VI ACa 518/20

Sąd Apelacyjny w WarszawieWarszawa2022-02-25
SAOSCywilneprawo umówWysokaapelacyjny
kredyt hipotecznyfrank szwajcarskiwaloryzacjaindeksacjaabuzywnośćklauzule niedozwoloneochrona konsumentanieważność umowykoszty postępowania

Sąd Apelacyjny oddalił apelację banku w sprawie o zapłatę kredytu hipotecznego, uznając umowę za nieważną z powodu abuzywności klauzul indeksacyjnych.

Bank dochodził zapłaty ponad 1,7 mln zł od pozwanych z tytułu kredytu hipotecznego. Sąd Okręgowy oddalił powództwo, uznając klauzule waloryzacyjne za abuzywne i stwierdzając brak zadłużenia po stronie pozwanych. Sąd Apelacyjny, choć częściowo odmiennie ocenił skutki abuzywności, ostatecznie utrzymał wyrok w mocy, uznając umowę za nieważną od początku z powodu abuzywności klauzul indeksacyjnych, które określały główne świadczenia stron.

Powód (...) S.A. wniósł o nakaz zapłaty ponad 1,7 mln zł od pozwanych I. i P. Z. z tytułu kredytu hipotecznego. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał nakaz zapłaty, ale pozwani wnieśli sprzeciw, zarzucając m.in. nieskuteczność wypowiedzenia umowy, nieważność umowy i abuzywność klauzul indeksacyjnych. Sąd Okręgowy oddalił powództwo, uznając klauzule waloryzacyjne za abuzywne i bezskuteczne, co skutkowało brakiem zadłużenia po stronie pozwanych w momencie wypowiedzenia umowy. Sąd Apelacyjny w Warszawie, rozpoznając apelację banku, podzielił ocenę sądu pierwszej instancji co do abuzywności klauzul, jednak uznał, że ich bezskuteczność prowadzi do nieważności całej umowy, a nie tylko do konieczności jej kontynuowania z pominięciem tych klauzul. Sąd Apelacyjny podkreślił, że klauzule indeksacyjne określały główne świadczenia stron i nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, a bank nie wykazał, że należycie poinformował konsumentów o ryzyku. W związku z tym, że umowa okazała się nieważna od początku, powództwo banku zostało oddalone, a apelacja oddalona.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (4)

Odpowiedź sądu

Tak, klauzule indeksacyjne, które nie odwołują się do obiektywnych wskaźników, pozwalają bankowi na dowolne kształtowanie kursu waluty, są abuzywne. Ich bezskuteczność, w przypadku gdy określają główne świadczenia stron, prowadzi do nieważności całej umowy.

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny uznał, że klauzule indeksacyjne w umowie kredytu hipotecznego były abuzywne, ponieważ nie odwoływały się do obiektywnych wskaźników, pozwalały bankowi na jednostronne i arbitralne ustalanie kursu waluty, a także nie zostały przedstawione konsumentom w sposób jasny i zrozumiały. Ponieważ klauzule te określały główne świadczenia stron, ich abuzywność skutkowała nieważnością całej umowy od początku.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie apelacji

Strona wygrywająca

I. Z. i P. Z.

Strony

NazwaTypRola
(...) S.A. w W.spółkapowód
I. Z.osoba_fizycznapozwany
P. Z.osoba_fizycznapozwany

Przepisy (10)

Główne

k.c. art. 385 § 1

Kodeks cywilny

Postanowienia umowne dotyczące mechanizmu waloryzacji są bezskuteczne wobec konsumentów, jeśli rażąco naruszają ich interesy i są sprzeczne z dobrymi obyczajami. Bezskuteczność klauzul określających główne świadczenia stron prowadzi do nieważności umowy.

k.c. art. 22 § 1

Kodeks cywilny

Definicja konsumenta.

P.b. art. 69

Prawo bankowe

Umowa kredytu bankowego. Dopuszczalność konstrukcji kredytu indeksowanego.

Pomocnicze

k.c. art. 353 § 1

Kodeks cywilny

k.c. art. 385 § 2

Kodeks cywilny

Strony są związane umową w pozostałym zakresie, chyba że eliminacja abuzywnych postanowień prowadzi do zmiany charakteru umowy.

k.c. art. 385 § 4

Kodeks cywilny

Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje.

k.c. art. 58 § 2

Kodeks cywilny

k.p.c. art. 233 § 1

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 321

Kodeks postępowania cywilnego

P.b. art. 111

Prawo bankowe

Argumenty

Skuteczne argumenty

Abuzywność klauzul indeksacyjnych z uwagi na brak przejrzystości, jednostronne kształtowanie kursu przez bank i brak należytego poinformowania konsumentów. Nieważność umowy kredytu z uwagi na abuzywność klauzul określających główne świadczenia stron.

Odrzucone argumenty

Umowa kredytu hipotecznego indeksowanego kursem waluty obcej jest ważna i zgodna z prawem. Kredyt frankowy był korzystniejszy dla konsumentów niż kredyt złotowy. Bank należycie poinformował konsumentów o ryzyku i zasadach działania umowy. Klauzule indeksacyjne nie są abuzywne, a ich eliminacja nie prowadzi do nieważności umowy.

Godne uwagi sformułowania

Sąd apelacyjny podziela ocenę sądu okręgowego, że zawarty w umowie mechanizm indeksacji nie stanowi instrumentu finansowego o charakterze inwestycyjnym. W ocenie sądu apelacyjnego, w sprawie niniejszej Bank nie udowodnił, by zrealizował ten właśnie, ciążący na nim obowiązek informacyjny. Kredytobiorcy natomiast mieli status konsumentów w rozumieniu art. 22 1 k.c. Status obu stron przystępujących do zawarcia umowy był więc oczywiście różny i pozbawiony równowagi. W konsekwencji, sporne zapisy umowy kredytowej, dotyczące mechanizmu indeksacji, choć określają główne świadczenia stron, nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., co uzasadniało poddanie ich ocenie w świetle zasad określonych w art. 385 1 – 385 3 k.c., a także uznanie ich za niedozwolone. W ocenie sądu apelacyjnego, skoro postanowienia dotyczące klauzuli indeksacyjnej określają główne świadczenia stron, ich bezskuteczność uzasadnia stwierdzenie nieważności spornej umowy.

Skład orzekający

Ksenia Sobolewska – Filcek

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Potwierdzenie nieważności umów kredytowych indeksowanych do waluty obcej z powodu abuzywności klauzul indeksacyjnych, nawet jeśli sąd pierwszej instancji uznał jedynie ich bezskuteczność."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej konstrukcji umowy i klauzul indeksacyjnych stosowanych przez bank w 2008 roku. Ocena abuzywności i skutków zależy od konkretnych zapisów umowy i okoliczności jej zawarcia.

Wartość merytoryczna

Ocena: 8/10

Sprawa dotyczy popularnego problemu kredytów frankowych i ich abuzywności, co jest tematem budzącym duże zainteresowanie zarówno wśród prawników, jak i konsumentów.

Kredyt frankowy okazał się nieważny od początku! Sąd Apelacyjny potwierdza: bank musi oddać pieniądze.

Dane finansowe

WPS: 1 756 263,12 PLN

koszty postępowania apelacyjnego: 8100 PLN

Sektor

finanse

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt VI ACa 518/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 lutego 2022 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - sędzia Ksenia Sobolewska – Filcek Protokolant – Bartłomiej Sarna po rozpoznaniu w dniu 17 lutego 2022 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa (...) S.A. w W. przeciwko I. Z. i P. Z. o zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 9 marca 2020 r., sygn. akt XXV C 2596/18 I. oddala apelację; II. zasądza od (...) S.A. w W. na rzecz I. Z. i P. Z. 8.100 zł (osiem tysięcy sto złotych) tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. Sygn. akt VI ACa 518/20 UZASADNIENIE Powód - (...) S.A. w W. wniósł o orzeczenie nakazem zapłaty w postępowaniu nakazowym, że pozwani - I. Z. i P. Z. zobowiązani są zapłacić solidarnie na jego rzecz 1.756.263,12 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty i kosztami postępowania, w ciągu dwóch tygodni od doręczenia im nakazu zapłaty albo wnieść w tym terminie zarzuty od nakazu zapłaty. W dniu 18 października 2018 r. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, którym uwzględnił żądanie powoda. W sprzeciwie od nakazu zapłaty pozwani zaskarżyli go w całości i wnieśli o jego uchylenie oraz o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od Banku na ich rzecz kosztów procesu. Zarzucili: nieskuteczność wypowiedzenia umowy; nieważność umowy m.in. wobec jej sprzeczności z art. 69 ust 1 Prawa bankowego oraz art. 353 1 k.c. ; abuzywność postanowień zawartych w § 10 ust. 4 umowy, a także całej klauzuli indeksacyjnej ze skutkiem jej nieważności lub bezskuteczności; nieudowodnienie istnienia roszczenia co do zasady i wysokości. Powód podtrzymał żądanie określone w pozie zaprzeczając zasadności zarzutów podniesionych w sprzeciwie. Wyrokiem z 9 marca 2020 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo (pkt 1) oraz na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. zasądził od powoda na rzecz pozwanych 10.834,00 zł kosztów procesu (pkt 2). Powyższe rozstrzygnięcie sąd okręgowy poprzedził następującymi ustaleniami: W dniu 5 listopada 2008 r. pozwani zawarli z (...) Bank S.A. w W. (poprzednikiem prawnym powodowego Banku) umowę nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) , waloryzowany kursem (...) . Na podstawie spornej umowy Bank udzielił kredytobiorcom kredytu w kwocie 1.300.455,00 zł. Walutą waloryzacji kredytu był (...) , a okres kredytowania wynosił 360 miesięcy. Sposób oprocentowania kredytu określono w § 1 pkt 8 oraz § 9 pkt 1-2 umowy, zaś sposób spłaty poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych indeksowanych do (...) w § 10 pkt 1 i 4 umowy. Kwestie związane z wypowiedzeniem umowy uregulowano w § 14 umowy, a oprocentowanie należności przeterminowanych w § 15. W § 29 pkt 2 umowy kredytobiorcy złożyli oświadczenie, że zostali dokładnie zapoznani z warunkami udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym w zakresie zasad dotyczących spłaty kredytu i w pełni je akceptują. Kredytobiorcy byli świadomi, że z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe, a jego konsekwencje wynikające z niekorzystnych wahań kursu złotego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu. Integralną część umowy stanowił ,,Regulamin udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych - w ramach MultiPlanów”. Kwota wypłacona pozwanym w ramach zawartej umowy kredytu wyniosła 1.300.455,00 zł. W sprawie tej pozwanym służy status konsumentów w rozumieniu art. 22 1 k.c. ponieważ zawarli umowę celem zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych. Są też uprawnieni do uzyskania ochrony konsumenckiej, ponieważ zawarte w umowie postanowienia dotyczące mechanizmu waloryzacji nie podlegały negocjacjom. Pozwani zaprzestali spłaty rat kredytu - ostatnią uiścili 28 kwietnia 2017 r. Pismami z 30 maja 2017 r. Bank wezwał pozwaną i pozwanego do spłaty zadłużenia, które na dzień 30 maja 2017 r. miało wynosić 1.521,91 (...) , w terminie 14 dni roboczych od otrzymania wezwania. Przedstawił też pozwanym możliwość skorzystania ze zmiany warunków spłaty lub z restrukturyzacji zobowiązania. Oboje pozwani otrzymali powyższe wezwania. W pismach z 29 lipca 2017 r., w związku z brakiem spłaty zobowiązania zgodnie z warunkami umowy, Bank oświadczył pozwanym, że wypowiada im sporną umowę kredytu z zachowaniem 30-dniowego okresu wypowiedzenia, liczonego od dnia doręczenia tych pism. Poinformował ich również, że wypowiedzenie umowy oznacza obowiązek spłaty całego zobowiązania tj. całości kapitału, odsetek, opłat i prowizji wraz z kosztami przeprowadzonych działań windykacyjnych – niezwłocznie - następnego dnia po upływie okresu wypowiedzenia. Według powoda całkowita kwota zobowiązania pozostałego do spłaty na dzień sporządzenia niniejszych pism wynosiła 441.099,96 (...) . Powód poinformował pozwanych, że w przypadku braku wpłaty całkowitej kwoty zobowiązania pozostałego do spłaty, po upływie okresu wypowiedzenia, Bank będzie uprawniony do podjęcia przewidzianych prawem działań sądowo - egzekucyjnych celem odzyskania wierzytelności. I. Z. nie odebrała skierowanego do niej wypowiedzenia, przesyłka została podwójnie awizowana i zwrócona do nadawcy. W dniu 9 sierpnia 2017 r. odebrała natomiast wypowiedzenie skierowane do jej męża - P. Z. . W dniu 12 września 2018 r. Bank wystawił wyciąg z ksiąg bankowych nr (...) , w którym stwierdził, że ujawniona jest tam jego wymagalna wierzytelność względem pozwanych, która na dzień 12 września 2018r. wynosi 1.756.263,12 zł, a wynika z umowy nr (...) . Od dnia zawarcia przedmiotowej umowy, do 29 lipca 2017 r. zobowiązanie pozwanych wobec powoda obliczone z pominięciem klauzuli waloryzacyjnej wynosiłoby łącznie 566.307,92 zł. W tym okresie pozwani uiścili na rzecz Banku z tego tytułu 773.392,66 zł, co oznacza powstanie nadpłaty po ich stronie, w kwocie 207.084,74 zł. Natomiast w okresie od dnia zawarcia przedmiotowej umowy, do 9 września 2017 r. zobowiązanie pozwanych wobec powoda obliczone z pominięciem klauzuli waloryzacyjnej wynosiłoby łącznie 571.418,91 zł, zaś dokonana przez nich spłata z tego tytułu - 773.392,66 zł, co oznacza powstanie nadpłaty po stronie pozwanych w kwocie 201.973,75 zł. Według stanu na 31 grudnia 2019 r. (data sporządzenia opinii przez biegłego w niniejszej sprawie) wpłaty dokonane przez pozwanych z tytułu przedmiotowej umowy kredytu nadal pokrywały zobowiązania z tytułu jej zawarcia (obliczone z pominięciem klauzuli waloryzacyjnej) - z nadwyżką. Powyższych ustaleń sąd okręgowy dokonał na podstawie dowodów z dokumentów oraz z przesłuchania pozwanych, a także na podstawie opinii biegłego sądowego. Sąd okręgowy oddalił wniosek strony powodowej o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka M. D. uznając, że okoliczności, co do których miałby on zeznawać, nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia tej sprawy ( art. 227 k.p.c. ), co wynika z oceny prawnej roszczenia powoda. Sąd okręgowy oddalił też wniosek pozwanych o zwrócenie się do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o przedstawienie istotnego poglądu w sprawie, uznając, ze nie było to niezbędne dla rozstrzygnięcia. W ocenie sądu okręgowego powództwo wniesione przez (...) S.A. w W. nie zasługiwało na uwzględnienie. Rację mają bowiem pozwani zarzucając, że bezskuteczność niektórych klauzul umownych (które okazały się niedozwolone) doprowadziła do uiszczenia przez nich, jako kredytobiorców, na rzecz kredytodawcy kwoty wyższej, niż należna mu z tytułu przedmiotowej umowy kredytu. Ze względu na brak zadłużenia po stronie pozwanych w dacie wypowiedzenia umowy, Bank nie miał więc podstaw do złożenia im takiego oświadczenia. Dokonując analizy ustalonych faktów sąd okręgowy doszedł do następujących wniosków: 1) przedmiotowa umowa kredytu jest ważną czynnością prawną; 2) kredyt udzielony na podstawie tej umowy jest kredytem złotowym, jedynie waloryzowanym do waluty obcej - franka szwajcarskiego; 3) postanowienia umowne w zakresie mechanizmu waloryzacji są bezskuteczne i nie wiążą kredytobiorców, a w konsekwencji wysokość ich zobowiązania wobec kredytodawcy powinna zostać obliczona z pominięciem klauzul waloryzacyjnych. W konsekwencji, w przedmiotowej sprawie nie doszło do powstania stanu wymagalności roszczenia, ze względu na brak skutecznego wypowiedzenia umowy przez Bank - z powodu braku, w dacie wypowiedzenia, zadłużenia po stronie pozwanych, które uzasadniałoby to wypowiedzenie. Co więcej, takie zadłużenie nigdy nie powstało, nie istniało także w dacie zamknięcia rozprawy. Zdaniem sądu okręgowego, pozwani przedstawili zasadny zarzut dotyczący zawarcia w przedmiotowej umowie niedozwolonych klauzul waloryzacyjnych. Są one bezskuteczne wobec pozwanych, a przeprowadzone postępowanie dowodowe, głównie dowód z opinii biegłego ds. rachunkowości wykazało, że po ich usunięciu pozwani nie mają w stosunku do powoda zadłużenia z tytułu tej umowy. Jednocześnie, nie jest zasadny zarzut pozwanych co do nieważności spornej umowy. Jednak nie ma to znaczenia dla rozstrzygnięcia w sytuacji, gdy sąd okręgowy podzielił zarzut bezskuteczności klauzul waloryzacyjnych. Odnosząc się do podniesionego przez pozwanych zarzutu nieważności umowy, wobec jej sprzeczności z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego sąd okręgowy wskazał, że: - nie budzi wątpliwości dopuszczalność co do zasady konstrukcji kredytu indeksowanego (waloryzowanego) z perspektywy art. 69 Prawa bankowego ; - umowa kredytu indeksowanego mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant ( art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 Prawa bankowego ); - sporna umowa spełnia wszystkie ustawowe wymogi wynikające z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego , w szczególności z jego ust. 2 pkt 2 i 4 . Strony określiły bowiem kwotę kredytu, walutę kredytu, jego przeznaczenie, okres kredytowania, terminy i zasady jego zwrotu przez pozwanych przy zastosowaniu klauzuli indeksacyjnej, a także oprocentowanie kredytu i opłaty oraz prowizje związane z jego udzieleniem; - brak określenia w treści umowy jasnych reguł przeliczenia przez Bank kwoty kredytu i należnych mu rat kapitałowo - odsetkowych w stosunku do kursu (...) czyni klauzulę indeksacyjną abuzywną, nie powoduje jednak skutku w postaci nieważności całej umowy; - nie ma podstaw, by uznać, jakoby indeksacja stanowiła swap walutowo – procentowy, zaś kredyt indeksowany był kredytem w PLN z wbudowanym kontraktem terminowym typu forward, co miałoby powodować, że sporna umowa nie jest umową kredytu, a w konsekwencji jest nieważna; - kwestionowane przez pozwanych postanowienia spornej umowy i w konsekwencji – sama umowa - nie mogą być uznane za nieważne na podstawie art. 58 § 2 i 3 k.c. Uzasadnione jest jednak uznanie tych postanowień za bezskuteczne w rozumieniu art. 385 1 k.c. Odnosząc się zaś do kwestii abuzywności mechanizmu waloryzacji kwoty kredytu i poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych do kursu (...) , sąd okręgowy wskazał, że: - pozwani zawarli sporną umowę jako konsumenci, celem zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych. Zarejestrowanie przez nich w późniejszych latach działalności gospodarczej po adresem, pod którym zarazem zamieszkują, nie ma znaczenia dla oceny ich statusu w dacie zawierania umowy kredytu; - postanowienia umowne dotyczące klauzul waloryzacyjnych nie zostały z pozwanymi indywidualnie uzgodnione; - brak podstaw do przyjęcia, że klauzula waloryzacyjna określa główne świadczenia stron, co nie było to między stronami sporne. Nie należy ona do określonych w art. 69 ust. 1 Prawa bankowego essentialia negotii umowy kredytu, gdyż stwarza jedynie możliwość modyfikacji świadczeń. - w niniejszej sprawie spełniony został wymóg rażącego naruszenia interesów konsumentów oraz sprzeczności z dobrymi obyczajami postanowień umownych odnoszących się do klauzul waloryzacyjnych; - abuzywność spornych postanowień umownych zawartych w umowie przejawia się po pierwsze w tym, że nie odwoływały się one do ustalanego w sposób obiektywny kursu (...) , do obiektywnych wskaźników, na które żadna ze stron nie miała wpływu, lecz pozwalały w rzeczywistości pozwanemu kształtować ten kurs w sposób dowolny, wedle swej woli. Na mocy spornych postanowień Bank mógł jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zobowiązania kredytobiorców, a tym samym mógł wpływać na wysokość należnego mu świadczenia; - przyznanie sobie przez powoda prawa do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu przez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna oraz sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wysokości tzw. spreadu (różnica między kursem sprzedaży i zakupu waluty obcej), przy pozbawieniu pozwanych jakiegokolwiek wpływu, bez wątpienia narusza ich interesy i jest sprzeczne z dobrymi obyczajami; - o abuzywności spornych postanowień świadczy ich nie transparentność - umowa nie przedstawia w sposób przejrzysty konkretnych działań mechanizmu wymiany waluty obcej, tak by pozwani byli w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla nich z umowy konsekwencje ekonomiczne. Pozwani nie znali sposobu, w jaki Bank kształtował kurs (...) , zwiększając go, bądź zmniejszając wedle swego uznania. Umowa nie dawała im żadnego instrumentu pozwalającego bronić się przed decyzjami Banku w zakresie wyznaczanego kursu (...) , czy też je weryfikować; - sporne klauzule zapewniają powodowi możliwość kształtowania świadczenia pozwanych w oparciu o wskaźniki niejasne, niejednoznaczne i interpretowane wyłącznie przez niego; - stwierdzenie abuzywności spornych postanowień rodzi taki skutek, że nie wiążą one pozwanych ex tunc i ex lege, zgodnie zaś zgodnie z art. 385 1 § 2 in fine k.c. strony są związane umową w pozostałym zakresie; - postanowienia uznane za abuzywne nie są zastępowalne innymi normami, jednak wyeliminowanie z umowy mechanizmu waloryzacji nie powoduje zmiany charakteru zobowiązania, a jedynie prowadzi do zaprzestania waloryzacji; - wyliczenie wierzytelności Banku z tytułu umowy kredytu jest odmienne od wyliczenia zawartego w przedstawionym wyciągu z jego ksiąg; - według stanu na 31 grudnia 2019 r. (data sporządzenia opinii przez biegłego w niniejszej sprawie) wpłaty dokonane przez pozwanych z tytułu przedmiotowej umowy nadal pokrywały ich zobowiązania z tego tytułu (obliczone z pominięciem klauzuli waloryzacyjnej) - z nadwyżką. Ostatecznie, zdaniem sądu okręgowego, poczynione w sprawie ustalenia faktyczne oraz przedstawiona ocena prawna prowadzą do wniosku, że powód nie wykazał, aby zaistniał stan rzeczy uzasadniający uznanie, że po stronie pozwanych powstało zadłużenie, które w skierowanych do nich oświadczeniach wskazał, jako przyczynę wypowiedzenia umowy. Wyeliminowanie mechanizmu indeksacji i jednocześnie spłacanie kredytu zgodnie z tym mechanizmem, przy rosnącym kursie waluty obcej spowodowało, że to nie pozwani są dłużnikami powoda, ale że dokonali nadpłaty na rzecz powoda. Powyższe prowadzi zatem do wniosku, że nie wystąpiła podstawa do wypowiedzenia umowy kredytu, a przez to powództwo winno podlegać oddaleniu. Apelację od powyższego wyroku złożył powód, zaskarżając go w całości oraz zarzucając sądowi I instancji naruszenie: 1. przepisów prawa procesowego, tj.: a. art. 217 § 1, 2, 3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. , b. art. 233 § 1 oraz § 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. ; c. art. 278 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. oraz art. 232 zd. 2 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. ; d. art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. ; e. art. 232 zd. pierwsze k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. oraz w zw. z art. 6 k.c. ; f. art. 232 zd. 1 k.p.c. 2. przepisów prawa materialnego, tj., a. art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 22 1 k.c. ; b. art. 385 1 § 1 w zw. z art. 385 1 § 3 k.c. ; c. art. 385 1 § 2 k.c. ; d. art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c. ; e. art. 56 k.c. ; f. art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 Prawa bankowego w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. zmieniającej ustawę Prawo bankowe ; g. art. 69 ust. 1 Prawa bankowego . W oparciu o powyższe zarzuty powód wniósł o: 1. zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez orzeczenie zgodnie z pozwem, ewentualnie: 2. uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Warszawie; 3. w każdym przypadku zasądzenie od pozwanych na rzecz powoda kosztów procesu za postępowanie w I instancji oraz za postępowanie w II instancji; 4. na podstawie art. 380 k.p.c. - o ponowne rozpoznanie (reasumpcję) postanowienia sądu I instancji wydanego na rozprawie w dniu 11 marca 2019 r. w przedmiocie oddalenia wniosku powoda o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka M. D. , poprzez jego uchylenie oraz dopuszczenie i przeprowadzenie ww. dowodu w postępowaniu przed sądem II instancji. Pozwani wnieśli o oddalenie apelacji oraz zasądzenie od powoda na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. W toku postępowania apelacyjnego złożyli pisemne oświadczenie, w którym potwierdzili decyzję o skorzystaniu w stosunkach z powodem z przysługującej im ochrony konsumenckiej, nawet w sytuacji, gdy prowadzi to do nieważności spornej umowy (k. 893). Poinformowali też sąd o tym, że złożyli Bankowi oświadczenie o potrąceniu przysługującego im roszczenia o zwrot uiszczonych należności z należnością Banku z tytułu wypłacenia im kwoty kredytu (k. 896). Sąd apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powoda podlegała oddaleniu, choć sąd apelacyjny nie w całości podziela zaprezentowaną przez sąd okręgowy ocenę skutku abuzywności klauzuli zawartej w § 10 ust 4 spornej umowy. Ostatecznie jednak żądanie Banku wywiedzione ze wskazanej w pozwie podstawy faktycznej i prawnej zostało trafnie uznane przez sąd okręgowy za nieuzasadnione. Zarzuty podniesione w apelacji okazały się więc chybione. W świetle art. 321 k.p.c. zakres wyrokowania określony jest zakresem żądania, jakie ostatecznie było podtrzymywane przed zamknięciem rozprawy. Zakaz wyjścia ponad żądanie dotyczy roszczenia zarówno w sensie ilościowym, jak i jakościowym oraz działa dwukierunkowo, a więc zarówno wówczas, gdy sąd powództwo uwzględnia, jak i oddala. Oznacza to, że sąd nie może wyjść poza wskazaną przez powoda podstawę faktyczną, tj. okoliczności faktyczne wskazane przez powoda do zamknięcia rozprawy przed sądem pierwszej instancji, a niekiedy również przed sądem drugiej instancji (w zakresie, w jakim dopuszczalna jest zmiana powództwa w postępowaniu apelacyjnym i z poszanowaniem reguły wynikającej z art. 381 ). Jeśli więc u podstaw roszczenia wskazany został wyłącznie stosunek umowny (jak w sprawie niniejszej), sąd nie może zasądzić tej samej należności na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (patrz: Małgorzata Manowska w komentarzu do art. 321 k.p.c. w „Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz.” WKP 2021. Pod red. Małgorzaty Manowskiej). Warunkiem bowiem orzeczenia na innej, niż przytoczona przez powoda podstawie jest to, aby okoliczności faktyczne, na jakie się powołał, to uzasadniały, aby ich rozumienie było takie samo albo co najmniej bardzo podobne, a zasądzone świadczenie musi być takie samo (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu orzeczenia w sprawie V CSK 207/18, LEX nr 2692250). W sprawie niniejszej zaś powód oparł swoje żądanie na twierdzeniu, że dochodzona należność wynika z faktu zawarcia spornej umowy, a następnie – jej skutecznego wypowiedzenia oraz rozliczenia wszystkich dotychczasowych wpłat pozwanych, do chwili wniesienia powództwa. Sposób rozliczenia wynikać miał z zapisów umowy. Pozwani natomiast - domagając się oddalenia powództwa - podnieśli szereg zarzutów, z których najdalej idącym jest zarzut nieważności spornej umowy. W jego uzasadnieniu powołali się m.in. na sprzeczność umowy z przepisami Prawa bankowego i zasadą swobody umów ( art. 353 1 k.c. ), co sąd okręgowy trafnie uznał za bezpodstawne. Sąd apelacyjny podziela i przyjmuje za własną ocenę sądu I instancji, że sporna umowa odpowiada wymogom art. 69 Prawa bankowego (w brzmieniu z daty jej zawarcia) i nie może być uznana za nieważną z przyczyn wskazanych w art. 58 § 1 i 2 k.c. Umowa taka mieści się w konstrukcji umowy kredytu bankowego, stanowiąc jej możliwy wariant (tak w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; zob. też przywołane tam orzecznictwo). Sąd apelacyjny podziela też ocenę sądu I instancji, iż nie ma podstaw do dyskwalifikacji spornej umowy w oparciu o art. 58 § 2 k.c. Zastosowanie sankcji nieważności wynikającej z tego przepisu jest w tym przypadku dyskusyjne, jeśli zważy się, że na tej samej płaszczyźnie aksjologicznej zasadza się sankcja przewidziana w art. 385 1 § 1 k.c. Wprawdzie reżim ochrony konsumenckiej nie stoi na przeszkodzie w uznaniu umowy zawartej przez konsumenta za nieważną na podstawie art. 58 § 2 k.c. , ale jest to możliwe jedynie wówczas, gdy dojdzie do naruszenia zasad współżycia społecznego w sposób, który nie będzie ograniczać się do rażącego naruszenia interesów konsumenta przez ukształtowanie we wzorcu umowy jego praw i obowiązków w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Sytuacja taka w sprawie niniejszej nie zachodzi, bo – jak po części trafnie uznał sąd I instancji - problem tkwi w treści umowy. Sąd apelacyjny podziela również ocenę sądu okręgowego, że zawarty w umowie mechanizm indeksacji nie stanowi instrumentu finansowego o charakterze inwestycyjnym oraz, że Bank nie dopuścił się zarzucanej mu nieuczciwej praktyki rynkowej w rozumieniu ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym . Przede wszystkim jednak zarzuty pozwanych wywiedzione z tak określonej podstawy prawnej, mogło być skutecznie skierowane przeciwko powodowi jedynie w sytuacji, gdyby sporna umowa wiązała strony. Tymczasem – w ocenie sądu apelacyjnego – umowa ta jest nieważna ab initio. Taki jest bowiem skutek zarzucanej przez pozwanych już w sprzeciwie od nakazu zapłaty abuzywności jej zapisów kształtujących mechanizm indeksacyjny (nie tylko § 10 ust 4 umowy), choć sąd okręgowy ocenił tę kwestię odmiennie. Podzielił zarzut abuzywności klauzuli indeksacyjnej uznając jednak, że bezskuteczność spornych zapisów nie prowadzi do upadku umowy (jej nieważności), a jedynie powoduje konieczność jej kontynuowania i rozliczania z pominięciem klauzuli waloryzacyjnej – co nie usprawiedliwiało przyjęcia przez Bank, że pozwani nie wywiązują się z obowiązku spłaty należnych rat i dokonania wypowiedzenia umowy. W tej sytuacji sąd okręgowy trafnie oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka M. D. uznając, że okoliczności, które miały być w ten sposób wykazane nie mają znaczenia dla oceny żądań powoda. Sposób funkcjonowania kredytu indeksowanego do waluty obcej, w zakresie istotnym w tej sprawie, wynika bowiem z treści spornej umowy. Natomiast zasady finansowania kredytu przez Bank, różnice dotyczące funkcjonowania kredytów złotowych i indeksowanych, a także zasady ustalania kursów walut ujętych w tabelach bankowych nie mają znaczenia w sytuacji, gdy nie były objęte zapisami spornej umowy, a więc także świadomością i wolą jednej z jej stron – pozwanych. Nadto, jak trafnie uznał sąd okręgowy, skoro pozwani powołali się w tej sprawie na służący im w stosunkach z powodem status konsumentów, ocena legalności spornych zapisów umowy winna być przeprowadzona przy uwzględnieniu art. 385 2 k.c. Zatem istotny jest tu stan rzeczy istniejący w chwili podpisania umowy, natomiast nie ujawnione pozwanym motywy, którymi kierował się Bank przygotowując jej projekt, a także sposób w jaki następnie ją wykonywał, nie mogą mieć znaczenia dla tej oceny. W konsekwencji, sąd apelacyjny podzielił stanowisko sądu okręgowego co do nieprzydatności ww. dowodu dla rozstrzygnięcia sporu w tej sprawie i uznał, że nie ma podstaw do zmiany decyzji tego sądu w trybie art. 380 k.p.c. Powyższa ocena dotyczy także zarzutu naruszenia art. 233 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. przez nienadanie właściwego znaczenia złożonym do akt dowodom w postaci pism i ekspertyz. W intencji skarżącego służyć one miały wyjaśnieniu zasad funkcjonowania środowiska gospodarczego i prawnego, w którym Bank działał w dacie zaprojektowania i zawarcia umowy oraz jej wykonywania oraz wykazaniu, że jego działania były legalne. Jednak te okoliczności nie mają znaczenia dla oceny zarzutów strony pozwanej, wywiedzionych z zasad ochrony konsumenckiej, skoro nie były objęte zapisami spornej umowy, ani nawet ujawnione i wyjaśnione kredytobiorcom przed jej podpisaniem. Nie należą więc do okoliczności zawarcia umowy, o których mowa w art. 385 2 k.c. Odnosząc się do pozostałych zarzutów naruszenia prawa procesowego, podniesionych w apelacji powoda, sąd apelacyjny zważył, że art. 233 § 1 k.p.c. daje wyraz obowiązującej w procesie cywilnym zasadzie swobodnej oceny dowodów. Jej założenia sprowadzają się do przyjęcia, że ocena dowodów zgromadzonych w sprawie pod względem ich wiarygodności i mocy stanowi element dyskrecjonalnej władzy sądu. Jest jego podstawowym zadaniem, wyrażającym istotę sądzenia, a więc rozstrzygania kwestii spornych w warunkach niezawisłości, na podstawie własnego przekonania sędziego, przy uwzględnieniu całokształtu zebranego materiału (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 1996 r., II CRN 173/95, LEX nr 1635264). Przy czym swoboda nie oznacza tu dowolności. W wyroku z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98 (OSNAPiUS 2000, nr 17, poz. 655), Sąd Najwyższy stwierdził, że normy swobodnej oceny dowodów wyznaczone są wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Aby więc skutecznie zarzucić sądowi naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. i w konsekwencji dokonanie błędnych ustaleń faktycznych, należy wskazać na takie słabości w zaprezentowanej ocenie zgromadzonych dowodów, które dyskwalifikują ją z uwagi na naruszenie zasad logicznego rozumowania; oparcie się na dowodach przeprowadzonych z naruszeniem zasady wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, bez uwzględnienia wymagań dotyczących źródeł dowodzenia oraz uchybienie zasadzie bezpośredniości, a także uchybienie wymaganej od sędziego znajomości przepisów, doktryny i orzecznictwa oraz zaniechanie uwzględnienia aktualnych informacji dotyczących różnych faktów życia społecznego, wymogów ogólnej kultury prawnej, jak również znajomości systemu pozaprawnych reguł i ocen społecznych, do których odsyłają przepisy obowiązującego prawa. W świetle powyższych założeń zarzuty podniesione w apelacji pozwanego muszą być uznane za bezpodstawne. O ile bowiem zmierzają do podważenia ustaleń dotyczących przesłanek przyznania pozwanym statusu konsumentów, nie są uzasadnione skoro sąd okręgowy wziął pod uwagę dowody służące wyjaśnieniu tej kwestii, a jedynie wynik dokonanej przez niego oceny jest inny, niż postulowany przez skarżącego. Szczególnie, gdy skarżący ograniczył uzasadnienie zarzutów podniesionych w tym względzie do powtórzenia własnych twierdzeń i ocen, które miałyby wynikać ze zgromadzonych dowodów i do przedstawienia własnej wersji zdarzeń. Taki sposób zakwestionowania ustaleń sądu okręgowego, dotyczących okoliczności faktycznych sprawy oraz ocen prawnych, nie jest wystarczający w sytuacji, gdy sąd okręgowy wyczerpująco odniósł się do twierdzeń i zarzutów pozwanego prezentowanych w toku procesu w I instancji i powtórzonych jedynie w apelacji. W ocenie sądu apelacyjnego ustalenia sądu okręgowego w tej kwestii odpowiadają wynikowi postępowania dowodowego a zaprezentowania ocena prawna nie narusza art. 22 1 k.c. Natomiast zarzuty naruszenia prawa procesowego oparte na twierdzeniu, że kursy walut publikowane w tabelach bankowych nie zależały wyłącznie od swobodnej decyzji Banku, są chybione z tego względu, że w rzeczywistości nie dotykają sposobu oceny przez sąd wiarygodności i mocy dowodowej zgromadzonych dowodów, czy też ustalonych na ich podstawie faktów, a odnoszą się do oceny tych faktów w świetle przepisów prawa materialnego. W ten sam sposób należy też odnieść się do zarzutów dotyczących uznania klauzuli indeksacyjnej za sprzeczną z dobrymi obyczajami i rażąco naruszającą interesy konsumenta. Działanie sądu poprzedzające takie ustalenia nie stanowi bowiem wypełnienia norm o charakterze proceduralnym, a czynność polegającą na stosowaniu prawa materialnego. Powyższe odnosi się również do zarzutów skierowanych przeciwko ustaleniu, że sporne postanowienia umowy nie zostały indywidualnie uzgodnione z kredytobiorcami. Sąd okręgowy poddał bowiem ocenie dokumenty powołane w apelacji i szczegółowo odniósł się do twierdzeń, jakoby fakt podpisania wniosku kredytowego, oświadczenia o wyborze waluty obcej, umowy, aneksu i Regulaminu, sporządzonych zresztą według wzoru określonego przez Bank, uzasadniał stwierdzenie, że sporne zapisy umowy, składające się na szeroko rozumianą klauzulę indeksacyjną, były z nimi indywidualnie uzgodnione. Swoboda kredytobiorców w tym względzie sprowadzała się jedynie do określenia kwoty potrzebnego im kredytu i jego przeznaczenia. To zaś, że zdecydowali się w takich okolicznościach podpisać przedłożone im dokumenty, nie może być uznane za równoznaczne z indywidualnym uzgodnieniem warunków kredytu. Tak, jak nie była nim możliwość wyboru spornej umowy, a nie umowy oferowanej przez inny bank, czy też kredytu w PLN. Decyzja kredytobiorców o zaciągnięciu kredytu na warunkach zaoferowanych im przez poprzednika prawnego pozwanego nie spełnia też kryterium świadomego i swobodnego wyboru kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz świadomej rezygnacji z zaciągnięcia kredytu w PLN, skoro Bank przedstawił im taką właśnie ofertę kredytową, jako adekwatną do ich potrzeb i możliwości. Ponowna analiza zebranego w sprawie materiału dowodowego uzasadnia, w ocenie sądu apelacyjnego stwierdzenie, że kredytobiorcy oparli swoją decyzję o podpisaniu umowy w zaproponowanym kształcie na zapewnieniach przedstawiciela Banku, że model kredytu indeksowanego do (...) jest dla nich najlepszy i bezpieczny i służy obniżeniu raty kredytowej. Sąd apelacyjny zważył też, że zgodnie z art. 385 1 § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Nie ulega zatem wątpliwości, iż w niniejszej sprawie ciężar dowodu w tym zakresie obciążał powoda, który mu nie sprostał – co trafnie stwierdził sąd okręgowy. Indywidualnego uzgodnienia zapisów spornej umowy nie potwierdzają powołane w apelacji dokumenty i zaprzeczają im wprost pozwani, którym skarżący zarzuca wprawdzie brak wiarygodności, jednak w sposób gołosłowny. Co więcej, zawarcie umowy w oparciu o wzorzec (projekt) przygotowany jednostronnie przez powoda (co miało miejsce w tej sprawie) - niezależnie od treści art. 385 1 § 4 k.c. - stwarza domniemanie faktyczne, iż brak było tu jakichkolwiek indywidualnych negocjacji. Szczególnie, gdy znacząca część postanowień regulujących wzajemne prawa i obowiązki stron zawarta była w Regulaminie, stanowiącym integralną część umowy, a niewątpliwie nie poddanym jakimkolwiek negocjacjom z kredytobiorcami. Sąd apelacyjny zważył, że sam fakt zawarcia umowy według wzorca oferowanego przez Bank, nie jest naganny, a tym bardziej bezprawny. Nie uzasadnia też ustalenia nieważności umowy. Otwiera jedynie obowiązek sądu oceny jej postanowień w świetle art. 385 1 – 385 3 k.c. wobec zarzutów strony pozwanej i prawidłowego ustalenia, że kredytobiorcom przysługiwał w tej sprawie status konsumentów w rozumieniu art. 22 1 k.c. Przedstawioną w tym zakresie ocenę sądu I instancji, poprzedzoną ustaleniem istotnych w tej kwestii faktów, sąd apelacyjny w pełni podziela i przyjmuje za własną. Natomiast zarzuty dotyczące dopuszczenia z urzędu dowodu z opinii biegłego oraz oparcia rozstrzygnięcia na wnioskach wynikających z tej opinii, a także zarzuty skoncentrowane na podważeniu prawidłowości rozumowania polegającego na swoistym „odfrankowieniu” spornej umowy (niezależnie od błędnego ich sklasyfikowania, jako dotyczących naruszenia prawa procesowego), są chybione z tego względu, że ostatecznie – w ocenie sądu apelacyjnego – sporna umowa okazała się nieważna, a przez to wywiedzione z niej żądanie powoda tym bardziej nie zasługiwało na uwzględnienie. Wbrew też zarzutom apelacji sąd okręgowy trafnie ustalił, że sporna umowa pozostawia powodowi pozbawioną kontroli ze strony kredytobiorców swobodę i dowolność w kształtowaniu kursów walut mających zastosowanie do umowy, co narażało ich na niczym nieograniczoną arbitralność decyzji Banku w tym zakresie. Prawidłowości tej oceny nie zmienia bowiem to, że kwestie dotyczące ustalania i publikowania kursów regulował art. 111 Prawa bankowego oraz obiektywne mechanizmy działające na rynku międzybankowym. W świetle art. 385 1 § 1 k.c. i art. 385 2 k.c. kwestie związane z warunkami działalności Banku na rynku międzybankowym, zasadami finansowania przez Bank źródeł jego działalności, a także ze społecznym, politycznym i gospodarczym środowiskiem, w których Bank tworzył wzorce umów wykorzystywane w obrocie z konsumentami, nie należą do przesłanek współdecydujących o tym, czy zakwestionowane postanowienia umowy zawartej przez strony mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Powołane w art. 385 2 k.c. „okoliczności zawarcia umowy” muszą być objęte wolą i świadomością obu stron, w dacie jej zawarcia. W przeciwnym razie nie sposób uznać je za miarodajne dla oceny zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami. Sąd okręgowy trafnie więc nie analizował powyższych kwestii podejmując badanie spornych klauzul, jako naruszających równowagę kontraktową stron. Być może miały one wpływ na przyjętą przez powoda politykę udzielania w roku 2008 kredytów indeksowanych kursem franka szwajcarskiego, nie decydują jednak o legalności sposobu ukształtowania wzajemnych stosunków stron spornej umowy kredytowej, przyjętych w jej zapisach. Tym bardziej, że nie były objęte treścią tej umowy i nie ma podstaw do przypisywania kredytobiorcom ich znajomości. W konsekwencji, sąd apelacyjny uznał ustalenia faktyczne dokonane przez sąd I instancji za prawidłowe i przyjął je za podstawę własnego rozstrzygnięcia. W ich świetle, nie są uzasadnione zarzuty apelacji dotyczące naruszenia prawa materialnego w postaci art. 385 1 § 1 k.c. , prowadzącego do uznania spornych klauzul za niedozwolone. W ocenie sądu apelacyjnego sąd okręgowy błędnie jednak uznał zakwestionowane przez pozwanych zapisy spornej umowy, wprowadzające mechanizm przeliczenia kwoty kredytu ze złotych na walutę obcą, a następnie nakazujące ustalenie wysokości świadczenia kredytobiorców jako równowartości kwot ustalonych w walucie obcej – zarówno jako spłaty kapitału, jak i zapłaty odsetek, jako nie określające głównych świadczeń stron. Kształtują one bowiem główne świadczenie kredytobiorców, którzy zobowiązali się do zwrotu wykorzystanego kredytu, nie tylko wraz z odsetkami i innymi opłatami, ale przede wszystkim w kwocie ustalonej na skutek indeksacji kwoty kredytu do (...) według mechanizmu wynikającego z umowy i Regulaminu. Co więcej, także drugie z ich świadczeń – odsetki – spłacane miało być na rzecz powoda w kwotach wyliczanych według tego samego mechanizmu. Podobnie, jak świadczenie wynikające z tzw. spreadu, który należy zakwalifikować jako specyficzną dla tej umowy, dodatkową prowizję, a więc wynagrodzenie zastrzeżone na rzecz kredytodawcy – jedno z głównych świadczeń pozwanych na rzecz Banku. Przy czym, bez przeprowadzenia przeliczeń wynikających z indeksacji nie było możliwe ustalenie kapitału i należności odsetkowych oraz spreadu, podlegających spłacie przez kredytobiorców w ramach realizacji ich podstawowego świadczenia wynikającego z umowy kredytowej, a więc ich głównych świadczeń na rzecz Banku. Wbrew zarzutom apelacji klauzula indeksacyjna - ujęta jako całość - stanowiła element określający wysokość świadczenia strony pozwanej. Skoro bowiem, stosownie do art. 69 ust. 1 Prawa bankowego , przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu, to obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu stanowi główne świadczenie kredytobiorcy. W konsekwencji, klauzula indeksacyjna w całości odnosić się miała bezpośrednio do elementów przedmiotowo istotnych umowy kredytu, skoro wprost kształtowała wysokość świadczeń kredytobiorców, wynikających z tej umowy (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17 i z 9 maja 2019 r., sygn. akt I CSK 242/18). W ocenie sądu apelacyjnego sporne postanowienia nie zostały jednak sformułowane w sposób jednoznaczny. Nie ma przy tym znaczenia to, że w powszechnym odbiorze np. pojęcie kursu kupna i sprzedaży walut uchodzą za zrozumiałe i jednoznaczne. Zarzut niejednoznacznego sformułowania postanowień określających główne świadczenia stron (a w praktyce – świadczenia kredytobiorców) wynika bowiem, nie z użycia w umowie pojęć niezrozumiałych, a z użycia mechanizmu odesłania do aktów pozaumownych, dokonywanych swobodnie przez kredytodawcę, mających jednak bezpośrednie znaczenie dla określenia sposobu ustalenia wysokości świadczeń obciążających kredytobiorców (Tabele kursowe), jak również z zastosowania mechanizmu indeksacji bez wystarczającego poinformowania konsumentów o jego specyfice i związanych z nim zagrożeniach. W tym kontekście za doniosłe uznać należy ustalenia sądu okręgowego dotyczące sposobu i zakresu poinformowania kredytobiorców o zasadach działania tego mechanizmu oraz o ryzyku walutowym. W tej kwestii należy też odwołać się do wyroku TSUE z 20 września 2017 r. (C-186/16 A. . B. R. ), w którym stwierdzono, że „Wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem, o którym mowa w art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować –potencjalnie istotne –konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Do sądu krajowego należy dokonanie niezbędnych ustaleń w tym zakresie.” W ocenie sądu apelacyjnego, w sprawie niniejszej Bank nie udowodnił, by zrealizował ten właśnie, ciążący na nim obowiązek informacyjny. W szczególności, na podstawie spornych zapisów nie sposób ustalić wysokość świadczeń, do spełnienia których zobowiązani będą kredytobiorcy. Sposób uregulowania w umowie treści klauzuli indeksacyjnej, decydującej de facto o wysokości zadłużenia podlegającego spłacie przez pozwanych w ciągu kolejnych kilkudziesięciu lat, uzasadnia stwierdzenie, że jej mechanizm przedstawiono w umowie sposób niejednoznaczny, a najistotniejsze elementy pozostawiono dowolnej, bo nie ograniczonej jednoznacznymi kryteriami, decyzji Banku, co stanowi oczywiste i rażące naruszenie zasady równowagi kontraktowej stron, kształtujące prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. A klauzule, które nie zawierają jednoznacznej treści i przez to pozwalają na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii tak bardzo istotnej dla konsumenta, jak wysokość i koszty zwracanego kredytu, są klauzulami niedozwolonymi. Pozbawione doniosłości są podpisane przez kredytobiorców kilkukrotnie oświadczenia o świadomości ryzyka kursowego i zmiennej stopy oprocentowania. W stosunkach między stronami spornej umowy bowiem Bank jest profesjonalistą w bardzo szczególnej i wrażliwej branży - osobą prawną utworzoną zgodnie z przepisami ustaw, działającą na podstawie zezwoleń uprawniających do wykonywania czynności bankowych obciążających ryzykiem środki powierzone pod jakimkolwiek tytułem zwrotnym ( art. 2 Prawa bankowego ). Kredytobiorcy natomiast mieli status konsumentów w rozumieniu art. 22 1 k.c. Status obu stron przystępujących do zawarcia umowy był więc oczywiście różny i pozbawiony równowagi. Oferując konsumentom produkt tak skomplikowany i ryzykowny, jak umowa o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej, powód zobowiązany był zatem przedstawić im w sposób dostępny i pełny informacje na temat warunków, w jakich sam działa, jak również możliwych w ciągu trwania umowy - obciążających ich - ryzyk, a także wyjaśnić w sposób przystępny zasady działania umowy tego typu, z uwzględnieniem jej odmienności w porównaniu z umową kredytu udzielanego i spłacanego w walucie krajowej. Bez znaczenia jest więc to, czy w dacie podpisania umowy istniał odrębny przepis prawa, określający zakres wymaganych pouczeń. Obowiązek Banku w tym względzie wynikał bowiem z obowiązujących już wówczas w polskim porządku prawnym przepisów dotyczących ochrony konkurencji i konsumentów. W okolicznościach tej sprawy nie budzi zaś wątpliwości, że powód nie dostarczył pozwanym takich informacji. Żaden podpisany przez nich dokument nie uzasadnia stwierdzenia, że dostarczono im wymagane informacje. Zatem, choć niewątpliwie mieli oni co do zasady świadomość tego, że na przestrzeni czasu, na jaki sporna umowa została zawarta, kurs (...) może ulec zmianom, a z samej umowy niewątpliwie wynikało to, że Bank zastrzega sobie prawo pobierania spreadu przy każdej czynności związanej z indeksacją, nie sposób uznać, że powód zapewnił im dostęp do informacji pozwalających na realną ocenę nałożonego na nich ryzyka finansowego związanego z zawarciem takiej umowy. Co więcej, zebrany w sprawie materiał dowodowy (wyjaśnienia pozwanych) uzasadnia stwierdzenie, że byli przekonywani o tym, jakoby oferowany im produkt był dla nich odpowiedni i korzystny. W ten sposób jednak Bank naruszał również zasady uczciwej konkurencji (w stosunkach z bankami, które przestrzegały zasad ochrony konsumentów). W konsekwencji, sporne zapisy umowy kredytowej, dotyczące mechanizmu indeksacji, choć określają główne świadczenia stron, nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. , co uzasadniało poddanie ich ocenie w świetle zasad określonych w art. 385 1 – 385 3 k.c. , a także uznanie ich za niedozwolone. W tym zakresie sąd apelacyjny podziela ocenę zaprezentowaną przez sąd I instancji z tym uzupełnieniem, że zapisy dotyczące klauzuli indeksacyjnej są niedozwolone także i przede wszystkim z tego względu, że zostały zawarte w umowie bez wyjaśnienia kredytobiorcom ich rzeczywistego wpływu na sposób i możliwość realizowania przez nich umowy w toku kolejnych lat. Takie odniesienie się przez Bank do kontrahentów działających w zaufaniu do jego profesjonalizmu, a dysponujących znacznie mniejszą wiedzą o działaniu oferowanego im produktu, uzasadnia stwierdzenie, że zlekceważył ich prawa i bezpieczeństwo finansowe, przedkładając własny interes nad ich zaufanie do legalnie działającej instytucji kredytowej, a w konsekwencji naruszając też zasady konkurencji na rynku międzybankowym. Pod pozorem dostępnego i taniego kredytu oferował bowiem konsumentom produkt niebezpieczny dla ich statusu majątkowego na przestrzeni kilkudziesięciu kolejnych lat. Nie ma przy tym znaczenia to, że umowa zawiera zapis dotyczący możliwości przewalutowania kredytu lub zmiany warunków spłaty, skoro została ona obwarowana warunkami sprowadzającymi się do stwierdzenia, że decyzja Banku w tym przedmiocie jest dowolna (Rozdział IX Regulaminu). Trudno tu więc mówić o swobodzie wyboru waluty spłaty ze strony kredytobiorców. Sąd apelacyjny podziela też, z przyczyn wskazanych w ich uzasadnieniu, wyniki oceny dokonanej przez sąd okręgowy, a dotyczącej abuzywności postanowień wprowadzających mechanizm indeksacji, zasady wyznaczania kursów walut i zróżnicowania wysokości kursów przyjętych dla przeliczeń kwoty kredytu z PLN na (...) , a następnie przeliczeń wysokości wymaganej spłaty z (...) na PLN. Ich wadliwość wynika bowiem stąd, że kredytobiorcy zobowiązali się wprawdzie zwrócić wykorzystaną kwotę kredytu wraz z odsetkami i opłatami, lecz rzeczywista suma odpowiadająca wymaganemu świadczeniu w PLN miała być ustalana według zasad jednostronnie wyznaczanych przez Bank, poza jakąkolwiek kontrolą kontrahentów. Przedstawioną w tym względzie przez sąd okręgowy ocenę zapisów dotyczących bankowej Tabeli kursów walut sąd apelacyjny w całości podziela. Przy czym bez znaczenia pozostaje to, czy Bank posiadał wewnętrzne regulacje w tym względzie oraz wymagania związane z działaniem na rynku międzybankowym i ich przestrzegał, skoro pozostawały one poza zapisami umowy, a więc poza kontrolą i świadomością kredytobiorców. A klauzule, które nie zawierają jednoznacznej treści i przez to pozwalają na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii tak bardzo istotnej dla konsumentów, jak wysokość i koszty zwracanego kredytu, są klauzulami niedozwolonym. Przy czym pozbawione doniosłości są twierdzenia powoda dotyczące sposobu wykorzystywania przez niego uprawnień wynikających z umowy, a także to, czy i jakie możliwości skorzystania z przewalutowania pozwani mieli w rzeczywistości. Kwestie te dotyczą bowiem tego, w jaki sposób strony wykonywały umowę, która ostatecznie okazała się nieważna. Sporne zapisy podlegają zaś ocenie według stanu z chwili zawarcia umowy ( art. 385 2 k.c. ). Nawet więc rzetelne względem kontrahentów działanie Banku nie ma znaczenia w sytuacji, gdy zapisy zawarte w umowie uchybiają zasadom równowagi kontraktowej stron. Zarzuty apelacji w tej części uzasadnione zostały przez skarżącego poprzez ponowne odwołanie się do niespornej przecież tezy o legalności kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz do twierdzenia, że kredyt frankowy był znacznie korzystniejszy dla konsumentów, niż złotowy, co miałoby przesądzać o tym, że sporna umowa nie narusza rażąco ich interesów. Rozumowanie to jest jednak oczywiście nietrafne w sytuacji, w której ocenie sądu przy użyciu kryteriów odpowiadających wymogom art. 385 1 § 1 i 3 k.c. oraz art. 385 2 k.c. podlega konkretna umowa zawarta przez strony, zaś skarżący dokonuje porównania abstrakcyjnie ujętego odniesienia kredytu do waluty obcej z warunkami bliżej nie sprecyzowanego kredytu złotowego. W sytuacji też, gdy abuzywność spornych klauzul wynika stąd, że wprowadzają do umowy niejasny i niepoddający się weryfikacji mechanizm ustalania przez Bank kursów waluty, pozostawiający mu swobodę decyzyjną w kwestii dotyczącej szeroko rozumianych kosztów kredytu, jakie mieli ponieść kredytobiorcy, pozbawione doniosłości są zarzuty apelacji dotyczące błędnego ustalenia przez sąd okręgowy zakresu ryzyka Banku związanego z faktem zawarcia umowy kredytu indeksowanego. Ostatecznie bowiem to nie nierównomierny rozkład ryzyka między stronami zadecydował o abuzywności spornych klauzul, a brak rzetelnego poinformowania konsumentów o ich ryzyku oraz sformułowanie umowy w sposób przyznający Bankowi uprawnienie do arbitralnego określania wysokości ich świadczeń. W tej ostatniej kwestii sąd okręgowy nie uchybił zasadom wykładni oświadczeń woli i trafnie uznał, że zawarty w umowie i Regulaminie opis stosowanych przez Bank Tabel kursów nie odwołuje się do jakichkolwiek obiektywnych i poddających się weryfikacji kryteriów ich ustalania. Tak właśnie należy ocenić sformułowania zawarte w § 1 i 22 pkt 2 i 3 Regulaminu. Pozostawiają one Bankowi nieograniczoną swobodę wyboru, nie tylko kursów, lecz również ich wpływu na wartości ustalane w Tabeli. Wywody apelacji dotyczące prawidłowego rozumienia tych zapisów odwołują się zaś do sposobu, w jaki Bank w praktyce realizował swoje uprawnienie, co w tej sprawie pozbawione jest doniosłości. Powyższe czyni niezasadnymi podniesione w apelacji zarzuty naruszenia art. 385 1 § 1 k.c. oraz przepisów regulujących zasady wykładni oświadczeń woli i sposobu wykonywania zobowiązań, jednak jedynie w części. W zakresie bowiem, w którym dotyczą one uznania przez sąd okręgowy, że w związku z abuzywnością spornych postanowień umowa winna być traktowana, jak umowa kredytu złotowego oprocentowana stawką powiązaną ze wskaźnikiem (...) , są one uzasadnione, choć z przyczyn odmiennych, niż wskazane przez skarżącego. W ocenie sądu apelacyjnego, skoro postanowienia dotyczące klauzuli indeksacyjnej określają główne świadczenia stron, ich bezskuteczność uzasadnia stwierdzenie nieważności spornej umowy. To bowiem, że w świetle art. 385 1 § 1 k.c. nie wiążą one kredytobiorców, przesądza o upadku umowy, jaką strony zamierzały zawrzeć. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r. wydanym w sprawie V CSK 382/18, w ślad za Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w takiej sytuacji stwierdzenie abuzywności klauzuli ryzyka walutowego jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy w stosunku do zamierzonej, że jej utrzymanie nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością). Podobne stanowisko prezentuje także Sąd Najwyższy w orzeczeniach wydanych w sprawach III CSK 159/17 i I CSK 242/18. A w sprawie niniejszej nie budzi wątpliwości, że wolą stron było zawarcie umowy kredytu waloryzowanego walutą obcą ( (...) ), a nie innego kredytu, w tym walutowego lub w PLN. Skoro postanowienia umowy określające rodzaj kredytu i główne świadczenia kredytobiorców okazały się abuzywne, a przez to ich nie wiążą, umowa, którą strony zamierzały zawrzeć została zniweczona. Nic w tej ocenie nie zmieniają kolejne aneksy do umowy zawarte przez strony. Jeśli umowa jest nieważna i taki stan rzeczy istnieje od samego początku, to zmienić tego nie mogą aneksy do umowy, chyba że strony – mając świadomość nieważności umowy – chciałyby w ten sposób usunąć tę wadliwość (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 9 października 2020 r., III CSK 99/18). Nic podobnego jednak z aneksów nie wynika. Sąd Apelacyjny zważył także, że wbrew wywodom apelacji w polskim systemie prawa materialnego nie ma przepisów o charakterze dyspozytywnym, w świetle których taki stosunek prawny może trwać nadal. Nie jest w szczególności uzasadnione twierdzenie, jakoby dopuszczalne było dokonanie wykładni oświadczeń woli stron przy uwzględnieniu art. 358 § 2 k.c. , skoro stan faktyczny tej sprawy nie wypełnia warunków z art. 358 § 1 k.c. , czy art. 41 Prawa wekslowego , który nie ma żadnego odniesienia do umów kredytowych. Skarżący nie wykazał też w toku procesu, by podpisując umowę strony uwzględniały rozwiązania przyjęte w innych aktach prawnych lub bliżej nie określone, „ustalone zwyczaje”. Nie jest też zrozumiałe, jakie zasady współżycia społecznego, miały zdaniem skarżącego, wchodzić w skład spornej umowy w miejsce postanowień abuzywnych. Wywody apelacji w tej części mają więc charakter jedynie spekulacji myślowych, które nie mogą się ostać po poddaniu ich weryfikacji w świetle dowodów zgromadzonych w toku procesu, a także twierdzeń samego powoda, który broniąc się przed zarzutami pozwanych zaprzeczał abuzywności postanowień umowy, a więc czuł się związany nimi, nie zaś zasadami, które obecnie stara się wywieść z norm generalnych. W sytuacji też, gdy w świetle art. 385 1 § 1 k.c. sporne postanowienia umowy kredytowej są bezskuteczne już w chwili jej podpisania przez strony (rok 2008), dla oceny konsekwencji tej bezskuteczności nie ma znaczenia fakt wejścia w życie tzw. „ustawy antyspreadowej”. Miało to bowiem miejsce w roku 2011, a więc 3 lata później i nie mogło prowadzić do reaktywowania nieważnej umowy. Nie sposób też uznać, jak postuluje skarżący, że strony pozostają związane umową w pozostałym zakresie, zgodnie z art. 385 1 § 2 k.c. Przepis ten służy utrzymaniu umowy, której niektóre jedynie zapisy nie wiążą konsumenta, nie zaś konstruowaniu innej umowy, w miejsce tej, którą strony zamierzały zawrzeć. Zaprezentowana w apelacji teza o obowiązku sądu „utrzymania umowy” w sytuacji, gdy brakuje w niej postanowień dookreślających sposób spełnienia świadczenia przez kredytobiorców, jest w świetle art. 385 1 § 2 k.c. całkowicie bezpodstawna. Zasada związania stron postanowieniami umowy, które nie zostały uznane za niedozwolone, nie jest bowiem równoznaczna z możliwością „skomponowania” jej treści z użyciem dowolnie dobranych przepisów prawa materialnego, czy bliżej nie określonych zwyczajów. Sąd apelacyjny podziela zatem zaprezentowaną przez sąd okręgowy ocenę spornych zapisów umowy w świetle art. 385 1 – 385 3 k.c. , stwierdzając jednak, wbrew ocenie sądu okręgowego, upadek tej umowy, będący konsekwencją abuzywności zapisów określających główne świadczenia kredytobiorców. Przy czym ta część aktywności orzeczniczej sądu, która prowadzi do ustalenia, iż postanowienia umowne dotyczące indeksacji są niedozwolone i w konsekwencji nie wiążą pozwanych będących konsumentami, co prowadzi do upadku umowy, nie wynika z oceny dowodów, o której mowa w art. 233 § 1 k.p.c. , a z zastosowania przepisów prawa materialnego. Nie są zaś uzasadnione podniesione w apelacji Banku zarzuty naruszenia przez sąd okręgowy w tym zakresie przepisów prawa materialnego, szczególnie że część z nich ferowana jest z całkowitym ominięciem istoty zastosowanych w tej sprawie instytucji służących ochronie konsumentów w relacjach z przedsiębiorcami. Apelujący odwołuje się do sposobu wykonywania umowy przez strony, a tezę o równowadze kontraktowej stron uzasadnia opisem zasad działania rynku międzybankowego i nieweryfikowalną tezą o tym, jakoby tzw. kredyt frankowy miał być korzystniejszy dla konsumentów od kredytu złotówkowego. Feruje też postulat utrzymania umowy nawet w sytuacji, gdy jej zapisy określające główne świadczenia kredytobiorców mają charakter postanowień niedozwolonych w świetle art. 385 1 § 1 k.c. i go nie wiążą, nie dostrzegając tego, że ich eliminacja prowadzi do niedopuszczalnej zmiany charakteru stosunku prawnego łączącego strony. Orzekając w tej sprawie sąd apelacyjny miał na uwadze, że w świetle orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej sąd krajowy, po ustaleniu, że klauzula umowna ma nieuczciwy charakter, ma – co do zasady – obowiązek poinformować o tym strony sporu i wezwać je do kontradyktoryjnego przedyskutowania tej okoliczności w sposób przewidziany w tym celu przez krajowe prawo procesowe. Przyznana konsumentowi możliwość wypowiedzenia się w tej kwestii odpowiada ciążącemu na sądzie krajowym obowiązkowi uwzględnienia woli wyrażonej przez konsumenta, jeżeli mając świadomość o niewiążącym charakterze danego nieuczciwego warunku, wskaże on jednak, że sprzeciwia się temu, aby warunek ten został wyłączony, udzielając w ten sposób wyraźnej i wolnej zgody na dany warunek (tak w wyroku z 21 lutego 2013 r., ). Do czasu podjęcia przez konsumenta definitywnej decyzji w tym przedmiocie przedsiębiorca pozostaje w niepewności, bez możliwości samodzielnego decydowania o skuteczności postanowienia. Zależność tego stanu od woli konsumenta oznacza, że chodzi tu o bezskuteczność zawieszoną na jego korzyść, co odpowiada formule, że niedozwolone postanowienie nie wiąże konsumenta ( art. 385 1 § 1 k.c. ). Z dniem odmowy potwierdzenia klauzuli, bez której umowa kredytu nie może wiązać, albo z dniem bezskutecznego upływu czasu do jej potwierdzenia, ustaje stan zawieszenia, a umowa staje się definitywnie bezskuteczna (nieważna) albo – jeżeli spełnione są przesłanki dopuszczalności jej utrzymania przez zastosowanie regulacji zastępczej – staje się skuteczna z mocą wsteczną w kształcie obejmującym ową regulację zastępczą (z uzasadnienia uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21; por. wyroki TSUE z 3 października 2019 r., C-260/18, z 7 listopada 2019 r., C-419/18 i C-483/18, z 11 marca 2020 r., C-511/17, z 9 lipca 2020 r., C-452/18, i z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20). Zdaniem sądu apelacyjnego, w sprawie niniejszej pozwani podnosili zarzut abuzywności spornych klauzul i wynikającej stąd nieważności umowy, już w sprzeciwie do nakazu zapłaty. Ich twierdzenia miały jednak charakter jednego z wielu zarzutów stawianych w obronie przed żądaniami Banku wywiedzionymi z faktu zawarcia umowy, a następnie jej wypowiedzenia. Wymagane oświadczenie złożyli więc na wezwanie sądu, w toku postępowania apelacyjnego (k. 893). W konsekwencji, wobec tego, że sporna umowa nie wiąże stron od chwili jej podpisania, wskazana przez Bank podstawa faktyczna żądania nie odpowiada jego rzeczywistym stosunkom z pozwanymi. Zaskarżony wyrok odpowiada więc prawu, a zarzuty podniesione w apelacji powoda należy uznać za chybione. W tym stanie rzeczy, uznając apelację pozwanego za pozbawioną podstaw faktycznych i prawnych, sąd apelacyjny orzekł, jak w sentencji na podstawie art. 385 k.p.c. oraz rozstrzygnął o kosztach postępowania apelacyjnego zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu ( art. 98 § 1 i 3 k.p.c. ). Ksenia Sobolewska - Filcek

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI