VI Ka 233/14
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Okręgowy uniewinnił oskarżonego od zarzutu udaremniania kontroli PINB, uznając, że nie wiedział o prowadzonych czynnościach i nie miał zamiaru ich udaremniać.
Sąd Okręgowy zmienił wyrok Sądu Rejonowego i uniewinnił J.Ł. od zarzutu udaremniania kontroli Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Sąd odwoławczy uznał, że oskarżony nie wiedział o prowadzonych czynnościach kontrolnych dotyczących przewodów kominowych, ponieważ nie odbierał korespondencji ani nie był informowany o wizytach inspektorów. W związku z tym nie mógł umyślnie udaremniać tych działań. Kosztami postępowania obciążono Skarb Państwa.
Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze, rozpoznając apelację oskarżonego J.Ł., zmienił zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego w Bolesławcu i uniewinnił oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu czynu z art. 91 ust. 1 pkt 1 ustawy prawo budowlane. Oskarżony był oskarżony o udaremnianie kontroli Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w zakresie stanu technicznego przewodów kominowych i legalności podłączonych urządzeń w okresie od maja 2012 r. do kwietnia 2013 r. Sąd Rejonowy uznał go za winnego i wymierzył karę grzywny. Sąd Okręgowy stwierdził jednak, że ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji były niespójne, zwłaszcza w kwestii oceny wyjaśnień oskarżonego. Sąd odwoławczy podkreślił, że J.Ł. nie odbierał kierowanej do niego korespondencji, ale nie można było z tego wnioskować, że miał zamiar udaremniać czynności organu, skoro nie wiedział o ich prowadzeniu. Brak było dowodów na to, że oskarżony był świadomy prowadzonych postępowań administracyjnych dotyczących jego mieszkania. Sąd odwoławczy uznał, że zaniechania oskarżonego nie wypełniały znamion czynu zabronionego, a późniejsze udostępnienie lokalu do kontroli świadczyło o braku zamiaru udaremniania. W związku z tym oskarżonego uniewinniono, a kosztami postępowania obciążono Skarb Państwa.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, nie może być uznane za umyślne udaremnianie, jeśli oskarżony nie wiedział o prowadzonych czynnościach i nie miał zamiaru ich udaremniać.
Uzasadnienie
Sąd odwoławczy uznał, że brak dowodów na świadomość oskarżonego o prowadzonych czynnościach kontrolnych oraz brak dowodów na jego zamiar udaremnienia tych czynności wyklucza przypisanie mu winy za czyn z art. 91 ust. 1 pkt 1 prawa budowlanego. Podkreślono, że udaremnianie musi być skierowane przeciwko konkretnemu postępowaniu, o którym sprawca wie.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
zmiana zaskarżonego wyroku i uniewinnienie
Strona wygrywająca
J. Ł.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| J. Ł. | osoba_fizyczna | oskarżony |
Przepisy (4)
Główne
u.p.b. art. 91 § 1
Ustawa prawo budowlane
Udaremnianie w rozumieniu przepisu jest zachowaniem umyślnym, które polega na uniemożliwianiu wykonywania organowi administracji budowlanej jego ustawowej kompetencji. Sprawca musi mieć świadomość istnienia wszystkich znamion czynu i chcieć je wypełnić lub godzić się z tym, że zostaną wypełnione. Wiedza ta musi obejmować fakt prowadzenia przez organ czynności oraz umyślne ich udaremnianie.
Pomocnicze
k.p.k. art. 627
Kodeks postępowania karnego
u.o.p.k. art. 3 § 1
Ustawa o opłatach w sprawach karnych
k.p.k. art. 632 § 2
Kodeks postępowania karnego
Argumenty
Skuteczne argumenty
Brak świadomości oskarżonego o prowadzonych czynnościach kontrolnych. Brak zamiaru udaremniania czynności organu. Niespójności w uzasadnieniu wyroku sądu pierwszej instancji. Późniejsze udostępnienie lokalu do kontroli przez oskarżonego.
Godne uwagi sformułowania
Udaremnianie jest zachowaniem umyślnym, które można podjąć w obu postaciach zamiaru. Sprawca tego rodzaju czynu musi zatem mieć świadomość istnienia wszystkich jego znamion i chcieć je wypełnić lub co najmniej godzić się z tym, że zostaną wypełnione. Nawet bowiem przyjęcie, że J. Ł. „świadomie nie odbierał korespondencji” (...) nie oznaczałoby, iż wymogi uznania go za winnego zarzucanego czynu, zostały spełnione. Udaremnianie musi być bowiem skierowane przeciwko konkretnemu postępowaniu, a nie domyślnie, przeciwko wszystkim możliwym działaniom wszystkich podmiotów, dysponujących władzą publiczną lub cywilnoprawnymi uprawnieniami.
Skład orzekający
Tomasz Skowron
przewodniczący
Andrzej Tekieli
sędzia
Jarosław Staszkiewicz
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia 'udaremniania' w kontekście przepisów prawa budowlanego, wymóg świadomości i zamiaru sprawcy, znaczenie prawidłowego doręczania korespondencji."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji braku wiedzy o prowadzonych czynnościach; nie wyklucza odpowiedzialności w innych okolicznościach.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa pokazuje, jak ważne jest prawidłowe doręczanie pism i udowodnienie zamiaru działania sprawcy, nawet w sprawach dotyczących prawa budowlanego. Pokazuje też, że nie każda forma uchylania się od kontaktu z urzędem jest przestępstwem.
“Nie odbierałeś listów od urzędu? To niekoniecznie przestępstwo – Sąd Okręgowy wyjaśnia, kiedy brak kontaktu z inspektorem budowlanym jest karalny.”
Sektor
budowlane
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt VI Ka 233/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 czerwca 2014 r. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze w VI Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie: Przewodniczący – Sędzia SO Tomasz Skowron Sędziowie SO Andrzej Tekieli SR del. do SO Jarosław Staszkiewicz (spr.) Protokolant Anna Potaczek przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej Macieja Prabuckiego po rozpoznaniu w dniu 13 czerwca 2014 r. sprawy J. Ł. oskarżonego z art. 91 ust. 1 pkt 1 Ustawy prawo budowlane z powodu apelacji, wniesionej przez oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Bolesławcu z dnia 25 lutego 2014 r. sygn. akt IIK 1036/13 I. zmienia zaskarżony wyrok wobec oskarżonego J. Ł. w ten sposób, że uniewinnia go od popełnienia zarzucanego mu czynu, II. kosztami postępowania w sprawie obciąża Skarb Państwa. Sygnatura akt VI Ka 233/14 UZASADNIENIE J. Ł. został oskarżony o to, że w okresie od 29 maja 2012 roku do 15 kwietnia 2013 roku w B. przy ul. (...) udaremnił kontrole Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w zakresie sprawdzenia stanu technicznego przewodów kominowych oraz legalności podłączonych do nich urządzeń, pomimo ciążącego na nim z mocy ustawy obowiązku umożliwienia organom nadzoru budowlanego wstępu do obiektu, to jest o czyn z art. 91 ust. 1 pkt 1 ustawy prawo budowlane . Wyrokiem Sądu Rejonowego w Bolesławcu z dnia 25 lutego 2014 roku w sprawie II K 1036/13, uznano oskarżonego za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu, stanowiącego przestępstwo z art. 91 ust. 1 pkt 1 ustawy prawo budowlane i za to, na podstawie art. 91 ust. 1 pkt 1 tej ustawy, wymierzono mu karę 100 stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki na 10 złotych. Na podstawie art. 627 k.p.k. zasądzono od niego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe w kwocie 90 złotych i na podstawie art. 3 ust. 1 ustawy z 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych , wymierzono mu 100 złotych opłaty. Z wyrokiem tym nie zgodził się oskarżony. W osobiście sporządzonej apelacji wskazał, iż zaskarża go w całości. Z treści jego odwołania wynikało, iż domaga się zmiany orzeczenia poprzez uniewinnienie od popełnienia zarzucanego czynu. Potwierdził to na rozprawie odwoławczej. W apelacji oskarżony zawarł także wnioski dowodowe o przeprowadzenie dowodów z dokumentów. Sąd zważył, co następuje: Apelacja oskarżonego zasługiwała na uwzględnienie w całości. Choć J. Ł. nie zawarł w swoim środku odwoławczym żadnych szczegółowych zarzutów, to jego ogólne twierdzenie o nieprawidłowości całego wyroku nakazywało zbadać zgodność z regułami ustaleń faktycznych, poczynionych przez sąd I instancji oraz przeprowadzonej przez ten Sąd oceny prawnej stwierdzonych zachowań oskarżonego. W pierwszej kolejności należy wskazać na sprzeczność poczynionych przez sąd rejonowy ustaleń faktycznych z opisaną w uzasadnieniu wyroku oceną wyjaśnień oskarżonego. Sąd meriti przyjął bowiem, że przesyłki, kierowane do J. Ł. przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w B. , nie były przez niego odbierane, wobec czego wracały do nadawcy z adnotacją „adresat nieobecny” ( tak w przypadku wezwań z 9 maja i 9 lipca 2012 roku ), albo nie zostały do niego prawidłowo skierowane ( tak odnośnie wezwania z 27 marca 2013 roku ). Jednocześnie jednak za niewiarygodne uznał wyjaśnienia oskarżonego, w których twierdził on, że pism tych nie otrzymywał ( str. 4 uzasadnienia ). Skoro jednak J. Ł. wezwań nie odbierał, a więc nie zapoznawał się z ich treścią, to nie można jako niezgodnych z prawdą traktować jego relacji o tym, że ich nie otrzymywał. Dalsza niespójność powstała pomiędzy treścią uzasadnienia, a brzmieniem opisu czynu przypisanego oskarżonemu. W pisemnych motywach wyroku podano bowiem, że bezprawne działanie J. Ł. polegać miało na świadomym nieodbieraniu korespondencji ( str. 6 uzasadnienia ), jednak uznano go za winnego tego, że nie udostępnił odpowiedniemu organowi wstępu do obiektu ( swojego mieszkania ). Ta niekonsekwencja jest, w ocenie sądu odwoławczego, znamiennym odbiciem trudności sądu I instancji w uzasadnieniu wyroku skazującego oskarżonego za zarzucany czyn. Podobnie kwestionowana wcześniej, krytyczna ocena wyjaśnień J. Ł. była, jak można przypuszczać, wyrazem dezaprobaty dla jego poczynań, stanowiących przedmiot postępowania, a nie dla jego twierdzeń, skoro ich prawdziwość przyznano w innym fragmencie uzasadnienia. Powyższe niekonsekwencje sądu I instancji wykazano na wstępie, gdyż w pozostałej części rozważania faktyczne, pochodzące od tego sądu, w całości przejęto w postępowaniu odwoławczym. Aprobata ta nie rozciągała się na ocenę prawną zachowania oskarżonego, zaprezentowaną przez sąd rejonowy. Poza wspomnianą tezą o niewiarygodności wyjaśnień oskarżonego, że w okresie objętym zarzutem nie otrzymał nigdy żadnego pisma Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w B. , należało podzielić ocenę dowodów, przeprowadzoną przez sąd rejonowy. Trafnie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wykazano, z jakich powodów zeznania świadków i dowody z dokumentów zasługują na wiarę. Także oceniając całokształt ustaleń faktycznych, poczynionych przez sąd I instancji, należało je w pełni zaaprobować. Są oparte na wszystkich przeprowadzonych dowodach, ocenionych prawidłowo. Postępowanie dowodowe nie wymaga uzupełnienia. Uzyskane w toku rozprawy głównej dowody spójnie przedstawiają przebieg zdarzeń, uzupełniają się wzajemnie. Sąd odwoławczy nie zgodził się natomiast z przedstawioną przez sąd I instancji oceną prawną ustalonych zachowań oskarżonego. Zasadnie wskazano w uzasadnieniu wyroku sądu rejonowego, że udaremnianiem w rozumieniu analizowanego przepisu prawa budowlanego jest uniemożliwianie wykonywania organowi administracji budowlanej jego ustawowej kompetencji. Udaremnianie jest zachowaniem umyślnym, które można podjąć w obu postaciach zamiaru. Sprawca tego rodzaju czynu musi zatem mieć świadomość istnienia wszystkich jego znamion i chcieć je wypełnić lub co najmniej godzić się z tym, że zostaną wypełnione. Umyślnością – wiedzą tego, kto dopuszcza się takiego występku – ma być zatem objęte to, że właściwy organ podejmuje określone ustawą czynności oraz to, że dane zachowanie je udaremni. Przenosząc te ogólne refleksje na grunt niniejszej sprawy, należy zauważyć, że w uzasadnieniu swojego wyroku sąd I instancji niewystarczająco odniósł się do obejmowania przez oskarżonego umyślnością wymienionych wyżej elementów. Nawet bowiem przyjęcie, że J. Ł. „świadomie nie odbierał korespondencji” ( str. 6 uzasadnienia ), nie oznaczałoby, iż wymogi uznania go za winnego zarzucanego czynu, zostały spełnione. Wynikałoby z tego jedynie, że oskarżony swoją złą wolę kieruje wobec wszystkich przesyłek ( zwłaszcza poleconych ), wysyłanych pod jego adres. Gdyby nawet tak można było ustalić treść jego zaniechania, to wciąż brak byłoby w nim wiedzy o prowadzeniu przez organ administracji budowlanej konkretnych czynności kontrolnych oraz umyślnego ich udaremniania. Sąd odwoławczy, o czym będzie mowa później, ocenił jednak, że oskarżony nie miał zamiaru, poprzez swoje zaniechanie, udaremniać wszystkich możliwych postępowań administracyjnych, których mógłby być stroną Z przeprowadzonych w sprawie dowodów, prawidłowo ocenionych przez sąd rejonowy wynika, jak ustalono przy rozpoznawaniu sprawy w I instancji, że przesyłki, kierowane do oskarżonego przez organ administracji budowlanej, do niego nie trafiły. Dwukrotnie było to wynikiem braku jego reakcji na pozostawiane w skrzynce pocztowej awiza, zaś w ostatnim przypadku związane było z brakiem informacji dla J. Ł. , że wezwanie zostało do niego wysłane. Tak należy bowiem interpretować brak poświadczenia o odbiorze tej przesyłki przez adresata, czy też o jej awizowaniu. W tym ostatnim przypadku nie ma zatem mowy o jakimkolwiek nastawieniu oskarżonego wobec skierowanego do niego wezwania, skoro dane na jego temat nigdy do niego nie dotarły. W pozostałych sytuacjach można przyjąć, że J. Ł. świadomie zrezygnował w 2012 roku z odbierania w placówce pocztowej awizowanych przesyłek poleconych. Aby wnioskować, że taka decyzja oskarżonego oznacza, że chciał on udaremnić czynności organu administracji, należałoby jednak ustalić, że wiedział on o prowadzonym postępowaniu i nie odbierał przesyłek z nim związanych, nadawanych na swój adres. Następnie trzeba byłoby jeszcze określić, iż wybrał on tę postawę, by uniemożliwić czynności służbowe organu. W ocenie sądu II instancji, już pierwszy z tych warunków nie został spełniony. Poza wspomnianymi wezwaniami, nie kierowano do oskarżonego w okresie objętym zarzutem, ani wcześniej, żadnej korespondencji ze strony organu administracji budowlanej. Uprzednio, gdy kontrolę przewodów kominowych w mieszkaniu J. Ł. usiłował przeprowadzić zarządca budynku, znajdującego się w B. przy ul. (...) , kierowano do lokatora pisma, w których zapowiadano, że w razie nieskuteczności zaplanowanych czynności, sprawa zostanie skierowana do Nadzoru Budowlanego w B. ( k. 22 i 23 ). Pierwsze z nich nie zostało jednak doręczone adresatowi przez pracownika firmy, sprawującej zarząd, a potem, przesłane pocztą, nie zostało odebrane przez oskarżonego ( k. 27 ). Drugie, datowane na 6 lutego 2012 roku, nie trafiło za pośrednictwem poczty do J. Ł. , a wobec braku dowodu jego doręczenia lub awizowania, należało przyjąć, że oskarżony nie miał nawet szansy go otrzymać – nie powiadomiono go o jego wysłaniu. W rozmowach z pracownikiem zarządcy nie przekazywano natomiast informacji, że możliwe jest zwrócenie się do organu administracji o pomoc w doprowadzeniu do przeglądu ( wynika to z zeznań A. B. ). Gdyby nawet przyjąć, że oskarżonego ostrzegano przed takim rozwojem sytuacji - na co brak jakiegokolwiek dowodu - nie można byłoby na tej podstawie wysnuć przekonania, że wiedział on o prowadzeniu w konkretnym okresie czynności przez pracowników Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w B. , odnoszących się do kontroli jego mieszkania. Nikt z pracowników tego ostatniego organu, w czasie prowadzenia czynności kontrolnych, nie nawiązał kontaktu z oskarżonym. Pierwszy raz rozmowę z J. Ł. przeprowadził G. N. – w lutym 2014 roku. Choć wcześniej pracownicy Inspektoratu przybywali trzykrotnie do mieszkania oskarżonego, za każdym razem lokal był zamknięty. Nie sposób podważyć wyjaśnień J. Ł. , że w dniach zaplanowanych kontroli pozostawał poza mieszkaniem, pracując. Ani zatem kierowane do tego lokatora pisma, ani bezpośrednie wizyty w jego miejscu zamieszkania, nie doprowadziły do zawiadomienia go o wszczęciu procedur urzędowych, czy o konkretnych, planowanych czynnościach służbowych, podejmowanych w imieniu organu administracji. Z powyższych rozważań wynika, czemu nie przeczy również uzasadnienie zaskarżonego wyroku, że J. Ł. w okresie objętym zarzutem nie wiedział o prowadzonych czynnościach Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w B. , skierowanych na przeprowadzenie przeglądu przewodów kominowych w jego mieszkaniu. Nie mógł zatem umyślnie kierować żadnych swoich zachowań przeciwko tym czynnościom, skoro o nich nie wiedział. Udaremnianie musi być bowiem skierowane przeciwko konkretnemu postępowaniu, a nie domyślnie, przeciwko wszystkim możliwym działaniom wszystkich podmiotów, dysponujących władzą publiczną lub cywilnoprawnymi uprawnieniami. Podkreślany przez sąd rejonowy fakt, iż później, w lutym 2014 roku, J. Ł. udostępnił swój lokal do podobnej kontroli przemawia, w ocenie sądu okręgowego za tym, że nigdy nie miał on zamiaru udaremniać procedury wszczętej przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w B. , że stosował się do jej wymogów, jeżeli był o nich poinformowany. Również wcześniej, w granicach przyjętych przez siebie reguł umożliwiania dostępu do zajmowanych pomieszczeń, umożliwił on kominiarzowi wyczyszczenie przewodów kominowych przez otwory znajdujące się w piwnicy. Nie można zatem stwierdzić, że J. Ł. przyjął negatywne stanowisko wobec wszelkich postępowań, prowadzonych przeciwko niemu w okresie objętym zarzutem, czemu miałby dawać wyraz nie odbierając kierowanych do niego przesyłek poleconych. Zgodnie z wcześniej przytoczonym rozumieniem pojęcia udaremniania, zaniechania oskarżonego nie wypełniały znamion zarzucanego mu czynu. Nie stanowiły również żadnego innego czynu zabronionego, w tym wykroczenia z art. 92 ust. 1 pkt 3 ustawy prawo budowlane . Musiało to skutkować zmianą zaskarżonego wyroku i uniewinnieniem J. Ł. od zarzucanego mu czynu. W tej sytuacji stwierdzono, że koszty procesu w sprawie, za obie instancje, zgodnie z art. 632 pkt 2 k.p.k. , podnosi Skarb Państwa.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI