VI Ka 506/16
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Okręgowy uchylił wyrok Sądu Rejonowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając apelację prokuratora za zasadną w kwestii oceny zamiaru oszukańczego oskarżonego.
Sąd Okręgowy w Gliwicach uchylił wyrok Sądu Rejonowego w sprawie o oszustwo (art. 286 § 1 kk) i przekazał ją do ponownego rozpoznania. Uznano, że sąd pierwszej instancji błędnie zinterpretował zakaz reformationis in peius, nieprawidłowo oceniając zamiar oskarżonego D. B. co do wydania naczepy po wykonaniu ulepszeń. Sąd odwoławczy stwierdził, że zebrane dowody wskazują na istnienie pierwotnego zamiaru oszukańczego u oskarżonego, który wprowadził pokrzywdzonych w błąd co do zamiaru wywiązania się z umowy.
Sąd Okręgowy w Gliwicach, rozpoznając apelację prokuratora, uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 29 lutego 2016 r. (sygn. akt IX K 1154/14) i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Głównym powodem uchylenia był zarzut obrazy art. 443 k.p.k., polegający na błędnym przyjęciu przez sąd pierwszej instancji, że ustalenie w ponownym postępowaniu wprowadzenia przez oskarżonego D. B. w błąd pokrzywdzonego co do zamiaru wydania naczepy naruszałoby zakaz reformationis in peius. Sąd Okręgowy podkreślił, że zobowiązanie oskarżonego wobec małżonków Z. polegało nie tylko na dokonaniu zmian w naczepie, ale także na jej wydaniu. Ewentualne ustalenie wprowadzenia w błąd co do zamiaru wydania naczepy po ulepszeniach nie naruszałoby wspomnianego zakazu. Sąd Rejonowy ustalił, że oskarżony wprowadził pokrzywdzonych w błąd, żądając zapłaty za umowę o dzieło w momencie, gdy już sprzedał naczepę innej osobie. Sąd odwoławczy uznał, że takie działanie powinno być ocenione jako wprowadzenie w błąd, a niewywiązanie się ze zobowiązania cywilnoprawnego może stanowić podstawę odpowiedzialności karnej za oszustwo, jeśli istniał pierwotny zamiar oszukańczy. Sąd odwoławczy odrzucił również argumentację sądu pierwszej instancji opartą na art. 169 k.c., wskazując, że przepis ten nie miał zastosowania w tej sprawie, a pokrzywdzeni skorzystali z uprawnień wynikających z art. 493 i 494 k.c. Wskazano, że oskarżonemu co najmniej od dnia 6 czerwca 2011 r. przyświecał zamiar wyłudzenia pieniędzy. W związku z tym, podzielając zarzuty apelacji prokuratora, Sąd Okręgowy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, z zaleceniem uwzględnienia wskazanych uwag.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, ustalenie takie nie narusza zakazu reformationis in peius, lecz pozostaje w zgodzie ze wskazaniami sądu II instancji.
Uzasadnienie
Sąd odwoławczy uznał, że zobowiązanie oskarżonego obejmowało nie tylko wykonanie zmian w naczepie, ale także jej wydanie. Wprowadzenie w błąd co do zamiaru wydania naczepy po ulepszeniach mieści się w granicach pierwotnego zarzutu i nie stanowi naruszenia zakazu reformationis in peius.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uchylenie wyroku i przekazanie do ponownego rozpoznania
Strona wygrywająca
prokurator
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| D. B. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| Bolesław Kozioł | osoba_fizyczna | Prokurator Prokuratury Rejonowej G. |
| małżonkowie Z. | osoba_fizyczna | pokrzywdzeni |
| państwo M. | osoba_fizyczna | nabywcy naczepy |
Przepisy (9)
Główne
k.p.k. art. 443
Kodeks postępowania karnego
Zakaz reformationis in peius nie jest naruszony przez ustalenie wprowadzenia w błąd co do zamiaru wydania naczepy po wykonaniu ulepszeń, jeśli mieści się to w granicach pierwotnego zarzutu i wskazań sądu II instancji.
k.k. art. 286 § § 1
Kodeks karny
Niewywiązanie się ze zobowiązania cywilnoprawnego może stanowić podstawę odpowiedzialności karnej za oszustwo, jeśli istniał pierwotny zamiar oszukańczy i wprowadzenie w błąd.
Pomocnicze
k.p.k. art. 437
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 438
Kodeks postępowania karnego
k.k. art. 12
Kodeks karny
k.c. art. 169
Kodeks cywilny
Nie miał zastosowania w sprawie, gdyż pokrzywdzeni nie skorzystali z tego przepisu.
k.c. art. 493
Kodeks cywilny
Pokrzywdzeni skorzystali z uprawnień wynikających z tego przepisu, odstępując od umowy.
k.c. art. 494
Kodeks cywilny
Pokrzywdzeni skorzystali z uprawnień wynikających z tego przepisu, odstępując od umowy.
k.p.k. art. 442 § § 2
Kodeks postępowania karnego
Sąd pierwszej instancji rozważy możliwość poprzestania na ujawnieniu dowodów, które nie miały wpływu na uchylenie wyroku.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Zarzut obrazy art. 443 k.p.k. przez błędne przyjęcie, że ustalenie wprowadzenia w błąd co do zamiaru wydania naczepy naruszałoby zakaz reformationis in peius. Dowody wskazujące na pierwotny zamiar oszukańczy oskarżonego, który wprowadził pokrzywdzonych w błąd co do zamiaru wywiązania się z umowy. Niewłaściwe zastosowanie art. 169 k.c. przez sąd pierwszej instancji.
Godne uwagi sformułowania
wprowadził pokrzywdzonego w błąd odnośnie do zamiaru wydania naczepy po przeprowadzeniu w niej odpowiednich zmian działanie takie winno zostać ocenione jako wprowadzające pokrzywdzonego w błąd nie sposób zasadnie wywodzić jakoby zrealizował zobowiązanie ciążące na nim z tytułu zawartej z pokrzywdzonymi umowy o dzieło przyświecał zamiar wyłudzenia pieniędzy od pokrzywdzonych niewywiązanie się ze zobowiązania cywilnoprawnego, wbrew odmiennym tezom Sądu I instancji, także może dać podstawy do przypisania odpowiedzialności karnej za oszustwo, a to w sytuacji istnienia dowodów wskazujących na istnienie pierwotnego zamiaru oszukańczego sprawcy.
Skład orzekający
Agata Gawron-Sambura
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja zakazu reformationis in peius w kontekście oszustwa i umowy o dzieło; ocena zamiaru oszukańczego przy niewywiązaniu się z zobowiązania."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznego stanu faktycznego i interpretacji przepisów k.p.k. i k.k. w kontekście umowy o dzieło.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa dotyczy klasycznego przestępstwa oszustwa, ale z ciekawym aspektem interpretacji przepisów proceduralnych (reformationis in peius) oraz cywilnych (umowa o dzieło, odstąpienie od umowy). Pokazuje, jak sąd odwoławczy koryguje błędy sądu niższej instancji.
“Czy sprzedaż naczepy po wykonaniu ulepszeń to już oszustwo? Sąd Okręgowy wyjaśnia.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygnatura akt VI Ka 506/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 lipca 2016 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Agata Gawron-Sambura Protokolant Agata Lipke po rozpoznaniu w dniu 28 czerwca 2016 r. przy udziale Bolesława Kozioła Prokuratora Prokuratury Rejonowej G. sprawy D. B. syna L. i U. ur. (...) w G. oskarżonego z art. 286§1 kk w zw. z art. 12 kk na skutek apelacji wniesionej przez oskarżyciela publicznego od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 29 lutego 2016 r. sygnatura akt IX K 1154/14 na mocy art. 437 kpk i art. 438 kpk uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Rejonowemu w Gliwicach do ponownego rozpoznania. Sygn. akt VI Ka 506/16 UZASADNIENIE Apelacja prokuratora zasługiwała na uwzględnienie. Za oczywiście trafny uznać należy bowiem podniesiony w jej punkcie 1 zarzut obrazy art. 443 k.p.k. polegający na błędnym przyjęciu w zaskarżonym wyroku jakoby ustalenie w ponownym postępowaniu, iż oskarżony wprowadził pokrzywdzonego w błąd odnośnie zamiaru wydania mu naczepy naruszałoby zakaz skonkretyzowany w tymże przepisie. Przede wszystkim należy zauważyć, iż Sąd Okręgowy w Gliwicach uchylając wyrok Sądu Rejonowego w Gliwicach w części uniewinniającej oskarżonego D. B. od popełnienia zarzucanego czynu z art. 286 § 1 k.k. i przekazując sprawę do ponownego rozpoznania wyraźnie już wskazał, zaś pogląd ten aprobuje w pełni także Sąd II instancji w obecnym składzie, że zobowiązanie oskarżonego, z którego - zgodnie z brzmieniem przyznać trzeba dość lakonicznego zarzutu - nie wywiązał się wobec małżonków Z. , i odnośnie którego wprowadził tychże pokrzywdzonych w błąd - polegało nie tylko na dokonaniu w naczepie ściśle określonych zmian wedle ich życzenia , ale także na wydaniu im naczepy po wykonaniu ulepszeń. Wykonanie umowy o dzieło w tym bowiem konkretnym przypadku sprowadzać się miało nie tylko do wykonania w naczepie pewnych ulepszeń, ale jej istotę stanowiło również wydanie odpowiednio „poprawionej” naczepy jej właścicielowi. Stąd ewentualne ustalenie w ponownym postępowaniu przez Sąd Rejonowy jakoby oskarżony wprowadził w błąd pokrzywdzonego odnośnie do zamiaru wydania naczepy po wykonaniu w niej stosownych ulepszeń nie naruszałoby, jak słusznie podnosi skarżący, zakazu reformationis in peius, lecz pozostawałoby w zgodzie ze wskazaniami zawartymi przez Sąd II instancji w orzeczeniu uchylającym poprzedni wyrok. Tymczasem Sąd Rejonowy ponownie prowadząc postępowanie dowodowe ustalił bezsprzecznie, czego dowodzą stanowczo zapisy widniejące na kartach pisemnego uzasadnienia, że oskarżony wprowadził pokrzywdzonych w błąd odnośnie do zamiaru wydania naczepy po przeprowadzeniu w niej odpowiednich zmian. Świadczyć o tym miało skierowane przez niego do pokrzywdzonych żądanie zapłaty za wykonanie umowy o dzieło w momencie, gdy zamierzał sprzedać naczepę innej osobie, a następnie kontynuowanie do nich monitów o zapłatę w czasie, gdy już ją zbył. W tej sytuacji przyznać trzeba rację skarżącemu, który twierdzi, że działanie takie winno zostać ocenione jako wprowadzające pokrzywdzonego w błąd. Skoro D. B. nie wydał pokrzywdzonym dobrowolnie naczepy, w której na żądanie pokrzywdzonych dokonał określonych zmian, do czego zobowiązał się wobec nich w ramach zawartej z nimi umowy o dzieło - co więcej - w ogóle nie zamierzał im jej zwracać, to tym samym nie sposób zasadnie wywodzić jakoby zrealizował zobowiązanie ciążące na nim z tytułu zawartej z pokrzywdzonymi umowy o dzieło. Odnośnie do zamiaru wykonania w tej części ciążącego na nim zobowiązania zebrane w sprawie dowody jednoznacznie bowiem świadczą, że oskarżony zupełnie w tej kwestii milczał i wprowadzał pokrzywdzonych w błąd, przekonując w rozmowie telefonicznej jeszcze 9 lipca 2011r., gdy pokrzywdzony Z. przyjechał odebrać naczepę, że będzie gotowa do odebrania w dacie 11 lipca 2011r., podobnie 17 czerwca 2011r., gdy oskarżony rozmawiając z pokrzywdzonym zażądał zapłaty za wykonane dzieło, efektem której to rozmowy było dokonanie przez pokrzywdzonego wpłaty kolejnych 4000 zł. z tego tytułu na rzecz oskarżonego. Tymczasem bezspornym jest, że od dwóch tygodni oskarżony wzmiankowanej naczepy już nie posiadał u siebie, zbywając ją w dniu 6 czerwca 2011r. państwu M. . Nie sposób więc zgodzić się ze stanowiskiem sądu pierwszej instancji zaprezentowanym w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że zachowanie oskarżonego wobec pokrzywdzonych datowane na dzień po 6 czerwca 2011r., a więc już po sprzedaży naczepy innej osobie, a polegające na żądaniu od nich pieniędzy za wykonane w niej ulepszenia nie może zostać zinterpretowane jako wprowadzenie pokrzywdzonych w błąd i stanowić doprowadzenia ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Pokrzywdzeni byli przecież zapewniani przez oskarżonego o wydaniu im naczepy w ulepszonej wersji, i to w czasie, gdy oskarżony nie mógł się już wywiązać wobec nich z tego zobowiązania z racji sprzedania przedmiotu umowy innym osobom. Stwierdzić zatem należy, iż autor apelacji przedstawił trafne argumenty wskazujące na to, iż wbrew stanowisku wyrażonemu przez sąd meriti oskarżony w czasie realizacji umowy o dzieło miał zamiar oszukańczy. Okoliczności przytoczone w apelacji, w kontekście całokształtu materiału dowodowego jaki został zgromadzony w przedmiotowej sprawie, nie pozwalają na wyciągnięcie takich wniosków, do jakich doszedł Sąd meriti. Niewywiązanie się ze zobowiązania cywilnoprawnego, wbrew odmiennym tezom Sądu I instancji, także może dać podstawy do przypisania odpowiedzialności karnej za oszustwo, a to w sytuacji istnienia dowodów wskazujących na istnienie pierwotnego zamiaru oszukańczego sprawcy. Przyznać trzeba rację skarżącemu twierdzącemu , iż niemal każdy czyn z art. 286 § 1 k.k. związany jest z niewywiązaniem się jednej strony umowy oraz wywołuje określone skutki w sferze prawa cywilnego. Z przestępstwem mamy jednak do czynienia w sytuacji, gdy strona niewywiązująca się z umowy od początku miała taki zamiar i wprowadzała kontrahenta w błąd odnośnie do tej okoliczności, doprowadzając go do wykonania jego części umowy i zyskując na tym. Tymczasem występowanie takiego zamiaru oszukańczego u oskarżonego w przekonywujący sposób wykazał w pisemnych motywach apelacji Prokurator, a argumentacja ta zasługuje na aprobatę sądu odwoławczego. W pełni przekonujące jest stanowisko skarżącego, że żądanie przez oskarżonego, który nie miał zamiaru zwrócić pokrzywdzonym naczepy, aby ci zapłacili mu za dokonanie jej modernizacji było motywowane z jego strony wyłącznie chęcią zysku i stanowiło wprowadzenie pokrzywdzonych w błąd co do zamiaru wywiązania się przez niego wobec nich z zobowiązania. Nie myli się również Prokurator zarzucając sądowi pierwszej instancji błędne powoływanie się w realiach niniejszej sprawy na treść art. 169 k.c. mającego zdaniem sądu ekskulpować oskarżonego. Słusznie wskazuje bowiem skarżący, że w rozstrzyganej sprawie art. 169 k. c. w ogóle nie może znaleźć zastosowania, skoro pokrzywdzeni nie skorzystali z tego przepisu w postępowaniu cywilnym i nie dochodzili swoich praw od M. M. (2) , który nabył wzmiankowaną naczepę od oskarżonego. Pokrzywdzeni małżonkowie Z. skorzystali natomiast skutecznie z uprawnień wynikających z art. 493 k.c. i 494 k.c. i odstąpili od umowy z oskarżonym, efektem czego było odzyskanie przez nich od oskarżonego zwrotu pieniędzy. Skorzystanie przez nich z tego uprawnienia spowodowało z kolei odzyskanie przez oskarżonego uprawnień właścicielskich względem owej naczepy, w konsekwencji czego mógł nią nadal swobodnie dysponować. Okoliczności te nie mają jednak wpływu na ocenę zachowań przestępczych oskarżonego, skoro w oparciu o zebrane dowody ustalone zostało bezspornie, że oskarżonemu co najmniej od dnia 6 czerwca 2011r. przyświecał zamiar wyłudzenia pieniędzy od pokrzywdzonych. Dlatego powołane wyżej okoliczności nie mogą doprowadzić automatycznie do uwolnienia oskarżonego od odpowiedzialności karnej za występek mu inkryminowany z przyczyn wyżej już sygnalizowanych. W tym stanie rzeczy stwierdzić trzeba, że istnieją dostateczne podstawy do skutecznego podnoszenia zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych oraz naruszenia przepisów postępowania wskazanych przez apelującego, jako że podniesione zarzuty znalazły przekonywujące uzasadnienie, nie tylko w skardze apelacyjnej, ale przede wszystkim w dowodach, jakie zostały zgromadzone w niniejszej sprawie. Podzielając zatem, z naprowadzonych wyżej względów, zarzuty i wnioski apelacji Prokuratora, Sąd Okręgowy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania sądowi I instancji. W postępowaniu ponownym Sąd Rejonowy oceniając zasadność postawionego zarzutu będzie miał baczenie na zasygnalizowane wyżej uwagi i na tym tle oceni zachowanie oskarżonego od strony wszystkich ustawowych znamion zarzucanego mu czynu. Sąd pierwszej instancji rozważy przewidzianą w art. 442 § 2 k.p.k. możliwość poprzestania na ujawnieniu dowodów, które nie miały wpływu na uchylenie wyroku.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI