VI KA 480/25
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego skazujący prezesa spółki za narażenie pracownika na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, oddalając apelację obrony.
Apelacja obrońcy oskarżonego, prezesa spółki, kwestionowała wyrok skazujący za narażenie pracownika na wypadek przy pracy. Zarzuty dotyczyły obrazy przepisów postępowania i błędów w ustaleniach faktycznych. Sąd Apelacyjny uznał apelację za niezasadną, podkreślając, że sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił dowody i nie dopuścił się błędów. Sąd odwoławczy wskazał na brak zapewnienia przez oskarżonego odpowiedniego instruktażu, wykazu prac szczególnie niebezpiecznych oraz nadzoru, co stanowiło naruszenie przepisów BHP i przyczyniło się do wypadku.
Sąd Apelacyjny rozpatrywał apelację obrońcy Ł. G. (1), prezesa spółki, od wyroku Sądu Rejonowego w Opocznie, który skazał go za narażenie pracownika na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 220 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. w zb. z art. 156 § 2 k.k.). Obrońca zarzucał obrazę przepisów postępowania (art. 7 k.k. w zw. z art. 5 § 2 k.k.) oraz błąd w ustaleniach faktycznych, twierdząc m.in., że pracownicy byli przeszkoleni, a główną przyczyną wypadku było zachowanie samego pokrzywdzonego. Sąd Apelacyjny uznał te zarzuty za niezasadne. Podkreślono, że błąd w ustaleniach faktycznych jest wtórny wobec naruszenia przepisów postępowania, a sąd pierwszej instancji nie dopuścił się żadnych uchybień proceduralnych. Sąd odwoławczy szczegółowo analizował opinię biegłej ds. BHP, uznając ją za rzetelną i stanowiącą jeden z wielu dowodów. Wskazano, że reling samochodu, do którego pokrzywdzony przywiązał linę asekuracyjną, nie spełniał wymogów punktu kotwiczenia. Sąd odwoławczy podkreślił, że prace wykonywane przez pokrzywdzonego były pracami szczególnie niebezpiecznymi, wymagającymi dodatkowych szkoleń, opracowania wykazu prac niebezpiecznych oraz wyznaczenia osoby sprawującej bezpośredni nadzór. Brak tych elementów, zdaniem sądu, stanowił naruszenie obowiązków pracodawcy i istotnie zwiększył ryzyko wypadku, nawet jeśli pokrzywdzony przyczynił się do zdarzenia swoim zachowaniem. Sąd odwoławczy utrzymał w mocy wyrok skazujący, uznając apelację za bezzasadną i obciążając oskarżonego kosztami postępowania odwoławczego.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, naruszenie przepisów BHP przez pracodawcę, polegające na braku zapewnienia instruktażu, wykazu prac niebezpiecznych i nadzoru, stanowi podstawę do przypisania odpowiedzialności karnej, nawet jeśli pracownik przyczynił się do wypadku, pod warunkiem, że dopełnienie obowiązków przez pracodawcę istotnie zmniejszyłoby stopień zagrożenia.
Uzasadnienie
Sąd Apelacyjny uznał, że brak zapewnienia przez pracodawcę odpowiedniego instruktażu, wykazu prac szczególnie niebezpiecznych oraz osoby sprawującej bezpośredni nadzór nad takimi pracami, stanowi naruszenie przepisów BHP. Nawet jeśli pracownik przyczynił się do wypadku swoim zachowaniem, dopełnienie obowiązków przez pracodawcę mogłoby istotnie zmniejszyć stopień zagrożenia dla życia lub zdrowia pracownika, co uzasadnia odpowiedzialność karną.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji
Strona wygrywająca
prokurator
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Ł. G. (1) | osoba_fizyczna | oskarżony |
| pokrzywdzony | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| spółka (...) | spółka | pracodawca |
| A. W. (1) | osoba_fizyczna | koordynator |
| M. T. | osoba_fizyczna | świadek |
| Y. C. | osoba_fizyczna | świadek |
| M. G. | osoba_fizyczna | kierownik do spraw inwestycji |
| K. K. | osoba_fizyczna | świadek |
Przepisy (12)
Główne
k.p.k. art. 438 § pkt 2
Kodeks postępowania karnego
Obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia, jest podstawą apelacji.
k.p.k. art. 438 § pkt 3
Kodeks postępowania karnego
Błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia, jest podstawą apelacji.
k.k. art. 220 § § 1
Kodeks karny
Niedopełnienie przez osobę odpowiedzialną za bezpieczeństwo i higienę pracy obowiązków w zakresie BHP, sprowadzające bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pracownika, jest przestępstwem.
Pomocnicze
k.k. art. 156 § § 1 pkt 2
Kodeks karny
Ciężki uszczerbek na zdrowiu.
k.k. art. 156 § § 2
Kodeks karny
Określenie skutków jako ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
k.p.k. art. 7
Kodeks postępowania karnego
Swobodna ocena dowodów.
k.p.k. art. 5 § § 2
Kodeks postępowania karnego
Rozstrzyganie niedających się usunąć wątpliwości na korzyść oskarżonego.
Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej art. § 80
Prace szczególnie niebezpieczne.
Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej art. § 81
Prace szczególnie niebezpieczne.
Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej art. §105
Wymogi dotyczące prac na wysokościach.
Ustawa o opłatach w sprawach karnych art. 2 § ust. 1 pkt 3
Opłata za skazanie.
Ustawa o opłatach w sprawach karnych art. 3 § ust. 2
Opłata za skazanie.
Argumenty
Odrzucone argumenty
Obraza przepisów postępowania (art. 7 k.p.k. w zw. z art. 5 § 2 k.p.k.) poprzez nieprawidłowe zastosowanie, polegające na przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów i nierozstrzygnięciu wątpliwości na korzyść oskarżonego. Błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, mający wpływ na jego treść, dotyczący m.in. szkoleń BHP, znajomości zasad BHP, przyczyn wypadku oraz odpowiedzialności oskarżonego.
Godne uwagi sformułowania
Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych powinien dążyć do wykazania konkretnie uchybień w zakresie logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. Sama możliwość przeciwstawienia ustaleniom sądu orzekającego odmiennego poglądu (...) nie może prowadzić do wniosku o popełnieniu przez sąd błędu w ustaleniach faktycznych. Błąd w ustaleniach faktycznych jest zawsze wtórny wobec naruszenia przepisów postępowania i stanowi konsekwencję uchybień w procedowaniu. Prace związane z montażem paneli fotowoltaicznych na dachu w odległości ok 5 merów od podłoża, oznaczały obowiązek po stronie osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo pracownika (co do zasady pracodawcy), znacznego zwiększenia środków i działań dla ochrony życia i zdrowia pracownika. Obecność takiej właśnie osoby sprawującej bezpośredni nadzór ma diametralne znaczenie dla bezpieczeństwa pracowników, gdy owe szczególnie niebezpieczne prace wykonują oni zespołowo i nie mając ze sobą bezpośredniego wzrokowego kontaktu. Oskarżony nie może zasłaniać się domniemaniem, że pracownik powinien sam wiedzieć, że nie wolno mu było przypiąć się liną asekuracyjną do relingu samochodu. Związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy tego rodzaju zaniedbaniem [BHP], a bezpośrednim narażeniem pracownika na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu zaistnieje, jeśli dopełnienie obowiązku należytego przeszkolenia pracownika w istotny sposób zmniejszyłoby stopień tego niebezpieczeństwa i to nawet wówczas, jeśli do powstania takiego stanu zagrożenia przyczynił się także sam pracownik.
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących odpowiedzialności pracodawcy za wypadek przy pracy, w szczególności w kontekście prac szczególnie niebezpiecznych, obowiązku zapewnienia szkoleń, instruktażu i nadzoru, a także oceny przyczynienia się pracownika do wypadku."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego stanu faktycznego i interpretacji przepisów prawa karnego w kontekście BHP. Może być stosowane analogicznie w innych sprawach dotyczących wypadków przy pracy.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy odpowiedzialności pracodawcy za wypadek przy pracy, co jest tematem o dużym znaczeniu praktycznym i społecznym. Szczegółowa analiza przepisów BHP i orzecznictwa Sądu Najwyższego czyni ją wartościową dla prawników i pracodawców.
“Czy brak nadzoru nad pracami na wysokościach to gwarancja odpowiedzialności karnej szefa? Sąd Apelacyjny wyjaśnia.”
Sektor
budownictwo
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyUZASADNIENIE Formularz UK 2 Sygnatura akt VI Ka 480/25 Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: 1 1. CZĘŚĆ WSTĘPNA 0.11.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji wyrok Sądu Rejonowego w Opocznie z dnia 15.04.2025r. w sprawie II K 22/24 0.11.2. Podmiot wnoszący apelację ☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ oskarżyciel posiłkowy ☐ oskarżyciel prywatny ☒ obrońca ☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ inny 0.11.3. Granice zaskarżenia 0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☒ na korzyść ☐ na niekorzyść ☒ w całości ☐ w części ☐ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 0.11.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☐ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k. , chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☒ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☐ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 0.11.4. Wnioski ☒ uchylenie ☒ zmiana 2. Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy 0.12.1. Ustalenie faktów 0.12.1.1. Fakty uznane za udowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty 2.1.1.1. 0.12.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty 2.1.2.1. 0.12.2. Ocena dowodów 0.12.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów Lp. faktu z pkt 2.1.1 Dowód Zwięźle o powodach uznania dowodu 0.12.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów (dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów) Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2 Dowód Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu . STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków Lp. Zarzut 3.1., 1. obrazy przepisów postępowania, która miała wpływ na treść wydanego wyroku tj. art. 7 kpk w zw. z art. 5 § 2 kpk poprzez nieprawidłowe zastosowanie ww. przepisów, polegające na przekroczeniu granic swobodnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, wobec przyjęcia w sposób sprzeczny z zasadami prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, że zgromadzony materiał dowodowy uzasadnia możliwość przypisania oskarżonemu odpowiedzialności karnej za czyn opisany w treści aktu oskarżenia, w szczególności niezastosowanie zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść oskarżonego, w sytuacji gdy zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie prowadzi do wniosku, że oskarżony nie zrealizował znamion przypisanego mu przestępstwa; 2. błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, mający wpływ na jego treść, poprzez przyjęcie, iż: - pracownicy, w tym pokrzywdzony nie przeszli szkoleń BHP, w tym dotyczących pracy na wysokościach, pomimo że analiza akt sprawy, w tym dokumentów, jak również świadków prowadzi do odmiennego wniosku, - pracownicy, w tym pokrzywdzony nie znali zasad BHP, w tym tych dotyczących pracy na wysokościach, pomimo iż zostali stosownie przeszkoleni, a ponadto byli doświadczoną ekipą monterów paneli fotowoltaicznych, wykonujących przedmiotowe prace od wielu lat, zaś sam pokrzywdzony wielokrotnie koordynował ww. prace, jak również nimi kierował, a ponadto zostali wyposażeni przez pracodawcę w stosowny sprzęt, - główną i bezpośrednią przyczyną wypadku było rzekome naruszenie przez oskarżonego swoich obowiązków, który będąc pracodawcą – Prezesem spółki (...) S.A. z siedzibą w W. i będąc z tego tytułu osobą odpowiedzialną za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnił wynikających stąd obowiązków w ten sposób, że nie zapewnił instruktażu przy pracach szczególnie niebezpiecznych, nie opracował wykazu prac szczególnie niebezpiecznych oraz nie wyznaczył osoby sprawującej bezpośredni nadzór nad pracami szczególnie niebezpiecznymi, pomimo tego, że bezpośrednią i główną przyczyną wypadku było to, że pokrzywdzony sam przywiązał linę asekuracyjną do samochodu dostawczego (1), następnie wydał pracującym z nim kolegom polecenie udania się (samochodem) po materiały (2), a następnie wszedł na dach i przyczepił się do liny asekuracyjnej uprzednio samodzielnie przywiązanej do ww. pojazdu (3), a ponadto pokrzywdzony miał świadomość, że jego zachowanie jest sprzeczne z normami BHP, - przyjęcie, że protokołem nr (...) w przedmiocie ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy ustalono, iż to Ł. G. (1) był odpowiedzialny za wypadek, któremu uległ pokrzywdzony, pomimo, że ww. protokołem wykluczono, by nieprzestrzeganie przez pracodawcę zasad bezpieczeństwa i higieny pracy lub innych przepisów dotyczących ochrony życia lub zdrowia, albowiem wśród przyczyn krytycznego zdarzenia była niewłaściwa budowa stanowiska pracy, niezastosowanie środków ostrożności podczas pracy na wysokości i brak koordynacji pracy poszczególnych osób w zespole montującym panele, - oskarżony zobowiązany był do nadzoru nad przestrzeganiem przepisów BHP przez jego pracowników, pomimo że Ł. G. (1) przeszkolił pracowników, zatrudnił osoby odpowiedzialne za koordynację prac w miejscu ich wykonywania, a ponadto będąc na miejscu nie miał realnych możliwości działania, tj. nie był odpowiedzialny za daną sytuację, albowiem w spółce oskarżonego zatrudnionych jest ponad 70 osób, zaś oskarżony nie miał fizycznej możliwości nadzorowania każdego pracownika; ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadne Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Ad. 1, 2 Jako, że zarzut błędu w ustaleniach faktycznych związany miał być w ocenie skarżącego z uprzednią nieprawidłową oceną zgromadzonych w sprawie dowodów, w tym z brakiem uwzględnienia całokształtu dowodów i rozstrzygnięciem niedających się usunąć wątpliwości na niekorzyść Ł. G. (1) , powyższe zostaną omówione łącznie. Wbrew twierdzeniom obrońcy, nie sposób zgodzić się z zarzutami w kwestii błędów w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku i mających wpływ na jego treść, albowiem sąd I instancji błędu takiego się nie dopuścił. Należy podkreślić, iż zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku nie może sprowadzać się tylko i wyłącznie do samej polemiki z ustaleniami poczynionymi przez Sąd, a wyrażonymi w uzasadnieniu wyroku. Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych powinien dążyć do wykazania konkretnie uchybień w zakresie logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego, których miał dopuścił się Sąd przy ocenie zebranego materiału dowodowego. Sama możliwość przeciwstawienia ustaleniom sądu orzekającego odmiennego poglądu w kwestii ustaleń faktycznych, opartego na innych dowodach od tych, na których oparł się sąd I instancji, a zwłaszcza tylko na wyjaśnieniach oskarżonego skarżącego wyrok, nie może prowadzić do wniosku o popełnieniu przez sąd błędu w ustaleniach faktycznych (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 29.10.2010r., II Aka 162/10). Innymi słowy: sama możliwość przeciwstawienia poczynionym przez Sąd ustaleniom odmiennego punktu widzenia, nie stanowi uzasadnienia stwierdzenia, iż Sąd dopuścił się błędów w ustaleniach faktycznych. Przyjmuje się również, iż błąd w ustaleniach faktycznych nie jest zarzutem samodzielnym. W praktyce każdy taki błąd jest bowiem skutkiem naruszenia przepisów postępowania, lecz nie odwrotnie. Jeśli bowiem Sąd przeprowadzi postępowanie, zachowując wszystkie reguły i zasady rzetelnego procesu, nie ma możliwości postawienia mu skutecznie zarzutu poczynienia wadliwych ustaleń faktycznych. Wskazuje to więc, iż błąd w ustaleniach faktycznych jest zawsze wtórny wobec naruszenia przepisów postępowania i stanowi konsekwencję uchybień w procedowaniu. Sąd Okręgowy zważył, że sąd I instancji nie naruszył w przedmiotowej sprawie w żaden sposób przywołanych przez apelanta przepisów postępowania, toteż poczynione przez niego ustalenia faktyczne – w oparciu o ujawnione i prawidłowo ocenione dowody – polegają na prawdzie i nie mogą być kwestionowane. Wbrew twierdzeniom skarżącego, zgromadzone w sprawie dowody, oceniane w sposób zgodny z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego oraz logicznego myślenia ( art. 7 k.p.k. ), dają bowiem pełne podstawy do jednoznacznego stwierdzenia, że zachowanie oskarżonego wypełniło znamiona zarzuconego mu czynu. Przy czym, wbrew twierdzeniom obrońcy, opinia biegłej sądowej do spraw bezpieczeństwa i higieny pracy M. S. nie była jedynym środkiem dowodowym, w oparciu o który przypisano oskarżonemu winę i sprawstwo przypisanego czynu, a jedynie jednym z wielu ocenionym podług zasad określonych w art. 7 kpk , przy czym dowód ten zawierał wnioski osoby fachowej w dziedzinie prawa pracy co do określenia rodzaju pracy wykonywanej przez pokrzywdzonego w chwili wypadku (praca szczególnie niebezpieczna) oraz wymogów stawianych pracodawcy przez ustawodawcę w sytuacji takiego właśnie rodzaju prac (wymóg zapewnienia instruktażu przy pracach szczególnie niebezpiecznych, opracowania wykazu prac szczególnie niebezpiecznych, wyznaczenie osoby sprawującej bezpośredni nadzór nad pracami szczególnie niebezpiecznymi i inne). Sąd odwoławczy zważył, że biegła dysponując wiedzą fachową przekonująco wskazała, iż w firmie oskarżonego nie zapewniono pracownikom instruktażu przy pracach niebezpiecznych, nie sporządzono wykazu takich prac niebezpiecznych, a przede wszystkim nie wyznaczono osoby sprawującej bezpośredni nadzór nad pracami szczególnie niebezpiecznymi. Ocena natomiast tego, czy konkretne braki w owych wymogach faktycznie wystąpiły, kogo obarczały, a przede wszystkim czy stanowiły wypełnienie znamienia „narażenia pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo” w rozumieniu art. 220 kk , należały już tylko i wyłącznie do sądu meriti. Apelant ocenia ww. opinię jako: błędną, niespójną, nielogiczną, niekompletną oraz wewnętrznie sprzeczną, oraz taką w której w rażący sposób biegła naruszyła zasady logiki i doświadczenia życiowego. Głównym zarzutem stawianym temu dowodowi jest także brak wyjaśnienia, w jaki sposób oraz dlaczego, rzekomo naruszone przepisy oraz normy BHP przez oskarżonego, miały bezpośredni wpływ na zaistnienie przedmiotowego wypadku. W ocenie apelanta biegła ignoruje przy tym przyczynienie się pokrzywdzonego do wypadku, co powoduje, że jej opinia jest ewidentnie niepełna. Także prawdopodobieństwo uniknięcia wypadku przy obecności osoby nadzorującej – a nie pewność, jakie przyjmuje biegła w swojej opinii sprawia, że - zdaniem apelanta - opinia ta nie może stanowić podstawy dokonywania ustaleń faktycznych. Sąd odwoławczy zważył, że zarzuty apelanta pod adresem ww. opinii są chybione. W swojej pisemnej opinii biegła jednoznacznie stwierdziła, że reling dachowy samochodu F. (...) nie spełnia żadnych z wymagań dla punktu kotwiczenia systemów asekuracyjnych. Biegła przywołała stosowny dokument określający wymagania urządzeń umożliwiających zakotwiczenie systemu i wykazała, iż akurat ww. reling żadnego wymagania nie spełniał. Analizując dalej, co było bezpośrednią przyczyną wypadku biegła wskazuje na upadek V. L. z wysokości 5 metrów i wbrew twierdzeniom apelanta, przyjmuje, że skoro to sam pokrzywdzony przymocował linę asekurującą do ww. relingu pojazdu, który ruszył, to „w jakimś stopniu przyczynił się do zdarzenia” (k.260v akt). Nie jest więc wcale tak, że biegła nie zauważa błędu po stronie samego pokrzywdzonego. Jako osoba fachowa w dziedzinie prawa pracy biegła analizuje dalej, dlaczego pokrzywdzony zachował się w taki akurat feralny sposób, a w tym, czy jego zachowanie podczas wykonywania pracy szczególnie niebezpiecznej wynikało z braku przeszkolenia i zapewnienia obecności dodatkowej osoby, czy też nie. To apelant stara się nie dostrzegać, że akurat prace wykonywane feralnego dnia przez V. L. , to prace „szczególnie niebezpieczne” (§ 80, § 81 oraz §105 Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 26 września 1997r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (DZ. U. z 2003r. nr 169 poz. 1650 z późn. zm.), które są obwarowane szeregiem dodatkowym wymogów dla bezpieczeństwa ich wykonania. Oczywiście doświadczenie zawodowe wskazuje, iż zdarzają się takie stany faktyczne, w których jakieś braki szkoleniowe (rzec można braki „papierowe” w szkoleniach pracownika) nie obarczają osoby odpowiedzialnej za jego bezpieczeństwo, bo np. dany pracownik to osoba tak fachowa, obeznana z dana materią, czy przeszkolona w danym zakresie ale np. u innego pracodawcy, że takowe nie mogą pozostawać w związku przyczynowo-skutkowym z wypadkiem przy pracy. Takich jednak ustaleń, mimo oczekiwań apelanta, w przedmiotowej sprawie poczynić nie można. Prace związane z montażem paneli fotowoltaicznych na dachu w odległości ok 5 merów od podłoża, oznaczały obowiązek po stronie osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo pracownika (co do zasady pracodawcy), znacznego zwiększenia środków i działań dla ochrony życia i zdrowia pracownika. Osoba taka winna w pierwszej kolejności opracować wykaz prac szczególnie niebezpiecznych i zapewnić dodatkowe szkolenie tj. instruktaż przy pracach szczególnie niebezpiecznych. Poza tymi dwoma obowiązkami istniał jeszcze jeden, niezwykle istotny, a mianowicie osoba odpowiedzialna winna wyznaczyć osobę sprawującą bezpośredni nadzór nad pracami szczególnie niebezpiecznymi. Obecność takiej właśnie osoby sprawującej bezpośredni nadzór ma diametralne znaczenie dla bezpieczeństwa pracowników, gdy owe szczególnie niebezpieczne prace wykonują oni zespołowo i nie mając ze sobą bezpośredniego wzrokowego kontaktu, a tak właśnie było w niniejszej sprawie. W żadnym także wypadku ww. nadzoru nie może sprawować osoba do tego nieprzeszkolona, a więc osoba bez stosownych umiejętności, ponadto nadzór nad danymi pracami musi być do nich dostosowany, a przy tym fizycznie możliwy do sprawowania. Całościowa analiza wniesionego środka zapobiegawczego wskazuje, że apelant starał się przekonywać dwutorowo: z jednej strony o powierzeniu obowiązków bezpośredniego nadzoru koordynatorowi A. W. (1) , a z drugiej: forsuje tezę, że bezpośredni nadzór sprawował w dniu 29 czerwca 2023r. sam pokrzywdzony (nad sobą i reszta ekipy montującej panele na dachu). Sąd odwoławczy zważył, że ocena zeznań A. W. (1) , a także umowy określającej jego obowiązku względem V. L. montującego dachowe panele, dokonana przez sąd rejonowy przekonuje. A. W. ani nie czuł się osoba sprawującą „bezpośredni nadzór”, ani nie potwierdza tego załącznik Nr 1 do umowy o świadczenie usług w obszarze koordynacji ekip montażowych – określający „zakres zadań wykonawcy” w dziedzinie koordynacji prac ekip montażowych (k.261v). Przede wszystkim jednak ww. świadek nigdy nie był obecny na miejscu montażu paneli, kontaktował się jedynie telefonicznie z licznymi ekipami w terenie, a jego faktyczne zadania koordynatora ograniczały się do głównie przekazywania adresów składowania paneli i niezbędnych środków i narzędzi, miejsc montażu, umawiania poszczególnych osób itp. Nie przekonuje także teza o faktycznym wykonywaniu funkcji osoby sprawującej bezpośredni nadzór nad pracownikami przez samego V. L. . Pomijając już to, że osoba taka winna przejść odpowiednie szkolenia, to nawet doświadczenie pokrzywdzonego w montażach paneli fotowoltaicznych nie zmienia takiej oceny. Sąd odwoławczy zważył, że sam pokrzywdzony wykluczył, by był osobą „sprawującą bezpośredni nadzór nad pracami szczególnie niebezpiecznymi”, a depozycje i oświadczenia pozostałych członków zespołu nie pozwalały na odmienne ustalenie. M. T. zeznając w dniu 29 czerwca 2023r. podał, że w ich ekipie to pokrzywdzony był „brygadzistą”, bo - kontaktował się z koordynatorem i ustalał co mają robić oraz przekazywał koordynatorowi postępy prac, a także „on nam wyznaczał zadania i dzielił między nas obowiązki” (k.21), a także, że z jego wiedzy wynika, iż pokrzywdzony był wyznaczony na brygadzistę przez wyższych przełożonych, bo „najlepiej znał język polski” i „miał największe doświadczenie”. Y. C. zeznał natomiast, że podział zadań na miejscu pracy wynikał z kompetencji”, a V. L. był „nieformalnym” brygadzistą: „ on po prostu z uwagi na dobrą znajomość języka polskiego kontaktuje się z przełożonymi formy we wszystkich sprawach związanych z prace naszej brygady, on odpowiada za całość wykonanej przez nas pracy ” (k.32). Podobnie ocenił świadek przed sądem dodając: „ On nie był naszym kierownikiem ” (k.401v). Także A. W. (1) ocenę pokrzywdzonego jako „głównego montażystę”, czy „brygadzistę”, wiązał jedynie z tym, że to z nim głównie się łączył się jako koordynator (i przekazywał mu informacje oraz uwagi). Ani zapisy w dokumentacji, ani żadne źródło osobowe nie potwierdza, by to pokrzywdzony sprawował bezpośredni nadzór nad pracami szczególnie niebezpiecznymi, w szczególności by był świadomy takiego obowiązku, by był ku temu przeszkolony, a wreszcie, by faktycznie koordynował każdą z prac wykonywanych przez trzyosobowy zespół monterów nie mający ze sobą stałego kontaktu wzrokowego. Słusznie zatem wywiódł sąd meriti, że nazywanie pokrzywdzonego brygadzistą, czy głównym montażystą wynikało jedynie stąd, iż to z nim kontaktował się koordynator wszystkich ekip montażowych, a to z kolei wynikało głównie z najlepszej znajomości języka polskiego wśród zespołu składającego się jedynie z obcokrajowców. Apelant uwypukla właśnie to, że przecież to sam pokrzywdzony przekazał feralnego dnia kolegom gdzie i po co mają jechać i to on nadzorował całą ekipę. Tymczasem sąd odwoławczy zważył, że akurat przekazywanie takich informacji wcale nie wynikało z pełnienia obowiązków osoby nadzorującej, lecz z najlepszej znajomości języka polskiego i przekazywaniu informacji od koordynatora (stąd także możliwe było przekazanie kolegom informacji, że trzeba pojechać po brakujące dla montażu materiały do określonego miejsca, bo wcześniej V. L. takie właśnie informacje przekazał koordynator). Słusznie nie przekonały sądu rejonowego argumenty związane z wyjątkowo dużym, wieloletnim doświadczeniem zawodowym po stronie pokrzywdzonego w montażu paneli fotowoltaicznych (dla przyjęcia jego faktycznej funkcji osoby sprawującej nadzór feralnego dnia). Oskarżony łączył owe doświadczenie z innymi pracami tego typu, w szczególności wykonywanymi dla firmy (...) w bliskiej odległości czasowej od dnia wypadku (o pracach na rzecz tego podmiotu zeznawał także świadek K. K. ). Ww. podnosił, że panele były dla D. montowane na dużych wysokościach, a przy tym fachowe osoby (z ramienia (...) ) przeprowadzały wszelakie dodatkowe szkolenia pracowników. Tymczasem sąd odwoławczy zważył, że akurat pokrzywdzony nie brał udziału w pracach prowadzonych dla firmy (...) . Nie jest to także informacja przekazana przez samego pokrzywdzonego, lecz przez innego pracownika firmy (...) S.A. , a przy tym kierownika do spraw inwestycji M. G. (k.416). Sam pokrzywdzony informował, że przed wypadkiem przez okres kilku miesięcy przebywał na granicą, a owa przerwę w zatrudnieniu potwierdzają dokumenty związane z zatrudnieniem V. L. . Nowe zatrudnienie ww. nastąpiło bowiem dopiero z dniem 12.06.2023r. (ustalenie sądu rejonowego k. 1. uzasadnienia), a więc zaledwie 17 dni przed wypadkiem, gdzie wcześniej w zatrudnieniu pokrzywdzonego w (...) S.A. następowała kilkumiesięczna przerwa (świadectwo pracy k.148), a gdzie wcześniejsza umowa o pracę w formie E. E. obejmowała okres od 04.10.22r. do 28.02.2023r. Sąd odwoławczy zważył także, że wysoce prawdopodobnym jest iż czynności montażu paneli fotowoltaicznych na wysokościach pokrzywdzony wykonywał także w przeszłości (bo zwykle montuje się je na dachach), ale jak się okazuje – w (...) S.A. bez bezpośredniego nadzoru osoby nad pracami szczególnie niebezpiecznymi, a więc kogoś, kto dysponuje odpowiednią wiedzą i umiejętnościami dla prawidłowego ich wykonywania, pracami wymagającymi współdziałania zespołu osób, a przede wszystkim osoby, która wie, że ma obowiązek pełnienia takiego nadzoru. Opinia uzupełniająca biegłej M. S. wskazuje, jakiego rodzaju szkolenia V. L. winien przeprowadzić pracodawca i co obejmują szkolenia wstępne, okresowe, a nade wszystko instruktaż stanowiskowy. Biegła przeanalizowała dokumentację prowadzoną przez pracodawcę, potwierdzającą zakres nałożonych na pracowników (w tym pokrzywdzonego) obowiązków, a także rodzaj i terminy odbycia przewidzianych prawem szkoleń. Po ich analizie wskazała, dysponując odpowiednią wiedzą i zawodowym doświadczeniem, jakie uchybienia i naruszenia obowiązujących przepisów prawa pracy dotyczą pracy wykonywanej w dniu 29 czerwca 2023r. przez pokrzywdzonego, w tym wskazała, z punktu widzenia prawa pracy, kogo obciążały stwierdzone uchybienia. Oczywiście prawdą jest, że biegła ocenia, iż obecność na miejscu zdarzenia, w dniu 29 czerwca 2023r., osoby pełniącej bezpośredni nadzór nad wykonywanymi pracami dawała jedynie prawdopodobieństwo niezaistnienia wypadku (sama przyjmuje: „możliwe”, że wówczas do wypadku by nie doszło), ale też wbrew wnioskom apelanta, nie oznacza to, iż tak wywiedziony wniosek wyklucza opinie z grona dowodów będących podstawa dokonywanych ustaleń faktycznych. Sąd odwoławczy zważył, że ustalenie przez ww. biegłą, iż przedmiotowy wypadek mógłby wystąpić nawet w warunkach przez nią postulowanych jako właściwych (a więc nawet po przeprowadzeniu instruktażu przy pracach niebezpiecznych, wykazu takich prac, a przede wszystkim po wyznaczeniu osoby nadzorującej bezpośrednio), wcale nie ekskulpuje oskarżonego. Zebrany i prawidłowo oceniony materiał dowodowy prowadził do wniosków wyciągniętych przez sąd meriti, a przy tym są one odmienne, od tych, jakich oczekuje tego apelant, ale zasadne w świetle norm prawa karnego. Oceny dokonanej przez sąd meriti nie są w stanie skutecznie obalić, czy zmienić argumenty podnoszone przez apelanta, które skupiają się na niewłaściwym postępowaniu samego pokrzywdzonego, z pominięciem tego, z czego ów błąd pracownika wynikał, a przede wszystkim tego, czy dopełnienie obowiązku należytego przeszkolenia pracownika w istotny sposób zmniejszyłoby stopień grożącego mu niebezpieczeństwa związanego z niewłaściwym montażu paneli (i to nawet wówczas, jeśli do powstania takiego stanu zagrożenia przyczynił się także sam pracownik). Nie sposób zgodzić się z obrońcą, iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstawy do dokonania przez sąd ustaleń potwierdzających wypełnienie przez Ł. G. (1) norm przepisów art. 220 §1 kk w zw. z art. 156 §1 pkt 2 kk w zb. z art. 156 §2 kk . Sąd meriti rozpoznając sprawę w sposób prawidłowy i wyczerpujący rozważył bowiem wszelkie okoliczności i dowody ujawnione w toku rozprawy głównej, przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego ( art. 4 kpk ), dokonując następnie na ich podstawie prawidłowych ustaleń faktycznych, a ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd I instancji nie wykazuje błędów natury logicznej, nie była stronnicza, jak również nie wykraczała poza ramy swobodnej oceny dowodów, chronionej przepisem art. 7 kpk . Jeżeli także dowody oceniono z zachowaniem reguły ich swobodnej oceny, to nie może być mowy o zastosowaniu art. 5 § 2 kpk . W postępowaniu karnym rzeczą naturalną jest występowanie dowodów wskazujących na sprzeczne wersje, lecz to właśnie obowiązkiem sądu jest dokonanie rzetelnej oceny materiału dowodowego i wyeliminowanie mogących się prima facie pojawić wątpliwości. Dopiero, jeśli nie można ich rozwiać, zastosowanie znajdzie art. 5 § 2 kpk (tak przykładowo wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 2025 r. I KK 433/24 opubl. Legalis). Oskarżony nie może zasłaniać się domniemaniem, że pracownik powinien sam wiedzieć, że nie wolno mu było przypiąć się liną asekuracyjną do relingu samochodu. Nie przekonuje także apelant, gdy podnosi, że skoro nawet sporządzenie wykazu prac niebezpiecznych, instruktażu ich wykonywania i osoby sprawującej bezpośredni nadzór nad takimi pracami, mogłoby nie ustrzec V. L. przed przedmiotowym wypadkiem, to w sprawie winien zapaść wyrok uniewinniający (brak związku przyczynowo-skutkowego, brak znamion czynu z art. 220 kk ). O znaczeniu przeprowadzenia określonych szkoleń zgodnych z wymogami prawa pracy wypowiadał się wielokrotnie Sąd Najwyższy. Przywołać w tym miejscu należy pogląd wyrażony przez niego w uzasadnieniu wyroku z dnia 19 listopada 1997 r. (sygn. III KKN 267 / 96, publ. Legalis), iż „ stwierdzenie posiadania przez podległych pracowników określonych umiejętności i kwalifikacji, należy w oczywisty sposób do przełożonego, a więc organizatora pracy, i stanowi w ogóle podstawową czynność, która musi poprzedzać rozdział stanowisk pracy, jeżeli mają być spełnione wymogi warunkujące bezpieczeństwo pracy. W tak doniosłej kwestii skazany nie miał zatem "prawa przypuszczania", a zatem domniemywania kwalifikacji pracowników (a więc pokrzywdzonego), bo zobowiązany był do całkowitej pewności i wiedzy w tym zakresie. Świadome zlekceważenie obowiązku sprawdzenia rzeczywistych kwalifikacji pracowników, jest oczywistym i umyślnym naruszeniem obowiązków przełożonego ”. Zbliżony pogląd przedstawił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 12 grudnia 2019 r. ( sygn. III KK 1 / 19, publ. Legalis) podnosząc, iż występek z art. 220 kk ma postać przestępstwa z zaniechania i polega na niedopełnieniu obowiązku z zakresu bhp, prowadzącego do wywołania bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia pracownika, przy czym niedopełnienie obowiązków z tego zakresu polegać może nie tylko na zaniedbaniach natury organizacyjnej, wadliwym nadzorze , ograniczeniu środków finansowych niezbędnych dla zapewnienia właściwych warunków wykonywania pracy, ale także na dopuszczeniu do wykonywania pracy osób nieposiadających odpowiednich kwalifikacji min. wskutek zaniedbania zapewnienia pracownikowi obowiązkowego szkolenia z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy adekwatnego do stanowiska na które został skierowany. Związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy tego rodzaju zaniedbaniem, a bezpośrednim narażeniem pracownika na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu zaistnieje, jeśli dopełnienie obowiązku należytego przeszkolenia pracownika w istotny sposób zmniejszyłoby stopień tego niebezpieczeństwa i to nawet wówczas, jeśli do powstania takiego stanu zagrożenia przyczynił się także sam pracownik . Zdaniem sądu odwoławczego zapewnienie V. L. instruktażu przy pracach szczególnie niebezpiecznych, opracowanie wykazu prac szczególnie niebezpiecznych w (...) S.A. oraz wyznaczenie osoby sprawującej bezpośredni nadzór nad pracami szczególnie niebezpiecznymi, w istotny sposób zmniejszyłoby stopień niebezpieczeństwa, a więc bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia pracownika wytworzony na skutek braku zapewnienia łącznie wykazu, instruktażu i osoby nadzorującej. Pokrzywdzony, bez powyższych, mógł nie dawać sobie sprawy z tego, jak istotne jest miejsce zakotwiczenia jego liny asekuracyjnej w sytuacji, gdy będąc na wysokości kilku metrów, na dachu i po drugiej jego stronie (aniżeli reszta ekipy), w sytuacji gdy ma ona dostęp do owego miejsca zakotwiczenia; jak ważne jest w tej sytuacji faktycznej, by jakaś osoba świadomie nadzorowała to, co w danym czasie robi trzyosobowa grupa monterów. Sąd odwoławczy zauważa także, że za nieuprawnione Sąd Najwyższy uznawał rozumowanie oparte na domniemaniu, iż nawet przeprowadzenie szkolenia i instruktażu nie dawałyby gwarancji eliminacji późniejszych rażąco nieodpowiedzianych zachowań pracownika, podnosząc, że jeśli:„ (…) celem szkolenia jest nabycie przez pracownika wiedzy i umiejętności obsługi urządzenia, w tym reguł bezpiecznego jego obsługiwania, to nie sposób przyjąć, że skoro wypadek nastąpił z nieostrożności takiego nieprzeszkolonego pracownika, to nastąpiłby on niezależnie od tego, czy szkolenia mu udzielono, czy też nie. (…) dopiero wobec stwierdzenia, że osoba prawidłowo przeszkolona, a zatem znająca niebezpieczeństwo i zasady jego unikania, wbrew nabytej wiedzy swym zachowaniem doprowadza do wypadku, to na niej i jej lekkomyślności spoczywa wyłączna odpowiedzialność za ten wypadek i jego skutki ” (orzeczenie przywołane powyżej). Na gruncie przedmiotowej sprawy wnosić należy, iż brak odpowiedniej wiedzy, jaką pokrzywdzony mógłby zdobyć poprzez odbycie pełnego, zgodnego z przepisami szkolenia, po zapoznaniu się z wykazem prac szczególnie niebezpiecznych w swoim zakładzie pracy, skutkował brakiem pełnej świadomości dotyczącej występowania wysokiego ryzyka łączącego się z takim, a nie innym sposobem przystąpienia do montażu paneli. Brak wyznaczenia osoby pełniącej bezpośredni nadzór nad pracami szczególnie niebezpiecznymi sprawiał natomiast, że każdy z członków ekipy montażowej mógł nieświadomie nawet doprowadzić do powstania/zwiększenia stanu zagrożenia dla życia i zdrowa kolegi. Oczywiście nie można na gruncie niniejszej sprawy twierdzić, że V. L. w ogóle nie był przygotowywany do powierzenia funkcji montażysty paneli fotowoltaicznych, tym niemniej akurat w zakresie pracy kilkuosobowej załogi przy pracach niebezpiecznych, niezbędna wiedza nie została mu przekazana, a koordynacja takich prac na miejscu zapewniona. Wskutek braków wymienionych w opisie przypisanego czynu oskarżony doprowadził do tego, że do szczególnie niebezpiecznych prac pracownicy przystąpili źle przygotowani. W firmie, której był prezesem, pomimo istniejącego podziału ról, to na nim spoczywał obowiązek zapewnienia przedmiotowych: wykazu, instruktażu, a przede wszystkim wyznaczenia osoby sprawującej bezpośredni nadzór. Nie może także bronić się wielkością zakładu pracy, czy ww. ”podziałem ról”, bo akurat tej sfery odpowiedzialności nikomu nie przekazał, czego miał świadomość. Już tylko na zakończenie podnieść należy, że prawidłowe jest także ustalenie faktyczne co do tego, jakie przyczyny przedmiotowego wypadku wynikają z Protokołu Nr (...) (k.215-218). Dowód ten został oceniony prawidłowo, przez pryzmat przesłanek wymienionych w art. 7 kpk . Faktycznie w rubryce o przyczynach wypadku wpisano tu, iż są to: niewłaściwa budowa stanowiska pracy (1), niezachowanie środków ostrożności podczas pracy na wysokości (2) oraz brak koordynacji pracy poszczególnych osób w zespole montującym (3). Protokół ten w żaden jednak sposób nie analizuje z czego wynikają zacytowane wnioski 1, 2 i 3; a dokładnie nie próbuje choćby analizować czy pozostają one w związku przyczynowo-skutkowym, ze stwierdzonym na pierwszej stronie np. brakiem szkolenia wstępnego BHP wraz z instruktażem stanowiskowym po ponownym zatrudnieniu pokrzywdzonego w dniu 12.06.2023r., ani dlaczego (jeśli nadzór był prawidłowy) we wnioskach końcowych zalecono, by w każdej brygadzie montażowej wyznaczyć osobę koordynującą prace (?). Dziwi także, jako sprzeczne z treścią Normy PN-EN-795 (przywołana na k.259 akt), zalecenie zawarte w punkcie 3 tego Protokołu, Nr (...) w którym w sytuacji braku pewnych punktów mocowania lin na dachu budynku, stanowisko budować w oparciu o np. „ zaczepy holownicze w przedniej części pojazdu, widoczne dla kierowcy” – bo akurat zaczepienie liny asekuracyjnej o hak holowniczy, w zależności od kierunku ruchu pojazdu (do przodu, do tyłu) - co do zasady - wydaje się nawet mniej widoczne dla kierowcy, aniżeli zaczepienie jej o reling. Odpowiedzialność karna za tego rodzaju narażenie życia i zdrowia pracownika, o jakim mowa w art. 220 kk , wymaga sprowadzenia stanu bezpośredniości tego zagrożenia a więc musi wiązać się z takim zarzucalnym niedopełnieniem obowiązków osoby odpowiedzialnej za bezpieczne wykonywanie prac przez podległych jej pracowników, w następstwie których wytwarza się układ, przy którym w każdej chwili, bez zaistnienia (wystąpienia) jakichkolwiek dodatkowych czynników, wystąpić mogą skutki w postaci utraty życia albo uszczerbku na zdrowiu co najmniej jednego z nich. Dlatego też Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 6 maja 2015 r. ( IV KK 33/15, opubl. Legalis) zasadnie wskazywał, że sprowadzenie stanu narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo w rozumieniu art. 220 kk należy wiązać z takimi jedynie przypadkami, gdy w wyniku działania sprawcy ( lub – gdy ciąży na nim szczególny obowiązek zapobieżenia narażeniu danych dóbr prawnych na niebezpieczeństwo – poprzez jego zaniechanie), powstanie sytuacja charakteryzująca się wystąpieniem w nieuchronny sposób, bez jej dalszego zdynamizowania, takiej skali zagrożenia dla życia lub zdrowia człowieka, że już istnieje „ konkretne ” zagrożenie dla tych dóbr prawnych, w postaci możliwości ich naruszenia, bez konieczności zaistnienia dalszych, dodatkowych czynników. Innymi słowy niebezpieczeństwo ma charakter bezpośredni, gdy pomiędzy zagrożeniem, a możliwym do wystąpienia skutkiem, nie ma już żadnych ogniw pośrednich, a brak jakichkolwiek działań zmierzających do uchylenia tego niebezpieczeństwa prowadzić będzie nieuchronnie do przekształcenia się istniejącego zagrożenia w faktyczny uszczerbek. Chodzi o taką bliską odległość czasową zaistnienia przewidywanego uszczerbku, który może nastąpić w każdym momencie, w danej chwili lub w najbliższej przyszłości oraz o szacowane wysokie prawdopodobieństwo jego nastąpienia ( por. komentarz do art. 220 kk w: M. Królikowski, R. Zawłocki (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz do artykułów 117–221. Tom I. Wyd. 5, Warszawa 2023, publ. Legalis i przywoływane tam poglądy innych autorów z doktryny prawa karnego ). Uwzględniając powyższe nie można zgodzić się ze skarżącym, iż to sam pokrzywdzony przypinając się do relingu pojazdu wytworzył ww. rozumiane bezpośrednie zagrożenie dla swojego życia i zdrowia. Takowe zmaterializowało się już z chwilą, gdy bez należytego przeszkolenia i nadzoru, a więc także własnej świadomości, co do konsekwencji nieprawidłowego wykonywania prac szczególnie niebezpiecznych, w znaczeniu: bez właściwego poziomu świadomości grożących tu niebezpieczeństw i bez zapewnienia nadzoru nad wykonywanymi czynnościami, ekipa monterów przystąpiła do prac na wysokościach. Zastosowana w sprawie represja karna wobec sprawcy nie nosi znamion niewspółmierności w rozumieniu art. 438 pkt 4 kpk , także przy uwzględnieniu przyczynienia się pokrzywdzonego (np. brak kasku). Wniosek - o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od przypisanego mu czynu; ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. - żaden z zarzutów podniesionych powyżej nie okazał się zasadny, brak podstaw do uchylenia, czy zmiany wyroku; 4. OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU 4.1. Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności 5. ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO 0.15.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji 0.15.1.1. Przedmiot utrzymania w mocy - ustalenia co do winy, sprawstwa; Zwięźle o powodach utrzymania w mocy - apelacja obrońcy w zakresie winy i sprawstwa oskarżonego nie zasługuje na uwzględnienie; 0.15.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji 0.0.15.2.1. Przedmiot i zakres zmiany Zwięźle o powodach zmiany 0.15.3. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji 0.15.3.1. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia 5.3.1.1.1. ☐ art. 439 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia 5.3.1.2.1. ☐ art. 437 § 2 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia 5.3.1.3.1. Konieczność umorzenia postępowania ☐ art. 437 § 2 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia 5.3.1.4.1. ☐ art. 454 § 1 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia 0.15.3.2. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania 0.15.4. Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności 6. Koszty Procesu Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności 2, 3 Apelacja wywiedziona na korzyść oskarżonego okazała się niezasadna. Skoro tak, to zgodnie z treścią art. 636 § 1 kpk koszty procesu za postępowanie odwoławcze ponosi Ł. G. . Wysokość wynagrodzenia należnego oskarżycielowi posiłkowemu za udział w postępowaniu odwoławczym jego pełnomocnika z wyboru oceniono na poziomie minimalnym (pełnomocnik wnosił odpowiedź na apelację, był obecny na rozprawie apelacyjnej). Na wydatki w sprawie złożyła się suma 20 zł. ryczałtu za doręczanie pism. O opłacie za skazanie orzeczono w oparciu o art. 2 ust. 1 pkt 3 i art. 3 . ust. 2 ustawy o opłatach w sprawach karnych z dnia 23 czerwca 1973r. (t.j. DZ. U. z 1983 roku, poz. 223 z późn. zm.). 7. PODPIS 0.11.3. Granice zaskarżenia Kolejny numer załącznika 1 Podmiot wnoszący apelację obrońca Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja wyrok Sądu Rejonowego w Opocznie z dnia 15.04.2025r. w sprawie II K 22/24 0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☒ na korzyść ☐ na niekorzyść ☒ w całości ☐ w części ☐ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 0.11.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☐ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k. , chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☒ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☐ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 0.11.4. Wnioski ☐ uchylenie ☒ zmiana
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI