V Pa 96/15

Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w LegnicyLegnica2015-10-29
SAOSPracywypadki przy pracyŚredniaokręgowy
wypadek przy pracyprotokół powypadkowyrażące niedbalstwoodpowiedzialność pracownikaocena dowodówpostępowanie apelacyjne

Sąd Okręgowy zmienił wyrok sądu niższej instancji, oddalając powództwo o sprostowanie protokołu wypadku przy pracy, uznając, że wyłączną przyczyną zdarzenia było rażące niedbalstwo pracownika.

Powód K.C. domagał się sprostowania protokołu wypadku przy pracy, aby usunąć zapis o wyłącznej winie pracownika. Sąd Rejonowy przychylił się do jego wniosku, uznając, że wypadek był wynikiem splotu okoliczności, na które powód nie miał wpływu. Sąd Okręgowy, rozpoznając apelację pozwanego, zmienił wyrok, oddalając powództwo. Uznał, że powód, próbując poprawić uchwyt ciężkiego klina, postąpił lekkomyślnie i z rażącym niedbalstwem, co było wyłączną przyczyną wypadku.

Sprawa dotyczyła powództwa K.C. przeciwko (...) Spółka Akcyjna Oddział - Zakłady (...) w K. o sprostowanie protokołu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy. Sąd Rejonowy w Lubinie wyrokiem z dnia 16 czerwca 2015 r. sprostował protokół, usuwając zapis o wyłącznej przyczynie wypadku wynikającej z naruszenia przepisów przez pracownika. Sąd pierwszej instancji uznał, że powód nieumyślnie upuścił ciężki klin, a jego działanie nie nosiło znamion winy ani rażącego niedbalstwa. Sąd Okręgowy w Legnicy, rozpoznając apelację pozwanego, zmienił zaskarżony wyrok w całości i oddalił powództwo. Sąd odwoławczy uznał, że Sąd Rejonowy nieprawidłowo ustalił okoliczności wypadku, opierając się na niekonsekwentnej ocenie dowodów i pomijając wyjaśnienia powoda złożone bezpośrednio po zdarzeniu. Analiza tych wyjaśnień, w tym protokołu wysłuchania z dnia 5 kwietnia 2012 r., wykazała, że powód, próbując poprawić uchwyt wysuwającego się klina, podrzucając go lekko, postąpił lekkomyślnie i z rażącym niedbalstwem, naruszając zasady bezpieczeństwa. Sąd Okręgowy uznał, że takie działanie było wyłączną przyczyną wypadku, a inne czynniki nie miały wpływu na jego powstanie. W związku z tym, protokół ustalenia przyczyny i okoliczności wypadku nie mógł być sprostowany.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, lekkomyślne i rażąco niedbałe działanie pracownika, polegające na niezachowaniu elementarnych zasad bezpieczeństwa przy przenoszeniu ciężkich przedmiotów, może być uznane za wyłączną przyczynę wypadku przy pracy.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy uznał, że powód, próbując poprawić uchwyt wysuwającego się klina, postąpił lekkomyślnie i z rażącym niedbalstwem, naruszając zasady bezpieczeństwa. Takie działanie, w ocenie sądu, było wyłączną przyczyną wypadku, a nie odruchem czy splotem okoliczności.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

zmiana wyroku i oddalenie powództwa

Strona wygrywająca

pozwany

Strony

NazwaTypRola
K. C.osoba_fizycznapowód
(...) Spółka Akcyjna Oddział - Zakłady (...) w K.spółkapozwany

Przepisy (2)

Główne

k.p.c. art. 386 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Podstawa do zmiany zaskarżonego wyroku przez sąd drugiej instancji.

Pomocnicze

k.p.c. art. 233 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Zarzut naruszenia art. 233 § 1 kpc poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i przekroczenie granic swobodnej oceny dowodu.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Sąd Rejonowy nieprawidłowo ocenił materiał dowodowy, pomijając wyjaśnienia powoda złożone bezpośrednio po zdarzeniu. Powód swoim lekkomyślnym działaniem, polegającym na próbie poprawienia uchwytu ciężkiego klina, naruszył zasady bezpieczeństwa i spowodował wypadek z rażącym niedbalstwem. Zeznania świadków, którzy nie byli naocznymi obserwatorami wypadku, nie mogą stanowić podstawy do ustalenia jego przebiegu.

Odrzucone argumenty

Wypadek był wynikiem splotu okoliczności, na które powód nie miał wpływu. Działanie powoda polegające na próbie poprawienia uchwytu było odruchem, a nie rażącym niedbalstwem.

Godne uwagi sformułowania

nie jest możliwym podrzucenie klina nie można upatrywać jego winy, czy rażącego niedbalstwa w działaniu wypadek został spowodowany splotem okoliczności, na które powód nie miał wpływu brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego przekroczenie granic swobodnej oceny dowodu nieprawidłowo ustalił okoliczności wypadku powoda przy pracy wysnuł z zebranych dowodów nieuprawnione wnioski, oparte na niekonsekwentnej ocenie dowodu najpełniejszy opis działania powoda znalazł się w protokole wysłuchania wyjaśnień z dnia 5 kwietnia 2012 r. chcąc go poprawić (złapać ponownie) podniosłem rękę lewą by ten klin puścić i złapać go ponownie podrzucił klin, co tłumaczył jako zwykły odruch ludzki nie tyle podrzucił go wysoko do góry, co Sąd Rejonowy uznał za niemożliwe, ale próbował mocniej go uchwycić poprzez lekkie podrzucenie, zwolnienie uchwytu i następnie jego poprawienie poprzez wsunięcie dłoni głębiej w otwór niewątpliwie postąpił wbrew instrukcji nakazującej mu unikanie wszelkich niebezpiecznych technik przenoszenia rzeczy oraz wbrew nakazowi trzymania rzeczy przenoszonych jak najbliżej ciała zupełnie nieprzemyślane, lekkomyślne działanie Za taki typowy odruch w przypadku wysuwania się ciężkiego przedmiotu z dłoni bynajmniej nie można uznać działania opisywanego przez powoda. powodem upadku klina na stopę powoda było jedynie jego zupełnie nieprzemyślane, lekkomyślne działanie.

Skład orzekający

Andrzej Marek

przewodniczący

Jacek Wilga

sprawozdawca

Agnieszka Czyczerska

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Ocena dowodów w sprawach wypadków przy pracy, ustalanie wyłącznej winy pracownika, znaczenie wyjaśnień złożonych bezpośrednio po zdarzeniu."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego stanu faktycznego związanego z upuszczeniem ciężkiego przedmiotu.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje, jak kluczowa jest precyzja w opisywaniu zdarzeń tuż po wypadku i jak sąd drugiej instancji może odmiennie ocenić dowody niż sąd pierwszej instancji, co jest istotne dla praktyków prawa pracy.

Czy lekkomyślność przy pracy to zawsze wyłączna wina pracownika? Sąd Okręgowy wyjaśnia.

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt V Pa 96/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 października 2015 r. Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Legnicy w składzie następującym: Przewodniczący SSO Andrzej Marek Sędziowie: SSO Jacek Wilga (spr.), SSR del. Agnieszka Czyczerska Protokolant star. sekr. sądowy Ewa Sawiak po rozpoznaniu w dniu 29 października 2015 r. w Legnicy na rozprawie sprawy z powództwa K. C. przeciwko (...) Spółka Akcyjna Oddział - Zakłady (...) w K. o sprostowanie protokołu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego w Lubinie IV Wydział Pracy z dnia 16 czerwca 2015 r. sygn. akt IV P 67/15 zmienia zaskarżony wyrok w całości w ten sposób, że powództwo oddala. UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 16 czerwca 2015 roku Sąd Rejonowy w Lubinie sprostował Protokół Nr (...) ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy z dnia 30 marca 2012 r., jakiemu uległ powód K. C. , świadcząc pracę na rzecz strony pozwanej (...) S.A. (...) w K. , w punkcie (...) Protokołu w ten sposób, w ten sposób, że w miejsce słów: "stwierdzono, że wyłączną przyczyną wypadku było naruszenie przez poszkodowanego pracownika przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa" wpisać: „nie stwierdzono, że wyłączną przyczyną wypadku było naruszenie przez poszkodowanego pracownika przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa". W uzasadnieniu stwierdził, iż strona pozwana niezasadnie przyjęła, że jedyną przyczyną upuszczenia przez powoda na nogę klina do maszyn, ważącego ok. 5-7 kilogramów, było nieprawidłowe postępowanie powoda, który dążąc do poprawy uchwytu podrzucił jeden z nich, gdy ten zaczął mu się wysuwać z ręki, co w konsekwencji spowodowało, że go upuścił. Sąd wskazał, opierając się na dokumentacji powypadkowej, zeznaniach świadków K. K. i P. P. oraz przesłuchaniu powoda, że nie jest możliwym podrzucenie klina. W ocenie Sądu - powód jedynie w celu jego mocniejszego pochwycenia odruchowo starał się poprawić uchwyt, w czym nie można upatrywać jego winy, czy rażącego niedbalstwa w działaniu. Sąd uznał też, że nie ma podstaw do stwierdzenia nieprawidłowości w sposobie transportowania klinów pod maszyny przez powoda, a wypadek został spowodowany splotem okoliczności, na które powód nie miał wpływu. Wyrok powyższy zaskarżyła w całości apelacją strona pozwana, która zarzuciła naruszenie prawa procesowego, tj. art. 233§1 kpc , poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, polegającego na pominięciu złożonych wniosków dowodowych oraz przekroczenie granic swobodnej oceny dowodu poprzez błędną wykładnię zebranego materiału dowodowego, która wykazuje się dużą ogólnikowością i wyraźny subiektywizm. Uzasadniając tak sformułowany zarzut, strona pozwana podniosła, że Sąd dał wiarę zeznaniom świadków, którzy nie byli naocznymi świadkami wypadku powoda. Odmówił natomiast z tego właśnie powodu wiary zeznaniom świadka A. K. , który wyjaśnił na czym w istocie polegał błąd powoda w przenoszeniu klinów. Wytknęła również, że Sąd Rejonowy interpretując znaczenie „podrzucić” klin, użyte przez powoda, pominął fakt, że takich określeń używał on zaraz po zdarzeniu, a nadto, że w toku postępowania powypadkowego domagał się orzeczenia o przyczynieniu się do wypadku, zamiast jego wyłącznej winy, zatem był świadomy naruszenia obowiązujących go zasad transportu ręcznego. W oparciu o powyższe strona pozwana domagała się zmiany wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, a ewentualnie o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, przy uwzględnieniu kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy zważył: Apelacja okazała się zasadna. Powód kwestionował zapis zawarty w pkt (...) protokołu ustalenia okoliczności przyczyn wypadku przy pracy stwierdzający, iż wyłączną przyczyną wypadku było naruszenie przez niego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy nieprawidłowo ustalił okoliczności wypadku powoda przy pracy. Oceniając zebrany w postępowaniu pierwszoinstancyjnym materiał dowodowy Sąd Okręgowy na jego podstawie doszedł do odmiennych wniosków. Sąd odwoławczy przyznał rację stronie pozwanej, że Sąd Rejonowy wysnuł z zebranych dowodów nieuprawnione wnioski, oparte na niekonsekwentnej ocenie dowodu z zeznań świadków z pominięciem gruntownej analizy dowodów zebranych w postepowaniu powypadkowym u pracodawcy i wyjaśnień powoda. Istotnie bowiem, żaden ze świadków przesłuchanych przed Sądem Rejonowym nie był naocznym świadkiem zdarzenia. Dla ustalenia jego rzeczywistego przebiegu zatem głównie należało się skupić na tym, jak przebieg zdarzenia relacjonował sam powód, przy czym pierwszorzędne znaczenie należy przypisać opisom wypadku podanym przez niego bezpośrednio, lub w krótkim czasie po zdarzeniu. Sąd odwoławczy zauważa, że najpełniejszy opis działania powoda znalazł się w protokole wysłuchania wyjaśnień z dnia 5 kwietnia 2012 r., złożonych przed zakładową komisją badającą przyczyny wypadku, gdzie powód stwierdził, iż niosąc dwa kliny, poczuł jak z lewej ręki klin zaczął mu się wysuwać i „chcąc go poprawić (złapać ponownie) podniosłem rękę lewą by ten klin puścić i złapać go ponownie.” Klin jednak się wyślizgnął i uderzył powoda w lewą stopę ostrym kantem. Także w zastrzeżeniach do protokołu powypadkowego z dnia 11 kwietnia 2012 r., powód powtórzył, że podrzucił klin, co tłumaczył jako zwykły odruch ludzki. Na tej podstawie domagał się ustalenia, że jedynie przyczynił się do wypadku. Podobny, opis swojego działania przed wypadkiem, wskazujący na „podrzucenie” klina w celu lepszego jego chwytu, powód zawarł też w pozwie. Z opisów tych, sięgając do zasad doświadczenia życiowego, jak i do potocznego znaczenia wyrażeń użytych przez powoda, a nadto znając przybliżoną znaczną masę klina oraz konstrukcję i położenie jego uchwytu, w ocenie Sądu odwoławczego jednoznacznie wynika, że gdy powód poczuł, że klin wysuwa mu się z rąk, nie tyle podrzucił go wysoko do góry, co Sąd Rejonowy uznał za niemożliwe, ale próbował mocniej go uchwycić poprzez lekkie podrzucenie, zwolnienie uchwytu i następnie jego poprawienie poprzez wsunięcie dłoni głębiej w otwór. Poprawiając w ten sposób uchwyt klina powód przeliczył swoje możliwości i nie zdołał utrzymać klina w dłoni, lub też nie zdołał go ponownie uchwycić, co skutkowało jego upadkiem na nogę. Niewątpliwie, bezpiecznym i typowym sposobem poprawienia uchwytu klina w opisywanej przez powoda sytuacji byłoby przykucnięcie w celu jego opuszczenia w dół i oparcia o podłoże, co umożliwiłoby poprawienie uchwytu bez żadnego ryzyka urazu. Zabrałoby to jednak więcej czasu. Decydując się zaś na wskazany wyżej ryzykowny i szybszy sposób poprawienia uchwytu klina w dłoni, powód niewątpliwie postąpił wbrew instrukcji nakazującej mu unikanie wszelkich niebezpiecznych technik przenoszenia rzeczy oraz wbrew nakazowi trzymania rzeczy przenoszonych jak najbliżej ciała. Tym samym należało stwierdzić, że powodem upadku klina na stopę powoda było jedynie jego zupełnie nieprzemyślane, lekkomyślne działanie. W ocenie Sądu Okręgowego błędna jest też konstatacja Sądu pierwszej instancji, jakoby w opisywanym zachowaniu powoda chodziło jedynie o jego bezwarunkowy odruch – jak to starał się tłumaczyć powód w toku przesłuchania w charakterze strony. Za taki typowy odruch w przypadku wysuwania się ciężkiego przedmiotu z dłoni bynajmniej nie można uznać działania opisywanego przez powoda. Typową reakcją w takich wypadkach wydaje się opuszczenie klina na ziemię w sposób możliwie nienarażający na uderzenie i ponowne jego chwycenie w sposób stabilny. Jednocześnie, trudno uznać, że inne czynniki, poza rażącym niedbalstwem powoda, wyrażającym się w niezachowaniu elementarnych zasad bezpieczeństwa w przenoszeniu ciężkich przedmiotów, przyczyniły się do powstania u niego urazu. Niewystępowanie jakiejkolwiek współprzyczyny wypadku poza działaniem pracownika zawinionym lub też cechującym się rażącym niedbalstwem, powoduje, iż protokół ustalenia przyczyny i okoliczności wypadku kwestionowany przez powoda nie mógł być sprostowany. Z tych względów Sąd Okręgowy w Legnicy zmienił zaskarżony wyrok i powództwo oddalił. Podstawą rozstrzygnięcia był przepis art. 386 §1 kpc . SSO Jacek Wilga SSO Andrzej Marek SSR/del./Agnieszka Czyczerska

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI