VI Ka 1322/16

Sąd Okręgowy w GliwicachGliwice2017-02-21
SAOSKarneodpowiedzialność karna lekarzyŚredniaokręgowy
medycynabłąd diagnostycznyodpowiedzialność karnabieglipostępowanie odwoławczekodeks karnysztuka lekarska

Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego uniewinniający lekarkę od zarzutu narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, uznając jej działania za zgodne z procedurami medycznymi i treścią skierowania.

Prokurator złożył apelację od wyroku uniewinniającego lekarkę A. S. od zarzutu narażenia pacjentki na niebezpieczeństwo. Sąd Okręgowy uznał apelację za bezzasadną, stwierdzając, że Sąd I instancji prawidłowo ocenił materiał dowodowy. Kluczowe dla rozstrzygnięcia były opinie biegłych, gdzie sąd dał wiarę opinii Instytutu w Ł., wskazującej na prawidłowość działań lekarki zgodnych ze skierowaniem, a odrzucił opinię biegłych z S., uznając ją za wadliwą i nie uwzględniającą specyfiki przypadku.

Sąd Okręgowy w Gliwicach rozpoznał apelację prokuratora wniesioną od wyroku Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach, który uniewinnił lekarkę A. S. od zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 160 § 2 i 3 Kodeksu karnego. Prokurator zarzucał oskarżonej narażenie pacjentki N. K. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w związku z nieprawidłowym rozpoznaniem zakrzepicy. Sąd Okręgowy, utrzymując w mocy zaskarżony wyrok, stwierdził, że Sąd Rejonowy prawidłowo ocenił zebrany materiał dowodowy i nie znalazł podstaw do odmiennych ustaleń faktycznych czy prawnych. Sąd odwoławczy podkreślił, że Sąd I instancji słusznie oparł swoje ustalenia na opinii Instytutu – Zakładu (...) w Ł., która wykazała, że działania A. S. były zgodne z treścią skierowania i procedurami medycznymi dotyczącymi badania stawu kolanowego, a nie badań naczyniowych. Opinia ta została uznana za bardziej miarodajną niż wcześniejsza opinia biegłych z S., która zdaniem sądu nie uwzględniała w wystarczającym stopniu specyfiki skierowania i mogła prowadzić do błędów diagnostycznych. Sąd odwoławczy odrzucił argumentację prokuratora, wskazując na brak sprzeczności między równorzędnymi dowodowo opiniami oraz na brak inicjatywy dowodowej ze strony prokuratury w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. W konsekwencji, sąd uznał, że nie można przypisać oskarżonej sprawstwa i winy, co skutkowało utrzymaniem w mocy wyroku uniewinniającego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, jeśli lekarz działał zgodnie z treścią skierowania i procedurami medycznymi właściwymi dla zleconego badania, a brak rozpoznania schorzenia nieobjętego skierowaniem nie wynikał z zaniedbania lub braku specjalistycznej wiedzy w zakresie zleconego badania.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że lekarz A. S. prawidłowo wykonała badanie zgodnie z treścią skierowania, które dotyczyło stawu kolanowego, a nie badań naczyniowych. Opinia biegłych z Ł. potwierdziła, że metodyka i aparatura użyta przez oskarżoną były właściwe do zleconego badania, a rozpoznanie zakrzepicy wymagałoby innego rodzaju badań, których zlecenie należało do lekarza prowadzącego.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

utrzymanie w mocy wyroku uniewinniającego

Strona wygrywająca

A. S.

Strony

NazwaTypRola
A. S.osoba_fizycznaoskarżona
Prokuratura Rejonowa w T.organ_państwowyoskarżyciel publiczny
N. K.osoba_fizycznapokrzywdzona

Przepisy (4)

Główne

k.p.k. art. 437 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 636 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.k. art. 160 § 2

Kodeks karny

k.k. art. 160 § 3

Kodeks karny

Argumenty

Skuteczne argumenty

Działania oskarżonej były zgodne z treścią skierowania. Procedura medyczna i aparatura użyta przez oskarżoną były właściwe do zleconego badania. Opinia biegłych z Instytutu w Ł. jest bardziej miarodajna niż opinia biegłych z S. Brak inicjatywy dowodowej prokuratury w postępowaniu pierwszoinstancyjnym.

Odrzucone argumenty

Opinia biegłych z S. powinna być uznana za równorzędną z opinią biegłych z Ł. Sąd I instancji powinien był dopuścić dowód z opinii kolejnego zespołu biegłych lub skonfrontować biegłych.

Godne uwagi sformułowania

Sąd odwoławczy nie znalazł najmniejszych podstaw do odmiennej aniżeli Sąd I instancji oceny przeprowadzonego na rozprawie głównej materiału dowodowego, ani też do podważenia ustaleń faktycznych i ocen prawnych poczynionych w postępowaniu rozpoznawczym. Sąd jurysdykcyjny nie popełnił błędu dając wiarę opinii „ (...) ” i na jej gruncie osadzając swe końcowe stanowisko. W rozpatrywanej sprawie procedura uwarunkowana treścią skierowania oraz przyjęta w ślad za nią metodyka nie były natomiast przeznaczone do przeprowadzania badań naczyniowych i tym samym nie pozwalały one na prawidłowe rozpoznanie istnienia zakrzepicy żylnej. W przedmiotowej sprawie nie było zatem tak, by występowała konieczność „postawienia do oczu” obu zespołów biegłych w toku rozprawy głównej oraz skonfrontowania ich stanowisk.

Skład orzekający

Arkadiusz Łata

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja odpowiedzialności karnej lekarzy w kontekście zgodności działań z treścią skierowania i procedurami medycznymi, a także ocena wartości dowodowej opinii biegłych."

Ograniczenia: Sprawa dotyczy specyficznego stanu faktycznego związanego z diagnostyką medyczną i interpretacją opinii biegłych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje złożoność oceny odpowiedzialności lekarzy i znaczenie precyzyjnej interpretacji dokumentacji medycznej oraz opinii biegłych. Jest ciekawa dla prawników karnistów i medyków.

Czy lekarz odpowiada karnie, gdy działa zgodnie ze skierowaniem, ale nie wykryje choroby niewskazanej w dokumentacji?

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygnatura akt VI Ka 1322/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 lutego 2017 r Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Arkadiusz Łata Protokolant Sylwia Sitarz po rozpoznaniu w dniu 10 lutego 2017 r. przy udziale Marcina Bąka Prokuratora Prokuratury Rejonowej w T. sprawy A. S. ur. (...) w K. córki J. i S. oskarżonej z art. 160§2 i 3 kk na skutek apelacji wniesionej przez oskarżyciela publicznego od wyroku Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach z dnia 16 września 2016 r. sygnatura akt VI K 983/15 na mocy art. 437 § 1 kpk , art. 636 § 1 kpk 1. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok; 2. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz oskarżonej A. S. kwotę 2.500 zł (dwa tysiące pięćset złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego w postępowaniu odwoławczym; 3. kosztami procesu za postępowanie odwoławcze obciąża Skarb Państwa. Sygn. akt VI Ka 1322/16 UZASADNIENIE Sąd Okręgowy stwierdził, co następuje. Apelacja prokuratora nie jest zasadna i na uwzględnienie nie zasługuje. Sąd odwoławczy nie znalazł najmniejszych podstaw do odmiennej aniżeli Sąd I instancji oceny przeprowadzonego na rozprawie głównej materiału dowodowego, ani też do podważenia ustaleń faktycznych i ocen prawnych poczynionych w postępowaniu rozpoznawczym. Sąd merytoryczny starannie i w prawidłowy sposób przeprowadził postępowanie dowodowe, a wyczerpująco zgromadzone dowody poddał następnie wszechstronnej i wnikliwej analizie oraz ocenie wyprowadzając trafne i logiczne wnioski końcowe. Tok rozumowania i sposób wnioskowania Sądu Rejonowego przedstawiony w obszernych pisemnych motywach zaskarżonego wyroku jest prawidłowy i zgodny ze wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia życiowego. Nie przekroczono przy tym ram swobodnej oceny dowodów, jak i nie popełniono uchybień proceduralnych tego rodzaju, że mogłyby one spowodować konieczność uchylenia wyroku i przekazania sprawy do rozpoznania ponownego. Sąd orzekający ze wszech miar słusznie oparł swe ustalenia faktyczne, a co a tym idzie końcowe rozstrzygnięcie o wyjaśnienia oskarżonej oraz opinię Instytutu – Zakładu (...) w Ł. – wsparte zebraną w toku procesu dokumentacją lekarską. Jako materiałem o decydującym znaczeniu Sąd ów dysponował dwoma wykluczającymi się w praktyce opiniami biegłych. Wspomnianą już opinią Instytutu – Zakładu (...) w Ł. oraz wcześniejszą, bo pochodzącą z etapu postępowania przygotowawczego opinią (...) Medycznego – Zakładu (...) w S. . Wątpliwości natomiast nie budził przebieg zdarzeń, począwszy od pierwszej sytuacji doznania przez N. K. bólu i przykurczu w obrębie lewego stawu kolanowego oraz jej najwcześniejszej wizyty w roku 2006 w (...) Izby Przyjęć Wojewódzkiego Szpitala (...) w P. , poprzez kolejne lata, podejmowane leczenie i zabiegi w kolejnych placówkach służby zdrowia, działania oraz diagnozy kolejnych lekarzy, aż do zgonu pokrzywdzonej w dniu 23 września 2014 r. Wszystkie istotne dane w powyższych materiach wprost utrwalone zostały w obszernej dokumentacji medycznej. Sąd jurysdykcyjny nie popełnił błędu dając wiarę opinii „ (...) ” i na jej gruncie osadzając swe końcowe stanowisko. Słusznie bowiem zwrócił on w pierwszej kolejności uwagę na brak specjalizacji z dziedziny radiologii i diagnostyki obrazkowej po stronie biegłych ze S. . Tego rodzaju mankament nie dyskredytował oczywiście sam przez się wiedzy, czy też bezstronności tychże biegłych (zważywszy zwłaszcza – jak pisze apelujący – ich tytuły profesorskie i pozycję naukową), jednakże wspomniana specjalizacja, którą z kolei dysponowali biegli z Ł. powodowała bez wątpienia posiadanie przez tych ostatnich większego zakresu wiedzy szczegółowej i umiejętności praktycznych w obu wskazanych wyżej sferach medycyny. Po wtóre, Sąd merytoryczny miał rację powołując się na niedostateczne uwzględnienie (a w istocie brak uwzględnienia) w opinii biegłych (...) w S. treści skierowania, w oparciu o które przyszło działać A. S. . Ono natomiast w praktyce determinowało rodzaj i postać zastosowanej procedury medycznej, w tym także rodzaj użytego sprzętu i oprzyrządowania, rodzaj ukierunkowanie oraz zakres dokonywanych badań. Winno zatem mieć wpływ na ocenę możliwości postawienia w skonkretyzowanych w nim warunkach – prawidłowej diagnozy oraz trafności postępowania oskarżonej z punktu widzenia zasad sztuki medycznej. Mianowicie, czy rozpoznanie jakiego dokonała A. S. było – w sprecyzowanych skierowaniem warunkach – właściwe oraz, czy powinna ona była i mogła uczynić i rozpoznać więcej aniżeli miało to faktycznie miejsce. Biegli ze S. nie pominęli całkowicie wspomnianego skierowania. Wzięli go pod rozwagę, lecz tylko we wstępnej – „opisowej” części swej opinii. Początkowe jej fragmenty sprowadziły się de facto do drobiazgowego przytoczenia całego procesu terapeutycznego N. K. począwszy od roku 2006 aż do momentu zgonu z uwzględnieniem sekcji zwłok, a także streszczenia całokształtu pokaźnej dokumentacji medycznej oraz poszczególnych historii choroby i dokumentów związanych z pobytem pokrzywdzonej w rozmaitych placówkach leczniczych. Wskazano też, gdzie, kiedy, pod jakim kątem leczono N. K. , jak przebiegały kolejne wizyty, diagnozy i rozpoznania, a także zalecenia oraz zabiegi, jakie podawano jej medykamenty. W „opisowych” partiach opinii „ (...) ” rzeczywiście ujęto także skierowanie powoływane przez oskarżoną, lecz również tylko na zasadzie omówienia jego treści, nie zaś w takim kontekście, o którym była mowa uprzednio, a zatem w aspekcie postawionego aktem oskarżenia zarzutu. Uczynił to dopiero zespół biegłych z Ł. . Opinia „ (...) ” uwzględniała rzeczone skierowanie zaledwie w kategoriach jednego z wielu elementów szeroko rozumianej „historii choroby” pokrzywdzonej. W części merytorycznej natomiast powyższa opinia skonstruowana została nader lakonicznie – zasadniczo w formie końcowych, autorytatywnie przedstawionych wniosków. W porównaniu do niej opinia „ (...) ” pod względem merytorycznym była o wiele szersza. Brała ona pod rozwagę i poddawała krytycznej (w żadnym zaś razie – nie automatycznej) ocenie działania A. S. jako lekarza z uwzględnieniem specyfiki konkretnie określonego przypadku N. K. i wszelkich jego uwarunkowań, w tym również okoliczności, na jakich opierała się linia obrony oskarżonej. Podobnych ocen biegli ze S. w praktyce nie przeprowadzili, toteż w pełni rację miał Sąd Rejonowy wytykając wadliwość tejże opinii, nie zaś prokurator. Skarżący natomiast opierając się o stanowisko zespołu biegłych Zakładu (...) w S. dąży do wykazania, iż nawet w obliczu tego rodzaju treści skierowania, jaką ono faktycznie przedstawiało, przy zastosowaniu procedury medycznej, metodyki i aparatury, których użycie ono niejako „wymuszało” (poprzez ścisłe sprecyzowanie typu i zakresu zleconego badania) oskarżona winna była prawidłowo rozpoznać zator. Na marginesie, nigdy nie zarzucano A. S. złej woli. W nawiązaniu do powyższego potrzeba było zgodzić się też z poglądem Sądu Rejonowego, co do braku wewnętrznej logiki opinii „ (...) ” oraz niekonsekwencji tych biegłych. Skoro bowiem w okolicznościach i warunkach naprowadzonych wyżej zidentyfikowanie zatoru nie powinno sprawić oskarżonej trudności, to tym bardziej żadnych przeszkód w tej mierze nie mogło być po stronie lekarza „prowadzącego” N. K. . Zwłaszcza, iż tak on jak i A. S. bazowali na jednych i tych samych wynikach. Biegli natomiast nie wyrazili najmniejszych zastrzeżeń w odniesieniu do P. T. , a przeciwnie uznali jego zachowanie za w pełni prawidłowe. Nie mogło to pozostawać bez wpływu na ocenę wartości dowodowej wspomnianej opinii. Tymczasem zlecenie czynności powierzonych oskarżonej miało nader konkretny charakter. Wskazano w nim wykonanie badania MR lewego stawu kolanowego z kontrastem – do uznania radiologa. Równocześnie zawierało ono diagnozę postawioną przez lekarza prowadzącego: obrzęk lewego stawu kolanowego, zwapnienie nasady dalszej lewej kości udowej, stan po biopsji, zmiany guzowate 2006 r. – w badaniu HP bez cech złośliwości. W skierowaniu podane zostały też kody międzynarodowej klasyfikacji chorób: D 16.2 – nowotwór złośliwy kości długiej dolnej kończyny oraz M 70.5 – zapalenie innych kaletek maziowych stawu kolanowego. W skierowaniu nie umieszczono jakiejkolwiek wzmianki na temat podejrzenia zakrzepicy żylnej, ani też nie zlecano w nim przeprowadzenia badań naczyniowych. Jednoznacznie spisane skierowanie skutkowało z kolei zastosowaniem konkretnej metodyki dostosowanej do jego treści i postawionego pytania, a wręcz wykorzystanie określonej aparatury (stąd użycie w przedmiotowym przypadku aparatu trzyteslowego). Obowiązywało bowiem postępowanie zgodne z procedurami medycznymi. W rozpatrywanej sprawie procedura uwarunkowana treścią skierowania oraz przyjęta w ślad za nią metodyka nie były natomiast przeznaczone do przeprowadzania badań naczyniowych i tym samym nie pozwalały one na prawidłowe rozpoznanie istnienia zakrzepicy żylnej. Powyższy przypadek wymagał przeprowadzenia innego rodzaju badań, sięgnięcia zatem po odmienną aniżeli została faktycznie użyta – metodykę oraz aparaturę. Ich właściwe zlecenie leżało jednak w gestii lekarza prowadzącego, który wystawiał skierowanie. W omówionych okolicznościach A. S. wykonała zatem poruczone jej badania stawu kolanowego (posługując się dostosowanym do tego rodzaju badań aparatem trzyteslowym), zaś nie przeprowadziła wymaganego z uwagi na rzeczywisty stan pacjentki badania układu naczyniowego oraz tkanek miękkich, ponieważ przedstawione jej skierowanie ich nie dotyczyło. Stwierdziła w efekcie uszkodzenie – tj. pęknięcie w obrębie rogu tylnego łąkotki przyśrodkowej, a nadto w obrębie dołu podkolanowego – obszar silnego wzmocnienia kontrastowego, co mogło odpowiadać zmianie ogniskowej. Stwierdziła i rozpoznała przeto wszystko to, co przy treści skierowania oraz dostosowanej do niego metodyce, procedurze oraz aparaturze było możliwe, a także prawidłowo to rozpoznanie nazwała – nie dysponując zarazem żadnymi sygnałami w kwestii schorzeń układu naczyniowego pokrzywdzonej. Podobnych ocen, a także odniesienia się do specyfiki oraz okoliczności zindywidualizowanego przypadku próżno natomiast było szukać w opinii zespołu biegłych ze S. . Z opinii „ (...) ” wynikało poza tym jednoznacznie, iż wyniki rezonansu magnetycznego, który obrazował struktury stawowe przedstawiały ograniczoną wartość diagnostyczną pod kątem oceny stanu tkanek miękkich, a zwłaszcza naczyń żylnych. Interpretacja uzyskanych tą drogą obrazów mogła prowadzić do błędów. Rezonans magnetyczny ukierunkowany – co podkreślano już wielokrotnie – na badanie struktur stawowych dostarczył obrazu niejednoznacznego, potęgowanego licznymi artefaktami ruchowymi będącymi następstwem przepływu krwi, mogącymi imitować zmiany w obrębie naczyń. Ocena krążenia w wykonaniu radiologa przy uwzględnieniu specyfiki zleconego badania obarczona była – z założenia – prawdopodobieństwem błędu, gdy chodziło o realną możliwość odkrycia procesów zakrzepowo – zatorowych w naczyniach żylnych, zwłaszcza w sytuacji braku dostarczenia oskarżonej jakichkolwiek danych na temat ewentualnej patologii układu naczyniowego pacjentki. Co więcej, biegli Zakładu (...) w Ł. wprost skomentowali działania oskarżonej jako prawidłowe i odpowiadające metodyce oraz procedurom zakreślonym treścią skierowania. Zaprezentowali równocześnie daleko idącą krytykę praktyki lekarza prowadzącego – P. T. . Wskazywali potrzebę zlecenia odmiennych rodzajowo badań (angio – RM, angio – TK, USG – Doppler) dla uzyskania możliwości pełnej i wiarygodnej oceny zmian naczyniowych. Odnosząc się na tle wszystkiego powyższego do zarzutów i argumentacji prokuratora potrzeba wyraźnie podkreślić brak w rozpatrywanej sprawie sytuacji zaistnienia sprzeczności dwóch równorzędnych dowodowo opinii biegłych. W istocie bowiem Sąd I instancji w granicach przyznanych mu ustawowo uprawnień dał w pełni wiarę jednej z opinii, odmawiając wiarygodności opinii drugiej jako wadliwej oraz obciążonej licznymi błędami. Obszernie i przekonująco oraz w sposób merytoryczny i profesjonalny umotywował swe stanowisko. Argumentacja prokuratora, który pod względem merytorycznym nawet nie próbował podjąć polemiki z ocenami Sądu orzekającego w żadnym stopniu nie uprawniała do wniosków przeciwnych. W przedmiotowej sprawie nie było zatem tak, by występowała konieczność „postawienia do oczu” obu zespołów biegłych w toku rozprawy głównej oraz skonfrontowania ich stanowisk, czy też choćby spowodowania (np. w formie pisemnej) odniesienia się wzajemnego do wydanych opinii. Nie wystąpiła również konieczność powoływania kolejnego zespołu biegłych i uzyskiwania trzeciej opinii. Należy nadto zwrócić szczególną uwagę na kontradyktoryjny charakter postępowania przed Sądem I instancji i brak wszelkiej inicjatywy dowodowej ze strony prokuratora w zakresie problematyki obu wspomnianych opinii, jeżeli i wówczas reprezentował takie stanowisko, jakie ujawnione zostało dopiero w apelacji. Nieuzasadnione jest przy tym powoływanie się obecnie na ówczesne brzmienie przepisu art. 167 § 1 kpk i obowiązek działania Sądu orzekającego w tej mierze z urzędu. Ustawodawca zastrzegał bowiem podobne działanie dla wypadków wyjątkowych – uzasadnionych szczególnymi okolicznościami. Skarżący w najmniejszym stopniu nie tłumaczy – wywodząc środek odwoławczy – na czym by miała polegać owa wyjątkowość w przedmiotowej sprawie oraz o jakie szczególne okoliczności miałoby tu chodzić. Zwłaszcza, iż akt oskarżenia pochodził od podmiotu kwalifikowanego i fachowego oraz taki właśnie podmiot reprezentował „oskarżenie” w toku rozprawy głównej. Podsumowując, Sąd orzekający słusznie tym samym wykluczył możliwość przypisania oskarżonej sprawstwa i winy, czego konsekwencją było zapadnięcie rozstrzygnięcia uniewinniającego. Sąd Okręgowy uznając ten wyrok za prawidłowy utrzymał go w mocy. O należnościach A. S. z tytułu ustanowienia w postępowaniu odwoławczym pełnomocnika z wyboru oraz o kosztach procesu za to postępowanie orzeczono jak w pkt. 2 i 3 wyroku niniejszego.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI