V KO 7/23
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy nie uwzględnił wniosku Sądu Okręgowego o przekazanie sprawy karnej z uwagi na brak uzasadnionych wątpliwości co do bezstronności sądu miejscowo właściwego.
Sąd Okręgowy w Bydgoszczy wystąpił do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy karnej przeciwko 17 oskarżonym, w tym adwokatce A. A., do innego sądu, powołując się na fakt, że oskarżeni i potencjalni świadkowie (inni adwokaci) są znani w lokalnym środowisku prawniczym. Sąd Okręgowy obawiał się o obiektywne rozpoznanie sprawy. Sąd Najwyższy uznał, że same relacje zawodowe między sędziami a adwokatami, nawet jeśli są oni stronami lub świadkami, nie stanowią podstawy do przekazania sprawy, jeśli nie wykazano bliższych relacji osobistych lub innych okoliczności podważających bezstronność.
Sąd Okręgowy w Bydgoszczy, rozpoznając sprawę przeciwko siedemnastu osobom, w tym adwokatce A. A. wykonującej zawód od wielu lat w tym okręgu, wystąpił do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu. Jako podstawę wskazał potencjalne wątpliwości co do obiektywnego rozpoznania sprawy, wynikające z faktu, że oskarżeni i potencjalni świadkowie (inni adwokaci) są znani w lokalnym środowisku prawniczym i osobiście sędziemu prowadzącemu sprawę. Sąd Okręgowy obawiał się o społeczny odbiór rozstrzygnięcia. Sąd Najwyższy nie uwzględnił wniosku, podkreślając wyjątkowy charakter art. 37 k.p.k. i konieczność wykazania konkretnych okoliczności świadczących o tym, że pozostawienie sprawy w gestii sądu miejscowo właściwego sprzeciwiałoby się dobru wymiaru sprawiedliwości. Sąd Najwyższy stwierdził, że same relacje zawodowe między sędziami a adwokatami, nawet jeśli są oni stronami lub świadkami, nie dają podstaw do przekazania sprawy, jeśli nie wykazano bliższych relacji osobistych lub innych czynników podważających bezstronność. Sąd Najwyższy zaznaczył, że wątpliwości co do bezstronności muszą być uzasadnione i wynikać z obiektywnych przesłanek, a nie jedynie z abstrakcyjnych obaw czy spekulacji. Podkreślono, że sądy nie powinny ulegać presji opinii publicznej i powinny wykazywać racjonalną nieustępliwość w obronie własnych kompetencji.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, sama zawodowa znajomość sędziów z adwokatami, którzy są stronami lub świadkami w sprawie, nie stanowi podstawy do przekazania sprawy innemu sądowi, jeśli nie wykazano bliższych relacji osobistych lub innych okoliczności podważających bezstronność.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że art. 37 k.p.k. ma charakter wyjątkowy i wymaga wykazania konkretnych okoliczności świadczących o tym, że pozostawienie sprawy w gestii sądu miejscowo właściwego sprzeciwiałoby się dobru wymiaru sprawiedliwości. Same relacje zawodowe między sędziami a adwokatami nie podważają bezstronności, chyba że wykraczają poza płaszczyznę zawodową i mogą budzić uzasadnione wątpliwości co do obiektywnego rozpoznania sprawy.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
wniosku nie uwzględnić
Strona wygrywająca
Sąd Okręgowy w Bydgoszczy (wniosek oddalony)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| J. N. i in. | inne | oskarżeni |
| A. A. | inne | oskarżona |
| J. O. | inne | potencjalny świadek |
| Ł. O. | inne | potencjalny świadek |
Przepisy (5)
Główne
k.p.k. art. 37
Kodeks postępowania karnego
Przepis ma charakter wyjątkowy i może być stosowany tylko w sytuacji, gdy pozostawienie sprawy w gestii sądu miejscowo właściwego sprzeciwiałoby się dobru wymiaru sprawiedliwości, co najczęściej wiąże się z uzasadnionymi wątpliwościami co do bezstronności i obiektywnego rozpoznania sprawy.
Pomocnicze
k.p.k. art. 41 § § 1
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy wyłączenia sędziego z powodu bliższych relacji osobistych ze stroną lub świadkiem.
k.p.k. art. 43
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy przekazania sprawy innemu sądowi, gdy z powodu wyłączenia sędziów rozpoznanie sprawy w danym sądzie nie byłoby możliwe.
k.k. art. 258 § § 1
Kodeks karny
Przepis dotyczący przestępstwa udziału w zorganizowanej grupie albo związku mającym na celu popełnianie przestępstw.
k.p.k. art. 7
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy oceny wiarygodności zeznań świadków.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Relacje zawodowe między sędziami a adwokatami, nawet jeśli są stronami lub świadkami, nie podważają bezstronności sądu, jeśli nie wykazano bliższych relacji osobistych lub innych okoliczności budzących uzasadnione wątpliwości. Wątpliwości co do bezstronności muszą być obiektywne i uzasadnione, a nie abstrakcyjne lub spekulatywne. Sądy nie powinny ulegać presji opinii publicznej i powinny wykazywać racjonalną nieustępliwość w obronie własnych kompetencji.
Odrzucone argumenty
Znajomość sędziów z adwokatami wykonującymi zawód w tym samym okręgu, którzy są stronami lub potencjalnymi świadkami, uzasadnia przekazanie sprawy innemu sądowi w celu wyeliminowania wątpliwości co do obiektywnego rozpoznania sprawy.
Godne uwagi sformułowania
dobro wymiaru sprawiedliwości uzasadnione wątpliwości, co do bezstronnego i obiektywnego rozpoznania konkretnej sprawy postronnego, obiektywnego, obserwatora dobro wymiaru sprawiedliwości czysto zawodowe relacje wadliwe rozumienie przesłanki „dobro wymiaru sprawiedliwości” dobro wymiaru sprawiedliwości autorytet i powaga wymiaru sprawiedliwości wymaga, aby sądy nie ulegały presji opinii publicznej, ani nie popadały w zwątpienie co do własnych kompetencji w zakresie przeprowadzenia rzetelnego procesu.
Skład orzekający
Jarosław Matras
przewodniczący-sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Uzasadnienie stosowania art. 37 k.p.k. i kryteria przekazania sprawy innemu sądowi, zwłaszcza w kontekście relacji między sędziami a adwokatami."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji wniosku o przekazanie sprawy i oceny wątpliwości co do bezstronności sądu.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa dotyczy ważnego zagadnienia bezstronności sądu i relacji między sędziami a adwokatami, co jest istotne dla prawników i może być interesujące dla szerszej publiczności ze względu na potencjalne obawy o sprawiedliwość.
“Czy znajomość sędziego z adwokatem dyskwalifikuje sąd? Sąd Najwyższy rozstrzyga.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySN Sygn. akt V KO 7/23 POSTANOWIENIE Dnia 21 lutego 2023 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Jarosław Matras w sprawie J. N. i in. oskarżonych o przestępstwo z art. 258 § 1 k.k. i in. po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 21 lutego 2023 r. wniosku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy o przekazanie sprawy sygn. akt III K 135/22 do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu, na podstawie art. 37 k.p.k. a contrario . p o s t a n o w i ł: wniosku nie uwzględnić. UZASADNIENIE Postanowieniem z dnia 26 stycznia 2023 r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy wystąpił do Sądu Najwyższego o rozważenie możliwości przekazania w trybie art. 37 k.p.k. sprawy oskarżonych m.in. J. N., innemu sądowi równorzędnemu. W uzasadnieniu postanowienia sąd ten wskazał, że w przedmiotowej sprawie oskarżono siedemnaście osób, w tym A. A., która uzyskała wpis na listę adwokatów w 2010 r. i od kilkunastu lat wykonuje zawód adwokata w okręgu Sądu Okręgowego w Bydgoszczy. Nadto w aktach sprawy znajduje się nierozpoznany jeszcze wniosek dowodowy o przesłuchanie w charakterze świadków, po zwolnieniu z tajemnicy adwokackiej, adwokatów J. O. i Ł. O.. Pierwsza z wymienionych osób, jak podano w postanowieniu, to adwokat o wieloletniej praktyce w okręgu bydgoskim, powszechnie znany w środowisku sędziowskim, znany także osobiście sędziemu prowadzącemu niniejszą sprawę; drugi - adw. Ł. O., to także adwokat mający od kilku lat kancelarię adwokacka w B., często występujący w sprawach karnych przed sądem właściwym jako obrońca i pełnomocnik. Zdaniem sądu występującego z wnioskiem, rozpoznanie sprawy, w której oskarżonym czy też świadkami są adwokaci wykonujący od kilkunastu lat swoją praktykę, a także znani w lokalnym środowisku prawniczym, przemawia za koniecznością przekazania sprawy innemu sądowi równorzędnemu celem wyeliminowania jakichkolwiek zastrzeżeń, co do obiektywnego rozpoznania sprawy. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Wniosek nie zasługuje na uwzględnienie. Przepis art. 37 k.p.k. ma charakter wyjątkowy, przez co odstąpienie od zasady rozpoznania sprawy przez sąd miejscowo właściwy może nastąpić tylko w razie zaistnienia sytuacji jednoznacznie świadczącej o tym, że pozostawieniu sprawy w gestii tego sądu, sprzeciwiałoby się dobro wymiaru sprawiedliwości. Najczęściej podstawą do przekazania sprawy w trybie art. 37 k.p.k. jest wykazanie w oparciu o konkretne okoliczności sprawy, że rozpoznanie sprawy przez sąd właściwy miejscowo mogłoby stwarzać po stronie opinii publicznej uzasadnione wątpliwości, co do bezstronnego i obiektywnego rozpoznania konkretnej sprawy. Nie chodzi przy tym o jakiekolwiek wątpliwości, ale takie wątpliwości, które mogą się pojawić u postronnego, obiektywnego, obserwatora takiego procesu, który przy tym ma podstawowe wiadomości o funkcjonowaniu sądownictwa oraz innych organów i uczestników postępowania sądowego. Sąd Najwyższy wystąpienia takich okoliczności nie stwierdził. Należy zauważyć, że stroną postępowania, jakie wszczęto przed sądem właściwym jest adwokat prowadzący swoją kancelarię na terenie właściwości sądu, a zatem osoba, która z racji wykonywanego zawodu lub posiadanych umiejętności i kwalifikacji ma, co jest zresztą naturalne, kontakt z sędziami orzekającymi we właściwym sądzie. Recz w tym, że nie wykazano w postanowieniu, aby kontakt z wykonującym zawód adwokatem (będącym jednocześnie osobą oskarżoną w tej sprawie) wykraczał poza relacje zawodowe. Wprawdzie przepis art. 37 k.p.k. może być wykorzystany przez Sąd Najwyższy do odsunięcia możliwych, nawet nieuprawnionych, zastrzeżeń co do obiektywnego, bezstronnego rozpoznania sprawy, ale ocena celowości przekazania sprawy winna uwzględniać realia i specyfikę każdej sprawy, a więc przede wszystkim, istnienie związku (podmiotowego oraz przedmiotowego, tj. odnoszonego do czynów co do których postępowanie ma się toczyć) pomiędzy prowadzonym postępowaniem karnym a właściwym sądem, ale także i inne okoliczności, które składają się na pojęcie dobro wymiaru sprawiedliwości, a więc np. także sprawność postępowania karnego. W tej sprawie, odnosząc się do relacji pomiędzy wniesioną sprawą a właściwym do jej rozpoznania sądem, istotnego związku nie można dostrzec, albowiem „powiązanie” oskarżonej z sądem miało charakter wyłącznie urzędowy, a w żaden sposób nie wykazano, aby ten związek miał się stać powodem wyrażanych ocen co do braku bezstronności, właściwego do rozpoznania tej sprawy sądu. Akceptując takie, od razu zaznaczyć należy, wadliwe rozumienie przesłanki „dobro wymiaru sprawiedliwości”, właściwy sąd uchylałby się, wykorzystując tę wyjątkową przecież instytucję, od rozpoznania spraw różnych osób, a także np. funkcjonariuszy publicznych, których związki z działalnością sądu są tylko urzędowe, a nieraz odległe, bądź sporadyczne i wynikają tylko z tego, że wykonują swe obowiązki na terenie właściwości danego sądu. Nie ma wątpliwości co do tego, że niejednokrotnie czysto zawodowe relacje pomiędzy sędziami i adwokatami, opacznie postrzegane, jako relacje prywatne czy koleżeńskie u osób postronnych, niezorientowanych, co do charakteru i sposobu wykonywania obowiązków zawodowych, mogą wzbudzać przekonanie o niemożności bezstronnego rozpoznania sprawy. Podstawą tego przekonania są jednak zupełnie dowolne i niczym nie usprawiedliwione sugestie, a wręcz teorie spiskowe co do tego, że zawodowe relacje łączą się z powstaniem – co do zasady – tak ścisłych relacji prywatnych czy koleżeńskich, że sędzia nie będzie mógł orzekać w sposób bezstronny. Z tych powodów Sąd Najwyższy w tym składzie nie podziela poglądów wypowiedzianych w tych orzeczeniach Sądu Najwyższego, które wskazane zostały w uzasadnieniu postanowienia sądu, który wystąpił z inicjatywą przekazania sprawy. Jeżeli zaś chodzi o wskazywaną w postanowieniu kwestię ewentualnego udziału w tej sprawie w charakterze świadków innych adwokatów, którzy wykonują swoje obowiązki na obszarze sądu właściwego do rozpoznania przedmiotowej sprawy i z tego powodu znanych sędziom orzekającym w sądzie właściwym, w tym również sędziemu wyznaczonemu do rozpoznania tej sprawy, to stanowczo stwierdzić trzeba, że okoliczność ta nie stanowi podstawy do przekazania sprawy w trybie art. 37 k.p.k. Trzeba wyraźnie podkreślić, że możliwość występowania tych osób w charakterze świadków, a w konsekwencji ewentualna konieczność poddania weryfikacji wiarygodności ich zeznań, podlegająca wszak kontroli odwoławczej, nie może mieć wpływu na ocenę samodzielności podejmowanych w toku procesu decyzji, czy też postawę orzekającego składu sędziowskiego. Sam fakt służbowej znajomości świadków ze składem orzekającym, nie daje żadnych podstaw do wysnucia usprawiedliwionego wniosku o istnieniu zagrożenia co do bezstronnego orzekania, albowiem wiarygodność ich potencjalnych depozycji ustala się w oparciu o normatywne podstawy, a te nie wiążą się ze statusem zawodowym czy społecznym (art. 7 k.p.k.). Zupełnie odmiennie natomiast należy ocenić sytuację, kiedy sędziego nie tylko ze stroną, ale również ze świadkiem łączą bliższe relacje osobiste, chociażby o charakterze towarzyskim. W takiej sytuacji, gdy wspomniane relacje wykraczają zdecydowanie poza płaszczyznę zawodową, będą mogły stanowić podstawę żądania wyłączenia poszczególnych sędziów w oparciu o art. 41 § 1 k.p.k. (postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 29 grudnia 2021 r., II KO 102/21; z dnia 22 października 2021 r., II KO 81/21; z dnia 4 listopada 2021 r., II KO 88/21). Dopiero, jeżeli z powodu wyłączenia sędziów rozpoznanie sprawy w danym sądzie nie byłoby możliwe, sąd wyższego rzędu zobligowany będzie do przekazania sprawy innemu sądowi równorzędnemu na podstawie art. 43 k.p.k. Z akt sprawy nie wynika jednak, aby dotychczas tego rodzaju wniosek (oparty o treść art. 41 § 1 k.p.k.) został złożony. Stwierdzić zatem trzeba, że w realiach tej sprawy, prezentowana w uzasadnieniu postanowienia obawa sądu o społeczny odbiór rozstrzygnięcia w razie rozpoznania sprawy przez sąd właściwy, ma charakter czysto abstrakcyjny. Warto podkreślić, że w swoim orzecznictwie Sąd Najwyższy zwracał już uwagę, że autorytet i powaga wymiaru sprawiedliwości wymaga, aby sądy nie ulegały presji opinii publicznej, ani nie popadały w zwątpienie co do własnych kompetencji w zakresie przeprowadzenia rzetelnego procesu. Racjonalna nieustępliwość w tym względzie sprzyja kształtowaniu się pozytywnego wizerunku organów trzeciej władzy, minimalizując tym samym wątpliwości co do obiektywizmu i niezawisłości w rozpoznawaniu przyszłych spraw, ograniczając tendencję do nadużywania stosowania właściwości delegacyjnej w związku z inicjatywami sądów na tle wątpliwości co do respektowania gwarancji sprawiedliwego procesu (por. postanowienie SN z dnia 28 października 2011 r., III KO 72/11). Z tych powodów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI