VI Ka 256/14

Sąd Okręgowy w GliwicachGliwice2014-05-27
SAOSKarnewypadki drogoweŚredniaokręgowy
wypadektramwajśmiertelnynaruszenie zasad ruchunieumyślnośćbłąd sądupostępowanie karneapelacja

Sąd Okręgowy uchylił wyrok uniewinniający oskarżonego motorniczego tramwaju, uznając błędy Sądu Rejonowego w ocenie dowodów i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

Sąd Okręgowy w Gliwicach uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Zabrzu, który uniewinnił motorniczego tramwaju oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku. Sąd odwoławczy uznał, że Sąd Rejonowy dopuścił się naruszeń prawa procesowego, w tym art. 410 kpk i art. 366 kpk, nie wyjaśniając wszystkich istotnych okoliczności sprawy i nie analizując należycie zebranego materiału dowodowego. W szczególności wskazano na rozbieżności w zeznaniach świadków dotyczące momentu i sposobu hamowania przez oskarżonego, co miało kluczowe znaczenie dla oceny jego zachowania.

Sąd Okręgowy w Gliwicach, rozpoznając apelację prokuratora, uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Zabrzu, który uniewinnił motorniczego tramwaju K. K. od zarzutu spowodowania śmiertelnego wypadku z art. 177 § 2 kk. Sąd odwoławczy stwierdził, że Sąd Rejonowy dopuścił się istotnych uchybień procesowych, naruszając art. 410 kpk i art. 366 kpk, co miało wpływ na treść orzeczenia. Wskazano, że Sąd I instancji nie wyjaśnił wszystkich istotnych okoliczności sprawy i nie poddał należytej analizie całokształtu zebranego materiału dowodowego. Ustalenia faktyczne były niepełne i nie wyczerpujące. Sąd Okręgowy podkreślił, że Sąd musi rozważyć wszystkie ujawnione okoliczności, ocenić je zgodnie z art. 7 kpk i dokonać ustaleń na podstawie wiarygodnych dowodów. W tej sprawie kluczowe okazały się rozbieżności dotyczące momentu i sposobu reakcji oskarżonego na dostrzeżoną przeszkodę na torowisku. Z opinii biegłego wynikało, że tramwaj poruszał się z prędkością umożliwiającą zatrzymanie, a oświetlenie uliczne pozwalało na dostrzeżenie pieszego z odpowiedniej odległości. Jednakże zeznania świadków, w tym osoby znajdującej się w kabinie motorniczego, nie potwierdzały natychmiastowego hamowania opisywanego przez oskarżonego. Zwrócono uwagę na potrzebę wyjaśnienia, jaki rodzaj hamulców został użyty i czy manewr ten był odczuwalny dla pasażerów. Sąd Okręgowy uznał, że konieczne jest ponowne, szczegółowe przesłuchanie oskarżonego i świadków, dopuszczenie uzupełniającej opinii biegłego oraz wszechstronna analiza materiału dowodowego, aby uniknąć błędów, które doprowadziły do uchylenia wyroku.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, sąd pierwszej instancji dopuścił się błędu w ustaleniach faktycznych, nie wyjaśniając wszystkich istotnych okoliczności i nie analizując należycie materiału dowodowego.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy wskazał na rozbieżności w zeznaniach świadków dotyczące momentu i sposobu hamowania przez oskarżonego, które nie korelowały z jego wyjaśnieniami, a także na potrzebę dokładniejszego zbadania rodzaju użytych hamulców i ich wpływu na przebieg zdarzenia.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie i przekazanie do ponownego rozpoznania

Strony

NazwaTypRola
K. K.osoba_fizycznaoskarżony
G. G.osoba_fizycznapokrzywdzony
Andrzej Ziębaosoba_fizycznaProkurator Prokuratury Okręgowej

Przepisy (7)

Główne

k.p.k. art. 437

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 438

Kodeks postępowania karnego

k.k. art. 177 § § 2

Kodeks karny

Pomocnicze

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

Sąd rozstrzyga sprawę, przyjmując za podstawę swej decyzji całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej.

k.p.k. art. 366

Kodeks postępowania karnego

Przewodniczący składu orzekającego obowiązany jest baczyć, aby zostały wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności sprawy.

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

Przekonanie sądu o wiarygodności dowodów pozostaje pod ochroną, jeśli jest poprzedzone ujawnieniem całokształtu okoliczności i stanowi wyraz rozważenia wszystkich okoliczności.

k.p.k. art. 424 § § 1 i 2

Kodeks postępowania karnego

Wyniki analizy materiału dowodowego powinny znaleźć odzwierciedlenie w pisemnych motywach wyroku.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia przez sąd pierwszej instancji. Niewłaściwa i nierzetelna ocena zebranego materiału dowodowego. Naruszenie przepisów postępowania (art. 410 kpk, art. 366 kpk) przez sąd pierwszej instancji.

Godne uwagi sformułowania

nie wyjaśnił wszystkich istotnych okoliczności sprawy, a także nie wziął pod rozwagę oraz nie poddał należytej analizie i ocenie całokształtu zebranego materiału dowodowego ustalenia faktyczne zaprezentowane w pisemnych motywach wyroku nie były pełne ani wyczerpujące przekonanie Sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostawać więc będzie pod ochroną art. 7 kpk jedynie wówczas, jeśli jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy

Skład orzekający

Piotr Mika

przewodniczący

Kazimierz Cieślikowski

sędzia

Małgorzata Peteja-Żak

sędzia-sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Wskazanie na konieczność wszechstronnej analizy materiału dowodowego i wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności w sprawach karnych, zwłaszcza dotyczących wypadków."

Ograniczenia: Dotyczy specyfiki oceny dowodów w kontekście wypadku komunikacyjnego z udziałem tramwaju.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje, jak istotna jest dokładna analiza dowodów i zeznań świadków, nawet w rutynowych sprawach karnych, a błędy proceduralne mogą prowadzić do uchylenia wyroku.

Błąd sądu w ocenie dowodów doprowadził do uchylenia wyroku uniewinniającego motorniczego w sprawie śmiertelnego wypadku.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygnatura akt VI Ka 256/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 maja 2014 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Piotr Mika Sędziowie SSO Kazimierz Cieślikowski SSR del. Małgorzata Peteja-Żak (spr.) Protokolant Agata Lipke przy udziale Andrzeja Zięby Prokuratora Prokuratury Okręgowej po rozpoznaniu w dniu 27 maja 2014 r. sprawy K. K. ur. (...) w R. , syna B. i K. oskarżonego z art. 177§2 kk na skutek apelacji wniesionej przez oskarżyciela publicznego od wyroku Sądu Rejonowego w Zabrzu z dnia 16 grudnia 2013 r. sygnatura akt II K 386/13 na mocy art. 437 kpk i art. 438 kpk uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Zabrzu Sygn. akt VI Ka 256/14 UZASADNIENIE WYROKU z dnia 27 maja 2014r. K. K. stanął pod zarzutem popełnienia czynu z art. 177 § 2 kk , polegającego na tym, że w dniu 11 stycznia 2013r. w Z. , nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że prowadząc pojazd mechaniczny tramwaj linii nr (...) (wagon nr (...) ) nie zachował szczególnej ostrożności, w tym nie zachował prędkości bezpiecznej prowadzonego przez siebie pojazdu mechanicznego oraz nie obserwował należycie uważnie przedpola jazdy oraz nie dostrzegł leżącego na torowisku pieszego G. G. , a także spóźnił się z podjęciem manewru hamowania, doprowadził do najechania G. G. , a także spóźnił się z podjęciem manewru hamowania, doprowadził do najechania G. G. , wskutek tego pokrzywdzony doznał obrażeń ciała rany tłuczonej głowy ze złamaniem kości pokrywy i podstawy czaszki, krwotoku śródczaszkowego, ogniskami stłuczeń mózgu, wielokrotnego złamania wszystkich żeber i mostka z porozrywanymi opłucnej i miąższu płuc, krwotoku do jam opłucnowych, zmiażdżenie wątroby i śledziony, złamanie lewego talerza biodrowego, rozerwanie spojenia łonowego, pourazową amputację prawej kończyny dolnej powyżej kolana, złamania prawej kości ramiennej i otarcia naskórka na tułowiu i kończynach, które stały się bezpośrednią przyczyną zgonu G. G. . Sąd Rejonowy w Zabrzu wyrokiem z dnia 16 grudnia 2013r., w sprawie o sygn. II K 386/13, uniewinnił oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu czynu. Nadto zasądził od Skarbu Państwa na rzecz oskarżonego kwotę 1.136,52 złotych tytułem zwrotu kosztów ustanowienia obrońcy w sprawie, kosztami procesu obciążając Skarb Państwa. Wyrok ten zaskarżył w całości na niekorzyść oskarżonego Prokurator, który zarzucił wyrokowi błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, mający wpływ na jego treść, polegający na uznaniu, że oskarżony nie popełnił zarzucanego mu czynu zabronionego, podczas gdy właściwa i rzetelna ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności właściwej oceny rzeczowych środków dowodowych i opinii biegłego sądowego z zakresu badań wypadków drogowych prowadzi do wniosku, że oskarżony w związku z nieumyślnym naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, niezachowania szczególnej ostrożności, niezachowania prędkości bezpiecznej i nienależytej obserwacji przedpola jazdy spowodował wypadek w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym, tj. winny popełnienia czynu z art. 177 § 2 kk . Stawiając powyższy zarzut wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja okazała się zasadna na tyle, że w wyniku jej wywiedzenia zaskarżony wyrok nie mógł się ostać. Koniecznym stało się zatem uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu. Wyrok ten zapadł z obrazą prawa procesowego, a to art. 410 kpk , ale także art. 366 kpk , która miała wpływ na treść rozstrzygnięcia. Sąd Rejonowy rozpoznając przedmiotową sprawę i ferując rozstrzygnięcie nie wyjaśnił wszystkich istotnych okoliczności sprawy, a także nie wziął pod rozwagę oraz nie poddał należytej analizie i ocenie całokształtu zebranego materiału dowodowego. W konsekwencji ustalenia faktyczne zaprezentowane w pisemnych motywach wyroku nie były pełne ani wyczerpujące, a to z kolei powodowało, iż wydany wyrok należało uznać za wadliwy. Oczywistym jest, że Sąd rozstrzyga sprawę przyjmując za podstawę swej decyzji całokształt okoliczności, które zostały ujawnione w toku rozprawy głównej ( art. 410 kpk ). Oznacza to, że Sąd orzekający rozstrzygając w sprawie musi rozważyć wszystkie okoliczności, jakie zostały ujawnione zgodnie z prawem procesowym w toku rozprawy, ocenić je zgodnie z wymogami określonymi w art. 7 kpk , a następnie dokonać ustaleń dotyczących okoliczności istotnych w sprawie, wynikających z dowodów uznanych przez Sąd za wiarygodne. Szczególna rola w tym zakresie przypada przewodniczącemu składu orzekającego, który zgodnie z art. 366 kpk obowiązany jest baczyć, aby zostały wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności sprawy. Przekonanie Sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostawać więc będzie pod ochroną art. 7 kpk jedynie wówczas, jeśli jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy, stanowi wyraz rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego i jest zgodne ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego. Konsekwencją naruszenia przepisów postępowania był błąd w ustaleniach faktycznych stanowiących podstawę wyroku. Zarzut taki jest zasadny w sytuacji, gdy Sąd I instancji oparł swoje rozstrzygnięcie na faktach, które nie znajdują potwierdzenia w wynikach przeprowadzonego postępowania dowodowego albo też, gdy z faktów tych wyciągnął wnioski niezgodne ze wskazaniami wiedzy, doświadczenia życiowego lub zasadami prawidłowego rozumowania. Jak wskazuje Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 marca 1975r. (II KR 355/74, OSNPG 1975/9/84), zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, jest słuszny, gdy zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego nie odpowiada prawidłowości logicznego rozumowania. W pierwszej kolejności zgodzić się należy zatem ze skarżącym, że w niniejszej sprawie Sąd I instancji dokonując oceny zgromadzonego materiału dowodowego w sposób niedostateczny wziął pod uwagę okoliczności w jakich doszło do zdarzenia drogowego. Z zebranego materiału wynika bezsprzecznie, że feralnego dnia, mimo braku naturalnego oświetlenia oraz stosunkowo trudnych warunków atmosferycznych (opady śniegu, zaśnieżona nawierzchnia, mokre od śniegu torowisko), miejsce zdarzenia – prosty i płaski odcinek torowiska - było oświetlone latarniami ulicznymi, zapewniając widoczność na kilkadziesiąt metrów. Nadto w oparciu o dokumentację fotograficzną, sporządzoną na miejscu wypadku oraz opinię biegłego z zakresu wypadków drogowych, uprawnionym było ustalenie, iż przy uwzględnieniu stopnia oświetlenia drogi, istniejącego kontrastu między barwą przeszkody znajdującą się na torowisku a nawierzchnią, dostrzeżenie leżącego pieszego na torowisku nie wymagało oświetlenia go światłami tramwaju (które powinny dostatecznie oświetlać torowisko na odcinku co najmniej 40 metrów), lecz było możliwe dzięki oświetleniu ulicznemu, z odległości nie mniejszej niż 50 metrów. O ile można polemizować ze skarżącym, gdy wywodzi on błąd oskarżonego z faktu uznania leżącego człowieka na torowisku za konar drzewa, o tyle w oparciu o zebrane dowody słusznym wydaje się wniosek o możliwości dostrzeżenia przez kierującego pojazdem zagrożenia (przeszkody) na torowisku z odległości większej niż zasięg świateł prowadzonego przez niego tramwaju, skutkiem czego miała być jego natychmiastowa reakcja na to zagrożenie w postaci hamowania i włączenia sygnału dźwiękowego. Faktem jest, iż w oparciu o materiał dowodowy trudno było ustalić moment podjęcia reakcji oskarżonego na owe zagrożenie. On sam będąc słuchanym po raz pierwszy w postępowaniu przygotowawczym, dwa miesiące po feralnym zdarzeniu, wyjaśniał, że po zauważeniu przedmiotu leżącego na lewej szynie, przypominającego konar drzewa, może w odległości około 50 metrów od przeszkody, podjął manewr hamowania poprzez przesunięcie manetki do tyłu, a dopiero w odległości około 1 metra od przeszkody stwierdził, że jest nią człowiek. Po odczytaniu powyższych wyjaśnień oskarżony podtrzymał je na rozprawie, dopuszczając jednak już tu możliwość, iż ta odległość była inna, podkreślił jednak stanowczo, że po zauważeniu na torach przeszkody podjął niezwłocznie reakcję poprzez „włączenie od razu manetki do tyłu”. Z obliczeń biegłego, przy uwzględnieniu wyjaśnień oskarżonego ze śledztwa, a także wyliczonej odległości, w jakiej zatrzymał się tramwaj od miejsca najechania na pieszego (ok. 44 metry), wynikało, że tramwaj przed wypadkiem poruszał się z prędkością kształtującą się w przedziale 32 – 50 km/h, mając możliwość awaryjnego zatrzymania się na dystansie około 44 – 94 metry z prędkości jazdy około 32 km/h. Oczywistym jest, że oskarżony prowadząc tramwaj z bezpieczną prędkością miał obowiązek bacznie i uważnie obserwować przedpole jazdy, a w razie pojawienia się zagrożenia był zobowiązany podjąć natychmiastową reakcję, podejmując awaryjne hamowanie i używając sygnału dźwiękowego. Z wyjaśnień oskarżonego wynika, że w momencie zauważenia przeszkody na torowisku (jeszcze wtedy w postaci konaru drzewa) podjął on natychmiastowe hamowanie poprzez przesunięcie manetki do tyłu. Tymczasem z zeznań kluczowych świadków w sprawie, bo znajdujących się w chwili zdarzenia w tramwaju, nie wynika w żadnej mierze by taki manewr był przez nich odczuwany podczas jazdy. Siedzący za kabiną motorniczego zawodowy kierowca P. K. (1) zeznał, że tramwaj w trakcie jazdy w pewnej chwili zatrzymał się normalnie, po prostu stanął, nie było żadnego gwałtownego hamowania czy szarpnięcia, a motorniczy poinformował, że dalej tramwaj nie pojedzie, przebywająca natomiast w kabinie motorniczego Z. W. (także prowadząca tramwaje) stwierdziła, że oskarżony w pewnym momencie przyhamował, ale pojechał dalej, po czym nagle poczuła jak pojazd dwa razy podskoczył i się zatrzymał. Również z zeznań B. W. , która stała na przystanku w oczekiwaniu na przyjazd tramwaju, nie wynika nic szczególnego w sposobie jazdy tego pojazdu (choć wskazywała ona w sposób niestabilny w swoich relacjach odległość w jakiej od przystanku pojazd ten się zatrzymał), myślała wręcz ona, że nastąpiła awaria pojazdu i stąd dalej on nie pojedzie. Zważywszy na fakt całkowitej sprawności technicznej tramwaju przed wypadkiem (k. 67-81) należy zatem i zwrócić uwagę na fakt, że pojazd ten był wyposażony w trzy rodzaje hamulców – poza hamulcami bezpieczeństwa, służącymi do zatrzymania wagonu przez pasażera w razie zagrożenia, były to hamulce nagłe (awaryjne) i robocze (elektrodynamiczne), a zatem koniecznym staje się wyjaśnienie przy ponownym przesłuchaniu oskarżonego i obecnej w kabinie Z. W. , jaki rodzaj hamulców i w jaki sposób (nożny czy ręczny, gwałtowny czy płynny) został użyty i w którym momencie, skoro manewr ten nie miał być odczuwany przez pasażerów, nadto co zdaniem Z. W. znaczyły owe dwa „podskoczenia”, „odgłosy” pojazdu. Istotny, żeby nie powiedzieć kluczowy, dla niniejszego postępowania jest przecież i sam moment podjęcia reakcji przez oskarżonego, skoro zaś w kabinie motorniczego była obecna Z. W. konieczne jest ustalenie poprzez jej szczegółowe przesłuchanie, w którym momencie (w jakiej odległości od przeszkody) zorientowała się ona o istniejącym zagrożeniu, a zatem w jaki sposób reagował na nie oskarżony – podejmując manewr hamowania, używając klaksonu czy krzycząc. Nie bez znaczenia i dla tego postępowania może mieć fakt samej obecności tego świadka w kabinie motorniczego, skoro – jak wynika z zeznań P. K. – między dwiema osobami w kabinie przed wypadkiem toczyła się rozmowa, tego jednak Sąd orzekający dotychczas nie rozważał. Mając powyższe okoliczności na uwadze, Sąd odwoławczy, nie przesądzając w niczym przyszłego rozstrzygnięcia sprawy, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę oskarżonego do ponownego rozpoznania. Z uwagi na wskazane wyżej rozbieżności w przebiegu zdarzenia, zwłaszcza zaś nie korelujące i w żaden sposób nie uzupełniające się relacje jego uczestników z wyjaśnieniami oskarżonego w zakresie podjętego manewru hamowania, przy ponownym rozpoznaniu sprawy rodzi się konieczność wyjaśnienia przez Sąd orzekający wszelkich rozbieżności i niejasności w drodze ponownego szczegółowego przesłuchania tak oskarżonego, jak i wskazanych wyżej świadków na okoliczność ustalenia wszystkich powyżej omówionych kwestii, w tym zwłaszcza ustalenia jaki rodzaj hamulców został użyty przez oskarżonego i czy w związku z tym możliwe było nieodczuwanie w ogóle przez siedzących w tyle pasażerów wykonania tego manewru, poprzez np. jednorazowe szarpnięcie, czy szarpanie. Wszystko to zdaje się konieczne dla dopuszczenia następnie uzupełniającego dowodu z opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego, którego zadaniem będzie dokonanie ponownej oceny zachowania oskarżonego, zwłaszcza pod kątem podjętej przez niego reakcji na zagrożenie w chwili spostrzeżenia przeszkody. Biegły zatem winien i wypowiedzieć się co do rodzaju użytego hamulca, zwłaszcza następstw jego użycia, a zatem czy jest ono odczuwane wówczas jako szarpnięcie przez pasażerów, czy też w wyniku jego podjęcia pojazd może zatrzymać się w sposób płynny. Dopiero tak zgromadzony materiał dowodowy Sąd podda następnie wszechstronnej i wnikliwej analizie oraz swobodnej ocenie zgodnie z zasadami prawidłowego rozumowania, wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, po czym wyciągnie prawidłowe wnioski końcowe, oczywiście z uwzględnieniem podniesionych powyżej uwag Sądu odwoławczego i wystrzegając się uchybień, które zadecydowały o uchyleniu zaskarżonego wyroku i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania. Nadto wyniki analizy materiału dowodowego powinny znaleźć odzwierciedlenie, gdy zajdzie taka konieczność, w pisemnych motywach wyroku zgodnie z treścią art. 424 § 1 i 2 kpk . Z tych wszystkich powodów Sąd Okręgowy orzekł jak w części dyspozytywnej swego wyroku.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI