VI Ka 18/14
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok skazujący za spowodowanie wypadku drogowego, uznając apelację obrońcy za bezzasadną.
Sąd Okręgowy w Gliwicach rozpoznał apelację obrońcy oskarżonego M.K. od wyroku skazującego za spowodowanie wypadku drogowego z art. 177 § 1 kk. Obrońca zarzucał m.in. naruszenie prawa materialnego przez błędne przyjęcie obowiązku zachowania szczególnej ostrożności oraz błąd w ustaleniach faktycznych dotyczących oznakowania objazdu. Sąd odwoławczy uznał apelację za niezasadną, stwierdzając, że w sentencji wyroku nie było mowy o szczególnym obowiązku ostrożności, a zarzucane oskarżonemu naruszenia zasad ruchu drogowego (nienależyte obserwowanie przedpola jazdy, niedostosowanie prędkości) były prawidłowo ustalone. Sąd podkreślił, że obowiązek przewidywania przeszkody w postaci wykopu nie wykracza poza wymagania stawiane rozsądnemu kierowcy, a prędkość bezpieczna musi pozwalać na reakcję.
Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy, rozpoznał apelację obrońcy oskarżonego M. K. od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 10 października 2013 r., sygn. akt IX K 1540/11, którym oskarżony został skazany z art. 177 § 1 kk. Apelacja zaskarżała wyrok w całości, podnosząc zarzuty naruszenia prawa materialnego przez błędne przyjęcie obowiązku zachowania „szczególnej” ostrożności, błędu w ustaleniach faktycznych dotyczącego prawidłowości oznakowania objazdu, a także naruszenia przepisów postępowania poprzez powołanie biegłego o niewystarczających kompetencjach. Sąd Okręgowy uznał apelację za niezasadną. W pierwszej kolejności odniósł się do zarzutu naruszenia prawa materialnego, wskazując, że w sentencji wyroku sądu I instancji brak jest stwierdzenia o naruszeniu przez oskarżonego obowiązku zachowania „szczególnej” ostrożności, a jedynie w uzasadnieniu pojawiło się takie sformułowanie. Sąd podkreślił, że rozbieżność między sentencją a uzasadnieniem nie miała wpływu na treść wyroku. Sąd odwoławczy stwierdził, że nawet jeśli nie było podstaw do formułowania stwierdzenia o obowiązku zachowania szczególnej ostrożności, nie prowadzi to do uwolnienia oskarżonego od odpowiedzialności. Oskarżony bowiem niewątpliwie nie obserwował dość dokładnie przedpola jazdy, pomylił drogę i wjechał w odcinek wyłączony z ruchu, nie zauważając błędu i nie zatrzymując pojazdu. Obowiązek przewidywania przeszkody w postaci wykopu nie wykracza poza wymagania stawiane rozsądnemu kierowcy. Sąd wyjaśnił, że prędkość bezpieczna to taka, która pozwala na prawidłowe wykonanie manewrów i zwalnianie lub unieruchomienie pojazdu w odległości limitowanej zasięgiem widoczności i dających się przewidzieć przeszkód, a oskarżony tego obowiązku nie dochował. Odnosząc się do zarzutu dotyczącego oznakowania, sąd uznał, że biegły, mimo braku specjalizacji w oznakowaniu robót drogowych, posiadał wystarczającą wiedzę do oceny, czy roboty były oznakowane w sposób zapewniający bezpieczeństwo. Biegły prawidłowo ocenił, że oznakowanie było zgodne ze standardami i wystarczające, a decydujące znaczenie miało oznakowanie pionowe. Nawet jeśli oznakowanie odbiegało od projektu, kierowca jadący z bezpieczną prędkością i należycie obserwujący drogę powinien zorientować się o pomyłce. Sąd odwoławczy utrzymał zaskarżony wyrok w mocy, zasądzając od oskarżonego koszty postępowania odwoławczego.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, odpowiedzialność można przypisać za naruszenie innych zasad ruchu drogowego, takich jak nienależyte obserwowanie przedpola jazdy czy niedostosowanie prędkości do warunków.
Uzasadnienie
Sąd stwierdził, że w sentencji wyroku sądu I instancji brak jest stwierdzenia o naruszeniu szczególnej ostrożności, a jedynie w uzasadnieniu. Kluczowe jest naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, które nie musi być równoznaczne z niezachowaniem szczególnej ostrożności.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku
Strona wygrywająca
oskarżycielka posiłkowa A. S.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| M. K. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| A. S. | osoba_fizyczna | oskarżycielka posiłkowa |
| Marek Dutkowski | inne | Prokurator Prokuratury Okręgowej |
Przepisy (5)
Główne
k.k. art. 177 § 1
Kodeks karny
Pomocnicze
k.p.k. art. 437 § 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 636 § 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 193
Kodeks postępowania karnego
prd art. 3 § 1
Ustawa - Prawo o ruchu drogowym
Sąd odniósł się do obowiązku zachowania szczególnej ostrożności, jednak stwierdził, że w sentencji wyroku sądu I instancji nie było takiego ustalenia, a kluczowe było naruszenie innych zasad ruchu drogowego.
Argumenty
Odrzucone argumenty
naruszenie prawa materialnego przez błędne przyjęcie, że oskarżony naruszył obowiązek zachowania „szczególnej” ostrożności błąd w ustaleniach faktycznych przez przyjęcie, że oznakowanie miejsca objazdu było prawidłowe naruszenie przepisów postępowania, a to art. 193 k.p.k., gdyż powołany biegły nie jest specjalistą z zakresu budowy dróg i autostrad
Godne uwagi sformułowania
brak takiego stwierdzenia [o naruszeniu szczególnej ostrożności] w sentencji rozbieżność pomiędzy sentencją wyroku a jego uzasadnieniem, która nie miała wpływu na treść wyroku obowiązek przewidywania, że takim miejscu może znajdować się przeszkoda (wykop), nie wykracza ponad wymagania stawiane rozsądnemu i rozważnemu kierowcy pojęcia prędkości administracyjnie dozwolonej nie należy utożsamiać z pojęciem prędkości bezpiecznej prędkość bezpieczna, to prędkość pozwalająca kierującemu na prawidłowe wykonanie manewrów, których potrzebę w konkretnej sytuacji kierujący ma możliwość i obowiązek przewidzieć posiadania takiej wiedzy [o oznakowaniu robót drogowych] do wydania opinii w niniejszej sprawie nie było niezbędne
Skład orzekający
Andrzej Ziębiński
przewodniczący-sprawozdawca
Grażyna Tokarczyk
sędzia
Dariusz Prażmowski
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "interpretacja pojęcia prędkości bezpiecznej w kontekście odpowiedzialności za wypadek drogowy, ocena wpływu błędów w oznakowaniu na odpowiedzialność kierowcy, znaczenie sentencji wyroku w porównaniu do uzasadnienia."
Ograniczenia: Sprawa dotyczy konkretnego stanu faktycznego i specyfiki oznakowania objazdu drogowego.
Wartość merytoryczna
Ocena: 5/10
Sprawa ilustruje typowe zagadnienia związane z wypadkami drogowymi i odpowiedzialnością kierowców, w tym kwestie ostrożności, prędkości i oznakowania.
“Czy błąd w oznakowaniu drogi zawsze zwalnia z odpowiedzialności za wypadek?”
Dane finansowe
zwrot wydatków na pełnomocnika: 420 PLN
wydatki poniesione w postępowaniu odwoławczym: 20 PLN
Sektor
transport
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygnatura akt VI Ka 18/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 15 kwietnia 2014 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Andrzej Ziębiński (spr.) Sędziowie SSO Grażyna Tokarczyk SSO Dariusz Prażmowski Protokolant Sylwia Sitarz po rozpoznaniu w dniu 8 kwietnia 2014 r. przy udziale Marka Dutkowskiego Prokuratora Prokuratury Okręgowej sprawy M. K. ur. (...) w K. syna A. i U. oskarżonego z art. 177§1 kk na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 10 października 2013 r. sygnatura akt IX K 1540/11 na mocy art. 437 § 1 kpk i art. 636 § 1 kpk 1. utrzymuje w mocy zaskarżony; 2. zasądza od oskarżonego M. K. na rzecz oskarżycielki posiłkowej A. S. kwotę 420 zł (czterysta dwadzieścia złotych) tytułem zwrotu wydatków poniesionych na ustanowienie pełnomocnika w postępowaniu odwoławczym; 3. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa wydatki poniesione w postępowaniu odwoławczym w kwocie 20 zł (dwadzieścia złotych) i wymierza mu opłatę za II instancję w kwocie 390 zł (trzysta dziewięćdziesiąt). Sygn. akt VI Ka 18/14 UZASADNIENIE Od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 10 października 2013 r., sygn. akt IX K 1540/11, apelację wniósł obrońca oskarżonego M. K. , zaskarżając wyrok w całości i zarzucając: 1. naruszenie prawa materialnego przez błędne przyjęcie, że oskarżony naruszył wyrażony w art. 3 ust. 1 ustawy prawo o ruchu drogowym obowiązek zachowania „szczególnej” ostrożności, podczas gdy w realiach sprawy ustawa nie wymagała zachowania przez oskarżonego takiego stopnia ostrożności; 2. błąd w ustaleniach faktycznych przez przyjęcie, że oznakowanie miejsca objazdu było prawidłowe, podczas gdy znaki poziome (linia żółta) była starta, a skrajnie (znaki U-21 a i U-21 b) były rozstawione w odległościach większych niż przewidziano w projekcie, co przy braku zastosowania innych znaków ostrzegawczych lub innych oznakowań (taśma, pachołki) powodowało, że oskarżony nie mógł spodziewać się, że na torze jego jazdy znajduje się wykop; 3. naruszenie przepisów postępowania, a to art. 193 k.p.k. , gdyż powołany biegły inż. M. nie jest specjalistą z zakresu budowy dróg i autostrad i stąd jego kompetencje do wydania opinii w sprawie pozostawały niewystarczające. Stawiając powyższe zarzuty, wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez uniewinnienie oskarżonego, ewentualnie o uchylenie tegoż wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja jest niezasadna. W pierwszej kolejności skarżący zakwestionował przyjęcie przez sąd I instancji, iż oskarżony naruszył wyrażony w art. 3 ust. 1 ustawy prawo o ruchu drogowym obowiązek zachowania „szczególnej” ostrożności. Ustosunkowując się do tego zarzutu należy jednak stwierdzić, iż w opisie czynu przypisanego oskarżonemu zaskarżonym wyrokiem brak jest takiego stwierdzenia. Mowa jest w nim bowiem o nienależytym obserwowaniu przedpola jazdy, niedostosowaniu prędkości jazdy do warunków drogowych, stanu widoczności i własnych umiejętności. Przypisane zatem oskarżonemu naruszenia zasad ruchu drogowego nie polegały na niezachowaniu szczególnej ostrożności, o jakiej mowa w art. 3 ust. 1 ustawy - prawo o ruchu drogowym . Stwierdzenie, iż oskarżony winien był w ustalonych warunkach drogowych „zachować szczególną ostrożność” znalazło się jedynie w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Nawet zatem przyjęcie, że sąd nie miał podstaw do formułowania takiego stwierdzenia, nie mogłoby prowadzić do realizacji postulowanych przez autora apelacji wniosków, jako że - jak wyżej wspomniano - w sentencji orzeczenia brak takiego ustalenia. W tej sytuacji mamy jedynie do czynienia z rozbieżnością pomiędzy sentencją wyroku a jego uzasadnieniem, która nie miała wpływu na treść wyroku, jako że w uzasadnieniu pisemnym sąd I instancji wskazał także na naruszenie przez oskarżonego tych zasad bezpieczeństwa, których złamanie przypisał oskarżonemu w wyroku i co znalazło odzwierciedlenie w opisie czynu mu przypisanego. Brak podstaw do przypisania oskarżonemu naruszenia szczególnej ostrożności nie prowadzi jednak - jak twierdzi autor apelacji - do uwolnienia oskarżonego od odpowiedzialności karnej za przypisane mu przestępstwo. Nie jest bowiem na pewno tak, jak wywodzi skarżący, że oskarżony dochował zwykłej ostrożności, prowadząc pojazd z prędkością administracyjnie dozwoloną i nie mógł spodziewać się przeszkody w postaci wykopu. Oskarżony niewątpliwie nie obserwował dość dokładnie przedpola jazdy, skoro pomylił drogę i wbrew oznakowaniu wjechał w jej odcinek wyłączony z ruchu na skutek prac drogowych. Co więcej, po zjeździe na wyłączony z ruchu fragment drogi nadal nie zauważył błędu i nie zatrzymał pojazdu, choć przecież - gdyby należycie obserwował przedpole jazdy i prowadził pojazd z prędkością bezpieczną - zorientowałby się, że porusza się drogą wyłączoną z ruchu z powodu prac drogowych. Obowiązek przewidywania, że takim miejscu może znajdować się przeszkoda (wykop), nie wykracza ponad wymagania stawiane rozsądnemu i rozważnemu kierowcy. Pojęcia prędkości administracyjnie dozwolonej nie należy utożsamiać z pojęciem prędkości bezpiecznej. Prędkość bowiem bezpieczna, to prędkość pozwalająca kierującemu na prawidłowe wykonanie manewrów, których potrzebę w konkretnej sytuacji kierujący ma możliwość i obowiązek przewidzieć. Oznacza to prędkość pozwalającą na zwalnianie lub unieruchomienie pojazdu w odległości limitowanej zasięgiem widoczności i ewentualnością dających się w danej sytuacji przewidzieć przeszkody. Oskarżony obowiązku poruszania się z tak rozumianą prędkością bezpieczną nie dochował. Nie jest też tak, jak przekonuje autor apelacji, że zdarzenie drogowe nastąpiło bez winy oskarżonego i doszło do niego tylko dlatego, że odcinek drogi był źle oznakowany, czego nie potrafił ocenić biegły z powodu niewystarczających kompetencji. To prawda, że biegły przyznał, że nie jest specjalistą od oznakowania robót drogowych (k. 288), rzecz jednak w tym, że posiadania takiej wiedzy do wydania opinii w niniejszej sprawie nie było niezbędne. Istotne było posiadanie wiedzy pozwalającej ocenić, czy roboty drogowe były oznakowane w sposób zapewniający bezpieczeństwo uczestnikom ruchu drogowego i czy w określonych warunkach drogowych i przy istniejącym na miejscu zdarzenia oznakowaniu, oskarżony prowadził pojazd w sposób bezpieczny, czy też z naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Biegły wskazał jednoznacznie, logicznie i trafnie, że oskarżony nie dostosował się do oznakowania na miejscu zdarzenia, a po wjechaniu poza prawą skrajnię winien niezwłocznie zorientować się o swojej pomyłce, gdyż znaki wyznaczające prawą skrajnię miał po swojej lewej stronie. Biegły ocenił także, mając w tym zakresie wiedzę wystarczającą, że oznakowanie na miejscu zdarzenia było prawidłowe, ponieważ spełniało standardy wyznaczone przez obowiązujące przepisy i wystarczające, by oskarżony zorientował się co do kierunku jazdy, przy czym to oznakowanie pionowe, a nie poziome miało w tych warunkach drogowych decydujące znaczenie. Faktem jest, że w chwili zdarzenia oznakowanie odbiegało od określonego w projekcie robót (tablice kierujące były szerzej rozstawione), lecz nie oznacza to jeszcze, że kierowca jadący z prędkością bezpieczną i należycie obserwujący przedpole jazdy, a zwłaszcza obserwujący kierunek drogi jednoznacznie wskazywany przez wspomniane tablice kierujące (U-21a i U-21b), mógł pomylić drogę, a następnie nie zorientować się natychmiast o swojej pomyłce. Tak właśnie kierowali swymi pojazdami inni kierowcy poruszających się w tym czasie w tym samym miejscu, co oskarżony, który jednak na skutek naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu spowodował wypadek drogowy. Kierując się powyższymi względami, sąd odwoławczy nie znalazł podstaw do uchylenia lub zmiany zaskarżonego wyroku, który utrzymał w mocy, kosztami procesu za postępowanie odwoławcze obciążając oskarżonego po myśli art. 636 § 1 k.p.k.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI