VI ACa 783/15
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Apelacyjny oddalił apelacje pozwanych w sprawie o ochronę dóbr osobistych, potwierdzając naruszenie dobrego imienia naukowca przez artykuł prasowy sugerujący plagiat.
Powód M. W., naukowiec i dziennikarz zajmujący się wykrywaniem naruszeń prawa autorskiego, pozwał redaktora naczelnego i wydawców gazety za artykuł sugerujący plagiat. Sąd Okręgowy uznał powództwo za częściowo zasadne, nakazując publikację oświadczenia i zasądzając zadośćuczynienie. Pozwani wnieśli apelacje, zarzucając m.in. błędną ocenę dowodów i naruszenie przepisów prawa materialnego. Sąd Apelacyjny oddalił apelacje, potwierdzając naruszenie dóbr osobistych powoda przez artykuł prasowy i utrzymując w mocy wyrok Sądu Okręgowego.
Sprawa dotyczyła ochrony dóbr osobistych dr hab. M. W., dziennikarza i naukowca zajmującego się patologiami w nauce, który został oskarżony o plagiat w artykule prasowym opublikowanym przez pozwanego B. C. (redaktor naczelny) i wydawcę (...) spółkę z o.o. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że artykuł naruszył dobre imię i cześć powoda, nakazał publikację oświadczenia przepraszającego oraz zasądził 25 000 zł zadośćuczynienia. Pozwani wnieśli apelacje, kwestionując ustalenia faktyczne, ocenę dowodów oraz zastosowanie przepisów prawa materialnego, w tym odpowiedzialność spółki (...) jako nabywcy części przedsiębiorstwa. Sąd Apelacyjny oddalił wszystkie apelacje. Sąd uznał, że artykuł, w szczególności jego tytuł i sugerowanie plagiatu, naruszył dobra osobiste powoda, mimo że powód zajmował się wykrywaniem nieprawidłowości w nauce. Sąd podkreślił, że zarzut plagiatu jest szczególnie dyskwalifikujący dla naukowca i wymagał od dziennikarza szczególnej staranności i rzetelności przy weryfikacji informacji. Sąd Apelacyjny potwierdził również odpowiedzialność solidarną pozwanych, w tym spółki (...) jako nabywcy przedsiębiorstwa, na podstawie art. 55(4) k.c. oraz art. 38 Prawa prasowego. Utrzymano w mocy wyrok Sądu Okręgowego, zasądzając od pozwanych koszty postępowania apelacyjnego.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, artykuł prasowy sugerujący plagiat narusza dobra osobiste naukowca, w szczególności jego dobre imię i cześć, zwłaszcza gdy zarzuty są nieprawdziwe i dziennikarz nie zachował należytej staranności przy ich weryfikacji.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że zarzut plagiatu jest szczególnie dyskwalifikujący dla naukowca. Artykuł, poprzez sugestywne sformułowania i odwrócenie kolejności publikacji badań, stworzył nieprawdziwy obraz powoda jako osoby nieuczciwej naukowo, co obiektywnie mogło wpłynąć na jego reputację i pozycję w środowisku naukowym. Dziennikarz nie wykazał należytej staranności przy weryfikacji informacji.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie apelacji
Strona wygrywająca
M. W.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| M. W. | osoba_fizyczna | powód |
| B. C. | osoba_fizyczna | pozwany |
| (...) spółka z o. o. w W. | spółka | pozwany |
| (...) spółka z o. o. w W. | spółka | pozwany |
| (...) spółka z o. o. w K. | spółka | pozwany |
Przepisy (8)
Główne
k.c. art. 23
Kodeks cywilny
Dobra osobiste podlegają ochronie.
k.c. art. 24
Kodeks cywilny
Środki ochrony dóbr osobistych: zaniechanie naruszenia, usunięcie skutków (np. oświadczenie), zadośćuczynienie pieniężne.
k.c. art. 448
Kodeks cywilny
Zasądzenie zadośćuczynienia pieniężnego za naruszenie dóbr osobistych w przypadku zawinionego działania.
Prawo prasowe art. 38
Ustawa Prawo prasowe
Odpowiedzialność cywilna za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego (autor, redaktor, wydawca).
k.c. art. 55(4)
Kodeks cywilny
Odpowiedzialność nabywcy przedsiębiorstwa za zobowiązania zbywcy.
Pomocnicze
Prawo prasowe art. 12
Ustawa Prawo prasowe
Obowiązek zachowania szczególnej staranności i rzetelności przez dziennikarza przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych.
k.p.c. art. 198
Kodeks postępowania cywilnego
Wezwanie do udziału w sprawie w charakterze pozwanego przez sąd zastępuje pozwanie.
k.p.c. art. 321
Kodeks postępowania cywilnego
Zakaz orzekania ponad żądanie.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Artykuł prasowy zawierał nieprawdziwe informacje sugerujące plagiat, naruszając dobre imię naukowca. Dziennikarz nie dochował należytej staranności i rzetelności przy weryfikacji materiału prasowego. Nabywca zorganizowanej części przedsiębiorstwa ponosi solidarną odpowiedzialność za zobowiązania związane z publikacją prasową.
Odrzucone argumenty
Artykuł dotyczył również innych osób i kwestii, a nie tylko powoda. Powód nie wykazał obiektywnego naruszenia dóbr osobistych. Publikacja była uzasadniona interesem społecznym piętnowania patologii w nauce. Powód nie udzielił odpowiedzi na prośbę dziennikarza o komentarz. Zarzut naruszenia art. 321 k.p.c. (orzeczenie ponad żądanie) w związku z wezwaniem do udziału w sprawie spółki (...). Zarzut naruszenia art. 55(4) k.c. w związku z odpowiedzialnością spółki (...) jako nabywcy.
Godne uwagi sformułowania
„plagiator”, „naukowiec, który sam jest podejrzewany o plagiat”, „W. jest podejrzewany o przepisywanie badań naukowych” „sam został przyłapany na przepisaniu badań naukowych” „wyniki badań opublikował dwukrotnie. Raz w USA jako opracowanie kilku autorów, a później w Polsce już jako jego własne badania” „Dziennikarz decydując się na przedstawienie danej sprawy tylko z punktu widzenia jednego z jej uczestników powinien wyraźnie zaznaczyć jej subiektywny charakter.” „Nawet jeżeli powód pierwotnie publikował prace pod swoim nazwiskiem, a następnie na obszarze Stanów Zjednoczonych jako prace zbiorowe, nie sposób tego rodzaju działalności określać plagiatem.”
Skład orzekający
Marcin Łochowski
przewodniczący
Teresa Mróz
sędzia
Grzegorz Tyliński
sędzia-sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Ustalenie standardów staranności i rzetelności dziennikarskiej przy publikowaniu materiałów dotyczących naukowców, odpowiedzialność wydawcy i nabywcy przedsiębiorstwa za naruszenia dóbr osobistych."
Ograniczenia: Konkretne ustalenia faktyczne dotyczące treści artykułu i opinii komisji rektorskiej.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy konfliktu między wolnością prasy a ochroną dóbr osobistych, szczególnie w kontekście pracy naukowej i zarzutów o plagiat, co jest tematem budzącym duże zainteresowanie.
“Czy artykuł prasowy może zniszczyć reputację naukowca? Sąd Apelacyjny rozstrzyga spór o plagiat i ochronę dóbr osobistych.”
Dane finansowe
WPS: 30 000 PLN
zadośćuczynienie: 25 000 PLN
Sektor
praca
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt VI ACa 783/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 lipca 2016 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA – Marcin Łochowski Sędzia SA – Teresa Mróz Sędzia SO del. – Grzegorz Tyliński (spr.) Protokolant: – sekr. sądowy Paulina Czajka po rozpoznaniu w dniu 21 lipca 2016 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa M. W. przeciwko B. C. , (...) spółce z o. o. w W. , (...) spółce z o. o. w W. o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji pozwanych od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 26 stycznia 2015 r. sygn. akt XXV C 1872/13 I. oddala wszystkie apelacje; II. zasądza od B. C. oraz (...) spółki z o. o. w W. na rzecz M. W. kwoty po 135 zł (sto trzydzieści pięć złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego w zakresie roszczenia niemajątkowego; III. zasądza solidarnie od B. C. , (...) spółki z o. o. w W. , (...) spółki z o. o. w W. na rzecz M. W. kwotę 1.800 zł (jeden tysiąc osiemset złotych) tytułem zwrotu kosztów postepowania apelacyjnego w zakresie roszczenia majątkowego. Teresa Mróz Marcin Łochowski Grzegorz Tyliński Sygn. akt VI ACa 783/15 UZASADNIENIE Powód M. W. wnosił o: zasądzenie od pozwanych: (...) spółki z o. o. (wydawcy dziennika ,, (...) ") i B. C. (redaktora naczelnego tego dziennika) solidarnie kwoty 30 000 zł jako zadośćuczynienia w związku z naruszeniem jego dóbr osobistych, nakazanie pozwanym opublikowania oświadczenia o wskazanej treści, na ich koszt, w dzienniku ,, (...) ”, jak również w miesięczniku (...) , w części redakcyjnej, każdego w formacie 4 modułów reklamowych, na 2 stronie ,, (...) ”, stopniem czcionki o podwójnej wielkości w stosunku do tekstu redakcyjnego oraz na stronie internetowej ,, (...) .pl” utrzymywanego stale (nie w formie tzw. samozamykającego się okienka systemu pop-up), bez przerw przez okres 6 miesięcy, w postaci tekstu zapisanego czcionką Times New Roman o rozmiarze 14 pikseli, w kolorze czarnym, na białym tle, umiejscowionego w poziomej ramce o wielkości 800 x 250 pikseli, ponadto aby tekst ,,Oświadczenia” był w archiwum internetowym artykułów ,, (...) ” na stale podczepiony do artykułu M. K. (1) , pt. ,, (...) ”, w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku, w części, w jakiej wyrok obejmuje nakazanie publikacji oświadczenia: „ (...) ,, (...) ” oraz jego Redaktor Naczelny – B. C. , przepraszają dr hab. M. W. za bezpodstawne i nieuprawnione podanie w artykule M. K. (1) zamieszczonym w ,, (...) ” w dniu 17 lipca 2013 r. zatytułowanym ,, (...) ?” nieprawdziwych i szkalujących go informacji, że był on podejrzewany o plagiat. Redaktor Naczelny i Wydawca wyrażają ubolewanie z tego powodu i zobowiązują się nie robić tego w przyszłości. (...) Sp. z o. o. ”. Pozwani B. C. oraz (...) Sp. z o. o. w W. wnosiły o oddalenie powództwa. Postanowieniem z dnia 9 kwietnia 2014 r. Sąd Okręgowy wezwał do udziału w sprawie w charakterze pozwanego (...) spółkę z o. o. z siedzibą w K. . Pozwany ten wnosił o oddalenie powództwa. Wyrokiem z dnia 26 stycznia 2015 r. (sygn. akt XXV C 1872/13) Sąd Okręgowy w Warszawie zobowiązał B. C. – redaktora naczelnego dziennika „ (...) ” i (...) Spółkę z o. o. w W. do opublikowania na koszt tych pozwanych – w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku – w dzienniku „ (...) ” w części redakcyjnej w formacie 4 modułów reklamowych na stronie A 4 dziennika, stopniem czcionki o podwójnej wielkości w stosunku do tekstu redakcyjnego oraz na stronie internetowej „ (...) .pl” utrzymywanego na stałe przez okres 6 miesięcy w postaci tekstu napisanego czcionką Times New Roman o rozmiarze 14 pikseli, w kolorze czarnym na białym tle, umiejscowionego w poziomej ramce o wielkości 800 x 250 pikseli oświadczenia o następującej treści: „ Oświadczenie. Wydawca dziennika ,, (...) ” oraz jego Redaktor Naczelny – B. C. , przepraszają dr. hab. M. W. za bezpodstawne i nieuprawnione podanie w artykule M. K. (1) zamieszczonym w ,, (...) ” w dniu 17 lipca 2013 r. zatytułowanym ,, (...) ?” nieprawdziwych i szkalujących go informacji, że był on podejrzewany o plagiat. Redaktor Naczelny i Wydawca wyrażają ubolewanie z tego powodu i zobowiązują się nie robić tego w przyszłości. (...) Sp. z o. o. ”, a ponadto zobowiązał tychże pozwanych do zamieszczenia wyżej wymienionego oświadczenia jako wzmianki w archiwum internetowym artykułów dziennika „ (...) ” na stałe dołączonego do artykułu autorstwa M. K. (1) pt. „ (...) ?” (punkt 1) wyroku); zasądził solidarnie od B. C. – redaktora naczelnego dziennika „ (...) ”, (...) Spółki z o. o. w W. , (...) Spółki z o. o. w K. na rzecz M. W. kwotę 25 000 zł tytułem zadośćuczynienia (punkt 2) wyroku); oddalając powództwo w pozostałym zakresie (punkt 3) wyroku) oraz rozliczył pomiędzy stronami koszty postępowania (punkty 4), 5) i 6) wyroku). Rozstrzygnięcie to zapadło przy ustaleniu następujących okoliczności faktycznych. W dniu 17 lipca 2013 r. w dzienniku „ (...) ”, ukazał się artykuł pt. ,, (...) ?”, który w całości poświęcony został dr hab. M. W. . Redaktorem naczelnym tego dziennika był wówczas B. C. , zaś wydawcą spółka (...) sp. z o. o. w W. . W tym materialne prasowym znalazły się następujące stwierdzenia: tytuł ,, (...) (napisany pogrubioną, większą niż pozostała część tekstu czcionką), tzw. lead (wstęp do artykułu): „ (...) ”, naukowca, który sam jest podejrzewany o plagiat ” (fragment ten umieszczony został pod tytułem artykułu i również napisany grubszą i większą czcionką od pozostałej części artykułu); zaś dalej: ,, sam został przyłapany na przepisaniu badań naukowych ”; „ Ustaliliśmy, że w grudniu 2012 roku prof. dr hab. M. K. (2) , rektor WUM, napisał do minister Kudryckiej, że W. jest podejrzewany o przepisanie badań naukowych i do czasu zakończenia prac powołanej przez niego komisji zawiesił go w funkcji rzecznika dyscypliny naukowej. ”; „ przyznaje jednak, że wyniki badań opublikował dwukrotnie. Raz w USA jako opracowanie kilku autorów, a później w Polsce już jako jego własne badania ”; „– Tak się robi – mówi W. . – Ja się zajmuję patologią w nauce. W każdej uczelni jest pełno trupów w szafie. Wyciągam te rzeczy i je opisuję, dlatego jestem osobą nielubianą w środowisku – dodaje. ”. Sąd Okręgowy ustalił ponadto, iż dr hab. M. W. jest dziennikarzem, zajmującym się wykrywaniem naruszeń prawa autorskiego w nauce. W 2011 roku B. K. , Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, powołała dra hab. M. W. w skład utworzonego wówczas Zespołu ds. Dobrych Praktyk w Nauce. M. W. jest jednak również lekarzem - doktorem habilitowanym nauk medycznych oraz naukowcem zajmującym się patologiami nauki. Od roku 2001 publikuje na ten temat comiesięczne artykuły w cyklu Z Archiwum Nieuczciwości Naukowej , w miesięczniku (...) . Działalność M. W. jest powszechnie znana i jest on jedynym w kraju dziennikarzem zajmującym się stale tą tematyką. Ponadto M. W. wygłasza również liczne wykłady z zakresu patologii nauki skierowane do studentów, doktorantów i nauczycieli akademickich różnych uczelni w Polsce, jak również wykonuje opinie i ekspertyzy w zakresie naruszenia rzetelności naukowej. M. W. nie dokonał plagiatu i nie był podejrzewany o jego dokonanie. W 2008 roku Rektor (...) powołał dr hab. M. W. na pierwszego w Polsce rzecznika rzetelności naukowej. Sąd I instancji ustalił również, iż w 2012 r. Rektor (...) powołał Komisję Rektorską ds. zbadania rzetelności naukowej dr hab. M. W. , która po zbadaniu tej sprawy ostatecznie stwierdziła, iż dr hab. M. W. dopuścił się naruszenia dobrych zwyczajów w nauce poprzez opublikowanie w latach 1994 – 2000 serii bliźniaczych prac, z których jedna była publikowana w czasopiśmie polskim w języku polskim, wyłącznie pod jego nazwiskiem, druga zaś w czasopiśmie angielskojęzycznym, w której to pracy był jednym z wielu autorów. Wyniki opublikowane w każdej parze tych prac są identyczne lub w znacznej części identyczne. Ocena Komisji Rektorskiej była głównym źródłem informacji dla przygotowującego artykuł dziennikarza M. K. (1) . M. W. od czerwca 1989 r. stale przebywał w N. i pracował, jako pracownik naukowy nad wynikami leczenia guzów mózgu. Wlatach 1994 - 1996 r. opublikował w Polsce 11 prac na temat leczenia neurochirurgicznego raka mózgu. Opierał się w tych pracach na swych badaniach klinicznych, realizowanych w prestiżowym (...) Centrum Onkologii im. S. – K. . Po opublikowaniu artykułu dr hab. M. W. niezwłocznie wystąpił do B. C. ze sprostowaniem, jednak poinformowany został przez prawnika redaktora naczelnego, że nadesłany tekst nie spełnia wymogów ustawy prawo prasowe , w szczególności, dlatego iż jest zbyt długi. W takiej sytuacji skrócił tekst sprostowania i ponownie wysłał je do redaktora naczelnego dziennika „ (...) ” w dniu 8 sierpnia 2013 r. Pismem z dnia 30 września 2013 r., skierowanym do zarządu (...) sp. z o. o. oraz redaktora naczelnego B. C. , pełnomocnik M. W. , wezwał do zapłaty zadośćuczynienia w kwocie 30 000 zł w związku z naruszeniem dóbr osobistych swojego mocodawcy oraz do zamieszczenia na koszt wydawcy w dzienniku „ (...) ” i (...) oświadczenia o wskazanej w tym piśmie treści i formie. Sąd Okręgowy ustalił również, iż w dniu 31 października 2013 r. (...) sp. z o. o. nabyła od spółki (...) sp. z o. o. spółki komandytowo - akcyjnej w W. zorganizowaną część przedsiębiorstwa, w tym w zakresie praw własności intelektualnej związanych m.in. z czasopismem ,, (...) ” oraz należności i zobowiązań wynikających z działalności tej zorganizowanej części przedsiębiorstwa. (...) sp. z o. o. od 1 listopada 2013 r. jest wydawcą dziennika „ (...) ”. W tak ustalonych okolicznościach faktycznych Sąd Okręgowy uznał powództwo za częściowo zasadne. W pierwszej kolejności Sąd ten zbadał legitymację pozwanej spółki (...) spółki z o. o. , wskazując w tym zakresie, iż M. W. co do zasady mógł wystąpić z roszczeniem zarówno przeciwko pozwanej spółce (...) , jak i przeciwko spółce (...) (poprzednio (...) ). Spółka (...) (poprzednio (...) ) ponosi odpowiedzialność na podstawie art. 38 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24 ze zm.) jako wydawca dziennika w okresie, gdy ukazał się artykuł będący źródłem dochodzonych roszczeń, zaś spółka (...) ponosi odpowiedzialność jako nabywca części przedsiębiorstwa w skład, którego wchodzą prawa i obowiązki związane z wydawaniem dziennika. W zakresie roszczenia majątkowego ta odpowiedzialność ma charakter solidarny – zgodnie z ar. 55 ( 4) Kodeksu cywilnego , w myśl którego nabywca przedsiębiorstwa lub gospodarstwa rolnego jest odpowiedzialny solidarnie ze zbywcą za jego zobowiązania związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa lub gospodarstwa, chyba że w chwili nabycia nie wiedział o tych zobowiązaniach, mimo zachowania należytej staranności; odpowiedzialność nabywcy ogranicza się do wartości nabytego przedsiębiorstwa lub gospodarstwa według stanu w chwili nabycia, a według cen w chwili zaspokojenia wierzyciela; odpowiedzialności tej nie można bez zgody wierzyciela wyłączyć ani ograniczyć. Odwołując się do poglądów prezentowanych w orzecznictwie Sądu Najwyższego (wyrok z 25 listopada 2005 r. w sprawie o sygn. V CK 381/05), Sąd I Instancji wskazał, iż odpowiedzialność, o której mowa w art. 55 ( 4) k. c. , ponosi także nabywca zorganizowanej części przedsiębiorstwa. Ponadto Sąd ten zważył, iż nabycie przedsiębiorstwa stanowi źródło solidarnej odpowiedzialności zbywcy oraz nabywcy i jest równoznaczne z przystąpieniem nabywcy do długów wynikających z zobowiązań związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa. Odpowiedzialność ta stanowi skutek prawny zbycia, bez względu na ewentualną odmienną wolę stron. W wyniku nabycia przedsiębiorstwa w stosunku zobowiązaniowym pojawiają się dłużnicy, z których jeden odpowiada osobiście bez ograniczenia (zbywca), a drugi (nabywca) również osobiście, ale w sposób ograniczony – do wartości nabytego przedsiębiorstwa. Z rozważań tych Sąd Okręgowy wywnioskował zatem, iż skoro pozwana spółka (...) spółka z o. o. zawarła ważną umowę kupna-sprzedaży zorganizowanej część przedsiębiorstwa w postaci czasopisma „ (...) ” z jej zbywcą (...) sp. z o. o. spółką komandytowo - akcyjną z siedzibą w W. , na skutek nabycia przez pozwaną zorganizowanej części przedsiębiorstwa doszło do takiego przekształcenia podmiotowego stosunku zobowiązaniowego po stronie dłużnej, że do dotychczasowego zobowiązania dłużnika przystąpiła osoba trzecia (pozwana) w charakterze dłużnika solidarnego. Dokonując oceny zgłoszonego w tej sprawie powództwa Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności zważył, iż zgodnie z art. 23 i 24 k. c. dobra osobiste co do zasady podlegają ochronie. M. W. wskazywał, iż informacje zawarte na jego temat w materiale prasowym pt. „ (...) naruszyły jego dobra osobiste w postaci dobrego imienia, czci i godności. Ocena czy tak wskazywane informacje istotnie naruszyły dobra osobiste winna następować – zdaniem Sądu I instancji – na podstawie kryterium obiektywnego tzn. poprzez ustalenie czy dane zachowanie się zarzucane stronie powodowej w odbiorze przeciętnego odbiorcy mogłyby stać się podstawą do negatywnych odczuć po stronie pokrzywdzonego, przy czym do działań naruszających obiektywnie dobre imię należy podanie informacji nieprawdziwych, które pomniejszają społeczne uznanie danej osoby, narażają na negatywne komentarze. Ponadto – ponownie odwołując się do orzecznictwa Sądu Najwyższego (wyrok z dnia 11 marca 1997 r. w sprawie o sygn. III CKN 33/07, opublikowany w zbiorze Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izby Cywilnej za rok 1997 nr 67, poz. 93) – Sąd ten wskazał, iż przy ocenie, czy doszło do naruszenia dobra osobistego decydujące znaczenie ma nie subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, ale jaką reakcję wywołuje w społeczeństwie dane naruszenie. Przy ustalaniu naruszenia dóbr osobistych należy stosować różnorodne kryteria, ale doniosłe znaczenie ma w tym zakresie opinia społeczna oraz racjonalne i rozsądne poglądy. Nie należy badać indywidualnych odczuć czy intensywności przeżyć pokrzywdzonego. Ponownie wskazując, iż ocena naruszenia dobra osobistego powinna odbywać się na podstawie kryteriów obiektywnych – po zbadaniu, czy dane zachowanie, uwzględniając przeciętne reakcje ludzkie było wystarczającym powodem negatywnych odczuć, przy zastosowaniu miernika reakcji uczciwego i uczciwego i rozsądnie postępującego człowieka, nie zaś miary indywidualnej wrażliwości, a więc według oceny subiektywnej zainteresowanego. Kryteria oceny naruszenia muszą być poddane obiektywizacji, trzeba w tym zakresie uwzględnić odczucia szerszego grona uczestników i powszechnie przyjmowane, a zasługujące na akceptację normy postępowania. Mając zaś na względzie, iż odpowiedzialność z tytułu naruszenia dóbr osobistych ma charakter obiektywny, kwestia zawinienia nie odgrywa istotnej roli dla oceny takiej odpowiedzialności. Kierując się powyższymi kryteriami Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, iż doszło do naruszenia dobrego imienia i czci powoda, co nastąpiło w pierwszej kolejności już przez sam tytuł opublikowanego artykułu, albowiem Postawiono w nim pytanie sugerujące – sugestywne: „ (...) Tak postawione pytanie, a skierowane do czytelnika, jest nie tylko sposobem na zwabienie czytelnika do zapoznania się z prowokacyjnym artykułem, ale również sugestią, że oto osoba o której mówi tenże artykuł nie jest postacią o krystalicznym charakterze. Pytanego czytelnika nie tyle wabi tytuł artykułu, jak w podchwytliwych pytaniach - pułapkach, ile autor wciąga i wywiera widoczny nacisk poprzez sugestię. Pytający występuje w roli kogoś, kto dobrze wie lub przynajmniej powinien wiedzieć o czym pisze i jaki jest cel jego artykułu, a przy tym wie trochę więcej niż odbiorca, chociaż pyta. W tak postawionym pytaniu autor przesądza za czytelnika odpowiedź na zadane pytanie, gdyż czytelnik z racji swojej pozycji nie może dysponować i z reguły nie dysponuje taką wiedzą jaką dysponuje autor artykułu. W tym zakresie Sąd Okręgowy wskazał i podzielił prezentowany już w orzecznictwie Sądu Najwyższego pogląd, zgodnie z którym za naruszające dobra osobiste może być uznana kompozycja artykułu, tytuły, podtytuły, zdjęcia, o ile ich dobór i układ tworzy nieprawdziwy godzący w te dobra obraz osoby, której dotyczy. W dalszej kolejności Sąd I instancji zważył, iż treść omawianego artykułu stwarza ogólne wrażenie sugerujące, iż powód ścigając plagiatorów i będąc zatrudnionym w miejscach i na stanowiskach mających cieszyć się zaufaniem i nieskazitelnością osób je zajmujących, sam taką osobą nie jest, gdyż autor artykułu podając, że ,, sam (powód) został przyłapany na przepisaniu badań naukowych ”, nie wskazuje ani o jakie badania chodzi, ani o to kto był ich rzeczywistym autorem. Dziennikarz ten wskazując, „ że wyniki badań opublikował (powód) dwukrotnie. Raz w USA jako opracowanie kilku autorów, a później w Polsce już jako jego własne badania” – odwrócił faktycznie rzeczywistą kolejność publikacji badań przez powoda, co wydaje się być w ocenie Sądu Okręgowego zabiegiem celowym mającym w pierwszej kolejności zafałszować rzeczywistą kolejność publikacji, a po drugie wzbudzić w czytelniku przekonanie, że autorem publikowanych badań nie był powód lecz „ kilku autorów ” z „ USA ”. Jest to zabieg nierzetelny w szczególności gdy zważy się na fakt, że autor artykułu dysponował opinią komisji rektorskiej i znał jej treść. Jak zwrócił uwagę Sąd I instancji już samo użycie słowa „plagiator” w tytule artykułu ma pejoratywną konotację i skłania do myślenia w tych właśnie kategoriach o osobie, której artykuł dotyczy. Ponownie odnosząc się do dorobku orzeczniczego Sądu Najwyższego (wyrok z dnia 20 maja 1983 r. w sprawie o sygn. I CR 92/83) Sąd Okręgowy wskazał, iż plagiat narusza dobro osobiste autora, a zarzut popełnienia plagiatu narusza dobro osobiste tego, przeciwko komu jest skierowany, chyba że zarzut jest prawdziwy, wyłączając przez to bezprawność działania naruszającego. W tym zakresie zwrócono uwagę, iż jakkolwiek brak jest legalnej definicji plagiatu, jednak zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie wskazano na elementy składowe tego terminu. I tak plagiat czyli przywłaszczenie sobie autorstwa cudzego dzieła poprzez rozpowszechnianie go pod własnym nazwiskiem, a konkretnie przypisywanie sobie autorstwa wykorzystywanych we własnym dziele elementów twórczych z cudzego dzieła tj. plagiat ukryty. Plagiat jest traktowany jako zjawiskowa postać deliktu. (System prawa prywatnego, tom 13 - Prawo Autorskie pod red. Janusza Barty. Wyd. CH Beck Warszawa 2003). Istota plagiatu wyraża się w stworzeniu przez plagiatora w sposób bezprawny pozoru autorstwa. Stan ów powstanie wówczas, gdy odbiorcy utworu mogą się znaleźć w błędzie co do rzeczywistego autorstwa. Niezbędne jest przy tym, aby sprawca dokonał owego przywłaszczenia bez zgody uprawnionego. Celem norm prawa autorskiego pozostaje bowiem ochrona interesów autora. Dlatego, co do zasady, zgoda uprawnionego powinna prowadzić do wykluczenia bezprawności przejęcia. (Beata Gadek - Giesen Beata, Plagiat dzieł naukowych - zagadnienia wybrane . Teza nr 1, 130668/1 Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego nr 2011/2/63-83). Zachowanie sprawcy plagiatu polega na podjęciu podstępnych zabiegów w postaci przedstawienia do obrony pracy napisanej z naruszeniem praw autorskich faktycznego twórcy. Przedstawienie pracy ma na celu uzyskanie dokumentu potwierdzającego nieprawdziwą, a korzystną dla sprawcy okoliczność, iż to on jest autorem dzieła, nie zaś faktyczny twórca. (Marciniak Jarosław, Marciniak Małgorzata, artykuł Radca Prawny 2012/1/12, Plagiat prac naukowych - wybrane zagadnienia. Teza nr 3, 147139/3). Sąd Okręgowy zwrócił również uwagę, iż przywłaszczanie autorstwa cudzego utworu w całości lub części oraz wprowadzanie w błąd co do rzeczywistego autorstwa jest penalizowanym zachowaniem w polskim systemie prawnym (art. 115 § 1 ustawy z 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zgodnie z którym kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3). Tym samym plagiator traktowany jest przez polski system prawny w sposób jednoznacznie negatywny. Również w języku potocznym i w ogólnym odbiorze społecznym określenie plagiat czy plagiator posiada negatywny ładunek emocjonalny. Słownik języka polskiego PWN definiuje plagiat jako: przywłaszczenie cudzego pomysłu twórczego, wydanie cudzego utworu pod własnym nazwiskiem lub dosłowne zapożyczenie z cudzego dzieła opublikowane jako własne; też: taki przywłaszczony pomysł, wydany utwór lub zapożyczenie. Uzupełniająco Sąd I instancji zwrócił uwagę, iż w Kodeksie Etyki Pracownika Naukowego opracowanego przez Polską Akademię Nauk (załącznik do uchwały nr 10/2012 Zgromadzenia Ogólnego PAN z dnia 13 grudnia 2012 r.) w pkt 4 zatytułowanym „Nierzetelność w badaniach naukowych” wskazano, że: nierzetelność w nauce stanowią przewinienia przeciwko obowiązującym w środowisku naukowym zasadom etycznym i przyjętym dobrym praktykom. W ppkt. 4.1. wskazano na tzw. FFP (fabrykowanie, fałszowanie, plagiatowanie), tj. rażące przewinienia, które szczególnie godzą w etos badań naukowych. W podpunkcie tym stwierdzono, że plagiatowanie jest niedopuszczalną formą przewinienia przeciwko innym badaczom, a polega ono na przywłaszczeniu cudzych idei, wyników badań lub słów bez poprawnego podania źródła, co stanowi naruszenie praw własności intelektualnej. W ppkt. 4.2. wskazano na tzw. inne niewłaściwe zachowania, do których zaliczono m.in. niestosowanie się do dobrych praktyk pracy naukowej, bez definiowania tego pojęcia. W dalszej kolejności dokonując oceny sytuacji zaistniałej w niniejszej sprawie podkreślono, że w opinii wydanej przez rektorską komisję ds. zbadania rzetelności naukowej dr hab. M. W. stwierdzono: iż dr hab. M. W. dopuścił się naruszenia dobrych zwyczajów w nauce poprzez opublikowanie w latach 1994 - 2000 serii bliźniaczych prac, z których jedna była publikowana w czasopiśmie polskim w języku polskim, wyłącznie pod jego nazwiskiem, druga zaś w czasopiśmie angielskojęzycznym, w której to pracy był jednym z wielu autorów. Wyniki opublikowane w każdej parze tych prac są identyczne lub w znacznej części identyczne. W opinii tej nie ma mowy o plagiacie, ani też o innym rodzaju rażącego przewinienia, które świadczyłoby o nierzetelności w badaniach naukowych powoda. Dokonując analizy braku bezprawności działania Sąd Okręgowy uznał, iż pozwany nie uczynił zadość obowiązkowi obalenia domniemania bezprawności działania, wskazując w tym zakresie, iż pozwani nie podjęli choćby próby wykazania, że w sugestywnym pytaniu stanowiącym tytuł artykułu jest zawarta prawda, a więc że jest on zgodny z rzeczywistością. W artykule została zawarta opinia komisji rektorskiej jednak autor artykułu dopuścił się nierzetelności zmieniając kolejność w jakiej powód publikował swoje własne badania – najpierw w Polsce samodzielnie, następnie w Stanach Zjednoczonych wspólnie z innymi naukowcami. Pozwani nie podjęli się wykazania czy choćby polemiki z twierdzeniami powoda co do pochodzenia i źródła badań, którymi ten posługiwał się w publikacjach. Pozwani nie mogą w uzasadniony sposób powoływać się na ważny interes publiczny czy racjonalnie uzasadniona krytykę, gdy sam autor artykułu nie wykonał rzetelnie podstawowej pracy jakiej wymaga się od dziennikarza - nie zapoznał się z pracami i wynikami badań opublikowanymi przez powoda celem ewentualnego potwierdzenia zawartych w swoim późniejszym artykule sugestii i insynuacji. Opublikowanie nierzetelnej, a taką jest informacja niesprawdzona bądź niezweryfikowana w warunkach dostępności wiarygodnego źródła, oznacza zaistnienie naruszenia dobra osobistego w rozumieniu art. 23 k. c. chronionego zarówno na gruncie kodeksu cywilnego , jak i na podstawie ustawy prawa prasowego . Ponadto pozwani nie wykazali, aby zaistniały jakiekolwiek inne okoliczności wyłączające bezprawność naruszenia dóbr osobistych, czyli działanie w ramach porządku prawnego, zachowanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa, działanie zgodne z wolą pokrzywdzonego, działanie w wykonaniu prawa podmiotowego lub też działanie w obronie społecznie uzasadnionego interesu. Sąd Okręgowy zwrócił w tym zakresie uwagę, iż szczegółowe obowiązki dziennikarza przewidziane są w przepisach art. 10 - 16 prawa prasowego , w tym w szczególności w art. 12 ust. 1 pkt 1 tej ustawy stanowiącym, że dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło. Staranność to inaczej: ostrożność, dbałość o szczegóły, dokładność, sumienność, przezorność, wnikliwość, gorliwość, roztropność, krytyczne podejście do zebranych materiałów. Rzetelność to: uczciwość, solidność, odpowiedzialność za słowo. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, iż na etapie zbierania materiałów najistotniejsze znaczenie ma: rodzaj źródła, obiektywizm i wiarygodność źródła informacji, sprawdzenie zgodności z prawdą uzyskanych informacji przez sięgnięcie do wszystkich innych dostępnych źródeł i upewnienie się co do zgodności informacji z innymi znanymi faktami oraz umożliwienie osobie zainteresowanej ustosunkowania się do uzyskanych informacji. Sąd I instancji zwrócił także uwagę, iż w związku z treścią art. 355 § 1 Kodeksu cywilnego w stosunku do dziennikarzy staranność działania jest podwyższona, na co w sposób wyraźny wskazuje wielokrotnie przytaczany przez Sąd Okręgowy art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy – Prawo prasowe . W realiach faktycznych tej sprawy Sąd ten wskazał, iż na brak szczególnej staranności u dziennikarza wskazuje odstąpienie od weryfikacji uzyskanych informacji, brak krytycyzmu w stosunku do materiałów, brak sumienności przy ich wykorzystaniu, tendencyjność, niedokładność, stronniczość, brak przedstawienia stanowiska strony przeciwnej, brak obiektywizmu. Dziennikarz decydując się na przedstawienie danej sprawy tylko z punktu widzenia jednego z jej uczestników powinien wyraźnie zaznaczyć jej subiektywny charakter. Zauważono także, iż naruszenie dóbr osobistych ma miejsce nie tylko w przypadku faktycznego pogorszenia odbioru osoby, której dobra osobiste zostały naruszone w otoczeniu, ale również obiektywnej możliwości takiego pogorszenia. Przekładając te rozwiązania na okoliczności faktyczne sprawy Sąd Okręgowy wskazał, iż z uwagi na funkcje jakie sprawuje powód, w szczególności związane z kontrolą rzetelności naukowej innych osób i publikowaniem w tym zakresie artykułów piętnujących brak rzetelności, należało uznać, iż sugerowanie, iż jest plagiatorem w sposób oczywisty narusza jego dobra osobiste. Obiektywnie może bowiem dyskredytować go jako rzetelnego naukowca i dziennikarza zarówno u jego pracodawców, wydawców, innych naukowców czy wreszcie czytelników, a także studentów i przedstawicieli świata nauki oraz mediów. W zbudza się u nich podejrzenie co do wiarygodności i rzetelności powoda, wzbudza podejrzenia co do autentyczności i autorstwa jego prac. Taka sytuacja może niewątpliwie budzić u powoda poczucie krzywdy. Odwołując się do dorobku orzeczniczego Sądu Najwyższego wskazano, iż zestawienia informacji, nawet jednostkowo prawdziwych, w taki sposób, że wywołują mylne wyobrażenia i błędne, krzywdzące osądy, nie stanowią o rzetelnym wykorzystaniu materiału prasowego. Tym bardziej w rozumieniu art. 12 ust. 1 ustawy prawo prasowe nie jest staranny i rzetelny taki zestaw informacji, który w całości publikacji jest w swej wymowie nieprawdziwy, stawiając opisywaną osobę w niekorzystnym i krzywdzącym ją świetle. Należy podkreślić, iż dla oceny zasadności żądań powoda istotnym jest nie to jakie intencje przyświecały dziennikarzowi, lecz to jak materiał prasowy był interpretowany według powszechnych, bez głębszych refleksji przyjmowanych reguł znaczeniowych. Dokonując oceny podniesionego przez pozwanego zarzutu działania w obronie uzasadnionego interesu społecznego, zauważono, iż uzasadniony interes społeczny jest nadrzędny wówczas gdy do opinii społecznej dociera przekaz o patologiach życia publicznego zasługujących na napiętnowanie, ale jednocześnie gdy znajduje on oparcie w faktach i zaistniał w rzeczywistości. Nie ma żadnego uzasadnienia dla zaaprobowania działań polegających na stawianiu tez lub hipotez o nagannych zachowaniach, gdy nie znajdują one uzasadnienia w faktach. Nie jest także wystarczające dla wyłączenia bezprawności nieprawdziwej wypowiedzi prasowej naruszającej cudze dobra osobiste przekonanie naruszającego, że korzystając z zagwarantowanej konstytucyjnie wolności wypowiedzi działa w obronie społecznie uzasadnionego interesu. Próba ukazanie ujemnych zjawisk społecznych nie może następować kosztem dobrego imienia i spokoju osoby, której dobra osobiste zostały naruszone. W zakresie oceny zgłoszonych przez powoda roszczeń Sąd Okręgowy uznał, iż są one zasadne na obu płaszczyznach – to jest zarówno majątkowej, jak i nie majątkowej, wskazując w tym zakresie na treść art. 24 § 1 k. c. , w myśl którego ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że, nie jest ono bezprawne; w razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie; na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Oceniając roszczenie majątkowe, Sąd I instancji wskazał, iż zasługuje ono na uwzględnienie co do zasady wobec pozwanego B. C. oraz spółki (...) . Roszczenie to nie mogło zostać uwzględnione wobec spółki (...) z uwagi na treść żądania sformułowanego przez powoda – żądanie obejmowało bowiem złożenie oświadczenia jedynie przez pozwanych (...) Spółkę z o. o. , a w takiej sytuacji za niedopuszczalne należało uznać nakładanie obowiązku publikacji tych przeprosin autorstwa dwóch wyżej wymienionych podmiotów na podmiot trzeci - spółkę (...) . Sad nie jest bowiem uprawniony do modyfikacji żądania przeproszenia modyfikacji w sposób prowadzący do rozszerzenia treści oświadczenia, co wynika z art. 321 Kodeksu postępowania cywilnego wprowadzającego zakaz orzekania ponad żądanie. Wobec pozwanych B. C. i (...) roszczenie o złożenie oświadczenia mającego na celu usunięcie skutków naruszenia dobra osobistego zostało uwzględnione w mniejszym zakresie niż domagał się tego powód. Mając na uwadze rodzaj i zakres naruszenia dobra osobistego powoda, za wystarczające należało uznać zobowiązanie strony pozwanej do skierowania tego oświadczenia wobec powoda w jednym dzienniku, w tym w którym została zawarta publikacja prasowa naruszająca dobra powoda, czyli w „ (...) ” oraz na stronie odpowiadającej kolejności strony na której ukazał się sporny artykuł, czyli na stronie A4. W ocenie Sądu Okręgowego nałożenie na pozwanego obowiązku zamieszczenia przedmiotowego oświadczenia dodatkowo miesięczniku w (...) byłoby nieadekwatne do rodzaju i rozmiaru naruszenia dobra osobistego powoda, w tym do kręgu podmiotów do których dotarły wypowiedzi pozwanego na temat powoda. Strona pozwana skierowała te słowa do czytelników dziennika „ (...) ” i odpowiednio w tym dzienniku powinny ukazać się przeprosiny ze strony pozwanego. Osobie, której dobra osobiste naruszono przysługuje prawo do uzyskania przeprosin w takiej formie w jakiej doszło do naruszenia. Nie uznano jednak za zasadne, aby przedmiotowe oświadczenie powoda posiadało wielkość czcionki podwójną w stosunku do tekstu redakcyjnego, albowiem w sytuacji, gdy do naruszenia dóbr osobistych doszło poprzez opublikowanie artykułu na łamach prasy, dla usunięcia skutków naruszenia konieczne jest, aby stosowne oświadczenie odpowiadało rangą zakwestionowanej wypowiedzi. Sąd Okręgowy uznał również, iż powód jest uprawniony do domagania się umieszczenia wzmianki w archiwum internetowym wydawcy, w którym znajduje się przedmiotowy artykuł prasowy. Ochrona dóbr osobistych powoda wymaga, aby każdy, kto potencjalnie będzie chciał zapoznać się z tym materiałem prasowym powinien również mieć możliwość zapoznania się z treścią świadczenia mającego na celu usunięcie skutków naruszenia dobra osobistego powoda. W zakresie roszczenia majątkowego – wskazując tu jako materialnoprawną podstawę art. 24 § 1 oraz 448 k. c. , Sąd I instancji uznał, iż zasługuje ono jedynie na częściowe uwzględnienie. Dokonując oceny wysokości sumy pieniężnej, która powinna stanowić zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, Sąd ten wziął pod uwagę takie kryteria jak: rodzaj i stopień nasilenia ujemnych przeżyć powoda, rozmiar naruszenia, krótkotrwałość następstw zdarzenia oraz konsekwencje w życiu osobistym i zawodowym, jak również zważył, iż zadośćuczynienie powinno spełnić funkcję kompensacyjną. Przyznana kwota pieniężna z tytułu zadośćuczynienia powinna stanowić przybliżony ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej, aby wynagrodzić doznane ujemne przeżycia. Przyjęcie powyższej zasady jest niezbędne do tego, aby przynajmniej częściowo przywrócona została równowaga zachwiana na skutek popełnionego czynu. Z uwagi na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia jego wysokość musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną adekwatną do warunków gospodarki rynkowej. W konsekwencji wysokość zadośćuczynienia powinna być umiarkowana, albowiem nie zostały naruszone dobra powoda o najwyższej wartości, takie jak życie i zdrowie. Zważywszy na całokształt okoliczności Sąd Okręgowy podzielił częściowo stanowisko powoda i uznał, iż odpowiednią sumą stanowiącą zadośćuczynienie będzie kwota 25 000 złotych. Jak wskazano suma ta przedstawia ekonomicznie odczuwalną wartość, a jednocześnie nie jest nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy i odpowiada stopie życiowej społeczeństwa w warunkach gospodarki wolnorynkowej. W tym zakresie wskazano również, iż sporny artykuł prasowy zdyskredytował powoda jako rzetelnego naukowca i dziennikarza zarówno u jego pracodawców, wydawców, a także studentów. W środowisku pracy powoda przedmiotowy materiał prasowy wzbudził podejrzenie co do wiarygodności i rzetelności powoda, co do autentyczności i autorstwa jego prac. W ocenie Sądu taka sytuacja budzi u powoda uzasadnione poczucie krzywdy. Zwrócono także uwagę, iż autorem kwestionowanego tekstu jest osoba wykształcona, dysponująca ponadprzeciętną znajomością życia społecznego, która nie mogła nie mieć świadomości jak jej wypowiedź zostanie odebrana przez czytelników „ (...) ” oraz czy istnieją rzeczywiste podstawy do przypisania powodowi zachowania opisanego w artykule. Podobnie pozwani akceptujący zachowanie dziennikarza to podmioty profesjonalne. Działanie pozwanych cechuje zatem co najmniej wina nieumyślna w postaci rażącego niedbalstwa lub lekkomyślności. Dalej idące żądanie zapłaty zadośćuczynienia nie zasługiwało w ocenie Sądu Okręgowego na uwzględnienie. Powód nie wykazał bowiem, aby doznał szkody niemajątkowej o charakterze nieodwracalnym. W sprawie niniejszej już samo orzeczenie uwzględniające co do zasady powództwo i nakazujące pozwanym publiczne, na łamach prasy, przeproszenie powoda za działania naruszające jego dobra osobiste, stanowi zadośćuczynienie powodowi i danie mu satysfakcji oraz rekompensowanie ujemnych przeżyć związanych z dokonanym naruszeniem. Obowiązek publicznego przeproszenia powoda ma w stosunku do pozwanych także wymiar prewencyjno – wychowawczy i represyjny. Z drugiej strony, uwzględnienie żądania majątkowego, w uznaniu winy strony pozwanej i krzywdy powoda, w wymiarze 25 000 zł musi być odczytane jako wyraz dezaprobaty dla zawinionego działania naruszającego dobra osobiste, braku odpowiedzialności za słowa. Zdaniem Sądu I instancji zastosowanie tego środka represji i kompensaty w takiej właśnie wysokości spełnia wszystkie jego funkcje założone przez ustawodawcę, a równocześnie nie przekracza granic wymaganych dla środka ochrony dóbr osobistych, to znaczy nie jest nadmiernie uciążliwe dla strony pozwanej. Konstrukcyjna jedność deliktu (spowodowanie opublikowania materiału prasowego), krzywdy i możliwości żądania zadośćuczynienia za tę krzywdę, wyłącza dopuszczalność różnicowania zakresu odpowiedzialności osób określonych w art. 38 ust. 1 ustawy prawo prasowe w odniesieniu do zapłaty zadośćuczynienia Zwracając uwagę na poglądy zaprezentowane w orzecznictwie sądów powszechnych, wskazano, iż w przypadku naruszenia dóbr osobistych bezprawnym działaniem sprawcy pokrzywdzonemu przede wszystkim przysługują środki o charakterze niemajątkowym przewidziane w art. 24 k. c. , a w przypadku, gdy działanie naruszyciela jest także zawinione środki o charakterze majątkowym, o których stanowi art. 448 k. c. Zatem roszczenia przewidziane w art. 448 k. c. mogą być dochodzone wyłącznie w wypadku zawinionego naruszenia dobra osobistego. Należy rozważyć wszystkie okoliczności sprawy, w szczególności rodzaj naruszonego dobra i rozmiar doznanej krzywdy, intensywności naruszenia oraz stopień winy sprawcy, a także sytuację majątkową zobowiązanego. Suma zadośćuczynienia powinna być umiarkowana i utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, musi jednak zachować cechy instrumentu kompensacyjnego. Podzielając ten pogląd Sąd Okręgowy wskazał, iż przyjęcie zawinionego naruszenia dobra osobistego jako przesłanki ochrony z art. 448 k. c. oznacza, że podstawą zasądzenia zadośćuczynienia będzie każdy najmniejszy nawet stopień zawinienia, a więc do granic c ulpa levissima . Oceniając zaś celowość zasądzenia zadośćuczynienia, należy uwzględnić całokształt okoliczności, a szczególnie fakt całkowitego usunięcia skutków naruszenia przy pomocy innych orzeczonych środków, zachowanie się poszkodowanego albo naruszyciela, intensywność naruszenia oraz rodzaj chronionego dobra. Zadośćuczynienie – zgodnie z art. 448 k. c. - powinno być odpowiednie. Określając kwotę odpowiedniego zadośćuczynienia w rozumieniu art. 448 k. c. sąd powinien uwzględnić rodzaj naruszonego dobra, rozmiar doznanej krzywdy, intensywność naruszenia, natężenie winy sprawcy oraz sytuację majątkową zobowiązanego. O kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego orzeczono na podstawie art. 98 kpc § 1 i 3 k. p. c. oraz § 2, § 6 pkt 5, § 11 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata ustanowionego z urzędu. Apelację od powyższego wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie wnieśli wszyscy pozwani. Pozwana spółka (...) spółka z o. o. w W. (poprzednio (...) ) zaskarżyła wyrok z dnia 26 stycznia 2015 r. w części – w zakresie rozstrzygnięcia zawartego w jego punkcie 2). Wyrokowi temu spółka (...) zarzuciła: I. Naruszenie art. 227, art. 232, art. 233 oraz 316 § 1 k. p. c. polegające na: błędnej ocenie materiału dowodowego i odmówieniu niektórym dowodom wiarygodności lub przydatności, bądź orzeczenie bez przeprowadzenia dowodów, bądź ich pominięcie; błędnych lub sprzecznych ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a w szczególności na ustaleniu, że: „artykuł autorstwa M. K. (1) pt. „ (...) poświęcony w całości i dr. hab. M. W. ” - co nie odzwierciedla całości treści artykułu, który dotyczył także poczynań Rektora WUM i Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa - a zatem był poświęcony nie tylko i wyłącznie Powodowi, a w konsekwencji wydanie orzeczenia bez wskazania przez powoda dowodów na poparcie twierdzeń i żądań pozwu w zakresie zasądzonego, a nie dochodzonego od pozwanej ad. 3 przez powoda zadośćuczynienia pieniężnego, a w dalszej konsekwencji nierozpoznanie istoty sprawy bądź błędne (niewłaściwe i niezgodne ze stanem faktycznym) rozpoznanie istoty sprawy; II. naruszenie art. 24 § 1 w zw. z art. 23 k. c. w zw. z art. 37 i 38 ustawy – Prawo prasowe oraz art. 448 k. c. i art. 321 k. p. c. poprzez błędną ich wykładnię i niewłaściwe stosownie polegające: na przyjęciu, że: „ M. W. nie dokonał plagiatu i nie był podejrzewany o jego dokonanie” oraz „ iż doszło do naruszenia dobrego imienia i czci Powoda” oraz że Powód zasługuje na ochronę dóbr osobistych - podczas gdy - zdaniem Pozwanej Ad. 3 - do naruszenia dóbr tych nie doszło, a Powód nie wykazywał w żadnej mierze, by obiektywnie doszło do takiego naruszenia i nie przedstawił na tę okoliczność żadnych dowodów poza własnymi twierdzeniami na potrzeby pozwu, przy jednoczesnym pominięciu, że wszelkie negatywne konsekwencje jakie spotkały Powoda zaistniały na skutek działania przełożonego wobec Powoda do organów lub instytucji kontrolujących Powoda, a nie w związku z publikacją na temat Powoda, która miała miejsce już po tych ustaleniach wewnątrzuczelnianych (zwłaszcza, iż stwierdzono wtedy, że Powód jednak naruszył dobre obyczaje); na pominięciu treści ustaleń zawartych w „Opinii Rektorskiej ds. zbadania rzetelności naukowej dr hab. M. W. ”, z której wprost wynika twierdzenie, że badane prace naukowe „były bliźniacze” i raz opublikowane (w jęz. polskim) wyłącznie pod nazwiskiem Powoda, a drugi raz (w jęz. angielskim) jako współautora, a wyniki w nich publikowane show identyczne lub znacznej części identyczne - czego nie można inaczej uznać jak za plagiat; na przyjęciu, że: „Dziennikarz wskazując, „że wyniki badań opublikował [Powód] dwukrotnie. Raz w USA jako opracowanie kilku autorów, a później w Polsce już jako jego własne badania” - odwrócił faktycznie rzeczywistą kolejność publikacji badań przez powoda, co wydaje się być zabiegiem celowym mającym w pierwszej kolejności zafałszować rzeczywistą kolejność publikacji, a po drugie wzbudzić w czytelniku przekonanie, że autorem publikowanych badań nie był powód lecz „kilku autorów” z „USA”. Jest to zabieg nierzetelny w szczególności, gdy zważy się na fakt, że autor artykułu dysponował opinią komisji rektorskiej i znał jej treść” - przy czym nie jest jasne z czego takie przyjęcie miałoby wynikać, nadto jest niespójne i sprzeczne z treścią artykułu, co do której sąd pierwszej instancji oddalił wszystkie inne, niż sam artykuł wnioski dowodowe; na przyjęciu, że tytuł spornego artykułu narusza dobra osobiste Powoda, podczas gdy tytuł ten nie może być oceniany w oderwaniu od treści artykułu; na nieuzasadnionym pominięciu lub niedocenieniu faktu, że auto stają się uzyskać wypowiedź powoda do przygotowanego materiału spornego i niewzięcie pod uwagę że nieudzielenie takiej odpowiedzi (nawet autoryzowanej) nie zostało przez powoda udzielone – a skorzystanie z takiej możliwości przez Powoda z pewnością pozwoliłoby Powodowi na jednoczesne z publikacją przedstawienie swojego stanowiska; na bezkrytycznym przyjęciu subiektywnych odczuć Powoda, że czy doszło do naruszenia jego dóbr osobistych, przy braku zeznań w tym zakresie , opierając się jedynie na jego twierdzeniach w pozwie - co oczywiste - złożonych na potrzeby dochodzonego pozwem roszczenia i nie popartych żadnymi innymi dowodami, a zatem budzących uzasadnione wątpliwości co do ich wiarygodności; niedokonanie ustaleń w zakresie winy poszczególnych Pozwanych i jest zmiarkowania, co jest przesłanką konieczną do zasądzenia zadośćuczynienia; III. naruszenie art. 55 ( 4) k. c. polegające na: w jest spójnym i sprzecznym przyjęciu, że w zakresie roszczenia nie materialnego pozwana (...) w nie odpowiada, a w zakresie roszczenia majątkowego odpowiada, podczas gdy powództwo wobec pozwanej ad 3 powinna zostać oddalone w całości jako, że nie podlegała odpowiedzialności solidarnej, ponieważ w istocie w dacie zbycia tytułu zobowiązanie to nie istniało, mogło być jedynie roszczeniem, co do którego konieczne było dokonanie ustaleń proces sądowej, ponieważ pozew został jej doręczony już po tym jak przestała wydawać dziennik „ (...) ” – co jest bezsporne w sprawie; co więcej – przed orzeczeniem Sądu I instancji zasądzone zadośćuczynienie nie mogło być zobowiązaniem w rozumieniu art. 55 ( 4) k. c. , gdyż te traktować można tylko jako zobowiązania istniejące, a nie roszczenia dochodzone, co do których nie ma pewności, czy zostaną uwzględnione czy nie; w takim przypadku Pozwana Ad. 1 miałaby co najwyżej roszczenie regresowe wobec pozwanej Ad. 3; IV. naruszenie art. 321 k. p. c. poprzez orzeczenie ponad żądanie pozwu i zasądzenie od pozwanej ad. 3 zadośćuczynienia, podczas, gdy powód nie dochodził zaspokojenia żadnego roszczenia od Pozwanej Ad. 3, a nadto – wobec jej przypozwania – nie zmodyfikował nawet żądania pozwu i nie rozszerzył dochodzonych pozwem roszczeń o ten podmiot, i w ogóle nie wystąpił z żadnym roszczeniem wobec Pozwanej Ad. 3. Podnosząc powyższe zarzuty pozwana spółka (...) wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa wobec pozwanej Ad. 3 również z pozostałym zakresie, tj. w takim, w jakim orzeczenie zostało zaskarżone oraz o zasądzenie zwrotu kosztów procesu w podwójnej wysokości, również za postępowanie w drugiej instancji albo o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania wraz z pozostawieniem orzeczenia o kosztach Sądowi I instancji. W swojej apelacji (...) spółka z o. o. w W. zaskarżyła wyrok z dnia 26 stycznia 2015 r. w części – w zakresie pkt 1, 2, 4, 5 i 6 zarzucając temu wyrokowi: 1) naruszenie przepisów prawa materialnego to jest art. 23 i 24 k. c. poprzez: przyjęcie, że treści zawarte w publikacji będącej przedmiotem postępowania w sprawie niniejszej nie polegają na prawdzie i naruszają dobra osobiste powoda oraz przyjęcie, że tytuł publikacji będącej przedmiotem postępowania w sprawie niniejszej narusza dobra osobiste powoda, będące konsekwencją oceny tegoż artykułu w oderwaniu od całej publikacji; 2) naruszenie przepisów prawa materialnego – art. 12 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe poprzez jego wadliwą wykładnię i w konsekwencji przyjęcie, że autor artykułu nie dochował zasad dziennikarskiej staranności i rzetelności, gdyż „był obowiązany do weryfikacji prac i wyników badań opublikowanych przez powoda celem potwierdzenia zawartych w swoim artykule sugestii i insynuacji; 3) naruszenie przepisów prawa materialnego to jest art. 38 ustawy – Prawo prasowe poprzez przyjęcie, że odpowiedzialność z tytułu naruszenia prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego w zakresie roszczenia niematerialnego tj. publikacji oświadczenia może być obowiązkiem wspólnym tj. może być żądane łącznie od redaktora naczelnego oraz pozwanej; 4) naruszenie prawa materialnego – to jest art. 38 ustawy – Prawo prasowe w zw. z art. 55 4 k. c. poprzez przyjęcie, że odpowiedzialność z tytułu naruszenia prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego, w tym zwłaszcza w zakresie roszczenia niematerialnego to jest publikacji i oświadczenia ponosi pozwana, jako nabywca części przedsiębiorstwa pozwanej (...) sp. z o. o. ; 5) naruszenie przepisów prawa materialnego – art. 448 k. c. poprzez przyjęcie, że powód doznał krzywdy w wyniku przedmiotowej publikacji, a co najmniej w rozmiarze uzasadniającym zasądzenie zadośćuczynienia w kwocie wskazanej w skarżonym wyroku; 6) naruszenie przepisów postępowania cywilnego, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy – art. 233 § 1 w zw. z art. 227 k. p. c. poprzez niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy i niedokonanie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego skutkujące przyjęciem, że działanie pozwanej było bezprawne i naruszało zasady dziennikarskiej rzetelności i staranności, a powołane w materiale prasowym fakty były nieprawdziwe, w czego konsekwencji doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda. Podnosząc te zarzuty apelujący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości, względnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a w każdym przypadku o zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Kolejną apelację wniósł pozwany B. C. , zaskarżając wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie w części – w zakresie punktu 1), 2), 4) oraz 5) orzeczenia. Wyrokowi temu ten apelujący zarzucił: 1) naruszenie przepisów prawa materialnego to jest art. 23 i 24 k. c. poprzez: przyjęcie, że treści zawarte w publikacji będącej przedmiotem postępowania w sprawie niniejszej nie polegają na prawdzie i naruszają dobra osobiste powoda oraz przyjęcie, że tytuł publikacji będącej przedmiotem postępowania w sprawie niniejszej narusza dobra osobiste powoda, będące konsekwencją oceny tegoż artykułu w oderwaniu od całej publikacji; 2) naruszenie przepisów prawa materialnego – art. 12 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe poprzez jego wadliwą wykładnię i w konsekwencji przyjęcie, że autor artykułu nie dochował zasad dziennikarskiej staranności i rzetelności, gdyż „był obowiązany do weryfikacji prac i wyników badań opublikowanych przez powoda celem potwierdzenia zawartych w swoim artykule sugestii i insynuacji; 3) naruszenie przepisów prawa materialnego – art. 448 k. c. poprzez przyjęcie, że powód doznał krzywdy w wyniku przedmiotowej publikacji, a co najmniej w rozmiarze uzasadniającym zasądzenie zadośćuczynienia w kwocie wskazanej w skarżonym wyroku; 4) naruszenie przepisów prawa materialnego to jest art. 38 ustawy – Prawo prasowe poprzez przyjęcie, że odpowiedzialność z tytułu naruszenia prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego w zakresie roszczenia niematerialnego tj. publikacji oświadczenia może być obowiązkiem wspólnym tj. może być żądane łącznie od redaktora naczelnego oraz pozwanego aktualnego wydawcy; 5) naruszenie przepisów postępowania cywilnego, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy – art. 233 § 1 w zw. z art. 227 k. p. c. poprzez niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy i niedokonanie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego skutkujące przyjęciem, że działanie pozwanego było bezprawne i naruszało zasady dziennikarskiej rzetelności i staranności, a powołane w materiale prasowym fakty były nieprawdziwe, w czego konsekwencji doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda. Podnosząc te zarzuty apelujący również wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości, względnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a w każdym przypadku o zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacje pozwanych nie są zasadne, zaś podnoszone w nich zarzuty nie mogą być uznane za trafne. Dokonując w pierwszej kolejności oceny zarzutów naruszenia prawa procesowego, w tym przede wszystkim zarzutów dowodowych wskazać należy, iż Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy dokonał istotnych dla rozstrzygnięcia ustaleń faktycznych, w oparciu o wszechstronnie rozważony materiał dowodowy. Jakkolwiek rację miał pozwany (...) Spółka z o. o. , iż treść materiału prasowego pt. „ (...) ?” dotyczyła po części również innych zagadnień, aniżeli tylko działalności powoda, okoliczność ta w niczym nie niweluje prawidłowych – jak już wskazano – ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy, z których wynika, iż w powyższym materiale prasowym znalazły się takie sformułowania – dotyczące powoda - jak: „plagiator”, „naukowiec, który sam jest podejrzewany o plagiat”, „ W. jest podejrzewany o przepisywanie badań naukowych”. Niewątpliwie również powód był głównym bohaterem tego artykułu, zaś jego losy zawodowe stanowiły bezsprzecznie przyczynę, dla której ten materiał prasowy powstał. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k. p. c. (w zw. z art. 227 tego Kodeksu) został również postawiony w apelacji sporządzonej przez pozostałych pozwanych, jednak jego uzasadnienie musi być uznane za lakoniczne. Tym samym również dokonując oceny taj postawionych zarzutów ponownie zwrócić należy uwagę, na prawidłowo dokonane przez Sąd I instancji ustalenia faktyczne. W zakresie zarzutów naruszenia prawa procesowego, apelująca spółka (...) podniosła również zarzut naruszenia art. 321 § 1 k. p. c. Stosownie do tego uregulowania sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie. Wątpliwości apelującego – jak należy wnioskować z uzasadnienia zarzutu – wzbudził tu sposób wezwania do udziału w sprawie ówczesnej spółki (...) (obecnie (...) ). W tym zakresie zwrócić należy uwagę, iż postanowieniem z dnia 9 kwietnia 2014 r. na podstawie art. 194 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego wezwano do udziału w sprawie w charakterze pozwanego (...) spółkę z o. o. w K. . Rację ma apelujący, iż ani przed dokonaniem takiego wezwania, ani też po jego dokonaniu przez cały okres rozpoznawania sprawy w Sądzie Okręgowym aż do zamknięcia rozprawy nie doszło do podmiotowej zmiany roszczenia przez powoda, który konsekwentnie popierał roszczenie w brzmieniu, w jakim zostało ono sformułowane w pozwie. Nie oznacza to jednak, iż brak było możliwości uwzględnienia roszczenia przeciwko spółce (...) . Zwrócić bowiem należy uwagę, iż zgodnie z art. 198 § 1 k. p. c. wezwanie do wzięcia udziału w sprawie w charakterze pozwanego, dokonane przez sąd zgodnie z artykułami poprzedzającymi, zastępuje pozwanie. W ocenie Sądu Apelacyjnego z powyższego uregulowania wynika brak konieczności modyfikowania treści żądania przez powoda w przypadku dokonania przez Sąd zmian podmiotowych, o których mowa w art. 194 – 196 k. p. c. Tym samym Sąd Okręgowy uprawniony był do uwzględnienia powództwa także przeciwko temu pozwanemu, pomimo braku modyfikacji żądania przez powoda. Zwrócić też należy uwagę, iż w stanowisku Sądu Okręgowego nie ma sprzeczności – podzielić należy zaprezentowany przez Sąd I instancji pogląd o braku możliwości uwzględnienia roszczenia w części niemajątkowej co do publikacji oświadczenia. Treść oświadczenia dotyczyła wyłącznie pozwanych B. C. oraz spółki (...) , brak było zatem możliwości, aby oświadczenie obejmujące oświadczenie tych dwóch podmiotów było składane przez inny podmiot – to jest spółkę (...) ( (...) ). W tym zakresie powództwo zostało zatem oddalone, a rozstrzygnięcie to jest spójne z wyżej przytoczonym art. 198 § 1 k. p. c. Zarzut naruszenia art. 321 § 1 k. p. c. musi być zatem uznany za chybiony. Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego w pierwszej kolejności należy dokonać analizy zarzutów naruszenia art. 23 i 24 k. c. zawartego we wszystkich trzech apelacjach. Naruszenie tych uregulowań prawa materialnego polegać miało na nieprawidłowym uznaniu, iż doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, braku wzięcia pod uwagę zachowania powoda, odwrócenia kolejności miejsc opublikowania badań przez powoda, czy też bezkrytycznym przyjęciu subiektywnych odczuć powoda oraz przyjęcie, że treści zawarte w publikacji nie polegają na prawdzie i naruszają dobra osobiste powoda. Dokonując oceny tego zarzutu zwrócić należy uwagę na wyżej przytoczone sformułowania zawarte w treści artykułu, które w ocenie Sądu Apelacyjnego wskazują wprost na naruszenie dóbr osobistych powoda w postaci dobrego imienia, przy czym naruszenie to nastąpiło na tak newralgicznym i wrażliwym odcinku, jakim jest dobre imię naukowca, a zatem osoby wykonującej szczególny zawód, przy którym zaufanie odbiorcy jest szczególnie istotne. Użycie takich sformułowań jak „plagiator”, czy nawet określenie powoda mianem osoby, która przepisywała badania naukowe, w ocenie odbiorcy prowadzić musi do wniosku o niesamodzielnym charakterze pracy naukowej powoda, co w istocie ma dla naukowca dyskwalifikujący charakter. Nie tylko materiał dowodowy zgromadzony w sprawie niniejszej, ale także materiał, który posiadał dziennikarz w chwili sporządzania materiału prasowego musi prowadzić do wniosku, iż używanie wobec powoda tego rodzaju określeń nie jest usprawiedliwione. Z materiału tego wynika, iż powód publikował wyniki własnych badań, a zatem o plagiacie, czy też o przepisywaniu prac naukowych jakiegokolwiek innego naukowca nie może być mowy. Zachowanie tego rodzaju może, a nawet powinno być uznane za nieetyczne, albowiem może prowadzić do sztucznego zwiększenia ilości publikacji naukowca, a jak wynika w ten właśnie sposób ocenione zostało przez Komisję Rektorską (...) . Okoliczności sprawy wskazują, iż dziennikarz dysponował tymi informacjami w chwili sporządzania materiału prasowego, brak było zatem przeszkód, aby w sposób rzetelny przedstawił tę kwestię. Stanowiska tego nie zmieniają ustalenia co do kolejności opublikowania prac przez powoda. Nawet jeżeli powód pierwotnie publikował prace pod swoim nazwiskiem, a następnie na obszarze Stanów Zjednoczonych jako prace zbiorowe, nie sposób tego rodzaju działalności określać plagiatem. Zwrócić zresztą należy uwagę, iż jeżeli na tym tle powstawały jakiekolwiek wątpliwości, powód wątpliwości te wyjaśnił, wskazując na konieczność ujęcia w obcojęzycznych publikacjach również nazwisk tłumaczy. Zwrócić również należy uwagę – oceniając w tym zakresie zarzuty sformułowane przez spółkę (...) – iż brak uzyskania przez dziennikarza przygotowującego ten materiał prasowy wypowiedzi powoda, nawet jeżeli M. W. bez istotnej przyczyny udzielenia takiej wypowiedzi odmówił, nie może prowadzić do wniosku o braku naruszenia dóbr osobistych powoda. Nie sposób także uznać, iż brak takiej wypowiedzi sprawia – ujmując rzecz w sposób kolokwialny – iż powód był sam sobie winny, a autor materiału prasowego uprawniony był do nieuprawnionego przedstawienia powoda jako plagiatora. Nawiązując do zarzutów postawionych przez B. C. oraz spółkę (...) ponownie zwrócić należy uwagę, iż tytuł artykułu narusza dobra osobiste powoda również w zestawieniu z całym tekstem publikacji. Wyżej wskazane okoliczności prowadzą bowiem do wniosku, iż powoda przedstawiono jako osobę, która publikuje pod swoim nazwiskiem prace niesamodzielne. Tymczasem prawidłowo dokonane przez Sąd Okręgowy okoliczności faktyczne nie mogą prowadzić do takich wniosków. Te rozważania muszą prowadzić do wniosku, iż sporządzający artykuł dziennikarz nie tylko nie zachował szczególnej staranności, ale artykuł w istocie sporządzony został w sposób niestaranny. Prawidłowe było również stanowisko Sądu Okręgowego co do niezasadności zarzutu działania w obronie interesu społecznego. Jakkolwiek piętnowanie patologicznych zjawisk przy publikowaniu prac naukowych niewątpliwie leży w interesie społecznym, z interesem tym sprzeczne jest pomawianie w istocie naukowca o plagiat, pomimo braku jakichkolwiek przesłanek pozwalających na postawienie tego rodzaju zarzutu. Te rozważania wskazują, iż Sąd I instancji w sposób prawidłowy zastosował art. 23 i 24 k. c. , a formułowane w tym zakresie przez pozwanych zarzuty nie mogą zostać uznane za jakkolwiek zasadne. Dokonując oceny zarzutu naruszenia art. 38 ustawy – Prawo prasowe , zwrócić należy uwagę, iż zgodnie z ust. 1 tego artykułu odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału; nie wyłącza to odpowiedzialności wydawcy; w zakresie odpowiedzialności majątkowej odpowiedzialność tych osób jest solidarna. Z powyższego uregulowania wynika w sposób niewątpliwy, iż odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych ponosi zarówno redaktor naczelny, jak również wydawca. Co do zasady zatem powód mógł kierować swoje roszczenie wobec obu tych podmiotów. Każdy z tych podmiotów zobowiązany jest zatem również do usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego w jego zakresie niemajątkowym, a tym samym złożenia oświadczenia o żądanej treści i formie. W szczególności zobowiązanie to obejmować może złożenie oświadczenia przez wszystkie podmioty odpowiedzialne za naruszenie dóbr osobistych. W takiej sytuacji również to żądanie należało uznać za uzasadnione, zaś stanowisko Sądu Okręgowego wskazujące na zasadność takiego żądania za usprawiedliwione. Nie uszło uwadze Sądu Apelacyjnego, iż zaskarżony wyrok nakazuje pozwanym B. C. oraz (...) zamieszczenie oświadczenia również na stronie internetowej. Podzielając w tym zakresie w pełni stanowisko Sądu I instancji zwrócić należy uwagę, iż co do zasady oświadczenie, o którym mowa w art. 24 § 1 k. c. powinno zostać opublikowane w tym samym miejscu, w którym doszło do naruszenia dobra osobistego. Jeżeli zatem – co wynika z dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych – do naruszenia dóbr osobistych doszło również poprzez publikację artykułu w Internecie, powód może skutecznie domagać się opublikowania oświadczenia na stronach internetowych gazety. Rozstrzygnięcie w tym zakresie – zawarte w zaskarżonym wyroku – nie jest w ocenie Sądu Apelacyjnego niewykonalne. Administrator strony internetowej może zapewnić możliwość pobrania ze strony internetowej przez urządzenia, które będą się ze stroną tą łączyć, oświadczenia o określonej wielkości, napisanego określoną czcionką. Zwrócić jednak należy uwagę, iż nie na każdym urządzeniu oświadczenie to będzie wyświetlane w tej postaci. Kwestia ta zależy od możliwości technicznych samego urządzenia, w tym w szczególności parametrów wyświetlacza, z którym urządzenie współpracuje. Tym samym nie w każdym przypadku zamierzony przez powoda skutek zostanie osiągnięty. Zwrócić także należy uwagę, iż na tle art. 38 ustawy – Prawo prasowe pozwani B. C. i (...) podnieśli zarzut naruszenia art. 55 ( 4) k. c. , zaś spółka (...) ( (...) ) podniosła tego rodzaju zarzut samodzielnie. Wskazać tu należy na treść umowy sprzedaży zorganizowanej części przedsiębiorstwa z dnia 31 października 2013 r. (karty 132 i nast. akt sądowych). Z treści § 1 pkt 11 tej umowy wynika wprost, iż będący przedmiotem tej umowy zespół zorganizowanej części przedsiębiorstwa obejmuje w szczególności zobowiązania związane z prowadzeniem zorganizowanej części przedsiębiorstwa, przy czym wnioskować należy, iż chodzi tu w szczególności o zobowiązania związane z czasopismami „ (...) ” oraz Gazeta (...) . Niewątpliwie dochodzone w sprawie niniejszej roszczenie związane jest ze zobowiązaniami powstałymi w związku z czasopismem „ (...) ”, przy czym bez znaczenia jest tu, kiedy uprawniony wystąpił z żądaniem ochrony dóbr osobistych. Decydujące znaczenie dla oceny zakresu odpowiedzialności ma tutaj data naruszenia dobra osobistego, a zatem publikacji materiału prasowego. Skoro materiał ten opublikowano w dniu 17 lipca 2013 r. niewątpliwym jest, iż jego następstwa zostały objęte umową z dnia 31 października 2013 r. Z kolei jak prawidłowo zważył to Sąd Okręgowy, zgodnie z art. 55 ( 4) k. c. nabywca przedsiębiorstwa lub gospodarstwa rolnego jest odpowiedzialny solidarnie ze zbywcą za jego zobowiązania związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa lub gospodarstwa, chyba że w chwili nabycia nie wiedział o tych zobowiązaniach, mimo zachowania należytej staranności. Odpowiedzialność nabywcy ogranicza się do wartości nabytego przedsiębiorstwa lub gospodarstwa według stanu w chwili nabycia, a według cen w chwili zaspokojenia wierzyciela; odpowiedzialności tej nie można bez zgody wierzyciela wyłączyć ani ograniczyć. W takiej sytuacji obie spółki – (...) oraz (...) (poprzednio (...) ) odpowiadają za skutki prawne opublikowania materiału prasowego pt. „ (...) ?”. Za niezasadny ocenić należy także zarzut naruszenia art. 448 k. c. Jak już wskazano z uwagi na zawodową pozycję powoda nieusprawiedliwione przypisanie mu zachowania przestępczego, jakim jest dopuszczenie się plagiatu, musi być uznane za odczuwalne i wpływające na pozycję powoda w światku naukowym. W istocie zwrócić należy uwagę, iż zarzut przepisywania, czy kopiowania prac innych, a następnie publikowania ich pod własnym nazwiskiem jest dla pracownika naukowego w istocie dyskwalifikującym. Wskazuje nie tylko na nieuczciwość takiego pracownika, ale także na brak po jego stronie profesjonalizmu. Osoba taka powinna definitywnie zaprzestać prowadzenia dalszych badań naukowych. Mając na uwadze, iż takie zarzuty pod adresem powoda były całkowicie gołosłowne, uznać należy, iż przyznana kwota zadośćuczynienia nie jest jakkolwiek wygórowana. Z tych przyczyn apelacje pozwanych podlegały oddaleniu jako bezzasadne – stosownie do art. 385 k. p. c. O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnięto na podstawie art. 98 § 1 i 3 k. p. c. oraz § 6 pkt 5 i § 11 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu(t. jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 461). Mając na uwadze różny zakres zaskarżenia poszczególnych apelacji obowiązkiem zwrotu kosztów postępowania w zakresie żądania niemajątkowego obciążono jedynie pozwanych B. C. oraz (...) Business (...) , albowiem tylko ci pozwani kwestionowali rozstrzygnięcie Sądu I instancji. Mając zaś na uwadze, iż rozstrzygnięcie co do roszczeń majątkowych zostało objęte środkami zaskarżenia wniesionymi przez każdego z pozwanych, w tym zakresie koszty te obciążają wszystkich pozwanych. Z tych przyczyn orzeczono jak w sentencji. Grzegorz Tyliński Marcin Łochowski Teresa Mróz
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI