VI Ka 487/18

Sąd Okręgowy w GliwicachGliwice2018-06-19
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacjiŚredniaokręgowy
prawo karnekodeks karnyzakaz prowadzenia pojazdówograniczenie wolnościapelacjasąd okręgowykara

Sąd Okręgowy obniżył karę ograniczenia wolności z jednego roku do sześciu miesięcy, uznając apelację oskarżonego za skuteczną jedynie w tym zakresie.

Oskarżony A.N. został skazany za prowadzenie pojazdu pomimo zakazu. W apelacji zarzucał błędy Sądu Rejonowego, w tym odmowę ustanowienia obrońcy z urzędu i błędną ocenę dowodów. Sąd Okręgowy uznał apelację za skuteczną jedynie w części dotyczącej wymiaru kary, obniżając ją do 6 miesięcy ograniczenia wolności. W pozostałym zakresie apelacja została oddalona, a sąd odrzucił argumenty oskarżonego dotyczące stanu wyższej konieczności i uchybień proceduralnych.

Sąd Okręgowy w Gliwicach rozpoznał apelację oskarżonego A.N. od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach, który skazał go za prowadzenie pojazdu pomimo ciążącego zakazu (art. 180a kk). Sąd Okręgowy stwierdził, że apelacja oskarżonego była skuteczna jedynie w zakresie wymiaru kary. Zmienił zaskarżony wyrok, obniżając orzeczoną karę 1 roku ograniczenia wolności do 6 miesięcy ograniczenia wolności. W pozostałej części wyrok został utrzymany w mocy. Sąd odwoławczy nie znalazł podstaw do odmiennej oceny dowodów i ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd I instancji. Odrzucił argumentację oskarżonego dotyczącą stanu wyższej konieczności, wskazując, że niebezpieczeństwo dla dzieci było hipotetyczne i mogło być uniknięte w inny sposób. Podkreślono, że oskarżony kierował pojazdem również po odebraniu dzieci, co wykluczało powoływanie się na stan wyższej konieczności. Sąd odwoławczy odrzucił również zarzuty dotyczące uchybień proceduralnych, w tym odmowy ustanowienia obrońcy z urzędu. Wyjaśniono, że oskarżony był prawidłowo zawiadamiany o terminach rozpraw, zapoznał się z aktami sprawy i nie zgłaszał wniosków formalnych w odpowiednim czasie. Decyzja o odmowie ustanowienia obrońcy z urzędu została uznana za merytorycznie trafną, biorąc pod uwagę sytuację finansową oskarżonego i niewielką zawiłość sprawy. Sąd odwoławczy uznał opinię biegłych psychiatrów za wystarczającą i jednoznacznie wykluczającą przesłanki do uniewinnienia lub warunkowego umorzenia postępowania, wskazując na wcześniejszą karalność oskarżonego. Kara ograniczenia wolności została uznana za jedyną możliwą i celową w tej sytuacji. Obniżenie jej wymiaru do 6 miesięcy miało na celu pełne osiągnięcie celów kary przy efektywnym wykonaniu.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, stan wyższej konieczności nie zachodzi, gdy niebezpieczeństwo jest hipotetyczne i może być uniknięte w inny sposób, a także gdy zakaz prowadzenia pojazdów jest nadal w mocy.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że niebezpieczeństwo dla dzieci było hipotetyczne i mogło być uniknięte np. taksówką. Oskarżony kierował pojazdem również po odebraniu dzieci, co wykluczało powoływanie się na stan wyższej konieczności.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

zmiana wyroku w części dotyczącej kary

Strona wygrywająca

oskarżony (w zakresie obniżenia kary)

Strony

NazwaTypRola
A. N.osoba_fizycznaoskarżony

Przepisy (7)

Główne

k.k. art. 180a

Kodeks karny

Pomocnicze

k.k. art. 26 § § 1

Kodeks karny

Stan wyższej konieczności nie zachodzi, gdy niebezpieczeństwo jest hipotetyczne i może być uniknięte w inny sposób.

k.k. art. 66 § § 1

Kodeks karny

Warunkowe umorzenie postępowania nie jest dopuszczalne w przypadku sprawcy wielokrotnie karanego.

k.p.k. art. 437

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 438

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 624 § § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 100 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Postanowienia i zarządzenia wydawane na rozprawie nie podlegają doręczaniu, a jedynie ogłoszeniu.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Obniżenie wymiaru kary ograniczenia wolności.

Odrzucone argumenty

Stan wyższej konieczności jako okoliczność wyłączająca bezprawność. Uchybienia proceduralne Sądu I instancji, w tym odmowa ustanowienia obrońcy z urzędu. Błędna ocena dowodów i ustaleń faktycznych.

Godne uwagi sformułowania

Apelacja oskarżonego okazała się skuteczna jedynie o tyle, iż w następstwie jej wywiedzenia należało zmienić pkt. 1 zapadłego wyroku poprzez obniżenie kary do wymiaru 6 miesięcy ograniczenia wolności. Sąd Okręgowy nie doszukał się najmniejszych podstaw do odmiennej aniżeli Sąd I instancji oceny przeprowadzonych na rozprawie głównej dowodów, jak również do podważenia trafności ustaleń faktycznych i ocen prawnych poczynionych w postępowaniu rozpoznawczym. Obawy powoływane przez A. N. miały charakter praktycznie wyłącznie hipotetyczny i abstrakcyjny. Postanowienie o odmowie wyznaczenia A. N. obrońcy z urzędu zapadło i zostało ogłoszone na rozprawie głównej w dniu 5 lutego 2018 r. Oskarżony na rozprawę tę nie stawił się, choć był o jej terminie prawidłowo zawiadomiony, zaś swej nieobecności niczym nie usprawiedliwiał. Kara ograniczenia wolności pozostawała w istocie karą jedynie możliwą.

Skład orzekający

Arkadiusz Łata

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja stanu wyższej konieczności w kontekście prowadzenia pojazdu, zasady ustanawiania obrońcy z urzędu, stosowania warunkowego umorzenia postępowania w przypadku recydywy."

Ograniczenia: Dotyczy konkretnego stanu faktycznego i przepisów obowiązujących w dacie popełnienia czynu.

Wartość merytoryczna

Ocena: 5/10

Sprawa pokazuje, jak sąd odwoławczy koryguje wymiar kary, jednocześnie odrzucając większość argumentów obrony, co jest typowe dla tego typu postępowań. Kluczowe jest tu jednak przypomnienie o zasadach stosowania stanu wyższej konieczności i prawach oskarżonego do obrony.

Sąd obniżył karę za jazdę po zakazie, ale obronił kluczowe zasady prawa karnego.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygnatura akt VI Ka 487/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 czerwca 2018 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Arkadiusz Łata Protokolant Monika Dąbek przy udziale Moniki Lew Prokuratora Prokuratury Rejonowej G. w G. po rozpoznaniu w dniu 19 czerwca 2018 r. sprawy A. N. ur. (...) w M. (Nigeria) syna E. i M. oskarżonego z art. 180a kk na skutek apelacji wniesionej przez oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 14 marca 2018 r. sygnatura akt III K 683/17 na mocy art. 437 kpk , art. 438 kpk , art. 624 § 1 kpk 1. zmienia punkt 1 zaskarżonego wyroku poprzez obniżenie orzeczonej kary do wymiaru 6 (sześciu) miesięcy ograniczenia wolności; 2. w pozostałej części utrzymuje zaskarżony wyrok w mocy; 3. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. R. B. kwotę 516,60 zł (pięćset szesnaście złotych i sześćdziesiąt groszy) obejmującą kwotę 96,60 zł (dziewięćdziesiąt sześć złotych i sześćdziesiąt groszy) podatku VAT, tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów obrony oskarżonego z urzędu w postępowaniu odwoławczym; 4. zwalnia oskarżonego od zapłaty kosztów sądowych postępowania odwoławczego, obciążając wydatkami Skarb Państwa. Sygn. akt VI Ka 487/18 UZASADNIENIE Sąd Okręgowy stwierdził, co następuje. Apelacja oskarżonego okazała się skuteczna jedynie o tyle, iż w następstwie jej wywiedzenia należało zmienić pkt. 1 zapadłego wyroku poprzez obniżenie kary do wymiaru 6 miesięcy ograniczenia wolności. Co do zasady natomiast apelacja ta trafna nie była i na akceptację nie zasługiwała. Sąd Okręgowy nie doszukał się najmniejszych podstaw do odmiennej aniżeli Sąd I instancji oceny przeprowadzonych na rozprawie głównej dowodów, jak również do podważenia trafności ustaleń faktycznych i ocen prawnych poczynionych w postępowaniu rozpoznawczym. Sąd jurysdykcyjny starannie i w prawidłowy sposób przeprowadził postępowanie dowodowe, a wyczerpująco zgromadzony materiał dowodowy poddał następnie wszechstronnej i wnikliwej analizie oraz ocenie wyprowadzając trafne i logiczne wnioski końcowe. Tok rozumowania i sposób wnioskowania Sądu Rejonowego zaprezentowany w części sprawozdawczej zaskarżonego wyroku jest prawidłowy i zgodny ze wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia życiowego. Dokonane w ten sposób ustalenia faktyczne i oceny prawne są trafne, toteż zasługują na pełną aprobatę. Dochodząc do tychże ustaleń i ocen Sąd merytoryczny nie przekroczył ram swobodnej oceny dowodów, jak i nie popełnił uchybień proceduralnych tego rodzaju, że mogłyby one spowodować konieczność uchylenia wyroku i przekazania sprawy do rozpoznania ponownego. Wszelkim wymogom formalnym zakreślonym przez obowiązujące przepisy prawa odpowiadają też pisemne motywy orzeczenia, co umożliwia kontrolę odwoławczą. Wskazano w nich na jakich dowodach oparł się Sąd I instancji, dlaczego dał im wiarę oraz należycie wytłumaczono z jakich przyczyn Sąd ów odmówił wiary oskarżonemu, w tych fragmentach jego wyjaśnień, gdzie nie przyznawał się on do popełnienia zarzuconego występku. Nade wszystko jednak Sąd orzekający bezbłędnie odtworzył przebieg inkryminowanych zdarzeń z uwzględnieniem wszystkich zebranych w sprawie dowodów. Materiał ten w najmniejszym zaś stopniu nie dostarczył podstaw, aby zasadnie przyjmować, że A. N. krytycznego dnia działał w warunkach kontratypu stanu wyższej konieczności – wyłączającego bezprawność jego zachowań, a co za tym idzie - również odpowiedzialność karną. Żadne skonkretyzowane okoliczności nie wskazały bowiem na zaistnienie w realny sposób bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dzieciom, o jakim wyjaśniał, a następnie pisał w apelacji oskarżony. Zatem niebezpieczeństwa zagrażającego natychmiast, w najbliższej chwili. Obawy powoływane przez A. N. miały charakter praktycznie wyłącznie hipotetyczny i abstrakcyjny. Nie o takie stany rzeczy chodzi na gruncie regulacji art. 26 § 1 kk . Nic nie stało na przeszkodzie, aby dzieci w bezpieczny sposób zaczekały na przybycie oskarżonego w przebieralni basenu, szatni, czy wręcz na korytarzu, co samo w sobie nie powodowałoby dla nich żadnego bezpośredniego niebezpieczeństwa. W żadnej mierze nie występował przymus, by czekały one na zewnątrz „na mrozie”, zwłaszcza iż w początkach marca mrozy typowo nie występują. Po wtóre, nawet gdyby przyjąć rozumowanie i argumentację autora skargi odwoławczej, niebezpieczeństwa grożącego dzieciom był on w stanie z łatwością uniknąć korzystając z dojazdu na teren basenu taksówką wezwaną telefonicznie, jeśli nie było bezpośrednich połączeń komunikacją publiczną. Zwykłe doświadczenie życiowe pozwala na przyjęcie, iż przedsiębiorstwa taksówkowe wykonujące usługi „na telefon” działają sprawnie i przybycie „zamówionego” tą drogą pojazdu następuje w krótkim czasie. Także i z powyższych przyczyn nie można było mówić o spełnieniu przesłanek stanu wyższej konieczności. Z naciskiem podkreślić potrzeba również, że oskarżony kierował samochodem – wbrew ciążącemu na nim zakazowi – także i po odebraniu dzieci z basenu, w drodze powrotnej. Zatem w okolicznościach w jakich w żadnej mierze nie mógł się on już zasadnie powoływać na działanie zmierzające do uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zagrażającego dzieciom. Z chwilą, gdy na basen dotarł i objął dzieci opieką, takowe niebezpieczeństwo – nawet hipotetycznie pojmowane – przestawało istnieć. Zatrzymanie do kontroli drogowej miało natomiast miejsce właśnie w drodze powrotnej. I tym razem nie było przeszkód, by skorzystać z taksówki, komunikacji miejskiej lub zaczekać na przybycie osoby najbliższej, która pokierowałaby samochodem. Rozpatrywanie bezprawnych działań oskarżonego w kategoriach stanu wyższej konieczności w ogóle nie wchodziło w rachubę. A. N. – wbrew temu, co podawał w apelacji, nie został „wplątany” w omawianą sytuację, lecz dobrowolnie kierował pojazdem w pełnej świadomości obowiązywania zakazu i braku okoliczności wyłączających tę bezprawność. Sąd orzekający nie dopuścił się ponadto uchybień formalnych, ani też „wielu zaniedbań” – jak podnosił oskarżony. Postanowienie o odmowie wyznaczenia A. N. obrońcy z urzędu zapadło i zostało ogłoszone na rozprawie głównej w dniu 5 lutego 2018 r. Oskarżony na rozprawę tę nie stawił się, choć był o jej terminie prawidłowo zawiadomiony, zaś swej nieobecności niczym nie usprawiedliwiał (vide: k-84). Przepis art. 100 § 1 kpk stanowi natomiast jednoznacznie, iż postanowienia i zarządzenia wydawane na rozprawie nie podlegają doręczaniu – nawet, gdy są zaskarżalne, a jedynie ogłoszeniu. A. N. był obecny na kolejnym terminie rozprawy – w dniu 5 marca 2018 r. (vide: k 87–88) i jakichkolwiek wniosków formalnych nie zgłaszał, w tym zwłaszcza w zakresie problematyki ustanowienia obrońcy z urzędu. Nie pytał również, czy i w jaki sposób został rozstrzygnięty jego wcześniejszy wniosek dotyczący powyższej kwestii. Co więcej, czynnie uczestniczył w rozprawie i wyraził zgodę, by w takim stanie rzeczy przewód sądowy został zamknięty, a zatem, by wyrokowano w braku ustanowienia mu obrońcy z urzędu. Nader istotny pozostawał fakt, że w dniu 1 marca 2018 r (vide: k-85) oskarżony osobiście zapoznawał się z aktami. Nie mógł tym samym nie dostrzec, iż jego wniosek o obrońcę z urzędu został rozstrzygnięty negatywnie. Zwłaszcza, gdy rzeczone postanowienie zawarte zostało w protokole na ostatniej ówcześnie karcie akt, toteż wręcz demonstracyjnie „rzucało się w oczy”. A. N. potwierdzał przed Sądem odwoławczym okoliczność zapoznania się z aktami w dniu 1 marca 2018 r. Decyzję Sądu I instancji odmawiającą wyznaczenia oskarżonemu obrońcy z urzędu ocenić ponadto potrzeba pod względem merytorycznym za trafną. Wydatki związane z ewentualnym ustanowieniem obrońcy z wyboru, mając na uwadze sytuację finansową i rodzinną wymienionego, spoczywające nań obciążenia, jak również – z drugiej strony – niezbyt skomplikowany, czy też zawiły charakter sprawy – nie przekraczałyby realnych możliwości majątkowych A. N. . Dość powiedzieć, iż rozstrzygnięcie końcowe wydane zostało po przeprowadzeniu przez Sąd Rejonowy jednej tylko rozprawy. Z kolei, wynagrodzenie obrońcy z urzędu za instancję drugą wyniosło niewiele ponad 500 – zł. Nic nie wskazywało, aby zapłata za usługi obrońcy z wyboru w pierwszej instancji dalece odbiegały od tej kwoty. Jako pełną i wyczerpującą ocenić należało opinie wydaną przez powołanych w sprawie biegłych lekarzy psychiatrów. Biegli z tej właśnie dziedziny są wyłącznie predestynowani do określenia stanu poczytalności sprawcy tempore criminis, a także jego zdolności do wzięcia udziału w procesie karnym, nawet jeśli sprawca ów cierpi na schorzenia typu neurologicznego. Zaburzenia depresyjno – lękowe nie mają z kolei wpływu na ocenę poczytalności oraz zdolności, o której mowa wyżej. W efekcie nie było niezbędne powoływanie również biegłego z dziedziny neurologii. Opinia psychiatryczna natomiast jednoznacznie wykluczała występowanie u A. N. upośledzenia umysłowego, choroby psychicznej, czy też uzależnienia od alkoholu, środków odurzających lub substancji psychoaktywnych – tj. czynników mających znaczenie z punktu widzenia stanu poczytalności oskarżonego, możliwości uczestniczenia w postępowaniu karnym oraz podjęcia obrony w sposób samodzielny i rozsądny. W rozpatrywanej sprawie nie wchodziło zatem w grę uniewinnienie A. N. wobec braku przesłanek kontratypu, na który on wskazywał. Niedopuszczalne pozostawało też warunkowe umarzanie postępowania karnego. Oskarżony był już w przeszłości wielokrotnie karany prawomocnie za przestępstwa powszechne i przestępstwa skarbowe. Przepis art. 66 § 1 kk nie zezwala wówczas na stosowanie wspomnianego dobrodziejstwa ustawowego. Sąd Rejonowy wymierzając oskarżonemu karę słusznie sięgnął po karę łagodniejszego rodzaju aniżeli pozbawienie wolności – tj. po karę ograniczenia wolności. W okolicznościach wykazywanych przez A. N. zupełnie niezasadne i niecelowe byłoby wymierzanie kary samoistnej grzywny, zważywszy jego stan rodzinny, poziom dochodów, zakres obciążeń finansowych. Zarazem ze względu na kierunek zaskarżenia – wyłącznie na korzyść oskarżonego – nie było możliwości orzekania kary pozbawienia wolności. Kara ograniczenia wolności pozostawała w istocie karą jedynie możliwą. Pomimo uprzedniej karalności A. N. , Sąd odwoławczy – w realiach faktycznych badanego przypadku – ocenił karę w rozmiarze jednego roku za zbyt surową. Cele kary mogą zostać wobec jego osoby w pełni osiągnięte także przy znacznie niższym czasie jej trwania, jeśli kara ta podlegać będzie efektywnemu wykonaniu. Obowiązujące przepisy ustawy karnej w brzmieniu, jakie obowiązuje od dnia 1 lipca 2015 r (czyli również w dacie popełnienia przestępstwa) nie przewidują zawieszenia wykonania kary tego rodzaju, toteż Sąd Okręgowy mając na uwadze wnioski apelacji – wariantu takiego nie rozważał. Obniżył natomiast wysokość orzeczonej kary do 6 miesięcy ograniczenia wolności, uznając iż taki jej wymiar należycie spełni swe cele zapobiegawcze, wychowawcze i w sferze kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. W pozostałej, niezmienionej części wyrok jako słuszny utrzymany został w mocy. O należnościach obrońcy z urzędu oraz kosztach sądowych za postępowanie drugoinstancyjne rozstrzygnięto jak w punktach: 3 i 4 wyroku niniejszego.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI