VI Ka 135/17

Sąd Okręgowy w GliwicachGliwice2017-04-06
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko dokumentomŚredniaokręgowy
fałszerstwotożsamośćpaszportwładza rodzicielskapostępowanie karneapelacjauchylenie wyrokuponowne rozpoznanie

Podsumowanie

Sąd Okręgowy uchylił wyrok Sądu Rejonowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania z powodu błędnej oceny dowodów i naruszenia prawa procesowego.

Sąd Okręgowy w Gliwicach uchylił wyrok Sądu Rejonowego w sprawie dotyczącej zarzutów z art. 272 § 1 kk w zw. z art. 273 kk. Uznano, że Sąd Rejonowy nie wziął pod uwagę wszystkich istotnych faktów, dokonał błędnej oceny dowodów i naruszył art. 410 kpk. Kluczowe wątpliwości dotyczyły świadomości oskarżonej L. L. co do biologicznego ojcostwa dzieci i posługiwania się przez jej partnera fałszywą tożsamością. Sąd odwoławczy uznał zeznania świadka A. W. za wiarygodne i wskazał na potrzebę ponownego, wszechstronnego rozpoznania sprawy.

Sąd Okręgowy w Gliwicach, rozpoznając apelację prokuratora, uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 19 października 2016 r. (sygn. akt III K 1128/14) i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Sąd odwoławczy stwierdził, że Sąd Rejonowy nie ocenił w sposób należyty i wystarczający materiału dowodowego, co doprowadziło do błędów w ustaleniach faktycznych i ocenie prawnej. Wskazano na naruszenie art. 410 kpk, które mogło mieć wpływ na treść wyroku. Sąd Rejonowy oparł swoje ustalenia głównie na wyjaśnieniach oskarżonej L. L., która twierdziła, że nie wiedziała, iż ojcem jej dzieci nie jest osoba wskazana w dokumentach, lecz jej kuzyn M. B. posługujący się fałszywym nazwiskiem M. Sąd Rejonowy uznał za niewiarygodne zeznania świadka A. W., która przedstawiała odmienną wersję wydarzeń. Sąd Okręgowy uznał jednak, że ocena Sądu Rejonowego była błędna. Zeznania A. W. oraz samego M. M. (B.) wskazywały, że oskarżona L. L. posiadała wiedzę o nieprawdziwej tożsamości jej partnera już od 2003 roku, a nawet wcześniej. Sąd odwoławczy podkreślił, że Sąd Rejonowy nie rozważył wystarczająco zeznań A. W., które były logiczne i racjonalne, a także nie uwzględnił w pełni zeznań M. M. (B.). Sąd Okręgowy wskazał, że kluczowe było ustalenie stanu wiedzy i świadomości oskarżonej w momencie nawiązania kontaktu z nią oraz informacji przekazanych jej przez partnera i jego kuzynkę. Sąd Rejonowy oparł się na niewystarczających przesłankach, takich jak sposób traktowania dzieci przez partnera. Ponadto, Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na potrzebę ustalenia pomysłodawcy całej procedury i motywacji stron. W związku z powyższym, Sąd Okręgowy zobowiązał Sąd I instancji do ponownego przeprowadzenia postępowania dowodowego i wszechstronnej analizy zgromadzonego materiału.

Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.

Sprawdź

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Sąd Okręgowy uznał, że Sąd Rejonowy nieprawidłowo ocenił dowody w tej kwestii, a zeznania świadka A. W. i samego M. M. (B.) wskazują na taką świadomość oskarżonej.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy zakwestionował ocenę dowodów przez Sąd Rejonowy, wskazując na sprzeczności w rozumowaniu sądu pierwszej instancji i niedostateczne uwzględnienie zeznań kluczowych świadków, które sugerowały, że oskarżona wiedziała o fałszywej tożsamości partnera.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie wyroku i przekazanie do ponownego rozpoznania

Strony

NazwaTypRola
L. L. (1)osoba_fizycznaoskarżona
Krystyna Marchewkaosoba_fizycznaProkurator Prokuratury Okręgowej

Przepisy (5)

Główne

k.k. art. 272 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 273

Kodeks karny

Pomocnicze

k.p.k. art. 437

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 438

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

Naruszenie polegające na niepełnej i niewyczerpującej ocenie materiału dowodowego.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Niewłaściwa ocena dowodów przez Sąd Rejonowy. Naruszenie przez Sąd Rejonowy art. 410 kpk. Niewystarczające uwzględnienie zeznań świadka A. W. i M. M. (B.).

Godne uwagi sformułowania

nie wziął w należytym i wystarczającym stopniu wszystkich istotnych faktów Ocena faktyczna i prawna ... nie jest ani pełna, ani też wyczerpująca Wyrok wydany tym samym został z obrazą prawa procesowego, a to art. 410 kpk nie sposób było przyjmować też świadomości oskarżonej nikłą wartość dowodową dla przesądzenia owej wiedzy i świadomości nie przekonywały, zaś dowodem w sprawie najdonośniejszym były jednak zeznania A. W. nie rozważył sensownie podawanego przezeń wariantu wypadków pominął w swych ocenach faktycznych ... omówionych fragmentów relacji powyższego świadka przeoczył sedno sprawy

Skład orzekający

Arkadiusz Łata

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja art. 410 kpk w kontekście oceny dowodów, zwłaszcza zeznań świadków w sprawach o oszustwo i fałszerstwo dokumentów."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego stanu faktycznego i oceny dowodów przez sąd niższej instancji.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje, jak kluczowa jest dokładna analiza dowodów i jak błędy proceduralne mogą prowadzić do uchylenia wyroku. Wątek fałszywej tożsamości i potencjalnego oszustwa dodaje jej intrygi.

Sąd Okręgowy uchyla wyrok: Czy Sąd Rejonowy przeoczył kluczowe dowody w sprawie fałszywej tożsamości?

Agent AI dla prawników

Masz pytanie dotyczące tej sprawy?

Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.

Wyszukiwanie w 1,4 mln orzeczeń SN, NSA i sądów powszechnych
Dogłębna analiza z powołaniem na źródła
Zadawaj pytania uzupełniające — jak rozmowa z ekspertem

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Sygnatura akt VI Ka 135/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 kwietnia 2017 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Arkadiusz Łata Protokolant Natalia Skalik-Paś po rozpoznaniu w dniu 24 marca 2017 r. przy udziale Krystyny Marchewki Prokuratora Prokuratury Okręgowej sprawy L. L. (1) , córki W. i R. , ur. (...) w O. oskarżonej z art. 272§1 kk w zw. z art. 273 kk na skutek apelacji wniesionej przez oskarżyciela publicznego od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 19 października 2016 r. sygnatura akt III K 1128/14 na mocy art. 437 kpk , art. 438 kpk uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Rejonowemu w Gliwicach do ponownego rozpoznania. Sygn. akt VI Ka 135/17 UZASADNIENIE Sąd Okręgowy stwierdził, co następuje. Apelacja prokuratora okazała się w pełni zasadna, a zarazem skuteczna o tyle, iż w następstwie jej wywiedzenia należało uchylić zapadły wyrok, a sprawę przekazać do rozpoznania ponownego Sądowi I instancji. Sąd Rejonowy badając przedmiotowy przypadek nie wziął w należytym i wystarczającym stopniu wszystkich istotnych faktów wynikających z przeprowadzonego na rozprawie głównej materiału dowodowego. Ocena faktyczna i prawna zaprezentowana w części sprawozdawczej zaskarżonego orzeczenia nie jest ani pełna, ani też wyczerpująca, a nadto wzbudza poważne i zasadnicze wątpliwości. Wyrok wydany tym samym został z obrazą prawa procesowego, a to art. 410 kpk , która mogła mieć wpływ na jego treść. Sąd jurysdykcyjny dysponował dwoma grupami dowodów. Z jednej strony były to wyjaśnienia oskarżonej, która twierdziła konsekwentnie, iż w momencie przedstawienia w toku postępowania o pozbawienie W. M. władzy rodzicielskiej – aktów urodzenia dzieci, nie dysponowała wiedzą ani też świadomością faktu, że ojcem biologicznym małoletnich nie jest osoba o wspomnianych personaliach, lecz jej kuzyn M. B. noszący aktualnie nazwisko – M. . Poniekąd również, iż nie było jej wiadomo, że M. B. przebywając na terenie Francji posługiwał się fałszywymi dokumentami na nazwisko M. , a w konsekwencji, by wspomniane wyżej postępowanie sądowe stanowiło de facto mistyfikację ukierunkowaną na uzyskanie paszportów dla dzieci. Relacje procesowe L. L. (1) znajdowały pełne oparcie w zeznaniach świadka M. M. podnoszącego między innymi, jakoby wraz z A. W. „oszukali” oskarżoną, a nadto pośrednio w depozycjach świadka M. F. . Zarówno L. L. (1) , jak i M. F. zgodnie podawały, że o legitymowaniu się przez M. cudzymi personaliami dowiedziały się dopiero w 2013 r. w związku z toczeniem się przeciwko niemu odrębnego procesu karnego, a zatem poza postępowaniem, o jakim była mowa na wstępie. Drugą istotną grupę dowodów osobowych tworzyły zeznania A. W. prezentującej twierdzenia wprost odwrotne do naprowadzonej wyżej wersji oskarżonej, a nadto zeznania świadka pośredniego, to jest jej ojca – U. W. . Sąd orzekający dał wiarę pierwszej grupie dowodów, osadzając ustalenia faktyczne oraz końcowe rozstrzygnięcie w zasadniczej mierze na wyjaśnieniach L. L. (1) . Co do okoliczności o pierwszorzędnym w sprawie znaczeniu uznał natomiast za niewiarygodną wersję A. W. . Doszukiwał się bowiem wewnętrznych sprzeczności w relacjach tego świadka. I tak w kwestii kiedy W. po raz pierwszy powzięła informację, iż jej ówczesny partner (czyli w istocie M. M. ) używał cudzych danych personalnych. Sąd Rejonowy przytaczał tu fragment zeznań świadka, z którego wynikało, że w okresie, gdy wymieniona pozostawała w zaawansowanej ciąży. Następnie dalszy fragment, gdzie była mowa, iż dopiero kiedy A. W. podjęła starania o wyrobienie paszportów dla dzieci, a M. odmówił wtedy udania się do konsulatu właśnie z uwagi na posiadanie fałszywych dokumentów. W pisemnych motywach zaskarżonego wyroku powoływano się przy tym na zapisek sporządzony przez świadka po wizycie w konsulacie. Wedle Sądu I instancji nie sposób było przyjmować też świadomości oskarżonej w materii wspomnianej na wstępie w oparciu o okoliczność, iż miała ona możliwość dostrzeżenia, jak dzieci zwracają się do jej kuzyna: „tato”, czy też na podstawie faktu, że M. traktował je jak własne. Wreszcie, zdaniem Sądu merytorycznego identycznie – nikłą wartość dowodową dla przesądzenia owej wiedzy i świadomości L. L. (1) reprezentowały także wypowiedzi U. W. , kiedy to opisywał on jak w jego obecności M. M. (występując jako B. ) przedstawiał oskarżonej dzieci jako własne („to są moje dzieci”). W ocenie Sądu odwoławczego naprowadzone wyżej rozumowanie oraz argumentacja Sądu jurysdykcyjnego nie przekonywały, zaś dowodem w sprawie najdonośniejszym były jednak zeznania A. W. . Świadek ta jednoznacznie oraz konsekwentnie wskazywała, że o posługiwaniu się przez jej partnera fałszywą tożsamością i cudzym paszportem dowiedziała się ona wprost od samego M. , gdy była w ciąży zaawansowanej z pierwszym dzieckiem w roku 2003. Już wtedy posiadała sygnały i wątpliwości na temat jego personaliów i wówczas właśnie w następstwie przeprowadzonej rozmowy poinformował on W. , że M. nie jest prawdziwym nazwiskiem, a nadto iż używa skradzionego paszportu. Nie ujawnił jednakże nazwiska autentycznego (vide: k – 322). Powrót do rzeczywistego nazwiska miał natomiast miejsce w późniejszym okresie, gdy upłynął termin ważności paszportu na nazwisko M. . Prawdziwe nazwisko brzmiało wówczas: B. i na takie nazwisko M. M. uzyskał kolejny autentyczny już paszport. Pod tym nazwiskiem występował też, kiedy zaktualizowała się kwestia wyrobienia paszportu dla dzieci. W tym ostatnim momencie nazwisko B. znane już było W. , a zatem gdy podjęła odpowiednie starania w polskim konsulacie (vide: k 16-17, 322- 324). Sąd orzekający niezbyt dokładnie przeanalizował poszczególne relacje A. W. i niesłusznie dopatrywał się rozbieżności w jej zeznaniach i to w stopniu mającym generalnie przekreślać ich wiarygodność. W istocie bowiem wspomniane depozycje wskazywały na wcześniejszą już wiedzę W. o nieautentyczności nazwiska M. oraz na świadomość występowania jej partnera pod nazwiskiem B. - najpóźniej w chwili udawania się do polskiego konsulatu celem wyrobienia paszportów dla dzieci. Co więcej, co do zasady zeznania A. W. znajdowały oparcie w twierdzeniach samego M. M. , który równie klarownie podawał, że wymieniona „o tym, iż nie jestem W. M. oraz, że podaję się jako W. M. wiedziała od końca 2002 r.”. „Dokumentami na nazwisko W. M. posługiwałem się od końca 1999 r. do 2008 r., kiedy dostałem paszport w konsulacie w Polsce na nazwisko M. B. , czyli moje prawdziwe nazwisko. Tylko A. W. o tym wiedziała” (vide: k-284). Identycznie wypowiedział się M. w toku postępowania przygotowawczego: „ A. W. wiedziała, że posługiwałem się nazwiskiem W. M. – od początku (…). Ona od daty nabycia nieruchomości we Francji wiedziała o tym fakcie (vide: k – 147). Z kolei, zapisek o jakim była mowa uprzednio dotyczący de facto innego postępowania aniżeli w rzeczywistości wszczęto w Polsce – niczym konkretnym (zarówno w zakresie wiedzy i świadomości W. , jak i przede wszystkim – wiedzy i świadomości oskarżonej) nie przesądzał. Podstawowe kryteria, które legły u podstaw odmówienia wiary A. W. trudno było potraktować jako wystarczające dla wspomnianych wyżej ocen. Rozstrzygające znaczenie odgrywał bowiem stan wiedzy i świadomości świadka w materiach dotyczących fałszywej tożsamości jej partnera na moment nawiązania kontaktu z oskarżoną (ten zaś zdaje się nie budzić wątpliwości), jak również problematyka informacji przekazanych wówczas (czy też już w toku postępowania o pozbawienie W. M. władzy rodzicielskiej) L. L. (1) . Sama tylko sprzeczność relacji W. z wersją oskarżonej i jej kuzyna także dostateczną przyczyną uznania tej pierwszej za niewiarygodną samoistnie być nie mogła. A. W. konsekwentnie w trakcie całego procesu karnego podawała, iż to M. M. (2) wysunął pomysł zwrócenia się o pomoc do oskarżonej właśnie – jako do prawnika i zarazem osoby mu w jakimś stopniu bliskiej – po tym, gdy okazało się, że procedura wystawienia paszportu dzieciom wymagała obecności i podpisów każdego z rodziców, zaś jego osobisty udział był wykluczony. Nadto, iż kontakt w tej kwestii został nawiązany, jak również że to L. L. (1) miała zająć się przeprowadzeniem postępowania na terenie Polski (co ostatecznie nastąpiło). Zmierzało ono do pozbawienia władzy rodzicielskiej nad dziećmi, których biologicznym ojcem był M. (występujący wówczas pod nazwiskiem B. ) – osoby o nazwisku W. M. , by w dalszej perspektywie możliwe stało się „adoptowanie” własnych dzieci już pod nazwiskiem B. . Z uwagi na wszystko o czym była mowa na wstępie postępowanie to stanowić miało czystą mistyfikację. Z relacji W. wynikało też wprost, iż oskarżona od samego początku doskonale orientowała się jaki był faktyczny stan rzeczy. Nade wszystko, że to jej kuzyn jest ojcem biologicznym, zaś W. M. to na gruncie planowanej sprawy cywilnej postać zupełnie fikcyjna. Świadek podkreślała, iż osobiście przekazała te dane G. – L. . Zeznania takiej treści uprawniały wręcz do wniosku, że informacje udostępnione oskarżonej objęły też fakt długotrwałego posługiwania się przez M. w przeszłości fałszywym nazwiskiem M. i nielegalnie pozyskanym paszportem na takie nazwisko, jaki i „załatwienie” określonych, ważnych spraw życiowych przy wykorzystaniu cudzych personaliów (np. nabycie nieruchomości we Francji, uznanie dzieci, itp.). Logika i elementarne doświadczenie życiowe na tle wersji A. W. pozwala na konstatację, iż zgodnie z oczekiwaniami zleceniodawców poprowadzenie powyższego postępowania, dobór odpowiednich działań prawnych, niezbędnych czynności faktycznych, czy nawet konkretnej argumentacji domagało się nawet szczerego i wyczerpującego poinformowania pełnomocnika o rzeczywistym, nie zaś fikcyjnym tylko stanie spraw M. vel B. oraz W. , jak również ujawnienia przed nim zaszłości kompromitujących, wstydliwych, czy wręcz niezgodnych z prawem. Twierdzeń A. W. w kwestii „wprowadzenia” oskarżonej w okoliczności faktycznie zaistniałe nie można z góry było traktować jako pozbawionych podstaw, czy też sprzecznych z zasadami prawidłowego rozumowania. Relacje świadka brzmiały bowiem zupełnie logicznie i racjonalnie. Sad orzekający dysponując naprowadzonymi wyżej zeznaniami W. w ogóle nie rozważył sensownie podawanego przezeń wariantu wypadków. W zasadzie pominął w swych ocenach faktycznych (a w konsekwencji – w ocenach prawnych) omówionych fragmentów relacji powyższego świadka. Brak możliwości przypisania L. L. (1) świadomości i wiedzy, co do biologicznego ojcostwa M. oparł natomiast praktycznie wyłącznie na kryteriach i przesłankach niewystarczających (tj. sposobie traktowania przezeń dzieci, sposobie ich przedstawiania). Była już o tym mowa uprzednio. Ocena Sądu Rejonowego zaprezentowana w części sprawozdawczej zaskarżonego wyroku w żadnej mierze kompletna oraz pełna nie jest. Sąd orzekający „rozprawił” się jedynie z okolicznościami drugorzędnymi i to w znacznym stopniu nietrafnie, przeoczył zaś sedno sprawy. Dodatkową kwestią wymagającą rozważań było ustalenie pomysłodawcy wyboru drogi pozbawienia M. M. (3) praw rodzicielskich i następnie przysposobienia własnych dzieci przez M. – B. , skoro nic nie wskazywało, by wymieniony, jak i A. W. dysponowali szerszą wiedzą prawniczą. Należało też wziąć pod rozwagę, czy W. miała jakiekolwiek uzasadnione powody, by składać zeznania obciążające oskarżoną. Z tych wszystkich przyczyn zapadły wyrok nie mógł się ostać. Przy ponownym rozpoznawaniu sprawy Sąd I instancji zobowiązany zostaje do powtórzenia postępowania dowodowego w pełnym dotychczasowym zakresie, o ile nie wyłoni się potrzeba przeprowadzenia dodatkowych dowodów. Zgromadzony materiał dowodowy podda następnie wszechstronnej, wnikliwej oraz całościowej analizie i ocenie, bez pomijania jakichkolwiek jego elementów, rozważając zarazem wszystkie uwagi Sądu Okręgowego. Dopiero wówczas wyprowadzi trafne wnioski końcowe, co do sprawstwa i winy lub ich braku po stronie oskarżonej. Orzeczono zatem jak wyżej.

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.

Rozpocznij analizę