VI Ka 1033/16
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Okręgowy uchylił wyrok uniewinniający oskarżoną od zarzutu oszustwa finansowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając błędy Sądu Rejonowego w ocenie dowodów.
Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Legionowie, który uniewinnił B. D. od zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 300 § 2 k.k. w zb. z art. 272 k.k. Apelacja oskarżycielki subsydiarnej została uznana za zasadną. Sąd Okręgowy stwierdził błędy w ustaleniach faktycznych sądu pierwszej instancji, polegające na pominięciu i niewłaściwej ocenie dowodów, w szczególności wyjaśnień oskarżonej w kontekście innych dowodów.
Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie, rozpoznając apelację od wyroku Sądu Rejonowego w Legionowie, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy uznał apelację pełnomocnika oskarżycielki subsydiarnej za w pełni zasadną, wskazując na błąd w ustaleniach faktycznych będący podstawą uniewinnienia oskarżonej B. D. od zarzucanego jej czynu. Sąd pierwszej instancji nieprawidłowo ocenił dowody, pomijając istotne okoliczności i opierając się głównie na wyjaśnieniach oskarżonej, które były sprzeczne z innymi dowodami. Sąd Okręgowy szczegółowo analizuje transakcje sprzedaży nieruchomości przez małżonków D., kwestionując wersję oskarżonej o braku wiedzy o zadłużeniu męża i rzekomym oszustwie z jego strony. Wskazuje na wspólne plany zakupu nieruchomości, otrzymanie dużej kwoty w gotówce ze sprzedaży, a następnie niejasne przeznaczenie tych środków. Sąd Okręgowy podkreśla, że ustalenia sądu pierwszej instancji rażąco nie przystają do wszystkich dowodów, kłócąc się z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. W związku z tym, uchylono wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania, z zaleceniem ponownej oceny dowodów i uwzględnienia wcześniejszych orzeczeń.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, sąd pierwszej instancji popełnił błędy w ustaleniach faktycznych, pomijając i niewłaściwie oceniając istotne dowody.
Uzasadnienie
Sąd Okręgowy wskazał na sprzeczność wyjaśnień oskarżonej z innymi dowodami, pominięcie istotnych okoliczności dotyczących transakcji sprzedaży nieruchomości i przeznaczenia środków, co narusza zasady logiki i doświadczenia życiowego.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| B. D. (1) | osoba_fizyczna | oskarżona |
| Teresa Pakieła | inne | prokurator |
| oskarżycielka subsydiarna | inne | oskarżycielka subsydiarna |
| J. D. | osoba_fizyczna | świadek/mąż oskarżonej |
| J. W. (1) | osoba_fizyczna | świadek |
| B. M. | osoba_fizyczna | wierzycielka |
| R. S. | osoba_fizyczna | wierzycielka |
| P. D. | osoba_fizyczna | inne |
Przepisy (4)
Główne
k.k. art. 300 § § 2
Kodeks karny
k.k. art. 272
Kodeks karny
Pomocnicze
k.p.k. art. 4
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 7
Kodeks postępowania karnego
Argumenty
Skuteczne argumenty
Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych będących podstawą uniewinnienia. Niewłaściwa, niepełna i dowolna ocena dowodów przez sąd pierwszej instancji. Pominięcie przez sąd pierwszej instancji istotnych dowodów i okoliczności. Sprzeczność wyjaśnień oskarżonej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz innymi dowodami.
Godne uwagi sformułowania
sędziowskiej swobody ocen zasadami logiki jak i doświadczenia życiowego nie przystaje do wszystkich, poza wyjaśnieniami oskarżonej, pozostałych dowodów w sprawie nie może być więc mowy o jakimkolwiek nadużyciu zaufania z jego strony nie zapewnienia w to miejsce rzeczy najistotniejszej, realizującej podstawową potrzebę każdego człowieka, a mianowicie – mieszkania
Skład orzekający
Anna Zawadka
przewodniczący
Beata Tymoszów
sprawozdawca
Zenon Stankiewicz
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Prawidłowa ocena dowodów w sprawach o oszustwo finansowe, analiza transakcji majątkowych małżonków, znaczenie zasad logiki i doświadczenia życiowego w ocenie zeznań."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznego stanu faktycznego i oceny dowodów przez sąd pierwszej instancji.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa pokazuje, jak kluczowa jest dokładna analiza dowodów i jak sąd odwoławczy może skorygować błędy sądu niższej instancji, nawet w sprawach o charakterze finansowym.
“Sąd odwoławczy demaskuje błędy sądu niższej instancji w sprawie o oszustwo finansowe: kluczowa rola logiki i doświadczenia życiowego.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt VI Ka 1033/16 Warszawa, dnia 13 lutego 2017 r. WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie VI Wydział Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Anna Zawadka Sędziowie: SO Beata Tymoszów (spr.) SO Zenon Stankiewicz protokolant: protokolant sądowy Marta Piotrowska przy udziale prokuratora Teresy Pakieły po rozpoznaniu dnia 13 lutego 2017 r. sprawy B. D. (1) , córka W. i W. , ur. (...) w W. oskarżonej o przestępstwo z art. 300 § 2 k.k. w zb. z art. 272 k.k. na skutek apelacji wniesionej przez pełnomocnika oskarżycielki subsydiarnej od wyroku Sądu Rejonowego w Legionowie z dnia 17 maja 2016 r. sygn. akt II K 864/14 uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Rejonowemu w Legionowie do ponownego rozpoznania. SSO Zenon Stankiewicz SSO Anna Zawadka SSO Beata Tymoszów Uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego Warszawa – Praga w Warszawie w sprawie o sygnaturze VI Ka 1033/16 Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pełnomocnika oskarżycielki subsydiarnej była w pełni zasadna, wobec czego należało uwzględnić zawarty w niej wniosek. Lektura pisemnych motywów skarżonego wyroku pozwala stwierdzić, że słuszny jest (choć nie do końca precyzyjnie opisany w petitum środka odwoławczego) zarzut błędu w ustaleniach faktycznych będących podstawą uniewinnienia B. D. (1) od popełnienia zarzucanego jej czynu. Przypomnieć tu trzeba, że ustalenia takie tylko wtedy mogą być uznane za trafne i mieścić się granicach sędziowskiej swobody ocen, gdy są wynikiem prawidłowej analizy wszystkich dowodów ujawnionych na rozprawie i należytego rozważenia, zgodnie z regułą określoną w art. 4 k.p.k. , wszystkich istotnych okoliczności, a wreszcie wnioskowania przeprowadzonego z uwzględnieniem kryteriów określonych w art. 7 k.p.k. Niestety, Sąd Rejonowy wymogom tym nie sprostał zarówno poprzez pominięcie w swej analizie niektórych dowodów, jak również poprzez niewłaściwa, niepełna, a przez to – dowolna ocenę pozostałych dowodów. Podstawą uznania, że zachowanie B. D. (1) nie nosiło znamion występku z art. 300 § 2 k.k. było obdarzenie wiarą jej wyjaśnień, a w konsekwencji ustalenie przez sąd orzekający, że nie otrzymała ona żadnych pieniędzy po sprzedaży nieruchomości stanowiącej jej współwłasność z mężem J. D. , a następnie kolejną nieruchomość zakupiła z własnych oszczędności. Takie ustalenie w sposób rażący wręcz nie przystaje do wszystkich, poza wyjaśnieniami oskarżonej, pozostałych dowodów w sprawie, jawnie kłócąc się tak z zasadami logiki jak i doświadczenia życiowego. Nie ulega żadnej wątpliwości, że nawet jeśli oskarżona, jak twierdziła, nie znała rzeczywistego stanu zadłużenia swego męża u różnych osób fizycznych czy prawnych ( które sięgało kwoty około 100 tys. złotych), to z pewnością musiała się o nim dowiedzieć, przed podpisaniem umowy sprzedaży nieruchomości położonej w L. przy ul. (...) ( to jest w dniu 26.10.2006r.) W tymże akcie notarialnym zawarto bowiem rozporządzenia tyczące zapłaty przez nabywcę określonych kwot pieniężnych na rzecz (...) Banku S.A. ,; doszło też do spłaty należności na rzecz B. M. . W efekcie po sprzedaży nieruchomości o wartości handlowej około 500 tysięcy złotych, małżonkowie D. uzyskali od nabywcy kwotę 350 tys. złotych W GOTÓWCE. Już w tym miejscu zwrócić trzeba uwagę na kilka kwestii całkowicie pominiętych przez sąd I instancji. Otóż rodzi się pytanie, czy gdyby wówczas oskarżoną dysponowała ( jak potem podawała ona i jej mąż ) kwota 200 tysięcy złotych otrzymaną jako darowizna od jej matki, doszłoby do sprzedaży domu, w którym wiele lat mieszkała i mogła mieszkać razem ze swoją rodziną, skoro mogła po prostu z tych środków zaspokoić wierzycieli męża. Nota bene – gdyby faktycznie posiadała tak znaczną kwotę, deklarowałaby spłatę ratalną na rzecz R. S. po 1000 złotych, skoro mogła, chcąc uniknąć koniecznych odsetek i kosztów sądowych, spłacić ją przed skierowaniem pozwu o zapłatę, a potem odzyskać swoje pieniądze od oskarżonego. Po drugie – skoro wiedziała o nielojalności J. D. i jego nieodpowiedzialności finansowej, skoro zobowiązała się do spłaty wierzytelności na rzecz oskarżycielki subsydiarnej, zupełnie niezrozumiałym jest dlaczego zgodzić by się miała na zapłatę ceny za dom gotówką, choć z oczywistych względów przelew na konto znacznie bardziej zabezpieczał jej interesy finansowe. Po trzecie wreszcie – zupełnie nielogiczne jest, dlaczego ze sprzedaży domu kwotę 115.000 złotych otrzymał P. D. , natomiast oskarżoną, pomna wcześniejszych złych doświadczeń z mężem, zgodziła się na przekazanie mu wszelkich pieniędzy i nie uzyskała z nich nic. B. D. (1) nie była wówczas osoba młoda i naiwną życiowo, wcześniej prowadziła działalność gospodarczą, potrafiła samodzielnie funkcjonować. Trudno więc uwierzyć, że z taką łatwością zrezygnowała niemalże z dorobku swego życia. Tłumaczenie owo nie wytrzymuje krytyki nie tylko ze względu na sprzeczność z racjonalnym rozumowaniem, ale także wymowa pozostałych dowodów. Wprawdzie bowiem Sąd zadeklarował, że dał wiarę zeznaniom J. W. (1) i na tej podstawie czynił ustalenia, w istocie rzeczy jednak dowód ten potraktował niezwykle pobieżnie. Świadek ten zeznał wyraźnie ( k. 343 – 345), że „ D. planowali zakup nieruchomości koło W. ”. Kupił od nich dom i 350 tys. złotych przekazał obojgu małżonkom. Zależało im na tej transakcji, gdyż „pan J. mówił, że już raz mieli okazję, wpłacili zadatek i to im przepadło, bo nie sprzedali domu”. Oznacza to więc, że nieruchomość w P. gm. R. była wspólnym nabytkiem oskarżonej i jej męża i na ten cel potrzebowali pieniądze ze sprzedaży domu w L. . Jednocześnie płynie stąd wniosek, że w październiku 2006r. nie dysponowali kwotą około 200 000 złotych (gdyż wtedy nie straciliby wcześniejszej okazji i wpłaconego zadatku, lecz nabyli uprzednio tę inną działkę). Co więcej – J. W. (1) stwierdził, że przez pewien czas po transakcji miał kontakt z J. D. , który w L. odbierał korespondencję i zapewniał, że w nowym domu „mieszka im się bardzo dobrze”. Sam J. D. słuchany w charakterze świadka wypowiadając się co do tej kwestii stwierdził znamiennie, że nie pamięta czy informował, że „przeprowadza się do R. wraz z żoną” ( k. 253 – 254). Nie może być więc mowy o jakimkolwiek nadużyciu zaufania z jego strony, rozstaniu z żoną i jej późniejszej wielkodusznym „przygarnięciu” męża, jeśli zakup nieruchomości w P. był po prostu realizacją wcześniejszego, wspólnego planu przeprowadzki. Z tego właśnie względu koniecznym było uzyskanie zapłaty za dom w L. w formie gotówki, by uniemożliwić prześledzenie kolejnych transakcji finansowych i przepływu środków finansowych stanowiących współwłasność małżonków D. . Potwierdzeniem tego wniosku jest również treść dokumentu z karty 325 – 329 – wyjawienia majątku dłużnika – sporządzonego w dniu 20 maja 2011r. w postępowaniu egzekucyjnym przez J. D. . Oświadczył on, że pod adresem P. mieszka od niemal 4 i pół roku, w domu tym znajdują się sprzęty częściowo nowe częściowo zabrane z poprzedniego mieszkania, zaś on sam …..pozostaje na utrzymaniu żony ( która, nota bene, miała wówczas otrzymywać tylko rentę w kwocie 1200 złotych). J. D. podał również, że jego żona ma m.in. biżuterię ( którą, jak ona wyjaśniała, miała rzekomo wcześniej sprzedać, by mieć pieniądze na zakup nowego domu). Z powyższego wynika więc jasno, że nie są prawdziwe wyjaśnienia B. D. (1) , jakoby mąż ja oszukał – raz zaciągając długi, a następnie nie oddając jej pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży domu w L. , przez co niemalże zerwała z nim kontakty. Przeciwnie, małżonkowie razem się przeprowadzili, razem mieszkali i prowadzili wspólne gospodarstwo domowe, co miało miejsce także w toku niniejszego postępowania, kiedy to oskarżona podawała, że nie ma z nim kontaktu. W aktach sprawy znajduje się notatka sporządzona przez funkcjonariusza KPP G. w dniu 26.06.2015r., gdzie wskazano, że pod adresem (...) znajduje się domek letniskowy należący do małżonków D. , zaś ich sąsiedzi widują ich tam tylko latem – ostatnio rok wcześniej( to jest w 2014r.) Dodać do tego trzeba, że choć w 2012r. oskarżona sprzedała nieruchomość w miejscowości P. za kwotę 180 tys. złotych, to znów nie wiadomo, co stało się tak znaczną kwotą. B. D. (1) twierdzi, że nie kupiła dla siebie żadnego lokum, ale skutecznie nie podaje, gdzie i z kim tak naprawdę mieszka (rzekomo u znajomych, koleżanek itp.). Trudno przecież dać wiarę, że osoba mająca niemal 60 lat, po wcześniejszych doświadczeniach z nieuczciwym mężem i kłopotach z wierzycielami, wyzbywa się jedynego znaczącego składnika majątku i nie zapewnia w to miejsce rzeczy najistotniejszej, realizującej podstawową potrzebę każdego człowieka, a mianowicie – mieszkania. Oskarżona twierdzi, że stało się tak dlatego, że wszelkie pieniądze i oszczędności przeznaczyła na leczenie, na dowód czego przedstawiła dokumentację lekarską (k. 561). Rzecz jednak w tym, że owa dokumentacja wystawiona została przez placówki publicznej opieki zdrowotnej. Nie ma więc żadnego dowodu na to, że ponosiła ona prywatnie koszty leczenia, a uwzględniając zalecenia lekarskie ( dieta i rehabilitacja ) nie sposób przyjąć, że pochłonęły one tak znaczną kwotę. Jedyny logiczny wniosek, jaki nasuwa się z należytej analizy przedstawionych wyżej okoliczności jest taki, że oskarżona działając wspólnie z J. D. najpierw pozbywała się majątku stanowiącego wspólność ustawową z mężem, do którego mogłaby być skierowana egzekucja świadczenia na rzecz R. S. ( o czym ta ostatnia lojalnie informowała oskarżoną), a następie wprowadzając w błąd notariusza uzyskała poświadczenie nieprawdy w postaci aktu notarialnego stwierdzającego nabycie nieruchomości do jej majątku odrębnego. Po kilku latach sprzedała tę nieruchomość ( znów wyzbywając się jedynego majątku, o którym wiedziała oskarżycielka subsydiarna, transferując uzyskane środki finansowe tak, by niemożliwym stało się stwierdzenie, na co zostały one przeznaczone. Nie może być więc mowy – jak to ocenił sąd I instancji – o prawdziwości podawanej przez nią wersji zdarzeń i braku winy. O ile przy tym oczywiste jest, że oskarżony, realizując ustawowe gwarancje do obrony, ma prawo odmówić składania wyjaśnień, jak też je złożyć i podawać w nich wszelkie fakty, które z jego punktu widzenia są korzystne ( choć niekoniecznie - prawdziwe), o tyle rzeczą sądu jest ocenić owe wyjaśnienia na tle innych dowodów i przez pryzmat reguł wskazanych w art. 7 k.p.k. Pominięcie przez Sąd Rejonowy wyżej omówionych dowodów i okoliczności z nich wynikających nie pozwala na uznanie zaskarżonego wyroku za prawidłowy i sprawiedliwy. Stąd też koniecznym było jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, podczas którego Sąd przeprowadzi ponownie istotne dla sprawy dowody, a następnie oceni jego zgodnie z zasadami logiki we wzajemnym powiązaniu. Nie przesądzając obecnie kształtu przyszłych ustaleń faktycznych, Sąd oceni je w płaszczyźnie odpowiedzialności za występek z art. 300 § 2 k.k. , uwzględniając także treść wyroku zapadłego w sprawie II K 762/15 ( poprzednia sygnatura: II K 55/13) oraz rozważań Sądu Okręgowego Warszawa – Praga w Warszawie rozpoznającego apelację od tego wyroku, zawartych w wyroku z dnia 2 września 2015r. – sygn.. VI Ka 458/15). Z powyższych względów Sąd Okręgowy orzekł jak w części dyspozytywnej. SSO Zenon Stankiewicz SSO Beata Tymoszów SSO Anna Zawadka
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI