VI Ka 367/14

Sąd Okręgowy w GliwicachGliwice2014-07-25
SAOSKarneprzestępstwa gospodarczeŚredniaokręgowy
fałszowanie fakturoszustwoprzestępstwo gospodarczepostępowanie karneapelacjauchylenie wyrokuponowne rozpoznaniewiarygodność zeznańdowody w sprawie

Sąd Okręgowy uchylił wyrok uniewinniający Sądu Rejonowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając, że analiza dowodów, w tym zeznań kluczowych świadków, była niedostateczna.

Sąd Okręgowy w Gliwicach uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach, który uniewinnił oskarżonych M. S. i J. P. od zarzutów fałszowania faktur i oszustwa. Apelacja prokuratora okazała się skuteczna, ponieważ sąd pierwszej instancji w niewystarczającym stopniu przeanalizował materiał dowodowy, w szczególności zeznania świadków B. i M., których wiarygodność została zakwestionowana przez Sąd Rejonowy. Sąd Okręgowy uznał, że ocena prawna i ustalenia faktyczne sądu niższej instancji były niepełne i mogły być wynikiem naruszenia art. 410 kpk.

Sąd Okręgowy w Gliwicach, rozpoznając apelację prokuratora, uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach, który uniewinnił oskarżonych M. S. i J. P. od zarzutów popełnienia przestępstw z art. 271 § 3, 273 i 286 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. Sąd Okręgowy uznał apelację za zasadną i skuteczną, stwierdzając, że Sąd Rejonowy w niedostatecznym stopniu uwzględnił i przeanalizował całokształt okoliczności wynikających z materiału dowodowego. W szczególności, Sąd Rejonowy uznał wyjaśnienia oskarżonych za wiarygodne, opierając się na ich konsekwencji, logice i szczegółowości, a także na zbieżności z zeznaniami świadków R. S., M. S. (2) i W. L. Sąd pierwszej instancji podważył wiarygodność zeznań świadków B. i M., współoskarżonych w odrębnym postępowaniu, wskazując na brak spontaniczności ich wypowiedzi, możliwość wpływu na ich treść przez organy ścigania oraz fakt, że zeznania te mogły służyć przerzuceniu części odpowiedzialności na oskarżonych. Sąd Okręgowy nie zgodził się z tą oceną. Stwierdził, że świadkowie B. i M. byli konsekwentni w opisywaniu mechanizmu przestępczego procederu i sposobu uzyskiwania korzyści finansowych, a ich relacje nie wykazywały cech "narastania" czy "dozowania" faktów. Sąd Okręgowy zakwestionował również argumenty Sądu Rejonowego dotyczące braku możliwości rozróżnienia faktur rzeczywistych od fikcyjnych przez świadków B. i M., wskazując, że pozorny charakter wielu faktur był regułą w kontaktach gospodarczych, a dokumenty te służyły głównie do rozliczeń podatkowych i wyłudzeń zwrotów. Sąd Okręgowy uznał, że Sąd Rejonowy błędnie zinterpretował potrzebę zbadania "przeszłości kryminalnej" świadków, nie gromadząc wystarczających informacji na temat ich wcześniejszej karalności czy kontaktu z organami ścigania. Ponadto, Sąd Okręgowy stwierdził, że zeznania świadków R. S., M. S. (2) i W. L. nie potwierdzały w pełni wersji oskarżonych, a wręcz wykazywały brak szczegółowej wiedzy na temat współpracy z B. i M. Z kolei zeznania świadków M. B., J. B. i A. J. – podwykonawców B. i M. – mogły budzić wątpliwości co do autentyczności działań B. i M. oraz szczerości wyjaśnień oskarżonych. W związku z powyższym, Sąd Okręgowy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania, nakazując ponowne przeprowadzenie postępowania dowodowego i szczegółową analizę zeznań świadków, zwłaszcza w kontekście ich prawdomówności i wiarygodności.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, ocena materiału dowodowego przez sąd pierwszej instancji była niedostateczna i mogła naruszać art. 410 kpk.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy uznał, że Sąd Rejonowy w niewystarczającym stopniu przeanalizował całokształt okoliczności, w szczególności zeznania kluczowych świadków B. i M., których wiarygodność została błędnie zakwestionowana. Sąd Okręgowy wskazał na konsekwencję i spójność zeznań B. i M. oraz na brak przekonujących dowodów na poparcie wersji oskarżonych.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie wyroku i przekazanie do ponownego rozpoznania

Strona wygrywająca

oskarżyciel publiczny

Strony

NazwaTypRola
M. S. (1)osoba_fizycznaoskarżony
J. P.osoba_fizycznaoskarżony
Prokurator Prokuratury Okręgowejorgan_państwowyoskarżyciel publiczny

Przepisy (9)

Główne

k.p.k. art. 437

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 438

Kodeks postępowania karnego

k.k. art. 271 § § 3

Kodeks karny

k.k. art. 273

Kodeks karny

k.k. art. 286 § § 1

Kodeks karny

k.k. art. 11 § § 2

Kodeks karny

k.k. art. 12

Kodeks karny

Pomocnicze

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

Naruszenie tego przepisu mogło mieć wpływ na treść wyroku.

k.p.k. art. 355

Kodeks postępowania karnego

Wspomniany w kontekście możliwości skorzystania przez świadków z trybu skazania z warunkowym zawieszeniem kary.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Niedostateczna analiza materiału dowodowego przez Sąd Rejonowy. Błędna ocena wiarygodności zeznań świadków B. i M. Niewłaściwe potwierdzenie wersji oskarżonych przez zeznania świadków R. S., M. S. (2) i W. L. Niewłaściwa interpretacja znaczenia toczącego się postępowania karnego przeciwko świadkom B. i M.

Godne uwagi sformułowania

Sąd ów w niedostatecznym bowiem stopniu uwzględnił i przeanalizował całokształt okoliczności wynikających z przeprowadzonego na rozprawie głównej materiału dowodowego. oceny i ustalenia faktyczne oraz zwłaszcza oceny prawne zaprezentowane w części sprawozdawczej zapadłego orzeczenia – prowadzące Sąd Rejonowy do rozstrzygnięcia uniewinniającego – nie mogły zostać uznane za pełne i wyczerpujące, a tym bardziej – za przekonujące. Kwestionowany wyrok wydany tym samym został z obrazą prawa procesowego, a to art. 410 kpk , która mogła mieć i miała wpływ na jego treść. W pisemnych motywach orzeczenia podkreślono, iż zarzut sprawstwa i winy oskarżonych oparty został „wyłącznie na wyjaśnieniach B. i M. – współoskarżonych z kolei w odrębnie toczącym się procesie”, poza którymi nie ma żadnego innego wiarygodnego i obiektywnego dowodu wskazującego na sprawstwo S. i P. ”. Stanowisko Sądu merytorycznego nie zasługuje na aprobatę. Zdecydowanie bardziej zrozumiałe i uzasadnione z praktycznego i racjonalnego punktu widzenia pozostawało ujawnienie zaszłości „rzeczywistych”. Pokrycia w materiale dowodowym nie znajduje też pogląd Sądu I instancji, iżby wersja oskarżonych posiadała pełne oparcie i potwierdzenie w zeznaniach pozostałych występujących w sprawie świadków.

Skład orzekający

Kazimierz Cieślikowski

przewodniczący

Małgorzata Peteja-Żak

sędzia

Arkadiusz Łata

sędzia-sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Ocena wiarygodności zeznań świadków w postępowaniu karnym, zwłaszcza gdy sami są podejrzani lub oskarżeni w innych sprawach. Analiza dowodów w sprawach o przestępstwa gospodarcze, w tym fałszowanie faktur i oszustwo."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego stanu faktycznego i oceny dowodów przez sąd niższej instancji. Nie stanowi przełomowej interpretacji prawa.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy oceny wiarygodności zeznań świadków, którzy sami są zamieszani w przestępstwa, co jest częstym problemem w sprawach karnych gospodarczych. Uchylenie wyroku przez sąd wyższej instancji pokazuje złożoność analizy dowodów.

Czy zeznania współpodejrzanych mogą pogrążyć oskarżonych? Sąd Okręgowy analizuje wiarygodność dowodów.

Sektor

inne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygnatura akt VI Ka 367/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 lipca 2014 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Kazimierz Cieślikowski Sędziowie SSR del. Małgorzata Peteja-Żak SSO Arkadiusz Łata (spr.) Protokolant Wenesa Kubaczyńska po rozpoznaniu w dniu 18 lipca 2014 r. przy udziale Elżbiety Ziębińskiej Prokuratora Prokuratury Okręgowej sprawy 1. M. S. (1) ur. (...) w P. syna E. i A. oskarżonego z art. 271§3 kk , art. 273 kk i art. 286§1 kk w zw. z art. 11§2 kk w zw. z art. 12 kk 2. J. P. ur. (...) w P. syna C. i B. oskarżonego z art. 271§3 kk , art. 273 kk i art. 286§1 kk w zw. z art. 11§2 kk w zw. z art. 12 kk na skutek apelacji wniesionej przez oskarżyciela publicznego od wyroku Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach z dnia 30 stycznia 2014 r. sygnatura akt VI K 1230/12 na mocy art. 437 kpk , art. 438 kpk uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Rejonowemu w Tarnowskich Górach do ponownego rozpoznania. Sygn. akt VI Ka 367/14 UZASADNIENIE Sąd Okręgowy stwierdził, co następuje. Apelacja Prokuratora okazała się zasadna i zarazem skuteczna o tyle, iż w następstwie jej wywiedzenia należało uchylić zaskarżony wyrok, zaś sprawę M. S. (1) i J. P. przekazać do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Sąd ów w niedostatecznym bowiem stopniu uwzględnił i przeanalizował całokształt okoliczności wynikających z przeprowadzonego na rozprawie głównej materiału dowodowego. W efekcie oceny i ustalenia faktyczne oraz zwłaszcza oceny prawne zaprezentowane w części sprawozdawczej zapadłego orzeczenia – prowadzące Sąd Rejonowy do rozstrzygnięcia uniewinniającego – nie mogły zostać uznane za pełne i wyczerpujące, a tym bardziej – za przekonujące. Kwestionowany wyrok wydany tym samym został z obrazą prawa procesowego, a to art. 410 kpk , która mogła mieć i miała wpływ na jego treść. Wedle Sądu jurysdykcyjnego wyjaśnienia oskarżonych zasługiwały na wiarygodność albowiem były „konsekwentne, logiczne i rzeczowe oraz wzajemnie się uzupełniały i potwierdzały”, a ponadto cechowała je „względna szczegółowość i spójność”. Relacje M. S. (1) i J. P. znalazły nadto „w pełnym zakresie” oparcie w zeznaniach świadków: R. S. , M. S. (2) i W. L. , które „były absolutnie zbieżne z wyjaśnieniami oskarżonych i obrazowały jak wyglądała organizacja firmy (...) w tamtym okresie, czym się zajmowała oraz czego dotyczyła współpraca z B. i M. ”. W pisemnych motywach orzeczenia podkreślono, iż zarzut sprawstwa i winy oskarżonych oparty został „wyłącznie na wyjaśnieniach B. i M. – współoskarżonych z kolei w odrębnie toczącym się procesie”, poza którymi nie ma żadnego innego wiarygodnego i obiektywnego dowodu wskazującego na sprawstwo S. i P. ”. Sąd I instancji wyrażał nadto wątpliwości, co do spontanicznego charakteru wypowiedzi obu świadków, „oskarżenia”, gdy byli oni przesłuchani jako podejrzani w odrębnym postępowaniu. Podkreślano tu, iż odbieranie wyjaśnień miało miejsce „po wielu latach od wystawienia faktur objętych zarzutem”, im samym zaś „przedstawiono po kilkadziesiąt zarzutów” i również „kilkadziesiąt zakwestionowanych faktur” dotyczyło spółki (...) . W przeświadczeniu Sądu Rejonowego – „po analizie protokołów zawierających wyjaśnienia B. i M. ” – „wyjaśnienia te nie miały charakteru spontanicznej wypowiedzi, lecz przeprowadzający przesłuchanie okazywał im kolejne faktury, oni zaś po około 6-ciu latach od ich wystawienia mieli stwierdzić, czy określona faktura dokumentuje rzeczywiście wykonaną usługę, czy też nie”. W obliczu odmowy zeznań przez tychże świadków w przedmiotowym postępowaniu oraz odmowy odpowiedzi na poszczególne pytania – nie istniała, jak pisze Sąd orzekający – możliwość wyjaśnienia nasuwających się wątpliwości, ani też „nie można było ustalić, w jaki sposób wymienieni rozpoznawali faktury prawdziwe od fikcyjnych”. W ocenie instancji rozpoznawczej B. i M. nie pozostawali nadto na gruncie badanej sprawy osobami bezstronnymi, a to wobec faktu równoległego „toczenia się przeciwko nim postępowania karnego przed Sądem Rejonowym w Bielsku-Białej o udział w przestępstwie będącym w ścisłym związku z czynem inkryminowanym oskarżonym”. Obaj świadkowie – zdaniem Sądu merytorycznego – nie byli też osobami o nieposzlakowanej opinii, skoro zarzucono im „popełnienie kilkudziesięciu poważnych przestępstw w ramach zorganizowanej grupy przestępczej”. „Biorąc z kolei pod uwagę, że prowadzili również legalną działalność gospodarczą nie wiadomo do końca jakimi kryteriami posługiwali się wskazując fikcyjne faktury, zaś ich wyjaśnienia wyglądają w ten sposób, że uzupełniane są o dalsze faktury, o kolejne elementy”. W efekcie Sąd I instancji odmówił uznania wersji B. i M. za „konsekwentną i zgodną co do zasady”. Zdaniem Sądu jurysdykcyjnego świadkowie ci „przerzucili część odpowiedzialności za popełnione przez siebie przestępstwa na oskarżonych: S. i P. ”. Pomimo wielości zarzutów „Prokurator umożliwił im natomiast skorzystanie ze swoistej premii, a mianowicie trybu przewidzianego w art. 355 kpk , umieszczając w akcie oskarżenia wniosek o skazanie obu na kary pozbawienia wolności lecz z warunkowym zawieszeniem ich wykonania i stosunkowo niewysokie kary grzywny”. Wszystko powyższe doprowadziło Sąd Rejonowy do wniosku o niewiarygodności relacji T. B. i M. M. (2) , który w następstwie tego za wiarygodne ocenił wyjaśnienia oskarżonych, powołując się zarazem na oparcie tych ostatnich w zgromadzonych w sprawie dokumentach i zeznaniach świadków: K. - S. , L. , S. , B. i B. . Stanowisko Sądu merytorycznego nie zasługuje na aprobatę. Wbrew odmiennym ocenom i poglądom przedstawionym w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, świadkom: B. i M. nie sposób było odmówić stanowczości i konsekwencji w opisywaniu rozpatrywanych zdarzeń ani też zbieżności w relacjach. Zgodnie prezentowali oni, a w szczególności T. B. – mechanizm przestępczego procederu, sposób uzyskiwania tą drogą korzyści finansowych, jak również wskazywali podmioty gospodarcze biorące w nim udział – w tym spółkę (...) . Dostrzegał to również sam Sąd orzekający, czemu „pośrednio” dał wyraz w części sprawozdawczej rozstrzygnięcia. Zarazem, merytoryczna treść protokołów wyjaśnień obu świadków odebranych w sprawie „ (...) ”, a prawidłowo włączonych przez Sąd I instancji w poczet materiału dowodowego w przedmiotowym postępowaniu, w żadnym wypadku nie upoważniała do wniosku, by relacje B. oraz M. „narastały” w miarę kolejnych przesłuchań, by „dozowali” oni fakty, bądź też systematycznie „wzbogacali” swe wypowiedzi procesowe o dodatkowe okoliczności. Świadkowie ci wspomniane wersje w pełnym zakresie podtrzymali przed Sądem Rejonowym. Po wtóre, trudno było podzielić pogląd Sądu jurysdykcyjnego, jakoby nieznane (czy raczej nierozpoznane) pozostawały kryteria rozróżnienia (zwłaszcza w wyjaśnieniach T. B. ) faktur obrazujących rzeczywiste zdarzenia gospodarcze od faktur „fikcyjnych”. Stosownie bowiem do relacji tegoż T. B. pozorny charakter zaszłości ujętych w poszczególnych fakturach – w kontaktach gospodarczych z firmami przez świadka wymienianymi – w tym ze spółką oskarżonych – stanowił wręcz regułę. Dokumenty tegoż rodzaju wykorzystywane natomiast były przez różne podmioty gospodarcze jedynie do rozliczeń podatkowych, a ściślej do wyłudzeń nienależnych zwrotów podatkowych. Taki właśnie stan rzeczy – wedle B. – występował również w odniesieniach pomiędzy firmą (...) , a przedsiębiorstwami należącymi do obu wspomnianych świadków lub przez nich zarządzanymi. Faktycznej realizacji, gdy chodziło o przewozy samochodowe podlegały zaledwie 1-2 usługi spośród usług zobrazowanych owymi fakturami i na podobnej zasadzie 1-2 usługi pozostałego rodzaju, jakie świadczyć mieli B. i M. . Wyodrębnienie dokumentów „rzeczywistych” od „fikcyjnych” nie mogło zatem sprawiać świadkom – nawet po upływie kilku lat od inkryminowanych zdarzeń (lecz czterech, a nie sześciu – jak zapisał Sąd Rejonowy) – poważniejszych trudności, ani też powodować – samo przez się – zasadniczych wątpliwości, co do prawidłowości lub trafności takich rozróżnień. Nie przekonywały w efekcie wywody Sądu merytorycznego na temat braku „spontaniczności” wyjaśnień B. oraz M. , czy nawet ich „wyreżyserowania” przez organy ścigania – jak zdaje się sugerować pisemne uzasadnienie badanego wyroku. Wszystkie naprowadzone aspekty rozpatrywanej sprawy uszły uwadze Sądu I instancji. Co więcej, Sąd orzekający nie zauważył, co istotne, iż obaj świadkowie głównie i w przeważającej mierze koncentrowali się – składając wyjaśnienia – na własnej przestępczej działalności oraz ujawnieniu mechanizmu tego procederu z udziałem wielu firm i podmiotów gospodarujących, nie tylko spółki oskarżonych. Współdziałanie z firmą (...) stanowiło jedynie określony fragment dużo większej całości. Brak tym samym przekonujących, racjonalnie uzasadnionych powodów po stronie M. i B. , by S. i P. obciążać bezpodstawnie, przyznając się zarazem do dodatkowych czynów zabronionych (i to już we wstępnej fazie postępowania karnego, nim w ogóle dojść mogło do ewentualnych uzgodnień z Prokuratorem w kwestii kary) i przyjmując na siebie „dodatkową” odpowiedzialność karną za te czyny. Brak racjonalizmu i działanie na własną niekorzyść – przebijałyby w taktyce procesowej świadków zwłaszcza w sytuacji faktycznej zgody na poniesienie konsekwencji karnoprawnych (ze wszystkimi tego następstwami) za przestępstwa w rzeczywistości nigdy nie popełnione i nie mające miejsca – gdyby przyjmować tu kierunek rozumowania i argumentacji Sądu jurysdykcyjnego, opierając się na wersji oskarżonych. W rozpatrywanej sprawie nie ujawniły się też żadne inne potencjalne choćby, a „pozaracjonalne” motywy do pozbawionego podstaw faktycznych pogrążania P. i S. jak przykładowo: skłócenie, zemsta, aspekty typu ambicjonalnego, czy też podobne. Trudno równocześnie zakładać wariant przedstawienia niekorzystnej dla oskarżonych wersji z motywacją B. i M. polepszenia swej własnej sytuacji procesowej, czy też „zyskania” w oczach organów prowadzących postępowanie karne. W każdej bowiem możliwej opcji (zarówno pomówienia o przestępstwa niepopełnione, jak i obciążania oskarżonych czynami, które faktycznie zaistniały) po stronie świadków zawsze w rachubę wchodzić będzie „dodatkowa” odpowiedzialność karna. Zdecydowanie bardziej zrozumiałe i uzasadnione z praktycznego i racjonalnego punktu widzenia pozostawało ujawnienie zaszłości „rzeczywistych”. Sprzeciw wzbudza zatem ocena Sądu merytorycznego w zakresie przyjęcia, iż świadkowie dążyli do „przerzucenia odpowiedzialności na oskarżonych”, toteż Sąd Okręgowy w żadnym stopniu jej nie podzielił. Głębszej refleksji wymagała nadto próba Sądu I instancji zdyskredytowania wartości dowodowej relacji M. i B. w drodze przyjęcia ich pochodzenia od osób, których nie można nazwać „nieposzlakowanymi”. Sąd orzekający powoływał się tu na okoliczność postawienia świadkom szeregu zarzutów i w istocie – fakt toczenia się przeciwko nim odrębnego procesu karnego o tożsame (częściowo) czyny jak w sprawie przedmiotowej. Sąd Rejonowy nieprawidłowo jednak odczytał i zinterpretował powinność zbadania „przeszłości kryminalnej” świadków: B. i M. pod kątem aktualnej ich prawdomówności. Wymóg uznania, czy „pomówienie” pochodzi od osoby „nieposzlakowanej”, czy też od osoby karanej uprzednio lub wielokrotnie wręcz karanej i „obeznanej” tym samym z zasadami prawa procesowego i materialnego, z mechanizmami procesu karnego, gwarancjami procesowymi przysługującymi podejrzanym, oskarżonym i świadkom – jest bowiem równoznaczny z potrzebą ustalenia naprowadzonych wyżej danych. W niniejszym przypadku nie zgromadzono informacji przekonujących, że M. oraz B. wykazują te ostatnie cechy. Nie wiadomo – na gruncie akt kontrolowanej sprawy – czy wcześniej byli oni choć raz prawomocnie karani, czy posiadali uprzednio jakikolwiek kontakt z organami ścigania, czy też organami wymiaru sprawiedliwości. Okoliczność toczenia się przeciwko wymienionym (na moment składania kwestionowanych wyjaśnień) postępowania karnego nie upoważniała jeszcze do konkluzji wyprowadzonych przez Sąd jurysdykcyjny. Pokrycia w materiale dowodowym nie znajduje też pogląd Sądu I instancji, iżby wersja oskarżonych posiadała pełne oparcie i potwierdzenie w zeznaniach pozostałych występujących w sprawie świadków. I tak R. S. w nader szczątkowym zakresie „potwierdziła” wersję męża i jego współpracownika, nie dysponując de facto żadną skonkretyzowaną wiedzą na temat współdziałania firmy (...) z B. i M. , ani też roli odgrywanej przez tych ostatnich, jak i prowadzonej przez nich działalności reklamowej, marketingowej, telemarketingowej i transportowej na rzecz przedsiębiorstwa kierowanego w rzeczywistości przez M. S. (1) . Świadek nie ukrywała wręcz, iż znaczenie jej osoby sprowadzało się do „firmowania” swym imieniem i nazwiskiem funkcjonowania spółki w kwestii praw właścicielskich, iż wyjątkowo rzadko pojawiała się nawet na terenie firmy, nie miała orientacji w jej sprawach gospodarczych, czy też bieżącym działaniu, nie utrzymywała biznesowych kontaktów z M. i B. . Całością tych zagadnień zajmował się mąż. W odniesieniu do R. S. bardziej właściwe byłoby stwierdzenie, że nie przeczyła ona wyjaśnieniom oskarżonych. Identycznie należałoby odnieść się do zeznań M. S. (2) . Także i ten świadek nie wiedział nic bliższego na temat roli i aktywności B. oraz M. , jak również reprezentowanych przez nich firm w sferze reklamy, marketingu i usług przewozowych spółki (...) . Tymczasem zwłaszcza on z racji pełnienia funkcji dyrektora do spraw logistyki przedsiębiorstwa należącego formalnie do R. S. , winien był – skoro zajmował się właśnie organizowaniem takiego rodzaju zleceń i usług, a także nadzorem nad prawidłowością ich realizacji – wiedzą taką, logicznie rzecz biorąc, dysponować. Uwagi te zachowują aktualność, co się z kolei tyczyło świadka W. L. – „następcy” B. i M. w zakresie marketingu i reklamy w firmie (...) , którego relacje procesowe charakteryzowały się w równym stopniu brakiem informacji i ogólnikowością w poruszanych powyżej tematach, jak miało to miejsce względem K. - S. oraz S. . Sąd Rejonowy błędnie zaniechał bliższego i dokładniejszego przeanalizowania całokształtu zeznań wspomnianej trójki świadków, ograniczając się do słabo umotywowanych, a wręcz nieumotywowanych ogólników. Tymczasem relacje R. S. , M. S. (2) i W. L. odgrywały ważną rolę w ocenie wiarygodności wersji oskarżonych i nie powinny były zostać zlekceważone. Do wniosków odmiennych aniżeli uczynił to Sąd I instancji mogły natomiast prowadzić zeznania świadków: M. B. , J. B. i A. J. – „podwykonawców” B. oraz M. . Już choćby z uwagi na fakt, iż B. i M. w zakresie usług świadczonych – jak twierdzili S. z P. – na rzecz spółki (...) posługiwali się podwykonawcami (innymi podmiotowymi gospodarczymi) B. , B. i J. powinni mieć orientację, co do „pośredniczenia” w wykonaniu wskazanej na wstępie dwójki. W rzeczywistości zaś wiedzą taką nie dysponowali. M. B. z kolei opisywał bezpośrednie kontakty z oskarżonymi, nie zaś z B. i M. , gdy chodziło o zlecanie konkretnych usług. Z nieznanych świadkowi i w zasadzie niezrozumiałych dla niego przyczyn jedynie rozliczenia finansowe odbywały się „za pośrednictwem” firm (...) . Relacje tejże trójki świadków, w szczególności B. , winny skłaniać do refleksji nad autentycznością działań M. i B. oraz szczerością wyjaśnień oskarżonych. Sąd jurysdykcyjny analizy tego typu, a wręcz jakiejkolwiek analizy ich zeznań nie przeprowadził. Ze wszystkich omówionych powodów zaskarżony wyrok nie mógł się ostać. Przy ponownym rozpoznawaniu sprawy Sąd Rejonowy zobowiązany zostaje do powtórzenia postępowania dowodowego w pełnym dotychczasowym zakresie, o ile nie wyłoni się potrzeba przeprowadzenia dodatkowych dowodów. Oceniając wersję oskarżonych zwróci przy tym szczególną uwagę na całokształt aspektów związanych z problematyką prawdomówności B. i M. poruszanych na wstępie. Dokładnie przeanalizuje zeznania pozostałych świadków, zwłaszcza „podwykonawców” pod tym samym kątem. Ewentualnie wypyta ich uzupełniająco w owych materiach. Dopiero wówczas rozstrzygnie w zakresie sprawstwa i winy J. P. i M. S. (1) . Nie przesądzając końcowego orzeczenia zawyrokowano jak wyżej.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI