VI Ka 405/18

Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w WarszawieWarszawa2018-09-14
SAOSKarnewypadki drogoweWysokaokręgowy
wypadek drogowyzadośćuczynieniekara ograniczenia wolnościodpowiedzialność karnakodeks karnykodeks postępowania karnegouszczerbek na zdrowiunieumyślne spowodowanie wypadku

Podsumowanie

Sąd Okręgowy podwyższył zadośćuczynienie dla spadkobierczyni ofiary wypadku do 30 000 zł i nieznacznie zmienił karę ograniczenia wolności dla oskarżonego, utrzymując wyrok w pozostałej części.

Sąd Okręgowy rozpoznał sprawę z apelacji obrońcy oskarżonego i pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej. Apelacja obrońcy dotycząca winy oskarżonego została uznana za bezzasadną. Natomiast apelacja pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej w zakresie zadośćuczynienia została uwzględniona, podwyższając kwotę z 5 000 zł do 30 000 zł ze względu na ciężkość obrażeń i stan pokrzywdzonej. Sąd odwoławczy z urzędu zmienił również karę ograniczenia wolności z roku na 12 miesięcy, uznając to za korzystniejsze dla oskarżonego.

Sąd Okręgowy w Warszawie rozpoznał apelacje w sprawie VI Ka 405/18 dotyczącej przestępstwa z art. 177 § 2 k.k. Apelacja obrońcy oskarżonego, zarzucająca błąd w ustaleniach faktycznych i naruszenie prawa procesowego (art. 7 kpk), została uznana za bezzasadną. Sąd Okręgowy potwierdził prawidłowość postępowania dowodowego i oceny zebranego materiału przez sąd I instancji, wskazując na nieprawidłowe zachowanie oskarżonego (przekroczenie prędkości, brak ostrożności) jako przyczynę wypadku. Ustalenia faktyczne, w tym ocena zeznań świadków i opinii biegłego, zostały uznane za logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego. Zasadna okazała się apelacja pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej dotycząca wysokości zadośćuczynienia. Sąd Okręgowy uznał, że kwota 5 000 zł orzeczona przez sąd I instancji nie spełnia funkcji kompensacyjnej, biorąc pod uwagę ciężkość obrażeń pokrzywdzonej A. J., która stała się osobą niepełnosprawną, leżącą i wymagającą całodobowej opieki. Na tej podstawie zadośćuczynienie zostało podwyższone do 30 000 zł na rzecz spadkobierczyni zmarłej pokrzywdzonej, M. C. Dodatkowo, sąd odwoławczy z urzędu zmienił karę ograniczenia wolności orzeczoną wobec oskarżonego z jednego roku na 12 miesięcy, uznając to rozwiązanie za korzystniejsze dla sprawcy w świetle przepisów kkw dotyczących obliczania kar.

Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.

Sprawdź

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, sąd odwoławczy może podwyższyć zadośćuczynienie, jeśli stwierdzi uchybienia w zakresie jego wysokości, nawet jeśli apelacja formalnie dotyczyła środka karnego, a uzasadnienie opierało się na przepisach prawa cywilnego i ustaleniach faktycznych.

Uzasadnienie

Sąd odwoławczy uznał, że granice rozpoznania sprawy wyznaczone są przez zarzuty apelacyjne, a zakres orzekania przez stwierdzone uchybienia. W tym przypadku, mimo formalnego zarzutu dotyczącego środka karnego, uzasadnienie apelacji pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej opierało się na kwestionowaniu wysokości zadośćuczynienia w świetle prawa cywilnego i ustaleń faktycznych, co pozwoliło na orzeczenie na niekorzyść oskarżonego.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

zmiana wyroku w części

Strona wygrywająca

oskarżycielka posiłkowa (spadkobierczyni)

Strony

NazwaTypRola
M. F.osoba_fizycznaoskarżony
A. J.osoba_fizycznapokrzywdzona
M. C.osoba_fizycznaspadkobierczyni zmarłej A. J., wstąpiła w prawa oskarżycielki posiłkowej
Aneta Ostromeckainneprokurator

Przepisy (11)

Główne

k.k. art. 177 § 2

Kodeks karny

k.k. art. 46 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 34 § 1

Kodeks karny

Pomocnicze

k.p.k. art. 438 § 3

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

k.k.w. art. 12 § c

Kodeks karny wykonawczy

k.p.k. art. 434 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 627

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 635

Kodeks postępowania karnego

u.o.p.k. art. 2 § 1

Ustawa o opłatach w sprawach karnych

u.o.p.k. art. 2 § 2

Ustawa o opłatach w sprawach karnych

Argumenty

Skuteczne argumenty

Zarzut rażącej niewspółmierności zadośćuczynienia orzeczonego na podstawie art. 46 § 1 k.k. w związku z prawem cywilnym i ustaleniami faktycznymi. Konieczność stosowania przepisu korzystniejszego dla sprawcy przy wymiarze kary ograniczenia wolności.

Odrzucone argumenty

Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych i naruszenia prawa procesowego (art. 7 kpk) dotyczący winy oskarżonego.

Godne uwagi sformułowania

Sąd I instancji przeprowadził w niniejszej sprawie prawidłowe postępowanie dowodowe dążąc do wyjaśnienia wszystkich istotnych dla rozstrzygnięcia okoliczności sprawy, a zebrane dowody poddał wszechstronnej analizie nie wykraczającej poza ramy art. 7 kpk i na tej podstawie wyprowadził zasadne wnioski w przedmiocie winy oskarżonego w zakresie zarzucanego mu czynu. W ocenie sądu okręgowego w realiach niniejszej sprawy, biorąc pod uwagę doznaną przez A. J. krzywdę, zadośćuczynienie w wysokości pięciu tysięcy złotych nie spełnia swojej funkcji kompensacyjnej. Przy oznaczaniu zakresu wyrządzonej krzywdy należy uwzględnić rodzaj naruszonego dobra, zakres (natężenie i czas trwania) naruszenia, trwałość skutków naruszenia i stopień ich uciążliwości, a także stopień winy sprawcy i jego zachowanie po dokonaniu naruszenia. Zdaniem sądu odwoławczego przy tego rodzaju wątpliwościach związanych z wymiarem kary należy brać pod uwagę wersję korzystniejszą dla sprawcy.

Skład orzekający

Agnieszka Wojciechowska-Langda

przewodniczący-sprawozdawca

Anita Jarząbek-Bocian

sędzia

Sebastian Mazurkiewicz

sędzia

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących zadośćuczynienia za krzywdę w sprawach karnych (art. 46 § 1 k.k.) oraz zasad wymiaru kary ograniczenia wolności (art. 34 § 1 k.k. w zw. z art. 12 c k.k.w.)."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy konkretnego stanu faktycznego, jednak zasady interpretacji przepisów mają szersze zastosowanie.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa pokazuje, jak sąd odwoławczy może znacząco podwyższyć zadośćuczynienie dla ofiary wypadku, podkreślając wagę oceny krzywdy. Dodatkowo, kwestia interpretacji wymiaru kary ograniczenia wolności jest istotna dla praktyków.

Sąd podwyższył zadośćuczynienie dla ofiary wypadku do 30 000 zł – kluczowa interpretacja prawa karnego.

Dane finansowe

zadośćuczynienie: 30 000 PLN

Agent AI dla prawników

Masz pytanie dotyczące tej sprawy?

Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.

Wyszukiwanie w 1,4 mln orzeczeń SN, NSA i sądów powszechnych
Dogłębna analiza z powołaniem na źródła
Zadawaj pytania uzupełniające — jak rozmowa z ekspertem

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Warszawa, dnia 14 września 2018 r. Sygn. akt VI Ka 405/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie VI Wydział Karny Odwoławczy w składzie : Przewodniczący: SO Agnieszka Wojciechowska-Langda (spr.) Sędziowie: SO Anita Jarząbek - Bocian SO Sebastian Mazurkiewicz protokolant: protokolant sądowy stażysta Paulina Sobota przy udziale prokuratora Anety Ostromeckiej po rozpoznaniu dnia 14 września 2018 r. sprawy M. F. , syna M. i D. , ur. (...) w L. oskarżonego o przestępstwo z art. 177 § 2 k.k. na skutek apelacji wniesionych przez pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej i obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ w Warszawie z dnia 11 października 2017 r. sygn. akt III K 272/17 I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że: - orzeczone w pkt 2 zadośćuczynienie podwyższa do kwoty 30.000 zł (trzydziestu tysięcy złotych) i zasądza je od oskarżonego na rzecz spadkobierczyni zmarłej A. J. - M. C. , która wstąpiła w prawa oskarżycielki posiłkowej w miejsce pokrzywdzonej; - w pkt 1 w miejsce słów: „1 (jednego roku)”, wpisuje słowa: „12 (dwanaście) miesięcy”; II. w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy; III. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 180 zł tytułem opłaty za drugą instancję oraz pozostałe koszty sądowe w postępowaniu odwoławczym. SSO Anita Jarząbek-Bocian SSO Agnieszka Wojciechowska-Langda SSO Sebastian Mazurkiewicz Sygn. akt VI Ka 405/18 UZASADNIENIE Sąd Okręgowy zważył co następuje: Apelacja obrońcy oparta na zarzucie błędu w ustaleniach faktycznych ( art. 438 pkt 3 kpk ), który w rzeczywistości stanowił zarzut naruszenia prawa procesowego, a to art. 7 kpk skutkującego błędem w ustaleniach faktycznych - okazała się bezzasadna i tym samym nie zasługiwała na uwzględnienie. Na uwzględnienie zasługiwała natomiast apelacja pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej wniesiona w części dotyczącej wysokości zadośćuczynienia orzeczonego na podstawie art. 46 § 1 kk . Sąd I instancji przeprowadził w niniejszej sprawie prawidłowe postępowanie dowodowe dążąc do wyjaśnienia wszystkich istotnych dla rozstrzygnięcia okoliczności sprawy, a zebrane dowody poddał wszechstronnej analizie nie wykraczającej poza ramy art. 7 kpk i na tej podstawie wyprowadził zasadne wnioski w przedmiocie winy oskarżonego w zakresie zarzucanego mu czynu. Ustalenia faktyczne poczynione przez sąd rejonowy w niniejszej sprawie znajdują pełne oparcie w ujawnionym w toku przewodu sądowego materiale dowodowym. Jednocześnie lektura pisemnych motywów zaskarżonego wyroku wskazuje, że sąd meriti dokonał całościowej i logicznej oceny zebranych dowodów. Szczegółowe i wyczerpujące uzasadnienie pozwala na prześledzenie toku rozumowania sądu I instancji, szczególnie w kwestii ocen związanych z wiarygodnością zgromadzonego materiału dowodowego. Kontrola zaprezentowanego toku rozumowania prowadzi do wniosku, że sąd rejonowy przeprowadził logiczny wywód uzasadniający przypisanie oskarżonemu winy w zakresie zarzucanego mu czynu. Apelacja obrońcy nie zawiera argumentów, które mogłyby skutecznie podważyć dokonaną przez sąd rejonowy ocenę zebranego materiału dowodowego. Przede wszystkim w sposób logiczny sąd ten wykazał, dlaczego wersja zdarzenia podana przez oskarżonego nie jest wiarygodna. Podzielając argumentację zaprezentowaną w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku należy zwrócić uwagę, że z opinii biegłego jednoznacznie wynika, iż przyczyn zaistniałego wypadku należy upatrywać w nieprawidłowym zachowaniu oskarżonego M. F. , który przekroczył dozwoloną prędkość i nie zachował wymaganej szczególnej ostrożności w trakcie zbliżania się do przejścia dla pieszych. Nadto, wbrew twierdzeniom zawartym w apelacji, ustalając stan faktyczny w sprawie Sąd wziął pod uwagę wpływ błędu metodologicznego związanego z próbą dotyczącą hamowania (k.64,135) na wnioski tej opinii. W kontekście powyższego, wskazać należy, że sporządzając opinię biegły, z uwagi na ten błąd, przyjął czas reakcji średni statystyczny dla sprawnego kierowcy 0,8 sekundy (k.136). Chybiony okazał się również argument obrońcy, że sąd rejonowy nie dopuścił do ustaleń faktycznych możliwości, że samochód oskarżonego poruszał się z przepisową prędkością, a pokrzywdzona spiesząc się na autobus komunikacji publicznej, wtargnęła na pasy, przyspieszając kroku na tyle, że znalazła się znacznie szybciej przed nadjeżdżającym samochodem oskarżonego. Z opinii biegłego wynika bowiem, że nawet gdyby ewentualnie przyjąć, iż pokrzywdzona poruszała się „szybkim” lub „normalnym krokiem”, to doprowadziłoby to do zmiany relacji czasowej pomiędzy jej ruchem i samochodu jeszcze bardziej na niekorzyść oskarżonego (k.66). W kontekście powyższego wskazać też trzeba, że w ocenie sądu okręgowego ocena zeznań świadka Ł. K. została dokonana przez sąd I instancji zgodnie z regułami art. 7 kpk . Nie można bowiem zaprzeczyć, że świadek ten - jak sam przyznał - mało widział, bo większość czasu spędził patrząc się w telefon, nie obserwował drogi oraz, że podana przez niego wersja, iż oskarżony poruszał się z prędkością 40 km/h (k.134) pozostaje w sprzeczności nie tylko z wyliczeniami biegłego, ale także z wersją świadka M. D. (k.133), która jako kierowca panowała nad prędkością samochodu i lepiej niż jej pasażer Ł. K. wiedziała, z jaką prędkością się porusza. Z tych wszystkich względów sąd okręgowy nie znalazł podstaw do kwestionowania oceny dowodów, a przez to też samych ustaleń faktycznych sądu I instancji. W ich świetle wina oskarżonego i kwalifikacja prawne przypisanego mu czynu nie budzą żadnych wątpliwości, a orzeczonej kary w żadnym razie nie można uznać za zbyt surową. Natomiast sąd odwoławczy z urzędu uznał, że przy obecnym brzmieniu art. 34 § 1 kk w związku z uregulowaniami zawartymi w art. 12 c kkw należało orzec karę 12 miesięcy a nie 1 roku ograniczenia wolności. Zgodnie z art. 34 § 1 kk karę ograniczenia wolności wymierza się w miesiącach i latach, a przy takim zapisie pozostaje do rozważenia, czy karę przekraczająca 11 miesięcy należałoby wymierzyć jako karę 12 miesięcy, czy też jako karę 1 roku ograniczenia wolności. Zagadnienie to jest kluczowe zważywszy na treść art. 12 c kkw , bowiem przepis ten stanowi, że za rok uznaje się 365 dni , a za miesiąc 30 dni. Jeśli zatem kara orzekana jest w wymiarze 12 miesięcy to trwa 360 dni, a jeśli w wymiarze roku to trwa 365 dni. Oczywiście to pierwsze rozwiązanie jest korzystniejsze dla sprawcy. Poza tym koniunkcja użyta w art. 34 § 1 kk może prowadzić do wniosku, że wymiar tej kary w miesiącach i latach może mieć miejsce tylko wówczas, gdy przekracza 13 miesięcy. Zdaniem sądu odwoławczego przy tego rodzaju wątpliwościach związanych z wymiarem kary należy brać pod uwagę wersję korzystniejszą dla sprawcy. A w kontekście zasad obliczania kar wskazanych w art. 12 c kkw korzystniejsze jest niewątpliwie wymierzenie kary 12 miesięcy ograniczenia wolności. Dlatego sąd okręgowy z urzędu zmienił na korzyść oskarżonego wymiar kary ograniczenia wolności z jednego roku na 12 miesięcy. Zasadna okazała się natomiast apelacja pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej. W kontekście podniesionego w niej zarzutu zauważyć trzeba, że obecnie zadośćuczynienie orzeczone w trybie art.46 § 1 kk jest środkiem kompensacyjnym, a zatem podstawą zarzutu odwoławczego związanego z kwestionowaniem jego wysokości powinna być ocena prawidłowego zastosowania przepisów prawa cywilnego oraz ustaleń faktycznych. Co prawda w zarzucie apelacji pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej podnosi rażącą niewspółmierność orzeczonego wobec M. F. środka karnego tj. zobowiązania do zapłaty kwoty 5000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną przez pokrzywdzoną A. J. krzywdę, ale uzasadnienie tego zarzutu opiera się na kwestionowaniu wysokości orzeczonej kwoty właśnie w świetle uregulowań przewidzianych w prawie cywilnym, w powiązaniu z ustaleniami faktycznymi co do obrażeń pokrzywdzonej doznanych w wypadku. Tym samym należy przyjąć, że w ramach zarzutu stawianego w tej apelacji doszło do wskazanego w niej uchybienia, co pozwalało orzec na niekorzyść oskarżonego zgodnie z jej wnioskiem. Wprowadzony w art. 434 § 1 kpk podział terminologiczny na „zarzuty” i „uchybienia” prowadzi bowiem do wniosku, że granice rozpoznania sprawy są wyznaczone przez zarzuty odwoławcze, natomiast zakres orzekania sądu odwoławczego jest związany ze stwierdzonymi uchybieniami. W ocenie sądu okręgowego w realiach niniejszej sprawy, biorąc pod uwagę doznaną przez A. J. krzywdę, zadośćuczynienie w wysokości pięciu tysięcy złotych nie spełnia swojej funkcji kompensacyjnej. Orzekając o zadośćuczynieniu na podstawie art. 46 § 1 kk sąd karny powinien rozważyć cywilistyczne aspekty zadośćuczynienia tj. rozmiar fizycznych i psychicznych cierpień doznanych przez pokrzywdzonego w przełożeniu na zebrany materiał dowodowy. Tymczasem rozważania sądu I instancji w tym zakresie sprowadzają się do jednozdaniowego uogólnienie, z którego absolutnie nie wynika, dlaczego właśnie kwota pięciu tysięcy złotych jest wystarczająca do zrekompensowania krzywdy doznanej na skutek przedmiotowego wypadku. Krzywda stanowi niemajątkowy skutek naruszenia dóbr osobistych wywołany m.in. uszkodzeniem ciała. Polega ona na doznaniu fizycznych dolegliwości i psychicznych cierpień będących bezpośrednim wynikiem doznanych uszkodzeń ciała. Przy oznaczaniu zakresu wyrządzonej krzywdy należy uwzględnić rodzaj naruszonego dobra, zakres (natężenie i czas trwania) naruszenia, trwałość skutków naruszenia i stopień ich uciążliwości, a także stopień winy sprawcy i jego zachowanie po dokonaniu naruszenia. W okolicznościach niniejszej sprawy wskazać trzeba, że na skutek umyślnego naruszenia przez M. F. zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, nie zachowania szczególnej ostrożności i nie ustąpienia pierwszeństwa pokrzywdzonej, która przekraczała jezdnię po wyznaczonym przejściu dla pieszych, A. J. stała się osobą niepełnosprawną, pozostającą w stanie wegetatywnym. W wyniku wypadku pokrzywdzona stała się osobą leżącą, karmioną dojelitowo, zaopatrzoną w rurkę do tratechotomi, a więc osobą niesamodzielną, wymagającą całodobowej opieki i pomocy we wszystkich czynnościach dnia codziennego. Pokrzywdzona nie nawiązywała kontaktu słownego, nie spełniała nawet prostych poleceń i niemożliwym stało się również nawiązanie z nią logicznego kontaktu. Od dnia wypadku, tj. 27 sierpnia 2016 roku, A. J. pozostawała cały czas pod opieką lekarzy specjalistów. Nie budzi zatem wątpliwości fakt, że pokrzywdzona doznała w wyniku zdarzenia znaczącej krzywdy związanej bezpośrednio ze skutkami doznanego ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a ujemne następstwa przedmiotowego zdarzenia utrzymywały się przez okres prawie dwóch lat, aż do chwili jej śmierci. (k.38-39) W orzecznictwie przyjmuje się, że przy orzekaniu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wynikającą z naruszenia zdrowia, Sąd musi uwzględnić wszystkie okoliczności danego zdarzenia, a zwłaszcza rodzaj obrażeń i rozmiar związanych z nimi cierpień fizycznych i psychicznych, stopień kalectwa, poczucie nieprzydatności, konieczność korzystania ze wsparcia bliskich. Zadośćuczynienie powinno spełniać funkcję kompensacyjną (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2010 r., II CSK 94/10, LEX 672675). W ocenie sądu okręgowego rodzaj obrażeń pokrzywdzonej i rozmiar związanych z nimi cierpień fizycznych i psychicznych, jak również fakt, że pokrzywdzona po wypadku przestała być osobą samodzielną, stała się osobą leżącą i wymagającą całodobowej opieki oraz pomocy we wszystkich czynnościach dnia codziennego wymagało orzeczenia środka kompensacyjnego w kwocie wyższej niż 5000 zł. Z tych względów uwzględnić należało wniosek zawarty w apelacji pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej i zmienić zaskarżony wyrok poprzez zobowiązanie oskarżonego do zapłaty kwoty 30.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Zasądzone zadośćuczynienie nie jest absolutnie wygórowane i odpowiada żądaniu pełnomocnika pokrzywdzonej, a także jej następcy prawnego – córki M. C. , która jako jedyna spadkobierczymi wstąpiła w prawa oskarżycielki posiłkowej w miejsce pokrzywdzonej. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 627 kpk w zw. z art. 635 kpk . Kwota 180 zł wynika z art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy o kosztach w zw. z art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych . Z tych wszystkich względów sąd okręgowy orzekł jak w wyroku. SSO Agnieszka Wojciechowska – Langda SSO Anita Jarząbek – Bocian SO Sebastian Mazurkiewicz

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.

Rozpocznij analizę