszkania należącego przecież do majątku wspólnego małżonków miała na celu ni mniej ni więcej tylko spłatę długów. Wyjaśnienia oskarżonego w tym zakresie brzmią wiarygodnie, a zwłaszcza iż znajdują potwierdzenie w zeznaniach świadka – żony T. G. , właścicielki biura nieruchomości – (...) oraz nabywców mieszkania – S. i J. D. ”. W końcowej ocenie „mając na względzie brak znamion czynu zabronionego z art. 300 § 2 kk w zachowaniu J. G. , Sąd uniewinnił oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu czynu, obciążając kosztami postępowania Skarb Państwa po myśli art. 632 pkt 2 kpk .” Z naprowadzonym wyżej stanowiskiem Sądu merytorycznego nie można było się zgodzić. Zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazywał, czemu nie przeczyły również wyjaśnienia J. G. , a i ustalenia Sądu orzekającego, że oskarżony miał pełną świadomość rozmiaru swych zadłużeń, jak i wielości wierzycieli. To właśnie – gdy otrzymał sądowy nakaz zapłaty – skłoniło go do podjęcia decyzji („wystraszyłem się i zdenerwowałem”, vide: k-112 verte) o sprzedaży wchodzącego w skład wspólności majątkowej małżeńskiej mieszkania położonego przy ulicy (...) w K. oraz o nawiązaniu kontaktów z biurem nieruchomości prowadzonym przez świadka K. S. . Biuro, stosownie do zamierzeń G. miało wyszukać kupca na to mieszkanie , bo oskarżony „bał się, że zabierze mu je komornik i nic z tego nie będzie miał” (vide: k-113). Już początkowe fragmenty pierwotnych – pochodzących z etapu postępowania przygotowawczego – relacji J. G. nakazywały wręcz powątpiewać w trafność tezy, by zbycie wskazanego lokalu miało na celu wyłącznie spłatę długów i zaspokojenie wierzycieli. Pierwsze cytowane wypowiedzi procesowe oskarżonego, zwłaszcza w kontekście jego kolejnych relacji, jak i działań faktycznie przezeń podjętych, mogą skłaniać do wniosku, iż rzeczywista, a zatajona intencja J. G. sprowadzała się jednak – w obliczu skali zadłużenia, działań wierzycieli zmierzających do odzyskania należności i realnej perspektywy utraty mieszkania w całości (jedynego poza emeryturą składnika majątku o znaczniejszej wartości nadającego się do natychmiastowej egzekucji) do próby uchronienia lokalu przed taką utratą – w stopniu możliwym do realizacji – niejako obok autentycznej nawet woli uregulowania choćby części zaległości. Dalsze partie materiału dowodowego uwiarygodniały powyższe wnioski. Oskarżony informował bowiem S. o niektórych tylko długach, pomijając milczeniem pozostałe. W następstwie czego właścicielka biura nieruchomości prowadziła rozmowy i negocjacje z niektórymi tylko wierzycielami, zawierając z nimi korzystne dla G. ugody oraz doprowadzając do restrukturyzacji tychże części zadłużenia. Zatem tylko w takim stopniu jaki zakreślała jej wiedza, która zaś uzależniona była od „rozmiaru” danych przekazywanych jej przez oskarżonego. O kolejnych długach świadek dowiadywała się już w trakcie podejmowanych czynności, stopniowo, w miarę informacji podawanej przez G. . I w tym wypadku powyższe dywagacje nie pozostają w sprzeczności, ani z treścią przeprowadzonych w sprawie dowodów, ani też z ustaleniami Sądu merytorycznego, zaś relacje K. S. wręcz je potwierdzały. Na bazie wszystkiego, o czym była mowa wyżej automatycznie pojawia się pytanie, czy omówione aktywności i sposób działania J. G. , w szczególności zatajenie od samego początku kontaktów z biurem świadka części zobowiązań i stopniowe jedynie ich ujawnianie w miarę rozwoju sytuacji (niewykluczone, iż w następstwie wzrostu „nacisków” ze strony pozostałych wierzycieli dążących do odzyskania długów) mogły być podjęte bez takiego ukierunkowania psychicznego, którego brak stwierdził Sąd orzekający. Zatem bez „premedytacji” czy nawet „nieświadome”. Oskarżony zagrożony postępowaniem egzekucyjnym sam de facto zadecydował, które konkretnie obciążające go należności mają być zaspakajane, w jakim stopniu i w jakiej kolejności. Zasadą jest tymczasem równomierność zaspakajania wszystkich wierzycieli, zaś wiążące decyzje w tej mierze przysługują komornikowi, nie zaś dłużnikowi. Czy zatem doszło tu do działań mających na celu udaremnienie wykonania stosownych nakazów sądowych oraz bankowych tytułów egzekucyjnych i czy taki zamiar towarzyszył J. G. oraz czy w wyniku ujawnienia S. niektórych tylko długów (a tym samym zawarcia ugód jedynie z częścią wierzycieli oraz restrukturyzacji tylko fragmentu zadłużenia i przystąpienia do spłaty zaledwie niektórych długów) realnie miało miejsce uszczuplenie zaspokojenia pozostałych wierzycieli. Równocześnie przy świadomości oskarżonego, iż lokal, a następstwie uzyskane w wyniku jego zbycia środki pieniężne to majątek wspólny z żoną, której przysługuje uprawnienie do jego połowy i która w pewnym momencie upomni się o takie zaspokojenie. Wskazany wariant wypadków w żadnym stopniu nie był brany pod rozwagę ani też oceniany przez Sąd I instancji, pomimo że w świetle zebranych dotąd dowodów jest on w zupełności realny i nawet wysoce prawdopodobny. Za jego poważnym rozważeniem przemawiały ponadto późniejsze działania J. G. w świetle jego własnych wyjaśnień. Podnosił w nich wyraźnie: „rozmawiała ( S. ) z tymi Bankami, o których jej powiedziałem. Wiem, że coś w tej kwestii udało się jej załatwić, ale pomimo to ja nie spłacałem regularnie tych rat i dlatego te Banki uznały, iż wycofałem się ze swoich wcześniejszych deklaracji i nadal jest prowadzone przeciwko mnie postępowanie egzekucyjne przez komornika”. „Ostatecznie z tych pieniędzy spłaciłem tylko trochę rat i były to raty w niedużej wysokości”. „Ja już nie wiem w chwili obecnej, co stało się z resztą moich pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży mieszkania”. „(…) część na pewno poszła na najem mieszkania, w którym z żoną mieszkaliśmy przez okres jednego roku, część na prowizję dla biura nieruchomości (…), a co z resztą, to nie wiem, jakoś się rozeszła” (vide: k 145-146). Innymi słowy K. S. po zawarciu ugód z poszczególnymi ujawnionymi wierzycielami „wydzielała” oskarżonemu z ogólnej sumy pochodzącej ze zbycia mieszkania (ogółem około 130 tys. zł) mniejsze kwoty przeznaczone na spłaty konkretnych długów i konkretnych rat, wyłączywszy kwotę niezbędną na zapłacenie czynszu za najem innego lokalu oraz własną należność za „prowadzenie sprawy” (w sumie około 17 tys.zł). J. G. natomiast z obowiązków tych wywiązał się tylko w minimalnym zakresie, większość otrzymanych pieniędzy wyzyskując na zupełnie inne cele. Oskarżony, jak wyjaśniał (vide: k-904) miał zarazem świadomość, że „wartość tego mieszkania i tak nie pokryłaby wszystkich moich zobowiązań, ale chciałem je sprzedać po to, by chociaż zapłacić część swoich długów na tyle na ile mieściłyby się one w cenie mieszkania. Pani K. co miesiąc dawała mi pieniądze na dwie raty i trwało to przez pół roku”. Wszystko powyższe tym bardziej świadczyłoby o zasadności tezy o chęci „ratowania” w pierwszym rzędzie własnego majątku, lecz także o nieszczerości woli J. G. uregulowania długów choćby w ograniczonym stopniu. W tym miejscu należało zwrócić uwagę na kompletnie pominięte w rozważaniach Sądu jurysdykcyjnego elementy zeznań K. S. przemawiające na korzyść wspomnianego rozumowania, kiedy to świadek podawała, że prowadziła negocjacje z bankami odnośnie restrukturyzacji kredytów, „lecz niestety z powodu coraz to większych ilości zobowiązań, które wychodziły w trakcie, do których pan G. się nie przyznawał, mając świadomość, że tych środków jest zbyt mało, państwo G. wspólnie zdecydowali, że pozostawała część środków zostaje do ich dyspozycji” (vide: k-127). Na rozprawie natomiast świadek zeznała, że żądanie wypłacenia części pieniędzy (około 60 tys.zł) było wyłączną inicjatywą T. G. (vide: k-917 verte). Kwestia tej odmienności nie została wytłumaczona. Całokształt poruszonej problematyki spowodował, iż zaskarżony wyrok ostać się nie mógł. Przy ponownym rozpoznawaniu sprawy Sąd I instancji zobowiązany zostaje do powtórzenia postępowania dowodowego w pełnym dotychczasowym zakresie, o ile nie wyłoni się potrzeba przeprowadzenia dodatkowych dowodów. Oceniając zgromadzony materiał będzie miał na względzie te wszystkie elementy wyjaśnień i zeznań, o jakich była mowa wyżej i weźmie je pod uwagę rozważając i rozstrzygając jeszcze raz, czy spełnione zostały wszystkie ustawowe znamiona występku z art. 300 § 2 kk , a zwłaszcza w sferze strony podmiotowej. Uwzględni też uwagi Sądu Okręgowego. Nie przesądzając ostatecznego orzeczenia rozstrzygnięto jak w dyspozycji wyroku niniejszego.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI